Dodaj do ulubionych

Jaki skuter dla dziewczyny?

04.02.19, 22:10
Witajcie! Mam zamiar na wiosnę kupić sobie skuter. Jestem zupełnie zielona w tym temacie co ewentualnie byście mogli mi polecić? Będę głównie jeździć po mieście.
Edytor zaawansowany
  • qqbek 04.02.19, 22:26
    Minimum 125 cm^3 pojemności, automatyczna skrzynia biegów i niechińskie pochodzenie - to powinno na start wystarczyć.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • liczbynieklamia 05.02.19, 11:13
    A ja powiem, że chińczyk to świetne rozwiązanie. Możne to kupić nowe za 2-3 tysiące, ma 2 lata rękojmi, przy drugiej istotnej usterce masz prawo odstąpić od umowy i odzyskać zapłacone pieniądze.
  • qqbek 05.02.19, 11:58
    liczbynieklamia napisał:

    > A ja powiem, że chińczyk to świetne rozwiązanie. Możne to kupić nowe za 2-3 tys
    > iące, ma 2 lata rękojmi, przy drugiej istotnej usterce masz prawo odstąpić od u
    > mowy i odzyskać zapłacone pieniądze.

    Zionie cebulą...


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • liczbynieklamia 05.02.19, 12:14
    > Zionie cebulą...
    Korzystanie z ustawowych praw? To sytuacja win-win: jak skuter będzie kiepski jakościowo, nic nie tracisz. Jak okaże się dobry, to masz dobry skuter za niewielkie pieniądze.
  • waga170 05.02.19, 12:24
    >To sytuacja win-win: jak skuter będzie kiepski jakościowo, nic nie tracisz.

    Malo tego, czym bardziej kiepski jakosciowo tym wieksza szansa ze bedzie sluzyl do konca zycia!
    Koniec zycia moze nastapic lekko nieoczekiwanie, ale rodzina bedzie na mocy rekojmi mogla po procesach wyrwac te dwa tysiace i wystarczy na stype.
  • liczbynieklamia 05.02.19, 14:48
    To jest skuter - jest niebezpieczny niezależnie od tego, czy to chiński no-name czy markowy japończyk. Powiem więcej - jeśli suma wydatków na skuter + kask + ciuchy jest stała, to bezpieczniejszy będziesz na chińczyku niż na Piaggio czy Suzuki.
  • qqbek 05.02.19, 20:45
    Bujda na resorach.
    Mam znajomych, którzy latami dojeżdżają do pracy na skuterach i nic, absolutnie nic niemiłego ich nie spotkało.
    Zaczynali najczęściej od 50-tek, teraz jeżdżą takimi po 400cm^3 pojemności i większymi.

    Za to jak ci pierdolnie rama w chińczyku (częsta przypadłość w starszych produktach wspomnianego tu już wcześniej KingWaya), to czego nie zrobisz, jak jedziesz 70-80 km/h to raczej zbierać cie będzie z drogi przedsiębiorstwo usług komunalnych, niż pogotowie ratunkowe.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • liczbynieklamia 08.02.19, 14:03
    > Mam znajomych
    Gratuluję.
    Stosowania dowodów anegdotycznych już mniej.

    > Za to jak ci pierdolnie rama w chińczyku (...)
    Ty naprawdę wyobrażasz sobie pęknięcie ramy w ten sposób, że skuter rozpadnie się na dwie części? Jeżeli skuter nie będzie agresywnie traktowany po wertepach (co samo w sobie jest bardzo niebezpieczne, nawet z całą ramą), to najpierw pojawią się objawy pęknięcia (asymetryczne zachowanie w zakrętach, gorsza stabilność przy dużych prędkościach), a dopiero potem - jak poszukasz - dostrzeżesz pęknięcie.

    > jak jedziesz 70-80 km/h to raczej zbierać cie będzie z drogi przedsiębiorstwo usług komunalnych
    Skutery o których piszę mają blisko dwukrotnie mniejszą prędkość maksymalną.
  • loyezoo 05.02.19, 17:02
    Możesz mi podać przepis , który to reguluje? (że po 2 istotnej usterce - oczywiście usuniętej w ramach gwarancji - masz prawo odstąpić od umowy)

