Dodaj do ulubionych

MO na posterunku :)

17.02.19, 23:09
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24466695,policja-sledzila-przyczepe-opozycji-ulicznej-doszlo-do-stluczki.html#s=BoxOpCzol8
Tego, że dowód odebrali nie ma się co czepiać - pojazd niesprawny, to się dowód odbiera.
Ale, że tak pilnie śledzili podejrzanych, że im w tyłek wjechali to mnie śmieszy niegorzej niż przedni dowcip.
Widać kulsonizm z prewencji (zgodnie z polityką kadrową BMW - bierny, mierny, ale wierny) przeszedł już do policji politycznej (dawniej kryminalna).

--
Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
Edytor zaawansowany
  • nazimno 17.02.19, 23:42
    Bezodstepowe sa i tyle.
    Jak cala reszta kierownikow w "tym kraju".

  • engine8 18.02.19, 00:03
    Zagrywka taktyczna? Ciekawe czy ich auto nie doznalo zadnych uszkodzen i nie kwalifikowalo sie na zatrzymanie dowodu? No ale oni sa przeciez ponad prawem?
  • qqbek 18.02.19, 00:10
    engine8 napisał(a):

    > Zagrywka taktyczna?
    Jeśli tak, to skrajnie nieodpowiedzialna.
    Milicja w Polsce nie ma AC i sama płaci za naprawę uszkodzonych radiowozów. Funkcjonariuszowi będącemu sprawcą takiego zdarzenia wolno potrącić do 3 miesięcznych wynagrodzeń za naprawę takich uszkodzeń.

    > Ciekawe czy ich auto nie doznalo zadnych uszkodzen i nie k
    > walifikowalo sie na zatrzymanie dowodu? No ale oni sa przeciez ponad prawem?
    Nawet jak nie kwalifikowało się do zatrzymania zawodu (brak ostrych krawędzi, sprawne światła), to i tak przecież Milicja będzie musiała samochód naprawić.

    A dodatkowo otworzyli aktywistom drogę do wytoczenia im powództwa z powodu nękania.
    Metody już Milicyjne, ale niestety taki aktywista może po przegranej w zreformowanym sądzie pójść aż do Strasburga i wtedy sytuacja milicjanta i jego przełożonych wygląda nieciekawie. Czego z całego serca strzegącej prywatnego mienia spółki Srebrna milicji życzę :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 18.02.19, 00:18
    "Milicja w Polsce nie ma AC i sama płaci za naprawę uszkodzonych radiowozów. Funkcjonariuszowi będącemu sprawcą takiego zdarzenia wolno potrącić do 3 miesięcznych wynagrodzeń za naprawę takich uszkodzeń."

    Powaznie? AC to przeciez czesc ubezpieczenia?
    Tzn przy takiej kolizji gdzie zawini policja - jak najechani komus na D zwala sie wine na tego drugiego? I to sie da?
    U nas w 99.9% winy ponosi ten z tylu bo ma obowiazek tak jechac aby zdazyl zahamowac - ja jako jadacy ma prawo hamowac tak mocno jak moge i chce.. nawet dlatego ze chce mi sie kichnac i musze sie zatrzymac..
    Bo jakby tak policjanta obciazac finansowo to kto by chcial jezdzic radiowozem? Ja na pewno nie.
  • qqbek 18.02.19, 00:24
    Nie, za szkody u drugiego płaci OC (obowiązkowe ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej), za szkody w pojeździe sprawcy płaci albo AC (dobrowolne ubezpieczenie Auto Casco dla posiadacza pojazdu), albo posiadacz pojazdu :)

    Co do zganiania na poszkodowanego to norma u policji/służb (patrz chociażby wypadek sołtysowej Beaty w Oświęcimiu), bo z racji tego, że nie mają AC muszą potem klepać za swoje jak jadą jak idioci.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • trypel 18.02.19, 10:46
    Ale akurat biznesowo jak masz duża flotę to AC w ogóle się nie opłaca.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 18.02.19, 00:26
    > ja jako jadacy ma prawo hamowac tak mocno jak moge i chce.. nawet dlate
    > go ze chce mi sie kichnac i musze sie zatrzymac..

    Olaboga, olaboga. Mudlmy sie za Engina bo go jakies moce ostatnio opetaly.
  • bigzaganiacz 18.02.19, 00:39
    Kazdemu sie tak porobi na starosc jak dozyjemy


    Endzin kichac to se mozesz w domu
    Hamowac bez sensu to se mozesz na swojej prywatnej drodze
    Na drodze publicznej musisz sie zachowywac przewidywalnie jak tego nie potrafisz to tracisz uprawnienia do kieroeania pojazdem
  • engine8 18.02.19, 00:55
    No modlcie sie modlcie. Moze pomoze.... Co malem na mysli ze bylem walniety w tylny zderzak wiele razy - ostatnio nawet 7 czy osiem aut w lansuszku sie stukaly kiedy zachmowalem (ostatmni z tej kolejki uciekl) .... ale nikt nigdy nie probowal dochodzic nawet dlaczego ostro hamowalem... hamowalem jak moglem i jak trzeba bylo w danej sytuacji a ci z tylu jechali za blisko na warunki... A wszytkie ubezpieczenia dzwonily i zadawaly jedo i tylko jedno pytanie - czy pamietam ile bylo stukniec aby dosc do wniosku czy auta za mna byly "pochniete" czy same nie zdazyly wyhamowac...
    A ja jechalme z gorki, wieczorem, szybko , dosc blisko za duzym podniesionym Truckiem pod ktorego moglbym wjechac i ktory nagle nacisna hamulec bo zobaczylem swiatla wiec depnalem ostro ze ABS zadzialal.. A truck przyhamowal i dal gazu....a ja mialem ...bum, bum, bum, bum....
  • bigzaganiacz 18.02.19, 02:16
    Sam jechales za blisko ale wadlug ciebie to inni jechali za blisko?
    Wez moze schowaj prawo jazdy i przesiadz sie na hulajnoge bo jeszcze kogos zabijesz
  • engine8 18.02.19, 02:33
    Ja przeciez wyhamowalem i nie wlanalem wiec nie jechalem za blisko.... Jakbym walnal to by znaczylo ze jechalem... tak jak ci za mna. Takie trudne?
  • tbernard 18.02.19, 08:40
    Ale czy jak byłeś walnięty (no poza tym ostatnim przypadkiem z truckiem), to kiedykolwiek przed policjantem powiedziałeś, że chciałeś sobie kichnąć i to było powodem ostrego hamowania? Albo na przykład, że kaprys taki miałeś?
  • nazimno 18.02.19, 08:43
    Zeby cos takigo powiedziec, musialby byc
    walniety.
  • tbernard 18.02.19, 08:49
    No przecież przyznał się, że był ;)
  • bigzaganiacz 18.02.19, 09:00
    Nie moge sobie przypomniec jakis chyba film to byl
    dziadek lebiega zrobil jak endzin za nim kraksa i korek na pol miasta a on jadac sie cieszy o jaki dzisiaj maly ruch
  • nazimno 18.02.19, 09:43
    Shit happens.
  • waga170 18.02.19, 10:28
    Shit happens to powiedziala pielegniarka twojej matce na porodowce.
  • nazimno 18.02.19, 11:27
    Jestes tylko zwyklym smierdzacym g...
    caly twoj swiat jest z tego materialu
  • engine8 18.02.19, 17:59
    policjant sie nie pyta dlaczego ostro hamowales - pyta tego co walnal dlaczego nie zdazyl zahamowac...
  • tbernard 18.02.19, 19:12
    No to zachamuj tak przed radiowozem policyjnym.

    PS. Na wszelki wypadek dodam, że nie popełniłem powyżej błędu ortograficznego.
  • engine8 18.02.19, 20:30
    A dlaczego nie - jakby zaszla potrzeba to spokojnie bym to zrobil.. Rozmawialem z nimi na ten temat i potwierdzaja ze tak mas zjechac aby tego z przodu nie walnac..
    Ba, u nas jest zasada ze jak pilcja czy straz jedzi ena sygnale to wszysy musz zjechac do prawej krawedzi... Kiedys pytam co robic jak jestem na lewym pasie 4 pasmowej(4 w jedna) to czy im zjezdzac przed nosem czy tez zjechac do lewej aby mieli jak najwiecej miejsca... I odpwiedz byla - zjechac na prawo bo jak zjedziesz do lewej i oni zaczna jechac a Tobie sie odwidzi i zjedziesz na prawo prosto pod nich to bedzi ich wina.. Daltego jada wolnije kiedy auta uciekaja im na lewo...bo sie boja..

    A u nas prawo mowi ze zawsze masz jechac tak aby:
    - miec pelna kontrole nad pojazdem
    - jechac z dowzwolona i dobstosowan do warunkow predkoscia
    - utrzymywac bezpieczn odleglosc
    - ustepowac pierwszenstwa
    - uzywaz kierunkowskazow i swiatel stopu.
    - zwracac uwage na droge przed nami
    - byc przygotowanym ze w kazdeym momencie sytuacj an drodze moze sie zmienic
    - uzywaz rozadku oceniajac sytuacje, rzczy i ludzi dookol nas.

    A wiec jak udowodnisz ze ty jadac za kims stosowales sie do wszytkiego powyzej a jadacy przed toba nie - to wygrasz.... np ktos przed toba mial niedzialajace swiatla stopu.... a w przeciwnym wypadku bedzie bardzo trudno.

  • engine8 18.02.19, 20:40
    Oczywiscie jesli wyraznie deptasz na hamulec tylko po to aby tego z tylu przestraszyc to policja moze to podlaczyc pod przepis zabraniajcy agresynej jazdy czy prowokacyjnego zachowania i ukarac...
    Zasada aby sie ze zlymi psami nie droczyc obowiazuje wszedzie...
  • waga170 18.02.19, 20:42
    Nastepnym razem jak bedziesz zjezdzal na lewo zamiast na prawo to daj i trzymaj lewy kierunkowskaz i jak mozesz to jeszcze przyhamuj. Nie powinni wtedy miec obawy ze wykonasz nieplanowany ruch. Taki maly body language.
  • engine8 18.02.19, 22:49
    Tak kiedys zrobilem jak mialem jednego na motocyklu za mna.. u nas sa zatoczki wiec potem musialem ten skret w lewo jednak wykonac...
    Bo u nas to jest fajnie.... Jak masz zatoczke do skretu w lewo to ona jest oddzielona pojedyncza biala ciagla...(co unas praktycznie nic nie znaczy - dopiero podwoja si eliczy) i na niej jest strzalka wskazujaca skret w lewo i tam sie znajdziesz to masz obowiazek skrecic w lewo.. Ale jak stoisz po drugiej stronie tej ciaglej bialej na lewym pasie to tam nie ma zadnyc strzalek i tez nie ma zakazu skretu w lewo... Niby skor jest zatoczka to powinno sie skrecac z zatoczki ale koles poszedl do sadu jak mu cap dal mandat i sedzia go uniewinnil... Skrecal z lewego pasa jezdni i nie bylo nigdzie zakazane....
  • waga170 18.02.19, 23:06
    Ja tylko myslalem o najprostszym przypadku, dwa pasy, Ty jedziesz lewym a oni wlaczyli koguta daleko za Toba na prawym.
    No i u nich we lbach jest pytanie czy ich widzisz, co zrobisz, zjedziesz poprawnie na prawo to beda Cie brali po lewym, czy zagadac przez megafon itd itd. A zwylke wrzucenie lewego kierunku da im signal ja bede jechal tak jak jade a wy se spokojnie zapierdalajcie prawym. Oczywiscie jak zwykle zalezy od konkretnej sytuacji, liczby pasow, natezenia ruchu itd. Trzeba miec te wyczucie co kto inny widzi i mysli.
  • engine8 18.02.19, 23:11
    Zwykle w takich sytuacjach nikt sobie egzekwaniem drobych rzeczy nie zawraca glowy - maj cos waznjeszego na uwadze.
  • tbernard 19.02.19, 08:02
    engine8 napisał(a):

    > A dlaczego nie - jakby zaszla potrzeba to spokojnie bym to zrobil..

    Nie jakby zaszła potrzeba, tylko dla widzimisię przetestować ich czy się wyrobią. Bo całe to niezrozumienie w wątku bierze się z tego, że twierdziłeś, że zawsze ten co walnął kogoś w tył jest winnym i nie ma znaczenia, czy ten z przodu miał powód do hamowania. Ja wiem, że ciężko udowodnić bezzasadność gwałtownego hamowania i gdy nie ma bezstronnych świadków ani nagrań, to najłatwiej zrzucić winę na tego z tyłu, bo nie zachował... Ale jak się upowszechniły nagrania, to różnie z tym bywa. Czasem, ktoś celowo wyprzedza i gwałtownie wciska się przed maskę hamując, aby ubezpieczenie wyłudzić. Czasem wlecze się i po bezzasadnym zatrzymaniu włącza wsteczny i wali w pojazd z tyłu, a policji ściemnia, że ten z tyłu się nie wyrobił. Można na jutubach sporo tego znaleźć.
  • engine8 19.02.19, 18:31
    Sami policjanci mowia ze nawet jak udowodnisz komus ze celowo hamowal to za to go mozesz ukarac ale i tak nie ma wytlumaczenie dla tego kto w niego wjechal i "zwykle" tzn praktycznie zawsze wina walacego.
  • waga170 18.02.19, 09:01
    > A wszystkie ubezpieczenia dzwonily i zadawaly jedo i tylko jedno pytanie - czy pamieta
    > m ile bylo stukniec aby dosc do wniosku czy auta za mna byly "pochniete" czy sa
    > me nie zdazyly wyhamowac…

    Jak na moja logike, to przy autach pchnietych czy nie pchnietych ilosc stukniec bedzie ta sama, najwyzej kolejnosc stukniec rozna, siodmy stuknal w szostego zanim pchniety szosty w piatego, ale stukniecia i tak tylko dwa, podobnie jak w przypadku szosty w piatego najpierw a siodmy w szostego potem, stukniecia tez dwa.
  • nazimno 18.02.19, 09:44
    I dlatego odstepy w korku musza byc "jak najmniejsze", co nie geniuszu170?
  • engine8 18.02.19, 18:04
    No wg mnie to podobnie ale dziewczyny z ubezpieczenie sobie to wyobrazily ze 5 jak walnal 4go to sie skleily a wiec jak 4 i 5 razem walna 3 go to byl juz jeden bum ...a w przeciwnym wypadku to 4 walnal 3 i byl bum a potem 5 - 4go i nastepny bum... Nie zazdroszez ubezpieczeniom w dogadaniu sie kto komu i ile ma placic w taki m przypadku..
    Moja sprawa byla prosta - mnie walna ten za mna a dlaczego to zrobil to mnie nie obchodzi..

  • liczbynieklamia 18.02.19, 11:58
    Przecież to dobrze, że zabrali. Bez tego są problemy z pojazdem zastępczym z OC.
  • misiaczek1281 18.02.19, 19:54
    qqbek napisał:

    > warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24466695,policja-sledzila-przyczepe-opozycji-ulicznej-doszlo-do-stluczki.html#s=BoxOpCzol8
    > Tego, że dowód odebrali nie ma się co czepiać - pojazd niesprawny, to się dowód
    > odbiera.
    > Ale, że tak pilnie śledzili podejrzanych, że im w tyłek wjechali to mnie śmiesz
    > y niegorzej niż przedni dowcip.
    > Widać kulsonizm z prewencji (zgodnie z polityką kadrową BMW - bierny, mierny, a
    > le wierny) przeszedł już do policji politycznej (dawniej kryminalna).
    >
    dorabianie przez ciebie ideologii politycznej do prostej kontroli drogowej świadczy o niezłym uprzdzeniu politycznym do władzy i zbytniej wrażliwości polityczno-społecznej;-) nie przesadzajmy....jeden policjant jest bardziej zasadniczy tzw. służbista, inny mniej, cóż,zależy jak się trafi...jak w każdej pracy oni też muszą się czymś wykazać, kogoś zatrzymać - taka praca....a że akurat trafiło na przyczepke opozycji - zbieg okoliczności - nie wierzę żeby drogówka specjalnie miała zadanie śledzenia ....to raczej zadanie dla śledczych kryminalnych albo tajnych agentów...no ale gazetka prozaiczną bzdurę potrafi przekuć w sensację :)
  • misiaczek1281 18.02.19, 19:56
    a stłuczki zdarzają się każdemu...nawet takiemu mistrzowi kierownicy jak ja co prawda przez te kilkanaście lat z mojej winy tylko raz malutka stłuczka - dotknięcie ale jednak:)
  • qqbek 18.02.19, 20:22
    Jakiej kurwa kontroli bałwanie?
    Tak umiejętnie ich śledzili, że im w dupę wyjechali milicjanci 🤣

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.