Dodaj do ulubionych

jak to się robi?

21.02.19, 20:30
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24481186,wypadek-na-a1-jechal-pod-prad-nie-zyje-pasazerka-samochodu.html#s=BoxOpImg3 wytłumaczcie mi jak wjeżdża się pod prąd na autostradę bo nie mogę tego ogarnąć...


--
Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
Edytor zaawansowany
  • waga170 21.02.19, 20:44
    Ignorujesz znak zakaz wjazdu. To proste, wjezdzalem tak setki razy.
  • who_cares 21.02.19, 21:40
    Tam są bramki - musiał debil zawrócić po przejechaniu zjazdu.
  • oixio 21.02.19, 21:50
    Podejrzewam, że błąd powstał w tym miejscu:

    www.google.pl/maps/@53.929706,18.6427354,3a,75y,31.04h,71.95t/data=!3m6!1e1!3m4!1s2YKv-LbRSxs-DowaFrTknQ!2e0!7i13312!8i6656?hl=pl

    Może pas lewy był wolny. W podglądzie Google można poruszać się zgodnie i pod prąd też.

    Dużo ciekawych śladów zawracań w tym miejscu!

    Jadący pod prąd teoretycznie powinien trzymać się prawej krawędzi jezdni. Do wypadku dochodzi, gdy z przeciwnej zbliża się "lewopasmowiec" lub akurat wyprzedzający.

    Przykra sprawa. Gdyby uciekali na prawo nie zginęłaby pasażerka.
  • tbernard 22.02.19, 14:28
    To ostatnie gdybnięcie to miszczostwo świata.
  • oixio 23.02.19, 11:02
    tbernard napisał:

    > To ostatnie gdybnięcie to miszczostwo świata.

    :)
    Czas rozłożenia zdarzenia (tak ogólnie) na czynniki pierwsze:
    - Dwa z przeciwnej strony spotykają się przodem centralnie-czołowo = podobne szanse przeżycia z większą szansą dla mającego większą energię kinetyczną (masa razy prędkość do kwadratu).
    - Dwa z przeciwnej zderzają się czołowo połówkami pojazdów od strony kierowcy = cierpią najbardziej kierowcy. To już jest uciekanie w prawo od centralnego spotkania. Jeszcze bardziej w prawo a byłoby obtarcie boczne a jeszcze w prawo = uniknięcie kolizji.

    - Dwa z przeciwnej zderzają się czołowo połówkami pojazdów od strony pasażera = cierpią najbardziej pasażerowie. To jest uciekanie od czołówki w lewo.
    Dalsza ucieczka w lewo może powodować jeszcze większe skutki = pasażerowie z prawej strony samochodu będą uderzani czołowo przez samochód z przeciwka. Dodatkowo różnica prędkości (jadący w lewo ma prędkość zerową w stosunku do drugiego), nieprzygotowane pojazdy na uderzenia czołowo-boczne, budowa człowieka nie daje szans na przeżycie.

    Dlatego trzeba pracować nad odruchem ucieczki w prawo. :)
  • bwv1080 23.02.19, 12:06
    oixio napisał:
    > szanse przeżycia z większą szansą dla mającego większą
    > energię kinetyczną (masa razy prędkość do kwadratu).

    Przywal kompaktem (1300 kg) 150 km/h czołowo w jadącą 10 km/h załadowaną ciężarówkę (38.000 kg). Stosunek energii kinetycznej jak 7,7 : 1 na korzyść kompakta.

    Jak zwykle banialuki u tego uczestnika.
  • tbernard 23.02.19, 14:53
    Przewaga energii kinetycznej kompakta na nic się nie przyda, bo w tego typu rozważaniach bardziej zasada zachowania pędu odgrywa rolę. Po zderzeniu aby pęd był zachowany, to temu z mniejszą masą bardziej zmieni się wektor prędkości. No i wartość tej zmiany ma największy wpływ na obrażenia. To tak na zdrowy rozum laika, który pamięta fizykę z liceum ponad 30 lat temu.
  • samspade 24.02.19, 16:15
    i rozwiał wątpliwości.

    > - Dwa z przeciwnej strony spotykają się przodem centralnie-czołowo = podobne sz
    > anse przeżycia z większą szansą dla mającego większą energię kinetyczną (masa r
    > azy prędkość do kwadratu).

    Chociaż w tym przypadku żadnych wątpliwości raczej nie było
  • do.ki 23.02.19, 07:43
    Przykładowy sposób: parking przy autostradzie jest zrobiony "w jodełkę". Delikwent jednak przejeżdża przez miejsce parkingowe i ustawia się w tym drugim rzędzie, po kratkach (czyli musi trochę wykręcić, ale daje radę). Może ma takie przyzwyczajenie, ja też staram się parkować tak, żeby z miejsca parkingowego nie musieć się wycofywać, tyko "D" i naprzód. Potem zapomina, że takie ustawienie pojazdu powoduje, że "domyślny" kierunek jazdy po wydostaniu się na autostradę to będzie pod prąd. Ignoruje znaki, bo zajęty jest grzebaniem w telefonie/nawigacji, albo poprawianiem zadu w fotelu.

    --
    "War does not determine who is right- only who is left." Bertrand Russell
  • waga170 23.02.19, 08:02
    Az tak zle to nie jest zeby jakies kratki i jodelki na parkingu powodowaly wjazd na autostrade pod prad. Dobrze zaprojektowany wjazd zmuszalby do jazdy w poprawnym kierunku, bo zeby stamtad pojechac w odwrotnym kierunku to "zmija by sobie zlamala kregoslup". Ale niektorzy po przejechaniu swojego zjazdu potrafia sie pol kilometra cofac, a jeszcze bystrzejsi robia tzw. U-turn na autostradzie. To jest rezultatem przesiadki z furmanki na samochod w jednym pokoleniu.
  • engine8 23.02.19, 22:25
    Mnie kiedys w chinach kierowca z firmy wjozl z lotniska i zjechal za wczesnie wiec sie debil zawrociel i zjazdem wjechal z powrotem na autostrade - wbrew naszym protestom... Po drodze wyminal sie z kilkom autami , paroma ciezarowkami i nawet jakim sprzetem budowlanym tak ze moemntami jechal poboczem.... A mowil ze musi jechac tak bo mu szef nakazal ze ma nas przywiezc na czas.... Szefa calego zakladu opierdzililismy i kierowca podobno prace stracil.
  • tbernard 24.02.19, 02:22
    Mimo wszystko po czymś takim włączał by się z lewej strony od razu na pas lewy, więc ktoś taki musiał by chyba dopiero co z Anglii przyjechać. Nie wiem, czy jest gdzieś u nas wjazd na jezdnię autostrady z lewej strony od razu na pas lewy.
  • wislok1 23.02.19, 23:44
    Wytlumaczenia sa TYLKO 2
    - ostatni debil(ka) w krancowym stadium kretynizmu
    - swiadoma i celowa proba samobojstwa

    W to, ze ktos sie zagapil, bo znaki drogowe sa niewyrazne,nikt normalny nie uwierzy
  • liczbynieklamia 24.02.19, 13:57
    Zasadniczy problem polega na tym, że zarządcy dróg za rzadko w takich sytuacjach pytanie zadają sobie trud odpowiedzi na to pytanie. Bo jak się odpowie na nie uczciwie, to może się okazać że tu została jakaś stara linia po remoncie, tu jakaś nowa linia się przedwcześnie wytarła, a tam ktoś zapomniał znak zamontować. I bywa, że śledząc trasę okazuje się, że kierowca wcale nie był takim debilem, jak się wydawało.
  • misiaczek1281 24.02.19, 14:51
    liczbynieklamia napisał:

    > Zasadniczy problem polega na tym, że zarządcy dróg za rzadko w takich sytuacjac
    > h pytanie zadają sobie trud odpowiedzi na to pytanie. Bo jak się odpowie na nie
    > uczciwie, to może się okazać że tu została jakaś stara linia po remoncie, tu j
    > akaś nowa linia się przedwcześnie wytarła, a tam ktoś zapomniał znak zamontować
    > . I bywa, że śledząc trasę okazuje się, że kierowca wcale nie był takim debilem
    > , jak się wydawało.

    no dobra...linia się starła....jakieś wytłumaczenie to jest....ale gdy już wjechał na tą autostradę pod prąd to jednak musiał być inny skoro nie zauważył że jedzie pod prąd lub co gorsza zauważył i mimo tego jechał dalej...gdybym ja wjechał pod prąd to bym natychmiast zatrzymał,zwrócił pojazd i sp....alał stamtąd a nie jechał dalej uparcie pod prąd na czołówę jak kamikadze:)
  • tbernard 25.02.19, 08:18
    Jakie by nie było kiepskie oznakowanie, linie stare widoczne a nowe starte, to wjazd pod prąd musiał by być z lewej strony jezdni od razu na pas lewy. Nie wiem, czy gdzieś na świecie z ruchem prawostronnym praktykuje się takie wjazdy na autostradę. W Polsce ani jednego nie kojarzę. Taki wjazd od razu zapalił by u mnie w głowie wszystkie czerwone lampki. Wszystkie tego typu drogi mają równoległe 2 jezdnie więc jakim cudem mogłem wjechać z lewej strony, skoro po lewej stronie powinna być jezdnia dla przeciwnego kierunku. Może i organizatorzy, znakolodzy, zarządcy dróg i wykonawcy odwalają czasem bylejakość, ale w takich okolicznościach wyjątkową niedojdą trzeba by być, aby uznać, że wszystko gra i kontynuować.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.