Dodaj do ulubionych

Ford Kuga II - 2.0 TDCi

11.04.18, 11:35
Ktoś miał, eksploatował?
Trafił się egzemplarz od znajomego, niespełna 3-letni (czerwiec '15) (poleasingowy, a i ja bym pewnie w leasing wziął).

Wyposażenie - full wypas (navi, system audio, grzanie i wietrzenie dupy, pełna elektryka - itd. itp.)
Co mnie przeraża - skrzynia (jest zautomatyzowana a nie automat) i Diesel.

Żona chciała czegoś mniejszego, a ja powoli mam dość E53 ze względu na koszty bieżącej eksploatacji. Do tego ta Kuga ma ledwie 58 tysięcy "nalotu".

Skonkretyzujmy - chodzi o "przedlift" (ten z ładniejszym pyszczkiem, a nie nowym fordowskim "ryjem"), 150 KM (bez AdBlue).
--
"Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
- I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
- Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
No niech pan siada."
Edytor zaawansowany
  • nazimno 11.04.18, 11:42
    Ja tym nie jezdzilem.
    Opinie sa "rozniaste" w zaleznosci od ich zrodla.


    www.auto-motor-und-sport.de/fahrbericht/ford-kuga-20-tdci-4x4-auf-der-hoehe-der-zeit/

  • nazimno 11.04.18, 11:44
    www.autozeitung.de/ford-kuga-2-0-tdci-4x4-2012-im-dauertest-175632.html#
  • qqbek 11.04.18, 12:35
    A na temat się da?
    Obydwa podlinkowane artykuły to "jedynka", a nie przedliftowa "dwójka".

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • qqbek 11.04.18, 12:36
    Wróć - pierwszy jest jednak od "dwójce", dwa razy drugi mi się otworzył :)

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • nazimno 11.04.18, 12:52
    Mozna sobie wiecej wyszukac.
  • vogon.jeltz 11.04.18, 12:01
    > Co mnie przeraża - skrzynia (jest zautomatyzowana a nie automat) i Diesel.

    Silnik to jest zdaje się francuskie HDi, więc raczej dobry hardware.
  • samspade 11.04.18, 12:18
    W teorii spokoju jeszcze na jakieś 100 tys km. Nie wiem na ile starcza w nich eolys. Ale to nie rujnuje budżetu.
  • vogon.jeltz 11.04.18, 12:32
    No i mniejsze ryzyko, że mokry FAP się zapcha.
  • tbernard 11.04.18, 18:06
    > Silnik to jest zdaje się francuskie HDi, więc raczej dobry hardware.

    No to dla przesądnych (nie kupować aut na F) podwójny hardcore.
  • qqbek 11.04.18, 18:11
    Mnie bardziej by chyba przesiadka na diesla męczyła, niż to, że i "Ford" i "Franca" w jednym :)

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 11.04.18, 18:10
    "a ja powoli mam dość E53 ze względu na koszty bieżącej eksploatacji."

    OH NOoooo! (Bedziesz Mial Wydatki)
    A co takiego cie kosztuje ponad oczekiwania? - to nic tylko ciekawosc.. i proba porownania czy u mnie jest lepiej czy gorzej..
  • tbernard 11.04.18, 18:33
    Jak człowiek chce zmian, to powód zawsze znajdzie.
  • nazimno 11.04.18, 18:53
    Niektorzy z podobnych powodow podrzucaja
    zone wrogowi.
    I zemsta i ulga za jednym zamachem
  • qqbek 11.04.18, 19:50
    engine8 napisał(a):

    > OH NOoooo! (Bedziesz Mial Wydatki)
    > A co takiego cie kosztuje ponad oczekiwania? - to nic tylko ciekawosc.. i p
    > roba porownania czy u mnie jest lepiej czy gorzej..

    Drobne rzeczy, które z racji wieku pojazdu "zdarzają mu się" coraz częściej.
    Nie wróciłem jeszcze znikąd "na tarczy", ale te drobne upierdliwości powoli mnie wkurzają.

    Lista "drobnych" (nieeksploatacyjnych) za ostatnie 6 miesięcy:
    - cewka zapłonowa
    - okablowanie czujnika grubości klocków hamulcowych (3 razy naprawiane, zanim mi w końcu przestało wyświetlać "check brake linings" na desce rozdzielczej)
    - przycisk otwierania tylnej klapy (dostępny jedynie "w komplecie" z oświetleniem tablicy rejestracyjnej)
    - uszczelka tylnych drzwi (karoseryjna)
    - uszczelki pod obydwoma pokrywami zaworów, plus uszczelka obudowy filtra oleju
    - czujnik ABS (tył po stronie pasażera - był tak zapieczony w piaście, że trzeba go było wywiercić).

    Samochód bardzo fajny, ale nie mam tyle czasu, by non-stop zajmować się kolejnymi "drobnostkami". BTW - listwa z przyciskiem do otwierania tylnej klapy to ponad 500 złotych, zamienników brak.
    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • vogon.jeltz 11.04.18, 20:51
    > listwa z przyciskiem do otwierania tylnej klapy to ponad 500 złotych, zamienników brak.

