Dodaj do ulubionych

O/T Czym dzisiaj leczycie kaca?

01.01.18, 10:48
Szczesliwego Nowego Roku!

Ja surowym zurkiem prosto z butelki ale to chyba nie to....
Edytor zaawansowany
  • 01.01.18, 11:35
    Jak na fakt, ze w 6 osob wypilismy wczoraj 2,5l Jacka Danielsa + Prosseco i ok. 4 rano dopijalem chlodne Chardonnay to jestem wciezkim szoku, ze nie mam zadnego kaca.

    Niemniej jednak postanowienie z zeszlego roku sprawia, ze w styczniu nie pije wogole, a potem zobaczymy co dalej.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 01.01.18, 12:17
    Jak o 4 nad ranem coś jeszcze dopijałeś,to ty nie masz jeszcze kaca,po prostu jesteś nawalony:))

    Ja zapraszałem gości do siebie i powiedziałem,że mogę ich porozwozić do domów (szok,bo jestem zapalonym piwoszem) I piłem sobie piwka....bezalkoholowe.Tak więc o kacu mowy nie ma:) Najlepszego w Nowym Roku.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • 01.01.18, 13:22
    Ja sobie dobre piwo dziś wieczorem sprawię :)
    Na razie chyba wezmę psa na smycz, córkę za łapę i pójdziemy na jakiś dłuższy spacer.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 01.01.18, 14:29
    A ja mam wino piwo... i nic. Rzucam zbedne kalorie.
    Chce sprawdzic czy gym da wieksze efekty bez alkoholu niz przez ostatnie 3 miesiace...


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 01.01.18, 14:25
    Wlasnie powinienem byc.. a wiem, ze nie jestem.
    Jako, ze nie mam potrzeby jazdy autem to nie chce mi sie leciec dmuchac na komende. Ale dosc dobrz siebie znam.
    Jakos to byl jeden z tych dni, kiedy mozna pic a alkohol nie zabija i dosc szybko sie go pozbywamy.

    Juz o 10 bylem na spokojnym spacerze z psem... bez sensacji.
    Do tej pory ani glowa nie boli... ani nic...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 01.01.18, 16:29
    galtomone napisał:

    > Wlasnie powinienem byc.. a wiem, ze nie jestem.
    > Jakos to byl jeden z tych dni, kiedy mozna pic a alkohol nie zabija i dosc szyb
    > ko sie go pozbywamy.

    A dziwiłeś się kiedyś że policja lapie pijanych za kierownicą.
    Ci złapani myśleli tak samo.
  • 01.01.18, 16:47
    Dokładanie,czasami tak jest.Kiedyś daliśmy naprawdę ostro "w palnik" i koło 11 musieliśmy gdzieś jechać.Mówię do niepijącego kumpla, prowadź.On na to,przecież dobrze wyglądasz.Ja na to,że i rewelacyjnie się czuję.Na alkomacie te rewelacyjne samopoczucie,pokazało 0,9!! promila :))
    Na szczęście od lat mam alkomat,na takie właśnie wypadki.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • 01.01.18, 18:37
    Dlatego gdybym mial jechac to bym tyle nie pil a jak byloby emergency to bym poszedl dmuchac.
    Tym niemniej jednk wiem jak sie czuje i znam swoj organizm. Pare razy juz profilaktycznie dmuchalem w takich sytuacjach i nigdy sie nie pomylilem - zawsze 0,0

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 01.01.18, 16:59
    Jack Daniels is your answer. Ale ja sie nie pytam jak sie czujesz ilu was bylo co piliscie i czego nie bedziesz pil w styczniu!!!!!!
    Jakbym sie zapytal jak moge zatamowac krwotok to bys napisal A ja nie mam krwotoku???
  • 01.01.18, 18:51
    Ty nie zapytales "jak moge zatamowac krwotok" ale "Jak dzisiaj tamujecie krwotoki?" i odpowiedz " Ja nie ma krowotku jest jak nabardziej wlasciwa.

