Dodaj do ulubionych

Wrocław - Livorno w piątek

18.06.18, 16:36
wciąż sie waham - przez Niemcy czy Czechy/ Austrie?
obie trasy mają plusy dodatnie i ujemne.
- przez Niemcy nadgonię jak pojadę przez Ratyzbonę (wieksza czesc trasy bez limitu i jak korka nie trafie to do Monachium 1.5-2 h mozna urwac.)
- za Monachium może być tylko źle ale może być totalna kaszana i pare h w plecy (piątek)
- przez Czechy jade bardziej na luzie, do Brna dojezdzam lokalnymi drozkami które znam i lubie
- ale za to Czechy, Austria wg limitu i żadnego nadrabiania czasu przez kolejne 1200 km.
jakies rady?
czy cos sie dzieje w ten weekend w Monachium albo na Bawarii? typu koniec roku szkolnego, wojna albo cos podobnego?

startujemy ok 9.30 rano i nie mamy żadnego ciśnienia poza tym że o 8.00 dnia nastepnego mamy odprawe na promie.



--
Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
Edytor zaawansowany
  • engine8 18.06.18, 17:22
    Tzn masz to zamiar przejechac bez noclegu - min 16 godzin jazdy bez dobrego spania? No mozna pytanie tylko dlaczego to robic? Dwa dni po 8 godzin jazdy to juz meczace .. Dlaczego nie wyjechac dzien wczesniej? Inny Swiat :)
  • trypel 18.06.18, 17:49
    google podaje 14 h.
    w zeszłym roku tam lecielismy ale to nie dla nas. A tym razem po prostu chcemy być jak najszybciej tam a z uwagi na zakończenie roku na którym młody chce być nie mozemy wyjechac w czwartek tylko musimy w piątek PO uroczystosci. I tyle.
    A co do noclegu - jaki jest sens stawania na nocleg w połowie dnia?
    i co robic? a tak słuchamy muzyki, gadamy, staniemy na obiad na kawę. Jedyna rzecz to korki i stąd boję sie Monachium, bo do Monachium od siebie jadę z reguły 6 h (700 km i połowa drogi)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • who_cares 18.06.18, 17:57
    Czechy i Austrię bardziej przewidywalne omija się już Poysdorf autostradą, rok temu krytyczny był Wiedeń i remont autostrady przez miasto. We Włoszech potrafi się korkować odcinek pomiędzy Bolonią a Florencją ... polecam aplikację Waze w komórce na fotoradary i korki :)
  • misiaczek1281 18.06.18, 18:09
    ja bym jechał w nocy...np. gdy jechałem nad polskie morze to nie ma korków:)
  • galtomone 18.06.18, 22:00
    Tez bym jechal przez Czechy i Austrie.
    W piatek... kolo Monachium nie ma szans zeby nie bylo korka a nie daj boze wypadek..

    Co do fotoradarow... ja korzytsam z Sygic (ma baze wlasna na caly swiat) a do tego rodacy korzystaja z Yanosika, ktory tez juz dziala za granica.
    Mnie sie w Alpy sprawdzilo doskonale.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • wislok1 18.06.18, 22:16
    No, ale w Austrii stoja oprocz tego przy drogach z suszarka i wtedy nic nie poradzisz
    W Niemczech rozstawiaja przenosne suszarki rzadko, ale dosc pomyslowo, np. wieczoem tam, gdzie jest ograniczenie predkosci
    Zadna nawigacja przenosnych suszarek nie wykryje
  • galtomone 19.06.18, 07:20
    No moze i stoja...
    Ja tego używam w celu bycia poinformowanym i nie zapomnienia sie a nie zeby jechac 200, bo moje auto tyle nie da rady jechać.

    W każdym razie działa w obu aplikacjach. Sygic w PL ma za to dosc malo aktualne dane co do fotoradarow.

    Aaaaa... a co do "stoja z suszarka"to akurat Yanosik daje rade jesli ktos zglosi...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • who_cares 19.06.18, 10:00
    Waze też dość dobrze raportuje zgłoszone suszarki czy patrole ....
  • galtomone 19.06.18, 10:19
    Na pewno dobrze. Pytanie z czego korzysta wiecej ludzi - tylko to jest istotne.
    Ale na to odp. nie znam. W PL na pewno Yanosik... jak Waze jest popularne na zachodzie.... trudno powiedziec - konkurencje maja duza...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • who_cares 19.06.18, 10:23
    Mocno zależy od kraju czy miasta:
    wazestats.com/active.php
  • galtomone 19.06.18, 10:31
    Yanosik chyba nie daje takich informacji.
    A Waze mialem w telefonie kiedys, ale cos mi nie pasowalo...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • who_cares 19.06.18, 10:47
    Waze ma tę fajną cechę że jeśli masz nawi wspierającą AndroidAuto to normalnie sobie ją uruchamiasz na ekranie samochodu po sparowaniu telefonu.
  • galtomone 19.06.18, 15:38
    To ma chyba kazda. Bo to nie ceha WAZE tyko Android Auto, ze kazda aplikacje mozesz przeniesc na ekran...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • who_cares 19.06.18, 17:35
    Niestety tylko te zatwierdzone przez Google. Mirrorlink owszem.
  • engine8 19.06.18, 17:54
    No w koncu izraelskie urzadzenie - oni wszytko wiedza nawet zanim patrol ruszy do pracy gdzie bedzie stal LOL
  • waga170 20.06.18, 06:27
    > ja bym jechał w nocy...np. gdy jechałem nad polskie morze

    Misiu, pomimo ze dla Ciebie Wroclaw - Livorno brzmi tak samo, to jednak to nie jest to Wroclaw - Mielno.
  • trypel 18.06.18, 18:19
    Mam waze od paru dni. Wypróbuje. Specjalnie zainstalowałem.
    Właśnie ta przewidywalność mnie kusi. I to ze omijam polski kawałek a4

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 18.06.18, 18:54
    Jeszcze możesz Monachium objechać od Zachodu omijając korki na zapchanej wschodniej obwodnicy....

