Dodaj do ulubionych

Skręcanie na "łamanym" - specjalnie dla Galto&170

04.01.18, 18:19
Jako, że nikt nie zauważył, pozwalam sobie wątek do osobnej dyskusji wyłączyć.
Co kolega galtomone powie na to: klik?
Czy kolega waga170 ma jakieś uwagi do tego materiału: klik?


--
"Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
- I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
- Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
No niech pan siada."
Edytor zaawansowany
  • waga170 04.01.18, 18:29
    Nie mam czasu na glupoty to raz. Okolo minuty 2:35 jakis nieogolony ciec pieprzy jak poparzony. Ja bym mu nie dal chodzic kolo moich krow.
  • qqbek 04.01.18, 18:37
    Ten "nieogolony cieć" to Marek Dworak – sekretarz Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Krakowie.
    Prowadzi ten program w TVP Kraków od ponad 10 lat już.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • waga170 04.01.18, 18:52
    Aha, to dlatego ma racje. Bo jest sekretarzem. Dobrze ze nie jakims Prezesem.
    Logika ciecia nie trzyma sie kupy. Czy ciec jedzie tamtedy bez kierunkowskazu, z dwoma naraz kierunkowskazami, czy stanie na srodku czy zacznie powoli jechac tylem, CZY POJEDZIE NA WPROST, dojezdzajacy z naprzeciwka do drogi podporzadkowanej ma psi obowiazek
    powstrzymac sie z wjazdem az ciec ze skrzyzowania zjedzie.
    A ciecia kac to chyba jeszcze z 2016, tak wyglada.
  • engine8 04.01.18, 19:19
    No ale tu napisales
    "dojezdzajacy z naprzeciwka do drogi podporzadkowanej ma psi obowiazek
    powstrzymac sie z wjazdem az ciec ze skrzyzowania zjedzie."

    Jesli to jest przepis i prawo to dlaczego ten expert mowi ze jakby bylo miejsce to on by wjechal wiedzc ze jadacy droga glowna z niej zjezdza?
    Czyli sugerje ze tu lamanie przepisow jest OK.?
  • engine8 04.01.18, 19:20
    Oh jak za duzo przepisow moze skomplikowac proste sprawy.
  • qqbek 04.01.18, 19:32
    Ma rację choćby dlatego, że bezpieczeństwem ruchu drogowego zajmuje się od niepamiętnych czasów.
    A jest w tym tak dobry, że sekretarzem jest od czasów SLD... pierwszych rządów SLD... i mimo tego, że w międzyczasie mieliśmy tyle ekip rządowych (przypomnę - wpierw rządy gumofilcowo-komusze, potem rządy "AWS-TKM", potem druga tura gumofilco-komuchów, pierwsze rządy Paranoi i Schizofrenii (w koalicji z ekstremą katolicką i gumofilcowymi od biało-czerwonych krawatów), osiem lat rządów aferzystów i gumofilcowych i teraz drugie, samodzielne rządy Paranoi i Schizofrenii).
    Kilkanaście lat prowadzi też ten program edukacyjny w TVP.
    Jak widać nadal bardzo potrzebny.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 04.01.18, 20:43
    "Ma rację choćby dlatego, że bezpieczeństwem ruchu drogowego zajmuje się od niepamiętnych czasów."

    Czyli - pomijajc przynaleznosci partyjne, jest on czescia tego co jest - tzn problemu...
    Kobita (redaktorka) mu tlumaczy ze ciaglem may problem z interpretacja i stosowaniem, a on pieprzy ze to wina nie tych co takie cos wymyslili ale ludzie chodzili na zle kursy... Rzecz w tym ze przepisy i zasady powinny by c taki ejaki eludzi sa w stanie pojac, zrozumiec i sie do nich stosowac anie takie jak sobie wladza ustali..
    I dlatego takich ekspertow pwinno sie odstawiac i pzowlic innym na porawienie ich beldow... Narobili bledow przez 20 lat i to ich robi ekspertami a ich decyzje nie do podwazenia?
    chyba nie oczkeujemy ze beda swoje bledy poprawiac...

    Czy naprawde nie prostrze jest ze jak jade glowna to uwazam ze ona jest prosta i zadnego kierunku -wymagajacego sygnalizowania nie zmieniam chyba ze z niej zjezdzam.
    Bo co ja wlasciiwie sygnalizuje? Zamiar.. Ale zamiar manewru na podstawie sytuacji ktora teraz widze czy zamiar panewru takiego jaki on bedzie w momencie kiedy go bede robil?
    Nawet jak droga glowna skreca w lewo a ja jade prosto to zmieniam pas - wylaczam sie z drogi glownej i zasygnalizuje zjazd prawym poniewaz na luku to ta podporzadkowana wygladajca z odleglosci jakby szla na wprost - odchodzi od glownej pod katem 90 stopni a wiec sygnalizuje ze zjezdzam w prawo zamiast sygnalizoowac ze bede skrecal w lewo?
    Jak jest ciemna noc , bez swiatel i mgla do tego a ja jadac glowna cala uwage poswiecam nie gdzie ta glowna skreca tylko aby z niej nie zjechac...
  • engine8 04.01.18, 19:13
    No jak zauwazylem W Polsce - nie bardzo wiadomo kto i dlaczego zmienia "organizacje ruchu" i czesto to ani nie ma sensu ani przyczyny i wyglada na to ze ktos zatrudniony musi cos pokazac ze zrobil aby miec prace..

    No i z tych wszytkich przepisow, zasad, intrpertacji wynika ze nie ma jednoznecznej intrpretacji i egzekwowania i w sumie i tak kazdy jedzie jak mus ie podoba i nic by sie chyba nie stalo gdzyby to zostawic ludziom bez zadnych znakow i wtedy by sie jakos "dogadali" ..i wyszloby na jedno. Problem w tym egzekwoaaniu swoich "praw" - tzn egzekwujemy te kotre chcemy i ignrujemy te ktre chcemy ...
    Np gdyby na takich "lamanych" zamiast na drogach dojazdowych stawiac znak pierwszenstwa postawiec zwykly STOP. Wtedy sie zatrzymyjesz i jedziesz tylko wtedy kiedy masz wystarczajaco miejsca aby to zrobic bezpiecznie i nie masz zadnych "praw" ani miesca na interretacja przed tymi na drodze glownej...

    Bardziej mi sie podobaja nasze zasady gdzie bardzo rzadko sa znaki uwaga na droge z pirwszenstwem a o wiele czesciej stopy - i jak jest wiecej niz jeden to zasada ze ten jedzie pierwszy kto dojechal pierwszy jest prostrza.
    A wiec interpetacja na takim skrzyzowaniu jes taka ze nikt nie ma prawa wjechac i wszyscy muszs sie pomiedzy soba "dogadac" zwlaszcxa jak sa 4 stopy i na kazdym kolejak a wiec jak przjechaly pierwsze to wszytkie 4 za nimi podjezdzja mniej wiecej w tym samym czasie... I nikt nikogo tam nie strzela?
    Podobie jest np na wjazdach na autostrade.. W Polsce dojazd do pasa autostrady to droga dojazdowa i potem jest znak Uwaga na droge i pierwszenstwem.... a wiec jadacy autostrada to "paniska" ktych nie obchdza zupelni ci wlaczjacy sie do ruchu. I mioze byc tak ze sie nie da wjechac i trzeba albo bardzo zwolnic albo sie zatrzymac...
    U nas autorstrada zaczyna sie na pasie dojazdowym i wtedy na samej autostradzie jest juz polaczenie dwoch pasow - pasa autostrady i pasa dojazdowego bez zadnych znakow i obowiazek bezpiecznego polaczenia lezy po oby stronach a wiec jadac prawym pasem wiem ze mam obwiazek umozliwic dojezdzajacym a wiec odpuscic gaz i pozwolic im wjechac jako ze maja takie samo prawo - no i sa zwykle po mojej prawej - cokolwiek to mogloby znaczyc..
  • tbernard 05.01.18, 11:12
    Ciekawi mnie, czy w tej mitycznej Ameryce, to auta w ogóle w kierunkowskazy są wyposażone. Przecież tam się "dogadują" i nie są te migające światełka do niczego potrzebne.
    Co do idei rozbiegówki to podoba mi się ten co opisałeś.
  • engine8 05.01.18, 17:14
    Sa wyposazone i sa uzywane aby innych ostrzegac czy informawac kiedy to ma sens...
    No jak jest jeden pas i mozna z niego jechac prosto albo w lewo to co jadacemu za mna pomoze jak bedem migal albo nie....

    Podbnie jest np z regula prawej strony.. No niby ona jest w przepisach ale tylko do tego ze jak wszytkie inne nawala to wtedy ten z prawej ma teortetycznie pierwszenstwo..
    Wez np skrzyzowanie typy T.. Zakaldaja ze jest rownorzedne jadacy prosto ma pierwsznenstwo poniewaz to ma sens...
    Podbnie na skrzyzowaniu rownorzedznym - kto przyjechal pierwszy ten jedzie
  • tbernard 05.01.18, 18:15
    > Sa wyposazone i sa uzywane aby innych ostrzegac czy informawac kiedy to ma sens
    > ...

    Tak się składa, że podałem przykład, gdy miganie ma sens. Kompletnie olewam sytuacje, gdy miganie nikomu nic nie daje, ale takie najchętniej oponenci przedstawiali jako niby argument, że nie należy migać nawet wtedy, gdy ma to bardzo wielki sens.
  • engine8 04.01.18, 18:51
    Polowa problemu jest w tym ze na pierwszym filmiku ten czlowiek mowi ze znaki na jezdni to "organizacja ruchu"
    Nie wiem w takim razie czy to sugestia czy tez przepis?
    Jesli znaki na jezdni to jedynie sugestia to zgadzam sie - nie zobowiazuja do niczego jedynie ulatwiaja ruch i wtedy takie skrzyzowanie nie rozni sie niczym od drugiej sytuacjie (minuta 3cia) gdzie znakow na jezdni nie ma i sygnalizujemy gdzie mamy zamiar jechac...
    Jesli wyraznie widac ze jestesmy na pasie do skretu w lewo i to nas zobowiazuje (nie wazne co jest fizycznie mozliwe) oraz jest widoczne bo jest duza "wysepka" ktorej przeciez przekraczac nie wolno...

  • qqbek 04.01.18, 18:57
    Wystarczy posłuchać. Cały rynek był wcześniej jednym wielkim rondem. Na rondzie zaś sygnalizować trzeba tylko zjazd z ronda.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 04.01.18, 19:16
    Nie wazne co bylo - teraz za wyraznie oznaczone pasy do skretu oddzielone wysepka wiec jak jestem na tym pasie ze stralka nakazujaca skret w lewo i zebra zabraniajaca jakikoliek inny manewr - to co komu daje miganie - poza tym ze potwierdzam ze skrecam bo musze.?
    Tu bardzo pasuje przyklad Wagi z San francisco... gdzie trzeba by mrugac w prawo i lewo caly czas..
  • qqbek 04.01.18, 19:40
    Dobra, jak włączasz kierunkowskaz na zakręcie, to nie ma sensu, to przecież było wprost powiedziane... dlatego sygnalizować masz ZAMIAR wykonania manewru a nie samo WYKONANIE manewru.
    Czy słuchałeś całego wywodu?
    Czy obejrzałeś też i ten drugi film?

