Dodaj do ulubionych

Ograniczenie prędkości - ratuje życie

03.12.17, 11:45
To chyba nie jest dla nikogo zaskoczeniem, ale po kolei:
wiadomosci.wp.pl/ke-chce-ograniczyc-predkosc-jazdy-kierowcow-w-polsce-wyjasniamy-co-moze-sie-zmienic-6193955659433601a
Pod powyższym linkiem są informacje na temat planowanych ograniczeń prędkości w terenie zabudowanym i na autostradzie.
1.Ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do 50 km/h
Wielu kierowców nie kojarzy, że w nocy można w polskich miastach jeździć z dopuszczalną prędkością 60 km/h, dodając do tego tolerancję pomiarową +10 km/h wychodzi, że bezkranie przez teren zabudowany w nocy można śmigać 70 km/h.
O tym jak bardzo skraca się czas reakcji o pijanych spacerowiczach, którzy nie mają żadnych odblasków, to już nie będę wspominał. Wie o tym każdy, kto jeździ po Polsce nieco więcej niż 15 tys km rocznie.

Europa chce nam ograniczyć prędkość do 50 km/h przez całą dobę. Ja się z tym w pełni zgadzam, bo uważam, że 10 mniej faktycznie ratuje życie.
Powinniśmy dodatkowo, wzorem wielu krajów zachodnich wprowadzać strefy 30 km/h.

2. Prędkość na autostradzie
Obecnie aż 140 km/h, podniesione raptem kilka lat temu, nie do końca wiadomo dlaczego. Rekomendacja to obniżenie do 120 km/h - również zasadna.
W przypadku autostrad problemem jest różnica prędkości. Z jednej strony jadące na skraju vmaxa ciężarówki 90 km/h, a z drugiej strony bezkarne osobówki 150 km/h. Oczywiście jest cała masa ludzi jadąc znacznie szybciej.
Na tym forum są nawet tacy co się przechwalali trasą do Gdańska ze średnimi prędkościami bliskimi 180-200 km/h.
Gdybyśmy mieli jeszcze autostrady z 3 pasami, to co innego. W Niemczech na wielu odcinkach nie ma w ogóle limitów i jakoś funkcjonują, ale autostrada autostradzie nierówna.

W naszym niby biednym kraju, gdzie osoby fizyczne nie kupują prawie wcale nowych samochodów, a jak już to Fabie, Rapidy i Corsy, okazuje się, że jest cała masa samochodów, dla których ustawienie na tempomacie 180 km/h nie jest jakimś specjalnym wyczynem.

Wyobraźmy sobie, że jedziemy w miarę przepisowo 140-150 km/h prawym pasem, doganiamy ciężarówkę jadącą 85-90 km/h, zmieniamy na lewy, ale lewym gdzie bardzo daleko za nami jedzie wariat 200 km/h, który zanim my skończymy manewr wyprzedzania musi wyhamować do 140 km/h i już mruga długimi. W końcu nawet w jego 15 letnim BMW ponowne rozpędzenie go do 200 km/h trochę czasu trwa.
Edytor zaawansowany
  • grzek 03.12.17, 16:29
    Na siłę zmiana prawa, pod publikę, nic nie daje, dopóki nie egzekwuję się tego, co jest obecnie. W Szwajcarii, Norwegii, Finlandii czy Francji sa podobne przepisy i tam jadący ponad 200 km/h to finansowi samobójcy
  • engine8 03.12.17, 18:12
    Nie wszystkie tereny zabudowane sa sobie rowne.. i caly galimatias co to jest teren zabudowany, i ze sa ograniczenia podwyzszone, obnizone i obowiazujace w jednych godzinach a w innych nie nie ma sensu.
    Bylem w Polsce ostatnio przez 2 miesiace i do mnie to nie dotarlo - tzn zwykle jezdzilem tam aby to bylo bezpieczne bo jak jedziesz 90 czy 100 km/h i widzisz znak miescowosci z "zameczkiem" a za nim nic tylko pustka przez 500m to co masz walic na hamulce aby za znakiem miec ponizej 50km/h i tak sie tyrac przez 50 czy 100 tys miasto bez wzgledu na jakosc, szerokosc drogi, ruch itp?
    Nie latwiej po prostu ustawic znaki wlasciwe dla kazdej drogi i sytuacji?
  • schweppes1 04.12.17, 15:14
    Dlatego właśnie prawie nikt nie szanuje ograniczeń prędkości w Polsce. Bo potrafią na drodze krajowej i w dodatku europejskiej zmulić kilka km do 50 km/h, bo jest kilka domków i to jeszcze w oddali od drogi. 70 to totalne minimum, jakie powinno tam być.
  • klemens1 04.12.17, 10:34
    1. Niech zabudowany będzie zabudowany, wtedy nie ma problemu.
    Obecnie typowy "zabudowany" to las/łąka z domami co kilkadziesiąt/kilkaset metrów.

    2. 140 jest OK, ale powinno być egzekwowane. Tymczasem rozpisujesz się nt. wad jazdy 180-200 po autostradzie.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • liczbynieklamia 04.12.17, 13:24
    To 60km/h w nocy faktycznie wiele nie daje i można je zdjąć, bo więcej z tego komplikacji niż pożytku (choćby ogromne ilości ograniczeń do 50 po miastach).

    Natomiast co do ograniczenia prędkości na autostradach zgadzam się. Fakt jest taki, że rzeczywiście po podniesieniu prędkości do 140km/h liczba ofiar na autostradach spadła. Natomiast był to moment, gdzie po polskich autostradach jeździło się dobrze, bo wszyscy jeździli ze zbliżonymi prędkościami. Niestety ostatnio się to zmieniło - sporo osób uznaje, że skoro można 140, to i 180 nie zaszkodzi, a sporo że przecież nie trzeba jeździć 140 i można 100. Na autostradzie to nie prędkości są niebezpieczne (oczywiście do pewnej granicy), tylko ich różnice. Jest jeszcze druga strona medalu. Od lat jeżdżę samochodami, które nie boją się jazdy z wysokimi prędkościami, są duże i mocne. Pojeździłem ostatnio trochę samochodami bardziej typowymi po autostradach i muszę przyznać, że licznikowe 130km/h, czyli realne 120km/h to maksymalna rozsądna prędkość w tych samochodach. Jest wtedy względnie cicho, samochód względnie dobrze się prowadzi i zużycie paliwa jest sensowne.
  • menago_bb 04.12.17, 14:14
    Hmmm, no to super. A ja widzę jeszcze inny problemik, nazywam tych debili "paparazzi".Jadą ci na zderzaku, niemal czujesz ich cuch na sobie, jak depniesz to oni też, jak zwolnisz to na zderzaku.No to deptasz, najpierw mając takiego ułoma za sobą potem już stale.Jeździłem trochę po Europie i Ameryce ale takiego zjawiska nie obserwowałem.I co KE na takie fatamrugane?


    --
    Nobody is perfect...noobody.
  • schweppes1 04.12.17, 14:50
    > Wielu kierowców nie kojarzy, że w nocy można w polskich miastach jeździć z dopuszczalną prędkością 60 km/h, dodając do > tego tolerancję pomiarową +10 km/h wychodzi, że bezkranie przez teren zabudowany w nocy można śmigać 70 km/h.

    "Tolerancja" 10 km/h dotyczy tylko stacjonarnych fotoradarów. "Suszarki" i nieoznakowane radiowozy mają prawo karać nawet za +5 km/h, ale w praktyce karają zwykle od +21 km/h, bo inaczej się nie opłaca. Fotoradary są ustawione na +11-21. Więc jeżeli nie ma fotoradaru, to można bezkarnie śmigać nocą 80 km/h.

    > Europa chce nam ograniczyć prędkość do 50 km/h przez całą dobę. Ja się z tym w pełni zgadzam, bo uważam, że 10 mniej faktycznie ratuje życie.

    "10 km/h więcej" też może uratować życie - gdy zdążysz przejechać przed ofiarą. Będziesz odpowiadał za czyjąś śmierć, bo ktoś musiał jechać 50 zamiast 60 i nie zdążył przejechać przed pieszym, który wtargnął na drogę?

    > Powinniśmy dodatkowo, wzorem wielu krajów zachodnich wprowadzać strefy 30 km/h.

    Naprawdę myślisz, że uderzając pieszego z prędkością 30 km/h nie zrobisz mu krzywdy? Ty sadysto...

    > Na tym forum są nawet tacy co się przechwalali trasą do Gdańska ze średnimi prędkościami bliskimi 180-200 km/h.

    Ej! Nie wyzywaj mnie od zawalidróg! To nie moja wina, że jakiś (tfu!) socjalista (na pohybel!) zablokował mi samochód do 250 km/h!

    > Gdybyśmy mieli jeszcze autostrady z 3 pasami, to co innego. W Niemczech na wielu odcinkach nie ma w ogóle limitów i
    > jakoś funkcjonują, ale autostrada autostradzie nierówna.

    Większość odcinków bez ograniczenia w Niemczech ma tylko 2 pasy w jedną stronę.

    > Wyobraźmy sobie, że jedziemy w miarę przepisowo 140-150 km/h prawym pasem, doganiamy ciężarówkę jadącą 85-90
    > km/h, zmieniamy na lewy, ale lewym gdzie bardzo daleko za nami jedzie wariat 200 km/h, który zanim my skończymy
    > manewr wyprzedzania musi wyhamować do 140 km/h i już mruga długimi.

