Dodaj do ulubionych

Jakis sezon seksualnosci w agorze w pazdzierniku?

09.10.18, 12:06
sluchajcie kurde

nie wiem co to sie dzieje, ale dla czlowieka z zewnatrz to zauwazam nagle odkad ostatnio jestem w domu I wchodze w ynternet wzmozony jakis ruch artykulow zwiazanych z seksem na gazeta.pl

nie wiem czy to redkatorki maja chccice w pazdzierniku ale

te film
mapy gdzie ksieza gwalca
z jakies tam dzieci mialy zdjecia na golasa w szkole
tu ze michalkiewicza bedzie skarzyc ofiara molestowania

naliczylem na jednen moment na strony glownej gazeta.pl 8 artykulow dotyczacych ogolnie czegos o seksie

widze ze jest jakby jakis rodzaj ciamajdanu gazety na kosciol katolicki plus tematy poboczne majace widza utwierdzac w przekonaniu ze ogolnie wszyscy dookola sie "je...bia".

zeby to sie nie skonczylo jak z tym metoo ze teraz 30 letnia jakas ofiara polskiego biskupa zostanie pozniej oskrazona przez 17 letniego mukebe z nigerii ze molestowala go na wczasach robiac mu loda a dowody beda na pejsbuku

bo jaka linie redakcyjna bedzie prowadzic wtedy agora? tu zgwalcil biskup, a tu potem loda murzynowi

hehe
Edytor zaawansowany
  • vogon.jeltz 09.10.18, 12:12
    > naliczylem na jednen moment na strony glownej gazeta.pl 8
    > artykulow dotyczacych ogolnie czegos o seksie

    Seks to jest coś, co dorośli ludzie robią za przyzwoleniem wszystkich uczestniczących. Gwałt to jest przemoc, nie seks, Szymciu. Równie dobrze mógłbyś zatem napisać, że w Agorze zapanował sezon na opisywanie przestępczości i przemocy - czyżby po to, żeby utwierdzać widza w przekonaniu, że ogólnie wszyscy dookoła to bandyci?

    > tu zgwalcil biskup, a tu potem loda murzynowi

    Końcówka twojego posta wiele mówi o twoich fantazjach, podobnie jak "haremy" szwepsia.
  • szymi_mispanda 09.10.18, 12:17
    ale to znaczy ze akurat teraz wystapil ogromny problem z tym ze ksieza wszystkich gwalca I agora przekazuje nam widza ta informacje?

    czy ksieza katoliccy gwalcili wszystkich dookola od lat tylko bylo to ukrywane I teraz nagle agora to odkryla I nam widzom pokazuje wreszcie ta straszna prawde jakim to wielkim problemem jest gwlacenie przez ksiezy?
  • galtomone 09.10.18, 12:27
    szymi_mispanda napisał(a):

    > ale to znaczy ze akurat teraz wystapil ogromny problem z tym ze ksieza wszystki
    > ch gwalca I agora przekazuje nam widza ta informacje?

    Nie, tzn. ze coraz wiecej ludzi ma dosc zaklamania i hipokryzji KK.
    Coraz wiecej ofiar zaczyna mowic o tym co sie im przytrafilo i jest o czym pisac.
    A ze temat i wazny i chwytliwy i praktycznie co dziennie cos wylazi na swiatlo dzienne to sie o tym pisze.

    > czy ksieza katoliccy gwalcili wszystkich dookola od lat tylko bylo to ukrywane

    Nie wiem czy wszystkich do koloa, ale tak, bylo to ukrywane i na tym polega drugi problem.
    Polityka KK nie dosc, ze nie walczyla z tym zjawiskiem w swoich szeregach to po przez swoja polityke wobec tych spraw nie tylko ukrywala problem ale i umozliwiala jego trwanie.

    > I teraz nagle agora to odkryla I nam widzom pokazuje wreszcie ta straszna prawd
    > e jakim to wielkim problemem jest gwlacenie przez ksiezy?

    Nie agora... agora to tylko jedno z mediow ktore pisza tym.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • szymi_mispanda 09.10.18, 12:34
    a w komunie jak partia walczyla z kosciolem bo pomagal opozycji to czemu urban w TV nie nadawal ze ksieza gwalca?
  • galtomone 09.10.18, 12:41
    To pytanie do Urbana i tamtej władzy.
    Może nie wiedzieli? A może nie chcieli wiedzieć.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • tbernard 09.10.18, 14:15
    Może ofiary bały się przyznać, bo się wstydzili i bali, że pójdą do piekła.
  • galtomone 09.10.18, 14:21
    Dlatego lepiej w piekło nie wierzyć.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • vogon.jeltz 09.10.18, 12:47
    > a w komunie jak partia walczyla z kosciolem

    W komunie partia może nieszczególnie lubiła się z Kościołem (czy raczej Kościół z partią), ale też niespecjalnie z nim walczyła (przynajmniej w okresie późniejszym, bo za stalinizmu to wiadomo). Dość powiedzieć, że w okresie PRL liczba kościołów w Polsce zwiększyła się o połowę.

    > czemu urban w TV nie nadawal ze ksieza gwalca?

    Mieli na kler inne haki. Spora część klechów (15-20%) była zwyczajnie tajnymi współpracownikami SB. Po co zarzynać organizację, którą ma się tak dobrze zinfiltrowaną?
  • galtomone 09.10.18, 12:52
    Poza tym podejcie do seksu, moralnosci, obyczajowosci za komuny tez bylo dosc konserwatywne....

    Loklanie walka z proboszczem i ujawnanie wladzy nie wiele dawalo, skoro i tak wiekszosc byla w PZPR.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • szymi_mispanda 09.10.18, 12:59
    to jak wy widzicie PRL jest zadziwiajace

    czyli rozumiem ze w PRL 40-50 lat temu, w malyach miasteczkach przez cala polske, w wiekszosci parafii lokalne parafianie szczegolnie pewnie na wsiach to byli wszyscy czlonkowie PZPR natomiast ich lokalny proboszcz byl w UB

    I nie bylo sensu np. ujawniac ze proboszcz zgwalcil dziecka bo wtedy mieli taka mentalnosc w lokalnych spolecznosciach ze ich to wogle nie obchodzilo

    hyhy

    oh wy kochane lemingi z placu zbawiciela
  • vogon.jeltz 09.10.18, 13:05
    > natomiast ich lokalny proboszcz byl w UB

    Owszem, 40 lat temu co piąty "lokalny proboszcz" donosił ubecji. To w zupełności wystarczyło, żeby kontrolować organizację, która kontrolowała wiernych (nawet jeśli niekoniecznie byli w PZPR).

    > I nie bylo sensu np. ujawniac ze proboszcz zgwalcil dziecka bo wtedy
    > mieli taka mentalnosc w lokalnych spolecznosciach ze ich to wogle nie obchodzilo

    Do teraz, Szymciu w wielu "lokalnych społecznościach" mają taką mentalność, że ich to nie obchodzi. Jest nawet gorzej - skandalem nie jest samo molestowanie, które często jest tajemnicą poliszynela ("nasz ksiądz po prostu taki jest"), tylko ujawnienie tego faktu. Ofiara, która się na to zdecyduje, ma (jeszcze całkiem niedawno miała) przejebane, a w obronie klechy wystąpią lokalny biskup z usłużnym prokuratorem.
  • galtomone 09.10.18, 13:11
    szymi_mispanda napisał(a):

    > to jak wy widzicie PRL jest zadziwiajace

    Zadziwiajace to jest jak Ty widziesz PRL i tamte lata - wystarczy przegladnac Twoje posty na ten temat - pelna gloryfikacja osiagniec systemu.
    Co do mnie, to moge powiedziec tyle co pamietam jako dziecko, z historii i wnioskow ktore wyciagam znajac wlasnie historie (psychologie co nieco i pare innych "warunkow") i wiedzac co sie dzieje na swiecie i dlaczego.

    > czyli rozumiem ze w PRL 40-50 lat temu, w malyach miasteczkach przez cala polsk
    > e, w wiekszosci parafii lokalne parafianie szczegolnie pewnie na wsiach to byli
    > wszyscy czlonkowie PZPR natomiast ich lokalny proboszcz byl w UB

    Uogolnianie prowadzi wlasnie do takich durnych wnioskow.

    > I nie bylo sensu np. ujawniac ze proboszcz zgwalcil dziecka bo wtedy mieli taka
    > mentalnosc w lokalnych spolecznosciach ze ich to wogle nie obchodzilo

    Wladza mogla nie miec w tym zadnego interesu - lepiej miec haka na rodaka. A KK tym bardziej.
    W innych krajach jakos komun nie bylo a problem byl podobny...

    >
    > hyhy

    OO! Wreszcie cos madrego i z sensem.

    > oh wy kochane lemingi z placu zbawiciela

    Przypomnij co tam o ZSRR i PRL pisales ... jaka to kraina szczesliwosci byla....




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • nazimno 09.10.18, 12:28
    Moze agora chce zwrocic na siebie uwage ze wzgledu na jej niedomolestowanie.
    Przyczyna obiektywna moze byc, niestety, srednia wieku w agorze.


  • szymi_mispanda 09.10.18, 12:30
    hyhy wiem ze jestem zly ale wlasnie dokladnie tak samo mysle jak ty

    tak jak z tym metoo gdzie wszystkie ofiary to takie wlasnie baby co sa akurat w wieku ze im sie wlasnie bardzo chce ale juz sa zniszczone I ich to nie za bardzo hehe
  • nazimno 09.10.18, 12:40
    Niektore potrzebuja finansowego wsparcia teraz na starosc
    i wowczas nagle pamiec im sie poprawia do tego stopnia,
    ze nawet dla psychologow i neurologow jest to zagadka
    w epoce popularnego Alzheimera.

