Dodaj do ulubionych

ile km przejechaliscie w 2017?

04.01.18, 09:25
zerżniety wątek z rowerów ale w sumie czemu nie,

Mi sie udaje od czerwca mocno ograniczać jazdę i to pierwszy rok od dawien dawna kiedy zrobiłem mniej niż 50 tys km (z tego 30 tys do końca maja).
Cel na 2018 - max 40 tys km. Wraz z wakacjami (4000).
motocykla i skutera nie liczę :)


--
Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
Edytor zaawansowany
  • 04.01.18, 09:34
    Mnie prywatnie wychodzi 20-25 tys na rok z jednym dluzszym wyjazdem za granice

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 04.01.18, 09:38
    Dychy nie zrobiłem :)
    No chyba, że rower dodam, wtedy chyba będzie cała dycha.

    Mniej jeżdżę, więcej żyję, odpowiada mi to :)

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 04.01.18, 09:52
    zazdraszczam :)
    to był dla mnie niestety słaby rok rowerowo (zadnych dalszych wyjazdów) i nie dobiłem nawet do 1500 km

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 04.01.18, 10:55
    mi wychodzi ok. 25000km rocznie. a rower od lata odstawiony bo mi się kolano popsuło.

    --
    Liberté Égalité Fraternité
  • 04.01.18, 11:33
    Hmmm... strasznie duzo jezdzicie.
    Ale moze w gorach i terenowo sie km licza inaczej? ;-)

    Mnie od kwietnia do wrzesnia wyszlo 397 km, ze średnią prędkościa 15,7.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 04.01.18, 12:45
    no ja po gorach wcale bo za ciezko sie pedałuje
    najlepiej wzdłuż rzek :)
    a stała trasa to dom-magnolia-dom (magnolia to taka Silesia) i to jest 20 km. I przynajmniej 2-3 x w tygodniu mus.
    tylko że zazwyczaj w ostatnich latach wyjezdzałem na rower na 5-7 dni i wtedy te 500 dochodziło :)


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 04.01.18, 13:39
    chyba nie dopisałem że mój przebieg dotyczył samochodu..
    rowerem może z tysiąc zrobiłem do lata.

    --
    Liberté Égalité Fraternité
  • 04.01.18, 09:45
    Ok. 35 tys. km
    Czyli średnio niespełna setka dziennie razem z weekendami i wakacjami.
    Cel na 2018 - mniej
  • 04.01.18, 10:25
    Ok.15tys. autem i 10% tego MTB.

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • 04.01.18, 10:37
    samochodem ok. 45000 km - ograniczam jak można ale mam długie trasy i licznik bije
    rowerem 500 km - wyjątkowo mało
    motorowerem 1000 km - mało - córka mi zabrała ;(
    komunikacją miejską ok. 100 km
    taksówkami ok. 200 km
    autokarem (pasażer) - 200 km
    samolotem (pasażer) - 5000 km
    statkiem (pasażer) - 100 km
  • 04.01.18, 11:21
    45 000 km. Mam jeszcze rok gwarancji na autko, więc w 2018 je przegonię, potem mogę zacząć oszczędzać ;)
  • 04.01.18, 11:44
    okolo 15 tysiecy moze.
    zato komunikacja miejska okolo 2000
    samolotami - to nawet nie policze, ale moze tak 60 tysiecy, rower 0
  • 04.01.18, 12:00
    podobnie, jakieś 10kkm, od paru lat odkąd dzieciaki podrosly rower i komunikacja miejska, autem do pracy tylko kiedy fatalna pogoda albo coś muszę dodatkowo załatwić, służbowo głównie samolotem
  • 04.01.18, 12:17
    Licząc 2 auta wyszło 45tyś w sumie. Z czego jednym 30 drugim 15. I oczywiście 3x wymiana oleju :(. Jako że jestem zapalonym rowerzystą i często kręcę pedałami będzie rowerem z 400km. Traktorkiem kosiarką też z dyche :)
  • 04.01.18, 12:41
    TO DOBRZE, ZE Z ROWEROW, BO JAK BYM MIAL NIE LICZYC ROWEROW, TO BY MI WYSZLO PRAWIE 0... NO DOBRA.. MOTOCYKLEM PRAWIE 0 (ZLAMANA REKA (NA ROWERZE :))), AUTEM PEWNIE MNIEJ NIZ TY NA SAME WAKACJE.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 04.01.18, 12:55
    Ja, widzac jak malo w tym roku dalem rade w terenie zdecydowalem sie na dolozenie innych cwiczen.
    Jak sie okazuje, od roweru w gorach i zjazdow w takich miejscach strasznie bolą rece.

