Dodaj do ulubionych

[OT] Wątek piwny (reaktywacja).

21.06.18, 22:34
Jako, że już wcześniej wspomniałem o tym wątku, który nam tiges łaskawie skasował, proponuję reaktywację.

Zamysłem jest to, żeby użyszkodnicy mogli przedstawić swoje recenzje niedawno wypitych piw w sposób usystematyzowany (choć nie łudzę się, że to się tutaj ma szansę utrzymać).

Proponuję więc, żeby każdy post na temat piwa rozpoczynać od:
[KON]cernówka, [REG]ionalne, [RZE]mieślnicze lub [IMP]ortowane, po czym nastąpi nazwa opisywanego piwa i browaru

Ostatnio trafiłem fajne piwo nazwane Mad Driver Vermont Style IPA, jest to piwo rzemieślnicze, więc wątek mu poświęcony zatytułowałbym:
[RZE] Mad Driver Vermont IPA - Studio Brewing
dla tyskiego byłoby to:
[KON] Tyskie - Kompania piwowarska.

Oceniamy to co nam się podoba i smakuje, a nie to, o czym słyszeliśmy, że Szwagier tej Zośki co to się z Mirkiem prowadzała, ale teraz Heńka ujeżdża na weselu tej Helki co to z przymusu za tego Sławka wyszła przez nos puścił, bo mu się wcześniejszą wódzią odbiło.

--
Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
Edytor zaawansowany
  • tdf-888 21.06.18, 22:44
    Ksiazece ipa ostatnio piłem i mi smakowało 😛

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • tdf-888 21.06.18, 22:48
    Ale ogólnie piwko to ja tylko raczej na rowerze. A tak to wódka - do jedzenia. Dzisiaj poszło 2 razy 200 😛

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • nazimno 21.06.18, 23:04
    Czyli jutro wzywasz taxi,.
  • tdf-888 21.06.18, 23:06
    Picie skończyłem o 14. Jutro za kółko siadam o 9,30. Izi

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • nazimno 21.06.18, 23:17
    Kazdy organizm ma inna specyfike i tempo przetwarzania tej substancji.
    Krotko: - odradzam.
  • tdf-888 21.06.18, 23:29
    Trzeba jeszcze się dać złapać a ja jadę w tłumie pojazdów i nie odpjerdalam maniany

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • nazimno 21.06.18, 23:51
    To sie fachowo nazywa: hipokryzja Janusza.
    Tego, ktory uwaza, ze nalezy mu sie
    prawo do moralnego nadzoru nad forum.
    To taka mala esencja prawdziwego
    czlonka (!) wspolnoty moralnych autorytetow.

  • duze_a_male_d_duze_m 22.06.18, 08:40
    Mam nadzieję, że żartujesz. Tylko badanie alkomatem w takich sytuacjach

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • szymi_mispanda 22.06.18, 09:33
    jeszcze wodke pije przed 14 - znaczy jakis w depresji albo alkoholik

    pewnie dlatego ze rudy I ma na imie Bastian
  • qqbek 21.06.18, 22:51
    Piwo bezalkoholowe!
    I to takie, które mi smakuje.
    Fajna, niefiltrowana IPA, z typowym dla gatunku cytrusowym posmakiem.
    Piwo dobre, piana trwała, pije się to jak zwykłe piwo, pomimo braku alkoholu...

    Jeżeli chodzi o stosunek jakość:cena to oceniam toto bardzo wysoko (w miejscowym "wodopoju" 5,50 za butelkę liczą).

    No i można (jak ktoś się uprze) za kierownicą toto popijać.
    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • galtomone 22.06.18, 07:59
    Musze sprobowac. Haslo IPA nic mi nie mowi... ale zapewne to jedo z tych ktore mi nie smkuja - jak tam lubie tradycyjne jasne niemiecznie/czeskie.
    Ale za to, ze bezalkoholowe to sprobuje.

    Ostatnio zmienilem "diete" (bo alkohol przeszkadza w absorbcji bialka... wiec szkoda kase wydawac na bialko i pic) i w tyg. zero alkoholu, dopiero w weekend troche "łyskacza" czy jakies białe wino...

    Gdzie go szukać?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • qqbek 22.06.18, 08:23
    W dobrych sklepach.
    Ale skoro nie wiesz co to IPA, to może zacznij od czegoś innego :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • galtomone 22.06.18, 08:26
    Teoretycznie wiem, praktycznie tez. Pije troche raz na 1,5 roku by sprawdzic czy nadal mi nie smakuje :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • qqbek 22.06.18, 11:42
    Nie wiem sam co o tym sądzić.

    Ja też lubię piwo typowe, jasne pełne, ale ile można?
    Nie samym Ciechanem człowiek żyje!
    (z resztą Ciechan też ostatnio zjechał z jakością - chyba przez to, że Jakubiak browar sprzedaje i chce się jak największymi obrotami i produkcją przed potencjalnym nabywcą pochwalić)

    Czasami muszę mieć jakąś odmianę, a za piwami ciemnymi nie przepadam (za słodkie są dla mnie).
    IPA (a zwłaszcza amerykańska) to doskonała alternatywa. Chmielu jest w tym tyle, że doskonale gasi pragnienie i na długo pozostaje posmak. No i do tego amerykańskie chmiele czuć wyraźnie cytrusami. Ciekawa odmiana po naszych typowo gorzkich, polskich gatunkach chmielu.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 21.06.18, 22:53
    mix.com.pl/lokales-hard-lemon-drink/lokales
    To se qqbek spróbuj albo żonę poczestuj. O ile tam u ciebie na wsi da się to kupić. U mnie we warszawie w Auchan jest i w Carrefourze.
    No zajebioza!
    16% soku w składzie. Znajdzcie coś lepszego

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • qqbek 21.06.18, 22:57
    1. Dopiero żeś się skarżył na off-topy, a sam ostro walisz takowymi w wątku o piwie.
    2. Jasne, dam ciężarnej alkohol do picia... no zajebioza!
    3. Aa - jeszcze ten syf miałbym sam pić? Nie dziękuję.