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 04.01.18, 20:24
    Tak, ,i niczego mnie to nie nauczylo z wyjatkiem ze Ci panowie sie z soba niekoniecznie zgadaja.
  • nazimno 04.01.18, 19:48
    Qqbek, wiesz co...
    ...sa tacy osobnicy, ktorzy na zasadzie priorytetu swojego rozumku,
    moga nawet zmienic zasady ruchow
    w szachach w trakcie gry.

    Czyli tracisz czas, tlumaczac im sprawy
    proste i oczywiste (dla innych).
  • qqbek 04.01.18, 20:00
    Do istnienia osobników "impregnowanych" na przepisy i argumenty można się przyzwyczaić.
    Niestety gorzej się robi, gdy ich udział w całej populacji przekracza pewien próg.
    Nie winię Galtoma czy Wagi170 (ten drugi to chyba bardziej się już teraz zgrywa), winię kraj, w którym można latami totalnie olewać przepisy, sygnalizować prawym jazdę na wprost, a nie sygnalizujących skrętu w prawo/lewo. Dopóki nie wjedziesz w "zabudowany sadem i łąką sołtysa" powyżej 70-75 km/h, albo nie pojedziesz pustą ekspresówką 150 km/h, dopóty tego, że ktoś wyegzekwuje od ciebie przepisowe zachowanie się na drodze możesz się tutaj nie obawiać.

    Galtom robił pewnie prawo jazdy tak jak ja, czyli jeszcze za starego kodeksu (z 1983). Tam jeszcze wyraźniej te zasady były określone, ale dużo więcej czasu upłynęło od pozytywnie zaliczonego egzaminu państwowego.

    Jeżeli to co mówi waga to nie blaga, to robił prawo jazdy jeszcze w latach 70-tych (za kryzysu paliwowego - moja mama, absolutny antytalent motoryzacyjny, zdała w 1973 A+B+E, a jedyna osoba z jej grupy, która nie zdała zaparkowała "Warszawę" na kwietniku w parku), albo jeszcze wcześniej. Miał więc jeszcze więcej czasu, żeby się "oduczyć".

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • nazimno 04.01.18, 20:31
    Uzywanie kierunkowskazow jest tak
    jasno zdefiniowane, ze tylko ostatni
    powolniak moze miec co do tego
    watpliwosci.

    A pan Dworak z TVP Krakow jest
    swietnym komentatorem problemu.





  • bimota 05.01.18, 13:56
    BZDURA. NIC NIE JEST ZDEFINIOWANE.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • waga170 04.01.18, 20:56
    Nie slyszales Lizy Minelli ze zycie to kabaret?

    Co do filmiku. Zatrzymaj na 2:14, niebieskie znaki informuja ze z lewego pasa tylko w lewo a z prawego tylko na wprost.

    2:22 jestesmy na drodze z pierwszenstwem ktora skreca w lewo. No i pierwsza niejasnosc, czy to tez dotyczy pasa prawego naszej drogi ktory w lewo nie skreca?*

    2:32 "Troszke wepchnal sie przede mnie". Zobacz tez jak zaparkowaly te dwa samochody po lewo od pustego miejsca. Pan Dworak uczy malpy tanczyc walca?
    Ja go znam i ogladalem, ale czasami sie nie zgadzam. On twierdzi ze dookloa rynku jezdzimy z lewym kierunkowskazem a ja twierdze ze bez. Lewy dalbym gdybym jezdzac dookola rynku bez kierunkowskazu chcial zaparkowac miedzy tymi niedojdami z poczatku filmiku.

    Co do prawa jazdy i kryzysu, to moze paliwowy, koreanski, moze kubanski, nie powiem.

    * Przed komputerem kazdy madry. Ale w rzeczywistosci w nieznanym miescie szukajac adresu nie wszystko ogarniasz w sekunde.

    Co do udzialu w populacji. O mnie i Galtomie mowi pan Dworak 8:24 do 8:45 i uznal nas za wiekszosc.
  • qqbek 04.01.18, 22:25
    Dobra - co do sytuacji w Nowym Targu, to poza przykładami "spóźnionych z manewrem jazdy na wprost", rzeczywiście to sygnalizowanie może się wydawać "pro forma".
    Ale w wypadku drugiego z tych filmów? Nie sądzę. Tam masz jeden pas, służący i do jazdy na wprost (zjechania na drogę podporządkowaną) i w lewo (z pierwszeństwem).

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • waga170 04.01.18, 22:40
    Przepraszam, ale dopiero teraz dotarlo do mnie ze sa dwa filmiki, myslalem ze oba to jeden i ten sam:) Starosc nie radosc.
  • waga170 04.01.18, 22:53
    Pan Dworak KOMPLETNIE sie skompromitowal w 4:32 mowiac "Ja wlasciwie moglbym jechac widzac brak kierunkowskazu". No to czemu nie pojechal? Dalej nie ogladalem.
  • qqbek 04.01.18, 23:25
    Rozdział 3 Ruch Pojazdów.
    Oddział 4 Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu.
    Art. 22.
    1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
    A więc nie tylko pana Dworaka, jako wyjeżdżającego z podporządkowanej, obowiązuje zachowanie szczególnej ostrożności.

    (idziemy dalej w ten sam artykuł)
    5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

    Szkoda, że nie oglądałeś dalej - dalej łopatologicznie wykłada zasadę ograniczonego zaufania, wraz z gorzką uwagą na temat porządków w Potato Republic of Bolanda panujących.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • waga170 05.01.18, 02:15
    Ale po co mowisz to mnie. Powiedz panu Dworakowi ze czegos takiego jak "Ja wlasciwie moglbym jechac" na drodze nie ma. Albo moge jechac albo nie moge jechac.
    Pan Dworak nauczyciel jazdy jak z koziej dupy.. no wlasnie, co, bo zapomnialem.
  • waga170 05.01.18, 12:43
    Wycofales sie z dyskusji o kierunkowskazach w tematy ograniczonego zaufania, potem w skrzyzowania niemieckie a o glownym temaci cisza.
    No to mam pytanie konkretnie do Ciebie, nie zjezdzajac z Estrady, dalbys tam lewy kierunkowskaz czy bys nie dal?


    www.google.com/maps/@52.2993895,20.8813881,3a,75y,20.71h,66.11t/data=!3m6!1e1!3m4!1sivZH0KfJyyT-XDnEGah0Iw!2e0!7i13312!8i6656
  • qqbek 05.01.18, 13:04
    Robotę mam, sama się nie przerobi, nie mogę siedzieć na forum 24/7 :)
    Co do kierunku na wspomnianym skrzyżowaniu - tabliczka T6a sugeruje, że jest to łuk drogi a nie zakręt, tak więc nie.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • waga170 05.01.18, 13:13
    Aaa, lisek chytrusek. Tez, jak ja, by nie wrzucil, ale z innego powodu.
    A to nie jest ani luk ani zakret tylko wiraz.
    A masz jakis comment o tych dwoch dostawczakach z filmiku ktore skrecaja w prawo z wlaczonym lewym kierunkowskazem?
  • galtomone 05.01.18, 17:49
    qqbek napisał:

    > Co do kierunku na wspomnianym skrzyżowaniu - tabliczka T6a sugeruje, że jest to
    > łuk drogi a nie zakręt, tak więc nie.

    Czy dobrze rozumiem, jesli kat bylby wiekszy i z luku zrobil sie zakret to juz trzeba?
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • qqbek 06.01.18, 16:43
    galtomone napisał:

    > Czy dobrze rozumiem, jesli kat bylby wiekszy i z luku zrobil sie zakret to juz
    > trzeba?


    Tak, od tego masz tabliczki T6, żeby wiedzieć, czy droga z pierwszeństwem zmienia kierunek!
    Czy ja muszę jak pierwszoklasiście tłumaczyć?

    Masz, tutaj masz to łopatologicznie (tak, że prościej już się nie da), wyjaśnione:
    www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=40006&start=45#p409379
    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • galtomone 06.01.18, 16:58
    OK. Przy takim zapisie macie jaknajbardziej racje. Choc na glupsza rzecz trudno byloby wpasc.
    Tym bardziej ze dam sobie reke uciac, ze jak dobrze poszukac to znajdziemy luki drogi z T6a i odwrotne - ostrzejsze zakrety z T6b.

    Z mojego p. widzenia nic realnie sie nie zmeinai poza informacja jak przebiega pierwszenstwo. A juz uzaleznianie od kata zakretu czy trzba migac czy nie trzeba jest smieszne.

    Ale coz... przpisy mamy jakie mamy.
    Wg nich pieszy ma pierwszensto pod warunkiem, ze nic nie jedzie a jakby przejechal go na asach ktos wazny, to zawsze mozna stwierdzic, ze pierwszenstwa nie mial bo "wtargnal na pasy".

    Nie mnie z logika tych zapisow dyskutowac.

    Zatem skoro lamie przpisy i staje przed pustymi pasami by pieszy mogl przejsc i jakos zyje to i ten przpis pozwle sobie w czesci przypadkow olac.
    Zas tam gdzie T6b mrugania nie wymaga ale ja uznam, ze ma dla innych sens i owszem, kierunkowskaz wlacze.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • engine8 06.01.18, 19:21
    No widzisz - patrzac z boku to problem jest w tym ze eksperci ktorzy te system stworzyli wiedza doskonale jak sie zachowac (no ale i sami niekoniecznie sie do niego stosuja) , gdzie jest zmiana KJ a gdzie jej niema i gdzie mrugac a gdzie nie i uwazaja ze wszytko jest jasne.

    A sadzac tylko po ilosciach dyskusji na ten temat i obserwacji na drogach wyglada ze ludzie tego ani nie pojmuja ani nie stosuja..

    Czyja wiec wina?
    Ja twierdze ze tych ekspertow poniewaz stworzyli system nie do pojecia dla wiekszosci?

    A wiec zamiast nazywac czy wyzywac tych co go nie pojmuja i sie nie stosuja, moze nalezy sie zastanowic ze nie ma nic gorszego jak prowadzac niezyciowe prawa do ktorych nikt sie nie bedzie stosowal?
  • galtomone 06.01.18, 19:57
    Zawsze to mowilem.
    Prawo ma byc dla nas, po to zeby bylo latwiej , prościej, szybciej a nie zeby wszystko bylo w ch zagmatwane.

    Zatem jak najbardziej mozna sie klocic czy lamie przpisy nie mrugajac czy nie i tu Qbek i Sam beda miec racje. Pytanie brzmi tylko czy jest sie o co klocic gdy przepisy sa idiotyczne.

    Co wiecej, dam sobie obie rece odciac, ze w latach 80/90 (i wczesniej tez) przpisy nie wymagaly mrugania w takich stuacjach - oczywistych - gdy kontyynujemy jazde droga z pierszenstwem - i nit z tego powdu szat nie datl stojac przed skrzyżowaniem z pytanie I CO TERAZ???

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • waga170 06.01.18, 20:49
    No nie, gosci z forum Prawo Jazdy uwazasz za lepszych? Albo tam piszesz pod innym nickiem!

