Dodaj do ulubionych

Niemiecka uczciwość :) (zagadka)

27.05.18, 23:05
Kupuję właśnie auto, z racji tego, że w Polsce nie było tego co chciałem, to dzięki pomocy kuzyna żony skorzystałem z usług jednego z hurtowych sprzedawców niemieckich (gwarantującego do tego przebieg na piśmie na fakturze sprzedaży).

Ale ja jestem bydle nieufne, więc znając już VIN upatrzonego pojazdu zapłaciłem te 30 cebulionów z hakiem, żeby dowiedzieć się, jak wyglądała historia mojej upatrzonej Zafiry C, z przebiegiem lekko ponad 120 kkm, rocznik 2014 (tj. produkcja 04.12.2013, rejestracja dealerska na 31.12.2013, rejestracja na klienta pod koniec marca 2014).

Mało z krzesła nie spadłem, jak już potrącili kasę z konta i po dwóch minutach na mailu miałem raport.

Samochód miał drobną stłuczkę (suma odszkodowania 1000 Euro z drobnym hakiem, więc nie mogło to być nic strasznego).

Wuj ze stłuczką.

Ubezpieczyciel odnotował też przebieg w chwili zdarzenia (koniec maja 2015 roku).

Zgadniecie ile?

Samochód był użytkowany rok i dwa miesiące.
Deklarowany przebieg pojazdu na dzień 26 maja 2018 (a więc po czterech latach i dwóch miesiącach eksploatacji) to 120 tysięcy.

Nagrodą jest tytuł posiadacza złotych gaci forum, którego będę od dnia dzisiejszego używał (przez pewien czas) do opisu wygrywającej osoby. Osoby znające mnie z Twarzoksiążki (gdzie historię opisałem) siłą rzeczy wyłączone są z uczestnictwa w konkursie :D

--
"Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
- I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
- Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
No niech pan siada."
Obserwuj wątek
      • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 27.05.18, 23:16
        Pudło, odpowiedź nieprawidłowa :)

        --
        "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
        - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
        - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
        No niech pan siada."
    • tomek9991 Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 27.05.18, 23:51
      150000 ?

      Jak wiedza, za auto wyjedzie zaraz z Niemiec i nie daja gwarancji kupujacemu, to moga napisac wszystko...
      W przeciwnym razie klient z Niemiec moze przy pomocy adwokata ich puscic z torbami za taki numer

      --
      ...mało co bywa staranniej zorganizowane niż. tzw. spontaniczny bunt
      ( Karel Czapek )
      • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 27.05.18, 23:56
        Pudło, ale w przeciwieństwie do Szymka poprawnie zakładasz, że od 2015 jeździł już tylko na wstecznym. Szymi twierdzi, że się tylko teleportował :)

        --
        "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
        - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
        - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
        No niech pan siada."
    • vogon.jeltz Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 28.05.18, 00:07
      Ile by nie miał (strzelam, że 180k), jest to niemoku...żliwe, żeby samochód tyle przejezdził w 14 miesięcy. To jest kilkaset km dziennie, świątek, piątek czy niedziela! Kto dałby radę?

      PS. Ponaddwudziestoletnie auto, które właśnie na mnie czeka zakupione (haha, ZAKUPIONE, nazi, widzisz to?) ma przebieg 160 tys. I wszystko wskazuje, że nie jest to fejk.
        • qqbek 180 202 km! 28.05.18, 00:21
          Witaj posiadaczu złotych gaci tego forum :)
          Tak, temat postu zawiera przebieg po 14 miesiącach użytkowania.
          Raport zawierał też nazwę pierwszego właściciela - amerykańska firma zajmująca się budową instalacji przemysłowych. Pewnie roboli do pracy woził... codziennie... od rana do nocy.

          --
          "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
          - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
          - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
          No niech pan siada."
          • tomek9991 Re: 180 202 km! 28.05.18, 00:28
            Pewnie tak bylo
            Ksiazka gwarancyjna hurtowemu sprzedawcy sie zgubila ?

            --
            ...mało co bywa staranniej zorganizowane niż. tzw. spontaniczny bunt
            ( Karel Czapek )
            • qqbek Re: 180 202 km! 28.05.18, 00:38
              Książka podobno jest, tak więc przekręt jest grubszy :)

              --
              "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
              - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
              - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
              No niech pan siada."
            • qqbek Re: 180 202 km! 28.05.18, 00:36
              Jutro ma odpowiedzieć na ofertę (złożyliśmy poniżej ceny "kup teraz", która była - żeby było śmieszniej - normalna dla tego typu auta), jak się zgodzi, to trzeba mu będzie to wyciągnąć, bo z racji nieporozumienia pomiędzy kuzynem żony a mną, ten pierwszy już złożył ofertę (zanim ja dorwałem raport). Jak nie to chyba i tak im to wyślemy - to jest pośrednik a nie sprzedawca z pierwszej ręki, tak więc jak (pomny odpowiedzialności karnej w Niemczech) próbuje coś takiego przyklepać, to raczej jest tak, że to nie tylko mnie, ale też i ich zrobiono w jajo.

              --
              "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
              - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
              - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
              No niech pan siada."
              • engine8 Re: 180 202 km! 28.05.18, 04:12
                No dealer chyba ma inna odwiedzialnosc?
                Np prywatnie jak sprzedjaesz to piszesz "As is" i tyle wystarczy. Widzilay galy co braly.
                Ale zarejestrowany delar np musi poddac auto kontroli i ni emoze nap sprzedac z lysymi oponami, cienkimi hamulcami itp...
                U nas dealer sprawdza wszelkie dostepne informacje i dziwie sie dlaczego ten od ktorego kupujesz tego nie sprawdzil?
              • vogon.jeltz Re: 180 202 km! 28.05.18, 09:11
                > złożyliśmy poniżej ceny "kup teraz", która była - żeby było śmieszniej - normalna dla tego typu auta

                Za auto z przebiegiem w granicach pół melona (jeśli był po stłuczce wciąż tak samo eksploatowany) powinniście złożyć ofertę rzędu 500 euro.
                • qqbek Re: 180 202 km! 28.05.18, 16:17
                  Nawet jak nie był, to oznaczałoby to, że od stłuczki zrobił prawie 60 tysięcy na wstecznym :P
                  Biorąc pod uwagę wysokość szkody uznać należy, że najpóźniej po tygodniu-dwóch wrócił do floty i jeździł jak poprzednio.

                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • szymi_mispanda Re: 180 202 km! 28.05.18, 16:22
                    ze tez ci sie chce sprowadzac z zagramanicy zafire - zeby nie bylo: nie wysmiewam samochodu, kazdy kupuje co tam chce I potrzebuje ale taki model to chyba nawet w biednej polsce mozna bez problemu kupic uzywany?

                    nie znam sie na tym segmencie, nie mam doswiadczenia ale spodziewalbym sie ze jakies tam ople zafiry I inne to wystepuja w polsze z czestotliwoscia podobna jak passaty, czyzbym sie mylil?

                    wiec skad wogle bawienie sie w sprowadzanie takiego samochodu?
                    • qqbek Re: 180 202 km! 29.05.18, 08:41
                      Niespecjalnie jest w czym w Polsce wybierać.
                      Chcę 3-4 latka i prawie nie ma "polski salon", a jak już to z najbidniejszymi silnikami się trafiają.
                      Do tego w tym Bantustanie nie odkryto jeszcze zalet skrzyń automatycznych i trafienie czegoś a automatem i z polskiego salonu przypomina trafienie piątki w totka - owszem, zdarza się, ale nieczęsto.

                      To, co stoi na placach "sprowadzane" jest najczęściej po przygodach, mniejszych lub większych.

                      To wolę już dać laweciarzowi zarobić i kupić w Niemczech, jak się coś trafi.