    Co z tego, ze moge znow km do gory dralowac bez probemu, jak w dol pojade jak dziadek - zero funu.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 04.01.18, 13:03
    k., moze jednak w tym roku zmienie plany i sie jednak pofatyguje obejrzec cie w akcji... Tylko sprawdze kamerke... :)

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 04.01.18, 13:56
    Robisz to źle, jak Cię ręce bolą na takich ścieżkach ;) Kierownica ok. 700mm, amortyzator ze skokiem >100mm, w oponach 1,5Bar!

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • 04.01.18, 14:39
    U mnie bar 2,5 - 3
    Amor ma skok 100 mm i z perspektywy czasu wydaje sie to za malo
    A kierownica... nie mam bladego pojecia.

    Ale chetnie przesiadlbym sie na cos z kolami 29", wiekszym skokiem amorow z przodu i z tylu i hamulcami tarczowymi.
    Zobaczymy - moze sie uda o ile lepsza polowa wyrazi zgode. Na motocykl nie wyraza a po wypadku koegi co ze mna pojechal to i na jezdzenie na rowerze sie krzywo patrzy. Jak rok temu dalem kreche na nartach z predkoscia prawie autostradowa, to malo mnie nie zabila ;-).

    W kazdym razie od czasu gdy moge zablokowac tyl i przod, to jazda po plaskim/rownym stala sie o wiele lzejsza :-)

    A rece bola bo wszystko drga, lata, trzeba mocko kierownice trzymac a ja do tego mam niestety V-brake i to dosc sporo sily wymaga do wyhamowywania roweru mometami.
    A rece mialem slabe bo przy komputerze to srednio sie trenowaly...
    Staram sie dorbic troche sily teraz... zobaczymy.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 05.01.18, 08:59
    Bolace łapy to kwestia praktyki. No i amortyzatora. Reszta to szczególy.Przy tych 2 rzeczach inne kwestie to drobiazgi.
  • 05.01.18, 09:07
    poza amorkiem warto zainwestowac w dobre rękawiczki. Po paru przygodach z decathlonowymi po 30-50 pln teraz mam jakies żelowe i jest dużo lepiej. A żeby było smieszniej to przesiadłem sie na sprzet ze sztywnym przodem (widelec cr-mo).

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 05.01.18, 11:23
    Nie mowie o dloniach a calych rekach i obreczy barkowej.
    Rekawiczki mam, bardzo porzadne choc stare jak swiat.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 05.01.18, 11:29
    a to moze zle dobrana pozycja. Bo jak odkąd każdy rower ustawiam wg wskazówek to już mnie nic nie boli. A dłonie nie dawały rady z uwagi na drgania.
    zwłaszcza po długich dystansach na szutrze

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 05.01.18, 11:54
    Stoje 100% czasu wiec nie sadze.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 05.01.18, 12:17
    O ile pamiętam, to masz fulla. To jednak powinieneś więcej siedzieć. Na "stojąco" w dół, to wszystko przyjmujesz na lapy..
  • 05.01.18, 12:31
    Na takich sciezkach? Nie widzialem jednej osoby - chyba, ze sie zwozisz w dol - ktora by siedziala. Przeciez tam sa co chwile hopy, co chwile balansujesz cialem.... itd.
    Wrecz mysle, ze warto siedzenie dla bezpieczenstwa oposcic ale troche mi sie nie chce.
    A niektore luki maja pionowe scianki w dol - jak jezdziesz za wolno. to musisz zejsc z roweru i obejsc bokiem bo spadniesz na pysk.