  • tbernard 05.01.18, 18:45
    Widzisz, problem w tym, że przykład ten jest znowu taki sobie. Komu tam miganie w lewo w czymkolwiek pomoże lub kogo w błąd wprowadzi? No i na odwrót, kogo w błąd wprowadzi nie miganie? Niby jakie intencje odczytał by ten hipotetyczny wprowadzony w błąd widząc niemigającego?
    Rzucając takimi przykładami sprawiasz wrażenie jakbyś nie miał pojęcia do czego kierunkowskazy służą i stosował podejście: migać trzeba wtedy, gdy mi się wydaje,że tak trzeba. A ja znacznie bardziej preferuję zasadę: migać należy wtedy, gdy się przekazuje otoczeniu sensowna informację mogąca się komuś przydać. Przy czym nie miganie w niektórych okolicznościach to tez sygnalizowanie zamiaru na zasadzie:
    "Przez działanie rozumie się również zaniechanie."
  • waga170 04.01.18, 23:32
    Zaczyna sie chyba okolo 5:53, pan Dworak ma zamiar skrecic w prawo (bo tylko tak moze) i zaraz potem zawrocic z lewego pasa. No wiec daje prawy kierunkowskaz ktorym chyba oznajmia fakt a nie zamiar, ale niech mu tam. Tylko ze zaraz potem smieje sie z dwoch dostawczakow ktore maja taki sam zamiar jak on ale to od razu oznajmiaja LEWYM kierunkowskazem pomimo fizycznego rozpoczecia manewru od chwilowego skretu w prawo. Pan Dworak mowi ze to naprawde smieszne. Smieszne to sa pana Dworaka klapki na oczach i calkowity brak wyobrazni.
    Brawo dla dostawczakow. Jadac za Dworakiem pewnie bym tez pojechal za nim szerokim lukiem i pozniej go wyprzedzal/omijal po prawej, a jadac za dostawczakieem z lewym kierunkiem od razu bym pojechal w prawo ciasnym lukiem.
  • nazimno 04.01.18, 22:49
    Tak, bo wiekszosc to idioci.
    Ludzie inteligentni to tylko ok. 8% populacji. I wy do tej ulamkowej czesci
    nie nalezycie.
  • engine8 04.01.18, 23:49
    No to teraz juz wszytko wyjasniles...
    Widzisz w hameryce zasady ruchu i predkosc na ulicach miasta ustala sie na zasadach bardziej demokratycznych i uzywa sie reguly 85/15 tzn zaklada sie ze 85% kierowcow jezdzi poprawnie i bezpiecznie i wtedy mierzy i analizuje sie ich jazde i ustala to jako norme do ktorej te 15% musi sie dostosowac. Uwaza sie bowiem ze jesli sie ustali zasady ktore wiekoszc uwaza za nie realne, niewlasciew czy nielogiczne to i tak sie do nich nie beda stosowac...
    I te badania sa do wgladu dla kazdego... Dlategto np jesli ustalono ze na danej ulicy ruch sie genralnie odbywa z predkoscia 80km/g - tzn mniej niz 15% ja przekracza i nie ma innych potrzeb ograniczenia - jak szkola, duzo wypadkow itp... to ograniczenie predoksci ponizej 80 km/g jest bezsadne i jak dostaniesz mandat ot idziesz do sadu i prosisz o analyzy ruchu oraz podstawe do ustlenia predkosci...
    I np sciezki przez park tes sie wyznacza tam gdzie ludzi chodza a nie aby im utrudnic...a oni i tak sobie wydepcz asciezke na ukos.
    No wiec jak w Polsce 92 % cos uwaza za sluszne i zasadne to oni nie maj racji tylko ten 8% ma racje?
    Ostatnio co pamietam to tak sie to odbywalo w PRLu..

    Teraz jeszcze napisz jak Ty doszedles do tego kto jest w tej 8% czesci poplulacji i do ktorej siebie zaliczasz?
  • waga170 04.01.18, 23:53
    > Teraz jeszcze napisz jak Ty doszedles do tego kto jest w tej 8% czesci poplulac
    > ji i do ktorej siebie zaliczasz?

    To proste. 8 procent wieekszosci populacji jest homo.
  • tbernard 05.01.18, 02:29
    A czy w hameryce wolno zaparkować na publicznym parkingu, jeśli 85% miejsc jest zajętych i tylko 15% wolnych? Z jakiegoś powodu te 85% wybrało inne miejsca. Większość nie może się mylić i należ każdego kto zaparkuje na tych 15% ukarać mandatem.
  • waga170 05.01.18, 02:34
    Wez ty copke i idz dodom spac.
  • engine8 05.01.18, 03:19
    Idac za Twoja logika.
    Tzn jesli 85% wybralo ten parking to znaczy ze tam wszyscy powinni parkowac poniewaz to dobry parking. A te 15% jak zaparkuja gdzie indziej to beda placic...
  • tbernard 05.01.18, 10:54
    Nie przypisuj mi swojej logiki. Pokazałem tylko do jakich absurdów prowadzi rozumowanie, że 85% nie może się mylić. Na myśl przychodzi też cytat o milionach much.
  • engine8 05.01.18, 17:37
    Bardzieje absurdalne jest uwazanie czy sugerowanie ze wszedzie i bez pomyslunku sie ta stosuje...
    chodzi i ot ze zasad ruchu nie ustal durny urzednik ale dopasowuje sie zasady tak aby slyzyly i bezpieczenstwu i nie utrudnialy zycia ludziom..
  • waga170 04.01.18, 20:27
    Wspomnialem o prezesie i juz sie znalazl atakowac. A gdzie byl przedtem?
  • nazimno 04.01.18, 20:32
    wrzuc migacz i spadaj
  • kos52 04.01.18, 23:42
    Przez dwie ostatnie godziny, wędrując z Google po Niemczech, Hiszpanii, nie udało mi się znaleźć takich jak u nas rozwiązań komunikacyjnych ...

    Tam nie ma łamanego pierwszeństwa ?
    Tam droga z pierwszeństwem jest prowadzona tak, że małe dzieci nie mają z tym problemu.
    Tam skrzyżowań i znakowania drogi z pierwszeństwem się nie stosuje.
    Tam nie ma problemu z kierunkowskazami.

    Jeżeli tak, to naszym specjalistom należy podziękować za włożony trud i ogłupianie społeczeństwa.
  • waga170 04.01.18, 23:51
    > Jeżeli tak, to naszym specjalistom należy podziękować za włożony trud i ogłupia
    > nie społeczeństwa.

    Zabitego nie mozna bardziej zabic ale najglupszego mozna jeszcze bardziej oglupic, hehe.
  • qqbek 05.01.18, 00:28
    www.google.pl/maps/@51.061882,13.6817984,3a,75y,271.57h,96.6t/data=!3m6!1e1!3m4!1s5BWO4qJfh5xVgTjUTO1tlQ!2e0!7i13312!8i6656

    W Niemczech Google jest dość ograniczone, za to Saksonię znam dość dobrze. Zaraz za granicą z Polską, w Goerlitz mógłbym tobie pokazać kilka skrzyżowań z łamanym pierwszeństwem... w Dreźnie nie chciało mi się szukać takiego bez sygnalizacji, ale na pewno bym znalazł.

    Jesteś debilem, przykro mi.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 05.01.18, 00:36
    No tutaj sa swiatla...to upraszcza..
    No i pytanie czy tutaj musze wlaczac kierunkowskazy - oprocz skretu w lewa w najblizsza?
  • qqbek 05.01.18, 00:37
    www.google.pl/maps/@52.5423814,13.5506716,3a,75y,314.61h,83.47t/data=!3m6!1e1!3m4!1sOrPxOkhc173CUqR5FLHJ_A!2e0!7i13312!8i6656
    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 05.01.18, 00:43
    No tu masz stop i z wjchaniem nie ma problemu bo czekasz kiedy juz nikogo na ulicy nie bedzie a wiec ci na glwnej moga sobie robic "donaty" a ty musisz czekac cierpliwie.
  • qqbek 05.01.18, 00:50
    A jak jedziesz od lewej (na tym widoku) w lewo i z twojej lewej jedzie gość, który choć skręca w prawo (czyli w twoją stronę) to tego nie sygnalizuje, to czy coś to zmienia?

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 05.01.18, 00:56
    No jak jedzie od lewej to albo mozesz skrecie w prawo albo w krzaki a Ci stojacy na STOP nie maja prawa sie ruszac zanim nie zjedzie w ichnia albo im nie przjedziesz przed nosem? To ze ktos sygnalizuje zamiar nie zwalnia chyba tych na Stopie z ich obowiazkow?
  • engine8 05.01.18, 00:59
    Gdyby tam byl nie STOP ale "uwaga na droge z pierwszenstwem" to mogloby byc inna intrpretacja. "Uwazalem i ten sygnalizowal ze moge wjechac" ale STOP to znaczy nie masz zadnych praw tylko czekanie na wolna droge.
    Dlatego stop jest lepszym znakiem w takich ukladach
  • engine8 05.01.18, 00:51
    No i jakbym ja jechal ta glowna Marzahner to skrecjac w "Bruno-" bym pewnie wlaczal bo to jak noramlne skrzyzowanie ale jakbym nie wlaczyl to nie ma zadnego ryzyka przeciez bo te auta na Kiebits stoja na stopie i cierpliwie czkaja?
    Ale zato jakbym chcial wjechac w ten "Kiebitzgrund" to wlaczylbym lewy.
    Co zgodnie z ostatnimi dyskusjami to nie wlaczajac migacza oficjalnie i legalnie sygnalizuje ze jede prosto na Kiebitz..?
    Sensu w tym niewiele ...
  • qqbek 05.01.18, 00:58
    Jest ryzyko.
    Ja jadąc z Bruno w Marzahner widząc ciebie jadącego bez kierunkowskazu w prawo (I pomimo tego, że mam pierwszeństwo) depnąłbym po hamulcach, żeby mieć pewność, że nie dojdzie do kolizji, jak jednak pojedziesz zgodnie z tym, co sygnalizujesz (nie sygnalizujac skrętu w prawo).

