Dodaj do ulubionych

jedyny dobry pomysł pisu

07.01.19, 09:41
to niehandlowe niedziele
z bólem przyznaję
byłem przeciw ale zaczynam lubić te spokojne niedziele
na ulicach pusto
brak nachodźców z DWR i innych z DB i DJ a co sie z tym wiąże brak sierot co to nagle z lewego pasa potrafią przez 3 bez migacza pojechac w prawo, jezdzi sie lepiej, nie ma korków na Legnickiej przy Magnolii,
knajpy pełne, ale nie ma problemu z miejscami do zaparkowania nawet w centrum
naprawde nie widzę minusów
a są tez sytuacje zabawne jak gość co wczoraj pod Biedronką na Królewieckiej usilnie próbował wejsc do srodka krok w przod i w tył i w przod żeby sie wreszcie drzwi otworzyły :)



--
Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
Edytor zaawansowany
  • jeepwdyzlu 07.01.19, 09:44
    Nie. To zły pomysł.
    Jest niewygodny zarówno dla kupujących, jak i sprzedających. I wkurwia mnie omnipotencja państwa, które wie lepiej co chcę robić w niedzielę. Absolutnie antyliberapny, chory pomysł.
    Do wyjebania po przegranej pis.

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 07.01.19, 09:48
    A mnie to lata kolo komina.
    I tak nigdy w niedziele nie robilem zakupow.
  • waga170 07.01.19, 09:53
    Jak ta Melina Mercouri, nigdy w niedziele.
  • trypel 07.01.19, 09:50
    a mi sie podoba jak wygląda wtedy miasto
    jedyny spokojny dzień zobaczysz jak przyjdzie wiosna. Ludzie wyjdą do parków, na spacery, nad Odre



    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • only_the_godfather 07.01.19, 10:11
    Przecież zakaz handlu był już latem i jak to wyglądało? Ludzi w parkach wcale więcej nie było. miasto wyglądało jak wymarłe. Więc wątpię, że to się zmieni teraz.
  • jureek 07.01.19, 10:13
    trypel napisał:

    > a mi sie podoba jak wygląda wtedy miasto
    > jedyny spokojny dzień zobaczysz jak przyjdzie wiosna. Ludzie wyjdą do parków, n
    > a spacery, nad Odre

    Dokładnie z tego samego powodu mi się też to podoba. Miałem porównanie między Polską a Niemcami i właśnie tych niedziel, które nie wyglądają jak każdy inny dzień tygodnia w Polsce mi brakowało. Mniejszy ruch na ulicach, z Bielan do miasta można dojechać w ciągu 10-15 minut, a nie jak niedziele handlowe, gdy okolice nowej galerii handlowej udającej dworzec autobusowy są kompletnie zakorkowane.
  • jureek 07.01.19, 10:21
    jureek napisał:

    > Dokładnie z tego samego powodu mi się też to podoba.

    Zapomniałem o jeszcze jednym osobistym powodzie, dlaczego lubię zakaz handlu w niedzielę. Otóż moja żona lubi zakupy i lubi, żebym jej w tym towarzyszył :)
  • trypel 07.01.19, 10:24
    to jest ten inny osobisty powod. Zawsze w niedziele po sniadaniu był tradycyjny poranny wyjazd do magnolii
    teraz jest spacer na wały, albo po rynku

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jureek 07.01.19, 10:32
    trypel napisał:

    > to jest ten inny osobisty powod. Zawsze w niedziele po sniadaniu był tradycyjny
    > poranny wyjazd do magnolii
    > teraz jest spacer na wały, albo po rynku

    Mają więc chyba rację ci, którzy twierdzą, że ten rząd jest antykobiecy :)
  • po_co_mi_konto 08.01.19, 09:45
    To Tobie rząd musi powiedzieć żebyś nie szedł do Galerii tylko na wały? Ja takie rzeczy robię bez zmiany prawa. Ale ja leming jestem...
  • tbernard 07.01.19, 09:54
    jeepwdyzlu napisał:

    > Nie. To zły pomysł. ...

    Czyżbyś preferował w tym względzie rozwiązania bardziej cywilizowanych Niemców?
  • jeepwdyzlu 07.01.19, 09:59
    Po co te złodliwosci bernard.
    Nietrafione, bo po pierwsze Niemcy są od nas ze 4 razy bogatsi, po drugie to kraj socjalistyczny, po trzecie wczoraj np była handlowa niedziela, a różnych luk - np otwarte galerie - jest coraz więcej.

    --
    YCDSOYA
  • jureek 07.01.19, 10:18
    jeepwdyzlu napisał:

    > Po co te złodliwosci bernard.
    > Nietrafione, bo po pierwsze Niemcy są od nas ze 4 razy bogatsi, po drugie to kr
    > aj socjalistyczny, po trzecie wczoraj np była handlowa niedziela, a różnych luk
    > - np otwarte galerie - jest coraz więcej.

    To zależy gdzie w Niemczech. Na wschodzie owszem, próbuje się szukać jakichś luk, żeby ominąć ten zakaz, ale państwo nie jest z tektury, więc nie pozwala sobie grać na nosie cwaniaczkom oferującym np. ziemniaki opakowane jako "pamiątka z Berlina". Natomiast na zachodzie Niemiec takich zakaz niedzielnego handlu funkcjonuje w zasadzie bez wyjątków. W Wiesbaden były w zeszłym roku 2 niedziele handlowe i to też w ograniczonym zakresie (tylko do godziny 13).
  • tbernard 07.01.19, 10:19
    Co ma większe bogactwo Niemiec do tego, to nie wiem. Bo na pewno do tego bogactwa nie dochodzili handlując na okrągło towarami z importu. Niemcy są raczej krajem narodowosocjalistycznym. Gdyby Niemcy chcieli socjalizmu i demokracji, to by nie uciekali z Niemiec Demokratycznych do Federalnych i po połączeniu stali by się jako całość Niemiecką Republiką Demokratyczną.
  • jeepwdyzlu 07.01.19, 10:51
    . Gdyby Niemcy chcieli socjalizmu i demokracji, to by nie uciekali z Niemiec Demokratycznych
    ---
    Bo Tobie socjalizm kojarzy się z sowiecką okupacją. Tymczasem to system świetnie funkcjonujący w RFN czy Szwecji. W wolnych krajach.

    --
    YCDSOYA
  • galtomone 07.01.19, 15:31
    Zgadzam sie.
    Panstwo powinno tylko przypilnowac, zeby nikt nie byl do pracy w niedziele/swieta przymuszany i by taka praca byla dobrze (dodatkowo!) zaplacona.
    Komu sie bedzie oplacac otworzy, komunie bedzie nie otworzy.

    Jest wiele osob, studenci, mlodzi single, itd... ktore w taki dni sobie mogli dorobic - ale teraz musza siedziec w pracku na dupie... Aaaa, tylko bez piwa, bo jak z piwem to oczywiscie pijak.... i zlodziej....

    Panstwo nie wie lepiej niz ludzie.
    Panstwo ma dbac tylko o to, by silny nie wykorzystywał słabego. I by dzieki prawu przyszlosc byla bardziej przewidywalna.

    Ale w wydaniu PiS prawo robi sie za piec 12. Wiec o przewidywalnosci nie ma mowy.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • only_the_godfather 07.01.19, 20:03
    Pracowałem na studiach w ochronie na sklepie i wiem jak było, weekendy obstawiali studenci bo każdy chciał dorobić więc łykał bez problemy zmiany po 10 czy 11 godzin, za to pracownicy na umowy o prace mieli jedną niedziele pracującą i jedną sobotę. Jeśli chodzi o sprzedawców na sklepie to w weekendy większość to też byli studenci.
  • marekggg 07.01.19, 22:31
    cala normalna europa zachodnia tak zyje od lat i nikomu to nie przekaza. z glodu nie zdechniesz, bo sa male sklepy, nie ma tam coprawda ciuchow, pierdol itp, wiec o co chodzi? 12 lat temu sie przenioslem z krajow w ktorych tesco i inne byly otwarte non-stop 24/7 i jakos zyje i dobrze mi z tym.
    moze lepiej zaplanuj swoj czas wolny, to bedzi tez latwiej w zyciu.
  • wislok1 07.01.19, 22:37
    Cala jak cala

    W wiekoszosci Europy Zachodniej sklepy sa w niedziele otwrte
  • marekggg 07.01.19, 22:43
    ok - cala jak cala i jakie sklepy i gdzie i w jakich czesciach miasta. wiec podaj przyklady.
    ja podam tyle: Niemcy, Francja, Austria, Szwecja, Belgia, Portugalia, Hiszpania, - zamkniete. Chyba ze jakies szmateksy dla turystow - no to sa otwarte. W Holandii jest roznie, w Londynie tez.
  • galtomone 08.01.19, 07:56
    W Londynie wiekszosc zakupow robilem w niedziele.
    Owszem, byly zamkniete sklepy ale dlatego ZE WLASCICIEL TAK ZDECYDOWAL a nie dlatego, ze muisial zamknac.
    A 7 panstw to nie Europa.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • jureek 08.01.19, 15:11
    galtomone napisał:

    > A 7 panstw to nie Europa.

    Nie cała Europa, ale jej znacząca część
  • galtomone 08.01.19, 17:01
    No i?
    Pracownik hipermarketu jest inny niż pracownik restauracji, kina, klubu fitness, stacji benzynowej, itd?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • jureek 08.01.19, 17:56
    galtomone napisał:

    > No i?
    > Pracownik hipermarketu jest inny niż pracownik restauracji, kina, klubu fitness
    > , stacji benzynowej, itd?

    Nie, nie jest inny. To kwestia umowy, że jedni w niedziele pracują, a inni nie pracują. Te wymienione przez Ciebie instytucje pasują do wypoczynkowego charakteru niedzieli, natomiast robienie zakupów to czynność powszednia. A jak już koniecznie chcesz używać argumentów równościowych, to zastanów się dlaczego np. urzędnik wydziału komunikacji ma mieć lepiej niż kasjerka w supermarkecie. Dlaczego nie słychać oburzenia, dlaczego wolny człowiek nie może w niedzielę zarejestrować samochodu? Dlaczego nie mogę w niedzielę zostawić dziecka w przedszkolu?
  • galtomone 08.01.19, 18:48
    jureek napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > No i?
    > > Pracownik hipermarketu jest inny niż pracownik restauracji, kina, klubu f
    > itness
    > > , stacji benzynowej, itd?
    >
    > Nie, nie jest inny. To kwestia umowy, że jedni w niedziele pracują, a inni nie
    > pracują. Te wymienione przez Ciebie instytucje pasują do wypoczynkowego charakt
    > eru niedzieli, natomiast robienie zakupów to czynność powszednia. A jak już kon
    > iecznie chcesz używać argumentów równościowych, to zastanów się dlaczego np. ur
    > zędnik wydziału komunikacji ma mieć lepiej niż kasjerka w supermarkecie. Dlacze
    > go nie słychać oburzenia, dlaczego wolny człowiek nie może w niedzielę zarejest
    > rować samochodu? Dlaczego nie mogę w niedzielę zostawić dziecka w przedszkolu?

    No właśnie. Kwestia umowy. To, że w kilku krajach od dawna umowa mówi, że handel w niedziele nie pracuje wcale nie oznacza, że tak jest dobrze.
    U nas umowa była inna.

    Co wiecej, uwazam, że państwo powinno dbac o wszystkich obywateli/pracowników nie zaleznie od tego czy sprzedaja jedzenei i donosza je do stolika czy sprzedaja buty i donosza je do lady.

    Mówisz, że praca w restauracji, na stacji beznynowej, w szpitalu, na kolei, na lotnisku, fabyk pracujacych na zmiany... generalnie wszedzie tam gdzie ludzie w niedziele i świeta pracują pasują do wypoczynkowego charakteru niedzieli??? No śmiem sie nie zgodzić. Co wiecej sadze, ze pracownicy ww. nie specjalnie sa wypoczeci.
    Smiem tez twierdzic, ze duzo bardziej byliby zadowoleni z tego, ze w takie "specjalne" dni sa odpowiednio oplaceni i ich "swiatecznie wolny" czas odpowiednio wynagrodzony.

    Co więcej, jesli okreslasz się jako socjalista - a zakładam, że skoro Razem Ci bliskie tak jest - to nie powinieneś dzielic pracowników na lepszych i gorszych. A tak to w rzeczywistości jest.

    Zauwaz, ze zamykajac skelpy w niedziele Panstwo zupelnie nie zadbalo ani o tych, ktorzy prace daja - musza zamknac biznes jesli sami nie sa wstanie go obsluzyc - ani o tych, ktorzy pracowac z roznych wzgledow musza.

    Pytasz o urzednikow... Ano urzady sa zamkniete od zawsze, bo jak sam wspominasz, taka mamy umowe. Osobiscie nie widze przeszkod by (jesli ktos tych urzednikow odpowiednio oplaci) byly otwarte w niedziele, jesli znajda sie chetni do pracy.

    Moje doswiadczenie zwiazane z praca w niedziele mowi, ze za odpowiednio wieksza stawke chetni sie znajda. Tak bylo w sieci sklepow w UK, w ktorej pracowalem. Skrocone (z woli wlasciciela) godziny pracy i stawka prawie x 2,5 normalnej dniowki sprawialy, ze chetnych zwsze bylo wiecej niz miejsc do pracy.
    I nikt, nikogo do niczego przymuszac nie musial.

    Ani ludzi, ktorzy przychodzili na zakupy - a byl to inny rodzaj klienta niz w tygodnu z uwagi na sepcyfike sklepu - ani pracownikow.

    Wydaje mi sie, tez, ze uklad w ktorym sa takie zasady jest sprawiedliwszy dla wszystkich a nie jednej, wybranej grupy.

    Poza tym o ile wiem (ale moge sie mylic) nie ma ustawy zakazujacej otwieranie urzadow w niedziele i swieta i jesli jest taka koniecznosc, to np. urzedy skarobowe czasem tak pracuja przed koncem okresu rozliczeniowego...

    Tu tymczasem - mimo, ze umowa byla inna i nikt przeciez pracujaca niedziela w handlu zaskoczony nie byl - panstwo zadecydowalo odgornie. I do tego z czystej hipokryzji.

    Nie chodzli przeciez o to, by pomoc biednym pracownikowm - gdyby tak bylo, to panstwo robiloby co sie da by mogli zarabiac wiecej. Ale by dopiec sieciom sklepow w imie ochrony malych biznesow.

    Te wcale specjalnie tej dobroci nie odczuly.

    Dodam, ze miasta gdzie nie ma fajnego rynku jak Krakow czy Wroclaw, gdzie knajpy byly rozsiane w centrum czesto w okolicy galerii handlowych - np. Katowice. Dziz swieca pustkami, bo centrum w niedziele jest martwe.

    Ciekawe jak z braku niedzielnych napiwków ciesza sie w nich kelnerki...
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 09.01.19, 10:03
    > np. Katowice

    W Kato w niedzielę to się idzie na 3 Stawy albo do WPKiW, a nie do centrum. To jest jedna z rzeczy, której akurat inne miasta mogą wam pozazdrościć.
  • galtomone 09.01.19, 10:43
    Stanowczo w weekendy sie tam nie chodzi. Chyba, że lubisz tłumy ludzi. Bieganie czy rower w tych miejscach w weekend to tragedia. w WPKiW wszędzie kolejki po durnego loda czy piwo.
    Ze spokojnym spacerem to nie ma nic wspólnego.

    Nie polecam.

    O setkach parkujacych wszedzie aut i wynikajacej z tego nerwowości w narodzie nie wspomne

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • vogon.jeltz 09.01.19, 11:02
    > Stanowczo w weekendy sie tam nie chodzi. Chyba, że lubisz tłumy ludzi.

    To tak samo, jak wcześniej w niedziele w centrach handlowych.
  • galtomone 09.01.19, 11:10
    Podobnie. Tlumy w parku byly takze gdy hipermarkety byly otwarte.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 09.01.19, 11:25
    > Podobnie. Tlumy w parku byly takze gdy hipermarkety byly otwarte.

    Ale w sensie - skoro tak ci przeszkadzają tłumy, to i tak zapewne w niedziele do centrów handlowych nie chodziłeś, więc zakaz handlu różnicy ci nie robi. A ci, którym tłumy nie przeszkadzają, mogą miło spędzić czas w D3S i WPKiW. Co do parkowania - last time I checked do Parku Ślaskiego można było bez problemu dojechać autobusem lub tramwajem.
  • galtomone 09.01.19, 11:46
    Staralem sie nie chodzic generalnie.
    Jak to w zyciu, czasem trzeba. Latwiej jest zrobic czesc zakupow w jednym miejscu niz 10.

    Poza tym Lidl to nie centrum handlowe, ludzi mniej a tez jest zamkniety.... i w soboty raczej jest gorzej niz bylo.

    Co wiecej twoja teza " skoro tak ci przeszkadzają tłumy, to i tak zapewne w niedziele do centrów handlowych nie chodziłeś, więc zakaz handlu różnicy ci nie robi. " jest bledna.

    Owszem za tlumem nie przepadam, ale ze skelpu skorzystac musze. Z parku nie bo znacznie fajniej jezdzi sie na rowerze po pustym lesie.
    Dla niedzielnych zakupow na ktore czas ma cala rodzina nie zawsze jest alternatywa.

    Poza tym nie podoba mi sie, ze ktos wybiera i decyduje w tak prozaicznych sprawach za mnie.
    Przeszkadza mi, ze ta ustawa o zakazie to czysta hipokryzja i relanie niczego nie rozwiazuje - obejmuje tylko wybrana garstke pracownikow etatowych a i wsrod nich sa nie wszyscy z tego zadowoleni.

    To po prostu zle rozwiazanie przyjete z falszywych pobudek.

    Moja propozycja, sprawdzno w boju jest sprawiedliwsza i lepsza dla wszystkich.
    Masz bowiem wybor i wiekszy zarobek.

    Nie widze w niej przegranych.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • liczbynieklamia 07.01.19, 09:55
    > byłem przeciw ale zaczynam lubić te spokojne niedziele na ulicach pusto
    Ja bym w ogóle poszedł krok dalej - zorganizował dzień milicyjny z zakazem wychodzenia z domu. Wtedy dopiero byłoby pusto.
  • trypel 07.01.19, 09:58
    a to by bardziej wpłynęło na przyrost naturalny niz 500+ :D

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • gelati 07.01.19, 10:18
    Odsunąć PO od władzy. Zrobione:) I wygrać kolejne wybory. Będzie w tym roku zrobione:)
  • samspade 07.01.19, 10:57
    W końcu program koryto plus musi być kontynuowany.
  • gelati 07.01.19, 11:21
    Zgadzam się z tobą. Nowe błyszczace koryto jest lepsze niż stare koryto z POrysowanym lakierem. I dobra zmiana będzie trwała i umacniała się. Czy to możliwe, że masz coś przeciwko tej kontynuacji:)
  • samspade 07.01.19, 11:33
    Koryto jest to samo. Świnie się przy nim zmieniły.
    A czy dojna zmiana będzie się umacniała i trwała? Nie wiem.
    Czym mam coś przeciwko kontynuacji? Skądże mógłbym mieć coś przeciwko pensjom asystentek na poziomie 70 tys miesięcznie. Skądże miałbym mieć coś przeciwko kolejnym podwyżkom podatków. Skądże mógłbym mieć coś przeciwko .... I tak można wyliczać. Tylko po co. Obecnie świnie przy korycie wydają taki sam odgłos jak zawsze. Tak to już jest. Niestety. I ten nowotwór rozsiany jest po całym kraju. Załatwianie pensji w urzędzie dla znajowych, rodziny. Niejasne interesy z biznesem. Pis i po to jedno gówno.
  • jureek 07.01.19, 12:20
    samspade napisał:

    > ałatwianie pensji w urzędzie dla znajowych, rodziny. Niejasne interesy z biznes
    > em. Pis i po to jedno gówno.

