Dodaj do ulubionych

Jakiej gadki uzyliscie dajac wladzy lapowke?

02.02.19, 12:03
Oczywiscie zalezy od okolicznosci, ale moj wachlarz jest dosc szeroki, chetnie posluchalbym Waszych opowiesci. Ostatecznie jest weekend, poczujmy sie jakbysmy byli w barze i lykali cos co rozwiazuje jezyki:))
Edytor zaawansowany
  • hukers 02.02.19, 12:10
    Dla mnie za wcześnie na bar, ale wieczorem chętnie.
  • waga170 02.02.19, 12:20
    > Dla mnie za wcześnie na bar, ale wieczorem chętnie.

    Nie mialbym czelnosci i odwagi wspominac o barze i lapowkach komus kto akurat odmawia Aniol Panski. A do wieczora poczekam.
  • hukers 02.02.19, 12:39
    Wódki i pacierza nie odmawiam.
  • waga170 02.02.19, 12:46
    > Wódki i pacierza nie odmawiam.

    To zaluj. Moglbys sie przeciez pomodlic o wiecej wodki.
  • hukers 02.02.19, 13:01
    Kupuję, nie wymadlam.
  • bimota 02.02.19, 13:05
    JAK MANDAT WYNOSI 200-300 ZL, TO ILE TYCH LAPOWEK DAJESZ ?

    JA ZNOW DOSTALEM Z FOTORADARU I SIE ZASTANAWIAM CZY PLACYC TE 100 ZL, CZY ZNOW PRZECHODZIC TRAGIKOMEDIE W SADZIE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • waga170 02.02.19, 13:17
    Niemota, gdyby moj mandat wynosil 200-300 to bym dal 500 i powiedzial ze reszty nie trzeba.
  • bimota 02.02.19, 13:19
    A.. ZAPOMNIALEM, ZE Z PIJAKAMI MAM TU DO CZYNIENIA...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • qqbek 02.02.19, 13:27
    Ja doświadczeń nie mam.
    W czasach studenckich udało mi się dwa razy wynegocjować "niezapięcie pasów", potem mi się już nie chciało.

    A wódka? Dwa razy do roku na święta.
    Jakoś za wódką nie przepadam.
    Dobre piwo (najlepiej DIPA) - jak najbardziej.
    Whisky - od czasu do czasu.
    Ale wódka to na święta i wesela trunek dla mnie.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 02.02.19, 13:44
    > A wódka? Dwa razy do roku na święta.

    Chyba dzisiaj jest jeden z tych dwoch razy kiedy pijesz wodke, nie wiem jakie to swieto. Juz jestes niezle incapacitated, bo raz ze odpowiadasz na post Niemoty a dwa, odpowiadasz na niezadane pytania:)
  • qqbek 02.02.19, 14:20
    Ja mam Niemotę na ignorze, więc nie wiem jakim cudem odpowiedź wkleiło pod jego wypocinami.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • samspade 02.02.19, 19:43
    Wkleiło się pod bo capslok napisał wcześniej. Ale nie odpowiadasz na post korwinoida.
  • misiaszm 02.02.19, 14:08
    Paragonu nie trzeba
  • engine8 02.02.19, 17:47
    Nigdy w zyciu wladzy lapowki nie dalem ...
  • misiaczek1281 02.02.19, 18:05
    Jestem zbyt inteligentny by płacić mandaty i łapówki:)

  • waga170 02.02.19, 18:41
    Pan Wladza mowi: No to brdzie mandacik albo znajdziemy jakies inne wyjscie...
    Na to Misiaczek: Jestem zbyt inteligentny by płacić mandaty i łapówki.
  • misiaczek1281 02.02.19, 19:59
    waga170 napisała:

    > Pan Wladza mowi: No to brdzie mandacik albo znajdziemy jakies inne wyjscie...
    > Na to Misiaczek: Jestem zbyt inteligentny by płacić mandaty i łapówki.

    Lepiej:)
    Pan władza mówi przekroczył pan prędkość...
    miś: aaa wie pan co? (...., .... .....)*
    Pan władza oddając dokumenty: życzę szerokiej drogi

    *wykropkowane to coś czego nie zdradzę ale to dobry tekst i zajefajna gadka...działa w 3 na 4 przypadków...coś co świadczy o inteligencji,pomysłowości i czymś czego nie macie ...tzn.tupet:)
  • qqbek 02.02.19, 20:47
    Pierdu, pierdu ja posłucham.
    Misiu - ty jesteś zwykły cham, a nie wyrafinowany tupeciarz.

