Dodaj do ulubionych

Opłata jakościowa poprawi stan techniczny aut

06.07.18, 08:45
Kolejna opłata w górę, dobra zmiana 😀

antyweb.pl/nowa-oplata-jakosciowa-badania-techniczne/

--
Pozdrawiam,
galtom

"If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
Edytor zaawansowany
  • waga170 06.07.18, 08:54
    Samochody w dobrym stanie technicznym zwieksza bezpieczenstwo na drogach.
    Jak na przyklad te w doskonalym stanie technicznym biale BMW Froga.
  • qqbek 06.07.18, 09:33
    Dojna Zmiana.
    A kurde opłaty za przegląd są chyba nadal za wysokie, skoro wszystkie te Januszimpex-y z okolicy nadal oferują "gratisy" do każdego przeglądu. Skoro do złotówki na niedziałający CEPiK ma dojść kolejna opłata, to może potrącić ją jednak z opłaty za przegląd (skończą się przeterminowane czekoladki, tanie wino lub 20 litrów LPG gratis)?

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 06.07.18, 09:51
    Nie marudz. Nie kupisz sobie dwóch piw rzemieślniczych i budżet się zepnie 😎

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • samspade 06.07.18, 10:29
    Czyli jednak mateusz power point łże. Nawet pisling to potwierdza.
  • tdf-888 06.07.18, 10:31
    Nie znam sprawy. Rzuciło mi się gdzieś w oczy ze to kwestia dwudziestu złotych wiec szkoda zgłębiać temat.

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • waga170 06.07.18, 10:37
    > Nie znam sprawy. Rzuciło mi się gdzieś w oczy...
    Ale pisac bede.
  • samspade 06.07.18, 11:31
    tdf-888 napisał:

    > Nie znam sprawy.

    Wierzę. Nie przeszkadza ci to w przejściu do porządku dziennego nad nowym podatkiem.
  • qqbek 06.07.18, 10:44
    tdf-888 napisał:

    > Nie marudz. Nie kupisz sobie dwóch piw rzemieślniczych i budżet się zepnie 😎

    2 piwa rzemieślnicze razy 20 milionów zarejestrowanych pojazdów w kraju = 40 milionów piw rzemieślniczych, po jednym od noworodka po pacjenta oddziału geriatrycznego.

    Gdybym był jeszcze przekonany o słuszności takich wydatków, to pal to licho.
    Ale nie jestem.
    Na CEPiK dokładam co roku od wielu już lat i co roku on nadal nie działa tak jak trzeba.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 06.07.18, 11:39
    ja pier... nie robię przeglądu...i co mi zrobią? nic...to nie jest karalne:)
  • qqbek 06.07.18, 11:46
    misiaczek1281 napisała:

    > ja pier...
    Kłamstwo!

    >nie robię przeglądu...i co mi zrobią? nic...to nie jest karalne:)
    Teoretycznie można nawet zabrać dowód rejestracyjny.
    Ale pewnie próba zrobienia przeglądu Polo w którym od lat nikt nie sprawdzał zbieżności, ustawienia reflektorów, tłumienia amortyzatorów oraz siły i symetrii działania obydwu układów hamulcowych i tak skończyłaby się utratą DR, to rzeczywiście nic nie tracisz, a możesz w ten sposób zyskać.

    Moim skromnym zdaniem brak przeglądu (nie przegapienie go o kilka dni, czy nawet miesiąc, ale wieloletnie unikanie SKP) winien być obłożony jedną, prostą karą - prawem TU do wystąpienia z regresem do sprawcy zdarzenia drogowego, który takim autem się porusza. Bez udowadniania, że stan techniczny przyczynił się do takiego zdarzenia - po prostu - nie jeździsz fiucie na przegląd, to odpowiadaj w pełni za swojego grata, czemu na twoje januszowe oszczędności mają się zrzucać inni ubezpieczeni?