    Jest wiele przyjemniejszych rzeczy do wyobrażenia, niż wymuszanie pierwszeństwa przejazdu.
  • sky.83 04.12.17, 15:28
    Szkoda nawet komentować Twoje wypociny Scheppes1. Mam nadzieje, że zabiorą Ci PJ zanim kogoś zabijesz...
  • schweppes1 04.12.17, 17:00
    A co ma PJ do zabicia kogoś???
  • vogon.jeltz 04.12.17, 19:24
    > Naprawdę myślisz, że uderzając pieszego z prędkością 30 km/h nie zrobisz mu krzywdy?

    Ale znasz wzór na energię kinetyczną, głąbie?
  • schweppes1 04.12.17, 20:06
    I z tego twojego wzoru wynika, że pieszemu przy 30 km/h nic się nie stanie, baranie?
  • vogon.jeltz 05.12.17, 12:02
    > I z tego twojego wzoru wynika, że pieszemu przy 30 km/h nic się nie stanie, baranie?

    Nie zginie, głąbie. Szanse przeżycia pieszego potrąconego przez samochód z prędkością 30 km/h są kilkunastokrotnie większe niż szanse przy 60 km/h, gdzie ginie w 19 przypadkach na 20. Tu masz pierwszy z brzegu artykuł na ten temat, a wszystkie inne podają zbliżone dane:
    www.thecarcrashdetective.com/2015/09/pedestrian-fatality-rates-increase-with-speed.html/

    A wszystko to jest bezpośrednią konsekwencją owego wzoru. Na szczęście prawa fizyki są jednakowe dla wszystkich i dotyczą też kierujących pojazdami, o czym - mam szczerą nadzieję - już wkrótce będziesz miał okazję się przekonać.
  • bimota 05.12.17, 12:50
    POWIEDZ LEPIEJ, MEDRCU, KIEDY W POLSCE WPROWADZONO OGR. DO 50 I JAK ZMIENILA SIE PO TYM SMIERTELNOSC NA DROGACH...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • schweppes1 05.12.17, 16:57
    Czyli wg takich sadystów jak wy posadzenie kogoś do końca życia na wózku jest już "akceptowalnym kompromisem". Gratuluję.
  • samspade 05.12.17, 17:48
    Czemu pisanie bzdur idzie w parze z korwinoidalnymi przekonaniami? Bzdur świadczących o nieumiejętności czytania ze zrozumieniem. Ty chociaż wiesz gdzie jest capslok. Tutaj plis dla ciebie.
  • schweppes1 05.12.17, 17:51
    Zadałeś sobie pytanie z błędną tezą, to sobie sam na nie odpowiedz. Skoro czerwona hołota tak boi się o życie i zdrowie pieszych, to dlaczego nie ograniczy prędkości do 1 km/h? Najwyraźniej uznaje pieszych jeżdżących na wózkach inwalidzkich za akceptowalny koszt tych ich chorych wynaturzeń.
  • samspade 05.12.17, 18:22
    Masz rację. Ty masz poglady anarchistyczne.
    A czerwona hołota i inne twoje brednie? Z fizyką nie wygrasz. Głupie sprowadzanie sprawy do wozka inwalidzkiego tego nie zmienią. Nizsza prędkość to mniej rannych i zabitych.
  • schweppes1 05.12.17, 18:46
    Tak, i czerwona hołota dekretem ustaliła jaka proporcja rannych i zabitych jest dla nich akceptowalna, wprowadzając ograniczenie prędkości. Dlatego m.in. ja tak pluję na te zwierzęta.
  • samspade 06.12.17, 09:18
    Ale czemu uważasz że lepiej żeby lidzie gineli niż unikać potrąceń czy zmniejszać ich skutki?
    Czemu uważasz że śmierć pieszego jest lepsza niż wolniejsza jazda?
    A innym zarzucasz zwierzęcość.
  • schweppes1 06.12.17, 09:38
    Ale czemu uważasz, że jeżeli nie ustanowisz zakazu, to ludzie będą się zabijać nawzajem? Ty naprawdę potrzebujesz przepisu, żeby nie zabijać ludzi?
  • samspade 06.12.17, 10:03
    Zadajesz zle pytanie. Uwazam ze jeżeli umożliwi sie ludziom to będą się nawzajwm zabijać. Rzeczywistość to potwierdza. A przepisy? To tylko zapisy na papierze. Anarchista jak ty ma je w dupie. Ale jeżeli spotka beton to poczuje do niego respekt.
  • tbernard 06.12.17, 10:14
    Przepisy drogowe służą temu aby zminimalizować ilość zabitych i rannych. W stu procentach nie da się tego wyeliminować, bo czasami przytrafiają się zdarzenia na prawdę czysto losowe. Ale świadome łamanie przepisów drogowych stawia pod znakiem zapytania losowość ewentualnego zdarzenia.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 10:45
    > Ale czemu uważasz, że jeżeli nie ustanowisz zakazu, to ludzie
    > będą się zabijać nawzajem?

    Oczywiście. Cała historia tego dowodzi. A i obecnie tam, gdzie taki zakaz nie istnieje bądź nie jest egzekwowany, ludzie zabijają się nawzajem.

    > Ty naprawdę potrzebujesz przepisu, żeby nie zabijać ludzi?

    Taki przepis potrzebny był od zawsze większości ludzi do tego stopnia, że nadano mu rangę przykazania pochodzącego od tzw. boga.
  • vogon.jeltz 05.12.17, 20:48
    Popraw mnie, jeśli coś źle rozumiem... Twierdzisz, że lepiej, żeby człowiek, w którego walniesz samochodem, zginął, bo ty lubisz sobie szybko jeździć?
  • car_fox 05.12.17, 18:12
    Nie wiem jak w Polsce i EU sa ustalane limity predkosci ale w naszej okolicy sa mniej wiecej "zasady" na jakich sie to odbywa i to wyglada tak:
    Zaklada sie wiekszosc kierowcow jezdzi z bezpieczna i rozsadna predkoscia... i dodatkowo kazdy limit musi miec sens aby byl praktyczny i rozsadny gdyz z w przeciwnym wypadku ludzie beda go ignoworac.
    W miescie/ powiecie/stanie jest dzial zajmujacy sie ruchem i oni robia analizy prekosci na drodze po czym ustalaja 85%- wy poziom. Tzn predkosc gdzie ok 15% kierowcow przekracza i tak ustalaja Max predkosc... A wiec jak zmierza ze 85%ludzi jedzie ponizej 70mph to max predosc bedzie 70mph.
    Czesto dokladaj dodatkowy margines ok 5mph i w koncu ustawiaja znak na 65mph..
    Oczywiscie sa odstepstwa od tej zasady - Lokalne spolecznosci czy policja moga wymoc obnizenie tych limitow jesli maj ku temu powody. Ale np Policja sama mowi ze niektre limity ignoruja poniewaz maist ni zrobila ostatnio pomiarow albo byly zrobione w zlym czasie i i nie ma problemow pomimo ze auta jada szybciej , wiec tam nie traca czasu..
    Tak ze np jak ktos dostanie mandat za predkosc w miescie to ma prawo isc do sadu (u nas nie policjant a sad karze kierowcow) i zarzdac ostatnich pomiarow - czy sa one zrobione wlasciwie i czy max predkosc jest ustalona wlasciwie a nie nap dlatego ze szef miasta czy ktos kto ustal limity mieszka w tej okolicy i nie chce aby ruch byl szybki ?
  • bimota 04.12.17, 18:11
    UE TRZEBA ZLIKWIDOWAC.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • engine8 04.12.17, 18:14
    Albo ograniczyc predkosc do zera
  • pupid 08.12.17, 10:58
    UE sobie może być, ale nie koniecznie z nami :)

    --
    umowa kupna sprzedaży samochodu
  • kos52 04.12.17, 22:10
    "Oprócz tego, ERBT chce przyznać pieszym pierwszeństwo już na etapie podchodzenia do pasów."

    Na przejściach dla pieszych bez sygnalizacji przez sześć i więcej pasów ruchu na prędkościach nawet 100 km/h ???

    Podobnie wyobrażenie o naszych obszarach zabudowanych i innych rozwiązaniach komunikacyjnych jest zerowe.

    A może KE zajmie się ujednoliceniem przepisów i bezpiecznych rozwiązań komunikacyjnych w UE ??

