Dodaj do ulubionych

Czy Wasze Baby też są takie ostre?

19.07.18, 10:29
Dla samochodów?
Rzadko jeżdzę z Dyrekcją po mieście, każdy ma swoje auto, wakacje i weekendy prowadzimy na zmianę... Po autostradach Dyrekcja jawi się jako kierowca szybki, pewny i przewidywalny.
Tymczasem w mieście....
:-(
Zaliczanie każdej dziury i studzienki, niespecjalne zwracanie uwagi na tory tramwajowe, brutalne wjeżdżanie na krawężniki, ostre hamowanie i gazowanie, szarpania (mimo automatu)....
No nie ma litosci dla samochodu...
I dziwi się, że ja jeżdżę inaczej bo "to tylko maszyna"...
No fakt, ale ja jak pie...ę kołem w studzienkę, to się czuję jakbym uderzył wielkim paluchem...aż mnie boli.
Dyrekcji to lata...

Też tak macie?
Jeep


--
YCDSOYA
Edytor zaawansowany
  • trypel 19.07.18, 10:37
    dokladnie tak samo
    dlatego 20 cm przeswitu
    wysoki profil opon
    automat
    jak czegos nie można zmienic to trzeba zminimalizowac skutki negatywne

    ale rowerem to nawet na krawężnik nie wjedzie, zatrzyma sie i wprowadzi. I kto to zrozumie?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 19.07.18, 10:44
    Kobiety z zasady i definitywnie postrzegaja swiat, zwlaszcza techniczny, wylacznie z zewnatrz, na podstwie
    tzw. znamion zewnetrznych. Wazna jest forma, kolor, wzor, atrakcyjnosc, oryginalnosc.
    Moda kobieca opiera cale swoje istnienie na tych prostych czynnikach.

    ZUPELNIE nieistotne sa szczegoly techniczne, sposob ich wykorzystania, rozumienie ich dzialania.
    Pedaly maja swoje funkcje, ale jak np. dobierac obroty do predkosci poslugujac sie np. manualna skrzynka biegow
    to ten temat jest w ogole nieznany. Dlatego potrafia przyspieszac na 5 biegu, dziwiac sie, ze auto jest mulowate.
    Podobnie nieistotne jest czy silnik osiagnal wlasciwa temperature eksploatacji czy nie.

    Mozna napisac wiecej, ale po co ...

  • vogon.jeltz 19.07.18, 11:56
    > ale jak np. dobierac obroty do predkosci poslugujac sie np. manualna skrzynka biegow
    > to ten temat jest w ogole nieznany.

    Pierwszy raz od dawna się z tobą zgodzę. Aczkolwiek dotyczy to niektórych mężczyzn też.
  • astasma 20.07.18, 12:36
    Co to za stereotypy wobec kobiet. Bo przecież wszyscy faceci jeżdżą wspaniale i znają swoje auto na wylot...? Zaskoczę Was ale jako kobieta wiem nawet, że we wstecznym lusterku mojego yarisa można zobaczyć drogę za sobą a nie tylko poprawiać makijaż :) Auto nie ma sportowych osiągów więc redukcja na czwarty bieg to podstawa przy wyprzedzaniu. Jak widać manualna skrzynia nie stanowi dla mnie problemu
  • nazimno 20.07.18, 12:47
    Przy wyprzedzaniu III bieg.
    Na IV to mozna robic na szydelku.
  • nazimno 20.07.18, 12:48
    .
  • szymi_mispanda 20.07.18, 12:52
    nie na III nie na IV tylko na dowolny taki na ktorym po redukcji obroty beda odpowiednie

  • nazimno 20.07.18, 12:56
    tak, ale przy III-ce wiele sie kobita nie pomyli, ze wzgledu na ten silnik, ktory tam jest
  • szymi_mispanda 20.07.18, 12:48
    > Auto nie ma sportowych osiągów więc redukcja na czwarty bieg to podstawa przy wyprzedzaniu.