    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 06.07.18, 14:14
    > prawem TU do wystąpienia z regresem do sprawcy zdarzenia drogowego

    No ale, zauważ, niekoniecznie poruszający się rzęchem bez przeglądu musi być sprawcą zdarzenia drogowego. Chyba, że wprowadzimy prawo, że automatycznie jest za takiego uznawany, ale to byłoby trochę bez sensu, a może nawet i niekonstytucyjne. Nawet pijany kierowca nie jest z automatu uznawany za sprawcę zdarzenia, w którym uczestniczył.
  • qqbek 06.07.18, 14:37
    Skoro nie był sprawcą to i stan techniczny jest bez znaczenia. Dlatego wyraźnie napisałem o sprawcach, a nie ogóle uczestników zdarzeń drogowych.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tbernard 06.07.18, 14:27
    Mogły by też ubezpieczalnie mieć wgląd w cepik i skalkulować składki stosowne takim amatorom.
  • qqbek 06.07.18, 14:37
    O i to też jest jakaś myśl.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 06.07.18, 17:10
    Jeszcze jakby do tego dorzucic okresowa kontrole higieny osobistej to dopiero by fajnie bylo..i ludzie byliby zdrowsi.
  • qqbek 06.07.18, 17:23
    Ooo - dodatkowo proponuję test na IQ przed zarejestrowaniem nick-a na forum (plus okresowe re-testy), plus chuch w alkomat przed każdym >Opublikuj<.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 06.07.18, 17:47
    Nie rozumiem co ma IQ do dyskusji na tym forum? albo i alkomat? Ludzi bez tego nie tylko partycypuja ale nawet sie uwazaj za ekspertow motoryzacji - ba jezdza na codzien po drogach.
    A jesli tak -to te dwie rzeczy powinny byc obowiazkowym wypozaseniem (i powinnismy byc tanie oraz mozlewe do oszukania bo to warunek w pewnych rejonach) i warunkiem uruchomieni auta...
  • qqbek 06.07.18, 18:15
    To poczytaj czasem misia, albo nocne posty Wagi :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 06.07.18, 20:09
    qqbek napisał:

    > To poczytaj czasem misia, albo nocne posty Wagi :)
    >
    owszem, mam oryginalne odważne poglądy...ale nie namawiam do nie robienia przeglądów...pokazuję tylko paradoksy i luki w prawie i że prawo a życie to dwie różne sprawy:)
  • misiaczek1281 06.07.18, 20:04
    qqbek napisał:

    > Moim skromnym zdaniem brak przeglądu (nie przegapienie go o kilka dni, czy nawe
    > t miesiąc, ale wieloletnie unikanie SKP) winien być obłożony jedną, prostą karą
    > - prawem TU do wystąpienia z regresem do sprawcy zdarzenia drogowego, który ta
    > kim autem się porusza. Bez udowadniania, że stan techniczny przyczynił się do t
    > akiego zdarzenia - po prostu - nie jeździsz fiucie na przegląd, to odpowiadaj w
    > pełni za swojego grata, czemu na twoje januszowe oszczędności mają się zrzucać
    > inni ubezpieczeni?

    po pierwsze w ciągu ostatnich 6 lat odkąd mam polo miałem tylko dwa zdazenia a właściwie lekkie obcierki parkingowe...dwa razy młokosy wjechały mi w tylni zderzak...drobne rysy...jednego skasowałem na 250zł a drugiego też na 250zł...dogadałem się bez zgłaszania szkód i policji... ja sam nie spowodowałem żadnego zdarzenia...więc o jakim regresie z OC i zdarzeniu prawisz? masz bujną wyobraźnię...poza tym nawet gdybym spowodował jakieś zdarzenie to regresem tylko wtedy gdybym nie miał uprawnień do kierowania pojazdem lub gdybym był pod wpływem alkoholu...uprawnienia posiadam a po alkoholu nigdy nie jeżdżę...by otrzymać regres ubezpieczyciel musiałby mi udowodnić że stan techniczny pojazdu był przyczyną wypadku (niesprawne hamulce itp.) ...stan techniczny pojazdu jest dobry, hamulce i amortyzatory mam sprawne więc twoje gadanie to bajki dla niegrzecznych dzieci...a dowód rejestracyjny może zabrać policja tylko w przypadku kontroli drogowej, wtedy wystawia pokwitowanie na którymmogę jeździć jeszcze 24 godziny - wtedy robię przegląd, oddają mi dowód i jeźdę dalej bez wielotysięcznych kar jak za brak OC...powiedz kiedy ostatnio takową kontrolę miałeś? ja 8 lat temu...więc baju baj :)
    >
    >
  • qqbek 06.07.18, 20:26
    A co to jest "tylni" zderzak (w liczbie pojedynczej)?
    Zagapisz się, będziesz miał gorszy dzień i tobie się może przydarzyć.

