Dodaj do ulubionych

Wiedzieliście, że jest taki garaż w Polsce? :D

12.01.18, 19:05
Co by tu zrobić żeby się takim przejechac hmmm... :)

Edytor zaawansowany
  • killer-tom 12.01.18, 20:58
    Nie da się tego faceta słuchać, ani na niego patrzeć.
    Ale tak, słyszałem o tym.
  • hutchence 12.01.18, 21:15
    Dorobiłaś/eś się już takiej kasy jak ten pajac czy jesteś jeszcze na I etapie wdrażania mądrości z tych filmików?
  • qqbek 12.01.18, 23:15
    Dwie minuty tego kaleczenia języka polskiego wytrzymałem.

    Powiem tak - znam handlarzy, czasem czymś dadzą się przejechać. Brandzlować się tym, o czym mówi przedmówca (wueriks estiaj chyba najpiękniej mu wyszedł) przy tym, jaką gość pozycję ma za kierownicą, to nieporozumienie.
    Powinien wpierw wrócić na kurs, nauczyć się siedzieć za kółkiem... a nie na kółku.

    Fajne bryczki, nie ma co, ale jak ktoś jedzie klatą na kolizyjnym z poduszką, zginając przy tym graby i nogi tak, żeby broń cię panie boziu wygodnie nie siedzieć... to albo wysiadł dopiero z Seicento... albo powinien sobie natychmiast takie auto sprawić. Nie poczuje różnicy.

    Krótka piłka - noga ma być w pełni wyprostowana, jak do oporu wciskasz hamulec lub gaz (dlatego w autach z ręczną skrzynią pedał sprzęgła ma trochę krótszy skok, żeby wysprzęglać do końca, bez konieczności wciskania go palcami do oporu). Wyprostowana do przodu graba ma nadgarstkiem sięgnąć szczytu koła kierownicy (tu sięgnąłby połową przedramienia - to tak zła pozycja, że aż karykaturalnie to wygląda)... inaczej nawet w Audi 8L czujesz się jak w Maluchu.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • tiges_wiz 13.01.18, 01:26
    U mnie nie zadziała :P
    Ja jestem orangutan i mam rozstaw rąk 10 cm więcej niż wysokość ciała ;)

    Ustawienie foteli to jest czasem niezła zabawa, bo muszę nogami jednak do pedałów dosięgnąć ;)

    --
    Podobno prawdziwa sztuka obroni się sama... Ale nie przede mną.
  • qqbek 13.01.18, 07:21
    No tak, ale przynajmniej jedno (nogi) masz w normalnej pozycji. Gość z filmu siedzi po prostu dużo za blisko.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • tbernard 13.01.18, 12:13
    Każdy ustawia sobie tak aby dla niego było jak najwygodniej.
  • qqbek 13.01.18, 13:34
    Eee - pewne zasady są (tak jak w zasady kultury słowa i poprawnej dykcji, he, he).
    Jak się nie chcesz zmęczyć, to kończynki musisz mieć dość luźno, a nie podkurczone.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • tiges_wiz 13.01.18, 13:35
    I choćby po to aby dobrze kręcić kółkiem, a nie blokować sobie rąk

    --
    1... 2... 3... próba sygnaturki
  • samspade 13.01.18, 15:51
    Pal licho zmeczenie gdy chodzi o stajla. Tyle ze tutaj ze stajlem też slabo
  • vag-auto 13.01.18, 16:20
    juz dawno nie widzialem tutaj takiego wysypu cebuli i januszy.

    temat dotyczy garazu i samochodow w nim, a nie tego faceta.

    ale rozumiem, ze wasza polska cebula tak mocno was uwiera, ze musicie obligatoryjnie pojechac po nim.

    typowe (tfu) polaczki cebulaczki (na pohybel).
  • samspade 13.01.18, 18:51
    Zapomniales sie przelogowac tonik.
  • engine8 13.01.18, 17:24
    A moze on nie siedzi w prawdziwym samochodzie :)
  • pies_w_studni 13.01.18, 22:48
    Co to za pajac? Kolejny kołcz?
  • engine8 13.01.18, 23:53
    Pieje na nute starego slynnego Amway'a... To oni chodzili po domach pokazujac banalnie proste sposoby jak stac sie milionerem i osignac niezaleznosc finansowa w ciagu kilku lat.. No ale nie mowili kto ma zostac tym milionerem... Nikt nie chodzi bezinteresownie i nie pokazuje ludziom jak zostac bogatym..
    me.me/i/d-new-lamborghini-hereplied-if-you-work-hard-dut-all-your-18816072