                      Dzisiaj jadę Kugę z polskiego salonu oglądać. Trochę starsza niż zakładałem (2013), ale silnik fajny i uchodzący za trwały (2.0T) i "pełen wypas" (nawet pamięć ustawień foteli ma, za czym bardzo bym tęsknił po X5, gdyby w kolejnym aucie miało nie być - jeżdżę na zmianę z żoną i odpada cała masa zabawy dzięki temu, "pstryk" i już tylko lusterko wsteczne trzeba ustawić).

                      --
                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • szymi_mispanda Re: 180 202 km! 29.05.18, 09:17
                        Z mojego doswiadczenia mimo wszystko na szeroko rozumianym zachodzie dobre samochody uzywane mozna kupic po znajomosci.

                        Nie chce wyjsc na polskiego nacjonaliste ale to jest prawda ze wiekszosc autohandlu uzywanych aut jest prowadzona przez Turkow.

                        Nie ze wszyscy Turcy sa zlodziejami ale powiedzmy sobie oni podchodza do zycia bardziej na luzie niz Szwaby - podobnie jak narody slowianskie.

                        Wiec sciemniaja. Na twoim miejscu bym celowal w prywatne oferty choc znowu z doswiadczenia wiem ze ciezko trafic - jak jest cos to jest rozprowadzane "do sasiadow".
                        • qqbek Re: 180 202 km! 29.05.18, 10:06
                          Dlatego stawiam na dwa potencjalne źródła aut z Niemiec - specjalistyczny portal jednego z wielkich "placów" (3 osoby w rodzinie mają stamtąd auta i nie narzekają) i kontakty osobiste.

                          Za "Kebab Auto-Handel G.m.b.H. - Slavko Kręcić i Abdul Mustafa Farmazon" - podziękował.

                          --
                          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • vogon.jeltz Re: 180 202 km! 29.05.18, 09:41
                        > Dzisiaj jadę Kugę z polskiego salonu oglądać.

                        Trochę dziwny rozrzut masz. Kuga a Zafira to przecież dwie różne klasy samochodów. Jak rozumiem, szukasz auta do bólu praktycznego, oczywiście Zafira będzie pod tym względem lepsza.
                        • qqbek Re: 180 202 km! 29.05.18, 10:03
                          Nie rozumiesz wymogów "władzy zwierzchniej".
                          Władza zwierzchnia chce siedzieć wyżej (odpadają sedany i kombi), mieć automat i automatyczną klimatyzację, a jak się da to nawigację i kamerę cofania. Wymagana jest też przynajmniej średnia ilość miejsca w środku.

                          Przy tak sformułowanych wymaganiach pasuje i Kuga i Zafira i S-Max (jednego też mamy w okolicy do obejrzenia).


                          --
                          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                          • vogon.jeltz Re: 180 202 km! 29.05.18, 10:13
                            > Władza zwierzchnia chce siedzieć wyżej

                            Ale dodatkowo ty mówiłeś, zdaje się, że będziesz potrzebował od czasu do czasu coś dużego przewieźć. Tu Kuga nie będzie chyba żadną konkurencją dla Zafiry.

                            > a jak się da to nawigację i kamerę cofania

                            To już są fanaberie. W dobie guglemapsa i radyj z Androidem wbudowane nawigacje (od wyjazdu z salonu nieaktualne) są kompletnie bez sensu.

                            > S-Max

                            O tak, celuj w S-Maxa jak tylko będziesz miał taką możliwość. Dużo fajniejszy od obu pozostałych.
                            • vogon.jeltz Re: 180 202 km! 29.05.18, 15:16
                              > Co wy widzicie w tych minivanach?

                              Ja się raczej zastanawiam, co ludzie widzą w żałośnie niepraktycznych i drogich w eksploatacji SUV-ach.

                              > Założenie nogi na nogę na tylnej kanapie czy upchnięcie czwórki dziatków

                              Widziałeś bagażnik S-Maxa w wersji 5-osobowej? A w 7-osobowej - dodatkowe miejsca dla gości, którzy przylecą w odwiedziny, też nie są od parady.

                              > jest tego warte?

                              Tego - tj. czego?
                              • samspade Re: 180 202 km! 29.05.18, 15:52
                                Suvy są praktyczniejsze od hatchbacków. I po świeżej orance nie pojedziesz vanem.
                                A bagażnik w vanach? Więcej powietrza do wożenia. Lub może przydać się przy transporcie łubianek z truskawkami czy innych płodów rolnych.
                                • vogon.jeltz Re: 180 202 km! 29.05.18, 16:14
                                  > I po świeżej orance nie pojedziesz vanem.

                                  SUV-em - a raczej tym, co popularnie uchodzi za SUV-a i co się najlepiej sprzedaje - po świeżej też nie.

                                  > może przydać się przy transporcie łubianek z truskawkami

                                  No to się, kurde, zdecyduj - dla rolnika van czy SUV?
                                  • samspade Re: 180 202 km! 29.05.18, 20:52
                                    No dobra awieza może nie do końca bo potraktowana trochę bronami ale po wilgotnej ravka dala radę.
                                    A szanujący się rolnik ma nie jeden samochód na podwórku.
                              • toreon Re: 180 202 km! 29.05.18, 16:17
                                No właśnie zapomniałem, że dla niektórych "praktyczność" to niewzruszalny kanon przy wyborze auta.
                                S-Maxem owszem jeździłem. 203 konie z trudem sobie radziły aby sprawnie wprawić w ruch te 1,8 tony masy. Ale fakt, do kufra wejdą nie tylko grabie ale również szpadel do skopania działeczki. Jeśli dla kogoś to kryterium numer jeden przy wyborze to faktycznie, nie zawiedzie się.
                                Tego czyli kupienia dyliżansu, który jest totalnie bez charakteru i grozi śmiercią z nudów.
                                Dla mnie bomba, że vany idą do lamusa.
                                • vogon.jeltz Re: 180 202 km! 29.05.18, 16:41
                                  > No właśnie zapomniałem, że dla niektórych "praktyczność"
                                  > to niewzruszalny kanon przy wyborze auta.

                                  "Praktyczność" to nie tylko możliwość założenia nogi na kanapie, wożenia szpadla w bagażniku czy nawet aranżacji wnętrza. To także np. widoczność ułatwiająca manewry. W typowym SUV-ie widoczność masz jak w czołgu, szczególnie do tyłu, co wymusza niejako instalacje kamer cofania i innych piedroletów, co z kolei podnosi cenę samochodu i czyni go bardziej zawodnym.

                                  A jak kogoś najdzie potrzeba auta, które będzie niepraktyczne, to się kupuje coś skrajnie niepraktycznego typu coupe czy roadster, a nie idzie na zgniłe kompromisy w postaci SUV-a.

                                  > 203 konie z trudem sobie radziły aby sprawnie wprawić w ruch te 1,8 tony masy.

                                  Bredzisz. 8,5 sekundy do setki to nie jest "z trudem".

                                  > Tego czyli kupienia dyliżansu, który jest totalnie bez charakteru

                                  Jaki "charakter" mają SUV-y, poza zwykle wxurwiającym egoistycznym charakterem ich właścicieli zajmujących dwa miejsca parkingowe?

                                  > grozi śmiercią z nudów.

                                  Oj, to prawda, jeżdżenie SUV-em np. po wąskich uliczkach włoskich miast może przyprawić o palpitacje serca: "zmieści się czy się nie zmieś... o xurwa, nie widziałem tego słupka".
                                  • jeepwdyzlu Re: 180 202 km! 29.05.18, 18:26
                                    Jaki "charakter" mają SUV-y, poza zwykle wxurwiającym egoistycznym charakterem ich właścicieli zajmujących dwa miejsca parkingowe?
                                    -----
                                    Passat szerokość 185, Tiguan 183
                                    Laguna 181 cm, Koleos 186 cm
                                    Civic 179, CRV 184






                                    --
                                    YCDSOYA
                                      • tbernard Re: 180 202 km! 29.05.18, 19:43
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > > Passat szerokość 185, Tiguan 183
                                        >
                                        > Ja nie mówię o tym, ile szerokości mają SUV-y w porównaniu do sedanów, tylko ja
                                        > k parkują ich właściciele.