    A to, że ty twierdzisz, że masz sprawny samochód, to nie znaczy, że tak jest. Po to powołano SKP, żeby uprawniony diagnosta mógł stwierdzić, że nie konfabulujesz. Zwłaszcza, że masz auto na LPG, które wymaga staranniejszego sprawdzenia. Mój wuj ma warsztat oponiarski i jak zmieniałem ostatni raz koła w X5 podjechał gość z "letnimi", w których było w porywach może 1,5mm bieżnika. Ale tak długo się upierał, że są dobre, że nie chce używek po 60 złotych (5mm bieżnika) które komuś zostały po aucie rozbitym na zimowych, że w końcu, dla świętego spokoju, mu wuj te "sprawne opony" założył. Mam nadzieję, że nie będzie za mną jechał w deszczu.

    Co do losowej kontroli - o to właśnie trzeba by było zmienić. Też ładne parę lat już nie miałem.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 06.07.18, 20:42
    Ja przez blisko 40 lat i nascie samochodow - nie liczac badania czystosci spalin, nie mialem ani jedego przegladu technicznego.... bo takowe nie sa prowadzone ani wymagane a w naszym stanie jest ponad 20 mln zarejestrowanych aut prywatnych. W stanach 20 stanow (bardzo zroznicowanych jesli chodzi o warunki klimatyczne) wymaga inspekcji technicznych ale okazuje sie ze statystycznie nie mozna znalezc zadnej korelacji jesli chodzi o ilosc wypadkow smiertelnych. Jedno jest pewne ze to dodatkowy podatek/wydatek.
  • qqbek 06.07.18, 21:14
    Przeczytałem, wyszedłem z psem na spacer, policzyłem. 10-6-4 (liczba aut około 15 letnich i starszych, liczba aut około 10-letnich i liczba aut młodszych niż 6-7 lat). Powtórz mój eksperyment u siebie przy jakiejś ruchliwej drodze i jak wyjdzie tobie podobnie, to pogadamy jeszcze o tym jak srogie zimy macie tam w Kalifornii i ile soli przez to na drogi sypią.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 06.07.18, 22:57
    Ale to ne tylko o Kalifornie chodzi - bardzo duzo stanow gdzie maja pogode wcale nie lepesza niz w Europie, nie maja badan.
    Po prostu to przynosci dochody ale nic wiecej... a teorie mozna dorobic.
    Na Florydzie nawet zrezygnowano z badan spalin... uwazaja ze to wiecej zawracania D niz pozytku a stan generalnie spelnia wymagania ..
    Europa chyba ma wszedzie wiec nawet prownania miarodajnego nie mozna miec...
    A kase trudno oddac bo do niezle dochody - bo to nie tylko inspekcje ale i zatrudnienie i naprawy. A skoro ludzi maja juz na smyczy i ci nie narzekaja - wrecz przeciwnie - uwazaja ze to dobre .. to po co oddawac kase?

