Dodaj do ulubionych

Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!!

06.03.19, 13:35
Kilka lat już nie zaglądałem do salonu Skody, parę dni temu byłem w pobliżu, więc z ciekawości wstąpiłem. I przeżyłem taki szok, że do teraz nie mogę się otrząsnąć.
Zwykła Fabia. Nieduży srebrny hatchback z manualną skrzynią biegów, 3-cylindrowym benzynowym silniczkiem o pojemności kartonu mleka. W środku normalnie, wstawka w kolorze nadwozia ładnie wkomponowana w deskę rozdzielczą, radio z dotykowym wyświetlaczem. Przyzwoicie, ale nic nadzwyczajnego. I teraz szok: tabliczka z ceną: ponad 66 tys. zł.
Obok dwa Rapidy, w gazecie czytałem, że mocno przecenione, bo to końcówka produkcji, model schodzący, bo zastąpi go rewelacyjnie wycenione Scala. A za jednego Rapida żądają 72 tys., za drugiego 68 tys. Myślę: może coś fajnego mają pod maską, ale nie 3-cylindry, 1,0 pojemności, manualna skrzynia. Owszem, siatki w bagażniku praktyczne, ale podobne można kupić w Lidlu za 60zł. Przy tych nowych SUVach nawet nie wystawiali cen, bali się, że ludzie się wystraszą czy poumierają ze śmiechu?
To najpopularniejsza marka w Polsce? Przy takich cenach za zwykłe samochodziki?
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
      • misiaczek1281 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 06.03.19, 18:42
        qqbek napisał:

        > Ja mam sąsiada, który za Fabiedę dał ponad 80.
        > Serio.
        >
        Może z kasą nie wie co robić? ja za 9 letnie wówczas Polo 6 lat temu dałem 14.....i niby że ta Fabieda za 80 jeździ lepiej? litrowy kartonik po mleku ma ile koni? 80? ja mam 1.4 i 4 cylindry a nie 3 i 75. A za 80 to mam 3 letnie Audi na wypasie a nie uboższą wersje Polo w cenie merca.
        • qqbek Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 06.03.19, 19:26
          misiaczek1281 napisała:

          > Może z kasą nie wie co robić? ja za 9 letnie wówczas Polo 6 lat temu dałem 14..
          > ...i niby że ta Fabieda za 80 jeździ lepiej? litrowy kartonik po mleku ma ile k
          > oni? 80? ja mam 1.4 i 4 cylindry a nie 3 i 75. A za 80 to mam 3 letnie Audi na
          > wypasie a nie uboższą wersje Polo w cenie merca.

          On ma jakąś edycję limitowaną, też ma 1.4 ale z turbiną (120 czy 130 koni).
          Do tego krwistoczerwony lakier, duże czarne felgi i wszystkie możliwe bajery w środku.
          Ma 28 czy 29 lat i jest dobrze zarabiającym singlem mieszkającym jeszcze z rodzicami.
          Twierdzi, że nic więcej do jazdy po mieście mu nie trzeba, a nie jest biedakiem, żeby jeździć starym trupem.

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • misiaczek1281 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 06.03.19, 19:51
            qqbek napisał:

            > misiaczek1281 napisała:
            >
            > > Może z kasą nie wie co robić? ja za 9 letnie wówczas Polo 6 lat temu dałe
            > m 14..
            > > ...i niby że ta Fabieda za 80 jeździ lepiej? litrowy kartonik po mleku ma
            > ile k
            > > oni? 80? ja mam 1.4 i 4 cylindry a nie 3 i 75. A za 80 to mam 3 letnie A
            > udi na
            > > wypasie a nie uboższą wersje Polo w cenie merca.
            >
            > On ma jakąś edycję limitowaną, też ma 1.4 ale z turbiną (120 czy 130 koni).
            > Do tego krwistoczerwony lakier, duże czarne felgi i wszystkie możliwe bajery w
            > środku.
            > Ma 28 czy 29 lat i jest dobrze zarabiającym singlem mieszkającym jeszcze z rodz
            > icami.
            > Twierdzi, że nic więcej do jazdy po mieście mu nie trzeba, a nie jest biedakiem
            > , żeby jeździć starym trupem.
            >
            co jak co ale w Fabii pokazywać swe bogactwo to trochę groteskowe :) Fabia akurat to auto budżetowe i kojarzy się że jest dla biednych więc lans takim autkiem na bogato trochę niezbyt pasuje do wizerunku bogacza:) za grubo poniżej 80 miałby kilkuletnie BMW serii 1 albo Audi A3 - prestiż marki większy,jakość wnętrza też ,przyczepność - wszystko lepsze ....
            • wislok1 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 06.03.19, 20:21
              Fabia akurat to auto budżetowe i kojarzy się że jest dla biednych więc lans takim autkiem na bogato trochę niezbyt pasuje do wizerunku bogacza:)

              Moze mu sie po prostu podoba....
              Mi sie nie podoba, tobie nie..
              ALe ludzie sa rozni....

              Haslo, ze Skoda jest autem dla biednych, jest po prostu OBRAZLIWE

              Wlasiciciel IKEI jezdzil starym trupem, a mial kasy w brod...
                  • bruner4 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 14:58
                    Ale preferują raczej większe Skody, jeżdżą też nowymi Daciami, ale są różnice między naszymi krajami, oni zarabiają więcej (średnio ok. 4 -razy, ), mają też znacznie wyższe ceny robocizny, co znacznie podraża wszelkie remonty- zwłaszcza te poważne- tam się je rzadko robi, bo są po prostu nieopłacalne. Ponadto my mamy więcej "inwencji twórczej", im takie kombinowanie z remontem starszego auta sprawia więcej problemów.
                    • wislok1 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 17:44
                      Auto sie sprzeda za granice i kupi potem nowe, tak sie unika powaznych remontow
                      Wiadmo, ze auto do remontu sie sprzeda bardzo tanio, a nawet po dodaniu marzy handlarza jego cena po opuszczeniu Niemiec bedzie i tak atrakcyjna