    --
    YCDSOYA
  • trypel 18.06.18, 19:03
    własnie rozmawiałem z kumplem z Monachium i mówi że w piątek o 15 raczej na obwodnicy bedzie spokoj. Korki zaczną sie za Monachium :)
    a wtedy zmianiac kierunek i leciec przez Szwajcarie nie ma sensu.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • wislok1 18.06.18, 21:32
    Kumpel raczej nie wie, co mowi, delikatnie mowiac

    Piatek po poludniu to najbardziej przeje.any dzien

    Na samej obwodnicy i na trasie na poludnie od Monachium ograniczenia predkosci, o ktorych pisalem nizej
    W piatek dochodza niestety do tego korki,ktore moga pojawic sie wszedzie, jedna mala stluczka i d... zbita
  • trypel 18.06.18, 21:53
    Kumpel tam sie urodził. Jakieś 45 lat temu. Mowi ze przed 15 jest ok. Po 16 kaplica. W piątek. Ale wciąż Czechy kusza.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • wislok1 18.06.18, 22:07
    Z ta poprawka, to sie zgadza

    Jak ktos w piatek po pracy wyjedzie na weekend to po 16

    Czechy to teaz jest masakra

    Zam na szczescie rozne trasy alternatywne
    Inaczej bym dzisiaj stracil przeszlo godzine w korkach
    Ale ja wjezdzam do Czech w Boguminie
  • trypel 18.06.18, 22:26
    Ja bym dopiero na autostradę wjeżdżał w brnie, a do brna z boboszowa zwykłymi.
    Od Brna jakos pójdzie?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • do.ki 18.06.18, 19:26
    Ja bym pojechał maksymalnie przez Niemcy i tak zresztą do Livorno jeździłem. A @engine8 marudzi. Męczące to jest więcej niż 24 godziny za kierownicą bez przerwy. Aha, dwa dni po 8 godzin jest bardziej męczące niż 16 godzin na raz i trasa z głowy.
    Nie da się wyjechać dzień wcześniej, bo układy w pracy i tak dalej.

    --
    "Everyone appreciates your honesty, until you're honest with them. Then you're an asshole." - George Carlin
  • trypel 18.06.18, 20:24
    Dobrze piszesz. Raz niech nawet i 16 h. Wtedy na 1 zjeżdżam do hotelu 2 km od promu, rano wstaje i po spokojnym śniadaniu melduje się na promie. I już wakacje. Rozbijanie tego na dwa dni nie ma sensu.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • do.ki 18.06.18, 21:25
    > Rozbijanie tego na dwa dni nie ma sensu.

    Sprawdzone osobiście. Trudniejsza była trasa Livorno-Szczecin.

    --
    "If we want a wealthy society, we'll have to tolerate wealthy men." Winston Churchill
  • engine8 18.06.18, 21:58
    No napisalem ze wy zyjecie w innym Swiecie. Ja byl pierwszego dnia jechal 8 godzin potem pol dnia pil piow, odpoczywal i cieszyl sie zyciem gdzies w Niemczach czy Szwajcarii, potem dlugo i spokojna noc w hotelu, Nastpengo dnia podbnie w Livorno - dojazd po poludniu i reszta dnia na odpoczynek aby nastpnego dnia zalodwac sie na prom - to byloby czescia urlopu...
    Ale Polacy jezdza inaczej.. Niedawno bylem w Utah i na 9 rano melismy rezerwacje do Kanionu Antylopy.. Przyjechalismy dzien wczesniej, wstalismy sobie rano o 7 , zjedli sniadanie i przed 9 pokazali sie gotowi do wycieczki...wypoczeci jak konie. A tu przyjechala polska para - jechali z jakegos miejsca od 2 rano - wypluci, bladzi, zmeczeni... i to ma by urlop? Zaliczyc jak najwiecej miejsc gdzie mozna zrobic zdjecie i jechac dalej ale najwazniejsze ze "zaliczone"i w koncu to tyle kosztuje ze szkoda stracic dzien? Kurde ladniejsze zdjecie mozna sciagnac z interentu.
    Jak mowicie ze jazda 16 godzin to bezpieczna to ja tego po prostu nie rozumiem - chyba ze bezpieczenstwo rodziny jest tego warte...czyli malo warte. Twarde ludzie jestescie ... podziwiam.
  • trypel 18.06.18, 22:31
    Trzeba lubić jeździć :)
    W swoją pierwsza podróż poślubna pojechałem do Damaszku i z powrotem. Jakieś 17 dni. I 7000 km. Wspaniała wycieczka. Ze zwiedzaniem miejsc których już nie zwiedzisz. I nawet z 3 przerwami po 2 dni.
    A auto było gorsze od Twojej kosiarki do trawy :) Renault 4

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 18.06.18, 22:44

    W przedziale pociagu jedzie Szkot odswietnie
    ubrany i wesoly jak wrobelek.

    - A gdzie pan jedzie, pyta wspolpasazer?
    - W podroz poslubna.
    - Tak sam, bez malzonki?
    - Tak, ozenilem sie z rozwodka, a ona juz
    raz byla.
  • bunkum 19.06.18, 02:57
    > No napisalem ze wy zyjecie w innym Swiecie.