    Używek w dobrym stanie na aledrogo też?
  • qqbek 11.04.18, 20:58
    Albo nówka, albo dobry stan.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • vogon.jeltz 11.04.18, 22:28
    Że niby nówka oznacza zły stan? Mógłbyś podkręcić jasność wypowiedzi?
  • qqbek 11.04.18, 22:40
    Tak to jest jak się odpowiada z telefonu.
    Albo nówka, albo coś demontowane łomem.
    Kupiłem nówkę i przełożyłem ze starej listwy ozdobną listwę wierzchnią... przynajmniej na lakierniku zaoszczędziłem.
    Robocizna też we własnym zakresie (choć akurat tu filozofii zbytniej nie było).

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 12.04.18, 18:10
    Dla ciekawskich

    Wlasnie sobie usiadlem i policzylem ot tak dla porownania.
    Dwa przyklady kosztow posiadania moich aut. (koszt zakupu plus wszytkie koszty zwaizane - koszty napraw i uzwania a wiec naprawy serwisy i paliwo - minus obecna wartosc rynkowa..)

    2004 X5 - ok $0.65/mile (40 centow za km) - srednio rocznie robi ok 8.25 tys mil
    2011 335i - ok $0.70/mile (44 centy za km) - srednio rocznie ok 7 tys mil

    Pommimo ze do X5 dolozylem "mase" $ na naprawy w porownaniu do 335i i X5 spala znacznie wiecej to jednak na razie tanszy..

    335i kosztuje mnie niewiele i na pozor o wiele mniej sie psujacy - generalnie nic sie nie kosztowalo bo co sie mial zepsuc to sie zepsulo na gwarancji a wiec jedynie normalne koszty serwisow i paliwa ale jezdze malo a wartosc rynkowa leci na gebe..
    Tak ze nie ma co narzekac na X5 - w uzyciu i przydatnosci jest super...

    No wiec czy oplaca sie kupic czy leasing?
    335i "kosztuje" mnie ok $2 tys rocznie czyli ok $170/mies (zakup plus koszty ktorych leasing nie pokrywa minus wartosc rynkowa).
    Niestety aby miec takie auto w leasingu to by mnie kosztowalo ok $500/mies..
  • qqbek 11.04.18, 23:54
    A co mi tam.
    Z powodu obejrzenia i przejechania się auta nie trzeba jeszcze od razu kupować.
    A opinię wyrobić sobie można.


    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • duze_a_male_d_duze_m 12.04.18, 07:28
    Skrzynia dwusprzęgłowa, jak ma działać źle, to będzie poszarpywać w trakcie delikatnego przyspieszania i zwalniania.

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • trypel 12.04.18, 10:16
    kupiłbys sobie cos fajnego a nie to co wszyscy :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • qqbek 12.04.18, 11:43
    Są pewne niemotoryzacyjne i nieekonomiczne powody, dla których chcę mieć auto bardziej niezawodne i dużo młodsze. Jak się coś innego trafi to rozważę, na razie trzeba obejrzeć tą Kugę. Za kilka lat wrócę do "głupawki" motoryzacyjnej, ale teraz potrzeba mi (przynajmniej na 2-3 lata) auta "bylejakiego, ale pewnego".

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • kolpik124 12.04.18, 11:53
    ja bym kupił N58

    --
    "Moja sytuacja jest taka, że mam już ostatnie lata na tzw. rozród...mam żonatego kochanka...ogólnie jestem raczej zdrowa"
    kaz_nodzieja, 31.12.2016
  • trypel 12.04.18, 11:55
    chodzi o linie autobusową czy nysę?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • qqbek 12.04.18, 12:09
    Nysa, pewnie TowOs ;)

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • kolpik124 12.04.18, 12:34
    o następcę N56

    a jeszcze lepiej K42, ale to już zupełnie inna liga cenowa


    trypel napisał:

    > chodzi o linie autobusową czy nysę?
    >




    --
    "W niektórych społecznościach matka ma prawo bezkarnie zabić swoje dziecko o ile nie ukończyło drugiego roku życia. Jakoś specjalnie się nie dziwię"...kaz_nodzieja o niemowlętach
  • qqbek 12.04.18, 13:19
    Jak debil, to debil.
    Wnosisz coś do dyskusji, czy pozostajesz przy radosnym trollowaniu (jak zwykle)?

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • tdf-888 12.04.18, 12:51
    Przejechałes ty od zakupu choć 20 tys km tym bmw?

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • qqbek 12.04.18, 13:18
    Jakieś niecałe 34, dlaczego pytasz?