                      A potem jego nabywca, np.w Polsce, sie cieszy, ze tanio kupil auto

                      No, potem bedzie beczec...
            • samspade Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 11:08
              misiaczek1281 napisała:

              > co jak co ale w Fabii pokazywać swe bogactwo to trochę groteskowe

              Kuba nie pisal o pokazywaniu bogactwa. Ale miisak wyskakuje ze swoją mentalnością

              >Fabia akurat to auto budżetowe i kojarzy się że jest dla biednych

              I boli cię że nie stać cię nawet na fabię.
    • liczbynieklamia Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 06.03.19, 15:01
      W połowie lat dziewięćdziesiątych najdroższa Felicia, czyli kombi 1.6 Laurin&Klement kosztowała nieco ponad 40 tysięcy. Na owe czasy i segment wypas to był nieziemski - skóry, klima, silnik VW, alufelgi, pełna elektryka, poduszki, ABS, centralny zamek. W owym czasie bazowe kombi to było jakieś 30 tysięcy, czyli jakieś 40% więcej niż golas. Dzisiaj te 40% to 62 tysiące. Oczywiście siła nabywcza złotówki znacznie wzrosła, więc tamte 40+ tysięcy, to jakieś 100 tysięcy dzisiaj. Więc jeden rabin powie, że ta Fabia to potaniała, a drugi że podrożała. I nie do końca wiadomo, kto ma rację. Ja niestety patrzę na to, że ceny samochodów idą ostro do góry. I zamiast się śmiać, lepiej się przyzwyczajać.
    • kanna13 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 06.03.19, 17:32
      Samochody relatywnie staniały przez ostatnie 20 lat.
      W 2000 roku megane wersja RT z ABS, klimatyzacją, 4 poduszkami, pełną elektryką, centralnym i silnikiem 1,6 107 konnym kosztowało coś koło 55 tys. przy średnim wynagrodzeniu 2057 pln (a dzisiaj najgorszy golas to wszystko ma)
      Obecnie za w bieda wersja kompakta trzeba dać z 80 tys. (i tak wyposażonego lepiej od tej meganki) ale średnia jest na poziomie 4800 pln
      • liczbynieklamia Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 06.03.19, 18:49
        > Samochody relatywnie staniały przez ostatnie 20 lat.
        Parę przykładów cen z 1999 roku. Po kolei cena nominalna, cena + inflacja skumulowana, cena obecna modelu adekwatnego:
        Fiat Seicento - 21400 / 37236 / 37700 (Panda) / + 1%
        Skoda Felicia 27800 / 48372 / 44300 (Fabia) / -8%
        Suzuki Swift 30350 / 52807 / 45900 / - 13%
        Renault Megane 43350 / 75429 / 62900 / -15%
        Suzuki Samurai 51712 / 87879 / 67900 (Jimny) -22%
        Peugeot 406 55260 / 96152/ 123900 (508) / +30%
        Ford Mondeo 59900 / 104226 / 99730 / -4%
        Mercedes A 67099 / 116759 / 97600 / -16%
        Mazda 323F 64100 / 111534 / 94900 / -15%
        Audi A6 138427 / 240862 / 209500 / +13%
        Audi A8 234855 / 408647 / 418900 / +3%

        Nawet jeśli samochody średnio relatywnie staniały, to zaskakująco niewiele, a mówimy o Polsce, gdzie relatywnie sytuacja bardzo się poprawiła. Myślę, że gdyby to porównanie zrobić dla Niemiec, to okazałoby się, że ceny wzrosły i to bardzo.

        > a dzisiaj najgorszy golas to wszystko ma
        Nie, no musimy porównywać do rynkowego standardu, bo inaczej się nie da. Najprościej - golas do golasa.
        • wislok1 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 06.03.19, 20:17
          Nawet jeśli samochody średnio relatywnie staniały, to zaskakująco niewiele, a mówimy o Polsce, gdzie relatywnie sytuacja bardzo się poprawiła. Myślę, że gdyby to porównanie zrobić dla Niemiec, to okazałoby się, że ceny wzrosły i to bardzo.