    Gdybys zapytal W jaki sposob tamujecie krowotoki (dzisiaj albo kiedy sie wam zdarza ) to dostalbys inna odpowiedz.
  • 01.01.18, 21:32
    Raz ze pytanie bylo zadane na kacu a dwa ze na pytanie jak tamujecie krwotoki z natury jest zaadresowane do tych co tamuja krwotoki. "Dzisiaj" eliminuje odpowiedzi typu poplywaj w jeziorze albo nazrywaj malin w ogrodzie wiec tez ma jakis tam sens.
  • 01.01.18, 21:40
    Oh,, Zycze szybkiego pozbycia sie kaca... Ja nie mam i nie czuje Twojego bolu..
  • 01.01.18, 13:20
    Niczym.
    Znowu "wyciągnąłem krótszą słomkę" i byłem za kierowcę. Wróciliśmy do domu grubo po 3-ej (ja tylko lampkę szampana o północy wypiłem), to sobie nalałem jeszcze szklankę whisky przed pójściem spać.

    A na kaca zawsze pomagała mi mocno posłodzona kawa i (o ile dało się przełknąć) jakieś śniadanie.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 01.01.18, 13:39
    Nie leczę bo nie piłem. I bardzo dobrze mi z tym. Może dzisiaj wieczorkiem piwo zrobione przez kumpla.
  • 01.01.18, 16:48
    Nie mam kaca...
  • 01.01.18, 16:55
    Specjalnie dla Engine pytanie: Czy masz kaca? Tak zeby nadac sensu Twojej juz podanej odpowiedzi....
  • 01.01.18, 17:11
    No napisalem ze nie mam zadnego kaca... Nie pije na tyle aby go miec.
  • 01.01.18, 18:39
    To zeby twoje odp. dalej miala sens.

    Dlaczego nie masz kaca?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 01.01.18, 18:44
    Poniewaz albo nie przekroczylem granicy po ktorej sie pojawia.
  • 01.01.18, 18:51
    Powinienes miec kaca, aby wykazac
    pelna solidarnosc z umeczonym
    spoleczenstwem, ktore pije z rozpaczy,
    ze ma taki rzad.
    Gdyby mialo inny rzad, to by nie pilo.
    Twoja wina zostala udowodniona.
    I zadnych pokretnych tlumaczen, engine8.
    Cokolwiek powiesz.../wiesz jak to leci.../
  • 01.01.18, 18:58
    Kierowcy majcy kaca powinni w wiekszosci wypadkow oddac prawo jazdy poniewaz kwalifikuja sie jako recedywa jako ze kac jest to rzecz bardzo przewidywalna i jesli nie potrafi na to reagowac to i nie wiedza kiedy naciskac hamulce i martwi sie jak sie wylizac z ran powypadkowych po raz ktory?
  • 01.01.18, 20:29
    engine8 napisał(a):

    > Kierowcy majcy kaca powinni w wiekszosci wypadkow oddac prawo jazdy

    Nigdy kaca nie miales?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 01.01.18, 20:30
    Chyba, ze masz na mysli tylko tych co prowadza na kacu...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 01.01.18, 21:40
    Bardzo dawno temu....
  • 01.01.18, 21:58
    Wtedy po wypiciu wydawalo mi sie ze lazienka sie kreci jak karuzela i zeby sie z kibla nic nie wylewalo to siedzialem na ziemi i go trzymalem dopuki moglem....
    Rano prosilem wszytkich dookola aby znalezli siekeire i odrabali mi leb jako ze to bylby o wile mniejszy bol i cierpienie.
    A tu przychodzi koles , patrzy i mowi "Oj jak ja tobie zazdroszcze, juz dawno takiego kaca nie mialem"
    I kiedy zaczyna mi swergolic pod sufitem to sobie zawsze to przypominam i daje po hamulcach...
    No a ze radacy ciagle wierz ze klina klinem to i na drugi dzien jest sie z kim napic...choc wtedy zwykle ci skacowani wiedza ile moga wypic zeby ni emiec znow kaca....widocznie Polacy mysla rozsadnie jedynie po pijaku/
  • 01.01.18, 19:04
    A jesli to umeczone i pijace spoleczenstwo wyrazi solidarnosc i bedzie sie cieszyc z powodu naszego rzadu to i ja z solidarnoeci z wasza rozpacza wypije z za wasze cierpienia.
  • 01.01.18, 19:49
    Tak czy inaczej - pijesz - jestes swoj.
    Nie pijesz - cos knujesz.
    Wybor nalezy do Ciebie.
    Kac to wyraz patriotyzmu.
    Nigdy nie bylo inaczej
    ... i nie bedzie...?
  • 01.01.18, 20:35
    ...z niepijącymi i mało pijącymi jest tak jak z wegetarianami.

    Zawsze się wπerdolą pomiędzy wódkę i zakąskę ze swoim "tadam!".