  • thefect 05.12.17, 22:08
    A dupa tam ratuje. Jak pierdoła za kierownicą to i ograniczenie do 5km\h nie pomoże. Przykład z dzisiaj: pani ucząc się jeżdzić pierdzikiem na kursie wsiadła po zdaniu egzaminu w duże kombi. Efekt parkowania przodem na rynku to 3 auta uszkodzone bo....brak wyczucia gabarytów auta. Kolejne zagrożenie to efekt nowej mody czyli kupowania samochodów z badziewianymi silnikami o pojemności łyżeczki do herbaty z mocą kosiarki do trawy. Jadę wczoraj, 2 tiry z przodu no więc migacz i.....pan przede mną w tajfunie 1,0 wymusza bo nie upewnił się, że ktoś rozpoczął manewr przed nim. No nic dajesz myślę i wyprzedza i wyprzedza i wyprzedza i silniczek już nie może ale wyprzedza (ja odpuściłem i schowałem się z powrotem) i w połowie 2go tira dostał do wyboru walić w rów po lewej albo czołówka - wybrał rów. Mając mocne auto manewr skończony byłby w kilka sekund. Kolejna sprawa to zasrana ekologia i choćby przyczepność auta na tak znienawidzonej autostradzie przez niektórych tutaj :). Zakładają te gumki na felgi i jadą a póżniej na zakręcie się nie wyrobił ojojoj i wyleciał. Samo szkolenie kierowców to porażka. Gdzie nauka kontrolowanego poślizgu?? w sumie ja uczyłem się jej sam na zamkniętych placach znalezionych gdzieś za miastem. PS. lewy pas na autostradzie służy do sprawnego wyprzedzenia a nie do jazdy bo mam 140km\h to mogę - nie nie możesz. Przepis mówi wyrażnie SKRAJNYM PRAWYM PASEM i za jego blokowanie mandat.
  • vogon.jeltz 05.12.17, 22:23
    > pan przede mną w tajfunie 1,0

    Nie bardzo wiem, co to jest "tajfun 1.0". O jaki konkretnie model samochodu ci chodzi? Bo auta z silnikami 1.0, a nawet mniejszymi, zawsze były. Żadna to nowa moda.
  • thefect 06.12.17, 18:52
    VW
  • vogon.jeltz 06.12.17, 19:16
    Ale jaki VW? VW Polo z silnikiem 1.0, na ten przykład, istnieje od ponad 40 lat.
  • waga170 06.12.17, 06:25
    Przyjemny Gsciu! Przykazanie nie zabijaj tez ratuje zycie.
    Ale znak z jakims napisem 30 czy 50 czy 70 czy 200 czy 500 NIE ZMNIEJSZA PREDKOSCI SAMOCHODU W JAKIKOLWIEK SPOSOB. Predkosc samochodu zmniejsza kierowca.

    > Wyobraźmy sobie, że jedziemy w miarę przepisowo 140-150 km/h prawym pasem, doga
    > niamy ciężarówkę jadącą 85-90 km/h, zmieniamy na lewy, ale lewym gdzie bardzo d
    > aleko za nami jedzie wariat 200 km/h, który zanim my skończymy manewr wyprzedza
    > nia musi wyhamować do 140 km/h i już mruga długimi.

    Powinienes albo oddac prawo jazdy i wrocic do furmanki gdzie kun myslal za dziadka i occa, albo poruszajac ustami przy czytaniu powtorzyc az do zrozumienia NIE WYPRZEDZAJ JAK JESTES WYPRZEDZANY, szeryfie pirdolony.
  • schweppes1 06.12.17, 07:51
    Uff, jednak jest ktoś nieprzeżarty tą lewicową, politycznie poprawną, naiwną propagandą. Większość Polaków jest tak zbydlęcona, że chyba nawet odczuwa przyjemność gdy im się czegoś zakazuje. Taki fetysz.
  • samspade 06.12.17, 10:05
    Zabawne ze sam chcesz innym zakazywać. Czyli jesteś zbydleconą lewacką czerwoną hołotą. Hipokryzja level hard
  • schweppes1 06.12.17, 10:18
    Co niby chcę komuś zakazywać?
  • samspade 06.12.17, 10:23
    Przeczytaj lewaku o czym pisal waga.
    Ale ze zrozumieniem czerwona hołoto. I będziesz wiedział o zakazywanie czego chodzi.
  • schweppes1 06.12.17, 10:44
    Jeżeli masz problem, czerwony chamiku, ze zrozumieniem, że ograniczenie prędkości NIE RATUJE życia, to twój problem. Nie mieszaj mnie do swojego świata pełnego naiwnych, tępych i prymitywnych zakazów.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 10:46
    > ograniczenie prędkości NIE RATUJE życia

    Szkoda tylko, że wszystkie dane statystyczne obalają twoją brednię.
  • schweppes1 06.12.17, 11:03
    Może tobie i twoim czerwonym towarzyszom potrzeba ograniczenia prędkości, żebyś nie zabijał ludzi. Możecie sobie nawzajem zakazywać wszystkiego i nawet masturbować się przy tym - guano mnie to obchodzi. Ja nie potrzebuję zakazu zabijania, żeby nie zabijać.
  • samspade 06.12.17, 11:09
    Na drogach są i inni. Są i tacy którzy zapieprzają ryzykując zdrowiem i życiem innych bo zegar biologiczny im się buntuje gdy muszą wstać wcześniej. Tacy którzy nie wiedzą że samochód nie stanie w miejscu. Tacy którzy narzekają gdy muszą zwolnic na S bo jakaś ćmiaja jadąca 120 przed nimi zaczęła wyprzedzać inny pojazd.
    Gdyby wszyscy byli takimi doskonałymi kierowcami jak ty potrafiącymi przewidzieć wszystko, nawet to że pieszy stojący przy przejściu będzie chciał przechodzić to rzeczywiście przepisy były by nie potrzebne.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 11:16
    Spokojnie, sam. Poczekajmy. Im więcej nasz robaczek zapienia się o "czerwonej hołocie" ograniczającej jego niezbywalne przyrodzone prawo do zapiedralania dwieściedwajścia na tempomacie, tym większa jest szansa, że szybciej zakończy swój żywot jako mielonka w puszce ze swojego tempomata. Praw fizyki korwinoid nie przeskoczy, choćby nie wiadomo jak wielkim głąbem był.
  • schweppes1 06.12.17, 11:32
    Robakiem to jesteś ty i cała reszta czerwonego lewactwa, które skazało Europejczyków na śmierć.

    Co do prędkości, to jakoś Niemcy się masowo nie zabijają na odcinkach bez ograniczeń prędkości. To pewnie powoduje error w tym twoim orzeszku między uszami, czerwony chamiku.
  • samspade 06.12.17, 11:33
    A teraz pokaż mi w Niemczech obszar zabudowany bez limitu prędkości.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 11:38
    > czerwonego lewactwa, które skazało Europejczyków na śmierć

    Dobra, przyznaj się, co tam ostatnio przyćpałeś?

    > Niemcy się masowo nie zabijają na odcinkach bez ograniczeń prędkości

    Kolejny raz argument z dupy z niemieckimi autobahnami. Już ci tłumaczyłem, na czym rzecz polega. Nie chce mi się powtarzać, a w skrócie oczywiście jak zwykle chodzi o to, że nikt nie jest na drodze sam, prawicowy przygłupie.
  • schweppes1 06.12.17, 11:41
    No, na autostradzie w Niemczech też nie są sami i ograniczenia nie mają. Już skasowałeś error ze swojego czerwonego orzeszka?
  • vogon.jeltz 06.12.17, 12:04
    Nadal nie rozumiesz, głąbie. Skoro obowiązuje ograniczenie, które zaakceptowali prawie wszyscy, poza garstką przygłupiastych napojów gazowanych - a takie ograniczenie obowiązuje WSZĘDZIE poza jednym krajem, a i tam w ograniczonym zakresie - to użytkownicy dróg mają prawo oczekiwać określonych zachowań od innych użytkowników dróg. W DE wjeżdżając na odcinek autostrady bez ograniczeń też robisz to z pełną świadomością, możesz zatem spodziewać się zapiedralajacych toniców i powinieneś być na to przygotowanym. Na drodze z ograniczeniem stanowią oni niebezpieczną anomalię.

    Do samolotu też chciałbyś wchodzić z klamką, tylko "czerwona hołota" ci nie pozwala?
  • schweppes1 06.12.17, 12:32
    > Do samolotu też chciałbyś wchodzić z klamką, tylko "czerwona hołota" ci nie pozwala?

    A dlaczego by nie?
  • vogon.jeltz 06.12.17, 12:43
    Aha. Czyli każdy powinien mieć, twoim zdaniem, możliwość wejścia na pokład samolotu z bronią palną?
  • schweppes1 06.12.17, 12:50
    Codziennie na ulicy masz wokół siebie policjantów z bronią palną. Nie boisz się, że cię zabiją?
  • samspade 06.12.17, 11:49
    Na upartego można przyjąć że jest tak zajebistym kierowcą. Takim który wie gdzie i jak można jechać. Takim który nie denerwuje się że musi wyłączyć tempomat z 220 bo ktoś jadący 140 chce wyprzedzić inny samochód. Takim który to przewidzi. Takim którego piesi nie zaskakują mimo tego że jeżdżą przez miasto 100. Takim którego nie zaskakuje to że ktoś zatrzymuje się żeby przepuścić pieszego.
    Na pewno można stwierdzić że przytłaczająca większość nie jest takimi kierowcami. I dlatego przepisy są rzeczą konieczną. A że on tego nie rozumie? Chyba nie jest tak zajebisty jak myśli. Ma szczęście.Oby miał je jak najdłużej. Do czasu aż zmądrzeje.
  • schweppes1 06.12.17, 12:03
    Twoje groźby wypadku nie robią na mnie wrażenia, bo równie dobrze mogę tobie grozić, że potrącisz śmiertelnie pieszego przy swoich niewolniczych 50 km/h, gdy zamiast patrzeć na drogę będziesz patrzył czy aby na pewno nie jedziesz przypadkiem 51 km/h.

