Dodaj do ulubionych

UK - 0,8 promila a 70 mph na autostradzie

12.07.18, 16:24
Zastanawia mnie to, że mają najwyższy na świecie limit alkoholu dla kierowców, a jednocześnie najniższe czy jedno z najniższych ograniczeń prędkości na autostradach - 113 km/h. Rozmawiałem z angolami, chwalą sobie limit 0,8 i korzystają z tego, 2-3 piwa (zależnie od masy i harmonogramu posiadówy) w pubie i powrót samochodem - mega komfort, ale już jazda 70 mph po motorway jest dla nich udręką. Naciągają to i jeżdżą podobno 80-85 mph. Nie rozumiem skąd taki niski limit? Angole w statystykach uchodzą za jednych z najbezpieczniejszych kierowców na świecie, ale to chyba raczej nie dzięki temu limitowi, więc mogliby im trochę "popuścić"?
Edytor zaawansowany
  • vogon.jeltz 12.07.18, 16:57
    Może właśnie po to, żeby mogli jeździć nawaleni (wg standardów innych krajów)?
  • qqbek 12.07.18, 18:21
    Nie wiem.
    Limit wprowadzili w latach 60-tych po tym, jak durnie z prasy motoryzacyjnej urządzali sobie regularne wyścigi na M1.
    Wcześniej też można było jechać po pijaku, a do tego 200 km/h (albo szybciej- jak miał kto czym, w latach 60-tych niewiele aut zbliżało się chociaż do 200).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • schweppes1 12.07.18, 18:41
    Gdyby w UK zrobili limit alko 0,2 jak w Polsce, prawdopodobnie większość pubów zbankrutowałaby...
  • bigzaganiacz 12.07.18, 23:53
    Nie, pub to miejsce na niedzielny lunch z rodzina, spotkanie po mszy emerytek , mecz z kumplami czy poprostu spotkanie ze sasiadami, to czesc ich kultury i stylu zycia
  • qqbek 13.07.18, 00:19
    Chyba dawno w UK nie byłeś.
    Tam trwa rzeź lokalnych pubów.
    Kolejne lokale są zamykane, albo przejmowane przez sieciówki.
    Owszem, to część kultury i stylu życia (ja po porannej zmianie zazwyczaj jechałem na późny lunch i jakieś piwo do pubu po pracy), ale właśnie to napędzało małe puby w dokach - dobra ryba z frytkami i wracający (około 15-ej) z porannej zmiany. Z samych weekendów by się nie utrzymali. To u nas niezrozumiałe dla "zasiedziałych w bantustanie", ale tak dzieje się też w Hiszpanii (gdzie masz obowiązkowy wypad na zakrapiany posiłek też, jak pracujesz od rana), czy w innych krajach. I rzeczywiście obniżenie dopuszczalnego stężenia do 0,2 zaszkodziłoby tym krajom (zwłaszcza, że prawo traktuje się tam poważniej niż u nas, a jego przestrzegania pilnują kompetentne siły policyjne, a nie nasi "kulsonowie").

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • bigzaganiacz 13.07.18, 08:15
    Rzez juz sie skonczyla i byla spowodowana jakimis politycznymi powodami zwiazanymi z rynkiem nieruchomosci a nie odwrotem brytoli od pubu
  • tiges_wiz 13.07.18, 11:51
    Za to ciężarówki mają tam 60 mph, więc chyba najwyżej w Europie i więcej niż kagańce.