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • tdf-888 12.04.18, 13:22
    A tak ciekawilo mnie ile cie z naprawami paliwem i amortyzacja zakupu koszt kilometra wynosi. Myślałem że mniej jeździsz bo pisałeś ze do pracy chodzisz piechotą

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • trypel 12.04.18, 13:36
    a jakie to ma znaczenie jak sie kupuje cos dla przyjemnosci?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • tdf-888 12.04.18, 14:00
    A tak jakby statystyczne. Ten przypadek chyba zaprzecza tezie ze bardziej 'opłaca sie' kupić używane. Nowe byłoby mniej kosztowne

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • trypel 12.04.18, 14:07
    to dopiero sie okaze jak sprzeda i za ile. I z czym porównac. Na pewno na Loganie by tyle nie stracił ale na ile wycenic przyjemnosc...

    w Katowicach z hotelu widziałem wielki megaboard z reklamą porsche macan - 2400/msc netto
    TEORETYCZNIE kolejki sie powinny ustawiac, jak za darmo

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • qqbek 12.04.18, 14:05
    Żona nacykała. Ja robię mniej niż 10 rocznie, żona dokłada 5-6. Samochód mam od lipca '15 i jak go kupiłem miał 166 na blacie (sam pan bozia wie ile naprawdę). Teraz mam 199,5.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • misiaczek1281 12.04.18, 14:20
    jakie to koszty eksploatacji sprawiają Qubusiu że masz już dość BMW? przecież jeszcze niedawno piałeś z zachwytu że to super wózek, że jak depniesz to w fotel wciska...i masz na LPG....no chyba że ze starości/przebiegu zaczął się psuć ? oj Bozia wie ile ma naprawdę - ja nie wiem, ale zgaduję że nie 199,5 lecz : 299,5 ...może 399,5? może dlatego koszty eksploatacji są większe:)?
  • misiaczek1281 12.04.18, 14:24
    Ps. Kuga z 58 tys. przebiegu (upewnij się że nie 258:) - jest jak nowa w porównaniu z tym przebiegiem z BMW:)
  • vogon.jeltz 12.04.18, 14:59
    > (upewnij się że nie 258:)

    Poproś kogoś, kto umie czytać, żeby wyjaśnił ci początek pierwszego postu, chamie.

    > przecież jeszcze niedawno piałeś z zachwytu

    Mamy ci przypomnieć, chamie, jak niedawno bredziłeś o nieopłacalności LPG?
  • misiaczek1281 13.04.18, 14:42
    qqbek napisał:

    Ja robię mniej niż 10 rocznie, żona dokłada 5-6. Samochód mam od
    > lipca '15 i jak go kupiłem miał 166 na blacie (sam pan bozia wie ile naprawdę)
    > . Teraz mam 199,5.
    >

    przy przebiegach poniżej 15 tys.km rocznie Diesel się nie opłaca:) jeden wtryskiwacz to 1600zł a są 4...o turbinie,dwumasie i DPF nie wspmnę boo każde z nich to ze 2 tys.zł razem 10:) hehe...
  • samspade 13.04.18, 17:15
    A skad ty to wiesz? W auto szmacie wyczytaleś?
  • qqbek 12.04.18, 22:08
    Samochód fajny, ale nie ten egzemplarz akurat.
    Wcale nie pełen wypas, bo na zewnątrz jest goły (reflektory halogenowe, brak czujników cofania).
    We wnętrzu też trochę brakuje - brak wietrzenia dupy (jest tylko grzanie), brak czujnika deszczu i podgrzewanej przedniej szyby (kurcze, jak już ktoś Forda kupuje, to chyba po to właśnie), tempomat jest, ale nie aktywny (a skoro zwykły mam u siebie w "zabytku" to oczekuję czegoś więcej od auta nowego).
    No i biały do tego.

    Za to plusy - nieźle się prowadzi (chyba zaleta legendarnej już płyty podłogowej Focusa III). Dobrze wygłuszony. Spore wnętrze pomimo mniejszych rozmiarów.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • trypel 13.04.18, 06:55
    Dlaczego biały jest zły? Od paru lat wszystkie nowe zamawiam białe.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • qqbek 13.04.18, 08:37
    Biały to drugi czarny. Wszystko na nim widać. Teraz jest srebrny i można go nieźle zakurzyć, a i tak będzie wyglądać na niewymagający jeszcze mycia.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • trypel 13.04.18, 08:41
    ok, ja do srebrnego mam uraze z przeszłosci - to kolor auta typowego przedstawiciela :) tez takimi jezdziłem bo musiałem lata temu. Nigdy wiecej :)
    a biały lubie, ale ja czesto myję. Z reguły 1 x w tygodniu a bywa że czesciej.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 13.04.18, 09:51
    A do tego mialbys uraze?

    www.youtube.com/watch?v=VqnIY4meBJ0
  • trypel 13.04.18, 10:07
    on bardziej złoty jest
    a poza tym tragedia - dziecka nie mógłbym do szkoły odwieźć bo zawiesiłby sie na pierwszej dziurze. Ale jakby zrobic lift zawieszenia o 3 cale + dodac opony na wysokim profilu to całkiem całkiem

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 13.04.18, 10:11
    Biały, czarny i srebrny. Mam takie zdjęcie, gdzie na parkingu stoi kilkanaście samochodów i WSZYSTKIE są srebrne (w tym mój, ale jak kupując używany mam niewielki wybór - teraz na szczęście jeżdżę niebieskim).