    Ja od 12 lat i ok. 600 000 km nigdy nie spowodowałem nawet najmniejszej stłuczki i nie miałem ani jednej sytuacji podbramkowej, a przez ~99% kilometrażu srałem i sram dalej na ograniczenia prędkości. ~1% to egzaminy na prawko (pierwszy i za punkty) oraz naiwne kilkaset km podczas eksperymentu gdzie sprawdzałem jak to jest jechać zgodnie z ograniczeniami, podczas którego czułem się jak zniewolona małpa albo jakbym siedział w SKMce, a który ostatecznie przerwałem gdy zostałem wyprzedzony przez TIRa, który prawie zderzył się czołowo z pojazdem z naprzeciwka. Tak się kończy słuchanie czerwonej hołoty i jazda zgodna z przepisami. Nie polecam i nigdy więcej nie popełnię tego błędu.

    Jeżeli już ograniczenia prędkości miałyby mieć dla mnie jakikolwiek sens, to na pewno nie takie niskie. Są takie niskie, bo są uniwersalne - dla wszystkich kierowców w każdych warunkach. Dlatego m.in. ich nie uznaję.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 12:06
    > nie miałem ani jednej sytuacji podbramkowej,

    Łżesz.
  • schweppes1 06.12.17, 12:30
    Mówię o sytuacjach zawinionych przeze mnie, a nie przez jakąś tępą babę w Scenicu.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 12:38
    > Mówię o sytuacjach zawinionych przeze mnie,

    To była sytuacja zawiniona po części przez ciebie poprzez niedostosowanie się do obowiązujących norm.
  • samspade 06.12.17, 12:14
    To na co srasz to twoja sprawa. I obiektu na który srasz. Swoją droga masz dziwne fetysze.
    Trzeba ci przyznać że w swojej anarchistycznej postawie negowania wszystkiego jesteś konsekwentny. I jeśli jesteś konsekwentny na tyle że przyjmujesz że ktoś sra na ciebie i dlatego wyjedzie ci przed maskę jadąc 140 to ok. Jeśli przyjmujesz do wiadomości że pieszy może przechodzić przez jezdnię i jedziesz tak żeby dać rade wyhamować to ok.

  • vogon.jeltz 06.12.17, 12:27
    > To na co srasz to twoja sprawa.

    Z tym sraniem to ja bym podszedł do tego tak: zgodnie z teoriami psychoanalizy może to świadczyć u naszego produkta Pepsico o fiksacjach w fazie analnej. Jego fantazje seksualne o gwałceniu wnuczków uzupełniają tylko ten obraz. Zaś brak szacunku dla reguł społecznych znamionuje dalece posuniętą psychopatię.
  • samspade 06.12.17, 12:30
    Należy dodać bicie kobiet i dzieci jako grę wstępną.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 12:39
    To są detale, ale faktycznie razem tworzą w miarę pełny profil psychologiczny tonica.
  • schweppes1 06.12.17, 12:47
    Dzieci nie, ale kobiet owszem, jak lubią takie zabawy. Nazywa się to BDSM. Osobiście nie lubię.
  • schweppes1 06.12.17, 12:34
    No i nareszcie zrozumiałeś mój punkt widzenia. Teraz pozostaje ci jeszcze zrozumieć, że to nie brak zakazów zabija ludzi, tylko inni ludzie.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 12:42
    > to nie brak zakazów zabija ludzi, tylko inni ludzie.

    Zakazy są właśnie po to, żeby ludzie wiedzieli, w jakich granicach powinni się poruszać, by zminimalizować ryzyko np. zabicia innych ludzi.
  • samspade 06.12.17, 12:49
    vogon.jeltz napisał:

    > > to nie brak zakazów zabija ludzi, tylko inni ludzie.
    >
    > Zakazy są właśnie po to, żeby ludzie wiedzieli, w jakich granicach powinni się
    > poruszać, by zminimalizować ryzyko np. zabicia innych ludzi.

    Nie zakazy ale przepisy. Zakazy są tylko częścią tych przepisów.
    Tonik ma w dupie przepisy.
  • samspade 06.12.17, 12:45
    Ale ja to wiem debilku. Dlatego trzeba przeciwdziałać. Przepisy nic nie znaczą jeżeli można je bezkarnie łamać.
    Gdyby groziło ci wjechanie w beton wtedy zwolnisz. Nawet taki prymityw jak ty ma respekt przed betonem.
    oraz wyższe kary. Gdyby za przekroczenie o 50 z OZ sprawa była kierowana do sądu a samochód na parking policyjny do czasu rozprawy też było by lepiej. Z drugiej strony nic nie pomoże na takich jak ty. Przekonani o swoich umiejętnościach w końcu zrobią komuś krzywdę.
  • tbernard 06.12.17, 19:18
    > Ja od 12 lat i ok. 600 000 km nigdy nie spowodowałem nawet najmniejszej stłuczk
    > i i nie miałem ani jednej sytuacji podbramkowej, a przez ~99% kilometrażu srałe
    > m i sram dalej na ograniczenia prędkości.

    W rodzinie miałem takiego, który bardzo podobnie postępował aż przytrafił się ten pierwszy raz. Zabił przy tym sam siebie i pasażera.
    Ponadto sporo takich miszczów za sytuację podbramkową to uznaje, gdy sami by mieli do rowu uciekać przed czymś większym z przeciwka, a jeśli udało się na milimetry i przy aktywnej wymuszonej współpracy, to tylko wynik ich wspaniałego refleksu i umiejętności. Należy więc takie przechwałki traktować z odpowiednim dystansem.
    Swoją drogą bardzo ciekawe było by zestawienie, jaki odsetek wypadków drogowych spowodowali ci, dla których to jest pierwszy raz, oraz ilu z nich miało do tej pory całkowicie czystą kartotekę z punktami. Być może ubezpieczalnie powinny lepiej różnicować składki.
  • schweppes1 06.12.17, 19:48
    Jakieś 3000 osób ginie rocznie na drogach i, cóż, życie. Trzeba było uważać. Jak widać, ograniczenie prędkości jednak nie uratowało im życia, więc polecam nie patrzeć ślepo na ograniczenia prędkości, tylko na drogę... No i trzeba pamiętać o tym, że te ograniczenia wymyślili urzędnicy. Czerwoni. Bardzo czerwoni. Już to powinno wzbudzić podejrzenia i nieufność co do tych ograniczeń. Wszak jeszcze nie zdarzyło się w historii świata, żeby urzędnik zrobił cokolwiek dobrze. Na pohybel!
  • tbernard 06.12.17, 23:57
    schweppes1 napisał:

    > Jakieś 3000 osób ginie rocznie na drogach i, cóż, życie.

    Jak znowu prawko stracisz, to też cóż, życie. Firma da ci porządną hulajnogę służbową, tylko nalegaj aby miała amortyzatory.

    > Wszak jeszcze nie zdarzyło się w historii świata, żeby urzędnik zrobił cokolwiek dobrze. Na pohybel!

    Bardzo odważnie zdarza Ci się rzucić kwantyfikatorem nieco za ogólnym. Do tego stopnia, że sam przyznałeś, że błąd popełnił urzędnik, który zdecydował, że możesz dostać prawko do ręki ;)
  • schweppes1 07.12.17, 07:24
    Nie stracę. Od kiedy jest yanosik, dostaję średnio jeden mandat co dwa lata, zamiast jedno prawko co dwa lata. Używam go od 2013 roku i mandat dostałem dwa razy - raz, bo yanosik stracił łączność i miałem wyłączone powiadomienie o tym, drugi raz dopiero co się rozstawili i jeszcze nikt nie kliknął :)
  • tbernard 07.12.17, 08:33
    schweppes1 napisał:

    > Twoje groźby wypadku nie robią na mnie wrażenia, bo równie dobrze mogę tobie gr
    > ozić, że potrącisz śmiertelnie pieszego przy swoich niewolniczych 50 km/h, gdy
    > zamiast patrzeć na drogę będziesz patrzył czy aby na pewno nie jedziesz przypad
    > kiem 51 km/h.

    Za to gapienie się na yanosika zamiast na drogę, to dopiero podnosi bezpieczeństwo.

    A nawiasem mówiąc jak nie potrafisz utrzymać prędkości 50 km/h bez gapienia się na licznik, to zastosuj tempomat, bo z tego co już kiedyś pisałeś masz takie coś na wyposażeniu.
  • schweppes1 07.12.17, 09:25
    Na yanosika nie trzeba się gapić. Tam są komunikaty głosowe.

    A 50 km/h to jest tempo dobre dla pół-ślepych emerytów.
  • samspade 07.12.17, 09:37
    schweppes1 napisał:


    > A 50 km/h to jest tempo dobre dla pół-ślepych emerytów.

    Bo kiedy za kierownica siedzi miszcz droga hamowania się skraca. Nie chodzi mi o ślepe przestrzeganie 50 ale tylko debil przekonany we własne nadprzyrodzone możliwości może uważać że złamie prawa fizyki. Mam nadzieje że kiedy będziesz ginął nie skrzywdzisz nikogo innego. W twoim przypadku będzie to dobór naturalny czy jak tam debile wolą mówić chcącemu dzieje się krzywda.
  • schweppes1 07.12.17, 09:53
    Tu chodzi o czas reakcji, czerwony prymitywie, który z wiekiem się naturalnie wydłuża.