                                        Z moich obserwacji wynika, że większość SUV-ów jest lepiej zaparkowana od innych aut. Być może wynika to z tego, że SUVami jeżdżą bogacze i mają w wyposażeniu kamery cofania lub wspomaganie parkowania. Większość z nich jest wręcz perfekcyjnie zaparkowana.
                                        • vogon.jeltz Re: 180 202 km! 29.05.18, 19:56
                                          Z moich obserwacji wynika coś dokładnie przeciwnego. Jeśli auto zajmuje dwa miejsca parkingowe, to w połowie przypadków jest to SUV. A przecież SUV-y nie stanowią połowy ogólnej liczby pojazdów.
                                              • engine8 Re: 180 202 km! 30.05.18, 17:55
                                                Wszedzie tak robia. U nas wlascicele Porsche czy Ferrari tak robia i nikomu ni eprzeszjadza jesli parkuja to na dalekim koncu pustego poarkingu ale na okupowanych raczje nie bo kto lubi rysy kluczykiem wzdluz calego boku - a tak sie to zwykle konczy..
                                                • jeepwdyzlu Re: 180 202 km! 30.05.18, 18:32
                                                  Moja dorosła córka z dwójką dzieci.... i mężem...
                                                  Postanowili mieć na codzień dwa wozy normalnej wielkości - suzuki vitara i bmw 3ter - a na wakacje wynajmują zimą vana a latem campera.
                                                  J.

                                                  --
                                                  YCDSOYA
                                                  • engine8 Re: 180 202 km! 30.05.18, 20:57
                                                    O wlasnie to copiszesz ma sens ...i co z tego?
                                                    Ja wogole mowi ze skoro mam wypozyczalnie km od domu a w garazu w 90% parkuje jeakies jedno auto ktore kosztuje bo i rejestracja i ubezpieczenie pokrylyby miesiac wynajmu SUV - wiec posiadanie takowego nie ma sensu.
                                                    Ale jak cos mowie to mowie.
                                                    Bo jakby tak patrzec to i zycie nie ma sensu a w zyciu nie zawsze sensem ale i uczuciami sie kierujemy.. Bo czy zenienie sie ma sens? (Najlepiej miec zone i kochanke.. Zona mysli ze jestes u kochanki a kochanka ze u zony.. A ty sobie bierzesz auto i jedziesz na tor np)

                                                    Nie wazne czy ma sens czy nie - ja po prostu chce to miec i juz a sens jest wlasnie tym co mi komplikuje zycie.

                                • qqbek Re: 180 202 km! 29.05.18, 17:13
                                  Spór pomiędzy Tobą a Vogonem Złotoportym przebiega po linii podziałów biegnącej pomiędzy mną, a "władzą zwierzchnią". Ja uważam, że 150 dodatkowych litrowych, pustych sześcianów załadowanych w teście do bagażnika, czy dwa dodatkowe siedzenia są mniej warte, niż 100 koni więcej i napęd na 4 łapy, a do tego fajniejszy wygląd. Żonie więc postawiłem wymóg, że jeśli ma być już mikrovan a nie crossover, to ma być praktyczny, 7-osobowy a nie 5-osobowy z możliwością wożenia 750 sześcianów o boku 10cm za drugim i ostatnim rzędem siedzeń, bo jak mamy się brandzlować ilością miejsca w bagażniku, to idziemy kupić Traffic-a i tyle ;)

                                  --
                                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                                  • vogon.jeltz Re: 180 202 km! 29.05.18, 17:48
                                    > 100 koni więcej

                                    Tak się zastanawiam, do czego realnie miałoby mi się przydać w samochodzie 250 KM? Oczywiście jak ktoś ma dwuipółtonowego Biełaza, to tyle potrzebuje, żeby go w ogóle z miejsca ruszyć.

                                    > i napęd na 4 łapy, a do tego fajniejszy wygląd.

                                    Nowy S-Max (od 2015) ma zdaje się opcję napędu na 4. I do tego fajnie wygląda. Ale rozumiem, że to poza przewidzianym budżetem?

                                    > 7-osobowy a nie 5-osobowy z możliwością wożenia 750 sześcianów
                                    > o boku 10cm za drugim i ostatnim rzędem siedzeń,

                                    Siedmioosobowe mają to do siebie, że zwykle po złożeniu tylnych siedzeń wciąż pozwalają na wożenie ~600 takich klocków.
                                    • engine8 Re: 180 202 km! 29.05.18, 18:36
                                      Zalezy jak podchodzisz do smochodu i kazdy ma inne zdanie do czego samochod sluzy.
                                      Tak ze nie oceniaj pod tym wzgledem innych wg swojej logiki bo tu do niczego nie dojdziemy.
                                      Jedne moj sasiad - multi milioner jezdzi 20 letnia Honda ktora ma 300 ty mil. i siedznei platane Duck tape.
                                      Drugi - biedny zyjacy z pozyczek - ma nowergo MB 350 AMG..
                                      I obaj sa z tego zadowoleni i obaj wsiadajc co rano sie usmiechaja - jeden ze ma auto ktore go nic nie kosztujke i spokojnie moze go zostawic na ulicy bez obawy ze go ktos ukradnie i jeszcze go nigdsy nie zawiodla w dojazdach na lotnisko gdzie parkuje i lecie swoim samoltem. Drugi ze ma auto z gorenj polki jak wileu innych w okolicy i nikt go nie psadzi ze tu kosi trawe.
                                      • vogon.jeltz Re: 180 202 km! 29.05.18, 22:09
                                        Jakoś nie urzekła mnie twoja historia. Ciężko mi w pierwszej kolejności uwierzyć, że na jednej ulicy mieszkają multimilionerzy i zadłużeni po uszy biedacy.
                                        • engine8 Re: 180 202 km! 29.05.18, 23:46
                                          Nie bylo intencji aby kogokolwiek urzekac. Chodzili mi o to ze ludzie wydaj pieniadze na rozne sposoby a samochod nie swiadczy o zasobnosci.
                                          Mieszkaja i milionerzy i tacy co ich udaja. Milionerzy to najczesciej ludzie na albo blisko emerytury, lekarze prawnicy i jak wiele razy pisalem nie tak trudno byc milionerem jesli nie tracilo kasy bez sensu, a udajacy albo w pracujacy nad tym aby nimi zostac to ci co kupili domy od tych co sie wyprowadzili albo umarli i na razie sa zadluzeni po uszy. Zadluzenie w Stanach to nic niezwyklego...Ta 10 lat juz nie beda.
                                    • qqbek Re: 180 202 km! 29.05.18, 22:46
                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > Tak się zastanawiam, do czego realnie miałoby mi się przydać w samochodzie 250
                                      > KM? Oczywiście jak ktoś ma dwuipółtonowego Biełaza, to tyle potrzebuje, żeby go
                                      > w ogóle z miejsca ruszyć.

                                      Mało wiesz :)
                                      Wyprzedź TIR-a na krajówce mając pod nogą sto i kilkadziesiąt i prawie trzysta koni, to zobaczysz po co komu 250 kucyków.
                                      To jest sprawa bezpieczeństwa i zabawy. Czy wspomniałem bezpieczeństwo? Tak? To dobrze, bo głównie potrzebne to jednak do zabawy :)

                                      > Nowy S-Max (od 2015) ma zdaje się opcję napędu na 4. I do tego fajnie wygląda.
                                      > Ale rozumiem, że to poza przewidzianym budżetem?