    A tak na marginesie to i nas cieplo dopadlo.... Dzis u mnie na zewnatrz +43C a mile dalej +46C.. To sie nazywa juz ze jest goraco..
  • misiaczek1281 06.07.18, 23:34
    engine8 napisał(a):

    > A tak na marginesie to i nas cieplo dopadlo.... Dzis u mnie na zewnatrz +43C a
    > mile dalej +46C.. To sie nazywa juz ze jest goraco..

    to u nas "mróz":) +16
  • qqbek 06.07.18, 23:55
    engine8 napisał(a):

    > Ale to ne tylko o Kalifornie chodzi - bardzo duzo stanow gdzie maja pogode wcal
    > e nie lepesza niz w Europie, nie maja badan.
    Serio?
    Gdzieś tam u was (poza górami) walą tak solą jak i u nas?
    Nie sądzę.
    Za duży kraj, za mało soli.

    > Po prostu to przynosci dochody ale nic wiecej... a teorie mozna dorobic.
    Nie, tutaj (i będę się przy tym upierał) to niezbędne. Bo jesteśmy zbyt biedni by jeździć autami nowymi/w miarę nowymi, lub chociaż starymi, ale dobrze utrzymanymi.

    > Na Florydzie nawet zrezygnowano z badan spalin... uwazaja ze to wiecej zawracan
    > ia D niz pozytku a stan generalnie spelnia wymagania ..
    U was to jeden taki tleniony w ogóle uważa, że może truć całą ziemię...

    > Europa chyba ma wszedzie wiec nawet prownania miarodajnego nie mozna miec...
    Możesz.
    Badań nie ma w Rosji, materiału poglądowego (filmików z YT) masz aż za dużo.

    > A kase trudno oddac bo do niezle dochody - bo to nie tylko inspekcje ale i zatr
    > udnienie i naprawy. A skoro ludzi maja juz na smyczy i ci nie narzekaja - wrec
    > z przeciwnie - uwazaja ze to dobre .. to po co oddawac kase?
    Jak wyżej.

