Dodaj do ulubionych

Skoczcie na jeden dzień do Berlina

18.12.18, 19:24
Jest blisko, droga świetna i szybka, nawet z Warszawy. A miasto o tej porze przepiękne.
Jarmarki macie tu:

www.weihnachteninberlin.de/weihnachtsmaerkte/
Polecam na Placu Żandarmów.
Ceny rozsądne, atmosfera świetna, Polaków tu lubią.
Aaa wieczorem nie ma kolejek na wieżę telewizyjna, a widoki niesamowite. Widać Sztokholm, Warszawę i Monachium :-)
Wurst w bułce 2,50 grzaniec 3,5 hotel znajdziecie za 60 Euro a kto mieszka na zachodzie kraju to nawet nie musi nocować
Polecam, jest fajnie, bezpretensjonalnie i 8naczej niż u nas. Kluby jazzowe otwarte w dni powszednie a wejścia najczęściej bez biletów.
J.

--
YCDSOYA
Edytor zaawansowany
  • waga170 18.12.18, 19:28
    Ja wpadne na dzien do Tomaszowa.
  • bigzaganiacz 18.12.18, 19:53
    Zdaje sie ze dyskutowalismy juz na temat lubienia polakow w berlinie i nie jest tak rozowo jak to przedstawiasz ale noe skreslam niemiec tak odrazu w lutym frankfurt zobacze czy jest inaczej
  • jeepwdyzlu 18.12.18, 20:30
    Dyskutowaliśmy o lubieniu Polaków w Niemczech. W Berlinie jest inaczej - mieszka tu na stałe 80 tys rodaków, trzy razy tyle pracuje wracając na weekendy, setki tysięcy przewalają się na zakupy, miliony na lotniska ..

    --
    YCDSOYA
  • jureek 02.01.19, 16:01
    bigzaganiacz napisał(a):

    > Zdaje sie ze dyskutowalismy juz na temat lubienia polakow w berlinie i nie jest
    > tak rozowo jak to przedstawiasz ale noe skreslam niemiec tak odrazu w lutym fr
    > ankfurt zobacze czy jest inaczej

    Jeśli będzie to tydzień nieparzysty, to zapraszam we Frankfurcie na kawę. Na maila podam namiary.
  • qqbek 18.12.18, 20:07
    W ubiegłym roku przymusowy urlop na przełomie listopada i grudnia spędzałem w Saksonii. Fajnie było.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 18.12.18, 21:26
    Sztokholm to widac w telewizji.
  • kolpik124 18.12.18, 21:35
    samolotem, po co mam się męczyć godzinami w aucie?

    język sympatycziejszy, tubylcy życzliwsi, kluby fajniejsze, whiskey lepsza
    --
    "W niektórych społecznościach matka ma prawo bezkarnie zabić swoje dziecko o ile nie ukończyło drugiego roku życia. Jakoś specjalnie się nie dziwię"...kaz_nodzieja o niemowlętach
  • trypel 19.12.18, 08:04
    kolpik124 napisała:

    > samolotem, po co mam się męczyć godzinami w aucie?
    >
    > język sympatycziejszy, tubylcy życzliwsi, kluby fajniejsze, whiskey lepsza

    rudej na myszach nie znoszę, żaden samolot nie dowiezie mnie tak szybko do Dublina niż dojadę autem do Berlina, język lubię, no i kuchnia wygrywa



    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • bigzaganiacz 19.12.18, 10:08
    o Berlina, język lubię, no i kuchnia wygrywa


    Co kto lubi , ja lubi stejki i sa tu pierwsza klasa
  • trypel 19.12.18, 10:18
    a ja jako człowiek prosty i oderwany od pługa lubię sałatkę ziemniaczaną i wursty i golonkę :)
    i dobre piwo

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • misiaczek1281 21.12.18, 17:30
    trypel napisał:

    > a ja jako człowiek prosty i oderwany od pługa lubię sałatkę ziemniaczaną i wurs
    > ty i golonkę :)
    > i dobre piwo
    >
    Niemcy mają świetne samochody,dobrą piłkę nożną...ale podniecanie się niemiecką kuchnią to jak prostytucja kulinarna i kompletny brak gustu kulinarnego...jest tyle kuchni na świecie lepszych od niemieckiej golonki i piwa że palce by mnie od stukania w klawisze bolały gdybym je wszystkie wymienił...od naszych polskich kartofli ze schabowym i kapustą zaczynając przez kebaby,steki,kaczki pieczone,pizzę ,makarony,naleśniki, rizotto,suszi,leczo a na ośmiorniczkach , ostrygach,krabach, ślimakach,krewetkach i rakach winnych kończąc...
  • wislok1 21.12.18, 18:19
    Niemasz zielonego pojecia o kuchni niemieckiej,jesli twoim zdaniem to golonko z piwem#

    #Najmniejszego pojecia !!!!


    Poszukaj sobie w internecie o niemieckich potrawach, winach itd…


    W baaaaardzo wielu bawarskich restauracjach nawet golonki nie ma w menu

    Sa za to takie potrawy, o ktorych ty nigdy nie slyszales,a co dopiero jadles
  • engine8 21.12.18, 20:38
    Ale w porownaniu z kuchnia nawet wloska to niemeicka jest powoiedzmy "nudna" , tlusta i niezdrowa...
    I smaki maja tez malo urozmaicone.... Mozna sie nazrec do syta spokojnie ale ilem mozna jesc sznucle z kapusta ? LOL
    Polska kuchnia zreszta tez nie kroluje na swiecie czy nawet w Europie... co nie znaczy ze w Polsce nie mozna dobrze zjesc ale po paru dniach szuka sie czegos innego niz typwe polskiepotrawy.... a we wloszech czy francji mozna i 2 tygodnie sie delektowac lokalnymi ....
  • wislok1 21.12.18, 22:30
    To sa stereotypy

    Oczywiscie jak wszedzie sa fastfoody, ale jakosc posilkow w restauracjach jest zdecydowanie lepsza

    CO ciekawe karta dan jest czesto skromna, ale poszli na jakosc, nie na ilosc

    Jak ktos szuka czegos wloskiego w Niemczech, to ma prawdziwe wloskie knajpy prowadzone przez Wlochow , bardzo dobre w zdecydowanej wiekszosci
  • engine8 22.12.18, 01:40
    Nie stereotypy tylko autopsja....
    I nie mowimy o fastfoodach ale dobrym jedzeniu.... w restauracjach gdzie sa obrusy LOL
    Eh ja to staram sie jest lokalne - wloskie we wloszech a polskie w Polsce...
    Ostatnio bedac w kraju poszlismy do restaracji gdzie sie reklamuja ze serwuja autentyczne amerykanskie steki....i sie okazal ze rzeczywiscie reklamuja sie ale pojecia o autentycznosci nie maja... tzn pojecie moze maja ale licza ze klienci nie maja :)
    Podbni ejak poszlismy do restaracji gdzie serwuja owoce morza i mowi ze maj swieze ryby..... No swierzych nie maja chyba ze ryba 1-2 tygodniowa jest uwazana "swieza".... Kelner przyznal ze w Polsce - zwlaszcza poludniowej swiezych ryn nie ma....
    Tak ze swieza ryba jest tam gdzie restaracja jest nie dalej niz godzina drogi od portu rybackiego.
  • jeepwdyzlu 22.12.18, 01:46
    W oołudniowej Polsce są setki muejsc z świeŻymi rybami. Nie umiesz ich znaleźć najwyraźniej.
    To nie odległość od Bałtyku jest parametrem.
    To samo Węgry - w każdym kulinarnym miejscu są doskonałe ryby - o wieke szerszy asortyment niż u nas.

    --
    YCDSOYA
  • engine8 22.12.18, 18:39
    To jak jest Twoja definicja Swiezej Ryby? Mrozona miesiac wczesniej to sie liczy jako swieza?
  • trypel 22.12.18, 21:17
    Wy tam nie znacie naprawdę ryb słodkowodnych?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 22.12.18, 23:28
    Raczej nie...
  • trypel 23.12.18, 09:48
    Przykro
    Nie wiesz co tracisz
    Dobre halaszle w gospodzie nad Cisa, z kawałkami sandacza, suma i karpia mogłoby odmienić Twoje życie.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 22.12.18, 23:46
    Engine powtórzę: świeże ryby, nie mrożone - np dorady z Chorwacji czy pstrągi z Ojcowa -są w setkach miejsc bardzo daleko od morza. Paradoksalnie - o świeżą rybę najtrudniej nad Bałtykiem - bo nasi kochsni rodacy zamiast flądry i śledzia - wolą nirweski łososie, dorsze z Atlantyku czy halibuty.

    --
    YCDSOYA
  • engine8 23.12.18, 00:50
    No tak sa i rzeczne i kiedys sprobowalismy pstraga - hodowlane oczywiscie i chyba byly hodowane razem z karpiami..
    No i ja nie lubie ryb oscistych - mam fobie i zamiast sie zajmowac jedzeniem jedyne na co zwracam uwage to aby sie osia nie zadlawic.... Jak potrafia zrobic rybe tak aby mi ja podac juz bez osci to moze byc..... no i rybe nie moze "zajezdzac" ryba poniewaz to swiadczy jedynioe o tym ze nie jest swieza... Zwykle jadam jedynie takie jaki japonczyk by uzyl na sushi :)
  • jeepwdyzlu 23.12.18, 02:53
    Zwykle jadam...
    ----
    Żal mi Cię.
    Tyle Cię omija.
    Tuńczyk - surowy - w Japonii - ok
    Ale w Europie?
    Pstrąg ci smakuje jak karp.
    W życiu nie jadłeś pstrąga.
    Filety same.
    Mój 4 ketni wnuk ma więcej smaku i rozumu...

    Tylko ci się wydaje, że jesteś koneserem. Nie, zwykły ignorant z Ciebie.
    J.

    --
    YCDSOYA
  • waga170 23.12.18, 03:20
    Moje trzy grosze do rozmowy. Jezeli ktos je surowa rybe nigdy nie zamrozona i potem rozmrozona, to on jest ignorant. Albo szczesciarz.
  • trypel 23.12.18, 09:51
    Nie burz świata endżina - on myśli ze w sushi jest ryba prosto z morza a nie mrożona

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 23.12.18, 19:22
    No wlasnie.... ba jak kupuje nawet prosto z kutra to tez pewnie byly zamrozone ...
  • trypel 23.12.18, 19:34
    No to nie jest absolutnie taka jaka Japończyk użyłby na sushi.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • wislok1 23.12.18, 23:01
    Potwierdzam

    Swieze dorady ´sa w bawarskim markecie, niedaleko miejsca, gdzie mieszkam..
    I nie tylko dorady, takze inne ryby z Adriatyku

    Poezja kulinarna

    Po prostu je przywoza
    w ciagu 1 dnia

    7-8 godzin i z Chorwacji sa w okolicach Monachium

    ( niestety nie sa tanie, ale cos za cos )
  • vogon.jeltz 21.12.18, 18:22
    > od naszych polskich kartofli
    > ze schabowym i kapustą zaczynając

    Ale wiesz, glupi chamie, że Niemcy jedzą dokładnie to samo? Schabowy z kapustą przyszedł do nas najprawdopodobniej z Niemiec właśnie, a samo słowo "kartofel" jest pochodzenia niemieckiego.

    > przez kebaby

    Lepszego kebaba niż w Niemczech zjesz tylko w Turcji. To, co dostajesz w Polsce, to najczęściej marny ersatz...

    > ośmiorniczkach , ostrygach,krabach,
    > ślimakach,krewetkach

    ... i w ogóle od kiedy kebab oraz wyżej wymienione morskie specjały to potrawy kuchni polskiej? Jadłeś w ogóle kiedyś coś z tego, bucu, czy tylko słyszałeś z podsłuchów "U Sowy"?
  • wislok1 21.12.18, 19:20
    Najlepsze schabowe jak sznycle po wiedensku sa w Austrii, to jest tam mistrzostwo swiata

    Co do kebabow to pelna racja, sa przepyszne, od prawdziwego Turka

    W Polsce kebab jest to przewaznie czarna rozpacz
  • nazimno 18.12.18, 21:41
    Z wiezy TV na Alexie osiagalny jest horyzont widocznosci
    max-zirka-about-gora ~ 45 km.
    Wez lornetke, buhaha...
    PS
    Musieliscie byc niezle narabani...
  • szymi_mispanda 18.12.18, 22:08
    dobrze ze mojej ukochanej Moskwy nie zobaczyl z tej wierzy - moglaby byc widac nasza niezwyciezona armie ktora szykujemy zeby wkrotce powtorzyc 1945 rok
  • nazimno 18.12.18, 23:10
    A napadl ktos na was?
    Bo, ze tak czy inaczej, wystapicie o korytarz do swojej enklawy
    nad Baltykiem, to pewne.

    Tylko, na ....uj wam to, co?
    Baltyk to kaluza, a nie morze.

    Ja wiem, ze w Biedronce jest taniej, niz u was,
    a najgorsza kielbasa z Biedry i tak jest lepsza od
    waszych wyrobow, bo kielbasa tego nazwac nie mozna. To se wezcie postawcie jedna albo dwie Biedry
    i bedzie git.



  • waga170 18.12.18, 23:12
    > Musieliscie byc niezle narabani…

    Gdyby byli niezle najebani to by z tej wiezy do Sztokholmu skoczyli.
  • nazimno 18.12.18, 23:45
    Tam jest chyba burdel, ktory sie tak nazywa.
    Ale ich nie stac na Szwedki.
  • yasiaq 18.12.18, 22:52
    W kwestii jazzu warto wspomnieć o koncertach organizowanych w Ellington Hotel w którym działa też lokalne i naprawdę fajne jazz radio 106.8 (częstotliwość jak kiedyś w Warszawie..) Bilety zazwyczaj kosztują 18-35 eur które warto odżałować ponieważ zazwyczaj grają tam wyjątkowe gwiazdy niespotykane w darmowych klubach no i atmosfera jest też wyjątkowa. Do tego jest fajne muzeum techniki no i oczywiście Classic Remise gdzie jak byłem ostatnio to można było zobaczyć oryginalnego stratosa , masę ferrari z różnych lat i całą kupę innych ciekawych aut zwłaszcza od cholery DSów. Wstęp do MT to marne 8 euro za normalny bilet a remiza jest całkiem darmowa i warta obejrzenia jak ktoś lubi stare auta..
  • jeepwdyzlu 19.12.18, 00:25
    Classic Remise jest super, tuż obok Markthalle X i mój ulubiony Humbaba Falafel.
    Muzea w Berlinie to oddzielny temat, wg mnie obok Nowego Jorku i Londynu - światowa czołówka.

    --
    YCDSOYA
  • engine8 19.12.18, 01:19
    a moze tam gdzie cieplej?
    www.solvangusa.com/things-to-do/solvang-julefest/
  • szymi_mispanda 19.12.18, 08:47
    Domki z sajdingu I z drewnianym szkieletem udajace europejskie kamienice, plastikowe choinki, amerykanskie bezsmakowe GMO udajace tradycyjne europejskie dania, swiety mikolaj I renifery Disney style

    to robi duze wrazenie ...na rdzennych mieszkancach podlasia

    nie dziekuje hehe
  • jeepwdyzlu 19.12.18, 09:08
    Szymi, to nie Białobrzegi. To Berlin. Na żarciu się znają. Może wursty niezbyt wyszukane, ale nie plastikowe.
    A renifery w tym roku mają podwiązki...


