Dodaj do ulubionych

Bezwypadkowe a lakierowane x2

08.02.19, 09:29
spidersweb.pl/autoblog/mercedes-s-powtorne-lakierowanie-samochodu-w-fabryce/
Swoja droga, gdybym byl zainteresowany zakupem i dostał papier od Mercedesa, potwierdzający, że to fabryka lakierowana 2 razy to bym sie 5 s. nie zastanawial.

Moze sie myle, ale 2 razy grubsza warstwa lakieru w dzisiejszych czasach to raczej zaleta a nie wada?


--
Pozdrawiam,
galtom

"Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
Edytor zaawansowany
  • pies_w_studni 08.02.19, 10:53
    Ja mam taki samochód, tylko innej marki, równe 180-200 mikrometrow na każdym elemencie, bez żadnych śladów napraw.
  • bigzaganiacz 08.02.19, 11:03
    roszczenie jest zabawne
    poniewaz na samochodowym rynku polskim sa sami zlodzieje i oszucsci
    nikt nie wierzy w papiery z fabryki tylko jakiemus januszowi z miernikiem
    to chcemy 200 tysiecy
  • who_cares 08.02.19, 11:52
    Bo nikt nie ma pewności że po wyjeździe z fabryki nie było kolejnej przygody zakończonej lakierowaniem.
  • pies_w_studni 08.02.19, 11:57
    Jak masz 120 mikrometrow to tez nie ma pewnosci.
  • bigzaganiacz 08.02.19, 12:04
    Bo nikt nie ma pewności że po wyjeździe z fabryki nie było kolejnej przygody zakończonej lakierowaniem

    chcesz miec pewnosc pobierz probki lakieru poddaj je badaniu czy originalne czy nie

    albo kup nowy i dupy nie zawracaj
  • who_cares 08.02.19, 12:36
    Ale po cholerę ? Mam wątpliwości to wezmę inny a ten sprzedający będzie musiał przecenić.
    I to tylko tu chodzi.
  • tbernard 12.02.19, 08:10
    A więc po prostu gościa nie było stać na ten samochód i teraz dupę zawraca.
  • qqbek 08.02.19, 12:42
    Cały polakierowali, tylko nie prawe drzwi.
    To mnie zastanawia.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • who_cares 08.02.19, 12:56
    Drzwi lakieruje się oddzielnie i montuje po wyschnięciu do nadwozia. Pewnie nie mieli takich podwójnie lakierowanych.
  • who_cares 08.02.19, 13:04
    Przynajmniej u części producentów jest taki proces. Nie wiem czy akurat w Mercedesie.
  • dr.hayd 11.02.19, 21:54
    Zwiedzałem fabrykę Mercedesa. Widziałem produkcję modelu Vaneo. Drzwi przyjeżdżały już gotowe od poddostawcy. Ale do lakierni wjeżdżały razem z resztą karoserii na takich specjalnych uchwytach. Samej lakierni nie dało się zwiedzić, proces w pełni automatyczny. A to była malutka fabryka, do 120 sztuk na zmianie.
  • bwv1080 08.02.19, 17:02
    who_cares napisał:
    > Drzwi lakieruje się oddzielnie i montuje po wyschnięciu do nadwozia.

    Nie. W normalnym procesie produkcji samochodu osobowego kompletne nadwozie lakierowane jest w całości. Roboty lakiernicze same otwierają i zamykają sobie drzwi i klapy, aby dotrzeć do wszystkich miejsc.

    Drzwi zdejmowane są później, na linii montażu wnętrza.
  • liczbynieklamia 08.02.19, 14:28
    Sytuacja jest wielowymiarowa.
    1. Nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia z Mercedesa, że samochód był ponownie lakierowany w fabryce. Jest jakieś pośrednie potwierdzenie od dilera, który przecież mógł sam kupić samochód z uszkodzonym lakierem, wylakierować i sprzedać jako nowy. Do tego jedne drzwi były lakierowane, a drugie nie.
    2. Nawet jeżeli samochód był ponownie lakierowany w fabryce, to klient przed zakupem powinien o tym wiedzieć. Kupując nowy samochód oczekuję, że jest on złożony z części nowych, a nie fabrycznie regenerowanych.
    3. Kwestia wartości tak rzadkiego i drogiego samochodu jest bardzo umowna, bo i popyt i podaż są znikome. Jeżeli na rynku jest jeden klient, który jest gotowy położyć 60% ceny nowego za ideał, a pierwszy klient który akceptuje podwójny lakier daje maksymalnie 40%, to utrata wartości jest ogromna. Czasem choćby na aukcjach dzieł sztuki licytuje tylko dwóch oferentów przebijając wielokrotnie ofertę człowieka nr 3. Gdyby jeden z nich od razu powiedział "pas", to transakcja byłaby po cenie dużo niższej.
    4. Nie wyobrażam sobie nikogo, kto odbierając fabrycznie nowy samochód dowiedziawszy się o podwójnym lakierowaniu zgodziłby się na odbiór bez rabatu. Znam za to sporo osób, które nawet na propozycję rabatu na poziomie 20% dokładnie poinstruowałyby dilera, gdzie może sobie taki samochód wsadzić. Dla mnie sprzedaż takiego samochodu przez dilera bez poinformowania o tym klienta nosi znamiona oszustwa.
  • bigzaganiacz 08.02.19, 15:24
    2. Nawet jeżeli samochód był ponownie lakierowany w fabryce, to klient przed zakupem powinien o tym wiedzieć.

    masz gdzies w umowie napisane jakiej grubosci ma byc lakier ?
    nie masz , klient nie ma nic do tego jak pracuje fabryka
    dostal efekt koncowy

    Kupując nowy samochód oczekuję, że jest on złożony z części nowych, a nie fabrycznie regenerowanych.


    podwojne lakierowanie nijak nie podchodzi pod regenerowanie czesci fabrycznych
  • misiaczek1281 08.02.19, 15:36
    1. podwójne lakierowanie to nie standard - jeśli standardowo maluje się raz a tu pomalowano dwa razy wbrew standardom to klient powinien o tym wiedzieć...

    2. raz po stłuczce po naprawie bezgotówkowej likwidacji szkody mówię do ubezpieczyciela czy wypłacają odszkodowanie za utrate wartości pojazdu w wyniku stłuczki bo kupiec mi powie że to auto powypadkowe i warte mniej:
    gość: teraz autko zyska bo będzie odświeżone :) hehe
  • bigzaganiacz 08.02.19, 16:24
    misiu to nie uzywane srolo z aromatem pierdow po kebabie tylko merc s63 amg ,
    skoro po lakierowaniu nie spelnial norm jakosci i lakier nie byl idealny to polakierowali drugi raz
  • misiaczek1281 08.02.19, 17:03
    bigzaganiacz napisał(a):

    > misiu to nie uzywane srolo z aromatem pierdow po kebabie tylko merc s63 amg ,
    > skoro po lakierowaniu nie spelnial norm jakosci i lakier nie byl idealny to po
    > lakierowali drugi raz

    to jakiś dziadowski ten mercorolo srolo...moje Polo ma od nowości jeden oryginalny lakier którego nie trzeba drugi raz malować bo jest solidnie położony i to jest prawdziwy samochód a nie jakieś tam pisanki malowanki i co z tego że nowy merc bez pierdów skoro malowanek ? haha:)
  • liczbynieklamia 09.02.19, 08:30
    > masz gdzies w umowie napisane jakiej grubosci ma byc lakier ?
    A masz w umowie napisane, że samochód ma mieć 4 koła i kierownicę? W szczególności taki samochód nie spełnia parametrów technicznych w postaci masy własnej i ładowności, gdyż jest ładnych parę kilo cięższy.

    > klient nie ma nic do tego jak pracuje fabryka dostal efekt koncowy
    I ten efekt końcowy posiada wadę ukrytą.

    > podwojne lakierowanie nijak nie podchodzi pod regenerowanie czesci fabrycznych
    Wyprodukowano część. Część okazała się wadliwa. Zregenerowano ją. W fabryce. Ale nie jest to regeneracja fabryczna. Czyli co?
  • bigzaganiacz 09.02.19, 13:48
    szczególności taki samochód nie spełnia parametrów technicznych w postaci masy własnej i ładowności, gdyż jest ładnych parę kilo cięższy.


    Chcesz zimniory na targ s ka coupe wozic?
    Ladownosc w mercu jest umowna
    W top gear w w140 dali dwie tony betonu na podloge i tez jezdzil
  • bwv1080 09.02.19, 14:04
    bigzaganiacz napisał(a):
    > Ladownosc w mercu jest umowna

    I nie tylko. Masa własna różnych egzemplarzy tego samego typu waha się dość mocno w zależności od faktycznie zabudowanego wyposażenia. I to znacznie bardziej, niż o masę lakieru na nadwoziu.

