Dodaj do ulubionych

zaletą yanosika

08.07.18, 11:27
tak sobie czytam komentarze użytkowników tej aplikacji i większość zachwala funkcje która pokazuje im na ekranie jakie jest ograniczenie prędkości na odcinku którym się poruszają. Ba nawet dyskwalifikuja inne aplikacje bo nie mają tej opcji.
no co za dzbany. Oni się patrzą na ekran zamiast na znaki drogowe.
ja tam jeżdżę na maps.google i mi wystarczają


--
Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
Edytor zaawansowany
  • qqbek 08.07.18, 12:36
    Mi ograniczenie wyświetla się na desce w razie czego (jak zechcę). Tyle, że nie korzystam, bo i tak wiem ile mogę jechać - po prostu stosuję najstarszą możliwą metodę - obserwuje drogę i oznakowanie.
    A co do Yanosika, to osobiście mnie ostatnio (od niedawnej aktualizacji) wqrwia. Ilekroć wsiądę do samochodu (a nawet do trajtka czy do taksówki) to się uruchamia. Albo trzeba mu odciąć dostęp do danych GPS (ale wtedy jak chcesz skorzystać, to trzeba na nowo w ustawieniach włączać), albo się z tym pogodzić. Bo gdzie tą goofnianą opcję się wyłącza to jeszcze nie doszedłem.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • szymi_mispanda 08.07.18, 12:50
    nie znam sie to sie wypowiem jak przystalo na polaka chodz uchodzce

    nie uzywam i nigdy nie uzywalem zadnych yanosikow, gugle maps ani innych badziewi

    w jednym samochodzie mam stara nawigacje lexusa wbudowana z plyt dvd zreszta piracka bo z ruskim glosem

    a w drugim fabryczna nawigacje mercedesa


    nie wyobrazam sobie zeby miec w kabinie podostawiane na sprezynkach jakies ekraniki telefoniki i inne pie...ty

    zatanawiam sie czy wy albo jestescie albo macie w genach kierowcow taksowek tirow albo jakis cyganow ze wam ta cepelia cala w samochodzie nie przeszkadza?
  • tdf-888 08.07.18, 12:55
    U mnie telefon z nawigacja leży sobie na tunelu środkowym a jak trzeba coś obczaić to go biorę do ręki i zerkam. Najczęściej jednak nawi używam na wycieczkach a wtedy jeżdżę z kobita i to ona robi za uchwyt i mi pokazuje ekran w razie potrzeby.

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • szymi_mispanda 08.07.18, 13:06
    u mnie telefon lezy w kieszeni a w saochodzie nie ma w zasadzie zadnych wolnych przedmiotow ktore by mi sie chybotaly i trzeszczaly

    tylko to co fabryka dala

    to samo z bagaznikiem uzywam go raz na pare miesiecy

    saochod to samochod a nie jakis domek rodzinny
  • tbernard 08.07.18, 14:50
    Dla niektórych samochód to willa.
  • qqbek 08.07.18, 13:06
    szymi_mispanda napisał(a):

    > zatanawiam sie czy wy albo jestescie albo macie w genach kierowcow taksowek tir
    > ow albo jakis cyganow ze wam ta cepelia cala w samochodzie nie przeszkadza?

    Ja na szybie mam tylko rejestrator (i to schowany za lusterkiem wstecznym po stronie pasażera, żebym go nie widział - kabel jest puszczony po uchwycie lusterka, podsufitką, słupkiem A, pod schowkiem na rękawiczki i do gniazdka, żeby też go nie było widać).
    Też nie rozumiem "Cepelii", tabletów, telefonów, CB i innych gadżetów ograniczających widoczności i kabli ułożonych w "pajęczynkę" przed konsolą środkową.
    A Yanosika włączam jak jadę gdzieś dalej. Jednocześnie puszczam sobie muzykę z Tidala przez BT i jak gdzieś stoją, to komunikat mam przez głośniki w samochodzie, telefon może sobie spokojnie leżeć w schowku w konsoli, podpięty pod gniazdo USB.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • szymi_mispanda 08.07.18, 13:14
    ja tam nie mam rejestratorow janosikow ani zadnych "tidalow" czy innych

    naet nie wiem co to jest

    mam w saochodzie jednym i drugim radio w ktorym gra muzyka

    po cholere mi rejestrator? zby na internet wrzucac filmiki?