    > A tak na marginesie to i nas cieplo dopadlo.... Dzis u mnie na zewnatrz +43C a
    > mile dalej +46C.. To sie nazywa juz ze jest goraco..
    U nas +30 było za dnia i da się przy tym jeszcze żyć.
    Tylko jak wracałem z roboty to szoferak z trajtka klimy nie włączył, skutkiem czego po przejechaniu dwóch przystanków poszedłem do domu piechotą :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 06.07.18, 23:09
    engine8 ma rację...ten biznes przeglądowo-techniczny to maszynka do zarabiania kasy - bach pieczątka i stówka za 15 minut oględzin...w moim mieście SKP-y powstają jak grzyby po deszczu...w sumie w ostatnich 10 latach w mojej okolicy (w promieniu 20 km) powstało 5 nowych...jeśli tylko w 20 stanach na 49 jest obowiązkowy przegląd to znaczy że Amerykanie kochają wolność...wystarczy się przenieść do stanu obok i ju nie jest wymagany przegląd...
  • misiaczek1281 06.07.18, 23:30
    aaa...kilka dni temu idę ,patrzę a na stacji paliw stoi auto(zarejestrowane) z całym przerdzewiałym progiem...ktoś takim "jeździ"...coś takiego nie powinno być dopuszczone do ruchu...i co? a u mnie zero rdzy,bezwypadkowy,mechanicznie sprawny...co niby mają stwierdzać na przeglądzie? to samo co i ja wiem? Diesle z powycinanymi DPF-ami jeżdżą i przechodzą przeglądy i trują ludzi....w niemczech to nie do pomyślenia...więc takie przeglądy to troche fikcja...
  • loyezoo 07.07.18, 00:11
    Ty jednak nigdy się nie nauczysz.(a ja się będę powtarzał ,xuj wie po co)Rozumiem,że masz przyrządy do sprawdzania np. amortyzatorów,zbieżności,hamulców.To,że auto w/g ciebie hamuje,nie znaczy kompletnie nic.
    Może się okazać,przy nagłym i gwałtownym hamowaniu,że "bierze" ci lepiej tylne koło i jesteś w tzw. czarnej dvpie.
    Ja jeżdżę na zaprzyjaźnione SKP tylko po to ,że właśnie proszę, o DOKŁADNIEJSZE zbadanie auta.I nie ma xuja we wsi,że coś może być nie tak.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • qqbek 07.07.18, 00:37
    Walisz grochem o ścianę, pisząc rzeczy oczywiste.
    Miś bęcwał jest już taki, że "Żadne krzyki i płacze go nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne". On Qrfa wie, że czarne jest białe, a białe jest czarne i jakiekolwiek siłowe zmuszanie go do uznania, że to jednak białe jest białe, a czarne jest czarne uważa na zamach na swą osobę. Nawet jak by z powodu tego przekonania miał narażać postronnych na konsekwencje swoich świadomych zaniechań.
    Napisałem tylko, że widziałbym rozsądne rozwiązanie w tym, by takich "misiów" z mocy ustawy popieścić regresem w wypadku spowodowania przez nich zdarzenia drogowego... a już jestem przez "Zwolenników Wolności i Wolackości" opisywany jak diabeł, autokrata co się na ich "wolackość" rzuca.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 07.07.18, 01:05
    Tak sobie tu siedze i mysle... ze to nie walenie grochem ale kulkami metalowymi osciane bo te kulki sie odbijaja o wiel emocniej i leca o wiele dalej..
    Ze w sumie to wszytko wina system gdzie obywatel placi podatki a wladza mu daje to co obywatel potrzebuje wg wladzy bo jakby obywatel sam mial decydowac co i kiedy jest dla niego dobre a co nie to nie wiadomo co by z tego wyszlo...
    I z samochdamo podobnie. Jakby tak kierowcy mieli decydowac czy auto jest sprawne czy tez nie to ...o matko skad oni maja wiedziec czy opony sa do wymiany czy nie, albo hamulce albo amortyzator.... jezdziliby na lysych oponach, okladziny by zdzierali do metalu a auto by sie hustalo jak kolyska.. A jak cos cieknie to sie wytrze albo podstawi runienke i niech se kapie....
    Nie wymienialiby wogole niczego poniewaz to wszytko kosztuje a jak kosztuje to zaoszczedze jak nie zrobie - a ryzyko ? Kozva co tam zycie jest G warte... A tak pan na stacji stempelka nie przybije i po zawodach... a jak nie ma stmpelka to pan wladza mandat wypisze albo rejestracje zabierze...
    O i czlowiek czuje sie jak zolnierz w wojsku... potrzebny i zdyscyplinowany.
    Kurde moja zona nie wie praktycznie nic o samochodach ale wie za jak sie jakas kontrolka pali albo auto sciaga albo pod autem cos wycieka albo auto zachwuje sie "nie tak" to trzeba o tym powiedziec i jak sie zachwuje "bardzo nie tak" to sie zatrzymac i zadzwonic ....i po problemie.... Jedna powie swojemu mezowi inna podjedzie do mechanika..
    Jak raz w roku jedziesz do kontroli to co ten inspektor kaze ci wymienic hamiulce i opony jako oceni ze nie pojezdzisz na nich rok - do nastepnej wizyty? Czy pozwoli ci jezdzic i sam zdecydujesz co i kiedy naprawic czy wymienic?

  • engine8 07.07.18, 00:47
    No juz wiekszego pitolenie nie slyszalem.... To ten ciul na stacji wie lepiej jak moje hamulce hamuja i jka sie zawieszenie zachowuje niz ja jezdzac autem na codzien... Jakie przyrzady? Po jakiego ciula mi przyrzady.... ja wiem jak mi sie auto zachwuje i zaden przyrzad mi nic lepszego nie powie.
    To Tobie tak juz mozg wyprali albo jestes baba co wie jedynie ze auto jedzie albo nie jedzie ?