    Możesz siedzieć w restauracji koło milionera i nie wiedzieć, że jest milionerem, ale jak siądziesz koło wegetarianina to od razu "tadam! a najlepsze kotlety sojowe... a najlepsze burgery z tofu... a mleko sojowe... a ciasto z marchewki...".

    To samo z wątkiem o kacu.

    Zamiast podać sprawdzone recepty, o co pyta autor wątku, włazi tu jeden abstynent za drugim i "tadam! a najlepiej to nie pić/pić mało!", "a ja już x lat nie piję i dobrze się bawię", "żeby się dobrze bawić nie trzeba pić".

    Zero poszanowania dla tego, że niektórzy lubią od czasu do czasu rzucić na ruszt krówkę/świnkę/baranka/konika i popić czymś więcej niż woda święcona.

    "Tadam! Ja mam lepszy sposób na życie, a wy robicie to źle!".

    "Tadam! Patrz i podziwiaj, jaki ja jestem wspaniały, a jacy wy podli!"

    Prośba:
    Załóżcie sobie na forum kółko wzajemnej adoracji dla zaleczonych AA, względnie dla trawożerców i nie psujcie zabawy innym :)
    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 01.01.18, 21:04
    Że też chciało ci się tak długi autopamflet smarować.
  • 01.01.18, 21:18
    To, że wczoraj nie piłem (za dużo) nie oznacza, że nie zdarza mi się wypić więcej.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 01.01.18, 21:31
    Ok,poczułem się wywołany jednak.Tak więc na kaca, duuużo witaminy C,więc albo gorzka herbata z cytryną lub po prostu C-1000 x3 najlepiej wzięte podczas picia (ogranicza kaca) Jeżeli ktoś może się przemóc na jedzenie,jajecznica , z nie do końca ściętego jajka. Zupa extra pikantny gulasz węgierski,wskazana (zamiast jaja).
    Prostsze,glukoza z apteki,pić w dużych ilościach + magnez + potas (podstawa wytrącona przez alko)

    Nie polecam ale, dobry,mocny klin i iść dalej spać.Zazwyczaj prześpi się,tą najgorszą część:) Pomogłem?

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • 01.01.18, 21:48
    Z nieba spadles dobry czlowieku, diamencie wsrod popiolow! Bo na razie to tylko jeden sprawiedliwy polecil slodka kawe
    i spacer. Chyba to za delikatne na mojego giganta.
    Zaaplikowalem sobie Krwawa Mary, dwa jajka na surowo i potas i magnez w pigulkach, tak jakby zadzaialalo.
    Zrwanzuje sie wszystkim rada: Nie mieszajcie, pijcie tylko jeden trunek jaki tam macie ulubiony, a w przypadku szampana tylko udawajcie ze go pijecie.
  • 01.01.18, 21:52
    A ze mieszkam wsrod meksykanow to widze ze po kazdym swiecie oni oteieraja restaracje wczesnie rano i serwuja za pol ceny "Menudo soup" - cos bardzo zblizonego do polskich tlustych flakow - ichne sa czerwone z ilosci chili....
  • 01.01.18, 21:48
    Ja pije ale czesto i z umiarem. M. in. dlatego ze cholernie nie lubie kaca
    Na kaca nie ma lekarstwa. Nawet lekarze nie wiedzo co sie dzije na kacy i nie maja sami lekarstwa chociaz kaca to dosc czesto..
    nie zabraniam innym ciepriec.. ale zawsz esie dziwie to co napisalem ze niby ci co jezdz odwaznie i wiedza w aucie kiedy moga i jak mocno podgazowac i zwykle wiedza keidy odpuscic i wyhamowac.... a przy kieliszku to juz nie...
    Ja sobie dzis siedz eod rana i pociagam piwko za piwkiem z wielk przyjemnoscia..

    Tu jesli chodzi o kolka to tu juz jest kolko wzajemnego poszanownia prawa i przepisow przciez?
  • 01.01.18, 22:01
    To tak jak ja - dwa-trzy piwa, albo nieduża szklaneczka whisky do poduchy? Często.
    Piwo (albo nawet trzy czy cztery) ze znajomymi? Często.
    Ale sponiewierać się i "pokazać jak świnka wygląda"? Góra dwa-trzy razy do roku... najczęściej święta albo jakieś rodzinne uroczystości. Inna sprawa, że jak piję "solidniej" to raczej nie mieszam - wódka albo whisky cały wieczór... i najczęściej następnego dnia kaca nie mam. Z resztą metabolizm mam taki, że raz po weselu (zakończonym o 4-ej) po 15-ej za kierownicę wsiadłem (wcześniej przebiegłem się na komisariat rzecz jasna).