                                      Nowy S-Max jest poza budżetem. W budżecie są roczniki 2013-2015 (stary S-Max)

                                      > Siedmioosobowe mają to do siebie, że zwykle po złożeniu tylnych siedzeń wciąż p
                                      > ozwalają na wożenie ~600 takich klocków.

                                      Siedmioosobowe mają to do siebie, że jak pojedzie dziesięciu lub nastu na łódki i grill nad jezioro, to trzeba dwóch wkurzonych małżonek, żeby następnego dnia odebrać "zwłoki". W wypadku aut 5-osobowych trzeba znaleźć jeszcze jedną desperatkę. Poza tym, jak już jeździć czymś tak obrzydliwym jak mikrovan, to po to, żeby móc w jeden samochód a nie dwa czasami pojechać na działkę.

                                      Rozumiem, że przy wyborze auta kierujesz się tylko i wyłącznie rozumem (z tego co pamiętam, to masz Scenica) - i boziu chroń ciebie w tym przekonaniu. Ja lubię się też trochę pobawić, a zabawy nie sprzedam tanio. Więc albo 7 miejsc, albo 200+ kucyków i napęd na 4 łapki. I nie, nie jeżdżę codziennie przez kamieniołomy i ugory, ale bawi mnie ta nonsensowna kategoria aut (SUV-ów) i przynajmniej w wypadku Kugi (bo już Tiguana mniej) podoba mi się to, jak się toto prowadzi (dużo lepiej niż mikrovan).
                                      --
                                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                                      • vogon.jeltz Re: 180 202 km! 30.05.18, 10:06
                                        > Wyprzedź TIR-a na krajówce

                                        Zawsze ten argument z wyprzedzaniem. Zawsze odpowiadam: to bardziej kwestia umiejętności niż mocy, nie umiesz - nie wyprzedzaj. To już bardziej argument z zabawą do mnie przemawia. Tylko na czym miałaby polegać zabawa 250 końmi?

                                        > Siedmioosobowe mają to do siebie,

                                        Wiem, co mają. Przecież jeżdżę i bardzo sobie cenię.

                                        > Rozumiem, że przy wyborze auta kierujesz się tylko
                                        > i wyłącznie rozumem (z tego co pamiętam, to masz Scenica)

                                        Scenic faktycznie był kupiony czysto racjonalnie (w zasadzie tylko on spełniał założenia i mieścił się w budżecie), ale co do zasady się mylisz. Jak już wspominałem, właśnie kupiłem coś kierując się wszystkim tylko nie rozumem. Na razie nie piszę nic więcej, bo... jeszcze nawet nie widziałem tego samochodu(!) Co ciekawe - też ma 7 miejsc.

                                        > Więc albo 7 miejsc, albo 200+ kucyków i napęd na 4 łapki.

                                        Dlaczego "albo - albo"? Przecież to spokojnie można pogodzić i to za względnie niewielkie pieniądze - patrz np. Chevrolet Captiva z 3.0 lub 3.2 V6.
                              • engine8 Re: 180 202 km! 29.05.18, 18:28
                                SUV to praktycznie Kombi podniesione. Generalnie to praktyczny srodek transportu.
                                Dla mnie musi miec 4x4. Masz dobra widocznosc, mozliwosc transportowania wielu duzych rzeczy w srodku, latwosc zaladunku i wyladunku, duzo powietrza w swodku a co najwazniesze to przy kiepskiej pogodzie nie przejmujesz sie czy jest kaluza czy dziura - walisz spokojnie.
                                A to jakie to SUV - tzn wielkosc, komfort, silnik, naped, zawieszenie itp to juz zupelnie inna dyskusja dlatego ze wiel tych co ludzi nazywaj SUV nie ma pratycznego ani sensu ani zastosowania.. Ale kazdy ma swoje upodobania to co mnie sie podoba albo nie wcale nie musi sie podbac czy tez nie komus innemu.
                                • vogon.jeltz Re: 180 202 km! 29.05.18, 22:12
                                  > dlatego ze wiel tych co ludzi nazywaj SUV
                                  > nie ma pratycznego ani sensu ani zastosowania.

                                  Ale nie mówimy tu o tym, co u was w Hameryce nazywa się SUV-ami czyli Chevy Tahoe itp., tylko o jewropejskich popierdółkach typu Ford Kuga czy VW Tiguan.
                                  • engine8 Re: 180 202 km! 29.05.18, 23:54
                                    For Kuga i Tiguan sa i u nas i zaliczaja sie do SUV - niektorzy nazywaja je crossover...i oba spelniaja te funkcje ktore wymienilem. Kuga (u nas Edge) wymiarowo jest calkiem zblizony do BMW X5.
                                    Niedawno mialem takiego przez 2 tygodnie i byl calkiem wygodny i znosny. Nie wiem czy bym nie przymierzyl sie do takiego chocby dlatego ze kosztuje 40% mniej a zona nie jest wybredna - byle mial dobry silnik i zawieszenie (to mozna sobie dopasowac).
                      • engine8 Re: 180 202 km! 29.05.18, 18:05
                        Nie przejmuj sie, za 3 lata mi przypomnij to wysle ci swoj... Wszystko dostaniesz na papierku ...
                        Idealne nie bedzie ale pewnie za duzo na liczniku nie nazbiera..
                        No i beda male "nie-idealnosci" bo K jak bym spotka tych co to projektowali to bym sie z nich wysmial.

                        No wiec do wymiany urzadzenie podnoszacego szybe trzebe zdjac tapicerke/caly panel z drzwi... nie robie to pierwszy raz i za kazdym razem psiocze na taki zatrzask w samym punkcie centralnym ktory z jednej strony musi byc bardzo mocny aby tapicerka w rece nie zostala jak sie zamyka od srodka ale sproboj to zdjac bez obawy zlamania clego panela....Trzeba si eprzezegnac i mocno szarpnac. Ten panel trzyma sie juz i tak na 3 srubach wiec nie mogliby dodac 4-tej i zalawiec problem pieknie zamiast to co zrobili?

                        I teraz jeszcze jedno nawet bardziej durne i to bez sensu.. Wewnetrzna klamka jest podswietlana i to dobrze bo w nocy widac gdzie jest...ale jak oni to podswietlanie skomplikowali to sie glowie nie miesci..
                        No wiec tu jest obrazek tego modulu.

                        parts.bmwofsouthatlanta.com/products/DOOR-HANDLE-INNER-RIGHT-GRAPHIT-MET/1338514/51427122428.html

                        Po lewej na dole jest wtyczka i " to" co idzie od wtyczki w prawo do gory - tak gdzie do polwy i na koncu zakreca to jest tzw "light guide" czyli zwyklu kawelek cienkiego (i kruchego) palstiku kotry kieruje swiatlo od zaroweczki ktora znajduje sie wlasnie we wtyczce. No wiec ta wtyczka jest tak ciasno wetknieta a plastik tak kruchy ze wszyscy mowia iz 90% tego plastiku sie lamie przy probie odlaczenia -a bez tego sie nie da odlaczyc panel drzwi. No i tego Go... ktore mozna by latwo wymienic, nie kupisz samego ale z cala klamka za ok $50. Kuzva jakby zamast takiego durnego i skomplikowanego plastiku po prostu wywiercili dziure w obudowie klamki i wsadzili tam ta zarowke to byloby i proste i bez problemow.. K.. I to Niemcy wydumali? Ruskim niech dadza takie rzeczy projektowac. A jak juz spieprzyli to niech pozwolo ta G wyminic za zlotowke a nie pol auta.. Tak ze nie bedzie swaitelka na klamce.
        • galtomone Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 29.05.18, 07:57
          No to jak nie 280 tylko 180 to co marudzisz... przebieg symboliczny.