    po co mi janosik? zeby przed policja sie chowac?

    przez podsufitke i slupek mam demontowac zeby tam jakies kable od tych gowien z alegro kable prowadzic?

    nawigacja jest w kazdym samochdozie wbudowana juz teraz nawet w tych prostych wersjach wiec tez powinniscie wszyscy miec

    a nawigacja i tak jest potrrzebna tylko w miescie zeby zajechac pod adres wybrany na autostradzie sa drogowskazy

    straszna cepeliade robicie

    chce ci sie demontowac slupki boczki podsufitki zeby wlozyc kabel od jakiegos badziewia za 500 zeta a jak uszkodzisz to trzeba bedzie zaplacic 20tys za podsufitke
  • qqbek 08.07.18, 13:33
    szymi_mispanda napisał(a):

    > ja tam nie mam rejestratorow janosikow ani zadnych "tidalow" czy innych
    To aplikacja z muzyką na telefon - wpisujesz co chcesz posłuchać, ściągasz (najlepiej, bo jak zasięg na trasie zniknie to będzie przerwa) i masz muzykę na całą trasę.

    > naet nie wiem co to jest
    Nie wiem, ale się wypowiem:)

    > mam w saochodzie jednym i drugim radio w ktorym gra muzyka
    No to wyobraź sobie, że to radio można u mnie połączyć z telefonem, w którym gra muzyka.

    > po cholere mi rejestrator? zby na internet wrzucac filmiki?
    Wąska droga, niezabudowany, przed tobą dziadek w Uno jedzie 50 km/h, a za dziadkiem jeszcze trzech którym to 50 km/h "nie przeszkadza". Rzecz jasna wyprzedzasz... a tutaj tutaj jeden gość z tych trzech nagle zmienia zdanie i zaczyna wyprzedzać... uciekasz w rów, uszkadzasz samochód... gość odjeżdża w siną dal. Po to mi rejestrator :)

    > po co mi janosik? zeby przed policja sie chowac?
    Tak.

    > przez podsufitke i slupek mam demontowac zeby tam jakies kable od tych gowien z
    > alegro kable prowadzic?
    Nie - jest dość "luzu" pomiędzy podsufitką i słupkiem, żeby ten kabel tam po prostu wetknąć. Nic nie trzeba demontować.

    > nawigacja jest w kazdym samochdozie wbudowana juz teraz nawet w tych prostych w
    > ersjach wiec tez powinniscie wszyscy miec
    O nawigacji nic nie pisałem (właśnie siedzę przy laptopie z wetkniętą kartą SD z mojej nawigacji i nowe mapy ciągnę).

    > a nawigacja i tak jest potrrzebna tylko w miescie zeby zajechac pod adres wybra
    > ny na autostradzie sa drogowskazy
    Też racja. Nawigacji używam właściwie tylko w wypadku wyjazdu gdzieś do nieznanego mi miasta.

    > straszna cepeliade robicie
    Ja?

    > chce ci sie demontowac slupki boczki podsufitki zeby wlozyc kabel od jakiegos b
    > adziewia za 500 zeta a jak uszkodzisz to trzeba bedzie zaplacic 20tys za podsuf
    > itke
    Nic nie trzeba demontować :)



    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • szymi_mispanda 08.07.18, 13:39
    zastanawiam sie ile w zyciu przez 15 lat jezdzenia mialem przypadkow ze wpadlem do rowu i potrzebowalem rejestratora hmmm..

    moment......


    zero?

    to chyba jednak dobrze zrobilem ze go nie kupilem 15 lat temu
  • qqbek 08.07.18, 13:50
    Ja wożę na wszelki wypadek, a nie dlatego, żebym rowy zwiedzał nałogowo.
    Wyczynów naszych "Januszy kierownicy" nigdy nie publikuję (w przeciwieństwie do wielu ORMO-wców z kamerkami, których namnożyło się u nas ponad miarę). Mam rejestrator dla siebie, a nie po to, żeby mścić się na kimś w "ynternetach". Dopóki mi, ani postronnym, nie stanie się krzywda, dopóty nagrania nawet największych debilizmów na które się natykam spokojnie nadpisują się po kilku dniach kolejnym nagraniem...