    Dobór naturalny czasami jednak działa wadliwie, skoro takie miernoty jak ty dalej żyją na tym świecie.
  • samspade 07.12.17, 09:59
    Ten czas lewacka świnio aż tak ci się nie wydłuży. Obyś morderco nie spotkał dziecka na swojej drodze.
    Ale debil korwinoid i tak nie zrozumie że są miejsca gdzie można jechać 70 a są takie gdzie 30 to za dużo.
    Dochodzi jeszcze jedna rzecz jak zaśmiecanie środowiska hałasem ale ty z tych prymitywów uważających że dźwięk silnika to coś ważnego.
    Trzeba pluć na takie śmieci jak ty. Na pohybel
  • schweppes1 07.12.17, 10:08
    Ty czerwony śmieciu, a dorosłego to już mogę spotkać na swojej drodze? Wyceniasz życie dzieci wyżej niż dorosłych, podła, czerwona kanalio? Tacy jak ty wymordowali nam miliony obywateli, kmiocie zafajdany. Na twój grób nawet nikt nie splunie, podły, czerwony prymitywie.

    Skoro ja jestem mordercą nie powodując nawet stłuczki po przebiegu, który przeciętny Kowalski przejeżdża przez całe życie (i zwykle z wieloma stłuczkami), to ty jesteś pedofilem. Dobrze ci tak, chamiku jeden?
  • samspade 07.12.17, 10:12
    Ulżyj sobie bydlaku. Dębowi ujmy nie przynosi że ociera się o niego dzika świnia.
  • vogon.jeltz 07.12.17, 10:15
    Pozapluwaj się jeszcze, przestępco drogowy. Jesteś taki przy tym zabawny. Szkoda, że już niedługo... A nie, to w sumie dobrze, że szybko wyeliminujesz z puli swoje zdegenerowane geny. I to na twój grób nikt nawet nie splunie - ty przecież jesteś tylko zasobem, który niedostatki osobiste, emocjonalne i intelektualne musi sobie rekompensować "wydajnością" i "przedsiębiorczością".
  • schweppes1 07.12.17, 10:25
    Widzisz, czerwony pajacu, ty za to nie jesteś zabawny, tylko żałosny. Przede wszystkim dlatego, że martwisz się, że wg ciebie już niedługo zginę w wypadku wiedząc, że przejechałem bezszkodowo dystans, który przeciętny Kowalski pokonuje przez prawie całe życie i to zwykle z co najmniej kilkoma stłuczkami (co przy tak dużym przebiegu oznacza, że jeżdżę o wiele bezpieczniej). Natomiast to, co się stanie po twojej śmierci z twoimi dziećmi, spływa po tobie jak po kaczce. No ale to normalne u takich czerwonych bydlaków z zapędami do mordowania dzieci. Rozumiesz chyba więc, że opinia takich zwierząt jak ty jest kompletnie nieistotna.
  • samspade 07.12.17, 10:29
    Znów problemy z czytaniem. Nikt nie będzie się martwił gdy zginiesz na filarze.
    Będziemy się martwić gdy przy okazji skrzywdzisz innych.
    I tak wyżej cenimy ludzkie życie niż istnienie takich jak ty.
  • bimota 07.12.17, 10:41
    JAK CI INNI ROZWALAJA SIE NA DRZEWACH, TO SIE NIE MARTWICIE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • samspade 07.12.17, 10:44
    Bo jak mawia twój idol chcącemu nie dzieje się krzywda.
  • bimota 08.12.17, 15:19
    CZYLI Z POWODU PRZEKROCZENIE GINIE SIE NIECHCACY, ALE NA DRZEWACH CHCACY... OT - CZERWONA LOGIKA..

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • samspade 09.12.17, 11:21
    Wali mnie kolor twojej logiki capsloku
  • schweppes1 07.12.17, 10:49
    To, że wy, czerwone świnie, wyceniacie ludzkie życie jest powszechnie wiadome.

    Natomiast to, że nie poruszasz tematu kierowców, którzy zabiją innych ludzi przestrzegając przepisów, oznacza, że jesteś zmanipulowanym przez TVNowską propagandę, naiwnym przygłupem.
  • vogon.jeltz 07.12.17, 10:54
    > To, że wy, czerwone świnie, wyceniacie ludzkie życie jest powszechnie wiadome.

    O nie, kochany. To przecież według twojego ideolo ważniejsze od ratowania życia jest niepłacenie podatków i że jak chory nie zapłaci sam, to może se zdechnąć.
  • schweppes1 07.12.17, 11:30
    Bredzisz. Takimi ludźmi zajmują się prywatne fundacje, które wykorzystując egoistyczną potrzebę robienia sobie dobrze poprzez pomaganie innym, robią to dla zysku.
  • vogon.jeltz 07.12.17, 11:32
    > Bredzisz. Takimi ludźmi zajmują się prywatne fundacje

    O, z której równoległej rzeczywistości nadajesz?
  • samspade 07.12.17, 11:01
    schweppes1 napisał:

    > To, że wy, czerwone świnie, wyceniacie ludzkie życie jest powszechnie wiadome.

    Kłamiesz. Nie wyceniamy ludzkiego życia.

    > Natomiast to, że nie poruszasz tematu kierowców, którzy zabiją innych ludzi prz
    > estrzegając przepisów, oznacza, że jesteś zmanipulowanym przez TVNowską propaga
    > ndę, naiwnym przygłupem.

    Bredzisz. Jak można zabić jadąc przepisowo?
  • schweppes1 07.12.17, 11:32
    Poprawka: przestrzegając ograniczenia prędkości.
  • samspade 07.12.17, 11:41
    schweppes1 napisał:

    > Poprawka: przestrzegając ograniczenia prędkości.

    Czyli jednak napisałeś bzdury.
    Nie dalej jak wczoraj pisałem o przestrzeganiu przepisów ogólnie. Tak więc znów kulą w płot.
    Napisałem też że nie oczekuję żeby wszyscy trzymali się prędkości co do kilometra. Ale widziałeś czerwoną plamę na swoim zepsutym monitorze i nie przeczytałeś tego. Tyle że ja nie neguję potrzeby stosowania ograniczeń prędkości czy stref 30.
  • bimota 08.12.17, 15:22
    Bredzisz. Jak można zabić jadąc przepisowo?

    NP WJEZDZAJAC ROWEREM POD AUTO NA PRZEJEZDZIE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • samspade 08.12.17, 16:49
    A teraz powiedz capsloku w jaki sposób nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu jest jazdą zgodną z przepisami?
  • bimota 08.12.17, 17:38
    A SKAD MAM WIEDZIEC ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • samspade 09.12.17, 11:21
    Po raz kolejny capslok nie wie co pisze. Po co tracić na ciebie czas głąbie.
  • bimota 09.12.17, 11:41
    A TY SAM DO SIBIE GADASZ, BIEDAKU >?

    JA WIEM CO PISZE, TO TY BREDZISZ OD RZECZY...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • samspade 09.12.17, 15:11
    Ziew. Nudny jesteś. Najpierw chcesz udowodnić tezę a potem mówisz że w sumie nie wiesz jak. A na koniec tradycyjnie swojemu rozmówcy zarzucasz że bredzi
  • bimota 10.12.17, 11:46
    PO RAZ KOLEJNY UDAWADNIASZ, ZE SENSOWNEGO ZDANIA SKLECIC NIE POTRAFISZ. ALE ZEBY TWIERDZIC, ZE NA PRZEJEZDZIE ROWEROWYM PIERWSZENSTWO MA AUTO... TEGO NAWET... A NAWET ZWLASZCZA PO TOBIE SIE NIE SPODZIEWALEM... CORAZ GORZEJ Z TOBA, CHOC WYDAWALO SIE TO NIEMOZLIWE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • samspade 10.12.17, 14:27
    Wskaż mi gdzie twierdzę że na przejeździe rowerowym pierwszeństwo ma samochód. Dokładny cytat debilku.
  • vogon.jeltz 07.12.17, 10:52
    > przejechałem bezszkodowo dystans, który przeciętny Kowalski
    > pokonuje przez prawie całe życie

    Ale wiesz, że jeśli 10 razy z rzędu wypadnie orzeł, to wcale nie zmienia prawdopodobieństwa wypadnięcia reszki w kolejnym rzucie, czy z rachunkiem prawdopodobieństwa też jesteś na bakier?

    > Natomiast to, co się stanie po twojej śmierci z twoimi dziećmi

    ... to nie jest twój interes, mały gnojku - zgodnie zresztą z twoim własnym ideolo. A ja o swoje dzieci zadbać potrafię, już ty się nie bój. Ty lepiej pilnuj, żebyś swojego zdegenerowanego materiału genetycznego gdzieś przypadkiem nie posiał.

    > z zapędami do mordowania dzieci

    Potencjalnym mordercą dzieci jesteś co najwyżej ty, jeżdżąc w ten sposób. Jeśli zaś chodzi o aborcję, to twoje zygotariańskie zacietrzewienie tylko potwierdza psychopatyczny rys twojej osobowości.
  • schweppes1 07.12.17, 11:18
    > Ale wiesz, że jeśli 10 razy z rzędu wypadnie orzeł, to wcale nie zmienia prawdopodobieństwa wypadnięcia reszki w kolejnym > rzucie, czy z rachunkiem prawdopodobieństwa też jesteś na bakier?

