Dodaj do ulubionych

I teraz sie obywatel teraz dowie po co PiS...

12.01.18, 08:58
...byly tez sady.

Na wszelki - nomen omen - wypadek!

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22886067,jest-rekonstrukcja-wypadku-limuzyny-szydlo-biegli-ustalili.html#MT2
Współczuję kierowcy Seicento.

--
Pozdrawiam,
galtom

"Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
Edytor zaawansowany
  • galtomone 12.01.18, 09:04
    "Wg ustaleń biegłych przyczyną wypadu miało być niezachowanie ostrożności przez kierowcę seicento. Miał on zjechać do krawężnika, gdy wyprzedzał go pierwszy samochód kolumny i włączyć się do ruchu, gdy ten go minął. Jednak za tym autem jechała limuzyna z premier Szydło - wg biegłych z prędkością 55 km/h.

    Kierowca BOR zaczął hamować, trafił na studzienkę i z prędkością 30 km/h uderzył w drzewo - wynika z ekspertyzy."

    Moje wnioski sa takie:

    A8L Security to szmelc - jezeli taka fura przy predkosci 55 km/h,z super profesjonalnym kierowca za kierownica, potrzebuje tak duzo "drogi" by wyhamowac.

    A8L Security - jakby malo Security jest, jesli od uderzenia z predkoscia 30 km/h pasazerowie sa tak mocno poszkodowani a fura do kasacji.

    To ja sie ciesze, ze nie mam A8L S - bo to nie wyglada na bezpieczny samochod.

    Swoja droga ciekawe co ustala (i czy beda powolani) inni biegli ze strony obrony....

    Czy mnie sie zdaje czy cos w tej ekspertyzie brzydko pachnie?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • jestklawo 16.01.18, 13:50
    "... gdy wyprzedzał go pierwszy samochód kolumny i włączyć się do ruchu, gdy ten go minął".

    co to jest minął?
  • galtomone 17.01.18, 08:40
    jestklawo napisała:

    > co to jest minął?

    sjp.pwn.pl/slowniki/mija%C4%87.html



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • jestklawo 18.01.18, 09:32
    ;) aż tak głupi nie jestem, o manewr w kodeksie drogowym pytałem.
    Co to znaczy, że jeden pojazd mija drugi pojazd?
  • galtomone 18.01.18, 09:34
    A wyprzedzasz stojace pojazdy?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • jestklawo 18.01.18, 14:27
    stojące omijam
  • galtomone 18.01.18, 14:31
    No to masz odpowiedz. Jesli dopiero teraz rozumiesz opis to jestes ... wyjatkowo czepilwy :-)

    PS. Poza tym nie wiem czemu akurat mnie sie o to czepiasz????

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • jestklawo 18.01.18, 15:03
    przecież nie ciebie, bo nic nie zawiniłeś :). Wkleiłeś treść tekstu z gazety, więc pod twoim postem zacytowałem oczywistą bzdurę z tego tekstu.
    Zresztą jest tego więcej:
    Sej został wyprzedzony (więc zakładam że sie poruszał), potem sie zatrzymał na poboczu/chodniku/parkingu (bo po "minięciu" (więc zakładam że stał) przez pierwszy samochód kolumnywłączył sie do ruchu).
    Jeśli włączył sie do ruchu, to nie miał obowiązku ustąpić pierwszeństwa tegoz ruchu uczestnikom?
    W ten sposób jakiś stażysta z Czerskiej zepsuł im cały misterny plan udupienia kierowcy Audi :)
  • galtomone 18.01.18, 15:12
    Taaa...
    Ale w sumie obaj pamietamy rekonstrukcje wypadku.
    Fura z Broszka, byla spory kawalek od auta pierwszego. To omijala stojace do skretu Sej.
    A Sej jak zostalo mieniete to ruszylo ... i zamach gotowy ;-).

    Ps Jak patrze na zniszczenia pancernego audi przy 30km/h to boje sie wsiadac do swojego auta i jechac szybciej niz 5km/h ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • tbernard 19.01.18, 13:13
    Ludzie pojęcia nie mają czym jest włączanie do ruchu.
  • grzek 12.01.18, 09:13
    Ciekawe, dlaczego nie wypowiedzieli się na temat zachowania ostrożności kierowcy audi, zwłaszcza gdy zbliżał się do skrzyżowania.
  • galtomone 12.01.18, 10:10
    55km/h to ostroznie

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • kanna13 12.01.18, 10:36
    Ale czy to nie było czasem wyprzedzanie na skrzyżowaniu ?
  • galtomone 12.01.18, 15:42
    A co to ma za znaczenie? Pojadowi uprzy (o ile to byla kolumna uprzy) wolno. A dwa Seicento stalo, wiec raczej omijali.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • glupota.nie.boli 12.01.18, 17:14
    Zniechęcający bełkot w temacie:(

  • misiaczek1281 16.01.18, 14:08
    galltomonku naprawdę myślisz że pis wydaje wyroki bo ma sądy?
    hehe....reforma dotyczyła sądów nie sędziów....sędziowie są nadal niezawiśli i mają immunitet....są wolni od indoktrynacji politycznej...wiesz co te trzy trudne słówka oznaczają? pewnie ich nie rozumiesz:) wpisz sobie w google:)
  • galtomone 17.01.18, 08:43
    misiaczek1281 napisała:

    > galltomonku naprawdę myślisz że pis wydaje wyroki bo ma sądy?

