Dodaj do ulubionych

Sygnalizacja kierunkowskazem

08.08.18, 11:33
Skrzyżowanie łamane. Sygnalizować czy nie?
Mam wrażenie, że większosc z nas popełnia tu błąd.
Ja też 😀
www.rp.pl/Prawo-drogowe/308039972-Wlaczyc-kierunkowskaz-na-skrzyzowaniu-lamanym-czy-nie---ministerstwo-rozwiewa-watpliwosci.html

--
YCDSOYA
Edytor zaawansowany
  • nazimno 08.08.18, 11:37
    Oczywiscie, ze wlaczac.
    Ew. dyskusje na ten temat nalezy zakwalifikowac jako calkowicie zbedna.
  • jeepwdyzlu 08.08.18, 11:48
    Ja raz właczam raz nie. Często nie - bo to moim zdaniem zależy od geometrii skrzyżoeania, ruchu, budynków, szerokosci ulic...
    Tak samo na małych rondach. Bywa bardzo często że pokazuję kierunkowskazami gdzie pojadę. Chociaz nie muszę. I tak jak ja robi 50% kierowców...

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 08.08.18, 11:58
    Jak jest skręt pod kątem prostym a dalej na wprost biegnie podporządkowana - zawsze, niezależnie od tego, czy skręcam w prawo czy w lewo jadąc tą z pierwszeństwem. To samo, przy skrzyżowaniach typu "T" z łamanym pierwszeństwem.
    Jak jest łuk, a prosto nie da się pojechać (bo ani podporządkowana ani ta z pierwszeństwem nie biegną po prostej) - to się zastanawiam.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 08.08.18, 12:09
    Na rondzie jest tylko koniecznosc sygnalizacji zmiany pasa ruchu, badz zjazdu.
    Przed rondem niczego nie sygnalizuje sie, bo po co.
  • jeepwdyzlu 08.08.18, 13:37
    Na rondzie jest tylko koniecznosc sygnalizacji zmiany pasa ruchu, badz zjazdu.
    Przed rondem niczego nie sygnalizuje sie, bo po co.
    --+
    Tak, znamy ten przepis.
    Ale sygnaliujemy żeby ułatwić innym życie.
    Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w tysiącach miast są dziesiątki tysiecy małych rond, gdzie kierunkowskaz ułatwia wszystkim jazdę...

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 08.08.18, 13:57
    To sygnalizuj "w lewo", ulatwisz zycie takim jak ja.
    Nie takie numery widzialem, wiec mi to lata.
  • jeepwdyzlu 08.08.18, 14:00
    Na małych rondach, które są de facto skrzyżowaniami - sygnalizuję i prawo i lewo. I takich jak ja jest mniej więcej połowa. Reszta przestrzega przepisów...
    J.

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 08.08.18, 14:06
    W szachach kon tez moze dac po garach i wyruchac wieze walac na wprost.
    Co za roznica.
  • jeepwdyzlu 08.08.18, 14:30
    Nazimno piłeś?

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 08.08.18, 14:35
    Nigdy nie pije, a tym bardziej w takie upaly.





  • loyezoo 08.08.18, 23:25
    A powinieneś,czyli to pewnie skutek odwodnienia:P

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • waga170 09.08.18, 00:05
    Tak na poczatek, dwie zagadki mam. Co to ku... po waskich zadrzewionych goscincach sprzed stu lat na szerokosc jednej bryczki, zeby sie trzymac NAJBLIZEJ prawej krawedzi ma do czynienia z dalej obowiazujacym prawem? Jak juz mamy czteropasmowki?

    No i ku... jego mac co to znaczy zeby sygnalizowac zmiane KIERUNKU? Dlaczego w samochodach nie ma w tym celu kompasow?
  • engine8 09.08.18, 03:13
    no trzeba zaczac od definicji zmiany kierunku...

    Wasze experty powoluja sie na art 22 KD i mowia ze to ma byc tak:
    info-car.pl/infocar/artykuly/kierunkowskazy-na-pierwszenstwie-lamanym.html
    Tzn droga z pierwszenstwem czy tez nie to jedno, a skrecanie to drugie...
    Znak T-6 jedynie informuje Cie kto tu jest panisko a kto sluga...
    A skrzyzowanie to skrzyzowanie i grubosc lini nie jest wazna..
    Wiec zkrecasz na skrzyzowaniu i masz mrugac....
    No powiedzmy to ma sens.

    A definicja skrzyzowania to:

    "skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową lub stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze."


    No to teraz mamy sytuacja:

    Jak jedziesz 2 czy 4 pasmowka ktora (odbija) skreca w lewo (o taka obwodnica) lukiem - powiedzmy 45 st ale jest ciagle waska asfaltowa droga na wprost z prawego pasa - tak jak biegla stara droga)
    To teraz jadac kazdym z 4 pasow mrugasz w lewo? Czy tylko jak jedziesz prawym pasem (bo z innych na wprost byloby trudno i zabronine) no ale skrzyzowanie to skrzyzowanie i zmainiasz tak samo kierunek na kazdym pasie - wiec musisz migac lewym kierunkowskazem? ...
    Ale jak bedziesz migal to ten z tylu i na pasie obok mysli ze zmieniasz pas? Wiec tu mruganie to makabra i legalna prowokacja wypadku?
    A "niemruganie" legalne? zmeniasz kierunke ruchu na skrzyzowaniu?
  • engine8 09.08.18, 03:27
    Kurna strach do Polski jechac....powaznie...
    Ten mow ze jak skrecam kierownica to mrugam...
    www.youtube.com/watch?v=QVXX1d5_u_g

    Bo jak Wy ludzie zyjacy w tym Kraju nie wiecie jak jezdzic to obce maja wiedziec?
    A nie mozecie wziac jakiegos policjanta co mandaty pisze i go przegzaminowac gdzie mrugac a gdzie nie?

    Wiesz ze ja to sobie tak mysle ze przepisy i ludzi je wyjasniajacy zatrzymali sie na roku 1956 albo cos kolo tego gdzie kazda droga miala jeden pas w jednym kierunku... i zycie bylo proste
  • waga170 09.08.18, 05:01
    Caly ten kraj jest pelen ekspertow. A mnie ciekawi dlaczego osobnik z podanego filmiku nakrecil go w stojacym samochodzie. Zza baru przerywany drinkami bylby bardziej zrozumialy. Albo z kosciola, no to wtedy gloszacy automatycznie ma 100% racji.
    Ciekawe czy ten fiut jak wycofuje z miejsca parkingowego uzywa kierunkowskazu. Pewnie tak.
  • engine8 09.08.18, 05:06
    a nie trzeba? No bo przeciez mozna wycofac w dwie strony?
  • waga170 09.08.18, 05:13
    Ja widzialem kobite co nie wycofala w zadna z dwoch stron tylko pojechala na wprost. I jako dobry kierowxa, zasygnalizowala to brakiem kierunkowskazu!.
  • waga170 09.08.18, 05:09
    www.youtube.com/watch?v=FwaSTxs-xNg
    Ten prawy kierunek jadac na wstecznym to chyba dla zajecy.
  • bimota 09.08.18, 12:30
    SZCZEGOLNIE TACY JAK TY NIE POWINNI SIE ZASTANWIAC DLA KOGO, TYLKO W ODRUCHU BEZWARUNKOWYM POWINNI WLACZAC MIGACZ.
    PROBLEM W TYM, ZE TACY JAK TY ANI MYSLEC NIE POTRAFIA, ANI PRAWIDLOWYCH ODRUCHOW WYROBIC...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • engine8 09.08.18, 17:45
    Kurde jakby tak cofac do tylu az kolo walnie w kraweznik to w 80% tylny zderzak walnie najpierw w cos tam.... No ale migacze przy cofaniu oba trzeba uzywac - kto pojmie ktory kiedy?
  • nazimno 09.08.18, 21:20
    "cofac do tylu" to jest majstersztyk cofania
    Bo takie "cofanie do przodu" to kazdy "gupi"
    potrafi.
  • bunkum 09.08.18, 21:30
    Nic zlego nie ma w cofaniu do tylu. Mozna cofnac sie do gory, do przodu, w lewo i w prawo. Wiec niby dlaczego nie mozna do tylu? Tak jest rowniez w innych jezykach, nie tylko w polskim. Trzeba tylko wiedziec gdzie ten tyl jest, i wzgledem czego jest "tylem" okreslany.
  • nazimno 10.08.18, 09:54
    Zacofany jestes.
  • nazimno 08.08.18, 13:59
    ooooooo, taaaaakkkkkk:
    youtu.be/TzkU5uBaNow
  • bimota 08.08.18, 23:13
    Ja raz właczam raz nie

    TO TERAZ SIE ZASTANOW NAD SENSEM PYT. JAKIE ZADALES...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • waga170 08.08.18, 23:21
    > Ja raz właczam raz nie
    Ja tez tak kiedys mialem jak mi przestal dzialac "przerywnik" czy jak ktos to zwie. Jak dalem kierunkowskaz to sie swiecil ale nie migal. No to migalem reka, raz wlaczalem raz nie, jak Ty Bimota..
  • bimota 09.08.18, 00:02
    I Z MOZGIEM MASZ PODOBNIE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • klemens1 09.08.18, 10:48
    nazimno napisał:

    > Oczywiscie, ze wlaczac.
    > Ew. dyskusje na ten temat nalezy zakwalifikowac jako calkowicie zbedna.

    Czyli tutaj, kontynuując jazdę obwodnicą, należy włączyć kierunkowskaz w lewo.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • nazimno 09.08.18, 13:18
    Znow jakies twoje urojenia, klemens1.
    Jest tego tyle, ze mozna caly material od razu podeslac do odpowiedniej przychodni.
  • klemens1 09.08.18, 14:52
    Żeby jechać obwodnicą, trzeba skręcić. Żeby zjechać z obwodnicy, nie trzeba skręcać.
    Sam twierdzisz, że kierunkowskaz obowiązkowy przy zmianie kierunku ruchu.
    Odpowiesz coś merytorycznego, czy znowu tylko na wyparcie i frustrację cię stać?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • nazimno 09.08.18, 15:09
    1. Kierunkowskaz potrzebny jest nie Tobie, tylko INNYM uczestnikom ruchu, aby poznali Twoje zamiary
    i nie doprowadzili do wypadku. Podobnie Ty nie powinienes uzyc kierunkowskazu tak, aby doprowadzic
    do wypadku, prowadzac do nieporozumien.

