Dodaj do ulubionych

włączanie kierunku

03.01.18, 13:59
Dlaczego kierowcy stojący na pasie do skrętu wrzucają kierunek dopiero w momencie wykonywania skrętu? Oszczędność żarówki, akumulatora, lenistwo?
Zawsze mnie to dziwi gdy przyjeżdżam do Polski (tysiące innych rzeczy oczywiście też, ale przynajmniej na niektóre znam odpowiedź...)
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • galtomone Re: włączanie kierunku 03.01.18, 14:26
      Masz racje, ja czesto nie wlaczam w takich sytacjach wogole. To dopiero jest oszczdnosc.

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
    • qqbek Re: włączanie kierunku 03.01.18, 14:56
      Przy wykonywaniu skrętu to jest już "po ptokach" i też mnie to dziwi.
      W normalnym kraju ludzie nie sygnalizują i tyle, jak pas jest wyłącznie do skrętu. Wiem, że powinienem w takim wypadku sygnalizować, ale po prostu sobie odpuszczam. To dużo czytelniejsze zachowanie (zwłaszcza jak do skrętu jest więcej niż jeden pas) niż włączanie kierunku (np. na prawym pasie z dwóch lub więcej do skrętu w lewo, lub lewym z dwóch lub więcej do skrętu w prawo).

      Za to potwornie wku_rwia mnie niesygnalizowanie skrętu na "łamanym pierwszeństwie", zwłaszcza gdy jaśniepan skręca z pierwszeństwem a ja chcę wyjechać z podporządkowanej na wprost.

      Tak samo mam z "sygnalizowaniem udanych manewrów"... gdy bałwan sygnalizuje manewr, który już wykonuje.

      Jak skręcam, to kierunek włączam przed rozpoczęciem manewru... a więc najczęściej przed dotknięciem giczołem pedału hamulca. Tak jest czytelnie dla innych i zostawia im dużo czasu (np. na ominięcie/wyprzedzenie mnie drugą stroną).

      --
      "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
      - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
      - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
      No niech pan siada."
      • tbernard Re: włączanie kierunku 03.01.18, 15:42
        Z sygnalizowaniem najgorsze jest fałszywe sygnalizowanie wprowadzające w błąd. Już lepiej nie sygnalizować wcale. Ale są sytuacje, że brak sygnalizowania kierunkowskazem w istocie fałszywie sygnalizuje zamiar, jak na przykład na łamanym pierwszeństwie, gdy jest możliwość przejechania prosto. Moim zdaniem fałszywe sygnalizowanie jeśli jest udokumentowane to powinno bezwzględnie skutkować mandatem. To samo z brakiem sygnalizowania wprowadzającym w błąd mogącym poskutkować kolizją. Brak sygnalizowania czysto formalnego lub tylko wkurzającego (jak na przykład przed zjazdem z ronda) odpuścił bym karę, chociaż w tym drugim przypadku po przyłapaniu na gorącym uczynku nie zaszkodziło by długotrwałe upierdliwe pouczenie, aby delikwent nabrał szacunku do czasu jaki innym kradnie.
      • waga170 Re: włączanie kierunku 03.01.18, 17:33
        > Za to potwornie wku_rwia mnie niesygnalizowanie skrętu na "łamanym pierwszeństw
        > ie", zwłaszcza gdy jaśniepan skręca z pierwszeństwem a ja chcę wyjechać z podpo
        > rządkowanej na wprost.

        A to nie jest tak ze "jasniepan" dopoki pozostaje na drodze z pierwszenstwem i z niej nie zjezdza tylko podaza za jej obojetnie jak polamanym przebiegiem, zadnych kierunkowskazow nie powinien uzywac?
        Uzylby prawego gdyby chcial Tobie zasygnalizowac ze mozesz jechac na wprost bo on tez pojedzie na wprost, opuszczajac droge z pierwszenstwm. Mam na mysli "T", Ty jedziesz z zachodu na wschod a on ze wschodu na poludnie po lamanym pierwszenstwie.
        • qqbek Re: włączanie kierunku 03.01.18, 19:08
          Nie - to jest tak, że jak skręcasz na skrzyżowaniu, to skręt masz sygnalizować... nawet, gdy akurat tak jak skręcasz biegnie pierwszeństwo :)

          --
          "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
          - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
          - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
          No niech pan siada."
            • qqbek Re: włączanie kierunku 03.01.18, 22:40
              Kurcze, trzeci stycznia a tego jeszcze trzyma... było delikatniej "klinować".

              --
              "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
              - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
              - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
              No niech pan siada."
        • tbernard Re: włączanie kierunku 03.01.18, 19:48
          > Uzylby prawego gdyby chcial Tobie zasygnalizowac ze mozesz jechac na wprost bo
          > on tez pojedzie na wprost, opuszczajac droge z pierwszenstwm. Mam na mysli "T",
          > Ty jedziesz z zachodu na wschod a on ze wschodu na poludnie po lamanym pierwsz
          > enstwie.

          Użycie prawego przy takim układzie oznacza zamiar zjechania z drogi. Brak użycia kierunkowskazu sygnalizuje zamiar jazdy na wprost. Oczywiście sporo sytuacji nie jest jak od ekierki i to prosto, czasem jest lekko po skosie w prawo i wtedy ma sens użycie prawego kierunkowskazu.
              • waga170 Wprost wprostowi nierowny. 03.01.18, 22:26
                Gdyby omawiane T bylo rownorzedne to jadacy ze wschodu na zachod pojechalby na wprost a jadacy ze wschodu na poludnie skrecalby w lewo. Jednak gdy jest tam pierwszenstwo lamane tak ze jadacy ze wschodu na poludnie ma pierwszenstwo, to on wedlug logiki ruchu jedzie na wprost, a jadacy ze wschodu na zachod skreca w prawo, tak, tak. WBREW ROZUMIENIU POTOCZNEMU SLOW SKRECA I NA WPROST. Lepiej, jadacy po drodze z pierwszenstwem ze wschodu na poludnie wcale nie skreca(!). On ZAKRECA bo jego droga tam zakreca, a ja juz slysze krzyki ekspertow i pytania czy ja na pewno pozbylem sie kaca:)
                Wyobraz sobie ze ciagniesz przyczepke i dojezszasz do ostrego zakretu w lewo. Oczywiscie nie uzywasz kierunkowskazu. Tuz przed zakretem, jeszcze na prostej przyczepka sie odczepila a Ty tego nie zauwazyles i pojechales dalej jakby nigdy nic. Czyli Ty skreciles a przyczepka pojechala w pole na wprost? Z punktu widzenia nauczycielki polskiego, tak. A ja twierdze ze Ty nigdzie nie skreciles (najwyzej zakreciles) bo z punktu logiki ruchu pojechales na wprost a przyczepka nie pojechala na wprost tylko zjechala z drogi na prawo. Ufff.
                • engine8 Re: Wprost wprostowi nierowny. 03.01.18, 22:43
                  Co Ty piles? Skomplikowales prosta od zarania sprawe i ci eksperci od ruchu teraz siedza i kreci glowa bo cala ich teoria runela w gruzach.
                  No i teraz pytanie gdzie i kiedy ten mrugacz wlaczac w samochodzi i przyczepce..
                  Ok , nalezy ci sie mandat za niewlasciwe upocowanie przyczepki plus 2 punkty karne....czy tez jak to tam jest w nowych przepisach..

