Dodaj do ulubionych

Wielka prośba

25.11.18, 19:58

Dobry wieczór😊

Napaliłam się do zakupu Forda Mondeo Fusion- emerykańskiej wersji zarejestrowany w Polsce.
Cudny-wszystkomający😊
Sprawdziłam po nr VIN (kupiłam raport od CArfax)- i okazało się, ze wg dilera nie nadal się do naprawy (na liczniku 240 mil) i sprzedany na aukcji za polowe ceny.
Mam zdjęcia z pakowania do kontenera- bez uszkodzeń, zdjęcia robione na zewnątrz auta i w środku)
W Polsce zarejestrowany w lipcu, wg sprzedawcy okazał się zbyt duży i niewygodny do parkowania przez panią kierowcę.

Raport od CArfax mówi o zniszczeniach po zalaniu popowodziowym
Auto na żywo nie nosi żadnych śladów zniszczenia, tapicerka skórzana jasna, elektronika sprawna, wizualnie cudne.
Gnębi mnie jednak ta informacja CArfax. Czy jest możliwość dotrzeć do treści raportu z uszkodzeń?
Texas
Motor Vehicle Dept.
Wilmer, TX
Title #29759043088144851

Dealer took title of this vehicle
while it was in inventory
SALVAGE TITLE/CERTIFICATE ISSUED
FLOOD DAMAGE TITLE ISSUED

Chcę jeszcze sprawdzić autko w ASO, czy przegląd może być wiarygodny?
Czy kupować takie auto, czy odpuścić?

Z góry dziękuję za pochylenie się nad moim problemem.

Autko 2017, czyli prawie dwuletnie, 1550 km....


--
poland.afs.org/
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • qqbek Re: Wielka prośba 25.11.18, 20:15
      Jaki raport z uszkodzeń?
      Samochód stał w wodzie. Koniec kropka.


      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • bigzaganiacz Re: Wielka prośba 25.11.18, 20:45
      Tak w polowie twojego posta , przypuszczalem ze popowodziowy,
      W gadke handlarza ze dla corki matki ale za duzy zbyt bialy zbyt szybki to chyba nie wierzysz, na marginesie wspomnial z poppwodziowy?
      Popatrz na tych zdjeciach czy widac linie wody
      A generealnie to trzymaj sie z daleka bo to mina
    • hutchence Re: Wielka prośba 25.11.18, 21:13
      100 razy lepiej kup bity niż po powodzi. Można znaleźć pełno firm sprowadzających auta z USA. Przywożą do Polski uszkodzone. Widać co i jak. Jak chcesz to i części przywiozą razem z autem. Nigdy po powodzi.
    • bei Re: Wielka prośba 25.11.18, 22:26
      Znalazłam....źle przetłumaczyłam- nie popowodziowy za po zalaniu😊
      Miał otwarty szyber dach w czasie deszczu, na zdjęciach z pakowania go do kontenera nie było śladów zalania.
      Kurcze, kusi bardzo...odważę się jeszcze na wizytę w ASO- sprzedawca nalega bym sobie sprawdziła w dowolnym przybytku.
      Gnębi mnie kwestia późniejszej sprzedaży.....
      Lata świetlne temu miałam amerykańska wersje Opla. Masakryczne problemy z częściami, szroty znałam jak własna kieszeń😊
      Domyślam się, ze problemy będą np z czekaniem na części...
      Błagam, możecie mi bardziej obrzydzić?😊


      --
      poland.afs.org/
      • qqbek Re: Wielka prośba 26.11.18, 00:29
        Ten z Krakowa na Otoszroto?
        Zadaj sobie dwa, bardzo ważne pytania:
        - czy ktokolwiek płaciłby za kontener, za transport, cło i akcyzę, gdyby nie kupił go w Stanach za dużo niższą kwotę, niż wystawia?
        - czy ktokolwiek zrobił Tobie ostatnio prezent na kilkadziesiąt tysięcy złotych?

        Zamiast płacić za Carfax można było wklepać VIN w internecie, jak to samochód z tytułem "salvage", to były na pewno zdjęcia dostępne online.
        Drobne wskazanie - "salvage" niekoniecznie oznacza w Stanach, że samochód nie nadaje się do naprawy, oznacza jedynie, że naprawa taka jest ekonomicznie nieopłacalna (tj. może być tak, że gdy wywieziesz auto do kraju z tańszą robocizną [Meksyk, Polska] to będzie coś jeszcze z niego). Ale - każdorazowo oznacza, że wartość szkody znacznie przekroczyła 50% wartości pojazdu.

        Nadal wierzysz w ten niedomknięty szyberdach?

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • qqbek Re: Wielka prośba 26.11.18, 01:21
            Coś mało tych zdjęć jak na takie auto.
            Ale jedno, niewyraźne spod maski mówi sporo o "lokalizacji szyberdachu":
            img123.s3.amazonaws.com/2017/12/23/0a/188ec4dbf3a5ebd3_51a6b2a867a95d.jpg

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • waga170 Re: Wielka prośba 26.11.18, 06:22
        > Błagam, możecie mi bardziej obrzydzić?
        Ja kiedys zostawilem otwartego kabrioleta na deszczu i jakos nie zostal skasowany tylko dwa sloneczne dni pozniej juz nie bylo sladu po "zalaniu". Czegos takiego jak kasacja samochodu po zostawieniu go na deszczu z otwartym szyberdachem NIE MA nie tylko w Teksasie ale na calym swiecie.
        Tak z ciekawosci, jak to bylo w angielskojezycznym oryginale?

        > Kurcze, kusi bardzo..
        Tak powiedzial Chmielewski na widok przyszlej Chmielewskiej, a zaraz potem dluuuugo zalowal:)
      • qqbek Re: Wielka prośba 26.11.18, 00:36
        W Polsce też.
        Tylko tutaj różne Janusze byznesu zaraz walną bajkę o "niedomkniętym szyberdachu" albo szybie.
        Nie ma nic za darmo.
        Lata mijają, ale ludzie nadal nie są w stanie pojąć tej prostej prawdy.
        Darmo nie ma nic!

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • engine8 Re: Wielka prośba 26.11.18, 01:41
          A popowodziowe zwlaszcze teraz w dobie elektroniki to gwarantowana korozja wczesniej czy pozniej i pokazuja sie problemy ktorych najlepsi fachowcy nie wiedza jak ugryzc..... Z rozbitym i naciaganym czy spawanym przynajmnije sprawy sa prostrze... Ja kiedys jeszcze dawno w latach poznych 80-tych niechcacy kupilem Fieste po powodzi i kuzwa pomimo ze ta nie bylo elektroniki a jedyni styki, nie mozna tym bylo ani jezdzic ani sprzedac bo niby wszytkie pomiary w garazu byly OK ale co troche cos wariowalo i nie bylo wiadomo gdzie i co i kiedy... Elektryk w koncu mowi "albo Pan wymieni cala instalacje albo prosze sie nie pokazywac bo nie mam ani czasu ani nerwow" ... a dopiero teraz ....
          • bei Re: Wielka prośba 26.11.18, 08:20
            Dziękuję😊

            Wywaliłam raporty, by mnie nie drażniły, teraz już nie mam dostępu, musiałabym drugi raz płacić.
            Naczytałam się o problemach z amerykańskimi wersjami, inne standardy serwisowania, w ramach akcji Forda nie obowiązuje to aut z poza kontynentu, i jeszcze istotne- dzwoniłam do ASO i nie mogłabym wykupować przedłużonej gwarancji na duże naprawy☹️. Pamietam jeszcze z raportu, ze w stanach był wystawiany na aukcjach przez rok i nie sprzedawał się. Polski sprzedawca poleca jako model 2017, ale to jest 2016-więc nie jest szczery...Znalazłam jeszcze jeden z czystymi raportami i 2600 km (Japończyk kupił w stanach, ściągnięte z Japoni), tez w wersji, której design wejdzie u nas w 2019, ale mniej wypasiona niż ten zalany. Ale nie chcę auta, dla którego nie wykupię przedłużonej gwarancji. Uczuliliście już mnie, ze jak zbyt tanio to później problemy, a tu 2017 rok i 2600 km i wizualnie stan fabryczny.

            www.otomoto.pl/oferta/ford-fusion-fabrycznie-nowy-1-5-ecoboost-led-jasna-skorzana-tapicerka-ID6AYNT3.html

            Przyczepiłam się do mondeo bo nigdy nic się im nie działo.

            --
            poland.afs.org/
            • loyezoo Re: Wielka prośba 26.11.18, 09:23
              Mój dobry znajomy, ściągnął w tym roku 8 sztuk Fusionów.Każdy uszkodzony ale nie mocno (nie wystrzelone poduszki,wgniecenia błotników,połamany zderzak etc.) Podpowiem ci tylko, ile go kosztowały na "gotowo" w Polsce.Żaden nie przekroczył 26tys.zł. Poszukaj sobie na Copart, są osoby które za ciebie licytują i załatwiają wszystkie formalności.Wyjdzie cię tyle co podaje i widzisz auto na aukcji,co jak z nim jest.

              --
              Life is too short to drive boring cars
              • qqbek Re: Wielka prośba 26.11.18, 10:22
                Kontener ze Stanów to kilkaset dolarów (do Rotterdamu albo Bremy, do Polski drożej), opłaty są zależne od ceny zakupu, ale niemieccy celnicy naliczają podług faktury, a nie swojego widzimisie, więc zostaje kopanie się z koniem w sprawie akcyzy tylko.
                Da się?
                Da się.
                Tylko ludziom się nie chce i wolą być rolowani przez Januszów byznesu :)

                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • liczbynieklamia Re: Wielka prośba 26.11.18, 13:40
                > Żaden nie przekroczył 26tys.zł
                Samochód kupiony za dolara przywieziony do Polski kosztuje niemal 20 tysięcy złotych (transporty, agencje celne, etc.). Samochodu z naprawdę lekkimi uszkodzeniami, w miarę świeżego nie wylicytujesz za tysiąc czy dwa tysiące dolarów. Nowy Mondeo to nie Golf III, że zderzak kosztuje 100zł, do tego samochód najczęściej jest do lakierowania w całości, bo jest przeładowywany kilka razy wózkiem widłowym.
            • tbernard Re: Wielka prośba 26.11.18, 11:45
              > Polski sprzedawca poleca jako model 2017, ale to jest 2016-więc nie jest szczery...

              Bez przesady, ten polski sprzedawca szczerze sobie kpi z frajerów.

              > i i 2600 km (Japończyk kupił w stanach, ściągnięte z Japoni), ...

              Jakaś idiotyczna bzdura. Po co Japończyk miałby w Ameryce kupować samochód i ściągać go do Japonii, gdzie jest ruch lewostronny? Ponadto Japończycy kupują japońskie chyba jeszcze bardziej niż Niemcy niemieckie. Coś zalatuje to bajerem tak kosmicznym, że nawet najlepiej podrobione papiery by mnie nie przekonały.
              • samspade Re: Wielka prośba 26.11.18, 12:31
                Nie gadaj to się wszystko trzyma kupy. Ktos kupuje samochód w usa, importuje go do japoni. Nie jeździ nim tam. Potem wysyła go do usa żeby ktoś mógł go ściągnąć do europy.
                I informacja o japońskim wpisie dotyczącym przeglądu.
              • liczbynieklamia Re: Wielka prośba 26.11.18, 16:41
                > Bez przesady, ten polski sprzedawca szczerze sobie kpi z frajerów.
                W Stanach rok modelowy jest integralną częścią nazwy samochodu. Aktualnie dostępny jest 2019 Ford Fusion - zobaczcie zresztą na stronie Forda: www.ford.com/cars/fusion/
      • loyezoo Re: Wielka prośba 26.11.18, 19:07
        Taki jak wspomniałem.Wychodzi cię na gotowo powiedzmy 30tys. a tu kosztuje 50tys+. Opłacalne jest, jak kupuje się kilka aut.

        --
        Life is too short to drive boring cars
          • misiaczek1281 Re: Wielka prośba 27.11.18, 17:28
            bigzaganiacz napisał(a):

            > rozbitego zloma mozna i w europie kupic , nadal nie rozumiem idei

            Polakowi wszystko co Amerykańskie kojarzy się że jest lepsze od polskiego,jest super wypasione z wielkiego Świata:) w myśleniu relikt komuny nam pozostał :)
          • loyezoo Re: Wielka prośba 27.11.18, 18:35
            Nie kupisz w takich pieniądzach, to po 1.Po 2 w europie (szczególnie w Niemczech) zaczyna się robić brak ciekawych (czyt. opłacalnych na handel) aut. Jakby nie było na tym dobrego dealu, to nikt by sobie dupy nie zawracał, a jednak sporo ludzi/firm sprowadza auta z USA.

            --
            Life is too short to drive boring cars
            • tbernard Re: Wielka prośba 27.11.18, 22:12
              Sprowadzają szroty popowodziowe handlarze do odpicowania i oszukania klienta. Na tym oszustwie opiera się biznes. Gdyby oszustom przykręcić śrubę, to szybko opłacalność będzie na poziomie takim, jak naprawa tej padliny w USA.
      • engine8 Re: Wielka prośba 27.11.18, 17:41
        Sensu nie ma ale wszytkim wiadomo ze historia aut z Niemiec jest na 99% oszukana a o tych za Stanow jeszcze takich przekonan nie ma wiec ludzi sie ludza ze to sa takie jak w ksiazkach i Carfaxie napisano..
    • liczbynieklamia Re: Wielka prośba 26.11.18, 10:58
      Nie mam problemu z kupnem auta po szkodzie całkowitej, jednakże szkody powodziowe są bardzo złudne - często prawdziwy obraz zniszczeń pokazuje się dopiero po pewnym czasie, a naprawa jest mniej opłacalna niż spawanie jednego samochodu z czterech. Jedyny wyjątek mógłbym zrobić dla samochodu praktycznie bez elektroniki, ale kto będzie ciągnął zalane auta z lat 80-tych ze Stanów?
    • waga170 Re: Wielka prośba 26.11.18, 12:31
      Tak ze zwyklej ciekawosci skopiowalem ten title number i zagooglowalem. Pokazal sie ten tu watek na forum i jeszcze drugi podobny na jakiemsis "eko mama". Tam mowisz o oponach dziewietnastkach a tu na zdjeciach sa jak wol (wul) siedemnastki.
      Czyzbys byla przykladem, jakze czestym u nas, osoby ktora widzi z zamknietymi oczami czyli nie to co jest?
      • bigzaganiacz Re: Wielka prośba 26.11.18, 15:58
        Czyzbys byla przykladem, jakze czestym u nas, osoby ktora widzi z zamknietymi oczami czyli nie to co


        Eko mama jest podjarana na to mondeo jak grazyna na recznikowego z hotelu w egipcie
        Zobaczy wszystko a jak czegos tam nie ma to sobie dopowie ze jest
        • misiaczek1281 Re: Wielka prośba 26.11.18, 19:59
          Powódź , zalanie...tego bym nie wziął...w ogóle z ameryki nic...ale...mam inne pytanko...samochód z dużym przebiegiem...czy bać się przebiegów ? w moim Polo ten sam silnik 248 000 i hula...tu 276. ile ten silnik wytrzyma? 350? 400?
          www.otomoto.pl/oferta/volkswagen-golf-vi-1-4-benzyna-5drzwi-stan-dobry-ID6BwJ06.html#7dd76641b0
    • waga170 Re: Wielka prośba 26.11.18, 19:33
      Tak juz raczej z nudow ale napisze. Jezeli samochod ma szyberdach a na 32tu zdjeciach jest lampa lewa przednia prawa tylna prawa przednia i lewa tylna i jeszcze raz to samo, a zdjecia szyberdachu nie ma, to zaczynam watpic czy owy szyberdach przez ktory napadalo, tam w ogole jest.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się