    Naprawde mysle, ze nie, bo nigdzie nie napisalem - durniu - , ze to PiS sadzi.
    Natomiast przyjete ustwy daja wygodne metody nacisku na ludzi, ktorzy wyroki wydaja.
    Dodatkowo jest mechanizm, ktory sprawia iz cale "losowanie" mozna sobie wsadzic, bo jak bedzie trzeba to sprawa trafi do takiego sedziego, ktory ma byc za co wdzieczny i na ktorego naciskac nie trzeba bedzie.

    > hehe....reforma dotyczyła sądów nie sędziów....sędziowie są nadal niezawiśli i
    > mają immunitet....

    Immunitet maja - niezawisli powoli byc przestaja.

    > są wolni od indoktrynacji politycznej...wiesz co te trzy trud
    > ne słówka oznaczają? pewnie ich nie rozumiesz:) wpisz sobie w google:)

    Jak to - tak z dnia na dzien??? X tysiecy sedziow to byla zla kasta, itd... a teraz juz sa super???
    Ale piszesz bzdury.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • samspade 17.01.18, 11:36
    Misiaczku jeszcze nie wydaje. Ale jak zmieni prezesów na swoich i ci ukarzą sędziów za złe wyroki czy orzeczenia to będą wydawać
  • drinexile 18.01.18, 15:57
    "A co to ma za znaczenie? Pojadowi uprzy (o ile to byla kolumna uprzy) wolno. A dwa Seicento stalo, wiec raczej omijali."

    Nie tak do konca. Kierowca pojazdu uprzywilejowanego ma nie tylko prawa (niestosowanie sie do niektorych znakow i przepisow) ale i obowiazki, w tym zachowania szczegolnej ostroznosci przez co rozumie sie np. upewnienie sie, ze inni uczestnicy ruchu rozumieja intencje i zamiary kierujacego pojazdem uprzywilejowanym. Zwykle kierowcy pojazdow uprzywilejowanych uczestniczacy w kolizji/wypadku uznawani sa za co najmniej wspolwinnych z powodu niezachowania wystarczajacej ostroznosci. W artykule przytoczono wersje prokuratury, doswiadczony adwokat powinien sie z tym pieknie rozprawic. Sprawa zakonczy sie w sadzie, wiec poczekajmy spokojnie na wyrok.

    --
    "Today is the tomorrow we worried about yesterday, and all is well"
  • tbernard 19.01.18, 13:15
    Zakładając, że Seicento sygnalizował zamiar skrętu w lewo, to omijać go mogli tylko z lewej strony.
  • tbernard 19.01.18, 13:20
    tbernard napisał:

    > Zakładając, że Seicento sygnalizował zamiar skrętu w lewo, to omijać go mogli t
    > ylko z lewej strony

    z prawej
  • galtomone 17.01.18, 10:25
    Sie okazało - po interpelacji posła -, że Audi, którym jechała Premier w czasie wypadku nie miało polisy AC.

    Fura jezdzła dopiero 2 miechy, kosztowala zaledwie 2,5 mln zl i za jej naprawe - a jak to przy uderzeniach pancernych auta +/- 30 km/h sporej czesci przodu brak - zaplaci biuro.

    Innymi slowy zaplacimy my.


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • carnivore69 19.01.18, 20:59
    A jaki niby byłby sens ubezpieczania rządowych samochodów?

    Pzdr.
  • galtomone 19.01.18, 21:34
    Nie bardzo rozumiem pytanie...
    A ty swoje ubezpieczasz jak masz nowe czy nie?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • tbernard 21.01.18, 13:57
    Gdybym prowadził biznes prywatny zajmujący się ubezpieczeniami komunikacyjnymi i zgłosił się do mnie ktoś chcący ubezpieczyć pojazdy rządowe o których wiem, że prowadzone są przez przygłupów, którym wydaje się, że mogą wszystko, to bym stawkę dał zaporową na poziomie ceny auta jakie chcą ubezpieczyć, bo uznał bym za pewnik, że zostanie rozwalone. Jeśli by im się moja oferta nie podobała, to polecił bym im konkurenta galtomona dobrego wujka. No własnie, jakie dobry wujek galtomone zaproponował by stawki wiedząc z kim ma do czynienia?