    Nie wiem jak tam mozna siedziec jadac w miare szybko,

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 05.01.18, 13:45
    No to po prostu opusc siodełko i spróbuj. Nie wiem, czy dobrze rozumiem slowo "na stojąco". Ja ewentualnie tyłek przesuwam za siodełko. I tyle.
  • 05.01.18, 13:58
    Na stojaco = nie siedzaco - na tyle mam luzu ze sie spokojnie rszam gora/dol - przod tyl.
    Tyle, ze jeadac szybko po takiej teasie to naprawde kierownice trzeba mocno trzymac, ladowania amortyzowac i jeszcze czasem ;-) hamowac... Po 5 km w dol to ja mam dosc i tetno powyzej 180 choc nie pedaluje...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 05.01.18, 12:45
    czy w jezdzie na stojąco nie maja znaczenia kąty, odległosci, i inne ustawienia kierownicy wzgledem suportu i rozmiaru ramy?
    nie chce generalizowac ale kiedy przez 2 lata meczyłem sie z rowerem kupionym "bo mi sie spodobał" i już myslałem że rezygnuje na zawsze z jazdy az trafiłem na goscia który ustawił mi kolejny, pozyczył i za 2 dni miałem go ochotę ozlocić.
    On powiedzial że jak coś drętwieje, sztywnieje, boli trwale to kwestia ustawień i doboru ramy

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 05.01.18, 14:01
    Ale nie mowimy tu o normalnej jedzie.
    Tak to jade i 50 km i jest OK. Nogi tylko bola... mowie o jedzie po szutrach, lasach, itd...

    Rece bola mnie tylko po takich zjazdach, ale trodu mi to zaliczyc do zwyklego pedalowania.

    To troche jak z jazda na nartach - jak zapier... i pchasz nogami buty, to zeby byly najlepsze i tak bedziesz miec bolace nogi.
    A jak sobie po prostu jezdzisz, to jest luz...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 05.01.18, 14:18
    To Ty mówisz o takim zdrowym bólu jak sobie sam wycisk dajesz :) to po co z tym walczyć? zostaw jak jest.
    na wiosne chce pojechać na singletracka do Swieradowa - zobaczymy jak przeżyje :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 05.01.18, 15:39
    A no jasne ze zdrowym.
    Ale frajda z jazdy w dol jest tak, ze chcialbym aby bolalo po 10 albo 15 km - czyli 2 3 zjazdach a nie od razu :-)

    Ja to juz staruch i tam specjanie nie skacze - szczegolnie, ze czasem jak sie skoczy a sciazka nagle skreca - to jz ladowalem n=miedzy drzewami poza (na szczescie na kolach, wiec jazda byla nie przerwana) - ale powiem Wam, ze dawno takiej adrenaliny na rowerze nie mialem. Bajka. I naprawe pedaluje sie tylko w kilku moentach zjazdy... tak to tylko hopy, balans i hamowanie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 16.01.18, 11:17
    Świerardów - singtrek pod smrkem! Najlepsza miejscówka na rower na jakiej byłem. Nic się nie bój, ścieżki są tak idealnie poprowadzone, że praktycznie jeździsz bez hamulców. Obojętnie jaki rower, a jest fun. Matki z dziećmi tam spotkasz ;)