    Nie wiem, czy ludzie chcą być "eleganccy", czy nie wyróżniać się z tłumu, ale wychodzi na to, że po prostu brak im fantazji. A producenci dostosowują swoje palety kolorystyczne do mentalnych ograniczeń klientów. I dlatego potem ulice wyglądają tak smutno. Wszystko srebrne, białe i czarne, z rzadka się trafi jakaś miejska popierdółka w żywym kolorze. Już nawet czerwone są na wymarciu. Gdzie te wszystkie zielenie, błękity, żółcie, róże i inne fajne kolory?
  • trypel 13.04.18, 10:23
    popatrz jaka jest dopłata za fajny kolor. Szczerze nawet za służbową kasę żal mi domówić kolor za 4-5 tys.
    Zresztą kolory mają to do siebie że sie nudzą. Kumpel wziął służbowy czerwony, pierwszy rok był zachwycony ze sie wyróznia, drugi sie przyzwyczaił a teraz modli sie żeby te 2 lata kolejne szybko minęły.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 13.04.18, 14:19
    > popatrz jaka jest dopłata za fajny kolor.

    To już jest pazerność producentów. Przecież lakier w każdym przypadku kosztuje mniej więcej tyle samo. Albo po prostu klienci nie wybierają masowo takich kolorów, więc producent liczy sobie drożej, bo trzeba specjalnie przygotować, więc jest jeszcze mniej chętnych - i kółko się zamyka.

    > Zresztą kolory mają to do siebie że sie nudzą.

    Przy polityce nastawionej na wymianę samochodu co trzy lata to i tak bez znaczenia przecież.
  • trypel 13.04.18, 14:34
    to nie tylko pazerność, przy rzadko stosowanych kolorach są bardzo duże straty - miesza sie jednorazowo duże ilosci, jak sie nie zużyje to do smieci, czysci sie całą komorę (zakładam że auta roboty lakierują w podobny sposob jak w w firmie gdzie pracowałem) i sprzęt. I znów sie marnuje.
    Ogólnie dopłata typu 10-20% miałaby sens ale extra pare tys żadnego uzasadnienia poza chciwoscią i pragnieniem ułatwienia sobie życia nie ma.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • tbernard 13.04.18, 14:54
    Przecież są warsztaty lakiernicze w których można przemalować samochód na inny kolor, jak znudzi się komuś to co ma. Jak ktoś jest zdolny, to nawet sam może pomalować, tylko musi to zrobić ostrożnie aby nie było zacieków i nie pobrudzić na przykład szyb.
  • tdf-888 13.04.18, 14:59
    Mówisz o brudzeniu szyb podczas lakierowania czyli zakładasz te czynność bez rozbierania auta do samych blach? (Bez szyb uszczelek plastików??)
    Ty tak na poważnie?

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • tbernard 14.04.18, 10:51
    Można tak jak piszesz rozbierać ale równie dobrze pozaklejać szyby i inne elementy, które mają nie być malowane i pistoletem pomalować tylko karoserię. Kuzyn tak dawno temu malucha malował i nawet całkiem nieźle mu to wyszło.
  • misiaczek1281 13.04.18, 14:46
    qqbek napisał:

    > Samochód fajny, ale nie ten egzemplarz akurat.
    > Za to plusy - nieźle się prowadzi

    dobrze to się może prowadzić kobieta....samochód to może mieć dobre właściwości jezdne:)
  • tdf-888 13.04.18, 14:56
    Mnie to zawsze śmieszą opinie amatorów po jednej jeździe ze coś się dobrze albo gorzej prowadzi - siła autosugestii.
    Jakoś ciężko mi uwierzyć że sprzedający daje przetestowac auto w warunkach ekstremalnych gdzie w końcu może jakiś doświadczony kierowca wyczulby te drobne różnice w trudnościach w prowadzeniu.
    Wszystko siła marketingu i pelikany które lykaja te papkę i powielaja mity.

    Prawda jest taka ze przeciętnemu kierowcy najlepiej powinno się prowadzić autor napędem na przód. Napęd na tyl jest dla w/w kierowców niebezpieczny - większe ryzyko trudnego do opanowania poślizgu

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • trypel 13.04.18, 15:11
    jak nie lubię mojego bmw to przyznaję że żadne auto tak dobrze sie nie prowadziło, i nie wiem jak można tego nie poczuć. Po 50 km czujesz sie inaczej, wiesz co możesz a czego nie.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • qqbek 13.04.18, 16:23
    Ja się potrafię tą X5 na tyle dynamicznie włączyć do ruchu, że na suchej nawierzchni zostają ślady tylnych opon... w zakręcie... a samochód jedzie jak po sznurku.
    Za to jeździłem RAV4 i to była galaretowata kupa, próbująca mnie zabić w każdym szybko pokonywanym zakręcie a nie zawieszenie.
    Kuga jest bliżej X5 niż galaretowatej kupy, co z uznaniem muszę stwierdzić.