    jak niezaleznie od predkosci zawsze redukujesz na "4" to powodzenia!
  • nazimno 20.07.18, 12:49
    widzisz, szymi, taki sam szybki numerek o tej IV-ce, nam sie od razu skojarzyl...
  • astasma 20.07.18, 14:30
    Tak, szczególnie jak pieszych muszę wyprzedzić zaraz po ruszeniu (ironia)
  • szymi_mispanda 20.07.18, 15:16
    ja tam dawno nie jezdzilem manualem ale pamietam ze sie redukowalo przy najrozniejszych predkosciach na wszystkie mozliwe biegi lacznie z redukcja na I z przygazowki przy dojezdzaniu do czerwonego

    ale skoro ty jezdzisz tak plynnie ze zawsze tylko albo "0" albo z predkoscia taka ze rekujesz tylko na IV to tylko pozazdroscic plynnej jazdy w kazdych warunkach z taka sama predkoscia
  • nazimno 20.07.18, 12:51
    ...udawanie nieswiadomej istoty swietnie ci wychodzi...
  • jeepwdyzlu 20.07.18, 15:32
    Co to za stereotypy wobec kobiet. Bo przecież wszyscy faceci jeżdżą wspaniale i znają swoje auto na wylot...?
    ----
    Nir rozmawiamy o prowadzeniu aut, tylko ich brutalnym traktowaniu.
    P R Z E L I T E R O W A Ć ?

    --
    YCDSOYA
  • engine8 20.07.18, 19:16
    O ja cie.....
  • samspade 19.07.18, 10:50
    Nie. Lepsza połowa stara siw omijać dziury, nie atakuje krawężników. Jeździ raczej płynnie.
  • szymi_mispanda 19.07.18, 11:27
    Jeep znowu wymysla historie.

    Jakie "gazowanie w automacie"?

    Trzeba historie z dupy wyssane lepiej sprawdzac przed publikacja zeby sie wszystko zgadzalo.

    Jak tam fladry w Kolobrzegu?
  • jeepwdyzlu 19.07.18, 16:11
    Jakie "gazowanie w automacie"?

    Trzeba historie z dupy wyssane lepiej sprawdzac przed publikacja zeby sie wszystko zgadzalo.

    Jak tam fladry w Kolobrzegu?
    ---
    Nie gazowanie tylko szarpanie. I tak, nie pomylilem sie. Automatem można jeździć płynnie a można szarpac, gazowac, dawać w dupę ...
    A flądry szymi to obawiam się że ty wozisz swoimi lexami. Bez prawek jazdy jak widać, bo w temacie bab kierowców nic nie masz do powiedzenia

    --
    YCDSOYA
  • szymi_mispanda 20.07.18, 07:11
    Rzeczywiscie raczej nie prowadza i nie maja praw jazdy.

    Ale prowadza z kobit to Jamie's stare pudla po 40 hehe
  • jeepwdyzlu 20.07.18, 07:40
    Ale prowadza z kobit to Jamie's stare pudla po 40 hehe
    ----
    Obie moje córki prowadzą od 18 roku życia. Auta, bo skutery wcześniej...

    --
    YCDSOYA
  • szymi_mispanda 20.07.18, 08:11
    Prowadzace kobiety to w moim kregu fata morgana. Corek nie mam ale ani mama ani babcie ani chyba zadna z cioc nie prowadza i nie prowadzily.
  • vogon.jeltz 19.07.18, 11:55
    Ja ostatnio zwróciłem uwagę na coś takiego: ja wrzucam D w automacie, to robię to "tryk-tryk-tryk", spokojnie przechodząc przez D i N aż do R. Małżonka z kolei - "sruuu" jednym szybkim pociągnięciem wajchy. Ale tak szczerze to nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie dla funkcjonowania i żywotności skrzyni.
  • vogon.jeltz 19.07.18, 12:13
    > przez D i N aż do R

    przez R i N aż do D, oczywiście
  • nazimno 19.07.18, 12:33
    W DSG nie ma znaczenia, bo przelaczaniem i tak steruje ostatecznie elektronika.
    W klasycznych skrzyniach twoje przelaczanie jest dla skrzyni korzystniejsze.

