Dodaj do ulubionych

Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach...

28.02.19, 09:25
Wklejam:

Trzycylindrowe silniki są jak ładne i chętne lachony z klubów. Niewątpliwie jest wesoło ale to dobra jazda na krótką metę
Zatem tylko wolnossące moi kochani 😉

-----
Zgadzam się.
A Wy?

--
YCDSOYA
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • trypel Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 09:32
      ale przeciez moze byc 3 cylindrowy wolnossący
      masz np 3 cylindrowy 2.3 :)
      pl.wikipedia.org/wiki/Triumph_Rocket_III



      --
      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
    • fabiedak Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 11:31
      Cóż. Jeżdżę autem z wolnossącym 3-cylindrowym silnikiem.
      Moja lepsza połowa jeździ autem z 3-cylindrowym uturbionym.
      Jej jest zdecydowanie fajniejsze. Niestety (dla mnie) to ona potrzebuje większego pojazdu, więc nie ma szans, żebym ją wygryzł ;-)
      Póki co żaden z tych pojazdów nie ma za wiele wiosen i najechanych kilometrów, więc trudno wyrokować w kwestii "jazdy na krótką lub długą metę".

      A na poważnie, to 3-cylindrowe turbobenzyny są klepane w milionach sztuk od dobrych paru lat przez chyba wszystkich liczących się w Europie producentów aut segmentów popularnych, i - jak dotąd - nie słychać, żeby były to jednostki kłopotliwe dla użytkownika. Fordowskie ecoboosty (obecnie nawet 200-konne), puretechy od Peugeota/Citroena czy "małe" TSI od wyklinanego przez wielu Volkswagena nie są obarczone jakimiś wadami, które by je dyskwalifikowały.
      Jasne, że mało który z tych silników (trafiających zasadniczo co najwyżej do aut klasy C; Mondeo było tu chyba jedynym wyjątkiem) ma na liczniku milion kilometrów, ale jakieś typowe wady już by się ujawniły.
      • misiaczek1281 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 15:58
        fabiedak napisał(a):
        > A na poważnie, to 3-cylindrowe turbobenzyny są klepane w milionach sztuk od dob
        > rych paru lat przez chyba wszystkich liczących się w Europie producentów aut se
        > gmentów popularnych, i - jak dotąd - nie słychać, żeby były to jednostki kłopot
        > liwe dla użytkownika.
        3 cylindrowy 1.4 TDI w Polo - po 150 000 luz osiowy wału korbowego to śmierć silnika - nie do naprawy - nie słyszałeś o tym? o niskiej kulturze pracy 3 cylindrów nie wspomnęFordowskie ecoboosty (obecnie nawet 200-konne), puretechy
        > od Peugeota/Citroena czy "małe" TSI od wyklinanego przez wielu Volkswagena nie
        > są obarczone jakimiś wadami, które by je dyskwalifikowały.
        Te poprawione nie są....ale na rynku używek jest mnóstwo nie poprawionych TSI z wadliwym rozrządem...
        > Jasne, że mało który z tych silników (trafiających zasadniczo co najwyżej do au
        > t klasy C; Mondeo było tu chyba jedynym wyjątkiem) ma na liczniku milion kilome
        > trów, ale jakieś typowe wady już by się ujawniły.
        duża moc z małej pojemności to krótsza żywotność.....moje stare Polo ma 75KM z 1,4 l pojemności i w gazie ma już 250 000 km i jeździ bez problemów i jeszcze zrobi 300 lub 350 000...a załóż gaz do litrowego uturbionego 120 KM silniczka i zobaczymy ile przejeździ...200 000? ....te malutkie turbawki mają 110 KM z litra - ...na chłopski rozum które z nich będzie miało dłuższą żywotność? stawiam że te pierwsze wolnossące o większej pojemności:)
        • samspade Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 16:16
          misiaczek1281 napisała:

          > fabiedak napisał(a):
          > > A na poważnie, to 3-cylindrowe turbobenzyny są klepane w milionach sztuk
          > od dob
          > > rych paru lat przez chyba wszystkich liczących się w Europie producentów
          > aut

          > 3 cylindrowy 1.4 TDI

          A misiak bełkocze o tedei

          >o niskiej kulturze pracy 3 cylindrów nie wspomnę

          W sensie że na czym polega ta niska kultura?

          > ale na rynku używek jest mnóstwo nie poprawionych TS
          > I z wadliwym rozrządem

          A które z nich to trzycylindrowe 1.4 tsi?

        • vogon.jeltz Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 16:27
          > Te poprawione nie są....ale na rynku używek jest mnóstwo nie poprawionych TSI z wadliwym rozrządem...

          Ale co to ma wspólnego, chamie, z faktem, że są to silniki trzycylindrowe? Zjebany rozrząd występował tak samo w licznych silnikach cztero- i więcejcylindrowych. Akurat w tym przypadku jest wręcz odwrotnie, trzycylindrowych TSI problemy rozrządem nie dotyczą, z tego co się orientuję.

          Z tego wynika, że znowu piszesz bzdury nie na temat, co można spokojnie określić jako chamstwo, bo byłeś wielokrotnie proszony, byś od pisania bredni się powstrzymał. Chamem byłeś i chamem pozostaniesz.
    • szymi_mispanda Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 11:51
      oooo temat o kosiarkach.

      Ale to forum Auto Moto a nie ogrodnicze.

      3 cylindry w normalnym nawet samochodzie to jest herezja - wynik za wszelka cene dostosowywania sie producentow do regulacji UE dot. emisji CO2 a wiec zmniejszania pojemnosci.

      Nie ma zadnej zalety 3 cylindrowca.

      Wole juz jezdzic autobusem
        • szymi_mispanda Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 01.03.19, 07:49
          "To forum dla kierowców a nie miłośników jazdy autobusem. "

          ...bylo


          teraz to forum bieda-kredyt-lemingow wg nowych definicji. Skonczyly sie dawne czasy kiedy byl tu np Greenblack z A8 4.2 litra.

          Autobus ma przynajmniej szesciocylindorwy silnik.

          O ile nie jest zapchany tylko pusty w srodku a kierowca przypierdala to wole nim jechac niz jakims kurwa nowym trupem 0.5 3 cylindry ktory wy nazywacie "samochodem".