    Dobra - gdybym całe życie jeździł Polo 1.4, to może miałbym nikłe pojęcie o prowadzeniu auta i (zwłaszcza) o poprawnie dobranym zawieszeniu. Sęk jednak w tym, że jeździłem już samochodami mocniejszymi nawet niż moje X5 i jakoś potrafię sobie zdanie dość szybko wyrobić (zakładam, że spora część czytelników tego forum też).

    Zresztą X5 to samochód prowokujący wprost do mocniejszego wciskania gazu. Kuga (gdybym się jednak zdecydował) miała być spokojnym dupowozem, ale to nie oznacza, że godziłbym się jeździć czymś co się byle jak zachowuje na drodze (tu ukłon w stronę futrzastego od Polo, niech mu będzie, że nie "prowadzi").

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • misiaczek1281 13.04.18, 21:37
    qqbek napisał:

    jest bliżej X5 niż galaretowatej kupy, co z uznaniem muszę stwierdzić.
    się dziwię dlaczego przesiadasz się z X5 do czegoś bliżej "galaretowatej kupy"

    > Zresztą X5 to samochód prowokujący wprost do mocniejszego wciskania gazu. Kuga
    > (gdybym się jednak zdecydował) miała być spokojnym dupowozem, ale to nie oznacz
    > a, że godziłbym się jeździć czymś co się byle jak zachowuje na drodze (tu ukłon
    > w stronę futrzastego od Polo, niech mu będzie, że nie "prowadzi").
    1. a kwestia "prestiżu" marki Cię nie uwiera? zamiana BMW na Forda to taka jakby degradacja o 2 stopnie niżej mówiąc językiem wojskowym:) skąd zatem planowana przesiadka z auta o lepszym trzymaniu drogi na auto o gorszym prowadzeniu? jeszcze kilka takich przesiadek i będzie Polo:) a to akurat autko miejskie więc nie ma czego porównywać...jego zalety to niskie spalanie,łatwość w parkowaniu...coś czego ani X5 ani Kuga nie mają:)
  • qqbek 13.04.18, 22:17
    misiaczek1281 napisała:

    > się dziwię dlaczego przesiadasz się z X5 do czegoś bliżej "galaretowatej ku
    > py"

    A ja się dziwię, jak dorosły człowiek który do tego ma tak dużo do powiedzenia na każdy temat nie potrafi zrozumieć prostego zdania w języku, który jest ponoć jego ojczystym.
    Napiszę to jeszcze raz (powoli bo wiem, że powoli czytasz) - t o j a k z a c h o w u j e s i ę n a d r o d z e b u d z i z m o j e j s t r o n y u z n a n i e

    > a kwestia "prestiżu" marki Cię nie uwiera?
    Piszesz z człowiekiem, który jeździł Oplem (a nawet trzema, jak policzymy Vauxhalla Cavaliera) a przygodę motoryzacyjną zaczynał od Forda Fiesty.

    > zamiana BMW na Forda to taka j
    > akby degradacja o 2 stopnie niżej mówiąc językiem wojskowym:)
    Zamiany 17-letniego BMW na 3-letniego Forda nie postrzegałbym w kategoriach degradacji.
    Ale co kto lubi.

    > skąd zatem planow
    > ana przesiadka z auta o lepszym trzymaniu drogi na auto o gorszym prowadzeniu?
    Pisałem - zmiana priorytetów (kwestie "pozamotoryzacyjne"). Za kilka lat znów sobie kupię nierozsądne auto. Na razie powożę się kilka lat czymś młodszym.

    > jeszcze kilka takich przesiadek i będzie Polo:) a to akurat autko miejskie więc
    > nie ma czego porównywać...jego zalety to niskie spalanie,łatwość w parkowaniu.
    > ..coś czego ani X5 ani Kuga nie mają:)
    Kuga z dwulitrowym dieslem pali tyle ON co twoje Polo benzyny, a może nawet mniej.
    Z parkowaniem nigdy nie miałem kłopotów - z resztą zauważam taką dziwną prawidłowość, że im większe auto, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie źle zaparkowane (dziwnym wyjątkiem tutaj Nissan Navarra, X5 i Q7 - ale wyjątek raczej potwierdza regułę).




    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • engine8 14.04.18, 00:50
    Oj misiu, misiu..... zapewne chodzi o kase tzn oszczednosci a jesli nie to niezawoednosc. Nic w tym ani zlego ani niezwyklego.
    Jak ja mialbym zacisnac pasa to sprzedalbym swoje E90 i za te pieniadze kupil nowiutka Toyote Corolle i zaoszczedzil pewnie pare tys dolarow na rok...
    Ja swoje pierwsze X5 wlasnie tak kupilem - ludzi mieli trudnsci finasowe i zamienili auto z goren polki kosztujace dosc duzo na tansze w utrzymaniu.
    Moze byc ze czlowiek planuje duzo wyjazdow i koszty paliwa zaczna sie liczyc. Poza tym X5 jest dobre i fajne do jazdy ale wiek swoje robi i ryzyko ze sie rozkraczy gdzies na drodze o wiele wieksze niz auto duzo mlodsze..