    Pijam piwo, whisky i wódkę. Koniec katalogu tego, co pijam. Żadnych "wynalazków". Koniak do kawy mogę dolać drogą wyjątku jeszcze.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 21.06.18, 23:39
    Oooo... qqbeki polasily się na 500 i się rozmnażają 😁
    no gratuluję i życzę szczęśliwego rozwiązania ☺

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • qqbek 21.06.18, 23:49
    Gdybyś miał dzieci, to byś wiedział, że te pięć stów to jałmużna, a nie jakakolwiek pomoc.
    Ponad 500 to płacę za samo przedszkole pierworodnej, za którą "pińcet+" nie biorę.
    Bardziej niż "500+" większości Polaków pomogłaby wyższa kwota wolna od podatku, liczona też od dzieci w gospodarstwie domowym. Powiedzmy 15 tysięcy na mnie, 15 na żonę i 15 na młodą... to by było coś.
    No chyba, że jesteś z rewirów patologii społecznej i potrzebujesz gotówki to robienia "przelewów" w najbliższym monopolowym, wtedy to 500+ jest jak znalazł.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 21.06.18, 23:56
    Ja nie chce mieć dzieci bo nie chce się o nikogo martwić (choroby wypadki złe wychowanie). Jestem nieco psychopatyczna osobowością wiec tak będzie lepiej dla społeczeństwa 😁
    Ale ru...ko mam regularnie tak ze luz jest po co zyc

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • qqbek 22.06.18, 00:12
    To się zdaje syndromem Piotrusia Pana w psychologii nazywa.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 23.06.18, 01:58
    Ponad 500 to płacę za samo przedszkole pierworodnej, za którą "pińcet+" nie biorę.
    ---
    Haha...
    Będziecie te groszaki z rozrzewnieniem wspominać.. Pomijam iphony, obozy językowe czy skutery... A studia? Mieszkania? Auta? Bezzwrotne "pożyczki"?

    --
    YCDSOYA
  • bigzaganiacz 23.06.18, 12:24
    To wszystko zalezy bo osobiscie
    czekam na te ipady i obozy jezykowe z utesknieniem , przedszkole bylo 1150e na miesiac teraz takie przedszkole po szkole juz tylko 850e i tak jeszcze z 4 -5 lat, z 50k euro juz poszlo
  • qqbek 23.06.18, 12:46
    jeepwdyzlu napisał:

    > Haha...
    > Będziecie te groszaki z rozrzewnieniem wspominać.. Pomijam iphony, obozy języko
    > we czy skutery... A studia? Mieszkania? Auta? Bezzwrotne "pożyczki"?

    Trzeba będzie drugie mieszkanie kupić to fakt (jedno "ponad stan" już mam), ale to jeszcze odległa perspektywa.
    A co do "groszy" najtańsze są pierwsze lata podstawówki :)
    Zgłosiłem młodą właśnie do obiadów w szkole. Dwudaniowy obiad z deserem... 3 złote.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 24.06.18, 12:58
    Podziekuj pisowi za tani obiad dla córki i 500+

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • samspade 24.06.18, 14:51
    tdf-888 napisał:

    > Podziekuj pisowi za tani obiad dla córki i 500+

    Wpis który popełniłeś niżej tłumaczy brednie wypisywane przez ciebie.
  • jeepwdyzlu 24.06.18, 16:16
    Mój kumpel, który notabene ssm sobie warzy piwo, twierdzi, że światowa czołówka to Belgowie, Australijczycy, Niemcy i ooodziwo!! Włosi...
    A Czesi gorzej niż w Polsce - też słyszałem takie komentarze...

    --
    YCDSOYA
  • engine8 25.06.18, 02:17
    Polskie piwo podobnie jak polski chleb- byly dobre 20 lat temu. W ubieglym roku probowalem wileu i nie znalazlem zadnego piwa ktore nazwalbym dobrym... Moze dlatego ze ostatnio u siebie nie pijam nic poza mocnymi i dobrymi lokalnym IPA a czasami Ale..
  • jeepwdyzlu 23.06.18, 01:54
    Pijam piwo, whisky i wódkę. Koniec katalogu tego, co pijam.
    ---
    Qubek a wino?

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 23.06.18, 13:00
    jeepwdyzlu napisał:

    > Qubek a wino?

    Czasami, ale to właściwie tylko na imprezach rodzinnych u mojej babci (ze dwa razy do roku - urodziny babci i jedne ze świąt). Wyłącznie czerwone wytrawne. Prawie wyłącznie z regionu Bordeaux (chyba, że moja siostra cioteczna coś specjalnego akurat od siebie z Portugalii przywiezie).

    Jak się trafi jakaś oficjalna kolacja czy obiad w lokalu, to też raczej wino (niż coś innego), ale jak gospodarz imprezy przewiduje też "czystą ojczystą" to wolę wódkę. Nawet niewielkie ilości wina potrafią u mnie wywołać kaca (o dziwo piwo nie), a wódki na studiach potrafiłem litr wypić w jeden wieczór i nic (dziś nawet na weselach raczej więcej niż "0,7 zgłoś się" nie wypiję - nie lubię następnego dnia zdychać - 0,7 od popołudnia po 2-3 w nocy pozwala się bawić bez jakichkolwiek konsekwencji kolejnego dnia - i tak, muszę czasami pominąć kolejkę czy dwie, ale ci którzy się "ścigają" przy takich imprezach potrafią spać przed oczepinami, ja nie pamiętam wesela po którym wróciłbym mocno pijany - lekki rausz, konsekwentnie podtrzymywany przez 8-10 godzin - tak, ale nie ubzdryngolenie się).



    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 24.06.18, 11:50
    , a wódki na studiach potrafiłem litr wypić w jeden wieczór i nic
    ----
    Litr na łeb to był standard...
    No ale to se ne vrati....
    Jednego teraz się trzymam: jak wódka to tylko i wyłącznie. Jak łyskacz to nie wódka, jak wino to nie whisky.... No i zwykle następnego dnia trzeba wsiadać w auto...

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 24.06.18, 12:15
    jeepwdyzlu napisał:

    > Litr na łeb to był standard...
    Chyba tylko na polibudzie, u mnie na humanistycznym i wśród geografów (tak jak swoje studia pamiętam). Reszta miała gorsze łby. Nawet "gumofilce" z rolniczej.

    > No ale to se ne vrati....
    Spotkałem ostatnio swojego dobrego kumpla-opoja ze studiów, takiego z którym zawsze żeśmy nad ranem imprezę zamykali przy pół litra przy stole w kuchni, jak już wszyscy padli. Cukrzyk, z 50 kilo nadwagi, absolutny zakaz picia. Jak tak pomyślę, to wychodzi mi, że ja się całkiem nieźle jeszcze trzymam.

    > Jednego teraz się trzymam: jak wódka to tylko i wyłącznie. Jak łyskacz to nie w
    > ódka, jak wino to nie whisky....
    A to jest naczelna zasada każdego picia - żadnego mieszania.