          A w Zafirze dalej sie fotele tak malo odsuwaja do tylu? Jachalem dawno temu chyba wersja B do Lodzi i nie wiedzialem co z nogami zrobic. W ch. niewygodnie.

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
          • vogon.jeltz Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 29.05.18, 09:52
            > A w Zafirze dalej sie fotele tak malo odsuwaja do tylu?

            Ty, ale to jest kompaktowy minivan. On jest pewnie o 1/3 mniejszy objętościowo od twojego SUV-a nadmuchanego pompką powiększającą Pana Kleksa, a mimo to mieści 7 osób. Nie wiem, jak jest w Zafirze, ale jeśli podobnie jak w Grand Scenicu, to naprawdę nie ma na co narzekać.
            • galtomone Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 29.05.18, 12:10
              vogon.jeltz napisał:

              > > A w Zafirze dalej sie fotele tak malo odsuwaja do tylu?
              >
              > Ty, ale to jest kompaktowy minivan.

              No i???? Dlatego musi byc niewygodny??? Co m jedno do drugiego.
              Ja wiem, ze Zafira to nadmuchana Astra. OK.

              Ja tylko pytam czy nadal regulacja fotela pasazera jest taka mala. W Zafirze A bylo mi po prostu niewygodnie na dluzszej trasie.
              I nie porownuje do Leska (wtedy jeszcze nie mialem) tylko do innych aut, ktorymi jezdzilem.
              Tak mnie to "uderzylo", ze zapamietalem.

              Dlatego pytam.. moze w nowych problem nie wystepuje.

              A co do 7 osob w Zafirze... hehehe :-)
              Ja swego czasu jechalem jakis satrym renault 19 w 12... co z tego ze fizycznie sie da?


              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
              • vogon.jeltz Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 29.05.18, 22:17
                > W Zafirze A

                Ustal może z galtomonem, czy chodzi wam o Zafirę A czy B. Ja się nie dziwię, że Zafira A mogła mieć mało miejsca (na przednim siedzeniu pasażera, jak rozumiem). To stare auto na płycie Astry G, w które wciśnięto 7 foteli. Tak będzie we wszystkich kompaktowych vanach jeśli jedzie nimi 7 osób. Ale w normalnych warunkach np. w Grand Scenicu problem nie występuje

                > A co do 7 osob w Zafirze... hehehe :-)

                Mógłbyś podkręcić jasność rechotu? Ja jechałem w 10 Syreną i w 8 Kaszlakiem, ale Zafira jest przewidziana do legalnego przewozu 7.
                    • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 29.05.18, 23:03
                      Zgadza się - w wypadku "C" wersja 7-osobowa od 5-osobowej różni się ponad 100 litrami pojemności bagażnika w konfiguracji 5-osobowej (w podłodze bagażnika mieszczą się składane fotele). Zamiast prawie 750 jest "ledwie" 600.

                      Obejrzałem dziś Grand C-Max-a i tam fotele to kpina... w Zafirze C trzeci rząd może nie jest rewelacyjny, ale z 60-kilometrowej wycieczki nad jeziorko nawet dorosłego faceta da się tam upchać (na dłuższą trasę lepiej nie, ale w wypadku Grand C-Max-a posadzenie w 3. rzędzie kogokolwiek dorosłego o wzroście powyżej 145 cm winno wiązać się z postępowaniem w związku z naruszeniem konwencji praw człowieka (z artykułu o nieludzkim traktowaniu)).

                      --
                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • galtomone Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 09:30
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Mógłbyś podkręcić jasność rechotu? Ja jechałem w 10 Syreną i w 8 Kaszlakiem, al
                  > e Zafira jest przewidziana do legalnego przewozu 7.

                  Alez nie watpie w te czesc... Zastanawiam sie tylko nad poziomem komfortu. I jakos nie sadze by 7 osob moglo tym wyodnie jechac na dluzsza trase (juz o bagazach nie wspominajac).

                  Tak wiec to, ze jest i marketingowo to fajnie wyglada to jedno... A to ile i jak z tego mzna korzystac to drugi... to troche jak pokazywanie jaki to przecietny SUV jest zajeb... terenowy, bo ma naped na 4 kola. I co z tego, ze ma? W terenie i tak bedzie kwiczec. Poza tym kto bedzie chcial sobie krzkami podrapac Q7 czy podobny wynalazek?
                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                  • vogon.jeltz Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 09:48
                    > I jakos nie sadze by 7 osob moglo tym wyodnie jechac na dluzsza trase

                    W zastosowaniach, do których zostało stworzone - np. obwożenie gości po okolicznych atrakcjach - sprawdza się znakomicie. W dłuższą trasę z 7 dorosłymi na pokładzie rzeczywiście byłoby ciężko, ale jeśli wśród pasażerów są dzieciaki (a u mnie zawsze są), to bez problemu.

                    > A to ile i jak z tego mzna korzystac to drugi.

                    Ja wykorzystuję moje 7 krzeseł co najmniej kilkanaście razy w roku po kilka dni. Najdłuższe trasy jakie robiłem z pełną obsadą to Rzym - Neapol. Nikt nie narzekał.
                    • galtomone Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 10:14
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > I jakos nie sadze by 7 osob moglo tym wyodnie jechac na dluzsza trase
                      >
                      > W zastosowaniach, do których zostało stworzone - np. obwożenie gości po okolicz
                      > nych atrakcjach - sprawdza się znakomicie.

                      Super. Ale rodzina z 4 dzieci tego "rodzinnego" auta nie kupi.

                      > W dłuższą trasę z 7 dorosłymi na pok
                      > ładzie rzeczywiście byłoby ciężko, ale jeśli wśród pasażerów są dzieciaki (a u
                      > mnie zawsze są), to bez problemu.

                      A gdzie bagaze? 7 osob.. w tym ile dzieci?

                      Ale dla 4 -5 osob czy 2+2 na pewno super.

                      > Ja wykorzystuję moje 7 krzeseł co najmniej kilkanaście razy w roku po kilka dni
                      > .

                      Ciesze sie niezmiernie - przeciez ja nie mam nic przeciwko tej kategorii aut.

                      > Najdłuższe trasy jakie robiłem z pełną obsadą to Rzym - Neapol. Nikt nie narz
                      > ekał.

                      A mogli? Lepiej isc z buta? :)

                      Zastanawiam sie tylko na co takie auto Kubusiowi, ktory ma X5 (a to anjwiekszych kabin nie posiada...), rozwazal Kuge... a teraz chce kupic "bezpłciowóz".

                      To juz nie wiem czy nie fajniej kupic jakiegos usportowionego kompakta (ewentualnie w wersji kombi jesli przestrzen bagazowa istotna) ewentualnie jakies fajnej Insigni...

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                      • vogon.jeltz Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 10:28
                        > Ale rodzina z 4 dzieci tego "rodzinnego" auta nie kupi.

                        Rodzina z czwórką dzieci to patologia ;-) A serio - tym bardziej nie kupi pięciomiejscowego SUV-a. Kompaktvan od biedy się nada, ale takiej rodzinie po prostu potrzebny jest pełnowymiarowy van typu Voyager.

                        > A gdzie bagaze? 7 osob.. w tym ile dzieci?

                        W tym dwoje lub troje dzieci. Jakie bagaże chciałbyś wieźć ze sobą na wycieczkę z Rzymu do Neapolu? Wózek dla dziecka i prowiant?

                        Z drugiej strony - jadąc sam lub we dwoje możesz całkowicie wywalić tylne pięć foteli i mieć "dostawczaka" albo... całkiem wygodne miejsce do spania. Try that with an SUV.

                        > A mogli?

                        Mogli narzekać wysiadając, że było im niewygodnie, miejsca mało i nogi ścierpły. Nie narzekali.

                        > Zastanawiam sie tylko na co takie auto Kubusiowi

                        Przecież napisał - wytyczne z "góry".