    2. Uzycie kierunkowskazu nie powinno zakladac, ze wszyscy dookola Ciebie posiadaja stosowna habilitacje
    z "analizy rozumkowej".

    3. NIGDZIE nie pisalem o "kierunku ruchu". Jesli tak twierdzisz, to pokaz, gdzie. Pier...nie na temat lukow
    drogi mozesz sobie od razu darowac, bo to jest kategoria rozumkowcow.

    4. Obiekty infrastruktury komunikacyjnej maja to do siebie, ze sie gdzies krzyzuja.
    Stad trzeba sygnalizowac, gdzie masz zamiar pojechac. Musisz to zrobic przejrzyscie dla innych.

    5. W PoRD, Art. 18 podaje sie stosowne okolicznosci uzycia kierunkowskazow.

    6. Zaklada sie, ze osoba posiadajaca PJ nie jest notorycznym idiota i potrafi czytac.


    I po cholere ta cala dyskusja?
  • klemens1 09.08.18, 20:37
    Odpowiadałeś na posta, gdzie jest link do analizy, gdzie jest użyte pojęcie "kierunek ruchu". Zgodziłeś się z tą analizą.
    To teraz ponoś konsekwencje.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • nazimno 09.08.18, 21:01
    Gowno prawda.

    Nic nie pisalem o zgadzaniu sie z jakakolwiek analiza. kogokolwiek. To twoja gowniana
    droga wnioskowania.

    Oswiadczylem , ze nalezy uzywac kierunkowskazu i ze ta dyskusja jest zbedna.

    Z tego w ogole nie wynika wniosek, ktory zdarzylo ci sie wyciagnac.

  • klemens1 10.08.18, 08:16
    Czyli napisałeś, że należy używać kierunkowskazu, ale ch... wie, co to w praktyce oznacza w kontekście omawianego przypadku.
    To po kiego się odzywałeś?


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • nazimno 10.08.18, 08:41
    Po to, zeby skonczyc brednie "rozumkowcow".
    Niestety, jest to tak duze stado baranow,
    ze mozliwy jest jedynie przerob na baranine.
  • klemens1 10.08.18, 10:57
    Jaki ty tępy jesteś ...
    Więc stwierdziłeś "kierunkowskazu trzeba używać".
    Ale nie stwierdziłeś, w jaki sposób używać w danej sytuacji. Bo że trzeba używać, to każdy wie.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • nazimno 11.08.18, 07:49
    Z takim idiota jak ty nie mam zamiaru rozmawiac na temat kierunkowskazow.
    Na temat "pradu o napieciu" byles tylko masa do bicia.
  • klemens1 12.08.18, 13:52
    Ty nawet nie jesteś w stanie określić, o co ci chodzi.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • nazimno 13.08.18, 11:13
    Chodzi o to, ze jestes tepym dyletantem.
    ...i oto caly problem...
  • klemens1 13.08.18, 11:51
    Naprawdę jesteś aż tak głupi, że nie widzisz, że na zadane ci KONKRETNE pytanie odpowiadasz wprost "nie mam pojęcia co odpowiedzieć, więc muszę odpyskować"?




    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • nazimno 13.08.18, 11:56
    Twoje pytania sa rownie tepe, co glupie.
    Nie graj roli przyglupa-policmajstra z zadupia z podobnym hobby, bo nie masz do tego talentu.
  • klemens1 13.08.18, 14:14
    Pytanie dotyczyło sposobu sygnalizacji na skrzyżowaniu. Wg ciebie takie pytanie jest "równie tępe, co głupie".
    Czyli znowu tylko bezsilnie odpyskowałeś, robiąc z siebie jeszcze większego idiotę, niż jesteś.
    Twój wybór.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • bimota 09.08.18, 15:28
    POMIJAJAC, ZE TEMATEM JEST CO INNEGO, TO PRZECIEZ OBA TE PASMA IDA PRAWIE ROWNOLEGLE, OBA ZAKRECAJA, ALE TO NIE JEST SKRECANIE W ZNACZENIU KODEKSOWYM.

    MOZE WYTLUMACZYSZ JAK NALEZY ROBIC I DACZEGO...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • bunkum 09.08.18, 19:28
    W tym miejscu, poniewaz sa strzalki na pasach w prawo, bedac na na jednym z tych pasow ze strzalka w prawo musisz wlaczyc prawy kierunkowskaz, choc fizucznie nie zmieniasz kierunku jazdy ( i nie krecisz kierownica.

    W tym samym miejscu, adac jednym z dwoch lewych pasow bez strzalek nie wlaczasz kierunkowskazu mimo, ze fizycznie zmieniasz kierunek ruchu, i obrociles kierownice.

    Tak jest w wielu (wszystkich?) stanach USA, wszystkich prowincjach Kanady, i pewnie we wszystkich krajach zachodniej Europy.

  • waga170 09.08.18, 19:44
    www.google.com/maps/@52.4904994,20.7556818,3a,75y,230.55h,80.89t/data=!3m6!1e1!3m4!1s7RXvz8pO6M_2C_v1KgiVjA!2e0!7i13312!8i6656
    A interpretacja forumowych debili:
    Gdyby od strony lasu jechal asfaltem w nasza strone samochod, to powinien wrzucic lewy kierunkowskaz zeby powiadomic o zamiarze nezjezdzania w prawo w polna droge.
  • engine8 09.08.18, 19:51
    Ale w CA (California) masz obowiazek wlaczyc kierunkowskaz tylko wtedy kiedy to ma wplyw na innych kierowcow.
    blog.sfgate.com/crime/2011/06/09/turn-signals-not-always-required/
  • bimota 09.08.18, 22:21
    ALE TEN SKRET TO W PRAKTYCE ZMIANA PASA...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • trypel 08.08.18, 13:38
    Mam takie skrzyżowanie u siebie. Jak się wyjeżdża na wprost z podporządkowanej to brak migacza u tych na głównej naprawdę wkurza i utrudnia.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 4slash 08.08.18, 14:58
    Masz na myśli Królewiecką, Maślicką i Brodzką?
  • trypel 08.08.18, 15:14
    Dokładnie tak. Wyjedź z Brodzkiej na wprost jak pacan jeden z drugim jadąc królewiecka skręca z lewo bez migacza

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 09.08.18, 10:52
    trypel napisał:

    > Dokładnie tak. Wyjedź z Brodzkiej na wprost jak pacan jeden z drugim jadąc król
    > ewiecka skręca z lewo bez migacza

    Przecież po tym, którym pasem jedzie, widać czy będzie skręcał. Do skrętu w lewo jest osobny pas.




    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 09.08.18, 10:54
    eee? gdzie jest ten pas jadąc od stadionu?
    tam jest jeden pas plus wyrysowany przystanek autobusowy

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 09.08.18, 11:19
    www.google.pl/maps/@51.1576869,16.9228091,3a,75y,168.86h,84.88t/data=!3m6!1e1!3m4!1sU_TvX-cYRTRz9zjjhxO_Pw!2e0!7i13312!8i6656

    Wyjeżdżam "z Brodzkiej na wprost". Gdzie widać, że dla jadących z naprzeciwka są dwa pasy: jeden prosto/prawo i drugi w lewo.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 09.08.18, 11:23
    zdjecie nieaktualne
    teraz tam nie ma dwóch pasów bo pojawiła sie wysepka i miejsce na autobus
    chyba że wczoraj coś zmienili wieczorem

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 09.08.18, 11:51
    Skoro takie są fakty, to nie będę z nimi dyskutował.
    Zauważ jednakże, że i tak ci ta sygnalizacja w lewo nie da. Bo brak sygnalizacji oznacza, że może jednak w lewo skręci. Tobie przydałaby się sygnalizacja jazdy prosto lub w prawo.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 09.08.18, 12:20
    obowiazek sygnalizacji daje bardzo duzo bo człowiek moze wyjechac z brodzkiej jak ktos jedzie prosto a jak jedzie w lewo to juz nie moze.
    niestety mam dwa wyjscia - albo założyc że ktos jedzie prosto bo nie daje migacza i ja startuje (jak sie okaże że jednak skręca to bedzie musiał przyhamowac i przemyslec sens dawania migacza - juz pare razy grzecznie to powiedzialem przez opuszczoną szybke) albo nadrabiac 1.5 km i wyjezdzac koło stadionu na rondzie

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 09.08.18, 14:16
    No to klemens1 juz w drugim przypadku zaczyna sie wp...c w ten swoj grzaski grunt rozumkowania.

    /Zaczelo sie od "pradu o napieciu"/
  • klemens1 09.08.18, 14:56
    nazimno napisał:

    > No to klemens1 juz w drugim przypadku zaczyna sie wp...c w ten swoj grzaski gru
    > nt rozumkowania.
    >
    > /Zaczelo sie od "pradu o napieciu"/

    Znowu wszyscy wiedzą o co chodzi oprócz ciebie, zagotowany.
    Dogadamy się tutaj, bo jesteśmy ludźmi inteligentnymi i nikomu nie zależy, żeby pokazywać swoją wyższość.
    Idź się frustrować gdzie indziej.

    BTW. Nadal, bidoku, nie masz pojęcia, że "prąd o napięciu" nie oznacza, że prąd ma napięcie?
    Trzymaj się tego rękami i nogami - bo inaczej twoje ego cię zajebie za to, że przyznałeś się do błędu. A że robisz tym samym coraz większego idiotę z siebie - to dla ciebie widocznie mniejsze zło.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • nazimno 09.08.18, 15:31
    Posluchaj uparty osle, q....a...

    Prad nigdy nie mial i NIE MA NAPIECIA.
    Prad ma wylacznie NATEZENIE, ktorego jednostka jest [A].

    Plynacy prad w osrodku przewodzacym powoduje roznice potencjalow, zwana napieciem.
    Mozna rowniez powiedziec, ze przeplyw pradu w osrodku przewodzacym nastepuje
    po przylozeniu zrodla napiecia do takiego osrodka.
    To kwestia przyjecia ukladu odniesienia dla obwodu elektrycznego oraz umiejscowienia
    zrodel energii elektrycznej.

    Srodowiskiem przewodzacym moze byc tak szerokie spektrum obiektow fizycznych,
    ze moglbys na ten temat napisac ksiazke.
    Najprostszym jest zwykly drut.