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 05.01.18, 01:02
    Alez skad - spokojnie jedziesz bez zmwuzenia oka i kotrolujesz swoja prawa..
    Przeciez jak ja chcialbym z Marzahner jechac prosto to musialbym przeciez przpeuscic ruch na sasiednim pasie w druga strone - nie moge tego pasa przejechac bez kierunkowskazu i czekania na wolna droge chyba?
  • engine8 05.01.18, 01:12
    Powiedz mi w czym jest problem kiedy bedziemy uwazac droge golwna za prosta i kazdy zjazd a nie zakret sygnalizujemy. Jadac za Toba i przed Toba i naprzeciw wiem ze jedziemy glowna i dopuke nie zjezdzamy tzn jedziemy "za droga" nie dajemy zadnych sygnalow zmiany kierunku?
  • tbernard 05.01.18, 02:59
    Może jeszcze raz pokażę to co wcześniej podlinkowałem.
    Jak TUTAJ zasygnalizujesz zamiar opuszczenia głównej jadąc na wprost, a jak w tym miejscu zasygnalizujesz zamiar opuszczenia głównej poprzez skręt w prawo? Aby sygnalizowanie zamiaru było zawczasu, to powinno być jeszcze przed wjazdem na skrzyżowanie i tak czytelne aby ci co nie mają kolizyjnego kierunku z Twoim zamiarem mogli pojechać razem z Tobą. Bo niby czemu mieli by niepotrzebnie czekać? Przecież jako miłośnik Ameryki jesteś za jak największą współpracą.
  • engine8 05.01.18, 03:58

    Nic nie zasygnalizuje - pojade na wprost i dopuki nie opuszcze skrzyzowania to i auta z prawej i naprzeciwka czekaja az skrzyzowanie bedzie puste.
    Jesli twierdzisz ze ci co czekaja maja legalne prawo skrecac kiedy ja sygnalizuje a nie maja takiego prawa jak nie sygnalizuje to prosze pokaz mi ten przepis?
    Oni moga to zrobic ale to po pierwsze jest nielegalne a po drugie bedzie "zaproszeniem" do zrobienia czegos co jest nielegalne.
    Maja przed nosem A-7 ktory nakazuje ustąpienie pierwszeństwa pojazdom, które jadą drogą z pierwszeństwem.
    I teraz jak ja pomimo ze lewy migacz mi mruga pojade prost i walne tego co "zakladal" ze skrecam - to kot bedzie winny?
    U nas to proste - ten na skrzyzowaniu mial prawo jechac prosto albo nie a Ty nie mailes prawa wjechac na skrzywanie bez wzgledu na to co on sygnalizowal.
    Wiec jaka korzysz z tego migania? Miganie sie od przepisow zabraniajcych wjazdu?
    Najwiekszy problem to narobienie przepisow tak ze i tak sie nikt w tym nie polapie ..
  • tbernard 05.01.18, 10:44
    Prezentujesz polactwo najczystszej postaci: najmojsze jest pierwszeństwo i wara wam czy ja migam i niech stoją nawet ci co by mogli bezkolizyjnie jechać. Mam z tego ogromną frajdę, gdy mogę innym poprzeszkadzać i być upierdliwcem. Piękny przykład tego jak to fajowo w tej Ameryce ludzie uprzejmie współpracują aby każdy miał lepiej. Zawsze w dyskusjach dystansujesz się od paragrafów podkreślając, że współpraca i zrozumienie najważniejsze, a teraz nagle zamieniłeś się w paragrafistę. Nagle oczekujesz szczegółowości w przepisach na poziomie jak ktoś miga to inny może a jak nie miga to inny nie może. Nie ma aż tak szczegółowych przepisów, za to jest bardzo ogólny, aby nie utrudniać swoim działaniem (za działanie rozumiejąc też zaniechanie) innym uczestnikom ruchu. Oczywiście za niestosowanie się do niego nikt mandatu nie dostaje, bo jego ogólność można sprowadzić do: bądź rozsądny, kulturalny i przewidywalny.
    Dziękuję za uwagę i nie mam więcej pytań.
  • engine8 05.01.18, 17:57
    No gdzie ty to wyczytales ze ja mowie ze najmojsze jest pierwszenstwo?
    A ze masz frajde z utrudnianiem zycia innym to sie nie dziwie - to dosc typowe.
    W ameryce nie jest fajowo i nie wszyscy uprzejmie wspolpracuja ale generalny trend jest aby sobie nawzajem jesli nie pomagac to nie utrudniac czy nie komplikowac zycia.
    Nie oczekuje absolutnie zadnych szczgolowych przepisow ale logiki i myslenia zamiast "automatycznego" robienia tego samego bez wzgledu czy to ma sens czy tez nie.
    Jak podjezdzam do skrzyzowanie ktore ma oddzielny pas do skretu w lewo to wiadomo ze z tego pasa musz skrecac w lewo wiec po co mrugac - zwlaszcza w nocy to oczy bola...
    Ale jak podjezdzam tam gdzie sa dwa pasu do skretu w prawo i jeden jest tylko w prawo a drugi prosto albo wprawo i toje na tym drugim to sygnalizuje po to aby ci dojedzajce wiedzilei gdzie sie ustawic kiedy ja nie skrece w prawo na czerownym ale bede czekal na zielone..

    Zobacz/porownaj sobie Polski Kodeks Drogowy - ilosc stron i przepisow, ilosc znakow itp itd..ktorego znajomosc - jak rozumiem, jest konieczna do otrzymania prawa jazdy i bezpiecznego poruszania sie na drogach.
    I teraz porownaj go z nasza "ksiazka" ktora ma w calosci niewile ponad 100 stron duzym drukiem i z duza ilosci aobrazkow, ktorej znajomosc jest w 100% wystrczajaca do otrzymania praw jazdy i okreslenia jak sie zachwac na drodze. Ta ksiazka zawiera wszytkie wymogi, nakazy zakazy drogowe i prawne.
    I wtedy ma nadzieje zauwazysz ze to co w Polsce wymaga 3 miesiecy studiowania - tutaj mozna przeczytac i zapmietac w 2 godziny...
    I zauwazysz ze mozna do problemow podejsc na dwa sposoby
    I jakos ten Kraj na bazie tego prostego dokumentu egzystuje i ruch drogowy odbywa sie o wiele spokojniej i chyba bez wiekszej ilosci wypadkow niz tam gdzie jest tych zasad, przepsiow i nakazow tyle ze normalny czlowiek nie jest w stanie tega ani zapamietac ani zrozumiec....

    Widzisz to ze u nas ludzie nie uzywaja kierunkowskazow bez przerwy powoduje m. in to ze ja jadac musze bacznie obserwowac kazdego i od kazdego oczkiewac ze zorbi cos nieoczekiwanego albo zrobi to "co moze" i nic nie zakladam na 100% poniewaz nawet jak cos sygnalizuje to wcale nie znaczy ze to zrobi...

    www.dmv.ca.gov/web/eng_pdf/dl600.pdf

  • tbernard 05.01.18, 18:07
    Może zgłoś w amerykańskim urzędzie patentowym pomysł, aby znieść obowiązek montowania w pojazdach niepotrzebnych kierunkowskazów. Po co ta zbędna komplikacja nikomu niepotrzebna?
  • engine8 05.01.18, 18:22
    To nie chodzi o to czy te "urzadzenia" miec czy nie - nalezy posiadac ale zeby je wlasciwie uzywac...
    Jakbys Ty tak te swoje "urzadzenia" uzywal gdzie sie tylko okazja nadarzy to by dopiero bylo...
  • engine8 05.01.18, 18:12
    A to mi sie w tej ksiazeczce podoba

    "Do not shoot firearms on a highway or at traffic signs."


    Albo
    "Do not drive a vehicle equipped with a video monitor, if the monitor is
    visible to the driver and displays anything other than vehicle information,
    global mapping displays, external media player (MP3), or satellite
    radio information."

    Czyli nie wolno miec kamerek ... Nie donosimy na innych, bo to naruszanie prywatnosci i szpiegowanie innych...
    A w Polsce to policja kocha takich donosicieli i nawet mozna dostac mandat jak donosiciel doniesie ...
  • engine8 05.01.18, 18:26
    A w rzeczywistosci to te kamerki sa legalne .. ale policja nie wypisuje zaproszenia do sadu na podstawie donosu.
  • tbernard 05.01.18, 18:27
    Nie jestem zbyt biegły w angielszczyźnie, ale czy to to przytoczyłeś, to na pewno jest o kamerach video?
    Bo moje niezbyt biegłe umiejętności dopatrują się tu tylko o tym aby nie prowadzić pojazdu wyposażonego w monitor pokazujący kierowcy cokolwiek innego niż: informacje o pojeździe, "global mapping displays", zewnętrzny odtwarzacz MP3 i "satellite radio information".
    Może to te frazy które nie przetłumaczyłem to kamera video?

    Ja tam kamery nie mam, to nie wiem, ale może ci mający powiedzą, czy ona ma monitor i zawsze ten monitor jest aktywny podczas nagrywania?
  • engine8 05.01.18, 19:00
    "nie prowadzić pojazdu wyposażonego w monitor pokazujący kierowcy cokolwiek innego niż: informacje o pojeździe, "global mapping displays", zewnętrzny odtwarzacz MP3 i "satellite radio information"."

    No tak to pisze i tak sie rozumie i po angielsku... Chodzi oczywiscie o ogladanie Youtuba w samochodach ale to nie wyklucza kamery ktora ma ekran/monitor pokazujacy droge i innych kierowcow.
    Tak ze monitory typu kamerka - nawet nieuzywane, sa wg tej ksiazki "technicznie" nielegalne.
    ALE policja ma swoja gruba ksiazke z dokladnymi przepisami ktore niejednokrotnie koliduaja z tym co "Wydzial Komunikacji" publikuje.
    Ale kamery sa legalne i ubezpieczenia je nawet polecaja ... jako ze w Prawnych dokumentach kamerka jest zdefiniowana jako “video event recorders,” (czyli "nagrywarka" a nie "ogladarka" )

    No ale nikt sie takim drobiazgami i niescislosciami nie przejmuje ani ich szeroko nie dyskutuje. .. podobnie z kierunkwskazami... A na egzamini to Ci psrawdzja nie tylko czy te dzialaja ale tez czy potrafisz sie bez nich obejsc tzn pokazywac kierunki reka..
  • tbernard 05.01.18, 20:17
    To zgodne z rozsądkiem aby ekran nie pokazywał jakichś bzdur kierowcy podczas prowadzenia pojazdu. A kamerka jako 'video event recorder' to za niedługo pewnie będzie standardowo wspawana w nowy pojazd.
  • engine8 05.01.18, 20:42
    Nowe modele maja chyba z 10 kamer wiec chyba tylko kwestia nagrywania?
  • waga170 05.01.18, 00:37
    > Jesteś debilem, przykro mi.

    Kazdemu superdebilowi jest przykro jak zobaczy zwyklego, w jego mniemaniu, debila.
  • qqbek 05.01.18, 00:40
    Przykro mi, że jest tobie przykro.
    Zapal sobie.
    Albo chluśnij.

    Takie debilizmy o Niemczech mógł napisać tylko ktoś, kto nigdy tam nie był.
    Za tydzień z hakiem lecę do Hiszpanii na chwilę (do roboty niestety, na jeden dzień) i obiecuję, że specjalnie dla Ciebie, przez jeden dzień pobytu w Hiszpanii, znajdę skrzyżowanie o łamanym pierwszeństwie. Stoi?

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • waga170 05.01.18, 00:58
    A mnie jest przykro ze Tobie jest przykro, ale takze jest mi przykro bo juz jak ten naiwniak myslalem ze odlozylismy na bok argumenty Jestes debilem na rzecz Nie masz racji bo....

    > Stoi?

    Mnie zawsze stal, podobno z tego powodu mialem problem z przyjsciem na ten swiat.

  • engine8 05.01.18, 01:03
    Szkoda ze moja whisky wypita...zaraz bysmy sie pogodzili,
    To ja sobie wleje a wy sie uspokojcie...
  • qqbek 05.01.18, 01:12
    Konstruktywne podejście.
    Było sobie chlusnąć.
    Twój upośledzony w stopniu lekkim (przepraszam za użycie starego, opacznie rozumianego terminu 'debil') kolega twierdził dopiero, że łamane pierwszeństwo nie wystepuje w Niemczech ani Hiszpanii.
    Nie dość, że w kwadrans znalazłem dwa takie skrzyżowania, to jeszcze zaoferowałem poświęcenie własnego wolnego czasu na zrobienie fotki takiego skrzyżowania w Hiszpanii, gdzie akurat - zupełnie przypadkiem - będę w połowie miesiąca.
    Rzucam perły przed wieprze...