    Tak ze nie ma sensu ani potrzeby dyskutowac dlaczego on to robi - jego sprawa, jego powody i pewnie w jego sytuacji rozsadne.. Pytal o auto a nie o ocene jego logiki.
  • qqbek 14.04.18, 01:13
    engine8 napisał(a):

    > Oj misiu, misiu..... zapewne chodzi o kase tzn oszczednosci a jesli nie to ni
    > ezawoednosc. Nic w tym ani zlego ani niezwyklego.
    Gdyby chodziło tylko o kasę, samochód by został.
    Jest zajefajny.
    Na samym początku napisałem wprost o "pozamotoryzacyjnych" i "pozaekonomicznych" względach. Powiem teraz bardziej wprost - potrzebuję czegoś mniej zawodnego, a nie chcę utrzymywać dwóch samochodów, bo przy naszych przebiegach byłoby to po prostu marnotrawstwem.

    > Jak ja mialbym zacisnac pasa to sprzedalbym swoje E90 i za te pieniadze kupil n
    > owiutka Toyote Corolle i zaoszczedzil pewnie pare tys dolarow na rok...
    Ja muszę mieć na najbliższe 2-3 lata auto, które nie odwali "niespodzianki". Dlatego może nie Corolla (jakoś mnie toi-toi nie przekonuje), ale coś do pojeżdżenia, odliczenia i sprzedania (póki będzie jakieś pieniądze warte).

    > Ja swoje pierwsze X5 wlasnie tak kupilem - ludzi mieli trudnsci finasowe i zami
    > enili auto z goren polki kosztujace dosc duzo na tansze w utrzymaniu.
    Ty się już doszukujesz "trudności". Uspokajam - akurat jeśli o firmę chodzi, to tak dobrze jak mi idzie przez ostatnie 2-3 lata jeszcze nie było.

    > Moze byc ze czlowiek planuje duzo wyjazdow i koszty paliwa zaczna sie liczyc.
    Też nie. W nadchodzącym roku wyjazdów będzie pewnie jeszcze mniej niż w obecnym, dopiero później więcej.

    > P
    > oza tym X5 jest dobre i fajne do jazdy ale wiek swoje robi i ryzyko ze sie rozk
    > raczy gdzies na drodze o wiele wieksze niz auto duzo mlodsze..
    Otóż to.

    > Tak ze nie ma sensu ani potrzeby dyskutowac dlaczego on to robi - jego sprawa,
    > jego powody i pewnie w jego sytuacji rozsadne.. Pytal o auto a nie o ocene jeg
    > o logiki.
    Ale wasze wywody są poniekąd pocieszne :)
    Kupię sobie jakieś V8 za 2-3 lata... a teraz potrzebny mi niezawodny, niestary dupowóz :) Na pewno nie będzie to S4 Avant, o które pytałem poprzednio, bo się trochę "pozmieniało" i już tak zostanie.



    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • lew_ 14.04.18, 09:20
    Tak to jest jak facet z przerosnietym ego kupi sobie auto na ktore go nie stac:) Pyskuj tu dalej na pis a wkrtoce przyjda po ciebie i cie zrujnuja ze bedziesz jezdzil furmanka
  • qqbek 14.04.18, 11:50
    Jak tam psia karma od Hansa i Abdula?
    Babę sobie już jakąś znalazłeś (Renia Rączkowska, plus okazjonalne wizyty w burdelu się nie liczą)?

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • lew_ 14.04.18, 13:32
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • tiges_wiz 13.04.18, 17:05
    Ja wiem, kiedy mi się zaczynają tulejki kończyć albo końcówki i wiele raz mechanik mówił, że jeszcze pojeździ i co ja chcę ... :P

    A co do RWD to przesadzasz. Nigdy nie miałem problemów w aucie tylnonapędowym. Zawsze wiedziałem gdzie ma limit i przekraczałem go kiedy chciałem.

    FWD z lekkim tyłem potrafi się sam obrócić nagle przy hamowaniu... Jedziesz i nagle jesteś bokiem.


    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
  • qqbek 13.04.18, 18:11
    tiges_wiz napisał:

    > Ja wiem, kiedy mi się zaczynają tulejki kończyć albo końcówki i wiele raz mecha
    > nik mówił, że jeszcze pojeździ i co ja chcę ... :P

    Ze mnie ślubna się śmiała, że słyszę jakieś stuki, których nikt inny, nawet mechanik nie słyszy. Mechanik usłyszał (końcówka) dopiero przy następnym spotkaniu, ponad kwartał później... a mi się "tłukło" i zaczynałem popadać w paranoję, bo tylko mi się "tłukło".