                  A mowiac o nowych przepisach to jak wyprzedzisz auto ktore sie zatrzymalo przed przejsciem aby przepuscic pieszego i pieszy musial sie cofnac zebyc go nie walnal.
                  to teraz dostajesz 2 mandaty -i za wyprzedzanie stojacego i za wymyszenie na pieszym pierwszenstwa?
        • agios_pneumatos Re: włączanie kierunku 03.01.18, 19:59
          waga170 napisała:

          > > Za to potwornie wku_rwia mnie niesygnalizowanie skrętu na "łamanym pierws
          > zeństw
          > > ie", zwłaszcza gdy jaśniepan skręca z pierwszeństwem a ja chcę wyjechać z
          > podpo
          > > rządkowanej na wprost.
          >
          > A to nie jest tak ze "jasniepan" dopoki pozostaje na drodze z pierwszenstwem i
          > z niej nie zjezdza tylko podaza za jej obojetnie jak polamanym przebiegiem, zad
          > nych kierunkowskazow nie powinien uzywac?
          > Uzylby prawego gdyby chcial Tobie zasygnalizowac ze mozesz jechac na wprost bo
          > on tez pojedzie na wprost, opuszczajac droge z pierwszenstwm. Mam na mysli "T",
          > Ty jedziesz z zachodu na wschod a on ze wschodu na poludnie po lamanym pierwsz
          > enstwie.

          Prowokacja.
              • waga170 Re: włączanie kierunku 03.01.18, 20:21
                Dojedz do dokladnie 1:36 i wyobrazmy sobie ze chcesz zjechac do tej posesji, czyli pojechac na wprost. Dlatego nie uzyjesz kierunkowskazu? Wiec wyobraz sobie ze wedlug zasad ruchu drogowego ta ulica od poczatku do konca jest PROSTA.
                • qqbek Re: włączanie kierunku 03.01.18, 22:51
                  Misiu nieprzetrzeźwiały...
                  Jak jest jak pojechać na wprost (jezdnią!) a skręcasz w lewo/prawo (w inną jezdnię!), to winien żeś skręt w lewo lub prawo sygnalizować. Kodeks jest tutaj jednoznaczny.
                  Jak nie ma gdzie pojechać na wprost (bo kończy się jezdnia, bo jest łuk/zakręt i nie ma możliwości by kontynuować jazdę jako uczestnik ruchu na wprost) to sygnalizować nie musisz.

                  Czy to tak skomplikowane?

                  --
                  "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
                  - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
                  - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
                  No niech pan siada."
        • galtomone Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 07:13
          waga170 napisała:

          > A to nie jest tak ze "jasniepan" dopoki pozostaje na drodze z pierwszenstwem i
          > z niej nie zjezdza tylko podaza za jej obojetnie jak polamanym przebiegiem, zad
          > nych kierunkowskazow nie powinien uzywac?

          Mowie o skrecie w lewo lub w prawo gdy wracam.
          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
          • waga170 Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 11:03
            www.google.pl/maps/@50.2755516,19.0224245,3a,75y,250.92h,77.04t/data=!3m6!1e1!3m4!1sKjruRfuGJYumUxqFeX4zgg!2e0!7i13312!8i6656
            W tym ujeciu TIR gdyby skrecal w swoje prawo to wedlug mnie nie musi uzywac prawego kierunkowskazu. Natomiast TIR jadac na wprost, jak na zdjeciu: Wedlug reszty swiata skoro nie zmienia kierunku, nie musi uzyc kierunkowskazu. Wedlug mnie powinien uzyc LEWEGO. Chociazby zeby ten za Tirem wiedzial dlaczego stoimy i przestal trabic. Bo TIR zjezdza z drogi glownej i przepuszcza tych po swojej prawej ktorzy de facto sa "z naprzeciwka".
            Malpe mozna nauczyc ze jak bedziemy krecic kierownica w prawo to dajemy prawy kierunkowskaz, jak w lewo to lewy a jak nie bedziemy krecic to nie dajemy zadnego, tylko ze to NIEPRAWDA.
            • tbernard Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 11:32
              Sporo zależy oczywiście od tego czy są linie wymalowane i jak są wymalowane. Przykład który podałeś jest taki sobie, bo wydaje się nie mieć znaczenia, czy ten TIR miga lewym, czy nie miga i rozważania mają charakter czysto teoretyczny. Ale spróbuj w tym miejscu zastosować swoją interpretację dla kogoś kto ma zamiar pojechać prosto przez skrzyżowanie. Jak włączy prawy migacz, to wprowadzi w błąd tego po prawej, że niby ich kierunki nie kolidują.
              • galtomone Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 11:51
                tbernard napisał:

                > A
                > le spróbuj w tym
                > miejscu
                zastosować swoją interpretację

                Jadac w lewo glowna - nie migasz
                Jadac na wprost nie miasz - dla tego po prawej obie sytuacje sa identyczne bo i tka musi ci ustapic pierwszenstwa - ewentulanie wlaczasz kierunak jak juz miniesz ulice po prawej dajace cale 0,5 s. wczesniej znac temu stojacemu na prost, ze moze jechac.
                Jadac w prawo - migam w prawo.

                Nie wiem co tu skomplikowanego...




                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                • tbernard Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 14:17
                  galtomone napisał:

                  > Jadac w lewo glowna - nie migasz

                  ... wysyłając jednocześnie fałszywy sygnał temu z przeciwka, że może na wprost jechać.

                  > Jadac na wprost nie miasz - dla tego po prawej obie sytuacje sa identyczne bo i
                  > tka musi ci ustapic pierwszenstwa - ewentulanie wlaczasz kierunak jak juz mini
                  > esz ulice po prawej dajace cale 0,5 s. wczesniej znac temu stojacemu na prost,
                  > ze moze jechac.

                  Jak miniesz ulicę po prawej to tego z przeciwka masz już obok i nie dość, że nie ma żadnych 0.5 s aby on zobaczył Twój prawy kierunkowskaz, to go on kompletnie w tym momencie nie interesuje. Jemu zasygnalizowałeś wcześniej nie miganiem, że jedziesz prosto i między wami nie ma kolizji o ile on nie planuje w lewo.

                  > Jadac w prawo - migam w prawo.

                  No to dobrze, że chociaż ten zamiar sygnalizował byś sensownie.

                  > Nie wiem co tu skomplikowanego...

                  Też nie wiem co tu skomplikowanego, ale widzę, że wyszła Ci całkiem niezła i chyba niezamierzona ironia.
                  • galtomone Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 14:47
                    tbernard napisał:

                    > galtomone napisał:
                    >
                    > > Jadac w lewo glowna - nie migasz
                    >
                    > ... wysyłając jednocześnie fałszywy sygnał temu z przeciwka, że może na wprost
                    > jechać.

                    Alez nie moze jechac bo na glowniej jedzie auto, ktore nie zmienia kierunku.
                    Jesli wymusi pirwszensto to jest kretynem.

                    BTW:
                    A tu migasz i w lewo i w prawo?
                    www.google.pl/maps/@50.2505506,18.9813513,3a,75y,182h,82.17t/data=!3m6!1e1!3m4!1s9NM0G62Yro3ZsljzrRYH-A!2e0!7i13312!8i6656
                    > > Jadac na wprost nie migasz -

                    > Jak miniesz ulicę po prawej to tego z przeciwka masz już obok i nie dość, że ni
                    > e ma żadnych 0.5 s aby on zobaczył Twój prawy kierunkowskaz, to go on kompletni
                    > e w tym momencie nie interesuje.

                    Wlasnie dlatego nie migam.