  • qqbek 07.07.18, 00:52
    Ten "ciul" na stacji ma szarpaki do sprawdzenia luzów w zawieszeniu, ma też rolki do sprawdzenia hamulców każdej z osi, ma wreszcie oprzyrządowanie do sprawdzenia tego, jaką siłę tłumienia mają amortyzatory.
    Rozumiem, że u was w bogatym kraju taki sprzęt jest w każdym garażu, ale wątpię by akurat skrobiący tyłek szkłem, palący węglem w piecu bez filtra i jeżdżący nastoletnim Polo Misiaczek posiadał takowe u siebie.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 07.07.18, 01:11
    A moze se miec..... Ja moge miec luzy i auto bedzie sie dobrze zachwywac przy mojej jezdzie....
    A to ze amortyzator ma mniejsze tlumieni to co to znaczy ze nie mozna jezdzic? Kuzva jezdzilem z luzami i cieknacymi amaortyzatorami i chyba ze jedziesz na torze albo w kestremalnych warunkach to to wszytko sa procesy anlogowe a nie cyfrowe..... W poewnym momencie przestanie cie bawic ze auto sciag czy kieronica wibruje i pojdziesz naprawic.... Ale przecietny kierowca to matol i ktos ma mu poeidziec co jes dla niego dobre czy zle..... to dlaczego nie testowac kierowco co rok czy wogole jedzic potrafia bot ma o wile wiekszy wplyw na bezpieczenstwo.......
    Przyzwyczailiscie sie do tego ze wladza wie co dobre a co nie.... i jest wam z tym dobrze ...
    Ten ciul mi sprawdzi luzy i nic nie znajdzie a za tydzien sie pojawia - i co mi to dalo? nic bo problemy sie nie pokazuja tydzin przed wizyta...
  • qqbek 07.07.18, 01:04
    Tak przy okazji - macie tam 20-letnie Mazdy ujeżdżane przez 18-letnich "Sebiksów":
    www.lublin112.pl/mazda-uderzyla-w-slup-na-drodze-meczennikow-majdanka-dwie-osoby-nie-zyja-zdjecia/
    ?

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • loyezoo 07.07.18, 01:15
    Ten "ciul" może nie wie lepiej ale sprzęt do diagnozowana,który obsługuje - owszem.To,że tobie się "dobrze" jedzie,nie znaczy,że w sytuacjach krytycznych, nie okaże się,że hamulce "krzywo" biorą albo jakiś amortyzator umarł.To nie zawsze da się wyczuć, podczas normalnych jazd

    P/S mózg mi wyprały rajdy,posiadanie ponad 80 aut prywatnych i jakiś 200 na handel (jeździłem nimi po 1000-2000 km) pomijam drobnostki typu 1,2-1,4 mln km. za kółkiem

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • engine8 07.07.18, 01:24
    I co uwazasz ze Ten Ciul ci zycie uratowal bo on wi lepiej od Ciebie co powiniens wymienic ?
    Co innego jak przygotowujesz auto do ekstremalnych jazd na torze - zupelnie inn spiewka...
    Mowimy o zwyklych kieorwcach.... Jaki prcent wyadkow jest spowodowany kiepskim stanem pojazdow i jak to ocenic skoro wszytkie pojazdy przeszlu przeciez badania..
    A ja twierdze ze jesli robic okresowe badania i szkolenia to nie samochdow ale kierowcow poniewaz ich bledy i nieznajomosc ma 10x wiekszy wplywa na bezpieczenstwo niz amortyzator ktory nie spelnia specyfikacji... albo male lzy w zawieszeniu.. Gwarantuje Ci ze dobre wyszkolony kierowca poradzi sobie o wile lepiej z autem ze wszytkimi luzami jaki ci porzyjda do glowy niz kiepski- niemyslacy debil ktory ma w 100% sprawne auto i mysli ze to mu wystarczy.
    Zamiast orcznych badan technicznych - co 5 lat kurs porzadnje jazdy na torze gdzie kieorwcy poznaj dynamike pojazdy, naucza sie reakcji w krytycznych moemntach i poznaj mozliwosci swoje i auta.
    I wtedy poradz sobie w wiekszosci wypadkow..
  • engine8 07.07.18, 01:32
    I jeszcze dodam ze poniewaz od czasu do czasu partycypuje w takich wlasnie szkoleniach - wiekszosc to mlodzi poczatkujacy kierowcy. I ci ludzi przywoza zlomy ktore rodzice im dali bo wiedz ze maj sie nauczyc....i te maja wszytkie problemy jaki mozesz wymyslec... Ale te sa najlepsze aby sie nauczyc jezdzic dlatego ze kontrolujesz i reagujesz tak jak auto sie zachowuje i na ile ci pozwal albo nie - a reakcja kierowcy ma sie zmieniac dynamicznie i dopasowywac do biezacych warunkuw. Auto trzeba czuc jak wlasny but. Tak ze jak auto sciaga czy kierownica jeci w jedna a auto w druga to okazja aby spojrzec na jazde z wyzszego poziomu... Mozna posazic kipeskiego kierowce w super nowe auto i sie zabije na pierwszym zakrecie poniewaz nie ma pojecia o tym co to jest kontrola i dynamika jazdy... a w miare dobry kierowca sokojnie sobie poradzi z peknieta opona czy jak mu kolo odpadnie...
  • waga170 07.07.18, 07:26
    >posiadanie ponad 80 aut prywatnych...... 1,2-1,4 mln km. za kółkiem