  • qqbek 14.01.18, 00:14
    Eee - może po prostu handlarz złomem z USA. (z góry uprzedzam - z racji "zboczenia zawodowego" nie byłem w stanie tego słuchać dłużej niż minutę z hakiem, więc nie wiem o czym mówi w dalszej części filmu - na samym początku chwali się tym, czym jeździ "na codzień" i co sobie ze Stanów sprowadza właśnie, oraz co pójdzie do sprzedania w związku z tym)?
    Mam sąsiada, który handluje samochodami ze Szwajcarii. Jeździ Audi S8, rocznym czy dwuletnim. Chłopak po technikum, bardzo zresztą sympatyczny. Jak by on coś takiego nagrał, to by pół dzielnicy z niego łacha darło i rękę mu przestało podawać :) Warsiafka miasto większe niż mój zaścianek, to i o anonimowość łatwiej, a i potrzeba "lansu i błyszczenia" większa.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 14.01.18, 00:18
    No to zobacz jego strone - on sie zajmuje "motywowaniem" i dzieli sie swoimi sposobami na sukces.
    Stary juz sposob ale probuje w Polsce na to ludzi naciagnac...
    Zrobil sobie historie i teraz pracuja nad iloscia "followers" bo za to youtube placi....
    Jakos wiekszosc - a moze i wszytkie biznesy "mial" a nie ma.... Probuje skopiwac Kardashians?

  • qqbek 14.01.18, 00:39
    Jestem wystarczająco zmotywowany :P
    A Lamborghini albo Porsche kupię sobie pewnie jak zacznę mieć kryzys wieku średniego i mi odbije.

    Fajnie, że ktoś ma hajsu jak lodu, niefajnie jak próbuje ludzi kantować, żeby mieć go jeszcze więcej. A najśmiszniej to jest, jak się pieniędzy dorobi ktoś, kto do posiadania majątku (w jakiejkolwiek formie) nie dojrzał.

    Ja sam na razie zastanawiam się ostro nad stwierdzeniem małżonki o tym, że w związku z problemami z parkowaniem w ciasnych miejscach przydałby się mniejszy samochód... tzn. czy mam jakiegoś roadstera kupić, żeby gnił w garażu, czy też zmieniamy w tym, lub przyszłym roku E53 na coś mniejszego?
    Z mniejszych opcji podoba mi się Audi S4 B7, więc na razie szukam sposobności, żeby gdzieś takie dorwać na dzień i pokazać/dać się przejechać małżażonie.

    Jakoś "supersamochody" mnie póki co nie kręcą... wolę normalne auto z drobnym "pazurkiem". A co do naciągactwa - cóż - ten gość tutaj już wcześniej to g. wpuszczał. gdzie indziej. Na innych forach (tych poświęconych depresji i jej leczeniu też). Myślę, że można takiego "mówcę motywacyjnego" zlać ciepłym moczem i robić dalej swoje.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 14.01.18, 01:54
    Akurat ja nie jestem pewien czy ten facet rzeczywiscei ma hajs - podejrzewam ze kreuje sie i chce miec ale potrzebuje do tego frajerow..
    Ten typ bardzo pasuje wlasnie to tych co nie maja a zupelnie nie do tych co maja...
    To ze ma skorzana kurtke i dostep do garazu to jeszcze nic nie znaczy.... W "Fast Toys" klubie w naszej okolicy widzialem ze maja ludzi do tego aby auta zawozili do klientow i przywozili/zamieniali, parkowali itp wiec tez maja i klucze do garazu i tym autami jezdza ale nie tam i tyle gdzie chca ale tam gdzie im kaza...