    Swiat ten sam, tylko pieniadze inne. Zabraklo na hotel, a i zamowic posilek w restauracji to tez klopot bo jakims jezykiem trzeba zagadac, a po polskiemu kelnery za granica ani dudu.
  • wislok1 18.06.18, 21:27
    16 godzin bez przerwy to orka ..........

    Z 2 kierowcami OK, ale 1 kierowca i 16godzin jazdy non stop , szkola przetrwania
  • fabiedak 20.06.18, 09:56
    To kwestia przyzwyczajenia. Serio.
    Jak pierwszy raz jechałem z Polandii w Dolomity, ta circa 12-godzinna trasa mnie zaorała. Miałem tylko tyle siły, żeby rozbić namiot i wpełznąć do niego. Były to czasy, kiedy moje normalne jeżdżenie ograniczało się do 15-20 minut dziennie do pracy i podobnego czasu za kółkiem w drodze powrotnej.
    Jakiś czas później tą samą trasę pokonałem na zupełnym luzie, dojechałem zrelaksowany i bez jakiegokolwiek poczucia zmęczenia czy innego dyskomfortu. Tym samym autem, tą samą trasą (Berlin - Monachium - Austria - Brenner - Cortina), w podobnym tempie. Jedyna różnica polegała na tym, że dużo częściej zdarzało mi się robić kilkusetkilometrowe trasy po Polsce, jakieś wyskoki do Pragi czy Hamburga.

    Oczywiście 12 h to nie to samo, co 16. Te dodatkowe 4 h zapewne się nieco dłużą. Tyle, że autostradami jedzie się na tyle wygodniej i mniej stresująco, niż drogami niższej kategorii, że i to jest do przeżycia. Zwłaszcza jeśli ktoś lubi prowadzić i z samej tej czynności ma trochę frajdy.
  • vogon.jeltz 21.06.18, 10:38
    > Oczywiście 12 h to nie to samo, co 16. Te dodatkowe 4 h zapewne się nieco dłużą

    12 a 16 godzin to wbrew pozorom kolosalna różnica. Można to porównać do biegania maratonu i półmaratonu. Koledzy, którzy biegają maratony, wyjaśnili mi to kiedyś tak: półmaraton przebiegnie każdy głupi przy odrobinie treningu. Natomiast organizm człowieka nie jest w stanie zgromadzić wystarczających zapasów energii na przebiegnięcie całego maratonu i po którymś kilometrze zaczyna spalać zasoby, których ruszać nie powinien (przypomnę, że pierwszy w historii maratończyk zakończył swój bieg śmiercią). Podobnie po 16-18 godzinach za kółkiem człowiek wysiada jak zombie, dosłownie.
  • nazimno 21.06.18, 10:39
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23572209,19-letni-polak-staranowal-radiowoz-w-holandii-okazalo-sie.html#BoxNewsLink&a=66&c=96
  • tbernard 18.06.18, 18:56
    Ja bym wybrał przez Czechy ale w terenie górzystym odradzam jazdę na luzie ;)
  • wislok1 18.06.18, 21:21
    czy cos sie dzieje w ten weekend w Monachium albo na Bawarii? typu koniec roku szkolnego, wojna albo cos podobnego?

    Nic z tych rzeczy, na serio

    Ale tam zawsze jest duzy ruch
    Ja staram sie okolice Monachium zawsze omijac, bo tylko sie czlowiek wku.wi
    Nie chodzi o korki, ale o to, ze tam predkosc aut jest na biezaco reguowana, na autostradach sa ogromne tablice i na nich pokazuja np. 60,80, 100, prawie wszyscy jada zgodnie z tablicami
    Wiec zapomnij o predkosci bez ograniczen kolo Monachium

    Z Monachium na poludnie jest prawie zawsze 120 do granicy z Austria i ogromny ruch,,potem 100 przez Austrie,potem masz 110 od Brenner az za Bolzano
    Radarow jak psow


    Co do Czech, to jest JESZCZE GORZEJ, bo drogi sa rozkopane totalnie
    W Wiedniu korki tez sa czeste

    A dalej na poludnie tez nie poszalejesz

    Podziwiam, ze chccesz to zrobic za jednym zamachem
  • do.ki 18.06.18, 21:30
    Wiem, że da się bez bólu, bo osobiście sprawdziłem, i to nie raz. O której masz prom? Najlepiej z rana, wtedy najgorsze miny na trasie mijasz ciemną nocą. Nie licz na urywanie, jedź po prostu twardo swoje. O wiele skuteczniej jest trzymać przez cały czastałe tempo, powiedzmy 130-140 niż grzać ile fabryka dała tam, gdzie się da.