    > A co do RWD to przesadzasz. Nigdy nie miałem problemów w aucie tylnonapędowym.
    > Zawsze wiedziałem gdzie ma limit i przekraczałem go kiedy chciałem.
    >
    > FWD z lekkim tyłem potrafi się sam obrócić nagle przy hamowaniu... Jedziesz i n
    > agle jesteś bokiem.

    Z moich doświadczeń wynika dokładnie to samo. Nigdy nie miałem problemów z RWD... z FWD też zresztą nie. A dyskusja o wyższości "Bożego Narodzenia" (FWD) nad "Wielkanocą" (RWD) i tak powyżej 160-200 KM mocy staje się zwyczajnie bezzasadna (Wielkanoc to przecież najważniejsze święto w kalendarzu;)
    Do małego miejskiego jeźdźidła FWD będzie idealne, bo oszczędza miejsce w środku.
    Dużej limuzyny czy auta sportowego nie sposób sobie wyobrazić z FWD, bo po prostu taki napęd nie poradzi sobie dostatecznie dobrze z masą pojazdu i mocą dużego silnika.

    Kuzyn żony ma 250-konnego Saab-a 95 Aero. Na suchej prostej - OK. Ale weź tu dynamiczniej rusz na mokrym lub w łuku... że o niezbyt miłych siłach pojawiających się na kierownicy w zakrętach nie wspomnę.
    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • vogon.jeltz 13.04.18, 16:32
    > dobrze to się może prowadzić kobieta

    Pomyślałeś kiedyś, że to może właśnie przez takie seksistowskie zagrywki (oraz posiadany wehikuł, jak podpowiada mi Cpt. Obvious), wszystkie kobiety, jakie poznajesz bliżej, mają na nazwisko Jpeg?
  • wtop.ek 13.04.18, 21:00
    eeeetam, misio zna też dużo Avi i Mov :D
  • carnivore69 16.04.18, 14:52
    Sytuacja przypomina mi nieco naszą sprzed kilku lat. Małżonka była zdania, że fajnie wyposażone 120i nie nadaje się zbytnio na (drugi) samochód rodzinny i efektywnie nastąpiła wymiana na (nowszą) hondę jazz. (Fakt, że nie o usterkowość chodziło.)

    I nawet obecnie gdy wsiadam do owego jazza (bardzo praktycznego itp zresztą) nie jestem do końca przekonany o słuszności tamtej decyzji z punktu widzenia motoryzacyjnego. Kuga na pewno da radę pod wieloma wzgledami (sam we wrześniu przejechałem czymś takim 600 km, głownie poza miastem), niemniej sentyment do posiadanego niegdyś X5 może wracać częściej niż zakładasz ;-)

    Co nie zmienia faktu o racjonalności decyzji.

    Pzdr.
  • trypel 16.04.18, 15:35
    jak słyszę racjonalność to widzę swojego kolegę który od 11 lat wsiada do corolli 1.4 D, płacząc bo chciałby cos fajnego i go stac bardziej niż innych ale RAZEM z żoną ustalili że dopóki sie nie psuje to bedą jezdzic. A auto ma 100 tys i nie zanosi sie że sie zepsuje przez najblizsze 9 lat. Koszmar.
    Ja sie dzisiaj dla odmiany przejechałem nowym tiguanem i szukam kogos kto sie zamieni za moje bmw :D

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • carnivore69 16.04.18, 15:51
    Racja, racja...

    Biorąc pod uwagę, że sam w miarę "nieracjonalnie" skonfigurowałem główne auto, w przypadku jazza ograniczyłem się jednak wyłącznie do wyrażenia opinii. Qqbek pisał o horyzoncie 2-3 letnim w przypadku kugi, więc w jego racjonalnym szaleństwie być może jest metoda.

    Pzdr.
  • trypel 16.04.18, 15:55
    racjonalne szaleństwo
    kupuję to określenie :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • qqbek 16.04.18, 17:25
    Horyzont 2-3 letni wynika z perspektywy finansowej (pożądana wysokość raty leasingowej) :)
    Nowego nie chcę, bo nie uśmiecha mi się utracić 30-40% ze 100-120 w 3 lata. Już wolę w podobnym okresie te 30-40% z 60-70.
    Gdyby nie chcieć mieć niepokrytego zakupem kolejnego samochodu przychodu także za 3 lata (sprzedaż samochodu, bez zakupu kolejnego na firmę) można by było po zakończeniu leasingu wziąć go na majątek trwały, tylko (nie jestem VAT-owcem) musiałbym wykup ustalić na przynajmniej 15% (do czego doszedłby cały VAT, którego przecież nie odliczam).