    To jest prawda ze E53 nie jest latwe do parkowania, E38 w wersji przedluzonej tez nie bylo i to bylo powodem ze drugiego takiego samego nie kupilismy...
    Nie ma wyjscia - trzeba miec wiecej niz jeden aby zalatwic kilka problemow.
    U nas generalnie problemow z parkingami nie ma ale jak mam jechac gdzies do "miasta" to zdecydowanie biore E90 bo troche latwiej zaparkowac pomimo ze tylko chyba ok 12 cm krotszy ale lepsza widocznosc, lepszy skret, wezszy itp.
    Mnie egzotyczne auta krecily kiedy nie moglem ich kupic ale kiedy znalazly sie w zasiegu i sie powaznie przymierzylem pare razy to w pewnym momencie logika to wyproastowala i mi sie "odniechcialo".
    Porsche jest ciagle na radarze i wszytko byloby fajnie ale pojawienie sie elektrycznych troche zamieszalo...
    Plan byl ze jak Zona sie zgodzi pozbyc X5 to przestawi sie na E90 a ja kupie porsche....
    Tylko teraz pytanie czy my chcemy (bo na pewno nie potrzebujemy) 2 samochodow... No ale zgody na jaki mamy miec nie ma i chyba nie bedzie b o dla zony ma by cpraktyczny a dla mnie ...niekoniecznie :) Ale moje wersje i ja za kierownica przyprawija ja o mdolosci i jak jedziemy razem to zwykle X5 bo straszy ze mi go dokladnie zarzyga....
    Ale skoro elektryczny ma sens to teraz ona mowi ze zamieni X5 na elektryczny...ale chce miec tez wiekszy typu SUV..
    np Tesle X... ale $100k za niego nie dam.... Moze wiec za kilka lat jak sie elektryczne spopularyzuja to za polowe tego moge kupic. Tylko co to za radosc kiedy w takim elektrcznym nie ma zadnej robotyy w garazu??? heheheheh
    Tak ze na razie jestesmy w impasie. No bo cokolwiek bedzie mnie bardzo denerwuje jak mi ktos siedzenia i lusterka przestawia i w schowkach pojawiaja sie jakies pilniczki do paznokci czy kremy albo cos w tym rodzaju... Auto to jednak rzecz osobista jak recznik np....
  • tbernard 14.01.18, 19:26
    Być może jest jak piszesz, że tylko dowozi klientom i to by wyjaśniało, dlaczego boi się grzebać przy ustawieniach.

    Tym niemniej cały ten wątek pewną ciekawą rzecz pokazał. To nie misiaczek okazał się tym, który ma wielki zal dupy, chociaż jemu się to zarzuca, gdy namolnie zachęca innych do kupowania szrotów. Największy żal dupy okazuje się mają ci co lubią pozować, że co to nie ja, mógłbym mieć co tam bym chciał, ale aż tyle nie chcę, to mam tyle co mam. W ten sposób niewiele w rzeczywistości od misiaczka się różnią z jednej strony (on tez mógłby mieć nówki z salonu ale nie jest frajerem), a z drugiej strony jest pewne podobieństwo z obgadywanym tu gościem, że pozer.
    Kurde, że tez tego nie widzicie? Niech sobie gość jeździ i pozuje jak mu się podoba. Kogo to obchodzi? Oprócz innych pozerów rzecz jasna, których gryzie do w oczy i tyłek ;)
  • engine8 14.01.18, 19:36
    No jedyna korzysc z obgadywania goscia ze ludzie moze sie zastanowia zanim zaczna gosciwi wierzyc i go ubostwiac...
    Bo widzilaem setki takich co ich nawiekszym amrzeniem bylo pokazac maluczkim jak sie wzbogacic ale jakow wszyscy oni si ebogacili na tym a maluczcy jak byly bedni takimi pozostali
  • tbernard 14.01.18, 19:56
    Sądzisz, że tak sporo ludzi mogło by się nabrać?
    Przecież to już tak stary numer: kupcie moją książkę, w której dowiecie się jak się dorobić, a w książce rada: napisz taką książkę i sprzedawaj ile się da. Ktoś jeszcze na to się nabiera?
  • engine8 14.01.18, 22:58
    Jak widac chyba tak bo egzystuje i tu go nawet ktos wkleil... a moze to czesc samo promocji albo kots zbiera punkty na to aby go przewiozl??
  • waga170 15.01.18, 02:38
    Ciekawe jest ze ci wszyscy "motivational speakers" reklamuja swoj towar majac w tle luksusowe samochody. A mnie to nie bierze. Dla mnie to moglby pokazac sie w tle samochodow zabytkowych. Moj znajomy tak kiedys w jednego uwierzyl ze zgodnie z jego zaleceniem aby "pokonac swoj starch i nabyc pewnosci siebie" skoczyl ze spadochronem (przypiety do prawdziwego skoczka). Ale ani moj znajomy ani ten skoczek dalej nie sa bogaci. W odroznieniu od hochsztaplera.
  • loyezoo 15.01.18, 11:21
    A ilu ludzi,dalej nabiera się na ambrgoldy II, na sms i maile,co to dadzą ci fortunę ale nie mają na przesyłkę:P (ostatni przypadek,sprzed kilku tygodni)
    Frajerzy byli,są i będą i to niestety w zatrważających ilościach.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • qqbek 15.01.18, 18:41
    Żal dupy powiadasz?
    Bo drażni mnie, że gość kaleczy język?
    Przecież napisałem na samym początku, że samochody fajne. To o jakim (poza imputowanym mi przez ciebie) ścisku dupy my tu mówimy?

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • tbernard 16.01.18, 01:20
    No dobra, przekonałeś mnie. Tylko jeszcze muszę przegonić z głowy natrętne skojarzenie o starym porzekadle o uderzonym stole na którym nożyce leżały. Wtedy będzie już klawo jak cholera ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.