Dodaj do ulubionych

Suzuki Baleno opinie

09.02.19, 17:54
Chcemy kupić nowe Baleno. Wiadomo, że nie można spodziewać się luksusów za niecałe 50 tyś, ale może ktoś tu jeździ i napisze, jak z jego użytkowaniem, awaryjnością itp. Czytałam opinie sprzed 3 lat, że były kłopoty ze skrzynią biegów. Ciekawi mnie, czy coś zostało z tym zrobione?
Edytor zaawansowany
  • wqcyzx 11.02.19, 14:00
    Nie kupuje się auta od firmy która zajmuje marginalną niszę polskiego rynku, a sam pojazd jest efemerydą niezwykle trudną do zobaczenia na ulicach.
  • trypel 11.02.19, 14:11
    dlaczego?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 11.02.19, 14:19
    Bo to potencjalny kłopot. Z częściami (po gwarancji), dobrym mechanikiem, odsprzedażą...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • trypel 11.02.19, 14:28
    suzuki nie mają kłopotów z odsprzedażą.
    psuć sie też nie psują (nawet te wegierskie) za bardzo
    dostep do czesci jest
    a przynajmniej nie jezdzi sie czymś czego jest milion na każdym osiedlu
    dla mnie same zalety

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 11.02.19, 15:50
    Jako użytkownik dwóch mało popularnych w PL aut powiem, że nie do końca masz racje.
    Czasem problem może stworzyć duperela typu nowych dywanik do auta, który będzie pasować.

    Nie licząc, tak jak mówiłem, mechanika, który ogarnie model gdy już nie będzie na gwarancji...
    A Suzuki też sie czasem psują.... albo rdzewieją...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • liczbynieklamia 11.02.19, 16:04
    > Bo to potencjalny kłopot. Z częściami (po gwarancji), dobrym mechanikiem, odsprzedażą...
    Widziałeś kiedyś, jakie ceny osiągają 10-letnie Swifty? Części są normalnie dostępne, a samochód jest na tyle prosty, że każdy ogarnięty mechanik to naprawi. Ja wiem, że takie Polo naprawiają też ci nieogarnięci, ale nie wiem czy można to traktować jako zaletę.
  • galtomone 11.02.19, 16:17
    Jeśli nie masz dobrego mechanika to chyba owszem.

    Co do reszty... nie wiem jakie ceny osiągają w ogloszenia, pytanie czy i za ile się sprzedają.

    Tak czy siak, faktem jest, że mniej popularne auto jako używane zwykle ciezej sprzedac i warto to wziąć pod uwagę.
    Nie każdy się zna i jest ekspertem od aut...

    Poza tym ile z tych Swiftów (a model chyba jednak popularniejszy po 100 kroć od Baleno - nawet nie wiem jak nowe wyglada, tylko stare kojarze) widziałeś na żywca? Bo w warunakch naszych ogłoszen to robi jednak sporą różnice....

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • liczbynieklamia 12.02.19, 09:38
    > Jeśli nie masz dobrego mechanika to chyba owszem.
    Jeśli nie masz dobrego mechanika to masz problem, jeżeli masz jakikolwiek samochód po gwarancji.

    > mniej popularne auto jako używane zwykle ciezej sprzedac
    Nie jest to prawda. Jeśli auto ma dobre opinie, to zwykle popyt przewyższa podaż.
  • toreon 11.02.19, 15:18
    Kompletna bzdura. Suzuki jest producentem totalnie nie docenianym a i tak notuje cykliczne wzrosty. Gdyby popracowali choćby nad samą stylistyką to by byli spokojnie w top10 sprzedaży.
    Co do Baleno, jeśli przymknąć oko na wygląd i miejsce produkcji to w tym przedziale cenowym ścisła czołówka do rozważenia.
  • wqcyzx 12.02.19, 11:24
    Czy ja napisałem coś krytykującego techniczną stronę Suzuki? Odniosłem się jedynie to pozycji rynkowej firmy.
    Suzuki nie żyje z samochodów i nie musi za wszelką cenę zabiegać o wysoką sprzedaż swoich aut.
  • dr.hayd 11.02.19, 22:06
    Bez przesady. Nie wiem na jakich ulicach bywasz, ale ja widuję Suzuki Baleno częściej niż np. Skodę Yeti czy Porsche Cayenn. O Bugatti Veyronie już nie będę wspominał.
  • galtomone 12.02.19, 06:32
    Na asfaltowych.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • gzesiolek 12.02.19, 15:05
    O jaki ja byłem nieświadomy... od prawie 20lat jeżdżę prywatnie autami wg Ciebie niszowymi... najpierw Honda, później Mitsu, teraz Mazda... a kolejne planuje albo Infinity albo Alfę...
    No i nigdy nie miałem kłopotów. A dostępność do części niespecjalnie musiałem testować, jakoś żadne z nich się nie chciało popsuć...
  • wqcyzx 15.02.19, 11:37
    To niczego nie dowodzi, gdyż (jak mniemam) żadnego z nich nie użytkowałeś na tyle długo, aby dało ci się w de. Inna sprawa, że poruszałeś się po markach które żyją w przekonaniu, że auto wymyślone przez nich znajdzie się na drugim końcu świata i musi być od razu zrobione dobrze, bo na poprawki nie ma miejsca.
  • ari 11.02.19, 15:41
    Hm. W sumie nie ma się do czego przyczepić. Duża przestrzeń i sensowne wyposażenie za atrakcyjną cenę, nie słychać o spektakularnych wpadkach, standardowo oferowana 3-letnia gwarancja

    ale... :)

    zastanawia mnie bardzo niska masa własna tego samochodu (ok. 150-200kg mniej niż inne autka z segm B). Może i poprawia to spalanie, ale bardzo możliwe, że kosztem bezpieczeństwa.
    Suzuki ma fabrykę na Węgrzech, ale wg informacji z netu akurat Baleno pochodzi z Indii. Może nie jest to kluczowe, ale warto zaznaczyć.

    Ja wybrałbym jednak coś innego w tym budżecie. Nie wiem jak pilny to zakup ale obstawiam, że za parę miesięcy będą np dobre oferty na Clio IV, które w 2019 jest zastępowane nową generacją. I które nawet po kilku latach od premiery wygląda 10 x lepiej niż Baleno :)
  • dr.hayd 11.02.19, 22:30
    A co innego można mieć za 42 tys. zł?
    Suzuki Celerio?
    Skoda Citigo?
    Dacia Logan/Sandero?
    Renault Twingo już z polskiego rynku wycofane. Fiat Punto tak samo. Fiat Tipo jest droższy.

    Ciekawe spostrzeżenie o niskiej masie własnej. Tylko Suzuki Swift jest lżejszy, europejska konkurencja z trudem schodzi do 950 kg. Ale kiedyś nawet kompakty ważyły po 800 kg, teraz mamy małe 3-cylindrowe silniki ze stopów lekkich, stal o podwyższonej wytrzymałości i poszycie sprawia wrażenie coraz bardziej delikatnego, znacznie więcej tworzyw sztucznych, obręcze ze stopów lekkich, a mimo to samochody z generacji na generację coraz cięższe.
  • ari 12.02.19, 11:52
    Podtrzymuję że Clio :) Na wyprzedaży rocznika bazowe Clio 75KM z pakietem zawierającym klimatyzację i radio kosztuje 42 500 (wg otomoto). Citigo, Twingo i inne tego typu minipojazdy to nie ten kierunek wg mnie.
  • kanna13 11.02.19, 22:42
    3 gwiazdki w Euro NCAP
  • vogon.jeltz 12.02.19, 00:55
    Trzy lub cztery - w zależności od wersji wyposażeniowej. Z dodatkowym "pakietem bezpieczeństwa" miało jedną gwiazdkę więcej. To zresztą bardzo dobrze pokazuje, jakim picem na wodę są te testy Euro NCAP, które od dawna nie tyle mówią o faktycznym bezpieczeństwie samochodu, ile są narzędziem marketingowym. Małe Baleno miało bowiem bardzo przyzwoite - jak na swoje rozmiary - wyniki ochrony dorosłych pasażerów 85%, dzieci 73% i nawet pieszych 65%, a punkty straciło za brak jakichś debilnych asystentów pasa ruchu and whatnot...
  • kanna13 12.02.19, 11:48
    Na te testy trzeba patrzeć za model podstawowy i na procenty.
    A takie nowe polo ma 96% (w 2009 miało 90%) a nawet UP z 2011 ma 89%
  • trypel 12.02.19, 13:03
    naprawde wybierajac auto ktoś patrzy na takie rzeczy?
    żyję w innym świecie :)
    nigdy nawet nie sprawdzałem ani nie znam nikogo kto by to robił

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 12.02.19, 14:17
    > naprawde wybierajac auto ktoś patrzy na takie rzeczy?

    Nie, w szczegóły gwiazdek NCAP nikt nie wchodzi. Na tym właśnie polega oszustwo. Bo producenci chwalą się pięcioma gwiazdkami w testach NCAP w swoich materiałach reklamowych, co na pewno przyciąga klientów (inaczej by się nie chwalili). Natomiast niemal nikt z nabywców nie kuma, że auto "trzygwiazdkowe" może być praktycznie tak samo bezpieczne jak to z większą liczbą gwiadek, zarówno dla pasażerów, jak i dla pieszych, a to, za co mu odjęli, to jedynie brak paru zbędnych i nieraz mocno wkurwiających gadżetów mających rzekomo poprawiać bezpieczeństwo.
  • kanna13 12.02.19, 17:26
    Patrz a ja patrzę jak kupuję, żyje w innym świecie.
    Ale nie na gwiazdki tylko na oceny procentowe dla poszczególnych ocen.
  • trypel 12.02.19, 17:44
    ale chyba może mnie to dziwic
    poważnie nie znam nikogo kto by kupował auto patrząc na wyniki testów zderzeniowych i takich tam spraw
    tzn teraz juz znam - przynajmniej tutaj
    i jak to robisz - jak masz na oku auto które jest fajne i Ci sie podoba ale ma kiepskie wyniki w testach to odpuszczasz?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • kanna13 12.02.19, 18:08
    Jesli mam do wyboru to kupuje to bezpieczniejsze nawet jak lekko mniej mi sie będzie podobało.
    Podchodzę do zakupu dosyć praktycznie. Samochód musi miec to co uważam za niezbędne np. automatyczna klimatyzację, przyzwoite audio z bt, dobre światła czyli obecnie pewnie ledy jak wybierałem ostatnio to ksenowy.
    Teraz do następnego dojdzie obowiązkowa ogrzewana przednia szyba.
    Cała reszta czyli ABS, ESP, poduszki, kurtyny, centralny, elektryka to przecież teraz standard więc nie ma znaczenia.
    (Ostatnio dokupiłem tylko boczne poduszki tylne i automatyczny hamulec pokolizyjny)
    Potem szukam, który model te wymagania spełnia i tutaj włąśnie patrze na te procenty z testów NCAP no i czy mnie na niego stać bo niestety czasami wymgane przez mnie dodatki sporo kosztują.
    Wsiadam, ergonomia w środku i jazda próbna. Na koniec takie pierdoły jak silnik, kolor.
    Szybka decyzja i już.
  • trypel 12.02.19, 18:43
    czyli lepiej sie bedziesz czuł w aucie nawet dla Ciebie brzydszym ale bezpieczniejszym niż fajniejszym?

    ale wiesz że są ludzie ktorzy za to "tylko boczne poduszki tylne i automatyczny hamulec pokolizyjny" nie dali by nawet 1 gr, ew wybrali by dywaniki welurowe zamiast gumowych :)
    naprawde jestem zdziwiony - myslałem ze to takie pierdoły wymagane przez UE albo ubezpieczyciela a to ludzie sami zamawiają i płaca




    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • kanna13 12.02.19, 19:18
    No mniej więcej tak :)
    Wiem o tym doskonale ale każdy ma swoje wybory za swoje pieniądze :) Szanuje tych co nie chcą dać nawet tego grosza bo to ich wybór.
    Kiedys dopłacało się do przednich poduszek bocznych czy ABS ale to po części to takie nasze troche polskie warunki, ze modele podstawowe sa kastrowane z normalnych w krajach cywilizowanych udogodnień.
    A co do dywaników to mam gumowe :)
  • trypel 12.02.19, 20:03
    nienawidzę gumowych
    lądują w garażu natychmiast po odbiorze auta i wracają do niego w momencie oddania/sprzedaży
    każdy ma (na szczęscie) inne priorytety
    jakby mi powiedzieli że zabiorą wszystkie poduszki ale dorzucą 50 KM to nawet bym sie nie zastanawiał :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • kanna13 12.02.19, 22:13
    Zaraz zabiorą, jakby tak te 50 KM było za ten 1 grosz
  • vogon.jeltz 12.02.19, 14:20
    > A takie nowe polo ma 96% (w 2009 miało 90%) a nawet UP z 2011 ma 89%

    Polo istotnie jest chlubnym wyjątkiem. Większość samochodów w tej klasie ma jednak wyniki podobne jak Baleno - tylko dostają więcej gwiazdek za wyposażenie, bo Baleno nie ma asystenta pasa ruchu itp. dupereli.
    www.euroncap.com/en/ratings-rewards/latest-safety-ratings/?selectedClasses=1202&allProtocols=true&selectedMake=0&selectedMakeName=Select%20a%20make&selectedModel=0&selectedStar=&includeFullSafetyPackage=true&includeStandardSafetyPackage=true&selectedModelName=All&selectedProtocols=34803,30636,26061,24370,1472,5910,5931,-1,14999&allClasses=false&allDriverAssistanceTechnologies=false&selectedDriverAssistanceTechnologies=&thirdRowFitment=false
  • jeepwdyzlu 11.02.19, 23:49
    2 lata temu miałem z córką jazdę próbną.
    Porażka - suzuki ma kompletnie zjebane układy kierownicze w tym modelu i swifcie. Są gumowe, nie wracają do punktu neutralnego, ciągłe kontry...porażka.
    Od kilku lat to jest firma indyjska de facto, tam ma największy rynek - vide koszmarne przody sx4 czy vitary.
    Moja rada: inne auto.

    Pozdro
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • sky.83 15.02.19, 22:59
    Dokładnie potwierdzam beznadziejny układ kierowniczy w Swifcie 2006 rok.
  • fabiedak 12.02.19, 09:29
    Obserwacje z tygodniowego używania tego auta (rocznik bodajże 2015, przebieg poniżej 40k km):
    Dużo miejsca w kabinie, spory bagażnik, ale z wysokim progiem załadunku.
    Świetny silnik 1.2 90KM - zrywny i ekonomiczny.
    Takie sobie wygłuszenie, sporo "pudełkowatych" dźwięków podczas jazdy po nierównościach.
    Precyzja montażu taka sobie, słyszalne trzaski i zgrzyty podczas jazdy, acz nie było tak, że "wszystko rzegotało".
    Kiepskie plastiki w środku. Pali licho, że twarde (w tym segmencie i w tej kategorii cenowej nie ma co liczyć na miękkie tworzywa), ale strasznie podatne na zarysowania.
    Zalet użytkowych dużo, trochę niedomagań - nazwijmy to - "estetycznych". Generalnie trudno uznać kupno Baleno za zły wybór ze zdroworozsądkowego punktu widzenia. Sporo auta za umiarkowane pieniądze.

    W podobnej cenie zdecydowałbym się chyba jednak na Rapida. Solidniej zmontowany, chyba nieco przestronniejszy, pakowniejszy, z silnikiem turbo, odporniejszymi na zużycie plastikami, do tego bezproblemowy w serwisowaniu - w miarę ogarniający auta tej marki warsztat znajdziesz w każdym przysiółku. Na portalu na "O" jest trochę ofert od dealerów z cenami sporo poniżej 50k PLN za auta z klimatyzacją, bazową elektryką, alufelgami i radiem z BT, niestety w dość paskudnym niebieskim kolorze. To oczywiście "tylko Skoda", a więc - patrząc na to, co się porusza po naszych ulicach - najnudniejszy i najbardziej oklepany z możliwych wyborów, ale z drugiej strony Baleno to też nic ekscytującego pod jakimkolwiek względem.
  • pavia 12.02.19, 14:38
    Mąż jest przeciwny kupowaniu auta z turbosprężarką, dlatego Rapid odpadł w przedbiegach. Rozważaliśmy jeszcze zakup gołej astry, ona też jest w cenie ok. 50 tyś. Wychodzimy z założenia, że lepiej kupić coś nowego, niż auto używane za te same pieniądze. Siedem lat jeździmy najtańszym aveo i jest niezawodne, ale stało się dla nas za małe.
  • nieznajacy_sie 12.02.19, 14:56
    Ale jak kupujesz nowy samochód, to silnika z turbiną nie trzeba się bać. Po pierwsze gwarancja, po drugie spokojnie zrobi z 200 kkm - raczej tak długo prywatnie samochodem nie będziesz jeździć. Na forum astry k są osoby co już przejechały astertką 1.4 125 km ponad 180 kkm i złego słowa na silnik nie mówią:). Twierdzą nawet, że to był bardzo dobry wybór.
    O ile mnie pamięć nie myli, to złą sława cieszą się głównie niektóre silniki TSI. TCe są w miarę chwalone, 1.6 THP jest problematyczny i jakoś specjalnie więcej nie kojarzę. A już trochę tego jeździ po naszych drogach. No i chyba najważniejsze, Baleno jest jednak mniejsze od Astry. Polecam astrę k bo mam już 2 lata i wiem jak się prawuje (1.4 125 KM). Myślę, że jest lepiej wyciszony od Baleno i spokojnie można sobie przy 150 jechać autostradą. A i spalanie wtedy nie jest jakieś kosmiczne. Śmiem przypuszczać, że taka prędkość w Baleno to dla masochistów - ale mogę się mylić.
  • samspade 12.02.19, 15:03
    Ale z 1.6THP problemy wynikały nie z powodu turbiny. W 1,6 VTi były te same problemy
  • gzesiolek 12.02.19, 16:26
    No akurat rozrząd nieco szybciej padał w autach z wyższym maks momentem czyli THP...
    Ale był tak samo wadliwy jak w VTi...tylko bardziej obciążony
  • samspade 13.02.19, 09:23
    Ale powodem problemów nie jest turbina. Turbina nie była tez powodem problemów w tsi.
  • ari 12.02.19, 16:12
    @pavia jeśli nie chcecie turbo a budżet to 50 tys to możecie jeszcze zapytać dealera czy ostały się jakieś egzemplarze Astry Sedan z 2018 z silnikiem 1.6 115KM. Astry najnowszej generacji raczej za 50 tys się nie kupi chyba że totalny golec z silnikiem 1.4 100KM. Generalnie po 09.2018 kiedy weszła nowa norma EURO, z oferty wielu producentów wypadły silniki wolnossące (np dla nowoprodukowanych samochodów w Oplu nie ma już tego silnika 115KM)
  • jeepwdyzlu 12.02.19, 16:41
    Generalnie po 09.2018 kiedy weszła nowa norma EURO, z oferty wielu producentów wypadły silniki wolnossące
    -----
    To nieprawda.
    Vide honda, mazda czy toyota.
    Silnik wolnossący może być ekologiczny, oszczędny i nowoczesny. Turbina dodaje moment i jest korzystna w specyficznych warunkach - trudnych do uzyskania w realnym świecie....

    --
    YCDSOYA
  • samspade 13.02.19, 08:52
    jeepwdyzlu napisał:

    > Turbina dodaje moment i jest korzystna w specyficznych warunkach - trudnych do uzyskania w realnym świecie....

    To ju zależy od twojego stylu jazdy. Dla mnie warunki w których czerpię korzyści z turbiny są osiągane praktycznie cały czas.
  • kanna13 13.02.19, 10:17
    No właśnie. Benzynowy silnik z turbiną potrafi mieć od jakiś 1,5 tys obr/min do prawie 5 tys. płaski moment obrotowy więc korzysta się z tego przez cały czas.
    Wystarczy popatrzeć na charakterystyki silników np. jednostek tsi od VW gdzie jest stałe 200 Nm od 1,8 tys. obrotów do 4,5 tys.
    Wolnossące silniki nie dają takiego efektu nawet te najnowsze silniki 2,0 od mazdy często wymieniane jako alternatywa do małych uturbionych.
  • jeepwdyzlu 13.02.19, 16:47
    Etam.
    Mazdy 2 litrowiec pali mniej od uturbionych 1 czy 1,2 czy 1,3.
    Poszukaj sobie testów jeśli nie wierzysz.
    Teoretycznie zatem macie rację, praktycznie zaś - nie do końca.
    Przy okazji zapominacie o "niskoobrotowości" uturbionych maluchów, skokowym wzroście spalania pod obciążeniem (kumpel polo 1,0 tsi 115 koni z bagażami, dziećmi z Wrocławia do Madonny spalił 11 litrów)

    --
    YCDSOYA
  • kanna13 13.02.19, 18:37
    Akurat spalanie to jest dla mnie najmniej ważny argument :) bardziej liczy się subiektyne odczucie z jazdy.
  • samspade 14.02.19, 13:56
    Wszystko zależy od stylu jazdy. To nie jest tak że z góry pali więcej czy mniej. Zresztą wybór jest mocno ograniczony. W hondzie też masz modele które są tylko w wersji uturbionej.
  • ari 16.02.19, 08:10
    jeepwdyzlu napisał:

    > Generalnie po 09.2018 kiedy weszła nowa norma EURO, z oferty wielu producentów
    > wypadły silniki wolnossące
    > -----
    > To nieprawda.
    > Vide honda, mazda czy toyota.

    Dlatego napisałem "wielu" a nie "wszystkich", czytajmy ze zrozumieniem.
    Z faktami nie ma co dyskutować, trzeba je znać :) W Renault nie ma już 1.6SCe, w Oplu wspomnianego 1.6 Ecotec, w Kia/Hyundai 1.4MPI, nowego Forda Focusa nie weźmiesz już 1.6 Ti-VCT.
  • kanna13 12.02.19, 17:22
    Nasłuchał sie jakiś bajek.
    Z turbiną owszem trzeba delikatniej (poczekać aż się nagrzeje, poczekac aż sie wystudzi itd.) i dbać (olejek) ale te 150-200 tys. przejedzie. Problem z silnikami TSI się skończył wraz ze zmianą wersji silnika w 2012 czy 2013 roku. TCe od początku były niezłe.
  • dodekanezowiec 12.02.19, 19:14
    Jeepwdyzlu - jesteś już nudny z tym układem kierowniczym. Kupujcie szwabskie auta i potem kłótnia w rodzinie- qqbek z golfem z misiaczkiem od polo. Dwa najbardziej pier...niete narody na świecie na punkcie niemieckich aut - Niemcy i Polacy.
  • dodekanezowiec 12.02.19, 19:16
    A ja napiszę inna mundrosc o Baleno - "zgaslo na przejeździe kolejowym w Szaflarach więc odpada i tyle w temacie " - poziom dyskusji co niektórych.
  • trypel 12.02.19, 20:05
    nietrafione z tymi szwabskimi - najbardziej gumowy układ kierowniczy miały stare mercedesy. Teraz tez nie jest z tym najlepiej.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jeepwdyzlu 13.02.19, 01:38
    nietrafione z tymi szwabskimi - najbardziej gumowy układ kierowniczy miały stare mercedesy. Teraz tez nie jest z tym najlepiej.
    ---
    W punkt.
    Tyle że DB robi to celowo, w mocniejszych wersjach jest zupełnie inaczej. A w suzuki baleno jest poważny błąd. To wpadka a nie celowy zamysł...

    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 13.02.19, 01:35
    Jeepwdyzlu - jesteś już nudny z tym układem kierowniczym. Kupujcie szwabskie auta i potem kłótnia w rodzinie- qqbek z golfem z misiaczkiem od polo
    ---
    Coś ci się pomyliło...
    Od lat jeżdżę japończykami. Niemieckie auta od dłuzszego czasu mnie rozczarowują - poczynając od allroada, przez Q5, Cklassę czy X3...

    --
    YCDSOYA
  • dodekanezowiec 13.02.19, 06:32
    Mnie ogólnie chodzilo o podejście do tematu. Na przykład że swift niszowy. Ręce opadają... Każde auto ma pewne wady i zalety ale w przypadku suzuki więcej jest tych zalet. Na przykład cennik (swift made in Japan aktulanie) za 50k wyposażeniem zostawia daleko w tyle podobne autka. To taki Hyundai "i17" w cenie hyundaia i10. I17 - skrot myslowy czyli bliżej i20 wielkością ale w cenie i10.
  • kanna13 14.02.19, 14:41
    Popatrz chłodno na fakty. Przez ostatnie trzy lata rok do roku Suzuki zwiększa udział w Polsce ale to nie zmienia faktu, że w 2018 Suzuki na polskim rynku nowych samochodów ma 1,8 procenta i to licząc wszystkie modele z oferty. Sprzedało jedynie 9510 samochodów.
    Ile z nich jest swiftów? Na pewno mniej niż 6129 bo tyle było Opli Corsa z 20 miejsca najbardziej popularnych modeli w roku 2018.
    Więc może opinie o swifcie jako niszowym jest naciągana ale na pewno stwierdzenie, że jest to bardzo bardzo mało popularny model już chyba tak. Widuje na ulicach nowego swifta bardzo rzadko. Tak samo wygląda sprawa z Baleno.
    Nie mam nic do Suzuki ani do tych modeli ale jednak są to samochody bardzo mało popularne i w Polsce i w Europie. W Europie Suzuki ma trochę powyżej 1 procenta.
  • thorpe 14.02.19, 15:08
    Suzuki jest 20 marką na rynku polskim, jeśli chodzi o całość sprzedaży (przed Hondą, Mitsubishi i paroma innymi znanymi powszechnie markami) i jest bardzo wysoko - bo na 10 miejscu - jeśli chodzi o sprzedaż dla klientów indywidualnych.
    W kategorii sprzedaży na klienta indywidualnego Baleno wyprzedziło we wrześniu 2018 Clio i CH-R, nowszych danych nie znalazłem, ale sam się zdziwiłem.
    Te 1,8% udziału w rynku to nie tak mało, skoro dajmy na to taki Seat ma 2,7, a Ford 5,7. Rynek jest mocno rozdrobniony. Także owszem, te auta mają swoje zalety i wady, ale bez przesady, nie są nieznane. Zmiana designu pod bardziej europejskie gusta spowodowałaby szybko skok w wynikach sprzedaży, jak kiedyś Dacia i Kia.
  • thorpe 14.02.19, 12:21
    Polskie forum użytkowników SuzukiKlub jest bardzo prężne i masz tam informacje o usterkach Baleno na bieżąco.
    Najbardziej niepokojąca jest moim zdaniem korozja przy ozdobnej listwie na klapie, bo to paskudne miejsce. Trzeba o to zapytać.
    Jeśli chodzi o silnik to nic się nie dzieje i to jest największy atut tego auta. Suzuki w ogóle są bardzo lekkie, przez to bardzo mało palą i to jest bardzo mocny argument na korzyść tych aut. Żadne z aut konkurencji tego segmentu nie będzie palić mniej. W środku jest dużo miejsca i to też jest bardzo silny argument za, bagażnik też duży, ale raczej w pionie tzn przepastny. Baleno czeka teraz facelifting i pytanie, czy po nim nadal będzie sprzedawane w Polsce, czy też skoncentrują się na innych rynkach - dopytałbym w salonie.
    Auto nie jest znowu aż tak egzotyczne i problemu z częściami na pewno nie będzie. Natomiast z odsprzedażą może być, bo wszystko, co nie pochodzi z kilku marek najbardziej "tradycyjnych" budzi zdziwienie - taki urok polskiego rynku używek. Dlatego bardzo uważnie obserwowałbym promocje na Clio w związku z wejściem nowej generacji. Clio sprzedasz potem zawsze, a jest ładne i udane, jak za małe to ma wersję kombi. Rozważana Astra też rozsądny wybór. Rapidów mój kolega ma dosyć dużo we flocie i jednak nie poleca.
    Wydaje mi się, że niezłe ceny są teraz na i20, ale trzeba by sprawdzić konkretnie u dilera, podobnie jak Rio, tam też jest sporo miejsca, jak na ten segment.
  • dodekanezowiec 14.02.19, 20:57
    "z odsprzedażą może być, bo wszystko, co nie pochodzi z kilku marek najbardziej "tradycyjnych" budzi zdziwienie" - nie zgodzę się, bo:
    1) aut azjatyckich jest w Polsce malo bo sprowadzane graty z Niemiec i Francji to "dojślandofskie" ałs Wołfhsbuhhg bądź henolskiki itp.; na auta azjatyckie jest ZAWSZE większy popyt niz podaż;
    2) a tam mało popularne - mitsubishi asx, hyundai ix20 i parę innych aut własnie dlatego że może ich jest trochę mało - maja duży popyt i bardzo trzymały cenę;
    3) to co jest po pierwszym włascicielu - sprzedaje się zawsze o wiele łatwiej niz grat sklejony z 3 aut ałs Dojśland czy z Fhansji Elegansji;
    4) co do stylistyki - każde Suzuki jest inne, więc to po pierwsze; po drugie - moim zdaniem mają ładniejsze własnie przody i trochę "niedokończone" tyły; każdy uważa inaczej, trudno np. mówić o podobnej tendencji w S Cross i Vitara bo jeden jest opływowy, drugi kanciasty bardziej; co niektórzy mają do Baleno? ciekawy przód, z boku auto jak auto, z bardzo daleka kiedys z polo pomyliłem, ten tyl tak dziwnie wypukly zrobili i dla mnie to jedyna wada;
    5) Baleno jest robione w Indiach i może byc słabszej jakości niz auta z Wegier (S cross, Vitara) czy Swift z Japonii;
    6) jak juz mówić o obawach ze sprzedażą - 1,2 90 wolnossący może być bardzo dobrze odebrany jako wolnossący (a to dzis rzadkosć)
    7) "niezłe ceny są teraz na i20" - hyundai to chyba jedna z najdroższych marek obecnie, Koreańce ogólnie sfiksowali, ale jakość też świetna, przy czym ludzie to także doceniają i cholernie polują np. na 4-letnie kie z 3-letnią (z 7 lat) gwarancją.


  • otoon 15.02.19, 15:03
    Wypożyczyłem takie coś na 4 dni. Dla mnie nudny i bezpłciowy, nie ma szans żebym go kupił. Ale każdy lubi inaczej. Może weź w leasing żeby się nie bujać z odsprzedażą.
  • dodekanezowiec 15.02.19, 15:10
    Za to Polo dosłownie porywające i z duszą!
  • otoon 15.02.19, 15:41
    A co ma Polo do tego?
  • dodekanezowiec 15.02.19, 16:03
    Wytłumacz wiec plciowosc innych aut.
  • otoon 15.02.19, 22:46
    Skoro nie widzisz różnicy pomiedzy różowym fordem ka i czarnym dodge ram z v8 to po szkoda czasu na odpowiadanie ci.
  • samspade 15.02.19, 16:07
    A po leasingu nie będą sprzedawać?
  • otoon 15.02.19, 22:44
    A po leasingu oddadzą samochód i wezmą kolejny
  • dodekanezowiec 16.02.19, 08:20
    Azjatyckie auto zwykle trudniej kupić niż sprzedać. To podstawowa zasada choćby nie wiem ilu madrali szukalo dziury w całym.
  • jeepwdyzlu 17.02.19, 01:35
    Azjatyckie auto zwykle trudniej kupić niż sprzedać.
    ---
    Nieprawda.
    Japońskie auta w Polsce bywają wręcz przereklamowane i przeceniane. I piszę to jako nieustający użytkownik japończyków

    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 17.02.19, 01:36
    Ooo.
    Za szybko odpisałem
    Łatwo sprzedać, trudniej kupić.
    Fakt. Zwracam honor 😀

    --
    YCDSOYA
  • samspade 16.02.19, 08:58
    Trzeba mieć dużo pieniędzy żeby brać wynajem długoterminowy.
  • dodekanezowiec 16.02.19, 10:59
    I w ogóle po co to? Z baleno to tak ręki nie dam uciąć jak się rynek zachowa ale swift kupiony za 50 (1,2 90 w dobrej wersji Premium plus z alufelgami 16, multimediami, kamera cofania, grzanymi siedzeniami) dopiero za jakieś 5-6 lat połowe wartości straci. Auto made in Japan z silnikiem wolnossacym z palcem w d.sie sprzeda.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.