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 05.01.18, 01:14
    Eh , czapeiasz sie troche, ja zrozumielem ze popiera uproszczone rozwiazania a nie to ze tam tego nie ma... No bo jak masz takie skrzyzowanie ze STOP to zalatwia co najmniej 2/3 problmu.
    Jeszcze jakby tak uwazac ze droga glowna jest prosta to nie byloby wogole problemu
  • engine8 05.01.18, 01:18
    A po swietach studnia troche wyschla i zostala jedynie 18 letnia Single Malt ze Speyside. Nie zla trzeba przyznac ale Ja preferuje nawet mlodsze ale z Isla - lubie ten zapach torfu i zona sie nie podlacza bo jej to smierdzi...
  • kos52 05.01.18, 10:01
    No tak - we wschodniej części Niemiec nie szukałem (nasze systemy).
    Mówię tylko, że nie znalazłem co nie oznacza, że "skrzyżowań łamanych" w ogóle nie ma.

    Nasze stosowanie "skrzyżowań łamanych" zwłaszcza po kątach prostych to szczyt szczytów urzędniczej nieodpowiedzialności.
  • samspade 05.01.18, 10:05
    Akurat twoje zdanie jest nieistotne. Juz tyle razy dales ciała że trudno brać twoje zdanie na serio. I te twoje linki do żałosnej stronu Kwartnika. Rodem z kamienia lupanego.
  • samspade 05.01.18, 06:39
    W ich "kodeksie" można jeździć bez sygnalizowania. Bo skrzyżowanie to to samo co łuk drogi. Skoro na łuku nie sygnalizują to na skrzyżowaniu też nie.
  • galtomone 05.01.18, 11:21
    Znaczy kazda DK z ktorej na zakrecie odchodzi jakas podporzadkowana to tez skrzyzowanie na ktorym migasz.
    Predzej mi kaktus na dupie wyrosnie niz w to uwierze...

    Moze tobie robi roznice predkosc z ktora taka droge pokonujesz? Jak 70 lub wiecej to nie migamy a jak teren zabudowany i do 50 migac trzeba?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • samspade 05.01.18, 11:26
    Mam szczerze gdzieś co masz na dupie. Jeżeli jeździsz jak piszesz zachowujesz to jesteś głąbem mającym w dupie innych. Skręcasz w lewo i nie sygnalizujesz. Bo qwa tak. Bo na serpentynie też nie sygnalizujesz. Głąb który nie rozróżnia zakrętu drogi od skrzyżowania. A że na skrzyżowaniu wprowadzasz innych w błąd? A ch z nimi.
    Ciekawe że wycierasz sobie gębę przepisami a postępujesz wbrew nim bo tak ci się podoba.
    Hipokryta.
  • galtomone 05.01.18, 11:35
    ... camidlo wyszlo z ciebie (znow) kilka minut temu

    samspade napisał:

    > Mam szczerze gdzieś co masz na dupie. Jeżeli jeździsz jak piszesz zachow
    > ujesz to jesteś głąbem mającym w dupie innych.

    Per "tluczku" to do rodziny mow jesli ci na to pozwala - ze mna na tym poziomie dyskutowac nie bedziesz.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • samspade 05.01.18, 11:37
    Ty nie dyskutujesz na żadnym poziomie.
    A tłuczek to stwierdzenie faktu. Hipokryta mający w dupie innych też.
    I lepiej żebyś nie dyskutwał bo pogrążasz się jeszcze bardziej. Ale jest jeden plus. Nie będziesz teraz pisał jak to przepisy są ważne skoro masz je w dupie.
  • galtomone 05.01.18, 11:56
    Nie zaszczyce ci kontynuacja. A jak sobie lubisz pomrugac bez sensu na zakretach, to sobie mrugaj. Nawet awaryjnymi mozesz.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • samspade 05.01.18, 12:08
    Już wystarczająco się skompromitowałeś
  • galtomone 05.01.18, 11:09
    Pan powiedzial (ok. 1:35) - kazdy zamiar zmiany pasa ruchu - OK, zgadzam sie! - i kazdy zamiar zmiany kierunku jazdy - BZDURA i wybac ale na serpentynach na Salmopolu, zakretach na drogach, gdy jade caly czas glowna (a to czy ona jest w zabudowanym/niezabudowanym/ma dwa pasy czy jeden - jest bez znaczenia), itp mrugac NIE BEDE.

    Za to moge ci dodatkowo obiecac, ze wszedzie tam - chocby to bylo klepisko - gdzie moje mruganie z wyprzedzeniem moze dac komus jasna, sensowna i przydata informacje na temat moich zamierzen mrugac bede.

    Czy czujesz sie usatysfakcjonowany?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • galtomone 05.01.18, 11:15
    "No... jak droga z pierszenstwem w lewo - to migamy w lewo" - gratuluje. Sa tysiace miejsc gdzie mamy normalne DK, odchodzace od nich male boczne asfaltowe, i jadac "prosto" (choc droga zakreca) nikt nie miga.

    Potem z takiego zachowania i migania bez potrzeby - jak nie migam, tzn, ze zostaje na glownej.
    A jak nie jestem na glownej to czekam az bedzie pusta. - robia sie takie probemy jak w jednym z przykladow z poprzedniego watku - kiedy migac w prawo i dla kogo.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • galtomone 05.01.18, 11:32
    www.google.pl/maps/@49.6676983,20.083674,3a,60y,329.47h,88.08t/data=!3m6!1e1!3m4!1sakPSkLf5zQkOBiuZ0yMMuA!2e0!7i13312!8i6656
    Jadac caly czas DW w prawo....

    Czy moze zakret musi byc ostrzejszy a ta po lewej byc bardziej jakby na wprost - to wtedy trzeba migac???

    A moze jakby DW za skrzyzoaniem nazywala sie juz nie DW tylko inaczej. to wtedy trzeba?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • samspade 05.01.18, 11:39
    www.google.pl/maps/@51.1223086,16.9599236,3a,75y,65.23h,90t/data=!3m6!1e1!3m4!1stFzbzIFyxWAoUlM2xPhO4w!2e0!7i13312!8i6656?hl=pl
    Skrzyżowanie gdzie skręcając w lewo nasz mędrek nie sygnalizuje i wprowadza w błą innych. Świadomie prowokując niebezpieczne sytuacje
  • galtomone 05.01.18, 11:57
    A mrugaj se chlopie - nawet mozesz rekami jeszcze znaki dawac - dymne nawet.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • nazimno 05.01.18, 12:00
    ...przychodnia i zaraz potem do czubkow...
  • galtomone 05.01.18, 12:05
    Tylko sie pospiesz zanim twoja ulubiona wladza Ci cos zamknie z powodu braku problemow z personelem medycznym.
    Bo znow sie bedziesz musial (z widomym efektem) Googlem leczyc.

    BTW: nie musisz nas o planach co do twojej nieciekawej osoby informowac - mnie przynajmniej nie interesuja.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • nazimno 05.01.18, 20:59
    ...idioto, galtomone - do czubkow ... tam znajdziesz sie wsrod swoich...
    Nawet skonczony idiota, jakim jestes, powinien zrozumiec te sugestie.
    Oznacza to nic innego jak to, ze twoj stopien zidiocenia jest znacznie powazniejszy, niz zakladano.
  • galtomone 06.01.18, 10:55
    Ale nam sie dziecko zapienilo...
    Szkoda tylko, ze zdaje ci sie, ze ty jestes norma...
    Z przykroscia ci informuje, ze nie jestes.

    A czy twoj przypadek da sie leczyc? Nie wiem i nie specjalnie mnie to interesuje.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • nazimno 06.01.18, 14:31
    Niestety, przypadki takie jak twoj, nie sa norma, nawet dla doswiadczonego
    diagnosty.

    Dlatego tez dla psychiatry jestes cennym pacjentem, ktory wzbogaci zakres diagnozowalnych
    odchylen.
    Sadze, ze bedziesz dobrze wspolpracowal i pozwolisz mu dzialac.
    No i przysluzysz sie nauce.
  • samspade 05.01.18, 12:11
    Żadne znaki dymne. Zgodnie z przepisami kierunkowskazy. Żeby nie wprowadzać innych w błąd. I nie prowokować niebezpiecznych sytuacji
  • tbernard 05.01.18, 17:44
    galtomone napisał:

    > A mrugaj se chlopie - nawet mozesz rekami jeszcze znaki dawac - dymne nawet.

    A nie lepiej zachowywać się na drodze w sposób przewidywalny i nie utrudniać innym? To takie trudne?
  • samspade 05.01.18, 17:48
    To zbyt trudne. Lepiej wprowadzać innych w błąd i mieć ich w dupie. I usprawiedliwiać to klasą drogi. I czemu klasa drogi G ma mieć pierwszeństwo nad innymi?
  • tbernard 05.01.18, 17:59
    Po prostu ręce opadają. W tamtym miejscu zawsze robią się spiętrzenia. Bo przecież nic się nie stanie jak poczeka te kilka sekund. Ale za te kilka sekund, jest dokładnie to samo i tak w nieskończoność można stać. Ale nie ma się co dziwić czekającym, skoro z doświadczenia wiedzą, ilu patafianów siedzi za kierownicą i lepiej zastosować zasadę nieograniczonego braku zaufania. Bo zasada ograniczonego zaufania mimo wszystko pozwala ufać o ile cos nie wskazuje na możliwość odmiennego zaufania. Najśmieszniejsze, że to niby piewcy uprzejmości i współpracy okazali się totalnymi hipokrytami.
  • qqbek 05.01.18, 18:18
    A nie mówiłem, że walimy grochem o ścianę?

    Typowe w Polsce.
    Ale czego się spodziewać po kraju (podobno) w 90% katolickim, w którym pomimo słów papieża ponad połowa mieszkańców nie chce przyjęcia jakichkolwiek uchodźców (a większość zdecydowanych zwolenników ich przyjęcia deklaruje się jako osoby niewierzące)?
    Hipokryzja to nasz sport narodowy.
    "Ja wiem lepiej, w dupie mam autorytety" to zaś nasze motto, coś w stylu "ja nie umiem? potrzymaj mi piwo i patrz!".