    Zjawiska zwiazane z przeplywem pradu rachunkowo odzwierciedla Prawo Ohma i to zarowno dla pradow
    posiadajacych skladowa stala lub zmienna jak i dla pradow przemiennych, gdzie trzeba zastosowac
    analize czestotliwosciowa.

    Wez, chlopie, do reki jakis porzadny podrecznik, zamiast p....c te glupoty, co?

  • klemens1 09.08.18, 16:18
    nazimno napisał:

    > Posluchaj uparty osle, q....a...
    >
    > Prad nigdy nie mial i NIE MA NAPIECIA.
    > Prad ma wylacznie NATEZENIE, ktorego jednostka jest [A].

    Wiem, pajacu.
    I tłumaczę ci, niczym upośledzonemu, że każdy to wie.
    A ty w kółko napawasz się tym, że rzekomo tego nie wiem.

    Zwrot "prąd o napięciu" jest jedynie zwrotem. Rozumiesz, zagotowany?
    To tylko taki zwrot, którego nie bierze się dosłownie.
    W praktyce oznacza on, że chodzi o "prąd ze źródła o napięciu".
    NIE oznacza ten zwrot, że prąd ma napięcie.

    I tak nie zrozumiesz. Jak tu się dziwić, że ludzie w płaską Ziemię wierzą, jak w prostszych przypadkach wywijają orła?


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • nazimno 09.08.18, 16:28
    Nic ci to nie pomoze, biorac pod uwage twoje wypowiedzi, ktore przeszly pewna ewolucje
    polegajaca na ratowaniu wlasnego dupska od momentu, gdy zorientowales sie,
    ze moje uwagi posiadaja konkretny powod.

    Od tego momentu pojawia sie twoja brednia o "nie-doslownosci".

    Tak czy inaczej zostales feldkuratem, bo bimota jest z definicji Szwejkiem.
    Gratulacje, nie kazdy moze zostac feldkuratem.
    Ciesz sie.
  • klemens1 09.08.18, 17:26
    Moje odpowiedzi cały czas są takie same.
    To ty się w końcu zorientowałeś, jakiego idiotę z siebie robiłeś cały czas.
    Co w sumie mnie nawet zaskoczyło.

    Wsiadam zaraz na mojego e-bike'a zasilanego prądem o napięciu znamionowym 48V (natężenie max. 22A) i jadę do domu. A ty się pofrustruj jeszcze, bo najwidoczniej sprawia ci to jakąś przyjemność.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 09.08.18, 14:53
    trypel napisał:

    > niestety mam dwa wyjscia - albo założyc że ktos jedzie prosto bo nie daje miga
    > cza i ja startuje (jak sie okaże że jednak skręca to bedzie musiał przyhamowac
    > i przemyslec sens dawania migacza - juz pare razy grzecznie to powiedzialem prz
    > ez opuszczoną szybke) albo nadrabiac 1.5 km i wyjezdzac koło stadionu na rondzie

    Mam blisko domu podobne skrzyżowanie. Jest jeszcze trzecie wyjście. Założyć że ci bez kierunkowskazu to ci uważają że skoro jadzie drogą z pierwszeństwem to nawet skręcanie na skrzyżowaniu w inna ulicę jest jazdą prosto.
    A przy "zjeżdżaniu" z drogi z pierwszeństwem też uważam bo moge trafić na takiego który ma pierwszeństwo bo jedzie prosto a ja pierwszeństwa nie mam bo zjeżdżam z ciągu z pierwszzeństwem.
  • klemens1 09.08.18, 14:54
    trypel napisał:

    > niestety mam dwa wyjscia - albo założyc że ktos jedzie prosto bo nie daje miga
    > cza i ja startuje (jak sie okaże że jednak skręca to bedzie musiał przyhamowac
    > i przemyslec sens dawania migacza ...

    No właśnie - dlatego twoim problemem nie jest fakt, że da on migacz w lewo albo nie da, tylko jednoznaczność sygnalizacji przy skręcie w lewo.
    Albo zawsze daje i jak nie daje, to jedzie prosto.
    Albo nie daje i wtedy wiesz, że skręca (jak jedzie prosto, to daje prawy).

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • bimota 09.08.18, 15:32
    A JAK W PRAWO, TO DAJE BARDZIEJ PRAWY...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 4slash 10.08.18, 09:53
    Jak widać wcześniej było lepiej. Wysepka ułatwiła przejście pieszym ale spowodowała utrudnienia dla pojazdów. Ja na szczęście na tym skrzyżowaniu jadę główną. Oczywiście z włączonym migaczem
  • waga170 10.08.18, 12:17
    > obowiazek sygnalizacji daje bardzo duzo bo człowiek moze wyjechac z brodzkiej j
    > ak ktos jedzie prosto a jak jedzie w lewo to juz nie moze.
    > niestety mam dwa wyjscia - albo założyc że ktos jedzie prosto bo nie daje miga
    > cza i ja startuje (jak sie okaże że jednak skręca to bedzie musiał przyhamowac
    > i przemyslec sens dawania migacza - juz pare razy grzecznie to powiedzialem prz
    > ez opuszczoną szybke) albo nadrabiac 1.5 km i wyjezdzac koło stadionu na rondzi
    > e
    Czyli wedlug Trypla skrecajacy w lewo NIE MA pierwszenstwa jezeli nie wrzuci lewego kierunkowskazu. Gdybys mnie zmusil do zahamowania i jeszcze cos do mnie mamrotal przez ta opuszczona szybke to bym dodal gazu i wjebalbym Ci sie w drzwi. Moze wtedy bys cos przemyslal.
  • trypel 10.08.18, 12:33
    no i jaki byłby skutek tego jakbys wjebał mi w drzwi?
    ja bym dostał mandat, auto zastępcze za godzine i pozbyłbym sie bmw.
    Ty bys dostał mandat za brak kierunku przy skrecaniu w lewo a co do auta to nie wiem

    to przemyslane - i co najlepsze - 2 lata temu w tym miejscu jeden na 20 włączał migacz jadać w lewo, dzisiaj 1 na 5 nie włącza. Sukces


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 10.08.18, 12:56
    Najlepiej jak za wyklad o kierunkowskazach bierze sie ktos kto nie ma zielonego pojecia o tym na przyklad co oznacza znak "dojezdzamy do drogi z pierwszenstwem przejazdu". Podpowiem za darmo: Stoisz na tej Brodzkiej i chcesz pojechac na wprost? Mozesz to zrobic dopiero wtedy kiedy ktos kto jest na glownej stamtad w pizdu odjedzie. I nie ma dla Ciebie najmniejszego znaczenia czy on bedzie uzywal lewego, prawego, wszystkich czterech czy ZADNEGO kierunkowskazu. On ma pierwszenstwo bo jest na drodze z pierwszenstwem a Ty nie.
  • trypel 10.08.18, 13:25
    i co mi zrobisz jak sie tak nie zachowam i beda robił dalej tak jak robie odkąd tu mieszkam?
    ale podpowiedzialeś mi swietny sposob na pozbycie sie bmw - jadę sobie głowną i widzę ze z prawej z podporządkowanej wyjezdza jakies auto, to ja daję migacz w prawo, zwalniam i macham ręką a jak tamten wyjezdzie to gaz w podłogę i wale w drzwi. Wg Twojej logiki wina bedzie tamtego niezaleznie od okolicznosci

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 10.08.18, 13:44
    > i co mi zrobisz

    Dam Ci dobra rade, nie kombinuj tylko na przyklad wyjdz z domu minute wczesniej. I nie wjezdzaj przed kogos tylko dlatego ze on sygnalizuje skret. Bo to moze byc moja zona.

    > jadę sobie głowną i widzę ze z prawej z podporządkowanej wyjezdza jakies auto, to ja daję migacz w prawo, zwalniam i macham ręką….

    Z takimi ceregielami to on zdazy przejechac. Od razu gazu i od razu walic!

    > Wg Twojej logiki wina bedzie tamtego niezaleznie od okolicznosci

    Nie wedlug mojej logiki tylko wedlug przepisow. Jego wina bo nie ustapil pierwszenstwa.
  • trypel 10.08.18, 14:02
    jak to mówią ja sie wolę kierować duchem przepisów a nie literą :)
    a że po 30 latach całkiem niezle mi to wychodzi to tak dalej robie.
    a co do minuty - za mało, nieraz 5 za mało, tam sie TRZEBA wcinac bo inaczej człowiek rano bedzie tam stał do 9.00, dlatego tak ważne jest zeby ten drugi na głownej pokazał jasno swoje zamiary
    wtedy bedzie dobrze

    a migacz TRZEBA dawac w takiej sytuacji zgodnie z interpretacją prawa :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 10.08.18, 14:47
    Mlody czlowieku, moja metoda "czekac az wszyscy w pizdu odjada" i dopiero wtedy wjezdzac na glowna z podporzadkowanej, sluzy mi przez 60 lat. Jak ten z naprzeciwka mialby prawy kierunkowskaz to ja bym i tak czekal az on faktycznie zacznie zjezdzac a nie ryzykowalbym wcinanie. Mowisz ze migacz TRZEBA dawac, a ja mowie ze jak stoje na tej Dubienieckiej:) to migacze tych na glownej nie maja dla mnie absolutnie zadnego znaczenia i ich wrzucac nie musza. A jezeli ruch jest taki ze sie stoi 5 minut czekajac na okienko, to bym dawal w prawo i zawracal albo znalazl inne uliczki.
  • trypel 10.08.18, 15:03
    Ty nie jestes ryzykant, ja jestem

    wczoraj zjezdzałem z S11 jadac od Kurnika na Swarzędz. Przede mną i przed jednym mondeo stała babka co własnie stwierdzila że wyjedzie w lewo jak wszyscy w pizdu odjadą.
    Po 5 minutach i zmarnowanych 10-15 okazjach pierwsze mondeo wziął ją z prawej i skręcil w lewo a po następnych 3 ja.
    Az zatrąbiła. Ale nie wyjechała.
    Nie wiem - moze dalej tam stoi i czeka aż bedzie zupełnie pusto. Ja wolę wrocić do domu i tu spać :)


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 10.08.18, 15:12
    Sa nas trzy rodzaje: ryzykanci, nie-ryzykanci, i babki.
  • bimota 09.08.18, 11:22
    Przecież po tym, którym pasem jedzie, widać czy będzie skręcał. Do skrętu w lewo jest osobny pas.