    Podnoszenie ceny leków refundowanych na życzenie lobbystów wielkich koncernów farmaceutycznych. Wpisywanie leków podlegających refundacji na życzenie pani ambasador USA. Prezent z pieniędzy podatników dla banku JP Morgan. Wywalenie najlepszego dotąd prezesa Kolei Dolnośląskich żeby zrobić miejsce dla partyjnych kolesi. To też wszystko dzieło tego rzekomo socjalnego PiS-u.
  • samspade 07.01.19, 13:00
    Zabrakło by miejsca żeby opisać ich grzechy. Latanie samolotami do domu, kolumny bor itp.
    Jawne układy itp. Dno moralne.
  • tbernard 07.01.19, 17:03
    Co tu dużo mówić. To państwo gnije.
  • nazimno 07.01.19, 17:20
    www.se.pl/wiadomosci/polska/donald-tusk-wylatal-5-100-000-zl-w-ciagu-5-lat-to-jest-tanie-panstwo-aa-NwvW-XT2A-JpvE.html
  • jeepwdyzlu 07.01.19, 17:59
    I to jest dużo?
    Milion rocznie?


    --
    YCDSOYA
  • nazimno 07.01.19, 18:08
    W Niemczech nie do pomyslenia.
    To wszystko.
  • tbernard 07.01.19, 18:50
    jeepwdyzlu napisał:

    > I to jest dużo?
    > Milion rocznie?

    Dla skorumpowanych polityków i sędziów oczywiście zawsze jest mało.
  • po_co_mi_konto 08.01.19, 09:51
    nazimno napisał:

    > www.se.pl/wiadomosci/polska/donald-tusk-wylatal-5-100-000-zl-w-ciagu-5-lat-to-jest-tanie-panstwo-aa-NwvW-XT2A-JpvE.html

    To dlatego Szydło która już nie jest premierem jeździ na dwa samochody do domu. Rzeczywiście, taniej.
  • nazimno 08.01.19, 10:46
    Wszyscy wykorztystuja co tylko sie da, zeby wygodnie wozic 4 litery.
    W kazdej ekipie bez wyjatkow, na co sa dowody.

    Tak jak kiedys funkcjonowala za komuny czerwona "arystokracja/burzuazja" tak teraz funkcjonuja ich nowobogaccy nastepcy.

    Czerwoni robili to po cichu (zeby koasa robotnicza sie nie burzyla) i bezkarnie ze wzgledu na ideologiczna gwarancje wladzy.
    Przyklad:

    tech.wp.pl/najbardziej-luksusowa-motorowka-w-prl-6034874495754881a

    Ci nowi maja wszystko oficjalnie w dupie i tez sa bezkarni.

    System arystokracji rodowej zostal zastapiony systemem "arystokracji" partyjnej wykreowanym z srodowisk
    prostackich bez skrupulow. I taki ma wlasnie byc, bo to "funkcjonuje".

    W calej Europie, USA, Ameryce Poludniowej i Srodkowej, Azji, Afryce jest podobnie.
    Japonia i Australia to nieco inny obraz socjalno-polityczny.





  • nazimno 07.01.19, 17:16
    A Donald ile km "wylatal"?
  • gelati 07.01.19, 12:30
    samspade napisał:

    "...Pis i po to jedno gówno."

    Ogólnie polityka. Uważam jednak, że PiS to mniejsze guano. I dlatego nie popieram PO.
    Mając wybór wybieram mniejsze g.ówno. W tym przypadku mniejsze jest lepsze od większego.
    Co zamierzasz więc zrobić z g.ównianą sytuacją?
  • samspade 07.01.19, 12:58
    Bez wątpienia nie zagłosuję na tych oszustów. To są te same osoby. Kłamcy. Hipokryci. Chcący się tylko dorobić.
    I kwiczą znad koryta jak to nażerają się z własnymi rodzinami dla dobra Polski.
    To jest to samo gówno.
  • tbernard 07.01.19, 17:06
    samspade napisał:

    > Bez wątpienia nie zagłosuję na tych oszustów.

    Jedyną możliwością w tym kraju nie zagłosowania na oszustów jest oddanie nieważnego głosu, czyli w istocie to tak jakby na wybory nie iść i pozwolić aby oszuści sami się wybrali.
  • samspade 07.01.19, 21:05
    Być może pozostaje Razem. Ale jakoś im nie wierzę. Nie wiem czemu.
  • jureek 07.01.19, 21:53
    samspade napisał:

    > Być może pozostaje Razem. Ale jakoś im nie wierzę. Nie wiem czemu.

    Jakbyś się już dowiedział, czemu nie wierzysz, to miałbym taką prośbę, żebyś dał mi znać (może być na gazetowego maila), jakie są u Ciebie przyczyny tej nieufności.
    Nie będę ukrywał, że sam jestem z Razem i kandydowałem (bez powodzenia) w wyborach samorządowych. Stąd też moja prośba. Taki feedback jest ważny.
  • samspade 08.01.19, 12:48
    Być może wierzę nie jest odpowiednim słowem
    W skrócie. Gdy widzę wpisy o podatku 75% dla części osób pachnie mi to populizmem, W programie zapisany jest rozbudowany program socjalny i zastanawiam się czy jet możliwość sfinansowania go bez podnoszenia podatków. Owszem podniesienie podatków dla firm czy właściwie spowodowanie że będą płacić brzmi dobrze. Zastanawiam się czy jest to realne do wprowadzenia. Czy będą pieniądze na wszystkie programy.
    Oraz z góry podchodzę nieufnie do pomysłów planowania centralnego. Do wszystkich państwowych programów typu budujemy plus itp.
    Ale nie przekreślam z góry partii. I mocno zastanawiam się nad głosem.
  • jureek 08.01.19, 15:25
    samspade napisał:

    > Być może wierzę nie jest odpowiednim słowem
    > W skrócie. Gdy widzę wpisy o podatku 75% dla części osób pachnie mi to populizmem.

    To właśnie jest realizm, a nie populizm. Populizm to jednoczesne obiecywanie zwiększenia wydatków państwa i obniżenia podatków. Pod tym względem Razem jest uczciwe, bo mówi, że ogólnie podatki wzrosną, żeby państwo mogło realizować usługi publiczne takie jak ochrona zdrowia, oświata czy też transport publiczny.
    Poza tym te 75% to nie jest 75% od całego dochodu, a tylko od części dochodu przekraczającej pewien próg.

  • nazimno 08.01.19, 15:32
    Czyzby ktos z nich napil sie, przypadkiem, eteru?

    www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2890321/

  • galtomone 08.01.19, 17:02
    Realizm to bedzie jak tyle zpłacą.
    Z tego co pamietam to takie pomysły w Szwecji skończyły sie kiepsko....

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • kanna13 08.01.19, 18:11
    Jasne zróbcie 100%
    Podatek powinien być niski i równy dla wszystkich ewentualnie można kombinować kwotą wolną uzależnioną np. od ilości dzieci.
    Opieka zdrowotna normalny rynek ubezpieczeń, szkolnictwo do szkoły średniej bezpłatne potem stypendia dla zdolnych lub kredyty do zwrotu.
    Emerytura uzależniona od wpłaconej składki ale relacja emerytury do składki określona już w momencie przystąpienia do systemu - płacisz co miesiąc X to dostaniesz potem Y.
    Była szansa w 89 roku wprowadzić to wszystko jak w normalnym kraju by ludzie zaczęli rozumieć że ich pieniądze pochodzą z ich pracy a nie z rozdawnictwa typu cośtam+
  • samspade 08.01.19, 18:45
    Dla mnie te 75 procent jest elementem populistycznym. Zabierzemy bardzo wąskiemu gronu ludzi i sfinansujemy z tego programy. To nie zadziała.
    Obawiam się że określenie poniesiemy podatki będzie dotyczyć również mnie. Jednocześnie mam obawy że ciągle będziemy rajem podatkowym dla dużych firm.
  • jureek 08.01.19, 18:58
    samspade napisał:

    > Dla mnie te 75 procent jest elementem populistycznym. Zabierzemy bardzo wąskiem
    > u gronu ludzi i sfinansujemy z tego programy. To nie zadziała.
    > Obawiam się że określenie poniesiemy podatki będzie dotyczyć również mnie. Jedn
    > ocześnie mam obawy że ciągle będziemy rajem podatkowym dla dużych firm.

    Propozycje podatkowe Razem nie sprowadzają się tylko do tych 75%, które to są eksponowane przez raczej nieprzychylne nam media. To jest cały zamknięty system, który można sobie przetestować na stronie Razem. Według tego kalkulatora zapłacę kilkaset złotych więcej, ale nie jest to dla mnie żadna tragedia, nadal da się dobrze żyć, więc czemu mam się nie podzielić. Jeśli chodzi o duże firmy, to potrzebne są rozwiązania europejskie, aktualnie blokowane przez Junkera i jego otoczenie.
  • galtomone 08.01.19, 19:54
    A co byście chłopaki powiedzieli na taki pomysl? - oczywiscie tu opisany w dużym uproszczeniu

    Duzym problemem jest fakt, ze od lat nastepuje ubożenie klasy śrendiej i postepujace rozwarstwienie. Bogaci staja sie coraz bogatsi, kumuluja coraz wiecej kapitalu i zasobow... cala reszta ma z tego nie wiele.

    A gdyby tak ustalić, że Prezes firmy może zarabiać jakąs wielkorotość najnizszego wynagrodzenia w swojej firmie?
    Innymi słowy, jesli sprzataczka w firmie X jest najgorzej oplacanym pracownikiem, to pensja Prezesa to jakas tam wielokrotosc tej pensji. Jesli Prezes chce zarabiac wiecej, to musi podniesc tez place sprzataczce (i wszystkim pomiedzy).

    Jesli dostaje czesc pensi w akcjach, to i inni pracownicy, powinii podobny % wynagrodzenia dostawac w takiej formie.

    A jesli Prezes jest wlascicielem i po oplaceniu wszystkich pozostaje zysk (dywidenda) to placic sie od tego wysoki podatek chyba, ze pieniadze sa zainwestowane w rozwoj firmy.

    Jesnym jest, ze nie zadziala to na skale jednego kraju... kto wie czy zadzialaloby (ale chyba mogolby) na skale Europy.
    W duzej skali wyroznanie roznic oplaca sie wszystkim. Historia pokazuje, ze duze roznice ekonomiczne zle sie koncza dla wszystkiech, ale najczesciej glowami za to placi "elita".

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • kanna13 08.01.19, 20:16
    Ale to tylko dla budżetu, niedopuszczalne dla mnie jest ingerowanie w płace w prywatnej firmie.
    Tutaj można to regulować jedynie płacą minimalną.
  • galtomone 08.01.19, 21:57
    A obcinanie głowy jest dla Ciebie dopuszczalne?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • samspade 09.01.19, 10:41
    Wiem że propozycje nie sprowadzają się do tych 75%. Do innych propozycji mam inne zastrzeżenia (publiczny przemysł, unikanie opodatkowania itp.)
    A system jest dziurawy. Nie chcę się dzielić pieniędzmi z ludźmi, którzy żyją z pomocy społecznej. Z takimi którym nie opłaca się pracować bo stracą profity z 500+ z mopsów, z dofinansowań gminnych itp. Pomoc powinna trafiać do ludzi potrzebujących.
    Co z likwidacją krus?
  • vogon.jeltz 09.01.19, 11:03
    > Nie chcę się dzielić pieniędzmi z ludźmi, którzy żyją z pomocy społecznej.
    > Z takimi którym nie opłaca się pracować bo stracą profity z 500+ z mopsów,
    > z dofinansowań gminnych

    To będziesz miał rządy PiS forever.
  • samspade 09.01.19, 11:10
    vogon.jeltz napisał:

    > To będziesz miał rządy PiS forever.

    Ponieważ?
  • vogon.jeltz 09.01.19, 11:29
    > Ponieważ?

    Ponieważ narracja "ludzie którzy żyją z pomocy społecznej to nieroby" i "nie będę się dzielił kasą z nierobami" - generalnie sprowadzająca się do "jeśli nie radzisz sobie w życiu, to sam sobie jesteś winien i giń" - doprowadza to tego, że tych ludzi zgarniają populiści, którzy coś im obiecają. Najczęściej niewiele kasy (ale to PiS uchwalił np. minimalną stawkę godzinową) oraz sporo narodowej dumy.
  • samspade 09.01.19, 12:32
    Tyle że to nie moja narracja. To że zauważam oczywiste patologie nie oznacza że wszystkich korzystających z pomocy społecznej bądź programów uważam za nieroby. Oraz bez wątpienia daleko mi do stwierdzeń korwinistycznych typu sam jesteś sobie winien.
  • vogon.jeltz 09.01.19, 10:04
    > Zabierzemy bardzo wąskiemu gronu ludzi i sfinansujemy z tego programy.

    Przecież uzasadnienie 75% podatku w programie Razem jest zupełnie inne. To nie jest podatek na finansowanie programów socjalnych.
  • samspade 09.01.19, 10:47
    vogon.jeltz napisał:

    > Przecież uzasadnienie 75% podatku w programie Razem jest zupełnie inne.

    Wiem. I nie podoba mi się to uzasadnienie. Dlatego określam ten podatek populistycznym.

  • galtomone 08.01.19, 10:25

    Teoretycznie mozna zalozyc, ze kazdy polityk (nie tylko w Polsce) to klamca i zlodziej.
    Ale jak nikt z nas na nikogo nie bedzie glosowa to co dalej?

    Masz lepszy system polityczny niz demokracja?
    Poza tym sporym naduzyciem jest zalozenie, ze kazdy kto robi cokolwiek dla ludzi jest zlodziejem. To spore naduzycie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • gelati 07.01.19, 18:02
    samspade napisał:

    "Bez wątpienia nie zagłosuję na tych oszustów."

    Ja zagłosuję. Więc nasze głosy się zrównoważą. Zakładając, że sondażowe status quo utrzyma się, twoi oszuści przegrają i będą mieli ograniczony dostęp do dotychczasowych przekrętów. Zauważalne ostatnio pęknięcia w "totalnej opozycji" może nawet zwiększyć znacznie przewagę PiSu w wyborach.
  • galtomone 08.01.19, 09:08
    gelati napisał(a):

    > samspade napisał:
    >
    > "Bez wątpienia nie zagłosuję na tych oszustów."
    >
    > Ja zagłosuję. Więc nasze głosy się zrównoważą. Zakładając, że sondażowe status
    > quo utrzyma się, twoi oszuści przegrają

    No jesli mam sie cieszysc, ze jednych szustow zastapia drudzy, z jeszcze dalszym mi swiatopogladem na wiele sprawa to nie wiem z czego sie cieszyć...




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • gelati 07.01.19, 18:02
    samspade napisał:

    "Bez wątpienia nie zagłosuję na tych oszustów."

    Ja zagłosuję. Więc nasze głosy się zrównoważą. Zakładając, że sondażowe status quo utrzyma się, twoi oszuści przegrają i będą mieli ograniczony dostęp do dotychczasowych przekrętów. Zauważalne ostatnio pęknięcia w "totalnej opozycji" może nawet zwiększyć znacznie przewagę PiSu w wyborach.
  • jeepwdyzlu 07.01.19, 18:06
    Ja zagłosuję. Więc nasze głosy się zrównoważą.
    ---
    Nie. Pis przegra.
    Totalna jest nie opozycja tylko głupota wielbicieli partii będącą emanacją interesów Moskwy...
    J.

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 07.01.19, 18:11
    Interesy Moskwy prowadza zachodnie banki.
  • nazimno 07.01.19, 18:15
    www.theguardian.com/business/2018/sep/21/is-money-laundering-scandal-at-danske-bank-the-largest-in-history
  • jureek 07.01.19, 18:47
    nazimno napisał:

    > Interesy Moskwy prowadza zachodnie banki.

    To dlatego PiS lekką rączką podarował dla JP Morgan 20 milionów?
  • nazimno 07.01.19, 19:09
    Zapytaj u zrodla.
  • jureek 07.01.19, 19:12
    nazimno napisał:

    > Zapytaj u zrodla.

    Czyli gdzie? U prezentodawcy, czy prezentobiorcy?
  • nazimno 07.01.19, 19:25
    Kazdy kij ma dwa konce.
    Przelewy tez.
    Trzeba ci to tlumaczyc?
  • jureek 07.01.19, 21:38
    nazimno napisał:

    > Kazdy kij ma dwa konce.

    A piłka jest okrągła i bramki są dwie.
    Dużo masz jeszcze takich mądrości ludowych dla zamydlenia niewygodnego tematu?
  • nazimno 07.01.19, 22:12
    Zadajesz durne pytanie, na ktore nie ma
    konkrenej odpowiedzi, wiec dostajesz stosowne
    do pytania sugestie.
    Zapytaj CBA lub CBS albo swoich guru z "razem". Zrobisz wreszcie kariere.
    Co mnie to obchodzi, drogi kandydacie.
  • jureek 07.01.19, 22:40
    nazimno napisał:

    > Zadajesz durne pytanie, na ktore nie ma
    > konkrenej odpowiedzi, wiec dostajesz stosowne
    > do pytania sugestie.

    Co się tak denerwujesz, gdy tylko przypominam, jak PiS robi prezenty bankierom (czy też banksterom) z JP Morgan.
    Powoduje to u Ciebie jakiś dysonans poznawczy, czy co?
    Zaś co do robienia kariery, to gdyby mi na tym akurat zależało, to związałbym się z którąś z partii POPiS-u. Tak więc pudło, Panie nazimno.
  • nazimno 07.01.19, 23:03
    Zainteresuj sie zrodlami finansowania towarzystwa, z ktorego listy kandydowales,
    zamiast rznac naiwniaka, panie kandydacie.


  • jureek 07.01.19, 23:23
    nazimno napisał:

    > Zainteresuj sie zrodlami finansowania towarzystwa, z ktorego listy kandydowales
    > ,
    > zamiast rznac naiwniaka, panie kandydacie.

    O, widzę, że kolega wie lepiej, skąd mamy pieniądze. No, słucham? Bo z tego, co ja widzę i od wewnątrz obserwuję, to utrzymujemy się z legalnej dotacji państwa (jak każda partia polityczna, która przekroczyła w wyborach próg 3%), z której co do grosza się rozliczamy, oraz ze składek członkowskich. Biznesmeni z wiadomych powodów nas nie sponsorują. Większość członków zarządu nie ma nawet samochodów, Zandberg jeździł po Polsce przed wyborami wyłącznie komunikacją publiczną (tylko do Pluder musieliśmy go zawieźć samochodem, bo niestety żadna komunikacja publiczna tam nie dociera), członkowie zarządu i nieliczni etatowi pracownicy dostają pensje poniżej 3 tysięcy brutto - to naprawdę nie jest partia dla zrobienia kariery czy wzbogacenia się. Widziałeś gdzieś billboardy Razem, czy jakieś płatne reklamy w mediach?
  • nazimno 07.01.19, 23:28
    Poczekaj zdziebko, bedzie jak zwykle.
    A jakie byly poczatki?
    Niepokalane poczecie, co?
  • jureek 07.01.19, 23:39
    nazimno napisał:

    > Poczekaj zdziebko, bedzie jak zwykle.
    > A jakie byly poczatki?
    > Niepokalane poczecie, co?