    Samochód swój prywatny jest nieporównywalny do służbowego, a tym bardziej służbowego w instytucji państwowej, pełnej szeryfów udających Bondów. Chodzi konkretnie o podejście i dbałość.
  • galtomone 21.01.18, 16:53
    Nie wiem jakie bym zaproponowal ale sadze, ze wiekszosc firm spokojnie za "rozsadne" pieniadze (w stos do wartosci i przeznaczenia auta) ubezpieczyla.

    Wbrew pozorom, szansa na to, ze bedzie je trzeba naprawiac jest mniejsza niz w twoim wypadku.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • carnivore69 05.02.18, 13:32
    > Nie bardzo rozumiem pytanie...

    To zrozum. Firmy ubezpieczeniowe nie dopłacają do interesu.

    > A ty swoje ubezpieczasz jak masz nowe czy nie?

    Jakbym miał 100, to bym nie ubezpieczał (chyba, że na wypadek powodzi/uderzenia meteorytu). Przecież zdarzenia losowe przeciwko którym bym się ubezpieczał są nieskorelowane.

    Pzdr.
  • drinexile 18.01.18, 16:12
    "Wg ustaleń biegłych przyczyną wypadu miało być niezachowanie ostrożności przez kierowcę seicento. Miał on zjechać do krawężnika, gdy wyprzedzał go pierwszy samochód kolumny i włączyć się do ruchu, gdy ten go minął. Jednak za tym autem jechała limuzyna z premier Szydło"

    Jezeli biegli uwazaja, ze po zatrzymaniu sie na jezdni w celu przepuszczenia pojazdu uprzywilejowanego ruszajacy pojazd wlacza sie do ruchu, to podwazenie kompetencji tych bieglych nie powinno byc problemem.

    Art. 17.
    1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:

    na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania;
    na drogę z pola lub na drogę twardą z drogi gruntowej;
    na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych;
    na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerzystów lub pas ruchu dla rowerów;
    pojazdem szynowym – na drogę z zajezdni lub na jezdnię z pętli.

    Ergo, kierowca seicento ruszajac nie wlaczal sie do ruchu, bo sie z niego nie wylaczyl.


    --
    "Today is the tomorrow we worried about yesterday, and all is well"
  • jestklawo 19.01.18, 09:07
    jeśli to prawda, że zjechał do krawężnika i stanął, to się włączał. Wyczerpał łącznie oba warunki właczania sie do ruchu: "zjechanie lub zatrzymanie się niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego". Gdyby tylko sie zatrzymał (w aktualnych warunkach ruchu drogowego - w celu przepuszczenie pierwszego Broszka), miałbys rację.
    Ale on zjechał, a to nie było spowodowane warunkami ruchu drogowego, więc się z niego wyłączył. Niestety.

    Nie wkurza cie sebix zatrzymujący się na chwile przy krawężniku, żeby wypuścić karynę przy solarium? Obaj traktujecie to jako zatrzymanie spowodowane warunkami ruchu, więc o ustąpieniu pierwszeństwa pojazdom z tyłu nie ma mowy, o kierunkowskazie nie wspominając
  • drinexile 19.01.18, 09:44
    Zatrzymanie sie w celu ustapienia pierwszenstwa pojazdowi uprzywilejowanemu jest zatrzymaniem wynikajacym z przepisow ruchu drogowego.

    --
    "Today is the tomorrow we worried about yesterday, and all is well"
  • jestklawo 19.01.18, 09:48
    masz rację, ale
    "przyczyną wypadu miało być niezachowanie ostrożności przez kierowcę seicento. Miał on zjechać do krawężnika"
    a to nie było spowodowane warunkami ruchu drogowego
  • galtomone 19.01.18, 10:24
    A czym bylo spowodowane?
    Misjca do sikania szukal czy kogos wysadzał? ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • galtomone 19.01.18, 10:31
    Ps. "Eksperci" maja tylko opinie...
    A opinia jest jak dupa - kazdy ma swoja.
    W tym wypadku zasadniczo , by ocenic wine czyjas musimy wiedziec:

    1. Czy kolumna byla faktycznie kolumna - tz. sygnaly dziwkowe i swietlne. Jelsi nie reszta jest bez znaczenia
    2. Jesli 1 jest spelnione:
    - w jakiej odleglosci jechalo auto nr 2 od nr 1 - nie zmazuje to winy kierowcy Sej ale moze ja ograniczyc + kierowca auta nr 2 zaczyna ponoscic odowiedzialnosc, za przyczynienie sie do wypadku
    - z jaka predkoscia jechaly auta - to znow, nie zdejmuje winy z kierowcy Sej ale odpowie na pytanie o zachowanie szczegolnej ostroznosci