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • szymi_mispanda 08.07.18, 14:17
    no coz kazdy ma swoj gust

    ja w kazdym razie pozostane przy swoim czyli kabinie sterylnej od wszelkich "ulepszen after market"

    telefon i portfel do kieszeni i jade bez kart sd, bez kamerek i innych pie... chwyatm kierownice naciskam engine start i jazda
  • tdf-888 08.07.18, 14:32
    To ty masz rozruch na przycisk? Toż to profanacja!
    Rozruch powinien być tradycyjny poprzez przekrecenie kluczyka.
    Jak ty to byłeś w stanie zaakceptować??

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • waga170 09.07.18, 03:00
    > To ty masz rozruch na przycisk? Toż to profanacja!
    > Rozruch powinien być tradycyjny poprzez przekrecenie kluczyka.

    Tradycyjny to byl na korbe. Kluczyk jest wynikiem szalonego postepu cywilizacji.
    A na powaznie, przycisk to nic nowego. Byl nawet przycisk nozny.
  • jeepwdyzlu 08.07.18, 16:02
    telefon i portfel do kieszeni i jade bez kart sd, bez kamerek i innych pie... chwyatm kierownice naciskam engine start i jazda
    ---
    No i ponieważ jeździsz jak pi... to ci wystarcza.
    My potrzebujemy ostrzeżeń o policji. Bo navi w autach ich nie mają. Chyba, że robisz mirror ekranu.
    Tak, to nie to samo co ruska navi z dvd,...i ty ku...dyskutujesz o przyszłosci ludzkości. A tematy ogarniasz jak misiaczek... Powinieneś częściej korzystać z okazji żeby milczeć. Gdzie ten zabawny szymi sprzed lat? Bo teraz na jego koncie grasuje jakiś niedorozwinięty małolat...

    --
    YCDSOYA
  • tdf-888 08.07.18, 14:20
    Ja to gdybym sobie kupił to każdego skvrfiela który mnie nieprzepisowo wyprzedzi albo nawet przetnie linię ciągłą (co jest nagminne na mojej trasie bo taka linia ciągnie się przez parę km na jezdni jednokierunkowej) która traktują se jak przerywana bym ich wszystkich podpjardalal 😬
    Żeby się nauczyli jeździć i nie cwaniakowali. Jeździlbym sobie 50 km/h po zabudowanym i nagrywał takich co mnie wyprzedzają na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych nocna porą.

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • qqbek 08.07.18, 15:12
    Pierwsze tygodnie tak miałem.
    Potem mi cham wymusił na czerwonym bezczelnie i jeszcze się w "nauczyciela" zabawił potem na chama zwalniając, co rzecz jasna nadgorliwie zgłosiłem Policji.
    Wyszło, że to pewnie ich kolega jakiś był, bo mi pan policjant z sekcji ruchu drogowego wytłumaczył grzecznie, że on miał prawo za linię zatrzymania i przede mnie na czerwonym wjechać i nic mi do tego, za to ja nie mam prawa ruszyć na zielonym, a potem ostro hamować po tym jak wymusił, tylko powinienem mu grzecznie pozwolić spokojnie ruszyć (on stanął za linią zatrzymania, zapaliło się czerwone, nadal stał, zapaliło się zielone dla mnie - ja ruszyłem i on ruszył) i przejechać na czerwonym (AUTENTYK!).

    Stwierdziłem, że mam w dupie takie państwo teoretyczne i nigdy więcej nie pójdę z niczym na psiarnię, o ile realnie nikomu nie stanie się krzywda.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 08.07.18, 15:31
    Wysylales na @ czy byłeś na komendzie?
    Interesuje mnie czy oni muszą na każde takie zgłoszenie @ odpowiedzieć zglaszajacemu i co robią gdy ktoś zgłasza anonimowo?
    Bo ja to bym zgłaszał anonimowo bo jak by było tyle tych zgłoszeń to w końcu jakiś jakiś uczciwy policjant by mnie sprzedał swoim pociotkom kto to tak go nagrał i nagrywa innych ze wsi.
    Na razie nie kupuje bo nie chce mi się zastanawiać nad wyborem tego sprzętu bo jestem zbyt leniwy a dziadostwo tez bym nie ciał kupić ani w druga stronę gadżetu z funkcjami z których bym nie korzystał.
    To by było stricte do podpjardalania. Mogłoby mieć taki specjalny przycisk - wyślij na bagiety

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • qqbek 08.07.18, 15:50
    Wysłałem na @ WRD Komendy Wojewódzkiej, zadzwonili i zaprosili na rozmowę w sprawie nagrania do komendy miejskiej (brzydzę się anonimowymi donosami, więc podpisałem się z imienia i nazwiska jak już za szpicla robiłem).