    Na studiach też byłem z tych co (za modnym wtedy przebojem Kazika) "wypił litra i stoi".

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 01.01.18, 22:06
    A po co Ty na komisariat? Podzielic sie tym co zostalo?
  • 01.01.18, 22:30
    Nie mam alkomatu w domu, w Polsce zaś każdy komisariat ma obowiązek udostępnić alkomat do badania kierowców.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 01.01.18, 22:41
    Tzn jedziesz pod komende i dmuchasz a oni patrza ? I jak wydmuchasz powyzej normy to do ciupy?
  • 01.01.18, 22:49
    engine8 napisał(a):

    > Tzn jedziesz pod komende i dmuchasz a oni patrza ? I jak wydmuchasz powyzej n
    > ormy to do ciupy?

    Są geniusze, którzy przyjeżdżają sami, bez pasażera czy drugiego kierowcy. No i wtedy, wiesz...
  • 02.01.18, 08:45
    > Są geniusze, którzy przyjeżdżają sami, bez pasażera czy drugiego kierowcy. No i
    > wtedy, wiesz...

    Wynik musi być w normie. Ci co mają ponad limit, to automatycznie tracą ten elitarny tytuł ;)
  • 01.01.18, 22:52
    Tj. biorę psa, spacerkiem na komisariat, psa przywiązuje przy drzwiach, dyżurnemu mówię co i jak, dmucham i wychodzę. Choć jak napisał agios - są tacy geniusze, że przyjeżdżają samochodami, żeby się zbadać :) Serio.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 02.01.18, 21:12
    Okazuje się, że można przebić przyjeżdżających własnym autem na rauszu.
    www.lublin112.pl/przyszedl-na-posterunek-sprawdzic-trzezwosc-trafil-do-wiezienia1/

    Polska, kraj gdzie rzeczywistość potrafi bić na łeb najlepsze dowcipy.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 03.01.18, 00:47
    Można mieć pewne wątpliwości, czy sąd nie popełnił pomyłki. Gość powinien raczej być skierowany na obserwację do specjalistycznego ośrodka psychiatrycznego.
  • 03.01.18, 08:43
    qqbek napisał:

    > Tj. biorę psa, spacerkiem na komisariat, psa przywiązuje przy drzwiach,

    Ja juz z psem nie...
    Kiedys tak sie wybralem, ale nie bylo gdzie psa zostawic przed wiec wlaze z nim na "poczekalnie".
    am oczywiscie tez nie ma go gdzie przywiazac...
    Alkomat mieli przedpotopowy - takie wielkie, cos na stole w jednym pokoju...
    I ten jeden policjant - juz niezadowolony, ze mu dupe zawracam - mowi prosze za mna....

    I nagle sie bezczelnie pyta 'Gdzie z psem???" - no na koncu jezyka mialem, zeby burknac, ze przeciez musze isc za nim bo sam nie trafie... czy cos w tym stylu ale wybakalem, ze nie ma go gdzie zostawic....
    A ten cos o obrazie urzedu sie pieklil. Od tego czasu jak ide tam z psem to jeszcze syna zabieram - niech chlonie obywatelska postawe :-) Ale czesciej (a wsumie bylem ze 4 razy) po prostu nie biore psa.

    Swoja droga zawsze to bylo rano dla swietego spokoju.
    Do 0:00 / 1:00 robilismy z kumplem flaszke jakiegos whisky 0,7 (pijac rowno) i kolo 10:00 / 11:00 juz zawsze mialem 0,00.

    Jeszcze mi sie nie zdarzylo dmuchnac by cos pokazalo - i nich tak zostanie.