    Nie, gdyż jest to zbyt wielka próba (przebieg), żeby był to tylko zbieg okoliczności. Więc idź i zajmij się tymi co spowodowali wielokrotnie stłuczki i wypadki nie przekraczając prędkości, bo ja jak na razie nie spowodowałem żadnej, mimo że przejechałem kilka razy więcej km od nich. I żadne twoje mokre sny o moim wypadku tego nie zmienią. Prędzej oni spowodują kolejne zdarzenia, niż ja moje pierwsze w życiu.

    > ... to nie jest twój interes, mały gnojku - zgodnie zresztą z twoim własnym ideolo. A ja o swoje dzieci zadbać potrafię, już > ty się nie bój. Ty lepiej pilnuj, żebyś swojego zdegenerowanego materiału genetycznego gdzieś przypadkiem nie posiał.

    Zajebiście o nie zadbałeś, wychowując ich na ateistów i jednocześnie godząc się na zalew Europy ludźmi, którzy chcą takim obcinać głowy. Gratuluję twoim dzieciom ojca-debila, który ma w dupie co z nimi będzie po jego śmierci. Obrzydliwe, niedojrzałe i nieodpowiedzialne zachowanie. Szkoda, że ty już posiałeś swój czerwony materiał genetyczny.
  • vogon.jeltz 07.12.17, 11:56
    > Więc idź i zajmij się tymi co spowodowali wielokrotnie stłuczki

    W ograniczeniach nie chodzi o "stłuczki", bo tych nie unikniemy, tylko o minimalizację ryzyka utraty życia. Czyjeś nawet sto stłuczek nie jest problemem, jeśli nikomu nic się stanie, jeśli ktoś natomiast zginie zabity przez psychopatyczny tonik - to już jest problem.

    > zalew Europy ludźmi, którzy chcą takim obcinać głowy.

    Z tymi ludźmi to jest tak, że ja WIEM, jak jest, bo ich znam, a ty masz chore wyobrażenia z propagandowych materiałów przeznaczonych do robienia wody z mózgu podobnym tobie przygłupom.

    > niedojrzałe i nieodpowiedzialne zachowanie.

    Powiedział szczeniak, który każdego dnia naraża siebie i postronnych ludzi na śmierć. Jeśli chodzi o los moich dzieci - mam nadzieję, że dożyją dnia, gdy ryzyko śmierci w wypadku samochodowym spowodowanym przez nieodpowiedzialnego Tonika Yanosika na tempomacie spadnie tak bardzo, że będzie mniejsze niż obecne ryzyko śmierci przez dekapitację z rąk fanatycznego islamisty. Póki co to pierwsze jest kilka rzędów wielkości większe, tak że ten...
  • tbernard 07.12.17, 10:39
    > Skoro ja jestem mordercą nie powodując nawet stłuczki po przebiegu, który przeciętny Kowalski przejeżdża przez całe życie ...

    No to z tego wynika, że jesteś ponadprzeciętny. Wielu jest takich, którzy tak bardzo w to uwierzyli, że gdy ten pierwszy raz się przytrafił, to od razu z trupami.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 11:11
    > Ja nie potrzebuję zakazu zabijania, żeby nie zabijać.

    Ty jesteś co najwyżej małym śmiesznym debilkiem, któremu wydaje się, że jest najważniejszy i że jego działania nie mają żadnego wpływu na zachowania innych, jak i odwrotnie. Zachowujesz się jak proepidemik, który nie przyjmuje do wiadomości, że jego nieszczepione dziecko nie choruje TYLKO DLATEGO, że wszyscy naokoło swoje zaszczepili, dzięki czemu wytworzyła się odporność populacyjna.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 11:28
    > Ja nie potrzebuję zakazu zabijania, żeby nie zabijać.

    Aha, no i najwyraźniej potrzebujesz, bo póki co jeździsz tak, by zabić. Jesteś jeżdżącym mordercą, synku, a to, że jeszcze nikt przez ciebie nie zginął, to tylko efekt nieprawdopodobnego szczęścia. Naprawdę szczerze życzę ci rychłej śmierci, najlepiej w wypadku samochodowym, zanim twój tempomat zamorduje jakąś bogu ducha winną osobę. I tak nie ma z ciebie żadnego pożytku.
  • samspade 06.12.17, 10:53
    Nie dość że lewak to jeszcze nie umie czytać ze zrozumieniem. A ograniczenia? Historia dowodzi ich skuteczności.
    Brednie hołoty takiej jak ty tego nie zmienią.
  • tbernard 06.12.17, 11:13
    Tu muszę się zgodzić, że ograniczenie prędkość nie ratuje życia. Ale niepodważalne jest, że stosowanie się do przepisowych prędkości zmniejsza ryzyko wystąpienia zdarzenia mogącego skutkować śmiercią lub kalectwem.
    Tak jak strzelanie z kałacha tak aby pociski przelatywały centymetr od ucha nie powinno nikogo zabić. Niby ktoś ze świetnym celem nikomu krzywdy w ten sposób nie zrobi, ale jest jeszcze element zastraszania innych, oraz możliwość pomyłki, że tym razem świetna forma nie dopisze. Ciekawe czy nawet tak liberalne państwo w kwestii posiadania broni jak USA pozwala aby na przykład na przemowie prezydenta ktoś mógł wyciągnąć swoją legalną broń i postrzelać w kierunku centymetr od głowy prezydenta. Przecież taki strzelający mógłby powiedzieć, że ma świetnego cela i lubi sobie postrzelać aby inni podziwiali jego ponadprzeciętną celność, która nikomu nie zagraża, bo on jest strzelający ale celnie i bezpiecznie.
  • nazimno 07.12.17, 08:36
    W takiej sytuacji szeryfowie amerykanscy
    maja tak zlego "cela", ze moze to byc
    kilka cali w roznych kierunkach i ja bym
    nie ryzykowal.
  • samspade 06.12.17, 09:19
    A czemu nie wyprzedzaj? Chce wyprzedzać to wyprzedza.
  • waga170 06.12.17, 09:25
    > A czemu nie wyprzedzaj? Chce wyprzedzać to wyprzedza.

    Zupelnie jak nie sraj przy stoliku w restauracji. Chce mu sie srac to niech sra.
  • samspade 06.12.17, 09:51
    Skoro już przeszedłeś do swojego srania. To czemu innym zabrankasz skoro sam w tym samym momencie srasz przy stoliku obok?
  • waga170 06.12.17, 10:04
    Byles, widziales, powachales, polizales, sprawdziles stoliki i popatrzyles na branki?
    No bo podobno innym zabrankam.
  • samspade 06.12.17, 10:07
    Bazuję na tym co piszesz.
    Czemu ktos ma nie wyprzedzać skoro chce. Czemu ma nie wyprzedzać skoro mu sie spieszy a przed nim ktoś jedzie wolniej. Odpowiesz?
    Tak myślałem.
  • waga170 06.12.17, 10:45
    Wzorem Galtomone'a rozbioreTwoja odpowiedz na drobne nie zdania a nawet polowki zdan.

    > Czemu ktos ma nie wyprzedzać skoro chce.

    OOOOO, kochaniutki, czemu ktos ma nie zmieniac sobie kola na srodku drogi skoro CHCE?

    Czemu ma nie wyprzedzać skoro mu sie s
    > pieszy a przed nim ktoś jedzie wolniej. Odpowiesz?

    Odpowiem, niejako od konca. Trudno wyprzedzic kogos kto jedzie szybciej, to po pierwsze.
    Po drugie, skoro zes zaspal, obesral gacie i je suszyl a potem sie skapowal ze ze przed pojsciem do roboty nie wyschly,, czy z jakiegokolwik innego Twojego powodu, ja mam jechac szybciej????

    > Odpowiesz?

    Odpowiedzialem.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 10:52
    > Odpowiedzialem

    Kłamiesz
  • samspade 06.12.17, 10:55
    waga170 napisała:

    > > Odpowiesz?
    >
    > Odpowiedzialem.

    Bredzisz.
    Nie odpowiedziałeś i nie odpowiesz.
  • waga170 06.12.17, 12:01
    > Nie odpowiedziałeś i nie odpowiesz.

    Mialem zamiar odpowiedziec, i to w bardzo ciekawy sposob, ale nie chce sie sprzeciwic Twojemu "i nie odpowiesz" i teraz pojde sie uchlac do reszty a potem sprawdze w komputrze, bo moze jednak odowiedzialem? Keep me informed, czk czk. I won do roboty Eugeniuszu..
  • nazimno 06.12.17, 10:21
    waga, idz do lekarzy... kilku roznych najlepiej...bedzie terapia...


  • waga170 06.12.17, 11:19
    Przestalem chodzic do lekarzy jak sie dowiedzialem przy piatym ze tak samo jak poprzednich czterech, tez juz nie zyje.
  • tbernard 06.12.17, 09:55
    > Powinienes albo oddac prawo jazdy i wrocic do furmanki gdzie kun myslal za dzia
    > dka i occa, albo poruszajac ustami przy czytaniu powtorzyc az do zrozumienia NI
    > E WYPRZEDZAJ JAK JESTES WYPRZEDZANY, szeryfie pirdolony.

    Art. 2.
    Użyte w ustawie określenia oznaczają:
    ...
    wyprzedzanie – przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku;


    Faktycznie, jeśli ktokolwiek jedzie obok sąsiednim pasem to należy poczekać z rozpoczęciem wyprzedzania. Nie wiem tylko dlaczego o tym piszesz odnosząc się do zupełnie innej sytuacji. Gość pisał, że ten jadący znacznie szybciej niż przepisy dopuszczają był daleko z tyłu.
  • waga170 06.12.17, 10:16
    > się do zupełnie innej sytuacji. Gość pisał, że ten jadący znacznie szybciej ni
    > ż przepisy dopuszczają był daleko z tyłu.