    Nie wiem jak jest teraz, wtedy życzyli sobie fizycznego nośnika z nagraniem. Dostępu do sieci nie mieli, a z Komendy Wojewódzkiej dostali jedynie pisemko (filmu nie dostali, bo nawet maila nie mieli wtedy). Zaniosłem im to na płycie (bo kartę pamięci/pendrive też musieliby zatrzymać).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 08.07.18, 15:54
    A wrzucilbys to gdzieś? Na yt?
    Obejrzalbym i ocenił jak policja uznała ze nic nie było

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • qqbek 08.07.18, 16:02
    Musiałbym wpierw sprawdzić, czy awarię dysku w poprzednim laptopie przeżyło... obecny komputer mam od końca stycznia :) Jak pod wieczór będę miał chwilę czasu i piwo pod ręką, to poszukam, na razie jadę na wichurę po podrzuconą rodzinie na weekend córkę.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • marekggg 08.07.18, 16:04
    rejestrator jest w wielu krajach niedopuszczalny, ale w polsce go zawsze uzywam, bo janusze potrafia wyprawiac cuda na drodze.
    wbudowana nawigacja aktualizowana co 2-3 miesiace nadal nie jest w stanie znalesc moja ulice, wiec ciekaw jestem ile tam jeszcze jest miejsc ktorych nie zna. oprocz tego nie jest do konca on-line, bo odbiera wylacznie cyfrowe przekazy radiowe - i te nie dzialaja we wszystkich krajach, albo z duzym opoznieniem (TMC).
    wtedy sie przyda google maps, lub yanosik (w PL tylko). policja mi nie przeszkadza wcale.
  • loyezoo 08.07.18, 16:46
    Przez 20 lat ubezpieczam mieszkanie/dom od kradzieży,spalenia,zalania etc.Samochody też ubezpieczam i co...NIC zero.To mniej więcej to samo.Można nagrywać 10 lat i nic,za to w Polsce,gwarantuję,że wystarczy kilka dni.I ktoś,coś ci odyebie na drodze.

    P/S mieszkam 12km od 200tys. miasta wojewódzkiego.Adres od ~40 lat istnieje,a nie pokazuje go, praktycznie żadna nawigacja ehehe, oprócz wspomnianego google maps.No ale do mnie się nie wybierasz,więc wystarczy ci ta fabryczna.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • szymi_mispanda 08.07.18, 16:47
    rozumiem ze tobie jest potrzebna zebys wiedzial jak do domu trafic hehe
  • loyezoo 08.07.18, 19:29
    Mi nie ale prowadzę biznes pod domem i mało kto tu trafia,więc albo wyjeżdżam po klienta albo tłumaczę przez telefon jak dojechać.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • vogon.jeltz 09.07.18, 10:13
    > nawigacja jest w kazdym samochdozie wbudowana

    Wbudowana nawigacja jest w większości przypadków bezużyteczna w porównaniu do Google Maps. Już nie mówię na tym, że traci 50% na wartości w momencie wyjazdu z salonu... wróć! Że jest nieaktualna często już po paru tygodniach użytkowania. Ale spróbuj kiedyś pojeździć po Rzymie czy innym w ciul zakorkowanym mieście, gdzie musisz dotrzeć na czas w określone miejsce, a sytuacja zmienia się z minuty na minutę - to będziesz wiedział, o czym mówię.
  • qqbek 09.07.18, 11:30
    Nie wiem - ja w Wieśwagenie mam 5 lat aktualizacji od daty zakończenia produkcji mojego modelu nawigacji w cenie (nawigacja jest nadal produkowana, więc jeszcze trochę to potrwa zanim się zakończy wsparcie dla niej) i TMC + pobieranie danych o korkach z Internetu.

    W BMW podobno jakakolwiek atualizacja kosztowała w salonie krocie i nie dawała na dłuższą metę nic.