    > No i zwykle następnego dnia trzeba wsiadać w
    > auto...
    Ja mam jeszcze nieocenioną ślubną :)
    A do pracy MPK jeżdżę, bo mi się miejsca do parkowania nie chce szukać.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 24.06.18, 13:05
    No to jak ja...
    Od 13 lat palacz zioła prawie codziennie 10 lat minimum 80 g 100% alkoholu dziennie (czy to 200 wódki czy wino albo 4 piwa a czasem 2 x tyle)
    Jeden dwa posiłki dziennie pod korek do syta ptzynpiciu wódki a przy paleniu żarcie na maksa ze słodyczami (prawie codziennie) a waga i wzrost Lewandowskiego.
    Dziś tez juz 200 poszło i ziolka palę 😛
    A oburzony o 4 rano i juz imprezuje

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • allegropajew 24.06.18, 12:00
    Nie po to jest perfuma byś ją pił, pił, pił

    Tak zaczynała się przedwojenna dość popularna piosenka. Dotyczyła łyski.

    Gościula
  • galtomone 22.06.18, 07:56
    A to Tyskie to piwo??? A to mnie zaskoczyłeś...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • tbernard 22.06.18, 13:52
    Kiedyś często w telewizji podawali, że to najlepsze piwo z Polski, które wygrywa na zagranicznych konkursach.
  • galtomone 22.06.18, 13:59
    Reklama jak papier...dowolną bzdurę mozna napisać...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • galtomone 22.06.18, 08:00
    Jakos nie widze żebys zgłaszał...


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • toreon 22.06.18, 08:18
    Ja przywiozłem ostatnio z czeskiego Cieszyna "Kozel" i ciemny "Bernard" - bomba.
    Samochody z Czech - nie, piwo - jak najbardziej.
    A ta w ogóle to z nadmiarem browaru trzeba uważać bo nim się obejrzysz, brzuch jak daszek.
    Ja rozumiem, że kto nie ma brzucha, ten słabo r****a ale są też istotne mankamenty tego stanu.
  • galtomone 22.06.18, 08:30
    Kozel niestety u nas to juz nie Kozel.
    Marka podlega pod Kampanie Piwowarska.
    Na poczatku (zeszle wakacje +/-) Kozel byl sprowadzany z Czech, na probe.

    Teraz robia go u nas i nie jest tojuz to samo niestety. + Jak sie okazalo, ze ludzie kupuja wiecej Kozel'a niz Tychow, to nawet w kanjpakach w okolicy gdzie byl lany, zostal tylko ciemny + tyskie a jasny jest z butelki :-(

    Ja czekam na doroczna, wakacyjna wizyte tu: pilsweizer.com/ i zakup młodego, niepasteryzowanego i nieflitrwanego piwa. Nic, abslutnie nic nie moze sie rownac z takim piwem (w sensie innego piwa) lane, butlekowe, dowolne...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • qqbek 22.06.18, 09:55
    Zgadzam się z tobą.
    Regułą jest u naszych "Januszy byznesu" z "wielkiej trójki", że niczym król Midas, czego się nie dotkną to zamienią, niestety nie tyle w złoto, co w gó_wno.
    Kozel z Polski, to nic w porównaniu z czeskim pierwowzorem.

    Weź też przykład Żateckiego - wpierw, zaraz po wykupieniu przez Carlsberga licencji, produkowane w Polsce piwo smakowało nawet znośnie, było jednym z niewielu "koncerniaków", który przechodził mi przez gardło. No, ale Janusz nie byłby Janusz, gdyby się tego nie dotknął i w nawóz nie zmienił. Wywalili multum kasy na debilną reklamę (wprowadzającą w błąd, bo przecież piwo jest warzone w Polsce), to zabrakło kasy na przyzwoitość przy tankofermentatorze... i z całkiem niegłupiego piwa zrobiły się w kilka tygodni siki św. Weroniki :(

    To samo z moją miejscową Perłą... przecież to było jeszcze 3-4 lata temu całkiem przyzwoite piwo. Ale poszli w ilość i po piwie. Ostatnio wypuścili lekkie piwo pt. "Perła Rześkie" o zawartości trochę ponad 3% alkoholu, które u mnie, po kilku łykach, wylądowało w zlewie.

    I nie jest tak, że "nie umiejom", mają też mały browar w Zwierzyńcu nad Wieprzem i tam warzą doskonałe piwa (i co z tego, jak tylko "Zwierzyniec" można dostać poza browarem, a i tak wypuścili sikacza o nazwie "Zwierzynieckie", żeby zepsuć mu markę - tej strategii zupełnie już nie rozumiem, zwłaszcza, że to g. zwane "Zwierzynieckie" warzą w Lublinie).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • duze_a_male_d_duze_m 22.06.18, 10:19
    Piwo na wielką skalę warzy się inaczej niż na małą. Inne musi być przede wszystkim tempo

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • duze_a_male_d_duze_m 22.06.18, 10:26
    Ps Jest takie cuś jak HGB powszechnie stosowane, to się dzieje inaczej..

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • galtomone 22.06.18, 12:34
    Zatecky co tam, pilem pare miesiecy temu. Ochyda i wstyd, ze to cos reklamuje sie jak czeskie piwo.

    ALE!!!!

    W duzych puszkach mozna kupic Zatecky Gus (jesli nie myle nazwy), takich chyba 1l. I to jest - co cikawe - rosyjskie piwo i musze przyzac, ze calkim mi smakowalo. Kupowalbym czesciej, ale rozmiar puszki mnie odstrasza.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • agios_pneumatos 23.06.18, 16:36
    qqbek napisał:


    > To samo z moją miejscową Perłą... przecież to było jeszcze 3-4 lata temu całkie
    > m przyzwoite piwo. Ale poszli w ilość i po piwie. Ostatnio wypuścili lekkie piw
    > o pt. "Perła Rześkie" o zawartości trochę ponad 3% alkoholu, które u mnie, po k
    > ilku łykach, wylądowało w zlewie.

    Występuje pewna prawidłowość. Pojawia się reklama piwa, schodzi ono na psy. Namysłów, perła, itp. Życzę Kormoranowi braku reklam w TV.
  • tdf-888 24.06.18, 13:07
    Kormoran ścierwo

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • agios_pneumatos 24.06.18, 20:54
    gdyż?
  • waga170 24.06.18, 21:07
    Kolego Kaprisis, sprobuj uzywac opcji edytor zaawansowany i zacytowac na co odpowiadasz, bo przy watkach z setka wpisow patrze na najnowszy wpis, i widzac te "gdyz" nie mam pojecia komu i na co odpowiadasz. Ulatwiajmy zycie jeden drugiemu, jak na drodze.
  • agios_pneumatos 24.06.18, 21:53
    Robię to o ile kończy się drzewko i wyraźnie nie widać kto komu. Tu w tym wypadku drzewko trwa. Na kąputrze. W telefonie może być inaczej.