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • waga170 05.01.18, 19:09
    > A nie mówiłem, że walimy grochem o ścianę?
    Zeby nie bylo, czasami od "mojej" reguly odstepuje, wszystko zalezy od sytuacji. Na tym skrzyzowaniu gdyby inni byli tylko z prawej, pojechalbym w lewo bez lewego kierunkowskazu. Ale gdyby ktos byl z naprzeciwka to... uwaga uwaga... pewnie bym dal lewy kierunkowskaz, zwlaszcza jak on by juz tam stal a ja bym dojezdzal. Ale z pewnoscia nie dalbym zadnego kierunkowskazu jezdzac dookola rynku ani jadac kilometrami "ciagiem glownym" przez wsie z mojego linku ulicy Estrady. Uzywam kierunkowskazu nie jak pan Dworak "bo ulica zmienia kierunek", tylko uzywam zeby komus dac znaczaca cos dla niego informacje.
    Z kierunkowskazami jak z wodka, mozna uzywac, grunt zeby nie naduzywac. My to nic, boki zrywalem czytajac komentarze na ten temat pod filmikami i na innych forach.
  • grzek 05.01.18, 20:43
    > ... wszystko zalezy od sytuacji.
    Jedno ze słuszniejszych zdań wypowiedzianych w watku. W zależności od sytuacji, wrunki jazdy wymuszają różne zachowanie na drodze i w jednym przypadku kierunkowskaz będzie informacją a w drugim bez sensu dlatego przepisy nie odnoszą się konkretnie np. do skrzyżowań łamanych czy o ruchu okrężnym. Dlatego na drodze należy mysleć a nie jeździć wg jakiejś recepty.
  • galtomone 06.01.18, 11:03
    Dokladnie tak.

    Sweo czasu na starej drodze Bielsko Zywiec byla identyczn sytuacja jak ta z Katowic, tylko glowna skrecala 90 st. w lewo.
    Ale na szczycie zakretu odchodzila od niej inna droga (z czasow przebudowy - www.google.pl/maps/@49.7373956,19.1031942,3a,75y,150.09h,68.27t/data=!3m6!1e1!3m4!1sk-nPt8X7kBqffDvkdqT1eA!2e0!7i13312!8i6656) i tez w lewo nikt nie mrugal... i nikt nie byl tym rakiem mrugania zaskoczony.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • galtomone 06.01.18, 10:59
    samspade napisał:

    > To zbyt trudne. Lepiej wprowadzać innych w błąd i mieć ich w dupie. I usprawied
    > liwiać to klasą drogi. I czemu klasa drogi G ma mieć pierwszeństwo nad innymi?

    Jesli ta sytuacja wprowadza ci w blad, to pwinienes ograniczyc prowadzenie auta do PS albo Xboxa.




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • samspade 06.01.18, 12:50
    Nie wprowadza mnie. Spodziewam sie medrków którzy skręcając w lewo nie sygnalizują. Bo skrzyżowanie 2 dróg pod kątem prostym to to samo co serpentyna.
  • galtomone 06.01.18, 13:35
    Tyle, ze to niejest skrzyzowanie rownorzedne, gdzie nie wiesz bez mojego migania gdzie pojade a skrzyzowanie drogi glownej z podrzeda, skoro nie migam, tzn. ze pozostaje na glownej.

    Radze zasade zapamietac. Przyda sie jak np. nie bedziesz pewien czy skrzyzowanie do ktorego sie zblizasz to juz w miescie czy jeszcze nie i czy z droga lokalna czy nie loklana...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • waga170 06.01.18, 13:48
    Jeszcze dobrze jest wozic ze soba jakis przyrzad do mierzenia promienia skretu. Ostry, ciasny skret to znacze kierunkowskaz, a luzniejszy, o wiekszym promieniu, to juz luk, brak kirunkowskazu.
  • waga170 06.01.18, 13:53
    Pierwszenstwo lamane w sektorze 1-45 stopni- brak kierunkowskazu, a 45 do 90 obowiazkowo kierunkowskaz.
  • galtomone 06.01.18, 14:20
    OOO, to jest absolutnie niezbedne. Do pelnego zestawu przydaje sie imigrant ekonomiczny, ktory moze biec przed autem, miezyc i informowac Bialego Mase, cy ma migac czy nie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • nazimno 06.01.18, 14:25
    Zglos sie na ochotnika, to job dla ciebie.
    (waga nie da rady z bieganiem, jago MASA na to nie pozwala)
  • galtomone 06.01.18, 14:33
    Coz... starasz sie jak mozesz...
    Moj wniosek - lubisz to uczucie gdy ktos cie olewa.

    ZIEW

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • nazimno 06.01.18, 15:40
    Ty nie jestes "ktosiem".
    Jestes tylko jeszcze niezarejestrowanym
    pacjentem.
    Napraw to i zarejestruj sie.
  • samspade 06.01.18, 14:49
    galtomone napisał:

    > Tyle, ze to niejest skrzyzowanie rownorzedne,

    A jakie znaczenie ma to czy jest to skrzyzowanie rownorzedne czy nie. Podaj konkretny zapis z przepisów rozrozniajacy te skrzyzowania.

    >gdzie nie wiesz bez mojego migania gdzie pojade

    Na skrzyżowaniu z ustalonym pierwszeństwem tez nie wiem gdzie pojedziesz. Chwalisz się że sygnalizujesz jazdę wprost a skrecasz w lewo. Tak wiec ...

    >a skrzyzowanie drogi glownej

    A skąd mam wiedziec która droha ma kategorię G

    > Radze zasade zapamietac.

    Jaka zasadę? Twoją?

    >Przyda sie jak

    Twoja zasada nigdy się nie przyda
  • waga170 06.01.18, 14:58
    > A jakie znaczenie ma to czy jest to skrzyzowanie rownorzedne czy nie.

    Ma znaczenie KOLOSALNE. Zwlasza w sadzie jak jest kilka trupow.
  • samspade 06.01.18, 15:04
    Odpowiedz na druga cześć zdania.
    Czekam z niecierpliwością.
  • nazimno 06.01.18, 16:20
    Przy "sygnalizacji" w stylu galtomonkow, trupow moze byc
    wiecej, niz kilka...
  • galtomone 06.01.18, 15:06
    samspade napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > Tyle, ze to niejest skrzyzowanie rownorzedne,
    >
    > A jakie znaczenie ma to czy jest to skrzyzowanie rownorzedne czy nie. Podaj kon
    > kretny zapis z przepisów rozrozniajacy te skrzyzowania.

    Dla mnie istotniejsze sa przyklady z zycia i to czy wiem czy mam prawo jechac czy nie.
    Wiec jak nie mam znaku, ze mam pirwszenstwo to zakladam, ze go nie mam i to jest dla mnie wazna informacja. Brak migania to tez wiadomosc - NIC SIE NIE ZMIENIA.

    > >gdzie nie wiesz bez mojego migania gdzie pojade
    >
    > Na skrzyżowaniu z ustalonym pierwszeństwem tez nie wiem gdzie pojedziesz. Chwal
    > isz się że sygnalizujesz jazdę wprost a skrecasz w lewo. Tak wiec ...

    No... jak skrzyowanie ma ustalone pirwszensto i ktos nie miga to wiem, ze nie zjezdza tylko kontynuuje jazde. Jak ciebie ten fakt zaskakuje, to jestem zaskoczony twoim zaskoczeniem.

    > >a skrzyzowanie drogi glownej
    >
    > A skąd mam wiedziec która droha ma kategorię G

    No cos o tym pisales, ze jak podrzedna to migac nie trzeba - widac wiesz. Ale skad ja mam wiedziec skad ty to wiesz?

    Ty sie o to siebie zapytaj bo to twoj wymysl: "Konkretne to były przykłady w mieście. Tam nie ma drog głównej i lokalnej. Tam drogi mają ta samo klasę. "

    > > Radze zasade zapamietac.

    > Jaka zasadę? Twoją?

    Mozesz i moja - co prawda nie ja ja wymyslilem, ale jak zapamietasz i zastosujesz jako moja to sie tez nic nie stanie. Inna sprawa, ze jak masz ochote mrogac (czy jak pisalem dawac znaki dymne) to mnie nic do tego. Nie wiem po kiego grzyba potwierdzasz maslo maslane, ale to juz twoj problem.

    > Twoja zasada nigdy się nie przyda

    No... wyzej piszesz ze nie wiesz o co kaman. To jednak sie zdecyduj czy sie przyda czy nie. Bo stosujac ja wiesz co nastapi.

    Przaczysz sam sobie i jeszcze sie mnie pytasz o to skad ty wiesz to co wiesz.

    Poddaje sie.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • samspade 06.01.18, 15:30
    galtomone napisał:

    > Dla mnie istotniejsze sa przyklady z zycia i to czy wiem czy mam prawo jechac c
    > zy nie.
    > Wiec jak nie mam znaku, ze mam pirwszenstwo to zakladam, ze go nie mam i to jes
    > t dla mnie wazna informacja. Brak migania to tez wiadomosc - NIC SIE NIE ZMIENI
    > A.

    Galto nienodpowiedzial na pytanie. Nawet nie jestem zaskoczony. Ale fajnie ze otwarcie mówisz że dla ciebie przyklad z życia jest istotniejszy niz przepis.

    > No... jak skrzyowanie ma ustalone pirwszensto i ktos nie miga to wiem, ze nie z
    > jezdza tylko kontynuuje jazde.

    To ze kontynuuje mnie zaskakuje. Nie wiem gdzie pojedzie. Bo może jechać prosto, czyli tak jak sygnalizuje a może też skręcić bez sygnalizowała.
    Jak ciebie ten fakt zaskakuje, to jestem zaskocz
    > ony twoim zaskoczeniem.

    Nie zaskakuje mnie fakt ze ktoś kontynuuje jazdę. Nie wiem skad ten pomysł.
    > > >a skrzyzowanie drogi glownej
    > >
    > > A skąd mam wiedziec która droha ma kategorię G
    >
    > No cos o tym pisales, ze jak podrzedna to migac nie trzeba - widac wiesz

    Jesteś kłamcą.


    > Ty sie o to siebie zapytaj bo to twoj wymysl: "Konkretne to były przykłady w mi
    > eście. Tam nie ma drog głównej i lokalnej. Tam drogi mają ta samo klasę. "

    To nie wysl ale stwierdzenie faktu. Pisalem o dwóch przykładach w mieście. Oczywiście moge sie mylić ale nie bylo tam drogi głównej a raczwj zbiorcze i lokalne. I to ty caly czas piszesz ze jezeli jedziesz droga glowna to...
    >
    > > > Radze zasade zapamietac.
    > Mozesz i moja - co prawda nie ja ja wymyslilem, ale jak zapamietasz i zastosuje
    > sz jako moja to sie tez nic nie stanie.

    Wolę jechać zgodnie z przepisami. Zresztą kij z przepisami. Wole dawać jasny i czytelny sygnal dla zainteresowanych co będę robił.

    > > Twoja zasada nigdy się nie przyda
    >
    > No... wyzej piszesz ze nie wiesz o co kaman. To jednak sie zdecyduj czy sie prz
    > yda czy nie. Bo stosujac ja wiesz co nastapi.

    Bredzisz

    > Przaczysz sam sobie i jeszcze sie mnie pytasz o to skad ty wiesz to co wiesz.

    Bredzisz.


  • samspade 06.01.18, 15:38
    Errata.
    To ze kontynuuje mnie nie zaskakuje.
    Ale każdy sie domysli
  • galtomone 06.01.18, 16:02
    Zgubilem sie, czego konkretnie tyczy errata.