                    > Jemu zasygnalizowałeś wcześniej nie miganiem,
                    > że jedziesz prosto i między wami nie ma kolizji o ile on nie planuje w lewo.

                    Nie ma kolizi o ile nie ruszy. Do migania tu nie ma nic do rzeczy. Migamy jak zmieniamy pas. Jadac caly czas ta sama droga formanie kierunku nie zmieniamy. W takie sytuacji mozna by sie pokusic o miganie w prawo, ale dla to zly sygnal temu z prawej a potem nie ma znaczenia.

                    > Też nie wiem co tu skomplikowanego, ale widzę, że wyszła Ci całkiem niezła i ch
                    > yba niezamierzona ironia.

                    Nie.. tak sie jezdzi normalnie. Jak jedziesz droga to mrugasz gdy droga skreca w lewo/prawo? Watpie.




                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                    • tbernard Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 16:46
                      > > ... wysyłając jednocześnie fałszywy sygnał temu z przeciwka, że może na w
                      > prost
                      > > jechać.
                      >
                      > Alez nie moze jechac bo na glowniej jedzie auto, ktore nie zmienia kierunku.
                      > Jesli wymusi pirwszensto to jest kretynem.

                      Nie może jechać, bo wie, że zbyt wielu kretynów nie wie jak prawidłowo używać kierunkowskazów, a w razie kolizji policji nie będzie interesowało kto jak mrugał, tylko na łatwiznę pójdą kierując się znakami pierwszeństwa. Dlatego ci z przeciwka stoją nawet gdy prosto bezkolizyjnie przejeżdża ten z pierwszeństwem. Jak już się połapią, że mogli jechać to ten właściwy moment już bezpowrotnie przepadł, bo nadjeżdża już kolejny z pierwszeństwem, który być może też prosto jedzie ale czort jeden go wie, bo może stosuje tu Twoją "logikę".
                  • waga170 Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 15:35
                    Czy Ty w ogole rozumiesz co to znaczy droga z pierwszenstwem przejazdu? Czy wiesz ze na niej zostales "uprzywilejowany" i z pewnych rzeczy zwolniony? Nie musisz ustalac kolejnosci przejazdu przez skrzyzowania bo przejezdzasz jako pierwszy, na przyklad. I jezeli nie masz zamiaru z tej drogi zjechac tylko na niej zostac, NIE MUSISZ O TYM NIKOGO INFORMOWAC ANI NIKOMU TEGO ZAMIARU ZOSTANIA NA NIEJ JAKIMIS KIERUNKOWSKAZAMI OZNAJMIAC. Kierunkowskazu uzyjesz dopiero jak z tej drogi bedziesz zjezdzal, glownie po to zeby poinformowac tego za Toba ewentualnie pieszych tam gdzie masz zamiar wjechac za skrzyzowaniem. Nieboraki chcace na skrzyzowanie wjechac z porzadkowanej zanim wjada musza poczekac az przejedzisz. Wiesz dlaczego? Bo masz Pierwszenstwo. Kapewu?
                    • galtomone Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 16:21
                      Dokladnie tej zasady sie trzymam i prostych jak cep rzeczy nie komplikuje.

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                    • tbernard Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 17:10
                      No i przez takich filozofów są znacznie większe przestoje niż to jest konieczne. To może na rondach tez nie ma co oznajmiać zamiaru zjazdu? Niech sobie poczekają ci chcący wjechać skoro są na podporządkowanej?
                      Mam jeszcze lepszy pomysł, może migacze zlikwidować. Przecież wszyscy wiedzą gdzie mam zamiar jechać, a jak nie wiedzą, to mam ich w dupie.
                      • waga170 Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 17:54
                        > To może na rondach tez nie ma co oznajmiać zamiaru zjazdu? Niech sobie poczek
                        > ają ci chcący wjechać skoro są na podporządkowanej?

                        Ja nie oznajmiam zamiaru zjazdu na rondzie, bo jest to rzecz niemozliwa z punktu widzenia fizyki.
                        Otoz gdy jestes na rondzie to nieustannie zmieniasz kirunek wiec musisz miec kierunkowskaz LEWY, zgodnie z teoria o linii prostej stycznej do luku. Jedyne co moge zrobic to gaszac jerunkowskaz oznajmic zamiar zaprzestania zmiany kierunku czyli pojchania po prostej, jezli dobrze zrozumialem byl wyklad, panie profesorze...
                        A teraz lekcyjka z mojej strony: Droga Warszawa-Krakow zmienia kierunek nieustannie, czasami idzie na wschod, czasami na zachod. Ale po tej drodze mozna jechac tylko w jednym z dwoch mozliwych kierunkow jazdy: Na Warszawe albo na Krakow.
                        • tbernard Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 19:44
                          Z tymi rondami to prawdę mówiąc nie za bardzo wiem jak odpowiedzieć. Są tak różne organizacje i geometrie, że przyjęło się aby sygnalizować zjazd, aby nie mnożyć nadmiernie wariantów. Na ogół takie zachowanie ma najwięcej sensu nie tyle ze względu na poprawność polityczną podpartą jakąś interpretacją teorii, tylko zwyczajnie poprawia czytelność i ułatwia tym chcącym wjechać na rondo. Ale jeśli ktoś zasygnalizuje fałszywie, że chce zjechać a nie zjedzie i przywali we wjeżdżającego, to ten fałszywiec bedzie darł mordę "najmojsze jest pierwszenstwo" i policja mu przyklaśnie, bo kto by tam dociekał, czy on fałszywie migał.

                          "A teraz lekcyjka z mojej strony: Droga Warszawa-Krakow zmienia kierunek nieustannie, czasami idzie na wschod, czasami na zachod. Ale po tej drodze mozna jechac tylko w jednym z dwoch mozliwych kierunkow jazdy: Na Warszawe albo na Krakow."

                          Szanowny pan docent chciał tym wykładem przekonać, że jedynie manewr zawracania jest tą zmianą kierunku, którą należy kierunkowskazem zasygnalizować?
                          • waga170 Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 19:49
                            Przy zawracaniu trzeba (wedlug kodeksu) uzyc kierunkowskazu. Ale po cholere, jezeli samo zawracanie mozna wykonac jak nikomu to nie przeszkadza, czyli jak nikogo nie ma ani z przodu ani z tylu, hehe.
              • waga170 Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 12:17
                Tu dalbym prawy migacz tylko skrecajac w prawo, a nie dalbym zadnego jadac na wprost gdyby z praweej ktos byl, i nie dalbymi lewego skrecajac w lewo. W tym przypadku gdybym skrecal w lewo i dal lewy kierunkowskaz, korona z glowy by mi nie spadla ale nijak nie ulatwilbym zycia nikomu a zwlaszcza komus kto tam nadjezdzalby z mojego naprzeciwka. Dlatego ze on wjezdzajac na skrzyzowanie wlacza sie do drogi z pierwszenstwem a ja nie majac kierunkowskazu sygnalizuje ze jej nie opuszczam. Zreszta gdybym nawet mial PRAWY kierunkowskaz to on nie powinien wjezdzac na skrzyzowanie ze wzgledu na ograniczone zaufanie. Malo to razy widziales kogos kto sygnalizowal jedno a wykonal drugie?
                Dla wyjasnienia, gdyby to bylo skrzyzowanie rownorzedne to do skretu w lewo uzylbym lewego kierunku "absolutnie i bezwzglednie".
              • bimota Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 12:46
                I WLASNIE PRZEZ TAKIE WASZE FILOZOFOWANIE SA PROBLEMY NA DROGACH. ZNAKI, MALOWANY, CZY INNE, MAJA MARGINALNE ZNACZENIE, DECYDUJE UKLAD DROG. W POWYZSZYCH PRZYPADKACH NALEZY MRUGAC NORMALNIE, TAK JAK BY ZADNYCH ZNAKOW NIE BYLO.