    A gdzie mial byc, daleko z przodu?

    Gdyby wszyscy zawsze zachowywali sie przepisowo to niejaki Princip nigdy by nie postrzelil niejakiego Ferdynanda.
  • tbernard 06.12.17, 18:38
    Pokazałem chyba wyraźnie czym wyprzedzanie jest według przepisów. Swoją drogą przepis nie precyzuje, że wyprzedzany ma się poruszać szybciej od wyprzedzanego, tylko ma poruszać się obok w tym samym kierunku. Innymi słowy według przepisów wyprzedzany też w tym momencie wyprzedza, bo porusza się obok wyprzedzającego w tym samym kierunku. Chyba oczywiste jest więc, że według naszych przepisów wyprzedzanie jest zabronione :)))
    O ile policjant mógłby odpuścić temu, który porusza się z maksymalną dopuszczalną prędkością a mimo to stał się wyprzedzanym (chociaż według przepisów też wyprzedzającym) przez pojazd szybciej jadący, to temu szybciej jadącemu jako inicjatorowi już powinien przywalić mandat za jazdę z nadmierna prędkością oraz wyprzedzanie gdy jest wyprzedzanym i bardzo często zwiększanie prędkości podczas bycia wyprzedzanym ;)
  • vogon.jeltz 06.12.17, 10:49
    > NIE WYPRZEDZAJ JAK JESTES WYPRZEDZANY, szeryfie pirdolony.

    Skoro szweps na tempomacie był daleko z tyłu, to przyjemny nie był wyprzedzany, idioto piedrolony. I dlaczego ktoś w ogóle miałby się przejmować takimi szwepsami? Ich należy zwalczać i tępić, a nie przyzwalać i ustępować.
  • waga170 06.12.17, 11:01
    Lekko sie gubie w drabince wpisow, ale mam nadzieje ze nazwanie mnie idiota pie...nym odnosilo sie do mnie, jezeli tak to prosze potwierdzic bo jestem gotow z tej okazji przez dzien nie pic! Odpowiedz jaknajszybciej bo mnie suszy.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 11:12
    Przeczytaj jeszcze raz ten stek kretynizmów o furmankach, który wyrzygałeś wcześniej - może cię oświeci.
  • samspade 06.12.17, 11:14
    Zbyt pijany jest.
  • misiaczek1281 06.12.17, 14:08
    myślę że to nie tylko prędkość zabija...zabija głupota i chamstwo...jeśli tak się zachowujecie na drodze jak na tym forum to nic dziwnego że mamy tyle wypadków...leczenie kompleksów na drodze, agresja, poczucie wyższości i ignorancja to przyczyny większości wypadków (brawura, nieprawidłowe wyprzedzanie, brak odstępu od poprzedzającego pojazdu + nie ustąpienie pierwszeństwa czyli brak kultury...)...poza tym każdemu się gdzieś spieszy (jazda na centymetry)...+ alkohol ...
  • misiaczek1281 06.12.17, 15:07
    aaa....i każdy kierowca powinien przechodzić co 3 lata obowiązkowe badania psychologiczne badające refleks, cechy osobowości...odporność na stres...poziom agresji i sposób reakcji na drodze...jednostki patologiczne które nie zdają tego testu + alkoholicy powinny być pozbawiane prawa jazdy...dziś jest tak że nawet gdy jesteś alkoholikiem i leczysz się w poradni lub jesteś/byłeś umieszczony w ośrodku odwykowym, albo pijesz dzień w dzień to nikt ci z tego powodu prawo jazdy nie zabiera...a powinni zabierać a przynajmniej zawieszać na 3 miesiące bo nigdy nie wiadomo kiedy taki pajacyk wsiądzie w auto i tragedia gotowa......uzależnienie powinno powinno oznaczać automatyczne zawieszenie uprawnień (do czasu przedstawienia zaświadczenia lekarskiego że jesteś zdrowy, wyleczony z nałogu)....Amen.
  • schweppes1 06.12.17, 15:23
    Jeżeli już bawimy się w jakiś komunistyczny wynalazek jak prawo jazdy, to owszem, zarówno egzamin jak i badania powinny być regularnie powtarzane. W dodatku zupełnie nie rozumiem, dlaczego nowi kierowcy nie muszą przechodzić testów psychologicznych i psychomotorycznych.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 15:44
    > dlaczego nowi kierowcy nie muszą przechodzić testów psychologicznych

    Dla ciebie to lepiej przecież.
  • schweppes1 06.12.17, 16:23
    Akurat średnio co dwa lata przechodziłem takie testy z bardzo dobrymi wynikami, gdy zdawałem egzamin po przekroczeniu 24 pkt., jak jeszcze nie było yanosika. A przy pierwszym egzaminie takich testów nie ma, co jest absurdem, czyli w sumie normą, gdy rządzi czerwona hołota.
  • vogon.jeltz 06.12.17, 16:29
    > Akurat średnio co dwa lata przechodziłem takie testy z bardzo dobrymi wynikami

    Albo kłamiesz teraz, albo kłamałeś w testach.
  • samspade 06.12.17, 17:08
    Tonw złym swietle stawia te testy
  • samspade 06.12.17, 16:29
    Ale wychodzi ze te testy sa rzeczywiście niepotrzebne. Skoro nawet debil psychopata je przejdzie.
  • tdf-888 06.12.17, 22:07
    Hehehe
    Ale lykacie prowokacje jak palikany a schweppes nawet nie ma prawa jazdy nigdy nie miał samochodu ani nawet nie prowadzil co najwyżej siedział z tyłu a na codzień jeździ eskaemka 😂

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • samspade 07.12.17, 09:44
    Być może masz rację. Z tego co on pisze jest skończonym kretynem psychopatą. Nawet bimota nie jest tak tępy. Rzeczywiście trudno uwierzyć że taka osoba może istnieć. Przy toniku nawet korwin z jego demencją mówi rozsądnie.
  • schweppes1 07.12.17, 09:57
    Mam o tobie jeszcze gorsze zdanie. Bo ty nie dość, że jesteś pospolitym idiotą, to jeszcze do tego czerwonym, a to już oznacza, że jesteś śmieciem. Myślisz, że ktokolwiek traktuje poważnie opinię takiego kmiotka jak ty? Żyj sobie dalej w swoim małym, niewolniczym światku, ale nie zatruwaj z łaski swojej innym życia swoimi czerwonymi bzdurami.
  • samspade 07.12.17, 10:03
    I znów przedstawiciel nie napisał nic z sensem.
    Ale gdyby w tym pijackim łbie było choć trochę treści nie był by przedstawicielem tonikiem.
    Ale poużywaj sobie na mnie kmiotku. Nie wzrusza mnie to. Niestety trzeba przyjąć że taka kreatura żyje na tym świecie i liczyć że jak najszybciej zginie na filarze. Oraz mieć nadzieję że nie skrzywdzi nikogo innego.
  • schweppes1 07.12.17, 10:12
    A najgorsze, że żyją też na tym świecie takie małe, czerwone prosiaczki jak ty, których celem ich marnego życia jest zatruwanie życia innym. Gdyby nie takie wieśniaki jak ty, bylibyśmy dziś na poziomie gospodarczym gdzieś między Włochami a Francją, a tak trzeba się tłuc krajówkami za TIRami, bo takie buraki jak ty są powszechnie tolerowane.
  • vogon.jeltz 07.12.17, 10:16
    > a tak trzeba się tłuc krajówkami za TIRami

    Ty to się co najwyżej tłuczesz na skraju z tirówkami.
  • samspade 07.12.17, 10:19
    To jedyny sposób dla niego żeby bez ogłuszania kobiety mógł.
  • schweppes1 07.12.17, 10:27
    Nie mierz innych swoją miarą.
  • samspade 07.12.17, 10:18
    Tak sobie tłumacz prostaczku buraczku chamiku.
    I ciesz się że ogół społeczeństwa jest tolerancyjny bo inaczej taka kreatura jak ty nie miała by szans chodzenia po ziemi.
  • vogon.jeltz 07.12.17, 10:08
    > Myślisz, że ktokolwiek traktuje poważnie opinię takiego kmiotka jak ty?

    No faktycznie, za to twoje poglądy mają masowe poparcie po prostu. 2% w społeczeństwie (toż nawet psychopatów jest więcej), a tu na forum twoim ziomalem jest zaledwie bimota (który nieprzypadkowo rymuje się z "idiota").
  • schweppes1 07.12.17, 10:14
    O nie, to znowu ty. Aż mi ekran poczerwieniał.
  • vogon.jeltz 07.12.17, 10:17
    Widocznie kupiłeś jakieś gunwo z zepsutą matrycą. To nie nasza wina.
  • tbernard 07.12.17, 11:06
    schweppes1 napisał:

    > O nie, to znowu ty. Aż mi ekran poczerwieniał.