    NO I PROSZE... CH..., ZE PRZEPIS NAKAZUJE, ZE NIC TO NIE KOSZTUJE, ON WIE LEPIEJ I BEDZIE FILOZOFOWAL...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tdf-888 08.08.18, 13:54
    Ja migam prawym nawet na zjazdach z ekspresowek czy autostrad (przed zjechaniem i zjezdzajac) a potem wjeżdżając na nową nitkę daje lewy.
    Przed rondem tez daje prawy albo lewy (i prawy zjezdzajac)

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • nazimno 08.08.18, 13:59
    to ty?

    youtu.be/TzkU5uBaNow
  • galtomone 08.08.18, 15:45
    Przyznam szczerze ze az tak wszyskich zapisow nie znam wiec nie wiem czy gosc ma racje:

    "Wiceminister Marek Chodkiewicz zacytował przepis z rozporządzenia dla projektantów dróg. Kierowcy nie mają obowiązku go znać. Przepis z rozporządzenia o znakach drogowych, czyli to co mają obowiązek znać kierowcy brzmi:

    Umieszczona pod znakiem D-1 tabliczka T-6a albo T-6b wskazuje odpowiednio rzeczywisty przebieg drogi z pierwszeństwem przez skrzyżowanie lub układ dróg podporządkowanych.

    Nie ma tu zatem mowy o tym, że występuje tu zmiana kierunku jazdy. "


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • bimota 08.08.18, 23:16
    WG MNIE TEN PRZEPIS WRECZ SUGERUJE, ZE NIE MA ZMIANY KIERUNKU, BO TAKI JEST PRZEBIEG DROGI...

    ZDANIE MAM AKURAT TAKIE JAK CHODKIEWICZ CO DO SYGNALIZOWANIA, ALE UZASADNIENIE, JAK ZWYKLE, Z D. WZIETE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 10.08.18, 12:50



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • engine8 08.08.18, 18:06
    Ja bym tam nie wlaczal. :) Wlaczylbym jedenie gdybym skrecal w lewe w ta podporzdkowana.
    Bo w sumie jaki jest cel? Kogo informujemy i dla kogo ta informacja jest wazna?
    Dla jadacego za mna? Nie bo jemu obojetne czy pojade prosto czy skrece - on i tak mnie tam wyprzedzla ni ebedzie chyba?
    Dla tych czekajacych na podporzedkowanej?
    Dla tego po lewej nie bo jemu nie mozna wjechac az nie przejade - a gdzie jade to nic a nic nie zmienia.
    Dla tego czekajacego z naprzeciwka? Musi czekac az opuszcze skrzyzowanie ale jak sie uprze to moze prosto jechac bez wzgledu na to czy ja sygnalizuje i skrecam czy nie. A jak cjcje w lewo skrecac to nie wazne co i czy sygnalizuje - musi poczekac az sobie przjede gdziekowliek mi sie widzi...
  • qqbek 08.08.18, 18:17
    Chwila - a jak pierwszeństwo skręca w lewo?
    A na wjazd z ulicy podporządkowanej na ulicę z pierwszeństwem stoi i czeka cały sznur pojazdów?
    Nadal nie czujesz się zobowiązany wrzucać lewego kierunkowskazu?

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 08.08.18, 22:22
    Lewy kierunkowskaz ze zjezdzamy w lewo. Prawy kierunkowskaz ze zjezdzamy w prawo. A CO KU... JAK NIGDZIE NIE ZJEZDZAMY? Trzebaby sygnalizowac jakims migaczem srodkowym!
    I druga rzecz, mamy z tylu czerwone swiatlo ze hamujemy. No to pod nim jakies zielone czy cus, zeby oznajmiac ze przyspieszamy.
  • engine8 08.08.18, 23:49
    Jak skreca w lewo to oczywiscie miga bo to wazny sygal
    Przekraczamy w koncu os jezdnie. Dla tego z tylu ze moze po prawej wyprzedzic dla jadacych ze wszytkich innych kierunkow...tez.
    A sznur sobie moze czekac i jak jade swoja uprzywilejowan to w jakich warunkach im cos poprawi jak bede mrugal albo pogorszy jak nie?
    Jak bede jechal prosto tzn bede skrecal w lewo z glownej (ta druga ktra na obrazku jest na wprost) kiedy tam dojade to tez bede mrugal - zaraz jak mine ta pierwsza podporzadkowana w lewo zeby wiadomo byle gdzie skrecam....
  • trypel 09.08.18, 08:30
    a jesli głowna idzie w lewo? na normalnym skrzyzowaniu (krzyz), to w jak rozumiem dajesz migacz i skręcajac w prawo i jadąc prosto? a ten drugi migacz mruga jakos bardziej czy mniej (bo jedziesz prosto)

    my tam wolimy sobie ułatwiac i w takim wypadku ten co z naprzeciwka wyjezdza wie ze jak nie dajesz migacza to jedziesz prostu, bo po głownej (w lewo) dać musisz.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • grzek 09.08.18, 09:06
    Ten, co jedzie prosto to zmienia pas ruchu, czy nie?
  • trypel 09.08.18, 09:10
    wg mnie i wg interpretacji z linka w pierwszej wiadomosci to nie zmienia kierunku jazdy i pasa ruchu (pas jest jeden), i migacza nie daje (no i ułatwia życie innym - tym czekajacym na wyjazd z podporzadkowanej) ale wg engine'a powinien byc migacz i w prawo i prosto (wuj wie dlaczego)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • grzek 09.08.18, 09:27
    Wszystko zależy jak są namalowane pasy ruchu. Jadąc prosto, może być tak, że musisz zmienić pas ruchu, bo linie wyznaczające pas ruchu, "skręcaja" w lewo. Poza tym może być też takie skrzyżowanie, na którym oprócz jazdy prosto i w prawo pod kątem 90 stopnie, mogą być jeszcze między nimi dwie drogi pod różnymi kątami. Wtedy też nie wiadomo, wyjeżdżając z podporządkowanej, czy ten jadący na głównej, włączając prawy kierunkowskaz skręci w pierwszą drugą czy trzecią.
  • trypel 09.08.18, 09:46
    to załózmy skrzyzowanie bez pasów i bez linii
    zwykly krzyż gdzie głowna skreca jadąc z jednej strony w prawo a z drugiej w lewo.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • grzek 09.08.18, 10:14
    W takiej sytuacji gdybym jechał główną, która skręca w lewo, a miałbym jechać prosto, to być może włączyłbym prawy kierunkowskaz, żeby ten z przodu czekający miał pewność, że nie skręcę w lewo. W przypadku gdyby jednocześnie stał ktoś po prawej stronie to, jadąc prosto nie włączałbym.
  • nazimno 09.08.18, 10:17
    ...oranyboskie... jeszcze jeden ...
  • trypel 09.08.18, 10:25
    a moze żeby ten z przodu miał pewność że skręcisz w lewo wystarczyłoby włączyć lewy migacz (taki rewolucyjny pomysł)? i wtedy wszyscy by wiedzieli gdzie jedziesz - czy w lewo, czy prosto (bez migacza) czy w prawo (z prawym migaczem)


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 09.08.18, 10:29
    Bingo!
    /ale to w Polsce nie przejdzie..., niestety/
  • grzek 09.08.18, 10:38
    W takiej sytuacji jak opisałeś, w przypadku skrętu w lewo, włączyłbym również lewy.
  • trypel 09.08.18, 10:48
    no własnie
    uwierz że to cholernie ułatwia życie.

    niestety wiekszosc kierowców nie mysli o ułatwianiu zycia innym tylko o sobie. A szkoda bo jazda byłaby łatwiejsza

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 09.08.18, 11:04
    Powiem wiecej.
    Duza procentowo grupa kierowcow, zamiast stosowac sie do prostych zasad, zaczyna
    nalogowo wpadac w stan "rozumkowania" sadzac jednoczesnie, ze podobnie "rozumkowac"
    powinni ci z pozostalej grupy. I jak juz cos wyrozumkuja, to zwykle konczy sie to dzwonem.
  • grzek 09.08.18, 11:19
    Całkowicie się z Tobą zgadzam. Przypuszczam, że może połowa z tych, co nie ułatwiają, to nie ma świadomości, że można coś zrobić w tym kierunku.
  • engine8 09.08.18, 18:38
    No wiec mamy 2 czy 3 ktorzy sie z soba zgadzaja a 90% narodu nie ma pojecia jak to interpretowac.
    I problem rozwiazany?
  • klemens1 09.08.18, 14:58
    trypel napisał:

    > a moze żeby ten z przodu miał pewność że skręcisz w lewo wystarczyłoby włączyć
    > lewy migacz (taki rewolucyjny pomysł)? i wtedy wszyscy by wiedzieli gdzie jedzi
    > esz - czy w lewo, czy prosto (bez migacza) czy w prawo (z prawym migaczem)

    Ale co ci to da, skoro nie wiesz, jak interpretować brak kierunkowskazu?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 10.08.18, 10:11
    ja wiem
    ja interpretuje zgodnie z przepisami (pytalem o to drogówkę parenascie miesiacy temu)
    i jak nie widze migacza to zakładam ze gosc jedzie prosto i ruszam, predkosci są niewielkie i w najgorszym przypadku strace nielubiane auto, ale najczesciej jest hamowanie, wygrazanie na co ja spokojnie pokazuje na migacz

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 10.08.18, 10:58
    Drogówka jakiś czas temu twierdziła, że nie wolno wyprzedzać z prawej na autostradzie, więc bym się ich zdaniem nie sugerował.
    Jadąc drogą główną nie daje się kierunkowskazu - nawet zagotowany poległ na przykładzie, który podałem.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 10.08.18, 11:12
    bo to drogówkę wezwę w razie kolizji
    wiec w tym przypadku w miejscu jakie znam jednak bede sie sugerował linkiem z góry i zdaniem drogówki

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 10.08.18, 11:27
    Cytuje: "...nawet zagotowany poległ na przykładzie, który podałem..."

    Ty, klemens1, podobnie jak galtomonek, masz chory zwyczaj sztucznego generowania
    jakiejs sytuacji, ktora nastepnie insynuacyjnie przypisujesz innej osobie, aby te inna osobe
    poddac biczowaniu pod klemensowym pregierzem gownianej sprawiedliwosci.