    A zainspirowała mnie niedawna dyskusja na temat tego, jak to osoby z jednoosobową działalnością niechętnie pakują się w leasing.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • samspade 16.04.18, 17:30
    Misiak będzie miał banana na ryjku gdy przeczyta o utracie wartości.
  • qqbek 16.04.18, 19:06
    Misiak twierdzi, że jest to ponad 50% niezależnie od przebiegu :P
    Ja twierdzę, że w granicach 30% przy małym przebiegu, 40% przy większym.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • loyezoo 16.04.18, 18:46
    Uwielbiam czytać,jak to się "musi" kupić,bo żona/kochanka etc. Nie ma tym forum prawdziwych fanów moto i to mnie martwi.Właśnie dokupiłem kolejną zabawkę Volvo 850 T5,obecnie 272KM ale nie wiem czy na tym się skończy:))
    Aha,aut to złom,bo ma 24 lata ,jest w kombi i na dodatek z LPG :))

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • qqbek 16.04.18, 19:10
    Ja muszę, bo siwieję od E53, a zamierzam sobie dom poza miastem zbudować, więc MUSZĘ mieć samochód który jeździ, a nie stoi w warsztacie raz na miesiąc (właściwie to znów olej leci spod dekla któregoś, więc jutro drugi raz w tym miesiącu jedzie na warsztat).
    Jak się już wybuduję to mogę pomyśleć znów o aucie tak durnym, że cisnącym banana na usta. I raczej na pewno będzie to V8, raczej na pewno też nie będzie to wielki SUV ani kombi, tylko coś fajnego do "podłubania" i weekendowych przejażdżek. Ale na razie ani V8, ani E53 nie są mi do niczego potrzebne :)

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • loyezoo 16.04.18, 20:00
    Kupujesz Polo ( o zgrozo:)) za 3tys, i latasz,zostawiając sobie BMW.Ja "dobudówkę" stawiam od 8 lat i jakoś tak wychodzi,że kolejne fajne auto jest do kupienia:P ,ba T5 raczej rośnie na wartości,jak większość moich aut:)
    Musi ,to człowiek umrzeć i ewentualnie płacić podatki.Resztę może.Life is too short..............

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • engine8 16.04.18, 23:59
    Jak sie wybudujesz to V8 juz beda tylko klasyki....
    Jezyk mnie swierzbi ale nie powiem co chialem powiedziec...

    A jesli chodzi o Kuge to ja jezdzilema podobym ale wersja amerykanska 2016 - tak jak wy to nazywacie wypasiona... z wypozyczalni.. Przejchalismy w tydzien i pol chyba 1500 mil i musze przyznac ze bylem pozytywnuie zaskoczony i nawet wspomnialem ze gdybym kiedys musial sie zdecydowac na tanszego SUV ktory "ma sens" tzn spelnia swoja funkcje (i kosztuje polowe tego co np BMW ) to ten Ford bylby na liscie kandydatow...
    Zreszta i kuzyn ktory tu przebywal na wakacjach przez miesiac i wyjezdzil sie E53 a dotychcxas SUV nie mial to pierwsze co zrobil jak wrocil ze Stanow to kupil sobie wlasnie Kuge i do dzis jest zadowolony do tego stopnia ze wymienil ja na nowszy model... Task ze Kuga jest chyba OK..
    Ale ja ciagle bym wybral BMW LOL
  • tdf-888 16.04.18, 21:11
    W tych starych volvo o to właśnie chodzi żeby było zaniedbane adekwatnie do przestarzalego kanciapce go wyglądu i byle tylko jeździło. I to jest w nich piękne ☺
    A babki lubią volvo 😎

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • tdf-888 16.04.18, 21:12
    Kanciapce go = kanciastego -> na jedno wychodzi 😊

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • loyezoo 17.04.18, 10:13
    Hmm,najgorsze (a może najlepsze),że akurat ten egzemplarz nie ma grama rdzy i ma piękny,czarny lśniący lakier.
    A jeździ...jak przystało na T5:))

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • tdf-888 17.04.18, 12:23
    Z zaniedbaniem to nie o gnicie mi chodziło a stan techniczny.
    Bo jeśli o rudej mowa to prędzej misiaczka polo zardzewieje niż niebite volvo się oprze.
    A teraz na poważnie: jeśli kiedyś byś potrzebował części zamiennych to polecam sklep draken. Mają wszystko do naszych cegiełek

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • trypel 17.04.18, 12:34
    A jak ze smrodem w środku?
    Wszystkie stare volvo w jakich siedziałem dziwnie pachniały w środku. I wszystkie bardzo podobnie wiec stwierdziłem ze stosują takie materiały które tak się starzeją. W każdym razie to dla mnie powód do wykreślenia volvo z Ew aut do kupienia mimo ze podobają mi się bardzo niektóre.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • tdf-888 17.04.18, 12:43
    W sumie to kwestia gustu. Plastiki trzeszcza. Zapaszek jakiś tam jest jak się nagrzeje od slonca ale to chyba każde tak ma. Ja mam skórzane wiec może tak nie wali.
    A ty łojeżu ten t5 co masz to taki silnik co u mnie? Bo ja mam 2435 cm3 z turbo. Tylko ze u mnie to daje 193 KM (bez turbo 170) a ty piszesz o jakichś 220+

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • tdf-888 17.04.18, 12:45
    *272 u ciebie doczytałem.

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.