  • trypel 19.07.18, 12:40
    mam klasyczną skrzynię ale przełączaniem steruje elektronika, brak bezposredniego połączenia

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 19.07.18, 13:01
    Mialem na mysl zupelnie stare konstrukcje.

    Kazdy podzespol posiadajacy mase ma specyficzna bezwladnosc reprezentowana odpowiednim czasem przejscia
    z jednago stanu w drugi. Zmiana stanu tego podzespolu nie moze nastapic natychmiast.

    To, w jaki sposob sterowanie elektroniczne interpretuje/kompensuje dyspozycje kierowcy dzwignia,
    jest uzaleznione od sterownika. Tak czy inaczej nie warto probowac go oglupiac.
    Nie wszystko zachowuje sie tak jak joysticki w grach komputerowych.

    Spokojniejsi zyja dluzej.




  • engine8 19.07.18, 20:24
    E tam - nie wazne czy stara czy nowa - W mechanicznie przelaczales bezposrednio i mogles to zrobic tak szybko jak ci mechanika pozwalala ale "momenty" so przenoszone przez plyn...a ten bierze na siebei duzo...
    Teraz tez - na postoju lektronik przlacza na slepo i szybko... elektronika jedynie kontroluje kiedy i jak zmieniac ale najwazniejsze co robi to zabezpiecza abys w czsie jazdy nie zrobil czegos glupiego i nie rozwalil skrzyni
  • nazimno 19.07.18, 13:55
    qph.ec.quoracdn.net/main-qimg-8476ba853958bcc55c7f9f57e4e7fdba-c
  • engine8 19.07.18, 20:19
    A niby dlaczego? Po pierwsze w tej chwili chyba kazda skrzynia jest elektronicznie kontrolowana. A przelaczanie na postoju nie ma zadnego znaczenia - chyba ze tak to robi ze je wjacha wyrobi albo zlamie..
    Najwyzej plyn sie "oburza".
    Ja tak zawsze przelaczam - jak "wyciagne " z P czy R to jednym ruchem - do oporu... "sruuu" na D i w gaz.
    Jedyny problem kiedy sie przlacza z D czy R na P zanim sie auto nie zatrzyma bo tu juz draznimy sie z mechanika.
  • szymi_mispanda 20.07.18, 09:28
    u mnie w jednym sprzecie jest tak ze sekwencja jest tylko:

    R
    N
    D

    a P sie wlacza oddzielnym przyciskiem na lewarku I dzial tylko jak lewarek jest na N
    Wiec sie tylko lewarkiem pyka z N w dol albo do gory

    natomiast w drugim sprzecie jest

    P jest "nad" R wiec zeby ruszyc po postoju trzeba przejsc przez R

    I wtedy czuc drgniecie samochodu

    skrzynia jest zwykly automat ale samochod z 2012 roku wiec raczej nie taki stary

    I na pewno lepiej to w nim robic delikatnie a nie szarpac - wyraznie czuc lekkie poruszenia samochodu jak sie przechodzi przez R

  • toreon 19.07.18, 11:56
    To przecież wiadomo, że feminiści powiedzą "ależ skąd, nic z tych rzeczy". A pozostali powiedzą jak jest.
  • duze_a_male_d_duze_m 19.07.18, 12:02
    Na trzeźwo prowadzę zawsze sam. W innym wypadku słyszę, "nie podoba się to wysiadaj".

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • vogon.jeltz 19.07.18, 12:12
    > W innym wypadku słyszę, "nie podoba się to wysiadaj".