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 01.01.18, 22:13
    Są dwa sposoby. Nie tyle walki z objawami ile prewencji. I nie następnego dnia a zaraz przed pójściem spać. Tłuste jedzenie, szklanka wody z cytryną (nawodnienie czegoś tam pod czaszka, żeby nie bolało po przebudzeniu). No i sen. A tak naprawdę to na kaca jest jeden skuteczny sposób. Wytrzymanie do 15.00.
  • 01.01.18, 23:00
    Gó.no prawda,że lekarze nie mają sposobu na kaca:)
    Kilka kroplóweczek (nie zawsze trzeba) i jesteś jak nowy.Tyle,że to 1 stopień do AA.Bo po kilkunastu minutach,jesteś jak "nowy" albo nawet lepiej:P. Mimo wszystko,nie polecam,bo działa ale... Kwestia osobowości.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • 02.01.18, 02:28
    O tej porze chyba mozna temat zamknac - powinno byc po kacu
    Till next time :) .
  • 02.01.18, 04:25
    O tej porze to sie obudzilem oblany zimnym potem bo mialem sen...A w nim:
    Tone w zamarznietym Zalewie Zegrzynskim, macham rekami i krzycze. Na brzegu stoi masa ludzi, co drugiego to skads znam. Jeden robi zdjecia, drugi sie smieje, trzeci sie mnie pyta czy nie wiedzialem ze lod jest cienki dzisiaj, nastepny poucza innych stojacych na brzegu zeby za blisko wody nie podchodzic, jeszcze jeden proponuje kursy na karte plywacka, ale ku... NIKT NIE RZUCA LINY.
  • 02.01.18, 06:26
    Ah, rzeczywiscie za duzo czasu spedzasz na forum..
    Proponuje mocna kawe i dlugi spacer... a teraz ja ide spac. Zobaczymy co mnie sie przysni..
  • 02.01.18, 07:37
    Hahahaha polski zlodziej czesci samochodowych,co w hameryce ma dom za mmilion dolarow i to miedzy meksykanami heheheheehehe
  • 02.01.18, 18:07
    Jak widać niektórych kac trzyma dłużej. Mam nadzieję że to tylko kac.
  • 02.01.18, 21:14
    Tym razem chodzi o wage w kg (tudzież innych jednostkach) i ich ilosc a nie kolege W170.

    Czy sklaniacie sie ku opinii, tzw. miejskiej legendzie, ze wielki chlop moze wypic wiecej niz maly chlop?

    Z moich osobistych doswiadczen, obserwacji i wiedzy ze studiow z zakresu fizjolgi wynika, ze ilosc posiadanych kg ma sie nijak (czyt. jest bez zwiazku) z mozliwosciami dotyczacymi przyswajania alkoholu.

    I druga sprawa... Testowaliscie jakies "ludowe" metody na to by moc wypic wiecej?
    Swego czasu pamietam jak koledzy radzili, by wypic troche oleju przed piciem.
    O ile dobrze pamietam dla delikwenta jednego co sie odważył (wbrew moim i kolegów namowom) skonczylo sie to nagłą klepą, zgonem i sporą sraczką.

    Ja - jak nie wypada przestac pic jako pierwszy (swoja droga ciesze se, ze mam juz takie grono znajomych, iz od dawna nie jest to problem) to zawsze bardzo duzo pilem wody czy czegokolwiek w czasie picia wodki. Sporo sie sika, ale jakby chyba sporo alkoholu tez sie wysikuje nim sie wchłonie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 02.01.18, 21:39
    Z kilku moich "dużych"kolegów,każdy może naprawdę duuużo.Co nie znaczy,że to jest reguła.
    Co do miejskiej legendy,nie,nie jest legendą.Olej wytwarza "ściankę" ,przez którą alkohol wchłania się dużo wolniej.Niestety ma to też swoje konsekwencje.Ta dużo większa ilość alkoholu, w końcu i tak się wchłonie i wtedy pojęcie kaca,nabiera innego wymiaru:P.

    Picie dużej ilości wody (najlepiej z cytryną) oczywiście,że pomaga.Nawet zalecane jest po piciu alkoholu,przed położeniem się spać.Kaca nie wyeliminuje ale zdecydowanie złagodzi.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • 02.01.18, 22:15
    Ja na studiach miałem taki "drink team" u siebie na roku.
    Ja (średniej budowy, średniego wzrostu (wtedy), D. - byk jakich mało, dwa wzrostu i bicek taki, jak u normalnego człowieka udo i M. - drobna dziewucha z Podlasia). Każdą imprezę na roku kończyliśmy... jak już nikt nie mógł, to myśmy we trójkę jeszcze na stację benzynową o 4-ej nad ranem drałowali, bo niedopici byliśmy.