                --
                NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
            • galtomone Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 11:36
              waga170 napisała:

              > W tym ujeciu TIR gdyby skrecal w swoje prawo to wedlug mnie nie musi uzywac pra
              > wego kierunkowskazu. Natomiast TIR jadac na wprost, jak na zdjeciu: Wedlug resz
              > ty swiata skoro nie zmienia kierunku, nie musi uzyc kierunkowskazu. Wedlug mnie
              > powinien uzyc LEWEGO.

              Dokladnie tak jezdzi tam przewazajaca wiekszosc kierowcow. Wszystko jest jasne, proste i czytelne. Sa tacy co "migaja" zostajac na glownej - ale doprawdy nie wiem po co.


              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                • galtomone Re: Piszesz serio? 04.01.18, 13:03
                  Oczywiscie ze serio. Po kiego grzyba TIR ma mrugac ze skreca w prawo (gdyby skreca) skoro jedzie ciage ta sama droga i nie zmienia pasa?

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                  • samspade Re: Piszesz serio? 04.01.18, 13:09
                    Podeślij w takim razie link do lokalizacji tego miejsca bo to które przedstawiłeś nijak ma się do tego co napisałeś.
                    W twoim linku skręcając w prawo z ulicy Słonecznej skręcasz w Iłłakowiczówny. Zmieniasz kierunek jazdy.
                    • galtomone Re: Piszesz serio? 04.01.18, 13:19
                      Hmmm....

                      A tu zmieniasz kierunek?
                      www.google.pl/maps/@50.2800629,19.0155776,3a,60y,352.16h,87.04t/data=!3m6!1e1!3m4!1sFIlS__nDAVzM_cAFpgSb8A!2e0!7i13312!8i6656

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                      • galtomone Re: Piszesz serio? 04.01.18, 13:23
                        Albo tu:

                        www.google.pl/maps/@49.7550159,20.9520795,3a,60y,236.79h,73.17t/data=!3m6!1e1!3m4!1sFdV1EOzFuha-R4vVM0ytiQ!2e0!7i13312!8i6656

                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                        • samspade Re: Piszesz serio? 04.01.18, 14:02
                          galtomone napisał:

                          > Albo tu:
                          >
                          > www.google.pl/maps/@49.7550159,20.9520795,3a,60y,236.79h,73.17t/data=!3m6!1e1!3m4!1sFdV1EOzFuha-R4vVM0ytiQ!2e0!7i13312!8i6656
                          >
                          Tutaj skręcając w prawo jak najbardziej zmieniam kierunek
                          • waga170 Re: Piszesz serio? 04.01.18, 14:24
                            Mam lepsze pytanie: Czy konie wyscigowe biegnac po torze dookola bezustannie zmieniaja kierunek "jazdy" czy caly czas biegna w tym samym kierunku? W tym samym. Az ktoremus sie popiee..., zmieni kierunek i poleci pod prad, w odwrotnym kierunku.
                            • galtomone Re: Piszesz serio? 04.01.18, 14:31
                              OOO, dobre pytanie co do sytuacji :-)

                              --
                              Pozdrawiam,
                              galtom

                              I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                                • galtomone Re: Piszesz serio? 05.01.18, 11:25
                                  Mozemy zrobic. Co to zmieni?
                                  Malo to DK gdzie na zakrecie jest droga albo dwie? Przejedzajac przez wies nie migasz ajk nie zjezdzasz z glownej, chocby i zakrecla o 180 st. a na zakrecie odchodzila od niej ejdna czy dwie drogi (czyt. sie z nia krzyzowaly podporzadkowane)

                                  --
                                  Pozdrawiam,
                                  galtom

                                  I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                            • samspade Re: Piszesz serio? 04.01.18, 20:36
                              Ale rozróżniasz skrzyzowanie od drogi prowadzącej po łuku? Bo w tym wątku sprawiasz wrażenie misiaczkowate. Z drugiej strony możliwe że rzeczywiście tak myślisz i co gorsza jeździsz. Mieszkam blisko slrzyzowania z lamanym pierwszeństwem i tluczków jeżdżących tak jak ty piszesz widuję regularnie.
                              • galtomone Re: Piszesz serio? 05.01.18, 11:27
                                Ty to tluczek sobie wsadz w ucho. Nie ma to jak sila argumentu

                                --
                                Pozdrawiam,
                                galtom

                                "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                • samspade Re: Piszesz serio? 05.01.18, 11:29
                                  galtomone napisał:

                                  > Ty to tluczek sobie wsadz w ucho. Nie ma to jak sila argumentu

                                  To powiedz czemu tak jeździsz? Czemu masz innych kierowców w dupie?
                                  A tłuczek to nie argument ale stwierdzenie faktu.
                          • galtomone Re: Piszesz serio? 04.01.18, 14:50
                            A tu... migasz w prawo?

                            www.google.pl/maps/@50.5428521,19.3642099,3a,75y,170.82h,75.06t/data=!3m6!1e1!3m4!1s1oYs2ag8sLfGji_hwKiZOw!2e0!7i13312!8i6656

                            --
                            Pozdrawiam,
                            galtom

                            "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                              • galtomone Re: Piszesz serio? 05.01.18, 11:29
                                Widze, ze zmieniam kierunek... czy twoim zdaniem nie zmieniam kierunku?

                                --
                                Pozdrawiam,
                                galtom

                                I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                                  • galtomone Re: Piszesz serio? 05.01.18, 14:03
                                    Od kazdego wiekszego niz zero - i co?

                                    --
                                    Pozdrawiam,
                                    galtom

                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                      • galtomone Re: Piszesz serio? 05.01.18, 14:29
                                        No... najwyrazniej tak - i co?

                                        --
                                        Pozdrawiam,
                                        galtom

                                        I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                                          • galtomone Re: Piszesz serio? 05.01.18, 15:43
                                            Skoro tak twierdzisz to mrugaj - czy ja ci wrog?

                                            --
                                            Pozdrawiam,
                                            galtom

                                            "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                              • galtomone Re: Piszesz serio? 05.01.18, 16:17
                                                Ja twierdze ze co?
                                                Moze przeczytaj, sproboj zrozumiec i nie pitol.

                                                --
                                                Pozdrawiam,
                                                galtom

                                                I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                                                  • galtomone Re: Piszesz serio? 05.01.18, 17:36
                                                    No dla mnie z tego nie wynika ta koniecznosc o czym ciagle pisze a co najwyrazniej do ciebie (jak zwykle) nie dociera. A ty jak chcesz o sobie mrugaj albo nie.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                                                  • bimota Re: Piszesz serio? 06.01.18, 15:18
                                                    NO JA TEZ CIAGLE PISZE....

                                                    ART 22.5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy

                                                    --
                                                    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                                                  • galtomone Re: Piszesz serio? 06.01.18, 15:26
                                                    No to sobie sygnalizuj. Czy ja ci wrog.

                                                    Ja w sytuacjach gdy sprawa jest oczywsta jak natym nieszczęsnym rynku w NT nie bede bo to jest bezcelowe.


                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                                  • galtomone Re: Piszesz serio? 06.01.18, 17:02
                                                    Ok - nie wiem - uradowany?
                                                    Moge cie jeszcze jakos uszczesliwisc w tak prosty sposob?