    Nie, skądże. Przyleciał Soros z Merkel i zrzucili założycieli na spadochronach.
  • nazimno 08.01.19, 08:35
    ...jestes blisko...

    To byli ci "Mlodzi Socjalisci" ?
    Ty to masz poczucie humoru...
  • po_co_mi_konto 08.01.19, 10:06
    PiS pewnie był niepokalanie poczęty z Telegrafu na przykład.
  • nazimno 08.01.19, 10:49
    A poczecie PO to przyklad sukcesu in vitro w laboratorium WSI.

    niezalezna.pl/75244-czempinski-o-poczatkach-platformy-obywatelskiej-bylem-swiadkiem-rozmow-zachecalem
  • jureek 08.01.19, 16:03
    nazimno napisał:

    > ...jestes blisko...
    >
    > To byli ci "Mlodzi Socjalisci" ?
    > Ty to masz poczucie humoru...

    Nie no. Jest jeszcze jedna teoria, że powstanie Razem sfinansował Kaczyński, żeby Razem urwało wyborców SLD, przez co SLD znalazło się pod progiem i dzięki temu PiS uzyskało samodzielną większość. Niestety ta inwestycja Kaczyńskiego okazała się zbędna, bo jak pokazały badania przepływów elektoratu, wyborcy SLD wcale do Razem nie uciekli, tylko w większości zagłosowali bezpośrednio na PiS.
  • nazimno 08.01.19, 21:58
    ...oranyboskie...
    ...czyli pozwoliles w siebie zainwestowac?
    I za pierwszym Razem mu sie udalo?
  • vogon.jeltz 08.01.19, 10:06
    > Bo z tego, co ja widzę i od wewnątrz obserwuję, to utrzymujemy się z legalnej dotacji państwa

    A nie cofnęli wam przypadkiem dotacji z powodu jakiejś pierdoły w sprawozdaniu po wyborach? Pamiętam, że coś było.
  • po_co_mi_konto 08.01.19, 10:07
    A nie mówisz o Nowoczesnej przypadkiem?
  • nazimno 08.01.19, 10:56
    wgospodarce.pl/informacje/38910-zawnioskowali-do-partii-razem-o-ujawnienie-danych-na-temat-finansowania-ugrupowanie-zazadalo-od-wnioskujacych-1600-zlotych
  • jureek 08.01.19, 16:11
    nazimno napisał:

    > wgospodarce.pl/informacje/38910-zawnioskowali-do-partii-razem-o-ujawnienie-danych-na-temat-finansowania-ugrupowanie-zazadalo-od-wnioskujacych-1600-zlotych

    Dlaczego nie dodałeś, że Razem udostępniło informacje o finansowaniu 16 lipca bez żadnych opłat?
    Dlaczego nie napisałeś, jak inne partie zareagowały na wniosek Watchdog?
  • nazimno 08.01.19, 17:03
    Wlasnie dodales, panie kandydacie.
    I to niczego istotnie nie zmienia.

    Problem na tym wlasnie polega:
    gdy robi sie tzw. niemily zapach, dopiero wtedy reaguja.

    PS
    Musieli robic tecala komedie?
    I to ma byc powazne?
  • jureek 08.01.19, 17:21
    nazimno napisał:

    > Wlasnie dodales, panie kandydacie.
    > I to niczego istotnie nie zmienia.

    Owszem, to zmienia bardzo wiele. Zamieszczenie przez Ciebie niepełnej informacji miało sugerować, jakoby Razem nie chciało udzielić żądanej informacji i dlatego stawiało wydumane przeszkody. Tymczasem Razem nigdy nie odmówiło udzielenia tych informacji, wskazało jedynie na problem techniczny, czyli wymaganej prawem anonimizacji. My nie zatrudniamy jak wielkie partie sztabu pracowników technicznych, którzy mogliby to szybko zrobić. Dlatego zaproponowaliśmy zatrudnienie do tego kogoś z zewnątrz, ale za opłatą według normalnych stawek dla takich prac. W końcu zrobiliśmy to własnymi siłami, ale trwało to po prostu dłużej.
  • vogon.jeltz 08.01.19, 14:47
    Nowoczesna też, ale i Razem miało jakieś kwasy z PKW, o ile dobrze pamiętam.
  • jureek 08.01.19, 15:58
    vogon.jeltz napisał:

    > Nowoczesna też, ale i Razem miało jakieś kwasy z PKW, o ile dobrze pamiętam.

    Dobrze pamiętasz. Poszło o źle zaksięgowaną kwotę 10 tysięcy złotych. W przypadku Nowoczesnej były to 2 miliony. Dlatego też teraz dmuchamy na zimne i każdą złotówkę dokładnie rozliczamy. Gdy chciałem na przykład zapłacić za ulotki po śląsku w ramach kampanii samorządowej, to nie mogłem zapłacić tego bezpośrednio drukarni, tylko najpierw przelać na konto Komitetu Wyborczego Razem i dopiero z tego konta można było zapłacić drukarni.
  • vogon.jeltz 09.01.19, 10:20
    > Dobrze pamiętasz. Poszło o źle zaksięgowaną kwotę 10 tysięcy złotych.

    No dobra, ale jak to się skończyło? Cofnęli wam tę dotację w końcu, czy też nie? Z tego co piszesz, to ją jednak otrzymujecie, tak?
  • jureek 09.01.19, 10:45
    vogon.jeltz napisał:

    > > Dobrze pamiętasz. Poszło o źle zaksięgowaną kwotę 10 tysięcy złotych.
    >
    > No dobra, ale jak to się skończyło? Cofnęli wam tę dotację w końcu, czy też nie
    > ? Z tego co piszesz, to ją jednak otrzymujecie, tak?

    Obniżono nam roczną subwencję o 30 tys. złotych. Roczna subwencja to trochę ponad 3 mln złotych.
  • gelati 07.01.19, 19:24
    jeepwdyzlu napisał:

    "Nie. Pis przegra."

    Mam zdecydowanie inną opinię. Może wrócimy tutaj po wyborach i przyznasz mi rację, ze oderwałeś się naiwnie od rzeczywistości i twardych realiów. Zgoda?
  • samspade 07.01.19, 21:04
    Więc głosuj na oszustów. I z łaski swojej nie pisz o moich oszustach. Bo takich nie ma.
    A czy wygrają? Nie wiem. Ludzie sa ciemni i durni. Nie przeszkadza im oszukiwanie, nepotyzm, asystentki. Byc może podobają się pomysły żeby bezkarnie jebnac żonę czy dziecko.
  • gelati 07.01.19, 21:41
    samspade napisał:

    "I z łaski swojej nie pisz o moich oszustach. Bo takich nie ma."

    Proszę, zdecyduj się. Ja tylko nawiązuję do twojego stwierdzenia.
    "Pis i po to jedno gówno."

    "...żeby bezkarnie jebnac żonę czy dziecko."

    Albo męża. Ciebie żona nie bije? Może powinna:)
  • galtomone 08.01.19, 07:58
    gelati napisał(a):

    > samspade napisał:
    >
    > "I z łaski swojej nie pisz o moich oszustach. Bo takich nie ma."
    >
    > Proszę, zdecyduj się. Ja tylko nawiązuję do twojego stwierdzenia.
    > "Pis i po to jedno gówno."

    No to gdzie Ci tu wychodzi ze PiS jest BE a PO OK?
    >
    > "...żeby bezkarnie jebnac żonę czy dziecko."
    >
    > Albo męża. Ciebie żona nie bije? Może powinna:)

    Jesli dla Ciebie przemoc w rodzinie to powod do zartow to gratuluje poziomu empatii.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • samspade 08.01.19, 08:54
    gelati napisał(a):

    > "I z łaski swojej nie pisz o moich oszustach. Bo takich nie ma."
    >
    > Proszę, zdecyduj się. Ja tylko nawiązuję do twojego stwierdzenia.
    > "Pis i po to jedno gówno."

    Popisując się przy okazji elementarnymi brakami w czytaniu ze zrozumieniem.
    Ale jakoś mnie to nie dziwi w końcu nik nie przekona cię że białe jest białe.
  • only_the_godfather 07.01.19, 10:14
    Jasne nie ma tych ludzi w niedziele, za to ich zmasowany atak jest w sobotę. Ostatnio sam się zdziwiłem jak byłem w sobotę rano w Porcie Łódź i nie było gdzie zaparkować. I tak jest we wszystkich galeriach, sobota przed niedzielą niehandlową parkingi zapchane, w sklepach pełno ludzi. Do knajpy w niedziele i tak zawsze jadę komunikacją miejską ew. taxi bo zazwyczaj chce też napić się jakiegoś alkoholu przy okazji.
  • trypel 07.01.19, 10:41
    czyli galerie nie traca obrotu a przynajmniej neidziela spokojna :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • toreon 07.01.19, 16:26
    Pomysł jak pomysł. Co najwyżej wdrożenie podobnych, istniejących gdzie indziej, rozwiązań.
  • kanna13 07.01.19, 19:46
    Pomysł jest zły.
    Bo na zakupy idealne było niedzielne przedpołudnie, mało ludzi, nie było tłoku i szybko można wrócić do domu. I nie chodzę po sklepach w celu zwiedzania tylko lista na kartce i powrót.
    Po całym tygodniu pracy to sobota nadaje się do odpoczynku, na obiad czy kolację do knajpy, dzień biegnie niespiesznie a niedziela na zakupy i jakieś drobne prace domowe czy ogrodowe. Domowy obiad itd.
    A teraz w soboty natłok ludzi, nie ma gdzie zaparkować, tłok przy kasach bo ruch się kumuluje z dwóch dni a to mie po prostu męczy.
  • schweppes1 07.01.19, 19:57
    Gratuluję niewolniczej mentalności.
  • wislok1 07.01.19, 22:23
    Nie widze w tym nic dobrego

    z punktu widzenia robiacych zakupy, absolutnie nic.........

    Dla pracujacych w handlu to jest wolna niedziela i ich zysk....

    Sklepy w Niemczech i w Austrii sa w niedziele pozamykane

    Za to we Wloszech w Vipiteno 90% klientow w niedziele to Niemcy i Austriacy, a ruch w hipermarkecie jest taki, ze trudno zaparkowac
    ( przy okazji to ciekawe, ze miasteczko Vipiteno ma hipermarket glownie dla Niemcow i Austriakow )
  • wislok1 07.01.19, 22:29
    Poza tym zakaz w Niemczech i w Austrii jest czasem dziurawy jak sito ...

    Np. w Norymberdzie jest wielkie centrum handlowe w budynku dworca kolejowego i WSZYSTKIE sklepy sa tam w niedziele otwerte, absolutnie wszystkie
    A w Austrii jest coraz wiecej minimarketow sieci Billa na stacjach benzynowych
  • wislok1 07.01.19, 22:32
    Tyle ze w Niemczech i w Austrii sklepy ZAWSZE byly w niedziele zamnkniete i nikt tam zakazu nie wprowadzil
    Ludzie sa przyzwyczyjeni do zamknietych sklepow

    To zupelnie inna sytuacja niz w Polsce,gdzie ludziom zabrano wolnosc zakupow,zeby ich zapedzic do kosciolow
  • jureek 07.01.19, 23:08
    wislok1 napisał:

    > To zupelnie inna sytuacja niz w Polsce,gdzie ludziom zabrano wolnosc zakupow,ze
    > by ich zapedzic do kosciolow

    Z tym zapędzaniem do kościołów, to trochę przesadziłeś. Zakaz niedzielnego handlu wcale nie zwiększył frekwencji w kościołach.
    Zaś co do wolności zakupów, to moim zdaniem jest to w Polsce taki sam fetysz wolności, jak w USA wolność posiadania broni, a w Niemczech wolność do grzania autostradą ile fabryka dała.
    Czyli w tych krajach wydaje się ludziom, że są to podstawowe prawa człowieka, podczas gdy w innych krajach wolności tych nie ma i nic takiego się nie dzieje.
  • wislok1 07.01.19, 23:17
    Nie zwiekszyl, fakt
    To jest jasne, ze pod batem sie ludzi zapedzic do kosciola nie da...

    Ale to byl JEDYNY powod wprowadzenia zakazu
    Nie bylo absolutnie innego powodu


    Wiele rzeczy moze mi sie wydawac, ale nie widze zadnego powodu do zakazywania robienia zakupow w niedziele, skoro w niedziele sa otwarte kina, restauracje, stacje benzyniwe, stadiony sportowe, itd...
    Ktore to instytucje sa mniej ludiom potrzebne jak sklepy

    PS: w Niemczech i w Austrii sa OTWARTE piekarnie w niedziele
  • wislok1 07.01.19, 23:18
    No z tymi stacjami benzynowymi to przesadzilem, ale reszta sie calkowicie zgadza
  • nazimno 07.01.19, 23:25
    Czyli jak inna partia otworzy sklepy w niedziele,
    to wypedzi ludzi u kosciolow.
    A co z synagogami, wislok,
    masz jakies teorie?
    A muzulmanie?
  • jureek 07.01.19, 23:35
    wislok1 napisał:

    > Wiele rzeczy moze mi sie wydawac, ale nie widze zadnego powodu do zakazywania r
    > obienia zakupow w niedziele, skoro w niedziele sa otwarte kina, restauracje, st
    > acje benzyniwe, stadiony sportowe, itd...
    > Ktore to instytucje sa mniej ludiom potrzebne jak sklepy

    Tu nie chodzi o to, jak bardzo są potrzebne, tylko na ile są związane ze spędzaniem wolnego dnia, jakim jest ciągle jeszcze niedziela (choć niektórzy chcieliby, żebyśmy tyrali w każdy dzień tak samo). Te wymienione przez Ciebie instytucje są związane z rozrywką i rekreacją, zaś robienie zakupów to przecież tylko przykra konieczność, a nie żadna rozrywka.

    > PS: w Niemczech i w Austrii sa OTWARTE piekarnie w niedziele

    W moim landzie tylko do południa i dopiero od niedawna można sprzedawać tam zwykłe pieczywo (chleb i bułki). Wcześnie dozwolona była tylko sprzedaż wyrobów cukierniczych.
  • kanna13 08.01.19, 08:17
    Jedni chcą, inni muszą pracować w niedzielę bo taką mają robotę. Mają za to inny dzień wolny albo dostają za to dużo większe pieniądze.
    Handel i generalnie szeroko rozumiane usługi powinny regulować się same na zasadzie popytu i podaży na świadczone usługi. Np. zawsze robię przeglądy samochodu w niedzielę bo są stacje kontroli, które pracują w niedzielę.
    Do czego zmierzam. Ano do tego, że regulacji tu odgórnych nie powinno być za to ustalone jasno i kontrolowane prawo pracy np. za niedzielę płacimy razy dwa, pracujemy co najwyżej dwie niedziele w miesiącu a za kolejne jeśli chcemy pracować to płacimy razu trzy. Można to tak zorganizować, że będą chętni do roboty w niedzielę.
    Robienie zakupów szczególnie tych niezbędnych do życia to rzeczywiście przykra konieczność ale właśnie dlatego powinien handel pracujący w niedzielę by tę przykrość zminimalizować.
  • tbernard 08.01.19, 12:51
    > Robienie zakupów szczególnie tych niezbędnych do życia to rzeczywiście przykra
    > konieczność ale właśnie dlatego powinien handel pracujący w niedzielę by tę prz
    > ykrość zminimalizować.

    Czy pojawiły się jakieś informacje o zwiększonej liczbie zgonów, z powodu braku dostępu w niedzielę do tych niezbędnych do życia produktów i usług?
  • wislok1 08.01.19, 17:23
    Od kiedy to rozrywka jest wazniejsza od kupienia chleba w sklepie w niedzielne popoludnie ?


    Tojest kwestia UMOWY, co jest otwarte w niedziele, a co zamniete

    We Wloszech maja sklepy otwarte i jednoczesnie kanjpy

    Nie twierdze, ze zamniete sklepy w niedziele to jakas tragedia...

    Ale sensu w tym nie ma zadengo, poza tym, zeby zrobic dobrze pracownikom handlu

    Ale w czym sa gorsi praciwnicy gastronomii, ze ich nie maja ?
  • jureek 08.01.19, 17:35
    wislok1 napisał:

    > Od kiedy to rozrywka jest wazniejsza od kupienia chleba w sklepie w niedzielne
    > popoludnie ?

    Przecież pisałem, że nie chodzi o to, co ważniejsze, tylko o to, co lepiej pasuje do szczególnego charakteru niedzieli.
  • wislok1 08.01.19, 17:49
    Bardziej do ukladow politycznych

    Poza tym w niedziele handel w internecie rozkwita i tylko na tym zakazie traca tradycyjne sklepy
  • jureek 08.01.19, 17:51
    wislok1 napisał:

    > Bardziej do ukladow politycznych

    Jak już tak bardzo chcesz, żeby niedziela była takim samym dniem jak każdy inny, to załatw sobie taką pracę, żebyś robił w niedzielę, a dzień wolny miał w tygodniu, wtedy pojedziesz sobie na wycieczkę i po drodze zrobisz zakupy.
  • wislok1 08.01.19, 18:04
    Ja tragedii nie przezywam, ale wyrazilem swoja opinie

    Generalnie i tak ten zakaz za kilka lat zniosa, bo na nim zarabiaja tylko stacje benzynowe i handel w internecie ( ten ostatni najbardziej )
    W tym ostatnim przypadku pieniadze po prostu uciekaja z Niemiec do ponadnarodwoych korporacji

    Nie pasuje ani troche do aktualnejrzeczywistosci
  • galtomone 08.01.19, 18:56
    jureek napisał:

    > wislok1 napisał:
    >
    > > Bardziej do ukladow politycznych
    >
    > Jak już tak bardzo chcesz, żeby niedziela była takim samym dniem jak każdy inny
    > , to załatw sobie taką pracę, żebyś robił w niedzielę, a dzień wolny miał w tyg
    > odniu, wtedy pojedziesz sobie na wycieczkę i po drodze zrobisz zakupy.

    No to jak ktos bardzo chce miec wolne niedziele nich nie pracuje w policji, strazy, kolei, handlu, itd.. to dziala w obie strony.

    Jak cos ci w jakiejs pracy nie pasuje to jej nie podejmujesz. Nie chcesz dokonywac aborcji to robisz specjalizacje z dermatologii.

    Pansto nie ma ludziom regulowac zycia nakazami i zakazami, ma dbac tylko o to by slabsi nie byli wykorzystywani i wszyscy w miare rowno traktowani. Zakaz handlu jest niesprawiedliwy.
    Dla pracownikow, dla konkretnego rodzaju biznesu.

    Jak masz biuro ksiegowe i zatrudniasz X Pań, to mozesz im kazac pracowac w niedziele? Mozesz... Najwyzej nie wezma u Ciebie pracy. Albo beda oczekiwac specjalnej stawki.
    Tak samo powinno byc ze sklepami i generalnie wszelkimi miejscami pracy.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • jureek 08.01.19, 19:01
    galtomone napisał:

    > Jak masz biuro ksiegowe i zatrudniasz X Pań, to mozesz im kazac pracowac w nied
    > ziele? Mozesz...