    Ogólnie - im większa "masa", tym więcej alkoholu "wejdzie" (z zaznaczeniem jednak, że w tkance tłuszczowej alkohol nie rozpuszcza się dobrze - we wszystkich pozostałych tkankach - i owszem, więc "mięśniak" upije się mniej niż "tłuścioch", przy założeniu tej samej masy i tolerancji na alkohol). Ale jest jeszcze sprawa indywidualnej tolerancji alkoholu i tego, jak szybko organizm jest sobie z nim w stanie poradzić. W tym M. nie pobił na studiach nikt. Drobna dziewucha a przepijała drągali.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 03.01.18, 06:39
    To jest niemierzalny metabolizm. Ja w wieku 20 lat bylem w stanie zjeść 4-5 gyrosow na przekąskę. Wieczorem 2-3 litry młodego wina, koniec ok 02.00 i o 05.00 pobudka na autobus na 06.00. 5 km spaceru z wioski do Ethniki Odos, zeby wrócić do Aten.
  • 02.01.18, 23:03
    > wynika, ze ilosc posiadanych kg ma sie nijak (czyt. jest bez zwiazku) z mozl
    > iwosciami dotyczacymi przyswajania alkoholu.

    Jakis tam zwiazek jest. Wiekszy chlop ma wieksza watrobe? Tak jak wiekszy chlop moze wiecej zjesc? Mala osoba co moze duzo wypic trafia sie rzadziej niz duza osoba co moze malo wypic.
    A moze to kwestia treningu? tempa picia? podkladu? Genow z pewnoscia tez, bo niektorzy Azjaci maja zero tolerancji.
    Co do tluszczu to swieta prawda, ja kiedys najadlem sie zimnej gesi a pozniej na imprezie pilem wodke jak wode.

  • 03.01.18, 08:58
    waga170 napisała:

    > Jakis tam zwiazek jest. Wiekszy chlop ma wieksza watrobe?

    Nie ma. Tzn. moze mic ale nie ma to zwiazku z tym jak jest duzy.

    Gdyby bylo to kazdy duzy chlop mialby wacka na metr i glowe wielkosci wiadra.
    Jak mowisz duzy - gruby. To watroba jest raczej rozmiaru standardowego za to mocno otluszczona i nie tak sprawna.

    > Tak jak wiekszy chlop
    > moze wiecej zjesc?

    Znow... zwiazek jest ale w odwrotna strone. Duzo jesz, rozpychasz worek + slabszy metabolizm to sie robisz duzy. Żełądek ma standarodwy rozmiar u wszystkich ( jak i inne narzady) - jasne, jest jakas tolerancja ale nie ma wprost przlozenia.

    Np. serce. Mozesz byc wielki i miec male...ale mozesz byc "standarodowy" i miec duze bo i genetyka postawila ci wsrod tych z wiekszym i trening zrobil swoje.

    Ja np. jestem bardzo szczuply... a w czasie badan na uczelni (i potwierdza sie to w rzeczywistosci) okazalo sie, ze mam pluca jak miechy i zrobienie 50 m pod woda (wtedy) to byla betka.
    A i teraz - mimo 20 lat za biurkiem i palenia nadal spokojnie robie 30-35 m i to juz po mocnym (basenowym) plywaniu - czyli ok 1,5 km

    > Mala osoba co moze duzo wypic trafia sie rzadziej niz duza
    > osoba co moze malo wypic.

    Znow... w indywidualnym odbiorze mozesz tak myslic. Populacejnie (duza proba) nie ma reguly.

    > A moze to kwestia treningu? tempa picia? podkladu? Genow z pewnoscia tez, bo ni
    > ektorzy Azjaci maja zero tolerancji.

    Genów głównie + dnia na ktory trafiasz.

    Czasem mam tak, ze po kieliszku wina czuje, ze dosc a czasem moge siedziec... pic i szybciej trzezwieje niz lykam ;-)

    W kazdymr razie dzis zaczal sie 2 dzien eksperymentu. Styczen (nie liczac nowego roku - bo skonczylismy pic rano a skoro tak to wieczorem jeszcze tez sie napilem) - zero alkoholu.

    Jestem ciekaw czy zobacze jakas roznice w samopoczuciu psychicznym, fizycznym i na wadze.
    Np. po odstawieniu piwa od wrzesnia wystajacej pilki udajacj brzuch juz brak - ale do wyrzezibionego brzucha brakuje i to mimo praktycznie codziennaj aktywnosci fizycznej.
    Wiec zobaczymy...

    > Co do tluszczu to swi
    eta prawda, ja kiedys najadlem sie zimnej gesi a pozniej n
    > a imprezie pilem wodke jak wode.