    Moja mówi mi zawsze: "Wiem doskonale, kiedy jesteś fest pijany. Zawsze mówisz mi wtedy, że jestem świetnym kierowcą."
  • fabiedak 19.07.18, 12:51
    Moja jakoś w miarę omija dziury i ostrożnie wjeżdża na wysokie krawężniki, ale ma nieuleczalną skłonność do atakowania "leżących policjantów" z prędkością IMHO o dobre 20 km/h za dużą. A później płacze, że co chwila zawieszenie trzeba robić...
  • trypel 19.07.18, 12:58
    moje prawie 30 l za kółkiem jasno pokazuje że o ile skok zawieszenia jest wystarczajacy a zawieszenie w dobrym stanie to przejezdzanie przez progi z predkoscią 30-40/godz nie niesie żadnych negatywnych skutków dla zawieszenia.
    Bardziej boję sie o miskę i dolną czesc zderzaka jak mam auto nisko zawieszone.
    w foresterze w ogole sie nie zwalniało, 50 tez było ok

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • fabiedak 19.07.18, 13:14
    Ci "policjanci", przez których moja luba regularnie przejeżdża w drodze do pracy i z pracy, to takie naprawdę wypasione "kulsony". Nie niskie progi, ale solidne betonowe garby. Oplowskie zawieszenie (obecnie już na zamiennikach i to nie tych z najwyższej półki) nie zostało stworzone do walki z takim przeciwnikiem ;-)
  • bigzaganiacz 25.07.18, 17:27
    e w dobrym stanie to przejezdzanie przez progi z predkoscią 30-40/godz nie niesie żadnych negatywnych skutków dla zawieszenia.

    u mnie sa czasem takie metalowe o przekroju trojkata , lekko scieteg u gory
    przy 40 raczej bys zawieszenie zostawil
  • trypel 25.07.18, 17:35
    nie wiem, u nas nie ma takich zeby cos sie działo z zawieszeniem przy 40.

    taki case: Katowice, ul Szkolna w centrum, jednokierunkowa, dwa pasy, i dwa garby metalowe nabite na asfalt (w tym rodzaju że autobus przejezdza biorąc w srodek), oba garby są spokojnie przejezdzalne przy tych 30-40 (ograniczenie do 40) a biorąc pod uwagę że od roku jestem tam min 1 x w tygodniu to moge stwierdzic ze 50% lokalsów zwalnia praktycznie do tempa 2-3 na godz i powoli sie przez nie przetacza. Bardzo konkretnie tamujac dośc zapchaną porannie ulicę. Po co? Dlaczego? czy mają auta w takim stanie czy kazdy pija kawe nalaną do pelna w kubku bez przykrywki?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 19.07.18, 20:10
    Skad mam wiedziec?. Jak jedziemy oboje to ja prowadze (bo inaczej ona nie znosi jak jak koryguje) - chyba zem pijany albo spiacy a wtedy "who cares"
  • masofrev 19.07.18, 23:33
    Historia zasłyszana w kawiarni, pani opowiada swojej koleżance

    "Świeciła mi się na czerwono lampka. Denerwowała mnie, więc zakleiłam ją plastrem, żeby nie świeciła. No wiesz, wyglądała jak lampa Aladyna, taka czarka z dziubkiem. No i tak jeździłam aż w końcu pojechałam do mechanika przy innej okazji - a ten mi mówi, że bez oleju jeżdżę..."
  • vogon.jeltz 20.07.18, 09:35
    To nie tak było.

    - Jak to się stało, że zatarła pani silnik - pyta mechanik kobiety.
    - A, no bo wie pan, świeciła mi się lampka, taki czajniczek. Spytałam męża, co to jest. Powiedział: "olej". No to olałam...
  • qqbek 20.07.18, 11:11
    Jak mojej ślubnej się "Check Engine" zaświeciło raz, to nie zauważyła... stwierdziła, że ją interesują tylko te czerwone, bo to znaczy, że albo jest źle, albo ręcznego nie zwolniła, te pomarańczowe już nie są istotne, to olała :P

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • milamala 26.07.18, 01:43
    To sie sosjerka drodzy panowie nazywa i mowi sie "zaswiecila mi sie pomaranczowa sosjerka".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.