          Nie da sie porownywac OBIEKTYWNIE ceny auta z 1999 roku z autem z 2019 roku
          W ciagu 20 lat wyposazenie aut zdecydowanie sie polepszylo...
          To co kiedys bylo uwazane zal uksus, obecnie jest norma
          • tbernard Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 08:06
            Też tak uważam. Zależy jak spojrzeć na poziom życia. Dla jednych polepszeniem będzie to, że teraz powszechne są rzeczy lub wyposażenie, które kiedyś były dostępne dla najzamożniejszych. Zaś innych będzie uwierać, że w statystykach pozycyjnych ciągle mają ten sam numerek.
        • kanna13 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 10:49
          A dlaczego akurat tak? Golas do golasa?
          Akurat uważam, że należy porównać wersje maksymalnie podobnie wyposażone czyli wersję bogatą dla roku 2000 roku do bieda wersji z 2019. By zobaczyć ile płaciliśmy wtedy a ile płacimy teraz za mniej więcej to samo.
      • dodekanezowiec Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 06.03.19, 19:00
        Za Rio z tymze silniczkiem 1.0 (120) i dobrym wyposażeniem trzeba dac 70. Za gorszy silnik 1.4 100 (paliwozerny i mało zwawy) czy 1.2 85 (Podobno już znosniejsze spalanie ale.muso być jeszcze większy mul) z 62 wyjdzie. Podkreślam że tenże silnik 1.0 turbo to do takiego auta żaden problem i właśnie coś lepszego niż wolnossacy czy mniej problemów niż z dieslem. Porównano elastyczność 1.4 100 z Rio z 1.0 100 z hyundaia i20 (poziom 60-100 czy 60-120 czy 80-120). Już nie pamietam dokładnie. Natomiast pamiętam że turbo miało 13 sekund a wolnossacy 23 sekundy. Auta sa czesto cholernie drogie ale.akcyza 3 procent i VAT 23 procent daje najwyższe obciążenie w Europie.
    • bruner4 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 06.03.19, 22:53
      Dziwni jacyś ci, co to za tyle kupują. Za tyle można kupić starsze, porządne auto, solidnie je wyremontować i dodać jakieś tam audio, alu-felgi, kamery cofania itp. A takie auto będzie wygodniejsze, szybsze i bardziej prestiżowe, tyle że starsze.
            • bruner4 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 12:29
              Taka Skoda jest dobra jako wół roboczy- używana , za kilka tysięcy, eksploatowana w trudnych warunkach, do odsprzedania potem w podobnej cenie jak była kupiona. A nowa za 66000 ? To może kupi jakaś kobieta (stylistyka może jej odpowiadać) coś tam zarabiająca lub mająca zdolności kredytowe, albo ktoś , kto ma niewielkie pojęcie o samochodach.
                • bruner4 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 12:49
                  Dobry starszy samochód, właściwie wyremontowany i eksploatowany, może być mniej awaryjny, niż obecny nowy, bo tak się zmieniła polityka jakości firm samochodowych i to nawet tych uznawanych za mało awaryjne, mamy kapitalizm- każdy chce jak najwięcej zarobić, na sprzedaży nowych aut i ich remontach- po gwarancji, bo tyle powinny wytrzymać. A po gwarancji wskazane jest by były awaryjne.
                  • samspade Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 13:25
                    Może i może być. Tyle że to zabawa dla tych co mają pojęcie o samochodach. Kupić stary samochód wyremontować go a na koniec nim nie jeździć żeby się nie psuł.
                    Lub bez żalu odstawić samochód do naprawy i płacić duże pieniądze za naprawę. Bo bmw czy mercedesy tanie w naprawie nie są. Forumowy kolega pozbył się bmw z powodu ciągłych awarii mniejszych czy większych.
                    • bruner4 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 14:01
                      To prawda że nie jest to wariant dla kogoś kto nie ma pojęcia o samochodach, dla takich jedynym wariantem jest zakup nowego, na gwarancji, wtedy są pewni że nie będzie problemów z awariami (co wcale nie znaczy że nic się nie będzie psuło). Z kupnem używanych jest różnie- można trafić na różne egzemplarze i tu także potrzebne jest minimum wiedzy o autach, ale zwykle jest tak, że po kupnie używanego doprowadzamy go we WŁAŚCIWY (a to bardzo ważne) sposób do normalnego stanu i normalnie eksploatujemy, wtedy jest zwykle wszystko ok. Za ok. 35000 40000 zł można już kupić ciekawe ok. 10-letnie auto, kolejne 20000 zł powinno swobodnie wystarczyć na jego remont, po którym wygląda jak nowy i jego silnik i skrzynia jest w dobrej formie. Ja za mniej niż te 66 tyś. sprawiłem sobie 10 letnie auto znacznie lepsze niż ta Fabia, po koniecznych naprawach po kupnie jeździ prawie bezawaryjnie, nie licząc drobnych problemów z elektryką. Ciekawe ile się dostanie za taka Fabie np. po kilku latach.
                      • tbernard Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 21:50
                        > ia jest w dobrej formie. Ja za mniej niż te 66 tyś. sprawiłem sobie 10 letnie a
                        > uto znacznie lepsze niż ta Fabia, po koniecznych naprawach po kupnie jeździ pra
                        > wie bezawaryjnie, nie licząc drobnych problemów z elektryką.

                        Dla tych co nie licząc, to okej. A inni chcą mieć święty spokój z wszelkimi problemami i dla nich licząc.
                        • qqbek Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 23:01
                          tbernard napisał:

                          > Dla tych co nie licząc, to okej. A inni chcą mieć święty spokój z wszelkimi pro
                          > blemami i dla nich licząc.

                          Cena jest funkcją klasy auta i pochodną potencjalnych wydatków na jego serwisowanie.
                          Kupując X5 za dwie czapki orzechów byłem pewien, że będę do tego często i gęsto dokładał. W pewnym momencie to (dokładanie) się jednak nudzi, zwłaszcza jak roczne wydatki na naprawę przekraczają połowę wartości auta.
                          Wtedy się kupuje samochód nowszy lub nowy.

                          Jeżeli klasa auta kompensuje wyżej wskazane niedogodności, to się z tym żyje, jak się chce mieć takie auto.
                          Ale nie widzę żadnego 10-latka za 40 tysięcy, który mógłby być powodem dla takich poświęceń.
                          Owszem - są auta fajne - taki Superb II 3.6 na przykład, czy 3-litrowe BMW E60, jakiś "okazyjny" IS... ale nic co by "dupę urywało".

                          Wystarczy jednak w takiej kwerendzie zmienić zakres dat ("do 1999", zamiast od "2008 do 2009") nie zmieniając przy tym zakresu cen ("od 39 000 do 40 000") i zaczyna się robić naprawdę ciekawie :)
                          --
                          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                          • trypel Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 10:00
                            qqbek napisał:

                            >
                            > Ale nie widzę żadnego 10-latka za 40 tysięcy, który mógłby być powodem dla taki
                            > ch poświęceń.

                            no własnie przezywam ten sam moment, za chwile 2 lata dodża i trzeba zmienić a tu nic ciekawego na horyzoncie.
                            Odkryłem też dodża ale kalibra 2.4 turbo FWD ale niestety tylko manual ( w testach schodzi do 6 s do 100) to jedyny 10 latek za powiedzmy 35 tys
                            Żona mówi że jedyny manual do jakiego wsiadzie to wrx ale tu już mówimy o 15 latku (2 l a nie 2.5)
                            i niestety cieżko pobić dodza żeby było ponizej tych 10 s do 100, ze 17-18 cm przeswitu, automat hydrokinetyk albo CVT, duży i wysoki i dawał frajde i miescił sie w 30-35 tys - nawet jak odpuszczam kryterium wieku zupełnie (bo w sumie mało mnie obchodzi) to wyskakuje mi tylko outback :)