    Zakładam, że wciskasz Policji jakąś płaczliwą bajkę i liczysz na litość. To nie jest inteligentne, tylko żałosne :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 02.02.19, 23:39
    miś: aaa wie pan co? (...i tu Misiek pokazuje zdjecie zony....)*
    Pan władza oddając dokumenty: życzę szerokiej drogi
  • hukers 04.02.19, 23:31
    waga170 napisała:

    > miś: aaa wie pan co? (...i tu Misiek pokazuje zdjecie zony....)*
    > Pan władza oddając dokumenty: życzę szerokiej drogi

    dobre
  • misiaczek1281 03.02.19, 17:00
    qqbek napisał:

    > Pierdu, pierdu ja posłucham.
    > Misiu - ty jesteś zwykły cham, a nie wyrafinowany tupeciarz.
    >
    > Zakładam, że wciskasz Policji jakąś płaczliwą bajkę i liczysz na litość. To nie
    > jest inteligentne, tylko żałosne :)
    >
    gówno mnie obchodzi co ty zakładasz...sweter se możesz zakładać w swetrze:) kompletnie nie masz pojęcia...jako ciekawostkę powiem ci że bardzo dawno temu pracowałem po studiach w pewnym urzędzie jakiś czas....i akurat misiu który był w tym urzędzie u mnie ,raz mnie kontrolował...tak sobie pogadaliśmy fajnie , inteligentnie o życiu, pracy,zagadałem dla rozluźnienia atmosfery ilu pan dziennie piratów łapie i jak się tłumaczą? ...w sumie nic nie zrobiłem takiego i życzył szerokiej drogi ....jak widzisz trzeba umieć rozmawiać , być obytym wśród ludzi... a ty tylko zwyzywasz prostacko żem cham i wciskam na litość...jak widzisz nie biorę na litość...raczej pytam,rozmawiam jak z kolegą , co słychać, jak w pracy, luźno...i jeżdżę przepisowo więc mandatów nie dostaję - raz na 10 lat rutynowa kontrola:) a ty bierzesz na litość ? pochwal się ... pewnie jeździsz przepisowo jak zawalidroga sądząc po tym jak narzekałeś że cię kiedyś Vectra wyprzedzała...haha....jechałeś jak żółw to nic dziwnego:) jeździsz za wolno kubusiu...to jest twój sposób żeby mandatów nie płacić? nie ma czym pocisnąć 1.6 TDI to nie rakieta w porównaniu do BMW haha:)
  • qqbek 03.02.19, 18:25
    Misiu, jak ty mnie zaimponowałeś... znajomy tobie mandatu nie wystawił i zawdzięczasz to swojej inteligencji i tupeciarstwu 😆
    Jak ty mnie zaimponowałeś misiu...

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • samspade 03.02.19, 18:57
    E opowiastka misia to raczej między bajki włożyć. Napisał że miał inteligentną rozmowę. Cóż, wątpię.
  • waga170 03.02.19, 19:17
    Malo tego, napisal ze mial znajomego, hehe.
  • qqbek 03.02.19, 23:54
    samspade napisał:

    > Napisał że miał inteligentną
    > rozmowę. Cóż, wątpię.

    Inteligentną rozmowę z funkcjonariuszem drogówki 🤣
    Ja bym po prostu stwierdził, że była to rozmowa na poziomie... na takim samym poziomie znaczy się 😜
    Znam więcej niż kilka osób, które były lub są związane z Policją. Inteligencją "grzeszą" raptem dwie. Jedna jest już na emeryturze (w moim wieku, a na emeryturze już 3 czy 4 lata) i zaczepiła się w biznesie (nie mylić z cieciowaniem, jazdą na taryfie, czy innymi typowymi zajęciami mundurowych emerytów), druga w czynnej służbie, ale w pionie kryminalnym. Reszta... cóż.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 06.02.19, 16:29
    qqbek napisał:

    > Misiu, jak ty mnie zaimponowałeś... znajomy tobie mandatu nie wystawił i zawdzi
    > ęczasz to swojej inteligencji i tupeciarstwu 😆
    > Jak ty mnie zaimponowałeś misiu...
    >
    cóż...nie o mandat chodzi bo i tak nie było czego za bardzo wystawiać:) po prostu jestem człek obyty ,znam ludzi, życie... i wiem co gadać...miło że zazdrościsz...nie każdy ma taki talent:)
  • engine8 03.02.19, 18:38
    Mnie sie kiedysz zdarzylo ze niedaleko domu jak zapierd.. swoja M5 e34 a za mna wkurw.. zona swoja 740... Tak ze przez klika mil siedzila mi na ogonie - a ja jechalem jak Wk... wariat a ona jak wk...zona za mna..... Miasto wiec co troche swiatala. Mu=owila potem ze jechal za mna bo wiedzila ze zaraz cos sie stanie i woli byc na miejscu :))hehehe
    No wiec na jakis 1 km przed domem widze za mna blyskajace swiatelka.....K....to sie dochrapalem... nie dosc ze Baba za mna to jeszcze Policja...
    Skrecilem w swoja juz ulice i zaprzymuje sie przykladnie przy chodnika .. a zona oczywiscie MIG i pojechala...
    Koles wyszedl z migajacego auta i od razu pyta co jak Zap.... po ulicach gdzie pelno ludzi na ulicy i dzieci?.. Ja mu mowie ze to moje sasiedztwo i znam a jade szybciej bo zona mnie Wk... i do tego jedzie za mna..
    A on na to a to ten z tylu 740 to Twoja zona? No tak mowie....
    Na to on.... No wlasnie sie zastanawialem kogo zatzzymac ale wybralem ciebie bo to wieksza radocha i sie usmiecha... A jak policjan nie mowi jak robot to zxnaczy ze zmiekl..
    I mowi mi ze za tak jazde to i do pierdla by mogl wsadzic ale tym razem mandatu mi nie da dlatego ze jak zona widziala ze zapier... i wdziala jak mnie zatrzymal to jak wejde do domu to dostane taka bure albo i walkiem ze zadne mandat temu nie dorowna a podwojnie karac nie wolno..
    A potem mowi - " to teraz otworz maske i pokaz mi co tam masz bo nie bylo latwo Cie dogonic"... Otowrzylem, pogadalimy sobie i pojechal (oczywiscie nakazujac ostorzna jazde itd ...) i obeszlo mi sie raz jedyny chyba w zyciu bez mandatu u na wesolo. A zona sie ucieszyla jak przyjechalem i jeszcze mowi - "widzisz duraku trzeba nie wsciekac a jak juz to umiec szybko jezdzic i zlapac sie nie dac, Ja ucieklam a ty wpadles..."
    Potem jak rozmawilalem ze znajomomym policjantem to mi mowil ze oni jak koncza szychete to sie chwala co kto zlapal.. Lexusa to wstyda bo pewnei emrty za 15 mph dostal ale jak ktos zlapal Porshaka czy Lamborgini to bohater.... a ten pewnie nic porzadnego nie upolowal to sie chociaz M5 pochwalic mogl.. :)) no i sam widocznie ma babe co go leje za przewinienia wiec sie nade mna zlitowal....
  • hukers 04.02.19, 00:36
    engine8 napisał(a):

    > Mnie sie kiedysz zdarzylo ze niedaleko domu jak zapierd.. swoja M5 e34 a za mn
    > a wkurw.. zona swoja 740... Tak ze przez klika mil siedzila mi na ogonie - a
    > ja jechalem jak Wk... wariat a ona jak wk...zona za mna..... Miasto wiec co tro
    > che swiatala. Mu=owila potem ze jechal za mna bo wiedzila ze zaraz cos sie stan
    > ie i woli byc na miejscu :))hehehe
    > No wiec na jakis 1 km przed domem widze za mna blyskajace swiatelka.....K....t
    > o sie dochrapalem... nie dosc ze Baba za mna to jeszcze Policja...
    > Skrecilem w swoja juz ulice i zaprzymuje sie przykladnie przy chodnika .. a zon
    > a oczywiscie MIG i pojechala...
    > Koles wyszedl z migajacego auta i od razu pyta co jak Zap.... po ulicach gdzie
    > pelno ludzi na ulicy i dzieci?.. Ja mu mowie ze to moje sasiedztwo i znam a j
    > ade szybciej bo zona mnie Wk... i do tego jedzie za mna..
    > A on na to a to ten z tylu 740 to Twoja zona? No tak mowie....
    > Na to on.... No wlasnie sie zastanawialem kogo zatzzymac ale wybralem ciebie b
    > o to wieksza radocha

    Engine, nie wiem co Ty przypalasz, ale załatwił byś trochę towaru koledze. Widać po narracji, że dobry stuff.
  • engine8 04.02.19, 00:49
    No wiedzisz..... moze zaczniesz w koncu w cos wierzyc?
  • waga170 04.02.19, 06:27
    > Mu=owila potem ze jechal (a) za mna bo wiedzila ze zaraz cos sie stan
    > ie i woli byc na miejscu :))

    > Skrecilem w swoja juz ulice i zaprzymuje sie przykladnie przy chodnika .. a zon
    > a oczywiscie MIG i pojechala...

    Czekala ze sie zabijesz? A jak copy cie zatrzymali to uznala ze nic sie nie stalo?
    Bo moja to by sie zatrzymala i jakos probowala mi pomoc, chociazby mowiac ze to ona prowadzila:)


  • loyezoo 04.02.19, 23:26
    Nie ma czegoś takiego jak "rutynowa kontrola". Doucz się

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • plastikpiokio 02.02.19, 20:46
    nie trzeba nic gadać bo wszystko jest nagrywane --- i to przez obie strony każdy broni swojej dupy a sprawę załatwiamy w grobowym milczeniu i jest cacy.
  • hukers 02.02.19, 21:03
    Jestem zbyt przystojny, aby być zazdrosnym. By Englert
  • tbernard 02.02.19, 20:57
    A nie można wprost uczciwie zapytać:
    - Czy chce pan łapówkę? Jak tak to w jakiej wysokości?
  • faraon.drugi 02.02.19, 22:46
    Zgodnie z poradą mojego adwokata nie udzielę odpowiedzi na zadane pytanie.
    Podstawa prawna w temacie:)
  • tbernard 03.02.19, 10:39
    Przez takie straszenie adwokatami i paragrafami, to policjant wstydzi się powiedzieć, że chce łapówkę i obywatel dręczony przez policjanta wstydzi się zapytać o to policjanta i przez to jakieś idiotyczne ciuciubabki ludzie wymyślają.
  • faraon.drugi 03.02.19, 10:47
    tbernard napisał:

    "Przez takie straszenie adwokatami i paragrafami..."

    Artykuł KPK nie dotyczy policjanta:) Samo korumpowanie przedstawiciela władzy może być karalne.
  • tbernard 03.02.19, 12:38
    Słusznie, że może. Ale może nie znaczy, że musi. Wszystko zależy, czy poziom skorumpowania mieści się w zdrowym rozsądku.
  • hukers 03.02.19, 13:56
    Ja za młodu rzadko płaciłem, zawsze zaczynałem gadkę typu, a może udałoby się jakoś inaczej tą sprawę załatwić i zazwyczaj się udawało. Teraz przyjmuję mandat bez zbędnych ceregieli bo wychodzę z założenia, że w pewnych sytuacjach targować się po prostu nie wypada.
  • loyezoo 03.02.19, 16:13
    To dawne czasy ale zawsze działał tekst.
    JA: "chciałbym zapłacić gotówką ten mandat"
    POLICJANT : "ale nie można płacić gotówką"
    JA: (udając zdziwionego) nie można? bo ja nigdy nie miałem mandatu, to tak bym wolał, a żadnego kwitka nie potrzebuje:)
    POLICJANT:.....
    udawało się w zasadzie zawsze, chociaż nie było tego jakoś dużo.

    Obecnie, w zasadzie od lat miałem może z jeden.Jakieś 200zł, to jaką łapówkę dawać:P
    W obecnych czasach, łapówkę chyba proponują ci, którzy właśnie żegnają się z prawkiem albo są już na granicy punktowej.

    Żeby nie było, nie pochwalam:)

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • waga170 03.02.19, 17:07
    Jeszcze za nieboszczki komuny, radiowoz Warszawa, zatrzymali mnie i rozmowa:

    - Oj, widze ze bez balonika sie nie obejdzie…
    - Mam w domu dwie pieciodolarowki
    - Gdzie pan mieszka?
    - Tu zaraz
    - Pojedziemy za panem.
  • qqbek 03.02.19, 17:45
    Cholernie drogie picie ci wyszło...

