Dodaj do ulubionych

I co takiego sie stalo?

12.06.18, 20:09
No jechal gosc tak szybko jak inni i go troche zarzucilo na przejsciu... moze te wymalowane pasy sa sliskie, moze komus spadly lody? Lekkie zarzucenie i 1000 zl? Z jakiego to paragrafu go ukarali.... namierzyli ze jechal za szybko czy tlko "ocenili" i nazywaja to driftingiem? Really? Moze pasuje lepiej do mandatu?
kielce.wyborcza.pl/kielce/7,35260,23530629,kosztowny-drift-na-drodze-ekspresowej-kierowca-zaplacil-tysiac.html#Z_Czolka3Img
Edytor zaawansowany
  • waga170 12.06.18, 20:33
    A mnie zastanawia ze nie mial dowodu rejestracyjnego i bez dyskusji przyjal wysoki mandat aby jak najszybciej odjechac i to nie wzbudzilo podejrzen u pana wladzy.
  • engine8 12.06.18, 20:43
    No wlasnie tez zauwazylem. U nas tak troche agresywna jazde nazywaja
    "Drive It Like You Stole It"
    www.youtube.com/watch?v=CtY1Kp2oVn0
  • marekggg 12.06.18, 21:23
    idiota jakich wielu. no co zrobic, sloma nawet z kol wystaje.
  • engine8 13.06.18, 00:10
    Niedaleko mnie jest takie skrzyzowanie gdzie jest metalowa studzienka i jak jade i przygazuje albo nie odpuszewcze na zakrecie to czesto mi tyl zapiszczy i "ucieka" ale jakos nikt nigdy nie posadzal mnie o dryfting?
  • qqbek 13.06.18, 01:01
    Pewnie chodziło też o to, jak mu ten "drift" wyszedł.
    Niedaleko siebie mam duże rondo, z którego potrafiłem - chcąc szybciej zjechać - zjechać pasem zewnętrznym, miast zamierzonego pierwotnie wewnętrznego... bo się całe auto trochę "przemieściło". Za pierwszym, czy drugim razem, zrobiłem to zupełnie przypadkowo, nieświadomie... za każdym następnym...
    Nigdy, a ze 2-3 razy widziałem przy tym radiowozy drogówki, pewnie nieoznakowane też tyle razy przy tym były (bo to bardzo popularne miejsce kolizji jest), nikt nie miał do mnie pretensji o lekko "szerokie" pokonanie tego ronda. A "wrażenia dźwiękowe" też były... w końcu to ponad 2 tony na szerokich gumach sunęły w bok.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 13.06.18, 04:03
    Ja to jak sie przesiadam od czasu do czasu z malego na duzy i zapominam ze tym sienie da to samo to ten duzy mi na niektorych zakretach podnosi tylne kolo jak piesek...:) ale gumy nie puszczaja a i zapiszczec nie maja kiedy jak sie robi taki nagly 90 st.. No al emaly ma dpdrobione troche zwieszenie i sie wpisuje w zakret jak by sie kola kleily wiec czasami jak jade i mam np jakiegos leksusa na ogonie to go spokojnie ciagne do przodu, rozpedzam i robie nagly skret w prawo wzdluz krawznika i patrze jak ten z tylu nie wyrabia i laduje na przeciwleglym krawezniku...
    Ludzi maja wlasnie te dwa charaktyczne azchowania.. Nie wazne jak szybko bys jechal i ktos jedzie za toba nawet w przyzwoitej odleglosci to jak mu ustapisz to zeby nie wiem jak szybko juz jechal to czuje sie w obowiazku wyprzedziec.. i czasami wpadaw rece radarowcow, Podobnie jak ktos sie ciagnie na ogonie a ty przyspeiszasz ale powoli, to nie wazne jak szybko jedziecie - ten sie bedzie ciagle trzymal ogona... i tylko gwaltowna ucieczka albo zjazd na wolny pas to zalatwia
  • dyktator_bolandy 13.06.18, 16:43
    jakiej drodze ekspresowej??? z kolizyjnym skrzyżowaniem?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.