                            --
                            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                              • trypel Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 10:29
                                absolutnie nic złego :)
                                generacja z bezramkowymi drzwiami, H6, 20 cm przeswitu, szklany dach, swietny automat - ideał
                                ale subaru juz było w domu wiec zostaje jako backup
                                w sumie akurat w takim outbacku nie widze zadnych wad (przyjaciel ma od roku i zdazyłem sie i przejechac, i pojechac nieco dalej)
                                Tribeca mi sie bardzo podoba (zwłaszcza pierwsza) ale to juz jest wielka krowa

                                --
                                Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                  • trypel Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 10:42
                                    tez myslałem (regeneracja baterii to jakies 5-6 tys i zasadniczo reszta sie nie psuje)
                                    ale mam zasady i poki co sie nie miesci w tym co wydaje na auto :)
                                    poza tym sprawdz jak wyglada naped na 4 koła w wykonaniu lexusa hybrydy (taki żarcik z klienta)


                                    --
                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                    • vogon.jeltz Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 10:47
                                      > tez myslałem (regeneracja baterii to jakies 5-6 tys i zasadniczo reszta sie nie psuje)

                                      O ile będziesz musiał w ciągu kolejnych dwóch lat regenerować. Jest niezerowa szansa, że nie. Bardzo duża, rzekłbym wręcz.

                                      > poza tym sprawdz jak wyglada naped na 4 koła
                                      > w wykonaniu lexusa hybrydy (taki żarcik z klienta)

                                      W sensie - że to jest FWD z dołączanym tyłem na elektryku? To wiem. Ale tego też jeszcze nie miałeś ;-)
                                      • trypel Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 10:50
                                        no własnie FWD i tył dopędzany przez pare elektrycznych koni.
                                        auto ładne
                                        ale tak jak pisze - poki nie zejdzie ponizej 40 tys to odpada
                                        aha i nie szukam na otomoto tylko albo Niemcy albo Szwajcaria

                                        --
                                        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                        • vogon.jeltz Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 11:13
                                          To w takim razie Infiniti FX też odpada, z podobnej przyczyny.

                                          Ale ale, chcesz coś ciekawego i nieszablonowego - VW Phaetona sobie kup. Z 4.2 V8 najlepiej. Są śmiesznie tanie teraz, jak na to, co oferują.

                                          Wprawdzie prześwit nie ten, ale za to pomyśl, jakiego szyku zadasz na dzielni! ;-) Z uznaniem spoglądać będą i janusze, widząc widły na grillu ("panie, co to za wersja Paska?") i znawcy motoryzacji wiedzący, co to za wózek i ile kasy włożono w jego zaprojektowanie.
                          • vogon.jeltz Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 10:18
                            > nie zmieniając przy tym zakresu cen ("od 39 000 do 40 000")
                            > i zaczyna się robić naprawdę ciekawie :)

                            Przy tak wąsko ustalonym zakresie cen to jest raczeh wujowo, a nie ciekawie. Na OLX wyrzuca ledwie trzy strony ogłoszeń, z czego większość to, w kolejności: stare Merce, stare Bumy, zabytkowe zabytki, dziwolągi.

                            O, jest jedna wyczesana Supra w nadwoziu Targa z 1986. Ale to trochę mało.
                      • samspade Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 11:40
                        bruner4 napisał:

                        > To prawda że nie jest to wariant dla kogoś kto nie ma pojęcia o samochodach,

                        To jest też wariant dla osoby która jest bogatsza od tej kupujacej fabię. Którą będzie stać na naprawy jak to nastoletnie cacko będzie się psuć.
                      • bywalec.hoteli Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 12:16
                        bruner4 napisał:
                        > Za ok. 35000 40000
                        > zł można już kupić ciekawe ok. 10-letnie auto, kolejne 20000 zł powinno swobodn
                        > ie wystarczyć na jego remont, po którym wygląda jak nowy i jego silnik i skrzyn
                        > ia jest w dobrej formie. Ja za mniej niż te 66 tyś. sprawiłem sobie 10 letnie a
                        > uto znacznie lepsze niż ta Fabia,
                        Kurde super pomysł!
                        Wydać 60 tysięcy na 10-letni samochód, pojeździć 5 lat starym autem i oddać go na złom za darmo?
                        Ja za mniej niż 66 sprawiłem sobie nowe duże auto bez drobnych problemów z elektryką, nie musiałem też go remontować. Jeżdżę już kilka lat i jak mi się znudzi, to wymienię na nowe.
                        A Ty wydałeś kilkadziesiąt tysięcy na 10-letni wypierdziany samochód i się z tego cieszysz?
                        No Misiaczek Level Master! :)




                        --
                        Czy ktoś wie jakie będzie lato 2019?
    • ari Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 14:58
      mniej niż 1/3 Fabii trafia do klientów B2C (wg danych SAMAR w 2018 było to 6,4 tys z 19,4 tys). To widać po ilości białych Fabied z oklejeniem reklamowym ;)
      Floty - zwłaszcza duże - mają pewnie 15-20% rabatu i często biorą leasing/najem z wysoką kwotą wykupu, którego nie dokonują.
      Z kolei kl indywidualni w dużej mierze kupują pewnie jakieś tańsze promocyjne wersje albo korzystają z wyprzedaży rocznika. Tak czy siak, transakcyjna cena za Fabię na tym poziomie to chyba rzadkość :)
      • dodekanezowiec Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 15:50
        Jak zrobią ładna Sandero Stepway (przeidywana jest w Google i wyglada nawet nawet), z wyposażeniem odpowiadającym Stonic'owi za katalogowo ok. 78 + z silnikiem 1.3 turbo z Qashqaia, za 66 - byłaby warta rozważenia. Swoją drogą, ciekawe czy Kamiq będzie tańszy A jeśli tak to o ile od np.Arony.
          • dr.hayd Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 21:27
            A teraz jeszcze jeden smaczek: Do salonu wszedł facet, nie spojrzał nawet na samochody, tylko siada przy biurku i mówi do sprzedawcy: "2 lata minęły, skończył mi się leasing, poproszę nową Fabię taką samą, jak miałem. Najtańszą i z gazem". A sprzedawca patrząc w komputer: "zobaczymy czy te najtańsze to są tylko na papierze, czy może takie też produkują"
            ~;/ dialogi w autoryzowanym salonie równie dobre jak u Mirka handlarza...
            Ciekawy fragment rozmowy dotyczył też silnika 60 KM i 75KM. Ale to temat na oddzielny wątek, bo w Polo ten sam silnik występuje w wersjach 65KM i 80 KM. Naprawdę z silnikiem 60 KM Fabia nie może wyjeżdżać poza miasto???
            • dodekanezowiec Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 07.03.19, 21:38
              Maluch czy trabant miały ile tam, 26 koni i jakos to jeździło:) Auto jest przedmiotem uzytkowym a noe nie woadomo czym. Ale chyba Polak tylko taki zakompleksiony z blachosmrodami. Jakiś 5 razy bogatszy Holender czy Szwajcar to się nie wstydzi roweru czy komunikacji publicznej . A z intercity też podam przykład przewagi nad autem - można sobie na forum gazeta auto Moto popisać a kierując autem nie :)
              • vogon.jeltz Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 10:28
                > Urban legend, oczywiście że może. Tyle, że drogę/czas wyprzedzania odmierza się w zdrowaśkach :)