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • 05.01.18, 16:43
    A jakie to Wy macie te 2 kolowe pojazdy?
    I jak sie maja w porwnaniu z 4 kolowymi? Podobna klasa jesli chodzi o wygody i osiagi czy nie?
  • 05.01.18, 17:11
    2 kołowe to ja mam 4 obecnie:
    - villiger arrow - sztywna rama cro-mo (MTB) na oko 20 lat + przyzwoity osprzet i dobre opony
    - unibike trekking - turystyczny, cieżki kloc ale do naprawienia przez każdego kowala (a nawet przeze mnie) w trasie
    - vespa 200 GranTurismo
    - i od tygodnia suzuki GSF 1250 SA

    osiągi bywają lepsze i gorsze, komfort gorszy ale twardym trza być

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 05.01.18, 18:37
    suzuki GSF 1250 SA

    - Bandito Grande?
  • 05.01.18, 19:14
    Tak jest.
    100 lat temu miałem olejaka 1200 i poleciałem nostalgią

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 05.01.18, 17:50
    Ja mam stara rame Speca i nowe dodtki do onej.
    Ale ja sie nie znam, od skladania tego, zeby bylo lekkie i sprawne mam kolege.
    Ja to tylko eksploatuje.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 04.01.18, 14:08
    70 Mm
  • 04.01.18, 14:18
    mil morskich czy milimetrów?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 04.01.18, 14:36
    to pewnie jakaś wartość odległości m że Star Treka, z wpisów na forum wynika że porusza się z prędkościami warp sprzedajac armaturę
  • 04.01.18, 15:36
    24 tys. km.
  • 04.01.18, 16:04
    trypel napisał:

    > mil morskich czy milimetrów?
    >

    Przecież napisał wyraźnie, że mil morskich (Mm) a nie milimetrów (mm) ;)


    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 04.01.18, 16:20
    no to gość pobił kapitana Nemo. Jakies 3,5 x
    nieźle

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 05.01.18, 11:54
    Nieprawda. Chodziło mi o megametry. A że symbol jest identyczny z milą morską, to nie moja wina. Widać, czasem nauka bywa z(a)wodna.
  • 05.01.18, 11:51
    Megametrów oczywiście.

    pl.wikipedia.org/wiki/Megametr
  • 05.01.18, 11:52
    "Nie jest powszechnie używany jako jednostka odległości. Czasami używany w literaturze s-f."

    pl.wikipedia.org/wiki/Mila_morska

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 04.01.18, 17:41
    20 tys km lacznie dwoma autami... 60% X5 (uzywane na wycieczki i dalesze wyjazdy) - 40% E90
  • 04.01.18, 18:00
    Rowerem nie liczylem .
    Tutaj srednio 2.5 raza w tygodniu - jakies 35k trasa ... to jakies 4 tys?
  • 04.01.18, 19:12
    co to jest E90?

    --
    "W niektórych społecznościach matka ma prawo bezkarnie zabić swoje dziecko o ile nie ukończyło drugiego roku życia. Jakoś specjalnie się nie dziwię"...kaz_nodzieja o niemowlętach
  • 04.01.18, 19:33
    Takie auto co wszyscy na niego psiocza..... BMW.
  • 04.01.18, 19:37
    kolpik124 napisała:

    > co to jest E90?

    Przestaniesz zadawać to samo, durne pytanie, przy każdym poście dotyczącym oznaczeń modeli BMW? Odnośnie E36 już 3 razy Tobie tłumaczyłem i za każdym razem znów się pytałeś. Po co tak właściwie?
    Jak napiszę W124, albo Pastuch B5 to też się zapytasz?


    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 04.01.18, 20:29
    Ja bym sie zapytał bo naprawdę nie kojarzę aut po takich symbolach. Jak E czy W czy B.
    Na Mikołaja kupiłem sobie WVCH,1,1 i co to komu powie

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 04.01.18, 22:11
    Wyniki (grafika) wyszukiwania dla WVCH,1,1

    Wyniki wyszukiwania dla E90.