    W danych często podawane są widełki masy własnej.
  • bwv1080 08.02.19, 17:10
    liczbynieklamia napisał:

    > Dla mnie sprzedaż ta
    > kiego samochodu przez dilera bez poinformowania o tym klienta nosi znamiona osz
    > ustwa.

    Darcie szat o rzekome oszustwo czy regenerowane części nie ma uzasadnienia.
    Jest rzeczą zupełnie normalna, że pewien procent lakierowanych na linii produkcyjnej nadwozi ma braki w lakierowaniu. Jest normalnym procesem, że te nadwozia z wybrakowanym lakierowaniem są po prostu lakierowane jeszcze raz. A taki lakierowany dwa razy pojazd spełnia później wszystkie normy jakościowe producenta.

    Nie występuje żadna strata wartości.
  • jestklawo 08.02.19, 20:52
    > Nie występuje żadna strata wartości.

    :))) taaa, jasne, przecież to podstawowy powód żądania obniżki ceny przez kupca z miernikiem grubości lakieru.

    No tak, ale przecież la(cran)mer napisał kiedyś, że można cieszyć sie jazdą elektrykiem :))) A faktycznie jeździ się tym tak delikatnie i defensywnie jak w "rajdzie o kropelce"
  • liczbynieklamia 09.02.19, 08:20
    > Jest rzeczą zupełnie normalna, że pewien procent lakierowanych na linii produkcyjnej nadwozi ma braki w lakierowaniu
    Jest rzeczą zupełnie normalną, że samochodu fabrycznie nowego nie składa się z elementów mających braki. Nawet pieprzone FSO samochody nieprzechodzące kontroli jakości kierowała po uzdatnieniu jako odrzut na rynek wewnętrzny, a nie do cywilizowanych krajów. Po prostu - jeśli jakiś element ma braki, to się go albo utylizuje, albo po uzdatnieniu kieruje do samochodów przecenionych.

    > spełnia później wszystkie normy jakościowe producenta
    Przegnite po dwóch latach Sprintery też spełniały wszystkie normy jakościowe tego producenta.

    > Nie występuje żadna strata wartości.
    Oczywiście, że występuje. Jedyny klient zainteresowany za daną cenę, zobaczył podwójne lakierowanie i zamiast powiedzieć "biorę" powiedział "żegnam".
  • bigzaganiacz 09.02.19, 11:36
    Z trzeciej strony dziwi mnie sposob spezedazy samochodu za pol miliona w jakim komisie a nie w salonie merca certyfied pre owned
  • liczbynieklamia 09.02.19, 14:49
    > Z trzeciej strony dziwi mnie sposob spezedazy samochodu za pol miliona w jakim komisie a nie w salonie merca certyfied pre owned

    Zwykle jest tak, że ludzie którzy mają pieniądze, potrafią je liczyć. Sprzedaż przez dilera jest zwykle opłacalna tylko i wyłącznie dla tego dilera.
  • bigzaganiacz 09.02.19, 16:45

    Zwykle jest tak, że ludzie którzy mają pieniądze, potrafią je liczyć. Sprzedaż przez


    Tak potrafia ze nie moga sie samochodu pozbyc
    Gdybym kiedykolwiek kupowal uzywke za pol banki to poszedlbym do salonu , oczywiscie nie polskiego niz na plac januszex samochody uzywane bo tak by bylo poprostu lepiej
  • liczbynieklamia 10.02.19, 09:02
    > Gdybym kiedykolwiek kupowal uzywke za pol banki
    Nie martw się, nie grozi ci to.
    Może z wyjątkiem arabskich szejków bogaci ludzie też oglądają złotówkę z dwóch stron przed jej wydaniem.
    Ludzie, którzy stwierdzają, że ich przecież na wszystko stać (bo wygrali w totka) szybko są sprowadzani do poziomu ziemi.
  • tbernard 12.02.19, 08:29
    No to niech ten gość zajmie się liczeniem i całowaniem pieniędzy a nie kupuje aut.
  • liczbynieklamia 12.02.19, 09:30
    > No to niech ten gość zajmie się liczeniem i całowaniem pieniędzy a nie kupuje aut.
    A dlaczego ma nie kupować? W przeciwieństwie do ciebie stać go.
  • tbernard 12.02.19, 09:50
    Własnie, że go nie stać skoro płacze.
    Samochód to rzecz użytkowa a nie lokata kapitału według kryteriów wartości Mietków z miernikami lakieru.
  • liczbynieklamia 12.02.19, 13:51
    > Własnie, że go nie stać skoro płacze.
    To źle dbać o swoje pieniądze?

    > Samochód to rzecz użytkowa a nie lokata kapitału
    Nie trzeba być lokatą kapitału, żeby mieć wartość.
  • bwv1080 09.02.19, 12:30
    liczbynieklamia napisał:
    > Oczywiście, że występuje.

    Nie mirmiłkuj.
    Kilka procent nadwozi w normalnym procesie produkcyjnym przechodzi powtórne lakierowanie. To nie jest ani coś nowego, ani coś dziwnego, lecz standard w całym przemyśle na całym świecie. To drugie lakierowanie jest dokumentowane i nie jest żadnym brakiem ani przyczyna do jakichkolwiek roszczeń. Wręcz przeciwnie, podwójna warstwa lakieru jest odporniejsza. Roboty lakierują tak cienko, bo potrafią i bo tak jest taniej, a nie, bo cienki jednowarstwowy lakier miałby być lepszy od dwuwarstwowego.

    Można wystąpić do producenta o zaświadczenie o podwójnym lakierowaniu podczas produkcji i tym samym w zarodku zakończyć dyskusje o rzekomych naprawach powypadkowych.

    BTW niektórzy producenci luksusowi stosują lakierowanie wielowarstwowe - 5-6, a w ekstremalnych przypadkach do kilkunastu warstw lakieru. W takich przypadkach fani miernika grubości lakieru musieliby chyba dostać orgazmu.
  • liczbynieklamia 09.02.19, 15:13
    > Kilka procent nadwozi w normalnym procesie produkcyjnym przechodzi powtórne lakierowanie.
    Czy częstotliwość wady ma sprawić, że przestaje ona być wadą?

    > tym samym w zarodku zakończyć dyskusje o rzekomych naprawach powypadkowych.
    Nie zakończy tej dyskusji, bo ta dyskusja się w ogóle nie zacznie. Klient sobie po prostu pójdzie, albo zażąda niższej ceny.

    > To drugie lakierowanie jest dokumentowane i nie jest żadnym brakiem ani przyczyna do jakichkolwiek roszczeń
    Oczywiście, że nie jest (stan na drugą odpowiedź od dilera).
    Oczywiście, że nie jest, jednakże w ramach wspierania zadowolenia klienta proponujemy udzielenie rabatu w wysokości x% na zakupiony pojazd (stan na trzecią odpowiedź od dilera).
  • tbernard 12.02.19, 08:35
    liczbynieklamia napisał:

    > > Kilka procent nadwozi w normalnym procesie produkcyjnym przechodzi powtór
    > ne lakierowanie.
    > Czy częstotliwość wady ma sprawić, że przestaje ona być wadą?

    Problem w tym, że to jest wada urojona w głowach jakichś przygłupów z miernikami.
    Drugi problem jest taki, że gościa nie ten samochód nie było stać. Kogoś kogo stać nie interesuje za ile potem będzie odsprzedawał. Pójdzie za tyle ile ktoś będzie skłonny zapłacić. A pojazd nie ma żadnych wad technicznych oprócz urojonych.
  • liczbynieklamia 12.02.19, 09:35
    > Problem w tym, że to jest wada urojona w głowach jakichś przygłupów z miernikami.
    Widać sam producent uznał to za wadę, skoro polakierował nadwozie jeszcze raz.
    Poza tym ta urojona wada przekłada się bardzo konkretnie na pieniądze.

    > Kogoś kogo stać nie interesuje za ile potem będzie odsprzedawał.
    Nawet dla multimilionera dwieście tysięcy w tę czy we w tę robi różnicę.
  • tbernard 12.02.19, 09:54
    > > Problem w tym, że to jest wada urojona w głowach jakichś przygłupów z mie
    > rnikami.
    > Widać sam producent uznał to za wadę, skoro polakierował nadwozie jeszcze raz.

    i w tym momencie wada przestała istnieć realnie a jedynie w urojonych umysłach Mietków z miernikami

    > > Kogoś kogo stać nie interesuje za ile potem będzie odsprzedawał.
    > Nawet dla multimilionera dwieście tysięcy w tę czy we w tę robi różnicę.

    To niech ten multimiliarder zajmie się całowaniem i liczeniem swych pieniędzy a nie kupowaniem samochodów. Bo nie stać go. W sensie mentalnym nie stać.
  • liczbynieklamia 12.02.19, 13:49
    > Bo nie stać go. W sensie mentalnym nie stać.
    I mówi to koleś, którego nie stać W ŻADNYM sensie.
  • tbernard 12.02.19, 14:12
    Na takie auto owszem nie stać mnie. Więc nie kupuję go. Ale co to ma do meritum?
  • liczbynieklamia 12.02.19, 19:14
    > Na takie auto owszem nie stać mnie. Więc nie kupuję go. Ale co to ma do meritum?
    Więc twoje zdanie w kwestii spadku wartości nie ma znaczenia. Zwyczajnie nie jesteś w stanie zagłosować portfelem.
  • tbernard 13.02.19, 10:11
    Więc w czym problem? Gość powie firmie Mercedes, że zagłosuje portfelem i następnym razem kupi na przykład RojsRojsa a nie Mercedesa, jeśli nie uznają słusznych_w_jego_mniemaniu roszczeń.
  • liczbynieklamia 13.02.19, 10:16
    Głosowanie portfelem ma tę przewagę nad głosowaniem długopisem, że masz prawo egzekwowania tego, na co zagłosowałeś.
  • tbernard 13.02.19, 11:23
    Czyli sam przyznajesz, że nie ma żadnego problemu. Co najwyżej spowodujesz upadek firmy Mercedes głosując portfelem.
  • liczbynieklamia 13.02.19, 19:38
    > Czyli sam przyznajesz, że nie ma żadnego problemu.
    Jest, w momencie kiedy egzekucja musi przebiegać sądownie, jak w opisanym przypadku.
  • tbernard 13.02.19, 19:53
    Sporo pieniaczy sprawia, że sąd musi coś rozstrzygać. Ale jeśli sąd przyzna rację klientowi, że należy mu się rekompensata, to okej. Podejrzewam, że Mercedes ma prawników i z nimi skonsultował się, czy za bardzo wizerunkowo na tym nie stracą.
  • do.ki 06.03.19, 20:27
    > Nawet dla multimilionera dwieście tysięcy w tę czy we w tę robi różnicę.

    Nie wiem jakie jest to środowisko multimilionerów, w którym się obracasz, ale doradzam ograniczenie kontaktów z takimi kmiotami.

    --
    “The pen is mightier than the sword, but only in retrospect. At the time of combat, those with the swords generally win.” Margaret Atwood
  • tbernard 07.03.19, 08:34
    do.ki napisał:

    > > Nawet dla multimilionera dwieście tysięcy w tę czy we w tę robi różnicę.
    >
    > Nie wiem jakie jest to środowisko multimilionerów, w którym się obracasz, ale d
    > oradzam ograniczenie kontaktów z takimi kmiotami.

    No co Ty nie powiesz. Przecież powszechnie wiadomo, że Bill Gates i reszta towarzystwa osiągnęli bogactwo dlatego, że latali z miernikiem lakieru jak samochód kupowali.
  • samspade 10.02.19, 10:21
    U nas wszyscy wszystkich oszukują i myślą że inni robią tak samo.
    "Wpływ stanu powłoki lakierniczej na wartość handlową pojazdu w naszym kraju jest bardzo duży, gdyż potencjalny nabywca na rynku wtórnym utożsamia taki stan powłoki lakierowej jaki stwierdzono w tym pojeździe, z wykonywanymi naprawami blacharsko-lakierniczymi po kolizjach"
  • dr.hayd 11.02.19, 21:57
    Kiedyś miałem katalog Volkswagena z 1965 roku. Tam chwalili się, że w fabryce Volkswageny pokryte są 4 warstwami różnych lakierów. A w latach 90. jako zaletę Renault Clio 1 generacji podkreślano, że jest pokryty 16 warstwami lakierów.
  • hdentpre 06.03.19, 13:31
    Z pewnością w swojej motoryzacyjnej historii wielu z was musiało coś u siebie pospawać czy zderzak czy inny element wykonany z plastiku. Fachowcy biorą za to duże pieniądze dlatego a sprawa nie jest taka ciężka dlatego warto zając się tym na własna rękę. Tutaj www.youtube.com/user/ataszek można znaleźć wiele profesjonalnych materiałów na temat spawania i klejenia tworzyw sztucznych, regeneracji reflektorów i wielu innych umiejętności przydatnych w naprawach motoryzacyjnych.
  • karol4 07.03.19, 11:50
    Trochę szkoda że tak mało wpisów jest.Tych wpisów na pewno powinno być o wiele więcej.
    ____________________________________________
    www.escortsforlondon.co.uk/angel-escorts-london.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.