                        > To juz nie wiem czy nie fajniej kupic jakiegos usportowionego kompakta

                        Nie wiem, jak u Kubusia, ale dla mnie kompakt to ostatnie, czego bym potrzebował. Nawet SUV może mieć z mojego punktu widzenia jakieś zalety np. AWD. Kompakt nie ma żadnych.
                        • galtomone Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 10:48
                          vogon.jeltz napisał:

                          > > Ale rodzina z 4 dzieci tego "rodzinnego" auta nie kupi.
                          >
                          > Rodzina z czwórką dzieci to patologia ;-) A serio - tym bardziej nie kupi pięci
                          > omiejscowego SUV-a.

                          A ktos proponuje to jako alterantywe dla takiej rodziny, ze wspominasz??? Bo wiesz... rower tez sie im rodzinnie (1 szt.) nie specjalnie nada na wyjazdy wakacyjne....

                          > W tym dwoje lub troje dzieci. Jakie bagaże chciałbyś wieźć ze sobą na wycieczkę
                          > z Rzymu do Neapolu? Wózek dla dziecka i prowiant?

                          Hmmm.... Jakos przeczytalem Rzym - Neapol (tam a nazad to nadal 500km ale autostrada jedna skraca dystans czasowo....) ale w glowie zrozumialem , ze i z PL taki komplet tym autem do wloch dojechal... A tu juz pytanie o bagaz zasadne.


                          > Z drugiej strony - jadąc sam lub we dwoje możesz całkowicie wywalić tylne pięć
                          > foteli i mieć "dostawczaka" albo... całkiem wygodne miejsce do spania. Try that
                          > with an SUV.

                          Ale po co mialbym probowac? Gdybym mial takie potrzeby to nadal jezdizlbym Vanem jak wtedy gdy byl mi potrzebny.

                          > Mogli narzekać wysiadając, że było im niewygodnie, miejsca mało i nogi ścierpły
                          > . Nie narzekali.

                          I co... powiedzialbys, ze jak im nie pasuje, to zawsze moga skorzystac z wygnoej alternatywy. :-)


                          > > Zastanawiam sie tylko na co takie auto Kubusiowi
                          >
                          > Przecież napisał - wytyczne z "góry".

                          Ja nie pytam o to kto zadecydowal ale dlaczgo - stad pytanie PO CO?

                          > > To juz nie wiem czy nie fajniej kupic jakiegos usportowionego kompakta
                          >
                          > Nie wiem, jak u Kubusia, ale dla mnie kompakt to ostatnie, czego bym potrzebowa
                          > ł.

                          No tyle, ze Zafira/Scenic to taki wysoki kompakt z wiekszym nawisem z tylu...

                          Jak Kubusiow jest 4 szt. albo 3 to auta typu durna Octavia RS kombi, beda zpewniac i praktycznosc rodzinnego auta, komfort na dluzszych trasach i fun kierowcy...
                          A pare innych modeli sie znajdzie.

                          > Nawet SUV może mieć z mojego punktu widzenia jakieś zalety np. AWD. Kompakt
                          > nie ma żadnych.

                          No.. Ja tezm bym Focusem RS, Octavia vRS czy podobnym wozkiem mogl spoko jedzic. Szczegolnie ze da sie znalezc takie kombi z napedem 4x4.

                          Ale z gustami sie nie dyskutuje.

                          --
                          Pozdrawiam,
                          galtom

                          "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                          • vogon.jeltz Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 11:19
                            > A ktos proponuje to jako alterantywe dla takiej rodziny, ze wspominasz?

                            Cały czas przecież toczy się dyskusja: kompaktowy van vs. kompaktowy SUV.

                            > (tam a nazad to nadal 500km ale autostrada jedna skraca dystans czasowo)

                            Ale liczy się jako "długa trasa" czy też nie?

                            > Ale po co mialbym probowac? Gdybym mial takie potrzeby
                            > to nadal jezdizlbym Vanem jak wtedy gdy byl mi potrzebny.

                            Po nic. Ja jakoś wolę mieć taką możliwość i nawet od niej od czasu do czasu skorzystać. Jakoś w codziennym życiu bardziej przydaje się szwajcarski scyzoryk niż maczeta.

                            > I co... powiedzialbys, ze jak im nie pasuje,
                            > to zawsze moga skorzystac z wygnoej alternatywy.

                            Nie, powiedziałbym im, żeby se kupili SUV-a.

                            > No tyle, ze Zafira/Scenic to taki wysoki kompakt z wiekszym nawisem z tylu

                            Nie w Leningradzie tylko w Moskwie, nie samochody tylko rowery i nie rozdają tylko kradną.

                            > Jak Kubusiow jest 4 szt. albo 3 to auta typu durna
                            > Octavia RS kombi, beda zpewniac i praktycznosc rodzinnego auta,

                            Błagam, w Focusie i Oktawii to dopiero jest mało miejsca na nogi. Nawet dla kierowcy. Tak jak ty zapamiętałeś przejażdżkę Zafirą, tak ja z jazdy Focusem trójką pamiętam, że nie mogłem znaleźć wygodnej pozycji za kółkiem i cały czas obijałem się kolanem o środkową konsolę (skądinąd paskudną jak posty naziego).

                            > Szczegolnie ze da sie znalezc takie kombi z napedem 4x4.

                            Trzeba się naszukać, znaleźć niezajeżdżony (bo przecież poprzedni właściciel też lubił "fun"), a potem się okazuje, że połowa części od cywilnego modelu nie pasuje.

                          • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 17:35
                            galtomone napisał:

                            > A ktos proponuje to jako alterantywe dla takiej rodziny, ze wspominasz??? Bo wi
                            > esz... rower tez sie im rodzinnie (1 szt.) nie specjalnie nada na wyjazdy wakac
                            > yjne....

                            Dobrze, że wspominasz - Zafirę C można mieć z wbudowanym bagażnikiem rowerowym w tylnym zderzaku - wiedziałeś?

                            > Ale po co mialbym probowac? Gdybym mial takie potrzeby to nadal jezdizlbym Vane
                            > m jak wtedy gdy byl mi potrzebny.

                            A ja stwierdziłem, że "mogę spróbować".

                            > Ja nie pytam o to kto zadecydowal ale dlaczgo - stad pytanie PO CO?

                            Do jeżdżenia.

                            > No tyle, ze Zafira/Scenic to taki wysoki kompakt z wiekszym nawisem z tylu...

                            No niekoniecznie.
                            Pierwsza Zafira może tak, trzecia to już spore auto.
                            S-Max to też kompakt?

                            > Jak Kubusiow jest 4 szt. albo 3 to auta typu durna Octavia RS kombi, beda zpe
                            > wniac i praktycznosc rodzinnego auta, komfort na dluzszych trasach i fun kierow
                            > cy...
                            > A pare innych modeli sie znajdzie.

                            Pełna racja.
                            Próbowałem nawet z początku Superba II kombi forsować (wiem, nudne jak flaki z olejem, ale przynajmniej wygodne).
                            Nie wyszło.

                            > No.. Ja tezm bym Focusem RS, Octavia vRS czy podobnym wozkiem mogl spoko jedzic
                            > . Szczegolnie ze da sie znalezc takie kombi z napedem 4x4.
                            >
                            > Ale z gustami sie nie dyskutuje.

                            Przecież piszę, że próbowałem dyskutować z "gustami". Ja wolę dużego sedana, w ostateczności kombi.

                            --
                            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                            • galtomone Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 22:25
                              qqbek napisał:

                              > galtomone napisał:
                              >
                              > > A ktos proponuje to jako alterantywe dla takiej rodziny, ze wspominasz???
                              > Bo wi
                              > > esz... rower tez sie im rodzinnie (1 szt.) nie specjalnie nada na wyjazdy
                              > wakac
                              > > yjne....
                              >
                              > Dobrze, że wspominasz - Zafirę C można mieć z wbudowanym bagażnikiem rowerowym
                              > w tylnym zderzaku - wiedziałeś?