                Urban legend ;-) Sam miałem co najmniej 4 samochody o mocy poniżej 60 KM: Kaszlak, Trampolo, Tico w gazie i Mazda 323 BG z dieslem, plus jeździłem kilkoma innymi. W zasadzie zdrowaśki przy wyprzedzaniu to tylko w Maluchu.
                • misiaczek1281 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 10:42
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Urban legend, oczywiście że może. Tyle, że drogę/czas wyprzedzania odmier
                  > za się w zdrowaśkach :)
                  >
                  > Urban legend ;-) Sam miałem co najmniej 4 samochody o mocy poniżej 60 KM: Kaszl
                  > ak, Trampolo, Tico w gazie i Mazda 323 BG z dieslem, plus jeździłem kilkoma inn
                  > ymi. W zasadzie zdrowaśki przy wyprzedzaniu to tylko w Maluchu.

                  sam miałeś gorsze złomy a misia w Polo krytykujesz? ;-)
                • ari Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 14:31
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Urban legend ;-) Sam miałem co najmniej 4 samochody o mocy poniżej 60 KM: Kaszl
                  > ak, Trampolo, Tico w gazie i Mazda 323 BG z dieslem, plus jeździłem kilkoma inn
                  > ymi. W zasadzie zdrowaśki przy wyprzedzaniu to tylko w Maluchu.

                  Warto porównać jeszcze masy tych pojazdów :) Przeliczając moc na każdy kilogram autka takie Tico wypada lepiej (ważyło niewiele ponad połowę tego co współczesna Fabieda... ).
              • dr.hayd Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 12:25
                To jak zacząłem historyjkę to dokończę:
                Rzeczony klient chciał Fabię najtańszą i z gazem. Najtańsza ma silnik 1,0 60 KM. Do silnika 1,0 75 KM trochę się dopłaca, chyba ze 3 tys. zł. Sprzedawca używał takiego argumentu: "Jak samochód nie będzie wyjeżdżał poza miasto to 60 KM wystarczy. A jak czasem chce Pan wyjechać poza miasto to MUSI pan wziąć ten mocniejszy."
                Swoją drogą to zastanawiałem się nad różnicami pomiędzy tymi silnikami już jak debiutowały Up!/Citigo. Silnik są identyczne. Wykres mocy i momentu obrotowego do 4000 obr/min. dokładnie taki sam. Więc się zastanawiam, czy różnice między tymi silnikami są odczuwalne w codziennej eksploatacji? Czym te silniki różnią się mechanicznie? Bo wybór silnika 1,0 MPI jest chyba podyktowany tylko chęcią jak najtańszego zakupu, więc może można zaoszczędzić ten tysiączek czy trzy chipując tego, z którego Skoda żąda najmniej?
                Żeby było ciekawiej ten sam silnik występuje w Polo w wersjach 65 KM i 80 KM.
                U Hyundaia podobnie: wolnossący 1,2 występował od kilku lat w wersji 84 KM, a po ostatnim liftingu w najtańszych wersjach ten sam silnik ma 75 KM. Wykres mocy i momentu jest identyczny do 4000 obr./min. Powyżej 4000 tys. obr. krzywa mocy tego słabszego silnika jest taka jakby sztucznie spłaszczona. Czy to celowe elektroniczne kastrowanie silnika? Po co? Taki chwyt marketingowy? W katalogu cena na wabia, a w salonie dopłać pan do mocniejszego?
                Czy chwyt podatkowy - w niektórych krajach niższy podatek, ale w realnych warunkach samochód sprawuje się równie dobrze?
                • vogon.jeltz Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 12:39
                  Przede wszystkim, podana liczba koni mechanicznych czy kW to moc MAKSYMALNA, uzyskiwana przy bardzo wysokich obrotach. W normalnym zakresie obrotów silnika korzysta się zaledwie z ułamka tej mocy, a jeśli przebieg krzywych w tym zakresie jest taki sam, to i samochód będzie zachowywał się tak samo.

                  > Czy chwyt podatkowy - w niektórych krajach niższy podatek,

                  Też może być.
                • fabiedak Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 14:39
                  Volkswagenowskie 1.0 MPI 60, 65, 75 i 80KM to jest dokładnie ten sam silnik, ma tylko nieco inne oprogramowanie. Poszczególne, odmiennie wyceniane wersje różnią się przy tym jedynie mocą maksymalną, natomiast moment obrotowy jest identyczny. Być może (to taka luźna spekulacja, nie wiem czy istnieją techniczne możliwości przeprowadzania takich testów na odpowiednią skalę) w procesie produkcji robi się jakąś selekcję i "lepsze" egzemplarze programuje na wyższą moc, zaś "gorsze", potencjalnie bardziej problemowe przy większym obciążeniu, na niższą.
                  Wiem, że niektórzy tuningują te jednostki, ale z racji ich wolnossącej natury trudno tu liczyć na jakieś spektakularne efekty, zwłaszcza tam, gdzie są najbardziej odczuwalne braki (czyli w niutonometrach). Wiele zapewne zależy od egzemplarza. Z tego , co kojarzę, to tu i ówdzie można natknąć się na oferty "podkręcania" tej jednostki, najciekawsza IMHO obiecuje 14- czy 15-procentowy wzrost zarówno mocy maksymalnej, jak i momentu obrotowego.

                  BTW Jak przedstawia się kwestia legalności takich przeróbek? Konkretny egzemplarz auta wyjeżdża z fabryki z określona specyfikacją, obejmującą również moc silnika. Czy przeprogramowanie go sprawia, że - to oczywiście takie tam pseudoprawne dywagacje na puzon i ukelele; nie wierzę, że komukolwiek w jakichkolwiek okolicznościach chciałoby się czynić takie dociekania - staje się "nielegalny"? Odbiega wszak swoimi istotnymi cechami od pojazdu, który opuścił fabrykę. A jeśli założyć, że tak właśnie jest, to czy tak samo "nielegalne" byłoby wgranie oryginalnego volkswagenowskiego softu z silnika o większej mocy, jak wgranie oprogramowania autorskiego, pozbawionego błogosławieństwa inżynierów z Wolfsburga?
                  • tbernard Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 14:56
                    Nie wiem, czy ubezpieczalnia nie próbowała by tego wykorzystać przeciwko właścicielowi. Na przykład gdyby trzeba było z jego OC odszkodowanie wypłacić, to mogli by uznać, że ich polisa jest na pojazd o mocy 60 KM a nie 75 KM i w związku z tym mogli by uznać, że polisa nie jest ważna (w zasadzie tak jakby jej nie było wcale) i poszkodowany dostanie forsę of UFG, zaś od majsterkowicza sobie urząd ściągnie to co do grosza.
                    Oczywiście nie wiem jak to faktycznie jest od strony prawnej, ale niby dlaczego tym tropem miała by nie pójść ubezpieczalnia? Ubezpieczenie było przecież na zupełnie inne auto.
                    • fabiedak Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 15:02
                      Wydaje się, że powinieneś mieć rację.
                      Tyle że nie wydaje mi się, jednak trochę - niekiedy dość solidnie - tuningowanych aut jeździ, nie zawsze bezpiecznie i bezwypadkowo. Nie słyszałem o problemach tego rodzaju. Z tym, że nie śledzę forów "branżowych", na których zapewne najprędzej coś by wypłynęło.
                      BTW Wątpię, by - w przypadku auta wizualnie (tak z zewnątrz, jak i pod maską) nie odbiegającego od standardu - ubezpieczalnie sprawdzały zgodność oprogramowania silnika z homologacją.
                      • vogon.jeltz Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 16:26
                        > BTW Wątpię, by - w przypadku auta wizualnie (tak z zewnątrz, jak i pod maską)
                        > nie odbiegającego od standardu - ubezpieczalnie sprawdzały zgodność
                        > oprogramowania silnika z homologacją.

                        Ponadto - przynajmniej przy kupowaniu polis OC przez internet - nie ma w ogóle możliwości poinformowania ubezpieczalni, że samochód został stuningowany i ma większą moc. Wybiera się markę, model i konkretną wersję silnikową - i na tym koniec. W najgorszym razie jest to zatem niedołożenie należytej staranności przez ubezpieczyciela, więc mogą się czepić wyłącznie siebie.

                        Z drugiej strony, nie sądzę też, żeby ubezpieczycielom robiło to specjalną różnicę. Gdyby tak było, tuningowcy stanowiliby kolejną wyodrębnioną grupę ryzyka, a pytanie o ewentualny tuning pojawiałoby się przy zawieraniu polisy.
                    • vogon.jeltz Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 16:20
                      > to mogli by uznać, że ich polisa jest na pojazd o mocy 60 KM a nie 75 KM
                      > i w związku z tym mogli by uznać, że polisa nie jest ważna

                      Nie ma takiej możliwości. Ubezpieczyciel zawierając umowę musi wypłacić odszkodowanie w każdym przypadku. Warunki obowiązkowego ubezpieczenia OC są regulowane przez ustawę, a ta wymienia dokładnie (art. 43) listę sytuacji, w których ubezpieczyciel może występować z regresem. W tym przypadku ubezpieczalnia może dokonać jedynie rekalkulacji składki.
                      • tbernard Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 18:30
                        Mi nie chodziło o regres, tylko stwierdzenie, że umowa OC jest nie ważna i w związku z tym UFG płaci aby poszkodowany się nie bujał. No bo skoro umowa dotyczyła pojazdu mającego silnik 60KM, a szkoda wyrządzona była pojazdem z silnikiem 75 KM, not to chyba oczywiste jest, że to zupełnie inny pojazd. Być może ubezpieczalnie na to jeszcze nie wpadły, ale formalnie ja tu nie widzę przeciwwskazań. Czysto formalnie jeśli będziesz miał wielowymiarowy wektor i tylko jedną współrzędną zmienisz, to otrzymasz inny wektor, choćby nie wiem jak na innych współrzędnych był identyczny.
                        • vogon.jeltz Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 19:08
                          > No bo skoro umowa dotyczyła pojazdu mającego silnik 60KM, a szkoda
                          > wyrządzona była pojazdem z silnikiem 75 KM, not to chyba oczywiste jest,
                          > że to zupełnie inny pojazd.

                          W umowie OC ważny jest VIN, nawet nie numer rejestracyjny. Jeśli ten się zgadza, to umowa została zawarta na ten właśnie pojazd. Przypomnę, że od już bardzo dawna silnik traktowany jest jako część zamienna, nie ma zakazu robienia swapów i nie ma obowiązku zgłaszania tego faktu ubezpieczycielowi.
                          • tbernard Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 09.03.19, 10:52
                            Oczywiście, że wymiana na silnik o takich samych parametrach jak fabryczne nie jest zakazana. Ale wątpię, że bez znaczenia było by, gdyby ktoś ubezpieczył malucha, a potem blachę z malucha z numerem VIN przyspawał do BMW i tym jeżdżąc spowodował szkodę i uznał, że skoro VIN się zgadza, to ubezpieczenie zadziała.
                            • vogon.jeltz Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 11.03.19, 10:41
                              > Oczywiście, że wymiana na silnik o takich samych parametrach jak fabryczne nie jest zakazana.

                              Wymiana na silnik o innych parametrach - również.

                              > Ale wątpię, że bez znaczenia było by, gdyby ktoś ubezpieczył malucha,
                              > a potem blachę z malucha z numerem VIN przyspawał do BMW
                              > i tym jeżdżąc spowodował szkodę

                              Owszem nie byłoby bez znaczenia. Różnica między wymianą silnika, a przeszczepieniem VIN jest zasadnicza, a to dlatego, że kodeks karny stanowi:
                              art. 306. Kto usuwa, podrabia lub przerabia znaki identyfikacyjne, datę produkcji lub datę przydatności towaru lub urządzenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3

                              Zatem taki pojazd, o którym mówisz, byłby wynikiem przestępstwa, które jest ujęte w katalogu wyłączeń umożliwiających ubezpieczycielowi ubieganie się o regres.

                              Choć opisany hipotetyczny przypadek jest nieco odmienny - w tym sensie, że ubezpieczamy jednak samochód, a nie VIN (choć ten identyfikuje jednoznacznie pojazd), czyli BMW z przeszczepionym VIN-em Kaszlaka byłoby formalnie nieubezpieczone. Dlatego tutaj ubezpieczenie wypłaciłby raczej UFG, który oczywiście również ściągnąłby należność regresem od sprawcy.
                                • tbernard Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 11.03.19, 19:00
                                  No dobra, upierał się nie będę, bo w sumie tak tylko na poczekaniu przyszło mi to do głowy.
                                  Ale jeśli gdziekolwiek w danych do ubezpieczenia podaje się oprócz pojemności silnika także jego moc, to ubezpieczalnia mogła by postarać się o odzyskanie pewnego procentu z wypłaconego odszkodowania, argumentując tym, że składka za pojazd z mocniejszym silnikiem była by droższa niż w zadeklarowanym słabszym.
                                  • trypel Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 11.03.19, 20:33
                                    A idąc tym tropem - jakby w owu byłyby wpisane aktualnie założone opony a po Ew stłuczce okazałoby sie ze są inne w wyżej klasie prędkości to moze tez składka powinna wzrosnąć bo pewnie użytkownik szybciej zaczął jeździć?

                                    --
                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                    • bwv1080 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 11.03.19, 20:49
                                      trypel napisał:
                                      > opony w wyżej klasie prędkości to moze tez składka
                                      > powinna wzrosnąć bo pewnie użytkownik szybciej zaczął jeździć?

                                      Od opon z wyższą klasą prędkości samochodowi nie polepsza się ani przyspieszenie, ani prędkość maksymalna. Od silniejszego silnika owszem.

                                      Samochód ze znacząco (= powyżej kilku procent zwykłego przypadkowego rozrzutu wartości) silniejszym silnikiem przestaje spełniać warunki homologacji. Jeśli ubezpieczyciel zechciałby ukręcić z tego bata, nie miałby większych problemów.

                                      Wyjściem z tej sytuacji byłby oficjalny odbiór techniczny w powołanej instytucji i wpis nowych wartości do dokumentów pojazdu. Czasem warunkiem odbioru mogą być modyfikacje układu jezdnego lub hamulcowego.
                                      • jestklawo Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 13.03.19, 14:39
                                        la(cran)mer napisał:

                                        >Samochód ze znacząco (= powyżej kilku procent zwykłego przypadkowego rozrzutu wartości) >silniejszym silnikiem

                                        to jest dopiero brednia, nie wiem jak można było wpaść na coś takiego.
                                        Ile procent to jest "znacząco"?

                                        > Jeśli ubezpieczyciel zechciałby ukręcić z tego bata, nie miałby większych problemów.

                                        Mark Twain powiedziałby, że rozwiały się wszelkie wątpliwości.
                                        Jakiś ubezpieczyciel do kalkulacji składki OC bierze inne parametry silnika niz jego pojemność?
                                        Jeśli silnik mieści sie w pojemności dla danej składki to moze być dwa razy silniejszy i ubezpieczycielowi nic do tego. Fiat Uno Turbo z poj. 1.3 ma 115 KM, z poj. 1.4 (bez turbo) ma 70.
                                        Za 1.3 płaci sie wyższą składkę?

                                        > Czasem warunkiem odbioru mogą być modyfikacje układu jezdnego lub hamulcowego.

                                        :))) to może jakiś link do OWU na potwierdzenie tej rewelacji?
                                        Uwielbiam tę jego ślepą pewność siebie
                                        • tbernard Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 13.03.19, 14:50
                                          Jesteś pewien, że jedynymi danymi do ubezpieczenia to marka, model i pojemność? Na pewno moc danego silnika w danym modelu nie figuruje? Ja nie mam takiej absolutnej pewności, bo gdy zacząłem z ciekawości sprawdzać online, to na wybieraku doszedłem do typu silnika, gdzie moc była podana razem z pojemnością. Może jakoś ustawowo jest to uregulowane i chętnie się dowiem.
                                          • jestklawo Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 14.03.19, 09:46
                                            > na wybieraku doszedłem do typu silnika, gdzie moc była podana razem z pojemnością

                                            trzeba było porównać składki od tej samej pojemności, ale różnej mocy. Mam dziwne przeczucie, że byłyby takie same. Wyobrażasz sobie kilka różnych składek dla pojazdu z takim samym silnikiem, ale o innej mocy?
                                            W niektórych kalkulacjach on-line spotkałem sie z pytaniami o udział pojazdu w wyścigach czy pokazach kaskaderskich, ale w żadnej nie było pytania o moc silnika.