    Gratuluję zakupu lady chłodniczej na urodziny :)
    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 04.01.18, 22:14
    Aa - to Mikołaj był - pardon monsieur :)

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 04.01.18, 22:25
    Widzisz nawet w symbolu własnej lady chłodniczej sie mylę. WVCH/s
    :D
    A E90 to dla mnie dodatek do żywności ;P

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 04.01.18, 22:39
    trypel napisał:

    > Widzisz nawet w symbolu własnej lady chłodniczej sie mylę. WVCH/s
    > :D

    :-)

    > A E90 to dla mnie dodatek do żywności ;P
    Trzecia prawda.
    Numeracja dodatków do żywności zaczyna się od 100 :) gdybyś naprawdę się tym interesował, to byś wiedział.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 05.01.18, 08:06
    Ale kto mowi ze sie interesuje? Kojarzy mnie sie i tyle. Tak jak innym wszystko z dupa sie kojarzy.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 05.01.18, 08:16
    trypel napisał:

    > Ale kto mowi ze sie interesuje? Kojarzy mnie sie i tyle.
    Co robić panie premierze?

    > Tak jak innym wszystko
    > z dupa sie kojarzy.
    >
    >
    Nie rozumiem dlaczego znaczna część dyskusji na tym forum sprowadzona zostaje do duetu tragikomicznego galtom-nazi. To im się zawsze wszystko z dupą kojarzy i jeden drugiemu, non-stop, to wypomina 😉



    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 05.01.18, 09:11
    zawsze można zmienić temat :)
    wiesz że np w utworzonym Rejestrze Przestępców Seksualnych nie ma żadnego ze 56 skazanych ze te przestępstwa księży?
    po prostu zniknęli.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 05.01.18, 11:56
    To nie wiesz, że księża-pedofile mają tendencję do znikania?
    Znika taki i pojawia się w parafii na drugim końcu Polski nagle. Rzecz jasna nadal jako uznany ksiądz katecheta, przeniesiony z miasta wcale nie karnie, tylko za zasługi.

    Pominięcie sukienkowych zboczeńców w rejestrze Ministra Sprawiedliwości dziwi mnie mniej-więcej tak bardzo, jak tytułowanie trójkowego magistra Ziobry "Ministrem Sprawiedliwości". Słowem - jaki pan, taki kram.
    Mam nadzieję, że kiedyś zbiorowo za to wszystko odpowiedzą.
    Tak sukienkowi zboczeńcy, jak i "specjaliści od wybiórczej interpretacji prawa".

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 05.01.18, 11:58
    Co grozi za seks z nieletnią?
    Przeniesienie do innej parafii.
  • 05.01.18, 17:56
    (uwaga dla wrażliwców: dowcip jest skrajnie niepoprawny politycznie)

    Dowcip popularny wśród amerykańskiego kleru:
    Q: "The best part about having sex with twenty-five year olds?"
    A: "There are twenty of them!"

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 15.01.18, 11:13
    > Dowcip popularny wśród amerykańskiego kleru:

    I przy okazji doskonały przykład, jak prymitywnym językiem jest współczesny język angielski.
  • 16.01.18, 00:10
    Eee. Stop your horses there. Każdy język ewoluuje. I nic z tym nie zrobisz. Tak samo kundli się polski czy swahili.
    Angielski jest współczesną 'lingua franca' I temu zapobiec może tylko chiński.
    Siedzę właśnie w barze w Oviedo (przyczlapalem w marynarce bo dziś wieczorem jest +14 tutaj) tylko dlatego, że angielski łączy ludzi i interesy.
    Może i jest to język prosty, ale powiedzmy to sobie szczerze - daleko mu do prymitywnych.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 16.01.18, 02:12
    Zawsze mozna porownac jak sie ludzie nawzajem posluguja jezykami i jak sie komunikuja w roznych jezykach i zobaczyc czy np ci porozumiewajacy sie prymitywnymi jezykami (jak angileskim ) maja rownie prymitywne podejscie do siebie a jak to robia Ci poslugujacy sie wykwintnym jezykiem jak np nasz jezyk ojczysty?