    Zatem moze by tego tematu nie ciagnac zgodzmy sie, ze sie nie zgadzamy.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • galtomone 06.01.18, 15:57
    samspade napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > Dla mnie istotniejsze sa przyklady z zycia i to czy wiem czy mam prawo je
    > chac c
    > > zy nie.
    > > Wiec jak nie mam znaku, ze mam pirwszenstwo to zakladam, ze go nie mam i
    > to jes
    > > t dla mnie wazna informacja. Brak migania to tez wiadomosc - NIC SIE NIE
    > ZMIENI
    > > A.
    >
    > Galto nienodpowiedzial na pytanie.

    Odpowiedzialem, nawet to cytujesz. Ale skoro nie dosc wprost to jeszcze raz.
    Nie chce mi sie szukac - wasniejsze jest dla mnie to co sie faktycznie na drodze dzieje.

    > Nawet nie jestem zaskoczony. Ale fajnie ze o
    > twarcie mówisz że dla ciebie przyklad z życia jest istotniejszy niz przepis.

    Oczuwiscie. Jesli ty lecisz na czolowke, bo jestes na swoim pasie a przpis tamtemu zabrania - i to ci wystarcza.. to spoko.

    Ja mam w dupie ten przpis i jednak zjade na poboczne, ktorym jechac nie wolno.... ba, jak bedzie sensowniej zjechac w lewo i uciekac pod prad to i ten przpis zlamie.

    Ale kazdy ma swoje priorytety.

    > Nie zaskakuje mnie fakt ze ktoś kontynuuje jazdę. Nie wiem skad ten pomysł.

    Z ego co napisales. Widac nie wyrazasz sie dostatecznie precyzyjnie.
    Mozesz tez zalozyc, ze jestes zajebisty a ja dury - jakby (podobnie jak fakt czy migasz bez sensu czy nie) nie robi mi to zadnej roznicy.

    > > No cos o tym pisales, ze jak podrzedna to migac nie trzeba - widac wiesz
    >
    > Jesteś kłamcą.

    Nie - dawalem ci cytaty - tak to zabrzmialo, bo na takie pytanie tym argumentem odpowiadales.

    Wiec sam jestes klamca - i to jeszcze sam siebie oklamujesz.

    > To nie wysl ale stwierdzenie faktu. Pisalem o dwóch przykładach w mieście. Oczy
    > wiście moge sie mylić ale nie bylo tam drogi głównej a raczwj zbiorcze i lokaln
    > e. I to ty caly czas piszesz ze jezeli jedziesz droga glowna to...

    A ja pisze o przbiegu drgoi z pierwszenstwem przejazdu i to czy ona jest w miescie czy nie dla mnie nie ma znaczena co do zasad uzywania migaczy.

    > Wolę jechać zgodnie z przepisami. Zresztą kij z przepisami. Wole dawać jasny i
    > czytelny sygnal dla zainteresowanych co będę robił.

    Alez dawaj - ilez razy ja ci to juz napisalem. Jak masz sie dzieki temu lepiej poczuc... to w czym klopot.
    Chodzi tylko o to bys wreszcie przestal pisac jaki to jestes zaskoczony jak ktos nie miga a glowna nadal jedzie.

    > > > Twoja zasada nigdy się nie przyda
    > >
    > > No... wyzej piszesz ze nie wiesz o co kaman. To jednak sie zdecyduj czy s
    > ie prz
    > > yda czy nie. Bo stosujac ja wiesz co nastapi.
    >
    > Bredzisz

    To zdecyduj sie czy bez migania auto skrecjajace glowna drga cie zaskauje czy nie. Bo juz nie wiem co twierdzisz... zmienia ci sie co chwile.

    > > Przaczysz sam sobie i jeszcze sie mnie pytasz o to skad ty wiesz to co wi
    > esz.
    >
    > Bredzisz.

    Znow -poczytaj co twierdzisz - ustal sam ze soba spojna wersje i jasno opisz swoje stanowisko. Wtedy kontynuacja tej dyskusji bedzie miec jakis sens.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • samspade 06.01.18, 16:28
    galtomone napisał:


    > Nie chce mi sie szukac

    Wreszcie napisales coś co jest chodź trochę odpowiedzią na pytanie.
    Nie chce ci sie szukać. Bo wiesz.ze nie znajdziesz.

    > Ja mam w dupie ten przpis.

    Nie tylko ten wymyślony przed chwilą przez aienie masz. Prawdziwy tez.

    > > Nie zaskakuje mnie fakt ze ktoś kontynuuje jazdę. Nie wiem skad ten pomys
    > ł.
    >
    > Z ego co napisales.

    Nie z tego co napisalem ale co ty wyczytałes. Ale twoje braki w rozumieniu czytanego tekstu nie sa moim problemem.

    >Widac nie wyrazasz sie dostatecznie precyzyjprecyzyjnie

    Twoje problemy z rozumieniem czytanefo tekstu nie są loim problemem.

    > Mozesz tez zalozyc,

    Co jal co ty jestes specem od założeń z kosmosu.

    > > > No cos o tym pisales, ze jak podrzedna to migac nie trzeba - widac
    > wiesz
    > >
    > > Jesteś kłamcą.
    >
    > Nie - dawalem ci cytaty -

    To co napisalem a co ty przeczytałeś.twoje problemy z rozumieniem czytanego tekstu ...

    >tak to zabrzmialo,

    Bo chciałeś zeby tak zabrzmialo.

    > Wiec sam jestes klamca

    Kolekna twoja konfabulacja.
    >
    > Chodzi tylko o to bys wreszcie przestal pisac jaki to jestes zaskoczony jak kto
    > s nie miga a glowna nadal jedzie.

    Znow klamiesz.

    > > > > Twoja zasada nigdy się nie przyda
    > > >
    > > > No... wyzej piszesz ze nie wiesz o co kaman. To jednak sie zdecyduj
    > czy s
    > > ie prz
    > > > yda czy nie. Bo stosujac ja wiesz co nastapi.
    > >
    > > Bredzisz
    >
    > To zdecyduj sie czy bez migania auto skrecjajace glowna drga cie zaskauje czy n
    > ie.

    Przeczytaj co napisałem. Ale tym razem ze zrozumieniem.

    >Bo juz nie wiem co twierdzisz...

    Twoje braki nie są moim problemem

  • galtomone 06.01.18, 16:52
    samspade napisał:

    > Nie chce ci sie szukać. Bo wiesz.ze nie znajdziesz.

    Moze bodz laskaw nie dopowiadac tego, czego nie napisalem.

    Nie chce mi sie szukac, bo nie chce mi sie suzkac. Szczegolnie z e w tej kwestii jest to dla mnie bez znaczenia.
    Jakos jak dotad nikt nie trabil zaskoczony mim zachowanie, nie wyjechal mi z tego powodu przed maske bo nie wiedzial, itd...

    Zatem przyjac nalezy, ze moje zachowanie w takich sytuacjach nie jest dla innych zaskaujace pomimo braku włączonego kierunkwoskazu.

    > > Ja mam w dupie ten przpis.
    >
    > Nie tylko ten wymyślony przed chwilą przez aienie masz. Prawdziwy tez.

    No wybacz.. ae trudno bym nie mial w dupie przpisow ktore jak sam piszesz wymyslasz na poczekaniu.

    > Nie z tego co napisalem ale co ty wyczytałes. Ale twoje braki w rozumieniu czyt
    > anego tekstu nie sa moim problemem.

    W sumie nie sa. Natmoast jesli chcesz by dyskusja miala jakikolwiek sens a nie sporawdzala sie do impertynencji to warto by druga strona miala jasnos w tym co faktycznie uwazasz czy twierdzisz.

    Zgodzisz sie?

    > >Widac nie wyrazasz sie dostatecznie precyzyjprecyzyjnie
    >
    > Twoje problemy z rozumieniem czytanefo tekstu nie są loim problemem.

    Patrz wyzej. Niby nie sa... pytanie tylko czy z takim podejciem twoje pisanie czegokowiek ma jakis sens?

    > > Mozesz tez zalozyc,
    >
    > Co jal co ty jestes specem od założeń z kosmosu.

    A tego to ja nie wiem, w przeciwienstwie do wielu osob na tym forum nie mam magicznej kuli i nie wypowiadam sie na to kim jestes/nie jestes, czy tez co chials napisac choc nie napisales - jak ty wyzej.

    > To co napisalem a co ty przeczytałeś.twoje problemy z rozumieniem czytanego tek
    > stu ...

    Znow. 100% racji tyle, ze dalsza dyskusja w takim ukladzie taci sens. Szczegolnie gdy a'priori zakladasz, ze ty na pewno jestes zajebisty i na pewno wyraszasz sie jasno a twoj rozmowca to debil. Nie szkoda ci czasu?
    Jeden juz tu taki jest... jesli pasuje ci sprowadzac kazda dyskusje do podobnego poziom to prosze bardzo - tylko bez mojego udzialu.

    Mozemy sie zatem dalej probowac obrazic... tylko nie bardzo wiem po co?

    > Bo chciałeś zeby tak zabrzmialo.

    Pisalem wyzej - nie wkladaj w moje usta tego czego nie napisalem i nie zakladaj ze wiesz co chcialem - bo nie wiesz.

    > Kolekna twoja konfabulacja.

    Pozwole sobie miec odmienna opinie na ten temat.

    > > Chodzi tylko o to bys wreszcie przestal pisac jaki to jestes zaskoczony j
    > ak kto
    > > s nie miga a glowna nadal jedzie.
    >
    > Znow klamiesz.

    Znow - pozwole sobie miec odmienna opinie.

    > > To zdecyduj sie czy bez migania auto skrecjajace glowna drga cie zaskauje
    > czy n
    > > ie.
    >
    > Przeczytaj co napisałem. Ale tym razem ze zrozumieniem.

    Byloby prosciej i czytelniej gdybys po prsotu odpowiedzial.
    Nie bardzo rozumiem dlaczego nie chcesz powiedziec jasno tak czy tak...

    > >Bo juz nie wiem co twierdzisz...
    >
    > Twoje braki nie są moim problemem

    Oczywiscie, ze nie sa - tyko po co w takim razie odpisujesz mi od tylu postow?
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • nazimno 06.01.18, 15:46
    Ta jego "zasada" to brednia.
    Z bredniami sie nie dyskutuje.
    To ewidentna strata czasu.
  • galtomone 06.01.18, 16:01
    Pomimo róznic opinii na temat uzywania migaczy miedzy mna a Samem nie sadze by chcial miec cokolwiek z toba wspolnego czy wogole byc z twoja niemila osoba jakkolwiek laczony.

    Szczegolnie gdy sobie przypomni te wszystkie mile rzeczy, ktore na jego temat dlaes rade napisac.

    Ty albo masz naprawde malo znajomych albo wyjatkowo krotka pamiec - albo i jedno i drugie...



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • nazimno 06.01.18, 16:10
    Zglosiles sie na wizyte?
  • samspade 06.01.18, 16:30
    Akutat w tym przypadku ma rację.
    Z bredniami sie nie dyskutuje

    Z kłamcami tez nie.
    EOT
  • galtomone 06.01.18, 17:00
    Skoro mowisz, ze z klamcami nie... no to nie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • galtomone 06.01.18, 10:58
    tbernard napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > A mrugaj se chlopie - nawet mozesz rekami jeszcze znaki dawac - dymne naw
    > et.
    >
    > A nie lepiej zachowywać się na drodze w sposób przewidywalny i nie utrudniać in
    > nym? To takie trudne?