    --
    “The pen is mightier than the sword, but only in retrospect. At the time of combat, those with the swords generally win.” Margaret Atwood
  • wislok1 18.06.18, 21:34
    W nocy jedzie sie najlepiej i najszybciej
  • trypel 18.06.18, 21:58
    Hotel zarezerwowany bo nie wyobrażam sobie z marszu na prom. Nawet jak dojedziemy na 3 w nocy to zawsze 4 h snu i prysznic swoje zrobią.
    Prom o 10.00 ale koniec odprawy o 8.00
    Jeszcze zostaje opcja szwajcarska. Tam sporo korków mniej.
    Aha żona obiecuje ze bedzie zmieniać co pare h na 1-2 h.
    Na urwanie czegokolwiek liczę tylko od Wrocławia do Monachium przez Ratyzbone. Potem nie urwę ani minuty. To już wiem.
    W sumie jakieś 6 lat temu jechałem aż za Neapol i to autem którym nic urwać nie mogłem. Na raz bez noclegu. Tyle ze człowiek już nie ma tej formy :(

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 18.06.18, 22:00
    Jak sie pracuje albo jak sie musi ale przeciez noc jest do spania a urlop do odpoczynku i mentalnego i fizycznego... w nocy sie zaypia za kierownica.
  • wislok1 18.06.18, 22:20
    Zalezy,czy ktos jest zmeczony

    Jak kierowca jest w nocy zmeczony i chce mu sie spac,to dalsza jazda jest samobojstwem


  • do.ki 19.06.18, 07:01
    Ja regularnie pracuję w nocy, taki fach. Nie mam czegoś takiego jak rytm dobowy.

    --
    Proletariusze wszystkich krajów, walcie się.
  • trypel 19.06.18, 07:08
    Ale z reguły możecie złapać jakaś drzemkę w trakcie :) moj teść wciąż wytrzymuje 2 dyżury w tygodniu mimo prawie 70 lat. Ale zasypia wszędzie i zawsze choćby na 5 minut jak się nic nie dzieje. Nawet na siedząco.
    Kiedyś jeździłem po nocach teraz wole nie.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 19.06.18, 07:21
    Mozesz nie czuc sie zmeczony.
    Jest zjawisko "przysniecia z otwartymi oczami"
    Jedziesz i w pewnym momencie przstajesz
    rejestrowac zdarzenia.
    Budzisz sie, zdajac sobie sprawe, ze
    masz krotka przerwe w swiadomosci.
    Wtedy natychmiast szukaj patkingu
    na drzemke.
    Takie drop-outy zdarzaja sie osobom w kazdym
    wieku.
    To tylko biologia.
  • trypel 19.06.18, 08:05
    Fakt. Jak tylko czuje ze odpływam to zjeżdżam na najbliższy parking na 15 min drzemki. Nieraz nawet w środku dnia.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • szymi_mispanda 19.06.18, 09:34
    kiedys tak mialem z 10 lat temu - jechalem z miasta do miasta na odleglosc 300km po 250 km zjechalem na stacje benzynowa I nagle do mnie dotarlo ze nie wiem jak sie tam znalazlem

    przejechalem 250 km I wogle tego nie pamietalem hehe
  • nazimno 19.06.18, 11:24
    Marycha "byla z toba"?
  • vogon.jeltz 19.06.18, 09:20
    Ostrzegam przed Austrią! W okolicach Klagenfurtu wszystkie tunele w remoncie (przynajmniej miesiąc temu były), ruch wahadłowy przez tunel jednej nitki i ograniczenie do 60 z odcinkowym pomiarem prędkości praktycznie na każdym takim odcinku.
  • vogon.jeltz 19.06.18, 09:26
    Znaczy, tfu, oczywiście nie wahadłowy, tylko dwukierunkowy!
  • who_cares 19.06.18, 10:04
    Akurat Klagenfurt w razie czego łatwo można objechać od północy wracając na autostradą za Villach ...
  • vogon.jeltz 19.06.18, 12:35
    Można, ale wyjdzie pewnie na to samo. W dodatku Klagenfurt podałem orientacyjnie, nie jestem pewien, czy te remonty nie zaczynały się już niedaleko za Grazem. Być może się już skończyły - jak mówię, jechałem tą trasą na początku maja, a Austriacy to nie Włosi i robią w miarę sprawnie raczej. Być może można to sprawdzić gdzieś w necie.
  • trypel 19.06.18, 10:23
    No to już zaczynam brać pod uwagę szwajcarie. Przez Ulm korków raczej nie ma. Potem tez (popraw mnie jeśli się mylę) będę we Włoszech jechał pod prąd przynajmniej do mediolanu. A potem będzie już późny wieczór

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 19.06.18, 10:50
    Trypel Monachium od Zachodu i albo 96 albo 177 do A12 i jesteś na Brennero.

    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 19.06.18, 10:54
    96 i 177 piękne widoki, po drodze GaPa na kawkę i golonkę.... Zimą trzeba odbić dakej na zachód ale latem.. BAJKA!

    --
    YCDSOYA
  • trypel 19.06.18, 10:59
    Ty, to tak jak ja na narty jeżdżę do zugspitzarena. Ale tam zawsze przed GaPa korek na 1-2 h

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • wislok1 19.06.18, 19:06
    Tu sie mylisz
    Bo autostrada do Ulm jest ostro remontowana na polnoc od miasta ( szczegolnie odcinek kolo Nordlingen i Dinkelsbühl )

    A do tego jest remont w Niemczech przed Lindau
    Niestety osobiscie przetestowane
  • trypel 19.06.18, 19:17
    czyli zostają Czechy albo faktycznie na Monachium a potem w zaleznosci od sytuacji albo od zachodu i na GaPę albo normalnie
    dzięki za info o Ulm, ładne miasto :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 19.06.18, 12:51
    Dyskusja się zrobiła, czy można i warto jechać 16 godzin non stop. Dorzucę swoje trzy grosze.