    W Polsce możesz i jest to nienormalne. W Niemczech byś nie mógł, bo tam kolor czerwony w kalendarzu jest nie tylko po to, żeby kalendarz był bardziej kolorowy.
  • wislok1 08.01.19, 19:49
    Na pewno pracownikom nalezy sie wypoczynek w niedziele, ale skoro prawo niemieckie pozwala na mnostwo wyjatkow co do pracy w niedziele,
    takze mnostwo wyjatkow jesli chodzi o zakupy w niedziele,
    to jak sie powiedzialo A, to jest tez B

    Czyli nic nie stoi na przeszkodzie, zeby pozwlic na otwieranie sklepow w niedziele bez ograniczen...

    Pozwolenie nie oznacza NAKAZU otwierania

    We Wloszech i tak wiekszosc sklepow jest w niedziele pozamykana
  • galtomone 08.01.19, 19:58
    Pracownikom nalezy sie odpoczynek i sprawiedliwa placa. A to czy wypoczynek wypadnie w niedziele czy czwartek jest zupelnie nie istotne. Ukladasz sobie zycie znajac jakies okreslone warunki albo sie na nie decydujesz albo nie.
    Wazne, by prawo bylo przewidywalne i nie uszczesliwialo ludzi na sile.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • tbernard 08.01.19, 21:43
    Moment, przecież właściciel z najbliższą rodziną mogą sprzedawać w swoim własnym sklepie, więc o co ten lament?
  • galtomone 08.01.19, 21:59
    A jak masz 2 sklepy i nie masz rodziny?
    A jak zatrudniasz kobite co chcialaby dorobic ekstra kase na kolonie dla dziecka lepiej platna praca w niedziele? Albo na to, zeby w kolejnym tyg. za taka jedna dniowke mogla isc z mezem do restauracji nie uszczuplajac budzetu?
    A jak masz studenta co chce zebrac na fajny wakacyjny wyjazd... w tyg. studiuje ale w niedziele by posiedzial na kasie czy posprzatal polki w sklepie?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • galtomone 08.01.19, 19:57
    jureek napisał:

    > W Polsce możesz i jest to nienormalne. W Niemczech byś nie mógł, bo tam kolor c
    > zerwony w kalendarzu jest nie tylko po to, żeby kalendarz był bardziej kolorowy
    > .

    I to jest szczyt hipokryzji i niesprawiedliwosci. Znaczy sprzedawca mleka na stacji beznynowej, kelner, itd sa pracownikami drugiej kategorii...

    Poza tym, to, ze cos jest w Niemczech nie znaczy ze to cos jest dobre. Prawda?
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • jureek 08.01.19, 20:25
    galtomone napisał:

    > Poza tym, to, ze cos jest w Niemczech nie znaczy ze to cos jest dobre. Prawda?

    Z definicji nie musi być dobre. Na przykład nie uważam za dobry brak limitu prędkości na autostradach. Natomiast za dobre uważam uregulowania dotyczące niedzieli, według których praca w niedzielę jest wyjątkiem, a nie regułą, jak w Polsce, gdzie jak pisałeś możesz zgodnie z prawem właściwie każdemu kazać przyjść do pracy, nawet pracownicom biura rachunkowego.
  • kanna13 08.01.19, 20:29
    Ale w sumie to coś się przyczepił tak tej niedzieli.
  • jureek 08.01.19, 22:20
    kanna13 napisał:

    > Ale w sumie to coś się przyczepił tak tej niedzieli.

    Bo tak jakoś w Europie się przyjęło, że niedziela jest dniem wolnym. Nie działają w tym dniu szkoły i przedszkola, nie pracują fabryki i urzędy, pociągi i autobusy mają inny rozkład jazdy itd.
    Być może dla kogoś, kto żyje sam, obojętne jest, kiedy ma dzień wolny, czy jest to środa, czy niedziela, ale ja mam rodzinę, dzieci, od ośmiu dni wnuka, więc nie chciałbym, żeby mój pracodawca miał prawo żądać ode mnie pracy w niedzielę. Wolne niedziele robotnicy wywalczyli już w dziewiętnastym wieku. Postęp ma polegać na tym, że się je znowu zabiera?
  • wislok1 08.01.19, 22:38
    Wolne niedziele robotnicy wywalczyli już w dziewiętnastym wieku

    Bzdura absolutna ##

    Niedziele sa wolne od kiedy chrzescijanstwo stalo sie religia panujaca w Rymie, czyli od IV wieku naszej ery

    Nie mam nic przeciwko niedzieli jako dniu wolnemu, ale nie tworzmy bajek
  • jeepwdyzlu 08.01.19, 22:41
    . Wolne niedziele robotnicy wywalczyli już w dziewiętnastym wieku. Postęp ma polegać na tym, że się je znowu zabiera?
    ---
    System pracy się zmienia.
    Pomijam już różnych współpracowników na ułamkach etatów, ale pracuje się w układach 35h pracy (Francja), 27h Niemcy branża metalurgiczna...nie mówiąc o samolotach, statkach, hotelach.... Tęsknisz jureek za czasami które nie wrócą.
    Pracy jest coraz mniej, wkrótce to będzie przywilej, a codziennością będzie dochód gwarantowany.

    --
    YCDSOYA
  • wislok1 08.01.19, 22:45
    nie chciałbym, żeby mój pracodawca miał prawo żądać ode mnie pracy w niedzielę

    No i slusznie

    Ale jednoczesnie nie widzisz nic zlego i absolutnie popierasz bezwzgledne zmuszanie do pracy w niedziele pracownikow restauracji,kin, hoteli,stadionow,itd...

    Bo maja tobie i innym zapewnic rozrywke........

    Kompletny brak logiki i czysty absurd
  • kanna13 08.01.19, 23:02
    A taki kelner, bileter czy lekarz może też ma rodzinnę i już dwójkę wnuków i do tej roboty w niedzielę zasuwa. A może by jednak nie chciał?
  • galtomone 09.01.19, 07:02
    jureek napisał:

    > Więc
    > nie chciałbym, żeby mój pracodawca miał prawo żądać ode mnie pracy w niedzielę.
    > Wolne niedziele robotnicy wywalczyli już w dziewiętnastym wieku. Postęp ma pol
    > egać na tym, że się je znowu zabiera?

    Chyba jednak nie rozumiesz co napisalem.
    Wlasnie po to jest potrzebne dobre prawo by rzadac nie mogl.

    Ale co jak poprosi? Sa dziesiatki ludzi innych niz ty, ktorym taka praca z roznych wzgledow bedzie odpowiadac.

    Bo moze beda krotsze godziny, bo moze wiecej pieneidzy za dniowke (osobiscie uwazam, ze tak byc powinno - min. x 2), bo w tyg. bedzie mozna isc do urzedu i cos zalatwic, oddac auto do mechanika, itd...

    Jest wiele rzeczy, ktore czlowiek musi zalatwic w tyg. i czasem nie ma kiedy bo caly tydzien pracuje.

    Ja sobe chwalilem, ze jak potrzebowalem dodatkowej kasy to moglem przepracowac niedziele albo wziac za nia inny wolny dzien i cos sobie zalatwic.

    Ale to byla moja decyzja. I pracodawca niczego od nikogo rzadac nie musial.
    99% niedziel wiecej bylo chetnych do pracy - takze wsrod anglikow - niz miejsc w sklepach.

    Zatem co z sytuacja kiedy pracodawca nie bedzie rzadac i lepiej zaplaci, tak, ze chetni sami sie znajda. Wtedy byloby OK?
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • jureek 09.01.19, 10:05
    galtomone napisał:

    > Zatem co z sytuacja kiedy pracodawca nie bedzie rzadac i lepiej zaplaci, tak, z
    > e chetni sami sie znajda. Wtedy byloby OK?

    Wtedy byłoby OK, ale to jest sytuacja teoretyczna, bo dopóki praca w niedzielę będzie dozwolona z zasady, a nie tylko w ściśle określonych w przepisach wyjątkowych sytuacjach (jak jest to jest w Niemczech), tak długo pracodawcy będą wykorzystywali ten stan, żeby mniej lub bardziej subtelnymi metodami na pracownikach tę pracę wymuszać.
  • galtomone 09.01.19, 10:45
    No to jak to jest, ze "gupiego" imigranta w UK nikt nie wykorzystywal?
    A skoro tak ne bylo to nie pisz, ze to sytuacja teoretyczna.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • tbernard 08.01.19, 21:48
    > e, gdzie jak pisałeś możesz zgodnie z prawem właściwie każdemu kazać przyjść do
    > pracy, nawet pracownicom biura rachunkowego.

    Nawet więcej, może żądać aby to była praca za darmo, bo on taki łaskawy i daje pracę. A jak któraś pracownica się nie zgodzi, to wylatuje z wilczym biletem i już pracy nigdzie nie dostanie, bo dolepią jej opinię pieniacza, co to ma śmiałość swoich praw się domagać. A jak do sądu pójdzie, to jeszcze skorumpowany sąd dowali jej taką karę, że już dożywotnio stanie się niewolnikiem.
  • galtomone 08.01.19, 22:04
    tbernard napisał:

    > > e, gdzie jak pisałeś możesz zgodnie z prawem właściwie każdemu kazać przy
    > jść do
    > > pracy, nawet pracownicom biura rachunkowego.
    >
    > Nawet więcej, może żądać aby to była praca za darmo, bo on taki łaskawy i daje
    > pracę.

    A co? W DE nie wolno rzadać pracy za darmo?
    I jakoś nie sadze by ktos w PL robil cos dla kogos za darmo - nie liczac przysług.

    A co do poziomu zarobkow to zupelnie osobna sprawa i o tym zreszta pisze. Tu panstwo ma duza role do spelnienia. Ale zakaz pracy nie wpisuje sie w to, ze ludziom jest lepiej.
    Lepiej jest takim jak Jurek czy autor postu nr 1, korzy sie ciesza z pustego miasta i wyjscia z rodzina do restauracji.
    Ale ci bidni pracownicy marketow o ktorych tak sie wszyscy trzesa i tak na taka nidziele w wiekszosci pozwolic sobie nie moga.

    Mogli by wiecej zarobic i moze raz na jakis czas miec na przyjamnosc poza harowa, ale na to panstwo juz im nie pozwala.

    > A jak do sądu pójdzie, to jeszcze skorumpowany są
    > d dowali jej taką karę, że już dożywotnio stanie się niewolnikiem.

    Co ty gadasz, powiesi na miejscu dla przykladu!

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • galtomone 08.01.19, 22:00
    No to tu sie nie zgodzimy.
    W obu przypadkach zreszta.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 09.01.19, 10:17
    > Na przykład nie uważam za dobry brak limitu prędkości na autostradach.

    Ale na jakiej podstawie, skoro niemieckie autobany bez limitów prędkości są statystycznie dwa razy bezpieczniejsze (w liczbie ofiar śmiertelnych na przejechane kilometry), niż autostrady w USA z absurdalnie niskimi (w porównaniu do Europy) ograniczeniami prędkości i porównywalne lub bezpieczniejsze do autostrad w innych krajach zachodnioeuropejskich?
  • samspade 09.01.19, 10:25
    A jak wypada porównanie niemieckich autostrad bez limitów do niemieckich autostrad z limitami prędkości?
  • jureek 09.01.19, 10:32
    vogon.jeltz napisał:

    > > Na przykład nie uważam za dobry brak limitu prędkości na autostradach.
    >
    > Ale na jakiej podstawie,

    Bezpieczeństwo, płynność ruchu i emisja spalin
  • galtomone 08.01.19, 18:53
    jureek napisał:

    > wislok1 napisał:
    >
    > > Od kiedy to rozrywka jest wazniejsza od kupienia chleba w sklepie w niedz
    > ielne
    > > popoludnie ?
    >
    > Przecież pisałem, że nie chodzi o to, co ważniejsze, tylko o to, co lepiej pasu
    > je do szczególnego charakteru niedzieli.

    Ale jakiego "szczegolnego charakteru" niedzieli???? Czym sie rozni od soboty?
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • jureek 08.01.19, 19:02
    galtomone napisał:

    > Ale jakiego "szczegolnego charakteru" niedzieli???? Czym sie rozni od soboty?

    Widziałeś kiedyś kalendarz? Słyszałeś o takim prawnym terminie jak "dni ustawowo wolne od pracy"?
  • wislok1 08.01.19, 19:41
    No to jak ustawowo wolne od pracy, to pozamykac tez trzeba knajpy, hotele, stadiony, itd...


    Inaczej taki zapis jest robieniem ludzi w .... w sposob wyjatkowo bezczelny
  • galtomone 08.01.19, 20:02
    Zgadzam sie w 100%.

    Czym sie rozn sprzedawca mleka w sklepe na stacji od tego w sklepie nie na stacji?
    Stacje moga byc teraz automatyczne.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • wislok1 08.01.19, 22:54
    Jesli praca w niedziele bylaby dodatkowo platna i bylaby dobrowolnym wyborem pracownika, to
    nie w tym nic zlego

    Dlugosc czasu pracy ( 40 godzin ) reguluja przepisy i logiczne jest, ze zaklady produkcyjne, instytucje i urzedy oraz szkoly pracuja od poniedzialku do piatku

    W handlu i uslugach norma jest, ze pracuje sie w soboty
    I jakos zwolennicy niedzielnego zakazu tu nie protestuja

  • galtomone 09.01.19, 07:04
    wislok1 napisał:

    > Dlugosc czasu pracy ( 40 godzin ) reguluja przepisy i logiczne jest, ze zaklady
    > produkcyjne, instytucje i urzedy oraz szkoly pracuja od poniedzialku do piatku
    >
    > W handlu i uslugach norma jest, ze pracuje sie w soboty

    Jak to jest, ze nie zamkniemy tez sklepow w soboty... jak urzedow, ktorych przyklad dawales?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • galtomone 08.01.19, 20:00
    jureek napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > Ale jakiego "szczegolnego charakteru" niedzieli???? Czym sie rozni od sob
    > oty?
    >
    > Widziałeś kiedyś kalendarz? Słyszałeś o takim prawnym terminie jak "dni ustawow
    > o wolne od pracy"?

    Owszem. I czym sie rozni niedziele od soboty dla klenera?
    Ustawowo wolne mozn zrobic poniedzialek... i co to zmieni?

    Ludzie maja prawo do odpoczynku po pracy. Tego ma panstwo pilnowac. A nie tego czy to bedzie niedziela czy poniedzialek czy dowolny inny dzien.

    Zobacz jak swietnie spedza sie wolne ustawowo niedziele ludziom z fabryk pracujacym na 3 lub 4 zmiany...
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • kanna13 08.01.19, 20:03
    Niedziela to taki sam dzień jak każdy inny. Usługi szeroko rozumiane a w tym jest handel nie powinny być w żaden sposób ograniczane.
  • jureek 08.01.19, 20:38
    kanna13 napisał:

    > Niedziela to taki sam dzień jak każdy inny.

    Dzięki Bogu jeszcze nie.
  • kanna13 08.01.19, 20:42
    Ale co ma Bóg do zamkniętego sklepu?
  • galtomone 08.01.19, 22:04
    A coz ma do tego Bog?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • galtomone 08.01.19, 22:05
    No i dlaczego nie?
    Bo cos o czerwonym i ustawie pisales, a teraz to jednak nie dzieki ustawie tylko Bogu????

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • jureek 08.01.19, 22:32
    galtomone napisał:

    > Bo cos o czerwonym i ustawie pisales, a teraz to jednak nie dzieki ustawie tylk
    > o Bogu????

    Dziękuję ślicznie. Wygrałem zakład. Przewidziałem, że powiedzenie "dzięki Bogu" zostanie zinterpretowane dosłownie :)
  • wislok1 08.01.19, 22:40
    Ciekawe jest jedynie to, ze ten sam Bog wedlug Zydow kaze swietowac sobote, muzulmanow piatek, a u nas niedziele
  • galtomone 09.01.19, 07:06
    Bo ma wrazliwosc religijna i jak dobry pracodawca, kazdemu daje wolne w odpowiednim czasie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • jeepwdyzlu 09.01.19, 09:37
    A tu wpływ na firmy:
    www.rp.pl/Handel/301089894-Niedzielny-zakaz-dobija-male-sklepy-spozywcze.html

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 09.01.19, 10:01
    Moze byc tez tak, ze duzym dalo to jednak tak po kasie, ze PR-owcy i lobbysci zamawiaja stosowne ekspertyzy, ktore biorac w wynikach pod parasol male sklepy (chwyt argumentacyjny),
    w gruncie rzeczy bronia wlasnych interesow.

    Pod koniec 2019 statystyki pokaza, jak to sie ma do rzeczywistosci i spekulacji na jej temat.
    Ja juz widzialem rozne cuda w wykonaniu tzw. "analitykow".

  • nazimno 09.01.19, 10:01

    www.rp.pl/Wywiady/309269907-Niedzielny-zakaz-bije-w-duzych.html
  • pan99 09.01.19, 10:51
    "Ciekawe jest jedynie to, ze ten sam Bog wedlug Zydow kaze swietowac sobote, muzulmanow piatek, a u nas niedziele "

    skąd pewność, że to ten sam bóg? przecież ludzie od tysiącleci wyżynają się właśnie dlatego, że ich bóg jest inny/lepszy/ważniejszy/ma dłuższego/itp. od boga tych wyżynanych?
  • galtomone 09.01.19, 11:12
    Bo tak wynika z tego co mówią te religie? Przeciez to nie jest pomysł niewierzących tylko właśnie wierzących.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • vogon.jeltz 09.01.19, 12:16
    > Ciekawe jest jedynie to, ze ten sam Bog wedlug Zydow kaze
    > swietowac sobote, muzulmanow piatek, a u nas niedziele

    Po pierwsze - nie ten sam, co wielokrotnie było przedmiotem "debaty" prowadzonej przy użyciu milionów trupów. Po drugie - tylko żydom ich bóg nakazał oficjalnie (wg księgi) świętowanie szabasu w sobotę. Niedziela w chrześcijaństwie to wymysł Kościoła, który w ten sposób postanowił upiec aż trzy pieczenie przy jednym ogniu:
    - upamiętnić rzekome zmartwychwstanie swojego bóstwa, które nastąpić miało dzień po szabasie,
    - odróżnić się od judaizmu, świętującago w sobotę
    - "przykryć" świętowanie kultu słońca obchodzone w Rzymie w niedzielę własnie.
    Piątek w islamie wziął się z kolei najprawdopodobniej od... dnia targowego w Medynie. Oczywiście cwany Mahomet sprytnie przerobił to na dzień, kiedy doznał swego pierwszego objawienia. Tak czy inaczej, nie jest to nawet u muzułmanów dzień święty w takim znaczeniu, jak u chrześcijan i żydów.
  • galtomone 09.01.19, 07:05
    Czepiam sie zlosiwie bo zadalem Ci pytanie na ktore nie odpowiedziales.
    Zatem? Czym sie niedziela realnie rozni od soboty?
    I dlaczego praca w sobote dla niektoych jest OK a dla tych samych niektorych w niedziele juz nie jest OK?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • jureek 09.01.19, 10:28
    galtomone napisał:

    > Czepiam sie zlosiwie bo zadalem Ci pytanie na ktore nie odpowiedziales.
    > Zatem? Czym sie niedziela realnie rozni od soboty?

