Dodaj do ulubionych

... ja p...le, tankowalem tam kilka razy...

12.12.18, 12:20

www.radiowroclaw.pl/articles/view/83161/Bomba-lotnicza-znaleziona-przy-ulicy-Sleznej-ZDJeCIA
Edytor zaawansowany
  • qqbek 12.12.18, 14:29
    Festung Breslau.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 12.12.18, 15:39
    Nie mogli sprawdzic jak budowali stacje ????
    ...nic nie kapuje...jak oni to robia...
  • tiges_wiz 12.12.18, 18:22
    Ja jestem dziecko wojny i w piaskownicy wykopałem skrzynkę amunicyjną :P
    Właśnie we Wro :) Saperzy przyjechali i zabrali.

    --
    Najpopularniejszy blog motoryzacyjny na gazeta.pl
  • nazimno 12.12.18, 19:00
    Ok, ale dzisiejszych czasach istnieja georadary, magnetometry, wykrywacze saperskie...

    Budowa stacji paliwowej o tak duzych
    zbiornikach wymaga absolutnej pewnosci co do
    terenu budowy. Ktos musial cos spartaczyc
    podczas badan. Nie wierze, ze to fatum.
    I gleboko /zdjecia/ tez nie bylo.
  • trypel 13.12.18, 12:02
    Przecież ta stacja jest tam od zawsze. Jeszcze przed georadarami.
    A we Wrocławiu lepiej nie kopać za głęboko bo albo niewybuch albo kości. Rozsądny kierownik budowy jak na coś trafi to szybko w nocy zakopie żeby mu się plan nie zawalił

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • tiges_wiz 13.12.18, 14:42
    albo jakaś archeologia ;)


    --
    Najlepszym dowodem na istnienie inteligencji pozaziemskiej jest to, że się z nami nie kontaktują
  • tbernard 12.12.18, 19:07
    Tak z czystej ciekawości zastanawia mnie, kiedy takie coś ostatnio wybuchło w sposób niekontrolowany. Bo wiadomo, że przez jakiś czas po wojnie sporo było ofiar niewypałów/niewybuchów, ale ja to tylko z opowiadań znam. Odkąd pamięć moja sięga (lata 70-te) nie przypominam sobie aby coś takiego miało miejsce. Owszem, czasem coś zostaje znalezione co przewożone jest na poligon i wysadzane, ale nie poprzez nadmierne poszturchiwanie, tylko przy użyciu ładunków.
  • nazimno 12.12.18, 20:35
    Mogli to spokojnie tam zostawic w tym dolku.
    Ludzie by sie zjezdzali, zeby sobie to poogladac,
    a orzy okazji kupiliby troche paliwa i hot doga
    na droge no i kawe "2 go".

    A ktoregos dnia zlomiarze i tak by to zanihilowali
    po kawalku.
    I musieli narazac saperow?
    Zawsze musza popsuc ludziom zabawe.


  • bwv1080 12.12.18, 21:02
    tbernard napisał:
    > kiedy takie coś ostatnio wybuchło w sposób
    > niekontrolowany.

    W Niemczech było w ostatnich dziesięciolatkach wiele niezamierzonych eksplozji niewybuchów bomb lotniczych, w tym kilka z ofiarami śmiertelnymi. Mniej więcej raz na rok dochodzi do samorzutnej detonacji bomby lotniczej na terenach byłej Rzeszy Niemieckiej. A także pewna liczba zamierzonych i kontrolowanych detonacji na miejscu znalezienia niewybuchu, z racji niestabilności zapalnika i niemożliwości jego bezpiecznego rozbrojenia.

    Szczególnie nieobliczalne są zapalniki czasowe bomb lotniczych - tzw. "kwasowe" (choć czynnikiem żrącym nie jest kwas, lecz aceton rozpuszczający celuloidową płytkę). żeby było ciekawiej dla saperów, takie zapalniki były z zasady budowane i zakładane jako nierozbrajalne.
  • qqbek 12.12.18, 23:44
    Cóż. Najlepsze jest to, że w Polsce "najpopularniejsze" są ruskie 12,5-kilogramowe, z rzadka to 100 lub 250.
    Ósma Armia Lotnicza miała zaś w zwyczaju zasypać niemieckie miasto 1000-funtówkami, albo nawet 2000-funtówkami (żeby "pootwierać" budynki i zablokować przejazd dla pojazdów straży pożarnej), przed jego podpaleniem bombami zapalającymi. Stąd też i odmienna skala zagrożenia. U nas najczęściej znajdują się "bombki" w Niemczech zaś można trafić prawdziwą bombę.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 13.12.18, 00:20
    Niemcy maja teraz dostep do materialow
    filmowych z bombardowan alianckich.
    W archiwach brytyjskich i amerykanskich
    znajduja sie oryginalne tasmy filmow.
    Na tej podstawie konfrontuje sie je z mapami
    i okresla potencjalne miejca zagrozenia.
    W ten sposob zlokalizowano wiele niewybuchow.

  • qqbek 13.12.18, 00:40
    Zwłaszcza w wypadku brytyjskich bombardowań będzie to pomocne... (przepraszam, polecę teraz "misiaczkiem")... ha, ha, ha.
    Co do Amerykanów - nie wszystkie naloty były filmowane, ale rzeczywiście słyszałem o tej metodzie poszukiwania niewybuchów i podobno jest ona bardzo skuteczna.

    Nie zmienia to jednak faktu, że radzieckie bombardowania miały głównie charakter taktyczny, taki był też (niewielki) wagomiar stosowanych bomb. Ósma Armia, ani siepacze Harrisa się nie pier_dolili w tańcu. To były bombardowania strategiczne, które miały zetrzeć z powierzchni ziemi niemieckie miasta razem z ich mieszkańcami. Szczerze można Niemcom współczuć skali "pozostałego" problemu. U nas służby mają sraczkę, jak kilka granatów moździerzowych znajdą. U was nierzadko znajduje się "prezenty", których na polskie ziemie nawet nie zrzucano.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 13.12.18, 01:05
    Harris jak jechal do "pracy" to go zatrzymal policjant i powiedzial Jak pan bedzie tak jezdzil to jeszcze pan kogos zabije. Na co Harris: Panie, ja dzisiaj zabije 20 tysiecy ludzi.
    Tak gdzies wyczytalem.
  • nazimno 13.12.18, 07:21
    A niejaki Goering "pier..il" sie, gdy Luftwaffe
    atakowala angielskie miasta Coventry i Londyn?
    Wojna, qqbek...wojna ...
    Tylko zabojady sobie mruczaly pod nosem
    te swoja mruczanke "a la guerre comme a la guerre". Paryz to byl wtedy lup wojenny,
    ktory byl obrabowywany ze wszystkiego -
    od piwnic po dachy.
    ...na wojnie jak to na wojnie...
    Zbrodniarze to zainicjowali,
    konsekwencje mogli przewidziec.
    Wiec niech nie placza teraz dziadunie.
    Niech wezma to na klate.

  • qqbek 13.12.18, 07:56
    Ja tam uważam, że zbrodnie wojenne są tak samo ohydne niezależnie od tego, kto je popełnia.
    Mówisz Coventry? Odpowiem - serce brytyjskiego przemysłu motoryzacyjnego, 800 ofiar śmiertelnych, których można było uniknąć (Brytyjczycy rozszyfrowali rozkazy nalotu, który miał być zemstą za tydzień wcześniejsze bombardowanie Monachium). Miasta nie ewakuowano, a mieszkańców nie ostrzeżono, bo bani się, że na jaw wyjdzie to, że potrafią niemieckie szyfry łamać.

    Co powiesz o Dreźnie?

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 13.12.18, 08:32
    Drezno stalo sie ofiara tej eskalacji.
    Tak jak Tokio po dywanowym nalocie,
    gdzie zginelo ponad 200 000.
    Na sam koniec Hiroshima i Nagasaki.
    Demonstracja niszczacej sily zlamie kazdego.
    Tak byla wtedy doktryna wojenna - dzisiejsze
    oceny to tylko prace naukowe historykow.
    Wojne konczy sie srodkami zniszczenia,
    a nie idmawianiem rozanca.
    Ten, ktory pierwszy rozpala pieklo musi
    sie liczyc z tym, ze sam tez zniknie w chaosie.
    Gledzenie publicystow jest jak kurz na pustyni.
    Oceny dzis, a kiedys nigdy nie beda adekwatne.

    Dzicz jest w polityce.
    Byla, jest i bedzie.


  • qqbek 13.12.18, 09:06
    Nie, nawet za czasów Arthura Harrisa było wielu przeciwników nalotów dywanowych.
    Sama skala ofensyw bombowych aliantów i państw osi jest nieporównywalna.
    Niemcy dysponowali jedynie lotnictwem taktycznym (przynajmniej aż do spóźnionego o kilka lat debiutu He-177, który i tak okazał się sromotną porażką) i nigdy nie prowadzili bombardowań strategicznych.
    Jeżeli jakiekolwiek działania lotnicze państw osi można by uznać za zbrodnię wojenną o charakterze porównywalnym ze zbrodniami aliantów, to szybciej byłyby to działania lotnictwa armii cesarskiej w kontynentalnych Chinach.

    Co do "sami się prosili" - ja rozumiem 1943 i pierwsza połowa 1944 roku, kiedy niemiecka hydra łeb trzymała jeszcze wysoko i trzeba go było upierdolić. Ale Drezno? Pforzheim?
    Co do skali bombardowań zaś.
    Na Drezno spadło jednej nocy dwa razy więcej bomb niż na cały Liverpool przez pół roku niemieckiej kampanii bombowej. Liverpool był przy tym ważnym celem strategicznym (port i stocznie okrętowe).
    Dlaczego przywołuję Liverpool za przykład?
    Bo to drugie, po Lądku, miasto w Wielkiej Brytanii pod względem łącznej masy zrzuconych na nie w całej wojnie bomb.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 13.12.18, 21:02
    qqbek napisał:

    skala ofensyw bombowych aliantów i państw osi jest nieporównywalna.
    > Niemcy dysponowali jedynie lotnictwem taktycznym (przynajmniej aż do spóźnioneg
    > o o kilka lat debiutu He-177, który i tak okazał się sromotną porażką) i nigdy
    > nie prowadzili bombardowań strategicznych.
    zrobili coś gorszego...zniszczenia strategiczne...Hitler który kazał zniszczyć Warszawę gdy ją już tracił? toż to dopiero barbarzyństwo...niszczyć nie po to by zdobyć....nie w ferworze walki by zdobyć miasto lecz ot tak na złość z zemsty zniszczyć.....pl.wikipedia.org/wiki/Zburzenie_Warszawy
    > Na Drezno spadło jednej nocy dwa razy więcej bomb niż na cały Liverpool przez p
    > ół roku niemieckiej kampanii bombowej.
    jednej nocy? kampania niszczenia Warszawy trwała 3,5 miesiąca.....pl.wikipedia.org/wiki/Zburzenie_Warszawy
  • qqbek 14.12.18, 12:00
    Zniszczenie Warszawy było w znacznej mierze "zasługą" powstańców i dowództwa, które sądziło, że "na Tygrysy wystarczą VIS-y".
    Pod tym względem niszczenie Warszawy trwało prawie pół roku - od 1 sierpnia 1944 r. do 17 stycznia 1945 r.
    Zniszczenie Warszawy w 85% było w 30 z tych procent wynikiem planowej akcji wyburzania miasta i w 55% wynikiem Powstania.
    W Dreźnie jednej nocy zburzono 60% zabudowy.
    W Wesel w dwie noce zniszczono 97% budynków.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 14.12.18, 13:19
    ... jasne... jasne
  • waga170 14.12.18, 13:55
    Nie szczyp sie i napisz wyraznie co wymysliles. Mianowicie ze Powstancy to gnidy ktore przez 63 dni nie zajmowaly sie niczym innym tylko ludobojstwem.
  • tbernard 14.12.18, 14:19
    No tak, powstańcy winni zniszczenia, bo rozdrażnili Niemców.
    Bombardowanie hitlerowskich miast to zbrodnia przeciwko ludzkości.
    A Franek Dolas osobiście za obozy zagłady odpowiada, bo go tak poniosło, że co ci biedni napadnięci Niemcy mieli zrobić? Oni tylko się bronili.
  • jeepwdyzlu 14.12.18, 14:54
    Tbernard zginęło 18 tys powstańców i minimum 140 tys cywilów!
    A miasto poszło sie jebać!
    Do dupy z takim wojowaniem!
    Tymczasem w Pradze wypadły z ram 3 szyby....

    J.



    --
    YCDSOYA
  • tbernard 14.12.18, 15:10
    > Tymczasem w Pradze wypadły z ram 3 szyby...

    Nie wiedziałem, że tak wspaniałomyślnie Niemcy przebaczyli zamach na Heydricha i filmy dotykające tego tematu to fałsz.
  • nazimno 14.12.18, 15:23
    Rodzina Heydricha bardzo milo go wspomina.
    ( jesli juz w tym tonie mamy cos optymistycznego napisac)

  • jeepwdyzlu 15.12.18, 12:55
    Heydrich umarł w tajemniczych okolicznościach, nie z powodu ran zadanych przez partyzantów.
    1. Komando zrzucone z samolotów było w Pradze od wielu miesięcy. Niemcy o tym wiedzieli, mieli w grupie wspierającej 2 informatorów, ale nie poinformowali RH o planach zamachu.
    2. Heydrich został ranny ale nie śmiertelnie.
    3. Niemcy zjebali leczenie, samolotem z Berlina przyleciał lekarz Himmlera. Po jego wizycie stan zdrowia RH bardzo się pogorszył.



    --
    YCDSOYA
  • nazimno 15.12.18, 13:31
    To bardzo interesujace opracowanie:

    www.cia.gov/library/center-for-the-study-of-intelligence/kent-csi/vol4no1/html/v04i1a01p_0001.htm

  • bwv1080 15.12.18, 14:14
    jeepwdyzlu napisał:
    > Heydrich umarł w tajemniczych okolicznościach, nie z powodu ran zadanych przez
    > partyzantów.

    Co jest tajemniczego w zejściu śmiertelnym na zapalenie otrzewnej i ogólną sepsę wnętrzności? W czasach przedantybiotykowych? BTW sepsa to typowe powikłanie dla ofiar bliskiej, ale nie natychmiast śmiertelnej eksplozji.

    > Po jego wizycie stan zdrowia RH bardzo się pogorszył.

    Pogorszył się, bo się rozwinęło zapalenie i sepsa. Bez wizyty też by się pogorszył.

    W tamtych czasach zakażenie ran było wielkim zagrożeniem. Np. słynny kierowca wyścigowy sir Henry Birkin zmarł w 1933 r. od zakażenia, jakie wdało się od oparzenia ramienia o gorący wydech podczas postoju w boksie w trakcie wyścigu o GP Trypolisu. Samo oparzenie nie przeszkodziło mu w ukończeniu wyścigu, ale zapalenie i sepsa doprowadziły do zgonu kilka tygodni później.
  • jeepwdyzlu 15.12.18, 17:16
    Cranmer nie będę cię przekonywał. Wołoszański napisał o tym książkę. Plus Delarue w Historii Gestapo. Plus Schellenberg. Plus Skorzenny. Tylko ty nie masz wątpliwości...

    --
    YCDSOYA
  • bwv1080 15.12.18, 17:57
    jeepwdyzlu napisał:
    > Wołoszański napisał o tym książkę.

    To nie znaczy, że to jest prawda. Däniken tez napisał wiele książek.
    Teza o morderstwie rannego Heydricha przez Niemców nie przezywa starcia z brzytwą Ockhama.
  • jeepwdyzlu 15.12.18, 18:07
    A do innych nazwisk sie odniesiesz? Bo ze się przypierdolisz do W. to wiedziałem 😁

    --
    YCDSOYA
  • bwv1080 15.12.18, 18:23
    jeepwdyzlu napisał:
    > A do innych nazwisk się odniesiesz?

    Ja nie dyskutuję z nazwiskami, tylko z tezami. Teza o morderstwie rannego Heydricha jest nielogiczna, niespójna i nieprawdopodobna. Typowa teoria spiskowa.

    A jak już koniecznie do nazwisk, to z "Historia Gestapo" Delarue wymieniłeś jedną z najsłabszych pozycji na rynku. Stan wiedzy nieaktualny już od blisko pół wieku.
  • nazimno 15.12.18, 18:53
    Powiedz, a jakie konkretne zrodlo JEST
    aktualne i wiarygodne.
  • waga170 16.12.18, 04:54
    > Powiedz, a jakie konkretne zrodlo JEST
    > aktualne i wiarygodne.

    Moje zrodlo. Ono mowi ze Heydricha wykonczylo zakazenie krwi z rany zanieczyszczonej konskim wlosiem z przestrzelonej tapicerki owego Mercedesa.
  • jeepwdyzlu 16.12.18, 01:36
    Teza jest inna. Heydrich miał umrzeć. Więc nie przeszkodzono Czechom a po nieudanym zamachu dokończono sprawę. Czemu? Za mocny urósł, zagroził nanpewno Himmlerowi, w jakiejś mierze nawet Hitlerowi.
    To nie moja teza tylko Schellenberga. A blisko był...
    J.

    --
    YCDSOYA
  • waga170 16.12.18, 05:22
    > Teza jest inna. Heydrich miał umrzeć. Więc nie przeszkodzono Czechom a po nieud
    > anym zamachu dokończono sprawę. Czemu? Za mocny urósł, zagroził nanpewno Himmle
    > rowi, w jakiejś mierze nawet Hitlerowi.

    Urosl tak mocny ze wiedzial ze jest za mocny i bedzie na niego zamach. Dlatego upozorowal wlasna smierc, a na pogrzebie stal z tylu przebrany za kobiete i patrzyl kto placze a kto sie smieje. Potem pojechal do Brazylii gdzie do dzis istnieja niebieskookie potomki jego klonow. Klonow mialo byc 50 ale przy 47 probowka sie stlukla. Moglbym dalej, ale mi sie nie chce, bo chyba juz Twoje tezy rozlozylem na lopatki.
  • nazimno 16.12.18, 08:17
    Przeczytaj kilkanascie ksiazek na temat
    struktur wysokich urzedow III Rzeszy.
    Canaris, Heydrich, Schellenberg, Himmler, Frank, Hoess...
    to tylko kilka znanych dzis nazwisk.
    Jednak relacje pomiedzy tymi panami
    nie mialy nic wspolnego z sielanka.
    A sa jeszcze inni jak np. Gehlen i jego
    powojenne losy.
    Tematy te do dzis sa zakwalifikowane:
    "nie tykac" publicznie zbyt gleboko.
  • waga170 16.12.18, 08:36
    Groch o sciane, czytajacemu "ksiazke" powiedziec zeby jakas KSIAZKE przeczytal.
    Najlepsze jest jego wypowiadanie sie w trybie typu "nie pozwolono". Kto kurwa nie pozwolil, komu i gdzie? Ruskie w Montwvideo nie pozwolili czegos Arabom? No bo to tez jest "nie pozwolono".
  • nazimno 16.12.18, 09:04
    ...p..sz bez sensu.
    Ksiazek na te tematy nie trzeba dlugo szukac.
    Angielski podobno znasz.
    Media niemieckie stosuja swego rodzaju
    "filtry" wiec nawet o nich nie wspominam.
  • nazimno 16.12.18, 09:11
    Prawie 700 stron dokumentow i komentarzy.

    "German Military Intelligence in World War II",
    By David Kahn.

    To monografia.
  • misiaczek1281 15.12.18, 16:02
    qqbek napisał:

    > Zniszczenie Warszawy było w znacznej mierze "zasługą" powstańców i dowództwa, k
    > tóre sądziło, że "na Tygrysy wystarczą VIS-y".
    > Pod tym względem niszczenie Warszawy trwało prawie pół roku - od 1 sierpnia 194
    > 4 r. do 17 stycznia 1945 r.
    > Zniszczenie Warszawy w 85% było w 30 z tych procent wynikiem planowej akcji wyb
    > urzania miasta i w 55% wynikiem Powstania.
    > W Dreźnie jednej nocy zburzono 60% zabudowy.
    > W Wesel w dwie noce zniszczono 97% budynków.
    >
    twierdzisz że powstańcy zburzyli Warszawę? bredzisz haha:)
  • qqbek 16.12.18, 13:51
    misiaczek1281 napisała:

    > twierdzisz że powstańcy zburzyli Warszawę? bredzisz haha:)

    Twierdzę, że nieodpowiedzialna, podjęta bez odpowiedniego rozpoznania wywiadowczego i pochopna decyzja o wszczęciu powstania przyczyniła się do jego sromotnej klęski, nieopisanego cierpienia ludności cywilnej i śmierci kwiatu warszawskiej młodzieży.

    Rząd Mikołajczyka, Wódz Naczelny, ba, nawet dowódca wywiadu Armii Krajowej byli powstaniu przeciwni. Ale absolwent c.k. podchorążówki Antoni Chruściel uważał, że uzbrojenie zastąpi nam "furia odwetu". Decyzję o powstaniu podjęto przed odebraniem meldunków wywiadu, które wyraźnie sugerowały, że ofensywę radziecką powstrzymano, a pod Warszawą koncentrują się trzy niemieckie dywizje pancerne.

    Ale niepotrzebnie tobie o tym piszę. Ty łykniesz wszystko co tobie PiSdzielcza propaganda podsunie. Bezrefleksyjnie, bezkrytycznie, bez najmniejszych zastrzeżeń.

    Mam takie pytanie - masz na tym Polo "kotwicę" Polski Walczącej i napis "pamiętamy"? Dobrze by to pasowało do twojej mentalności, więc jeśli nie, to zastanów się nad kupnem tych akcesoriów.
    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 16.12.18, 15:00
    qqbek napisał:

    > misiaczek1281 napisała:
    >
    > > twierdzisz że powstańcy zburzyli Warszawę? bredzisz haha:)
    >
    > Twierdzę, że nieodpowiedzialna, podjęta bez odpowiedniego rozpoznania wywiadowc
    > zego i pochopna decyzja o wszczęciu powstania przyczyniła się do jego sromotnej
    > klęski, nieopisanego cierpienia ludności cywilnej i śmierci kwiatu warszawskie
    > j młodzieży.
    powstanie było dowodem że Polacy potrafią walczyć...że nie są jak gęsi i swój język i honor mają...mają jaja i nie będą siedzieć cicho i patrzeć na to wszystko z przyzwoleniem ...przed powstaniem też ginęli niewinni ludzie... i właśnie ten niepokorny charakter walczących jest dowodem na to że my Polacy mamy duszę, dumę i nie damy sobie w kaszę dmuchać ...dowodem jest nie tylko powstanie Warszawskie ale powstania styczniowe,Listopadowe i inne.... także dzisiaj pokazujemy ducha patriotycznego np. żołnierzy niezłomnych ,stawiając pomniki np. Lecha Kaczyńskiego...ja na Twoim miejscu byłbym dumny że jestem Polakiem a nie krytykował to że nasi dziadowie walczyli...właśnie dzięki temu że walczyli (z nazizmem a później z komuną) żyjesz dziś w wolnym kraju....tylko czy Ty to rozumiesz?
    > Rząd Mikołajczyka, Wódz Naczelny, ba, nawet dowódca wywiadu Armii Krajowej byli
    > powstaniu przeciwni. Ale absolwent c.k. podchorążówki Antoni Chruściel uważał,
    > że uzbrojenie zastąpi nam "furia odwetu". Decyzję o powstaniu podjęto przed od
    > ebraniem meldunków wywiadu, które wyraźnie sugerowały, że ofensywę radziecką po
    > wstrzymano, a pod Warszawą koncentrują się trzy niemieckie dywizje pancerne.

    nieprawda....ale i tak niemcy mieliby przewagę militarną nawet gdyby nie mieli tych 3 dywizji ...w 3 dni sprowadziliby kolejne siły...czyli uważasz że nie należy walczyć gdy ktoś leje w pysk ? należy patrzeć i nic nie robić? na tym właśnie polega patriotyzm że się walczy o ojczyznę nawet narażając życie...kumasz? wątpię...
    >
    > Mam takie pytanie - masz na tym Polo "kotwicę" Polski Walczącej i napis "pamięt
    > amy"? Dobrze by to pasowało do twojej mentalności, więc jeśli nie, to zastanów
    > się nad kupnem tych akcesoriów.

    wiesz...nie mam akcesoriów...bo patriotyzm ma się w sercu ....pytanie tylko czy go masz? nie pytam o naklejki i gadżety....lecz o dumę z tego że jesteś Polakiem...
  • qqbek 16.12.18, 15:47
    Zebranie w dupę, żeby tylko honorowo zebrać w dupę jest nadal tylko zebraniem w dupę.
    Jak przy okazji ginie 150 tysięcy cywili a z powierzchni ziemi znika wspaniałe miasto, to to już zbrodnia przeciw narodowi.

    Szanse powodzenia to miało w tamtym okresie co najwyżej Słowackie Powstanie Narodowe... a nawet je, doskonale przygotowane pod względem logistycznym (powstańcy mieli własne siły pancerne i lotnictwo!) udało się Niemcom zdusić.
    Rzecz jasna żeś synku w dupie był i g.ówno wiedział i właśnie przeszukujesz Wikipedię, żeby dowiedzieć się co to takiego to słowackie powstanie, ale powymądrzać się musisz :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • bwv1080 16.12.18, 15:53
    qqbek napisał:
    > Zebranie w dupę, żeby tylko honorowo zebrać w dupę jest nadal tylko zebraniem w
    > dupę.

    Jak Judejski Ludowy Oddział Samobójczy (Judean People's Front Suicide Squad): Ale im pokazaliśmy, nie?
  • qqbek 16.12.18, 16:20
    bwv1080 napisała:

    > Jak Judejski Ludowy Oddział Samobójczy (Judean People's Front Suicide Squad): A
    > le im pokazaliśmy, nie?

    Coś w ten deseń.
    Szkoda tylko, że Powstanie nie było li tylko jednym ze skeczów "Żywotu Briana" :(

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 16.12.18, 16:03
    Jesteś misiak nie patriotá tylko idiotą.
    Bilans powstania to dramat.
    Jakie qrwa dmuchanie w kaszę.
    ???
    Powstańcy walczyli dzielnie ale DECYZJA była błędna!
    Ale o czym my mówimy.
    I tak tego nie ogarniesz.


    --
    YCDSOYA
  • tbernard 17.12.18, 09:56
    qqbek napisał:

    > Zebranie w dupę, żeby tylko honorowo zebrać w dupę jest nadal tylko zebraniem w
    > dupę.
    > Jak przy okazji ginie 150 tysięcy cywili a z powierzchni ziemi znika wspaniałe
    > miasto, to to już zbrodnia przeciw narodowi.

    No i wracamy teraz do tych nalotów na Niemcy. Kontynuując owo rozumowanie, to czyż nie sami Niemcy wybierając Hitlera i tłumnie mu wiwatując gdy do wojny zmierzał nie wysłali tym samym zaproszenia do bombardowania? Poprosili o bomby to dostali, o co ten płacz?
  • jeepwdyzlu 17.12.18, 10:13
    Poprosili o bomby to dostali, o co ten płacz?
    --
    Nikt nie płacze. Niemcy też nie.
    Niemniej - warto mieć świadomość, że historię piszą zwycięzcy.

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 18.12.18, 08:47
    Zwyciezcy pozostawiaja tylko fakty.
    Pisaniem zajmuja sie historycy, a oni
    juz z gory wiedza, co o tych faktach
    napisac.
    Przeczytaj jakas typowa niemiecka prace
    historyczna. Podobnie jest z kazda ksiazka
    historyczna. Widzenie faktow to sztuka
    sama w sobie.
  • tbernard 18.12.18, 09:07
    > Niemniej - warto mieć świadomość, że historię piszą zwycięzcy.

    To oczywiste jak fakt, że zwycięzców się nie sądzi. Dlatego nikomu do głowy nie przyszło nawet aby wytoczyć Stalinowi proces za ludobójstwa jakich się dopuścił i wysłać w tym celu do ZSRR list z żądaniem ekstradycji do Polski aby za Katyń na przykład odpowiedział. Władzom USA też nikt z rdzennych Amerykanów procesu nie wytoczył za metody jakimi przestrzeń życiową zdobywano przy budowie tego państwa. Wilhelm Zdobywca też najpierw najechał i siłą rozstrzygnął, kto ma prawo paragrafy narzucać w Anglii i w spisie (Doomsday Book) ustalać według swojej woli kto jest właścicielem czego i odbierać własność dotychczasowym posiadaczom obdarowując swoich zbójów-rycerzy.
    To nie jest żadne odkrycie Ameryki.
  • jeepwdyzlu 18.12.18, 09:32
    No i dlatego mało kto rozumie, że II Wojna wybuchła po to, aby Wielką Brytanię i Francję zastąpiły w skali globalnej USA i Zsrs. Niemcy i Japończycy byli tylko pożytecznym narzędziem.

    --
    YCDSOYA
  • waga170 18.12.18, 10:10
    > No i dlatego mało kto rozumie,
    Jestes ten malo kto. Jedziesz po coraz ciasniejszej bandzie. Bylo juz ze Himmler powiedzial Hitlerowi ze ten Heydrych zagraza nam obu, trzeba cos n nim zrobic, na co madry Hitler powiedzial poczekajmy, moze ktos zaplanuje na niego zamach, w dodatku nieudany, to wtedy poslemy tam twojego doktora zeby dokonczyl dziela. Podawaj sznapsa i wurst, herr Himmler.

    > II Wojna wybuchła po to, aby Wielką Brytanię
    > i Francję zastąpiły w skali globalnej USA i Zsrs. Niemcy i Japończycy byli tyl
    > ko pożytecznym narzędziem.

    Zapomniales o CYKLISTACH i ich roli w "wybuchu" i zakonczeniu owej wojny. Czy TY niuchaczu diesla w ogole wiesz co pierdolisz?
  • tbernard 18.12.18, 13:06
    > > II Wojna wybuchła po to, aby Wielką Brytanię
    > > i Francję zastąpiły w skali globalnej USA i Zsrs. Niemcy i Japończycy by
    > li tyl
    > > ko pożytecznym narzędziem.
    >
    > Zapomniales o CYKLISTACH i ich roli w "wybuchu" i zakonczeniu owej wojny. Czy T
    > Y niuchaczu diesla w ogole wiesz co pierdolisz?

    Tymi CYKLISTAMI byli zapewne dywersanci co na radiostację w Gliwicach napadli i tylko niedouczeni sugerują, że to była prowokacja przez Niemców zorganizowana. Roli Franka Dolasa w rozpętaniu wojny już nie dało się ukryć i tu przynajmniej pokazano kto ostatecznie zawinił.
  • nazimno 18.12.18, 11:30
    Wojna wybuchla, poniewaz Niemcy planowali od poczatku jeden gigantyczny totalny rabunek
    Europy od Gibraltaru po Ural i Kaukaz, a nawet po Wladywostok.

    Od Nordkapu po Polnocna Afryke (na poczatek) i obszar Atlantyku tez.

    Ten rabunek mial charakter terytorialny, etniczno-narodowy (praca niewolnicza), gospodarczy, przejecia dobr kultury i bogactw materialnych, wykluczenia/eksterminacji calych narodow na tle rasowym.

    Wsrod sztabowcow Hitlera zabraklo jednak jednego malego Hansa z olowkiem w dloni
    i kartka papieru oraz umiejetnoscia liczenia. Wystarczylo podzielic liczbe zolnierzy Wehrmachtu,
    Luftwaffe i Kriegsmarine przez miliony km2 obszaru do podbicia.

    I dlatego skonczylo sie to na szczescie kleska.
    Byla to ich druga proba i sadze, ze ostatnia.
    Polecilem Ci kiedys pewna ksiazke, G.Aly "Hitlers Volksstaat".

    To trzeba koniecznie przeczytac:

    www.zvab.com/buch-suchen/titel/hitlers-volksstaat-raub/autor/aly/






  • nazimno 18.12.18, 11:33
    Azji po Wladywostok.
    Szybko pisalem, nie mam teraz czasu.
  • waga170 18.12.18, 12:14
    Fuck Gibraltary i Kaukazy! Tomorrow the Welt! Czy jak im tam popierdolencom kazali spiewac a oni spiewali jeszcze glosniej.
  • qqbek 18.12.18, 12:26
    jeepwdyzlu napisał:

    > No i dlatego mało kto rozumie, że II Wojna wybuchła po to, aby Wielką Brytanię
    > i Francję zastąpiły w skali globalnej USA i Zsrs. Niemcy i Japończycy byli tyl
    > ko pożytecznym narzędziem.

    Może to zabrzmi dziwnie, ale z punktu widzenia tego, co planował Stalin, remilitaryzacja Niemiec i podbicie "strefy buforowej" były dla nich jedynym rozsądnym wyborem. Jedyną szansą na przetrwanie.

    Inna sprawa jak się "za to zabrali". Ale z początku próbowali przecież Polskę zwasalizować, a nie podbijać, a stosunki pomiędzy krajami były bardziej niż serdeczne (Mościcki nawet w prezencie od Goeringa terenowego Mercedesa dostał po jednym z polowań w Białowieży - to nie był zwykły dyplomatyczny gest).
    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 18.12.18, 12:33
    Trzeba dodac na marginesie tej "dyskusji", ze i Hitler i Stalin w sensie zdrowia psychicznego
    powinni byli trafic do zakladow zamknietych.

    Zreszta, dzisiaj tez sa nowi kandydaci w roznych czesciach Swiata.

  • tbernard 18.12.18, 13:46
    qqbek napisał:

    > jeepwdyzlu napisał:
    >
    > > No i dlatego mało kto rozumie, że II Wojna wybuchła po to, aby Wielką Bry
    > tanię
    > > i Francję zastąpiły w skali globalnej USA i Zsrs. Niemcy i Japończycy by
    > li tyl
    > > ko pożytecznym narzędziem.
    >
    > Może to zabrzmi dziwnie, ale z punktu widzenia tego, co planował Stalin, remili
    > taryzacja Niemiec i podbicie "strefy buforowej" były dla nich jedynym rozsądnym
    > wyborem. Jedyną szansą na przetrwanie.

    Jedyną szansą na przetrwanie narodu Niemieckiego było rozpętanie wojny i wdrożenie obozów masowej zagłady? Trochę to dziwne, biorąc pod uwagę, że jakoś Sowieci nie uśmiercili wszystkich Niemców w swojej strefie okupacyjnej.

    > Inna sprawa jak się "za to zabrali". Ale z początku próbowali przecież Polskę z
    > wasalizować, a nie podbijać, a stosunki pomiędzy krajami były bardziej niż serd
    > eczne (Mościcki nawet w prezencie od Goeringa terenowego Mercedesa dostał po je
    > dnym z polowań w Białowieży - to nie był zwykły dyplomatyczny gest).

    No i ten wredny Franek Dolas wkroczył wtedy do akcji i popsuł te serdeczne stosunki. Zapewne dowiedział się od CYKLISTÓW, że Niemcy planują wszystkim Polakom dać w prezencie po Mercedesie z jednym tylko wyjątkiem. Franek pomyślał, że to jego chcą pominąć i to go rozwścieczyło. Niemcy poczuli się tak osaczeni, że obozy zagłady to już tylko konsekwencje wybryków Dolasa.
    Dzięki za rozjaśnienie, nareszcie jakaś logiczna całość zaczyna się kształtować.
    Waga i nazimno którzy w tym wątku w miarę zgodny pogląd prezentują muszą się wiele nauczyć.
  • nazimno 18.12.18, 15:03
    Krotko mowiac - wszystko, co na ten temat wiem/wiedzialem z roznych zrodel - wzielo teraz w leb,
    runelo jak nieremontowana kamienica.

    Zaczynam od poczatku, moze w koncu skapuje, o co biega w tym wszystkim.

    Jedno jest pewne - Stalin i Hitler chcieli dobrze, tylko im nie wyszlo, a Adolf, biedactwo,
    po alianckim mobbingu musial nawet przetestowac na sobie cyjanek i pistolet.
    Stalin byl troskliwym ojcem wielkiego narodu na szczescie jeszcze kilka lat ku chwale historii.

    A Goeringowi nalezy sie szacunek za posylanie Londynczykom V1 i V2 wypelninych cukierkami
    dla biednych dzieci.

    I Wojna, II Wojna...do trzech wiec razy sztuka...

    I jeszcze teraz - ci porabani Brytyjczycy, ktorym zyczliwe rady Niemca, Martina Schulza, przeszly kolo uszu az do tego stopnia, ze wlasnie powiedzieli fuck-off Wspolnocie Europejskiej.

    Na szczescie z forum auto czlowiek cos konstruktywnego wyniesie.
    No to wynioslem.
  • qqbek 18.12.18, 15:28
    nazimno napisał:

    > Krotko mowiac - wszystko, co na ten temat wiem/wiedzialem z roznych zrodel - wz
    > ielo teraz w leb,
    > runelo jak nieremontowana kamienica.

    Jak się bezkrytycznie uczyłeś papki z podręczników, to co się teraz dziwisz?

    > Zaczynam od poczatku, moze w koncu skapuje, o co biega w tym wszystkim.
    >
    > Jedno jest pewne - Stalin i Hitler chcieli dobrze, tylko im nie wyszlo, a Adolf
    > , biedactwo,
    > po alianckim mobbingu musial nawet przetestowac na sobie cyjanek i pistolet.
    > Stalin byl troskliwym ojcem wielkiego narodu na szczescie jeszcze kilka lat ku
    > chwale historii.

    Wprost odwrotnie - obydwaj byli krwawymi tyranami, świadomymi nieuchronności ich konfrontacji. Gdyby nie horror nazizmu to kilka lat później przeżylibyśmy podobnej skali horror najazdu azjatyckich hord ze wschodu. Zrozumiał to dopiero rząd Sikorskiego i w imię przetrwania nawały ze wschodu zaczął się z Sowietami dogadywać (choć doskonale już było wiadomo - pomimo tego, że Niemcy się jeszcze grobów nie dokopali, że te kilkadziesiąt tysięcy polskich oficerów ukatrupili).

    > A Goeringowi nalezy sie szacunek za posylanie Londynczykom V1 i V2 wypelninych
    > cukierkami
    > dla biednych dzieci.
    A czy ja coś takiego piszę?

    > I Wojna, II Wojna...do trzech wiec razy sztuka...
    Do pierwszej wojny światowej wszyscy parli z wielkim "Hurra" na pyskach. O ile dobrze pamiętam to wywołał ją bośniacki Serb na usługach Rosyjskiego wywiadu, a nie jakiś Niemiec czy Austro-Węgier?

    > Na szczescie z forum auto czlowiek cos konstruktywnego wyniesie.
    > No to wynioslem.

    Cieszę się.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 18.12.18, 15:33
    Od dzisiaj bedziesz moim mentorem nr1.
    Gwiazda na niebie wiedzy historycznej.
    Ciesz sie.
  • jeepwdyzlu 18.12.18, 17:42
    Zawsze można trzymać się podręcznika z podstawówki. Życie jest prostsze i piękniejsze.
    Ciao.
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 18.12.18, 17:46
    Mylisz sie. I to bardzo sie mylisz.

    PS
    A z jakich ty korzystales?
    Podrzuc pare tytulow.
    Chetnie przeczytam.
  • waga170 18.12.18, 18:59
    Jeden taki napisal:

    "No i dlatego mało kto rozumie, że II Wojna wybuchła po to, aby Wielką Brytanię i Francję zastąpiły w skali globalnej USA i Zsrs. Niemcy i Japończycy byli tylko pożytecznym narzędziem."

    I to nie on tylko ja musze sie wiele nauczyc? Jeden kraj (USA) z uporem pozostajacy przeciwko mieszaniu sie do europejskiej wojny, pozostal taki az do 11 grudnia 1941 kiedy to Hitler wypowiedzial im wojne, zaraz po napasci Japoncow na Pearl Harbor. No tak, mieli to zaplanowane i uzgodnione z Ruskimi zeby wlasnie po to wojna wybuchla. A drugi kraj (ZSRR) gdzie polowa ludnosci chodzila na bosaka a druga polowa jadla zupe z lebiody, dogadal sie ze swoim najwiekszym wrogiem kapitalista ze wyjebia Anglie i Francje ze "skali globalnej", tiepier my.
    Jeszcze tylko byl im potrzebny, zeby sie lepiej czytalo, ten pociag ze zlotem ktory do dzis stoi w tunelu pod Walbrzychem.

    Co do II wojna swiatowa "wybuchla". Czegos takiego nie bylo. Pierwszego Wrzesnia rozpoczela sie lokalna wojna miedzy dwoma sasiadujacymi panstwami. Daleko jej bylo do swiatowej, pomimo ze z czasem sie rozprzestrzeniala. W swiatowa przeksztalcila sie w dopiero w grudniu 1941.

    Niby powazne grono tutaj, a robia sobie jaja z wojny:)
  • jeepwdyzlu 18.12.18, 19:11
    Wesołych Świąt!


    --
    YCDSOYA
  • nazimno 18.12.18, 21:21
    To gdzie ta lista podrrcznikow jedynie prawdziwych?
  • jeepwdyzlu 19.12.18, 00:16
    To gdzie ta lista podrrcznikow jedynie prawdziwych?
    ---
    Przecież napisałem wyraźnie: wesołych świąt.

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 18.12.18, 23:16
    tbernard napisał:

    > Jedyną szansą na przetrwanie narodu Niemieckiego było rozpętanie wojny i wdroże
    > nie obozów masowej zagłady?
    Czy ja coś takiego napisałem?
    Jedynym sposobem było wypracowanie sobie "strefy buforowej" i przygotowanie się do wojny. Z punktu widzenia niemieckiej racji stanu dużo korzystniejsze byłoby przeciągnięcie Polski na swoją stronę, razem z Rumunią, Węgrami i Słowacją. Polska, choć biedna jak mysz kościelna, to jednak było to prawie 5 miliardów (ówczesnych) dolarów PKB. Rumunia i Węgry po półtora, Słowacja miliard - więcej by zyskali na Polsce, niż na tych trzech krajach.

    > Trochę to dziwne, biorąc pod uwagę, że jakoś Sowiec
    > i nie uśmiercili wszystkich Niemców w swojej strefie okupacyjnej.
    Przypomnij mi proszę, ilu jeńców 6. Armii Marszałka von Paulusa (samego marszałka, który cudownie w niewoli nawrócił się na komunizm nie liczymy) wróciło do domów? Armia Własowa to rozumiem była armia wskrzeszonych zombie, bo przecież Niemcy wszystkich jeńców wybijali, wcale nie dając im alternatywy? Tatarska Brygada Górska Waffen SS to składała się z farbowanych blondynów spod Hamburga?

    > No i ten wredny Franek Dolas wkroczył wtedy do akcji i popsuł te serdeczne stos
    > unki.
    Beck, Józef Beck mu było. Reszta by się zgadzała.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tbernard 19.12.18, 08:40
    > > Jedyną szansą na przetrwanie narodu Niemieckiego było rozpętanie wojny i
    > wdroże
    > > nie obozów masowej zagłady?
    > Czy ja coś takiego napisałem?
    > Jedynym sposobem było wypracowanie sobie "strefy buforowej" i przygotowanie się
    > do wojny.

    Napisałeś:
    Może to zabrzmi dziwnie, ale z punktu widzenia tego, co planował Stalin, remilitaryzacja Niemiec i podbicie "strefy buforowej" były dla nich jedynym rozsądnym wyborem. Jedyną szansą na przetrwanie.

    Niezły eufemizm na rozpoczęcie barbarzyńskiej wojny 'podbicie "strefy buforowej"'. A teraz ten eufemizm stał się jeszcze eufemistyczniejszy jako 'wypracowanie sobie "strefy buforowej"'

    > > Trochę to dziwne, biorąc pod uwagę, że jakoś Sowiec
    > > i nie uśmiercili wszystkich Niemców w swojej strefie okupacyjnej.
    > Przypomnij mi proszę, ilu jeńców 6. Armii Marszałka von Paulusa (samego marszał
    > ka, który cudownie w niewoli nawrócił się na komunizm nie liczymy) wróciło do d
    > omów?

    Piękne odwracanie kota ogonem na które może nabierze się ktoś mniej bystry. Może wyklarujmy pojęcia. Uzbrojeni ludzie wchodzący do cudzego kraju na dodatek bez wypowiedzenia wojny i używający uzbrojenia przeciwko ludziom do których weszli, to po prostu BANDYCI. Napadnięty może z bandytami zrobić wszystko i nikt nie ma prawa czepiać się, że bandytom krzywda się stała. To bandyty ryzyko które powinien brać pod uwagę w momencie napadania. Kacapstwo mogło nawet na mielonkę ich przerobić.
    Zachowując ścisłość, to napisałeś, że "Jedyną szansą na przetrwanie". Raz jeszcze pytam, jakim cudem jednak przetrwali mając status bandyckiego kraju już podbitego, skoro nie przetrwali by, gdyby nikogo nie napadali? Przecież jako bandyci dali więcej pretekstu na unicestwienie. Wiem, że zaczyna to już ocierać się o alternatywną historię, więc można równie dobrze pogdybać, że gdyby się powstrzymali i to Sowieci uderzyli jako pierwsi nieco później, to Polska dając pierwszy odpór sama by Niemców poprosiła o współpracę i na dodatek do pomocy mogli by się dołączyć Anglicy, a od dalekiego wschodu Japończycy mogli by się zapuścić do Kacapów z wizytą. Tym samym zyskali by Niemcy trochę czasu jako kraj niebandycki co dało by im szansę ujarzmić atom jako pierwsi. A wtedy to już mogli by poczęstować Sowietów przy okazji innym robiąc demonstrację, co potrafią i złożyć innym propozycję nie do odrzucenia na "usługi ochroniarskie".
  • qqbek 19.12.18, 09:58
    Piszesz o science-fiction (niemieckiej bombie atomowej).
    Ja piszę o planie napaści ZSRR na III Rzeszę.
    Zdaje się pierwszym, który o tym otwarcie pisał był niejaki Suworow, a nie ja.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tbernard 19.12.18, 10:31
    Plan napaści to też science fiction do momentu rozpoczęcia realizowania tego planu.
    W tej wojnie Sowieci napadli na Polskę, Finlandię i kraje nadbałtyckie (może jeszcze jakiś kraj pominąłem) ale nie na Niemcy. Nie zmienią tego żadne plany ani piszący o nich Suworow.
    Zaś co do potencjału Rosji jako napastników, to w Finlandii pokazali na co ich stać. Rosja jako agresor nie miała aż takiej wartości bojowej, jak Rosja, która na agresorze (w dodatku mocno rozproszonym na innych frontach) brała odwet.
  • misiaczek1281 18.12.18, 20:05
    qqbek napisał:

    > Zebranie w dupę, żeby tylko honorowo zebrać w dupę jest nadal tylko zebraniem w
    > dupę.
    > Jak przy okazji ginie 150 tysięcy cywili a z powierzchni ziemi znika wspaniałe
    > miasto, to to już zbrodnia przeciw narodowi.
    >
    > Szanse powodzenia to miało w tamtym okresie co najwyżej Słowackie Powstanie Nar
    > odowe... a nawet je, doskonale przygotowane pod względem logistycznym (powstańc
    > y mieli własne siły pancerne i lotnictwo!) udało się Niemcom zdusić.
    > Rzecz jasna żeś synku w dupie był i g.ówno wiedział i właśnie przeszukujesz Wik
    > ipedię, żeby dowiedzieć się co to takiego to słowackie powstanie, ale powymądrz
    > ać się musisz :)
    >

    od wieków nasza słowiańska dusza nakazywała nam walczyć nawet gdy wróg przeważał...walczyliśmy ze Szwedami (np.obrona Częstochowy) choć wydawało się że oni mają przewagę...walczyliśmy u boku Napoleona przeciw Moskalom zwycięsko...z Turkami...ileż to razy w historii przyszło nam walczyć? z Niemcami też walczyliśmy ... i właśnie dlatego dziś nie sprechasz po niemiecku ani po rusku nie gawarisz że nasi walczyli....także w powstaniu warszawskim nasi nie oglądali się na innych....sami walczyli wierząc że to początek końca wojny...i wiesz co? ja jestem dumny z moich przodków....z historii Polski...z tego że walczyli...a Ty? rozumiesz w ogóle o czym ja tu mówię? co byś zrobił gdyby od wschodu zielone ludziki wkroczyły do lubelskiego? zostałbyś czy byś uciekał gdzie pieprz rośnie?:)
  • qqbek 18.12.18, 23:21
    1. Powstanie Warszawskie musiało wybuchnąć, bo takie były nastroje. Jednak na skutek błędnych decyzji kilku osób wybuchło w najgorszym możliwym momencie, skutkując najgorszymi z możliwych konsekwencji. Twierdzenie, że ci ludzie za to nie odpowiadają jest naiwne.
    2. Jeszcze rok-dwa rządów PiS do rozwalania całej armii i będą sobie mogły Ruskie wjechać z Białorusi i Kaliningradu jak do siebie, żadnych zielonych ludzików nie będą potrzebowali. Ja miałbym tyle szczęścia, że bym miał chwilę, żeby spróbować spierniczać na południowy zachód, bo mieszkam bliżej Ukrainy, a nie Białorusi, ale Olsztyn, Białystok czy Warszawę można z miejsca spisać na straty.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 18.12.18, 23:55
    A kto czekal na prawym brzegu Wisly
    i patrzyl na palace sie miasto az zgliszcza zostana...?
    ...turysci ze wschodu czy kto to byl...
    Bylo to w twoich podrecznikach qqbek?

  • qqbek 19.12.18, 00:34
    nazimno napisał:

    > A kto czekal na prawym brzegu Wisly
    > i patrzyl na palace sie miasto az zgliszcza zostana...?

    3 Dywizja Piechoty dotarła na Pragę 14 września. W nocy z 15 na 16 września wysadzono desant na Czerniakowie.

    Przypomnę "sukcesy" Powstania do dnia 14 września:
    5 sierpnia - częściowa utrata i rzeź Woli,
    11 sierpnia - utracenie reszty Woli i całej Ochoty, "Radosławowi" nie pozwolono przebić się do Kampinosu, choć utracił 50% spośród harcerzy z "Kedywu" i chciał ocalić resztę,
    13 sierpnia - Niemcy zajmują Stawki, odcinając Stare Miasto od Śródmieścia,
    18 sierpnia - Niemcy zajmują Zamek Królewski,
    19 - Politechnikę,
    20 - Muranów,
    2 września - Starówka,
    5-6 września - Powiśle,
    13 września (to najważniejsza data) - Niemcy wysadzają wszystkie mosty przez Wisłę,

    > ...turysci ze wschodu czy kto to byl...
    Polacy z armii Berlinga, którzy po prostu nie mieli już ani zasobów, ani szans.
    19 września podjęli jeszcze próbę desantu pomiędzy poniatowszczakiem a średnicowym, ale Niemcy wykorzystując dużą ilość czołgów, i całkowicie panując nad sytuacją przyczółki zlikwidowali.
    Na przyczółek Czerniakowski udało się przeprawić około tysiąca żołnierzy 8 pułku piechoty. Wrócił co czwarty (z czego 1/3 rannych).
    Na przyczółek na Powiślu wysłano prawie 900 żołnierzy z 9 pułku piechoty. Wróciło 160 (połowa rannych).
    Przyczółek na Żoliborzu (6 pułk piechoty z 2 dywizji piechoty) w dzień kosztował stratę ponad pół tysiąca żołnierzy.

    Ale nie, "Sowiety stały na brzegu i się patrzyły".

    > Bylo to w twoich podrecznikach qqbek?
    A w twoich?
    W twoich jest zdobywanie budynku PAST-y (20 dni walk o jeden budynek).
    Jest też pewnie walka o kościół Św. Krzyża, Katedrę i chwalebne zajęcie jednej z kawiarń na Nowym Świecie.
    Prawda jest taka, że Powstanie średnio udane było do czwartego dnia. Pozostałe 59 to pasmo klęsk. My zdobywaliśmy budynki, Niemcy odbijali dzielnice.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 19.12.18, 07:39
    Zapomniales napisac, co NKWD zrobilo
    z zolnierzami AK po 15 wrzesnia na prawobrzeznej czesci Warszawy.
    A taki dokladny jestes.

    Uslysze, zapewne, zo objelo ich troskliwa opieka.
    Wesolych Swiat, historyku, mentorze.


  • qqbek 19.12.18, 09:53
    nazimno napisał:

    > Zapomniales napisac, co NKWD zrobilo
    > z zolnierzami AK po 15 wrzesnia na prawobrzeznej czesci Warszawy.
    > A taki dokladny jestes.
    No Majdanek w Lublinie nie działał raptem kilka tygodni w lipcu i sierpniu, to racja, temu nie zamierzam zaprzeczać.
    Ale nie było tak, że wszystkich gnębili - był na przykład taki powstaniec, porucznik "Irka" co dostał zaraz po wojnie wygodne mieszkanie na Żoliborzu, gdzie wprowadził się wraz z małżonką, uczestniczką tajnego powstania starachowickiego.
    Nadto - operacja "Bagration" nie miała na celu zdobywania Warszawy. Jej celem było rozbicie grupy armii środek i podzielenie niemieckich sił na dwie części. Pierwszy cel został osiągnięty na skutek operacji Lwowsko-Sandomierskiej do końca lipca, z drugim (na północy) nie poszło już tak łatwo i Sowieci do końca sierpnia walczyli zaciekle o dotarcie do granicy Prus Wschodnich. Bez zabezpieczenia sobie północnej flanki nie mogli nawet myśleć o rozwijaniu ofensywy w kierunku zachodnim.
    > Uslysze, zapewne, zo objelo ich troskliwa opieka.
    j.w. - niektórzy mieli się jak pączusie w maśle
    > Wesolych Swiat, historyku, mentorze.
    I szczęśliwego Nowego Roku :)
    A sobie życzę jeszcze udanych, 40-tych urodzin (już zaraz) 😂


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 19.12.18, 10:11
    Rowniez.
    Niech sie dzieci ucza jezykow.

    youtu.be/ycnI13JHg50
  • tbernard 19.12.18, 10:32
    Z okazji nadchodzących urodzin i świąt i nowego roku życzę zdrowia, pomyślności i tak dalej.
  • tbernard 13.12.18, 09:06
    > Ja tam uważam, że zbrodnie wojenne są tak samo ohydne niezależnie od tego, kto
    > je popełnia.

    A jeszcze ohydniejszy jest ten, który to piekło zapoczątkował.
  • qqbek 13.12.18, 09:13
    tbernard napisał:

    > A jeszcze ohydniejszy jest ten, który to piekło zapoczątkował.

    Oj tak Harris pewnie się smaży w piekle teraz za to ;)
    Nie da się zbrodni wojennych usprawiedliwiać taktyką "a u was biją murzynów".
    Nie da się przede wszystkim usprawiedliwić brytyjskich i amerykańskich nalotów dywanowych z końca 1944 i początku 1945 roku. Przemysł niemiecki nie istniał już wtedy w jakiejkolwiek skoncentrowanej postaci, większość produkcji wojennej rozproszono tak, że istotnie zaszkodzić mogło jej jedynie zupełne wymazanie Niemiec z mapy.
    W obliczu całkowitej dominacji aliantów w powietrzu rozsypał się całkowicie system transportowy i do paraliżowania tegoż w zupełności wystarczało lotnictwo taktyczne i misje typu F-B wykonywane przez ciężkie myśliwce amerykańskie.
    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tbernard 13.12.18, 09:39
    Da się usprawiedliwić. Nikt do końca nie wiedział w jakiej faktycznie kondycji znajdują się Niemcy, a Hitler odgrażał się, że wunderwaffe lada moment zostanie ukończone i wprowadzone do boju. Teraz, to my wiemy, że to była propaganda. Sęk w tym, że Niemcy wtedy raczej nie wpuszczali międzynarodowych kontroli aby zbadali jak tam u nich postępy w pracach nad bronią atomową. należało więc założyć, że realne zagrożenie jest i należy jak najszybciej jakimikolwiek metodami potencjał Niemiec niszczyć tak długo, aż nie padną.
    No i jeszcze to co wspomniałem, że każde przedłużenie stanu, gdy w Niemczech bandyci rządzą przedłużało by funkcjonowanie komór gazowych. Jeśli bombardowania kraju agresora nazywać zbrodnią wojenną, to do jakiej kategorii należy przypisać wdrożenie i eksploatacja obozów masowej zagłady?
  • qqbek 13.12.18, 10:07
    Rzecz jasna "oczko wyżej", czyli zbrodnia przeciwko ludzkości.

    Ale nadal upieram się, że obok Goeringa, na ławie oskarżeń w Norymberdze winien też siedzieć Harris.
    Co do niemieckich postępów w pracach nad bombą atomową, to alianci byli lepiej niż dobrze poinformowani. W przeciwnym wypadku nie byłoby niemalże samobójczego wypadku komandosów na zakłady Norsk Hydro w Vemork, który już w 1943 roku skutecznie pogrzebał jakiekolwiek szanse Niemców na budowę sprawnego reaktora atomowego przed końcem 1945 roku. Jeżeli uwzględnimy fakt, że Amerykanom zbudowanie broni jądrowej zajęło prawie 2,5 roku od uruchomienia pierwszego reaktora (końcówka 1942 roku), to oczywistym będzie, że już pod koniec 1943 roku mieli pełną świadomość tego, że Hitler nigdy bomby nie będzie mieć.

    Zresztą sami Niemcy zdali sobie z tego sprawę już w 1943 roku i większość posiadanego metalicznego uranu (1200 ton) przeznaczyli do produkcji rdzeniowych pocisków przeciwpancernych, które z racji sytuacji na froncie wschodnim, były im znacznie bardziej potrzebne niż bomba atomowa.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • gzesiolek 13.12.18, 11:01
    Jest jedna luka w tym "zagrożeniu" jakąś nową bronią totalnej zagłady... Niemcy od 1941 posiadali wg różnych szacunków od 50 do 70% światowych zapasów broni chemicznej (po przejęciu arsenałów krajów środkowej Europy, Francji i zdobyciu niektórych magazynów sowieckich). Wykorzystanie jej przeciw ludności cywilnej w ataku na UK przyniosło by tysiące, jeśli nie setki tysięcy ofiar... A jednak Hitler nie odważył się... ile w tym oddziaływania własnej traumy z WW I, gdy pewien kapral czasowo utracił wzrok po ataku chemicznym, a ile ostatków człowieczeństwa, nie wiem... Ale wg mnie i Drezno i Tokio to była zbrodnia wojenna wymierzona w ludność cywilną... A że wygrani piszą historię to i nikt nigdy nie poddał pod ocenę sądu działań aliantów...
  • nazimno 13.12.18, 10:00
    Mam inna opinie na ten temat, qqbek.
    Twoja strategia jest formulowana jakies 75 lat pozniej.
    I nie ma to zadnego znaczenia.

    Pamietaj, ze doktryna wojenna to nie jest marksistowska i poprawna politycznie interpretacja dziejow,
    aby spodobac sie wladzom uniwersyteckim, zeby wystaraly sie o granty i autorowi moralizatorskich
    wypracowan zapewnily katedre historii wspolczesnej, bo on "dobrze prawi".

    PS
    Plany ZSRR ataku na cala Europe Zachodnia tez z odmawianiem politycznych rozancow nic wspolnego nie mialy.
    To byla jedna wielka pochodnia palaca i niszczaca wszystko po drodze bez litosci.
    Powiedzialem, ze dzicz jest w polityce.
    I dzis widac to jeszcze dokladniej.
    Ciekawe, ze kierunki sie wiele nie zmienily.


  • qqbek 13.12.18, 10:14
    Pamiętaj, że już wtedy byli ludzie, którzy uważali Harris-a za zbrodniarza.
    Chyba nie pamiętasz, albo nie chcesz pamiętać, że nawet na długo przed jego mianowaniem w 1942 roku ciągnął się za nim smrodek bombardowania cywili w Iraku i Palestynie.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 13.12.18, 10:27
    Ja nikogo nie bronie, nikt na obrone nie zasluguje, niczym nie zasluguje.

    Harris byl produktem systemu hierarchii militarnej tamtych czasow tak samo jak Goering.

    Na historie patrzec trzeba chlodnym okiem, bez egzaltacji i rozczulania sie, bo NIKT
    wtedy tak nie myslal.
    Zwlaszcza na historie, ktora byla skutkiem parszywej ideologii wspartej na militarnej dyktaturze.
    W takim kontekscie zbrodnie sowieckie, niemieckie i wszystkie inne sa tej samej kategorii.
    Wiec qqbek, relatywizowanie jest calkowicie bezuzyteczne.
    Nie musisz sie starac o granty niemieckiej fundacji.
    Ja tez nie.

  • qqbek 13.12.18, 10:37
    Gdzieś (chyba Independent, albo Guardian) czytałem niedawno podsumowanie z kręconego od nowa (remake) "Dam Busters".
    Zgadnij co wycięto z filmu po ponad 60 latach od jego premiery?
    Scenę zalewania kopalni wraz z górnikami.

    Zgadnij co jeszcze zmieniono w filmie?
    Imię psa (i jednocześnie kryptonim jednej z faz operacji).

    Dożyliśmy czasów, gdy w imię poprawności politycznej zmieniamy fakt historyczny.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 13.12.18, 10:45
    Ja czytam ksiazki i ta cala historyczna mozaika zaczyna mi sie ukladac w paskudny landszaft.
    Rzygac sie chce, gdy slyszy sie brednie w wykonaniu niektorych politykow,
    bo o pismactwie szkoda gadac. To glupie dupki.

  • waga170 13.12.18, 19:17
    U mnie w rodzinie jeden taki wowczas dziewietnastolatek, latal Lancasterami (tak, sporo tam bylo Polakow) i z ochota napierdzielal bombkami w nadludzi. W nastepne zaduszki wezme ze soba czerwona farbe i na Jego grobie napisze SIEPACZ HARRISA.
  • nazimno 13.12.18, 10:03
    Niestey - sam sobie strzelil w ten chory leb.
    Uniemozliwil to innym czyli wiedzial, co go czeka.
  • qqbek 13.12.18, 10:22
    nazimno napisał:

    > Niestey - sam sobie strzelil w ten chory leb.
    > Uniemozliwil to innym czyli wiedzial, co go czeka.

    Nie wiem, czy wiesz, jak skończyły szczątki Hitlera :)
    Na początku lat 70-tych jak ruskie opuszczały bazę pod Magdeburgiem, gdzie pochowano Hitlera, Ewę Braun i Goebbelsów , to urządzili sobie "wykopki".
    Potem był spore ognisko, a to co zebrali z ogniska zmielili młynkami i spuścili w kiblu.

    Nazwałbym to "godnym podsumowaniem" i uśmiechem historii.
    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 13.12.18, 10:35
    nie, fragment czaszki jest w Moskwie
  • nazimno 13.12.18, 10:40

    phys.org/news/2018-05-hitler-died-teeth.ht
    PS
    Lubisz czy musisz?
    /a moze wierzysz w zaklecia...?/
  • nazimno 13.12.18, 10:48
    q...q, skrocil sie link
    Teraz dziala:

    phys.org/news/2018-05-hitler-died-teeth.html
  • qqbek 13.12.18, 11:00
    Domyśliłem się i dostawiłem dwie literki, żeby przeczytać :)
    W jakim sensie "tworzę własną wersję wydarzeń"?
    Ciała Hitlera, Ewy Braun i rodziny Goebbelsów pochowano w tajemnicy w radzieckiej bazie wojskowej pod Magdeburgiem - co do tego historycy raczej nie mają wątpliwości.
    W 1970 roku Rosjanie przekazali bazę władzom NRD, ale aby zapobiec "pielgrzymkom" neonazistów na miejsce pochówku szczątki ekshumowali, spalili, kości zmielili w kuchennym moździerzu i spławili (część osób twierdzi, że wrzucili do rzeki, część, że spuścili w kiblu).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tbernard 13.12.18, 08:52
    Ponadto jak by nie kombinować, bez tych nalotów obniżających potencjał Niemiec obozy zagłady funkcjonowały by o ileś czasu dłużej mordując w tym czasie metodami przemysłowymi zupełnie niewinnych ludzi. Niestety, ale to ci co rozpętali to piekło winni są, że czasem wybór był tylko między mniejszym lub większym złem.
  • nazimno 13.12.18, 10:02
    Nie bylo zadnego wyboru. Doktryna wojenna byla jasna. Nikt nie bawil sie w filozofie zla i dobra.
    Chodzilo o fizyczne zniszczenie przeciwnika, ktory zreszta podpisal akt bezwarunkowej kapitulacji.

    Dopiero dzis zaczyna sie relatywizacja kazdego go...a.
  • qqbek 13.12.18, 10:17
    Bombardowanie cywili i zwrot "to bomb into submission" - brytyjski wynalazek, ćwiczony na ludziach, którzy próbowali z imperium walczyć strzelbami skałkowymi.
    Obóz koncentracyjny - brytyjski wynalazek.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 13.12.18, 10:34
    Jasne, qqbek, te puszki tez, co nie...

    3reich-collector.com/sites/default/files/styles/large/public/ww2-german-concentration-camp/holocaust/genuine-empty-500gr-zyklon-b-can-used-german-nazis-concentration-camps.jpg?itok=GxSYa_px
  • qqbek 13.12.18, 10:53
    en.wikipedia.org/wiki/British_concentration_camps

    Brytyjczykom wystarczyły choroby i niedożywienie dzieci.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tbernard 13.12.18, 11:54
    Proszę Cię, sam apelowałeś aby nie posiłkować się argumentami "a u was murzynów biją".
  • qqbek 13.12.18, 12:01
    tbernard napisał:

    > Proszę Cię, sam apelowałeś aby nie posiłkować się argumentami "a u was murzynów
    > biją".

    Argumentu użyłem do uzasadnienia mojego poglądu, że nie tylko Niemcy i Japończycy winni po wojnie grzać ławy oskarżonych w procesach zbrodniarzy wojennych.
    Nazimno non-stop zaś argumentację dotyczącą zbrodni wojennych "zbija" argumentami (niepodważanymi przeze mnie przecież w żadnym stopniu) dotyczącymi zbrodni ludobójstwa.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tbernard 13.12.18, 12:25
    > Argumentu użyłem do uzasadnienia mojego poglądu, że nie tylko Niemcy i Japończy
    > cy winni po wojnie grzać ławy oskarżonych w procesach zbrodniarzy wojennych.

    Nie no, to oczywiste, że jeszcze Amerykanie za to w jaki sposób "przestrzeń życiową" zdobyli. Brakuje tam też Sowietów i jeszcze sporo by tam się znalazło kandydatów. Ciekawe dlaczego nikt nie wpadł na pomysł w Polsce aby wytoczyć Stalinowi proces i w tym celu do Kacapowa nie wysłano listu z żądaniem ekstradycji zbrodniarza.
  • misiaczek1281 15.12.18, 16:05
    qqbek napisał:

    > tbernard napisał:
    >
    > > Proszę Cię, sam apelowałeś aby nie posiłkować się argumentami "a u was mu
    > rzynów
    > > biją".
    >
    > Argumentu użyłem do uzasadnienia mojego poglądu, że nie tylko Niemcy i Japończy
    > cy winni po wojnie grzać ławy oskarżonych w procesach zbrodniarzy wojennych.
    > Nazimno non-stop zaś argumentację dotyczącą zbrodni wojennych "zbija" argumenta
    > mi (niepodważanymi przeze mnie przecież w żadnym stopniu) dotyczącymi zbrodni l
    > udobójstwa.
    >
    ale to Niemcy rozpoczęli wojnę, to oni atakowali nie tylko Polskę, Francję, ale także napadli na Rosję...oni rozpętali to piekło... i to oni mają na sumieniu najwięcej zbrodni...już samych żydów ilu wymordowali? i tylko oni zakładali obozy koncentracyjne i piece krematoryjne...alianci nie..
  • jeepwdyzlu 15.12.18, 17:18
    Misiaczek w liczbach bezwzględnych sowieci przebijają III Rzeszę. W sowieckich obozach zginęło więcej ludzi. Plus czystki, zesłania, głód...

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 15.12.18, 17:31
    Sowietom wszystko "darowano" w polityce.
    Zbrodnie, tortury, dzicz syberyjskich lagrow,
    nawet dzisiejsze zbrodnie.
    Europa jest zmanipuliwana dlugimi lapami
    ze wschodu.
    To widac golym okiem.

  • jeepwdyzlu 13.12.18, 11:25
    . U nas najczęściej znajdują się "bombki" w Niemczech zaś można trafić prawdziwą bombę.
    ----
    Połowa terytorium Polski to byłe tereny Rzeszy.
    Poza Breslau ostatnio niewypały unieszkodliwiono w Stettin a także w Swinemuende...

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 13.12.18, 11:55
    jeepwdyzlu napisał:

    > Połowa terytorium Polski to byłe tereny Rzeszy.
    > Poza Breslau ostatnio niewypały unieszkodliwiono w Stettin a także w Swinemue
    > nde...

    Tak, ale poza nielicznymi przypadkami (Kołobrzeg, Wrocław) nie były to tereny jakoś specjalnie długo bronione. Jak ruszył 17 stycznia 1945 "walec" tak już w lutym dojechał do Odry.

    Do tego taki Wrocław to skraj zasięgu dużych wypraw alianckich bombowców. Myślisz, że dlaczego pod koniec wojny zakłady Messerschmitta były w czeskiej Pradze, a połowa ocalałego przemysłu lotniczego szykowała się do przenosin w Góry Sowie pod Wrocław?

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • 4slash 13.12.18, 10:15
    Na tę stację (jej poprzednią wersję) jeździłem pod koniec lat 80-tych w czasie lekcji tankować pomarańczowego Fiata 125p nauczyciela od elektrotechniki pseud. "Sprężyna" z pobliskiego Technikum Samochodowego na ul. Borowskiej, do którego uczęszczałem.
  • 4slash 13.12.18, 10:17
    Z tego co kiedyś słyszałem od zakończenia wojny do lat 90-tych nie było ani jednego dnia we Wrocławiu, że by nie znaleziono jakiegoś niewypału.
  • tiges_wiz 13.12.18, 14:52
    Może nas uczył ten sam sprężyna ;)
    ja to technikum kończyłem 1996 roku, gdzie jeszcze musiałem tam egzamin zdawać.
    Dyrektorem był już Zalewski, a wychowawcą Szpakowski


    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
  • 4slash 13.12.18, 20:32
    Myślę, że ten sam. Brązowy garnitur, spodnie dzwony i brązowe buty na słoninie. Do tego sprężysty chód jak Travolta w "Gorączce sobotniej nocy". Ogólnie wspaniały człowiek.
    Za moich lat 1985-90 Zalewski też był dyrektorem.
  • tiges_wiz 14.12.18, 10:43
    Ja miałem taką sytuację jak z akademii policyjnej ;)
    Jadę sobie po spokojnie, a przed nami jakaś paniusia z piesełkiem. Piesełek po ulicy a paniusia po chodniku. Kazał się zatrzymać, otworzył szybkę i jak ją zjechał z góry na dół :) Pierwsza lekcja też klasyczna: - jeździłeś samochodem? - no... tak.. - no to jedziemy na miasto.

    I faktycznie jeździliśmy po mieście, a nie tylko kółka w okół ośrodka egzaminacyjnego.

    Jeździliśmy też w parach i miałem takiego nieogara w parze. Przejechaliśmy skrzyżowanie. A jakieś 200 m dalej się tego nieogara pyta: - a jaki tam był znak....
    Koleś: eee..... No to zasuwaj pędem do skrzyżowania i za minutę chcę wiedzieć jakie to było skrzyżowanie.

    (oczywiście mieliśmy pierwszeństwo, no ale to raczej na skrzyżowaniu trzeba wiedzieć wcześniej ;) )

    Z tego co pamiętam, to ten koleś skończył szkołę, ale egzaminu na prawo jazdy nie zdał do ukończenia 5 klasy.

    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
  • masofrev 13.12.18, 13:21
    Dobrze, że to nie angielski Tallboy był ;-)
  • brazz 16.12.18, 15:08
    Wydaje mi się, że po takim czasie - to i bomba trochę się utlenia, i zapalnik. Ale oczywiście - ryzyko jest zawsze. Dobrze, że to nie była 5 tonówka, albo pocisk moździerzowy - te są chyba bardziej niebezpieczne
  • bwv1080 16.12.18, 16:04
    brazz napisał:
    > Dobrze, że to nie była 5 tonówka, albo pocisk
    > moździerzowy - te są chyba bardziej niebezpieczne

    Interesujące porównanie. Pięciotonówka zawiera w zależności od typu ok. 2400 (Tallboy) do 3200 (FAB-5000) kg (słownie: do ok. trzech ton dwieście kilogramów) materiału wybuchowego. Natomiast typowy granat moździerzowy 81 mm w zależności od rodzaju pocisku jakieś półtora do 3 kg (słownie: do ok. trzech kilogramów) materiału wybuchowego. Pociski moździerzowe 120 mm zawierają przy szacunkowo 16 kg masy pocisku ok. 5 - 9 kg mat. wybuchowego.

    Dyskutowana na tym wątku bomba lotnicza miała wg doniesień prasowych wagomiar 100 kg. Czyli zawierała jakieś 40 - 60 kg materiału wybuchowego.

    Skąd pomysł, ze granat moździerzowy (domyślnie: najczyściej spotykanych kalibrów) byłby niebezpieczniejszy od bomby 100 kg?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.