    A potem Cie nie sielko? W naturze zwykle nie ma darmowych obiadow i to co wypiles (jesli nie wysikales) to sie musialo wchlonac tylko z efektem opozniajacym, ze to na raz w wiekszej ilosci...
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 03.01.18, 09:02
    Wyrzeźbiony brzuch poszedł się paść kiedy przekroczyło się 30 lat.
    A na serio oczywistą rzeczą jest że po odstawieniu alkoholu forma fizyczna pójdzie do góry. Efekty ćwiczeń będą bardziej widoczne. Jeżeli samopoczucie psychiczne ulegnie pogorszeniu będzie to czerwone światło. I dowód że doskonale zrobiłeś odstawiając alko.
  • 03.01.18, 10:09
    Zobaczymy. Co do alkoholu to kwestii nie picia sie zupelnie nie obawiam. Raczej jestem ciekaw czy faktycznie zaobserwuje jakies efekty. W sensie kalorii powinienem, bo jednak alkohol ma ich sporo. Ja co prawda od ponad roku naprawde sporo sie ruszam ale ostatni jakby bardziej "profesjonalnie" w sensie swiadomie. Ustawione 3 rodzaje treningow na silowni, raz w tyg zajecia akrobatyczno gimnastyczne i (tu sie troche opuscilem) raz w tyg. basen bylo dwa razy.

    Do tego teraz znwu dochodza narty (na rower za zimno jak na moje upodobania) i niestety ograniczylem bieganie, ale nie jestem wstanie godzine na gymie dreptac na tasmie jak chomik. 30 min i 6-7km to maks co psychicznie wytrzymuja a i to rzadko. wykle przymuszam sie do 5km po treningu i 2km na poczatek rozgrzewki.

    Do basenu 2 razy w tyg. musze za to wrocic. Wtorki zawsze mialem plywanie samodzielne i tak mi wychodzilo rownym tempem 2-2.2km w h a w czwartki mamy w grupie rodzicow plywanie juz bardziej sportowe - interwaly, wyscigi, rozne style, itp - fajna zabawa.

    Takze z tym alkoholem ciekawa sprawa... wszedzie pisza ze po miesiacu nie picia czlowiek czuje sie jak mlody bog.. a ja nawet efektu rzucenia palenia jakos nie zauwazylem - biegam tak samo, tyle samo... tak samo to do dupy.


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 03.01.18, 11:39
    Bredzisz jak potłuczony Galtome.

    Po kolei:
    Żołądek grubasa jest duży, mit o takich samych żołądkach jest chyba pochodną egalitarystycznego hasła Solidarności z lat 80-tych. Z prawdą nie ma on nic wspólnego. Grubasy potrafią mieć olbrzymie żołądki, które zmniejsza się im operacyjnie (celem chirurgicznego obniżenia łaknienia).

    Grubas nie musi mieć nadmiernie otłuszczonej wątroby, za to chudy jak zapałka alkoholik raczej na pewno ma stłuszczoną lub już marską wątrobę.

    Największą bzdurę popełniłeś z tym "wielkim sercem". Choćbyś trenował ekstremalne bierki sportowe, lub inny sport wysiłkowy, to swojego serca nie powiększysz. Kardiomiopatia i wynikająca z niej kardiomegalia to poważne choroby, wymagające nierzadko przeszczepu. Wszyscy mamy mniej-więcej takie same serca. Ci "o wielkim sercu" mają zaś problem.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 03.01.18, 12:15
    qqbek napisał:

    > Bredzisz jak potłuczony Galtome.

    Obawiam sie, ze jednak nie. Ale byc moze twoi profesorowie od anatomii czy fizjologii byli lepsi?

    > Po kolei:
    > Żołądek grubasa jest duży,

    OK - ale jest duzy, bo jest duzy. Czy jest duzy bo zostal rozciagniety?
    To nie jest tak, ze chudy czlowiek rodzi sie z duzym zelodiek albo taki sam z siebie mu rosnie i zeby go zapchac to musi wpie...lac i sie robi gruby.

    > Grubasy potrafią mieć olbrzymie żołądki, które zmniejsza się im operacyjn
    > ie (celem chirurgicznego obniżenia łaknienia).

    No i co z tego? Zarcie ponad miare to jak trening. Ale mowimy o tym, ze to sie robi od wyplywu czynnikow zewnetrznych - ilosc wrzucanego w worek zaracia a nie, ze osnie bez powodu.