    Robiłem na jeden strzał trasy Katowice - Rzym przez Brno i Wiedeń (wg Gugla 1500 km i 15 godzin jazdy) i Wrocław - Rzym przez Monachium (1650 km i 16 godzin). W praktyce z postojami, korkami i remontami wychodziło zawsze 17-18h. Uwielbiam jeździć, ale to jednak przesada. Do Bolonii (13h) jakoś szło, ale potem była już maniana, zaczynało brakować pary, a akurat zaczynał się najtrudniejszy odcinek A1 przez Apeniny. Ostatecznie zawsze dojeżdżałem, ale w zapałkami w oczach i na totalnym rozbiciu: byłem tak zmęczony, że nie mogłem spać i wracałem do siebie przez dwa dni. Po ostatnim razie powiedziałem sobie - nigdy więcej. Mam parę sprawdzonych niedrogich miejscówek na trasie, znajomych koło Monachium, u których w razie czego mogę się zatrzymać, a jak nie chcę tracić całego dnia (np. brać specjalnie urlopu) to zawsze mogę wyjechać po południu. Do Austrii się na noc dokulam, a na drugi dzień zostaje już tylko względnie nieduży kawałek.
  • szymi_mispanda 19.06.18, 13:01
    zgadzam sie ze to przesada

    I dorzuce swoje "osiagniecie" z dawnych lat jeszcze Xedosem

    Warszawa-Benidorm non-stop

    z tego co pamietam okolo 2500km
    jeden kierowca
    dwojka pasazerow

    wyjazd dzien I wczesniej rano kierunku na Zgorzelec
    noc I gdzies w niemczech I pierwsze kryzysa - szybe kierowcy otwarta I paczki Marlboro schodzaca w 1h
    rano dzien II wjazd do francji gdzies przy takim miasteczku ze przy autostradzie stoi na pomniku ta ich lokomotywa TGV
    jazda obok lyon I w dol
    po poludniu dzien II zaczyna sie zmnieniac krajobraz z zielonego na bardziej zoltawy - caly czas francja
    dzien II pozne popoludnie granica z hiszpania przejazd obok takiej jakiejs piramidy na samej granicy
    dzien II pozny wieczor zapie...my obok Valencia
    potem noc z dzien II na dzien III jakies hiszpanskie gory
    I prawie nad ranem dojazd do benidorm

    hotel nawet pamietam juz chyba nie istnieje nazywal sie Sheraton Real de Faula - zajebisty hotel jeden z lepszych w jakich bylem

    potem moje pasazerki juz poszly na basen a ja 24h spalem w hotelu

    podsumowanie: nie oplaca sie
  • trypel 19.06.18, 13:27

    W 2001 wracałem tak na raz z Barcelony do Warszawy. I jesZcze kasa się kończyła wiec omijałem drogie francuskie autostrady. 33-34 h jazdy. Sam. Do dzisiaj wspominam jako horror. Ze dwa dni potem chodziłem jak trzaśniety i nie wiedziałem jak się nazywam. Nigdy więcej. Autem bez klimy we wrześniu.
    Ale 15-16 godzin zdarza się często i wystarczy się wyspać i jest Ok. Zreszta tak jak Vagon napisał - te 13-14 h jest Ok. Mam ten plus ze jadę nie z Katowic ale z Wrocławia i nie do Rzymu ale do Livorno. Tylko którędy :D

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • szymi_mispanda 19.06.18, 13:55
    ale jest co wspominac hehe

    ja do benidorm xedosem z klima ale nie dzialajca i to byl chyba lipiec hehe

    odnosnie tych 15-16h pewnie masz racje - ja teraz nie jezdze sprzetem

    taka luzna zasade mam jak jestem w polszy ze moj zasieg samochodowy to jest maks 1000km co pozwala z warszawy dojechac nad balaton

    a po europy to strasznie lubie pociagi - jedyna ich wada ze sa dosyc drogie ale po prostu lubie jezdzic nawet jak podroz trwa dlugo z przesiadkami
    z polszy wszedzie w zasadzie sie wyjezdza przez berlin- pociag z warszawy do berlina jest na poziomie europejskim ze swietnym warsem

    a stamtad w zaleznosci dokad bierzesz taki niemiecki baily pociag jadacy 250kmh

    no do wloch zapewne bys musial sie gdzies w monachoum przesiasc jeszcze w cos
  • trypel 19.06.18, 14:08
    Bagaże. Pozostaje kwestia bagaży. W zeszłym roku polecieliśmy na Sardynię i wiązało się to ze zbyt dużymi ograniczeniami. Dlatego pociąg to to samo. I jedziemy autem

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 19.06.18, 15:09
    A Wasze Dyrekcje nie mają praw jazdy i samochodów? Wtedy problem znika....

    --
    YCDSOYA
  • trypel 19.06.18, 15:35
    Moja będzie mnie zmieniać. Obiecała. A poza tym polubiła bmw bardziej ode mnie. Ale nawet jak będzie to ja już po nocy nie lubie. Północ to taka granica i potem chce już powoli do hotelu. No ale od 9 rano do północy jest 15 h wiec szansa jest

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • szymi_mispanda 19.06.18, 15:42
    moja nie ma i nie chce miec

    co jest problemem na krotkie dystanse bo nie moge sie nigdy napic
  • vogon.jeltz 19.06.18, 16:19
    > No ale od 9 rano do północy jest 15 h wiec szansa jest

    Spakuj się dzień wcześniej i wyjedźcie o 6-7. Będziesz miał margines na ewentualne fakapy po drodze.
  • trypel 19.06.18, 16:36
    Zakończenie roku szkolnego jest o 8.00, młody jest w drugiej klasie i nie może opuścić. Inaczej byśmy startowali o 5.00