    I to chyba tyle...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • jestklawo 19.01.18, 09:55
    nie można traktować Broszków jako pojazdów uprzywilejowanych, bo ponoć mieli tylko właczone koguty bez syren
  • tbernard 19.01.18, 13:28
    To ponoć, to tylko słowa bezstronnych świadków przeciwko słowom zainteresowanych.
    Jeśli przyjąć, że syren nie było, to nie była to kolumna pojazdów uprzywilejowanych i sprawa na tym się kończy z orzeczeniem winy kierowcy limuzyny.
  • kanna13 19.01.18, 22:43
    Zwróciłbym tylko nieśmiało uwagę, że jeśli to była kolumna to pierwszy musiał używać syreny oraz migać na niebiesko i CZERWONO (jako początek kolumny) , drugi powinien mieć syrenę i migać na niebiesko (ale nie jest to wymogiem koniecznym do jazdy w kolumnie), a trzeci mieć syrenę i migać na niebiesko i CZERWONO (jako koniec kolumny)
    A nie wiadomo czy pierwszy migał na niebiesko i czerwono bo jakoś o tym nikt nie wspomina.
    Była zresztą interpelacja nr 33671 posła Piotra Van der Cohena.
  • galtomone 19.01.18, 10:24
    jestklawo napisała:

    > jeśli to prawda, że zjechał do krawężnika i stanął, to się włączał.

    N nie wiem....

    > Wyczerpał ł
    > ącznie oba warunki właczania sie do ruchu: "zjechanie lub zatrzymanie s
    > ię niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego".

    Z tym drugim bym dyskutowal...

    > Ale on zjechał, a to nie było spowodowane warunkami ruchu drogowego, więc się z
    > niego wyłączył. Niestety.

    Jak to nie warunkami. Jechalo auto uprzywilejowane, ktoremu (jesli zjechal) robil miejsce - to przeciez wlasnie warunek wymuszajacy jakies zachowanie.

    Gdyby tak nie bylo, to zaden kierowca o cm nie musialby sie ruszac... przeciez warunki na drodze sie nie zmienily... tylko karetka chce przejechac.
    Dla mnie to wlasnie ten warunek wymuszajacy jakies zachowanie z mojej strony.

    Podobnie gdy zjade do kraweznika puszczajac karetke, oczekuje (i tak sie zwykle dzieje), ze auta ktore po jej przejechaniu rusza z amna, nie beda mnie omijac - ja przeciez caly czas jesetm na drodze... a miejsce karetce robislimy wszyscy.

    Gdyby wszyscy zaczeli - zgodnie z tym co proponujesz i co teoretycznie nawet trzyma sie kupy! - wymuszac swoja pozycje, nad tymi z przodu (wlaczjacymi sie do ruchu), to raczje mielibysmy spory balagan i rekoczyny na drogach, gdybys w korku musial po przjejezdzie karetki stac np. 10 min (podobnie jak ci za toba).... az przejedzie ostatni i ty, bedac na koncu kolejki wlaczysz sie do ruchu.

    Troche chora sytuacja...

    > Nie wkurza cie sebix zatrzymujący się na chwile przy krawężniku, żeby wypuścić
    > karynę przy solarium?

    To jednak sytuacja zgodna z definicja. Nie wynikajaca ze zmiany syt. na drodze!!!!!
    Nie musial zjechac, ergo skoro sam z siebie zjechal - wlacza sie do ruchu.
    Przejazd pojazdu uprzywilejowanego dzieje sie na drodze.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • jestklawo 19.01.18, 10:54
    mylisz zatrzymanie się wynikające z warunków ruchu drogowego (to ten przypadek i przykład z Sebixem) z zatrzymaniem wynikającym z przepisów ruchu drogowego (przepisy zobowiązują, w razie potrzeby, nawet do zatrzymanie sie w celu przepuszczenia karetki na sygnale i ze światłem błyskowym).
    Adwokat Seja, a za nim TVN i Czerska, o ile pamiętam, argumentowali że Broszki nie miały włączonych syren.
    Więc nie były pojazdami uprzywilejowanymi, a zjechanie Seja i zatrzymanie się przy krawężniku, nie wynikało ani z przepisów ruchu drogowego, ani z warunków ruchu drogowego ;)
  • tbernard 19.01.18, 13:42
    Jak najbardziej zatrzymanie wynikało z warunków. Kierowca pojazdu który tylko migał kogutem a nie wył syreną złamał zasadę ruchu prawostronnego i jadąc pod prąd wyprzedzał pojazdy zbliżające się do skrzyżowania. Ponieważ nie kierował pojazdem uprzywilejowanym, to miał obowiązek stosować się do wszystkich przepisów ruchu drogowego. Skoro się nie stosował to stworzył warunki przy których ten skręcający słusznie uznał, że lepiej się zatrzymać i dlatego wznowienie jazdy po takim zatrzymaniu nie jest włączaniem się do ruchu. To tak jakby tirowiec na skrzyżowaniu wymusił na Tobie pierwszeństwo i zmusił do zatrzymania, to czy włączał byś się po tym do ruchu?
  • jestklawo 21.01.18, 13:18
    > złamał zasadę ruchu prawostronnego i jadąc pod prąd wyprzedzał pojazdy zbliżające się do skrzyżowania

    nie da się wyprzedzić bez jazdy pod prąd, robisz tak codziennie

    > To tak jakby tirowiec na skrzyżowaniu wymusił na Tobie pierwszeństwo i zmusił do zatrzymania

    kodeks drogowy nie przewiduje wyjątku w postaci strachu kierującego, definiując włączanie się do ruchu
  • tbernard 21.01.18, 14:22
    > > To tak jakby tirowiec na skrzyżowaniu wymusił na Tobie pierwszeństwo i zm
    > usił do zatrzymania
    >
    > kodeks drogowy nie przewiduje wyjątku w postaci strachu kierującego, definiując
    > włączanie się do ruchu

    Ja wiem, że niektórym nie da się wmówić, że białe jest białe, a czarne jest czarne, ale spróbuję.