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                                                  • engine8 Re: Piszesz serio? 06.01.18, 19:06
                                                    No ale czy po tej pelnej emocji i i mocni udokumentowanej dyskusji mozna by juz wyciagnac jakies wnioski na temat migania?
                                                    No bo eksperci wiedza i glosza swoje a kierowcy maja (albo nie maja) na ten temat swoje poglady
                                                    Bo jesli na ulicy wyglada podobnie to moze jednak trzeba sie nad tym gdzie i kiedy migac powaznie zastanowic?
                                                  • engine8 Re: Piszesz serio? 06.01.18, 22:20
                                                    Potrzebe sa:
                                                    - Eksperci: uproscic zasady/przepisy,
                                                    - Kieorwcy: skupic sie na jezdzie a wiec wyluzowac sie i myslec a nie reagowac, sygnalizowac logicznie i przewidywac i postpepowac wg pacieza (i odpuść nam nasze winy,
                                                    jako i my odpuszczamy naszym winowajcom;
                                                    i nie wódź nas na pokuszenie - aby innym cokolwiek utrudniac)

                                                  • galtomone Re: Piszesz serio? 08.01.18, 10:26
                                                    Nie kazdy. Ty masz mrugac zawsze - nawet jak spisz.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                                  • waga170 Re: Piszesz serio? 06.01.18, 22:47
                                                    > No ale czy po tej pelnej emocji i i mocni udokumentowanej dyskusji mozna by juz
                                                    > wyciagnac jakies wnioski na temat migania?

                                                    Dyskusja sie jeszcze dlugo nie skonczy. Pod filmikami po kilkaset komentarzy, na roznych forach zazarte klotnie, daj w google "skrzyzowanie z lamanym pierwszenstwem".
                                                    Tabliczek T6-a i T6-b nie uswiadczysz w konwencji wiedenskiej. A daj w google "signaling on priority road" i co? Kompletne nic. To moze z tego wyciagnac jakies wnioski?
                                                  • qqbek Re: Piszesz serio? 06.01.18, 22:59
                                                    Proszę bardzo:
                                                    lmgtfy.com/?q=blinken+abknickende+vorfahrt

                                                    Drugi wynik:
                                                    www.adac.de/infotestrat/adac-im-einsatz/motorwelt/verkehrsirrtuemer_teil_5.aspx
                                                    (czwarty punkt)

                                                    Ja wiem, ADAC to tak jak pan Marek Dworak, jakaś szemrana organizacja, która na niczym, absolutnie na niczym, się nie zna.

                                                    --
                                                    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
                                                    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
                                                    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
                                                    No niech pan siada."
                                                  • waga170 Re: Piszesz serio? 06.01.18, 23:17
                                                    Wierze na slowo bo niemiecki znam na tyle ze raz slyszalem na targu jak baba powiedziala ze ma rychtych trzy jajka.
                                                    Ale od kiedy na rynku w Nowym Targu jezdzi sie wedlug przepisow niemieckich? Czyzby ten blitzkrieg byl tak blyskawiczny ze uszedl mojej uwagi?
                                                  • qqbek Re: Piszesz serio? 06.01.18, 23:38
                                                    To dlaczego każesz nam budziku wyszukać po angielsku, skoro wszystkie kraje anglosaskie mają dużo dziwniejsze przepisy... a do tego żadne z nich nie jest członkiem Konwencji Wiedeńskiej o Ruchu Drogowym, na którą się powołujesz? Możesz mi to wytłumaczyć? Bo ani USA, ani Kanada, ani RPA, ani Wielka Brytania nie mają nic wspólnego z Konwencją Wiedeńską, a ty piszesz: "Tabliczek T6-a i T6-b nie uswiadczysz w konwencji wiedenskiej. A daj w google ". Tabliczka T6 to w Niemczech Zusatzzeichen 1002 "Verlauf einer Vorfahrtstraße".

                                                    Wybacz, fajnie się było sprzeczać, ale to jest już żałosne.
                                                    "Moje jest mojsze i koniec".
                                                    Z tym się nie da normalnie dyskutować.

                                                    --
                                                    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
                                                    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
                                                    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
                                                    No niech pan siada."
                                                  • qqbek Re: Piszesz serio? 07.01.18, 00:13
                                                    Co do budzika:
                                                    Za bardzo tamtego użyszkodnika przypominasz... no weź się przyznaj, będzie jasność.
                                                    (ale i tak zaprzeczysz... "ha!", co jeszcze wzmoże moje podejrzenia)

                                                    --
                                                    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
                                                    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
                                                    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
                                                    No niech pan siada."
                                                  • waga170 Re: Piszesz serio? 07.01.18, 00:38
                                                    Siedem zapartych jak jedna przyznana:) Nie, z reka na sercu i slowem harcerskim, nie.
                                                    Myslalem ze slowa "budzik" uzyles ze wzgledu ze moje pozne posty ktore Ci nie daja spac bo masz te powiadamiaj o nowych wpisach. Wiesz skad sie wziela cala ta lawina ktora poruszylismy? W momencie kiedy takich jak ja nazwales "jasniepanami" co Cie wku...aja to sobie pomyslalem ze czas pogadac i zobaczyc co bedzie dalej.
                                                  • qqbek Re: Piszesz serio? 07.01.18, 00:57
                                                    I jak tu ciebie nie lubić?
                                                    Brzytwy się chwycisz, żeby swoją rację udowodnić, ale też i interlokutora (choć sponiewierasz - święte prawo dyskusji na anonimowym forum) choć trochę szanujesz i do końca w zaparte nie idziesz.


                                                    A co do "lawiny" - trochę to forum ożywiła, a do tego jeden dość popularny problem wyjaśniła (choć nie wszystkim) - więc co się tu o tę "guanoburzę" martwić, jak tylko rozruszała towarzystwo?

                                                    --
                                                    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
                                                    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
                                                    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
                                                    No niech pan siada."
                                                  • galtomone Re: Piszesz serio? 07.01.18, 09:25
                                                    qqbek napisał:

                                                    > To dlaczego każesz nam budziku wyszukać po angielsku, skoro wszystkie kraje ang
                                                    > losaskie mają dużo dziwniejsze przepisy...

                                                    Nie wiem czy wszystkie. I nie wiem cy dziwniejsze, ale po zrobieniu wielu dziesiatek tysiecy km w UK stanowczo i bez zastanowanie prznisolbym wszystkie ich przpisy (nawet tez durne) do nas razem z zachowaniami kierowcow itd...

                                                    > "Moje jest mojsze i koniec".

                                                    Ale tak est. Ba, przez cale lata u nas dokladnie tak bylo i nie wiem kto i po jaka cholere to zmienil.

                                                    To tak jakby "zasada prawej reki" miala obowiazywac ... ale czasem bardziej a czasem mniej.
                                                    W zaleznosci od tego czy ktos jedzie 90 st od twojej prawej czy moze nie...

                                                    > Z tym się nie da normalnie dyskutować.

                                                    Ja moge. Wystarczy utrzymac poziom i dopuscic mozliwosc ze ten przpis (podobnie jak kilka innych) nie jest super madry.