    > Grubas nie musi mieć nadmiernie otłuszczonej wątroby,

    Owszem.... ale szanse na to sa mizerne.
    Mowimy przecież ogolnie a nie sytuacjach skrajnych.

    > za to chudy jak zapałka a
    > lkoholik raczej na pewno ma stłuszczoną lub już marską wątrobę.

    Janse. ale Ogol ludzi to nie alkoholicy a raozmawiamy ogolnie a nie o skrajnych, specyficznych przypadkach.

    > Największą bzdurę popełniłeś z tym "wielkim sercem". Choćbyś trenował ekstremal
    > ne bierki sportowe, lub inny sport wysiłkowy, to swojego serca nie powiększysz.

    Fizycznie nie - ale ilosc krwi, ktora jest wstanie przpompowac - owszem. Co sprowadza sie do tego samego.

    Ps. a watrobe jak powiekszasz - nie liczac stanu opuchniecia - u duzego jest duza a u malego mala?

    > Kardiomiopatia i wynikająca z niej kardiomegalia to poważne choroby, wymagając
    > e nierzadko przeszczepu. Wszyscy mamy mniej-więcej takie same serca. Ci "o wiel
    > kim sercu" mają zaś problem.

    No wlasnie - a co ja wyzej wadze pisalem np. co do watroby.
    Żołądki wszyscy mamy tez mniej wiecej takie same - a ze nie ktorzy je sztucznie rozciagaja to inna sprawa.




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 03.01.18, 13:55
    Rozumiem ze belgijski pociagowy i arabski z cyrku tez maja takiej samej wielkosci zoladki, watroby, serca....
  • 03.01.18, 14:43
    Nie znam sie na koniach, ale nie watpie, ze jak sie zwrocisz do nazimno to szczegolowo ci wszystko wyjasni.

    Na "chlopski" rozum - kuń to kuń wiec zapewne tak, chyba, ze rasy sie wielkosciowo roznia miedzy soba - jak "cziłała" i mastiff - oba przeciez to psy.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 03.01.18, 00:17
    www.breathalyzeralcoholtester.com/alcohol-chart-estimation/

    i jak oficjalna ksiazka dla kierowcow mowi ze jest zaleznosc to prawdopodobnie jest i to duza...Co nie znaczy ze kazdy gruby moze wypic wiecej od kazdego chudego bo mam szwagra chudego ktory przepija wszytkich jacy by oni nie byli....

  • 03.01.18, 00:24
    Daj jakis namiar na tego szwagra:)
  • 03.01.18, 10:14

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22848868,zemscily-sie-na-kliencie-bo-chcial-zwrotu-pieniedzy-spotkanie.html#BoxNewsImg&a=167&c=96
    Mysle, ze gosc by sie z toba wymienil na przypadlosc.

    Swoja droga ciekawe co sie mowi Zonie jak sie przychodzi do domu ze stacji benzynowej z widelcami w czlonku?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 03.01.18, 11:09
    > Swoja droga ciekawe co sie mowi Zonie jak sie przychodzi do domu ze stacji benz
    > ynowej z widelcami w czlonku?

    Mowi sie do zony Ladnie dzisiaj wygladasz, moze jakies bara-bara?
    Po czym w trakcie bara-bara mowi sie Czy ciebie cos nie uwiera?
    A potem wyjmuje sie wacka z widelcami i krzyczy Cos ty tam sobie widelcow nawkladala?

    Ja nie mysle ze one mu trzonki od widelca wsadzily w cewke. Raczej by go pokluly zebami widelca. To raczej byl jego wlasny desperacki pomysl na "usztywnienie".....
  • 03.01.18, 12:16
    waga170 napisała:

    > Ja nie mysle ze one mu trzonki od widelca wsadzily w cewke. Raczej by go poklul
    > y zebami widelca. To raczej byl jego wlasny desperacki pomysl na "usztywnienie"
    > .....

    Tez mi sie ta wersja wydaje naciagana... bo ta operacja jak to sie mowi... w ch. trudna do wykonania. Chyba, ze go zgłuszyły?



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 03.01.18, 16:08
    Wystarczy nie pić syfu, ew. w trakcie picia brać wszelakie 2KC.
    Leczenie kaca to leczenie już objawów, a tu trzeba zaradzić przyczynom.
    I nie żebym namawiał do niepicia - ale dobrze jest posłuchać rad PRZED ewentualnym kacem a nie w trakcie.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.