    No a tak na marginesie to rzeczywiscie macie cieplo +14 to cieplej niz u nas w nocy bylo... Wlasnie wrocilismy ze spaceru nad morzem i tam tez bylo tylko +15.5 ale chlodny wiatr od wody ...wiec przydala sie lekka wiatrowka... .
    Surferow i urlopowiczow za to jak "mrowkow" no bo w porownaniu z reszta Stanow u nas goraco no i dlugi weekend.
    Ale pare km od oceanu i +24... wczoraj bylo +28...
  • 16.01.18, 10:49
    > czy np ci porozumiewajacy sie prymitywnymi jezykami
    > (jak angileskim ) maja rownie prymitywne podejscie do siebie

    Ty, ale nie mieszajmy dwóch systemów walutowych. Rozmawiamy o cechach języków, a nie cechach ich użytkowników.

    > wykwintnym jezykiem jak np nasz jezyk ojczysty?

    Polski język nie jest wykwintny. Jest bezsensownie skomplikowany (pięć(!) klas rzeczowników zwanych tradycyjnie "rodzajami"), pełen wyjątków od reguł i idiotycznych zaszłości historycznych.
  • 16.01.18, 10:43
    > Eee. Stop your horses there. Każdy język ewoluuje. I nic z tym nie zrobisz.

    Ja to oczywiście wiem. Ani też nie mówię, że prymitywizm języka angielskiego to coś złego. Przeciwnie, to umożliwia jego bardzo łatwe nauczenie się jako języka obcego. A dwuznaczności zawsze można sobie wyjaśnić na migi.

    > I temu zapobiec może tylko chiński.

    Nie może. Nauczenie się chińskiego w wieku powyżej dziecięcego jest niezwykle trudne, szczególnie dla użytkowników języków indoeuropejskich, które - w odróżnieniu od chińskiego - z zasady nie są tonalne.

    > Może i jest to język prosty, ale powiedzmy to sobie
    > szczerze - daleko mu do prymitywnych.

    No niestety, jeśli mechanizmy języka pozwalają na takie dwuznaczności jak w cytowanym dowcipie - a w angielskim ze względu na brak jakiejkolwiek fleksji takie przypadki są nagminne - to jest to język prymitywny.
  • 04.01.18, 21:56
    40 tys. Aż sam się zdziwiłem. Cztery razy olej zmieniałem.
  • 04.01.18, 22:08
    lekko ponad 10 tys. km
    835 L paliwa za 3730 zł
  • 04.01.18, 22:12
    Ja 10.000km nie zrobiłem a prawie 1900l spaliłem :)

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 04.01.18, 22:48
    Osobowym jakieś ~25-27tys. Bus ~18tys. Klasyk...może z 10km:P Moto nie było czasu w tym sezonie (zamierzam nadrobić)

    Roweru chwilowo nie posiadam ale kilkadziesiąt km pewnie zrobiłem pożyczonym.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • 04.01.18, 23:30
    Jakies 600 km:) mam prawko miesiac
  • 05.01.18, 10:11
    W samichodzie jakies 50 tys z małą górka. Z 60 proc za kierownica. Reszta na fotelu pasażera
  • 05.01.18, 12:42
    Samochodem od wielu lat mam przedział między 9 a 11 tys km
  • 05.01.18, 20:43
    18 000 km :) Polo...przydałby się jakiś wygodniejszy pojazd...tyłek i plecy bolą:) ....Golf? Octavia?
  • 05.01.18, 21:18
    Ja mogę polecić Hondę Civic.
    Ale dla Ciebie to i Rapid powinien być całkiem niezły.
  • 06.01.18, 16:27
    TO CO CI TAM W POLO JAKIES DREWNIANE LAWKI ZAMONTOWALI ZAMIAST FOTELI ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 05.01.18, 20:56
    Samochodem ok 13 tys a rowerem ok 2 tys.
  • 06.01.18, 17:39
    jakieś 25000

