Dodaj do ulubionych

Z Cebulandii (Lublin) na Wybrzeże (Karwia).

13.07.18, 14:40
Dylemat w temacie - znajomy, który jeździ co roku radzi w tym roku olać Warszawę i jechać:

Z Lublina "12" na Radom, potem wojewódzką na Kozienice, krajówką "48" do Białobrzegów, S7 do Grójca, w Grójcu na "50" i z 50 (w Wiskitkach) na A2, z "przesiadką" na A1 pod Łodzią.

Jakieś alternatywy widzą forumowicze?
Bo wujek Mapy Google też tak kazał jechać.

Aaa - jadę w niedzielę, tak więc raczej nie spodziewam się ruchu w kierunku Wybrzeża (jak już to w drugą stronę). Z tego co Wujek Google podaje jako alternatyw (z Lublina przez 17 i 48 do Dęblina, potem Nadwiślanką i Wałem Miedzeszyńskim do DK2/S2 i dalej na A2, potem to samo, albo z Lublina przez Puławy do Samspade, a potem aż za Piotrków i dopiero tam na A1) nie zamierzam korzystać.

Ma ktoś jakieś inne pomysły?
--
Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
Edytor zaawansowany
  • toreon 13.07.18, 14:57
    Jeśli w niedzielę to sugerowałbym przez stolicę, najlepiej nadwiślanką i potem normalnie na 7-kę.
    Jechałem parę dni temu z Danzig do W-wy i nie było źle - zresztą od Nidzicy do Elbląga jest już dwupasmówka. Najgorszy odcinek jest z Elbląga do Gdańska - tam są przebudowy i w wersji optymistycznej można się snuć 40-50 km/h.
    Z kolei na A1 jest duża szansa postania sobie na bramkach. Wprawdzie w przypadku 25-minutowego opóźnienia otwierają bramki no ale 25 minut to chyba sporo?
    Oddzielna kwestia to obwodnica 3-miasta - odstanie swojego jest tu raczej nieuniknione.
  • qqbek 13.07.18, 15:31
    To ja już wolę odstać na bramkach i "złapać" A1 tak szybko, jak to możliwe.
    Co do obwodnicy 3-miasta - właśnie dlatego jadę w niedzielę (optymistycznie zakładam, że będę tam wczesnym popołudniem - ci co "chcom na Hel i do Władka" już pojadą, a ci, którzy będą wracali, jeszcze nie będą wracali :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jestklawo 13.07.18, 20:15
    > Co do obwodnicy 3-miasta - właśnie dlatego jadę w niedzielę

    jeśli jest ładna pogoda, korki na bramkach przy wjeździe na obwodową (to poprawna nazwa ;) są ZAWSZE. Zwłaszcza w niedzielę. Ale to nic w porównaniu z korkiem w Redzie :) Powodzenia i cierpliwości
  • qqbek 14.07.18, 00:54
    Innej opcji nie ma, więc pozostaje uzbroić się w cierpliwość/mieć nadzieję, że w niedzielę będzie padać.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 13.07.18, 15:10
    Nie przejmuj sie cebulandia, kup to:

    www.wprost.pl/swiat/10139087/zaprezentowano-latajacy-samochod-bez-licencji-lotniczej-i-w-cenie-sportowego-auta.html
  • bambo.pl 13.07.18, 20:53
    Polskie Morze....bez sensu. Zimna woda, pada deszcz....jedz na Chorwację.
  • qqbek 14.07.18, 00:09
    Za późno.
    Z resztą Chorwacja nie wchodziła w rachubę ze względów logistyczno/zdrowotnych. Może za dwa lata, teraz nie ma takiej opcji :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • grzek 13.07.18, 23:35
    Wydaje mi się, że odcinek dorgi Puławy-Grójec jest korzystniejszy przez Radom niż przez Kozienice. Ostatnio jechałem z Lublina do A2 i z ciekawości spróbowałem pierwszy raz przez Kozienice. Zanim dojedziesz do Kozienic, to w tym samym czasie, jadąc alternatywną drogą, możesz być już pod Radomiem. Na trasie Kozienice - Białobrzegi jest mały ruch ale jest też sporo zakretów. a trasa Puławy - Kozienice jest taka sobie. Trzeba cierpliwie czekać na nową 17.
  • qqbek 13.07.18, 23:50
    Też racja - dane z Google:
    Wariant proponowany przez nich - 643 kilometry, 7 godzin 5 minut (wariantu bez korków nie podaje, więc korków nie ma).
    Po dociągnięciu znacznika do grodu imć samspade - 652 kilometry, 7 godzin 0 minut (6:23 bez korków).
    Wygląda na to, że odwiedzając północne części Radomia zaoszczędzić mogę do 40 minut, nawet jeśli teoretycznie jest to trasa 9 kilometrów dłuższa.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 14.07.18, 00:04
    Ja to zazwyczaj wybieram trasę najkrótszą kilometrażowo bo moje auto sporo pali a na autostradzie jeszcze więcej a do tego dochodzą opłaty. Szybko juz się najezdzilem i dałem radę bez przypalu wiec teraz na wycieczkach czas przejazdu nie jest priorytetem przy wyborze trasy szczególnie gdy wychodzi mniej niż 10 godz jazdy.

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • qqbek 14.07.18, 00:07
    Jak masz hiperaktywną 6-latkę na pokładzie, to czas przejazdu zaczyna być istotną kwestią w planowaniu podróży.
    Z innej beczki - testował ktoś już aplikację AmberOne/płatność AmberGo do szybkiego przejeżdżania przez bramki na A1?
    Działa toto, czy nieszczególnie?

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tdf-888 14.07.18, 00:28
    Pacyfikowalbym... a gdyby się nie poddalo to z perwersyjna przyjemnoscia terroryzowal przemoca psychiczną 😈

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • qqbek 14.07.18, 00:51
    Do pacyfikacji jest tablet podłączany do głośników w foteliku Recaro (kufa, to są sprytne sukin_synki w tej firmie - też pewnie mają własne dzieci, zainstalowali w zagłówku fotelika dwa głośniki kierunkowe, które słychać tylko, jak głowa spoczywa tam, gdzie ma spoczywać, czyli na zagłówku - jak żeśmy to ustrojstwo kupowali 3 ze lata temu, to nie byliśmy do tego do końca przekonani... teraz polecę każdemu i reklamę firmie zrobię przy tym).

    Widać, że dzieci to ty nie masz - wszelki terroryzm spotyka się z przemyślanym odwetem. Nawet nie wiesz kiedy...
    Tu trzeba negocjować i stąpać po polu minowym konwersacji... rozwiązania siłowe to najgorsza z opcji - może i skutkują na krótką metę, ale mszczą się potwornie potem. Gdyby mi oddali na dzień-dwa cudze dzieci, to nie bałbym się stosowania najbardziej przemyślanych metod z arsenału psychicznych tortur... z własnymi już tak dobrze nie jest. To żyje z tobą pod jednym dachem... i wstanie o 5:30 w niedzielę, jak dasz mu popalić... albo po 9:30, jak pójdzie zmęczone i usatysfakcjonowane spać w sobotę.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • stavros2002 14.07.18, 21:49
    Jeśli niedziela, to S17 mimo że remont, potem w Kołbieli na Mińsk i Wyszków, dalej na Pułtusk, iw zależności od nawigacji, do Mławy