    Może wszystko zależy też po trochu od tego, jak producent auta podchodzi do kwestii "obsługi posprzedażowej" klientów?

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 09.07.18, 11:37
    Qubek nie chodzi o aktualizację
    Tylko policję, korki, przebudowy.
    Onlinowe navi w telefonach robią to naprawdę na bieżąco

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 09.07.18, 12:29
    Wiem, dlatego jak dalej jadę to jednak włączam Yanosika.
    Nawigacją się sugeruję, ale jak Yanosik mi nagle każe zjechać z autostrady, to wiem, że nie z powodu widzimisie autorów oprogramowania, tylko dlatego, że jest korek/wypadek.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 09.07.18, 11:59
    > Nie wiem - ja w Wieśwagenie mam 5 lat aktualizacji od daty zakończenia produkcji mojego modelu

    Natężenie ruchu i roboty drogowe też ci aktualizuje na bieżąco w czasie rzeczywistym?
  • qqbek 09.07.18, 12:27
    W cywilizowanych krajach tak, w Potato Republic of Bolanda - nie.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 09.07.18, 14:47
    No to fajnie, że nawigacje on-board w końcu się tego ficzera dorobiły. Ale do tego potrzebna jest chyba oddzielna karta SIM z pakietem danych?
  • jureek 09.07.18, 15:03
    vogon.jeltz napisał:

    > No to fajnie, że nawigacje on-board w końcu się tego ficzera dorobiły. Ale do t
    > ego potrzebna jest chyba oddzielna karta SIM z pakietem danych?

    ... a także dostęp do big-data gromadzonych przez google. No bo właśnie stąd, że wielu ludzi używa nawigacji googla, firma ta wie, gdzie są korki.
  • vogon.jeltz 09.07.18, 15:07
    Zgadza się. Nawet nie nawigacji Google'a tylko po prostu telefonów z Androidem.
  • carnivore69 09.07.18, 15:19
    Jak pisał qqbek, mimo że w BMW taka funkcja jest, po 3 latach trzeba zacząć opłacać abonament. Póki co się postawiłem i polegam na komunikatach TMC (oraz Google Maps). Istotnie, opiera się to ustrojstwo (podobnie jak dostęp do internetu, prognozy pogody itp) na wbudowanej karcie SIM.

    Pzdr.
  • jureek 09.07.18, 14:53
    szymi_mispanda napisał(a):

    > w jednym samochodzie mam stara nawigacje lexusa wbudowana z plyt dvd zreszta pi
    > racka bo z ruskim glosem

    I mówi Ci ten ruski głos, gdzie są korki i jak je ominąć?
    Kupując nowy samochód specjalnie zwracałem uwagę, żeby nie było fabrycznej nawigacji (udało się, chociaż już coraz trudniej spotkać taki samochód, w którym producent nie uszczęśliwiałby Cię na siłę bajerami, których nie potrzebujesz), bo 1000 razy wolę googla, którego i tak mam w komórce. Po cholerę mi kupować coś, co już mam, i to na ogół w gorszej wersji niż ta, którą mam.
  • tdf-888 08.07.18, 12:58
    Ja mam zazwyczaj wyłączona lokalizację (WiFi bt etc) i włączam tylko gdy używam nawi. Takie zboczenie by oszczędzać baterię. Z tego też powodu mam wyłączony obrót ekranu i tez w razie potrzeby (obejrzenia zdjęcia albo filmiku) dopiero włączam.

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • do.ki 08.07.18, 13:46
    No ale w samochodzie baterii nie trzeba oszczędzać?

    --
    Proletariusze wszystkich krajów, walcie się.
  • tdf-888 08.07.18, 14:22
    Ale na rowerze trzeba 😛
    Baterii brakuje gdy się chce zrobić jakieś fajne zdjęcie z wycieczki. A u mnie jak jest 5 % baterii to telefon nie wysuwa obiektywu.