                                                    Czy zakladasz ze 100% zapisow i rozwiazan z PORD jest mardych i dobrych bo sa zapisane w PORD?
                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                                  • engine8 Re: Piszesz serio? 06.01.18, 23:01
                                                    No tez zauwazylem ze Swiat jakos sie tym tak nie przejmuje...
                                                    Nawet ten szerf wczoraj spojrzal na mnie jakos tak spod oka, odpowiedzial grzecznie ale.. i mozna bylo odebrac "What is your problem?"
                                                  • grzek Re: Piszesz serio? 06.01.18, 23:05
                                                    Nie skończy się, ponieważ żeby zdać egzamin na prawo jazdy trzeba postępować i jechać tak jak oczekują egzaminatorzy a oni interpretują przepisy na swój sposób.
                                                  • galtomone Re: Piszesz serio? 07.01.18, 09:50
                                                    OO fajne.

                                                    Z "feeding the wheel" wlczylem u znajomych Angolow.
                                                    Ale i wielu localsow znam, co sie tak nauczyli w latach 70/80

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                                  • engine8 Re: Piszesz serio? 09.01.18, 00:04
                                                    No wiec jedna z rzeczy na tym filmiku jest jak manewrowac rekami i kierownica...
                                                    Jedynym znanym mi argumetem na to aby przesuwac rece a nie robic tzw przekladanki jest to ze we obecnych autach na srodku kierownicy jest poduszka i jak ona wybuchnie kiedy reka jest na przeciw niej to nasza wlasna reka moze nam zrobic duza krzywde... Ale poduszki rzadko wybuchaja na zakrecie a prekladanak jest o wile bardziej efektywna przy kazdym wiekszym skrecaniu.
                                                    Nie wiem skad sie wziela ta idea przesuwania rak - chyba tak ja wiele innych - jakis madry to powiedzial, prawnik opisal a reszta bez zastanowienia sie zaaprobowala jake czesc calego pakietu praw drogowych..
                                                    Poniewaz czasami ucze mlodych kierowcow jak jezdzic i reagowac w roznych sytuacjach drogowych wiec to pytanie (wileu z nich swiezo po egzaminach) sie czesto powtarza...
                                                    Moja odpiwedz jest ze jak bedziesz kiepsko i nie efetywnie operowal kierownica przy skrecaniu to masz o o wiele wieksze szanse ze cie cos innego niz twoja reka zabije..
                                                    Podbnie jest z tym ze na egzaminach wymaga sie ciaglego krecenia glowa i obserwowanie lusterek - Kurcze jak ja bym to w zyciu robil to bym pewnie raz dziennie rozjezdzal jakiegos przechodnia...
                                                    Jak jade swoim pasem i nic nie zmieniam to wazne co sie dzieja przede mna a mniej co za mna...
                                                    Ale egzaminator ma kratke "czy sie kandydat oglada i obserwuje dookola" not to zeby nie zakreslil to trzeba to robic...
                                                    hehehee i jeszcze sobie nie odpuszcze .. ze podobnie z kierunkowskazami - wlacza sie je na egzaminach wszedzie bo jeden za malo i obleja....
                                                  • bimota Re: Piszesz serio? 09.01.18, 07:42
                                                    CZY ABY KIEROWCY RAJDOWI NIE STOSUJA ZWYKLE PRZESUWANKI... ?

                                                    MNIE WKURZA, ZE DZIS KAZDEMU DOKLADNIE TRZEBA WSZYSTKO TLUMACZYC... CZY KIEROWCA NIE MOZE POPROSTU UZYWAC KIERY TAK JAK MU WYGODNIE ? NAWET KURSY ODDYCHANIA JUZ SA...

                                                    --
                                                    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                                                  • galtomone Re: Piszesz serio? 09.01.18, 08:03
                                                    engine8 napisał(a):

                                                    > Nie wiem skad sie wziela ta idea przesuwania rak - chyba tak ja wiele innych -
                                                    > jakis madry to powiedzial, prawnik opisal a reszta bez zastanowienia sie zaapr
                                                    > obowala jake czesc calego pakietu praw drogowych..


                                                    Nie wiem jak u nas - mnie tak nikt w PL nie uczyl i na egazminie wrecz to bylo uznawane za blad, ale w UK to chyba z tego samego zrodla, co ustalony limit predkosci na autostradzie.

                                                    www.historyhit.com/1965-introduction-of-70mph-speed-limit-in-uk/
                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                    • waga170 Re: Piszesz serio? 04.01.18, 14:08
                      > W twoim linku skręcając w prawo z ulicy Słonecznej skręcasz w Iłł
                      > akowiczówny. Zmieniasz kierunek jazdy.

                      Nie, szanowny kolego. Gdyby po skreceniu ze Slonecznej w Illakowiczowny na tej Illakowiczowny ZAWROCIL i jechal z powrotm w strone Slonecznej, to wtedy by ZMIENIL KIERUNEK JAZDY.

                      • tbernard Re: Piszesz serio? 04.01.18, 14:46
                        Zmiana kierunku to nie tylko zawracanie, czyli manewr po którym jedzie się w przeciwną stronę. Kierunek to pojęcie fizyczne związane z wektorem prędkości i zmian położenia. Jeśli poprowadzisz prostą wzdłuż bieżącego wektora prędkości i w pewnym momencie masz dwa warianty kontynuacji: jeden nie oddalający się od tej prostej, a drugi oddalający się znacznie, to w tym drugim przypadku zmieniasz kierunek. Istotny jest tutaj fakt wystąpienia wariantu do wyboru, aby nie wyskakiwać z kontrami bezsensownymi w postaci łuku.
                        Oraz najistotniejsze w przypadku migania, to ogarnięcie sytuacji czy chodzi o miganie dla poprawności politycznej, czy istotnie migacz w tym momencie i miejscu daje pożyteczną wskazówkę.
                        • galtomone Re: Piszesz serio? 04.01.18, 14:51
                          Czyli jak jedziesz serpentynami i co zakret zwalniasz to tez migasz??? Dobrze cie zrozumialem???

                          --
                          Pozdrawiam,
                          galtom

                          "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                          • tbernard Re: Piszesz serio? 04.01.18, 15:09
                            Bardzo źle zrozumiałeś. Chyba, że masz na myśli skrzyżowania z drogami publicznymi z możliwością jazdy na wprost, ale wybierasz jako kierunek ten inny niż na wprost.
                            • galtomone Re: Piszesz serio? 04.01.18, 16:24
                              "Zmiana kierunku to nie tylko zawracanie, czyli manewr po którym jedzie się w przeciwną stronę. Kierunek to pojęcie fizyczne związane z wektorem prędkości i zmian położenia. Jeśli poprowadzisz prostą wzdłuż bieżącego wektora prędkości i w pewnym momencie masz dwa warianty kontynuacji: jeden nie oddalający się od tej prostej, a drugi oddalający się znacznie, to w tym drugim przypadku zmieniasz kierunek."

                              No wiec jesli od tej glownej co sie kreci serpentynami odchodza inne na boki...(powiedzy z kazdego szczytu zakretu mozna tez jechac "prosto", zjezdzajac z glownej) ale na nie nie wjezdzam - to mrugam czy nie mruga, zostajac na glownej i zawracjac o 180 st?

                              Bo wg mnie zmieniam fizycznie kierunek, i nawet jakies te twoje ektroy chyba tez... to co wtedy?