    --
    Lepiej mieć owsiki niż żadne życie wewnętrzne!
  • schweppes1 13.07.18, 13:26
    Jak tam w ogóle w tej Wielkiej Brytanii jest teraz? Warto tam obecnie wyjeżdżać z Polski? Niby narzekają, że trochę uklękła gospodarka, ale jakoś masowo nie wracają Polacy :)
  • trypel 13.07.18, 13:56
    ja moge tylko na podstawie jednego przypadku - córa po maturze pojechała w maju zarobić na studia, przyleciała w poniedziałek, we wtorek w 5 z kolei knajpie w Chelsea dostała robote. Przez pierwszy miesiac najnizsza 7.5 funta na godzine, ale już od lipca ma 10.5, napiwki jej w całosci - srednia dzienna to 50-60 funtów (droga dobra knajpa), pracuje dziennie srednio 10 h i 6 dni w tygodniu. Czyli ma jakies 900 funtów tyodniowo. Kokosy to to nie są ale jak na prace bez wykształcenia, pare godz po przyjezdzie, z marszu i to tylko na okres wakacyjny to źle nie jest.
    Ja w 92 zaczynałem od stawki 25 marek dziennie :D

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 13.07.18, 14:02
    > Czyli ma jakies 900 funtów tyodniowo. Kokosy to to nie są

    Boshsiemens! Pamiętam, jak 20 lat temu zarabiałem w ten sposób jakieś 300. No ale to nielegal był ;-)
  • trypel 13.07.18, 14:05
    ale z drugiej strony 200 tygodniowo płaci za miejsce w pokoju w Chelsea
    a Ty pewnie płaciłes 25 :)
    ale szczerze ja tez byłem w szoku, nie stawką bo ta jest dalej najnizsza ale wielkoscią napiwków
    no i poza tym że moja wychuchana córeczka jak chce to potrafi zasuwać i po 12 h :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 13.07.18, 14:58
    > a Ty pewnie płaciłes 25 :)

    No gdzieś coś koło tego ;-) Przez większość czasu wynajmowaliśmy norę od jakieś Bangladesza, ale tak w ogóle to mieszkałem chyba w 6 czy 7 miejscach, w tym z polskimi Cyganami. To były czasy!
  • trypel 13.07.18, 19:15
    Od marca mieszkałem w przyczepie kampingowej i zasuwałem u bauera po 12 -14 h, za 25 plus wyżywienie :)
    W 92 to było całkiem niezłe,
    Potem dostałem lepsza robotę na dachach ale spałem w skodzie 105s przez miesiąc.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • marekggg 13.07.18, 16:03
    jak sie jest mlodym, to mozna zasuwac po 12 godzin i spac prawie ze nie wiadomo gdzie...
    niech sie trzyma i oby skonczyla studia, moga sie przydac w przyszlosci, nawet jak teraz krocie zarabia jak na studenta.
  • schweppes1 13.07.18, 14:18
    Żartujesz? W UK średnia krajowa to 1800 funtów netto miesięcznie.

    en.wikipedia.org/wiki/List_of_European_countries_by_average_wage

    a średnia Polaków - max 1400

    wynagrodzenia.pl/informacje-prasowe/ile-zarabiaja-polacy-w-wielkiej-brytanii

    Ona zarabia dwie brytyjskie średnie krajowe, to tyle co inżynier w BP i więcej niż większość inżynierów poza BP :) Większość angoli może pomarzyć o takiej pensji.

    www.glassdoor.com/Salary/BP-Mechanical-Engineer-UK-Salaries-EJI_IE9011.0,2_KO3,22_IL.23,25_IN2.htm

    18k pln netto miesięcznie. To chyba więcej lub podobnie co Ty :D

    Gratuluję wybitnie ogarniętej córki - uważaj, bo nie wróci :)

    Jestem w szoku... znajomi siedzą od lat po magazynach za 350-400 funtów/tyg :D
  • schweppes1 13.07.18, 14:21
    To tak jak u nas kelnerka z Ukrainy zarabiałaby 6-7k netto :)
  • trypel 13.07.18, 19:12
    Nikt na dłuższa metę nie wytrzymałby takiej pracy. Tak można zapieprzac na wakacjach przez 3 msc
    Jakby zeszła do etatu to by jej wyszło 1200 oficjalnie plus i pewnie z 800 tipow.

    A wrócić nie wróci. Młode to i głupie i wymyśliła stany. A ze ja postawiłem warunek ze więcej jak 1000 baksów nie dam miesięcznie to zapieprza. Nie ma wyjścia jak chće sie tam uczyć

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.