    Przecież odpowiedziałem. Niedziela jest dniem świątecznym, sobota jest dniem roboczym. Wiem, że w Izraelu jest odwrotnie, a u muzułmanów świąteczny jest piątek, ale jesteśmy w Europie i tak jest to tu przyjęte. Wiem, że w czasie rewolucji francuskiej próbowano zlikwidować niedziele i stworzyć kalendarz, a którym dzień wolny wypadałby co 10 dni, ale to nie przeszło.
  • galtomone 09.01.19, 10:49
    Ale Europa, w ktorej ludzi potrzebowali swieci niedziele w kosciele juz nie istnieje.
    Switecznosc niedzieli nie wynika u nas z religijnosci nas tylko naszych przodkow.
    Skoro inne rzeczy moga sie zmieniac - np. prawo kobiet do glosowania czy edukacji, brak panszczyzny czy gwarantowanej przez kosciol boskosci krola.... to moze i niedzielę nich swietuja ci co chca a nie wszyscy z obowiazku w ten sam sposob?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • samspade 09.01.19, 10:58
    Nikt nikogo nie zmusza do świętowania w niedzielę. Świętują ci którzy chcą i tak jak chcą.
  • jureek 09.01.19, 11:12
    galtomone napisał:

    > Skoro inne rzeczy moga sie zmieniac - np. prawo kobiet do glosowania czy edukac
    > ji, brak panszczyzny czy gwarantowanej przez kosciol boskosci krola.... to moze
    > i niedzielę nich swietuja ci co chca a nie wszyscy z obowiazku w ten sam sposo
    > b?

    Przecież nikt Ci nie każe świętować w jakiś określony sposób. Jak chcesz, to możesz się uchlać, możesz oglądać TV, możesz grać w gry komputerowe, możesz całą niedzielę przespać, możesz iść do kościoła, możesz iść na mecz, możesz pojechać na wycieczkę - sposobów świętowania mogę Ci wymienić kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset. W związku z zakazem handli lista ta zmniejszyła się tylko o jedną pozycję - robienie zakupów. I z tego powodu taka histeria, że państwo każe wszystkim świętować w ten sam sposób? No bez przesady, panowie.
  • galtomone 09.01.19, 11:15
    Ale do pracy jakbym chcial sobie dorobic na kasie isc nie moge, bo ta praca stala sie nielegalna.
    Wiec nie pisz prosze bzdur.

    Nikt Ciebie ani do robienia zakupow ani do pracy nie zmusza.

    Czy ty jestes przeciwko pracy w niedziele?
    Przeciwko pracy hipermarkeow/sklepow w niedziele?
    Czy przeciwko zmuszaniu ludzi do pracy w niedziele?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • jureek 09.01.19, 12:39
    galtomone napisał:

    > Ale do pracy jakbym chcial sobie dorobic na kasie isc nie moge, bo ta praca sta
    > la sie nielegalna.

    No to odpadła jeszcze druga możliwość sposobu odpoczynku w niedzielę. Ale nie martw się - zostało ich jeszcze kilkaset do wyboru. Tak więc nie wszyscy muszą świętować tak samo. A jak już tak koniecznie w niedzielę chcesz dorabiać, to są jeszcze inne możliwości, więc nie wiem, czemu akurat tak się na tę kasę uparłeś.
  • galtomone 09.01.19, 13:02
    Nie wiem dlaczego akurat ta forma pracy jest inna niż reszta.

    Ps Zadałem Ci tez pare innych pytan, które dziwnym trafem pominales...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • jureek 09.01.19, 17:31
    galtomone napisał:

    > Nie wiem dlaczego akurat ta forma pracy jest inna niż reszta.

    I to tłumaczy, dlaczego tak na to dorabianie na kasie się uparłeś?

    > Ps Zadałem Ci tez pare innych pytan, które dziwnym trafem pominales...

    Wątek się tak rozrósł, że szczerze mówiąc trochę się już w nim gubię. Gdybym cytował choć jedno zdanie z postu, na który odpowiadasz, byłoby mi łatwiej zorientować się, do kogo konkretnie się zwracasz.
  • galtomone 10.01.19, 07:20
    jureek napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > Nie wiem dlaczego akurat ta forma pracy jest inna niż reszta.
    >
    > I to tłumaczy, dlaczego tak na to dorabianie na kasie się uparłeś?

    Nie to prosi o wyjasnienie, czym ta forma rozni sie od innych.
    >
    > > Ps Zadałem Ci tez pare innych pytan, które dziwnym trafem pominales...
    >
    > Wątek się tak rozrósł, że szczerze mówiąc trochę się już w nim gubię. Gdybym cy
    > tował choć jedno zdanie z postu, na który odpowiadasz, byłoby mi łatwiej zorien
    > tować się, do kogo konkretnie się zwracasz.

    Prosze i patrz wyzej, albo nizej - jest nawet osobny watek.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • galtomone 08.01.19, 18:51
    wislok1 napisał:

    > Od kiedy to rozrywka jest wazniejsza od kupienia chleba w sklepie w niedzielne
    > popoludnie ?
    >
    >
    > Tojest kwestia UMOWY, co jest otwarte w niedziele, a co zamniete
    >
    > We Wloszech maja sklepy otwarte i jednoczesnie kanjpy

    A stacje benzynowe czesto zamkniete...

    To moze zamknijmy i stacje? Bedzie sprawiedliwiej... Albo pozwolmy wylacznie na sprzedaz paliw a nie masla i mleka przy okazji.

    Czym sie rozni sprzedawca na stacji sprzedajacy chlep i piwo w niedziele od sprzedwacy w sklepie, ktory robi to samo?

    NICZYM.

    Tyle, ze jeden musi siedziec w domu - choc moglby zarobic ekstra gdyby pasntwo o to zadbalo...

    A drugi musi isc do pracy jak zwykly dzien, choc moglby zarobic ekstra gdyby pasntwo o to zadbalo...
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • galtomone 08.01.19, 10:28
    jureek napisał:

    > wislok1 napisał:
    >
    > > To zupelnie inna sytuacja niz w Polsce,gdzie ludziom zabrano wolnosc zaku
    > pow,ze
    > > by ich zapedzic do kosciolow
    >
    > Z tym zapędzaniem do kościołów, to trochę przesadziłeś. Zakaz niedzielnego hand
    > lu wcale nie zwiększył frekwencji w kościołach.

    Ale nadzieja w sercach byla...
    Podobnie jak to, ze 500+ na drugie dziecko sprawi, ze wszyscy beda miec duzo dzieci.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • galtomone 08.01.19, 13:39
    biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,159116,24341152,ile-osob-chodzi-na-niedzielna-msze-kosciol-podal-najnowsze.html#s=BoxWyboMT

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • wislok1 08.01.19, 17:16
    Zrozumiales ironie

    Wiadomo, ze pomysly utopijne, ale oni sprobowali

    A moze sie uda zwiekszyc przyrost naturalny i zapelnic koscioly ...

    I sprobowali, efekt zerowy, ale zakupow sie nie da zrobic
  • jureek 08.01.19, 17:23
    wislok1 napisał:

    > I sprobowali, efekt zerowy, ale zakupow sie nie da zrobic

    Musisz akurat w niedzielę te zakupy robić? W inny dzień nie dasz rady?
  • wislok1 08.01.19, 17:32
    Oczywiscie ze MUSZE dac rade, z dodatkiem na MUSZE

    O wiele przyjemniej byloby pojechac w niedziele na wycieczke i PRZY okazji wejsc do sklepu i na spokojnie zrobic zakupy

    Wypoczynek i zakupy nie musza sie wzajemnie wykluczac

    To jest i tak do d..., bo na niemieckich i austriackich stacjach benzynowych jest w praktyce wszystko, 90% sprzedawanych tam rzeczy nie ma nic wspolnego z autami

    Ale o wiele drozej niz w marketach !

    Czy wiec chodzi o szczescie ludzi, czy o to zeby zapewnic przez zakaz
    dodatkowe dochody sieciom stacji benzynowych ?

    ( pytanie retoryczne )

  • wislok1 08.01.19, 17:35
    Znam opinie Niemcow i Austriakow na temat zakazu i w zdecydowanej wiekszosci sa jego PRZECIWNIKAMI

    Ale zadna partia rzadzaca nie chce go zniesc z obawy przed kosciolem ( prawica ) lub zwiazkami zwodowymi
    ( lewica )
  • jureek 08.01.19, 17:49
    wislok1 napisał:

    > Znam opinie Niemcow i Austriakow na temat zakazu i w zdecydowanej wiekszosci sa
    > jego PRZECIWNIKAMI

    To może w Twojej okolicy, bo akurat u mnie w Hesji (przynajmniej wśród moich znajomych) zakaz ten nie budzi żadnych emocji. Wiesbaden ma dwie niedziele handlowe w roku ze sklepami czynnymi do wczesnego popołudnia i nie ma wtedy w sklepach tłumów.
  • galtomone 08.01.19, 19:01
    jureek napisał:

    > wislok1 napisał:
    >
    > > I sprobowali, efekt zerowy, ale zakupow sie nie da zrobic
    >
    > Musisz akurat w niedzielę te zakupy robić? W inny dzień nie dasz rady?

    Musisz chodzic do restauracji, zoo, kina, itd w niedziele?

    Daj ze mnie wybrac kiedy pracowac i kiedy nie pracowac. Kiedy robic zakupy, itd...

    Nie widze problemu by paliwo na stacjach czy produkty w sklepach byly w niedziele drozsze jesli wlasciciel uzna, ze tak musi byc by ekstra doplacil pracownikom.

    Ale nie chce by pasnto decydowalo za mnie w tak pierdolowatych rzeczach jak zakupy czy na jakie filmy/muzea, itd da kase.

    Przerabialismy "wadza wie lepiej" przez 50 lat i nikomu sie to nie podobalo.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • jureek 08.01.19, 19:05
    galtomone napisał:

    > Daj ze mnie wybrac kiedy pracowac i kiedy nie pracowac. Kiedy robic zakupy, itd

    Czyli co? Pełna wolność i równość! Wszystkie dni takie same!! Pełny wybór! Precz z czerwonym kolorem w kalendarzu!
  • wislok1 08.01.19, 19:56
    Nie, prostu dac ludziom w handlu wolnosc wyboru pracy w niedziele bez ograniczen,
    skoro i tak ten handel sie odbywa na stacjach benzynowych, w internecie i w centrach handlowych w budynkach dworcow kolejowych !!!


    W Norymberdze centrum handlowe bylo w NIEDZIELE oblezone, ludzi full, 99% sklepow nie ma tam nic wspolnego z obsluga podroznych

    Tylko jest kruczek prawny, ze centrum jest BUDYNKU dworca kolejowego
  • galtomone 08.01.19, 20:06
    Jesi ma byc rowno i sprawiedliwe to jak najbardziej.
    Ze sie tak nie da zrobic to jedno, ale mozna darzyc do tego by bylo jak najblizej takiego stanu rzeczy.
    A panstwo powinno stac na strazy tego by wszyscy mogli sie w to jakos wpisac.

    Jestes wiary X to deklarujesz, ze z puli dni X chcesz miec wolne wtedy i wtedy, bo to dla ciebie swieta - np. "Boze narodzenie" a jestes religi Y, to masz tez do wyboru dni w innym terminie, bo swoje rzeczy swiecic.

    A czerwony w kalendarzu mi nie przeszkadza. Kolor jak kolor. Mozemy wolne oznaczac zielonym / czerwonym... co za roznica?

    Prcowalem w UK, wiedzialem ze firma pracuje w niedziele - dokonalem swiadomego wyboru.
    Podobnie jak strazak, pilot, kapitan statku czy kierowca TIRa.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • samspade 09.01.19, 10:52
    galtomone napisał:

    > Jestes wiary X to deklarujesz, ze z puli dni X chcesz miec wolne wtedy i wtedy,
    > bo to dla ciebie swieta - np. "Boze narodzenie" a jestes religi Y, to masz tez
    > do wyboru dni w innym terminie, bo swoje rzeczy swiecic.

    To jest świetny pomysł. Piszę serio. Od razu stał bym się wyznawcą Yody. I miałbym wolne trochę przed lub po świętach. Bardzo dłuuugie święta.
  • vogon.jeltz 09.01.19, 11:08
    > Od razu stał bym się wyznawcą Yody.

    Obawiam się, że tej religii by ci w Katolifacie Bolandy nie zarejestrowali, choć w innych krajach rzeczywiście istnieje. Tak jak odmówili rejestracji kościoła FSM.
  • samspade 09.01.19, 11:17
    Yoda czy inny związek wyznaniowy w sumie nieistotne. Liczy się cel czyli wydłużenie przerwy świątecznej
  • vogon.jeltz 09.01.19, 11:32
    > Yoda czy inny związek wyznaniowy w sumie nieistotne.
    > Liczy się cel czyli wydłużenie przerwy świątecznej

    To najlepiej chyba zatrudnić się w budżetówce i przejść na islam. Sobota, niedziela i tak nie pracują, a "dniem świętym" dla muzułmanów jest piątek. I tak mamy trzydniowy weekend ;-)
  • samspade 09.01.19, 12:33
    Małe zarobki w budżetówce.
  • vogon.jeltz 09.01.19, 12:53
    > Małe zarobki w budżetówce.

    Dyrektor departamentu komunikacji i promocji NBP mogłaby polemizować.
  • galtomone 09.01.19, 13:03
    Kurde... gwarantuje, ze chcialby przychodzić do roboty w niedziele i troche posiedziec...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • samspade 09.01.19, 14:32
    Za brzydki jestem jak na asystenta. Wróć dyrektora departamentu do spraw wszelakich
  • galtomone 09.01.19, 11:16
    samspade napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > Jestes wiary X to deklarujesz, ze z puli dni X chcesz miec wolne wtedy i
    > wtedy,
    > > bo to dla ciebie swieta - np. "Boze narodzenie" a jestes religi Y, to ma
    > sz tez
    > > do wyboru dni w innym terminie, bo swoje rzeczy swiecic.
    >
    > To jest świetny pomysł. Piszę serio. Od razu stał bym się wyznawcą Yody. I miał
    > bym wolne trochę przed lub po świętach. Bardzo dłuuugie święta.

    Zakladam, ze pula wolnych dni swiatecznych (platnych) bylaby jakos usredniona i rowna dla wszystkich. A to kiedy je wykorzytstasz to juz osobna kwestia.


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • samspade 09.01.19, 11:24
    Niech będzie równa. O ile inni nie wpadną na taki pomysł jak ja wybiorą tradycyjne dni świąteczne. Wtedy miałbym dłuższe święta bo i tak w te dni wszystko stoi.
  • galtomone 09.01.19, 11:50
    W sesie ilosci dni swieta mialbys takie same jak wszyscy... a to czy wibierzez je razem czy po jednym to kwestia dogadania szczegolow i ukladu/mozliwosci firmy.
    Nie widze jak z tego ze masz np 10 dni uznanych za swieta w roku, swieta bedziesz miec dluzsze.
    Ale nie wazne.
    Wazne, ze bez wzgeldu na wyznanie moglbys swietowac wtedy kiedy chcesz.

    Inna sprawa, ze jak 70% ludzi swietuje, to czesto twoja praca nie ma sensu.
    Ale swieta swietami a ochroniarze, hotele z obsluga, wyciagi, bary, itd pracuja...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • samspade 09.01.19, 12:34
    Co ty z tym świętowaniem? Mnie chodzi o wolne a nie świętowanie.
  • galtomone 09.01.19, 12:36
    No to wiecej bys nie mial, a jak i ktore dni wybierzesz to w uproszczeniu bylaby twoje sprawa.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • samspade 09.01.19, 12:46
    Miałbym więcej. Przy założeniu że inni nie wpadli by na taki pomysł jak ja. Bo wtedy dupa.Ale gdyby inni wybrali tradycyjnie ja siłą rzeczy miałbym więcej wolnego :)
  • galtomone 09.01.19, 13:04
    No coz... jesli siedzenie w pracy i nic nie robienie bo inni nie pracuja = dla Ciebie wolne i wypoczynek, to OK.

    Jesli bylbys (bo pewnie stad ta zaowalowana ironia) na etacie, to dni mialbys wolnych platnych "swiatecznych" tyle samo co wszyscy.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • samspade 09.01.19, 13:30
    Przecież nie przychodził bym do pracy. Komu opłacało by się otwierać dla jednej osoby?
  • galtomone 09.01.19, 13:34
    Ok... nie wiem o czym w zasadzie dyskutujemy. Fajnie ze sie cieszysz z pomyslu i tyle.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • bywalec.hoteli 08.01.19, 09:20
    Póki co specjalnie nie odczułem problemów z brakiem możliwości zakupów w niedzielę.
  • galtomone 08.01.19, 10:34
    Jak ktoś szedł pracować do handlu to przecież wiedział, ze moze to oznaczac pracę w niedziele....

    Dlaczego faworyzujemy tylko pracowników handlu - i do tego nie wszystkich?
    Cała rzesza innych ludzi może bez dodatkowych regulacji i opieki państwa?

    Gdyby wprowadzić przepisy o tym jak praca w niedziele powinna byc oplacana i mechanizmy kontrolne by ludzi do takiej pracy nie przymuszac, to zyskaliby na tym wszysy pracownicy, wszelkich branz.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • tbernard 08.01.19, 13:00
    Problem z tym egzekwowaniem nieprzymuszania. Pracodawca nikogo do niczego nie zmuszał. Mógł sobie taki, który nie chciał dobrowolnie zabierać manatki i za murem jest kolejka chętnych. Nie za podwójną w niedzielę, ale wręcz jako pańszczyznę dla właściciela za friko, za łaskę, że w inne dni może pracować normalnie za jakieś wynagrodzenie. Niech tylko który by mruknął podczas kontroli, to wyleci z wilczym biletem jako pieniacz i już nikt go nie zatrudni.
  • galtomone 08.01.19, 13:29
    tbernard napisał:

    > Problem z tym egzekwowaniem nieprzymuszania.

    Po to jest dobrze napisane prawo. Skoro takie rozwiazania dzialaja na swiecie, to nie widze powodow by i u nas ich nie zaczac wprowadzac.

    W UK bylem inaczej oplacany za prace w swieta i nikt mnie do nie nie przymuszal jesli nie chcialem.

    > Pracodawca nikogo do niczego nie z
    > muszał. Mógł sobie taki, który nie chciał dobrowolnie zabierać manatki i za mur
    > em jest kolejka chętnych.

    Ale dzis tak nie jest i warto z tego skorzystac.

    I nie odpowiedziales na pytanie.


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • szymi_mispanda 08.01.19, 19:20
    W Szwajcarii jest też zaraz handlu w niedziele więc to świetny pomysł.
  • wislok1 08.01.19, 19:39
    A w Liechtensteinie sklepy sa otwarte w niedziele ( jak ktos chce sklep otworzyc, wolny wybor )
  • tbernard 08.01.19, 21:37
    No u nas zakaz chyba nie dotyczy, gdy ktoś chce swój prywatny sklep otworzyć i w nim osobiście lub z rodziną handlować, tylko ma nie zmuszać do tego pracowników.
  • galtomone 08.01.19, 22:07
    A jak by nie zmuszal tylko placil ekstra chetnym pracownikom?
    Bo ja takie przypadki znam.
    Ba, powiem Ci, ze z czasow liceum i studiow jak wlasnie sobie dorabialem na benzyne do starego Wartburga i piwo, to stawka za prace w niedziele w jednej z agencji reklamowowych dla takich jak ja byla bardzo fajna. I wolalem mic zawalona godzinami niedziele niz dzien w tygodniu...