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 19.06.18, 17:52
    No to sobie bracie ladnie zaplanowales.... Zakonczenie roku zaczyna sie o 8 rano a Ty planujesz wyjechac o 9:30? Good luck... O 11:00 pewnie.... Bo przeciez Matka i mlody musia sie ubrac a potem wrocic do domu aby sie przebrac a przed przebraniem wziac prysznic - a po prysznicu cos zjesc, o jeszcze sie wysikac, przed wyjsciem kupke zrobic LOL
  • trypel 19.06.18, 19:05
    zakończenie roku klas drugich i pierwszych kończy sie o 9.00 bo o 9.00 zaczyna sie zakończenie kolejnych
    auto już przygotowane, w piatek jedziemy spakowani i gotowi. Ruszamy spod szkoły - nie pierwszy raz zresztą.
    jak bedziemy starzy i na emeryturze to bedziemy wracali na kupkę do domu. Na razie jeszcze potrafimy sie powstrzymać LOL

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • bunkum 20.06.18, 00:46
    fajklapy? You are one. Mental and linguistic.
  • engine8 19.06.18, 17:47
    To sobie wyjedz o 6 rano i zrob pare dluzszych przerw zeby dotrzec zanim oczy zaczna klapac.. Co znaczy ze sie rodzina nie pozbiera - K ja jak jade to sie nie pytam - ja mowie o ktorej wyjezdzamy... i jaki mamy max limit bagazu na osobe.
  • engine8 19.06.18, 17:44
    Naucz sie podrozowac "lite". My na dwa tygodnie urlopu pakujemy sie w 2 "kabinowki" - okazuje sie ze mozna przy odpowiednim przygotowaniu. Ja na 2 tygodniowa podroz sluzbowa w latach gdzie garnitur byl obowiazkowy pakowalem sie w rozciagna kabinowke. No a jak brakuje komus miejsca na np 7 pare butow (placem nie wytukam) to zwsze jest plecak.. W koncu jedzie sie na urlop a nie na bal. Jak ci zabraknie koszulek to za grosze na bazarze kupisz.
    A oczywiscie jak jedziesz samochodem to pakujesz 4 duze walizki i z tego polowy nawet nie dotkniesz - no ale "kto wiec co bedzie potrzebne".
  • trypel 19.06.18, 19:03
    Ty weź mnie nie ucz jak MY lubimy spędzać urlop. Wy sie pakujecie w kabinówki, a ja w duże kombi (bmw jest za małe), nie lece bo rzygam jak widze po raz kolejny samolot
    w końcu jade na urlop dla przyjemnosci a nie za kare. Prawda?
    i uwierz że rzadko sie zdarza żebym wziął coś i nie korzystał. To chyba nasz 10 wyjazd w tej samej grupie i wiemy co brać żeby urlop był udany.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 20.06.18, 05:09
    > I prawie nad ranem dojazd do benidorm
    >
    > hotel nawet pamietam juz chyba nie istnieje nazywal sie Sheraton Real de Faula
    > - zajebisty hotel jeden z lepszych w jakich bylem
    >
    > potem moje pasazerki juz poszly na basen a ja 24h spalem w hotelu
    >
    > podsumowanie: nie oplaca sie

    Ja jak mialem podobne dwie pasazerki to jechalem do NAJBLIZSZEGO hotelu a potem przez 24 godziny NIE SPALEM.
  • wislok1 19.06.18, 19:09
    Jak ktos jest zmeczony i chce mu sie spac, to ma SPAC
    A nie jechac

    Ale jak ktos sie czuje dobrze,to trudno mu zakazac jazdy

    Proboem jest z takimi, co sa zmeczeni, a dalej grzeja
  • trypel 19.06.18, 19:16
    wislok daj znac jak jest od Brna na Wiedeń, bo do Brna dojezdzam bezproblemowo. Czy tam dalej tez jest paskudnie?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • wislok1 19.06.18, 21:12
    Jest problem, bo Czesi remontuja trase przed Mikulovem kolo sztucznego jeziora Vestonice
    www.google.de/maps/place/691+29+Dolní+Věstonice,+Tschechien/@48.8937865,16.6100191,13z/data=!3m1!4b1!4m5!3m4!1s0x4712cc214bb2a42b:0xf92db8c108eaa44e!8m2!3d48.8882243!4d16.6436916

    Mozna stracic kilka minut albo godzine, zalezy, jaki jest ruch

    Jak ruch jest duzy, to jajade tak:
    Brno-autostrada na Bratyslawe-Podivin-Lednice-Valtice-Schrattenberg-poczatek autosrady za Drasenhofen

    Omijam jezioro z korkam i Mikulov
    www.google.de/maps/dir/49.16083,16.6419481/48.340974,16.5021896/@48.850327,16.5789222,11z/data=!4m2!4m1!5i2

    Potem jest bajka,bo nowa autostrada omijajaca Poysdorf przechodzi w stara i wjezdza sie do Wiednia

    A potemmoze byc du.iato, bo autostrada w Wiedniu to obecnie zatloczona do maksimum trasa przez prawie srodek miasta, a nie zadna obwodnica
  • wislok1 19.06.18, 21:15
    Wieden najlepiej sie omija jadac z Brna na Salzburg, polnocna obwodnica jest OK

    Ale przebicie sie z Brna na Graz wymaga przejechania przez miasto i nie ma dobrej opcji , jakj est wielki ruch
  • kanna13 19.06.18, 21:55
    Jechałem Brno Mikulow Wiedeń Salzburg i dalej przez Szwajcarię w poprzednią środę i w Mikulowie ok. godz. 14 stałem jakieś 15 minut więc chyba w piątek może być tylko gorzej.
  • tdf-888 21.06.18, 11:48
    Ojjjjj tak ojjjjj tak....
    Autostrada z ograniczeniami do 80 które jako jeden z nielicznych olewalem (bo nie chciało mi się wierzyć w to i o co kaman) i zauważyłem dwa błyski. Ale ja tych poleconych z Austrii nie odebrałem i mogliby mi co najwyżej possać aczkolwiek nawet na to im nie pozwolę. Nie wiem co się będzie działo dalej w sprawie bądź co bądź ja ten kraj omijam bo to kiła - takie gorsze niemcy - bardziej zakompleksione i jeszcze bardziej nienawidzace Polakow

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • klemens1 21.06.18, 12:13
    Typowy Polak-zapie...cz "ile urwę? czy zdążę?"