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • jureek 09.07.18, 15:06
    tdf-888 napisał:

    > Ale na rowerze trzeba 😛

    Ano, niestety. Z tego też powodu musiałem się zaopatrzyć w power bank, bo przy włączonym gps po kilkudziesięciu kilometrach mam rozładowaną komórkę.
    Że też jeszcze nie ma ładowarki zasilanej z dynama.
  • tdf-888 09.07.18, 15:10
    Ja sobie wolałem dokupić zapasową baterię. Mniejsza i lżejsza a zastosowania power banku poza ładowaniem telefonu dla siebie nie znalazłem

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • jureek 09.07.18, 15:18
    tdf-888 napisał:

    > Ja sobie wolałem dokupić zapasową baterię. Mniejsza i lżejsza a zastosowania po
    > wer banku poza ładowaniem telefonu dla siebie nie znalazłem

    Moja przednie oświetlenie jest na akumulatorek ładowany przez usb, więc power bank już przydał się, gdy musiałem jechać w nocy, a zapomniałem załadować lampki.
  • do.ki 08.07.18, 13:45
    Nie umiesz wyłączyć aplikacji? A nie, czekaj, w androidzie takiej funkcji może nie być.

    --
    "War does not determine who is right- only who is left." Bertrand Russell
  • mykonid 08.07.18, 14:54
    Masz włączony BT? Bo jedną z funkcji Yanosika jest jego automatyczne uruchamianie się przy połączeniu ze sparowanym samochodem. Można to oczywiście wyłączyć.
  • mykonid 08.07.18, 14:54
    To do qqbka:))) Durne drzewko.
  • qqbek 08.07.18, 15:03
    Nie, transmisję BT włączam dopiero jak wsiadam do samochodu (podobnie jak tdf-888 oszczędzam w ten sposób baterię). A Yanosik potrafi mi się włączyć nawet w trolejbusie MPK :)
    W przeciwieństwie do Tdf jednak raczej nie wyłączam nigdy WiFi i GPS - telefon mam na tyle fajny, że i tak dwa dni na baterii wtedy chodzić potrafi.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 08.07.18, 15:43
    BT w bilansie poboru pradu malo znaczy.
    WiFi i GPS zre wiecej.
  • qqbek 08.07.18, 15:46
    Tyle, że samochód z łącznością BT mam od miesiąca :)
    Wcześniej po prostu nie używałem BT (może poza łącznością z interfejsem serwisowym, albo do sporadycznego przesyłania plików, jak ktoś miał jakiś przedpotopowy telefon, który nie obsługiwał NFC).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • duze_a_male_d_duze_m 09.07.18, 12:38
    NFC nie za bardzo nadaje się do przesyłania plików ze względu na przepustowość. Znakomicie za to inicjacji różnych zachowań.

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • qqbek 09.07.18, 13:39
    NFC nadaje się tylko trochę mniej niż BT (0,5 Mbps, kontra 2 Mbps o ile pamiętam). Najszybciej po prostu kablem (przy dużych plikach).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • duze_a_male_d_duze_m 09.07.18, 14:59
    Max 0,8 vs 50Mb/s

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • duze_a_male_d_duze_m 09.07.18, 12:35
    android v.3.4.0.5.1181 Ustawienia - bluetooth - Automatyczne uruchamianie

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • qqbek 09.07.18, 13:42
    A jak mam 4.4 (Oreo) a nie 3.4 (Jelly Bean)?

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 09.07.18, 14:04
    > A jak mam 4.4 (Oreo) a nie 3.4 (Jelly Bean)?