    Art. 17.
    1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:
    ...


    No chyba, że uważasz, że jak tir komuś wjedzie w poprzek, to są warunki do kontynuowania jazdy i tylko strach powstrzymuje tego, któremu tir miał ustąpić. Zawsze przecież może przywalić i zginąć ale mieć rację najmojszą..
  • jestklawo 22.01.18, 07:47
    a jakież to warunki ruchu kazały Sejowi zjechać na prawo i zatrzymać się?
    Syreny Broszka nie włączyła, więc nie miał takiego obowiązku.
    Warunki ruchu wymuszające zatrzymanie to np. pojazd nadjeżdżający z prawej strony, światło czerwone, znak STOP, polecenie Policji, pojazd uprzywilejowany ;).
    Jeśli zobaczysz fajną laskę i zatrzymasz się, to wyłączysz się z ruchu czy nie?

    Kodeks drogowy jest chyba jedyną naszą ustawą regulującą szczegółowo wszystkie możliwe sytuacje (krótka, treściwa i precyzyjna jest chyba jeszcze tylko ustawa o zmianie czasu z zimowego na letni). Także włączanie sie do ruchu. Nie ma w nim warunku, kiedy ktoś widzi jakieś dziwne światła, więc popuszcza w majty, zjeżdża na bok i zatrzymuje się. Czym to się różni od janusza wypuszczającego grażynkę przed solarium? Taki to nawet do krawężnika nie zjedzie
  • nazimno 22.01.18, 07:57
    Jak kraweznik machnie lizakiem,
    to zjedzie.
  • jestklawo 22.01.18, 07:59
    > jakby tirowiec na sk
    > rzyżowaniu wymusił na Tobie pierwszeństwo i zmusił do zatrzymania, to czy włącz
    > ał byś się po tym do ruchu?

    oczywiście że nie, przecież takie zatrzymanie wynikałoby z warunków ruchu, ale to zupełnie inna sytuacja. Żeby być precyzyjnym:
    1. Sej został wyprzedzony przed skrzyżowaniem
    2. na skrzyżowaniu zjechał na prawo i zatrzymał się
    3. Broszka próbowała omijać stojący pojazd
    4. Sej zdecydował, że jednak chce skręcić, więc skręcił
    Takie są fakty, nikt na Seju zatrzymania nie wymuszał
  • nazimno 22.01.18, 08:43
    Ten caly wypadek jest jednym z wielu,
    gdzie istotna role odgrywa koncentracja
    nieporozumien wynikajaca z "rozumkowego"
    sposobu interpretacji zasad oraz z braku
    wyobrazni u wszystkich Januszow,
    ktorzy wypadek wykreowali.
    Dyskusja nigdy sie nie skonczy,
    bo z definicji - nie ma na to szans.
    Szkoda sie angazowac - strata czasu i nerwow.
    A "racja" bedzie po stronie tych, ktorzy
    maja lizaki.
  • tbernard 22.01.18, 08:46
    Nareszcie zaczynasz odróżniać, czym są warunki, a co to obowiązek.
    Nie wiem skąd ta informacja o zjechaniu na prawo i zatrzymaniu, czy to aby nie borowikowe opowieści. Jeśli nawet, to mogły one wynikać z zauważenia w lusterku, że jakiś pojazd jedzie pod prąd i wyprzedza pojazdy z tyłu, więc nie ma warunków do wykonania skrętu w lewo. Widząc zaś światła migające mógł uznać, że to pojazd uprzywilejowany i mu ułatwia przejazd tym zjechaniem. W takich okolicznościach absurdem jest traktowanie jego ponownego ruszenia jako włączanie się do ruchu.
    Nie wiem skąd masz informację, że on zatrzymał się, bo jakąś fajną laskę zobaczył lub chciał jakąś Grażynę do solarium wysadzić.
  • samspade 22.01.18, 10:06
    jestklawo napisała:

    > Takie są fakty, nikt na Seju zatrzymania nie wymuszał

    I już mamy zeznania borowca. Wysoki sądzie. Nikt na nim nie wymuszał. Mógł jechać. Jego wina. A jal trzeba to zeznamy że włączył prawy kierunkowskaz
  • jestklawo 22.01.18, 10:18
    kierunkowskaz nikogo do niczego nie uprawnia
  • samspade 22.01.18, 10:52
    To że wiezie się sołtysową tez nie upoważnia do jazdy jak debil. I zrzucania winy na innych
  • tbernard 22.01.18, 11:12
    jestklawo napisała:

    > kierunkowskaz nikogo do niczego nie uprawnia

    Oto co na ten temat mówią przepisy:


    Art. 23.
    1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
    przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość; omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony;

    Art. 24.
    5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.