          Na pewno wole jechac tak jak w dawnych czasach:

          www.youtube.com/watch?v=6otvn-pQqxM
          www.youtube.com/watch?v=P0Wmv_cwep0


          … albo swoim 6.3 V8 (tak stary trup 2012 bez wyjscia na iphona hehe).
          • toreon Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 01.03.19, 09:16
            Swego czasu po Warszawie jeździły takie zmodernizowane Ikarusy, nie wiem jakie to miało oznaczenie ale przypadało na lata mniej więcej 1998-2002. Miał automat i 2-skrzydłowe drzwi (zamiast dawniejszych poczwórnych harmonijkowych). Jaki to miało rasowy pomruk silnika .... A jak dopierdzielał, na Łazienkowskiej poza godzinami szczytu dochodził chyba do stówy.
            • szymi_mispanda Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 01.03.19, 10:06
              280.37 z silnikiem 13 litrowym MAN 310 KM

              byly tez te zmodernizowane w innych slabszych wersjach tez z dwuskrzydlowymi drzwiami

              ale ten z zajebistym dzwiekiem silnika to 280.37

              pamietam ze ode mnie z grochowa do de gaula jak taki pryjechal I byl kierowca dopierdalacz to sie jechalo max 10 minut a na waszyngtonu wyprzedzal lewym pasem osobowki

              to byly czasy … I jeszcze mialy fotele dla pasazerow a nie jak teraz "siedzonka LGBT"
              • toreon Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 01.03.19, 11:07
                Tak, to ten dokładnie. Takim jak depnął to trzeba było się konkretnie rurki złapać.
                Trafił się szofer-dopierdalacz to ludzie w środku się kolebali jak jabłka w koszyku.
                Fakt, że z rury szła chmura dymu powodujaca nieomal zaćmienie słońca więc dzis w dobie mody
                na ekologię nie miałby szans.
                Co ciekawe w międzyczasie zostały wyparte przez niskopodłogowe Neoplany które podobno były
                bardziej paliwożerne i awaryjne niż Ikarusy. Do dziś wszystkie zniknęły już z ulic.
                Teraz mamy erę "zeroemisyjności" i "zero emocji"
                • szymi_mispanda Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 01.03.19, 11:22
                  … I tragicznej funkcjonalnosci (z pominieciem latwiejszego wsiadania dla starszych osob albo wozkow) - mamy waskie przejscia gdzie nie mozna sie minac, jakies pudla zeby sie kola I podzespoly zmiescily te podwoziowe I foteliki projektowane wg wskazowek Roberta Biedronia.

                  Generalnie Ikarusy 280 byly pojemne I "plasko-podlogowe", a nowe Solarisy sa "nisko-podlogowe".

                  Do tego chyba maja kierwnicy jakis prikaz na oszczedzanie paliwa bo sie wloka I juz nie wyprzedzaja jak kiedys.
                  Kiedys na 521 ikarusem 280.37 na waszyngtonu 90-100 kmh na budziku u szofera to byl prawie standard.
                • trypel Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 01.03.19, 12:20
                  toreon napisał:


                  > Teraz mamy erę "zeroemisyjności" i "zero emocji"

                  jesli chodzi o emocje w autobusie to nie narzekam, jak sie tylko zdecyduje pojechac to albo jakis menel sie porzyga, albo smród brudu taki że człowiek z tych emocji wysiada na nastepnym przystanku




                  --
                  Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                  • toreon Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 01.03.19, 16:08
                    Eee tak nie robi prawdziwy macho.
                    Koło menela jest zwykle wolna przestrzeń, idziesz tam odważnie, siadasz koło niego i z miną pokerzysty jedziesz do samej pętli.
                    BTW, przez tą dyskusję o autobusach przez chwilę zacząłem żałować, że tak rzadko jeżdżę (możliwość poczytania książki, popatrzenia na ciekawe współpasażerki) ale przypomniałes mi, że są też mankamenty tego środka lokomocji.
                    • trypel Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 01.03.19, 16:14
                      to tylko moj pech
                      żona nie ma takich problemów
                      a ja co wsiądę to jakies emocjonujące zdarzenie
                      moze to przeze mnie rzygają
                      kto wie
                      żaden w sumie ze mnie dicaprio

                      --
                      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • szymi_mispanda Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 01.03.19, 07:24
          Czas zmienic nazwe forum na "MotoBieda"

          Porzadne silniki masz ty, ja I moze jeszcze ktos.

          Obecna definicja silnikow I samochodow tutaj jest mniej wiecej taka:

          - 2 litry - wielki smok a nie silnik
          - 4 cylindry - luksus
          - 1.0 3 cylindry normalny silnik
          - 1.0 3 cylindry turbo - wersje usportowiona

          O silnikach 3 litry 6 cylindrow "znafcy" tutaj pisza "to starocie, dawna technologia I przezytek"

          O silnikach V8 powyzej 4 litrow - wogle nie ma dyskusji bo oprocz mnie I ciebie nikt owych nie posiada I nawet nie stal obok takiego nie mowiac o jezdzie.

          Wazne sa dla tutejszych "znafcow"

          - spalanie
          - pojemnosc bagaznika
          - jakies duperele typu wejscie na iPhone, ladowanie bezdotykowe telefonu w samochodzie, przyssawka na szybe do nawigacji itp pierdolety


          Aha, naped na tyl - przestarzaly, V8 dinozaury, starocie, technologia sprzed 50 lat hehe

          MotoBieda I chuj
          • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 01.03.19, 14:17
            Nie wiem, co wy macie z tym kultem pojemności.
            Silnik - owszem - im dynamiczniejszy, tym lepszy - przynajmniej dla fana motoryzacji.
            Ale pojemność to jeden z wielu czynników, które na tę dynamikę mają wpływ.

            A ty się zafixowałeś na tej pojemności jak wąsaty janusz z giełdy prawiący mądrości, że od mocy zależy vmax, a nie przyspieszenie (bo przyspieszenie to od momentu max).


            --
            www.sprawdzpodatki.pl
                  • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 10:06
                    qqbek napisał:

                    > Dodanie 3 turbin do dwulitrowego silnika nie zrobi z niego V8... serio.

                    Bo też nikomu normalnemu na żadnej liczbie po "V" nie zależy. Podobnie jak na samym "V".

                    > A ostatnie V8 w Śkodzie było przed wojną, przykro mi.

                    Znowu jakieś kompleksy uzewnętrzniasz? Octavia cię wyprzedziła, gdy miałeś swojego szrota x5?


                    --
                    www.sprawdzpodatki.pl
                    • qqbek Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 11:02
                      klemens1 napisał:

                      > Bo też nikomu normalnemu na żadnej liczbie po "V" nie zależy. Podobnie jak na s
                      > amym "V".
                      Mamy różne definicję "stanu normalnego" - przykro mi.

                      > Znowu jakieś kompleksy uzewnętrzniasz? Octavia cię wyprzedziła, gdy miałeś swoj
                      > ego szrota x5?
                      To chyba Ty raczysz leczyć kompleksy.
                      Ja mam w dupie kto mnie wyprzedza. Nie jeżdżę w wyścigach.
                      A jak już jechałem X5 szybko, to wyprzedzić to mnie by mogła co najwyżej RS-ka, a nie zwykły rep w najbiedniejszym TDI. I też bym miał to kto i czym mnie wyprzedza w dupie. No chyba, że coś fajnego - wtedy bym się z lekkim rozmarzeniem popatrzył za oddalającym się Ferrari czy Lamborghini.