    Oreo to jest Android 8, a nie 4.4. Zapewne chodzi ci o wersję kernela, ale ta nie ma nic wspólnego z konfiguracją BT dla aplikacji.
  • qqbek 09.07.18, 14:11
    Rzeczywiście myślałem, że miał na myśli kernel (jądro) a teraz widzę, że to wersja (build) samego Yanosika :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • liczbynieklamia 08.07.18, 20:49
    Liczba znaków z ograniczeniami, skrzyżowań, pseudoskrzyżowań, zjazdoskrzyżowań, obszarów zabudowanych z obszarach niezabudowanych i obszarów niezabudowanych w obszarach zabudowanych sktuecznie utrudnia pełną kontrolę nad aktualnymi ograniczeniami.
  • marekggg 08.07.18, 21:13
    oddaj prawko skoro masz problemy z odczytywaniem znakow.
  • liczbynieklamia 09.07.18, 07:04
    Oddaj prawko, skoro masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
  • marekggg 09.07.18, 11:28
    przeciez wszystko jest oznakowane - wiec o co chodzi?
  • qqbek 09.07.18, 11:38
    Co do jednego ma rację - czasami można oczopląsu dostać od ilości znaków (i tego wszechobecnego, oczojebnego przydrożnego chaosu reklamowego).
    Ale - jak mam ograniczenie prędkości, to nastawiam się od razu na to, żeby szukać jego odwołania (czy to w postaci znaku, czy skrzyżowania) i nie mam z tym najmniejszych problemów.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • klemens1 09.07.18, 11:47
    O to, że są odcinki tak zajebane znakami tudzież skrzyżowania które nie wiadomo czy są skrzyżowaniami, że w końcu ch... wie, jakie jest ograniczenie.
    Inna sprawa, że wielu ludzi znaki zwyczajnie ignoruje, bo są i za głupie i za dużo ich jest.
    Co widać ostatnimi tygodniami choćby na odcinku Wisłostrady, gdzie z przyzwyczajenia wszyscy zwalniają do 50 mimo że jest teraz dozwolone 70. Gdyby mieli yanosika, to by im tę wiedzę zaktualizował.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 09.07.18, 12:01
    > O to, że są odcinki tak zajebane znakami

    Ja bym się nawet pokusił o tezę, że jedynie z rzadka są odcinki niezajebane.
  • marekggg 09.07.18, 12:11
    Jedna z takich drog to stara droga z Bielska do Zywca - nie wiem czego bylo wiecej - czy znakow czy reklam.
  • liczbynieklamia 09.07.18, 12:57
    O tym, że uwaga kierowcy jest ograniczona. Im więcej czasu spędza na analizie znaków, zjazdów, skrzyżowań, etc., tym mniej czasu poświęca na analizę zagrożeń na drodze.
  • marekggg 09.07.18, 16:14
    no to nalezy jechac wolniej...
    jak czegos szukasz w sklepie to tez pewnie nie biegasz, tylko powoli i uwaznie sie przxygladasz produktom
  • liczbynieklamia 10.07.18, 09:36
    > no to nalezy jechac wolniej...
    Co tylko pogłębia niskiej płynności jazdy i zwiększa niebezpieczeństwo związane z różnicami prędkości między kierowcami znającymi drogę i tymi, którzy jej nie znają.

    Widzę, że należysz do grupy płaskotrójkątowców - trójkąt bezpieczeństwa (kierowca, droga, pojazd) spłaszczasz do jednego elementu - kierowcy. Uważasz, że te wszystkie erbegi, abeesy, opony zimowe, sprawne hamulce czy bariery energochłonne powodują tylko, że bezpieczeństwo na drodze się pogarsza. Jest dokładnie odwrotnie, co pokazują statystyki liczby ofiar na liczbę przejechanych kilometrów.

    Człowiek MA PRAWO popełniać błędy. Dawno temu zrozumiano to w lotnictwie, dzięki czemu samoloty są o dwa rzędy wielkości bezpieczniejsze. Ludzie, którzy uważają, że za kierownicą są nieomylni, zawsze skoncentrowani na 100% sami powodują ogromne zagrożenie.
  • do.ki 10.07.18, 18:28
    Bzdury gadasz. Samoloty nie są bezpieczniejsze. Bezpieczniejsze jest lotnictwo, nie samoloty. A ludzie, którzy są zawsze skoncentrowani, popełniają jednak znacznie mniej błędów niż ci, co jednym okiem łypią w telefon, a prowadzenie samochodu traktują jak popijanie kawy przy stoliku w kawiarni. Muzyka do jazdy samochodem: toz to nonsens! Podczas prowadzenia nie ma czasu ani mocy obliczeniowej mózgu na zajmowanie się muzyką.
    P.S.: jak się domyślasz, nie jestem nieomylny, ale jednak trudno przyłapać mnie na błędzie. W każdym razie na błędzie nieodwracalnym.

    --
    "If we want a wealthy society, we'll have to tolerate wealthy men." Winston Churchill
  • jeepwdyzlu 10.07.18, 23:05
    Podczas prowadzenia nie ma czasu ani mocy obliczeniowej mózgu na zajmowanie się muzyką.
    ---
    Mów za siebie.
    Zawsze słuchałem muzyki ucząc się czy pracując.