    Ja swoją pierwszą trasę do Włoch - i to w miejsce bliższe niż Livorno - jechałem z dwoma noclegami.
    Tyle tylko, że przy okazji na luzie zwiedzaliśmy sobie okolice - to była część urlopu, a nie zapie...nie na urlop.
    Z powrotem to samo - tylko noclegi w innych miejscach.

    I to polecam, bo po drodze nie ma pustyni, lecz jednak da się coś zobaczyć i pozwiedzać.
    Ty tymczasem uznajesz, że na jakiejś np. Sardynii to jest urlop a cała trasa do Sardynii to dojazd do urlopu.
    To nie jest problem tego, którędy pojedziesz, lecz problem twojego polackiego myślenia.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • tdf-888 21.06.18, 12:21
    Ale potem ma się czym pochwalić wśród mających podobne podejście gierojów

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • waga170 21.06.18, 12:24
    Tysiac procent racji!
    "Lubie jezdzic" wiec przez Alpy przejade w nocy.
  • jeepwdyzlu 21.06.18, 13:03
    Ty tymczasem uznajesz, że na jakiejś np. Sardynii to jest urlop a cała trasa do Sardynii to dojazd do urlopu.
    To nie jest problem tego, którędy pojedziesz, lecz problem twojego polackiego myślenia.
    ----
    Ile razy można zachwycać się Innbruckiem, Salzburgiem czy nawet Monachium? Sam nocuję w Rosenheim, zawsze w tym samym starym browarze, ale odpier dolsię od tych, którzy mają inny pomysł na podróż.
    Polaczek Jeep

    --
    YCDSOYA
  • klemens1 21.06.18, 15:33
    jeepwdyzlu napisał:

    > Ile razy można zachwycać się Innbruckiem, Salzburgiem czy nawet Monachium? Sam
    > nocuję w Rosenheim, zawsze w tym samym starym browarze, ale odpier dolsię od ty
    > ch, którzy mają inny pomysł na podróż.
    > Polaczek Jeep

    Tylko to jest po drodze?
    3 razy jeździłem do Włoch i zawsze po drodze zawsze zatrzymywałem się w innym miejscu.
    A miejsc, które bym PO DRODZE chętnie zwiedził, jest dużo więcej - spokojnie na 20 lat jazdy by starczyło.

    Co do pomysłu na podróż - stwierdziłem, jakie są fakty. Jeżeli się z nimi nie zgadzasz, to przedstaw argumenty. A jak nie masz argumenów, to sam się odpie...

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • jeepwdyzlu 21.06.18, 15:35
    3 razy jeździłem do Włoch i zawsze po drodze zawsze zatrzymywałem się w innym miejscu.
    ---
    Ja tę trasę przemierzam 3 razy rocznie. Od 25 lat...

    --
    YCDSOYA
  • trypel 21.06.18, 16:01
    Jeep
    Co sobotę koło 8 rano chodzę po świeże pieczywo. Ta sama ulica od 2 lat. Te same domy.
    I w paru domach zawsze szczekają na mnie jakieś burki. Od dwóch lat te same.
    No przecież nie będę się im odszczekiwał, idę spokojnie dalej, burki już takie są.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 21.06.18, 18:41
    No to jak przejechałeś daną trasę 150 razy, to faktycznie - inni też powinni zapie...ć, obliczając "ile urwę".
    Zresztą - widać po poście trypla, że polaczkowatości się z niego nie wypleni.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • jeepwdyzlu 22.06.18, 14:31
    No to jak przejechałeś daną trasę 150 razy, to faktycznie - inni też powinni zapie...ć, obliczając "ile urwę".
    ----
    Co też? Ja nie zapie...m tylko śpię po drodze. Ale rozumiem tych co tak nie robią..

    --
    YCDSOYA
  • tbernard 22.06.18, 19:11
    Jak Ci kiedyś na czołówkę wyskoczy ktoś totalnie padnięty i rodzinę Ci w zaświaty odeśle, to będziesz też go rozumiał? Rzecz jasna chodzi o kogoś, kto lubi jeździć i urywać ile się da do upadłego i ile to już w młodości nie przejechał i do tej pory zawsze się udawało.
  • engine8 22.06.18, 20:14
    E tam niedlugo sie zglosi i powie ze dojechal bez problemow i te wszystkie ostrzezenia to o kant D rozbic.... najwazniejsze ze sie oszczedzi i czas i kase.
    Polacy sa odwazni i twardzi, nawet na urlopy jezdza tam gdzie inni sie boja i w wiekszosci wracja...
  • trypel 23.06.18, 00:01
    Nie myślałeś kiedyś żeby pójść do kogoś z ta obsesja na punkcie kasy?
    Moze da radę cos z tym zrobić

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 23.06.18, 00:16
    > Nie myślałeś kiedyś żeby pójść do kogoś z ta obsesja na punkcie kasy?