    --
    YCDSOYA
  • szymi_mispanda 19.12.18, 09:11
    pisalem o propozycji Engina z Kalafiorni a nie o Berlinie
  • engine8 19.12.18, 17:58
    hehehehehehe...

    Chcialaby dusza do raju - ale grzechy nie pozwalaja???

    Ale Moskwa to juz chyba lepsza niz Berlin?
  • trypel 19.12.18, 08:15
    w przypadku Berlina najbardziej brakuje mi z Wrocławia pociągu. Co najmniej 5 h do Lichtenberga tak zeby zabrac rower.
    A sam przyznasz że w Berlinie auto jest zbędne.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 19.12.18, 08:39
    verbindung breslau-berlin 1939
  • nazimno 19.12.18, 08:43
    Am 15. Mai 1936 befährt der violette Schnellzug erstmals die Strecke Beuthen-Breslau-Berlin. Die knapp 350 Kilometer zwischen der schlesischen Metropole Breslau und der deutschen Hauptstadt legt er dabei in zwei Stunden und 45 Minuten zurück. Höchstgeschwindigkeit: 160 Kilometer pro Stunde. Doch bereits 1939, kurz vor dem deutschen Überfall auf Polen wird die Verbindung wieder eingestellt.
  • trypel 19.12.18, 08:45
    www.youtube.com/watch?v=-8yF9zqlpR4
    Früher war alles besser .. Zum Beispiel meine Milch, die war gestern noch gut ..

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 19.12.18, 08:52
    Ale jechal, q..a, 2h45m.
    I co mi zrobisz?
  • trypel 19.12.18, 08:57
    musili sie spieszyć bo nie mieli smartfonów i nie było jak zabić nudy
    teraz mozemy jechac 5 h i jeszcze po drodze film obejrzec

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 19.12.18, 10:22
    Mieli dosc malo czasu na czytanie "Völkischer Beobachter" lub "Der Stürmer", trypel.
    Ale w 2h45m dawali rade.
    Tacy byli wszechstronnie wyksztalceni ci pasazerowie.



  • szymi_mispanda 19.12.18, 08:49
    mmmmm … robie postepy z moim niemieckim - bylem w stanie to przeczytac ze zrozumieniem oprocz jednego slowka tylko schlesischen - ale tego konkretnego moglem sie domyslec

    jestem z siebie dumny!
  • nazimno 19.12.18, 08:55
    2h45m, pociag, Berlin Wroclaw, 1936.
    PKP dzisiaj....co na to?
    Pierdolino nie da rady?

  • trypel 19.12.18, 08:56
    tez jestem z Ciebie dumny
    Schlesien to Śląsk (z dziada pradziada polski :) )

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 19.12.18, 10:14
    A Czesi mowia, ze czeski.
  • vogon.jeltz 19.12.18, 10:45
    > w przypadku Berlina najbardziej brakuje mi z Wrocławia pociągu.

    Nie ma? Kiedyś były...
  • trypel 19.12.18, 10:52
    kiedys to wszystko było
    i dziewczyny były chętne
    i wódka nie szkodziła


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jureek 02.01.19, 18:55
    trypel napisał:

    > w przypadku Berlina najbardziej brakuje mi z Wrocławia pociągu. Co najmniej 5 h
    > do Lichtenberga tak zeby zabrac rower.
    > A sam przyznasz że w Berlinie auto jest zbędne.

    Bezpośrednie połączenie kolejowe już masz i to nawet takie, że na rano jedziesz tam i wieczorem wracasz. Czas przejazdu 4 godziny, jedyny minus jest taki, że roweru nie zabierzesz. Wyjazd z Wrocławia o 5:10, powrót o 22:55. Połączenie to masz dzięki Austriakom, którzy zmienili trasę swojego nocnego pociągu z Wiednia do Berlina, który wcześniej jeździł przez Pragę i Drezno, a teraz jedzie przez Racibórz i Wrocław.
  • schweppes1 19.12.18, 09:13
    Nie, dziękuję, postoję. Wystarczą mi spotkania w centrali firmy 2x w roku, które wyczerpują mój limit wysłuchiwania obleśnego języka oprawcy. Wolę przelecieć się do Londynu, Mediolanu, Barcelony, czy chociażby Budapesztu.
  • nazimno 19.12.18, 10:14
    Jesli juz o przelatywaniu mowa, to zycze sukcesow u lasek.
  • qqbek 19.12.18, 10:14
    Typowy Polaczek...
    ...gęba pełna frazesów o "języku oprawcy", ale robi za repa u nich w firmie 😆

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • schweppes1 19.12.18, 14:39
    Bo maszyny dobre mają. I fury. Czemu nie korzystać? Ale żeby sobie święta psuć ich językiem, to już przesada.
  • trypel 19.12.18, 14:52
    jezyk piekny
    jak zaczałem słuchać 25 lat temu Toten Hosen tak trwa moja miłość do niemieckiego

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • qqbek 19.12.18, 15:16
    Ja lubię sobie po wypiciu "Kein Alkohol" posłuchać 🤣
    Campino ma fajny, charakterystyczny wokal, a teksty są po prostu fajne.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • trypel 19.12.18, 15:29
    teksty są swietne
    bardzo rozne (a nie lubie zespolów co wszystko na jedno kopyto robia)
    a kawałki typu Das Wort zum Sonntag wpasowuja sie nawet w ten wątek :)

    no i polski watek w twórczosci - zamrożona wyborowa

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • trypel 19.12.18, 15:31
    www.youtube.com/watch?v=Nm3L6VSZkqM


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 19.12.18, 16:01
    To czy język piękny czy nie - jest kwestią kulturową. Pod koniec XIX wieku niemiecki był postrzegany jako język piękny, bogaty, dźwięczny - idealny wręcz do oper, literatury, poezji.
    Dopiero po obu wojnach ludzie.zmienili zdanie.
    Podobnie jest z rosyjskim - dla Polaków źle się kojarzącym - a w krajach anglosaskich wręcz uwielbiany. Amerykanie leją z włoskiego - kochają francuski - ale w USA są wloskie dzielnice, niegdyś biedoty bez wpływów - a nigdy nie było znaczącej emigracji francuskiej (wybierali Kanadę).
    J.

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 20.12.18, 00:03
    Oj, ja Wysockiego czy Okudżawy to mogę do porzygu słuchać, tak więc nie ma co twierdzić, że fakt "złego kojarzenia się" wpływa tak diametralnie na odbiór rosyjskiego.
    Ja jestem z pokolenia, które "ruski" miało jeszcze obowiązkowo w podstawówce (w Liceum byłem już za "nowego") i pewnie dlatego, pomimo faktu, że przejawiam jakieś tam zdolności językowe, mój rosyjski jest na poziomie podstawowym. Ale piosenki po rosyjsku lubię. Ukraiński, jak gdzieś słyszę (a słyszy się go już prawie codziennie), mniej mi się podoba, jest już "twardszy", mniej melodyjny. Za to jak słyszę czeski to tak jak by ktoś miękki patyk w szprychy roweru włożył - tyle spółgłosek, że trudno to znieść.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • trypel 20.12.18, 07:58
    widzę że byłbyś jedyną znaną mi osobą która dałaby radę wytrzymać w aucie mojego spotify'a :)
    jak lubisz rosyjski to posłuchaj Aquarium
    Kozlodoev
    cectpa
    mama ja ne mogu dalsze pit
    ctakany
    itd albo od razu scieżkę dzwiękową do Brat i Brat2
    no i spróbuj jednak ukrainską 5nizze


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 19.12.18, 18:37
    > jezyk piekny

    Zgadza się. Bardzo żałuję, że sam nie szprecham. Ale weź pod uwagę, że gadasz ze szwepsem i jego skrajnie uproszczonym postrzeganiem świata, opartym na prymitywnych mechanizmach i stereotypach.
  • szymi_mispanda 19.12.18, 19:29
    na pewno warto znac niemiecki podobnie jak rosyjski. ja musze oba opanowac do poziomu b2 w dwoch lat zgodnie z planem.

    dla wlasnej przyjemnosci.
  • schweppes1 19.12.18, 23:36
    Nie warto. Młode i średnie pokolenie Niemców bardzo dobrze mówi po angielsku, a próbując rozmawiać pokracznie z nimi w ich języku w biznesie, stawiasz się w gorszej pozycji. Nie ma najmniejszego sensu uczyć się ich języka.
  • jeepwdyzlu 19.12.18, 23:45
    Nie ma najmniejszego sensu uczyć się ich języka.
    ----
    Tak samo francuskiego. Włoskiego.
    Albo szwedzkiego.
    Nachuj się uczyć czegokolwiek. Lepiej zostać ministrem.

    Po niemiecku mówi 200 mln ludzi.
    A znajomość języków bardzo pomaga w biznesie.
    Jesteś prostym repem szweps i po prostu tego nie rozumiesz....

    --
    YCDSOYA
  • vogon.jeltz 20.12.18, 10:30
    > Tak samo francuskiego.

    Wiem, że ironizujesz, ale lepiej dobieraj przykłady. Akurat francuski jest jednym z tych sześciu języków (oprócz niego: angielski, hiszpański, rosyjski, arabski, chiński), dzięki którym dogadasz się w dowolnym zakątku świata.

    > Włoskiego.

    Też myślałem, że włoski to nisza, jego przydatność mnie zadziwiła. Dogadasz się po włosku od Walencji po Tiranę, i pewnie w Trypolisie też, ale nie sprawdzałem i w dającym się przewidzieć czasie nie zamierzam.

    > Po niemiecku mówi 200 mln ludzi.

    To nawet nie o to chodzi, ile ludzi mówi po niemiecku (bo np. po portugalsku mówi jeszcze więcej) ale ile tam powstaje wartościowych rzeczy i pomysłów, które fajnie byłoby poznać w oryginale i z pierwszej ręki. W dodatku niemiecki jest po prostu ładny, na takiej zasadzie jak ładne są modernistyczne budynki (paskudne są za to te wszystkie spin-offy w rodzaju flamandzkiego).

    No i - jak wyjaśniła nam to nauczycielka niemieckiego w LO - przez to, że we wszystkich zdaniach poza prostymi oznajmującymi orzeczenie jest na końcu, wymusza szacunek dla rozmówcy i wysłuchanie go do końca ;-)
  • jeepwdyzlu 20.12.18, 16:20
    Wiem, że ironizujesz, ale lepiej dobieraj przykłady.

    --
    Ok 😀

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 20.12.18, 00:05
    schweppes1 napisał:

    > Nie ma najmniejszego sensu uczyć się ich języka.

    O czytanie Kanta w oryginale ciebie nie podejrzewam, ale mimo wszystko warto :)


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 20.12.18, 02:46
    > O czytanie Kanta w oryginale ciebie nie podejrzewam, ale mimo wszystko warto :)
    W Polsce bez znajomosci niemieckiego i Kanta, robi sie takie kanty o jakich sie Kantowi nie snilo.
  • toreon 19.12.18, 10:26
    Z Warszawy na jeden dzień się opłaca?
    Np. przyjazd o 11.00, wyjazd o 20.00?
  • jeepwdyzlu 19.12.18, 13:34
    Z Warszawy na jeden dzień się opłaca?
    Np. przyjazd o 11.00, wyjazd o 20.00?
    ----
    Absolutnie tak.


    --
    YCDSOYA
  • engine8 19.12.18, 18:00
    To w Polsce juz nic ciekawego i interesujacego nie ma?
  • trypel 19.12.18, 18:04
    nie ma
    wszystko co interesujące i ciekawe znajduje sie w US
    przynajmniej wg tubylców


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 19.12.18, 18:40
    No wiec nalezy sie liczyc ze zdaniem wiekszosci...
    Cos z ta ameryka jednak jest....
    Bo ja np nie prosze nikogo z rodziny czy znajomych o zaproszenie do Polski czy tam inengo kraju a wiekszosc z nich czeka na zaproszenie do US? Tak jakby ktos komus bronil albo zapomnieli ze juz od dawna zaproszen do US nie trzeba.. No a jak mozna jedynie odwiedzac na zaproszenie to widac ze to musi byc "cos" reglamentowane?
  • trypel 19.12.18, 19:36
    Twoja rodzina to większość? Swoją droga dziwna to rodzina. Od lat praca w stanach nie jest żadna atrakcja, chyba ze dla nieznającego zadnego języka mieszkańca Pierdziszewa Wielkiego.
    Idąc tym tropem to ja nie znam nikogo kto by chciał tam pojechać ale znam dwie rodziny które mając obywatelstwo wróciły tutaj. Zdanie większości moze byc mylące.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • toreon 19.12.18, 20:21
    Zgadza się. Pamiętam jakie emocje wzbudzał ten temat 15-20 lat temu: www.money.pl/gospodarka/wizy-do-usa-ke-6329321260369537a.html

    A teraz? Ziew...
  • qqbek 19.12.18, 21:36
    Z racji, że trochę się tym zajmuje (tłumaczenia) to mam też swoje dwa grosze do dodania.
    Cała masa jest "rolników" na dwóch hektarach, którzy wyjechali w latach 70/80, ale nie zaprzestali płacenia składek KRUS. Tam robota na czarno, albo z najbardziej podstawowym ubezpieczeniem, tutaj bypassy, endoprotezy i operacje żylaków nóg, bo "im się należy".
    To też ten typ najbardziej gównianego klienta, który o każdą złotówkę się będzie targował. Całe szczęście bardzo łatwo takiego wyczuć. Jak ktoś ma normalną robotę, normalne dochody i normalne podejście do życia, to nie szpanuje od wejścia "amerykańskim" akcentem wprost z Greenpointu :D

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 19.12.18, 22:03
    > ale nie zaprzestali płacenia składek KRUS. Tam robota na czarno, albo z najbard
    > ziej podstawowym ubezpieczeniem, tutaj bypassy, endoprotezy i operacje żylaków
    > nóg, bo "im się należy".

    Czyzbym czegos nie rozumial? Placa skladki ale im sie nie nalezy?

  • qqbek 19.12.18, 22:45
    Widzisz - KRUS to forma subsydiowania rolników i tylko rolników.
    Rolnik płaci 273 złote składki KRUS, ja płacę 1200.

    Wiesz jaka jest różnica?
    Rolnik płaci 273 kwartalnie, ja 1200 miesięcznie.
    "Rolnik" pci żeńskiej płaci do 55 roku życia, pci męskiej do 60, ja będę płacił do 65, jak dożyję.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 19.12.18, 22:53
    No to na co jeszcze czekasz? Kup dwa hektary, plac skladki i bedzie Ci sie nalezalo!
  • qqbek 19.12.18, 22:56
    Nie jestem rolnikiem ani księdzem, nie wolno mi kupić ziemi uprawnej.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 19.12.18, 23:02
    To sie przechrzcij, przebranzuj (nie mylic z podobnym slowem) albo wzen w rodzine rolnikow:)
  • qqbek 19.12.18, 23:22
    Jedynemu kościołowi któremu kibicuję MSWiA konsekwentnie odmawia rejestracji.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 20.12.18, 03:08
    > Jedynemu kościołowi któremu kibicuję MSWiA konsekwentnie odmawia rejestracji.

    Nu totyz mowilem zebys sie przechrzcil. Wstydz sie. Za ten sam towar placisz dziesiec razy tyle co placa jacys niepismienni.
  • vogon.jeltz 20.12.18, 10:34
    > Jedynemu kościołowi któremu kibicuję MSWiA konsekwentnie odmawia rejestracji.

    Ale u pastafarian duchowieństwo jako takie nie występuje, więc i tak byś ziemi uprawnej nie kupił jako xionc ;-)
  • engine8 20.12.18, 00:26
    Tzn zakladam ze masz pretensje poniewaz Ty nie miales tej opcji aby byc rolnikiem i placic te 273 zlote ani nic innego mniej kosztownego i jedyna opcja to 1200?
    Bo jak miales ale nie wybrales tej opcji z jakich tam osobistych wzgledow a oni jesli nie robia nic niezgodnego z prawem to jak sie u nas mowi "shut up and put up" Sorry....
  • qqbek 20.12.18, 01:56
    engine8 napisał(a):

    > Tzn zakladam ze masz pretensje poniewaz Ty nie miales tej opcji aby byc rolniki
    > em i placic te 273 zlote ani nic innego mniej kosztownego i jedyna opcja to 120
    > 0?

    Jeszcze kilka lat temu można było tak zrobić.
    Często robili tak taksówkarze i osoby o bardzo niskich dochodach. Te osoby potrafię jeszcze zrozumieć. Ale nie buraka z juesej.

    > Bo jak miales ale nie wybrales tej opcji z jakich tam osobistych wzgledow a oni
    > jesli nie robia nic niezgodnego z prawem to jak sie u nas mowi "shut up and pu
    > t up" Sorry....
    Nie lubię rąbać państwa w dupsko.
    A problemem jest to, że to państwo za bardzo lubi być rąbane w dupsko przez różnej maści kombinatorów.
    To co miało w tym kraju uzasadnienie jeszcze dwie dekady temu (bardzo niskie składki dla rolników, ale takich prawdziwych, a nie "farbowanych") dziś jest szkodliwym anachronizmem. W 20 lat wykonaliśmy taki skok jeżeli chodzi o rozwój gospodarczy i wzrost przychodów ludności, że nie powinniśmy dłużej pozwalać na "cyckanie" systemu przez niegdyś biednych, a teraz zamożnych. Ja rozumiem, że większość obywateli USA jest o dwie raty kredytu od bezdomności, ale tutaj rolnik na 49 hektarach niewiele się różni poziomem dochodów od przeciętnego przedsiębiorcy. A udawany rolnik rolnikiem nie jest... koniec kropka.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 21.12.18, 16:22
    qqbek napisał:

    > Widzisz - KRUS to forma subsydiowania rolników i tylko rolników.
    > Rolnik płaci 273 złote składki KRUS, ja płacę 1200.
    >
    > Wiesz jaka jest różnica?
    > Rolnik płaci 273 kwartalnie, ja 1200 miesięcznie.
    > "Rolnik" pci żeńskiej płaci do 55 roku życia, pci męskiej do 60, ja będę płacił
    > do 65, jak dożyję.
    >
    rzuć robotę w diabły i zostań rolnikiem...wystarczy hektar ziemii...tania jest...po 15-20 kafli stoi...za Golfa byłyby trzy i pół ...praca 8 miesięcy w roku(zimą nie sieją i nie zbierają) do tego dopłaty dostaniesz z Unii...zasiej rzepak i płać krus:)
  • samspade 21.12.18, 16:58
    misiaczek1281 napisała:

    > rzuć robotę w diabły i zostań rolnikiem...wystarczy hektar ziemii...tania je
    > st.

    Ale dzieki obecnemu nierządowi nie mogę kupić ponad 0.3 ha.
    Oraz debilku krus jest anachronizmem. Znam rolników którzy to przyznają.
  • vogon.jeltz 21.12.18, 19:37
    > wystarczy hektar ziemii...tania jest.

    Tylko nie można jej kupić, debilu, bo twój ulubiony rząd oszustów i idiotów zabronił.
  • engine8 20.12.18, 00:32
    A co oni robia nielegalnie? Palcili skladki bo milei prawo i otrzymuja swaidczenie za ktore sobie zaplacili?
    Jak sie Tobie taki klient nie podoba to go nie obsluguj.. Targuja sie bo niby dlaczego mieliby Tobie za darmo oddawac zlotowke na ktora oni pracowali? Ty im swoje dajesz? I oni i Ty milei i maja "normalne dochody i normalen podejscie do zycia" to ze sie cos tobie nie podba to nie znaczy ze to nie jest normalne... a reszta jakie to ma znaczenie w tych ukaldach czy cos jest normalne czy tez nie.. ??
    Przemawi przez ciebie zadrosc ? JEsni nie zazdrosc to co? Przychodzi klient i kupuje towar oraz za niego placi tyle ile potrzeba tzn za ile sprzedajcy zgodzil sie sprzedac... proste? A wg Ciebie jak ktos ma akcent to powinien wiecej placic czy mniej?
  • qqbek 20.12.18, 01:49
    Znam stawki za tłumaczenia w USA (których nikt tutaj nie uznaje). Jak mi burak z Jackowa wyjedzie, że drogo, a ja mam stawki urzędowe (takie psie, za jakie się robi dla prokuratury czy dla sądu) to naprawdę mierzi.
    Niżej się nie da, bo konkurencja podpierdoli "gdzie trzeba". A przysięgłe robię hobbystycznie, z biura mam na ZUS, czynsz i nałogi. Pieniądze zarabiam gdzie indziej (tłumaczenia techniczne). Biuro służy "higienie psychicznej" (tj. oddzieleniu pracy od domu) i pod tym kątem wynajmowałbym lokal nawet gdybym miał go zamknąć na "ludzi z ulicy".

    A jak ktoś przez 30 lat wpłacił na KRUS tyle, ile ja w 2,5 roku wpłacam na ZUS to nie uważam, żeby oni za cokolwiek sobie "zapłacili". Wybacz, mam chyba do tego prawo.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 20.12.18, 02:22
    Do narzkania kazdy ma prawo...
    Mozesz narzekac ze ja sie zapisalem na Polska emryture i ze tez na nia nie zasluzylem... albo ze mam prawo glosowac na "wladze" w Piolsce pomimo ze ni emieszkam i mnie ich zachowanie nie grzeje ani ziebi....
    ale Polska dala mi takie prawo i mozge z niego korzystac...
    A to ze ludzie chca jak najtaniej w Polsce nie ma nic wspolnego z tym ile by zaplacili w USA... jak sie targujesz i przyjmujesz ich cene to nie powiniens narzekac.. mozesz przeciez powiedziec to kosztuje tyle i tyle i to co oni beda mowic i jak uwazja ze za drog to cie nie musi intertesoawc - niech ida gdzi eindzije jak jest taniej...Ty tyle wartosciujesz i koniec... Ale jak sie zgadzasz ale czyjesz sie przegranym ze cie przetargowano to juz Twoj problem.
    Jak to sobie nie "zaplacili"? Byla cena uslugi? Byla.. Placili przez 30 lat ile bylo nakazane - placili? A to ze Tobie sie wydaje ze to bylo za malo to nie wazne - to Twoja zazdrosc. I jestem przekonany ze gdyby cbardzo chcial kupic sobie zimei i byc rolnikiem to moglbys... po prostu wybrales inn droge - troche drozsza ale lpesza wg Ciebie..
    Jakos moj sasiad ktory palci $12 tys rocznie podatku od nieruchomosci za dokladnie taki sam dom jak moj - za ktory ja place mniej niz $3 tys, nie narzeka ani nie ma pretensji.... W koncu ja uszczuplam budget lokalnych wladz... Ale nie zrobilem nic niezgodnego z prawem...
  • qqbek 20.12.18, 02:38
    Czyli wszyscy ci "rolnicy" z USA uprawiają swoje 4 morgi w Polsce i z tego tytułu są uprawnieni do zniżkowego ubezpieczenia? Bo tylko bycie rolnikiem w Polsce uprawnia do ubezpieczenia z KRUS.
    Chcesz mieć ubezpieczenie w Polsce - płać ZUS, albo uprawiaj ziemię i płać KRUS. ZUS jest dla wszystkich i nikt nie pyta co robisz. KRUS jest dla uprawiających ziemię.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • trypel 20.12.18, 13:18
    wiesz to nie ma co winić tych niby rolników tylko samą ideę krusu. A kto teraz ma jaja żeby to zmienic

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 20.12.18, 17:45
    No dokladnie....
  • engine8 20.12.18, 00:03
    No kurede biedactow zwsze pierwsze to mysli jak tu pojechac i zarobic.... Kto mow o pracy - mowimy o urlopach , odpoczynkach -...a nie o robocie na czarno..
  • engine8 20.12.18, 00:08
    A ze nie znasz nikogo kto by chcial jechac to sie nie dziwie gdzyz to byc moze dlatego ze niewiele moze sobie pierdnac i wypierdziec 50 tys PLN na miesiac znosnych wakacji w 3 osoby...
    A to ze ktos kto ma obywatelstwo i worcil znaczy jedynie tyle ze byl tu legalnie dluzej niz 5 lat i ze mu sie finasowo nie powiodlo. Czyli albo zle trafil, albo mial pecha albo mu sie nie udalo albo sierota jakas albo chce w Piolsce mieszkac jak krol albo wszystkiego po troche...
  • jeepwdyzlu 20.12.18, 00:38
    Jak chcesz pokosztowac kuchni swiata to jedz do SF albo LA a nie Berlina.
    ---
    Qrwa co ty bredzisz?
    Mówimy tu o wyskoczeniu na dzień czy dwa czy kilka godzin do miasta o wielle fajniejszego od Warszawy.
    Na wursta i piwo.
    O jakich 50 tys na miesiąc tu pierdolisz engine?
    Śmiało wystarczy w całej Europie kilka tysięcy euro. A wielu ludziom jeszcze mniej.
    A jeśli Tobie nie starczy to ok, ale współczuję.
    J.


    --
    YCDSOYA
  • trypel 20.12.18, 08:06
    miesiac wakacji?
    kto u Ciebie poza emerytami jezdzi na miesiąc na wakacje?
    a na dwa tyg to już tylko 25 tys czyli mniej wiecej tyle ile przyzwoity na urlop w Europie. Jedyna róznica w cenie to bilet. Zamiast 1000 bedzie 3-4 tys


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 20.12.18, 10:38
    > a na dwa tyg to już tylko 25 tys czyli mniej wiecej tyle ile przyzwoity na urlop w Europie.

    Bez przesady, za 6 tysięcy euro na dwa tygodnie dla rodziny to wszędzie w Europie masz nie tyle "przyzwoity urlop", co totalny full wypas.
  • trypel 20.12.18, 13:17
    ja sie odnosze do tego co endżin kiedy pisał o urlopie w US, podróż po stanach, przyzwoite hotele, wynajete auta i loty
    i teraz pomyśl zwiedzasz Europę - zaczynasz od fiordów, potem Rzym, może Madryt, kończysz na plażach Sardynii. Jak nic pojdzie 6000 w dwa tyg

    bo jakbys chciał tak normalnie - wynając dom, spedzić dwa tyg w jednym miejscu, łażąc na plażę i jedząc w okolicznych knajpach to patrzac na ceny airbnb w Kalifornii za dom zapłacę tyle samo co we Włoszech, knajpy bedą kosztowały pewnie podobnie i jedyna roznica to lot. I oczywiscie sporo mniej niz 6000

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 20.12.18, 13:37
    > i teraz pomyśl zwiedzasz Europę - zaczynasz od fiordów, potem Rzym,
    > może Madryt, kończysz na plażach Sardynii. Jak nic pojdzie 6000 w dwa tyg

    Zacznijmy od tego, że ni chuja nie zrobisz tego w dwa tygodnie. A jak nawet zrobisz, to może i będzie to kosztowało 6k ojro, ale w żadnym wpadku nie będą to udane wakacje, ani nawet przyzwoite.

    > bo jakbys chciał tak normalnie - wynając dom, spedzić dwa tyg w jednym miejscu

    Eee, nie, to jest drugie ekstremum. Nuda...

    > I oczywiscie sporo mniej niz 6000

    No właśnie. Nie wiem jakim cudem można wydać 6k euro na wakacje w Europie. Chyba mieszkając w Hiltonach.
  • trypel 20.12.18, 13:48
    no i masz odpowiedź. W Ameryce sypia sie tylko w hiltonach.
    ale w Europie jakbys tak podrózował wydasz dokładnie tyle samo co tam
    akurat szukamy chałupy na wakacje w Apulii i domy w Kaliforni kosztują tyle samo. 4-5 tys usd za dom dla 3 rodzin który spełnia nasze standardy. A srednia cena wg airbnb tam jest nawet nizsza o 50 euro za dobe niz w Apulii.

    a co do tego co można zrobić w dwa tyg to zobacz jaki program jest na tygodniowej objazdówce po Bałkanach (7 dni) "Między niebem, ziemią a morzem" Obejmuje ona Albanię (Tirana i Kruja), Czarnogórę (Cetinja, Njegusza, Kotor, Budva i Sveti Stefan), Bośnię i Hercegowinę ( Mostar, Neum, Sarajevo) oraz Chorwację (Split, Trogir, Dubrovnik, Park Narodowy Krka) :D dla mnie szaleństwo

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 20.12.18, 13:56
    > ale w Europie jakbys tak podrózował wydasz dokładnie tyle samo co tam

    Coś mi się tu nie spina. Samchody w USA na ten przykład kosztują 2/3 tego, co w Europie, a podróże tyle samo, lub nawet ciut więcej? To by znaczyło, że jest tam wefchuj drogo, biorąc pod uwagę, że w Europie mamy VAT i generalnie wyższe podatki na większość rzeczy.

    > a co do tego co można zrobić w dwa tyg to zobacz
    > jaki program jest na tygodniowej objazdówce po Bałkanach

    To jest możliwe, ale tylko dla Chińczyków i Japończyków. Oni wysiadają z autobusu, robią zdjęcia tabletem i jadą dalej ;-)
  • trypel 20.12.18, 14:27
    jakoś tak dziwnie te teksty o 50 tys potrzebnych na urlop w US na msc słysze tylko od endżina, kolega z UK jezdzi od lat na Floryde bo mówi że tanio (a sam nie mieszka w Londynie tylko na tanim zadupiu)

    OK, ja nie jezdzę gdzie mnie nie chcą i nie zapraszają wiec wkurzają mnie teksty jak to wszyscy by chcieli ale ich nie stać :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • trypel 20.12.18, 15:32
    a tak przy okazji my traktujemy US jako jedno państwo, endżin w ogóle patrzy tylko przez pryzmat Kaliforni a już taka Floryda ma PKB per capita 40% niższe, a Maine 50% niższe. A to też wplawa na lokalne ceny
    To tak jakby mówić o Europie mieszkając w Szwajcarii i nie widząc innych krajów

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 21.12.18, 00:29
    No pewnie ze mozesz spac w przydroznych motelach typu Motel 6 albo w namiocie, jesc byle gdzie i byle jak ale czy to jest urlop i wypoczynek? Zaliczysz wyjazd, nabijesz km bo robisz "objazdowke" przezyjesz - pewnie....ale jak?
    Urlop wg mnie jest przezycie podobnie jak zyja tubylcy...odpoczynek , relaks i zwiedzanie ale musi byc jaki balans i jakis poziom tego wszystkiego? Bo inaczej to ty przleciales jak wiedzma na mitle po okolicy i pojecie nie masz jak zycie wyglada naprawde a jedyni ejak wygladaja turysci i swiat z okna samochodu...
  • engine8 21.12.18, 00:35
    No i tu wlasnie sie nie zgadzam poniewaz Ci co maja kase to im nie przeszkadza wydac po $150/lebka wizy i stracic dzien.... Nikt ni emowi ze Ci enie chce - wizy USA w polsce kosztuja tyle co np Polski paszport u nas...
    A ci co kasy nie maja - to zamiast sie przyznac to mowia ze to nie jada dlatego ze sa wizy.... jak nie bedzie wiz to zobaczymy co bedzie....
    Niestety Stany sa drogie m in poniewaz nie ma tu takich wycieczek objazdowych zorganizwoanych za tanie $$ jak w europie i w Europie wlasnie mozna sobie kupic objazdowke nawet na miesiac (w autobusie ale tanio) za 1/3 tego co w Stanach... wraca sie upierniczonym jak pies ale zaliczone 125 miejsc i 1200 fotek...
  • jureek 02.01.19, 17:50
    engine8 napisał(a):

    > No i tu wlasnie sie nie zgadzam poniewaz Ci co maja kase to im nie przeszkadza
    > wydac po $150/lebka wizy i stracic dzien.... Nikt ni emowi ze Ci enie chce -
    > wizy USA w polsce kosztuja tyle co np Polski paszport u nas...
    > A ci co kasy nie maja - to zamiast sie przyznac to mowia ze to nie jada dlatego
    > ze sa wizy.... jak nie bedzie wiz to zobaczymy co bedzie....

    No więc nie masz racji. Mam niemiecki paszport (oprócz polskiego), więc wizy nie potrzebuję, na brak kasy też nie narzekam, a wcale mnie do USA nie ciągnie. Syn mieszkał w Nowym Jorku podczas praktyki naukowej, odwiedziła go tam żona i reszta rodzeństwa, a ja wolałem zostać w domu i podlewać kwiatki i karmić rybki, gdy oni szlajali się po Nowym Jorku.
    Na urlopie wolę wsiąść na rower i pojeździć sobie chociażby we wschodniej Słowacji czy z drugiej strony w Alzacji czy w krajach bałtyckich. W Polsce też jeszcze sporo do zobaczenia zostało, niestety nie potrafimy dbać o jakąś estetykę przestrzeni. Te chaotycznie stawiane reklamy, koszmarne "gargamele" - im bliżej miast, czy ośrodków turystycznych tym gorzej to wygląda.
  • engine8 09.01.19, 00:42
    I moge zrozumiec ze Cie do Stanow nie ciagnie.... podobnie jak mnie do Afryki...
    U ciebie wiza nie ejst problemem i Ty po prostu nie masz ochoty a to co innego.. Chodzilo mi o to ze wiele osob (nwet w mojej rodzinie) niby bardzo chcieliby przyjechac ale mowia ze dopuki musza "prosic" o wize i jeszcze placic to nie pojada...
  • engine8 20.12.18, 17:55
    "no i masz odpowiedź. W Ameryce sypia sie tylko w hiltonach."
    Zobacz sobie jakie sieci hoteli sa pd parasolem Hiltona czy Merriotta i wtedy zobaczysz ze powyzsze stwierdzenie nie jest tak daleko od prawdy....

    I pamietaj ze ja basolutnie nie neguje ze Europa jest super do zwiedznai i urlopowania.... jak odniosles takie wrazenie to nie pojales w czym rzecz....

    chodzilo mi o to ze:
    - aby przyjechac z Polski do Stanow na znosny urlop to potrzeba miesiac i to kosztuje na rodzine ok 50k PLN i niewileu sobie na to niestety moze sobie pozwolic... A potrzeba miesiac ponoiewaz - jest tyle rzeczy i jetlag i odleglosci o ogrom wszytkiego (ilosc i wielkosc) ze na krocej to sie po prostu nie oplaca...
  • jeepwdyzlu 20.12.18, 18:23
    chodzilo mi o to ze:
    - aby przyjechac z Polski do Stanow na znosny urlop to potrzeba miesiac i to kosztuje na rodzine ok 50k PLN i
    ----
    Ten znowu swoje...
    Engine.
    Nie każdy spędza wakacje tak jak ty. Nie każdy potrzebuje hoteli. A jeszcze rzadziej przez 30 dni.
    W sumie nie wiem czy brniesz dalej dla zasady, czy jesteś taki arogancki?

    --
    YCDSOYA
  • engine8 21.12.18, 00:22
    No a jak inaczej spedzac mozna urlop wypoczynkowy?
    Liczac na palcach,,,
    Bilety na samolot 3 osoby w sezonie to powiedzmy $3000..
    Dzienny pobyt to srednio $300 (auto, paliwo, jedzenie i spanie) a wiec x30 to $9000
    To zaden luksus - auto $50 paliwo drugie $50 hotel nie jakis tam dump ale i nie "fancy" to lekko $100 i jedzenie nastepna $100...
    Wejscia do parkow i inne nieliczone rzeczy to powiedzmy $1 tys
    To masz $13 tys x $3.8 = 49500

    A my jak jedziemy do Europy to rowniez planujemy tyle samo... albo i wiecej.. Jak wstepujemy do Polski to mniej... ale i tak $10k ma miesiac leci nie wiadomo gdzie...
  • trypel 21.12.18, 08:23
    no już mowię - np wynając chałupę nad samym morzem za 3-4 tys euro, 10 m od plazy, i max 100 od fajnych knajp, polecieć tam z przyjaciólmi i spędzić dwa tyg pijąc lokalne wino i testując lokalną kuchnię. Od czasu do czasu (raz na 3 dni) zrobić jakąs wycieczkę żeby wątroba odpoczęła.
    Jak można inaczej niz tak jak napisałem spedzać urlop wypoczynkowy?

    PS roznica polega na tym że ja to napisałem ironicznie bo to że dla mnie jest to idealny urlop nie oznacza że vagon by sie nie zhaftował z nudów 3 dnia. A TY znów usilujesz wmawiać że masz jedyną słuszną i prawdziwą koncepcję wypoczynku. Koleżanka najlepiej wypoczywa wędrując z namiotem po górach (również zimą!) - zabronisz jej takiego wypoczynku czy napiszesz że to na pewno dlatego że nie ma kasy bo jakby miała to by wolała Kalifornię?


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 21.12.18, 10:21
    Koleżanka najlepiej wypoczywa wędrując z namiotem po górach (również zimą!) - zabronisz jej takiego wypoczynku czy napiszesz że to na pewno dlatego że nie ma kasy bo jakby miała to by wolała Kalifornię?
    ----
    W punkt!

    --
    YCDSOYA
  • engine8 21.12.18, 19:34
    hehehehee no nie ale i to nie wykluczone..
    Zobaczy ile ludzi w Polsce latalo z namiotami po polskich gorach za PRL a ile teraz? Teraz wszyscy jada na zagraniczne wycieczki..
  • vogon.jeltz 21.12.18, 19:41
    > Zobaczy ile ludzi w Polsce latalo
    > z namiotami po polskich gorach
    > za PRL a ile teraz?

    A ilu ludzi miało, dajmy na to, smartfony za PRL-u, a ilu teraz? Czasy się zmieniły, to i ludzie się zmienili, ale to nie znaczy, że robią coś bo ich stać/nie stać, ale dlatego, że np... lubią?
  • engine8 21.12.18, 20:27
    No bez przesady.. Niewiele naprawde robi co naprawde lubi ale robi to w granicach na co ich stac...
    A Polska poszla do przadu ale ciagle jeszcze turystyka i to co kupuja jest z dolnej polki.
    Ilu ludzi kupuje iPhony za wlasna kase? NA palcach policzysz. A maja to tez prawda ale sluzbowe...
    Tylko ze jakdac na urlop poza EU nawet ze sluzbowym iPhonem ciagle musza go wylaczac bo ich nie stac na roming. I nie leca za sluzbowe ale wlasne zlotowki...
    Daltego poluplarne sa objazdowki autkarami.... Widzilem niedanow tak wycieczke we Florencji - 1.5 dnia w autobusie.....wymeczeni zuplenie.. Zatrzymali sie w centrum na 2.5 godziny - 1.5 na zwiedzanie i godzine na jedzenie.. a potem dalej bo nocleg w Rzymie....
    No wiec jesli sie tak podrozuje - zborowy transport, zbirowe hotele i jedzenie i "Go, go. go" to pewnie ...ale co mozna naprawde zobaczyc we Florencji za 1.5 godziny i po 20 gdzinach jazdy autobusem prze noc... We Florencji aby miec pojecie co to jest to trzeba spedzic przynajmnije kilka dni.
    My tak zwiedzamy..... Lokujemy si na tydzien czy dluzej w jednym miescu i zwiedzamy.... poptem najwyzej jeszcze jedno i tyle...
  • trypel 21.12.18, 20:50
    Jadąc służbowo poza EU wyłączam roaming danych w służbowym luksemburskim telefonie bo stawka w takiej Serbii to ponad 7 tys euro za 1Gb danych. Moze dlatego poza EU większość ludzi wyłącza roaming danych. uważam ze korzystanie z tego byłoby niepotrzebnym obciążaniem mojego amerykańskiego pracodawcy.
    I tu akurat macie lepiej bo za 150-200 USD macie no limits na całym świecie.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 21.12.18, 21:19
    Ja nic nie doplacam i mam darmowy roaming danych w 160 chyba krajach... i nie mam limitu danych..
    Za ten serwis placimy za 2 smartfony $60
    Nie zawsze jest "full speed" ale wystarczy...
    W Polsce uzywalem Google maps jako nawigacji caly czas...
    A wiec darmowe emaile i komunikacja przez wifi, smsy darmowe...
    Jedynie placi sie za rozmowe - ok 20 centow za minute...
  • trypel 21.12.18, 21:49
    Dlatego mowię ze to akurat macie lepsze, koledzy z us maja na służbowych komórkach pakiet za ok 150 USD i brak limitów praktycznie na całym świecie i na rozmowy i na dane. A w Europie co najlepsze podobna oferta jest w Albanii, 200 euro i bez ograniczeń na całym świecie.
    Natomiast powiedz jak byś sie zachowywał jakbyś płacił 7000 euro za 1 GB? Oczywiście dalej byś korzystał, prawda?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 21.12.18, 10:19
    Engine możesz kupić bilety za 300 dolarów. Wynająć kampera. I wydać w miesiąc 2500
    Albo w Europie wynająć dom w Toskanii czy mieszkanie w Rzymie za max 2000 Eur.

    Ale o czym my rozmawiamy. Ty wydajesz 10tys w miesiac Twoja kasa Twoje małpy.
    Uwierz, że 90% ludzi wyda ułamek tej kwoty i bęfzie ok.

    --
    YCDSOYA
  • vogon.jeltz 21.12.18, 11:43
    I jeszcze te 100 dolców na żarcie. A podobno pasza w Usiech jest tania...

    We Włoszech za 20 euro masz 3 ogromne pizze, które rodzina 2+2 ledwo jest w stanie zjeść. Za 50 euro (tutti quanti) w restauracji nawpieprzasz się tyle, że ledwo jesteś się w stanie ruszyć (ostatnio u tego chińczyka się wręcz przejedliśmy... za 25 euro na głowę dorosłego, drinks included). A śniadanie masz w hotelu. Żrąc za 100 dolców dziennie na rodzinę w USA wszyscy wyglądalibyśmy po miesiącu jak przeciętny Amerykanin.
  • engine8 21.12.18, 19:49
    Jak podrozujesz to zupelnie co innego...
    W Stanach sa hotele gdzie jest "sniadanie" - z ale albo w drozszych hotelach albo tzw wykle "kontynentalne" czyli ... do D... ale wiekszosc nie ma..
    Mam nadzieje ze rozumiesz is mam na mysli $100 nie na glowe ale na 3 osoby... (i srednio $300.dzien na rodzine)
    Wiec jak jedliscie po $25/glowe to juz masz $75.... a reszta dnai to sie obejdzie za $8/glowe? Ciezko.
    Pojdziesz na sniadanie do sredniej restauracji i wydasz po $10- 15 na osobe spokojnie.... na luch podobnie a obiad mozesz wprawdzie cos tam zjesc za $20/osobe ale zwykle trudno... i $100 nie ma.. W europei sniadznie zwykle masz w hotelu ale hotel sa drozsze i reszta "karmienia" tez...
    I to co pisze to nie chwalenie sie ale realne spojrzenie ze turystyka w Stanach generalnie jest droga jako ze robi sie to "na wlasna reke". Oczywiscie tubylecy i tu i tam zywia sie taniej bo albo w domu albo wiedza gdziei co...a turysta ma mniej opcji.... wiec albo drozej albo gorzej....
  • engine8 21.12.18, 19:36
    No tak mozesz za $300... . w bagazniku LOL
    A kampera tez za $300 ma 3 dni ... i do tego masz 100 mil dziennie limit plus paliwo i koszty parkowania...
  • vogon.jeltz 21.12.18, 19:46
    > No tak mozesz za $300... . w bagazniku

    Nie no, ale kurna serio, nie wyobrażam sobie, by jedząc w restauracjach wydawać stówę dziennie na żarcie. Połowę z tego to tak, ale fancy knajp, w których serwują drogie i "modne" potrawy, gdzie może to tyle kosztować, po prostu nie lubię. Jak widzę esy-floresy z octu balsamicznego na talerzu i jakąś małą kupkę czego nieokreślonego na środku, to po prostu wychodzę.
  • engine8 21.12.18, 19:58
    Na 3 osoby stowke? Spokojnie... Nie wiem jakmozna taniej... Moze mozna ale nie podrozujac...
    Wiesz my idac do troche lepszej restaracji wydajemy spokojnie stowke na glowe....
    Danie sa po ok $35, Drink przed to $10, przystawka za $15, deser nastepne $15 to juz masz $75 /glowe... Butelka znosnego wina to $40-50... i masz 2 stowki jak nic.... do tego 20% napiwek....

    Pisze w miare wyraznie ze na rodzine 3 osobowa wydasz dziennie $300 - w tym hotel, auto/paliwo, jedzenie i koszty drobne. Na jedna osobe oczywiscie mniej - z jedzeniem zmiescisz sie w $50
  • trypel 21.12.18, 20:08
    Jakbyś trafił do neapolu
    Ristorante Pizzeria Festa Antonio & C. Sas
    Via Nuova Marina, 72, 80133 Napoli NA, Włochy
    +39 081 554 5480
    goo.gl/maps/EvB4Tt5WGuH2
    Lokalna tania knajpa. Kuchnia extra. Rodzinna obsługa. Przy trzeciej wizycie już sie czuliśmy jak w domu

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 21.12.18, 20:17
    Dzieki,,, Wlasnie te okolice - tzn poludnie Wloch i Sycylia mamy jeszcze nie objechane... Mielismy sie wybierac ale zawsze cos "wyskoczy" albo do nak ktos jedzi elbo my do Was.... no i te uchodzcy ...
  • trypel 21.12.18, 20:26
    Odpisywałem Vogonovi bo on tam mieszka ale myśle ze dla Ciebie miejsce tez sie znajdzie. Tylko wiesz - tam jest tanio, nie bardzo elegancko i na dodatek coperto tylko 1 euro a nie 20% napiwku :) dasz radę?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 21.12.18, 20:33
    Mnie koszty nie przerazaja ani nie od tego zaczynam planowanie urlopu...
    Bezpieczenstwo najwazniejsze poniewaz my zwiedzamy zwykle "na wlasna reke" i mozna sie wplatac w okolice w ktorej raczej turysci nie powinni....
    chetnie odwiedzamy lokalne restauracje - chociaz od czasu do czasu i te z wyzszej polki... bo w koncu wszedzie sa rozni ludzie... Hotel raczje wole czyste i bezpieczne oraz polozone tak aby mozna bylo sie poruszac jak najwiecej na piechote.
  • jeepwdyzlu 21.12.18, 22:53
    Sycylia koniecznie. I koniecznie auto trzeba mieć. Palermo - niewiarygodnie ciekawe i przepiękne miasto. Corleone i okolice. Naprawdę jak w filmach. Cefalu.
    I kuchnia.... Bajka.
    To co robią z morskimi stworami w tanich knajpkach - za 10 euro jesz niewiarygodne rzeczy. Cirkawe wina. Na pewno najlepsze w całych Włoszech słodycze.
    Ludzie uśmiechnięci, luz.
    Tylko nie jedźcie latem - za gorąco. Najlepszy jest maj i koniec września...



    --
    YCDSOYA
  • engine8 22.12.18, 01:33
    Dzieki.... jak tylko sie dziura w kalendarzu zrobi..

    A tych burych z afryki tam duzo? :)
    My latem nigdzie nie jezdzimy - juz.... wlasnie wiosna a czesciej jesienia jak dzieci wroca do szkoly.
  • jeepwdyzlu 22.12.18, 01:41
    "Burych" jest sporo, ale są niegroźni i zastraszeni.
    Żal mi tych ludzi.
    Co nie oznacza, że należy Ich wpuszczać.
    Tak czy siak - nie trzeba się bać.

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 22.12.18, 01:55
    jeepwdyzlu napisał:

    > "Burych" jest sporo, ale są niegroźni i zastraszeni.
    > Żal mi tych ludzi.
    > Co nie oznacza, że należy Ich wpuszczać.
    > Tak czy siak - nie trzeba się bać.

    Mi też ich żal.
    Mam jednak świadomość tego, że jak nic się z ustaleniami klimatycznymi nie zmieni, to to będzie czubek góry lodowej. A w naszej Potato Republic of Bolanda przestaniemy się czuć "niedotknięci tematem"... bo wygonieni przez zmiany klimatu już nie będą chcieli azylu "w Niemczech lub Wielkiej Brytanii"... oni szukać będą go wszędzie, gdzie warunki życia będą sporo lepsze od ich miejscowych... a Polska pod tym względem będzie wyglądać bardzo atrakcyjnie.

    Nie wiem, co chcesz stwierdzić pisząc "Co nie oznacza, że należy Ich wpuszczać", ale boję się zapytać.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 22.12.18, 10:56

    Nie wiem, co chcesz stwierdzić pisząc "Co nie oznacza, że należy Ich wpuszczać", ale boję się zapytać.
    ----
    Merkelowa zrobiła w 2017 błąd wpuszczając mikion ludzi bez żadnej procedury.
    UE powinna iść trooem Usa - określone orocedury, zielona karta itd.
    A statki z uchodźcami - odsyłać.
    I trzeba krajom Afryki narzucić jakieś cywilizactjne ramy. Zwłaszcza Libii.

    --
    YCDSOYA
  • vogon.jeltz 22.12.18, 12:37
    > I trzeba krajom Afryki narzucić jakieś
    > cywilizactjne ramy. Zwłaszcza Libii

    Ehe. Tak jak próbowali narzucić "cywilizowane ramy" w Afganistanie, Iraku, Somalii, Syrii, rzeczonej Libii i innych krajach?
  • engine8 20.12.18, 17:45
    Ale ja nie mowi o nas tylko o WAS
  • schweppes1 19.12.18, 23:40
    To się, proszę ja ciebie, nazywa niewolniczą mentalnością. Mają ją czerwone postkomuszki pokroju vogona, dla których w idealnym świecie nawet na oddychanie musi zgodę wyrazić (tfu) państwo (na pohybel). Zrozum, że choć byśmy mieli i 100 tys. km autostrad i zarobki jak na zachodzie, to nadal postsowiecka mentalność potrzebuje kilku pokoleń na wymarcie.
  • vogon.jeltz 20.12.18, 10:38
    > postkomuszki pokroju vogona, dla których w idealnym świecie nawet
    > na oddychanie musi zgodę wyrazić (tfu) państwo (na pohybel)

    Kłamiesz, repie.
  • tbernard 19.12.18, 18:40
    Jest sporo galerii handlowych.
  • engine8 19.12.18, 18:42
    No ale co jest w Berlinie czego nie ma w Warszawie, Krakowie, Wroclawiu czy Gdansku? Moze tylu ziomkow nie ma no i w koncu to "zagranica"?
  • szymi_mispanda 19.12.18, 19:14
    berlin mi przypomina architektonicznie warszawe i moskwe. duze, szerokie ulice, duzo pustej przestrzeni. czesc budynkow w stylu podobnym do warszawskich i moskiewskich jak na MDM.

    bardzo sie mi taki styl miast podoba.

    Zupelnie nie podobny do amerykanskich waskich "wawozow" pomiedzy wierzowcami ale rowniez zuplenie niepodobny do miast zachodniej europy.

    poza tym duzo knajp serwujacych wschodnio europejska kuchnie.

    kiedys jak powroci zwiazek radziecki to bede zamierzkiwal wlasnie w tych trzech miastach lezacych na jednej linii Berlin-Warszawa-Moskwa.


    ps. wszystkie budynki tutaj mamy z betonu i cegiel - zadej tandety z karton gipsu.
  • engine8 20.12.18, 00:01
    No kurde do Berlina - na zachod, jechac zeby zjesc we wschodnieuroejskiej restauracji? Ty S' uma saszol?
    Jak chcesz pokosztowac kuchni swiata to jedz do SF albo LA a nie Berlina. I tam ci jeszcze D nie zmarznie..
  • schweppes1 20.12.18, 00:51
    Nie trzeba kwitnąć kilkunastu godzin w samolocie, żeby pokosztować kuchni świata. Wystarczą 2h do Londynu.
  • engine8 20.12.18, 01:15
    Londyn to juz co innego - na pewno wiecej opcji
    No ale w Lodynie niestety nie pokosztujesz ani autentycznej kuchni meksykanskiej ani azjackich (chinskiej, wietnamskiej, hinduskiej, tajskiej, etc) - moze ich "europejskie versje" ktore niestety sa dalekie od autentycznosci....podobnie jak np turecka w Stanach :) skad wiem ? z autosji.
    No a jak jiz pojesz i odpoczniesz to co?
    No i nie wiem czy nie warto poleciec dluzej bo po tych klikunastu godzinach lotu masz nie tylko jedzenie ale klimat z gwarantowanym czystym niebem, ciepla pogoda i nieograniczonymi mozliwosciami do kontaltu z natura...
    Dzis bylo +23C.... i niebo bez jedej chmurki.... Teraz 16:15 i nie wiem jaka temp na zewnatrz ale cieplej niz w srodku poniwaz drzwi pootwierane na osciez....
  • trypel 20.12.18, 08:08
    engine8 napisał(a):

    > bo po tych klikunastu godzinach lot
    > u masz nie tylko jedzenie ale klimat z gwarantowanym czystym niebem, ciepla po
    > goda i nieograniczonymi mozliwosciami do kontaltu z natura...
    > Dzis bylo +23C.... i niebo bez jedej chmurki.... Teraz 16:15 i nie wiem jaka t
    > emp na zewnatrz ale cieplej niz w srodku poniwaz drzwi pootwierane na osciez...
    > .

    no to ja na ferie bede miał to samo po 4 h lotu (bilet 350 pln)
    plus rafe koralową bo syn sie nauczył snorklować i chciał popatrzec na ryby




    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • szymi_mispanda 20.12.18, 08:59
    skad ta pewnosc u Engine ze wszyscy chca miec +23 stopnie w boze narodzenie I jesc dania kuchni kurde nie wiem z wysp fidzi

    to mi sie kojarzy z poziomem polskich celebrytek tej atrakcyjnej pani domu z majdanem albo jakiejs innej


    ja w boze narodzenie chce miec - 10 stopni, duzo sniegu, prawdziwa choinke, oryginalne dania kuchni polskiej, ksiedza z koleda I swietego mikolaja
  • vogon.jeltz 20.12.18, 10:45
    > skad ta pewnosc u Engine ze wszyscy chca miec +23 stopnie w boze narodzenie

    Bo on już jest Amerykan, a Amerykany tak mają. Uważają, że wszyscy muszą chcieć mieć tak jak oni, a jak nie chcą, to się wyśle lotniskowiec i Marines.
  • engine8 20.12.18, 18:05
    O widzisz ty jak widac zapales juz w czym rzecz....
    Jak przyjechalme do Stanow i spojrzelem na auta jakimi tu jezdza i ile za to placa to pomyslem ze oni maj pomieszane aby placic za jakiegos MErca czy BMW 2x tyle co za Toyote....
    Albo ze trzeba byc przekreconym aby wydawac tyle kasy i sie zadluzac na wlasny dom skoro mozna wynajmowac a pieniadze uzywac do innych celow...
    ZEe tylko wariaci mieszkaja w Kaliforni gdzie wszytko jest 2x drozsze i domy to 5x... i trzesie i upaly ....jak mozna osbie mieszkac nap w Srodku Stanow o wile "wygodniej"

    I po latach mi sie mozg przeprogramowal... i teraz absolutnie wile dlaczego ludzie tu mieszkaja i dlaczego jezdza nie Toytotami ..
    Ja z okna widze osniezone gory i w 2 godziny moge byc na nartach... a w 15 minut nad oceanem.
    Ja zdecydowanie preferyje klimat gdzi ecaly rok moge chodzic w krotkich spodniach... i ni emusze wyniemiac opon na zimowe..
    Czy kazdy by tak chcial ? Oczywiscie ze nie.... ale zdecydowana wiekszosc dla ktorych cieply klimat jest wazny
    Czy znie kazdy z nas w mlodosci marzyl o tym aby spedzac emeryture pod palmami? Wile tyego nei robi - mala czesc dlatego ze nie chce a reszta dlatego ze nie moze...z wielu wzgledow. :)
  • vogon.jeltz 21.12.18, 11:47
    > Ja z okna widze osniezone gory i w 2 godziny moge byc na nartach... a w 15 minut nad oceanem.

    Też mi osiągnięcie. Ja z okna co prawda nie, ale z tarasu widokowego w moim miasteczku też widzę i ośnieżone góry (1,5h jazdy) i morze (mniej niż godzina). Kalifornia jest może i fajna, ale na pewno nie tak unikalna, jak ci się wydaje.

    > i ni emusze wyniemiac opon na zimowe..

    Raz, że i tak jeżdżę na całorocznych. Dwa, że jak jedziesz w te ośnieżone góry, to też na letnich?
  • engine8 21.12.18, 19:39
    Ty akurat masz pogode w Italii podobna wiec to zupelnie co innego niz Polska..
    No podejrzewam ze Kalifornia bardziej unikalna niz fajna :) Fajnie moze byc wszedzie... a uniklane sa prawie wszytkie kontynenty...
  • vogon.jeltz 21.12.18, 19:48
    > Ty akurat masz pogode w Italii podobna
    > wiec to zupelnie co innego niz Polska..

    Ale czemu Polska? Wydawało mi się, że rozmawiamy ogólnie o Europie.
  • engine8 21.12.18, 20:03
    Nie mozna ogolnie o Europie . Mozna pisac o Poilakch podrozujacych po Europie.....
    Ale chodzili mi o to ze rodzina 3 osobowa chcca spedzic miesieczny urlop w Stanach wyda ok 50k PLN... i niewileu jeszcze sobie na to moze pozwolic.... I to nic innego jak zwykle realia .... I prawda jest ze za wile mniej mozna miec urlop w Europie.... bo mozna wiele kosztow obciac - j np koszty podrozy.. Ale chcac podrozowac i odpoczywac znosnie w Euripie tez trudno sie bedzie zmiescic w $200 na dzien na 3 osoby (nie masz kosztow lotu i wynajmu auta ale paliwo drogie i zuzycie wlasnego tez trzeba liczyc)
  • misiaczek1281 21.12.18, 16:42
    engine8 napisał(a):

    > Albo ze trzeba byc przekreconym aby wydawac tyle kasy i sie zadluzac na wlasny
    > dom skoro mozna wynajmowac a pieniadze uzywac do innych celow...
    > ZEe tylko wariaci mieszkaja w Kaliforni gdzie wszytko jest 2x drozsze i domy to
    > 5x... i trzesie i upaly ....jak mozna osbie mieszkac nap w Srodku Stanow o wil
    > e "wygodniej"
    też nie kumam po co przepłacać ...to takie hobby czy snobizm by pokazać innym siebie jako boss "że mnie stać"? owczy pęd do bogactwa....Gdy już ma się wszystkie auta ameryki można stracić w tym pędzie radość życia gdy kasa i fura staje się celem a nie narzędziem do jego osiągnięcia....w Ameryce zawsze znajdzie się ktoś bogatszy,mający ciekawszą furkę i ptak opada:)
    > I po latach mi sie mozg przeprogramowal... i teraz absolutnie wile dlaczego lud
    > zie tu mieszkaja i dlaczego jezdza nie Toytotami ..
    > Ja z okna widze osniezone gory i w 2 godziny moge byc na nartach... a w 15 minu
    > t nad oceanem.
    > Ja zdecydowanie preferyje klimat gdzi ecaly rok moge chodzic w krotkich spodnia
    > ch... i ni emusze wyniemiac opon na zimowe..
    > Czy kazdy by tak chcial ? Oczywiscie ze nie....
    To musi być strasznie nudne w tej Kalifornii gdy za oknem cały rok jest lato....a w Polsce jest ciekawiej..., wiosna,lato jesień,zima...co 3 miesiące zmiana klimatu...zimą można bałwana ulepić ... wiosną jest radość z odejścia zimy gdy w maju wszystko kwitnie,robi się zielono i boćki wracają z ciepłych krajów...latem tłumy Mirków jadą nad morze...jedynie jesieni nie lubię bo robi się szaro:)
  • engine8 21.12.18, 20:07
    Tzn nic nie przeplacasz....nie musisz zyc ponad stan ale chcesz miec wygody... i w domu i w podrozy...
    A jak masz ektra kase to czemu nie zrobic sobie extra przyjemnosci?
    A zycie nie jest w Kalifornbi nudne.... Sniegu nie ma kolo domu ale do niego pojade sobie ....
    W zimie my caly czas jestesmy na powietrzu a wy w domach - przed TV i powiedz gdzie jest nudno?
  • toreon 20.12.18, 14:18
    No właśnie, skąd? Owszem, jest grupa rodaków, dla których święta spędzone w Mission Beach czy na pustyni Anza-Borrego to byłaby atrakcja ale to jednak chyba margines?
    Sorry Engine ale chyba za mocno ci się umocniło amerykańskie poczucie wyższości.
    BTW, ktoś w ogóle jeszcze jeździ za ocean do roboty? Gdybym miał opuścić nadwiślańską republikę i rozwijać się zawodowo gdzie indziej to Stany byłyby chyba gdzieś pod koniec drugiej dziesiątki na liście potencjalnych kierunków.
  • engine8 20.12.18, 18:09
    A skad ta idea ze to amerykanska wyzszosc? To amerykanskie czy indywidalne podejscie i wybor czy preferencja wygod...
    Margines mowisz. Proponuje zrobic analize np - zapytac 100 Polakow ze fundujesz im Boze Narodzenie (all expenses paid) w Zakopanem albo w San Diego .. i ciekawe jak by to wygladalo..
  • trypel 21.12.18, 08:35
    jakby znieśli wizy to wybrałbym San Diego
    ale chyba każdy normalny człowiek na hasło Swieta w Zakopanem wolałby nawet Radom i Sosnowiec- przecież tam na swieta nie da sie funkcjonować. Tylko Rosjanie i Polacy z Hameryki plus szczypta polskiego niby nowobogactwa na Krupowkach

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • qqbek 21.12.18, 12:04
    trypel napisał:

    > jakby znieśli wizy to wybrałbym San Diego
    > ale chyba każdy normalny człowiek na hasło Swieta w Zakopanem wolałby nawet Rad
    > om i Sosnowiec- przecież tam na swieta nie da sie funkcjonować. Tylko Rosjanie
    > i Polacy z Hameryki plus szczypta polskiego niby nowobogactwa na Krupowkach
    >

    Swego czasu jeździłem rok w rok na Sylwestra do Białego Dunajca.
    Ale przestałem, chyba 12 lat temu, na dobre.
    Wracaliśmy trzeciego ("bo drugiego będzie tłum"). Godzinę do Szaflar, godzinę do Nowego Targu, prawie dwie do Rabki i jeszcze prawie dwie do Myślenic.

    Do tego smog. Jak jedziesz do Dunajca, czy do Murzasichle, to jeszcze pół biedy, ale Zakopane śmierdzi gorzej niż moje Chamowo.
    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 21.12.18, 15:34
    W górach jest fajnie w Szklarskiej, Szczyrku, Czarnej Górze... Może nie tylenarciarsko, ile klimatycznie.
    Swoją drogą od 35 lat nie miałem 30 dniowego urlopu.
    W jednym kawałku. Kiedyś lubiłem wypady tygodniowe, teraz wolę 10 dni.
    Za to kilka razy w roku ..
    J.

    --
    YCDSOYA
  • trypel 21.12.18, 16:06
    Swieradów jeszcze. Tam jest spokoj :)

    ja raz muszę miec 2 tyg z rodziną raz w roku i poza tym 3 x 1 tydz. I akurat cały urlop sie wytraca.
    najbardziej nie lubie oszczedzac urlopu na potem, i gonie podwładnych żeby nigdy tego nie robili.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 21.12.18, 17:01
    Swieradów jeszcze. Tam jest spokoj :)
    ---
    Prawda. Ciekawa "zdrojowa" architektura. I chata zajazd z dobrymi pstrągami 😀

    --
    YCDSOYA
  • vogon.jeltz 21.12.18, 11:55
    > Proponuje zrobic analize np - zapytac 100 Polakow ze fundujesz
    > im Boze Narodzenie (all expenses paid) w Zakopanem albo w San Diego

    To by było skrajnie głupie pytanie, jeśli zadałbyś je mnie. Nawet gdybyś zamiast San Diego podstawił Kansas City MO, Cleveland OH, Fargo ND, albo inne pieprzone Detroit MI, to i tak wybrałbym własnie to (pod warunkiem, że można by tam wjechać jak do normalnego kraju, a nie do pilnie strzeżonego obozu koncentracyjnego). WSZYSTKO jest lepsze od Zakopanego.

    Aczkolwiek nie zakładałbym się o wynik ankiety w większej populacji Polaków - z jakiegoś kompletnie niezrozumiałego powodu do Zakopca wciąż ciągną tłumy.
  • vogon.jeltz 20.12.18, 10:43
    > No ale w Lodynie niestety nie pokosztujesz ani autentycznej kuchni
    > meksykanskiej ani azjackich (chinskiej, wietnamskiej, hinduskiej, tajskiej,
    > etc) - moze ich "europejskie versje" ktore niestety sa dalekie od autentycznosci.

    Z pełnym przekonaniem twierdzę, że nie wiesz, o czym mówisz. Autentyczną kuchnię chińską bez problemu znajdziesz w Rzymie (właśnie wczoraj jadłem kolację w doskonałej chińskiej restauracji) i wiem, że jest autentyczna, bo smakuje identycznie, jak to, co jadłem w Chinach, a sama knajpa pełna jest Azjatów - byliśmy jedynymi białymi. A Rzym jest przecież zdecydowanie mniej "światowy" niż Londyn. A już twierdzenie, że w Londku nie znajdziesz autentycznej kuchni hinduskiej - no ja cię proszę...
  • engine8 20.12.18, 18:24
    No co do hionduskiej kuchni w Londynie to sie zgadzam - maja dobra ale reszta to ma sie tak jak polska pizza to autentycznje wloskiej.
  • vogon.jeltz 21.12.18, 11:57
    > reszta to ma sie tak jak polska pizza to autentycznje wloskiej.

    Albo amerykańska do włoskiej. A polska pizza wzoruje się raczej na amerykańskiej właśnie - standardy wyznaczyła jankeska Pizza Hut, której we Włoszech nie znajdziesz.
  • engine8 21.12.18, 20:09
    Amerykanska terz nie wloska ale podobnie i Polska i amerykanska nie maja wiele wspolnego....
    U nas do pizzy nikt nie daje ani nie podaje ketchupu LOL ale ostra papryke (platki) ktrej w Polsc enie uswiadczysz...
  • schweppes1 21.12.18, 16:28
    Bzdury. Mają tych restauracji w Londynie tak przeogromną ilość z każdej kuchni, że sama statystyka i efekt skali sprawia, że zawsze znajdą się puryści, wystarczy poszukać. Prędzej w USA czegoś nie znajdziesz, niż w Londynie, który ma nieporównywalnie dłuższą tradycję imigrancką i przez setki lat był biznesową stolicą świata. A co do pizzy, to po pierwsze - jeżeli tylko jest pieczona w Polsce na drewnie, to zwykle nie ustępuje włoskiej, dwa - włoska pizza we Włoszech coraz częściej jest coraz mniej włoska, trzy - nikt nie powiedział, że oryginał włoski jest najlepszy, zwłaszcza w tak prostym daniu, które powstało w Neapolu jako smaczny patent biednych gospodyń na wykorzystanie resztek w kuchni - coś jak grzanki u nas w PRLu, gdzie można było z czerstwego chleba zrobić coś jadalnego.
  • jeepwdyzlu 21.12.18, 17:05
    Kulinarna czołówka świata, kolejność przypadkowa:
    Nowy Jork, Londyn, Buenos Aires, Singapur, Lyon, Stambuł.

    To moje typy 😀

    --
    YCDSOYA
  • jureek 02.01.19, 19:01
    vogon.jeltz napisał:

    > Z pełnym przekonaniem twierdzę, że nie wiesz, o czym mówisz. Autentyczną kuchni
    > ę chińską bez problemu znajdziesz w Rzymie (właśnie wczoraj jadłem kolację w do
    > skonałej chińskiej restauracji) i wiem, że jest autentyczna, bo smakuje identyc
    > znie, jak to, co jadłem w Chinach, a sama knajpa pełna jest Azjatów -

    Zaś autentyczną kuchnię wietnamską masz w Pradze:
    pragaprzewodnik.wordpress.com/2012/10/13/sapa-wietnamskie-centrum-w-pradze/
  • trypel 19.12.18, 19:39
    Wybór knajp z całego świata.
    U nas jednak tego nie ma albo jest w wersji zeuropeizowanej,
    Ciekawsze przeceny
    Wybór sklepów motocyklowych

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 19.12.18, 19:52
    Panowie....
    Madryt, Neapol, Barcelona..
    Super, ale to wyprawa cała.
    A do Berlina można skoczyć po obiadku zamiast do kina.
    Autem czy pociągiem. Z zachodu Polski.
    Z Południa tak dostępny jest Wiedeń - choć gorzej się jedzie.
    Berlin od Wiednia jest tańszy, mniej pretensjonalny, bardziej swojski. Ja ze swoją słomą w butach dobrze się tam czuję. W dodatku dzielnice muzułmańskie, zwłaszcza Kreuzberg - są bardzo bezpieczne, przyjazne i ciekawe.


    --
    YCDSOYA
  • schweppes1 19.12.18, 23:44
    > W dodatku dzielnice muzułmańskie, zwłaszcza Kreuzberg - są bardzo bezpieczne, przyjazne i ciekawe.

    Do pierwszego zerwania gwinta w dupsku.

    Jednak polecam Budapeszt, jeśli ktoś chce na 100% zachować analne dziewictwo.
  • trypel 20.12.18, 08:02
    od paru lat coraz smutniejszy kraj
    smutni depresyjni ludzie
    a Budapeszt wygląda dzisiaj dokłądnie tak samo jak 5 i 10 lat temu.
    Ups nie tak samo bo zamknęli wesołe miasteczko pod 100 latach od wybudowania.
    Tylko wino zostało.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 20.12.18, 08:05
    Rozrywkowo sie czyta o tych kaprysach
    dla swiatowcow.
    Zwlaszcza o Kreuzbergu berlinskim,
    ktory jest kolebka kryminalnych
    atrakcji.
  • nazimno 20.12.18, 08:09
    bez komentarzy

    www.bz-berlin.de/media/ralf-guenther-337
  • jeepwdyzlu 20.12.18, 08:54
    Rozrywkowo sie czyta o tych kaprysach
    dla swiatowcow.
    Zwlaszcza o Kreuzbergu berlinskim,
    ktory jest kolebka kryminalnych
    atrakcji.
    ---
    Tak samo jak Żoliborz.
    To naprawdę jedba z najfaniejszych dzielnic Berlina. Nie jest ghettem - mieszka tu też sporo białych. Nie tyljo fajne knajpy, ale miejsce spacerów nad kanałem, parki, klimatyczbe kawiarenki, lodziarnie. Tu ton nadają nie Arabowie, nie ma niechęci do ludzi Zachodu, mnóstwo kolorowych lasek które się tu urodziły, latają w mini bez czadorów, sporo mieszanych par.
    Znajomi z Polski których tu wożę robią oczy jak spodki.

    --
    YCDSOYA
  • trypel 20.12.18, 09:40
    eeee tak jak Nadodrze we Wrocławiu
    kiedyś skrajna patologia a teraz modna dzielnica i każdy tam chce mieszkać :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 20.12.18, 18:27
    No co nazywasz Nadodrzem?
    Okolice Dworca Nadodrze czy blisko brzegu Odry?
  • trypel 21.12.18, 08:40
    dokładnie to Nadodrze jako dzielnica
    goo.gl/maps/Yrmga878q742
    okolice dworca i az do Odry

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 21.12.18, 12:02
    Aż tak się Nadodrze zmieniło przez te ostatnie 4 lata? Pamiętam te parę lat temu pierwsze oznaki gentryfikacji, ale to wciąż była mordownia i ruina z dziurami po kulach w ścianach kamienic - choć nie tak niebezpieczna, jak głosiła fama. Aż się normalnie przejdę z ciekawości jak po świętach będę we Wrocławiu...
  • trypel 21.12.18, 16:09
    coraz wiecej wyremontowanych kamienic, i to jak cukiereczki,
    developerzy weszli na puste place, rozwija sie infrastruktura, a jednoczesnie 10-15 min na stare miasto spacerem.
    Bajka.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 21.12.18, 16:46
    To tylko twoje powierzchowne obserwacje, trypel.
    I to bardzo naiwne.
    Nic nie wiesz o dramatach tysiecy osob wyrzucanych z domow.

    www.bz-berlin.de/berlin/mitte/bis-zu-74-prozent-mieterhoehung-wegen-sanierung

    Ostatnio wybuchla afera z tzw. wielkimi klanami rodzin arabskich robiacych interesy
    na nieruchomosciach. Pranie pieniedzy to pikus w relacji do tych interesow.

    www.tagesspiegel.de/themen/reportage/arabischer-clan-aus-neukoelln-grossfamilie-r-die-berliner-blutsbande/22913056.html

    Czy widzisz wszystko przez rozowe okulary?
    Tego nie wiem.
    Rzeczywistosc wyglada ponuro.

    Dlatego AfD dostala kopa w gore od takiej "polityki".
    To powazny blad.
  • trypel 21.12.18, 17:00
    to chyba o innym Nadodrzu mówimy

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 21.12.18, 17:16
    Tam mialo byc w pierwszym wierszu: "Wracajac do dzielnicy Kreuzberg porownanie realiow".
    Pisalem na raty szukajac linkow i zapomnialem dodac.
    Bo Kreuzberg tez Ci sie podobal.
    Sadze, ze Trojkat Bermudzki we Wroclawiu tez kiedys spowoduje podobne problemy.
  • trypel 21.12.18, 17:19
    mi sie w ogole Berlin podoba
    jedno z niewielu miast w jakich móglbym mieszkać i decyzja zapadłaby szybko przy dobrej ofercie
    a w njusy z prasy to wierze srednio

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 21.12.18, 18:52
    Berlin jest teraz kotlem, w ktorym spotkaly sie wszystkie najtrudniejsze niemieckie
    konflikty socjalne, etniczne, religijne i polityczne, swiatopogladowe.
    To cud, ze to jeszcze nie wybucha.
    Najtrudniejsza sytuacje maja osoby w wieku emerytalnym, poniewaz eksplozja
    poziomu czynszow doprowadza ich do skrajnego ubostwa.
  • wislok1 21.12.18, 19:15
    Nie jest tak tragicznie, bo jest sporo tanszych mieszkan we wschodniej czesci miasta i w strefie podmiejskiej ( wd awnej NRD )

    Najwyzsze czynsze sa w Monachium
    ( ale tez wyzsze zarobki niz w Berlnie )
  • paralityk_murzynski 22.12.18, 21:08
    W punkt ! Masz niezle rozeznanie ,
  • paralityk_murzynski 22.12.18, 21:04
    Slusznie prawisz
  • engine8 21.12.18, 20:14
    Wogole Wroclaw sie zmienil na lepsze ogolnie a na gorsze jesli chodzi o jazde i komercjalizm...
    Mieszklame kilka lat na przeciw Dworca Nadodrze - na Podwalu i rzeczywiscie nie byla to dzielnica do zycia alni chwalenia sie....Teraz wyglada calkiem fajnie.... podobnie jak nabrzeze Odry...
    Ale obecne obserwacje to jedynie turystyka widzina glownie z okna samochodu poniewaz jazda jest okropnie stresujaca.... wiec jak najszybciej poza Wroclaw albo jazda na parkich w jakiejs Galerii no Dominikanskiej i reszta na nogach...
  • vogon.jeltz 20.12.18, 11:15
    > Do pierwszego zerwania gwinta w dupsku.

    Twoje ciągłe fantazje o gwałtach analnych wiele mówią o twojej zaburzonej osobowości. Jak ktoś ma tak zrytą psychę, to i fanatyczny korwinizm nie dziwi.
  • wislok1 19.12.18, 19:19
    Fajny pomysl

    Ja ze swej strony polecam bardzo goraco Wieden,blisko od Polski

    Atmosfera fantastyczna

    No i Monachium
    No i Norymberge

    Wszedzie swietne jarmarki

  • jureek 02.01.19, 19:10
    wislok1 napisał:

    > Fajny pomysl
    >
    > Ja ze swej strony polecam bardzo goraco Wieden,blisko od Polski

    Wolę Berlin, a z Opola to prawie taka sama droga i bezpośrednie połączenie pociągiem. Wiedeń jest jak dla mnie zbyt nadęty, Berlin jest bardziej plebejski.
  • wislok1 02.01.19, 20:12


    Faktem jest, ze Wiedenczycy uwazaja sie za najmadrzejszych, ale to samo dotyczy Berlinczykow w Niemczech,#czy Warszawiakow

    Typowy syndrom solicy

    Ale na pewno nie sa nadeci
  • bolo2002 22.12.18, 08:00
    To racja-mieszkałem w centru Berlina 15 lat!!! Tu zyłem i pracowałem-wspominam bardzo dobrze-również w innych regionach Niemiec jest super i tak"normalnie" i bardzo gościnnie i Wursty lepsze niz w Polsce i golonki tez! I prawdziwa demokracja-taka , co to Polacy u nas jej nie znają!
  • jeepwdyzlu 23.12.18, 16:18
    Przy okazji:
    Kilka swietnych seriali z akcją w Berlinie.
    1.netflix - Berlińskie psy - porządny kryminał, w tle mafia turecka, naziści, ustawiane mecze, przekupni glinarze.
    2Odpowiednik (hbo) - doskonały sensacyjny kontrwywiad, duża produkcja
    3.Stacja Berlin (hbo) tak się nazywa placówka CIA - reszta to normalka w tej branży czyli handel bronią, moskiewski wywiad, skrytobójstwa, podwójni agenci
    4.Babylon Berlin (hbo) rok 1931, skorumoowany glina, szantaz, nielegalne porno finansowanie nsdap - najdrozszy nimiecki cilm w historii - co widać.

    Pozdro
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • paralityk_murzynski 23.12.18, 16:57
    Babylon Berlin -bardzo dobry
  • pan99 27.12.18, 11:35
    jeepie
    rzuć okiem na jeszcze na "4 blocks"
  • jeepwdyzlu 27.12.18, 13:44
    jeepie
    rzuć okiem na jeszcze na "4 blocks"
    ---
    Łał, oba sezony mam na Amazonie.. Dzięki!!!

    --
    YCDSOYA
  • bruner4 27.12.18, 23:39
    Taaa, Polaków tu lubią...
  • jeepwdyzlu 27.12.18, 23:45
    Lubią lubią.

    --
    YCDSOYA
  • bruner4 27.12.18, 23:56
    Kolego, chyba raczej Polki. A poza tym, to wtedy kiedy Polak płaci to trochę czują do niego sympatii. Bo co o Polakach sądzą to chyba do końca nie wiesz, być może dlatego że są grzeczni i uprzejmi, poza tym trzeba znać dobrze ich język by "niechcący" usłyszeć takie opinie.
  • jeepwdyzlu 28.12.18, 01:44
    Bruner
    Mieszkałem w Berlinie. Mam tam firmę. Mieszkanie. Przyjaciół. 20 lat temu nas lekceważyli. Teraz nas lubią. Paradoksalnie - dzięki imigracji z Afryki Północnej i Bkiskiego Wschodu. Zauważyli - że jesteśmy bezproblemowi, bliscy kulturowo, szybko uczymy się języka. Rośnie też grupa współpracujących firm, tranzyt, turystyka.
    Więc brunner nie pierdol tylko zacznij się uczyć.

    --
    YCDSOYA
  • bruner4 31.12.18, 23:21
    Ja pracuję już w czwartej niemieckiej firmie, mam kontakt z Niemcami, znam dobrze język, bywam tam często- w różnych stronach Niemiec. Widzę też jak traktują kolegów z innych krajów. To dla niektórych paradoksalne, ale dziś Niemcy mają więcej negatywnych uprzedzeń do Polaków niż odwrotnie, i to mimo tego co zrobili w czasie ostatniej wojny. Takie , jak by nie było historyczne określenia jak "Polacken" lub "polnische Wirtschaft" dalej tam funkcjonują, wiele razy je słyszałem.
  • jeepwdyzlu 01.01.19, 17:32
    i to mimo tego co zrobili w czasie wojny....
    -----
    No właśnie.
    Tu jest pies pogrzebany.
    Wielu Polaków uważa, że należne jest nam specjalne traktowanie.
    Niemcy mają w dupie II wojnę. Skończyła się 74 lata temu.
    Ci którzy w 39 na nas napadali -nie żyją. Dzisiejsi staruszkowie byli w czasie wojny dziećmi.
    Niemcy uważają, że to przeszłość.
    My nie.

    Nigdy, ani razu nie słyszałem Polacken
    a na polnische Wirtschaft - nieźle sobie zasłuzyliśmy.
    Kończę, bo jak widzę - nie dogadamy się. Ty widzisz szklankę w połowie pustą, ja w połowie pełną. Ja mam tam Przyjaciół, lubię i Niemców, podziwiam ich talenty, świetnie się czuję w Berlinie i setkach innych miejsc. Chcesz się czuc Polaczkiem - Twoja decyzja.
    EOT

    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • bruner4 08.01.19, 00:26
    Ależ nie. Ja pisałem o dzisiejszej polskiej młodzieży, która tamtych czasów nie pamięta i odnosi się do Niemców jak do innych Europejczyków. Niemcy niestety Polaków tak nie traktują. Jeśli występujesz tam w roli konsumenta, który coś u nich kupuje lub wydaje pieniądze, to jak najbardziej możesz tego nie zauważać. A ja zwroty o których pisałem, słyszałem w mojej firmie w Niemczech i u jej partnerów w terenie, gdzie byłem na szkoleniu. Niemcy są grzeczni i taktowni i czegoś takiego nigdy wprost raczej nie powiedzą, trzeba się tylko dobrze wsłuchać , najlepiej jak ze sobą rozmawiają.
  • bwv1080 01.01.19, 18:15
    bruner4 napisał:

    > Takie , jak by nie było historyczne określenia jak "
    > Polacken" lub "polnische Wirtschaft" dalej tam funkcjonują, wiele razy je słysz
    > ałem.

    No zobacz, a ja nieustannie słyszę po polskiej stronie określenia w rodzaju "szkop" i "szwab". O innych, odnoszących się do dwunastoletniej Rzeszy, nie wspominając. Tam (po polskiej stronie) funkcjonują znacznie lepiej, niż "Polacken" po stronie niemieckiej.

    Niech żyje relatywizm moralny.
  • wislok1 01.01.19, 19:13
    Mam identyczne spostrzezenia
  • nazimno 01.01.19, 19:15
    gdansk.naszemiasto.pl/artykul/neofaszystowski-zespol-landser-obraza-polakow-w-utworze,3192301,art,t,id,tm.html
    PS
    "tego" jest wiecej...
  • nazimno 01.01.19, 19:17
    www.bitchute.com/video/bP9AxUtU5Rbi/
  • jeepwdyzlu 01.01.19, 22:54
    Nazimno
    W Niemczech mieszka 90 mln ludzi.
    Ale ani naziści, ani AfD nie mają dużego poparcia.
    Tymczasem w Polsce - nasi narodowcy - blisko z tymi skrajnymi środowiskami współpracują. Za moskiewską kasę jedni i drudzy plus żółte kamizelki... Nowy minister cyfryzacji... Kto ma wątpliwości dotyczące prawdziwych celów tej ekipy?

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 02.01.19, 00:39
    to jest skutek:

    www.noz.de/deutschland-welt/politik/artikel/948003/bundestagswahl-2017-ergebnis-afd-auf-platz-drei-union-und-spd-verlieren#gallery&64556&0&948003


    NIESTETY, maja,
    Detale sa inne, niz to przedstawiasz.
    Tego chce czerwony kubraczek i jej
    doradcy?
  • jeepwdyzlu 02.01.19, 03:34
    Jaki kubraczek? Jaki doradcy
    ??????

    O link sprzed 2 lat już nie pytam...

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 02.01.19, 08:50
    Po 2 latach jest gorzej, niestety.
    Zainteresuj sie realnymi faktami.
    Kubraczek juz nie jest prezia swojej
    partii.
    Nastroje spoleczne sie radykalizuja.
    Sielanka sie SKONCZYLA.
    Miod z mlekiem w opisie sytuacji tez.

  • nazimno 02.01.19, 09:07
    Die Zeit, to nie jest prowincjonalne
    medium.

    To krotka i obiektywna analiza sytuacji.

    www.zeit.de/politik/deutschland/2018-10/afd-bundestag-agenda-setting-rechtspopulismus-analyse
  • bruner4 08.01.19, 00:32
    Ale to nie tylko naziści mają tam takie podejście do Polaków...
  • vogon.jeltz 02.01.19, 16:59
    > O innych, odnoszących się do dwunastoletniej Rzeszy, nie wspominając.

    Etam. Ja sam przewrotnie i żartobliwie używam często słowa Rzesza. Jakby ktoś spytał, to przecież przed III Rzeszą była też druga i naprawdę tysiącletnia pierwsza znana także jako Nieświęte Cesarstwo Nierzymskie. Z którym - co ciekawe i wbrew propagandzie oraz obiegowym opiniom - przez 90% czasu nie tylko nie mieliśmy żadnych zatargów, ale wręcz importowaliśmy stamtąd wszystkie zdobycze cywilizacji.
  • jeepwdyzlu 02.01.19, 17:30
    Nazimno
    Masz cały szereg wypowiedzi, nie tylko moich
    z których wynika, że Niemcy nie tacy straszni...
    Napisz, kiedy byłeś ostatni raz w Berlinie? Choćby jeden dzień?
    Dawno?
    No to czas na zmiany...
    A styczeń to tradycyjnie miesiąc przecen, rabatów i atrakcyjnych zakupów. A w Berlinie jest kilka naprawdę wartych grzechu zakupowych miejscówek.

    --
    YCDSOYA
  • bruner4 08.01.19, 00:27
    A tam, pieprzysz..., tak się mówiło za okupacji i krótko po niej, dziś tak nikt nie mówi, doskonale o tym wiesz..
  • bywalec.hoteli 02.01.19, 10:21
    bruner4 napisał:

    > Ja pracuję już w czwartej niemieckiej firmie, mam kontakt z Niemcami, znam dobr
    > ze język, bywam tam często- w różnych stronach Niemiec. Widzę też jak traktują
    > kolegów z innych krajów. To dla niektórych paradoksalne, ale dziś Niemcy mają w
    > ięcej negatywnych uprzedzeń do Polaków niż odwrotnie, i to mimo tego co zrobili
    > w czasie ostatniej wojny. Takie , jak by nie było historyczne określenia jak "
    > Polacken" lub "polnische Wirtschaft" dalej tam funkcjonują, wiele razy je słysz
    > ałem.
    Myślę, że to jest związane z tym, że Polska się staje dla nich konkurencją oraz tym, że z powodu cenzury nie mogą krytykować innych nacji, to jadą po Polakach.
  • nazimno 02.01.19, 10:40
    Sprawa jest bardziej pokomplikowana.
    I trzeba znac detale, zwane imponderabiliami.
    Wielu Niemcow swiadomie ukrywa
    swoje rzeczywiste poglady i przekonania.
    Swiadcza o tym wyniki badan.
    Polscy publicysci sprawiaja wrazenie
    calkowitej powierzchownosci w ocenach.
    Czasem ich publikacje to stek bzdur.
  • bywalec.hoteli 02.01.19, 11:22
    Niestety artykuły w niemieckich gazetach jako korespondencję z polski często tworzą dziennikarze GW i innych polskich gazet, przez co propaganda przekłada sie na niemieckich czytelników.
  • tbernard 02.01.19, 11:24
    > Myślę, że to jest związane z tym, że Polska się staje dla nich konkurencją ...

    Polska konkurencją dla Niemiec?
  • bruner4 08.01.19, 00:28
    To co, niemiecka cenzura pozwala tylko po Polakach jechać???
  • tbernard 02.01.19, 11:15
    > w czasie ostatniej wojny. Takie , jak by nie było historyczne określenia jak "
    > Polacken" lub "polnische Wirtschaft" dalej tam funkcjonują, wiele razy je słyszałem.

    No ale co w tym dziwnego? Polacken to po niemiecku Polacy. To tak jakby Niemcy uważali, że Polacy ich obrażają mówiąc o nich Niemcy zamiast Dojcze lub Germany.
  • bywalec.hoteli 02.01.19, 11:22
    Nie, Polacy to Polen. Polacken jest pogardliwe.
  • qqbek 02.01.19, 11:24
    tbernard napisał:

    > No ale co w tym dziwnego? Polacken to po niemiecku Polacy.'

    Powiedziałbym, że "nie do końca".

    > To tak jakby Niemcy
    > uważali, że Polacy ich obrażają mówiąc o nich Niemcy zamiast Dojcze lub Germany
    > .

    Jesteś w błędzie.
    Dwukrotnie.
    O ile "Deutsche" to poprawna nazwa, to "Polacken" (poj. "Polacke") to obraźliwe stwierdzenie, dość brzydka obelga. Poprawnie jest "Polen" (poj. "Pole")

    Po angielsku zaś będzie "Germans" a nie "Germany".


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tbernard 02.01.19, 13:18
    qqbek napisał:

    > tbernard napisał:
    >
    > > No ale co w tym dziwnego? Polacken to po niemiecku Polacy.'
    >
    > Powiedziałbym, że "nie do końca".

    Proponuję zajrzeć TUTAJ.

    > O ile "Deutsche" to poprawna nazwa, to "Polacken" (poj. "Polacke") to obraźliwe
    > stwierdzenie, dość brzydka obelga. Poprawnie jest "Polen" (poj. "Pole")

    Widocznie dwie formy są poprawne i wcale nie muszą być obraźliwe. Jedni mogą się o to obrażać, a inni nie. Mnie to wcale nie obraża. Są tacy którzy uważają Murzyn za obraźliwe, a wierszyk Tuwima za rasistowski.

    > Po angielsku zaś będzie "Germans" a nie "Germany".

    Nie o angielski mi chodziło tylko o coś w rodzaju pany Germany, ale masz rację wtedy poprawniej było by panowie Germanowie.
  • jeepwdyzlu 02.01.19, 13:44
    Bernard qrwa niepierdol. Polaczki. To obraźliwe jest.
    Bez dwóch zdań.
    Podkreślę, że od 30 lat tego nie słyszałem.
    Ale ok - obracam się w określonym towarzystwie, znam język, jeżdzę dobrymi autami, mam fajny zegarek. Nie kojarzę się źle. Co innego robol na budowie. Fakt, bywa pewnie nieprzyjemnie. A w GB nie? Mało ataków na naszych? A u nas? Jak trajtujemy Ukraińców? Ok - Wy pewnie nieźle, ale nasi rodacy z Piszczykowic? Czy nawet z Warszawy?