    I co ty na to?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • samspade 09.01.19, 10:57
    Tu nie ma jakby. Tutaj jest że każą. Gdyby mieli bazować na chętnych okazało by się że sklepy i tak były by zamknięte. Bazowanie na studentach chcących sobie dorobić było by ryzykowne. A jeśli student chce sobie dorobić może iść pracować do restauracji kina baru itp.
  • galtomone 09.01.19, 11:20
    Dlatego twierdze, ze prawo powinno mowic o tym ile ekstra trzeba za takie godziny zaplacic.
    Nie kwotowo a procentowo - wtedy kazdy dostanie np. standardowa stawke razy 2 czy 3.

    Gwarantuje Ci, ze chetni by sie znalezli.
    Skoro nawet anglikom sie chcialo przyjsc w niedziele do pracy...

    Co wiecej wlasciciel z calej sieci otwieral tylko czesc sklepow, bo nie wszdzie taka niedziela mu sie oplacala.
    Ni nikt nikomu nie musial niczego kazac , żadac, itd...

    Do tego takie prawo dotyczyloby wszystkich a nie tylko wybranych.

    Sprzedawca w dowonlym innym miejscu niz sklep otwartym w niedziele jest takim samym sprzedawca/pracownikiem i tez chcialby wiecej zarobic.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • samspade 09.01.19, 11:37
    A może prawo nie powinno mówić ile pracownik miałby ekstra zarobić ale powinno zapewniać możliwość ustalenia tej stawki przez pracownika.
    Ogólnie widać ze po wprowadzeniu ograniczeń w handlu nic strasznego się nie stało. Inaczej. Nie stało się nic z tego co przewidywali różnej maści eksperci. A mnie osobiście ten zakaz handlu lotto. Ludzie się dostosowali do nowych realiów.
  • vogon.jeltz 09.01.19, 11:46
    > A może prawo nie powinno mówić ile pracownik miałby ekstra zarobić
    > ale powinno zapewniać możliwość ustalenia tej stawki przez pracownika.

    Nie powinno. Pracownik jest stroną słabszą w stosunku pracy, pracodawca będzie wymuszał licytację w dół.
  • galtomone 09.01.19, 12:00
    Powinno mowic o minimum.
    Jak pracodawca chce pracownika w niedziele ni widze powodu by pracownik nie mogl powiedziec, ze chce 5 razy wiecej. Jesli pracodawca uzna, ze mu sie to oplaca to dlaczego ma nie zaplacic wiecej.
    Prawo ma mowic, ze nie moze zaplacic mniej niz.

    Reszta to kwestia co sie bradziej oplaca. Otworzyc, i zaplacic ekstra czy nie otwierac.

    Dam Ci przyklad z bliskiego sasiedztwa.
    Malutki sklep "na rogu" pod domem.
    Wlascicel ma 4 takie sklepy - wiem z rozmow z pracownicami.

    Dawniej w niedziele 3 z nich byly czynne (jeden nie bo ruch sie okazal za maly), nie bylo dostaw, itd w taki dzien wiec pracowala jedna Pani pol dnia i druga (zamiast 2 jak w powszedni dzien) kazda dostawala ekstra kase - moze nie razy 2 ale nie nazekaly z tego co wiem
    .
    Nigdy nie bylo probemu z obsada i Panie (juz zaprzyjaznione) byly zadowolone. Kasa lepsza, roboty mniej, spokojniejszy dzien.
    Teraz wszystki sa zamkniete.
    Nie zarabia wlasciciel, ja nie mam gdzie kupic pierdulek jak czasem czegos zabraknie, zaden z pracownikow nie dostaje ekstra kasy.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 09.01.19, 12:19
    > Prawo ma mowic, ze nie moze zaplacic mniej niz.

    Dokładnie to miałem na myśli. Powinna istnieć dolna granica.
  • galtomone 09.01.19, 11:55
    samspade napisał:

    > A może prawo nie powinno mówić ile pracownik miałby ekstra zarobić ale powinno
    > zapewniać możliwość ustalenia tej stawki przez pracownika.

    Ale przeciez tego nie zabrania. Prawo ma mowic o minimum jakie pracownik musi dostac ekstra i ze do pracy zmusic go nie mozesz.
    Mnie pare razy PROSZONO - ale gdy odmawialem nigdy z tego powodu zadnych problemow nie bylo.
    A czasem zdarzalo mi sie w niedziele isc jak mailem potrzebe dodatkowej gotowki.

    > Ogólnie widać ze po wprowadzeniu ograniczeń w handlu nic strasznego się nie sta
    > ło. Inaczej. Nie stało się nic z tego co przewidywali różnej maści eksperci.

    Nie wiem co przewidywali eksperci. Mnie wkurza, ze Kowalski moglby zarabiac wiecej i nie zarabia.
    Jeden bo mu sklep zamkneli a drugi, bo sprzedaje mleko na stacji beznynowej i nikt sie go nie pyta czy mu sie do roboty w niedziele chce przyjsc.

    Do dupy takie prawo.

    > A
    > mnie osobiście ten zakaz handlu lotto. Ludzie się dostosowali do nowych realiów.

    A mnie nie ale nie dlatego, ze sklepy sa zamkniete. Dlatego, ze to jest zle prawo.
    Takie, ktore nie pomaga wszystkim a w zasadzie pod falszywymi pretekstami robi na zlosc sporej grupie ludzi.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • trypel 09.01.19, 11:57
    Ale pomaga dość sporej grupie innych ludzi.
    Daje im możliwości otwierania firm, zatrudniania tych co odeszli z handlu itd

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 09.01.19, 12:01
    Taaaa..... masz jakies dane ktore potwierdzaja ten boom takich firm?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • trypel 09.01.19, 12:34
    Branża HoReCa
    Obroty istniejących knajp i otwarcia nowych.
    W zeszłym roku otworzyło sie cos koło 24 tys nowych placówek gastronomicznych.
    Ponad 20% wzrosły obroty w branży
    I to akurat dla mnie jasny skutek niedziel w które nie ma co ze sobą zrobić

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 09.01.19, 12:37
    A to nie efekt 500+?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • trypel 09.01.19, 12:47
    Pełne knajpy od zeszłego roku w niedziele to efekt 500 plus?
    Raczej nie.
    I każda knajpa szuka personelu. Moze to rozwiazanie dla tych studentów co chcą dorobić w weekend? I to więcej bo napiwki.
    Żeby było jasne - ja nie mowię ze ograniczenie handlu to wspaniała rzecz ale widzę świat nie czarno biało i zauważam duże pozytywy tej zmiany.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 09.01.19, 13:08
    trypel napisał:

    > Pełne knajpy od zeszłego roku w niedziele to efekt 500 plus?
    > Raczej nie.

    Potrzeba by badan dla jasnosci, bo to co napisales lub 500+ to tylko jedna z mozliwosci i spore uproszczenie.

    > Żeby było jasne - ja nie mowię ze ograniczenie handlu to wspaniała rzecz ale wi
    > dzę świat nie czarno biało i zauważam duże pozytywy tej zmiany.

    Ale ja ich nie neguje. Tyle, ze sa one przedstawione z twojego "egoistycznego" (nie traktuje tego w formie epitetu) p. widzenia.

    Tymczasem nie rozmawiamy o tym czy tobie prywatnie jest lepiej, bo masz mniejszy ruch na ulicach (do tego nie trzeba zakazu handlu, wystarczy np. ograniczenie ruchu aut np. z nieparzystymi numerami rej, itp) tylko czy dla nas wszystkich jest to lepsze czy gorsze by panstwo od gornie nakazywalo/zakazywalo czesci ludzi pracowac.



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • trypel 09.01.19, 13:13
    Ale kazdy patrzy Ze swojej perspektywy ( nawet matka Teresa)

    Ale dziwnie piszesz - ograniczenie w handlu Be ale ograniczenie w ruchu wg tablic Cacy

    Znajomi maja bardzo duża firmę w branży horeca i monitorują rynek. Od roku maja raj. I nie widać końca.
    Niedziele w których nie ma handlu = pełne knajpy i w poniedziałek widać to po zamowieńiach.
    Niedziele handlowe brak zmiany.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 09.01.19, 13:33
    trypel napisał:

    > Ale kazdy patrzy Ze swojej perspektywy ( nawet matka Teresa)

    Oczywiscie, dlatego prawo powinno szanować jak nawiejcej potrzeb i p. widzenia.

    > Ale dziwnie piszesz - ograniczenie w handlu Be ale ograniczenie w ruchu wg tabl
    > ic Cacy

    To byl przyklad, ze nie tylko zakaz handlu moze ci ulatwic jezdzenie. Nie pisalem ze mi siepodoba, ale sa kraje/miasta na swiecie gdzie takie cos funkcjonuje.

    > Znajomi maja bardzo duża firmę w branży horeca i monitorują rynek. Od roku maja
    > raj. I nie widać końca.

    > Niedziele w których nie ma handlu = pełne knajpy i w poniedziałek widać to po z
    > amowieńiach.
    > Niedziele handlowe brak zmiany.

    No to skoro w niedziele handlowe nie ma zmiany w stosunku do niehandlowych to nie rozumiem twojego argumentu.



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • trypel 09.01.19, 13:41
    Brak zmiany w stosunku do roku poprzedniego (2017)
    Łopatologicznie
    Poniedziałek po Niedzieli niehandlowa - wzrost orderintake +200% w stosunku do roku poprzedniego
    Poniedziałek po handlowej - brak zmian w orderintake w stosunku do roku poprzedniego
    Oczywiście te 200% to z palca
    Ale różnica wpłynęła na wzrost ich sprzedaży ponad 25 % rok do roku
    A ja sie ciesze rownież jak ludzie chodzą do knajp bo knajpy są coraz lepsze, maja dla kogo sie starać, zjawisko normalnieje (a nie jak kiedy od święta)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 09.01.19, 14:05
    Ok, kumam

    Hmmm... znaczy jak jedni pracuja i zarabiaja to jest OK. A innym tego zabrońmy...
    Bo chyba nie powiesz, ze ich pracownicy sa jacys inni i wszyscy (nie jak Twoja Zona) uwielbiaja pracowac w niedziele.
    Sadze, ze czesc lubi, czesc nie lubi, czesc musi (nie mowie o przymuszaniu przez pracodawce!!!!) bo ma potrzeby zobowiazania.

    Naprawde uwazasz, ze prawo, ktore chroniloby pracownika przed wykorzystaniem ale dawalu mu szanse pracy jesli tego chce/potrzebuje jest gorsze niz odgorny zakaz dla "wszystkich"? Ktory zreszta wszystkich nie obowiazuje a tylko wybranych...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • trypel 09.01.19, 21:08
    Uważam ze nadinterpretujesz moje słowa
    Udowodniłem ze są tacy którym sie to opłaca
    I ze oni tez tworzą miejsca pracy których by nie było gdyby nie ten zakaz
    I jeszcze ze lubię niedzielny spokój w mieście.
    Nic więcej.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 10.01.19, 07:22
    trypel napisał:

    > Uważam ze nadinterpretujesz moje słowa
    > Udowodniłem ze są tacy którym sie to opłaca
    > I ze oni tez tworzą miejsca pracy których by nie było gdyby nie ten zakaz
    > I jeszcze ze lubię niedzielny spokój w mieście.
    > Nic więcej.

    Ok, ale zadalem ci na koncu dosc konkretne pytanie.
    Dyskusje z rozdrabnianiem tego co napisales wyzej odpuszczam, bo nie o to chodzi.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • samspade 09.01.19, 12:42
    Galto życie ogólnie nie jest sprawiedliwe. Ale gdyby spytać się pracowników handlu to jestem przekonany że olbrzymia część jest zadowolona z tego zakazu. Mają wolną niedzielę, którą mogą spędzić z .... Wróć mogą spędzić jak chcą.
    Moja żona w poprzedniej pracy pracowała w niedziele. Nie w handlu czy nie w handlu rozumianym w sposób towar/kasa. Nie było wyjścia. Musiała jedną w miesiącu odbębnić.To że miała dzień do odbioru czy ekstra pieniądze nie zmieniało sytuacji że to były wujowe niedziele.
    Tyle że jej ten zakaz by nie objął. Tak więc z punktu widzenia osoby/rodziny, która pracowała w niedziele powiem że ten zakaz nie jest zły. jeśli kowalski chce dorobić niech zatrudni się w barze.
  • galtomone 09.01.19, 13:21
    samspade napisał:

    > Galto życie ogólnie nie jest sprawiedliwe. Ale gdyby spytać się pracowników han
    > dlu to jestem przekonany że olbrzymia część jest zadowolona z tego zakazu.

    To jest Twoje gebokie przekonanie.
    Zdania sa podzielone pol na pol.
    Osobiscie moge ci powiedziec jak to wygladalo z mojej perspektywy pracownika handlu w UK przez wiele lat, jak to wyglada z p. widzenia osiedlowego sklepu obok domu czy kolezanki, ktora pracuje w odziezowym w jednej z galerii na zachodzie Polski.

    W wiekszosci wypadkow - nie liczac ludzi twardoglowych, ktorzy uwazaja, ze to co dla nich jest dobre na 100% jest dobre dla wszystkich innych - jest zgoda na to, ze jesli nie bedzie przymusu pracy i do tego lepsza placa, to lepiej by ludzie i firy samodzielnie mogly o tym kiedy czy i na jak dlugo sie otwierac/zamykac.

    > Mają
    > wolną niedzielę, którą mogą spędzić z .... Wróć mogą spędzić jak chcą.

    Czesc moze, czesc nie moze - takie uogolnienia nie maja sensu. Prawo ktore nie przymusza, nie zakazuje a daje mozliwosc i chroni przed wykorzystaniem jest lepsze.

    > Moja żona w poprzedniej pracy pracowała w niedziele. Nie w handlu czy nie w han
    > dlu rozumianym w sposób towar/kasa. Nie było wyjścia. Musiała jedną w miesiącu
    > odbębnić. To że miała dzień do odbioru czy ekstra pieniądze nie zmieniało sytuac
    > ji że to były wujowe niedziele.

    A gdyby miala mozliwosc wyboru a za nia (nie wiem jaka praca - jak jedyny chirurg na 100 km to inna sprawa - sa specyficzne zawody/prace) mogla pracowac koleznaka, lub negocjowac wyzsza stawke skoro ta jej niesatyfakcjonowala (bez przymusu) byloby inaczej?

    Sa tacy, ktorym nie pasuje praca w niedziele i sa tacy, ktorym pasuje.
    Wazne by jedni i drudzy mieli rowne szanse i nikt nikogo nie wykorzystywal.
    Abstrachuje tu oczywiscie od specyfiki czesci zawodow, bo niektorych rzeczy przeskoczyc sie nie da, ale wiesz o tym zaczynajac jakis typ kariery...

    > Tyle że jej ten zakaz by nie objął. Tak więc z punktu widzenia osoby/rodziny, k
    > tóra pracowała w niedziele powiem że ten zakaz nie jest zły. jeśli kowalski ch
    > ce dorobić niech zatrudni się w barze.

    A czym to sie od pracy na kasie rozni - poza tym ze np. w sklepie mozesz pracowac w dzien a w barze zwykle zapier... w nocy. Nie liczac tego, ze malo jest miejsc gdzie sa tlumy w nocy z niedzieli na poniedzialek.
    Co wiecej, obecna sytuacja prawna nie gwarnatuje Ci lepszej stawki za niedziele.
    Ani hotelowej sprzataczce ani Pani na infolinii w korpo.

    W sytuacji ktora opisuje chyba jednak wiecej ludzi byloby zadowolonych z opcji niz nie zadowolonych.

    Piszez sam, "Tak więc z punktu widzenia osoby/rodziny, k
    > tóra pracowała w niedziele powiem że ten zakaz nie jest zły. " A z p. widzenia osoby, ktra nie ma takich zobowiazan i wolalaby posiedziec w niedziele w pracy zamiast sie nudzic w domu jest zly.

    Zakazy i nakazy tego typu w przeciwienswie do wolnego wyboru zwykle unieszczesiwiaja tyle samo co uszczesliwiaja. Wolny wybro zas uszczesliwia wiekszosc jesli nie wszystkich.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • samspade 09.01.19, 14:23
    Owszem to jest moje głębokie przekonanie. Tak samo jak twoje pół na pół. I nie obraź się ale nie jest ważne jak wyglądało to z perspektywy pracownika handlu w uk. Tutaj są jedna inne realia. Tutaj pracodawca zmusza ludzi do pracy. Tutaj żeby utrzymać zielona wyspę dopuszczono do zatrudniania ludzi na śmieciówkach gdzie nie maja żadnych praw.
  • galtomone 09.01.19, 16:16
    samspade napisał:

    > Owszem to jest moje głębokie przekonanie. Tak samo jak twoje pół na pół. I nie
    > obraź się ale nie jest ważne jak wyglądało to z perspektywy pracownika handlu w
    > uk.

    Ale bardzo wazne. Bo pokazuje, ze dziala.

    > Tutaj są jedna inne realia. Tutaj pracodawca zmusza ludzi do pracy.

    No to zakazmy zatrudniac ludzi i po klopocie. Melodramatyzujesz. Poza tym powiedz mi co ten zakaz zmienil dla calej reszty pracownikow ktorych nie objal?
    Czy prawo ktore pomagaloby wszystkim nie bedzie lepsze?

    Nie mowie, ze nie ma pracodowaco ktorzy sa zli. W UK tez tacy byli, sa i beda.
    Ale co... jak praconika teraz nie zmusza do pracy w niedziele (bo sklep zakmniety) to praca lepsza od razu?

    Poza tym dawal ci tez przyklad osiedlowego sklepu. 50 m od mojego domu. Kupuje tam na codzien wiec sie ze sprzedawczyniami znam.

    > Tutaj
    > żeby utrzymać zielona wyspę dopuszczono do zatrudniania ludzi na śmieciówkach g
    > dzie nie maja żadnych praw.

    No widzisz... znów melodramatyzm. Ja nie mailem w UK zadnej umowy, chronilo mnie ogolne prawo pracy. I w zasadzie jako pracownik niczego wiecej nie wymagam.

    A to czy umwoa jest na miesiac czy 5 czy bezterminowa nie ma zadnego znaczenia realnie.
    Jak bralem pozyczke w banku zapytano sie mnie o kilka payslipow i juz.
    Jasne jest dla kazdego, ze dzis pracuje a jutro moze nie.

    Liczy sie ile zarabiasz a nie to na ile masz umowe czy jak sie nazywa.
    Ma byc odprowadzona od kazdej (nie liczac kontraktow czy umow o dzielo) skladka zdrowotna/ emerytalna i koniec.
    Po cholere komplikowac proste rzeczy?
    Im wiecej wydziwian tym wiecej miejsca dla "sprytnych".

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • samspade 09.01.19, 19:55
    To taki sam melodramatyzm jak rozpacz nad losem Kowalskiego który nie może pracować na kasie w niedzielę. I fajnie pokazałeś różnice między uk a nami. Tam niezależnie od rodzaju umowy chroni cię prawo pracy. U nas nie.
    Nie będzie uchwalone prawo żeby pomagało wszystkim. Czy żeby dotyczylo wszystkich zawodów.
  • galtomone 10.01.19, 07:29
    samspade napisał:

    > To taki sam melodramatyzm jak rozpacz nad losem Kowalskiego który nie może prac
    > ować na kasie w niedzielę.