    Gdy do zacytowanych przepisów dodamy:

    Art. 4.
    Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.


    Jak widać włączony lewy kierunkowskaz uprawnia do tego aby liczyć na to, że nikt nie będzie tak sygnalizującego wyprzedzał ani omijał z lewej strony.
  • samspade 22.01.18, 11:16
    Oficjalna linia propagandy jest taka że seicento nie było uczestnikiem ruchu drogowego. Debilizm ale cóż. 55km\h też wyssane z palca
  • jestklawo 22.01.18, 11:38
    > włączony lewy kierunkowskaz uprawnia do tego aby liczyć na to, że nikt nie będzie...wyprzedzał ani omijał z lewej strony

    :))) serio tak chciałeś napisać?
    Wybacz, ale żaden z cyt. przepisów nie uprawnia do zajechania komuś drogi przez włączenie kierunkowskazu
  • tbernard 22.01.18, 13:19
    Też uważam, że nic nie uprawniało kierowcy limuzyny do zajeżdżania drogi skręcającemu.
  • galtomone 22.01.18, 10:41
    jestklawo napisała:

    > Takie są fakty, nikt na Seju zatrzymania nie wymuszał

    A jeśli ono wynikało z obowiązku ułatwienia przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu?
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • samspade 22.01.18, 10:45
    Zatrzymanie wynikało z chęci uniknięcia zderzenia z pędzącym i mrugającym światłami samochodem
  • galtomone 22.01.18, 11:00
    TO tez. Ale tak czy siak obowiazek ulatwienia przejazdu masz. A jesli skutkuje to zatrzymaniem to trudno...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • samspade 22.01.18, 11:08
    W tej dyskusji sedno tyczy się tego kto jechał w samochodzie, który wyprzedzał na skrzyżowaniu wbrew przepisom. Bo nawet kwestia uprzywilejowania jest bardzo niejasna. I nawet nie jest podnoszona przez machinę propagandową.
    Audi z papieru nie miało prawa wyprzedzać.
  • galtomone 22.01.18, 13:38
    No ja bylbym bardziej liberalny w ocenie.
    Tzn.
    jesli to byla kolumne faktycznie - migalo, gralo i buczalo. To kieroca audi jest wspolwinny - bo uprzywilejowanie to jedno a zahcowanie szczegolnej ostrzonosci to drugie.
    Tym, ze byl za daleo od auta nr 1 sie do wypadku przyczynil.

    Ale jesli nie... a w to wierze bardziej pamietajac co mowili swiadkowie (o tym i innych przejazdach Beaty) to wogole nie ma o czym gadac, bo 100% winy spada na BOR.

    55km/h tez mi sie wierzyc nie chce ale w sumie to juz bez znaczenia jesli nie byli kolumna.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • jestklawo 22.01.18, 11:45
    pędzący i mrugający światłami samochód już dawno przejechał, więc po co się zatrzymał?
    Bo zobaczył drugi pędzący i mrugający światłami samochód? Więc go widział i celowo w niego wjechał? :)))
  • samspade 22.01.18, 11:57
    jestklawo napisała:

    > pędzący i mrugający światłami samochód już dawno przejechał, więc po co się zat
    > rzymał?

    Zatrzymał się żeby puścić debila. A potem ruszył. Nie spodziewał się drugiego debila.

    > Bo zobaczył drugi pędzący i mrugający światłami samochód? Więc go widział i cel
    > owo w niego wjechał? :)))

    Jednak zamach. A rozum ciągle śpi.
    Ale szefowie kazali zeznawać więc będziesz powtarzał te bzdury.
  • jestklawo 22.01.18, 12:58
    > Zatrzymał się żeby puścić debila

    manewr wyprzedzania zakończył sie przed skrzyżowaniem, kiedy Sej sie zatrzymał, debil już dawno był za skrzyżowaniem,

    > Nie spodziewał się drugiego d
    > ebila.

    odpadły mu lusterka?

  • samspade 22.01.18, 13:18
    jestklawo napisała:


    > odpadły mu lusterka?

    Debilowi wiozącemu sołtysową? Nie wiem.
    To on jest winien wypadku. To on wykonywał zabroniony manewr. To on znajdował się w miejscu gdzie nie miał prawa być
  • galtomone 22.01.18, 13:40
    jestklawo napisała:

    > pędzący i mrugający światłami samochód już dawno przejechał, więc po co się zat
    > rzymał?
    > Bo zobaczył drugi pędzący i mrugający światłami samochód? Więc go widział i cel
    > owo w niego wjechał? :)))

    ...zamach przy uzyciu Seicento - radiowo go nie zdetonujesz... rzucic sie tym nie da... to byla jedyna opcja.