    Pusto, trochę się jedzie drogami wojewódzkimi i powiatowymi, przynajmniej tak mnie prowadziła nawigacja (Here i Waze), ale gładka nawierzchnia, zaraz za Mławą wskakuje się na dwupasmową S7.
  • qqbek 14.07.18, 22:37
    46 kilometrów krócej, godzinę dłużej... chyba jednak przez Radom pojadę do S7, potem na 50, potem A2->A1
    Ja DPF mam, niech się ma szansę wykopcić, a nie będę go po wojewódzkich stresował.
    Z resztą ten samochód mam od trochę ponad miesiąca, muszę zobaczyć jak się "nudnie" po autostradzie nim sunie... w końcu z prawie 300 KM przesiadłem się na 110 KM i muszę się do tego jakoś przekonać (na razie dziś wieczorem zatankowałem pod korek i trochę mnie spalanie po mieście przekonało).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • qqbek 15.07.18, 18:43
    No i dojechałem.
    Kwadrans na bramce A1 przy wjeździe, zjazd bez sensacji.
    W Wiskitkach, przy wjeździe na A2 psim swędem ominąłem solidny dzwon (nadjechalismy tuż po kolizji, zanim służby zdołały wszystko zamknąć) co do którego aż dziw bierze, że wszyscy wyszli z niego cało (wyglądało na to, że baba ode mnie ze wsi nie wiedziała, do czego służy rozbiegowy i wpakowała się wprost pod tira i autobus). Pół auta przestało istnieć a ona wyszła z tego o własnych siłach.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • szymi_mispanda 15.07.18, 18:52
    bramki na A1

    taka ciekawostka - mimo ze uwazam sie za fana motoryzacji to wlasnie sobie uswiadomilem ze nie jechalem jeszcze ani razu w polszy platna A1 ani A2

    kiedys jechalem ta kolo krakowa platna


  • tbernard 15.07.18, 22:19
    One są strasznie drogie, więc słusznie, że je omijasz. Dzięki temu więcej miejsca mają ci których stać.
  • szymi_mispanda 16.07.18, 08:10
    Prawda to. Mnie z moja pensja nie star na polsze autostrady. Sxzczegolnie w porownaniu z roczna winieta tu za 40 chf.

    Polska to abstrakcja a wy musicie byc biedni.
  • nazimno 15.07.18, 19:05
    Wjazd z rozbiegowki jest z powodu braku
    umiejetnosci u wielkiej grupy kierowcow
    bardzo niebezpiecznym manewrem.
    Ludze nie potrafia intuicyjnie okreslic ani
    swojej predkosci relatywnie do predkosci innych,
    ani ponadto nie potrafia rowniez dobrac potrzebnego
    przyspieszenia, aby wpasowac sie w "okno"
    pomiedzy pojazdami na prawym pasie.

    Do tego dochodzi panika przy korzystaniu
    z lusterek wstecznych i nie stosowanie
    zwrotu glowy w lewo, zeby sprawdzic "martwe pole".
    Dochodzi wiec do ponurych wypadkow.

    To jest PLAGA na wszystkich drogach, autostradach
    w szczegolnosci.

  • qqbek 15.07.18, 21:34
    Ale tu to nie było drobne przeoczenie. To był Chevrolet (ten koreański, co zastąpił Daewoo Nubirę) i nie byłem w stanie dojść, czy przed zdarzeniem był to hatchback, czy jednak sedan. Cały tył przestał istnieć, aż za tylną kanapę. Jak kobieta jest wierząca to winna teraz naginać do Częstochowy, na kolanach... po żwirze... ze Szczecina najlepiej.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 16.07.18, 08:58
    Nawet dwa razy powinna sie przeczolgac.
    A potem niech ja ktos nauczy wykonywac manewr
    wlaczenia sie w strumien pojazdow
    z rozbiegowki.
  • samspade 16.07.18, 09:03
    Widzę że się spóźniłem bo już dojechałeś ale w dni wolne od pracy jeździj przez Radom. Nie baw się przez Kozienice. Wąsko i kręto. W dni "pracujące" też przez Radom z ominięciem korkującego się ronda. Potem na Grójec na 50 lub Tarczyn do Mszczonowa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.