                              --
                              Pozdrawiam,
                              galtom

                              I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                              • tbernard Re: Piszesz serio? 04.01.18, 16:53
                                Jeśli skręcasz główną w lewo mając możliwość jazdy prosto to mrugasz w lewo aby oznajmić temu co z tej drogi dochodzącej chce jechać prosto lub w prawo. Nie mrugając oznajmiasz mu, że pojedziesz prosto i między wami nie ma kolizji.
                                • qqbek Oni niestety serio! 04.01.18, 17:33
                                  tbernard napisał:

                                  > Jeśli skręcasz główną w lewo mając możliwość jazdy prosto to mrugasz w lewo aby
                                  > oznajmić temu co z tej drogi dochodzącej chce jechać prosto lub w prawo. Nie m
                                  > rugając oznajmiasz mu, że pojedziesz prosto i między wami nie ma kolizji.

                                  Obawiam się, że tłuczesz grochem o ścianę.
                                  "Łone wiedzom lepiej"
                                  A "najciekawiej" robi się nie w wypadku skrzyżowań "przelotówek" z małymi ulicami, ale przy ulicach o podobnej wielkości/natężeniu ruchu.

                                  Nawet bałwanom to TVP Kraków tłumaczyła.
                                  Ale tłumok i bałwan jest tłumok i bałwan :)
                                  Od tego jest tłumok i bałwan zaś, żeby być niereformowalny.
                                  --
                                  "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
                                  - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
                                  - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
                                  No niech pan siada."
                                  • tbernard Re: Oni niestety serio! 04.01.18, 20:04
                                    Wydawało mi się to oczywiste, pomimo, że nie jestem gorliwym wyznawcą migania zawsze dla spełnienia tylko poprawności politycznej. Cieszę się, że jest ktoś jeszcze kto to rozumie i dziękuję za to podparcie filmikiem, chociaż tam prowadzący nawet dla poprawności politycznej zaleca miganie. Ale dokładnie wyjaśnia i pokazuje też takie sytuacje, gdy to nie tylko poprawność polityczna.
                        • waga170 Re: Piszesz serio? 04.01.18, 15:08
                          > Jeśli poprowadzisz prostą wzdłuż bieżącego wektora prędkości i w
                          > pewnym momencie masz dwa warianty kontynuacji: jeden nie oddalający się od tej
                          > prostej, a drugi oddalający się znacznie, to w tym drugim przypadku zmieniasz
                          > kierunek.

                          Wiec na ulicy Lombard w San Francisco jadac w kierunku z gory na dol nalezy caly czas migac raz prawym raz lewym. Na przyklad dac prawy w momencie 1:35 owego filmiku. Dziekuje za wyjasnienie bo nie bylem pewien.
                          • tbernard Re: Piszesz serio? 04.01.18, 19:04
                            Przykład tamtej ulicy jest kiepski. Jest to jezdnia jednokierunkowa kręta i w tym 1:35 możesz sobie zarówno migać, jak i nie migać i nikt z tego nie będzie miał pożytecznej informacji.
                              • qqbek Re: Piszesz serio? 04.01.18, 20:21
                                Z czym się Tobie Lombard Street krzyżuje?
                                Powiedz proszę - no z czym?

                                --
                                "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
                                - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
                                - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
                                No niech pan siada."
                                • engine8 Re: Piszesz serio? 04.01.18, 20:54
                                  Ma co troche zjazdy na prywatne posesje ktore wygladaja jakby byly droga. No bo sa drogami prywatnymi.

                                  No i wg exspertow musimy mrugac zawsze jak zmieniamy kierunek jazdy... a wiec na kazdym zakrecie.
                                  Bo skad ja tam wiem czy jest moze jaks droga dojazdowa a moze nie ma - jak jest np pgorek to nie widze no i kto mi zabrania jechac prosto w pole? Wtedy to tez nie sygnalizuje? No skad wiem ze ten przedemna sygnalizuje ze skreca w lewo jadac ciagle glowna czy rzeczywiscie bedzie skrecal w lewo bo moze tam mieszka?
                                  • waga170 Re: Piszesz serio? 04.01.18, 21:28
                                    Z pewnym rodzajem intelektualistow nie wygrasz.
                                    A tak apropos, nastepnym razem w Auchan we Wroclawiu, kup najdrozszy Scotch i daj kasjerkom. To jedna z nich pomogla Ci podjac najwazniejsza decyzje zyciowa (nie wracanie do Polski), tam bedzies zyl spokojniej i dluzej:)
                                    • engine8 Re: Piszesz serio? 04.01.18, 22:02
                                      Eh zeby to tylko byly glowne problemy.... Kasjerki i sklepy mozna wybierac..
                                      Warunkow jazdy a zwlaszcza pogody juz sie nie da ani wybierac albo tak latwo zaadoptowac.
                                    • galtomone Re: Piszesz serio? 05.01.18, 14:06
                                      waga170 napisała:

                                      > Z pewnym rodzajem intelektualistow nie wygrasz.

                                      Dlatego zakonczylem te dyskusje. Jak kos chce jadac jedna droga co zakret migac, ze nadal nia jedzie to niech sobie miga. Nie wiem po co, ale specjalnie mi to nie przeszkadza.



                                      --
                                      Pozdrawiam,
                                      galtom

                                      "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
          • waga170 Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 11:15
            www.google.pl/maps/@50.2754357,19.0217998,3a,75y,104.64h,72.16t/data=!3m6!1e1!3m4!1sFjOVac3nbw5tyDsv_djwyw!2e0!7i13312!8i6656
            Gdybym jechal tym czerwonym samochodem i skrecal w prawo to bym nie dal zadnego kierunkowskazu a gdybym jechal na wprost to dalbym lewy. Sto razy logiczniejsze niz dawanie prawego przy skrecie w prawo i nie dawanie zadnego przy jezdzie na wprost, Wasza szkola. Mozecie mi mowic zebym oddal prawo jazdy a ja Wam powiem ze jezdzicie jak bezmyslne malpy.
            • tbernard Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 11:37
              Zaś tysiąc razy logiczniejsze jest dawanie przykładów, gdy włączony migacz lub jego brak w sposób istotny zmieniają informacje wysyłaną dla otoczenia. Chyba, że chcesz tu dyskusje czysto teoretyczne.
          • waga170 Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 12:37
            www.google.pl/maps/@50.275578,19.022572,3a,75y,266.79h,76.39t/data=!3m6!1e1!3m4!1slOpFv-4H9Ld9mwfgLWxwXA!2e0!7i13312!8i6656
            Skrzyzowanie powinno miec wiecej linii na ziemi, luk przerywana po zewnetrznej albo trojkaciki wpoprzek tej Sloneecznej. Gdyby jakas gapa nie zauwazyla znakow pionowych to by smialo pojechala na wprost i dostala bum z lewej. Co dwa ostrzezenia to nie jedno.
            • galtomone Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 13:10
              Teraz juz sa bo jest po droben przebudowie. By ktos na wprost (jak twoje zdjecie) ot tak nie pjechal - wysepka jakby z boku wystaje.
              Inna sprawa, ze ja tam ponad 20 lat jezdze to stluczek widzialem ze 3? A powaznego wypadku to chyba nigdy nie bylo...

              Duzo wiekszy probem kierowcy (nadal) z ierwszenstwem maja tu: www.google.pl/maps/@50.2711771,19.022835,128a,35y,261.02h,44.84t/data=!3m1!1e3

              Kto ma pierwszenstwo? Czesto jadacy "od polnocy" (wg zdjecia) Oblatow wymuszaja pierwszenstwo na tych co jadac Sokolska do gory skrecaja w lewo. A stajac puszczaja napierw ych na Oblatow (glownej) jadacych z ich prawej.