                              Nie, zapewne wielu rzeczy o zafirze c nie wiem jako ze auto to nie lezalo, nie lezy i raczej lezec nie bedzie w sferze moich zainteresowan.

                              > > Ale po co mialbym probowac? Gdybym mial takie potrzeby to nadal jezdizlby
                              > m Vane
                              > > m jak wtedy gdy byl mi potrzebny.
                              >
                              > A ja stwierdziłem, że "mogę spróbować".

                              Alez proboj. Ja wiem, ze takie auto mi nie potrzebne i nie spelni wiekszosci moich mniel/bardziej realnych potrzeb. To po cholere mam sie interesowac?

                              > > Ja nie pytam o to kto zadecydowal ale dlaczgo - stad pytanie PO CO?
                              >
                              > Do jeżdżenia.

                              WOw - serio? Na to bym nie wpadl :-)

                              Ps. to moze sproboj Polo? Misiaczek poleca... i jesli jedyna twoja potrzeba ktora wymieniasz jest jezdzenie to sprawdzi sie idealnie ;-).


                              > No niekoniecznie.
                              > Pierwsza Zafira może tak, trzecia to już spore auto.
                              > S-Max to też kompakt?

                              OK... klasa srednia. Masz trojke dzieci w tym jedno w wozku?

                              > > Jak Kubusiow jest 4 szt. albo 3 to auta typu durna Octavia RS kombi, be
                              > da zpe
                              > > wniac i praktycznosc rodzinnego auta, komfort na dluzszych trasach i fun
                              > kierow
                              > > cy...
                              > > A pare innych modeli sie znajdzie.

                              > Pełna racja.
                              > Próbowałem nawet z początku Superba II kombi forsować (wiem, nudne jak flaki z
                              > olejem, ale przynajmniej wygodne).
                              > Nie wyszło.

                              > > No.. Ja tezm bym Focusem RS, Octavia vRS czy podobnym wozkiem mogl spoko
                              > jedzic
                              > > . Szczegolnie ze da sie znalezc takie kombi z napedem 4x4.
                              > >
                              > > Ale z gustami sie nie dyskutuje.

                              > Przecież piszę, że próbowałem dyskutować z "gustami". Ja wolę dużego sedana, w
                              > ostateczności kombi.

                              No wlasnie - ergo wszystkie zalety tego auta (niewtpiliwie jakies sa!!!0 u Kubusiow nie zostana skonsumowane bo kupuja gdyz Zonie sie podoba (znam ten bol :-( ) a nie dlatego, ze relanie spelnia ich potrzeby./wymagania.

                              Trudno... takie zycie.

                              --
                              Pozdrawiam,
                              galtom

                              "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
              • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 29.05.18, 22:56
                Chwila - mowa tutaj cały czas o Zafirze C, a nie Zafirze A.
                Porównajmy proszę te dwa auta, żeby uzmysłowić tobie skalę twojej pomyłki:
                Zafira A: długość: 431 cm, rozstaw osi: 269 cm, szerokość: 174 cm
                Zafira C: długość: 465 (+34) cm, rozstaw osi: 276 (+7) cm, szerokość: 192 (+18) cm.

                My tutaj mówimy o dwóch różnych samochodach, dwóch różnych segmentach śmiem twierdzić!
                Zafira C ma taką samą długość, jak moje X5, nieznacznie mniejszy rozstaw osi (ale silnik mocowany poprzecznie a nie podłużnie) i jest od mojej X5 5 cm szersza. Facet, to jest kawał auta, co ma rozstaw osi sporo większy niż twój Lexus!

                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 00:46
                    Dlaczego - jeden przyjemny w prowadzeniu dupowóz kontra jedna kanapa na kołach.
                    Przeznaczenie to samo - przemieszczanie się z A do B.
                    Właśnie oglądałem na portalu aukcyjnym Zafirę z 16 roku za trochę ponad 14.000 Euro... jeszcze się waham, ale chyba zalicytuję :)

                    --
                    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                    • engine8 Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 04:37
                      Minivan wygodniejszy na dluzsze wycieczki i z wieksza iloscia osob zwlaszcza kiedy sie uzywa 3 rzad siedzen i jak sie siedzenia posklada to chyba i bardziej ladowny ale ja sobie go nie wyobrazam jako samochodu do jazdy na codzien...Jezdzilem wiloma ale wszytkie bez zadnego charakteru.
                      SUV to zwykle wiekszy "fun factor", sztywniejszy i taki bardziej "do roboty" niz na wycieczki. Zwykle wyzej zawieszony i zwykle 4x4. Minivany tez sa 4x4 ale nie wiem po co - moze na narty ale i tak maja za niski przeswit?
                      I musze przyznac ze widze w rodzinie i u znajomych ze ludzi kiedy maja dzieci od 0 do ~15 lat to maja mini vany bo te sa wprost niezastapione ale jak sie tylko dzieci samochodowo usamodzielniaja to wymienaja natychmiast na cos innego. No ale jak minivan to minivan - no Dodge Grand Caravan.
                • galtomone Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 09:35
                  qqbek napisał:

                  > Chwila - mowa tutaj cały czas o Zafirze C, a nie Zafirze A.
                  > Porównajmy proszę te dwa auta, żeby uzmysłowić tobie skalę twojej pomyłki:

                  Ale jakiej pomylki???? Przeciez ja nie napisalem,z e w towjej tak bedzie!!!
                  Napisalem z ciekawosci pytanie czy jest OK... zwracajac uwage na problem wersji wczensiejszych. Tyle.

                  Poza tym geeralnie to cala kwestia mnie je...ie -przeciez to ie ja bede jezdzic kompaktowym vanem.... Swoja droga to nie wiem po co ci takie auto, jesli nie masz dwojki dzieci i czestych rodzinych wyjazdow, gdzie nie poszalejesz bo ci dzieci auto zarzygaja... Ot, nudny rodzinny dupowóz.

                  > . Facet, to jest kawał auta, co ma rozstaw osi sporo większy niż twój Lexus!

                  No i???? Nich ma 10 razy wiekszy... I co z tego? Przeciez ja nie napislaem, ze to zly samochod... ot, zwrocilem luzna uwage, ze w piweszych wersjach to bylo do dupy. Jak juz nie jest to SUPER, KUP SOBIE DWIE! Mnie przeciez od tego ani nie przybywa ani nie ubywa.

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                  • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 17:38
                    Co tobie, Prezes jesteś? Zespół napięcia przedmiesięcznicowego masz?
                    Prosiłem jedynie o wzięcie pod rozwagę faktu, że pomiędzy ilością miejsca w Zafirze A, a ilością miejsca w Zafirze C jest przepaść, a ty wyrobiłeś sobie zdanie na temat tego modelu na podstawie pierwszej (rzeczywiście dość niewielkiej w środku).
                    Co do dwójki dzieci... jeszcze.

                    --
                    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 18:32
                        Eee - tę potrzebę tłumaczy przede wszystkim to, że w X5 co i rusz coś wychodziło.
                        (tak, czas przeszły dokonany, sprzedaży X5 też można mi już pogratulować)

                        --
                        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                        • engine8 Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 21:01
                          Gratulujemy sprzedazy.. Wyznales wszytkie grzechy kupujacemu czy tez zalatwisz ta sprawe przy okazji spowiedzi? ?? hehehehehe
                          Ja swoj na razi enaprawiam bo jakby si epsulo cos bz przerwy to musl bym w ogordku np kopac a garaz jest super wymowka (zwlaszcza jak auto zony trzebe naprawic) zwlaszcza jak piwo pod reka..
                          • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 22:12
                            Nawet o nowoodkrytym wycieku z chłodnicy wie.
                            Chociaż raz szybko i bezboleśnie się auta pozbyłem, nawet szybciej niż się tego spodziewałem.

