Dodaj do ulubionych

2000 km spalanie Focus, Rover, CRV

13.12.18, 15:50
Męski wypad na inaugurację sezonu - trasa Berlin Predazzo, tam jazda w nocy i ringiem Monachium, a z powrotem w dzień i przez GaPa.
10ciu facetów, 3 auta, narty w środku
Land Rover discovery sport, 180 koni, diesel 4x4 automat
Focus kombi diesel 1,5 120 koni, 6b manual
Honda Crv 1,5T 190 koni cvt
Wszystkie zatankowane pod korek, jechaliśmy razem, różnice minimalne na odcinkach 200, 300 km może minuta. Jechaliśmy dość szybko 145, 150 ale nieagresywnie, jest sporo ograniczeń do 120.
Crv i focus to auta nowe, kilkumiesięczne, disco ma 2 lata.
Spalanie:
Focus 7,1 ON
Discovery 9,3 ON
Crv 9,5 Pb








--
YCDSOYA
Edytor zaawansowany
  • engine8 13.12.18, 17:57
    Wniosek?
    Przyjemnosc jazdy w Discovery nie do pobicia...?
  • hukers 13.12.18, 18:31
    Mozna by rzec, że wyniki spalania nie zaskoczyły. Widzę, że Honda też idzie w downsizing.
  • jeepwdyzlu 13.12.18, 19:14
    Najprzyjemniej prowadzi się... Focusa.
    To fenomenalnie zestrojone auto.
    Tuż za nim honda, z najlepszym układem kierowniczym, najlepszymi fotelami, świetną cvt
    Disco jest moim zdaniem najsłabszy - owszem - wnętrze premium, ale siedziska tak sobie wyprofilowane, układ kierowniczy nieresponsywny, zła, traktorowa pozycja, moto wpadający w hałas i wibracje pod obciążeniem - np dojazd pod Brennero.

    --
    YCDSOYA
  • hukers 14.12.18, 00:40
    jeepwdyzlu napisał:

    > Najprzyjemniej prowadzi się... Focusa.

    Jest coś na rzeczy z tym prowadzeniem Focusa, bo miałem z 10 lat temu nówkę sztukę i właściwości jezdne foki wspominam do dzisiaj. Golf w porównaniu do Focusa w zakresie prowadzenia to był cienki Bolesław.
  • jeepwdyzlu 14.12.18, 02:12
    Zestrojenie auta jest w tej branży najtrudniejsze. Weź Koreańczyków. Są coraz lepsi, ale wciąż - jeśli chodzi o prowadzenie - z tyłu ...


    --
    YCDSOYA
  • engine8 14.12.18, 03:22
    Dlatego ze koreanczycy nie sa w stanie sprzedac auta takiego jak np BMW za cene BMW.
  • derff 14.12.18, 09:18
    Jeep Renegade 1,4 benz. 140 kM z automatem dwusprzęglowym na 14 000 km średnie spalanie 6,0 l. Pochwała Fiata
  • nazimno 14.12.18, 10:01
    Bardzo wiele zalezy od rozmiarow buta na pedale gazu.
    Jeden kierowiec bedzie miec 6.0 (malo realne), a drugi wykreci >9.
    Takie dane sa gruncie rzeczy do dupy, gdy chodzi o wiarygodnosc i oczekiwania.
  • nazimno 14.12.18, 10:03
    www.spritmonitor.de/de/uebersicht/22-Jeep/1424-Renegade.html?powerunit=2
  • nazimno 14.12.18, 10:04
    www.spritmonitor.de/de/uebersicht/22-Jeep/1424-Renegade.html?fueltype=2&page=3&powerunit=2
  • klemens1 16.12.18, 17:09
    jeepwdyzlu napisał:

    > Najprzyjemniej prowadzi się... Focusa.
    > Disco jest moim zdaniem najsłabszy - owszem - wnętrze premium, ale siedziska ta
    > k sobie wyprofilowane, układ kierowniczy nieresponsywny, zła, traktorowa pozycj
    > a, moto wpadający w hałas i wibracje pod obciążeniem - np dojazd pod Brennero.

    Niemożliwe.
    Premium musi być lepsze.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • toreon 14.12.18, 09:27
    To w pytę dużo.
    Coś mi świta, że w katalogach piszą, że mniej.
  • derff 14.12.18, 09:44
    Tak przy 90 km/h a ja mówię o średniej rzeczywistej
  • bwv1080 14.12.18, 13:54
    toreon napisał:
    > Coś mi świta, że w katalogach piszą, że mniej.
    W normowanym cyklu testu zużycia paliwa prędkości opisane poniżej jako ciągłe nie występują ani na moment.
  • trypel 14.12.18, 10:08
    Jaka była kolejność tych aut ba autostradzie?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 14.12.18, 13:36
    W katalogach łżą.


    --
    YCDSOYA
  • trypel 14.12.18, 13:54
    pytam jak jechaliscie - kto pierwszy a kto ostatni

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 14.12.18, 14:56
    Trypel widzę że pytasz i co ci mam odpisač?
    To 2000 km. Raz jeden raz drugi.
    Czasem trzeci. I kawka. I teraz drugi. Potem znów pierwszy.
    Itd itp....


    --
    YCDSOYA
  • trypel 14.12.18, 15:02
    ok
    pytam bo z grupowych wyjazdów wiem że ostatni zawsze pali najwiecej :)
    bo goni reszte i jedzie mało przewidywalnie
    a z kolejnoscią to dziwne bo też z życia - jak startujemy w kolejnosci xyz to choćbysmy do Neapolu jechali to dojezdzamy w 99% w tej samej.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 14.12.18, 15:06
    My staraliśmy się jechać razem, ale różnie byłeało, vo jakiś czas się gubiliśmy... Co 2,3 h postój, kto zobaczył fajną duża stację zjeżdżał i dzwonił do pozostałych.

    --
    YCDSOYA
  • waga170 14.12.18, 20:27
    Focus, Discovery, Honda....
    Ale czuli sie jak w Mercedesie, Cayenne i Ferrari.
  • jeepwdyzlu 14.12.18, 22:27
    Ty waga jesteś mała pizda. Taki ratlerek. Poszczekać, ugryźć i spierdalać...


    --
    YCDSOYA
  • engine8 15.12.18, 03:56
    Masz racje. On ma przekrecone.... Tylko gdzie i dlaczego mu sie to stalo?
  • jeepwdyzlu 15.12.18, 12:46
    On ma przekrecone.... Tylko gdzie i dlaczego mu sie to stalo?
    ---
    Był ministrantem w św. brygidzie...


    --
    YCDSOYA
  • engine8 15.12.18, 18:23
    JA ppppp ja tez bylem kiedys ministantem...
  • jeepwdyzlu 16.12.18, 01:37
    Ale nie u Jankowskiego

    --
    YCDSOYA
  • engine8 16.12.18, 02:20
    No nie .. to byl jeden z tych jak ich nazywano "ksiezy patriotow" co sie go nikt nie tykal, mial wszystko co tylko pomarzyc - najnowwsze auta, mloda "gosposie" (co mu kiedys morde stlukla ze msze odprawial z posiniaczona geba), dwa wilczury, TV, jezdzil co rok na zagranoczne wczasy a pil jak ryba...
    A jak kiedys na weselu - gdzie go zaproszono, zrobila sie awantura to wyciagnal spluwe i w suficie zrobil kilka dziur....tak ze to nie byl straszak. Milicja przyjechala i "ugasili" atmosfere... a jemu oczywiscie nic i w niedziele jak zwykle odprawial msze i zbieral na tace :)
    A my mu wino wypijalismy i dolawalismy wody i w koncu sie polapal i zrobil czystke. A mnie to nawet jeszcze sznurem od dzwonnicy przylozyl po plecach bo mnie zlapal... Ja na to ze "powiem Ojcu" to ten mowi - "idz sie ze swoim ojcem powies" - i jeszcze kopa w zadek dostalem.. No i pomimo pokus ksiedzem jednak nie zostalem .. hehehehhe.
    A bycie minstrantem to byl niezly biznes w czasie swiatecznej koledy...
  • qqbek 16.12.18, 03:51
    Nawet to już katabasy ukróciły.
    Po kolędzie chodzą same.
    Nawet z opłatkiem latają już nie ministranci (którzy na tym grubą kasę trzepali) a członkowie rady parafialnej... z zeszytem z wydrukiem listy parafian, miejscem na kwotę i podpis. Tak mafia ostatnio dba o "uszczelnienie szarej strefy" :D

    A co do lokalnych "capo" (tj. proboszczów) - lepszy taki co grzmoci pełnoletnią gospodynię, niż taki co grzmoci ministrantów... taką mam osobistą opinię na ten temat.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 16.12.18, 15:21
    qqbek napisał:

    > Nawet to już katabasy ukróciły.
    > Po kolędzie chodzą same.
    > Nawet z opłatkiem latają już nie ministranci (którzy na tym grubą kasę trzepali
    > ) a członkowie rady parafialnej... z zeszytem z wydrukiem listy parafian, miejs
    > cem na kwotę i podpis. Tak mafia ostatnio dba o "uszczelnienie szarej strefy" :
    > D
    >
    > A co do lokalnych "capo" (tj. proboszczów) - lepszy taki co grzmoci pełnoletnią
    > gospodynię, niż taki co grzmoci ministrantów... taką mam osobistą opinię na te
    > n temat.
    >
    jakieś lęki dziwne...po pierwsze to datki na opłatki są co łaska a nie jak w sklepie że musisz dać tyle i tyle...po drugie nikt ludziom do hałpy nie zagląda więc ty też nie pisz kto kogo grzmoci....ciekawe skąd ty to wiesz? :)
  • qqbek 16.12.18, 15:36
    misiaczek1281 napisała:

    > jakieś lęki dziwne...po pierwsze to datki na opłatki są co łaska a nie jak w
    > sklepie że musisz dać tyle i tyle...
    Hehe.
    Podobno za chrzest i za pogrzeb też nie ma określonych stawek 😂

    > po drugie nikt ludziom do hałpy nie zagląd
    > a więc ty też nie pisz kto kogo grzmoci....ciekawe skąd ty to wiesz? :)
    Miałem na uniwerku fajnego wykładowcę.
    Skrajny antyklerykał, strasznie cięty na hierarchię kościelną.
    Grzmocił młodą gosposię tak długo, że zaszła w ciążę.
    Jak mu zaproponowali inną parafię, a gosposi nędzne alimenty i brak jakichkolwiek kontaktów córki z ojcem, to się wypiął na kościół i zrzucił sutannę.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • gzesiolek 16.12.18, 19:54
    No widzisz. U mnie proboszcz poza taca nic za chrzest córki nie wziął. Żadnych stawek, wymagań... ot co ksiądz to obyczaj...
  • samspade 16.12.18, 20:10
    W mojej parafii gdy chcieliśmy brać ślub z chrztem usłyszeliśmy cennik. Slub x.organista y pln. Chrzest 200 ale że na jednej mszy to 150.
    W parafii żony gdy pytaliśmy się o pieniądze ksiądz powiedział że jeśli chcemy to możemy dać ofiarę na kościół. Przy chcrzcie młodego 200 złoty płatne przed mszą. Czyli 2 do 1.
  • qqbek 16.12.18, 21:29
    Ja kościelnego nie mam.
    Ustaliliśmy, że córkę ochrzcimy, bo nam prababcie dziury w brzuchach wierciły, a uznaliśmy to za nieszkodliwe "hokus-pokus".
    Jak się proboszcz dowiedział, że jesteśmy po cywilnym tylko, a do tego do kościoła nie chodzę i po kolędzie nie wpuszczam, to stwierdził, że dziecka nam nie ochrzci (choć na chrzestnych mieliśmy prawdziwych a nie farbowanych katolików, z certyfikatami koszerności od ich miejscowych proboszczów - a to podobno o chrzestnych w chrzcie chodzi).
    Zakonnicy w centrum miasta chcieli "podług cennika".
    Proboszcz z mojego poprzedniego miejsca zamieszkania - który mnie znał osobiście, bo sam się ze mną sprzeczał na lekcjach religii jak w 4. klasie LO się dla posprzeczania z księdzem zapisałem w końcu, a tak się zdarzyło, że ze św. Mikołaja koło mojego liceum trafił do parafii u mnie na starym osiedlu - ochrzcił bez pytania o kasę. Dostał, już po mszy - na zakrystii tyle ile chcieli zakonnicy - z mojej własnej, nieprzymuszonej woli.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 17.12.18, 11:10
    U mnie starsza córka ochrzczona, bo żona nie chciała robić przykrości rodzicom. Powiedziałem: rób jak chcesz, ale mnie do tego nie mieszaj. Do kościoła nie poszedłem. Klecha ponoć spytał, gdzie ojciec, to mu powiedziała, że niech się cieszy, że w ogóle dziecko jest. Ile zapłaciła - nie wiem. Ale to chyba była jakaś zbiorowa ceremonia, więc pewnie mniej.

    Młodsza trzy lata, chrztu jeszcze nie ma. Podobno babcia zanosi modły, żeby wnuczka nie poszła do piekła, gdyby nie daj boże coś jej się stało. A ja powtarzam żonie: jak już będziesz chciała się znowu w to bawić, to przynajmniej weź jakichś bogatych chrzestnych. Niech młoda coś z tego ma na przyszłość.
  • engine8 15.12.18, 03:54
    Hey pozwol im sie cieszyc malymi rzeczami....
  • bunkum 16.12.18, 14:22
    To wspaniale. Wszyscy powinni byc z was dumni. Z calej trojki.




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.