    Natomiast mnie rozprasza w aucie rozmowa telefoniczna. Nie z pasażerami tylko przez telefon 😀 Dziwne... Do tego stopnia, że mimo systemu głośnomówiacego właściwie unikam gadania przez telefon w czasie jazdy. Oddzwaniam w czasie przerw na kawę....

    --
    YCDSOYA
  • marekggg 10.07.18, 18:56
    oczywiscie ze rozne systemy wspomagania zwiekszaja bezpieczenstwo, bez dwoch zdan. z drugiej strony jezeli kierowca bedzie polegal tylko na nich, to ma problem.

    co do lotnictwa - w dzisiejszych czasach jest lotnictwo wspomagane cala armia ludzi, piloci maja jednak lepsze szkolenie niz kierowcy, samolot ma obowiazkowe przeglady, gdzie go rozbieraja prawie do ostatniej srobki. a samochody? takie rozne misiaczki nawet nie maja ochoty jezdzic na przeglad, albo janusze zalatwiaja pieczatke w zamian za lapowke. tu nie ma czego porownywac.
  • duze_a_male_d_duze_m 09.07.18, 15:01
    Szczególnie jak jedziesz w nowym terenie albo znak jest zasłonięty, z takim janosikiem jest łatwiej, nie ma sensu rezygnować z dodatkowych narzędzi.

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • jureek 09.07.18, 15:12
    tdf-888 napisał:

    > tak sobie czytam komentarze użytkowników tej aplikacji i większość zachwala fun
    > kcje która pokazuje im na ekranie jakie jest ograniczenie prędkości na odcinku
    > którym się poruszają.

    Tylko janosik takie coś ma?
    Pamiętam, że w darmowej nawigacji here też była taka funkcja.
  • trypel 09.07.18, 15:42
    nie tylko - w Waze tez to mam. Bardzo mi we Włoszech pomagało, domyslenie sie po jakiej klasy autostradzie jadę i czy mam 90 czy 110 czy 130 nie było łatwe bez znaków.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 09.07.18, 16:17
    Ma to także Offline Maps & Navigation, również darmowe (przynajmniej w podstawowej wersji):
    play.google.com/store/apps/details?id=com.navigation.offlinemaps.gps&hl=pl

    Przy czym nie zawsze jest to dokładne, poza tym - jeśli już o Włoszech mowa - z oczywistych przyczyn nie rozpoznaje niuansów typu: ograniczenie na włoskich autostradach wynosi domyślnie 130 km/h, ale w czasie deszczu tylko 110 km/h. Ale tego to chyba nie umie żadna navi.
  • trypel 09.07.18, 16:43
    jechałem na Sardynii z Olbii na południe, żadnych znaków ale wg Waze na pierwszych 30-40 km było 70, potem było 110, potem 90 (ni chu chu nie wiadomo dlaczego) a inni zwalniali.
    a jak dojezdzałem do Livorno to ostatnie 70-80 km jechałem spokojnie 110 (autostrada) a jak kontrolnie włączyłem waze przez miastem to sie okazało że było 80 czy 90. Nie wiem na czym to polega
    a co do deszczu- moj czyta znaki - i na niemieckich autostradach spryciarz umie przeczytac które ograniczenia są ważne w deszczu i wyświetla je TYLKO jak jest deszcz.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 10.07.18, 20:21
    Deszcz: pod znakiem ograniczenia jest tabliczka
    z falkami i pisze "bei Nässe".
  • trypel 10.07.18, 22:10
    Ja to wiem. Ale skad ON to wie?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jureek 10.07.18, 22:24
    trypel napisał:

    > Ja to wiem. Ale skad ON to wie?

    Big-data pogodowe?
  • jureek 10.07.18, 22:27
    jureek napisał:

    > trypel napisał:
    >
    > > Ja to wiem. Ale skad ON to wie?
    >
    > Big-data pogodowe?

    Nawet głupie endomondo wie, czy jechałem rowerem w deszczu, czy w promieniach słońca, więc dlaczego nawigacja też nie mogłaby skorzystać z tych danych?
  • nazimno 10.07.18, 20:13
    W Here ta funkcja wlaczana jest w opcjach
    na zyczenie. Na 100 %.
  • nazimno 10.07.18, 20:18
    Menu glowne->Ustawienia->Alerty o przekroczeniach
    predkosci-> Wlaczone

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.