    Myslal, ale zeby pojsc to potrzeba kasy.
  • engine8 23.06.18, 04:08
    O wlasnie....
  • engine8 23.06.18, 04:14
    Na moj problem jest lekarstwo - im wiecej kasy tym lepiej , ale z glupote jest gorzej - im wiecej tym gorzej.
    Przyjemnego urlopu i wiecej rozsadku w dordze powrotnej.
  • trypel 23.06.18, 06:39
    Dzięki
    Urlop zawsze jest przyjemny. A drogę powrotna robimy z noclegiem w Wiedniu bo mamy na to czas.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 23.06.18, 09:29
    Jak Wiedeń to Jazzland, legendarny klub muzyczny... Warto...

    --
    YCDSOYA
  • trypel 23.06.18, 09:39
    Tylko jazz? Odpada. Zęby mnie bolą nawet jak w radiu słyszę.
    Żona nie była w Schonbrunn a ja tam akurat obok znam fajny hotel.
    Na razie cieszymy się burdelem na włoskim promie. Mam nadzieje ze kapitan nie będzie chciał wpaść do rodziny po drodze.
    Dzięki Jeep za rady.
    Słodkie nicnierobstwo czas zaczac.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 24.06.18, 11:52
    Jazzland to nazwa myląca, zwykle tam grają bluesa...
    Ciao,. Napawaj się dolce vita 😁

    --
    YCDSOYA
  • szymi_mispanda 21.06.18, 13:14
    buhehehe

    zapytales sie o porade ktoredy jechac I dostales od rodakow opie...ze wszystko zle robisz od wyslania dziecka do szkoly po pakowanie sie

    hehhehe dlatego z polszy gdzie wszyscy sie znaja na wszystkim I wszystko wiedza lepiej o nic nie pytac hehe
  • waga170 21.06.18, 13:22
    Tego ze w polszy> wszyscy sie znaja na wszystkim I wszystko wiedza lepiej>
    sam jestes najlepszym przykladem.
  • trypel 21.06.18, 13:34
    No tak bywa. A w sobotę z promu napisze ile urwałem bądź ile straciłem i na która dojechałem do hotelu w livorno.
    Jadę na Monachium przez Ratyzbone i jak google pokaże korki to zjeżdżam na GaPe jak jeep sugerował.
    Jadę się pakować do domu. Za godzinę pociąg do Wrocławia

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 21.06.18, 15:35
    Załóż se, ku..., grupę na Endomondo "kto więcej urwał na trasie".


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • jeepwdyzlu 21.06.18, 15:40
    Trypel w GaPa polecam LaSpeloncaSpaghettiBistro.
    Naprawdę warto 😀

    --
    YCDSOYA
  • trypel 09.07.18, 08:49
    Wracałem przez Gapę.
    Co prawda z uwagi na BMW Motorrad Day w sobote nie było szansy ani na knajpę ani nawet na postój bezpośrednio w Garmisch ale za to już wiem że zawsze bede tedy jezdził.
    Swietny przerywnik autostradowy, nawet jak 15-20 min dłuzej to widoki, zakrety i podjazdy/zjazdy wynagradzają wszystko.
    w ramach rewanżu - jakbys kiedys był w Arbataxie to w samym porcie jest sklep rybny/knajpa, wygląda jak bar mleczny sprzed 30 lat (lokalna kooperatywa) ale to co oni tam mają i jak potrafią to przyrządzić to zupełnie inna historia :)
    ...maps/oNRJqDBM9Tx

    urlop ogólnie super, ale bmw musze sie pozbyć jak najszybciej, nie jestem w stanie siedziec już dłuzej w takiej pozycji.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 09.07.18, 15:28
    w ramach rewanżu - jakbys kiedys był w Arbataxie to w samym porcie jest sklep rybny/knajpa, wygląda jak bar mleczny sprzed 30 lat (lokalna kooperatywa)
    ----
    Kocham takie klimaty 😀
    Miszelenowskie wypasione eleganty z rezerwacjami na 3 lata na przód - przestały mi się podobać.


    --
    YCDSOYA
  • vogon.jeltz 22.06.18, 15:52
    > z polszy gdzie wszyscy sie znaja na wszystkim I wszystko wiedza lepiej

    Niektórzy z polszy wyjadą, a i tak im to zostaje.
  • trypel 22.06.18, 23:59
    Start o 9.30, Monachium o 15.15, Livorno 23.35
    Godzinna przerwa koło przełęczy na obiad.
    2 przerwy na kawę.
    Zgodnie z zasada ze głupi ma szczescie jechałem główna trasa i jedyne zwolnienie to kawałek od Monachium do Rosenheim. Zamiast 150 jechało sie 60-80.
    Poza tym żadnych korków i wypadków.
    W Alpach piękna pogoda wiec widoki ze hej.
    Ale wracam przez Austrie i Czechy dla odmiany bo znajomi wybrali tamta trasę i tez chwalili.



    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 23.06.18, 00:15
    Start o 9.30, Monachium o 15.15, Livorno 23.35
    ----
    Bawcie się dobrze, udanej pogody i braku korków w drodze powrotnej...
    😁😁😁
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • trypel 23.06.18, 06:41
    Dzięki :)
    Pogoda wspaniała, na razie chkodiniej niż we Wrocławiu 2 dni temu

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • tdf-888 23.06.18, 00:37
    Czyli za szybko dojechaliscie i będziecie spać na przystanku autobusowym? Do promu jeszcze szmat czasu...

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.