    A ze to mlody... studden... przyszla elita... to jasne, ze Beaty nienawidził... - znaczy motyw jest.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • jestklawo 22.01.18, 11:40
    ależ pojazdu uprzywilejowanego nie było ;)
  • samspade 22.01.18, 11:59
    Było za to wyprzedzanie na skrzyżowaniu samochodu skręcającego w lewo z jego lewej strony.
    A zrzucanie winy na kierowcę seicento zwykła podłość. Nawet nie macie jaj żeby przyjąć wine na klatę.
  • jestklawo 22.01.18, 13:17
    manewr wyprzedzania zakończył sie przed skrzyżowaniem. Kiedy Sej sie zatrzymał, debil już dawno był za skrzyżowaniem,

    > Nawet nie macie jaj żeby przyjąć wine na klatę

    my? mnie (nas - pluralis maiestatis?) tam w ogóle nie było :)))
  • samspade 22.01.18, 13:21
    jestklawo napisała:

    > > Nawet nie macie jaj żeby przyjąć wine na klatę
    >
    > my? mnie (nas - pluralis maiestatis?) tam w ogóle nie było :)))

    A piszesz jakbyś był.
    Nie wiem czemu bronisz pirata drogowego
  • tbernard 22.01.18, 13:22
    jestklawo napisała:

    > ależ pojazdu uprzywilejowanego nie było ;)

    No to o czym tu dalej dyskutować? Wtedy wina jest oczywista po stronie domorosłych Bondów.
  • drinexile 19.01.18, 20:33
    "Więc nie były pojazdami uprzywilejowanymi, a zjechanie Seja i zatrzymanie się przy krawężniku, nie wynikało ani z przepisów ruchu drogowego, ani z warunków ruchu drogowego ;)"

    Skoro nie byly pojazdami uprzywilejowanymi, to wina kierowcy bufetowej jest mocniej ustanowiona, poniewaz nie mial prawa wyprzedzac/omijac na skrzyzowaniu wogole, a w szczegolnosci samochodu sygnalizujacego zamiar skretu w lewo.


    --
    "Today is the tomorrow we worried about yesterday, and all is well"
  • jestklawo 21.01.18, 13:14
    > wina kierowcy bufetowej

    :) ale to nie Przeydent Warszawy (HGW) jechała, to Broszka

    > nie mial prawa omijac na skrzyzowaniu wogole

    ;) możesz podać taki przepis z kodeksu? O ile pamiętam, nie było tam żadnego pieszego do przepuszczenia, przejazdu kolejowego tez nie kojarzę

    > w szczegolnosci samochodu sygnalizujacego zamiar skretu w lewo

    bez jaj, Sej zjechał na prawo i zatrzymał się, więc chciał skręcić w lewo?
  • samspade 21.01.18, 14:06
    I seicento nie skręcając w lewo uderzył w papierowe audi wyprzedzające go z lewej strony na skrzyżowaniu. Wyprzedzające niezgodnie z prawem.
  • kos52 19.01.18, 09:53
    Uważam, że:
    1. Sei zjechało do prawej krawędzi, zredukowało i dało max gaz z całym skrętem w lewo - wynika z uszkodzeń widocznych na zdjęciach - to jest przyczyna wytrącenia limuzyny z toru jazdy - uderzenie z dużą siłą w przód. Wina oczywista sei.
    2. Dalej nie rozpatruje się winy organizatora ruchu - tam zabijanie ma trwać nadal ?
    - środkowy pas do lewoskrętu do Stacji Paliw kończy się wysepką A powinien być prowadzony do skrzyżowania i kończyć BEZ wysepki!
    - wysoki krawężnik uniemożliwia działania ratunkowe, dodatkowo z przerwą (dziurą) na studzienkę kanalizacyjną - to on poprowadził limuzynę na drzewo.
    - potężne drzewo w odległości ok.12 m od skrzyżowania zasłania widoczność i zabija popełniających błędy.
    Współwina organizatora ruchu bezsporna.