                      --
                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • samspade Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 11:39
                        qqbek napisał:

                        > . No chyba, że coś fajnego - wtedy bym się z lekkim rozmarzeniem p
                        > opatrzył za oddalającym się Ferrari czy Lamborghini.

                        Lambo czy ferrari to samochody dla frajerów.
                        I uzależnianianie normalności od literki V czy to co po niej następuje jest dziwaczne.
                        • qqbek Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 14:39
                          Chwila - klemens twierdzi, że nienormalne jest to, że mi zależy na V8 pod maską.
                          A co do Lambo czy Ferrari - a chuj z pedalskimi, słono przepłaconymi plastikami, gdybym miał dość kasy by kupić i utrzymać bez szkody dla budżetu domowego, to bym kupił :D

                          --
                          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                          • samspade Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 15:05
                            qqbek napisał:

                            > Chwila - klemens twierdzi, że nienormalne jest to, że mi zależy na V8 pod maską

                            Nienormalne jest decydowanie o normalności innych w zależności od tego co mają pod maską.

                            > A co do Lambo czy Ferrari - a chuj z pedalskimi, słono przepłaconymi plastikami
                            > , gdybym miał dość kasy by kupić i utrzymać bez szkody dla budżetu domowego, to
                            > bym kupił :D

                            True.
                            Nie zapomnij że te firmy sztucznie obniżają produkcje żeby ich towary były droższe.
                            Co prawda nie ma tańszych alternatyw oferujących podobne osiągi ale cóż.
                            Pamiętajmy że skoda wyminie takie ferrari bez problemu.
                      • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 12:49
                        qqbek napisał:

                        > Mamy różne definicję "stanu normalnego" - przykro mi.

                        Jesteś po prostu zwykłym wieśniakiem, jarającym się parowozami.
                        Stąd u ciebie liczba po "V" powoduje proporcjonalny do tej liczby stopień orgazmu.

                        V8 jechałem (chrysler 300C 5.7) i może bym się zachwycił, gdybym wiedział, że tak wypada.
                        Ale, kurwa, jakoś nie wiedziałem. Zwykły silnik - żadna rewelacja.

                        > > Znowu jakieś kompleksy uzewnętrzniasz? Octavia cię wyprzedziła, gdy miałe
                        > ś swoj
                        > > ego szrota x5?
                        > To chyba Ty raczysz leczyć kompleksy.

                        To po kiego wyskakujesz ze skodą, skoro temat jest o czym innym?
                        Coś ci musiał jakiś skodziarz zrobić strasznego - a największą ujmą dla wieśniaków z bmw jest ich wyprzedzenie. Stąd moje pytanie, czy aby jakaś skoda nie ośmieliła się wyprzedzić twojego rozlatującego się w oczach prestyżowego szrota.

                        --
                        www.sprawdzpodatki.pl
                        • qqbek Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 14:43
                          Ja lubię jeździć, ty lubisz przemieszczać się z A do B.
                          To nas różni.
                          W kwestii zaś tego, kto tu jest wieśniakiem, radzę swoje własne drzewo genealogiczne w pierwszej kolejności zrewidować 😁

                          --
                          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                          • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 15:06
                            qqbek napisał:

                            > Ja lubię jeździć, ty lubisz przemieszczać się z A do B.

                            A w czym V8 jest lepszy od uturbionego silnika o mniejszej pojemności, mniejszej liczbie cylindrów i tej samej mocy?
                            Masz jakiś konkretny argument, czy tylko przemowy ci pozostały?

                            > W kwestii zaś tego, kto tu jest wieśniakiem, radzę swoje własne drzewo genealog
                            > iczne w pierwszej kolejności zrewidować 😁

                            Wieśniactwo to mentalność, a nie kwestia drzewa genealogicznego, wieśniaku.
                            Jeździłeś sztruclem ze znaczkiem bmw i masz awersję do skody, bo ci znaczek nie odpowiada.
                            Jesteś zatem zadeklarowanym wieśniakiem - nawet jeżeli twoi przodkowie mieszkali w miastach od chwili ich powstania.

                            --
                            www.sprawdzpodatki.pl
                            • vogon.jeltz Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 15:11
                              > Wieśniactwo to mentalność, a nie kwestia drzewa genealogicznego, wieśniaku.
                              > Jeździłeś sztruclem ze znaczkiem bmw i masz awersję do skody, bo ci znaczek nie odpowiada.
                              > Jesteś zatem zadeklarowanym wieśniakiem

                              Nie zapowietrzaj się tak, klemens, bo znów ci jakiś nieadekwatny "skurwysyn" wyskoczy...
                            • qqbek Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 20:26
                              klemens1 napisał:

                              > A w czym V8 jest lepszy od uturbionego silnika o mniejszej pojemności, mniejsze
                              > j liczbie cylindrów i tej samej mocy?
                              > Masz jakiś konkretny argument, czy tylko przemowy ci pozostały?
                              Dźwięk gdy wkręca się na obroty...

                              > Wieśniactwo to mentalność, a nie kwestia drzewa genealogicznego, wieśniaku.
                              > Jeździłeś sztruclem ze znaczkiem bmw i masz awersję do skody, bo ci znaczek nie
                              > odpowiada.

                              Jeżdżę teraz VW, wcześniej jeździłem Oplem... wieśniactwo to stan umysłu, pełna zgoda.
                              To chodzenie na skróty, mądrości ludowe, stereotypy.
                              Przy takich kryteriach wieśniactwa nadal tobie bliżej do ich spełnienia, niż mi.

                              > Jesteś zatem zadeklarowanym wieśniakiem - nawet jeżeli twoi przodkowie mieszkal
                              > i w miastach od chwili ich powstania.
                              Mam masę przodków ze wsi... Barszczewskich, Wybickich, nawet boczna linia S***ch by się trafiła... wcale się tego nie wstydzę, choć z kmiotem w szczegóły wchodzić nie zamierzam. Wybacz 😁



                              --
                              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                              • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 20:48
                                qqbek napisał:

                                > > A w czym V8 jest lepszy od uturbionego silnika o mniejszej pojemności, mn
                                > iejsze
                                > > j liczbie cylindrów i tej samej mocy?
                                > > Masz jakiś konkretny argument, czy tylko przemowy ci pozostały?
                                > Dźwięk gdy wkręca się na obroty...

                                Co za frajer ...
                                To sobie odtwarzaj ten dźwięk z głośników.

                                > To chodzenie na skróty, mądrości ludowe, stereotypy.
                                > Przy takich kryteriach wieśniactwa nadal tobie bliżej do ich spełnienia, niż mi
                                > .

                                A kto tu się zachwyca parowozami, kto wyskakuje z januszowatą liczbą cylindrów, kto pierdzieli o skodzie, chociaż temat jest o czym innym?
                                I jeszcze się chwalisz, że masz jakieś pokrewieństwa ze znanymi nazwiskami - to już jest wieśniactwo totalne.
                                Myślisz, że ci "Wybiccy" mają jakieś lepsze geny?
                                No tak - typowy wieśniak patrzy na znaczek przecież ...

                                --
                                www.sprawdzpodatki.pl
                                • qqbek Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 07.03.19, 22:29
                                  klemens1 napisał:

                                  > Co za frajer ...
                                  Frajer, wieśniak... typowe określenia używane przez człowieka "miastowego" :D

                                  > To sobie odtwarzaj ten dźwięk z głośników.
                                  To nie to samo.

                                  > A kto tu się zachwyca parowozami, kto wyskakuje z januszowatą liczbą cylindrów,
                                  Ja?
                                  Chyba mylisz mnie z Szymikiem
                                  Ja w całym wątku o Śkodzie napisałem, że ostatnie V8 produkowała przed wojną.
                                  A ty od razu łapiesz pianę.

                                  > kto pierdzieli o skodzie, chociaż temat jest o czym innym?
                                  j.w.
                                  A wątek jest o tym, że mniej nie znaczy lepiej :)
                                  Moje dywagacje na temat silników V8 i V12 są więc jak najbardziej na miejscu, twoje zaś na temat mojej rzekomej proweniencji zupełnie nie w temacie.

                                  > I jeszcze się chwalisz, że masz jakieś pokrewieństwa ze znanymi nazwiskami - to
                                  > już jest wieśniactwo totalne.
                                  > Myślisz, że ci "Wybiccy" mają jakieś lepsze geny?
                                  > No tak - typowy wieśniak patrzy na znaczek przecież ...

                                  Myślę, że przebieg naszej rozmowy wyraźnie udowadnia, że "coś jest na rzeczy". Może nie nazwisko, a kindersztuba wyniesiona z dobrego a nie proletariackiego domu, sporo jednak zmienia.

                                  A co do "parowozów" - mam Omegę z 1953 roku i za nic na świecie nie zamieniłbym jej na "normalny" zegarek.
                                  Piszę wiecznym piórem (nie jakaś rewelacja, a zwykły Parker za 600 czy 700 złotych), a nie gryzmolę długopisem.
                                  Whisky pijam taką od 120 złotych wzwyż, a piwo po 8-12 złotych za butelkę.

                                  Co wynika z powyższego?
                                  Otóż, w przeciwieństwie do ciebie, uważam, że dopłata do 6 czy 8 garów, do "mniej pedalskich" plastików, do normalnego zegarka, do normalnych przyborów do pisania, do normalnych produktów spożywczych MA SENS!

                                  Nie zrozumiesz mnie nigdy i nie będę tutaj ciebie przekonywał, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Ty wiesz lepiej i niech tak już zostanie. Tylko proszę, nie nazywaj wszystkiego co nie mieści się w twoim wąziutkim, prościutkim, poukładanym świecie simpletona "wieśniackim", czy też "frajerskim".
                                  --
                                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                                  • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 08.03.19, 09:42
                                    qqbek napisał:

                                    > > To sobie odtwarzaj ten dźwięk z głośników.
                                    > To nie to samo.

                                    Dlatego właśnie byłeś, jesteś i pozostaniesz wieśniakiem.
                                    Chcesz się dowartościowywać ... czym? DŹWIĘKIEM. Żeby jeszcze wszyscy ten bulgot słyszeli i wiedzieli, że cię stać na przepierdalanie paliwa nieproporcjonalnie do efektów.

                                    > Ja w całym wątku o Śkodzie napisałem, że ostatnie V8 produkowała przed wojną.
                                    > A ty od razu łapiesz pianę.

                                    Ale kogo tu jakaś skoda interesuje? Jak by był wątek o gwiazdach neutronowych albo o sposobach zasilania wind towarowych, to też być się do skody przypierdzielił, bo wtedy od razu czujesz się lepiej. Przecież widać, że to typowe dowartościowywanie się wieśniaka z bmw.

                                    > > I jeszcze się chwalisz, że masz jakieś pokrewieństwa ze znanymi nazwiskami - to
                                    > > już jest wieśniactwo totalne.
                                    > > Myślisz, że ci "Wybiccy" mają jakieś lepsze geny?
                                    > > No tak - typowy wieśniak patrzy na znaczek przecież ...
                                    >
                                    > Myślę, że przebieg naszej rozmowy wyraźnie udowadnia, że "coś jest na rzeczy".
                                    > Może nie nazwisko, a kindersztuba wyniesiona z dobrego a nie proletariackiego d
                                    > omu, sporo jednak zmienia.

                                    No raczej - nie wiem, jak trzeba być zakompleksionym, by wyskakiwać z powinowactwami do znanych nazwisk.
                                    Jak już napisałem i z czym nie dyskutujesz - znaczek jest dla ciebie wszystkim. No i bulgot - to też taka wizytówka.

                                    > Otóż, w przeciwieństwie do ciebie, uważam, że dopłata do 6 czy 8 garów, do "mni
                                    > ej pedalskich" plastików, do normalnego zegarka, do normalnych przyborów do pis
                                    > ania, do normalnych produktów spożywczych MA SENS!

                                    No tak - przodkowie chodzili w gronostajach. A sens to miało tylko taki, by się pokazać i samemu sobie wmówić, że w czymkolwiek jest się lepszym.


                                    --
                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                    • carnivore69 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 08.03.19, 12:01
                                      > qqbek napisał:
                                      >
                                      > > > To sobie odtwarzaj ten dźwięk z głośników.
                                      > > To nie to samo.
                                      >
                                      > Dlatego właśnie byłeś, jesteś i pozostaniesz wieśniakiem.
                                      > Chcesz się dowartościowywać ... czym? DŹWIĘKIEM.

                                      Hehe, qqbek, śpiewu ptaków rano też słuchaj z kasety, a nie otwierając okno, bo jeszcze Ci wg klemensa słoma z butów wyjdzie... (no bo inaczej zademonstrujesz, że stać Cię na przepierdalanie funduszy na spokojną/podmiejską lokalizację nieproporcjonalnie do efektów).

                                      Pzdr.
                                      • qqbek Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 08.03.19, 12:23
                                        Trzeba uważać na pedalskie plastiki też 😜
                                        Gdybym miał jechać kmiotowi "ad personam" to bym stwierdził, że jest labilny pod względem orientacji seksualnej i swoim machismo próbuje udowodnić (przede wszystkim sobie) coś wprost odwrotnego.
                                        Tyle, że ja już z kmiotem skończyłem dyskusję.
                                        Rozmowa z głuchym o 9 symfonii nie może być, z racji upośledzenia interlokutora, sensowna.

                                        --
                                        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                                          • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 08.03.19, 21:19
                                            carnivore69 napisał:

                                            > > Nie wiem, co trzeba mieć z deklem, żeby porównywać naturalne dźwięki z bu
                                            > lgotem
                                            > > dla wieśniaków.
                                            >
                                            > No to wyłóż te swoje argumenty dlaczego takie porównanie jest w tym kontekście
                                            > nieuzasadnione albo zamilknij.

                                            Bulgotanie jest SZTUCZNE, tworzone przez mechanizm wyprodukowany przez człowieka. Dlatego nie ma różnicy, czy sobie to odtworzysz, czy będziesz daną machinerią ten dźwięk powodował.

                                            A dlaczego bulgot jest dla wieśniaków? Bo to tak naprawdę efekt uboczny tego rodzaju silników, które wieśniakom kojarzą się z prestiżem. Gdyby ten dźwięk z przyczyn technicznych był inny, to by się podniecali tym innym.
                                            Dlatego chcą się dowartościowywać tych dźwiękiem, bo w przeciwnym razie po chuj im on?

                                            Dla takich zresztą już są produkowane generatory dźwięku w autach bardziej usportowionych. Dzięki temu wieśniak się cieszy, ale nie za bardzo, bo ludzie, którzy mają w dupie jego i jego auto, niestety nie są w stanie wiedzieć, jakimż to on jest sportowcem.



                                            --
                                            www.sprawdzpodatki.pl
                                            • samspade Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 09.03.19, 10:06
                                              Dźwięk V8 jest fajny. AMG czy inne mocniejsze merce brzmią świetnie. Niestety jest to hałas. I bywa uciążliwy dla otoczenia. Jest to pewne zapętlenie. Ktoś kupuje drogi samochód. I chciałby mieć też dźwięk. Więc samochód powinien być słabo wyciszony żeby to słyszeć.
                                              • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 09.03.19, 16:39
                                                samspade napisał:

                                                > Dźwięk V8 jest fajny. AMG czy inne mocniejsze merce brzmią świetnie. Niestety j
                                                > est to hałas. I bywa uciążliwy dla otoczenia. Jest to pewne zapętlenie. Ktoś ku
                                                > puje drogi samochód. I chciałby mieć też dźwięk. Więc samochód powinien być sła
                                                > bo wyciszony żeby to słyszeć.

                                                Przecież ten dźwięk jest już generowany. Pedałek może sobie ustawić decybeli ile chce i się cieszyć, że jest fajny.



                                                --
                                                www.sprawdzpodatki.pl
                                            • qqbek Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 09.03.19, 13:33
                                              klemens1 napisał:

                                              >
                                              > Bulgotanie jest SZTUCZNE, tworzone przez mechanizm wyprodukowany przez człowiek
                                              > a. Dlatego nie ma różnicy, czy sobie to odtworzysz, czy będziesz daną machineri
                                              > ą ten dźwięk powodował.

                                              Sonata księżycowa Beethovena, Sonata b-moll Chopina, Parsifal Wagnera to też sztuczne dźwięki, odgrywane na stworzonych instrumentach i nagrywane na sztuczne nośniki, odtwarzane ze sztucznych głośników.

                                              Na całe szczęście kmiot jest ponad to.
                                              On toleruje tylko śpiew słowików, klekotanie bociana i skutki flatulencji swojej Mućki.

                                              --
                                              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                                              • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 09.03.19, 16:38
                                                qqbek napisał:

                                                > klemens1 napisał:
                                                >
                                                > >
                                                > > Bulgotanie jest SZTUCZNE, tworzone przez mechanizm wyprodukowany przez cz
                                                > łowiek
                                                > > a. Dlatego nie ma różnicy, czy sobie to odtworzysz, czy będziesz daną mac
                                                > hineri
                                                > > ą ten dźwięk powodował.
                                                >
                                                > Sonata księżycowa Beethovena, Sonata b-moll Chopina, Parsifal Wagnera to też sz
                                                > tuczne dźwięki, odgrywane na stworzonych instrumentach i nagrywane na sztuczne
                                                > nośniki, odtwarzane ze sztucznych głośników.

                                                Ale to jest świadoma sztuka, gumofilcu. A nie efekt uboczny, o którym konstruktorom się nie śniło, że pedałki będą się nim podniecać. Gdyby wtedy technologia na to pozwalała, to te silniki byłyby bezgłośne albo wydawałyby dźwięki dużo dyskretniejsze.
                                                Z innej strony - jeżeli 3-cylidrowce wydawałyby ten bulgot, to dla ciebie byłby on synonimem bylejakości. Bo nie sam bulgot jest tu dla ciebie fajny, lecz to, co on reprezentuje. Typowe dla wieśniaków.

                                                Może nie staraj się już imponować intelektem - wiadomo, że jesteś głupawy i bezpieczniej dla ciebie będzie, jeżeli nie będziesz ryzykował poprawy swojego statusu.

                                                --
                                                www.sprawdzpodatki.pl
                                                • qqbek Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 09.03.19, 23:44
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > Ale to jest świadoma sztuka, gumofilcu. A nie efekt uboczny, o którym konstrukt
                                                  > orom się nie śniło, że pedałki będą się nim podniecać. Gdyby wtedy technologia
                                                  > na to pozwalała, to te silniki byłyby bezgłośne albo wydawałyby dźwięki dużo dy
                                                  > skretniejsze.
                                                  Stąd też obowiązek montowania głośników emitujących dziwne, ostrzegawcze dźwięki w samochodach elektrycznych, który wejdzie w życie 1.07.2019 kmiocie 😜
                                                  Dźwięk silnika do czegoś się jeszcze przydaje na tym świecie, nie jest li tylko reliktem przeszłości.
                                                  Ani R3, ani R4, ani R6, ani V6, ani V12 - nic nie brzmi tak jak V8.
                                                  Do ładnie brzmiących silników należą 4 i 6-cylindrowe boksery i 8 cylindrowe "V".
                                                  Do prawie niezauważalnie pracujących silników zaliczyć należy R6 i V12.
                                                  Znośnie brzmią jeszcze V6.
                                                  Cała reszta brzmi źle (R4) lub wręcz nieznośnie (R3).

                                                  > Z innej strony - jeżeli 3-cylidrowce wydawałyby ten bulgot, to dla ciebie byłby
                                                  > on synonimem bylejakości. Bo nie sam bulgot jest tu dla ciebie fajny, lecz to,
                                                  > co on reprezentuje. Typowe dla wieśniaków.
                                                  j.w. szanowny kmiocie rodem ze wsi (ale broń cie panie Boziu wieśniaku)
                                                  są tanie silniki, które brzmią dobrze - przykładowo B4 z garbusa, są i takie, które brzmią źle, pomimo tego, że się robi chuj wie co, by tak nie było (na przykład R4 z Volvo XC90).

                                                  > Może nie staraj się już imponować intelektem - wiadomo, że jesteś głupawy i bez
                                                  > pieczniej dla ciebie będzie, jeżeli nie będziesz ryzykował poprawy swojego stat
                                                  > usu.
                                                  Kmiot bez wykształcenia (pewnie masz "mgr" przed nazwiskiem - jakieś wieczorowe, na "wyższej szkole tego i owego" - o więcej ciebie nie podejrzewam), za to z wysokim mniemaniem o sobie będzie mnie tutaj po kątach rozstawiał? A rób sobie co chcesz i tak lądujesz od dzisiaj w killfile. Nie wnosisz do tego forum niczego, co byłoby cokolwiek warte. Nawet misiaczek, którego otwarcie nazywam tutaj debilem, ma więcej swady, luzu i dystansu do siebie... a to już gruba obelga z mojej strony :)




                                                  --
                                                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                                                  • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 10.03.19, 13:28
                                                    qqbek napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Ale to jest świadoma sztuka, gumofilcu. A nie efekt uboczny, o którym kon
                                                    > strukt
                                                    > > orom się nie śniło, że pedałki będą się nim podniecać. Gdyby wtedy techno
                                                    > logia
                                                    > > na to pozwalała, to te silniki byłyby bezgłośne albo wydawałyby dźwięki d
                                                    > użo dy
                                                    > > skretniejsze.
                                                    > Stąd też obowiązek montowania głośników emitujących dziwne, ostrzegawcze dźwięk
                                                    > i w samochodach elektrycznych, który wejdzie w życie 1.07.2019 kmiocie 😜
                                                    > Dźwięk silnika do czegoś się jeszcze przydaje na tym świecie, nie jest li tylko
                                                    > reliktem przeszłości.

                                                    Żeś Hamerykę odkrył, gumofilcu Wybicki - że dźwięk silnika przydaje się żeby było słychać, że pojazd jedzie.
                                                    Tylko że ten dźwięk ma być emitowany do pewnej prędkości (chyba 30 km/h), a powyżej nikt sobie nie życzy słuchać wieśniackiego bulgotu dla niedowartościowanych.
                                                    I tyle na temat przydatności tego dźwięku.

                                                    > Ani R3, ani R4, ani R6, ani V6, ani V12 - nic nie brzmi tak jak V8.
                                                    > Do ładnie brzmiących silników należą 4 i 6-cylindrowe boksery i 8 cylindrowe "V".
                                                    > Do prawie niezauważalnie pracujących silników zaliczyć należy R6 i V12.
                                                    > Znośnie brzmią jeszcze V6.
                                                    > Cała reszta brzmi źle (R4) lub wręcz nieznośnie (R3).

                                                    Właśnie ci powiedziałem, że jesteś pedałem, a ty mi jeszcze rodzaje zapachów dup opisujesz.

                                                    Twojego dalszego wpisu, gdzie ujawniasz swoje kompleksy względem wykształcenia (podobnie jak względem pochodzenia), z litości nie komentuję. Sam już się wystarczająco pogrążyłeś.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                              • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 10.03.19, 20:22
                                                vogon.jeltz napisał:

                                                > > Bulgotanie jest SZTUCZNE
                                                >
                                                > Muzyka też jest sztuczna. Ale każdy przyzna, że jest zasadnicza różnica między
                                                > orkiestrą symfoniczną na żywo, a słuchaniem jej z CD.

                                                Ale to nie jest muzyka, tylko odgłos maszyny. Co trzeba mieć z deklem, żeby się tym podniecać?


                                                --
                                                www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 11.03.19, 11:01
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    >
                                                    > Ale to nie jest muzyka, tylko odgłos maszyny. Co trzeba mieć z deklem, żeby się
                                                    > tym podniecać?
                                                    > -----
                                                    > Zapytaj swojego wieloryba dlaczego lubi wibrator...

                                                    Chcesz porównać wyniki ankiety, zjeepie?
                                                    Nie każdy ma tak przejebane życie jak ty, że musi się podniecać byle gównem.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                • vogon.jeltz Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 11.03.19, 09:47
                                                  > Ale to nie jest muzyka, tylko odgłos maszyny.
                                                  > Co trzeba mieć z deklem, żeby się tym podniecać?

                                                  Śpiew ptaków to też jest tylko jakieś durne pitolenie, szczególnie wkurwiające z rana. Co trzeba mieć z deklem, żeby się tym zachwycać? Jak to mówią - jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki.
                                                  • samspade Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 11.03.19, 10:06
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Śpiew ptaków to też jest tylko jakieś durne pitolenie, szczególnie wkurwiające
                                                    > z rana. Co trzeba mieć z deklem, żeby się tym zachwycać? Jak to mówią - jeden l
                                                    > ubi ogórki, drugi ogrodnika córki.

                                                    Na śpiew ptaków nie mamy wielkiego wpływu. Na hałas powodowany samochodami już tak. Czy będzie to V8 R6 R4 B4 czy R3 to w sumie wszystko jedno. Dlatego odtwarzanie dźwięku przez głośniki nie jest złym pomysłem.
                                                  • vogon.jeltz Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 11.03.19, 10:29
                                                    > Na śpiew ptaków nie mamy wielkiego wpływu.

                                                    Mamy, niestety. Ptaków ubywa (bo ubywa owadów) i już niedługo będzie on czymś spotykanym jedynie z rzadka.

                                                    > Dlatego odtwarzanie dźwięku przez głośniki nie jest złym pomysłem.

                                                    Ja nie mówię, że jest złym. Ja mówię, że:
                                                    - można odczuwać przyjemność ze słuchania tego dźwięku
                                                    - jest różnica między słuchaniem go na żywo, a słuchaniem z nagrania

                                                  • samspade Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 11.03.19, 10:58
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Ptaków ubywa (bo ubywa owadów) i już niedługo będzie on czymś s
                                                    > potykanym jedynie z rzadka.


                                                    Ale cholernych gołębi nie ubywa. Wręcz przeciwnie. Jebana zaraza się rozprzestrzenia.
                                                    Właśnie przeglądam internety w znalezieniu sposobu na te szczury latające.

                                                    A co do silników.
                                                    Oczywiście że jednemu podoba się to drugiemu co innego.
                                                    Ale nie rozumiem po wuj tak prowokować klemensa. Po wuj tworzyć wpisy ocierające się o snobizm. Uzależnianie normalności od ...
                                                    Chyba ze ktoś ma w chuj wolnego czasu. Z drugiej strony z powodu choroby mam wolny czas ale mimo wszystko wolę przeczytać książkę. Niezniszczalny w trakcie czytania. Oraz czeka do obejrzenia netflixowy drive to survive. W końcu sezon się zaczyna.
                                                  • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 11.03.19, 11:05
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Ale to nie jest muzyka, tylko odgłos maszyny.
                                                    > > Co trzeba mieć z deklem, żeby się tym podniecać?
                                                    >
                                                    > Śpiew ptaków to też jest tylko jakieś durne pitolenie, szczególnie wkurwiające
                                                    > z rana. Co trzeba mieć z deklem, żeby się tym zachwycać? Jak to mówią - jeden l
                                                    > ubi ogórki, drugi ogrodnika córki.

                                                    Popytaj psychologów, kto ma coś nie tak z deklem, jeżeli lubi szum wiatru w koronach drzew tudzież śpiew ptaków vs odgłos tartaku.
                                                    Inna sprawa, że ja nie chodzę z jakimiś kwilącymi ptakami i nie zmuszam nikogo do słuchania ich odgłosów. A pedałki zachwycające się dźwiękiem sądzą, że reszta społeczeństwa jest równie spedalona i uwielbia słuchać odgłosów, które dowartościowują pedałków ego.


                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • vogon.jeltz Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 11.03.19, 12:08
                                                    > Popytaj psychologów, kto ma coś nie tak z deklem

                                                    Spektrum mieszcących się w normie preferencji ludzkich dotyczących w tym wypadku dźwięku jest bardzo szerokie, dlatego psycholog nie wyda w tej sprawie jednoznacznej opinii. Taki, który wyda, sam ma coś nie tak z deklem (zresztą, całkiem sporo psychologów ma).

                                                    > Inna sprawa, że ja nie chodzę z jakimiś kwilącymi ptakami
                                                    > i nie zmuszam nikogo do słuchania ich odgłosów

                                                    I co z tego właściwie? Nie to jest przedmiotem naszej dyskusji. Ja wypowiadam się tylko w kwestii preferencji czy upodobań do słuchania pewnych dźwięków z określonych źródeł, a nie czy jest to godne, sprawiedliwe, słuszne i kurwa zbawienne.

                                                    Właściwie ciężko to nazwać dyskusją, bo o ile ja rozmawiam z tobą normalnie (jeszcze!) to ty ciepiesz się jak wściekła wesz, wszędzie widzisz "pedałków" i napierdalasz epitetami. To jakaś obsesja? Uważaj na swoje zwieracze odbytu, mogą nie wytrzymać napięcia.
                                                  • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 11.03.19, 16:25
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Popytaj psychologów, kto ma coś nie tak z deklem
                                                    >
                                                    > Spektrum mieszcących się w normie preferencji ludzkich dotyczących w tym wypadk
                                                    > u dźwięku jest bardzo szerokie, dlatego psycholog nie wyda w tej sprawie jednoz
                                                    > nacznej opinii. Taki, który wyda, sam ma coś nie tak z deklem (zresztą, całkiem
                                                    > sporo psychologów ma).

                                                    Czyli żeś zdiagnozował diagnostów.
                                                    Normalny jest ten, który twierdzi, że odgłosy natury są do dupy, a głos bulgotania maszyny jest w porządku.
                                                    Pod tym się podpisujesz?

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • klemens1 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 12.03.19, 15:50
                                                    samspade napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Normalny jest ten, który twierdzi, że odgłosy natury są do dupy, a głos b
                                                    > ulgota
                                                    > > nia maszyny jest w porządku.
                                                    >
                                                    > Normalny jest ten, który nie ocenia innych na podstawie upodobań silnikowych cz
                                                    > y dźwiękowych, wizualnych.

                                                    Wykonawcy muzyki marzą o takich fanach, którzy zapłacą za płytę kilkadziesiąt tys. PLN.
                                                    I oni są oczywiście normalni (fani znaczy).



                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • vogon.jeltz Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 12.03.19, 16:57
                                                    > Czyli żeś zdiagnozował diagnostów.

                                                    Chuja tam diagnostów. Psychologia tak na dobrą sprawę niewiele różni się od religii i astrologii.

                                                    > Normalny jest ten, który twierdzi, że odgłosy natury są do dupy,
                                                    > a głos bulgotania maszyny jest w porządku.

                                                    A także ten, który twierdzi, że odgłosy natury są przepiękne, a warkot silnika wkurwiający. Obaj są normalni. I co w związku z tym?
                                            • carnivore69 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 11.03.19, 11:26
                                              > Bulgotanie jest SZTUCZNE, tworzone przez mechanizm wyprodukowany przez człowiek
                                              > a. Dlatego nie ma różnicy, czy sobie to odtworzysz, czy będziesz daną machineri
                                              > ą ten dźwięk powodował.

                                              I co z tego, że sztuczne? (Bo różnica jest, vide muzyka.)

                                              Komuś może się pozytywnie kojarzyć z historią motoryzacji, romantyzmem wyścigów samochodowych, czymkolwiek zresztą i nic Ci do tego. Podobnie sztuczny jest dźwięk startującego jumbo jeta, a pewnie paru zupełnie normalnych amatorów by się znalazło (np. przez pozytywne skojarzenia z poziomem techniki osiągniętym przez ludzkość pół wieku temu - część Szymi!). Idąc zresztą Twoim ograniczonym trybem rozumowania można pewnie przypieprzyć się do użytkowników jachtów/żaglówek - płacą sporą kasę, bo np. lubią posłuchać łopotania żagli, a przecież mogą za ćwierć tej kwoty osiągnąć "podobny" efekt sunąc elektryczną motorówką ze słuchawkami z odpowiednich podkładem dźwiękowym na uszach...

                                              To co, może kadłubek podłaczony do zestawu VR to ideał, bo wszystko inne to fanaberie, pedalstwo i nieefektywne zarządzanie swoim majątkiem?

                                              Pzdr.
                                    • qqbek Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 08.03.19, 10:32
                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > Kurde, zawsze chciałem, ale moja leworęczność w praktyce to uniemożliwia...

                                      Marudzisz - wystarczy się do jakiegoś kraju z urzędowym arabskim przeprowadzić i problem z głowy 😜

                                      --
                                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • qqbek Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 02.03.19, 01:01
            szymi_mispanda napisał(a):


            > O silnikach V8 powyzej 4 litrow - wogle nie ma dyskusji bo oprocz mnie I ciebie
            > nikt owych nie posiada I nawet nie stal obok takiego nie mowiac o jezdzie.

            Veto!

            > MotoBieda I chuj

            Ja sobie jakieś V8 albo V12 jeszcze kupię.
            Tylko takie do grzebania i jazdy w weekendy.
            Jak syn podrośnie. Nie chcę, żeby się w niezdrowym motoryzacyjnie środowisku wychowywał, jak już musi Golfem teraz jeździć 😜

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • hutchence Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 03.03.19, 09:45
            Ja też mam V8 i następny też będzie V8. I tak długo będzie jak będą dostępne. Ale właśnie biorę w leasing 3 cylindrowca z zawrotną pojemnością 1.0 i 100KM. Ford Tourneo Connect. Coś jak berlingo. Auto 4 lata, 55k przebiegu. Jestem po jeździe próbnej i ... bardzo pozytywne zaskoczenie. Auto ciche, zbiera się jak Fiat Tempra 1.6, na którym 25 lat temu uczyłem się jeździć (nie mylić z kursem). Obczytałem się o tych silnikach. I dają radę 300k przejechać. No i chipa można zrobić na 140 KM. To ma być wołek roboczy i autko do codziennych sprawunków. A V8 to będzie auto rodzinne.
              • trypel Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 03.03.19, 18:57
                Nietrafione porównanie
                Mam w garazu bandita 1250, ponad 100 KM i ok 3 s do 100, 4 cylindry
                Mam tez Vespe 200 20KM i 12 s do 100, 1 cylinder
                W mieście w lecie Vespa jest lepsza. Jeździ sie na niej lepiej, szybciej, przyjemniej.
                Do premier szydło bym jej nie porównał

                --
                Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
              • hutchence Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 04.03.19, 16:17
                Przecież nie ma wozić 10 worków ziemniaków. Dziecko codziennie do szkoły i efekt mojej pracy. Plus narzędzia i inne pierdy. Ma to V8 wozić. Raz, że szkoda auta, a dwa miejsca nie dość. I też myślałem, że do niczego się to nie nadaje. 100KM mało w takim aucie? Berlingo czy Kangoo z poprzednich generacji z wolnossącymi mają takie same osiągi.
                • engine8 Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 04.03.19, 18:56
                  JA tez kiedys bylem pozytywnie zaskoczony Honda Civic z silnikiem 1.5L Ale tylko dlatego ze oczekowalem ze to bedzie mulowate i najwyzej "takie sobie" Ale nigdy nie myslalem aby taki dla siebie kupowac.
                  No bo niby dlaczego majac auto ktorym lubie jezdzic - trzymalbym je w garazu i jezdzil tylko od czasu do czasu a kupilbm sobie auto ktorym nie lubie albo zdecydowanie mniej lubie aby jezdzic 90% czasu???
                  • hutchence Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 04.03.19, 19:47
                    Bo więcej jeżdżę pracując? Mam V8 codziennie rypać idiotyczne przebiegi po mieście i zajebać to auto całkiem? W dwa lata zrobiłem nim 60k. Wystarczy. Niech czarną robotę odwala ten drugi. Nie oczekuję od niego uj wie jakich osiągów. Ale jeździłem już w życiu wieloma autami. Od 75 KM do 350 KM i ten trzycylindrowiec daje radę jako daily car. Oczekiwałem, że będzie ujowo a jest wystarczająco. Szczerze to nie ma znaczenia co jest pod maską takiego auta. Jeździ? Jeździ. Przejedzie 300k? Przejedzie. Można jak już pisałem zrobić chip, który bez problemu zrobi mu 40 KM więcej. To jest auto klasy Berlingo i tak samo jeździ.
    • viaynerautko Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 14:17
      Witam,
      nasunelo mi sie takie porownanie nowy civic ma trzycylindrowy silnik turbo oferujacy 129KM, przyspiesza w nieco ponad 11s do setki i spala rzeczysiwscie okolo 7-8dm3/100km. Mam civica VII 1.4 czyli 90KM, masy samochodu podobne spalam 6-7dm3/100km i przyspieszam do setki w 11.3s. Nie wspominajac o starym 1.6 generujacym chyba 105-110KM ktory nowegy civica daleko by zostawil pod swiatlami.
      O co chodzi, nowe malenstwa z turbo sa dobre tylko na papierze ? gdzie sie podzilao te 39KM roznicy miedzy nowym a moim civic'iem. Spalanie malenstw turbo silnie wzrasta podczas przyspieszania i wyzszych predkosci w "starych" nie bylo az takiego skoku.
      Pozdrawiam

        • trypel Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 14:33
          to samo było z oplem i silnikiem 1.8
          115 KM
          125 KM
          140KM
          i oczywiscie wersja 115 KM była najdynamiczniejsza w codziennej jezdzie a 140 KM to krowa. Ale za to emisja spalin coraz mniejsza.

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
      • jeepwdyzlu Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 16:15
        . Nie wspominajac o starym 1.6 generujacym chyba 105-110KM ktory nowegy civica daleko by zostawil pod swiatlami.
        ----
        Tego szczura 3 cylindrowego nikt nie kupuje. 95% sprzedaży to 190konny 4 cylindrowiec.

        Widzę, że odezwali się smutni użytkownicy wykastrowanych motorów.
        Że niby fajne.
        Aha. Mało palą. Kiedy emeryt jedzie
        W wszystkich testach REALNYCH jazd 3cylindrówki przegrywają.
        To auta robione dla brukselskich ekotestów a kupowane przez biedaków. Nie stać Was na normalny motor? To kupujcie auta używane. Na chuj Wam octawia czy mondeo z atrapą silnika?

        --
        YCDSOYA
        • samspade Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 16:20
          Nie stać mnie na używany. Nie chcę się pierdolić z naprawami.
          A na chuj mi wolnossący inny samochód/model skoro są chujowe. I silniki chujowe. Bo brak im mocy. Może i wolał bym wolnossący tylko że model który wybrałem występuje tylko z silnikami turbo. Zresztą wychwalana przez ciebie honda crv oferuje tylko z silnikami turbo. Więc nie pierdol jeep.
            • samspade Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 01.03.19, 07:45
              Jeep jestem wyluzowany. Wolał bym zamiast samochodu który odbiorę jeździć RRsport. Z 5.0 V8. Który też jest chujowy bo supercharged. Tyle że brak miedzi.
              Znajomy kupił hrv i wiem z pierwszej ręki ile spała. Po pierwszych set kilometrach napiszę na forum ile mój spali. Z drugiej strony czy te pół litra w jedną czy drugą stronę maja aż takie znaczenie? Dla mnie nie. Nie jestem fanatykiem żadnego z rozwiązań.
          • dodekanezowiec Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 18:48
            Każde porównanie auta typu 1,4/1,6 110-120 koni z turbo 1,0/1,2 110-120 koni wypada na korzyść tego drugiego- spalanie, dynamika, moment obrotowy. A po co komuś przebieg 100 czy 200 tys.? Są intercity, samoloty. A nie ze blachosmrod to religia i wyznawca blachosmrodu wybierze kierunek wakacji nawet bo mu pasuje autem. Wiem że na auto Moto forum blachosmrod to herezja ale.dla jak tak :) A ja się qrde dziwię się że ludzie wybierają wczasy za 12 tyś.dla rodziny A nie kupują za 71 tys.aut żeby odsprzedsc po roku za 59. 2 tyg.se patrza na widoki za 12 tyś.a tu by se rok popatrzyli na nowy model.
          • jeepwdyzlu Re: Ciekawa opinia o 3cylindrowych silnikach... 28.02.19, 18:50
            Jeepie - a po wooja Ci auto na trasę 1000 km np.do północnych Włoch? Jazda do Bibione dla biedaków. Normalne ludzie latają samolotem
            ----
            Aha. Samolotem.
            Za 19 eur w dwie strony
            Nie.
            Samolot jest dla biedaków. A komfort żaden.
            No chyba że lecisz AirFrance I klasą.

            A auto potrzebuję żeby przywieźć wina, oliwę, mortadelę... Całe bagażniki zwożę.
            Daleko? 1000km? 1500?
            A kto ci każe jechać bez nocowania. Na luziku. Insbruck, Monachium, Rosenheim, GaPa - ładne bardzo. Tyle,.że rodacy gówno o tym wiedzą pędząc całą noc....

            --
            YCDSOYA