    Z okulistą mógłbyś porozmawiać o tym, że wszędzie na czerwono widzisz. Może dałby cenną wskazówkę, żeby ściągnąć w końcu te czerwone okulary. Czas dokopać teraz zielonym, bo się ostatnio mocno rozpanoszyli.
  • samspade 07.12.17, 10:15
    Myślę że poglądy jak on ma jeszcze mniej społeczeństwa. Weź pod uwagę że dla tego prymitywa nawet korwin to czerwona hołota. I lewak
  • bimota 06.12.17, 18:21
    I CO TAM JEST NA TYCH TESTACH ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • schweppes1 06.12.17, 18:57
    Rozmowa z psychologiem, w której musiałem mówić dokładnie przeciwnie niż to co myślę, test z masą kretyńskich pytań, na które musiałem odpowiadać dokładnie odwrotnie niż uważam, żeby było to spójne z rozmową, a na końcu różnego rodzaju fizyczne testy na refleks, odruchy, orientację, adaptację wzroku itp. 2 godziny kompletnej straty czasu. Na szczęście te czasy już minęły, od kiedy jest yanosik.
  • bimota 06.12.17, 19:05
    TAK PRZYPUSZCZALEM... CZYLI STANDARDOWY TEST...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • schweppes1 06.12.17, 19:13
    To jest test sprawdzający czy umiesz być fałszywy i wiarygodny zarazem :)
  • misiaczek1281 07.12.17, 09:09
    schweppes1 bo testy to kara tylko dla piratów drogowych którzy tracą prawo jazdy za punkty :) nowy jeszcze nie ma punktów więc karać go nie ma za co i testów nie musi robić:)
  • misiaczek1281 07.12.17, 09:12
    że niby janosik usprawiedliwia popełnianie wykroczeń?
  • schweppes1 07.12.17, 09:37
    Oczywiście że nie. Usprawiedliwia je ich absurdalność. Yanosik to tylko narzędzie do optymalizacji kosztów, a konkretniej obrony przed haraczem za wysoką wydajność.
  • tbernard 07.12.17, 10:58
    Tacy filozofowie od optymalizacji kosztów spowodują jedynie parcie na zwielokrotnienie ilości aktywnych fotoradarów do tego stopnia, że yanosik będzie rzucał ostrzeżeniami co 100 metrów.
  • vogon.jeltz 07.12.17, 11:22
    > Tacy filozofowie od optymalizacji kosztów spowodują jedynie
    > parcie na zwielokrotnienie ilości aktywnych fotoradarów do tego
    > stopnia, że yanosik będzie rzucał ostrzeżeniami co 100 metrów.

    Problem jest niestety gorszy. Istnienie takich psychopatycznych kreatur, które w dupie mają zasady ustanowione przez społeczeństwo, wymusi w końcu wprowadzenie w samochodach obowiązkowych systemów permanentnej inwigilacji typu czarne skrzynki, GPS-y itd. Bo skoro gnoje nie stosują się do reguł po dobroci, to trzeba ich potraktować przymusem. A ciężko jest to zrobić wybiórczo, łatwiej po prostu nakazać obowiązkowe montowanie określonych rozwiązań we wszystkich samochodach. Z tym, że to już może nie odpowiadać znacznie większej liczbie ludzi niż tylko tonik, niemota i ich przygłupiasty guru z wąsem. W ten sposób wszystkie napoje gazowane tak czy owak przydzwonią łbem o beton, gorzej, że my wszyscy też zapłacimy za ich nieodpowiedzialne wybryki, bezgraniczne samolubstwo i przekonanie o własnej wielkości.
  • schweppes1 07.12.17, 09:23
    Testy to nie kara, tylko sprawdzenie kogoś. Uważasz, że nowych kierowców nie należy sprawdzić?
  • bimota 06.12.17, 18:05
    powtorzyc az do zrozumienia NIE WYPRZEDZAJ JAK JESTES WYPRZEDZANY, szeryfie pirdolony.

    CZYLI NIGDY NIE WOLNO WYPRZEDZAC...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • misiaczek1281 07.12.17, 12:50
    w terenie zabudowanym 50-60 jeżdżę bo zawsze może ktoś wyskoczyć...ale na autostradzie nie ma pasów i skrzyżowań więc nie ma się z kim zderzyć....a nawet jeśli to jaka róznica czy się zderzę przy 140 czy 180....tak czy siak w starym polo i tak nie mam szans...
  • przyjemny_gosc 07.12.17, 23:07
    Chodzi o czas reakcji i różnicę prędkości.
    To jest właśnie sytuacja którą przedstawiłem. Jadąc 140 km/h prawym pasem i doganiając ciężarówkę chcę ją wyprzedzić, patrzę w lusterko i widzę pojazd, który jednak uważam, że jest daleko ode mnie. Na tyle daleko, że spokojnie zdążę wyprzedzić. Okazuje się jednak, że kierowca śmiga nie 140, a 180-200 km/h dogania mnie więc szybciej niż zakładałem, musi wyhamować przynajmniej do mojej prędkości.

    Jadąc 140, a nie 200 dajesz sobie też więcej czasu na reakcję. Możesz zdążyć wyhamować przed kimś kto z jakiegoś powodu wjechał na lewy pas. Nie jest istotne, że to jego wina i wymusił pierwszeństwo, ważne jest, że dzięki Twojej reakcji unikasz kolizji/wypadku.
  • bimota 08.12.17, 15:26
    NIE WYMUSIL PIERWSZENSTWA !

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • przyjemny_gosc 09.12.17, 11:10
    Jeżeli jedziesz autostradą lewym pasem i z prawego ktoś wjeżdża na lewy i zmusza Cię do hamowania, to jak inaczej to nazwać?
    Inna sprawa, dlaczego wjechał na lewy pas, mimo, że Ty już na nim byłeś. Czy dlatego, że nie spojrzał w lusterko, czy dlatego, że źle oszacował Twoją prędkość.

    Tak naprawdę na podstawie prostej matematyki w szkole, trudne jest wyliczenie w którym punkcie spotkają się 3 pojazdy w jednej linii, każdy z nich porusza się inną prędkością. Człowiek szacuje takie sprawy "na oko", w większości zachowując postawę defensywną nie dzieje się nic złego, ale czasami czyjś niezamierzony błąd powoduje tragedię.
    Najczęściej do wypadków jednak dochodzi, gdy dwie osoby jadą na granicy dopuszczalnych norm, bądź je ignorują.
    Tak będzie, gdy jeden kierowca będzie zasuwał 200 km/h, a drugi zauważy COŚ w lusterku, ale stwierdzi: "aaa, zdążę". Gdyby jeden z nich stosował się do przepisów, nie jeździł nonszalancko i zachował zasadę ograniczonego zaufania, to do wypadku by nie doszło.
  • samspade 09.12.17, 11:23
    Tyle że ten jadący lewym pasem nie ma prawa wymagać od innych przestrzegania przepisów. A przynajmniej nie powinien mieć. Skoro sam przepisy ma w dupie. Ale niemoctwo oczekuje tego od innych
  • bimota 09.12.17, 11:39
    SAM SOBIE ODPOWIEDZIALES... MOZE ZLE OSZACOWAC PREDKOSC, A WG PRZEPISOW MA PRAWO SIE SPODZIEWAC, ZE TAMTEN JEDZIE PRZEPISOWO...

    A JAK BEDZIE JECHAL 500 KM/H I W MOMENCIE ROZPOCZECIA MANEWRU BEDZIE ZA HORYZONTEM, TO TEZ WINA WOLNIEJSZEGO... ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • przyjemny_gosc 09.12.17, 13:05
    > A JAK BEDZIE JECHAL 500 KM/H I W MOMENCIE ROZPOCZECIA MANEWRU BEDZIE ZA HORYZONTEM, TO TEZ WINA WOLNIEJSZEGO... ?

    Zgodnie z obowiązującymi przepisami? Tak.
    Dlatego w przypadkach wypadków/kolizji z udziałem motocyklistów winę ponoszą zawsze kierowcy samochodów. Wiadomo, że motocykliści jeżdżą nieprzepisowo i za szybko, ale to zawsze kierowca puszki jest obarczany winą za nieustąpienie pierwszeństwa.

    Dlatego też apel do wszystkich szybkich, ale bezpiecznych. 10 mniej, naprawdę ratuje życie.
  • schweppes1 09.12.17, 22:23
    A dlaczego nie 20?
  • samspade 09.12.17, 22:37
    Wcale nie zawsze.
  • tbernard 10.12.17, 03:22
    przyjemny_gosc napisał:

    > > A JAK BEDZIE JECHAL 500 KM/H I W MOMENCIE ROZPOCZECIA MANEWRU BEDZIE ZA H
    > ORYZONTEM, TO TEZ WINA WOLNIEJSZEGO... ?
    >
    > Zgodnie z obowiązującymi przepisami? Tak.

    Bredzisz i o przepisach masz pojęcie mniejsze niż kursant.
  • przyjemny_gosc 10.12.17, 21:30
    Uzasadnij
  • tbernard 10.12.17, 22:01
    Art. 4.
  • vogon.jeltz 08.12.17, 09:41
    > a nawet jeśli to jaka róznica czy się zderzę przy 140 czy 180

    Istotnie, różnicy nie ma - zostanie z ciebie mielonka i to w każdym aucie, nie tylko w Polo. Z tym, że zderzeń przy 140 czy 180 też praktycznie nie ma, bo niemal zawsze zderzenie jest poprzedzone hamowaniem, choćby i w ostatniej chwil. Różnica natomiast jest - czy i na ile zdążysz wyhamować.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.