    Albo jestes celowo zloswiy (po co?) albo nie zrozumiales. Ja nie placze nad losem Kowalskiego.
    Wskazuje tylko na to, ze mamy prawo, ktore wyroznilo z rynku pracy nie wielka liczbe osob, zamiast dac cos wszystkim.
    Do tego z tych wyrozninych nie koniecznie wszyscy sa zadowoleni - i to jest fakt.
    A mogli by byc gdyby mieli zwykly wybor.
    I dodatkowo udupiamy czesc firm.

    > I fajnie pokazałeś różnice między uk a nami. Tam nie
    > zależnie od rodzaju umowy chroni cię prawo pracy. U nas nie.

    A ja pisze caly czas o czym? Grzecznie pytam czy gdyby zmienic prawo to czy nadal bylibyscie za taka zakazujaca ustawa.

    W UK dzialalo to prosto.
    Stosunek do pracy pokazywaly moje cotygodniowe przelewy do banku.
    Pracodawca placil od tego wymagane prawem skladki.
    Im dluzej pracowalem tym dluzszy parasol ochrony (w zakresie platnych dni) mi sie nalezal gdyby mnie chcieli zwolnic.
    Ilosc dni urlopowych byla rowna dla wszytkich pracownikow bez wzgledu na staz pracy.

    I tyle.... to bylem na umowie smieciowej czy nie?

    > Nie będzie uchwalone prawo żeby pomagało wszystkim. Czy żeby dotyczylo wszystki
    > ch zawodów.

    O, i wreszcie sie zgadzamy. Super.

    A to czy pracowac (i gdzie) czy kupowac (i gdzie) czy sie modlic (i gdzie) ludzie wybiora sobie sami wg potrzeb.




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • tbernard 10.01.19, 10:19
    > A to czy pracowac (i gdzie) czy kupowac (i gdzie) czy sie modlic (i gdzie) ludzie wybiora sobie sami wg potrzeb.

    Już wkrótce przy urnach wyborczych.
  • tbernard 10.01.19, 10:12
    galtomone napisał:

    > samspade napisał:
    >
    > > Galto życie ogólnie nie jest sprawiedliwe. Ale gdyby spytać się pracownik
    > ów han
    > > dlu to jestem przekonany że olbrzymia część jest zadowolona z tego zakazu
    > .
    >
    > To jest Twoje gebokie przekonanie.
    > Zdania sa podzielone pol na pol.

    No to wybory pokażą. Bo pracowników w handlu jest całkiem sporo, więc jeśli uważasz, że takie tam niezadowolenie to oznaczać będzie, że sobie w kolano PiS strzelił z tym zakazem.
    Niech się na ten temat wyborcy wypowiedzą. Wybory już niedługo. Trzeba to przetrzymać, bo i tak marudzeniem nic nie zmieni się, skoro na razie opozycja nie ma nic do gadania przy obecnej konfiguracji.
  • galtomone 10.01.19, 12:05
    tbernard napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > samspade napisał:
    > >
    > > > Galto życie ogólnie nie jest sprawiedliwe. Ale gdyby spytać się pra
    > cownik
    > > ów han
    > > > dlu to jestem przekonany że olbrzymia część jest zadowolona z tego
    > zakazu
    > > .
    > >
    > > To jest Twoje gebokie przekonanie.
    > > Zdania sa podzielone pol na pol.
    >
    > No to wybory pokażą. Bo pracowników w handlu jest całkiem sporo, więc jeśli uwa
    > żasz, że takie tam niezadowolenie to oznaczać będzie, że sobie w kolano PiS str
    > zelił z tym zakazem.
    > Niech się na ten temat wyborcy wypowiedzą. Wybory już niedługo. Trzeba to przet
    > rzymać, bo i tak marudzeniem nic nie zmieni się, skoro na razie opozycja nie ma
    > nic do gadania przy obecnej konfiguracji.

    Mialbys racje, gdyby mieli alternatywe. Tej nikt nie proponuje (chyba OPZZ mial taki pomysl) poza powrotem do tego co bylo, co mnie sie tez nie podobalo.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • pan99 09.01.19, 11:08
    sporo osób powołuje się na otwarte sklepy we Włoszech, więc wklejam:

    "Włochy też zakazują handlu w niedzielę.

    Rządowy projekt zakłada, że od 2019 r. ma objąć największe sklepy i centra handlowe.

    Ekonomiści zwracają uwagę, że projekt jest efektem nacisków związków zawodowych oraz kościoła katolickiego. Rząd pomysł tłumaczy hasłem odnowy życia rodzinnego. Tym samym Włochy odchodzą od pomysłu poprzednie premiera Mario Montiego, w 2012 r. zliberalizował prace handlu w niedzielę , licząc na rosnący popyt i impuls konsumpcyjny dla gospodarki.

    Teraz rząd podkreśla, że liberalizacja doprowadziła do “zniszczenia włoskich rodzin”. De Maio to obecnie jedna z najbardziej wpływowych postaci na włoskiej scenie politycznej, jest on liderem antysystemowego Ruchu Pięciu Gwiazd, współkoalicjanta rządowego.

    – Dlatego musimy ograniczyć działalność dużych sieci handlowych – mówił na jednym z niedawnym spotkań z dziennikarzami.

    Właściciele niewielkich sklepów chcą zakazu, ponieważ nie mają realnych szans na konkurowanie z największymi sieciami. Zakaz, podobnie jak w Polsce, nie obejmie też sektora usług i gastronomii."

    www.rp.pl/Handel/180919737-Wlochy-tez-zakazuja-handlu-w-niedziele.html

  • galtomone 09.01.19, 11:22
    No... od kiedy to KK tak sie o pracownikow martwi?
    Jakos przez setki lat jak chlopow wykorzystywal to dzien tyogdnia sie nie liczyl specjalnie - robota musialabyc zrobiona.

    Co wiecej sprzedawca na etacie w centrum handlowym jest traktowany (wg tego co napisales) inaczej niz sprzedawca w nie centrum handlowym.

    Nich wlosi knajpy w niedziele zamkna, kawiarnie, itd... Inni nie maja prawa do wolnego?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • jureek 09.01.19, 12:59
    galtomone napisał:

    > Nich wlosi knajpy w niedziele zamkna, kawiarnie, itd...

    Chcesz zlikwidować kolejną możliwość dorobienia? No tego to się po Tobie nie spodziewałem.
  • galtomone 09.01.19, 13:22
    Tak, zgodnie z Twoja logika.
    Chyba, ze uwazasz ze sa pracownicy ktorym sie wolna niedziela nie nalezy?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • jureek 09.01.19, 17:36
    galtomone napisał:

    > Chyba, ze uwazasz ze sa pracownicy ktorym sie wolna niedziela nie nalezy?

    Tak właśnie uważam. Są zawody, w których pracuje się w niedziele, i takie, w których się nie pracuje. Do tych pierwszych należą takie, w których praca ciągła jest konieczna (policja, straż, szpitale) i takie, co do których społeczeństwo umówiło się, że zrobi się wyjątek od ogólnej zasady i mogą w niedzielę pracować. Nie stawiam tak sprawy, że wszystko albo nic.
  • wislok1 09.01.19, 21:28
    Są zawody, w których pracuje się w niedziele, i takie, w których się nie pracuje. Do tych pierwszych należą takie, w których praca ciągła
    jest konieczna (policja, straż, szpitale) i takie, co do których społeczeństwo
    umówiło się, że zrobi się wyjątek od ogólnej zasady i mogą w niedzielę pracować


    No i zgadzam sie w 100%

    Tyle tylko,ze umowa o zakazie handlu w niedziele jest w Niemczech dziurawa jak sito i nie ma szans na jej przetrwanie....

    Chocby dlatego, ze z powodu handlu w internecie traca tradycyjne sklepy, traca one zyski, spadaja wplywy z podatkow dla panstwa i traci sie miejsca pracy...

    To jest NAPRAWDE zjawisko masowe, ze ludzie ten zakaz w internecie olewaja
    A kto chce kupic tradycyjnie, to i tak kupi nastacji benzynowej,tylko przeplaci

    W kilku miejscach jak Norymberga ludzie ten zakaz zlamali oficjalnie i centrum handlowe jest otwarte
  • galtomone 10.01.19, 07:30
    Acha, czyli sprzedawcy.... to mają pracować w niedziele czy nie?
    Bo jesli tak - to dlaczego wspierasz obecne prawo?
    Bo jesli nie - to dlaczego wspierasz obecne prawo?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • jureek 10.01.19, 09:38
    galtomone napisał:

    > Acha, czyli sprzedawcy.... to mają pracować w niedziele czy nie?

    To zależy gdzie pracują. Jeśli na stacji benzynowej albo w swoim własnym lub męża sklepie, to mogą, jeśli w supermarkecie, to nie mogą.
  • galtomone 10.01.19, 12:06
    A czy sie rozni sprzedaz mleka czy masla na stacji beznynowej od tej w sklpie na osiedlu?

    Ci ludzi inaczej odpoczywaja?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • tbernard 11.01.19, 08:31
    Stacje benzynowe mają bardziej strategiczną rolę od zwyczajnych sklepów, więc ich nie dotyczy zakaz handlu. Skoro sprzedawca i tak tam jest, to jemu bez różnicy, czy oprócz benzyny sprzeda coś jeszcze. Państwo tylko powinno dopilnować aby nie podnoszono tam sztucznie marży. Na stacjach benzynowych powinna obowiązywać po prostu marża państwowa.
    Chyba, że martwisz się z kolei tym, że taki sprzedawca nie ma kiedy pójść do kościoła. Ale to da się jakoś zorganizować, na przykład jeśli pracuje na 1 zmianę, to może pójść na mszę na 18.00, a jak pracuje na 2 zmianę, to może pójść do południa. Ponadto jeśli w jakimś czasie nie będzie zbyt dużego ruchu, to może dla wzmocnienia wysłuchać mszy przez radio lub nawet różaniec odmówić.
  • jeepwdyzlu 11.01.19, 11:05
    Państwo tylko powinno dopilnować aby nie podnoszono tam sztucznie marży. Na stacjach benzynowych powinna obowiązywać po prostu marża państwowa.
    ----
    Tyle lat po 89tym a debili i komunistów qrwa nie brakuje.... Masakra 😞

    --
    YCDSOYA
  • tbernard 11.01.19, 13:26
    Najwięcej komunistów w Polsce to jest teraz w biznesie. Przed 89 większość z nich była przy korytku PZPR. Tak jak milicja przemalowała się na policję, tak oni z komunistów na biznesmenów.
  • jureek 11.01.19, 13:41
    tbernard napisał:

    > Najwięcej komunistów w Polsce to jest teraz w biznesie. Przed 89 większość z ni
    > ch była przy korytku PZPR. Tak jak milicja przemalowała się na policję, tak oni
    > z komunistów na biznesmenów.

    I to jest ta właśnie grupa, która wcześniej głosowała na SLD (która to partia nie jest żadną lewicą, lecz przede wszystkim reprezentuje interesy uwłaszczonej nomenklatury), a w 2015 zagłosowała na PiS.
  • jeepwdyzlu 11.01.19, 13:41
    Nie bernard. Ty jesteś komunistą. I idiotą przy okazji.

    --
    YCDSOYA
  • bywalec.hoteli 11.01.19, 13:55
    jeepwdyzlu napisał:

    > Nie bernard. Ty jesteś komunistą. I idiotą przy okazji.
    >
    Nasz Dżip-Dizelek schamiał nieco. Wyzywa ludzi od idiotów, debili, przekleństwa, jak już nie ma argumentów. Kultury musisz Dżipku uczyć się od Misiaczka - on jest kulturalny i nikogo nie obraża.



    --
    ____________________________________________
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! :)
  • jeepwdyzlu 11.01.19, 14:05
    Bywalec kolejny kretyn i wielbiciel regulowanych państwowych marż ..
    Czy też nie wiesz o czym piszesz i przyszedłeś się tylko przypierdolić....
    A chamem byłem, jestem i będę.

    --
    YCDSOYA
  • bywalec.hoteli 11.01.19, 14:21
    Nie ekscytuj się za bardzo, bo ci żyłka pęknie i możesz dostać zawału. Lepszy żywy cham niż martwy cham.

    --
    ____________________________________________
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! :)
  • bywalec.hoteli 11.01.19, 14:23
    Poza tym nie jestem wielbicielem regulowanych państwowych marż, jestem gospodarczym liberałem, nie wiem o co ci chodzi, pomyliłeś mnie z kim innym. To, że uważam, że nie ma nikogo innego, kto może zwyciężyć w wyborach niż PiS, ani, że nie ma nikogo, kto rządziłby lepiej, nie oznacza, że jestem komuchem. Liberalizm oznacza również to, że wszyscy mają szanse.

    --
    ____________________________________________
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! :)
  • jeepwdyzlu 11.01.19, 14:29
    Wyzywa ludzi od idiotów, debili, przekleństwa, jak już nie ma argumentów
    ----
    Może przeczytaj DLACZEGO nazwałem bernarda idiotą.
    A potem wróć i przeproś. Liberał ...

    --
    YCDSOYA
  • tbernard 11.01.19, 17:02
    jeepwdyzlu napisał:

    > Wyzywa ludzi od idiotów, debili, przekleństwa, jak już nie ma argumentów
    > ----
    > Może przeczytaj DLACZEGO nazwałem bernarda idiotą.
    > A potem wróć i przeproś.

    Może pomogę.
    Bo nadepnąłem na odcisk pisząc, że większość biznesmeństwa polskiego, to byłe ryje przy korycie za czasów PZPR. Które to teraz biznesmeństwo (teraz to często ich spadkobiercy) z pogardą innych od komuchów lub idiotów wyzywa.
  • jeepwdyzlu 11.01.19, 17:22
    Bo nadepnąłem na odcisk pisząc, że większość biznesmeństwa polskiego, to byłe ryje przy korycie za czasów PZPR. Które to teraz biznesmeństwo (teraz to często ich spadkobiercy)
    ----
    Nie odwracaj kota ogonem pizdo!
    Jesteś obszczymurem bo cycesz PAŃSTWOWYCH cen, marż i zakazów. Debilu!
    Typowy pisowski manewr. Komuch nazywa wszystkich komuchami...

    --
    YCDSOYA
  • galtomone 11.01.19, 17:41
    tbernard napisał:

    > jeepwdyzlu napisał:
    >
    > > Wyzywa ludzi od idiotów, debili, przekleństwa, jak już nie ma argumentów
    > > ----
    > > Może przeczytaj DLACZEGO nazwałem bernarda idiotą.
    > > A potem wróć i przeproś.
    >
    > Może pomogę.
    > Bo nadepnąłem na odcisk pisząc, że większość biznesmeństwa polskiego, to byłe r
    > yje przy korycie za czasów PZPR. Które to teraz biznesmeństwo (teraz to często
    > ich spadkobiercy) z pogardą innych od komuchów lub idiotów wyzywa.


    Nie pomogłeś, nie dlatego.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • galtomone 11.01.19, 12:53
    tbernard napisał:

    > Stacje benzynowe mają bardziej strategiczną rolę od zwyczajnych sklepów, więc i
    > ch nie dotyczy zakaz handlu.

    Jakaz to? Skoro możesz kupic jedzenie z wyprzedzniem (i to chyba wazniejsze niz paliwo???) to beznyny nie możesz?

    Niech zostaną otwarte (z tego "strategicznego" powodu) wyłącznie stacje przy drogach tranzytowych, albo niech stacje będa otwarte ale sprzedają wyłacznie benzynę w tych dniach, albo niech działaja tylko automatyczne - samoobsługowe.

    We Włoszech sporo stacji (małych)w niedziele jest zamkniętych....

    > Skoro sprzedawca i tak tam jest, to jemu bez różni
    > cy, czy oprócz benzyny sprzeda coś jeszcze.

    I cos z tego ekstra za prace w niedziele ma?

    > Państwo tylko powinno dopilnować ab
    > y nie podnoszono tam sztucznie marży.

    Regulacja cen ci sie marzy? Znaczy regulować stawki minimalnej nie możemy... pracownikowi nagle bez róznicy ile ma pracy w niedziele i w zasadzie to nie kłopot.
    Ale zacznijmy sztucznie regulować ceny.

    Ciekawa koncepcja...

    > Na stacjach benzynowych powinna obowiązyw
    > ać po prostu marża państwowa.

    ???? A co to jest marża państwowa
    Dlaczego tylko na stacjach... bułki/chleb sa wazniejsze dla ludzi niz paliwo - czemu tu nie regulować?
    Cukier, maka, itd...
    A może wycofajmy Orlen/Lotos z giełdy, wywalmy Shell i innych i będzie jak za czasów CPN - sterować łatwiej.

    > Chyba, że martwisz się z kolei tym, że taki sprzedawca nie ma kiedy pójść do ko
    > ścioła.

    Nie rozumiem dlaczego ma byc podwójnie pokrzywdzony. Nie dośc ze musi sprzedawać w niedzielę zmaiast spedzac czas z rodzina w parku albo restauracji (nie wiem tylko kto go obsluzy) to nie dostaje tez wyższej stawki, a mógłby gdyby ustawa to nakazwyała dla wszystkich zamiast zakazywac czesci ludzi pracy zostawiajac reszte z niczym.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • vogon.jeltz 11.01.19, 14:33
    > Niech zostaną otwarte (z tego "strategicznego" powodu)
    > wyłącznie stacje przy drogach tranzytowych,

    To będzie kolejne (po zezwoleniu na prowadzenie handlu przez właściciela sklepu) pogwałcenie zasady równości podmiotów gospodarczych.

    > We Włoszech sporo stacji (małych)w niedziele jest zamkniętych

    W sumie to nawet nie wiem, czy dlatego, że mogą, czy że obliguje ich do tego prawo. Ale nie przywołuj tutaj przykładu włoskiego - zaręczam ci, że ten kraj jest wyjątkowo pojebany, nawet biorąc za punkt wyjścia rozwiązania polskie.
  • galtomone 11.01.19, 15:01
    Wiesz... mnie rece opadly jak o regulowanej panstwowo marzy przeczytalem. Stacje przy drogach transytowych mialybyc czescia sarkastycnego pomyslu :-)

    Najlepiej wszystko w ch. zamknac i nich ludzie siedza w parkach - tylko nie na trawie, bo sie zniszczy.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • tbernard 11.01.19, 17:10
    Narzucana przez państwo marża dla placówek handlujących w niedzielę w niczym nie jest gorsza, niż narzucanie przez państwo, że pracodawca ma płacić podwójną stawkę. Jak wolny rynek nieskrępowany, to na całego. Łącznie z ofertami na "usługi ochroniarskie" i inne "produkty".
  • galtomone 11.01.19, 17:42
    Bzdura

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 09.01.19, 11:44
    > Włochy też zakazują handlu w niedzielę.

    Bo we Włoszech rządzi teraz koalicja lokalnego PiS (Lega Nord) z lokalnym Kukizem (Movimento 5 Stelle). Czyli populiści i debile. Nic dziwnego, że bredzą coś o "odnowie życia rodzinnego". Podczas gdy prawda jest taka, że np. współczynnik dzietności jest tylko ciut wyższy niż w Polsce (ok. 1,4 i w dodatku Włoszki często mają dzieci dopiero grubo po trzydziestce albo i po czterdziestce). Z kolei połowa dorosłych Włochów do 35 roku życia mieszka wciąż z rodzicami i ani myśli zakładać własną rodzinę. To o jakim "zniszczeniu włoskich rodzin" przez niedzielny handel mówimy? Degeneracja włoskich rodzin nastąpiła już dużo wcześniej i z zupełnie innych przyczyn, niż otwarte w niedzielę supermarkety.
  • pan99 09.01.19, 13:00
    vogon, ale ja nie dyskutuję z tym dlaczego Włochy wracają po kilku latach wolnych niedziel do niedziel nie całkowicie wolnych. Ja jedynie wkleiłem link z którego wynika, że Włochy znów dołączyły do innych wysoko rozwiniętych państw, które także ograniczają handel w niedzielę.