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 03.02.19, 18:42
    Zawsze jak wypije robie sie rozrzutny:)
  • hukers 04.02.19, 00:31
    waga170 napisała:

    > Zawsze jak wypije robie sie rozrzutny:)

    Mam tak samo jak Ty
  • qqbek 04.02.19, 00:38
    #MeToo 😆
    Ostatnie przed urodzeniem się syna wyjście na miasto (a więc ostatnie gdzieś na rok) i znajomym flaszkę Baczewskiego za flaszką fundowałem, bo się fajnie siedziało.
    Swoją drogą wiedziałem, że tak będzie i kolejnego dnia rano zdziwiłem się, że zostało mi w portfelu więcej, niż sądziłem, że zostanie jeszcze przed wyjściem na balety :D

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • hukers 04.02.19, 01:11
    qqbek napisał:

    > #MeToo 😆
    > Ostatnie przed urodzeniem się syna wyjście na miasto (a więc ostatnie gdzieś na
    > rok)

    Bez przesady. Wychodzić trzeba, chociażby dla higieny psychicznej. W związkach tzw partnerskich można wychodzić na zmianę.
  • qqbek 04.02.19, 01:23
    hukers napisał:

    > Bez przesady. Wychodzić trzeba, chociażby dla higieny psychicznej. W związkach
    > tzw partnerskich można wychodzić na zmianę.

    Tego nie kwestionuję.
    Ale ja czasami potrzebuję "resetu", tj. "pokazania >jak świnka wygląda<".
    Zwykłe wyjście na 3-4 piwa nie mieści się w kategoriach takiego ochleju.
    Inna sprawa, że dam sobie radę bez takiego wypadku przez dłuższy okres czasu :)

    W ramach odpowiedzialnego rodzicielstwa zaś to się nie mieści, bo trzeba sobie zarezerwować nie tylko wieczór, ale i przynajmniej pół kolejnego dnia na "dojście do siebie" :D

    Zaraz tu polecą gromy od forumowych abstynentów, wielbicieli umiarkowania i trzeźwości.
    Ale "ten typ tak ma"... czasami muszę się napić do oporu, a ponieważ nie odczuwam przymusu robienia tego częściej niż raz na wiele miesięcy nie uważam tego za jakiś straszny problem.
    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • waga170 04.02.19, 04:23
    > Mam tak samo jak Ty

    Miasto moje a w nim…
    www.youtube.com/watch?v=jtUBM--7Crs
  • waga170 06.02.19, 10:19
    > Cholernie drogie picie ci wyszło...

    Aaaa, dopiero teraz skojarzylem. To byly pieciodolarowki papierowe a nie zlote. Az taki pijany nie bylem:)
  • galtomone 04.02.19, 10:16
    Nigdy nie dałem władzy łapówki - wolałem zapłacić (nawet niesłuszny) mandat.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • bimota 04.02.19, 11:10
    NO TO DALES WLADZY HARACZ. CO ZA ROZNICA...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • bywalec.hoteli 04.02.19, 11:44
    Od kilku lat nie mam mandatów - raz że używam GPS z ostrzeganiem, dwa, że nie jeżdżę za szybko w terenie zabudowanym.
    Wcześniej mandaty miałem często - nawet raz na kilka miesięcy - nigdy nie udało mi się nic ugrać - poza obniżeniem wartości mandatu.

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! :)
  • engine8 04.02.19, 18:09
    Ja raz dostalem mandat w Polsce. To chyba bylo w 1995... w malym miasteczku prze ktore bylo chyba ogranicznie do 70kmh a na odcinku moze 100m przed gmian czy szkola w dolince bylo 50kmh.... jechalem z synem Vectra z niemickim i numerami pewnie ze 100kmh i oni stali przed gmina Polonezem z radarem podlaczonym kablem przez okno do budynku.... :))
    Wyskoczyl z lizakiem wiec sie zatrzymalem.... Zaczal gadac do mnie po polsku czy wiem jak szybko jechalem itp.. Ja do niego po angilesku.. a ten cwaniak nie pojmowal ale nie odpuscil tylko "Jozek ten po angielsku gada, chodz tutaj" No i Jozek wali do mnie po angilesku.... Pelnie zaskoczenie.... Nop i Jozek mowi ze bedzie mandat. Ja mowie ze nie ma kasy a Jozek to pokaz mi porfel.. A tak caly plik.... No i Jozek mowi ze mi zapisze najwyzszy jaki jest tzn 500 zl.... Mowie OK.... Jozek wyciaga lapke do forse ale ja mu "Najpierwo prosze mi oderwac i dac ten kupon." No i dal mi ... ja mu dalem 500 i w glowie sobie policzylem ze to wtedy bylo chyba na moje jakies $20... i wracam do auta a sym mowi Tata co ty pierwszt raz cie widze zebyus sie tak cieszym ze mandat dostales - ile dostales? a Ja na to "chyba z $20".. I wtedy on sie rozesmial w glos..... i teraz czesto wspominamy jakie to byly czasy ....
  • engine8 04.02.19, 18:24
    A i jeszcze byl ciag dalszy.... Bo nastepengo dnia jade pod gorke do domu rodzinki gdzie sie zatrzymalismy i jak zaparkowalem przed domem siostry to patrze ze jedzi auto policyjne. Zatrzymalo sie i wychodzi policjant a siostra krzyczy "Czesc Co ty tu robisz" A do mnie "nie poznajesz to nasz kuzyn.. jest tu lokalnym policjantem." Ok przywitalismy sie a siostra pyta co go tu zaciagnelo a on w smiech i mowi ze wczoraj wlasnie przez glosniki mu podali zeby uwazac na taka Vectre z niemickimi rejestracjami ..bo jezdzi jak wariat, no i dzis stal w miesci i patrzy a ta Vecra jedzie wiec ruszyl za nia zeby sie temu waritowi przyjrzec ..... i dojechal....
    No wiec zaczela sie gadka co by bylo gdyby... i ja mu mowie ze jak zobaczylem ze policja przywiazana kablem to pierwsze co mi przyszlo aby nacisnac z i uciekac..... A on na to ze to by skonczylo kiepsko bo oni by zadzwomili do "powiatowki" a ci maj posterunek jakies 10 km dalej i oni sie nie piernicza tylko kolcztke na ulice by rzucili........ Tak ze dobrze ze nie probowalem... No i zartowal ze "niestety nie dostali w lapke wiec byli niezadowoleni i oglosili innym ze jest kasa do wziecia"...
  • klm747 05.02.19, 10:15
    Pogratulować znajomości matematyki.
    W 1995 roku 500 zł to było 200$, a nie 20$.
  • bywalec.hoteli 05.02.19, 10:49
    Właśnie, Engine8 się cieszył jak głupi, że zapłacił tylko 20 dolarów, a to jednak było 200. I kupa - dziś pewnie żałujesz? :)

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! :)
  • engine8 05.02.19, 20:15
    Pewnie popieprzylem ile to bylo polskich ale pamietam ze ok $20 ... co bylo smiesznie mala kwota...
  • engine8 05.02.19, 19:07
    Wtedy bylo chyba 2400 zl za dolara..
    www.finanse.egospodarka.pl/kursy-walut/porownanie-walut/1995-04-18/USD/PLN
  • bwv1080 05.02.19, 19:27
    engine8 napisał(a):
    > Wtedy bylo chyba 2400 zl za dolara..

    Nie tylko liczyć, ale i czytać nie potrafisz. Tam jest podany kurs 2,41 PLN (słownie: dwa zloty czterdzieści jeden groszy) za dolara.

    500 PLN w 1995 roku to ok. 207 dolarów.
  • bywalec.hoteli 05.02.19, 20:00
    Może on zapłacił 500000 ? Wtedy chyba jeszcze były stare pieniądze a dziś to 50 zł - rzeczywiście 20 dolcow.

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! :)
  • bywalec.hoteli 05.02.19, 10:54
    engine8 napisał(a):

    > Wyskoczyl z lizakiem wiec sie zatrzymalem.... Zaczal gadac do mnie po polsku cz
    > y wiem jak szybko jechalem itp.. Ja do niego po angilesku.. a ten cwaniak nie
    > pojmowal ale nie odpuscil tylko "Jozek ten po angielsku gada, chodz tutaj" No i

    Wybacz, ale co w tym bylo cwaniackiego w tym, że w swoim języku gadał do Ciebie w swoim kraju? To raczej Ty zgrywałeś cwaniaka udając Amerykanina. Nie było Ci głupio potem, kiedy przeczytał w dowodzie "Jędrzej Wiśniewski"? Sorry, Engine8, ale tu wyszła z Ciebie cebula.

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! :)
  • tbernard 05.02.19, 11:16
    > ... , ale tu wyszła z Ciebie cebula.

    prędzej onion ;)
  • engine8 05.02.19, 19:11
    No skad ta PEWNOSC ze jak sie nazywasz Jedrzejak to mowisz po polsku?
    Zatrzymal auto niemieckie wic naturalnym byloby najpierw zapytac czy kieorwca mowi po polsku?
    No a zreszta ja mu przecie tego za zle nie wzialem ale pochwalilem ze sie dal i poprosil kolege ktory znal angielski..
    A cebula jest bardzo zdrowym warzywem ....
  • waga170 05.02.19, 19:43
    > Zatrzymal auto niemieckie wic naturalnym byloby najpierw zapytac czy kieorwca
    > mowi po polsku?

    Samo to zdanie jest esencja buraka, zdrowszego niz cebula.

    Wiedzac ze jestes w Polsce na niemieckich blachach, NATURALNYM byloby zagadac dzien dobry panu, zanim policjant patrzac na te blachy sie o cokolwiek zapyta. Taki niby mundry, wysylali go do Japonii, ale nie potrafi nawiazac najprostszego kontaktu miedzyludzkiego. Gdyby tak zagadal i pokazal ze jest Polakiem na niemieckich blachach a tak w ogole to zyje w Ameryce a tu jest na urlopie, to malo ze nie wolaliby Jozka mowiacego po angielsku, malo ze nie dostalby mandatu, bylby zaproszony do domu policjanta na golabki albo pierogi, cokolwiek tam policjantowa zrobila tego dnia na obiad. A jakby byl troche mniej zdziczaly w tej Ameryce, to by z bagaznika wyjal flaszke do tego obiadu. Ale chuj, zaplacil $20 i sie tym do konca zycia bedzie chwalil.
  • engine8 05.02.19, 19:59
    Kto powinien pierwszy mowic dzien dobry? Ja?
  • waga170 05.02.19, 20:35
    > Kto powinien pierwszy mowic dzien dobry? Ja?

    Nie dotarlo najwyrazniej. Mowisz dzien dobry bo to brzmi bardziej naturalnie niz w Polsce powiedziec do polskiego policjanta "mowie po polsku". Mowiac pierwszy obojetnie co, dzien dobry na przyklad, przejmujesz inicjatywe, dla wyjasnienia, to ty zaczynajac rozmowe i przez to niejako ja dalej prowadzisz z pozycji bialych a nie czarnych, albo innymi slowy, ta rozmowe kontrolujesz.

    Pierwszy mowi dzien dobry ten bystrzejszy. Jak nie rozumiesz to odnajdz policjanta Jozka to ci wytlumaczy po angielsku.
  • engine8 05.02.19, 21:19
    A ja myslem ze oni nie kumaja i sie nie dogadamy.. :))
  • bywalec.hoteli 05.02.19, 20:02
    Waga ma racje, zdziczał w tej Ameryce. Tam do gości na posesji strzelają a potem mówią dzień dobry, a u nas najpierw dzień dobry a potem pierogi, schabowy, rybka lubi pływać.

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! :)
  • kanna13 06.02.19, 08:49
    Przypomniało mi się takie zdarzenie. Było to dawno i nieprawda :-)
    Droga dwupasmowa czyli 100 ale z ograniczeniami do 70. Niedzielne letnie przedpołudnie, widoczność doskonała, ruch niewielki więc i leniwie jadę te 95-100 km/h prawym pasem.
    Jakieś samochody przed mną zwalniają więc ja automatycznie na lewy pas i dalej te 95.
    A tu mnie zatrzymują. Było ich dwóch.
    Policjant: Pan kierowca nie wykazał się refleksem i nie zwolnił jak inni. A my tu przecież zawsze stoimy ;-)
    Ja: Taka ładna pogoda, widoczność, niedziela, wakacje, dwa pasy, niska szkodliwość
    P: No tak, ale ograniczenie było? Było. To mandat 250
    J: No trudno, ale może byśmy podzielili kwotę przez trzy i byłoby 80
    P: (do kolegi) No zobacz jaki pan inteligentny, jest nasz trzech to proponuje podzielić na trzy :-)
    J: (sięgając do portfela) mam tylko stówę
    P: Spokojnie wydamy
    :-)
  • waga170 06.02.19, 08:58
    > J: (sięgając do portfela) mam tylko stówę

    Chyba mialo byc "mam tylko setki"...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.