    Jakkolwiek 'gdyż' dotyczyło odpowiedzi na zarzut naszego pisiorka, że 'Kormoran ścierwo'. Nie mogę doczekać się rozwinięcia tej błyskotliwej wypowiedzi.
  • waga170 24.06.18, 22:45
    Zapytam niesmiale, jestes jednym z nich, albo potomkiem tych Grekow z lat 60-tych, co o nich nasza szopka noworoczna spiewala wtedy Patakosa cala klika pojdzie prosto do smietnika?
  • agios_pneumatos 25.06.18, 19:02
    W latach 1960. nie istniałem. Stąd nie znam tej szopki. Zaś rodzinki część osiedliła się w Polsce wcześniej. Uwaga, nie, nie byli komunistami po wojnie domowej.
  • waga170 28.06.18, 00:47
    > Uwaga, nie, nie byli komunistami po wojnie domowej.
    Jestem na tyle seniorem tutaj i taaaamte czasy pamietam, bo u nas jeden idiota nauczyciel w szkole opie...l malego Greka za to ze ma jakies pojebane niepolskie nazwisko. Nasz narod wystartowal i zakonczyl w historii tak nisko, ze nawet komunistami nie dalismy rady zostac, bo sam Stalin ta nasza partie rozpedziil.
    Babcia moja uwazala ze sa tylko dwa rodzaje ludzi, dobrzy i zli:)
  • jeepwdyzlu 28.06.18, 02:48
    Waga eskimosi swoich seniorów wysyłają na kry...

    --
    YCDSOYA
  • bigzaganiacz 22.06.18, 10:01
    A ta w ogóle to z nadmiarem browaru trzeba uważać bo nim się obejrzysz, brzuch jak dasze

    i cycki
  • waga170 22.06.18, 10:14
    Brzuch, cycki i polamane zeby, przez kapsle.
  • loyezoo 22.06.18, 20:17
    Od picia piwa brzuch nie rośnie,poważnie.Tyle,że pijąc piwo,wzmagasz apetyt i wrzucasz w siebie tłuszcze i zapijasz piwkiem (węglowodany) I to powoduje tycie.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • galtomone 22.06.18, 21:13
    Rosnie, rosnie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • loyezoo 23.06.18, 00:43
    No....nie.Piję naprawdę dużo piwa.I owszem,jak połączone jest to z grillami itp.to bandzior rośnie.Jak powstrzymuję się (mimo pobudzonego apetytu) to trzymam wagę od lat.
    Mój sympatyczny kolega,który nie jada w ogóle pieczywa,ziemniaków,makaronów etc. pije dzień w dzień minimum 6 piw.Przy 1.85 wzrostu waży 80kg.

    P/S tyje się od łączenia węglowodanów z tłuszczami.Spróbuj jeść wyroby białkowe i pic piwo (weglowodany) i zobaczymy czy "coś" ci urośnie:)) To tylko chemia.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • galtomone 23.06.18, 09:30
    Ja sie od 4 miesiecy srtaram robic mase... bez rezultatu. Czyste bialko + odzywki weglowodanowo/bialkowe + normalna dieta.

    A jak pije piwo to mi wydyma brzuch... wiec pije go teraz bardzo malo, weekendowo a zamiast piwa biale wino.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • allegropajew 24.06.18, 12:07
    Z Czech to albo Gambrinus dziesiątka (srebrny, złoty to dwunastka) lub jedenastka Krusevickie. Oczywiście zimne jak sukinsyn!

    Kozel, mimo iż Hasek ustami Szwejka uważał za najlepsze czeskie piwo jest mocno przereklamowany. Podobnie Smichov (tego popijał saper Vodicka).

    Gościula
  • tdf-888 24.06.18, 13:08
    Uja się znacie
    Czesi mają mniej dobrego piwa niż my. Bylem w Czechach w tym roku i wolałem pić wódkę. Że 4 piwa maks wypiłem w tym dwa u szwejka

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • tdf-888 24.06.18, 13:09
    U fleku

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • szymi_mispanda 22.06.18, 10:27
    Sluchajcie,

    Ja najpierw na piatek zawsze kupowalem sobie ze 3 czy 4 zgrzewki roznych korpo piw typu heinekeny, grolsche, guinessy I inne takie.

    No ale konczylo sie w kazdy piatek, ze siedzialem od 20 sobie w kanapie patrzac sie w niebo … I nagle budzilem sie I jest 5:30 rano w sobote sam dalej siedze na kanapie a wokol mnie puszki porozwalane albo butelki.

    Czyli piwo dziala tak ze siedze siedze I zasypiam w koncu.

    Ostatnio ide w piatek do sklepu wieczorem I patrze jest polska wyborowa w dwoch opcjach 0.7 albo 1.

    No to sobie mysle po cholere taki ciezar wozic zakupie sobie 0.7 wyborowej (zagranicznych wodek to sie nie da pic takie scierwo, a Smirnoff jest w UE podrabiany jest na nim Made in Italy I samkuje ch...owo).

    No I kupilem,

    sluchajcie kurde pilem sobie ta Wyborowa od 20 do 21.30 moze 22

    wypilem sam prawie cala zostalo tylko na dnie

    ale nic kompletnie, nawet sie w glowie nie krecilo

    w zwiazki z tym zapytuje - czy to jest oszukana wodka I nalezy reklamowac czy to standard w UE ze wodka ma oszukane procenty he?
  • nazimno 22.06.18, 10:41
    To byla pewnie wodka bezalkoholowa, Szymi.
  • tdf-888 22.06.18, 11:30
    Mnie też piwo mocniej klepie niźli wódka. Porównując 200 g wódki z 4 piwami.
    Ukulem teorie ze to bąbelki robią robotę.

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • szymi_mispanda 22.06.18, 11:41
    ale przeciez w piwie ani wodce nie ma babelkow
  • tdf-888 22.06.18, 12:22
    Aha

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • szymi_mispanda 22.06.18, 12:54
    przez babelki to ja rozumiem jakies szampany ale nigdy nie pije bo nie moge przelknac niczego cierpkiego
  • nazimno 22.06.18, 13:05
    Sa tez polwymiotne, slodkie... musujace, szampanopodobne.
  • nazimno 22.06.18, 13:31
    Ta "mysl techniczna" ( szt.2) powinna ci sie spodobac:

    www.se.pl/auto/nowosci/polska-mysl-techniczna-elektryczny-samochod-znad-wisly-juz-po-premierze-aa-iU6q-9ZdE-YX74.html
  • jeepwdyzlu 23.06.18, 02:09
    Bardzo fajny wątek...
    Czytam Wasze wypowiedzi i oceny piw z podziwem. Mnie smakuje millerek z cytrynką - w upały, quinness w pubie i jasny paulaner do goloneczki po bawarsku.. No i w Belgii różne lokalne dziwactwa co nawet nie znam nazw...