    Jest szansa to zauważyć i zmieniać system BRD tak aby badać wszystkie czynniki mające wpływ na wypadek - przez ich usuwanie-jest szansa na rzeczywistą poprawę bezpieczeństwa.
    Na pewno nie zrobi tego nowa ustawa o kierujących !
  • samspade 19.01.18, 12:05
    Bredzisz. Jak zawsze. Samochód z sołtysową wyprzedzał na skrzyżowaniu. A tego mu robic nie wolno. Kierowca sei zauważył pierwszego głąba urządzającego sobie rajdy i puścił go tyle że nie pomyślał że rajdowców bez głowy jest więcej.
  • galtomone 19.01.18, 16:42
    Hmmmm no to omijanie, wymijanie czy wyprzedzanie? :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • kanna13 19.01.18, 19:51
    Nie ma znaczenia ;-) Było to skrzyżowanie i do tego bezpośrednio przed nim z obu stron jest kilkanaście metrów podwójnej linii ciągłej. Z tego co podawali za seiczento były jeszcze jakieś samochody jeden lub dwa.
    Czyli sytuacja być może wyglądała tak (teoretyzuje)
    Jedzie seiczento i ma zamiar skręcić w lewo, za nim bezpośrednio jeden czy dwa samochody. Dojeżdża do skrętu w lewo i zwalnia, samochód/samochody za nim też bo jest podwójna ciągła i skrzyżowanie.
    Wtedy zza ostatniego wypada na lewy pas być może tylko migający na niebiesko (czy był sygnał dźwiękowy i czy migał też na czerwono bo tak powinien jako pierwszy z kolumny nie wiadomo) pierwszy samochód ochrony.
    Łamiąc przepisy jak nie było dźwięku (podwójna ciągła i skrzyżowanie) wyprzedza/omija lewym pasem jadące wolno czy już stojące samochody i jedzie dalej. Seiczento pierwszemu ustępuje. Za sobą ma samochody a na lewym pasie nie widzi już nikogo bo samochód z Szydło nie jechał zaraz za pierwszym.
    Zaczyna skręcać i w tym momencie na lewym pasie z zawrotną szybkością 52 km/h pojawia się samochód Szydło (jak nie było sygnałów a tylko migał a wystarczy tylko na niebiesko to również złamał przepisy) i bum najpierw w seiczento a potem w drzewo z prędkością 30 km/h. Drzewo oddalone o jakieś 12 metrów czyli z prędkości 52 wyhamował na tych 12 metrach do 30 km/h. Możliwe? Nie wiem nie chce mi się liczyć, być może kierowca najpierw chciało ominąć zamiast hamulec w podłogę
    Skłaniałbym się takiej konkluzji.
    Wina kierowcy Szydło nawet jak miał sygnał dźwiękowy i migający niebieski to złamał przepisy podwójna ciągła i wyprzedzanie na skrzyżowaniu.
    Natomiast jeśli pierwszy, którego seiczento przepuściło miał sygnał dźwiękowy i dwa migające niebieski i czerwony to kierowca seicento powinien się spodziewać, że jedzie kolumna i wtedy sprawa się komplikuje.
    Jak nie było sygnałów dźwiękowych to jawne łamanie przepisów przez dwa samochody boru bo były nieuprzywilejowane.
  • samspade 19.01.18, 20:10
    Wyprzedzanie. Seicento jechało.
  • galtomone 19.01.18, 20:22
    Wszedzie pisza, ze stalo.... bo puscilo pierwsze auto w kolumnie i ruszylo...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • samspade 20.01.18, 05:41
    Czyli wyprzedzanie. Przepuscil jednego wariata a nie pomyślał ze scigaczy jest więcej.
  • galtomone 20.01.18, 09:46
    Ruszylo jak bylo mijane - Audi dostalo chyba lekko w bok... Sej mial uszkodzony przod...
    Tym bardziej mi to na te 55km/h nie wyglada...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • samspade 21.01.18, 14:09
    galtomone napisał:

    > Ruszylo jak bylo mijane - Audi dostalo chyba lekko w bok... Sej mial uszkodzony
    > przod...

    I co w związku z tym? Paierowe audi wyprzedzało niezgodnie z prawem na skrzyżowaniu.

    > Tym bardziej mi to na te 55km/h nie wyglada...

    Jeśli zajdzie potrzeba to bedzie 49 zamiast 55 i zeznania 1000 borowcow że jechali jako uprzywilejowany. A.może wyatarczy niezobowiazujaca rozmowa prezesa sadu a sędzią
  • galtomone 21.01.18, 16:54
    Mam nadzieje, ze sie mylisz i faktyczna prawda (ze byla bomba) wyjdzie na jaw ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • jestklawo 22.01.18, 10:15
    > A.może wyatarczy niezobowiazujaca rozmowa prezesa sadu a sędzią

    ;) masz na myśli tego sędziego, który ustanawiał kuratorów dla 130 latków? Czy tego, która zasądził odszkodowanie dla torturowanego gangstera, bo ten musiał siedzieć w dusznej celi? A może tego, który uznał że posłanka Sawicka została sprowokowana do wzięcia łapówki, więc jest niewinna? Przeciez każdy biorący łapówkę jest prowokowany. Chyba że sam jej zażąda
  • samspade 22.01.18, 10:54
    jestklawo napisała:

    > ;) masz na myśli tego sędziego,

    Nie mam żadnego sędziego na myśli. Nie po to tak bardzo się starają żeby teraz sędzie kazał im spadać na drzewo. Wyrok został już wydany na kierowcę sei.
  • drinexile 19.01.18, 17:17
    Krotko i na temat

    --
    "Today is the tomorrow we worried about yesterday, and all is well"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.