              BTW: to tu byl filmik z BMW - ale wymusil (jadac od polnocy) w jeszcze glupszy sposob.

              www.youtube.com/watch?v=hAkiPAGWa44

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                • galtomone Re: Dlatego to nie wlaczam 04.01.18, 13:47
                  Wystarczy pamietac ze sie jest na glownej albo, ze na glowna sie wjezdza i nie patrzec na to jakie znaki maja inni ale jak obowiazuja mnie.

                  Choc faktycznie oznakowane to jest tragicznie.

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
    • toreon Re: włączanie kierunku 03.01.18, 15:10
      Zwykły odruch i tyle. Nie ma co dywagować czy to pas do skrętu czy inny.
      Ot, w mózgu się zakodowało, że włączanie kierunku to nieodłączny element manewru skrętu (nieważne czy przed jako sygnalizacja zamiaru skrętu czy w trakcie, grunt że jakoś w tym czasie). To zresztą odruch niezależny od stażu za kółkiem.
    • tbernard Re: włączanie kierunku 03.01.18, 20:04
      amator97 napisał:

      > Dlaczego kierowcy stojący na pasie do skrętu wrzucają kierunek dopiero w momenc
      > ie wykonywania skrętu? Oszczędność żarówki, akumulatora, lenistwo?
      > Zawsze mnie to dziwi gdy przyjeżdżam do Polski (tysiące innych rzeczy oczywiści
      > e też, ale przynajmniej na niektóre znam odpowiedź...)

      Czy to zawsze dziwienie dotyczy sytuacji, gdy nie wiesz jaki będą manewr wykonywać i brak wcześniejszego migania sprawia, że kompletnie gubisz się w sytuacji? Bo napisałeś, że dotyczy to kierowców stojących na pasie do skrętu.
      Czy chciałeś w sposób nieco pokrętny przekazać informację, że jesteś światowcem jak pani docentowa Wolańska "Człowiek po całym świecie lata" , "O Boże, jak oni jeżdżą w tym kraju !"?
    • engine8 Re: włączanie kierunku 03.01.18, 20:59
      Mnie tez dziwi kiedy kierowcy stojacy na pasie do skretu caly czas mrugaja wogole.. Rozumiem za zanim dojada to sygnalizuja ze zjezdzja na pas do skretu...Ale juz samo bycie na pasie do skretu nakazuje skret wiec czy mruga czy nie - ma obowiazek skrecic a wiec po co jeszcze mrugac?
      No bo jak ktos np nie mruga czy to znaczy ze w sumie zmienil zdanie i nie bedzie skrecal?
      • waga170 Re: włączanie kierunku 03.01.18, 21:36
        Zgadzam sie w zupelnosci. Ale pamietam ze tu ktos kiedys argumentowal ze to niby ma informowac jadacych z naprzeciwka ze na tym skrzyzowaniu po naszej stronie nie jest tak ze ze wszystkich pasow tylko na wprost ale ze beda tacy co skrcaja w lewo. Nie wiem komu i po co ta informacja jest potrzebna, a juz kompletnie jest to bezsensowne jezeli jest sygnalizacja swietlna. Niektorzy po prostu zawsze sygnalizuja i koniec, taki odruch eliminujacy koniecznosc analizowania kazdej konkretnej sytuacji. Jak pukanie przed otworzeniem drzw do lazienki, zawsze i koniec, nawet jak nikogo innego nie ma w domu/na skrzyzowaniu.
        • engine8 Re: włączanie kierunku 03.01.18, 21:45
          A moze tu jest pies pogrzebany?

          „Prawdziwy” Polak nie jest żadnym bohaterem. On nawet nie jest indywidualistą .... Więc tym bardziej nie jest – jak chcieliby go widzieć romantyczni dysydenci, jak może nawet sam chciałby w to wierzyć – miłośnikiem wolności. Jest to konformista w każdym calu i na każdym kroku. I w swojej kulturze pracy …. i w swoim świętowaniu (świętować zawsze tak samo jak wszyscy), i w swoim stosunku do ustroju, stylu rządów oraz zmieniających się sił rządzących . Raz rządzą jedni, a raz drudzy; raz jest tak, a raz siak. Mnie tam wszystko jedno, byle barszczyku z uszkami i prezentów pod choinką nie zabrakło. Gdyby zabrakło – o, to byłby dopiero wstrząs. Może nawet wybuchłoby powstanie.”... twierdzi MIROSŁAW KARWAT (STRAJK.EU)
        • tbernard Re: włączanie kierunku 04.01.18, 01:03
          Gdy skrzyżowanie jest z sygnalizatorem kierunkowym, oraz pas do skrętu w lewo nie ma alternatywy, że też prosto można, to kompletnie nie ma znaczenie miganie i nie wprowadza to żadnej pożytecznej (ani szkodliwej) informacji. Ci z przeciwka i tak najważniejszą informację dostają ze swojego sygnalizatora, a ci z tyłu znają przeznaczenie pasa. Jeśli nie ma sygnalizatora lub jest ogólny, to skręcający w lewo ma puścić tych z przeciwka jadących na wprost i migacz lub jego brak nic tu nie zmienia.
    • marekggg Re: włączanie kierunku 04.01.18, 02:00
      sygnalizowanie skretu - jest regulowane roznie w roznych krajach. we francji o ile wiem powienien kazdy zasygnalizowac skret 5-cioma sygnalamy swietlnymi. no ale dobra - jezdzimy w roznych systemach.
      jak ja chce sie gdzies wlaczyc, i wiem ze moze byc trudno, to sugnalizuje wczesniej.
      jezeli ktos na autostradzie chce wyprzedzic TIR-a i sygnalizuje wczesniej - dam mu szanse w postaci miejsca. jezeli ten kierowca nie potrafi wykorzystac - no to sorry. zeby nie zagrozic reszte za mna - nie dodaje gazu, ale tez rozumiem roznice predkosci.

      nie wiem czy to wystrczy, ale jazda po rzymie, daje duzo do myslenia
    • ari Re: włączanie kierunku 04.01.18, 11:18
      To pół bidy. Dużo bardziej wkurzające jest kiedy na autostradzie mistrzowie zmiany pasa dopiero pod koniec manewru potwierdzają kierunkowskazem jego wykonanie.
      • galtomone Re: włączanie kierunku 04.01.18, 11:38
        Jak wyprzedze i jest usto za mna i przedemna to juz prawgo nie wrzucam tylko zjezdzam. Jak sa auta, ruch tzn. jest komu cos zasygnalizowac Z WYPRZEDZENIEM to i owszem.

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
        • waga170 Re: włączanie kierunku 04.01.18, 12:24
          Robie dokladnie tak samo. Ze zjezdzam na prawo informuje tylko jezeli ktos jedzie za mna.
          Ale tu przewaza szkola Robic tak samo zawsze i automatycznie, czyli bezmyslnie. Jak pies ktory przy jedzeniu warczy na inne psy pomimo ze ich tam nie ma.
        • ari Re: włączanie kierunku 04.01.18, 12:46
          jak jest pusto to ja nie mam szans zobaczyć czy ktoś używa migaczy bo mnie tam nie ma :) chodzi o to jak ktoś się wchrzania 3-4m przed maską i kierunkowskaz odpala niemal po fakcie.
            • galtomone Re: włączanie kierunku 04.01.18, 12:58
              Pusto za mna znaczy jestem oddalony od wyprzedzanego a nie 2 m przed jego maska.
              Co mu wtedy za roznica czy wlacze kierunek czy nie?
              Jeszcze rozumiem jakbym awaryjne wlaczyl czy reka przez okno pomachal... ale tak...

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti