Dodaj do ulubionych

Łatanie dziury w oponie sznurkiem

02.01.19, 10:19
Łatanie dziury w oponie sznurkiem - znacie taką technikę? Czy jest ona bezpieczna i trwała? Ostatnio przydarzyła mi się dziurka i wulkanizator w ten sposób załatał dziurę.
Edytor zaawansowany
  • duze_a_male_d_duze_m 02.01.19, 10:54
    Są takie rozwiązania, nawet do rowerów, nikt nie narzeka.

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • bywalec.hoteli 02.01.19, 11:28
    A ten sznurek nie wyleci w trakcie jazdy?
  • chandlarz.zlomem 02.01.19, 11:50
    bywalec.hoteli napisał:

    > A ten sznurek nie wyleci w trakcie jazdy?<

    Gdyby się tak zdarzyło to można "wyleciany" sznurek użyć do podwiązania luźnej części w samochodzie. Możliwości zastosowania sznurka są nieograniczone.
  • bywalec.hoteli 02.01.19, 12:26
    Pytam poważnie, proszę nie żartować sobie.
  • engine8 03.01.19, 01:29
    Sznurek jest pokryty tak smola i w zestawie jest tez klej ktory mozesz wpuscic do dziury zanim przepchasz...
    Ja np w BMW E90 ni ema wogole zapsowki.... Mam te sznurki i maly kompresor (i karte na road service jakby byl dziura wieksza czy na boku)
  • qqbek 02.01.19, 11:59
    Nie sznurek, a sznur butylowy.
    I nie, nie wypadnie jest on wulkanizowany lub klejony z resztą opony.
    Możesz nawet gdzieniegdzie dostać zestawy naprawcze do samodzielnego "łatania" ze sznurem, płynem do wulkanizacji/klejem i akcesoriami (frez do odpowiedniego poszerzenia dziury i szydło/przekładak do przepchnięcia sznura przez dziurę.

    Uprzedzam pytanie - tak, to normalna, stosowana od dziesięcioleci (jak nie dłużej) procedura naprawy opony.
    To wszystkie pianki, "koła zapasowe w spray-u" i inne wynalazki są nienormalne. Sznur butylowy i szydło to jedyne czego się powinno używać do łatania przebić.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • bywalec.hoteli 02.01.19, 12:25
    Czekałem na taką wypowiedź - od kogoś, kto się zna w temacie.
    Na części stron jest napisane, że to jest metoda tymczasowa i trzeba jechać do warsztatu albo, że jest niepewna i żeby jej nie stosować.

    > Sznur butylowy i szydło to jedyne czego się powinno używać do łatania przebić.
    Jest jeszcze jedna metoda - kołek oraz łatka od wewnątrz - albo grzybek. Dotychczas miałem naprawiane opony tylko tą metodą.

    Czy powinienem pojechać do wulkanizatora kazać zrobić to ponownie tą metodą?
  • bywalec.hoteli 02.01.19, 12:26
    ?
  • qqbek 02.01.19, 14:29
    Ścinane grzybki są dobre jak masz coś, co mogło większą dziurę wybić. Przy prostej dziurze po gwoździu lepszy i tańszy będzie sznur :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 03.01.19, 01:39
    Tzn najlepiej oczywiscie opone zdjac - zobaczyc od srodka i zreperowac jak w ksiazce pisze (warsztaty maj specjalne zestawy ale taka naprawa to polowa ceny opony...
    Ja tam w X5 to kiedys robilem bez zdejmowania kola - bo auto wysokie ... ale wole jednak zdajc a w E90 to musze zdjac bo wcisniecie tego szydla to nie taka trywialna sprawa bo wcisk jest dosc ciasny i najlepiej to robic z gory a nie z boku na lezaco...
  • engine8 03.01.19, 01:32
    Oczywiscie nikt za to nie bierze odpowiedzialnosci wiec u nas firmy oficjalnie nie moga juz tego robic bo boja sie odpowiedzialnosci.. Ale za to zestawy so samo naprawy ma kazdy....
  • bywalec.hoteli 02.01.19, 12:33
    To był właśnie sznur butylowy jakiś na M.
  • bywalec.hoteli 02.01.19, 12:36
    a naprawa bardzo któtko trwała i tania była
  • waga170 02.01.19, 22:31
    Sznurem mozna latac dziure w biezniku ale nie na boku opony. Jak chcesz komus przebic opone szpikulcem to wal w bok, wtedy se nie naprawi sznurem:)
  • qqbek 02.01.19, 22:45
    waga170 napisała:

    > Sznurem mozna latac dziure w biezniku ale nie na boku opony. Jak chcesz komus p
    > rzebic opone szpikulcem to wal w bok, wtedy se nie naprawi sznurem:)

    Dziury w boku opony, jak jest poniżej opasania pod bieżnikiem, to się w ogóle nie powinno łatać tylko oponę wywalić na śmieci. Do łatania kwalifikują się tylko dziury biegnące zarówno przez osnowę, jak i opasanie.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 02.01.19, 23:21
    > Dziury w boku opony, jak jest poniżej opasania pod bieżnikiem, to się w ogóle n
    > ie powinno łatać tylko oponę wywalić na śmieci.

    Eeee tam, zaraz na smieci. Mozna wlozyc detke!
  • jeepwdyzlu 02.01.19, 23:46
    Qqubek ma rację. Dziura z boku dyskwalifikuje gumę.

    --
    YCDSOYA
  • waga170 03.01.19, 00:47
    Ja bym powiedzial ze mala dziura z boku jest OK, gume dyskwalifikuje dziura w okolicy czubka:)
  • qqbek 03.01.19, 00:52
    waga170 napisała:

    > Ja bym powiedzial ze mala dziura z boku jest OK, gume dyskwalifikuje dziura w o
    > kolicy czubka:)

    To zależy od tego, do czego ma służyć.
    Twoja interpretacja jest prawdziwa, gdy zastosujesz ją jako środek antykoncepcyjny.
    Jak ma służyć "niezłapaniu syfa, albo czegoś gorszego" od TIR-ówki, to dziura na czubku jest bardziej wskazana niż bezpośrednio przy ciele :P


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 03.01.19, 03:01
    Dla pewnosci bede oprocz gum zabieral jeszcze kawalek sznurka.
  • qqbek 03.01.19, 00:50
    jeepwdyzlu napisał:

    > Qqubek ma rację. Dziura z boku dyskwalifikuje gumę.

    Ja mam wulkanizatora w dość bliskiej rodzinie i trochę kiedyś pomagałem w wakacje :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 03.01.19, 01:30
    Te pianki i "smarki" sa fatalne... raz ze nie zawsze zatkaja dziure to zwykle po czyms takim trzeba wymienic czujniki cisnienia jak masz...
  • engine8 03.01.19, 01:26
    Ja mialem w X5 po 2 w obu tylnych i przezyly opony... Poniewaz sam to robie to jak zlaplem gwozdzia to nawet mi bylo latwiej i szybciej "zaszyc" niz wyciagac zapasowe - a mam normalne..
  • yasiaq 03.01.19, 12:55
    Może zorganizuj jakiś kurs z tym patentem,. Szydełkowanie jest ponoć znowu modne..
  • jeepwdyzlu 03.01.19, 14:36
    Japierdolę....
    Naprawde SAMI to naprawiacie?
    A potem co?
    Bez wyważenia jeździcie?
    Bmw?


    --
    YCDSOYA
  • faraon.drugi 03.01.19, 16:53
    Mam dziurkę wielkości półgroszówki w przedniej szybie. Przeszkadza mi świst przy większych szybkościach. Jazda z mniejszą szybkością nie jest opcją. Jaki rodzaj gumy do żucia stosujecie do zalepienia dziury w podobnych przypadkach?
  • bwv1080 03.01.19, 17:12
    faraon.drugi napisał(a):

    > Jaki rodzaj gumy do żucia stosujecie
    do zalepienia dziury w podobnych przypadkach?

    Ten sam, którym zalepiono otwór w niedawno spalonym w atmosferze module Sojuza.
  • samspade 03.01.19, 17:13
    Miętowy orbit
  • waga170 03.01.19, 18:55
    > Mam dziurkę wielkości półgroszówki w przedniej szybie.

    Szkoda gumy do zucia. Ja bym ta dziurke zatkal polgroszowka.
  • engine8 03.01.19, 18:37
    A co mam wywazac? kawelk sznurka?
    Zreszta jak ktos chce to moze wywazac - ta darmowy serwis co 6 mies oferowany praktycznie przez wszytkich instalatorow opon. Ich nie obchodzi co sie dzieje i nawe tnei pytaja. Przyjezdzasz mowisz ze chce wywazyc po 6 miesiacach a oni zdejmuja kolo wyrywaja ciezarki, wrzucaj na maszyne, kleja nowe i po zabawie...
    Ale ja nigdy nie mialem potrzeby wywazania.. jako ze najczesciej gwozdzie lapie si ena tyl (przod podrzuc go i"ustawia" a tyl lapie) i to jeszcz ena prawy tyl -bo gwozdzie nie zawsze ale zwykle sa przy kraweznikach..
  • engine8 03.01.19, 18:46
    No zawsze sam i zawsze w BMW bo innych nie mam....
    Kurde ile to roboty? 15 minut calego zawracania glowy i wiem ze jest zrobione dobrze.
  • jeepwdyzlu 03.01.19, 18:53
    Zdejmujesz oponę z felgi do tej zabawy ze sznureczkiem?


    --
    YCDSOYA
  • waga170 03.01.19, 19:15
    www.youtube.com/watch?v=6T-rmhXUR8o&t=8s
    Nie potrzeba zdejmowac opony. Najczesciej nie potrzeba zdejmowac kola z samochodu.
  • engine8 03.01.19, 19:32
    Z przodu - co raczej rzadko sie zdarza, to mozna kolo skrecic i wcisnac szydlo uzywajac wagi ciala ale na tylnej to trzeba sie polozyc i zrobic to z boku i przy niskich autach i slabych miesniach oaz malej wadze to trudno....
    W X5 raz to zrobilem bo w garazu mam cement i moglem sie zaprzec o cos ale potem a zwlaszcza w terenie to juz wole wymontowac kolo i zrobic to na zewnatrz..
    Kiedys wystarczylo dopompowac ( bo jak sie gwozdzie nei wyciagnie to powietrze zwykle uchodzi powoli) i dojechac na stacje benzynowa - wszedzie to robili za $5 czy $10 i zajmowalo im to mniej niz 5 minut a teraz prawnicy lobby oponiarskiego zabronili io na stacjach nie maj zestawow. Ale kiedys zona podjechala na stacje i mowi ze ma kit i czy moze jej to zrobic - gosc zrobil za $10....bez wyciagnia kola ale to meksykanin taki jak Szymi to nie mial problemu wcisanc to szydlo jedna reka... hehehhe..
  • engine8 03.01.19, 19:37
    No ciekawe jak moglbys zdjac opone golymi rekami LOL
    Jak zdejmeisz opone to juz to robisz "lepiej" bo "latasz" czy zatykasz dziure od srodka takim specjalnym "grzybkiem". I takie co szalecjaa firmy opniaraskie.... Ale oni zalecja zebty najlepiej opone wymienic a jak troche zuzyta to oczywiscie dwie :))
  • bywalec.hoteli 07.01.19, 12:37
    Dziękuję wszystkim za komentarze:) Czyli raczej nie ma się czego obawiać?
  • engine8 07.01.19, 18:52
    RACZEJ nie... Ale musze przyzynac ze osobiscie to bym auta z dziurami zatkanymi sznurkiem na tor nie wzial...
  • waga170 07.01.19, 19:29
    > Ale musze przyzynac ze osobiscie to bym auta z dziurami zatkanym
    > i sznurkiem na tor nie wzial...

    To po co jezdsz na tor jak nie dla adrenaliny? Ja bym nie tylko narobil i nalatal dziur w kazdej oponie ale jeszcze bym powykrecal po dwie sposrod pieciu srub mocujacych kolo, a kolegow poprosil o zrobienie jakiejs niespodzianki w ukladzie hamulcowym albo kierowniczym i dopiero wtedy pojechal na ten tor.
  • trypel 07.01.19, 19:44
    sorry długie :(
    jakies 15 lat temu jechalismy sobie z kumplami w niedzielę przez Rumunię w strone Bułgarii, nagle jakies 20-30 km za Pitesti zacząłem węzykować i okazało sie że kapeć i mało powietrza. Dotoczylismy sie z pomocą kompresorów do najblizszej wsi z wulkanizacją obok autostrady. Niedziela wiec zamkniete. Ale poszlismy do karczmy. Znalazł sie szefuńcio, nieco napruty ale obietnica 10 euro pomogła i otworzył warsztat. Sznurka nie miał, przecięcie na czole opony na ok 5-8 mm, blacha ostra sie wbiła, gość zdjął gume z felgi, podumał, wyciął ze starej dętki trójkąt o podstawie ok 10 cm i wysokosci jakies 40 cm (czyli dość ostry), posmarował trojkąt z obydwu stron jakims super czarnym i smierdzącym rumunskim klejem, wygiął z drutu pętelkę, wsadził ją nieco na chama w dziurę od zewnątrz, w srodku w pętelkę włożył trojkąt (posmarowany) i zaczął przeciągać na drugą stronę. Po tym jak czubek trójkąta pojawił sie po drugiej stronie, zlapał kombinerkami i ciągnął, ciągnął... potem obciął nadwyżkę od zewnątrz prawie równo z oponą a w srodku zostawił jakies 1 cm wystający i tez resztę obciął. W srodku jeszcze raz przesmarował mazidłem, tym samym czarnym klejomazidłem po założeniu przesmarował ranty opony. Napompował do 5 bar, kopnał w opone, spusił do wymaganego i powiedział z namaszczeniem jedyne słowo jakie znał w obcym jezyku - gut
    no to zapłaciłem, i jedziemy, mówię - chłopaki przed nami jeszcze jakies 3 tys km, nie bede sie zastanawiał pusci czy nie pusci, mamy autostrade akurat to testujemy. Doszedłem do licznikowych 260 i jak widać nie pusciło.
    Co najlepsze, przez cały kolejny sezon do zdarcia opony w tym kole nie musiałem dopompowywać nic. Rumunski klej trzymał jak zaczarowany.
    A ja miałem swoją adrenalinę (prawie torową)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • bywalec.hoteli 07.01.19, 20:01
    Ciekawa historia Trypel - uwielbiam Rumunię - a co by się stało jakby przy szybkości 260 puściło ?
  • trypel 07.01.19, 20:10
    to własnie była ta adrenalina :) pewnie bym już nie wrocił
    raz a dobrze
    a tak bym sie denerwował przez tydzień czy moge czy nie.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • engine8 07.01.19, 20:54
    "a co by się stało jakby przy szybkości 260 puściło ?"
    Proste - pewnie nie byloby tej dyskusji...
  • engine8 07.01.19, 20:07
    Nie mogles zrobic jak Waga sugerowal? Wsadzic detke do srodka?
  • trypel 07.01.19, 20:11
    nie, w motocyklu detki sprawdzają sie tylko w enduro, i przy niewielkich predkosciach, przy szybszej jezdzie grzeją sie, pękają, a pekniecie detki jest mniej przyjemne niz powolna utrata cisnienia w oponie bezdętkowej

    PS a poza tym skąd w niedziele na rumunskiej wsi wziąłbym dętkę do 17tki 180/55 :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 07.01.19, 20:45
    O detce wspomnialem z okazji uwagi chyba Kubka ze jak dziura w boku opony to tylko smietnik. Mialem chec napisac ze po co smietnik jezeli mozna ja spalic w piecu, ale sobie pomyslalem ze to bedzie zrozumiane na powaznie. A detke wlozylem raz do przebitej opony bezdetkowej, wowczas calkowitej nowosci na rynku, po czym jezdzilem az opona sie calkiem przetarla do detki. Zmienialem kolo na zapasowe na wiadukcie Dworca Gdanskiego w Warszawie jeszcze wtedy pokrytym kostka bazaltowa. Ruch byl wtedy tak maly ze nie spowodowalem najmniejszego zaklocenia, hehe.
  • vogon.jeltz 08.01.19, 10:33
    Przez 20 lat mieli w Rumunii biedę aż piszczało, dużo gorszą niż my w czasach schyłkowego PRL-u, więc musieli się nauczyć trudnej sztuki przetrwania w warunkach minimalnych zasobów. Ale ty miałeś tę przygodę 15 lat temu, podejrzewam, że dzisiaj tacy survivalowcy już wyginęli...
  • trypel 09.01.19, 10:11
    Wczesniej (w sensie nie 15 lat temu) było jeszcze gorzej, w 96 jechaliśmy przez Rumunię do Syrii i praktycznie co 100-150 km łapało sie gumę, i to było normalne bo vulkanizare były co 10-15 km przy każdej głównej trasie. Bardzo to spowalniało drogę bo strach jechać bez zapasu ale ilu ludzi człowiek poznał :)


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 09.01.19, 10:24
    > praktycznie co 100-150 km łapało sie gumę, i to było normalne
    > bo vulkanizare były co 10-15 km przy każdej głównej trasie

    To wygląda tak, jakby sami wulkanizatorzy sypali gwoździe na drogę, żeby zapewnić sobie klientów ;-)
  • trypel 09.01.19, 10:30
    To tez mi przeszło przez głowę ale to jednak dziury. W połowie drogi miedzy konstanca a Bukaresztem wpadłem w taka ze urwało mi przekładnię kierownicza od ramy
    Dziury dziury dziury
    A i tak pokochałem ten kraj

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • bywalec.hoteli 09.01.19, 11:08
    Jechałeś w 1996 roku na motorze do Syrii aż? Kurde, co za wyprawa! Opisz :)
  • trypel 09.01.19, 11:49
    Wtedy autem. No takim prawie motocyklem :)
    R4 z otwieranym dachem.
    Wspaniała wyprawa. 3 tyg.
    Inny świat niż teraz. I momentami miałem wrażenie ze po drugiej stronie bosforu my jestesmy wieksza atrakcja dla tubylców niż odwrotnie. Zapraszali nas do domów, na posiłki, na spanie, nie chcieli wypuszczać :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • bywalec.hoteli 09.01.19, 12:01
    Smutne, bo Syria i Libia to były szczęśliwe kraje, dostanie, pokojowe. Ktoś wywołał tam "rewolucję" i tylko wojnę i zniszczenie.
    A kobiety też zapraszały i nie chciały wypuszczać?
  • trypel 09.01.19, 12:39
    Byłem z żona. Ex.
    Mieliśmy rożne nazwiska wiec był problem z hotelami ale prywatnie zawsze nas gościli.
    Największy problem był w części Turcji - dawna republika Hatay. Tam nawet policja nas przesłuchała czy na pewno jestesmy małżeństwem bo inaczej nie możemy dostać tego samego pokoju.
    Ale faktycznie gościnność, sympatia ludzi pozostawiły fajne wspomnienia na całe życie.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 09.01.19, 13:11
    . Tam nawet policja nas przesłuchała czy na pewno jestesmy małżeństwem bo inaczej nie możemy dostać tego samego pokoju.
    -----
    Miałem takie przygody w Indonezji, Dubaju i na Goa. Zawsze sytuację wyjaśniał banknot 10$ ( Dubai drożej)
    Ale przedwczoraj w Dreźnie niemiecki strażnik miejski (pierdolona strefa 3h) zamiast 80 Euro mandatu wziął 35 Eur (tyle miałem w gotówce) łapówki. Tak tak Niemiec 😁

    --
    YCDSOYA
  • trypel 09.01.19, 13:16
    czlowiek wyjdzie z NRD ale NRD z człowieka nigdy

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 09.01.19, 14:20
    A co ma nrd do tego?
    Strażnik miał z 25 lat ..

    --
    YCDSOYA
  • trypel 09.01.19, 16:59
    Taki żart był kiedyś ze nawet w czasie wolny Niemcy z NRD strzelali w powietrze.
    Ok za dalekie skojarzenie dla dreznem

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • bwv1080 09.01.19, 17:35
    jeepwdyzlu napisał:
    > Ale przedwczoraj w Dreźnie niemiecki strażnik miejski (pierdolona strefa 3h) za
    > miast 80 Euro mandatu wziął 35 Eur (tyle miałem w gotówce) łapówki.

    Strefa parkowania na Parkscheibe?
    To Cię chyba oszukał. W zależności od długości czasu przekroczenia taryfikator przewiduje 10 do 30 euro.
  • bywalec.hoteli 08.01.19, 08:58
    To może podjadę jeszcze do swojego wulkanizatora, żeby sprawdził tę oponę od środka czy dobrze się ten sznurek zawiązał? Co o tym sądzicie? Bo niedługo będę jeździł po autostradach.
  • engine8 08.01.19, 18:01
    Juz sam musisz zdecydowac o pozimie swojego ryzyka...
  • bywalec.hoteli 08.01.19, 20:07
    Jednak pojechałem do warsztatu oponiarskiego i założyłem grzybek i łatkę. Ten sznurek nie wyglądał super przekonywująco, zarówno na zewnątrz jak i od środka opony, a teraz wystaje zgrabny gruby kołeczek, łatki nie widziałem, ale ponoć jest :)
  • engine8 08.01.19, 20:42
    No wiec postapiles tak jak w ksiazece pisze... Sznurek to metoda jaka "mozna" stosowac ale "powinno sie" robic od srodka bo wtedy widac czy nie ma powazniejszysch strukturalnych uszkodzen..
  • bywalec.hoteli 09.01.19, 12:07
    Cieszę się, że na Was zawsze można liczyć jeśli chodzi o poradę i dziękuję :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.