    --
    YCDSOYA
  • tbernard 24.06.18, 17:01
    Najlepsze piwo jakie piłem, to samodzielnej roboty znajomego. Wiele lat temu wpadł na takie hobby, zaczął dużo na ten tematy czytać i eksperymentować i robi na użytek własny i od czasu do czasu znajomym da posmakować kilka rodzajów, jakie udało mu się wytworzyć. Od strony finansowej gdyby chciał na swoje wyjść, to by butelka musiała kosztować gdzieś w okolicach 20 zł, no ale jak wspomniałem, to czyste hobby. Ale żadne kupne mi tak nie smakowały.
  • jeepwdyzlu 24.06.18, 18:21
    No proszę... A mnie wypociny amatorów nie smakują.. Może z minibrowarów w knajpach ewentualnie.

    --
    YCDSOYA
  • tbernard 25.06.18, 11:45
    Nie mogę wypowiedzieć się na temat wszystkich amatorów świata i tylko mówiłem o tym konkretnym znajomym. Być może ze zbioru wszystkich amatorów hobbystów on jest najlepszy i mi by nie smakowały również te wypociny, które miałeś okazje spróbować.
  • qqbek 24.06.18, 20:09
    Kupiłem na dzisiejszy mecz, bo mi nazwa pasowała.
    Piwo gatunku American IPA, dość ciekawe smakowo.
    Piana - obfita, ale bardzo nietrwała.
    Smak - tu jest dość ciekawie - co prawda czuć amerykański chmiel, ale czuć też chmiel tradycyjny (jak w zwykłym Indian Pale Ale). 14 procent ekstraktu, a prawie nie czuć słodu - więc chmielu jest dokładnie tyle, ile być powinno.

    Werdykt - piwo ciekawe, smaczne i poprawnie skomponowane.

    No i nazwa jak znalazł na wyczyny naszych kopaczy.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 24.06.18, 20:23
    Barwa - slomkowa
    Won - swoista
    > Piana - obfita, ale bardzo nietrwała.

    Pisalo kiedys na analizie mojego moczu:)

    > Smak - tu jest dość ciekawie - co prawda czuć amerykański chmiel, ale czuć też
    > chmiel tradycyjny (jak w zwykłym Indian Pale Ale). 14 procent ekstraktu, a praw
    > ie nie czuć słodu - więc chmielu jest dokładnie tyle, ile być powinno.

    Nie obraz sie, ale ja w zyciu wypilem piwa wiecej niz Wy wszyscy razem wzieci, ale takie pierdoly to mi nigdy do lba nie przyszly. Jeszcze zapomniales dodac ze te piwo bylo troche "bolshevikian".
  • qqbek 24.06.18, 20:39
    Współczuję, pienienie się moczu może świadczyć o chorobie nerek, albo przynajmniej o białkomoczu o innej etiologii :(

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 24.06.18, 20:48
    Czekam na Szanownego Pana opinie o posmakach wody butelkowanej :)

    A na temat watku, sa tylko dwa rodzaje piwa: DOBRE I BARDZO DOBRE.
  • qqbek 24.06.18, 21:28
    Wodę butelkowaną piję tylko jednej marki (o wysokiej mineralizacji - ponad 2g soli na litr) i to niewiele.
    Poza tym piję wyłącznie kranówę, więc na wodach butelkowanych się nie znam, bo uważam kupowanie wody w plastykowych butelkach za szczyt chamstwa, jakie można wyrządzić kolejnym pokoleniom, które te butelki kiedyś będą musiały w końcu zutylizować.
    Jak wrócą butelki szklane z kaucją, to rozważę powrót do wody butelkowanej.
    Na razie muszę odpierać durne zarzuty rodziców innych dzieci, jak się przyznaje, że córka (6 l.) też pija kranówę (choć jej na wyjazdy, drogą wyjątku, zdarza się nam kupić wodę w butelkach).

    To samo zdanie mam na temat piwa - piję tylko i wyłącznie ze szkła i/lub keg-ów. Żadnych puszek, ani tym bardziej plastykowych butelek (choć niektóre ukraińskie piwa są całkiem niezłe, pomimo tego, że leją je w plastykowe butelki).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 24.06.18, 21:48
    Z opowiesci piwnych, dawno temu w miejscowosci Giby na koncu swiata w jakiejs smazalni ryb jak doszlo do wyboru piwa to Pan zaproponowal z "nalewaka" a ja myslalem ze to jakis ichniejszy
    lokalny browar Nalewak. Tak ze ekspert to ze mnie zaden, aczkolwiek powtorze, piwa wypilem wiecej niz Wy wszyscy razem wzieci.
  • loyezoo 24.06.18, 22:57
    "..... piwa wypilem wiecej niz Wy wszyscy razem wzieci.

    Się byś mocno zdziwił ale to akurat żadna chwała.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • waga170 24.06.18, 23:10
    > Się byś mocno zdziwił ale to akurat żadna chwała.

    A skad pomysl ze to jakas chwala? To stwierdzenie faktu, jak chociazby na forum Zdrowie stwierdzenie ze rakow mialem wiecej niz wy wszyscy.

    A co do "Sie bys mocno zdziwil" to... powiedzmy ze sie kiedys zdziwilem, ale jeszcze nigdy mocno. Czekam. Zdziw mnie, mocno.
  • jeepwdyzlu 24.06.18, 23:34
    aczkolwiek powtorze, piwa wypilem wiecej niz Wy wszyscy razem wzieci.
    ----
    Coś z tego wynika? Od kiedy ilość przechodzi w jakość? Ktoś kto przewala 100 ton dziennie pomidorów zrobi dobry sos boloński? Albo się waga znasz na piwie albo nie. Widzę że nie...

    --
    YCDSOYA
  • waga170 24.06.18, 23:57
    > Widzę że nie...
    Patrze i nic nie widze. Patrze, a ja nie mam oka.

    > Coś z tego wynika? Od kiedy ilość przechodzi w jakość?

    A czy ja mowiac o ilosci wspomnialem cos o jakosci?