  • vogon.jeltz 09.01.19, 13:40
    > vogon, ale ja nie dyskutuję z tym dlaczego Włochy wracają po kilku latach

    Ja nakreślam tylko szersze tło tej decyzji. To nie jest wyraz racjonalnego myślenia ani dogłębnej analizy przewidywanych efektów, tylko klasyczne populistyczne zagranie uzasadniane głupawo-kłamliwymi sloganami.
  • galtomone 09.01.19, 12:27
    1. Czy uważacie, że taki zakaz jest sprawiedliwy wobec wszystkich tych, którzy jednak w niedziele/święta pracować muszą?

    2. Czy chcecie by Państwo odgórnie decydowała za Was w tak podstawowych rzeczach jak to kiedy macie pracować/nie pracować czy wypoczywać?

    3. Czy zgodzicie się na zakaz pracy wszelkich punktów usługowych w niedziele i święta - restauracje, muzea, parki rozrywki, kina, SPA, hotele, transport publiczny (albo bardzo mocno ograniczony), itd?

    4. Czy uważacie, że prawo powinno równo traktować wszystkich pracowników?

    5. Co jest lepsze - takie prawo, które pozwala jednostce wybrać (bez przymusu) czy chce pracować czy takie które odgórnie wszystkim tego zakazuje czy nakazuje?

    6. Czym różni się sprzedawca w osiedlowym sklepie, Lidlu, galerii handlowej od wszelkich innych sprzedawców - biletów, jedzenia, duperel na stacjach benzynowych, itd?

    7. Czy dobrze by było gdyby prawo chroniło zarobki ludzi (gwarantowało brak przymusu i np. minimum normalna stawke x2,5) w takie "specjalne" dni - niedziele, święta religijne i państwowe i dotyczyło wszystkich (z jakimiś drobnymi wyjątkami wynikającymi ze specyfiki pracy)?

    8. Czy gdyby (tak jak w UK) pracownik pracowałby za dodatkowe pieniądze w takie dni z chęci a nie przymusu zgodzilibyście się na likwidację zakazu handlu w niedziele i święta?

    9. Czy warto rozszerzyć zakaz pracy (tylko do tych wybranych) także w soboty? To też dla wielu, ale nie pracowników handlu dzień wolny.

    10. Jak się ma zakaz pracy w niedziele i święta do ciężkiej pracy zmianowej (3 zmiany/ 4 zmiany) pracowników produkcji.



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • pan99 09.01.19, 12:51
    galtomone, czy dobrze rozumiem że ty jesteś takim trochę wolnościowcem, że niby wolny rynek sam wszystko wyreguluje i że ty sam chcesz decydować czy chcesz w niedzielę na ślizgawkę czy do lidla,
    ale jednak socjalistą co to chce minimalnej płacy gwarantowanej ustawą czy gwarantowanej przez prawo stawki (twoje x2,5) za pracę w niedzielę?
    to ma się w końcu to państwo wtrącać w twoje życie czy nie?

  • galtomone 09.01.19, 13:26
    pan99 napisał:

    > galtomone, czy dobrze rozumiem że ty jesteś takim trochę wolnościowcem, że niby
    > wolny rynek sam wszystko wyreguluje i że ty sam chcesz decydować czy chcesz w
    > niedzielę na ślizgawkę czy do lidla,

    Przeczyaj raz jeszcze zmiast zadawac pytania na ktore odpowiedz jest wyzej.

    HINT: wolniej przeczytaj zdania ze slowem "panstwo"

    > ale jednak socjalistą co to chce minimalnej płacy gwarantowanej ustawą

    Wskaz gdzie chce minimalnej placy gwarnatowanej ustawa?

    > czy gwar
    > antowanej przez prawo stawki (twoje x2,5) za pracę w niedzielę?

    Owszem, tego bym chcial. To co zarabiasz normalnie za godzinie x jakas stawka ekstra jako minimum.

    > to ma się w końcu to państwo wtrącać w twoje życie czy nie?

    To ze panstwo zagwarantuje ze mnie pracodawca nie wykorzysta nie jest wtracaniem sie w moje zycie.

    Ps. a co z konkretnymi opdowiedziami na dosc konkretne pytania?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • pan99 09.01.19, 14:04
    gal, ale ja nie chcę wchodzić z tobą w polemikę i ci coś wskazywać, że niby coś powiedziałeś. Pewno masz w pewnych kwestiach rację, a w innych nie, nie ważne.

    powiem więcej - ja nie wiem czy obecne niedziele są lepsze niż za PO.

    Niby chciałbym se iść w niedzielę do lidla po argusa w promocji i ich "świeżą" tzn. dopiero co rozmrożoną rybą, ale z drugiej strony widzę, że dramatu nie ma jak pójdę po to samo w poniedziałek.

    A przy okazji zamiast łazić w niedzielę jak ten głupi baran pośród innych baranów po galeriach handlowych (tak, zdarzało nam się tak nieraz) teraz z nudów nieraz zabieram rodzinę i se robimy wycieczki rowerowe, czy tam jedziemy gdzieś na trawkę i zwiedzamy PL przy okazji wydajemy tam pieniądze np. w knajpach i pensjonatach.
    Może ktoś mądrzejszy sam potrafi se to poukładać i organizować, ale ja jestem typowym Januszem, jakich miliony w PL, który widocznie potrzebuje jakiegoś impulsu z góry, żeby nieraz przestać januszować.





  • galtomone 09.01.19, 14:13
    pan99 napisał:

    > powiem więcej - ja nie wiem czy obecne niedziele są lepsze niż za PO.

    A coz ma do tego PO?
    Za PiS, PC, SLD,UW, PSL, KLD, itd to jakos inaczej bylo?

    > Niby chciałbym se iść w niedzielę do lidla po argusa w promocji i ich "świeżą"
    > tzn. dopiero co rozmrożoną rybą, ale z drugiej strony widzę, że dramatu nie ma
    > jak pójdę po to samo w poniedziałek.

    Ale tez nie o tym mowa czy to tragedia, ze nie da sie zrobic zakupow.
    Mowa o tym, ze kolejny raz prawo uszczesliwilo ludzi na sile.
    O tym ze kolejny raz stworzylismy lepszych pracownikow i gorszych.

    I o tym, czy lepiej by bylo gdyby prawo gwarantowalo jakis nadzór/opieke przed wykorzystaniem pracownika i dalo nam wybor.
    Pracowac/ nie pracowac. Otworzyc sklep/fime/ nie otworzyc. Isc do sklepu/nie isc.

    To, ze brak mozliwosci zakupuow wniedziele to nie tragedia to jasne. Czlowiek gorszy niz swinia i do wielu rzeczy sie przyzwyczai, alkohol tylko po 13, zakaz napicia sie wina w parku na kocyku i przegryzienia dobrym serem, itd...

    Pytanie czy chcemy takkiego nakazowego panstwa i zycia.

    Ja nie specjalnie.
    Wole skladac oswiadczenia, niz latac jak za dawnych lat za zaswiadczeniami, ze nie jestem wielbaldem.

    > A przy okazji zamiast łazić w niedzielę jak ten głupi baran pośród innych baran
    > ów po galeriach handlowych (tak, zdarzało nam się tak nieraz) teraz z nudów nie
    > raz zabieram rodzinę i se robimy wycieczki rowerowe, czy tam jedziemy gdzieś na
    > trawkę i zwiedzamy PL przy okazji wydajemy tam pieniądze np. w knajpach i pens
    > jonatach.

    No i? Jak sklepy byly otwarte to nie mogles?

    Mnie nie chodzi o kwestie zakupow - te mnie nie interesuja. W niedziele do sklepow generalnie nie jezdzielm.
    Chodzi o rowne prawa i o to czym panstwo faktycznie powinno sie zajmowac.


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • toreon 10.01.19, 16:05
    Jest to jeden z najmniej upierdliwych zakazów, które w tym kraju ostatnio wdrożono więc nie ma co się mazać.
    I tyle w temacie. Szkoda sobie język strzępić. Zresztą tego już raczej nikt nie zmieni, nawet jeśli kto inny niż PIS wygra wybory.
  • galtomone 11.01.19, 07:59
    toreon napisał:

    > Jest to jeden z najmniej upierdliwych zakazów, które w tym kraju ostatnio wdroż
    > ono więc nie ma co się mazać.

    Owszem jest. Nie chodzi o to czy jest bardziej czy mniej upriedliwy ale o generalna zasade czym rzad, parlament i generalnie i wladza powinna sie zajmowac w naszym imieniu.

    Znaczy co.... jak kolejny pomysl bedzie bardziej upierliwdy to wdy sie bedziesz mazac?

    Na Twoja logike najlepiej odpowiedzial Martin Niemöller.

    > I tyle w temacie. Szkoda sobie język strzępić. Zresztą tego już raczej nikt nie
    > zmieni, nawet jeśli kto inny niż PIS wygra wybory.

    Owszem, nikt tego obecnie nie zmieni, co nie znaczy, ze ludzie nie powinni rozmawiac. dyskutowac. Wrecz przeciwnie, to wlasnie dlatego jest powod do dyskusji.
    Bo jak pamietam, to ta wladza miala sluchac i nie robic wbrew.
    Jak sie patrzy na to jak jest ostatnio uchwalane prawo i przepychane rozne projkety, to mam pewnien dysonans.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • jureek 11.01.19, 08:06
    galtomone napisał:

    > Bo jak pamietam, to ta wladza miala sluchac i nie robic wbrew.

    Tu akurat posłuchała. O ile dobrze pamiętam, był to projekt społeczny, pod którym zebrano odpowiednią liczbę podpisów.
  • galtomone 11.01.19, 12:54
    To sprawdz projekt OPZZ i sprawdź kto z nimi o nim dyskutował.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • jureek 11.01.19, 13:18
    galtomone napisał:

    > To sprawdz projekt OPZZ i sprawdź kto z nimi o nim dyskutował.

    Ile podpisów zebrali pod tym projektem?
  • galtomone 11.01.19, 15:02
    Nie wiem czy w ogóle zbierali.
    W obecnym parmalnecie to i tak byloby bez znaczenia. Sam cytujesz dalej, dlaczego ten pomysl jest zly.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • szymi_mispanda 09.01.19, 12:53
    Tak samo jest w Szwajcarii wiec jest to optymalne rozwiazanie. Polacy nie wymysla nic lepszego.
  • jeepwdyzlu 09.01.19, 14:19
    www.rp.pl/Handel/301089894-Niedzielny-zakaz-dobija-male-sklepy-spozywcze.html
    --
    YCDSOYA
  • nazimno 09.01.19, 14:50
    ta sama stronka:

    www.rp.pl/Wywiady/309269907-Niedzielny-zakaz-bije-w-duzych.html

    www.rp.pl/Handel/181009762-Zysk-Tesco-mniejszy-od-oczekiwan-Gigant-wini-polski-zakaz-handlu-w-niedziele.html
  • pan99 09.01.19, 15:02
    jeep, ten tytuł tam napisali, żeby się lepiej klikało, ale najważniejsze zdanie z tego artu to:

    W tym samym czasie powstanie 1,8 tys. nowych dyskontów czy supermarketów.

    prawdziwym powodem dobijania mały sklepów to właśnie te nowe 1,8 tys. dyskontów i super. W mojej wsi, ok. 10 km od miasta, były kiedyś 3 sklepy. Potem w mieście powstała pierwsza biedronka i sklepy zostały dwa. Potem lidl, tesco i kolejne biedronki i teraz mamy we wsi jeden sklepik i to na dzwonek, czyli dzwonisz, pani schodzi i cię wpuszcza (także w niedzielę). I ta pani też już przestaje handlować bo nikt już nie chce robić u niej zakupów, nawet w niedzielę (a ma dom 100m od kościoła).

    Zresztą jeepie, jesteś co chwila w Niemczech, Austrii, Włoszech, Szwajcarii i co? Inne rzeczy możemy z nich kopiować, ale tych niedziel już nie?
  • jeepwdyzlu 09.01.19, 16:06

    Zresztą jeepie, jesteś co chwila w Niemczech, Austrii, Włoszech, Szwajcarii i co? Inne rzeczy możemy z nich kopiować,
    ---
    Co chwila jestem w Niemczech. Wiele rzeczy mi się tu nie podoba. Gdybym był Niemcami zachwycony - mieszkałbym tu od 20 lat. Ale wolę Polskę.
    Szwajcarii nie lubię - uważam, że to kraj policyjny a ludzie są okropni. Austria nieco lepsza. Za to najlepiej czuję się we Włoszech - to moja kraina szczęśliwości.

    Te wolne niedziele - to dla mnie przykry dowód PRZEREGULOWANIA systemu. A szermowanie prawami pracowniczymi - w sytuacji kiedy większość Polaków pracuje długo, ma za krótkie urlopy, za mało zarabia - jest hipokryzją.
    Biedronkami ludzie się znurzą - to kwestia zamożności - vide sukces targów śniadaniowych... Patrzę na to w Niemczech - ludzie są gotowi płacić więcej i kupować w Markthallach - eleganckich, pełnych rzeźników, piekarni, warzywniaków, kawiarni...
    Tak jaj dziś Lidl i Biedronka otwierają - tak samo za kilka lat będą zamykać...
    A małe sklepy? Upadają, bo są słabe. Zamiast stawiać na jakość, znajomość klienta, nadzwyczajną obsługę - ścigają się z dyskontami cenami, bylejakimi ukraińskimi sprzedawcami.. zamiast serwować do pysznych ciastek kawę a u rzeźnika robić kanapki...
    Spoko. Rynek to ureguluje. Przy okazji zachęcam po raz kolejny - jedźcie do Berlina. Np tu: markthalleneun.de/


    --
    YCDSOYA
  • galtomone 09.01.19, 16:20
    Cos w tym jest - obsluga, itd... - prosta rzecz. Inny maly sklep (juz go nie ma) w mojej okolicy.
    Akurat tak sie sklada, ze czesto na drobne zakupy wpadalem z psem.
    Pol roku prosilem wlasciela, zeby zalozyl hak (czy dowolne cos innego) zeby mozna bylo na 3 min pas przywiazac pod sklepem.
    Bez skutku. Przestalem korzystac, mimo ze byl blizej.
    No i ziarko do ziarka i dzis tam sprzedaja jakies kremy i bizuterie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • jeepwdyzlu 09.01.19, 17:26
    Akurat tak sie sklada, ze czesto na drobne zakupy wpadalem z psem.
    ---
    Dokładnie tak samo... Sklep bez haka jest bezużyteczny 😀

    --
    YCDSOYA
  • klemens1 10.01.19, 21:51
    galtomone napisał:

    > Pol roku prosilem wlasciela, zeby zalozyl hak (czy dowolne cos innego) zeby moz
    > na bylo na 3 min pas przywiazac pod sklepem.
    > Bez skutku. Przestalem korzystac, mimo ze byl blizej.
    > No i ziarko do ziarka i dzis tam sprzedaja jakies kremy i bizuterie.

    Niektórzy mają wyjątkowy talent antybiznesowy.
    Koło mnie upadł sklep z artykułami dla zwierząt.
    Ale skoro był otwarty akurat wtedy, gdy ludzie byli w pracy, w sobotę niekoniecznie, wybrany przeze mnie produkt nie był w bazie i nie dało się go sprzedać, a zamówiony okazywał się w zamówieniu zapomniany ...


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 09.01.19, 18:17
    > Za to najlepiej czuję się we Włoszech - to moja kraina szczęśliwości.
    > Te wolne niedziele - to dla mnie przykry dowód PRZEREGULOWANIA systemu.

    Dziwię ci się w takim razie, że tak dobrze czujesz się we Włoszech. Ten kraj to wręcz podręcznikowy przykład przeregulowania systemu. Rzekłbym, że nawet przegięcia. Jako (zapewne) okazjonalny gość pewnie tego nie odczuwasz, ale stałe zamieszkanie w tym kraju to jest ma-sa-kra. Każdemu, kto narzeka na polską biurokrację i "niedasizm" polecałbym zamieszkanie we Włoszech na pół roku.
  • jeepwdyzlu 09.01.19, 21:21
    Dziwię ci się w takim razie, że tak dobrze czujesz się we Włoszech. Ten kraj to wręcz podręcznikowy przykład przeregulowania systemu.
    ---
    Przyjeżdżam tu wyłącznie turystycznie, więc w ogóle tego nie odczuwam.

    --
    YCDSOYA
  • hukers 09.01.19, 23:18
    264 posty w 3 dni. Nieźle.
  • jureek 11.01.19, 08:43
    ... a tu patrzcie państwo:

    www.pulshr.pl/wynagrodzenia/wyzsza-stawka-za-prace-w-niedziele-i-swieta-resort-pracy-jest-na-nie,60386.html
    I ani Duda (ten od Kacperka), ani biskupi nie protestują.
    Hipokryci.


  • samspade 11.01.19, 09:19
    Jakoś mnie to nie dziwi. Czego oczekiwać po władzy dającej pieniądze międzynarodowym korporacjom. A Duda od Kacperka siedzi cicho bo wyciągną mu grzechy z przeszłości. A może liczy na stołek na wiejskiej jak poprzednik?
  • galtomone 11.01.19, 12:56
    Znaczy pomysl Ci sie podoba ( o ktorym pisalem, ze teraz krytykujesz PiS)?

    "Ze względu na zróżnicowaną sytuację finansową pracodawców na polskim rynku pracy wprowadzenie 2,5 raza wyższej stawki za pracę w niedzielę i święta mogłoby doprowadzić do pogorszenia sytuacji materialnej wielu pracodawców, których organizacja pracy wymaga wykonywania przez pracowników pracy w niedzielę i święta - tak propozycję mazowieckiego OPZZ skomentował Stanisław Szwed, wiceminister pracy."

    Ale za to jak zamkniemy ich sklepy to juz nie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • jureek 11.01.19, 13:17
    galtomone napisał:

    > Znaczy pomysl Ci sie podoba ( o ktorym pisalem, ze teraz krytykujesz PiS)?

    Oczywiście, że podoba mi się pomysł, żeby płacić więcej za pracę w niedzielę tam, gdzie się w niedzielę wyjątkowo pracuje.

  • galtomone 11.01.19, 15:05
    jureek napisał:

    > Oczywiście, że podoba mi się pomysł, żeby płacić więcej za pracę w niedzielę ta
    > m, gdzie się w niedzielę wyjątkowo pracuje.

    A dlaczego możliwość pracy ma być reglamentowana?
    Przy takim układzie stworzyłbyś przywilej, ze jednym wolno za lepsza stawke pracować a inym nie.

    Nie rozumiem dlaczego masz problem z tym by pracownikom dac wybór jak chca "skonsumować" swój czas?

    Jesli nikt nikogo do niczego nie przymusza i nie wykorzystuje, to chyba nie nie ma obowiązku świętowania niedzieli i sklep mógłby byc czynny - jesli wlascicielowi sie oplaci i znajdzie chetnych?
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"