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • liczbynieklamia 05.02.19, 18:19
    > oczywiście usuniętej w ramach gwarancji
    Nie gwarancji! Rękojmi! Art. 560 §1 Kodeksu Cywilnego.
  • loyezoo 05.02.19, 19:38
    Ale na nowy dostajesz gwarancję (nie rękojmię) 2 sprawa, NIC tam nie ma, o 2 razach.Ba , co to jest istotna wada? Bo w skuterze wymiana tłoka i cylindra to....150zł.Żadna istotna, bo godzina roboty hehehe.Co tam może być "istotne" hehehe.Tak pytam, bo ojciec kiedyś miał "salon" KingWay i jakoś nie miał problemów.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • liczbynieklamia 05.02.19, 19:50
    Jak nie ma? Przeczytaj uważnie. Możesz odstąpić od umowy (czyli zażądać zwrotu kasy) już za pierwszym razem, ale sprzedawca może wtedy rzecz niezwłocznie naprawić lub wymienić na nową. Za drugim razem, ponieważ rzecz już była wymieniona/naprawiona nie może jej naprawić ponownie zamiast oddania kasy.
    Wada istotna, to taka, która uniemożliwia użytkowanie do podstawowej funkcji. Więc np. problemy z zapalaniem, awaria hamulca będą wadą istotną, zaś np. łuszczenie się farby nie. Koszt naprawy nie będzie tu miał znaczenia - wszakże np. wymiana linki hamulca będzie tańsza od przelakierowania całego skutera.
  • sky.83 06.02.19, 09:08
    Tym bardziej, że większość motocykli i skuterów o mniejszych pojemnościach renomowanych japońskich producentów, produkowana jest w Chinach i Indiach. Warto wspomnieć o KTM, który produkowany jest w fabryce Bajaj w Indiach.
  • bigzaganiacz 05.02.19, 00:06
    Vespa
  • hukers 05.02.19, 00:18
    Jeżdżenie po polskim mieście skuterem, to dość niebezpieczne zajęcie. Zastanów się, czy nie lepiej rower elektryk i ścieżki rowerowe.
  • loyezoo 05.02.19, 17:04
    Skuter na miasto , jest rewelacyjny. Wiem, bo miałem nie jedno "moto", a i tak skuterem było lepiej (też miałem i przymierzam się znowu).
    Jakoś też nie widzę statystyk, tych ginących masowo na skuterach.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • waga170 05.02.19, 03:05
    > Będę głównie jeździć po mieście.

    Pomin etap skutera. Zaoszczedzisz czasu i pieniedzy jak od razu kupisz sobie wozek inwalidzki. Najlepiej elektryczny.
  • langer 05.02.19, 12:29
    Udaj się do najbliższego dilera dowolnej marki, np. Junak, Barton, Zipp ( pojazdy od 4 do 7-8) tys. zł lub Yamaha, Piaggio, Honda ( ceny od ok. 10 tys zł. wzwyż) i tam zadaj sprzedawcy to pytanie.
  • waga170 05.02.19, 13:58
    > Jestem zupełnie zielona w tym temacie co ewentualnie byście mogli mi polecić?
    Za to ze przyznalas ze jestes zielona, zaslugujesz po pierwsze na moj szacun, a po drugie moja rade moze i bezlitosna, ale szczera, starego wygi. Dziewczyn to juz wystarczajaco zginelo w Powstaniu, to po co maja sie jeszcze zabijac na skuterach:)
    Krotka pilka, zacznij kariere od czegos duzego, kolegi z samochodem biegowym, albo lepiej z Tirem:), obojetnie czym, motocyklem, ale ja zakoncz na skuterze a nie rozpoczynaj od skutera.
  • jeepwdyzlu 05.02.19, 21:32
    Kup 50tkę.
    Poszukaj firmy wyspecjalizowanej w imporcie używanych skuterów z Włoch.
    Kup którąś z włoskich marek, najlepiej model na dużych kółkach i z szybą.
    Znajdź serwis w swoim mieście i regularnie go odwiedzaj.
    W październiku chowaj pojazd - jest mokro i niebezpiecznie.
    Pozdro
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 05.02.19, 23:13
    Ze wszystkim się zgodzę, ale po co 50-tka?
    Ja rozumiem, że jestem spory koleś i teraz by mnie pewnie nie pociągnęła, ale kiedy byłem piękny i młody (teraz już tylko piękny) to nawet wtedy 50-tka mnie raziła swoją cherlawością.
    125 to piękna pojemność dla skutera. Pozwala docenić wszystkie zalety tego środka transportu, jednocześnie nie powodując jakichś potwornie wysokich kosztów. Kuzyn jeździ na codzień Burgmanem 650 i to jest "poważny skuter", 125 to będzie "akurat" na start. No i na "125" nie trzeba "A", wystarczy "B".

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 06.02.19, 00:14
    Nie chodzi o prawo jazdy
    Tylko oswojenie się ze skuterem.

    Prywatnie uważam, że jeżdzenie skuterem w Polsce jest niebezpieczne ( choć jeździła jedna z moich córek, odetchnąłem jak przestała).
    Czemu? Bo kierowcy samochodów nie są u nas przyzwyczajeni do jednośladów, zwłaszcza niezbyt szybkich. We Włoszech czy Grecji, gdzie wszędze sa setki skuterów - wszyscy na nie jednak uważają. U nas nawet zawodowcy - kierowcy autobusów czy taksiarze - nie zachowują odstępów, wymuszają pierwszeństwo, wychowują...



    --
    YCDSOYA
  • qqbek 06.02.19, 00:31
    Ale to samo masz jeżdżąc na rowerze (gdybyś jeździł na rowerze).
    50-tka to taki upośledzony rower w ruchu... ani początkowej dynamiki roweru, ani jego zwrotności.
    125-tka przecież najczęściej jest w takiej samej ramie jak 50-tka. A dynamika już lepsza, więc jedna wada odpada.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 06.02.19, 02:32
    (gdybyś jeździł na rowerze).
    ----
    Przecież jestem bandytą chodnikowym...

    Co do 125 nie będę się upierał. Pewnie masz rację, że możliwość szybszej jazdy niweluje znaczną częsć zagrożeń wbrew pozorom...
    J.

    --
    YCDSOYA
  • normalny_ludz 06.02.19, 09:14
    Nie ma czegoś takiego, jak okres w którym się nie jeździ.Osobiście jeździłem moto nawet w grudniu.Oczywiście jak było sucho i słonecznie.Teraz pory roku się tak poprzestawiały, że w listopadzie potrafi być pięknie, więc co przeszkadza w jeździe? (oprócz zimna, no ale to chyba wiadomo)

    P/S pomijam oszołomów (a mijam takich kilku dziennie), którzy skuterami jeżdżą teraz po śniegu,lodzie czy brei pośniegowej.
  • sky.83 06.02.19, 09:06
    Polecam Hondę PCX 125.
  • plastikpiokio 07.02.19, 19:54
    to kup sobie taki bez siodełka ----radosci po pachy bedzie .
  • niedzielnykierowca 08.02.19, 10:48
    Kupno skutera do jazdy po mieście, to bardzo dobry pomysł!
    Jeśli masz prawo jazdy na samochód, to kup taki, o pojemności 125cm,
    jeśli prawa jazdy nie masz, to tylko 50cm.
    Kup to, co Ci się podoba.
    Nasze opinie traktuj luźno.
    Z moich doświadczeń wiem, że dobrze mieć kufer z tyłu, owiewkę z przodu, i ABS do bezpiecznego hamowania na śliskich pasach.
  • hukers 08.02.19, 11:55
    niedzielnykierowca napisał:

    > Kupno skutera do jazdy po mieście, to bardzo dobry pomysł!

    Musiałbyś porozmawiać z moją koleżanką, która dojeżdżała do pracy z jednego końca Krakowa na drugi, samochodem. Z powodu korków uznała, że szybciej będzie skuterem. Nabyła maszynę przejechała się raz i zrezygnowała. Uznała, że jest to zbyt niebezpieczne. Jeszce w korkach jest ok, bo je omijasz, ale jeżeli zaczynają się dwa i trzy pasy, to tam wszyscy jadą 80-1000 km/h. Teraz albo jedziesz setką i jesteś normalnym uczestnikiem ruchu, albo jedziesz wolniej i wszyscy zaczynają Cię wyprzedzać. Czy jedziesz setką czy jesteś wyprzedzany przez samochody jadące setką, wszystko jedno. Zaczyna robić się niebezpiecznie.
  • niedzielnykierowca 08.02.19, 13:29
    no tak- tam gdzie jeździ się w mieście 80 - 100, trzeba mieć większe doświadczenie w jeździe jednośladem.
    Koleżankę musiało to mocno wystraszyć, skoro od razu zrezygnowała... To nie jest sport dla każdego.
    Natomiast przy kompletnie zakorkowanym mieście, małym skuterem się fajnie przemyka, często nawet lepiej niż większymi motocyklami.
  • loveherry96 09.02.19, 16:08
    Jak do miasta i dla dziewczyny to mogę polecić Bartona galactica Malutki i przede wszystkim lekki skuterek. Nawet jak paliwa zabraknie to łatwo go dopchać na najbliższą stację benzynową hehe. Malutko pali i cena też jest jak najbardziej na plus. Raz mi tylko zaszwankował rozrusznik elektryczny, na szczęście jest rownież nożny. Serwis mam w swoim mieście więc chłopaki zrobili mi to szybciutko na miejscu, okazało się że tam jakiegoś styku na kablach nie było. A tak to zero problemów... Polecam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.