    Po prostu, jestem starszy niz Wy wszyscy razem wzieci:)
    Przez dziesieciolecia pilem z "napojow" tylko piwo, i to nie w malych ilosciach, oczywiscie nie wypilem go wiecej niz Wy wszyscy razem wzieci, ale z cala pwnoscia nie ma tu nikogo kto wypil go wiecej w zyciu niz ja.
    Ale posmaku cytrusowego chmielu przypominajacego amerykanski to jeszcze moze kiedys sie doszukam, ale watpie.
    Co do "jakosci" czy smaku, to raz po wyladowaniu (awaryjnym) na spadochronie lokalni kampingowcy podbiegli do mnie, czy jestem OK, czy chcialbym sie moze napic czegos?
    Po czym napilem sie cieplego Budweisera z puszki. Tego SMAKU nie powtorze juz chyba nigdy w zycu.
  • loyezoo 25.06.18, 11:07
    Oczywiście po tylu latach, nie jestem w stanie podać liczby ale oscyluje między 18 a 22 tys. litrów piwa.Tyle właśnie wypiłem.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • waga170 24.06.18, 22:04
    > Jak wrócą butelki szklane z kaucją,

    Modl sie zeby to nie wrocilo. Chyba ze chcesz jak za PRLu kupujac piwo ogladac kazda butelke pod swiatlo. Zeby zobaczyc czy tam nie ma myszy ktora do pustej butelki u kogos w piwnicy weszla z ciekawosci, nie mogla potem wyjsc i zdechla i wyschla. Ale w procesie mycia butelek napeczniala i nie wyleciala przez szyjke tylko tam zostala, az jej napecznialy trup zostal zalany swiezym piwem.
  • qqbek 24.06.18, 23:14
    Pisałem o butelkowanej wodzie, ty piszesz o "zalaniu napęczniałego trupa świeżym piwem". Przy obecnych detektorach fotoelektrycznych na liniach produkcyjnych, czy to piwa, czy wody mineralnej scenariusz z "wkładką" jest wysoce nieprawdopodobny.

    Dlaczego piwo może być w butelkach z kaucją, a woda mineralna nie?
    Tego nie rozumiem. W całym cywilizowanym świecie mogę sobie kupić mineralną z kaucją (no może poza UK, ale to nie jest do końca kraj spełniający wymogi "cywilizowanego") i gwarancją odbioru butelki po jej wykorzystaniu.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 24.06.18, 23:28
    > ale to nie jest do końca kraj spełniający wymogi "cywilizowanego"...
    Dlaczego poprzestac na ponownym wykorzystaniu butelki? Wezmy na przyklad taki recycling prezerwatyw...
    Temat piwa jak widze jest wsrod Rodakow bardzo "sensitive" i dla wlasnej higieny psychicznej juz nie bede dalej w tym watku uczestniczyl. Ale przyznaj ze watek moglem Ci spirdolic duzo wczesniej:)
  • engine8 25.06.18, 02:23
    No absolutnei protestuje... Nasze rodzime Bud, Coors, Millers Light i temu podobne Corony czy Hainekeny to sie nie powinno piwem nazywac - Serio - wole wode z kranu.
  • waga170 25.06.18, 04:10
    >Serio - wole wode z
    > kranu.
    Pijesz wode ktora wylata z Twojego konca "rurki". Sprawdz co do rurki wlata na drugim koncu. Dla ulatwienia, rzuc w Google
    treated wastewater from upstream water users
    albo Orange county tap water, czy inny ch..., ale pozniej bedziesz pil tylko piwo....
  • engine8 25.06.18, 06:02
    Primo:
    To co wylatuje z mojej rurki i ja pije leci przez dosc dobry filter zanim trafi do pojego kubka. Pomijam fakt ze Firma dostarczjaca wode co rok wysyla raport - ktorego ja nie czytam ale ci co czytaja w panike nie wpadaja a oni panikuja i protestuja na kazda wieze telefonii komurkowej, na kazdy "smart meter " i inne duprele..
    Secundo: Ja pije wiecej piwa niz czego innego - ale do brego piwa a napsalem jedynie jakich napojow za piwo nie uwazam...
  • waga170 25.06.18, 06:43
    > Primo:
    > To co wylatuje z mojej rurki i ja pije leci przez dosc dobry filter zanim trafi
    > do pojego kubka.
    Ale ja nie mowielm o tym co pijesz ze swojej rurki, tylko o tym co do tej rurki tam na drugim koncu wlatuje. Smacznego dobrze przefiltrowanych sicekow z kubka!
  • tbernard 25.06.18, 11:42
    Prawdziwy paranoik, to powinien wodór spalać i to co powstanie po skropleniu pić. O ile rzecz jasna w obrzydzenie nie wpadnie, gdy pomyśli sobie o co mogły się otrzeć te cenne atomy.
  • qqbek 25.06.18, 11:59
    Najlepsi są jednak paranoicy, którzy myślą, że to, że ktoś nalał kranówę do plastykowej butelki (która postoi sobie potem na placach magazynowych w upale czasami) magicznie zmienia walory zdrowotne tej kranówki.

    Co do wody w kranie - w Lublinie średnia mineralizacja to 450mg/l

    Popularne wody:
    Kropla Beskidu (Coca-Cola) - 383mg/l
    Żywiec Zdrój - 230mg/l
    Górska Natura (Pepsi) - 130mg/l

    No i ja płacę jakieś 9 złotych za metr sześcienny... a nie kilkanaście za 9-litrową zgrzewkę.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 25.06.18, 18:13
    POroblem z woda w butelkach plastikowych jest jeszcze taki ze w tej wodzie nie tylko plywaj szczatki tego plastiku ale plastic "wypuszcza" z siebie niepotrzebne skladniki do wody zwlaszcza na sloncu...
  • bigzaganiacz 27.06.18, 12:36
    a placach magazynowych w upale czasami) magicznie zmienia walory zdrowotne tej kranówki.

    to jest zdanie prawdziwe jesli kupujesz butelkowana kranowke jak z tych twoich przykladow
    no ale nie wmawiaj mi ze w kranie ci leci pelegrino bo nie uwierze
  • qqbek 27.06.18, 13:22
    bigzaganiacz napisał(a):

    > to jest zdanie prawdziwe jesli kupujesz butelkowana kranowke jak z tych twoich
    > przykladow

    Ja kupuję butelkowaną wodę, ale tylko mineralną (mineralizacja powyżej 2g/litr) i naprawdę niewiele.