    PS
    Czesto tez przy okazji zapominaja jak one same z wlasnej woli rozpinaly kiedys obecnym dziadkom
    zippery w dzinsach "Levis 501", model 1960, w celu zrelizowania swych dziewczecych niewinnych marzen.
    ...ktoz to wie...
  • galtomone 09.10.18, 12:43
    To co piszesz i jak o kobietach swiadczy wylacznie o tobie - zapomniales wspomniec o dzieciach, co to doroslym do lozek wlaza...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 09.10.18, 12:40
    > czy ksieza katoliccy gwalcili wszystkich dookola od lat tylko bylo to ukrywane

    Dokładnie tak. Poczytaj może, jak to wyglądało w innych krajach, w których ujawniono problem.
  • szymi_mispanda 09.10.18, 12:50
    A) czy ksieza katoliccy gwalcili wszystkich dookola od lat tylko bylo to ukrywane

    B) Dokładnie tak.


    hyhy no nie wiem, moze mi sie wydaje jednak co innego.

    otoz napisze co uwazam na ten temat ale tez na wiele innych obenie wyciaganaych tematow:

    - otoz cos tam sie zdarza tak jak w innych dziedzinach

    I ksieza gwalca, I w wiezienianiach tez gwalca, I nauczyciele gwalca - bo jakies przypadki sa dowiedzione ale to jest jakis margines

    ciekawe jest w jakim celu marginalne problemy sie tak nadmuchuje?
  • vogon.jeltz 09.10.18, 12:56
    > otoz cos tam sie zdarza tak jak w innych dziedzinach

    Otóż nie. Bo do tego dochodziły takie rzeczy jak:
    - publiczne piętnowanie i poniżanie ofiar, które zdecydowały się przestępstwo ujawnić, sugerowanie ich współwiny ("no jak można tak atakować naszego księdza, to święty człowiek!", "ksiądz tylko dawał ciumka", "dzieci same lgną i jeszcze kapłana wciągną" etc.)
    - przede wszystkim działania przestępczej organizacji z centralą w Watykanie zmierzające do tuszowania takich spraw i zapewnienia swoim funkcjonariuszom bezkarności

    > bo jakies przypadki sa dowiedzione ale to jest jakis margines

    Jeszcze raz: poczytaj może, jak to wyglądało w innych krajach, w których ujawniono problem. Albo poproś, mało ogarnięty Szymciu, by ktoś w prostych słowach ci to streścił. Nie ma niczego, co pozwalałoby sądzić, że w Katolifacie Bolandy było inaczej. To, co widzisz na razie, to tylko wierzchołek góry lodowej.
  • galtomone 09.10.18, 12:58
    szymi_mispanda napisał(a):

    > hyhy no nie wiem, moze mi sie wydaje jednak co innego.

    To bez znaczenie, co Tobie sie wydaje.
    >
    > otoz napisze co uwazam na ten temat ale tez na wiele innych obenie wyciaganaych
    > tematow:
    >
    > - otoz cos tam sie zdarza tak jak w innych dziedzinach
    >
    > I ksieza gwalca, I w wiezienianiach tez gwalca, I nauczyciele gwalca - bo jakie
    > s przypadki sa dowiedzione ale to jest jakis margines

    Tyle ze nauczyciela sie nie prznosi do innej szkoly, w innym miescie, zeby sobie nowych ofiar szukal...

    A wiezienie to wogole inna rzeczywistosc.

    > ciekawe jest w jakim celu marginalne problemy sie tak nadmuchuje?

    Nie marginalny. Gdybys mial w sobie gram empatii i gram rozumu nie pisalebys takich rzeczy... takze o kobietach.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • szymi_mispanda 09.10.18, 13:06
    rzeczywiscie. dla aktorki ktora zrobila kariere I to duzo. I po 25 latach sobie przypomina ze jak zaczynala to zrobila loda grubemu zydowi szefowi jakiejs tam wytworni filmowej to nie moge nawet nano-grama empatii z siebie wyciagnac.
  • vogon.jeltz 09.10.18, 13:08
    > I po 25 latach sobie przypomina ze jak zaczynala to zrobila loda
    > grubemu zydowi szefowi jakiejs tam wytworni filmowe

    Wcześniej ten facet by ją po prostu zniszczył. Może dlatego?

    > to nie moge nawet nano-grama empatii z siebie wyciagnac.

    Ciężko mi w ogóle wyobrazić sobie jakąkolwiek sytuację, w której mógłbyś z siebie wyciągnąć choć nanogram empatii. Lektura twoich postów dowodzi, że jesteś jej całkowicie pozbawiony.
  • galtomone 09.10.18, 13:16
    Jestes takim prostakiem, ze az szkoda czasu na dalsze tlumaczenia.
    Dopoki Twojego zadu ktos nie przeleci wbrew tobie to jednak nie zrozumiesz... Zycze Ci zatem, zebys kiedys pojal swoj blad.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • szymi_mispanda 09.10.18, 13:35
    wydaje sie dosc jasne ze wy akurat jestescie przedstawicielami pewnego nurtu chcacego obalic cywilizacji lacinska

    z jednej strony jak rozumiem prreszkadza kosciol - no preszkadza zapewne bo sam ma pewna wladze nad swoimi wiernymi jest konkurecja chyba?

    bo normalnemu czlowiekowie jak ja to choc ostatni raz bylem w kosciele 15 lat temu w niczym ta instytucja nie preszkadza I w zaden sposob mi sie nie narzuca

    wiec tutaj jest atak na tzw. etyke chrzescijanska ktora wprowadzila roznice w stosunku do np cesarstwa rzymskiego ktore bylo zaawansowanym panstwem republika ale nie mialo etyki I zamordowanie swojego niewolnika na ulicy nie wzbudzalo niczyjego nawet zdziwienia

    z drugiej takie akcje jak metoo podwazaja druga noge cywilizacji lacinskiej czylu pewien zbior pryncypiow prawnych

    tak jak w przypadku tego grubasa - wystarczy ze jakaks tam kobita napisala na twiterze ze ja molestowal I zostal wykluczony z czlonka jakiejs tam akadaemii I ju zponosi konksekwencje
    no w gazeta to wogle sie o nim pisze jako gwalcicielu


    mimo ze jeszcze zaden wyrok nie zapadl w sadzie ani nie bylo procesu

    czyli wyraznie atak na pryncypia prawne rzymskie (tutaj jedno z nich)

    trzecia noga cywilizacji lacinskiej jest logika arystotelowska

    hyhy

    tutaj to bedzie smiesznie bo logika to np sposob myslenia taki ze skutek nastepuje po wystapieniu pryczyny


    bede ciekawie obserwowal atak na logike

    natomiast tak ogolnie to jest dziwne ze wy nie napiszecie czym te trzy podstawy cywilizacji lacinskiej czyli jeszcze raz pryncypia prawne rzymskie, logike arystotelesowska z grecji, I etyke chrzescijanska

    czym wy je zastapicie?

    bo moze rzeczywiscie czyms lepszym bo na pewno da sie to lepiej zorganizowac tylko dlaczego o tym nie napiszecie jak to ma fukcjonowac I kto to sa te tuzy intelektu ktore nam zastapia arystotelesa? gretkowska?
  • toreon 09.10.18, 18:04
    Jak to mowia - zaoranie nabralo nowego wymiaru
  • vogon.jeltz 09.10.18, 18:13
    Chyba samozaoranie.
  • toreon 10.10.18, 09:13
    No to fajnie ale ja akurat chętnie bym poznał odpowiedzi na powyższe kwestie.
    Rozumiem, że to wymaga trochę więcej wysiłku intelektualnego niż opowiadanie w kółko jaki zaj** jest Kler i ile grzechów ma Kościół ale może ktoś podejmie wyzwanie?
  • galtomone 10.10.18, 09:25
    toreon napisał:

    > No to fajnie ale ja akurat chętnie bym poznał odpowiedzi na powyższe kwestie.

    Zadaj pytanie - odpowiem Ci jakie mam zdanie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • vogon.jeltz 10.10.18, 10:59
    > No to fajnie ale ja akurat chętnie bym poznał odpowiedzi na powyższe kwestie.

    W sensie na piedrolety Szymiego o "cywilizacji łacińskiej"? Nie ma czegoś takiego jak "cywilizacja łacińska", od tego zacznijmy. To wymysł rodzimej konserwy, jeszcze brakuje tylko "cywilizacji białego człowieka". Znamienne jest, że hasło to występuje w wikipedii - ale tylko polskiej, bo wszystkie odsyłacze w innych językach prowadzą do hasła "kultura Zachodu".

    Dalej bredotki o etyce chrześcijańskiej przeciwstawionej rzekomemu brakowi etyki starożytnych. Że niby w Rzymie można było zamordować swojego niewolnika. Jasne, bo w krajach chrześcijańskich nigdy nie było niewolnictwa, a jeśli nawet było, to niewolnicy byli traktowani z należną im atencją.

    Tzw, "etyka chrześcijańska" (zakładająca boski porządek rzeczy i absolutne źródło "dobra" i "zła") - owszem, było coś takiego, gdzieś tam sobie wciąż wegetuje. W praktyce sprawdzało się wyjątkowo xujowo dla większości ludzi i na całe szczęście skończyło się mniej więcej wraz z Oświeceniem, które zrodziło koncept praw człowieka - podstawę obowiązującej dziś etyki w krajach cywilizowanych. Kościół Katolicki stał i do dziś w wielu miejscach stoi w opozycji do tych praw. Znamienne, koniec tradycyjnej etyki chrześcijańskiej i zastąpienie jej nowym fundamentem - jakkolwiek sam w sobie dość burzliwy - nie tylko nie spowodował upadku zachodniej cywilizacji, ale wręcz przyniósł jej niewyobrażalny wcześniej rozwój.

    To jest zresztą dość charakterystyczne, że podstawy, like, wszystkiego wymyślili "amoralni" starożytni, natomiast stulecia obowiązywania "etyki chrześcijańskiej" to niemal całkowita stagnacja. Z ekstremalnym przypadkiem w postaci Bizancjum - potężnego imperium, spadkobiercy innego jeszcze potężniejszego, które przez milenium swojego istnienia tak zajęte było wewnętrznymi sporami o "etykę chrześcijańską", że intelektualnie nie pozostawiło po sobie kompletnie nic. I dopiero nowa koncepcja etyczna pozwoliła pchnąć świat do przodu.

    Wreszcie głupoty o zanegowaniu pryncypiów prawa rzymskiego. Wszyscy, którzy te bzdury powtarzają, nie mają po prostu zielonego pojęcia o prawie. Zasada domniemania niewinności oczywiście wciąż obowiązuje - ale w procesie karnym. W przypadku powołania na określone stanowisko mogą obowiązywać inne kryteria, np. wymaganie nieposzlakowanej opinii. Jako żywo molestowanie kobiet w młodości - nawet jeśli według prawa karnego przedawnione jak przestępstwo, albo w tamtych czasach przestępstwem w ogóle nie było - powoduje, że opinia nie jest już nieposzlakowana.

    Jeśli zaś chodzi o logikę arystotelesowską to nikt nie kwestionuje, tak jak nikt nie kwestionuje mechaniki newtonowskiej w zakresie jej obowiązywania. Rzecz w tym, że współczesna matematyka wynalazła również inne systemy logiczne, fizyka kwantowa z kolei narusza zasadę przyczynowości w rozumieniu arystotelesowskim. Świat nie jest taki prosty, jak się obrońcom "cywilizacji łacińskiej" wydaje.

    I tak za dużo napisałem, bo te bzdury Szymiego zasługiwały co najwyżej na potraktowanie krótkim "meh...".
  • trypel 10.10.18, 11:17
    a propos kultury łacińskiej: cywilizacja naddunajska (vinca) pare tys lat przez Rzymem wytrzymała przez prawie 2 tys lat bez wojen (prawdopodobnie matriarchat) a potem nam sie wmawia że dopiero chrzescijanstwo przyniosło cywilizacje i etykę

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 10.10.18, 11:23
    > a propos kultury łacińskiej: cywilizacja naddunajska (vinca)
    > pare tys lat przez Rzymem wytrzymała przez prawie 2 tys lat bez wojen

    Podobnie zresztą cywilizacja doliny Indusu. Odkopano dziesiątki miast i tylko kilka sztuk broni oraz prawie całkowity brak przedstawień scen wojennych.
  • nazimno 10.10.18, 11:25
    Etyka jako zbior zasad powstala w Atenach jakies 400 lat przed chrzescijanstwem,
    wiec conajwyzej chrzescijanstwo moglo cos przejac na swoj uzytek.
    /Sokrates byl jej propagatorem/
  • aron2004 10.10.18, 05:12
    Lewactwo chce zastąpić cywilizację łacińską cywilizacją feministyczną.
    To już jest np. w Szwecji gdzie kobieta decyduje kto ją może dotykać, kto może z nią rozmawiać, kto z nią może uprawiać seks itp.
    Zamiast Arystotelesa będzie ideologia gender - to oczywiste.
    W Szwecji już tak jest. I do tego dąży lewactwo w Polsce.
    Tylko problem jest taki że jak Szwedowi Szwedki odmawiają seksu to on jedzie sobie do Polski i wyrywa bez problemu Polki bo jako Szwed jest atrakcyjny dla wielu Polek. Polki lubią takich zniewieściałych nordyków.
    Natomiast w Polsce jest problem bo jak Polka Polaka nie zechce to kto go zechce? Ukrainka? Też niekoniecznie? Rosjanka? Doleje nowiczoka do zupy. Chinka? Tajka? Filipinka?


    --
    Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
    www.pitz.cba.pl
  • tbernard 10.10.18, 08:47
    Jeśli Polak będzie przystojny lub bogaty, to sobie poradzi. Poradzi sobie też ten z bajerem umiejącym wciskać sensorzyciowe bzdety. A ten który jest brzydki, biedny i bez bajeru, to ma po prostu kiepski repertuar genów i natura daje mu do zrozumienia, że nie chce marnotrawić substancji organicznej dla niego na cele prokreacyjne.
  • aron2004 10.10.18, 14:22
    No właśnie. Problem w tym że biedny i brzydki Szwed ( jak na warunki szwedzkie) bez problemu poderwie Polkę, a biedny i brzydki Polak nie poderwie Szwedki.

    --
    Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
    www.pitz.cba.pl
  • tbernard 10.10.18, 15:06
    Biedny Szwed jest bogaczem przy większości Polaków. Czyli ma lepsze geny.
  • aron2004 10.10.18, 18:56
    Ale Włosi czy Hiszpanie są biedniejsi od Szwedów a nie mają problemu z poderwaniem Szwedek. Nie tylko kasa się liczy.

    --
    Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
    www.pitz.cba.pl
  • tbernard 11.10.18, 08:05
    No ale oni mogą mieć w urodzie coś, czego Szwedkom brakuje wśród tubylczej ludności.
  • vogon.jeltz 11.10.18, 11:09
    > Ale Włosi czy Hiszpanie są biedniejsi od Szwedów
    > a nie mają problemu z poderwaniem Szwedek.

    Ale mają wygląd (dla Szwedek są egzotyczni) i przeważnie bajer. A polscy faceci wyglądają i zachowują się warzywa okopowe.

    Taka ciekawostka, znam tutaj we Włoszech (ale w innych krajach poznałem też, np. w Anglii) sporo par mieszanych polsko-włoskich. ZAWSZE, bez wyjątku, jest to Polka i Włoch (lub inny obcokrajowiec: Hiszpan etc.), nigdy odwrotnie. Ciekawe dlaczego?
  • tbernard 09.10.18, 14:40
    szymi_mispanda napisał(a):

    > I ksieza gwalca, I w wiezienianiach tez gwalca, I nauczyciele gwalca - bo jakie
    > s przypadki sa dowiedzione ale to jest jakis margines
    >
    > ciekawe jest w jakim celu marginalne problemy sie tak nadmuchuje?

    W przypadku księży może to nie być marginalny przypadek ze względu na to, że religia zabrania im ru...ia i onanizowania i przez to zbiera się u nich nadmiar męskiego nasienia, a to skutkuje zaburzeniami w mózgu. Dlatego niektórzy z nich stają się zboczeńcami a inni gwałcicielami, bo nie mogą sobie poradzić z nadmiarem emocji. Tylko ci najbardziej święci są w stanie zapanować nad tym dzięki modlitwie i za to pójdą do nieba.
  • nazimno 09.10.18, 14:52
    Wynika z tego, ze Niebo raczej nie jest przepelnione tymi swietymi i chetni moga liczyc na wolne miejsce.
  • tbernard 09.10.18, 14:59
    Dzięki temu podczas fruwania nie potrącają się, pomimo sporej rozpiętości skrzydeł.
  • nazimno 09.10.18, 15:36
    Skrzydla dostaja juz tam na miejscu za pokwitowaniem, dopiero na etacie Aniolow.

    Na ziemi to moga byc conajwyzej tylko marzenia... ooooo, jak tu:

    www.fronda.pl/site_media/media/uploads/article/.thumbnails/y0r9t0u9er90hur9n-746x280.jpg


  • aron2004 10.10.18, 05:16
    Żeby zniszczyć cywilizację łacińską i wprowadzić gender - to oczywiste.
    Dla lewactwa cywilizacja łacińska jest zła - bo rasizm, bo wojny, bo wyzysk pracowników i tak dalej

    Ideałem lewactwa jest Szwecja - gender, feminizm, najwyższe koszty pracy, brak wojen itp.

    Weź sobie dla przykładu - czy wolałbyś żeby Twój syn był jak Krzysztof Kamil Baczyński czy jak Robert Biedroń? No właśnie. Lewactwo woli Biedronia.
    Natomiast wg cywilizacji łacińskiej większe szanse na zbawienie miałby KKB bo mimo tego że przed śmiercią zapewne zabił kilku Niemców to jednak nie był gejem i miał nawet żonę.


    --
    Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
    www.pitz.cba.pl
  • trypel 09.10.18, 13:43
    Dla mnie sprawa wyglada tak - agora po prostu realizuje swoje cele wykorzystując do tego osobiste tragedie ludzi i tłumacząc sie chęcią pomocy im. Oczywiście chwalebne jest wyciąganie smrodów na wierzch, chwalebne karanie winnych ale jesli jednocześnie możemy cos (jako agora i towarzystwo) z tego ugrać i wyciągnąć to tym lepiej i zaangażujemy sie w to bardziej. I tak to działa. Zamykają kolejne tytuły z uwagi na brak rentowności, zamykają oddziały lokalne, wchodzą bardziej w kina i oczywiście wciąż próbują ustawiać politykę.

    Żeby nie było - religie rzuciłem po tym jak w 7 klasie zbok franciszkanin zmacal moja przyjaciółkę, na szczescie była z fajnej rodziny, powiedziała wszystko od razu w domu, ojciec przysżedl i nakładł mu po ryju. Ale oczywiście religie dalej prowadził.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 09.10.18, 14:20
    Wystarczy nie klikać. Szymus sie oburza ale klika rowno...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • szymi_mispanda 09.10.18, 14:33
    ja sie nie oburzam, ja widze ze rozne sily chca zmienic rozne zasady cywilizacji na swoja modle. ale o ile wiem jak chca zmienic np narodowcy ze bedzie np stosowana logika nie artystotelesowska tylko logika sytuacyjna

    czyli nie ten jest winny kto winny tylko kogo wskaze wladza o tyle nie wiem, nie rozumiem wizje swiata szeroko rozumianej lewicy, nie lewicy ekonomicznej tylko lewicy swiatpogladowowej

    pewne rzeczy rozumiem jak oni chca zeby to wygladalo np zeby swiat byl jak w star treku ze tam kazdy z kazdym moze byc w zwiazki I moze mi sie to nie podobac ale w sumie uwazam to za akceptowalne

    ale np odnosnie zwalczania kosciola katolickiego to nie wiem co zaproponuja w zamian
    pewnie spraw zwiaznanych z etyka chrzescijanska przejma u uznaja za swoje no ale pozostaje taka wazna kwestia ze cos trzeba miec do zaproponowania ludziom w sprawach w ktorych nauka im nie nie zaproponuje

    wszyscy jestesmy zdrowie I silni natomiast co bedzie jak zapadniemy na smiertelna chorobe?

    przeciez wiadomo ze wtedy cale to lewactwo sie szybko nawraca szczegolnie jak cierpi I nawet w szwajcarskiej klinice im ch...a moga pomoc

    to co im zaproponowac w zamian za to co maja teraz jakis minimalny manewr ze wierza sobie ze ida do nieba?
  • tbernard 09.10.18, 14:49
    > to co im zaproponowac w zamian za to co maja teraz jakis minimalny manewr ze wierza sobie ze ida do nieba?

    Można uznać to za recykling. Molekuły wrócą do przyrody do dalszego obiegu.
  • aron2004 10.10.18, 05:07
    No ale Szymi w Rosji przecież 97% Rosjan nie chodzi do cerkwi i jakoś się nie nawracają w obliczu choroby czy śmierci. Może wierzą w Putina albo coś?

    --
    Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
    www.pitz.cba.pl
  • ursus104 09.10.18, 14:48
    Zgadza się. Kościół jest czymś niewygodnym zarówno w wymiarze ogólnym jak i jednostkowym.
    W wymiarze ogólnym Kościół stanowi przeszkodę dla upowszechnienia w Polsce tego porządku, który już się zadomowił na zachodzie kontynentu, czyli wolna amerykanka w sferze obyczajowej, świeckość państwa, tzw. wzbogacenie kulturowe poprzez liczne zapraszanie przedstawicieli obcych kultur. Celuje w tym rzeczywiście gazeta.pl ale również pozostałe media mainstreamowe.
    W wymiarze jednostkowym zasady które głosi Kościół Katolicki są niewygodne dla tzw. wyzwolonej młodzieży, która nie chce żadnych ograniczeń i żyć sobie jak im się podoba. W końcu zawsze wygodniej żyje się nie mając żadnych ograniczeń niż je mając, prawda? I potem słychać zewsząd głosy typu "po co mi ślub i papierek, my się kochamy!, po co chrzest, po co komunia, po co chodzenie na religię, po co przyjmować księdza po kolędzie, po co ograniczenia aborcji itd itp". To takie konformistyczne a jednocześnie bardzo modne. Bardziej trendy jest dziś obnosić się z hasełkami typu "jestem ateistą", czy "nie posyłam dziecka na religię" niż "tak, przestrzegam zasad chrześcijańskich i moje dziecko umie odróżnić dobro od zła"
    I potem takie Galtomonki, Wagony, Jeepy i inni wzajemnie sobie potakujący mało w portki nie narobią z ekscytacji nad jakimś nędznym, tendencyjnym filmikiem typu Kler i spijają sobie z dzióbków jednocześnie dostając sraczki jak im ktoś ośmieli się dodać nieco łyżki dziegciu do tej ich śmiechu wartej beczki miodu. W sumie jest jeden pozytyw ich szczekania - tak jak nie cierpię PIS-u tak dzięki nim znajduję pozytyw ich rządów.
    I tyle w tym temacie, szkoda sobie więcej języka strzępić. Niech sobie tam dalej potakują i plują na Kościół, miejmy nadzieję że kultura chrześcijanska jeszcze długo przetrwa.
  • tbernard 09.10.18, 14:56
    Miejmy nadzieję, że religia jak najszybciej zniknie.
  • szymi_mispanda 09.10.18, 15:00
    Zupelnie nie rozumiem w czym ta religia tak przeszkadza, I jeszcze raz w odroznieniu od instytucji kosciola to jesli chodzi o religie to jest to sposob skanalizowania ludzkich emocji we wszelkich kwestiach ktorych nie rozumiemy naukowo.

    A takich to bedzie jeszcze nieskonczona liczba nawet w przypadku jesli mielibysmy sie rozwijac do cywilizacji typu drugiego a nawet typu 3 w przeciegu kolejnych 10 000 lat.

    Religia jest potrzebna bo tlumaczy wszystko to czego nie rozumiemy.
  • tbernard 10.10.18, 07:52
    > Religia jest potrzebna bo tlumaczy wszystko to czego nie rozumiemy.

    Najbardziej potrzebna jest tym tłumaczom, pośrednikom i przebierańcom.
  • vogon.jeltz 10.10.18, 07:55
    > I jeszcze raz w odroznieniu od instytucji kosciola

    Problemem jest właśnie instytucja kościoła.

    > Religia jest potrzebna bo tlumaczy wszystko to czego nie rozumiemy.

    Bredzisz. Religia niczego nie tłumaczy, tylko daje zmyślone odpowiedzi.
  • galtomone 10.10.18, 08:10
    szymi_mispanda napisał(a):

    > Religia jest potrzebna bo tlumaczy wszystko to czego nie rozumiemy.

    Znaczy co? Co konkretnie tłumaczy?
    Bo jak na razie to przez religie jedni sie wysadzaja a drudzy uwazaja, ze musza wszystkich zbawić na sile choć prezentowana wizja raju jest totalna bzdura. O czym by wiedzieli, gdyby sie choc ciut zastanowili nad tym rajem...

    Proawda zaś jest taka, że dzieki religii i tworzeniu roznych doktryn - nie jedz miesa w piatek, nie jezdz swiń, itd... najlepiej sie żyje posrednikom robiacym magiczne znaki i jest elementem kontroli.

    To tylko forma wladzy wykorzystujaca ludzka naiwnosc i strach.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • nazimno 10.10.18, 08:23
    Koszernosc - to jest dopiero problem.
  • tbernard 10.10.18, 09:01
    Co kto lubi. Ale ważne aby nie stosować przymusu.
  • nazimno 09.10.18, 15:19
    Nie zniknie, wrecz przeciwnie.

    Religia przepoczwarza sie w inne formy realizacji zaleznosci mentalnej.

    Jedna z tych form jest wyrazanie zaufania politykom i mediom / to taki eufemizm dla slowa oszusci /.

    Plebs, tlum, narod, spoleczenstwo, motloch, .... a po co ja sie, q...a, mecze:

    synonim.net/synonim/mot%C5%82och

    - wszyscy oni musza w cos wierzyc, aby ich zycie nabralo sensu.

  • vogon.jeltz 09.10.18, 15:15
    > wyzwolonej młodzieży, która nie chce żadnych
    > ograniczeń i żyć sobie jak im się podoba

    A powinna przecież żyć tak, jak się to podoba jakimś zbokom w sutannach z przestępczej organizacji z siedzibą w Watykanie, zgadłem?

    > po co chrzest, po co komunia, po co chodzenie na religię,
    > po co przyjmować księdza po kolędzie,

    No właśnie, po co? Przecież to są głupie i puste rytuały, które niczego nie wnoszą i niczego nie dają.

    > po co ograniczenia aborcji

    No właśnie, po co? Skoro wiadomo od dziesięcioleci, że zakaz aborcji jest zarówno nieskuteczny, jak i wysoce szkodliwy.

    > tak, przestrzegam zasad chrześcijańskich i moje dziecko umie odróżnić dobro od zła

    Dobra i zła w wersji, dodajmy, chrześcijańskiej. Gorzej - katolickiej. Już od dawna wiadomo, że ma się to do rzeczywistego dobra i zła jak demokracja socjalistyczna do tej bezprzymiotnikowej.
  • szymi_mispanda 09.10.18, 15:25
    > po co przyjmować księdza po kolędzie,

    No właśnie, po co? Przecież to są głupie i puste rytuały, które niczego nie wnoszą i niczego nie dają.


    ….tak jak Boze Narodzenie - tez ch...nia taka ze nie wiem na co to komu


    szczerze - was takich kardkorowych lemingow to powinno sie pie...ac wszystkich do dolu razem z waszymi smartfonami I sposobem zycia I zalac betonem
  • vogon.jeltz 09.10.18, 15:35
    > ….tak jak Boze Narodzenie - tez ch...nia taka ze nie wiem na co to komu

    Święto przesilenia zimowego jest fajne. Komunie itp. są niefajne. Chodzenie na religię jeszcze bardziej - nawet jeśli akurat dziecko nie padnie ofiarą klechy-pedofila, może się tam nauczyć całej masy rzeczy głupich i złych.

    > lemingow

    Nie używaj słów, których znaczenia (nawet tego niedawno nabytego) nie rozumiesz, Szymciu.

    > powinno sie pie...ac wszystkich do dolu razem z waszymi smartfonami I sposobem zycia

    Byleś tylko ty miał odpowiednio młode dupy i jeszcze większy kałdun - co nie, wybitny przedstawicielu "cywilizacji łacińskiej"?
  • ursus104 09.10.18, 15:52
    Boże Narodzenie i inne święta kościelne są już jednak dla wyżej przeze mnie wymienionych wygodne bo:
    - oznaczają dzień wolny od pracy
    - można się nażreć

    Jakby im powiedzieć , żeby w święto poszli do roboty to by dostali kociokwiku, że "równość" itp.
    Czyli mając usta pełne sloganów pt. "równość" i "wolność wyznania" jednocześnie czerpią z tego co im wygodne.
  • vogon.jeltz 09.10.18, 17:02
    > inne święta kościelne są już jednak dla wyżej
    > przeze mnie wymienionych wygodne

    Jednak wolę pierwszy maja. Święto zmarłych jest smutne jak pisda.

    > jednocześnie czerpią z tego co im wygodne.

    Szanujemy tradycję, mój drogi. Świętowanie przesilenia zimowego jest o tysiąclecia starsze niż chrześcijaństwo.
  • galtomone 10.10.18, 08:22
    vogon.jeltz napisał:

    > > inne święta kościelne są już jednak dla wyżej
    > > przeze mnie wymienionych wygodne
    >
    > Jednak wolę pierwszy maja. Święto zmarłych jest smutne jak pisda.

    Nie wiem jakie pisdy znasz, ale te ktore ja poznalem na pewno nie byly smutne.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • vogon.jeltz 10.10.18, 08:28
    > Nie wiem jakie pisdy znasz

    Zwróć uwagę: pisane przez "s" nie przez "z".
  • nazimno 10.10.18, 08:33
    vogon - kabotyn
  • galtomone 10.10.18, 09:25
    To jakis inny gatunek? :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • nazimno 10.10.18, 08:31
    buuuuuhaaaaahaaaaa!!!


    Plaski prymityw
    pouczajacy szymusia na temat szacunku
    dla kobiet, udajacy moralny autorytet
    wali cos o "pi...ch".
    To wlasnie jest wyroznik mentalnosci
    wzorcow z Legionowa, tym razem
    u osobnika z Katowic.
    Taki kulturowy sznyt.
  • aron2004 09.10.18, 23:33
    Znaczy każdego co nie chodzi do kościoła zalać betonem? Przecież w Rosji 97% ludzi nie chodzi do cerkwi i co Putin będzie ich betonem zalewał?

    --
    Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
    www.pitz.cba.pl
  • trypel 09.10.18, 20:49
    ursus104 napisał:
    I potem słychać zewsząd głosy typu "po co mi ślub i papierek
    > , my się kochamy!, po co chrzest, po co komunia, po co chodzenie na religię, po
    > co przyjmować księdza po kolędzie, po co ograniczenia aborcji itd itp". To tak
    > ie konformistyczne a jednocześnie bardzo modne. Bardziej trendy jest dziś obnos
    > ić się z hasełkami typu "jestem ateistą", czy "nie posyłam dziecka na religię"
    > niż "tak, przestrzegam zasad chrześcijańskich i moje dziecko umie odróżnić dobr
    > o od zła"

    Co prawda nie podniecam sie klerem, nie zaliczam do młodzieży ale rownież nie widzę sensu w/w. Moze zdradzisz po co chrzest komunia itd?
    Mam nieochrzczone dzieci, nie mam ślubu kościelnego, na święta z reguły wyjeżdżamy na wycieczki jak teraz na 1 listopada. I czuje sie mocno szczęśliwy.





    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 10.10.18, 08:24
    trypel napisał:

    > Co prawda nie podniecam sie klerem, nie zaliczam do młodzieży ale rownież nie w
    > idzę sensu w/w. Moze zdradzisz po co chrzest komunia itd?

    No to sie bedziesz smażyć w piekle. A nie miec raju - np. nogi przed TV i usłużna Żona w kuchni - na wieki....



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • trypel 10.10.18, 08:27
    przynajmńiej towarzystwo bedzie zacne w piekle :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • tbernard 10.10.18, 09:10
    No ale co komu po zacnym towarzystwie, jeśli będzie się w kotle ze smołą smażyć, a potem diabły będą takiego potępieńca gryźć gdzie popadnie. A ci w raju będą mieć wtedy ubaw po pachy i fruwać tu i tam, gdzie dusza zapragnie.
  • trypel 10.10.18, 09:17
    Lepiej w kotle w dobrym towarzystwie niż w raju z Paetzem za plecami.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 10.10.18, 09:32
    Eeeee.. moze laznie nie beda wspolne?
    Albo dozowniki beda przykrecone do sciany?
    Poza tym za stary bedziesz na jego upodobania.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • nazimno 10.10.18, 10:05
    To zalezy, bo wymieniony z nazwiska moze byc na pol etatu w piekle kierownikiem zmiany przy kotlach.
  • galtomone 10.10.18, 09:31
    tbernard napisał:

    > No ale co komu po zacnym towarzystwie, jeśli będzie się w kotle ze smołą smażyć
    > , a potem diabły będą takiego potępieńca gryźć gdzie popadnie.

    Po pierwsze to troche srednioweiczena wizja...

    Po drugie...

    > A ci w raju będą
    > mieć wtedy ubaw po pachy i fruwać tu i tam, gdzie dusza zapragnie.

    To zakładasz, ze w raju bedziesz wolny a to bledne zalozenie. Jak kazdy bedzie w raju mogl robic to co chce to bedzie tak jak tu...
    A jak nie bedzie.... to raj jest obietnica takiego "haju" w celi.... Kazdy osobno... zatopiony w we wlasnym nierzeczywistym szczesciu.

    Tak czy siak... Raj to nie jest tak, ze kazdy ubudzi sie zadowolony i spelniony ze swoja obecna swiadomoscia.. A skoro nie bedziemy nami, ktorzy jestesmy teraz (w zakresie swiadomosci) to nas juz nie bedzie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • vogon.jeltz 10.10.18, 11:02
    > jeśli będzie się w kotle ze smołą smażyć, a potem diabły
    > będą takiego potępieńca gryźć gdzie popadnie

    Przecież te kotły ze smołą i diabły z widłami to już chyba nawet w Kościele Katolickim nie obowiązują jako opis piekła?
  • trypel 10.10.18, 11:10
    w sensie że dostali ostatnio jakiś update biblii z góry?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 10.10.18, 11:28
    > w sensie że dostali ostatnio jakiś update biblii z góry?

    Nie wiem czy, co i skąd dostali, ale słyszałem jakiś czas temu z ust jakiegoś klechy bredotki, że żadne tam kotły i smoła, tylko że piekło polega na byciu na wieczność odłączonym od boga, który jest jedynym źródłem szczęścia. Na wieki wieków będziesz więc nieszczęśliwy.

    Jakoś tak to leciało, nie pamiętam dokładnie i nie wiem, na ile jest to zbieżne z oficjalną doktryną. Ale nie zdziwiłby mnie update, bo te kotły i rogate diabły to dziś już chyba tylko śmieszą.
  • galtomone 10.10.18, 12:06
    vogon.jeltz napisał:

    > piekło polega na byciu na
    > wieczność odłączonym od boga, który jest jedynym źródłem szczęścia. Na wieki wi
    > eków będziesz więc nieszczęśliwy.

    Jesli to prawda, to wyglada na to, że piekło wygląda calkiem normalnie jak nasze obecne zycie... tu przeciez tez nikt do Boga nie jest podłączony (nie licząć pośredników).
    Zatem jesli raj ma byc wiecznym hajem nie majacym nicswpolnego z wolnoscia i szczesciem to ja jednak chyba wole pieklo.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • tbernard 10.10.18, 18:46
    > Ale nie zdziwiłby mnie update, bo te kotły i rogate diabły to dziś już chyba tylko śmieszą.

    Może jak się ogląda Marcina Kabata jak sobie z rogaczami poradził, to śmieszy. Ale nawet on przeraził się na widok madejowego łoża.
    Ale zawsze można się nawrócić i: ... Fruwajmy panie anioł ;)
  • tbernard 10.10.18, 11:39
    vogon.jeltz napisał:

    > > jeśli będzie się w kotle ze smołą smażyć, a potem diabły
    > > będą takiego potępieńca gryźć gdzie popadnie
    >
    > Przecież te kotły ze smołą i diabły z widłami to już chyba nawet w Kościele Kat
    > olickim nie obowiązują jako opis piekła?

    To jakiś bardzo wyzwolony ten Kościół skoro tak odwrócił się od tradycji. Może jeszcze ogłoszą, że diabły rogów nie mają i kąpią się w wodzie święconej? To już by było za wiele.
  • galtomone 10.10.18, 09:28
    Coś w tym jest... b jak patrze kto ma isc do nieba a kto nie to ten raj średnio atrakcyjny sie wydaje.

    Inna sprawa, ze jeśli raj ma być kraina wiecznej szczęśliwości to zupełnie nie rozumiem, dlaczego narkotyki są nielegalne.
    Tu z "haju" przynajmniej czasem mozna sie wydostac...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • trypel 10.10.18, 09:34
    Jak to nie rozumiesz? To akurat proste - monopol na szczescie moze posiadać tylko ... (wstawić lokalna religie)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 10.10.18, 09:37
    A nie... no te czesc rozumiem... Nie rozumiem jak mozna nie widziec jak to dziala.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • szymi_mispanda 10.10.18, 10:32
    narkotyki to tylko cioty biora

    jedyny w raju powinny byc odzywki I sterydy dostepne w nieograniczonych ilosciach
  • galtomone 10.10.18, 10:37
    Znaczy z zadych uzywek nie korzystasz hipokryto?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 10.10.18, 11:04
    Sterydy to tylko cioty biorą.
  • tbernard 10.10.18, 11:43
    szymi_mispanda napisał(a):

    > narkotyki to tylko cioty biora
    >
    > jedyny w raju powinny byc odzywki I sterydy dostepne w nieograniczonych ilosciach

    Sterydy to już dla mega ciot.
    Odżywki, to coś jak pasza dla świń aby szybciej przybierały na wadze?
  • ursus104 10.10.18, 09:36
    Skoro pyta jeden z nielicznych normalnych w tym towarzystwie to odpowiadam
    Powyższych przykładów użyłem w trochę szerszym kontekście niż tylko proste "potrzebne/niepotrzebne"
    Chodziło o egzemplifikację opisanego wyżej modnego podejścia, dominującego wśród młodszego pokolenia. Czyli po co mi ślub kościelny, chrzest, komunia? To wymaga pewnego zaangażowania, poświęcenia czasu, sypnięcia groszem (co???? księdzu mam płacić???) i co chyba najważniejsze - wytłumaczenia choćby dziecku po co to, wpojenie mu pewnych zasad itd. A alternatywą jest po prostu tego nie robić, machnąć na to wszystko ręką. Decyzja pt. "nie robimy chrztu" jest dużo łatwiejsza to podjęcia niż "robimy i wkładamy w to nieco wysiłku". Tym bardziej, że wymaga to potem pewnego wysiłku przy kontynuacji tego "dzieła"
    Po co mam iść w niedzielny poranek do kościoła skoro mogę sobie pograć na playstation?
    Po co mamy robić slub kościelny skoro możemy tylko cywilny i zaoszczędzić kasę dla plebana?
    I najbardziej interesujące jest to, że niektórzy się tym niesamowicie szczycą, tak jakby było czym.

    Samo pytanie po co to komu to już kwestia indywidualnego podejścia. Można przyjąć proste równanie "wierzysz - potrzebne, nie wierzysz - niepotrzebne" ale na to też patrzę trochę szerzej. Dziecko chodzące na religię, przyjmujące komunię, znające podstawy ewangelii, wbrew temu co tam plotą jak potłuczeni Galtom i inne wagony, ma dużo większe szanse na to, że przyjmie do świadomości pewne elementarne kanony co jest z gruntu dobre a co złe.
    Z kolei małżeństwo złączone sakramentem kościelnym z zasady jest bardziej scementowane i jest większa szansa że w warunkach kryzysowych obie strony będą o nie walczyć nić na skutek prostej deklaracji "my się kochamy i kropka"
    I jeszcze jedno - wbrew temu co mi bezustannie wmawia żelazna trójca forumowych antykatolików nie ma dla mnie znaku równości między katolicyzmem jako zbiorem pewnych uniwersalnych zasad i wartości a instytucją kościoła, którego emanacją są jego hierarchowie

  • galtomone 10.10.18, 09:48
    ursus104 napisał:

    > Skoro pyta jeden z nielicznych normalnych w tym towarzystwie to odpowiadam
    > Powyższych przykładów użyłem w trochę szerszym kontekście niż tylko proste "pot
    > rzebne/niepotrzebne"
    > Chodziło o egzemplifikację opisanego wyżej modnego podejścia, dominującego wśró
    > d młodszego pokolenia. Czyli po co mi ślub kościelny, chrzest, komunia? To wyma
    > ga pewnego zaangażowania, poświęcenia czasu, sypnięcia groszem (co???? księdzu
    > mam płacić???) i co chyba najważniejsze - wytłumaczenia choćby dziecku po co to
    > , wpojenie mu pewnych zasad itd. A alternatywą jest po prostu tego nie robić, m
    > achnąć na to wszystko ręką. Decyzja pt. "nie robimy chrztu" jest dużo łatwiejsz
    > a to podjęcia niż "robimy i wkładamy w to nieco wysiłku".

    Ty.... no ale to na tej zasadzie zamiast chrzu, slubu, itd... wystarczy by para wspolnie wykopala row np. 2 m x 25 m x 1 m... Nie wpowiesz mi, ze to nie bedzie wymagac wiekszego wysilku.

    Pytanie jednak pozostaje to samo i tak samo bez odpowiedzi - po co?

    > Tym bardziej, że wyma
    > ga to potem pewnego wysiłku przy kontynuacji tego "dzieła"

    Mnie sie wydaje, ze dzielem jest wychowanie dobrego, tolerancyjnego, szanujacego innych szczesliwego czlowieka. Chrzest i komunia nie sa tu do niczego potrzebne.

    > Po co mam iść w niedzielny poranek do kościoła skoro mogę sobie pograć na plays
    > tation?

    Mozesz tez poczytac ksiazke, isc pobiegac, jechac z Ojscem na basen, isc na rwoer czy pogadac o swiecie i o tym dlaczego ludzie wieracy uwazaja, ze musza innych zbawic za wszelka cene.

    > Po co mamy robić slub kościelny skoro możemy tylko cywilny i zaoszczędzić kasę
    > dla plebana?

    Valid point - masz odpowiedz?

    > I najbardziej interesujące jest to, że niektórzy się tym niesamowicie szczycą,
    > tak jakby było czym.

    Ja sie szczyce niewaznym slubem koscielnym - to jest dopiero osiagniecie! :-)

    > Samo pytanie po co to komu to już kwestia indywidualnego podejścia.

    O wlasnie Kochany!!! W samo seno. Skoro uwazasz, ze ci to do czegos potrzebne... to korzystaj, ale nie wmawiaj tym, ktorzy nie potrzebuja, ze sie myla!

    > Dziecko chodzące na religię, przyjmujące komunię,
    > znające podstawy ewangelii, wbrew temu co tam plotą jak potłuczeni Galtom

    Kolejne potwierdzenie, ze Twoja wiara jest plytka, nie pelna albo ze jednak nie uczy milosci blizniego.

    Po pierwsze moj drogi, u nas sie ucza ewangelii a ggdzie indziej innych "swietych" pism... i co.... ?

    > i inn
    > e wagony, ma dużo większe szanse na to, że przyjmie do świadomości pewne elemen
    > tarne kanony co jest z gruntu dobre a co złe.

    A jak jednak czyta koran albo inne bajki? Zatem twierdzisz, ze przez te wszystkie tysiace lat przed Jezusem ludzie nie wiedzieli co to dobro a co zlo?

    Znaczy... jak ktos jest nie wierzacy to koncpet braku tolerancji czy wyrzadzania krzywdy innemu czlowiekowi jest zupelenie abstrakcyjny?

    > Z kolei małżeństwo złączone sakramentem kościelnym z zasady jest bardziej sceme
    > ntowane

    HAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!! Ilosc rozwodów w PL przeczy twoje abstrakcyjnej tezie.

    > i jest większa szansa że w warunkach kryzysowych obie strony będą o nie
    > walczyć nić na skutek prostej deklaracji "my się kochamy i kropka"

    No wg mnie ta deklaracja to podstawa... bez niej cala reszta to tylko strach i hipokryzja... albo co ludzie powiedza.

    > I jeszcze jedno - wbrew temu co mi bezustannie wmawia żelazna trójca forumowych
    > antykatolików

    Nie umniejszaj mi pogladów! Ja nie jestem antykatolicki tylko antyreligijny. A jak sie ta religia nazywa jest absolutnie bez znaczenia!

    > nie ma dla mnie znaku równości między katolicyzmem jako zbiorem
    > pewnych uniwersalnych zasad i wartości a instytucją kościoła, którego emanacją
    > są jego hierarchowie

    Owszem, nie ma. Szkoda ze fakt ten jest nieznany wiekszosci wiernych i zupelnie nie przeklada sie w zwiazku z tym na to jak wygląda i dziala KK jako ta instytucja.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • szymi_mispanda 10.10.18, 10:36
    po to ze taka jest tradycja

    jak zapominasz o swojej tradycji to nie masz tozsamosci

    na razie wam smartfonowcom sie wydaje ze ja macie, moze sobie wypracujecie I kiedys waszymi tradycjami bedzie siedzenie w starbaksie picie lury z kartonowego kubka I pykanie w smartfona

    ale to zobaczymy musi przejsc probe czasu

    marzanna, boze narodzenie czy komunia swieta przeszly probe czasu I sa tradycja ludzi z cywilizacji lacinskiej
  • galtomone 10.10.18, 10:44
    szymi_mispanda napisał(a):

    > po to ze taka jest tradycja

    Nie od zawsze i nie wszedzie. Sam fakt tradyscji/zwyczaju nie sprawia, ze jest madry czy sensowny albo ze ma jakiekolwiek realne znaczenie poza wlasnie... tradycja.

    Wczoraj byla taka, jutro bedzie inna. Nie pierwszy i nie ostatni raz.

    > jak zapominasz o swojej tradycji to nie masz tozsamosci

    Moja tozsamosc ma nie wiele wspolnego z tradycja.
    Swieta obchodze inaczej niz "tradycyjna Polska rodzina" i co... nie mam przesto tozsamosci?

    Coz za bzdura.

    > na razie wam smartfonowcom sie wydaje ze ja macie, moze sobie wypracujecie I ki
    > edys waszymi tradycjami bedzie siedzenie w starbaksie picie lury z kartonowego
    > kubka I pykanie w smartfona

    No i? Gdzies tu jest problem? Jak komus to pasuje to nich sobie tradycyjnie siedzi na kawie , wchodzi do zamrozonego jeziora, stawia choinke czy robi cokolwiek innego. Jak dlugo mnie nie zmusza to nie widze problemu.

    > marzanna, boze narodzenie czy komunia swieta przeszly probe czasu I sa tradycj
    > a ludzi z cywilizacji lacinskiej

    Znow bzdura, bo "cywilizacja łacińska" to nie Polska. A zywczaje nasz i np. z Ameryki Pd. sa jednak diametralnie inne...

    Ps. Dla ulatwienia dodam, ze okreslenia Ameryka Łacińska nie wiezieło sie z powietrza, zas łacine mieli Rzymianie i z naszymi tradycjami to tez za duzo wspolnego nie mieli... Na pewno nie 1 do 1

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • vogon.jeltz 10.10.18, 11:15
    > To wymaga pewnego zaangażowania, poświęcenia czasu, sypnięcia groszem

    Nadal NIE wyjaśniłeś po co to wszystko. Zaangażuję się, zadam sobie trud, poświęcę czas, wydam hajs - i co ja z tego będę miał? Przecież nawet nie dobre samopoczucie.

    > Dziecko chodzące na religię, przyjmujące komunię, znające podstawy ewangelii

    Drogi chłopcze, ja np. ZNAM podstawy Ewangelii, bo w przeciwieństwie do większości katolików kiedyś ją przeczytałem. I dlatego m.in. ją odrzucam, bo uważam ją (nie tylko samą Ewangelię, ale Biblię jako całość) za zbiór niewyobrażalnych wręcz, sprzecznych wewnętrznie głupot i bzdur. Jeśli zaś chodzi o "zasady moralne" tam zawarte, to były one może odpowiednie dla tych, którzy je spisali, czyli półdzikich starożytnych bliskowschodnich pastuchów (choć też niekoniecznie, bo jakoś nie pomogły im one w stworzeniu niczego wartego odnotowania poza samą religią), ale już niekoniecznie dla ludzi żyjących ponad 2 tysiące lat później.

    > ma dużo większe szanse na to, że przyjmie do świadomości pewne elementarne
    > kanony co jest z gruntu dobre a co złe.

    Pomijając już ten detal, że "dobre" i "złe" w rozumieniu katolickim, czy szerzej - chrześcijańskim, niekoniecznie oznacza to, co jest uważane za dobre i złe przez absolutną większość ludzi (prosty przykład: in vitro), twojemu twierdzeniu przeczy prosta empiria. Kraje Zachodu, niegdyś chrześcijańskie, które odrzuciły aksjologię religijną, wcale nie notują np. zwiększonej przestępczości czy zachowań patologicznych. Jest dokładnie odwrotnie.
  • trypel 10.10.18, 11:36
    Jakies 10 lat temu pierwszy raz odwiedziłęm meteory, słuchając jak były budowane musiałem wyobrazić sobie życie w sredniowieczu i wbrew temu co teraz usiłuje nam wmawiać KK to były cholernie ciezkie czasy. Nie mówie o tym że zapomniano czesc wynalazków/odkryc ze starożytnosci ale zwykłe życie, szansa na smierść w młodym wieku (choroby, wojny, napady, wypadki)
    bo jak inaczej niż obietnicą raju zmotywować dorosłego goscia żeby z narażeniem życia targał przez 20 lat na szczyt kamiennej kolumny kamienie i wapno żeby kolejne pokolenie wybudowało z tych materiałów klasztor?
    czy to miało jakis sens? i czy ma dalej (poza obecnymi dochodami z turystyki)?
    zero - jak jest źle to umysł ludzki łapie sie każdej okazji która pokazuje mu że kiedys bedzie lepiej. I religia wtedy idealnie sie wpasowuje. I pewnie jak kiedyś cywilizacja jaką znamy pierdzielnie to zaraz znów na zgliszczach jakas religia ogłosi nową swietą księgę i sposob jak sie do raju dostać.

    a teraz po prostu jest za dobrze żeby ludzie dawali sie robić w bambuko. Nie potrzebują religii i raju bo życie tu i teraz jest wystarczająco komfortowe i wygodne.

    a nawet zakłądajac że coś "tam" jest to akurat prawdopodobieństwo że to KK ma rację jest jak 1:5000 (jakos tyle róznych religii jest na swiecie)
    wiec zdecydowanie zdrowiej jest starac sie być przyzwoitym człowiekiem bez zwracania uwagi an religię i organizacje ją promujące



    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 10.10.18, 11:41
    > prawdopodobieństwo że to KK ma rację jest jak 1:5000
    > (jakos tyle róznych religii jest na swiecie)

    Źle oszacowałeś to prawdopodobieństwo. Oprócz wszystkich religii wymyślonych przez ludzi jest jeszcze pi razy drzwi nieskończona liczba innych koncepcji "zaświatów", które wprawdzie nie doczekały się swojej manifestacji w postaci religii, ale są równie prawdopodobne. Ogólnie zatem prawdopodobieństwo, że KK w tej kwestii ma rację, wynosi w praktyce zero.
  • galtomone 10.10.18, 12:15
    Ale PR i system dystrybucji maja naprawdę niezły ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • galtomone 10.10.18, 12:12
    trypel napisał:

    > jak jest źle to umysł ludzki łapie sie każdej okazji która pokazuje mu ż
    > e kiedys bedzie lepiej. I religia wtedy idealnie sie wpasowuje.

    Nie wpasowuje tylko bez skrupułów wykorzystuje dla korzyści elity, która ją tworzy/tłumaczy. Być może nawet wierzy w to co mówi, tym niemniej jednak korzysta na tym, że sama dźwigać nie musi.

    > I pewnie jak ki
    > edyś cywilizacja jaką znamy pierdzielnie to zaraz znów na zgliszczach jakas rel
    > igia ogłosi nową swietą księgę i sposob jak sie do raju dostać.

    Jest to bardzo prawdopodobne. Chyba, ze w końcu spotkamy istoty starsze i mądrzejsze niz my i pare kwestii sie wyjasni...

    > a nawet zakłądajac że coś "tam" jest to akurat prawdopodobieństwo że to KK ma r
    > ację jest jak 1:5000 (jakos tyle róznych religii jest na swiecie)

    A pomijasz te, ktorych juz nie ma...

    > wiec zdecydowanie zdrowiej jest starac sie być przyzwoitym człowiekiem bez zwra
    > cania uwagi an religię i organizacje ją promujące

    Szczególnie, że one przyzwoitość rezerwują dla swoich a nie ludzi generalnie.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • samspade 09.10.18, 21:16
    ursus104 napisał:

    >"po co mi ślub i papierek, my się kochamy!,

    Właśnie po co? I zdajesz sobie sprawę że ślub biorą również ateisci oraz ludzie innych wyznań?

    >po co chrzest

    Po raz kolejny pytanie po co? Jeśli ktoś chce niech bierze.
    > po co komunia, po co chodzenie na religię, po
    > co przyjmować księdza po kolędzie,

    Odpowiesz po co? Pewnie nie.

    > "tak, przestrzegam zasad chrześcijańskich i moje dziecko umie odróżnić dobro od zła"

    Wychowanie dziecka i wiara nie są ze sobą skorelowane.

    >Niech sobie tam dalej potakują i plują na Kościół,

    A nie przeszkadza ci gdy ludzie kościoła plują na nauki chrześcijańskie?
    Tego nie potrafię pojac. W jaki sposób mówienie o nieprawidłowościach jest atakiem na wiarę ale same na nieprawidłowości przymymamy oczy.
  • aron2004 10.10.18, 05:08
    To jest na tej zasadzie
    jeden ksiądz pedofil - nie wszyscy księża to pedofile
    jeden sędzia ukradł kiełbasę w sklepie - trzeba zlikwidować kastę sędziowską

    --
    Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
    www.pitz.cba.pl
  • nazimno 10.10.18, 07:42
    eee tam, kielbase...
    pendrajwy, glosniki i kable...
    i jeszcze 50 PLN albo jakies ksiazki w ksiegarni...
    ...prosciej nie mozna...
  • galtomone 10.10.18, 08:20
    ursus104 napisał:

    > Zgadza się. Kościół jest czymś niewygodnym zarówno w wymiarze ogólnym jak i jed
    > nostkowym.

    Pelna zgoda. Przez ostatnie dziesieciolecia (jesli nie dluzej) Kosciol juz specjalnie do polepszenia (jesli kiedykolwiek sie realnie przyczynial?) nie poprawia zycia ludzi.

    Jesli zas naprawde wierzysz, ze po smierci bedziesz zyc tak jak teraz tylko bez trosk, szczesliwy, bogaty... po wiecznosc... to gratuluje braku przmyslen w temacie.

    Jak to potea powiedział... Ignorance is a bliss

    > I potem słychać zewsząd głosy typu "po co mi ślub i papierek
    > , my się kochamy!, po co chrzest, po co komunia, po co chodzenie na religię, po
    > co przyjmować księdza po kolędzie, po co ograniczenia aborcji itd itp".

    No po co?

    > "nie posyłam dziecka na religię"

    Oczywiście, że nie. Nie zabraniam, nie wysyłam. Jesli uzna, że chce wierzyć w Św. Mikołaja to jego sprawa. Osobiscie mam nadzieję, że nie da sie ogłupić obiecankami, pt. daj duzo na tae, nie jedz miesa w piatek, pojdziesz do raju.

    > niż "tak, przestrzegam zasad chrześcijańskich i moje dziecko umie odróżnić dobr
    > o od zła"

    Moje też. Co wiecej jakoś tak sie dzieje, że w przeciwieństwie do swoich kolegów chodzących na religie ja np. nie jestem wzywany do szkoły, bo dzieci dokuczają jednej chorej dziewczyce (bo gruba), drugiej - bo własnie przyjechała z Ukrainy i nie mowi dobrze po Polsku, nie dokucza chłopcu "z Aspergerem", ba wrecz sie polubili i spotykaja sie po szkole, itd... itd...

    Wydaje mi sie zatem, ze lepiej ucze konceptu dobra i zła niż katecheta. Przynajmniej efekt lepszy.

    > W
    > sumie jest jeden pozytyw ich szczekania - tak jak nie cierpię PIS-u tak dzięki
    > nim znajduję pozytyw ich rządów.

    Widać szacunku do ludzi ta twoja religia jednak specjalnie nie uczy...

    > I tyle w tym temacie, szkoda sobie więcej języka strzępić. Niech sobie tam dale
    > j potakują i plują na Kościół, miejmy nadzieję że kultura chrześcijanska jeszcz
    > e długo przetrwa.

    Miejmy nadzieje, ze nie. Szkoda by tak wielu ludzi cierpialo w imie bajki. I tyczy sie to religii generalnie.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • vogon.jeltz 10.10.18, 08:30
    > Wydaje mi sie zatem, ze lepiej ucze konceptu dobra i zła niż katecheta.

    To nie jest specjalne osiągnięcie. Katecheci uczą przeważnie zła i głupoty, więc każdy normalny człowiek lepiej nauczy konceptu dobra i zła niż katecheta.
  • galtomone 10.10.18, 09:36
    Hmmm... nie wiem czy sie jednak nie obrazić ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • vogon.jeltz 10.10.18, 11:30
    No weź, to tylko stwierdzenie oczywistego faktu.
  • galtomone 10.10.18, 12:13
    Co nie zmienia faktu, ze każdy z nas woli czuć się szczególnym i lepszym niż zwykłym ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • pan99 10.10.18, 12:51
    kwestia religii i boga / ów sama się rozwiąże, to proces nie do zatrzymania.
    wszyscy ludzie do pewnego wieku wierzą w św. mikołaja czy innego dziadka mroza, a potem lizną trochę nauki i już przestają wierzyć. podobnie będzie z religią wszelaką, wyrośniemy z tego.
    Dla mnie to szok, że jeszcze tak wiele ludzi wierzy mimo miliardów dowodów na nieistnienie bog/ów i ani jednego prawdziwego dowodu że ów/ owe istnieje / ą.
    laicyzacja postępuję na całym świecie. W jednych krajach wolniej, w innych szybciej. Nazywa się to postęp.

    Kiedyś po prostu łatwiej było tłuszczy wciskać kit i sterować nią strasząc piorunami i gniewem nieba.
    Co chwila były jakieś cudy, objawienia, uleczenia, odrastające kończyny, płaczące obrazy, fatimy i inne ściemy dla głupiego motłochu.
    Ale więcej cudów już nigdy nikt nie zobaczy odkąd wymyślono smartfona i kilkanaście mln pixeli w nim. A bez cudów, bez jakichkolwiek dowodów na istnienie nieba czy piekła ludziom coraz trudniej będzie sprzedawać kit.

    Oczywiście sukienkowi na całym świecie nie dadzą się tak łatwo oderwać od koryta, ich kwiczenie jeszcze potrwa jakiś czas.


  • galtomone 10.10.18, 12:22
    ... kultury, wiary, itd...

    Polecam książkę.
    www.goodreads.com/author/quotes/395812.Yuval_Noah_Harari
    “You could never convince a monkey to give you a banana by promising him limitless bananas after death in monkey heaven.”

    A z ludzmi sie udaje.... - to kto jest madrzejszy, małpa czy człowiek... w tym zakresie...?

    “Culture tends to argue that it forbids only that which is unnatural. But from a biological perspective, nothing is unnatural. Whatever is possible is by definition also natural. A truly unnatural behaviour, one that goes against the laws of nature, simply cannot exist, so it would need no prohibition.”

    Proste i logiczne...

    “One of history’s few iron laws is that luxuries tend to become necessities and to spawn new obligations.”

    Smute ale prawdziwe.

    “Ever since the Cognitive Revolution, Sapiens have thus been living in a dual reality. On the one hand, the objective reality of rivers, trees and lions; and on the other hand, the imagined reality of gods, nations and corporations. As time went by, the imagined reality became ever more powerful, so that today the very survival of rivers, trees and lions depends on the grace of imagined entities such as the United States and Google.”



    “So, monotheism explains order, but is mystified by evil. Dualism explains evil, but is puzzled by order. There is one logical way of solving the riddle: to argue that there is a single omnipotent God who created the entire universe – and He’s evil. But nobody in history has had the stomach for such a belief.”

    HAHAHAH! :-)
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 4slash 10.10.18, 12:37
    Kler - "Oto wielka tajemnica wiary - złoto i dolary"
  • trypel 10.10.18, 12:41
    czytałeś już homo deus?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 10.10.18, 12:50
    Mam na półce obok łoża, ale na razie relaksuje sie durnym serialem ;-).

    Bede za to musiał zakupic obie w wersji PL, lubie czytac tłumaczenia... zawsze mnie ciekawi jak i czy różnia sie od orginału.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • trypel 10.10.18, 12:56
    to ja własnie zaallegrowałem sobie to na poniedziałek tez bedzie

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 10.10.18, 13:00
    Mnie doorzą takie pozycje z UK, bo zwykle wole najpierw w mowie obcej.
    A że wyniosłem ostatnio 12 toreb ksiazek do bliblioteki to wszelkie kolejne kupuje juz tylko na czytnik.
    Troche szkoda... ale coz... nie moge byc niewolnikiem papieru i przyzwyczajeń.

    2 torbyl plyt CD i ze 4 plyt DVD tez wywalilem przy okazji porzadkow.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • trypel 10.10.18, 13:43
    niestety nie jestem w stanie czytac tak szybko w Eng jak w Pl i a tego typu ksiażki do których fajnie sie wraca lubie miec na pólce w formie papierowej

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 10.10.18, 14:20
    Wiesz, u mnie jeszcze ze 20 toreb ksiazek zostalo.
    A co do wracania... do wersji elektronicznej latwiej wrócić.

    Np. na wakacje ile ksiazek papierowych mozesz ze soba zabrac? W czytniku stanowczo i bezapelacyjnie wiecej. A raz kupione tez jest twoje, na zawsze.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • trypel 10.10.18, 14:24
    ok, na wakacje zgoda, zwłaszcza samolotem kwestia nie ulega dyskusji. Ale ja wciąż lubie w domu papierowe, miejsce jest, gabinet osobny na biuro, 20 m kw, kolejny regał to nie problem

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 10.10.18, 14:29
    Ja tez lubie. Ale wole miec wiecej ksiazek pod reka (w czytniku) niz nie miec/miec w bibliotece.
    To kwestia dostpenosci ktora lubie.
    Chce... 2-3 min i mam.
    A jak wieczorem Ci sie zachce tomu II ktorego w domu nie masz... a jest sobota.... dupa zbita :-(

    Tym niemniej jednak lubie ksiazke rece, choc obiektywnie rzecz biorac, w czytniku (szczegolnie duze dziela) czyta sie wygodniej i mozna sie szybko do tej wygody przyzwyczaić.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • vogon.jeltz 10.10.18, 13:06
    > A z ludzmi sie udaje.... - to kto jest madrzejszy, małpa czy człowiek... w tym zakresie...?

    Z drugiej jednak strony - istnieje całkiem wiarygodna koncepcja, że w ten sposób można było namówić większe grupy ludzi do kooperacji. Spróbuj tego z małpami.

    > "to argue that there is a single omnipotent God who created the entire universe – and He’s evil"

    To już zależy. Jeśli sam bóg definiuje, co jest "good" a co "evil", to może on być "good" na mocy własnej definicji, a wszystko co przeciwko niemu będzie "evil".

    > "But nobody in history has had the stomach for such a belief."

    Etam, paru hardkorowych satanistów pewnie by się znalazło.
  • galtomone 10.10.18, 13:27
    vogon.jeltz napisał:

    > > A z ludzmi sie udaje.... - to kto jest madrzejszy, małpa czy człowiek...
    > w tym zakresie...?
    >
    > Z drugiej jednak strony - istnieje całkiem wiarygodna koncepcja, że w ten sposó
    > b można było namówić większe grupy ludzi do kooperacji. Spróbuj tego z małpami.

    Biorac pod uwage, ze wiele ssakow zyje w stadach i kooperuje jako stado zdowywajac jedzenie czy terytorium to nie specjalnie widze by ludzie do kooperacji koniecznie potrzebowali boga.

    Skoro mozemy myslec abstrakcyjnie (i przez to niestety wierzymy w boga) to mozemy wiele spraw uzgodnic z p. widzenia zysku dla grupy.
    Zreszta tak to generalnie dziala w swieckich panstwach gdzie kierujemy sie realnym dobrem spolecznym np.

    > > "to argue that there is a single omnipotent God who created the entire un
    > iverse – and He’s evil"
    >
    > To już zależy. Jeśli sam bóg definiuje, co jest "good" a co "evil", to może on
    > być "good" na mocy własnej definicji, a wszystko co przeciwko niemu będzie "evi
    > l".

    Wiesz, ze nie o to chodzlio.

    > > "But nobody in history has had the stomach for such a belief."
    >
    > Etam, paru hardkorowych satanistów pewnie by się znalazło.

    Chodzi raczej np. o naszego Boga... przeciez tworzac wszechswiat nie musial tworzyc zla.... A skoro stworzyl, to sam jest zrodlem zla...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • vogon.jeltz 10.10.18, 14:16
    > Biorac pod uwage, ze wiele ssakow zyje w stadach i kooperuje
    > jako stado zdowywajac jedzenie czy terytorium

    Wspólnie działają małe stada typu wataha wilków, szympansy - kilkanaście, max kilkadziesiąt osobników.
    Duże stada np. antylop są luźno ze sobą związane i choć wędrują wspólnie, to raczej ze sobą nie kooperują. Aby miała miejsce zaawansowana współpraca w grupie liczącej tysiące ludzi, niezbędna do prowadzenia dużych projektów inżynieryjnych czy wojen na dużą skalę, potrzebna była abstrakcyjna idea spajająca grupę i tę rolę początkowo zajęła religia.

    > to nie specjalnie widze by ludzie do kooperacji koniecznie potrzebowali boga.

    Nie boga. Religii.

    > Wiesz, ze nie o to chodzlio.

    A o co? Kto definiuje, co jest "good" a co "evil"?

    > Chodzi raczej np. o naszego Boga..

    Chyba waszego.

    > przeciez tworzac wszechswiat nie musial tworzyc zla....
    > A skoro stworzyl, to sam jest zrodlem zla...

    Przecież nie stworzył. Stworzył tylko to, co uważa za dobro, a że ty część z tych rzeczy postrzegasz jako zło - to już twój problem. Na podobnej zasadzie jak np. religijni ortodoksi uważają za "nienaturalne" rzeczy najzupełniej naturalne jak homoseksualizm, o czym zresztą masz cytat z książki.
  • galtomone 10.10.18, 14:27
    vogon.jeltz napisał:

    > Wspólnie działają małe stada typu wataha wilków, szympansy - kilkanaście, max k
    > ilkadziesiąt osobników.
    > Duże stada np. antylop są luźno ze sobą związane i choć wędrują wspólnie, to ra
    > czej ze sobą nie kooperują. Aby miała miejsce zaawansowana współpraca w grupie
    > liczącej tysiące ludzi, niezbędna do prowadzenia dużych projektów inżynieryjnyc
    > h czy wojen na dużą skalę, potrzebna była abstrakcyjna idea spajająca grupę i t
    > ę rolę początkowo zajęła religia.

    Zgodze sie i nie zgodze. Tzn. wszystko co napisales jest OK, tyle, ze religia - juz od dawna - nie jest konieczna. Idea i abstakcyjne myslenie tak.

    A religia byla pierwsza bo nie wymagala nauki i iwedzy a sprytu :-).
    Skoro mozna cos kolegom wmowic i dzieki temu dobrze zyc... why not?
    Zaskakujace jest raczej to, ze pomimo tysiecy lat od pojawienia sie homo sapiens nadal dajemy sie nabierac na te bajki w tak duzym %.

    > Nie boga. Religii.
    >
    > > Wiesz, ze nie o to chodzlio.
    >
    > A o co? Kto definiuje, co jest "good" a co "evil"?

    No wlasnie o to, ze my i nasz p. widzenia w zakresie tej sentencji.

    > > Chodzi raczej np. o naszego Boga..
    >
    > Chyba waszego.

    Nie udawaj Greka :-)

    > > przeciez tworzac wszechswiat nie musial tworzyc zla....
    > > A skoro stworzyl, to sam jest zrodlem zla...
    >
    > Przecież nie stworzył. Stworzył tylko to, co uważa za dobro, a że ty część z ty
    > ch rzeczy postrzegasz jako zło - to już twój problem.

    Owszem, ale twoj p. widzenia nie wykucza mojego. To co stworzyl Bog.. stworzyl Bog, a ze nazywamy to roznie to osobna sprawa - o ile Bog jakos to nazywa...

    > Na podobnej zasadzie jak
    > np. religijni ortodoksi uważają za "nienaturalne" rzeczy najzupełniej naturalne
    > jak homoseksualizm, o czym zresztą masz cytat z książki.

    Ale tu jest juz zasadniczna roznica. Rzeczy nie naturalne nie wystepuja w naturze.
    Tymczasem to co stworzyl Bog a co my nazywamy zlem/dobrem wystepuje, ergo Bog jest zrodlem zla tak samo jak wszystkiego innego... kiły, HIV, grypy, miodu i orgazmu :-)




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • vogon.jeltz 10.10.18, 14:59
    > wszystko co napisales jest OK, tyle, ze religia - juz od dawna -
    > nie jest konieczna. Idea i abstakcyjne myslenie tak.

    Dlatego napisałem "początkowo". Niestety, najprymitywniejsze rozwiązania okazały się jednocześnie najskuteczniejsze i najtrwalsze.

    > No wlasnie o to, ze my i nasz p. widzenia w zakresie tej sentencji.

    Jacy "my"? Przecież ludzie w zasadzie w żadnej sprawie nie potrafią dojść do konsensusu co jest "good", a co "evil"? Nawet w tak podstawowych sprawach jak np. zabijanie innych ludzi: w określonych okolicznościach może to być uważane za, czy przedstawiane jako dobre (np. wojna), a z kolei naziści uważali mordowanie Żydów za ogólnie dobre.

    > Nie udawaj Greka

    A nie nie, kochany, greccy bogowie to inna bajka ;-)

    > Tymczasem to co stworzyl Bog a co my nazywamy zlem/dobrem wystepuje,

    Występuje zjawisko. To, czy nazywamy to złem czy dobrem jest już czystą abstrakcją, która zależy w głównej mierze od tego, kto nazywa.
  • galtomone 10.10.18, 13:28
    W sumie proste pytanie...


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • galtomone 10.10.18, 13:31
    No bo skoro jest, jest źródłem wszystkiego, wie wszystko... to cale nasze trwanie tutaj jest pozbawione absolutnie jakiegokolwiek sensu i celowości, nawet przy założeniu, że Bóg jest.

    Dokładnie tak samo, jak przy założeniu, że go nie ma.

    To po co koncept Bóg - żeby mniej się bać tego czego nie rozumiemy.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 10.10.18, 15:01
    > to cale nasze trwanie tutaj jest pozbawione absolutnie jakiegokolwiek sensu i celowości

    Cale nasze trwanie tutaj JEST pozbawione absolutnie jakiegokolwiek sensu i celowości. Pogódź się z tym.
  • galtomone 10.10.18, 19:24
    Ja jestem, ciekawe czy uswiadomienie sobie tego przeżyją wierzacy w Sw Mikołaja

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.