    To jakby oczywiste. W sytuacji przykladu, ktory dalem nie miganie jest jasna informacja, ze zostaje na glownej.
    Miganie (w zaleznosci od tego z ktorej story sie zblizam) - ze z niej zjezdzam.

    Czy moge migac, ze zostaje na glownej - no moge. Tylko po co? Skoro to oczywiste.
    A jesli to nie oczywiste, tzn. ze kierowca nie patrzy na znaki.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • klemens1 06.01.18, 21:17
    galtomone napisał:

    > To jakby oczywiste. W sytuacji przykladu, ktory dalem nie miganie jest jasna in
    > formacja, ze zostaje na glownej.
    > Miganie (w zaleznosci od tego z ktorej story sie zblizam) - ze z niej zjezdzam.
    >
    > Czy moge migac, ze zostaje na glownej - no moge. Tylko po co? Skoro to oczywist
    > e.
    > A jesli to nie oczywiste, tzn. ze kierowca nie patrzy na znaki.

    Ja bym to uzależnił od przebiegu pasów ruchu.
    Jeżeli nie zmieniam pasa - nie mrugam. Zmieniam - mrugam.
    Czasami pasów nie ma, np. na gminnych drogach - wtedy lepiej mrugać.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 06.01.18, 21:32
    Wtedy pewnie bym mrugal. Ale jak z kazdej strony sa znaki kto ma pierwszenstwo, kto nie i jak idzie glowna - to po jaka cholere?
    Cale lata nie bylo takie wymyslu by migac choc jedzie sie ta sama droga i nikt z tego powodu nie cierpial.

    Po co tu migac w lewo???
    www.google.pl/maps/@50.2508064,18.9814787,3a,75y,197.73h,87.2t/data=!3m6!1e1!3m4!1s2GwJmDmXMTYjxsqN5DPSAQ!2e0!7i13312!8i6656

    Po c tu migac w lewo???

    www.google.pl/maps/@50.2750628,19.0222343,3a,75y,357.02h,95.76t/data=!3m6!1e1!3m4!1szHvS1WRyY9CMxfO_EvOYzw!2e0!7i13312!8i6656 - w prawo jasne... ale w lewo? Co to komu wiecej daje?


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • klemens1 07.01.18, 15:27
    Przypadki, które opisałeś, mają pasy ruchu - przebiegające zgodnie z tym jak przebiega pierwszeństwo.
    Zatem - skoro jadę swoim pasem, nie mrygam, nawet gdy pas skręca. Jak skręca pierwszeństwo - nie ma tu nic do rzeczy.
    Dlatego na gminnych drogach bez pasów trzeba mrygać.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 08.01.18, 10:58
    Daj no przyklad... tak na wszelki wypadek.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • klemens1 08.01.18, 14:09
    www.google.pl/maps/@52.730776,20.4813607,3a,75y,187.47h,84.53t/data=!3m6!1e1!3m4!1sTDGsWNIQL518za2xxKjspg!2e0!7i13312!8i6656

    Z tyłu jest znak, że pierwszeństwo skręca w lewo.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 08.01.18, 14:17
    Tu bym migał - chyba, ze by bylo pusto, choc sadze ze reka i tak by sama zrobila swoje.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • nazimno 08.01.18, 14:22
    buuuuuhaaahaaaaa...
  • galtomone 09.01.18, 08:14
    Na bolesci to sobie tabletke wez...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • waga170 08.01.18, 16:27
    To samo skrzyzowanie z drugiej strony. Jaka bylaby roznica dla nas gdyby to bylo skrzyzowanie rownorzedne?

    www.google.pl/maps/@52.7303225,20.4819101,3a,75y,285.31h,75.51t/data=!3m6!1e1!3m4!1sOpxBZ31Wju1uCe1SNlgM7Q!2e0!7i13312!8i6656
  • klemens1 09.01.18, 10:37
    Różnica jest dla jadących z kierunku, który zalinkowałem wcześniej. Mają pierwszeństwo przy skręcie w lewo.



    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 09.01.18, 10:52
    Myslisz, ze przy tym natezeniu ruchu robi to realna roznice? ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • klemens1 09.01.18, 15:24
    Raczej nie.
    Ale taka właśnie jest ta różnica.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • tbernard 09.01.18, 09:46
    W takim miejscu nie wiem po co te znaki. Podejrzewam, że to takie rebusy urozmaicające aby było ciekawiej.
  • galtomone 09.01.18, 09:53
    Moze malo kolorowo bylo?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • galtomone 09.01.18, 09:53
    Ewenualnie loklane wladze doszly do wniosku, ze co jak co... ale choc glowna ulice chca miec :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • grzek 09.01.18, 11:39
    Znaki znakami ale przypuszczam, że pokazanej sytuacji, to ten ma pierwszeństwo, który pierwszy na skrzyżowaniu. :)
  • galtomone 09.01.18, 11:55
    Hm.... no ja bym jeszcze dopuscil sytuacje, ze nawet i drugi moze miec... jak, np. w Kamazie siedzi ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • klemens1 09.01.18, 15:26
    W realu widziałem tam sytuację, jak wieś-golf przejechał na "pełnej piździe" od podporządkowanej na wprost.
    Więc coś jest w tym, co piszecie.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • nazimno 09.01.18, 15:37
    Po wiesgolfach mozna spodziewac sie wszystkiego.
    Sa dumni, gdy wyprzedzaja wiesgolfem przepisowo jadace Cayenne na zakrecie
    z podwojna ciagla.

    ...ale... nie tylko wiesgolfy...

    www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/zakret-podwojna-ciagla-i-wyprzedzajacy-radiowoz-jechal-na-inne-auto,1512209.html?playlist_id=24278

  • galtomone 10.01.18, 07:56
    Znaki, znakami a miejscowe zwyczaje i tak sa wazniejsze.

    To pewnie troche jak w tym dowcipie o taksówkarzu co to na czerwonym walil przez skrzyzowanie a na zielonym stawal.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • bimota 08.01.18, 17:30
    Przypadki, które opisałeś, mają pasy ruchu - przebiegające zgodnie z tym jak przebiega pierwszeństwo.
    Zatem - skoro jadę swoim pasem, nie mrygam, nawet gdy pas skręca

    BZDURA

    1. PRZEPIS MOWI - SYGNALIZOWAC SKRET, NIE MA PODZIALU NA PASY, CZY PIERWSZENSTWO...
    2. PASY MOGA NIE BYC WYZNACZONE, CZYLI MOZE CI SIE WYDAWAC, ZE ZMIENIASZ, GDY NIE ZMIENIASZ LUB ODWROTNIE.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 09.01.18, 08:15
    Bimota... a to ne ty argumentowales po wielokroc, ze sa glupie przpisy i wymyslone przez urzednikow debili?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • bimota 09.01.18, 10:28
    A CO TO MA DO RZECZY ? NAWET JESLI SA GLUPIE, TO TWOJE WMYSLY SIE ZNACZNIE GLUPSZE.

    BRAKUJE W PRZEPISACH DEF. KIERUNKU, ALE TO NIE ZNACZY, ZE NALEZY OLAC SYGNALIZOWANIE.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • bimota 07.01.18, 15:32
    1. PO TO, BY KTOS WJEDZIAL CZY CHCESZ W PRWO, CZY W LEWO.
    2. TAK SAMO...

    PRZEDSZKOLE, NORMALNIE....

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 08.01.18, 10:58
    1. To wynika z faktu czy migam czy nie

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • bimota 08.01.18, 17:35
    TAK CI SIE TYLKO ZDAJE

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 09.01.18, 08:16
    Nie, nie zdaje sie.
    Przez 40 lat tak jezdzono w PL i nikt z tym nie mial pronblemu

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • bimota 09.01.18, 09:22
    NIE JEZDZONO. DURNIE TAK JEZDZILI I PROBLEM BYL I JEST...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • klemens1 05.01.18, 13:45
    Czyli w tym miejscu:
    ...maps/J6QmNimW1Br
    zjeżdżając z obwodnicy, nie należy włączać kierunkowskazu
    a jadąc nadal obwodnicą - należy włączyć kierunkowskaz lewy

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 05.01.18, 14:26
    Jeszcze raz link daj

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • klemens1 06.01.18, 21:09
    www.tinyurl.pl?ImA5ndpF

    Generalnie możesz skopiować ten wyżej i dać
    ...maps/...

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • tbernard 05.01.18, 17:49
    Czy tutaj kogokolwiek jesteś w stanie wprowadzić w błąd używając lewego migacza lub go nie używając? Zapewne tych jadących z przeciwka? ;)
  • galtomone 06.01.18, 11:06
    Uzywajac lewego nie zasygnalizujesz, ze kontyynuujesz jazde obwodnica tylko, ze zmieniasz pas.

    To lepszy przyklad jest tu:
    www.google.pl/maps/@49.7373956,19.1031942,3a,75y,150.09h,68.27t/data=!3m6!1e1!3m4!1sk-nPt8X7kBqffDvkdqT1eA!2e0!7i13312!8i6656)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • klemens1 06.01.18, 21:07
    tbernard napisał:

    > Czy tutaj kogokolwiek jesteś w stanie wprowadzić w błąd używając lewego migacza
    > lub go nie używając? Zapewne tych jadących z przeciwka? ;)

    Zasada sygnalizacji jest inna w zależności od tego, czy ktoś jedzie z naprzeciwka, czy nie?


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • klemens1 06.01.18, 21:17
    Inny fajny przykład, gdzie nikt nie mruga w prawo:

    www.google.pl/maps/@51.2473123,21.574755,3a,75y,311.48h,79.3t/data=!3m6!1e1!3m4!1smgISGQuDV1dNt7VePx4cfA!2e0!7i13312!8i6656

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 06.01.18, 21:42
    Dobre... migac w lewo czy bardziej w lewo.
    Zgdonie z logika naszych ekspertow drogowych, na takie sutyacje auta powinny miec podwojne kierunki.

    Jak zjeżdżasz w "lewo na wprost" to jedna lampka miga a jak w lewo-lewo to dwie - bardziej w lewo :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • bimota 07.01.18, 15:36
    MOWISZ O SOBIE ? CZY ZNOW ZAPOMNIALES O CZYM GADALES ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 08.01.18, 10:59
    O tobie - znow sie nie domysliles?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • bimota 05.01.18, 14:08
    TEN DWORAK TO DUREN, ALE AKURAT TU MA RACJE. CHOCIAZ OD 7 MIN. JUZ OPOWIADA GLUPOTY I TU SIE ZGODZE Z WAGA. NAJPIERW SIE CZEPIA AUTOBUSOW. NIE MA PRZEPISU ALE JEST DOBRY ZWYCZAJ SYGNALIZOWANIA WLACZANIA SIE DO RUCHU. A POTEM TEN SKRET W PRAWO - LAMIE PRZEPISY I MYLI INNYCH WJEZDZAJAC OD RAZU NA LEWY...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 06.01.18, 14:31
    forum.gazeta.pl/forum/w,20,165356619,165356619,wlaczanie_kierunku.html
    "Czyli mialem racje - OK - Waga juz wiemy! galtomone 06.01.18, 13:28"


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.