    > no ale nie wmawiaj mi ze w kranie ci leci pelegrino bo nie uwierze

    To zacznij wierzyć.
    Dwa duże miasta w Polsce mają wodę o jakości wymaganej przez PN do uznania wody za "mineralną" (a nie "źródlaną"), w jednym z nich mieszkam, drugie to Toruń.
    Jest tylko jedna wada - nigdzie indziej w Polsce kamień kotłowniczy w czajnikach nie rośnie tak szybko jak u nas :D


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 28.06.18, 02:42
    Juz ja wiem jak to sie robi..... to nie woda to zdolnosci marketingowe :)
  • engine8 25.06.18, 18:10
    I musze przyznac ze to niezle smakuje.... Bo w sumie co jest w sciekach? to co ktos juz kiedys wypil i to nie raz...Ja to jeszcze puszcze przez fliter i swoje nerki i znw poleci do sciekow... ktore w jakim stopniu wroca do mnie..
  • tdf-888 25.06.18, 20:48
    A wypiles kiedyś jednego dnia 28 piw?
    Nie? A ja wypiłem wiec z czym do ludzi?

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • jeepwdyzlu 26.06.18, 00:11
    Ku...td jak zeżresz na raz 35 pączków to jesteś koneserem wypieków? Z Ciebie nie specjalista od piw tylko alkoholik...

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 26.06.18, 22:22
    IPA warzona z płatkami owsianymi (poza mieszaniną słodu jęczmiennego i pszenicznego), więc podszedłem do tego piwa z rezerwą.
    Niesłusznie.
    Słód czuć gdzieś delikatnie w tle. Dziwnych dodatków wcale (ale musiałem z 5 minut telepać butelką, żeby osady ruszyć).
    Za to chmiel... nutka chmielowa to cios pięścią w nos... nie gołą, a w rękawicy bokserskiej.
    Niby smak bardzo wyraźny, ale jakoś tak delikatny, zanikający po krótkim czasie i bardzo przyjemny.

    Opis gatunku piwa to "Juicy IPA"... to nieprawda... to jest fajna, pełnokrwista AIPA bez dominacji jęczmiennego słodu w tle.

    Wadę stwierdziłem jedną - 11 zeta za butelkę 0,5 w moim (dość tanim) wodopoju to już sporo. Większość kraftów można tam od 6 do 9 złotych dostać, więc browar ceni się solidnie (nie, żeby nie było podstaw do tego, ale wyobrażam sobie, że w knajpie z obsługą musi toto ze 25 już kosztować, a to już sporo za piwo).



    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 26.06.18, 23:46
    25 zł za 0.5 litra piwa? W Polsce, nie w restauracji na wieży Eiffel, a?


    --
    YCDSOYA
  • qqbek 27.06.18, 13:46
    Może przesadziłem, ale narzut w knajpach jest około 100%, więc nawet jak uznamy, że mój "wodopój" ma 2 złote marży, to w knajpie z tych 11 robi się 18 - zgodnie z: (11-2)*2

    Jak komuś nie pasuje dobre piwo, to może zawsze kupić "Kustosza" w Biedrze po 1,49 puszka.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 27.06.18, 13:55
    Na rzemieślniczych sklepy mają większą marze bo teraz wśród hipsterow jest na nie moda wiec można próbować.
    Kiedyś w pizzerii (podchodzi pod lokal z obsługą) wziąłem atak chmielu to był ze 2 zł drożej niż w sklepie. Ale ogólnie w restauracjach to ciężko o piwa rzemieślnicze.

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • qqbek 27.06.18, 14:06
    A to swoją drogą.
    Ale Pinta to (z całym szacunkiem dla marki) już pogranicze rzemiosła i większego browaru.
    A Atak Chmielu też lubię - prawdziwie udane AIPA.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • agios_pneumatos 27.06.18, 19:37
    Czy mi się wydaje czy niedawno pisałeś o klientach pinty i/lub pijacych (a) IPA per pedały w rurkach?
  • qqbek 27.06.18, 19:51
    Pipy w rurkach co najwyżej 😁
    Cóż, tylko krowa 🐮 nie zmienia poglądów 😇

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • agios_pneumatos 27.06.18, 20:40
    Mu.

    Ja ciągle czekam na odpowiedź pisiora 888 dlaczego 'kormoran scierwo'. To jest dla mnie nurtujące.
    Opinia konesera ze wszech miar pożądana.
  • hukers 27.06.18, 21:29
    Może nie lubi Marynki.
  • agios_pneumatos 27.06.18, 22:03
    Przyznać muszę, że Kormoran ma swój charakterystyczny posmak, uwaga, w każdym piwie. Bez względu czy Witbier, IPA, jasny, owsiany... znaczy ciemny, 1/100... wszystkie mają podobny finisz. No chyba tylko warmińskie rewolucje są zdziebko inne bo bardziej drożdżowe.
  • qqbek 27.06.18, 22:15
    Ani drożdżowych piw, ani wyrobów Kormorana coś nie lubię.
    Jak mam ochotę na jasne pełne, to jak nie ma Ciechana to wolę jakiegoś sezonowego koncerniaka już, niż Świeże z Kormorana.
    1 na 100 jest znośne, ale tak leciutkie, że trudno to nazwać piwem.
    Muszę jeszcze gdzieś Kormorana Jasnego dorwać, bo akurat to piwo może być dobre.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • agios_pneumatos 27.06.18, 22:34
    qqbek napisał:

    > Ani drożdżowych piw, ani wyrobów Kormorana coś nie lubię.

    Przy czym rewolucje nie są typowym heffebier. Mają taki posmak. Przy czym drożdże dominują nad... kormorańskim tym czymś w każdym piwie. :D Kwestia wody, kadzi?

    > Jak mam ochotę na jasne pełne, to jak nie ma Ciechana to wolę jakiegoś sezonowe
    > go koncerniaka już, niż Świeże z Kormorana.

    Nałęczowskie od Jagiełły. Jasne. Finisz kwiatowo - zbożowy. I naprawdę coś innego niż 'piwo' odkryją w nim wyrobione noso-języki.

    Sezonowy koncerniak to jaki? Kiedyż było ryżowe xiążęce, ale już, przynajmniej w Prusiech, nie znajduję.

    A teraz padniesz. Ostatnio... spróbowałem żywieckiego. Tego najzwyklejszego. I kurde... smakuje mi.

    A od świeżego bugger off i jog on. Jest świetne zawsze i wszędzie. Nawet oglądając plecy krzepkiego. Ugh, to ziest psiwo, że tak po warnijsku pogodawam.

    > 1 na 100 jest znośne, ale tak leciutkie, że trudno to nazwać piwem.

    Bo je się pije w restauracji w obcym miejscu z perspektywą kierowania, nie wieczorem w domu.

    Inny świat w porównaniu do 'strefy zero' czy innym radlerów. Ja do posiłku herbaty, kawy czy innej wody nie zamawiam. Wina bezalkoholowego nie wymyślono. W Polsce trza się pilnować, zaś w Grecji lampeczka Nemei do mięsiwa, czy butelka mythosa do souvlaki i nikt się niczym nie stresuje.

    > Muszę jeszcze gdzieś Kormorana Jasnego dorwać, bo akurat to piwo może być dobre
    > .
    >

    Mocno chmielowe. Ale inaczej niż atak pinty. Ten ostatni jest w porównaniu do kormorana jasnego bardziej suchy. Uwaga, kormoran jasny występuje niepasteryzowany oraz owszem. Pierwszy jest pełniejszy.
  • qqbek 27.06.18, 23:45
    agios_pneumatos napisał:

    > Nałęczowskie od Jagiełły. Jasne. Finisz kwiatowo - zbożowy. I naprawdę coś inne
    > go niż 'piwo' odkryją w nim wyrobione noso-języki.

    O - też dobre - i do Chełma mam niedaleko, więc nie są u nas drogie.

    > Sezonowy koncerniak to jaki? Kiedyż było ryżowe xiążęce, ale już, przynajmniej
    > w Prusiech, nie znajduję.

    W ubiegłym roku urzekło mnie "Eksportowe" Okocimia - niby kolejny sikacz, a jednak ciekawszy smakowo (może jedynie trochę za słodki).

    > A teraz padniesz. Ostatnio... spróbowałem żywieckiego. Tego najzwyklejszego. I
    > kurde... smakuje mi.

    Hmm... musi jakaś dysfunkcja smaku, albo coś gdzieś, przy którejś z kilkuset warek miesięcznie, pomylili ;)

    > A od świeżego bugger off i jog on. Jest świetne zawsze i wszędzie. Nawet ogląda
    > jąc plecy krzepkiego. Ugh, to ziest psiwo, że tak po warnijsku pogodawam.
    Już wolę Żywe z browaru Amber, ale najbardziej Ciechana Wybornego - tylko kurcze ostatnio senator Jakubiak sprzedaje browar i pędzi to takimi drożdżami, że mi początek Ciechana (choć posmak znika w trakcie picia) Lakcidem jedzie. Tak to jest jak z jakości się przechodzi w ilość :-/

    > Bo je się pije w restauracji w obcym miejscu z perspektywą kierowania, nie wiec
    > zorem w domu.
    W takim wypadku - jak najbardziej.

    > Inny świat w porównaniu do 'strefy zero' czy innym radlerów.
    Tzw. "strefa zero" nie istnieje... jedną Vermont IPĘ (zrecenzowaną powyżej) mógłbym polecić z bezalkoholowych... cała reszta smakuje jak wszystko, tylko nie piwo. Jak już nie ma możliwości wypić piwa, to można zawsze zapytać o kwas chlebowy. U mnie na wschodzie napój odzyskuje właśnie popularność i trafiają tutaj nawet kwasy z Białorusi, które warzone są tradycyjną metodą (tj. zawierają do 1,5% alkoholu).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 27.06.18, 23:56
    Naprawdę czytam Was z przyjemnością...
    😁😁😁
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • waga170 28.06.18, 00:07
    A ja czytam ich z jeszcze wieksza przyjemnoscia....
    Finisz kwiatowo - zbożowy.
    Loj bo sie zieslam. Tylko nie wiem czy na kwiatowo czy na zbozowo. Zaraz zaraz, widze ze sie zieslalem. Na razie widze ze na zolto, ale nos mowi ze z bukietem amerykanskiego chmielu.
  • engine8 28.06.18, 02:50
    Ja tez tak to czytam i nie pojmuje ze ktos sie pasjonuje "bukietem" w piwie. Piwa sa dobre, Ok i do D albo nie-piwa...
    W niedziele poszlismy na lunch do restaracji i poprosilem kelnerke o rekomendacje dobrego piwa IPA oczywiscie... To co mi przyniosla nie bylo dobrym piwem i poprosilem o inne ktore juz sam wybralem.... Rzadko mi sie zdzarza odrzucic piwo ... ale tym razem nie bylo rady. Oczywiscie za nielubiane nie zaplacilem mimo ze polowe wypilem...
    No ale piwo ma smakowac jak piwo .. koniec kropka... Ja piwo ma smak truskawek czy dyni to nie piwo...
  • agios_pneumatos 28.06.18, 06:47
    Spoko. Medilloc czy Nemea są bardzo niedobre bo cierpkie. Zawsze możecie dodać syropu, albo kostek lodu jak w Stanach żeby poprawić smak. I wtedy będą dobre. I żeby jeszcze wołać czasami setki euro za butelkę czegoś tak niesmacznego.
  • jeepwdyzlu 28.06.18, 11:03
    No właśnie... lód.
    W Azji do piw dodsją lód. Powszechnie, w miszelenowskich knajpach również...

    --
    YCDSOYA
  • engine8 28.06.18, 18:24
    A w Polsce jedzaa pizze z ketchupem, w Stanach serwuja prawie zmrozone piwo w mrozonych szklankach ktore nie ma juz zadnego smaku gdyz czulki smakowe sa zamrozone,
    Gdzie kraj tam obyczaj LOL
  • agios_pneumatos 28.06.18, 06:41
    qqbek napisał:

    Jak już nie ma możliwości wypić piwa, to można zawsze zapytać o kwas chleb
    > owy. U mnie na wschodzie napój odzyskuje właśnie popularność i trafiają tutaj n
    > awet kwasy z Białorusi, które warzone są tradycyjną metodą (tj. zawierają do 1,
    > 5% alkoholu).
    >

    Duża część obecnej ludności Warniji to wilniuki. Kwas chlebowy i chleb wilenski są nawet w głupich lewiatanach czy innych sklepach osiedlowych. W restauracjach w Olsztynie czy mniejszych miastach nie spotkałem.
  • sexytenss 28.06.18, 04:36
    home
  • qqbek 11.07.18, 23:08
    Dziś recenzja piwa z kwatery głównej Samspade.

    Opis - etykieta tak zrąbana, jak w pozostałych piwach tego browaru... trzeba być starą kociarą, żeby to się podobało.
    Piwo ma bardzo wyraźny zapach słodu i ciemną barwę. Piana bardzo nieznaczna.
    Mimo słodowego zapachu piwo dobrze skomponowane, gorzkie a nie słodkie.
    Lista gatunków chmielu na etykiecie zawiera mój ulubiony "cascade"... sęk w tym, że nie za bardzo go czuć (albo ściema, albo zawartość jest śladowa, nie czuć właściwego mu cytrusowego posmaku).

    Ogólnie piwo znośne i poprawne, ale nie w moim typie.
    Jak ktoś się z gorzkiego piwa ciemnego na jasne przesiada to powinno być idealne.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.