    Dzieki temu twoj wrog "polegl".

    Odbywa sie to przy uzyciu calego twojego chorego i pseudointelektualnego repertuaru bredni,
    ktore nie maja sobie rownych na tym forum. To typowe dla pismakow, pracownikow mediow
    i innych idiotow. Przy okazji taki leming podkresla albo swoje osiagniecia w zdawaniu zaliczen
    z teorii obwodow ("na temat pradu o napieciu") albo tez oznajmia wszystkim swoja doskonalosc
    w operowaniu przelacznikiem kierunkowskazow, co na jedno wychodzi -
    robie z siebie zwyklego pajaca.


    PS1
    Mnie osobiscie w sumie zupelnie lata, czy klemensopodobne pajace wlaczaja
    czy tez nie wlaczaja kierunkowskazow. Wystarczy obserwowac innych uczestnikow ruchu.
    PS2
    Gdy nadarza sie okazja, by sie z idiotytroche dla sportu ponabijac, to nie moge sobie tego odmowic.
    Klemens1 niczym od bokserskiej gruszki sie nie rozni.













  • nazimno 10.08.18, 11:29
    tu cudzyslow. "robie z siebie zwyklego pajaca"
  • klemens1 10.08.18, 11:56
    nazimno napisał:

    > Cytuje: "...nawet zagotowany poległ na przykładzie, który podałem..."
    >
    > Ty, klemens1, podobnie jak galtomonek, masz chory zwyczaj sztucznego generowania
    > jakiejs sytuacji,

    Twoje nieudolne wymigiwanie się, zagotowany (widzę, że już przyswajasz sobie nowe określenie) jest już legendarne.
    Próbowałeś obstawiać stanowisko, że daje się kierunkowskaz jadąc główną, gdy główna skręca.
    Poległeś na przykładzie.
    Co zatem robisz?
    Próbujesz wciskać, że nic takiego nie twierdziłeś.
    A co twierdziłeś?
    Okazuje się, że w ogóle nic nie twierdziłeś, tylko napisałeś, że kierunkowskazu - generalnie - trzeba używać.
    Tak właśnie próbujesz się wymigiwać.

    Napisałem same konkrety, które można sprawdzić. A ty co odpowiadasz?
    ZERO konkretów, tylko same pierdzielenie frustrata w stylu "to ty jesteś głupi, a jak powiesz, że ja jestem głupi, to ty o jeden więcej jesteś głupi".


    > Gdy nadarza sie okazja, by sie z idiotytroche dla sportu ponabijac, to nie moge
    > sobie tego odmowic.
    > Klemens1 niczym od bokserskiej gruszki sie nie rozni.

    Problem polega na tym, że gruszka się odbija i wali cię w mordę tak, że robisz podwójne salto.
    I to dopiero jest śmieszne.

    Jak już poruszyłeś temat "prądu o napięciu", to sobie sprawdź w guglu, ile razy użyty jest zwrot "zasilany prądem o napięciu" a ile "zasilany prądem ze źródła o napięciu".
    I nie myśl sobie, że ci używający pierwszego zwrotu nie wiedzą, że chodzi o napięcie źródła - wiedzą to doskonale.
    Tylko że właśnie taki zjeb jak ty "nie może sobie odmówić" i szuka każdej sposobności, by coś komuś wytknąć. Nawet jeżeli robi w ten sposób z siebie idiotę. Aż tak lubisz ten sport.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • nazimno 10.08.18, 12:39
    Nie, zaciekly idioto ze zlasowanym od rozkladajacych sie smieci informacyjnych mozgiem.

    To ty podkladasz sie jak stara scierka robiac z siebie idiote "zdajacego teorie obwodow"
    u jakiegos wymyslonego kolesia "siejacego postrach",
    a potem p...sz niezmiennie o "pradzie o napieciu" powolujac sie na wypowiedzi podobnych
    sobie idiotow, ktore znajduje google, bo idiotow jest na peczki wraz z toba, oczywiscie.

    W identyczny sposob lansujesz swoje rozumkowe teorie o poruszaniu sie na ulicy/drodze
    o pierwszenstwie lamanym w kontekscie zastosowania kierunkowskazow.
    A sygnalizuj sobie co chcesz i jak chcesz.

    A teraz, opowiedz cos o tych swoich "konkretach", bo jak na razie to tylko brednie przyglupa sa.

    PS
    Ciesze sie, ze sam zakwalifikowales swoj leb jako odpowiednik gruszki bokserskiej,
    z tym, ze prawdziwa gruszka ma wyzsze IQ, niz ty razem ze swoim lbem.

    Jakos nie moge dostrzec tego "podwojnego salta" w moim wykonaniu,
    bo twoje niezdarne manewry po kazdym z otrzymanych ciosow porownac
    mozna wylacznie do slaniajacego sie z przepicia menela.







  • klemens1 10.08.18, 13:32
    nazimno napisał:

    > p...sz niezmiennie o "pradzie o napieciu" powolujac sie na wypowiedzi p
    > odobnych
    > sobie idiotow, ktore znajduje google, bo idiotow jest na peczki wraz z toba, oc
    > zywiscie.

    Idiotów właśnie wcale tak wielu nie jest. Ty jesteś jednym z nich, bo nie dociera do ciebie, że zwrot "prąd o napięciu" NIE OZNACZA, iż prąd wyraża się napięciem. Zwrot ten oznacza, że prąd pochodzi ze źródła o danym napięciu.

    Ty to nawet może wiesz, ale zrobiłeś z siebie takiego debila, że teraz działa u ciebie mechanizm wyparcia i MUSISZ sobie wmawiać, że zarówno mnie jak i komukolwiek innemu chodzi o to, że przepływ ładunków elektrycznych w ciągu danego czasu wyraża się napięciem.
    Mimo tego, że WPROST ci się mówi, że zupełnie o to nie chodzi.

    > A teraz, opowiedz cos o tych swoich "konkretach", bo jak na razie to tylko bred
    > nie przyglupa sa.

    Wyżej miałeś konkrety i tylko frustracją odpowiedziałeś. Byle od siebie temat odsunąć, bo przy tych konkretach leżysz i kwiczysz.
    Może skrótem - jak wg ciebie należy używać kierunkowskazu na skrzyżowaniu z łamanym pierwszeństwem?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • engine8 10.08.18, 22:33
    Ja pierdzile.....
    Jest wyraznie znacznie gorzej ze zrozumieniem i interpetacja oraz ekzekwowaniem przpepisow niz myslalem....

  • engine8 09.08.18, 18:35
    Ciebie G obchodzi co ten z przodu bedzie sobie kombinawal.
    On widzi ze jest na podporzadkowanej i jego zasranym obowiazkiem jest czekac az moze to zrobic bezpiecznie...
  • trypel 10.08.18, 10:16
    dokładnie tak, czekam aż gosc włączy migacz, jak nie włącza to znaczy że jedzie prosto a ja bezpiecznie ruszam. Tyle.
    a co on sobie w swoim durnym łbie ubzdurał to jego problem.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 10.08.18, 22:36
    Ale on moze ten migacz wlaczyc "niechcaco, albo mu sie wylaczy, albo zarowka mu sie splalila.....
    Pokaz mi przepis gdzie napisane ze wlaczenie migacza narzuca jakiekolwiek prawa albo obowiazki na innych kierowcow....
    Kierunkowskaz ktory widzisz to jedynie informacje ze ten co go wlaczyl najpradowpodobniej zrobi to o czym informuje ale to nam nie daje absolutnie zadnych dodatkowych praw...
  • engine8 09.08.18, 18:33
    No przestan - od razy zakladasz cos co jest wyjatkiem....

    Problem nalezy rozwiazc tzn WYPROSTOWAC
  • bimota 09.08.18, 11:27
    Wszystko zależy jak są namalowane pasy ruchu.

    NIE, K., NIC OD TEGO NIE ZALEZY. NIECH DO WAS W KONCU DOTRZE, ZE PASY ISTNIEJA, NAWET JAK NIE SA WYZANCZONE. NIE ZMIENIA SIE PASA ANI SKRECAJAC, ANI JADAC PROSTO.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • engine8 09.08.18, 17:48
    No to sie zgadzamy za interpretacja jest "wg mnie"?
  • engine8 09.08.18, 00:05
    Oczywiscie wszytko mozna probowac okreslic precyzyjni eprzepisami ktore beda tak skomplikowane ze niek ni ejest w stanie ch pojac a do tego dlatego ze zwsze beda przypaki ni epasujace do przepisow wiec bedz wyjatki....
    A mozna by to zrobic prosto i logicznie a przpadki trudne do opisani zostawic obu kieorwcam rono winnym za wykroczenia.

    Przyklad naszych autostrad....
    W Polsce dojazd do autostrady jest droga podporzdkowana i przed wjazdem jest znak pierwszenstwa a wioec teoretycznie trzeba sie tam zatrzymac jak jest ruch i probowac wjechac bo ci jadacy autostrada nie musz nikogo przepuszczac?