    No to sie nisko klaniam. Ale nie za nisko! Gdybym trzymal dokladne zapiski, to kto wie kto komu powinien, chociazby leciutko, ale uklonic sie pierwszy:)
  • qqbek 07.07.18, 00:08
    misiaczek1281 napisała:

    > engine8 ma rację...
    Ma rację u siebie, ale nie tutaj.

    > ten biznes przeglądowo-techniczny to maszynka do zarabiania
    > kasy - bach pieczątka i stówka za 15 minut oględzin...
    Patrz pan - a ja jeżdżę tam, gdzie mi go dokładnie zbadają. Zresztą teraz weszło (nie wiesz, bo nie jeździsz) rozporządzenie, że mają minimum 30 (ktoś mnie poprawi bo z pamięci piszę) minut poświęcić na badanie... czepiają się w związku z tym już byleczego, bo sprawdzają w miarę możliwości wszystko (przynajmniej tam, gdzie uczciwie badają).

    > w moim mieście SKP-y po
    > wstają jak grzyby po deszczu...w sumie w ostatnich 10 latach w mojej okolicy (w
    > promieniu 20 km) powstało 5 nowych...
    Serio?
    To teraz z 5-6 splajtuje... i dobrze.

    > jeśli tylko w 20 stanach na 49
    Pocieszny debil z Ciebie.
    Hawaje są 50. stanem od 1959 roku... ignorancie.

    > jest obow
    > iązkowy przegląd to znaczy że Amerykanie kochają wolność...wystarczy się przen
    > ieść do stanu obok i ju nie jest wymagany przegląd...
    A spierniczaj sobie do Stanów... może czegoś się w końcu w życiu tam nauczysz.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 06.07.18, 16:41
    Ja zaproponuje lokalnej restauracji aby pobierali dodatkowe oplaty za serwowanie jedzenia zdrowego i nieszkodliwego,
  • nazimno 07.07.18, 09:43
    Nic by na tym nie zarobili.
    To pewne.
  • tbernard 07.07.18, 10:11
    A czy wiadomo, czy ta opłata jakościowa będzie większa od bylejakościowej? ;)
  • tbernard 07.07.18, 10:13
    Bo może lepszy (a przynajmniej nie gorszy) efekt osiągnięto by, gdyby obniżyć po prostu opłatę za bylejakość ;)
  • 4slash 07.07.18, 10:27
    Policzyli, że TDT (Transportowy Dozór techniczny). który zajmuje się SKP będzie realnie rocznie potrzebował ok. 68 000 000 zł. Dzieląc to na ok. 20 mln pojazdów wyszło im 3,5 - 4 zł. Ale takie instytucje zawsze są utrzymywane ze zwykłych podatków a dodatkowo generują przychody bo np. sprawdzenie SKP przez TDT raz na 5 lat kosztuje 600 zł. TDT zajmuje się jeszcze cysternami, zbiornikami LPG i koleją (szynową, linową itp.)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.