    --
    Podobno prawdziwa sztuka obroni się sama... Ale nie przede mną.
  • 14.01.18, 13:42
    K. JEZDZE TYLE CO NIC, A ZNOW MI PRZYSLALI FOTKA Z FOTORADARU. ZNOW Z OKOLIC CZACZA. WYGLADA NA TO, ZE KAZDY WYJAZD W TAMTE REJONY KONCZY SIE FOTKA...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 14.01.18, 14:25
    przejechałem w 1,5 roku ok. 22 tys.km ale tyłek do fotela kierowcy mi nie przyrósł....przeciwnie....dla kondycji biegam...dziś zrobiłem 12 km ... a przez ostatnie 8 dni 40 km ... to poprawia refleks ... znam takich którzy nawet po fajki jadą 800m do sklepu....samochód czyni z nas kalekę i lenia :)
  • 14.01.18, 15:28
    i oddychasz te swoje weglane spaliny - no to gratuluje
  • 16.01.18, 00:23
    Złapać się na fotoradar który jest poprzedzany znakiem drogowym to trzeba być ślepym albo głupim. W obu przypadkach powinieneś dobrowolnie oddać prawo jazdy.

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • 16.01.18, 02:20
    Ja jezdzac po Polsce w ubiegle lato mialem GPS ktory piszczal na kazdy fotoradar.. I mi mowiza ze to bardzo nielgalne?
    No pytam co to w praktyce znaczy... przeciez takiego zakazu nie mozna wyegzekwoawac? PRzeciez Policja nie ma prawa zabrac mi komorki i sprawdzac jaki tam mam program zainstalowany?
    A tu slysze ze w praktycze to Pan policjant moze poprosic o odblokowanie komorki i sprawdznie ? No wierzyc mi sie nie chce? Naprawde moga zmusic do pokazania komrorki? Nie wierze... az tak zle nie jest..
  • 16.01.18, 08:27
    Ktoś ci głupot nagadal. To jest legalne.
    Nielegalne są antyradary - takie urządzenia wykrywajace radar. A aplikacje są dozwolone. Może się komuś pomyliło z jakimś bardziej demokratycznym krajem unii europejskiej

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • 16.01.18, 10:20
    ZNAKU MOZNA NIE ZAUWAZYC GDY NP. WYPRZEDZA SIE CIEZAROWKE. POZA TYM RADAR MOZE POKAZAC BLEDNY POMIAR. PEWNIE MOGA BYC TEZ INNE PRZYCZYNY, KTORYCH TWOJ MOZDZEK NIE OGARNIA...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 16.01.18, 12:08
    Mój mozdzek nie ogarnia za to twój wybitny mózg działa tak ze będziesz bulil mandat za frajer

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • 16.01.18, 14:05
    WSKAZE, ZE TO TY JECHALES :p

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 16.01.18, 14:16
    > Naprawde moga zmusic do pokazania komrorki? Nie wierze... az tak zle nie jest..

    Może zapytaj służb granicznych w swoim kraju rezydencji? Znowu gadasz jakieś głupoty, jak to u nas źle, a nie masz pojęcia o tym, co dzieje się na twoim własnym podwórku.
    www.nytimes.com/2017/02/14/business/border-enforcement-airport-phones.html
  • 16.01.18, 14:44
    Samochodem 25 tys, drugim 10 tys.
    Rowerem z 1500.
    Rowerową miejscówke polecam Świnoujście. Niemcy na Uznam mają infrastrukturę jak Duńczycy na Bornholmie...
    J.

    --
    YCDSOYA
  • 16.01.18, 13:49
    samochodem około 12 tys. km, rowerem około 7,1 tys. km

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.