    A u nas dojazd jest juz pasem autostrady. Na autostradzie jest znak taki jak wasz Znak A- 6D Wlot drogi jednokierunkowej z prawej strony..
    A wiec wjazd na zutostrade jest taki jak laczenie dwoch pasow na autostradzie - obowiazk bezpiecznego manewru maja jedacy na obu pasach...
    I teraz jadacy pasem autostrady ma obowiazek umozliwic pojazdowi dojezdzajacemu wjazd a ten dojezdzajacy ma obiwiazek wjechac tak aby temu na pasie nie przeszkadzic . No wiec musi sie rozpedzic tak aby dopasowc predkosc - a ten juz na pasie zrobic mu miejsce.. Jak sie zgapi albo wystraszy to stoi i czeka as mu sie uda ..... i za to nikt mandatu nie dostanie W koncu znajdzie sie "dziura" i wjedzie ale zwykle za nim jest korek....
    Podbnie na skrzyzowaniach ze stopami.....
    O widze keidys na skrzyzowaniu wjchalismy z 3 stron mniej wiecej w tym samym czasie.....tzn ja na koncu , ten po moje prawej chyba pierwszy a po lewej drugi.. Wiec ja czekam az obaj zjada. Nikt nie mruga. Teoretycznie wiec kazdy chce jechac prosto.
    Ten po moje prawej nie mruga i wjezdza - ten polewej wydumal ze skoro obaj jad prosto to nie musi czekac wiec tez jedzie ale ten z prawej chce jechac w lewo tylko nie wlaczyl kierunkowskazu i zajechal droge temu drugiemu.
    Ten sie zatrzyma. Pierwszy skreciel lewo i po zawodach... Nikt nikomu nie wygrazal
  • bimota 09.08.18, 00:14
    TY I TAK NIC NIE KUMASZ, WIEC CO ZA ROZNICA... MY TU O KIERUNKACH, A TEN O AUTOSTRADACH...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • engine8 09.08.18, 02:31
    Ja o zasadach..... albo ich braku co czest jest lepsze niz zasady ktore komlikuja zycie
  • bimota 09.08.18, 11:29
    A KTORA ZASADA CI TU KOMPLIKUJE ZYCIE ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • engine8 09.08.18, 17:59
    Wlasnie taka ktora jest tak niejasna i tak nie precyzyjna i tak kontrowersyjna ze zaczynamy od "wg mnie"
    Wh kodeksu trzbe mrugac na kazdym skrzyzowaniu lacznie z obwodnica skrecajca w lewo kiedy jest rowniez droga idaca na wprost poniewaz to spelnia definicje skrzyzowania... a to czy jestes na uprzywiljeowanej czy nie nie ma znaczenia.. Bo jak ma to odwraca wszytko do gory nogami.. i powstaje pytanie jako cel wogole ma taki znak czy tabliczka? U nas takich nie ma wogole. Jak nie widzisz znakow podporzdkowania tzn masz pierwszenstwo. Jak go nie masz to masz znajk uwaga na droge z pierwszenstwem.
    Ponastwaili znakow i tablic zeby sie 3x zabezpieczyc i to robi balagan...
    A ludzi egzekwuja przepisy i prawo na innych i na zasadzie wlasnych intrpretacji "wg mnie" zamiast po prostu robic to co ma sens i wzajemnie sobie ulatwiac a nie slep lezcz w ciemny kat...
    Mrugam wtedy jak moja informacj komus pomoze a jak nie pomaga a moze zamieszac to nie mrugam..
    Jak stoje na skrzyzowaniu na pasie ktory pozwal na jazde prosto oraz skret w lewo to mrugam aby i ci z tylu i przodu wiedzilei gdzi emam zamiar jechac ale jak stoje na pasie tylko do skretu w lewo i jest strzalka wiec ci z przeciwka beda miec czerowne i jechac nie moga wiec nie mrugam bo komu to co daje oprocz gwaiazdek w oczach w nocy? ....gdyby strzalki nie bylo a wiec ci z przeciwka mogli by tez jechac na zielonym to oczywiscie mrugam.
    Jak zmieniam pas i nkogo nie widac to kogo informuje?
  • bimota 09.08.18, 22:03
    REGULY SA PO TO, ZE FILOZOFOM SIE WYDAJE, ZE MRUGANIE NIC NIE DAJE, GDY DAJE...

    I ZADNA REGULA NIE KAZE MRUGAC NA OBWODNICY.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • bimota 09.08.18, 22:23
    TO JAK BYS SFORMULOWAL TE PRZEPISY ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • engine8 10.08.18, 01:41
    Pisalem juz 5x.. na temat tego "lamanego" Ze bym droge glowna czy ta z pierwszenstwem "wyprostowal" a kazdu z niej zjazd w prawo czy lewo traktowal jako zmiane kierunku czy zmiane pasa ktora wymaga sygnalizacji... i dopuki nie zjezdzam z glownej to nie mrugam a jak zjezdzam nawet jadac prosto to mrugam bo zmieniam pas i informuje ze zjezdzam... Wszyscy jadacy glowna za mna i przede mna oraz ci z bocznych wiedza ktora jest glowna i jak nie mruga tzn jedzie glowna "na wprost" ..

    Powiedz mi gdzie tu jest problem?
  • waga170 10.08.18, 04:05
    > Powiedz mi gdzie tu jest problem?

    Problem polega na tym ze czym ktos u nas glupszy tym bardziej uwaza sie za madrego i chce innych pouczac. Ten chociazby filmik o zawracaniu na trzy tempa z trzykrotnym uzyciem kierunkowskazu. Pokazany dzieciom w Afryce wzbudzilby smiech na sali. Ale tu jakies Nazimnoty uwazaja ze jak na trzy tempa za ciasno i trzeba zrobic na siedem, to kierunkowskaz nalezy tez zmienic siedem razy. Ze Ci sie chce z baranami rozmawiac po ludzku.
  • nazimno 10.08.18, 07:47
    Gdzie , paranoiku, to napisalem, co wlasnie
    sobie uroiles w swoim przepitym lbie?
  • kos52 10.08.18, 09:43
    engine8 napisał(a):

    > Pisalem juz 5x.. na temat tego "lamanego" Ze bym droge glowna czy ta z pierwsz
    > enstwem "wyprostowal" a kazdu z niej zjazd w prawo czy lewo traktowal jako zmi
    > ane kierunku czy zmiane pasa ktora wymaga sygnalizacji... i dopuki nie zjezdzam
    > z glownej to nie mrugam a jak zjezdzam nawet jadac prosto to mrugam bo zmienia
    > m pas i informuje ze zjezdzam... Wszyscy jadacy glowna za mna i przede mna ora
    > z ci z bocznych wiedza ktora jest glowna i jak nie mruga tzn jedzie glowna "na
    > wprost" ..
    >
    > Powiedz mi gdzie tu jest problem?

    Brawo!
    U nas nie potrafią wyprofilować i poprowadzić drogi z pierwszeństwem z miejscowości A do B - stąd wymyślili skrzyżowania łamane z tabliczkami - szansa na wzrost ofiar !!!

  • engine8 10.08.18, 22:38
    No ale obecna generacja ludzi moze przeciez miec i doskonale rozumiec sytuacje realna i wirtualna....
  • waga170 08.08.18, 18:21
    Chlopie, w Polsce nalezy sygnalizowac zmiane kierunku. Dlatego jak droga skreca i zamiast po prostej biegnie po luku, to trzeba zmiane kierunku sygnalizowac, tako rzecze Pan Wiceminister. A tacy co pozostajac na tej samej drodze i na niej na tym samym pasie, po prostu podazaja sobie tak jak droga podaza, bez migania kierunkowskazami, to chamy wariaci i debile.
    Zauwazylem ze jak jade to caly czas ruszam kierownica raz troche w prawo raz troche w lewo. Mysle ze lewa reke powinienem caly czas trzymac na kierunkowskazach i te zmiany kierunku tez sygnalizowac.
  • plastikpiokio 09.08.18, 09:13
    pytanie do motoryzacyjnej braci ----DLACZEGO NIEMCY NIE JEŻDZĄ NA SWIATLACH DZIENNYCH W SWINOUJSCIU ---a jest to ok 70 % ogolnej liczby pojazdów -----i próba odpowiedzi------------- BO SA U SIEBIE ??????---a policaje oflagowali swoje autka i mają to w dudzie.
  • nazimno 09.08.18, 11:36
    na marginesie...
    A komu, q...a potrzebne jest wlaczanie swiatel w dzien?



  • poohdell 09.08.18, 09:14
    Znów 3 tygodnie strzepienia paluchów, po co i na co. Nie kumam - ile co niektórym życia zabrałoby, jakbyście jednak ten kierunkowskaz na skrzyżowaniu z przykładu włączyli?
  • engine8 09.08.18, 18:05
    No bo jak na wewnetrznej stronie tego zakretu albo zaraz za nim jest tez mala uliczka to by znaczylo za w nia skrecamy?
    Kurna.. powiedzcie mi w czym problem kiedy droge glowna oznakowana na dwa czy iles tam sposobow uznamy ze jest prosta i sygnalizyjmy jedynie zamiar zjazdu czy zmiany pasa na niej. Nawet jak droga podrzedna jest fizycznie na wprost to ciagle "technicznie" jest to zjazd w lewo.. Drogi dochodzace maja odpwiednie znaki .... wszyscy wiedza..
    Problem "wyprostowany"?
  • kos52 09.08.18, 10:28
    Wszystko w temacie:

    Kierunkowskazy - przepisy i praktyka

  • bimota 09.08.18, 11:33
    KLAMIESZ. PRAKTYCZNIE NIC TAM NIE MA W TEMACIE.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • trypel 09.08.18, 11:44
    jest: BRAK kierunkowskazu OZNACZA zamiar dalszej jazdy prosto

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 09.08.18, 11:50
    w realu:
    brak kierunkowskazu oznaczac moze, ze jedzie przed nami zapominalski/a/
  • bimota 09.08.18, 12:08
    ALE ZARAZ SIE ZNAJDA FILOZOFY, DLA KTORYCH JAZDA Z PIERWSZENSTWEM TO JAZDA PROSTO, TAK JAK PO LUKU...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • trypel 09.08.18, 12:23
    bo to jest filozofowanie a nie myslenie. Po co jest migacz? po to ze przepisy tego wymagają czy po to żeby innym dac znać gdzie jadę. Jesli to drugie to cała dyskusja jest idiotyczna. Skoro komus moge pomoc włączając migacz to to robie.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 09.08.18, 14:56
    > Po co jest migacz? po to ze przepisy tego wymagają czy po to żeby innym dac znać gdzie jadę.

    To zależy w jakim kraju ;-)
  • nazimno 09.08.18, 15:46
    I tu masz racje.
  • engine8 09.08.18, 18:31
    Ale to Twoje ocena czy akurat Twoje informacja jest potrzebna, jasna i bedzie wlasciwie interpretowana przes odbirocow.... I okazuje sie ze NIE jest ...
    No wiec nalezy ta tak zrobic aby to bylo przynajmnije jazne i oczywiste...
    No bo K.... po co mi te znaki ze jestem na drodze z pierwszenstwem i tabliczki ze jestem na glownej grubej lini i ze ze te inne sapodporzdkowane. I wszyscy dookola to widza.....A wszytko po to zeby wlasciwie rozumiec i intrpertowac "zmiany kierunku" i na chwile zapomnije ze jestesmy na dordze glownej i zastosowac inne przepsiy o skrzyzowaniu do tego czy to jest czy nie zmiona kierunku i albo wlaczac kierunkowskaz albo nie w zaleznosci od czego????

    Kuzwa nie widzisz jakie to skomplikowane? NIKT tego nie potrafi wytluamczyc bez natychmiastowego "ALE" i kazdy zaczyna od "wg mnie"
  • engine8 09.08.18, 18:22
    Nigdy nie bedzi e100% idealnego opisu i przepisu pokrywajecego kazda sytuacje. Wiec trzeba przepis tak sformulowac zeby wyjatkow nie musil intrperetowc Sad Najwyzszy ale zwukla ludzka logika.

    Powtarzam to po raz 10ty. Przepis mowi ze kazda zmiane kierunku nalezy sygnalizowac i ze skret na sprzyzowaniu to zmiana kierunku i ze rozwidlenie Y to tez skrzyzowanie....

    - Jest tu gdzies blad?


    Wiec powiedz mi dlaczego miallbym nie mrugac na obwodnicy skrecajacej w lewo kiedy mam na wprost albo lekko w prawo dochodzaca podrzedna droge.?
    Bo to nie potrzebne - bo nie ma sensu, bo moze wprowadzic w blad?

    Teraz powiedz mi dlaczego nie "wyprostowac" tego i uwazac droge uprzywilejowana /glowna jako prosta nie jest lepszym rozwiazaniem.
    Napiszemy ze zjazd z drogi glownej w podporzadkrowana jest uwazany jako skret czy zmiana kierunku.
    Na drodz emasz znaki ze jestes na glownej, na kazdym skrzyzowaniu i kazdej ulicy dochodzacej masz tabliczke sytuacyjna. Na kazdej podporzadkowanej znak "uwaga na droge z pierwszenstwem"....
    Jak jedziesz za kims i mruga ci lewym czy prawym to znaczy ze zmienia pas albo zjezdza... jakni emruga tzn jedzie glowna "prosto"
    To samo jak stoisz na podporzadkowanej i widzisz co robia kierowcy - jak nie mruga toz jedzie glowna
  • waga170 09.08.18, 18:33
    To jest za trudne do zrozumienia w tym kraju. Natomiast trzykrotne uzywanie kierunkowskazu w czasie zawracania na trzy tempa to oczywisty wazny obowiazek.
  • engine8 09.08.18, 18:50
    Wiesz kiedys sobie myslaem ze jakbym mieszkal w Polsce to poswiecilbym troche czasu i zapytal kilku policjantow o intrperetacje - celem byloby znalezc 3 ktorzy by to interpretowali na swoj i sprzeczny sposob..... I to wyslalbym do gazety aby oni przekazali tym co im placa za ustalanie praw drogowych.
    Ale obawiam sie ze prawodawcy by nie zmienili obecnych zasad ale w najlepszym wypadku dolozyli jeszcze z 5 ktore by wyjasnialy polowe wyjatkow....a komplikowaly druga polowe..

    Pamietam za czasow komuny wszyscy przestrzegali zasad BHP wg grubej jak mszal koscielny ksiazki - ktora kazdy musil "miec i znac" oraz wg nie j postepowac.
    I kiedys jako mlody pokazalem ludziom ze jak bedziemy przestrzegac wszytkich przepisow to nawet jak nic nie bedziemy robic to tez jakis tam przepis przekroczymy... i to nie jeden.
    Ktos doniols i zawolali mnie do Komitetu zakladowego i pouczli abym nie sial wrogiej i antypanstwowej propagandy bo przepisy trzeba umiec interpretowac a nie brac je jak jest doislownie napisane i przeciwwstawiac jeden drugimeu.....
    A ja durny zamiast zamknac gebe to jeszcze skomentowalem ze "to tak jak z Bilbia"... i mnie odeslali ale "naznaczyli"...nie bylo podwyzek, premi ani innych przywilejow.
  • engine8 09.08.18, 18:08
    Rowniez oznacza ze zarowka spalona albo ze kierowca go nie wlaczyl...
  • engine8 09.08.18, 18:08
    I walsnie w tym caly problem ze jest masa przepisow ktorych nikt absolutnie kikt ni epotrafi logicznie polaczyc zeby to gralo...
    Zobaczcie ile jest dyskusji na ten jeden tylko temat... i ile "fachowych" intepretacji....
    Czasami trzeba umiec si eprzyzna ze cos jest po prostu spieprzone...
    W angielskim jest taka naczelna zasada okreslna jako KISS.. (Keep it Simple Stupid)
  • trypel 09.08.18, 19:01
    Wszystkie dyskusje byłyby zbędne jeśli uznalibyśmy ze migacz jest po to żeby pomoc innym w zrozumieniu naszych intencji. I tyle.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 09.08.18, 19:16
    Problem w tym ze nie pomaga poniewaz kazdy co innego sygnalizuje i kazdy inaczej ta sygnalizacje czy tez jej brak odbiera...
  • 4slash 10.08.18, 10:06
    Engine ma dużo racji. To wszystko jest za bardzo skomplikowane. Na skrzyżowaniu jadąc główną po łuku używać migacza na rondzie, które też jest skrzyżowaniem wjeżdżając nie używać prawego i jadąc po łuku nie używać lewego migacza tylko prawy przy wyjeździe. Przecież też jedziemy główną i zmieniamy kierunek jazdy.
  • samspade 10.08.18, 15:06
    Dyskusje można podsumować że jeden wuj czy się sygnalizuje. Wyjeżdżając z podporządkowanej należy zakładać że jadący drogą z pierwszeństwem pojedzie w dowolną drogę niezależnie od sygnalizowania. Ogólnie sygnalizowanie zamiarów jest mocno przereklamowane. w sumie kierunkowskaz nic nie daje.
  • trypel 10.08.18, 15:17
    tez mam takie wrazenie
    pierwszeństwo daje takie supermoce że możesz wszystko i zawsze wygrywasz. Dlatego migacze są dla cieniasów

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 10.08.18, 15:21
    Dokladnie! Mowilismy o tym ze Pan Wiceminister kaze uzywac lewego kierunkowskazu przez skrecajacych w lewo na podobnym do omawianego tu skrzyzowania. A co z jadacymi w druga strone, skrecajacymi w prawo bo glowna skreca w prawo? Maja dawac prawy kierunek? Dla kogo i po jaki ch...? Powoli w tej kierunkowskazologii doszlismy do absurdu, wlaczamy kierunkowskaz zeby oznajmic zamiar nieskrecania.
  • trypel 10.08.18, 15:32
    szczerze - jesli nawet skręcam w prawo po głownej ale są inne opcje (prosto czy w lewo) to zawsze daje migacz. Jesli są inni użytkownicy na drodze.
    Wole dać 100 razy za dużo (stac mnie na żarówki) niż raz za mało



    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 10.08.18, 17:02
    Sa dwie szkoly, nazwijmy to "z glowa", uzywanie tylko wtedy jezeli to ma dla kogos, wlacznie z naszym wlasnym bezpieczenstwem, jakies znaczenie, i druga szkola, "leniwa" uzywanie automatycznie zawsze i wszedzie jezeli tylko ma nastapic ruch kierownicy. Do tej drugiej szkoly chodzili ci co migaja przy zawracaniu na trzy tempa i sygnalizuja zjazd na prawo po wyprzedzeniu.
  • engine8 10.08.18, 22:42
    U nas sa jeszcze tacy co wjezdzja na ulice czy autostrade z kierunkowskazem i jak sie sam nie wylaczy to im mioga przez 15 minut.... i wszyscy ich omijaja ale ostroznie bo nie wiedza czy zapomnieli czy tez rzeczywiscie maja zamiar skrecac za 3 km i na zapas wszytkich o tym informuja..
    Tak jak pisze Trypel - nigdy za duzo informacji...
  • waga170 10.08.18, 23:02
    U nas tez sa tacy, potrafia na wlaczonym kierunkowskazie przejechac przez kilka skrzyzowan na wprost. Trypel zaklada ze oni skrecaja i wjezdza przed nich bo jest ryzykant. A ja ruszam jak juz ten drugi rzeczywiscie rozpoczal skrecanie tak ze nie da rady na mnie najechac nawet jak mu przyjdzie do glowy zmienic zamiar. No ale ja jezdze jak ta pi...:)
  • bunkum 11.08.18, 16:15
    Sa dwie szkoly, nazwijmy to "z glowa",(...)i druga szkola, "leniwa" ...

    Zamiast wazyc slowa, pieprzysz bzdety.
  • waga170 11.08.18, 19:46
    Jestem waga to musze cos wazyc. Okazuje sie ze jest jeszcze szkola "Sieradzka" pokazana na filmikach z linku Engine, ktory kopiuje. Niezbabany jest stopien zdebilenia tego narodu.

    mrerdek1.blogspot.com/2015/08/41-kierunek-jazdy-i-jego-zmiana.html
  • waga170 10.08.18, 17:18
    > szczerze - jesli nawet skręcam w prawo po głownej ale są inne opcje (prosto cz
    > y w lewo) to zawsze daje migacz.

    Rozumiem ze dajesz migacz lewy jezeli masz zamiar zjechac (skrecic) w ktoras z tych opcji, a nie dajesz zadnego kierunkowskazu nie majac zamiaru skrecic. Bo gdybys dawal migacz prawy, to migaczem bys sygnalizowal zamiar nieskrecenia!
    Aha, gdyby tych opcji nie bylo a jedynie pojedyncza jezdnia by sie lamala ostro pod katem prostym, to odwazylbys sie pojechac bez kierunkowskazu?:)
  • trypel 10.08.18, 19:03
    Wtedy nie.
    I jeszcze nie daje migacza jak nikogo nie ma.
    Bo to wszystko wynika z mojego ekstrawertyzmu a nawet ekshibicjonizmu. Lubię informować innych o moich zamiarach.

    Wyjaśniając - jesli główna na skrzyżowaniu idzie w prawo i mamy jeszcze opcje prosto i w lewo to jadąc główna rownież daje migacz.
    Za to nieraz jeżdzę zbyt szybko. I do białości wkurzają mnie krowy ruszające ze skrzyżowania w takim tempie żeby ona (krowa) zdążyła a reszta co mnie obchodzi... nikt nie jest doskonały.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 10.08.18, 19:26
    > I jeszcze nie daje migacza jak nikogo nie ma.

    Ulubionym argumentem migaczowcow jest "to ze nikogo nie widzisz nie znaczy ze nikogo nie ma", hehe.

    Krowy krowami ale mnie wku...aja siedzacy mi na ogonie, wyprzedzajacy na trzeciego, na zakrecie, wyprzedzajacy mnie zeby zaraz zahamowac i rozne takie, a nie jakis nieborak nie uzywajacy kierunkowskazu. A jezeli ja jestem pierwszy wjezdzajacy na skrzyzowanie spod zielonego to tez jestem krowiasty.
  • engine8 10.08.18, 22:49
    Mnie sie jednak podoba nasze rodzime prawo

    "California law requires a signal in the last 100 feet before a turn, but only if “any other vehicle may be affected by the movement.” ..."
  • nazimno 11.08.18, 07:37
    Przyklad ponizej.

    W Polsce stosuje sie np. tabliczke T6-a, tzw. uzupelniajaca
    (istnieje tez T6-b dla innej topologii, identyczne istnieja tez np. w Niemczech).


    static1.money.pl/i/moto/znaki/t6a.gif
    Niezaleznie od tego, pod jakim katem przebiega pierwszenstwo, mamy do czynienia ze skrzyzowaniem,
    gdzie musimy aktywnie zasygnalizowac wariant przejechania przez skrzyzowanie.

    Sygnalizacja musi byc AKTYWNA, niczego nie pozostawia sie DOMYSLOM polegajacym
    na "rozumkowaniu-wlaczac-nie wlaczac", "a jak nie wlaczy, to gdzie pojedzie" i t.d.

    Dla uproszczenia wyjasnien mozna oznaczyc te topologie N-S, W-E jak na mapie.

    Jadac trasa:

    S-->N nie uzywa sie migaczy
    S-->W lewy migacz
    S-->E prawy migacz

    Obowiazek takiej jednoznacznej sygnalizacji jest tez w niemieckim systemie interpretacji prawa drogowego, StVo. Sa nawet na ten temat wyroki sadow w sprawach wypadkowych jako wytyczne orzecznictwa.
    Cala sprawa polega na tym, ze ci uczestnicy ruchu, ktorzy nadjezdzaja z galezi
    podporzadkowanych musza mies JASNA sytuacje, bez jakichkolwiek DOMYSLOW.
    Ubezpieczenia bowiem wyplaca albo nie wyplaca, bo nie lubia wyplacac.
    Majac wyrok sadowy albo orzecznictwo w podobnej sprawie - MUSZA wyplacic.
    Jezeli ktos czegos nie sygnalizuje, liczac na domyslnosc innych, to po wypadku
    na skutek braku sygnalizowania staje sie wspolwinnym.
    Amen.

    PS
    i po ch... te kretynskie dyskusje z idiotami rozumkowania typu waga czy klemens?








  • waga170 11.08.18, 14:28
    Napisz nam teraz co mowi prawo chinskie.
  • nazimno 11.08.18, 14:37
    Takim jak ty obcina leb, bo i tak ten leb do niczego innego sie nie nadaje.
  • engine8 11.08.18, 17:24
    No Upraszczasz bo nie napisales czy mrygac np jadas N->NW albo N->NNW

    A moze przejrzyj sobie ta strone poniewaz tu akurat dusktujemy na temat sytuacji jak na rysunkach #6, #7 i #8
    mrerdek1.blogspot.com/2015/08/41-kierunek-jazdy-i-jego-zmiana.html


  • waga170 11.08.18, 17:52
    "Myląc kierunek jazdy z kierunkiem ruchu głoszą od dwudziestu lat bezkarnie bzdury, że gdy droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek na skrzyżowaniu, to jadący nią ma obowiązek wskazać kierunkowskazem innym kierującym, gdzie chce jechać, informując ich, że tak jak ona zmieniają swój kierunek, nazywając to zmianą kierunku jazdy, pomimo, że to zmiana kierunku ruchu."

    "Dlatego uczniowie diabła jadąc na wprost na drogę podporządkowaną nie włączają kierunkowskazu pomimo, że opuszczają jezdnię drogi z pierwszeństwem (zmieniają kierunek jazdy), gdyż nie kręcą kierownicą. Nie kręcąc kierownicą , bez wątpienia nie zmieniają kierunku, ale ruchu, a nie jazdy."

    Nazi pobieral nauki u diabla! Opisana przez niego metoda uzywania kierunkowskazow dotyczy skrzyzowania "+" ROWNORZEDNEGO. Zaleznie od kierunkowskazow ustalana jest kolejnosc przejazdu. A na omawianym tu przypadku drog nierownorzednych bajka jest inna. Kierunkowskaz sluzy do informacji ale nie nadaje nikomu prawa do pojechania najpierw.

    Nazi chce nas zgermanizowac, ale my sie nie damy. Tak trzymac!
  • trypel 11.08.18, 19:48
    myslę że jestes już na tyle duży żeby Ci powiedziec prawde - w internecie mozna znaleźć potwierdzenie każdego możliwego idiotyzmu, o tym że repitalianie rządzą na kapitolu tez.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 11.08.18, 20:29
    Tzn rowniez wiem jak trdnbo jest aby ludzie zmienili swoja - czesto beldne poglady kiedy sa przekonani za maja w tym wzgledzie racje.
    Chyba sie z jednym zgadzamy ze obecne przepisy sa niesane do tego stopnia ze ci co prowdza nauke jazdy i ekzaminuja i egzewkuja tez nie potrafia wszytkich niuansow podlaczyc pod "ofiocjalne prawo" albo wytlumaczyc jak sie powinno robic? Od lat to sie potwiedza .
    I w zwiazku z tym jedni nie miaj tam gdzi einni uwazja powinni i odwrotnie a to prowokuje problemy i potencjane wypadki...
    Zgadzamy sie?

    Powiedz mi w takim razi co jest bledne albo jakie niebezpieczenswa czyhaja na przepis ktory mowilby ze jadac droga z wyraznie oznaczonym piewrszenstwem przejazdu sygnalizujemy jedynie zjazd z niej albo zmiane pasa..
    Czyli juz nie jest wazne czy ona zakreca, skreca , czy krecimy kierownica czy tez nie czy zmienamy kierunki jazdy i ruchu - najwazniejsze ze jak mamy zamiar przekroczyc pas po ktorym jedziemy (wymalowany albo wirtualny prawym kolem to wlaczamy prawy a jak lewym to lewy kierunkowskaz... I to zalatwia caly problem..
  • waga170 11.08.18, 21:00
    Wezmy na przyklad budowe cepa. Dwa kawalki kija polaczone kawalkiem skory.
    A w Polsce to bedzie A dlaczego skora, a dlaczego ten krotszy nie jest dluzszy, a ten dluzszy krotszy, jakie jest przyspieszenie katowe, jak nalezy tym machac zeby bylo wieksze, jakis Nazi porowna do modelu niemieckiego, ktos nakreci dwa filmiki, podane na forum spowoduje 200 wpisow, a tymczasem…..swiat uzywa kombajnow.
  • engine8 11.08.18, 21:34
    Wszystko przez to Polacy nie cieprioa zadnej grupy zeby byla uprzywilejowana wiec jak zrobiono droge gdzie ci na niej sa uprzywilejowani i uwazja ze juz nic nie musza - z miganiem wlacznie, to jakos ich trzeba bylo ujajic albo nie pokazywac innym ze sa mniej urzywilejowani i dac im takie same obowiazki mrugania...
    Nie ma to sensu ale wszyscy maja rowne obawiazki migania.
    Ciekawe czy mozna dostac mandac za nadgorliowsc w miganiu?
    no bo rzeczywisci ewd KD to ja moge legalni ena kazdym zakrecie migac poniewa zmienam kierunke jazdy?
    Wiesz co jak kurna felek jak pojade do Polski nastepnym razem to bede migal nie tam gdzie musze ale tam gdzi moge....
    A na zakrecie czy luku mnie nikt nie bedzie wyprzedzal bo legalnie chyba jak masz miogacz to cie wyprzedzac nie wolno?
    Pomoz mi znalezc zprzepisy gdzie migac nie wolno?
    Bo np moge migac gdzie chce poniewaz teraz akurat mam taki zamiar a za chwile zamiar mi sie zmieni?
    Czy np nie wolno zmienc zamiaru skrecania po wlaczeniu migacza?
  • waga170 11.08.18, 21:49
    Ja to jestem lepszy jajcarz. Jak skrecam w lewo to wlaczam prawy kierunkowskaz. Dalej czekam na jakis mandat, ale nie dostalem. I mysle ze bym wygral w sadzie, bo skrecalem z uzyciem kierunkowskazu, jak nakazuje Kodeks. Tam nigdzie nie powiedzieli KTOREGO kierunkowskazu, pozostawili to chyba domyslowi. No to dlaczego 150 innych spraw tez nie podlega domyslowi?
  • nazimno 12.08.18, 00:01
    Im wiecej chlejesz, tym mniej kumasz, co sam piszesz.
  • nazimno 12.08.18, 00:00
    Niczego nie upraszczam.
    Wiem jak to wyglada w Niemczech w przepisach i praktyce,
    a jak w Polsce.

    Z takimi idiotyzmami jak w przypadku tego, co wymyslaja tzw. "rozumkowcy" w Polsce,
    nie spotkalem sie w Niemczech NIGDY.
  • bunkum 13.08.18, 01:28
    > Wiem jak to wyglada w Niemczech w przepisach i praktyce,
    > a jak w Polsce.

    Ty nic nie wiesz. Myc kible byc moze potrafisz, ale nic wiecej.
  • bunkum 13.08.18, 01:30
    Zapomnialem dodac, ze tylko na nocna zmiane. Na dzienna sie nie lapiesz, bo umiejetnosci az takich ci brak.
  • waga170 13.08.18, 08:22
    > Ty nic nie wiesz.

    No cos tam wie. Jak przeplukuje klozet plynaca woda ze szlauchu to wie ze liczy sie napiecie tego pradu wody a nie jakies tam kurde natezenie. Natezal, i to bardzo, to sie ten co uzyl klozetu przed zapchaniem i wezwaniem naziego. Jakis gruby jak ja albo jeszcze grubszy.
  • nazimno 13.08.18, 10:41
    Menel znowu chleje w bramie tanie wino.
  • nazimno 13.08.18, 10:42
    Ty, bunkum, jestes takim idiota, ze nawet nick sobie prawidlowo dobrales.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.