    Zawsze obcy wzbudza jakiś niepokój.
    Stawiam tezę, że nawet jeśli Niemcy mają z tym coraz większy problem - to my, Polacy - powinniśmy pierdolnaćsię we własne piersi ...
    I podkreślę - Berlin, Hamburg, Kolonia - są miastami otwartymi, bezpiecznymi - o wiele bardziej niż Paryż, Londyn czy Nowy Jork.

    --
    YCDSOYA
  • tbernard 02.01.19, 13:57
    Sam napisałeś, że tam masz swoją firmę. No to jeśli jesteś ważną szychą, to szansę, że usłyszysz coś nieprzyjemnego masz podobne jak prezes naszego klubu.
  • jeepwdyzlu 02.01.19, 15:51
    . No to jeśli jesteś ważną szychą, to szansę, że usłyszysz coś nieprzyjemnego masz podobne jak prezes naszego klubu.
    ---
    Ale ta firma to niestety nie jest VAG
    😁

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 02.01.19, 14:32
    Co do Anglii, czy Niemiec, to przyznaj sam - czasami Tobie się ciśnie niejedno niewybredne określenie, gdy widzisz Polaków w żywiole.
    Nieprawdaż?
    Jedyna mniejszość narodowa, która mnie wkurwiała w Anglii, to Polacy.
    Czasami człowiek czuł się tak zażenowany ich "występami", że miał ochotę się pod ziemię zapaść.

    Nie generalizuję, nie wszyscy, ale wystarczy jeden taki Janusz/Seba/Grażynka/Karyna, żebyś nagle poczuł chęć natychmiastowego opuszczenia miejsca, w którym przebywasz :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • wislok1 02.01.19, 15:06
    Jedyna mniejszość narodowa, która mnie wkurwiała w Anglii, to Polacy.
    Czasami człowiek czuł się tak zażenowany ich "występami", że miał ochotę się pod ziemię zapaść
    .

    W Niemczech i w Austrii kilka razy mialem to samo...

    Najlepsze jest darciesie na caly regulator ze slowem ku.wa

    W kazdym kraju sa rozni ludzie, nie wszyscy Niemcy i Austriacy sa ok wobec Polakow...
    Ale nienawisci i chamstwa oraz glupoty wsrod Polakow jest sporo...

    Najgorsze to zamiast realnie opisywac fakty kierowac sie chorymi uprzedzeniami i stereotypami...
    A juz wyciaganie w 2019 roku Hitlera i jego zwolennikow to szczyt perwerrsji
  • nazimno 02.01.19, 16:37
    To nie perwersja, to zwykle fakty.
    Zajmuja sie nimi rowniez media/instancje
    prawne/ sami politycy niemieccy.
    Widocznie nie bez powodu.

    A ty, wislok, napisz cos szczerze o Austrii.
    Tylko bez lakieru, miodu i mleka.
    A jak tam jest, wystarczy zajrzec do
    powaznej prasy.
    Rzniecie glupa to najgorsze, co mozesz
    zrobic.
  • wislok1 02.01.19, 17:05
    Mieszkam w Bawarii

    Do Austrii mam niecala godzine jazdy autem

    Pisze, jak jest

    Czyli jest normalnie
    Ogromna wiekszosc Niemcow i Austriakow jest OK

    A jak ktos w tonie wierzy, nie moj problem
  • wislok1 02.01.19, 17:09
    Oczywiscie na sile zawsze mozna szukac konfliktow i prowokowac do wojny

    Po obu stronach...
    Wszedzie sa glupki dazace do zwady z powodu wrodzonego idiotyzmu lub otumanienia propaganda nacjionalistyczna

    Ale po co ? Nikt na tym nie skorzysta poza Wladimirem Wladimirowiczem
  • nazimno 02.01.19, 21:14
    Jakos dziwnie sa nim "zauroczeni".
    Wszyscy bez wyjatku bardzo czule
    sie z nim ostatnio witali.
    GAZ to silny stymulator "przyjazni".
    Oczywiscie, gdy plynie, mozna
    sie nim zachlysnac.


  • bruner4 08.01.19, 00:36
    Pracowałem tam przez rok na kontrakcie, bywało różnie. Raz dzwoniła do nas policja z pytaniem czy nie było jakiś aktów agresji ze strony ekstremistów w stosunku do nas. Na szczęście nie było, ale komentarze i zachowania Niemców bywały różne.
  • bruner4 08.01.19, 00:29
    Nie masz racji, poczytaj , dokształć się...zanim to nastąpi lepiej nie zabieraj głosu.
  • tbernard 08.01.19, 08:45
    bruner4 napisał:

    > Nie masz racji, poczytaj , dokształć się...zanim to nastąpi lepiej nie zabieraj
    > głosu.

    Proponuję zajrzeć TUTAJ i się dokształcić.
  • jureek 08.01.19, 17:41
    tbernard napisał:

    > Proponuję zajrzeć TUTAJ i się dokształcić.

    Bernardzie, nie upieraj się. Tłumacz googla nie może być wyrocznią. Mieszkałem w Niemczech prawie 30 lat, więc może mi uwierzysz, że Polacken jest określeniem obraźliwym. Neutralnie Polak to Pole, a Polka to Polin (chyba że chodzi o taniec, wtedy po niemiecku jest tak samo, czyli Polka)
  • tbernard 08.01.19, 22:59
    Skoro tak piszesz, to upierał się nie będę. Nie wiem dlaczego tłumacz google tak fałszywie tłumaczy.
  • jestklawo 06.01.19, 10:32
    bruner4 napisał:

    > Takie , jak by nie było historyczne określenia jak "
    > Polacken" lub "polnische Wirtschaft" dalej tam funkcjonują, wiele razy je słysz
    > ałem.

    to w oficjalnych rozmowach* albo w ichnich mediach. Za plecami używa się "polnisze szwajne"

    * nie dotyczy Niemców zakolegowanych
  • jeepwdyzlu 06.01.19, 17:26
    Ja pierdolę ale z was smutne dzbany....
    A kompleksy macie.... niewiarygodne...
    Smutne musi być życie takiej polskiej świni....
    Beze mnie.
    EOT

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 06.01.19, 19:04
    Zaraz tobie dopiszą o Adolfie, Mengele i Hansie Franku...
    Mi się Niemcy podobają, nawet te podobno brunatne, wschodnie landy.
    Jeśli miałbym wolny, nieskrępowany kwestiami finansowymi, wybór miejsca zamieszkania na emeryturze to zamieszkałbym w bawarskich Alpach, albo w Nadrenii-Północnej Westfalii (w tej "pofalowanej" a nie w tej "płaskiej" części). Alpy ze względu na widoki, NRW ze względu na ludzi.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 06.01.19, 20:34
    Brak realizmu finansowego, qqbek.
    Bo nie bedziesz miec przeciez statusu
    "stanu spoczynku"
    jak Pani Prezes na wygnaniu.
    No i musialbys placic lokalny czynsz,
    ktory jest "nieco" inny, niz polski.
  • qqbek 06.01.19, 21:37
    Mam świadomość realiów.
    Dlatego napisane przeze mnie powyżej zdanie ma charakter warunkowy.
    Ale do emerytury mam jeszcze 2,5 dekady, może jeszcze uda mi się coś takiego wymyślić i zrealizować, co pozwoli mi zapomnieć o tych ograniczeniach.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • tbernard 06.01.19, 21:48
    qqbek napisał:

    > Zaraz tobie dopiszą o Adolfie, Mengele i Hansie Franku...
    > Mi się Niemcy podobają, nawet te podobno brunatne, wschodnie landy.

    Bo we wschodnich landach chyba mają największe wydobycie węgla brunatnego.
    Jak się spojrzy tabelę wydobycia to wychodzi, że Niemcy są najbardziej brunatnym krajem świata.
  • nazimno 06.01.19, 22:05
    Angela ma plany, zeby te "brunatna zaraze zlikwidowac".

    www.dw.com/pl/węgiel-brunatny-merkel-chce-planu-likwidacji-kopalń/a-46967999

    Ale - to nie bedzie latwe.
  • tbernard 06.01.19, 22:14
    No to w tym należy jej kibicować, niezależnie, czy się ją lubi czy nie.
  • jestklawo 07.01.19, 22:55
    > Ja pierdolę ale z was smutne dzbany....

    jak sprawić, że wstyd używać jakiegoś słowa? Ogłosić je młodzieżowym słowem roku

    > A kompleksy macie.... niewiarygodne...

    faktycznie, niewiarygodne, kiedy niemiecka nauczycielka pyta dzieci w klasie, kto podczas wycieczki zgodzi sie spać w jednym pokoju z dwiema polskimi dziewczynkami

    > Smutne musi być życie takiej polskiej świni....

    jeśli fakty się z nami nie zgadzają, to tym gorzej dla faktów?

    > Beze mnie.

    z tobą, z tobą. Tylko o tym nie wiesz :) Albo udajesz, że nie wiesz
  • jeepwdyzlu 07.01.19, 23:17

    faktycznie, niewiarygodne, kiedy niemiecka nauczycielka pyta dzieci w klasie, kto podczas wycieczki zgodzi sie spać w jednym pokoju z dwiema polskimi dziewczynkami
    ---
    Obydwie moje córki były na wymianach w Niemczech, wielokrotnie. I odwrotnie - w naszym domu spała niemiecka młodzież.
    Jestklawo zmien nick. Na jestchujowo.
    EOT

    --
    YCDSOYA
  • tbernard 08.01.19, 09:01
    Bez sensu jest powoływanie się na przypadki pojedyncze z jednej i drugiej strony.
    To tak jakby powiedzieć, że Niemcy podczas wojny przyszli cukierki rozdawać dzieciom, bo bywały i takie przypadki.
  • wislok1 08.01.19, 17:12
    Mi poprostu rece opadaja,jak czytam w 2019 roku o II wojnie i polskich swiniach, ze Niemcy to dalej hitlerowcy, itp.

    Niesamowite ,ile w ludziach jest idiotycznej nienawisci i glupoty

  • tbernard 08.01.19, 23:13
    wislok1 napisał:

    > Mi poprostu rece opadaja,jak czytam w 2019 roku o II wojnie i polskich swiniach
    > , ze Niemcy to dalej hitlerowcy, itp.
    >
    > Niesamowite ,ile w ludziach jest idiotycznej nienawisci i glupoty
    >

    No własnie, na przykład TUTAJ jak przyjaźnie śpiewają o tym jak Polaków lubią. A Polacy z jakąś fobią urojoną ciągle powracają do wątków wojennych, a Niemcy już dawno zapomnieli o Hitlerze, wermachcie itp.
  • wislok1 08.01.19, 23:31
    Ja pisalem o glupocie i nienawisci po OBU stronach

    W Niemczech jest to margines, w Polsce jest bardzo trendy wsrod wielu politykow atakowac Niemcy i podburzac ludzi
  • tbernard 09.01.19, 07:50
    Co najwyżej margines w Niemczech ujawnia co na ten temat myśli, bo na razie to politycznie niepoprawne i niekorzystne było by pokazywać się z tej strony. A Polacy bardziej może narwani mniej się maskują. Ale jak tak piszesz, to pewnie łatwo wskażesz jakiś popularny teledysk polski przez polityków (lub niepolityków) wykonywany, który będzie czymś takim w odniesieniu do Niemców, jak ów utwór niemiecki o Polacken.
  • wislok1 09.01.19, 18:17
    Pierdu, pierdu..

    Nie zauwazylem, zeby Niemcy sie bali mowic, co mysla o przyjmowaniu tzw. uchodzcow z krajow arabskich i Afryki

    Wala po Merkel ostro
    Ani troche sie nie boja popierac AFD, jesli takie maja poglady

    JEDYNY temat tabu to Hitler

    Nikt sie nie przyzna, ze jest jego fanem
  • wislok1 09.01.19, 18:24
    tvp nonstop oczerniaNiemcy i caly Zachod

    Wszystko co na Zachodzie jest do doooopy
    #Unia Europejska to samo zlo

    Taka jest propaganda partii rzadzecej

    A w Niemczech to juz jest pelna katastrofa i tylko nazisci
  • wislok1 09.01.19, 22:02
    w tvp przed Bozym Narodzeniem w wiadomosciach byl reportaz,ze na Zachodzie ZAKAZALI obchodzic Boze Narodzenie ze strachu przed islamemi ze TYLKO w Polsce jest to dozwolone
    Zachod to degenracja, zlo, rozpusta i walka z religia - tak mowili
    Kopara mi opadla,tak prymitywnej propagandy przeciwko ZLEMU Zachodow inie bylo w Polsce nawet za Stalina
  • tbernard 09.01.19, 22:12
    Chcesz przez to powiedzieć, że wolał byś aby zapanowały w Polsce stalinowskie metody, bo ci obecnie rządzący są gorsi?
  • wislok1 09.01.19, 22:17
    Nie, tylko napisalem, ze poziom prymitywizmu tej propagandy jest wiekszy niz w czasach stalinowskich, jest bezdennie glupia i tak wredna
  • tbernard 09.01.19, 22:02
    > JEDYNY temat tabu to Hitler
    >
    > Nikt sie nie przyzna, ze jest jego fanem

    Faktycznie nikt, w szczególności ci co śpiewają o tej przyjaźni z Polacken i wermachcie.
  • wislok1 09.01.19, 22:15
    To taka sama reprezentaywna grupa, jak ci co w Polsce swietuja urodziny Htlera i potem to pokazuja w tv....

    Na podstawie idiotycznego filmiku wydajesz opinieo Niemczech....

    Chcialbym wierzyc, ze to tylko skrajna naiwnosc, a nie robota na zoldzie propagandy partyjnej
  • jestklawo 09.01.19, 21:43
    > w Polsce jest bardzo trendy wsrod wielu politykow atakowac Niemcy i podburzac ludzi

    :))) jasne, lepiej udawać że deszcz pada, kiedy na nas plują
  • wislok1 09.01.19, 21:58
    No, lepiej jest wymyslac kompletne brednie nie majace nic wspolnego z prawda,jak ta bajka o dziewczynkach, ,zeby szczuc na sasiada

  • vogon.jeltz 08.01.19, 10:27
    > faktycznie, niewiarygodne, kiedy niemiecka nauczycielka pyta dzieci w klasie,
    > kto podczas wycieczki zgodzi sie spać w jednym pokoju z dwiema polskimi dziewczynkami

    Ale w jakim kontekście i sytuacji? Czy te polskie dziewczynki chodzą do tej samej klasy i mówią po niemiecku? Bo jeśli nie, to istotnie jakieś dziecko może czuć się niekomfortowo mieszkając w pokoju z kimś, z kim nie może się dogadać.
  • jestklawo 09.01.19, 21:40
    > Ale w jakim kontekście i sytuacji? Czy te polskie dziewczynki chodzą do tej samej klasy i mówią po niemiecku? >Bo jeśli nie, to istotnie jakieś dziecko może czuć się niekomfortowo mieszkając w pokoju z kimś, z kim nie może >się dogadać.

    chodzą do tej samej klasy i mówią po niemiecku lepiej niż po polsku. Z innymi "obcymi" dziećmi nauczycielka problemu nie miała
  • bruner4 08.01.19, 00:30
    No, dokładnie. Różnie bywa.
  • bolo2002 09.01.19, 08:38
    Mieszkałem 15 lat ! znam lepiej niz Warszawę! jest autentycznie super!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.