Dodaj do ulubionych

Francuzow do aut podejście.

27.08.18, 16:57
pomagam znajomemu kupić auto. Trafil na swój ideał. Młode, tanie w zakupie i jeszcze tańsze w eksploatacji. Z fabrycznym gazem. No tak jak wymyślił tak ma.
Auto sprowadzone przez mojego znajomego wiec jak zwykle z Francji. I po raz kolejny zderzam sie czymś czego nazwać nie umiem i nie rozumiem skad sie bierze. Mega syf w aucie. Nie bałagan ale syf, sodoma i gomora. Pod dywanikiem w bagażniku pełno chusteczek i zużytych artykułów higienicznych (delikatny jestem) w tapicerkę powlepiane gumy do żucia, pod siedzeniem resztki żarcia w stanie zgniłym bardziej lub mniej. Fotele lepkie od brudu. Z zewnątrz jakby gość codziennie przedzierał sie przez las do pracy, kazdy element porysowany. Z dachem włącznie.
Technicznie bez zarzutu, serwis do samego końca, przeglądy. Silnik pracuje jak złoto. Hamulce, zawieszenie.
I ten kolega sprowadzający mowi ze to we francji standard. A niby cywilizacja. Kultura. Paryż. Luwr. I takie tam. A naprawdę jak za Ludwikow sranie po katach bez krępacji.

--
Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
      • wislok1 Re: Francuzow do aut podejście. 27.08.18, 17:46
        Przypomnialem sobie, co widzialem ostatnio
        Auto z Francji w Austrii na stacji benzynowej wygladalo jak scenografia filmowa

        Facet tankowal, zona spala doslownie przylepiona do bocznej szyby po jej stronie z przodu….

        Dzieci spaly tak, ze poskrecane nogi byly zaczepione o przednie fotele


        W aucie TOTALNY SYF


        Jedno gwaltowne hamowania ( a byla to wyokoalpejska okolica i zakretasami ze hej ) i zona oraz dzieci w szpitalu z polamanymi i mocno potluczonymi czesciami ciala
    • tbernard Re: Francuzow do aut podejście. 27.08.18, 18:53
      Podejrzewam, że to dorabianie ideologii do zagadki na którą na samym początku jest odpowiedź: "tanie w zakupie"
      Pojazdy używane w dobrym stanie technicznym i faktycznie zadbane a nie odpicowane będą raczej droższe.
      Ludzie są różni. W mojej okolicy mieszkał gość z Francji i z kolei pieścił więcej swoje auto niż nim jeździł.
      • trypel Re: Francuzow do aut podejście. 27.08.18, 20:20
        Kolega (ten sprowadzający) sprowadza ok 80-100 aut w miesiącu, 20% ze Szwajcarii, bez opisu wiesz które auto jest skad.
        Te zasyfione z Francji.
        Gość robi w tym od 15 lat.
        Co nie znaczy ze nie ma francuzow pedantów. I Szwajcarów syfiarzy.
        To było wyjątkowe.

        --
        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • loyezoo Re: Francuzow do aut podejście. 28.08.18, 09:18
          Nie raz pracowałem w Holandii i nie raz wracałem stamtąd autem.Sprawa podobna.Jeden przykład.Z remontowanego domu,pan, stare panele,deski i jakiś tam gruz,wrzucał do bagażnika i na tylne siedzenia.....nowego Jaguara.Dla nich auto,to tylko rzecz.Też to nie zasada ale Holendrzy ogólnie są syfiarzami.
          Co do Francji,kolega kiedyś kupił BMW, w naprawdę pięknym stanie ale w środku był taki smród....hmm skarpet kilku miesięcznych,że musiał wyjmować i prać wykładziny w aucie:)

          --
          Life is too short to drive boring cars
    • jeepwdyzlu Re: Francuzow do aut podejście. 28.08.18, 15:00
      Bo my Polacy prawie jak Niemce som...
      Się zniemczyliśmy. Polska nam przez te 30 lat wypiękniała, miasta, drogi, miasteczka... A i samochody.
      Za 20 lat, o ile odsuniemy pis od władzy - będzie u nas ładniej niż w większości Europy....
      J.

      --
      YCDSOYA
    • tdf-888 Re: Francuzow do aut podejście. 29.08.18, 11:53
      No to ja mam podobne podejście.
      Ostatnie odkurzanie (odkurzaczem) wnętrza dwa lata temu. Dywaniki przednie (welur) trzepane co wiosnę. Kokpit i tapicerka (skóra) nie wycierane nigdy. Opakowania i papierki wyrzucam w miarę na bieżąco wiec gdyby nie ten kurz na kokpicie to byłoby cacy.
      Ech ale szybę od wewnątrz to przed zimą trzeba będzie jakoś przetrzeć

      --
      Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
      • trypel Re: Francuzow do aut podejście. 29.08.18, 15:33
        Ja zawsze wiąże czystość w aucie z dbaniem o higienę osobista.
        Bo jak można dbać o siebie i żyć w syfie?
        Bałagan moze byc ale brud smród świadczy o kierowcy.


        --
        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • tdf-888 Re: Francuzow do aut podejście. 29.08.18, 15:57
          Tak zle to ze mna nie jest. Prysznic raz dziennie wezmę dupe staram się myć zaraz po sraniu.

          Ale jak juz poruszyliscie temat aut z francji to se tak pomyślałem że jeździć samochodem po murzynie to bym nie chciał. Dobrze ze mi uzmyslowiles ze taki sprowadzany samochód mógł obsługiwać taki typ.

          --
          wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się