                            --
                            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                        • misiaczek1281 Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 31.05.18, 14:36
                          qqbek napisał:

                          > Eee - tę potrzebę tłumaczy przede wszystkim to, że w X5 co i rusz coś wychodził
                          > o.
                          > (tak, czas przeszły dokonany, sprzedaży X5 też można mi już pogratulować)

                          gratuluję:) za ile poszedł? było dużo chętnych? miał jakieś wady,wypadki,malowanki?:)
                          • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 31.05.18, 15:08
                            Poszedł za 20.
                            Nie było "chętnych", rozpuściłem wśród znajomych wieści, że pozbywam się... i się pozbywam. Ogłaszać nie musiałem.
                            Wady? Niewyregulowana instalacja LPG (rozjechały się coś mapy po kwietniowym serwisie i odłączeniu akumulatora), wyciek z chłodnicy (niewielki), zwulkanizowane ze starości uszczelki (tylne drzwi, nad przednią szybą, nad reflektorami).
                            Wypadki? - brak. Auto z oryginalną powłoką lakierniczą. Nie było ani jednego elementu, który nie nosiłby śladów mistrzostwa parkingowego polskich i włoskich kierowców/długotrwałej eksploatacji. Maska poobijana kamieniami i z małym ubytkiem "klaru" pośrodku. Dach ze śladami kamyczków przy przedniej krawędzi. Relingi dachowe obdrapane bagażnikiem. Tylna klapa z niewielkim (3mm) wżerem. Zderzaki odrapane ze wszystkich stron. Rysa przez drzwi prawe (niewielka, tylko w klarze - do spolerowania, ale bałem się, że z miernikiem przyjdą), wgniotki od cudzych drzwi na drzwiach kierowcy i prawych tylnych, ślady po pasach bezpieczeństwa na wszystkich 4 drzwiach i nadwoziu. Słowem - jak na 17-letnią powłokę lakierniczą stan trzeba ocenić za nienaganny. Za dwa-trzy tysiące złotych zostawione u lakiernika/speca od detailingu można by było zrobić z niego "laleczkę"... tylko po co?
                            Wnętrze niezmęczone - lekko przetarte siedzisko kierowcy (ale oparcie już ładne), sprawne wszystkie bajery elektryczne. Jedno pęknięcie drewnianego panelu pod poduszką powietrzną pasażera (typowa wada w tym modelu). Oryginalne welurowe dywaniki w dobrym stanie. Podsufitka bez zarzutu.

                            Słowem - poszedł za tyle, ile był wart, może niewiele mniej.
                            Jak bym chciał 3-3,5 w detailing włożyć to może bym 25 dostał... a może bym się z Mirkami z miernikami pokrywy lakierniczej musiał użerać (jak sprzedawałem 3 lata temu Astrę, która miała drobną "przygodę" z latarnią i moją ślubną w głównych rolach, to potrafili przyjść z miernikami... do 16-letniej Astry!... chociaż w ogłoszeniu wyraźnie było, że miała tę przygodę).

                            --
                            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                            • engine8 Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 31.05.18, 17:04
                              E to moj jest idealny :) Zadnych widocznych rys na lakierze, siedzenia bez najmniejszuch uszkodzen, Niedawno wymienilem uszczlke nad przednia szyba - prosta rzecz (zwlaszcza jak sei to juz z 5 razy robilo bo u nas lsoneczko pali wszytkie gumy). Suchutki. Wszytko co jest "sie psujace" zostalo wymienione... O wlasnie wlasnie wymienilem podnosnik szyby z tylu a deg Gowniany plastikowy "light guide" co sie zlamal zakleilem Crazy Glue i pracuje ze roznicy nie widac. :) Przy okazji pouzupelnialem wszytkei zaczepy uszczelek dookola drzwi - po czasie sie krusza i uszczlki przestja dobrze przylegac.
                              Ale co ciebie to teraz obchodzi.....Teraz to problem nowego wlasciciela :)
                              No i teraz jak Trump zalozy sankcje na auta z EU to moj moze nawet wzrosnac na wartosci :)
                              • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 31.05.18, 17:23
                                Ja dziś sprzątam graty w biblioteczce i cały worek spinek karoseryjnych do BMW jeszcze znalazłem. Najlepsze jest, że w X5 wymieniałem tylko jedną uszczelkę... jeszcze po E36 mi zostały :D

                                --
                                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                    • galtomone Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 22:28
                      Nie wyrobiłem zdania tylko grzecznie zapytalem czy jest jak bylo.
                      Nie jest... EKSTRA. O czym tu deliberować???
                      Co do reszty... nadal uwazam, ze dla kierowcy co lubi jedzic i rodziny 2+1 (bo tak chyba masz) takie auto to "sredni" wybor i raczej lubic go nie bedzie bo za co... to tak jakby sie moja Tyota Avensis zachwyca.. ot... dupowoz dla szarego Kowalskiego... ani super ladny, ani super syzbki ... nic ciekawego.

                      A Ave kupil bo (jak u ciebie) zona sie uparla - auto bylo dupiate. Znacznie bardziej lubilem Ave I - bardziej bezplciowa ale przynajmniej faktycznie nie do zajechania.

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                      • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 30.05.18, 23:08
                        galtomone napisał:

                        > Co do reszty... nadal uwazam, ze dla kierowcy co lubi jedzic i rodziny 2+1 (bo
                        > tak chyba masz)

                        Cytat za Matrix-em:
                        "not too bright though"

                        --
                        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                          • qqbek Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 31.05.18, 00:45
                            Lex też niezbyt szybki (zdaje się prędkość maksymalną ma jakieś 25 km/h niższą niż ta Zafira o której się tak źle wypowiada, i jakieś 50 km/h niższą niż X5 co ją dziś [a właściwie wczoraj] bez żalu pożegnałem), więc pasuje.

                            No, ale Panie "PRESTYŻ" przez duże "P" jeździć nastoletnim autem segmentu premium.
                            Może i fajne uczucie, ale mam go po dziurki w nosie.
                            Fajnie by było gdzieś 240-konnego S-Maxa teraz dorwać - 7.9 do setki to sekunda lepiej niż galtomowe "Premium" (i tylko pół gorzej niż X5) a wersje wyposażeniowe bywają takie, że dodatkami nie różnią się niczym od tego, co miałem w X5 (no może poza elektryczną regulacją kolumny kierownicy).

                            --
                            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                            • galtomone Re: Niemiecka uczciwość :) (zagadka) 31.05.18, 09:29
                              Prestizu nie ma ale jest swoboda i swiety spokoj. A do tego faktycznie jedzie sie wygodnie.
                              Za tydzien np. jedziemy ekipa w gory kolo Wisly i wiekszosc znajomych bedzie musiala sie ze mna umwic albo beda alkohol 40 min targac na plecach do gory.

                              Ps.Kumpel ma roczna Kuge i tez sobie podjezdza.... Za to Mazda CX-3 (jesli sie nie myle w modelu) mimo ciut wyzszego przeswitu ma problem... bo na kamienisty podjazd w lecie 2wd sie nie nadaje.

                              A co do lexa... siede wyzej, kraweznikami jak musze sie nie przjmuje, rozmiar auta niewielki jak na dzis - bo to takie rav4, kosztowal malo... to co... ialem sobie kupic Picanto wzamian?

                              Takze to wy sie czepiliscie tego premium jak rzepy.. dla mnie to toyota (zreszta w srodku dokladnie tak wygllada) a nie jakies niewiadom co.

                              Dorabiacie zupelnie idiotyczna filozofie do tego auta.

                              --
                              Pozdrawiam,
                              galtom

                              "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson