Dodaj do ulubionych

seat ibiza czy opel astra h

03.07.18, 20:01
Witam, mam do wyboru 2 auta. W obu czuje sie dobrze i oba jeżdżą dobrze i nie mam pojęcia co wybrać.
ibiza
astra
Głównie bede jeździł po mieście i ledwo zdałem prawko więc na pewno nie zamierzam go zajechać i pruć jak głupi
Edytor zaawansowany
  • qqbek 03.07.18, 22:26
    Biała Astra w bidawersji, 8 lat i 119 przebiegu... muahaha, koń by się uśmiał.
    Ibizą IV z Niemiec (a właściwie to na niemieckich blachach) jeździłem w Wielkanoc chwilę - 2016 rocznik (listopad), 85 tysięcy przebiegu... szansa na ten "100% oryginalny" przebieg też więc niska.

    Do tego manualna klima i "bogata wersja". Ludzie to mają poczucie humoru.

    Do tego "książka serwisowa" Astry - pierwszy wpis 23 listopada 2010 roku i przebieg 18 tysięcy... a potem auto nie było serwisowane (na gwarancji!) przez 4 lata, aż do czerwca roku 2014 (kiedy to przebieg wyniósł 63400 kilometrów). No i następny przegląd w 2017 dopiero.

    Jeden i drugi szrot to moim skromnym zdaniem szrot :)
    Gdybym miał wybierać pomiędzy porównywalnymi rocznikowo Astrą H i Ibizą IV to wybrałbym Astrę (bo większa, w Ibizie jest po prostu ciasno). Ale nie żaden z tych samochodów. Tu śmierdzi trupem na milę...

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • siczku 04.07.18, 01:54
    Mały przebieg śmierdzi a duży jest duży. Wole myśleć że to faktyczny przebieg niż zwyczajnie kupić z dużym przebiegiem. Nie każdy robi po 15k km rocznie, mój dziadek jedzi od kilku lat tylko na działke i spowrotem, gdzie działke ma jakieś 3km od domu. Ibiza szła jak marzenie a jechałem z 2 osobami co mają prawko ponad 20 lat, a jedna z nich zna temat. Auto płyneło i ma wygląd. Ale astra zaś większa, a ja mam swoje gabaryty.
  • waga170 04.07.18, 06:21
    Ja mam swoje gabaryty, a mam dwoch absztyfikantow. Jeden tylko by chcial we mnie jezdzic, a drugi tylko na mnie patrzec. Ktorego mam wybrac? Ale co byscie nie napisali, wiem lepiej.
  • siczku 04.07.18, 08:20
    Nigdzie nie napisalem ze wiem lepiej. Po prostu nie widze niczego lepszego w tej cenie w mojej okolicy
  • nieznajacy_sie 04.07.18, 08:38
    Na temat ibizy się nie wypowiem, bo jest mała, ciasna i nigdy nie miałem przyjemności nią jechać.
    Natomiast miałem astrę h. I jak sprzedawałem ja z przebiegiem 118 000 km to np. nakładki na pedałach nosiły minimalne slady zuzycia, a te tutaj wyglądają jak nowe. Sama książka jest raczej tak jak mówią moi przedmówcy g.. warta. Cięzko mi uwierzyć by helmut nie pojechał po drugim roku, 3 itd na przeglądy do serwisu (choćby po to by mieć gwarancję na blachę). Ale jak Ci się podoba to kupuj i potem płacz jak ten niemiec co to płakał jak sprzedawał.
    (90 KM to w tym samochodzie chyba już wcale nie jedzie).
    PS. ten egzemplarz to bida kompletna a nie bogato wyposażony jest.
  • tiges_wiz 04.07.18, 10:12
    Pierwsze co się picuje, to nakładki na pedały i gałkę zmiany biegów ;)

    --
    Najpopularniejszy blog motoryzacyjny na gazeta.pl
  • kolpik124 04.07.18, 10:17
    a co ma mieć prawie 10letni kompakt, aby być "bogato" wyposażony?

    90 KM to mało? w mojej Hondzie Civic 1,4i sprawowalo się całkiem nieźle, tym bardziej że auto ma być do miasta, a nie do bicia rekordów toru...

    --
    "Za młodu gdy uprawialiśmy seks w nocy na klatce schodowej wrzuciliśmy prezerwatywę wraz z zawartością do takiego wózeczka"...kaz_nodzieja na forum s-v
  • qqbek 04.07.18, 10:35
    kolpik124 napisała:

    > a co ma mieć prawie 10letni kompakt, aby być "bogato" wyposażony?

    Nie wiem - przyda się chociaż dwustrefowa automatyczna klimatyzacja (tu jest schładzacz a nie klimatyzacja) i brak "korbotronika" w tylnych szybach, żeby móc napisać o tym, że to "bogata wersja". A - to jest 9 letni kompakt. Handlarz pisze "pierwsza rejestracja 2010" co na 100% oznacza, że to jakiś "stojak placowy" z 2009 roku :)

    > 90 KM to mało? w mojej Hondzie Civic 1,4i sprawowalo się całkiem nieźle, tym ba
    > rdziej że auto ma być do miasta, a nie do bicia rekordów toru...

    Mało. Jak na benzynową Astrę H to mało.



    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 04.07.18, 11:25
    Ja to nie widzę sensu w dwustrefowej klimatyzacji ani nawet w automatycznej.
    Jest mi za ciepło to podkręcam klime. Aczkolwiek rzadko używam i nawet mam automatyczna. (No jest jakieś pokrętło z wartościami temperatur - to chyba klima automatyczna?) - dla mnie te gadżety są zbędne.
    jak jeżdżę w zabudowanym to otwieram szyberdach dach słucham ptaszkow i jest cudnie 😊

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • qqbek 04.07.18, 12:16
    A ja tak - żona jest ciepłolubna, ja jestem zimnolubny. Sobie ustawiam na 20, żonie na 22 (rzecz jasna podnoszę wyżej, jak na dworze jest dużo cieplej) i jest git.
    Jak jeszcze E36 miałem, to jak wracałem pewnego dnia z wesela (ja na sucho niestety), w bardzo gorącą sierpniową noc, odkryłem dodatkową zaletę - u mnie jak zwykle "5" poniżej zewnętrznej, teściowi (popił tęgo) i żonie zafundowałem "równo z otoczeniem"... i do domu dojechałem w ciszy i spokoju, bo po 15 kilometrach (z ponad 100) oboje spali. Ani dyskusji o polityce, ani "cennych porad nawigacyjnych"... cisza i spokój.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • kolpik124 04.07.18, 20:40
    jeszcze fotele z masażem, schowek z parasolami, felgi 18", asystent pasa ruchu, automatyczne parkowanie, ksenony, silnik z turbodoładowaniem 240 KM

    no i będziemy mieli forumowego kompakta średniaka :D

    --
    "W niektórych społecznościach matka ma prawo bezkarnie zabić swoje dziecko o ile nie ukończyło drugiego roku życia. Jakoś specjalnie się nie dziwię"...kaz_nodzieja o niemowlętach
  • qqbek 04.07.18, 21:52
    Nie wiem, ja sobie kupiłem większego kompakta właśnie i ma trochę tych rzeczy, które lubię.
    Jest tempomat, jest dwustrefowa klima, jest elektryka wszystkich szyb i lusterek, jest grzanie zadków i koła kierownicy na zimę. W porównaniu z wyposażeniem poprzedniego auta to straszna bida (bo nie ma przykładowo elektrycznie regulowanych foteli i kolumny kierownicy z pamięcią ustawień, że o wykończeniu wnętrza nie wspomnę), ale jest to moim skromnym zdaniem "rozsądne minimum", którego można dziś oczekiwać od samochodu.

    Tutaj bezczelny handlarz-oszust pisze o tej Astrze, że ma "bogate wyposażenie", podczas gdy to jest absolutna bida-wersja.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • qqbek 04.07.18, 21:54
    Aaa - zapomniałem - mam klimatyzowany schowek z oddzielną regulacją temperatury... zupełnie jak w X5 :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nieznajacy_sie 04.07.18, 13:49
    No chociażby wyśmiewaną przez Ciebie klimę automatyczną (w H była tylko 1 strefa), tempomat, przeciwmgielne i pewnie jeszcze by się nazbierało.
    Miałem w astrze h benzynę 1.6 (115 KM) i można o tym wszystko powiedzieć, ale z pewnością nie to, że było czym jechać. To było tak ciężkie auto, że ledwo ruszało się z miejsca (może to kucyki były?).
  • waga170 04.07.18, 14:33
    Ja kiedys jezdzilem wypozyczona. Wedlug mnie miala fatalnie dobrane przelozenia. Bo na autostradzie po minucie doszla do 170 i miala chec pojsc dalej, ale wymieklem! Bo kto wie w wypozyczance, kto dokrecal sruby w kolach i na jaki butapren byly latane opony.
  • qqbek 04.07.18, 14:54
    Możliwe, Oplami ostatnio nie jeżdżę.
    Ale jechałem "J" z dwustrefową klimą, więc sądziłem że i w "H" była :)

    A co do mocy - ja miałem w lżejszej "G" (i to w hatchbacku - najlżejsze nadwozie) 1,6 101 KM i był to muł.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 04.07.18, 15:04
    > A co do mocy..... najlżejsze nadwozie...
    W moim przypadku waga nadwozia jest pomijalna:)

    Przy okazji, porownana zostala stara i zasluzona marka (Opel) do nowej (Siedzenie).
    Warte osobnego watku, "stare" vs "nowe", obojetnie co porownujemy.
  • waga170 04.07.18, 16:04
    > Możliwe, Oplami ostatnio nie jeżdżę.
    Ja tez nie, ale kiedys mialem Opla Mante a potem Opla GT...
    Ale jedna z pierwszych moich jazd za kierownica to bylo jak na podworku przepychali Opla Blitz w nowe miejsce, byl on nie na chodzie, ale mnie najlzejszego? pchacze wsadzili ZA KIEROWNICE i mowili teraz krec w prawo albo teraz krec w lewo. Ta jazda, a potem po jakichs szesciu/siedmiu latach inne wydarzenie zyciowe, pozostana niezapomniane:)
  • qqbek 04.07.18, 16:56
    waga170 napisała:

    > Ta jazda, a potem po jakichs szesciu/siedmiu latach inne wydarzenie zyciowe,
    > pozostana niezapomniane:)

    To drugie to też jazda zakładam... tyle, że bez ogumienia :P

    Co do Opli, to mój dziadek robił na Kadecie prawo jazdy w 1946 roku i stwierdził potem, że do tego badziewia już nie wsiądzie. Do końca życia miewał najróżniejsze samochody, ale nie było wśród nich żadnego Opla.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 04.07.18, 17:22
    > Co do Opli, to mój dziadek robił na Kadecie prawo jazdy w 1946 roku i stwierdzi
    > ł potem, że do tego badziewia już nie wsiądzie. Do końca życia miewał najróżnie
    > jsze samochody, ale nie było wśród nich żadnego Opla.

    A nie slyszales o metodzie nauki plywania, rzucic na gleboka wode?
  • engine8 04.07.18, 17:13
    No to zmien okolice..?
  • waga170 04.07.18, 17:28
    Ja mam lek wysokosci, i nie lubie jechac 20 pieter do gory po drzewku zeby zobaczyc kto komu na co i jak odpowiada. Uzyj tego editor zaawansowany, znany kiedys jako zacytuj, bo cos zes napisal a ja zem tego nie skojarzyl komu o co i na jaki ch.....
  • engine8 04.07.18, 17:49
    Masz racje - ma ten sam problem..
    Aha bo to ten zalozyciel napisal ze te dwa auta to sa jedyne opcje w okolicy.

    Ze tez te duraki co wymyslili te fora nie wpadli na lepszy pomysl zeby ludzie sie mogli latwiej dogadac bez powtarzania...
  • engine8 04.07.18, 17:57
    O k znow to samo
    napisalem "Aha bo to ten zalozyciel napisal ze te dwa auta to sa jedyne opcje w okolicy."
    i teraz bedzie pytanie - I co z tego?

    No wiec ten zalozyciel napisal ze "te dwa auta to sa jedyne opcje w okolicy"
    A ja jemu odpowiedzilaem ze niech okolice zmieni...

    Teraz juz sie dogadalismy...? LOL
  • jestklawo 04.07.18, 08:54
    > Ale nie żaden z tych samochodów

    to sa jego auta, chce wzbudzić zainteresowanie i sprzedać. Dla picu wstawił je do różnych komisów. Kupiłbyś konkretne auto na podstawie opinii kogoś z internetu?
  • qqbek 04.07.18, 09:13
    Nie.
    Ale są ludzie, którzy wierzą w takie "książki serwisowe", więc nie wykluczam takiego frajerstwa.

    Co do wariantu z "wędkowaniem" przez handlarza - wątpię. Nie chciało mu się podrobić książki serwisowej porządnie, a ty myślisz, że chciałoby mu się wstawić trupy do dwóch handlarzy? Po pierwsze handlarze w większości sami jeżdżą po "towar". Po drugie nawet handlarzom zdarza się kupić auta niegłupie (mam sąsiada, który handluje "Szwajcarami" i kilku sąsiadów ma auta od niego i nikogo z nich nie "przekręcił" - choć nie wykluczam, że to swoisty "pi-ar" nastawiony na zrobienie sobie opinii).
    Ale nie ta Astra. Przecież ta Astra na kilometr zionie trupem. Popatrz na pasowanie drzwi i błotników :)

    Ibiza już lepsza (przynajmniej ze zdjęć), ale mam alergię na komisy współpracujące z VIPGwarantem... zalecam każdemu wzmożoną czujność w ich przypadku :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 04.07.18, 11:33
    Z tym sąsiadem to tylko pijar i taka patowa sytuacja kupujących bo nawet gdyby sprzedał im chłam to nie wypada im się skarżyć po ludziach ze zostali wydymani przez konkretnego sąsiada bo dostaliby odpowiedz żeby szli się kłócić i domagać wyrównania strat a jak tego nie zrobią (bo się boją cwaniaka) to będą uważani za jeszcze większych frajerów.
    Zauważ że sam do prawie samego końca o swojej beemce pisałeś ze kolega znajomy sąsiad handlarz wziął ja dla siebie ale jednak potem sprzedał tobie - nie narzekałes ze sprzedał ci chłam tylko dokladales i zaklinales rzeczywistość

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • qqbek 04.07.18, 12:09
    Co do X5 to ona tak solidniej to zaczęła się sypać przez ostatni rok. Pierwsze dwa lata były w miarę w porządku :)
    Co do "pi-aru" to sąsiad kupił od niego Alfę 159 i jak wyszło, że po 800 kilometrach poszła uszczelka pod głowicą, to się handlarz uniósł honorem i na własny koszt obydwie (bo to 3.2 było) wymienił sąsiadowi.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 04.07.18, 17:54
    Z samochdami to jak z ludzmi...
    Jeden to sie taka owoli starzej i coraz tam mu cos dolega ale nie na tyle zeby sie ze swiatem zegnac ale nigdy w pewlni sprawny ciagle chory ale ciaglena chodzie - i tak sobie zyje i zyje..
    A inny to zapiernicza jak glupi, dostanie zawalu, albo cos zlamie albo jakis tam nowotwor prostaty ma.... za kazdym razem do szpitala i cos sie tam "naprawi" i tez chodzi.
  • waga170 04.07.18, 18:02
    Jak jeszcze wozilem gruz furmanka to uwazalem ze "kon tez czlowiek". Po zmotoryzowaniu, dalej twierdze ze samochod to tez "czlowiek".

    > Z samochdami to jak z ludzmi...

    Sto procent racji!
  • engine8 04.07.18, 21:36
    Moj dziadek to mawial ze Kun lepszy od auta bo "kun jak nawali to idzie dali a auto jak nawali to stoi"
  • waga170 04.07.18, 21:57
    Twoj dziadek nie zauwazyl ze kun czym bardziej nawali tym zwawiej idzie dalij.
  • engine8 04.07.18, 23:27
    Na predkosc to dziadek mial bat.
  • vogon.jeltz 05.07.18, 10:12
    > mam alergię na komisy współpracujące z VIPGwarantem

    Ja też. Jak przeglądam ogłoszenia i widzę, że 3/4 opisu to lista usterek, które obejmuje rzekoma gwarancja VIP-cośtam, to od razu taką ofertę zamykam.
  • peter.szabo 04.07.18, 10:00
    na zawieszce ze zmiany oleju silnikowego w Oplu jest data 04.2018 i przebieg 128961, na zdjęciu na liczniku ma 123726 km (w 3 miesiące przejechał -5200 km), w ogłoszeniu 119 000 km. Poczekaj rok, wtedy przebieg spadnie poniżej 100 tys. km, a może i dojdą dodatkowe przeglądy w książce serwisowej za lata 2011-2013, i - jeśli wszystko dobrze pójdzie - wzrośnie mu moc silnika i poziom wyposażenia. CCC - czas czyni cuda :-D
  • qqbek 04.07.18, 10:30
    Powinien handlarz po prostu wpisać "przebieg do ustalenia z klientem".
    Bo najwyraźniej na nic konkretnego się nie może zdecydować :)
    Jak szukałem niedawno samochodu, to trafiłem na trochę ponad 3-letnią Zafirę skręconą z ponad 300 na 100 (i to przez Niemca!). A tutaj kręcili 10-letni samochód, więc pole do popisu było jeszcze szersze.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • loyezoo 04.07.18, 22:58
    "nachster bei" Następna wymiana przy 128tys,więc wymieniony był przy 119tys.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • plastikpiokio 06.07.18, 22:56
    tylko KIA.
  • engine8 07.07.18, 02:42
    Po Kija?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.