                                            Prawne uregulowanie klasyfikacji pojazdów w systemie taryf za OC, (tutaj - w rozdziale 11), ogólnie wymienia jedynie zbliżone parametry techniczne i eksploatacyjne.
                                            I to pomimo tego, że la(cran)mer ma inne zdanie w tej sprawie. Mam wrażenie że rodzice wieszali mu kiedyś kawałek kiełbasy na szyi, żeby chociaz psy się z nimi bawiły ;)
                                            Dlatego teraz próbuje błyszczeć w necie debilnymi komentarzami
                                • vogon.jeltz Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 14.03.19, 09:52
                                  > No to się zdecyduj, czy można włożyć do malucha silnik od BMW, czy nie można.

                                  Włożenie do Kaszlaka silnika od BMW - poza tym, że przedstawia ogromny problem techniczny i prawdopodobnie jest w ogóle niewykonalne - jest zupełnie czymś innym z punktu widzenia prawa, niż wspawanie do BMW tabliczki z VIN-em z Kaszlaka.
                  • ari Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 15:59
                    Nie wiem jak z tą legalnością ale wg mojej wiedzy jeśli zrobi się to na nowym/młodym aucie, to traci się gwarancję.

                    Plus niekiedy takie odmiany silnika w różnych wersjach mocy różnią się nie tylko oprogramowaniem ale też mapą wtrysków czy jakimiś innymi technikaliami na których się nie znam ;) Tak jest bodajże np w nowych TCe od Renault/Nissan
                    • dr.hayd Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 10.03.19, 07:40
                      Nie wiem jak TCe, ale stare 1,9 TDI miały inne turbiny: 90 KM miał turbinę o stałej geometrii łopatek, a 105 KM o zmiennej. Tej drugiej obawiano sie jako bardziej awaryjnej.
                      Turbodoładowane częściej występują w różnych wariantach maksymalnej mocy i max momentu przy innych obrotach. Ale czy różnią sie mechanicznymi podzespołami?
    • fabiedak Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 08.03.19, 14:51
      dr.hayd napisał:

      > Zwykła Fabia. Nieduży srebrny hatchback z manualną skrzynią biegów, 3-cylindrow
      > ym benzynowym silniczkiem o pojemności kartonu mleka. W środku normalnie, wstaw
      > ka w kolorze nadwozia ładnie wkomponowana w deskę rozdzielczą, radio z dotykowy
      > m wyświetlaczem. Przyzwoicie, ale nic nadzwyczajnego. I teraz szok: tabliczka z
      > ceną: ponad 66 tys. zł.

      Tajemnica tej ceny zapewne kryła się w dodatkach, asystentach pasa ruchu, LEDowych czy ksenonowych światłach, automatycznych wycieraczkach, nawigacji, dużych alufelgach, etc.

      > Obok dwa Rapidy, w gazecie czytałem, że mocno przecenione, bo to końcówka produ
      > kcji, model schodzący, bo zastąpi go rewelacyjnie wycenione Scala. A za jednego
      > Rapida żądają 72 tys., za drugiego 68 tys. Myślę: może coś fajnego mają pod ma
      > ską, ale nie 3-cylindry, 1,0 pojemności, manualna skrzynia. Owszem, siatki w ba
      > gażniku praktyczne, ale podobne można kupić w Lidlu za 60zł.

      Akurat obecnie Rapidy stanowią niegłupią ofertę, o ile ktoś nie szuka w aucie "prestiżu", ani nie musi wozić z tyłu 3 dorosłych osób (na długość miejsca jest dużo, na szerokość słabo z tym). Oczywiście nie w takich cenach. Na Otomoto bazową wersję (TSI 95 KM, elektryka z przodu, klima, radio z BT, brzydki niebieski lakier) znajdziesz za 45 tysięcy. W okolicach 50k da się znaleźć egzemplarz z silnikiem 110-konnym i 6-biegowa skrzynią.

      > To najpopularniejsza marka w Polsce? Przy takich cenach za zwykłe samochodziki?

      Ceny transakcyjne są raczej inne, do tego sprzedają się głównie chyba raczej modele gorzej wyposażone. Swoją F. kupiłem (pod koniec 2017 roku, tuż przed faceliftingiem) za 40 tysięcy. Przy czym było to auto nie z placu, ale zamawiane. Bez nadmiaru bajerów, lakieru metalik, etc. Silnik najsłabszy, klimatyzacja, elektryka, radio z BT. Za złotówkę dodawali w pakiecie czujniki parkowani, alufelgi i czujnik zmierzchu. Pełnych cen za te gadgety bym nigdy nie zapłacił, ale skoro dawali prawie darmo...
        • fabiedak Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 11.03.19, 09:52
          Sprawuje się dokładnie tak, jak oczekiwałem, kupując miejskie pierdzidełko z małym silnikiem :-)

          W mieście jeździ się tym świetnie. Do 70-80 km/h rozpędza się OK, trochę przy tym warczy, ale to IMHO całkiem przyjemny dźwięk, bynajmniej nie "kosiarkowy". Mimo "niewyważonej" konstrukcji pracuje gładko, bez wibracji. Mało pali (ostatnie zmierzone przy dystrybutorze spalanie - 6,4 litra w 100% przejechane w kilkusettysięcznym mieście, przy czym nie mam najlżejszej nogi świata i spod świateł ruszam dynamicznie).

          W trasie jest gorzej, na autostradzie (jeśli komuś zależy na poruszaniu się prędkościami "autostradowymi") - bardzo kiepsko pod względem możliwości dynamicznych i kiepsko poziomu hałasu (w aucie lepiej wyciszonym, np. w Polo, pod tym ostatnim względem zapewne byłoby odczuwalnie przyjemniej, mułowatość pozostanie). Rozpędzić się można i do 160 km/h (sprawdzone), ale to zabawa dla cierpliwych (czas niewiele krótszy od wieczności) i majętnych (spalanie rzędu 10 litrów na setkę) masochistów (hałas, obroty AFAIK coś pod 5000 podchodzą).
          Przy prędkościach rzędu 90-100 km/h da się jechać bez nadmiernego dyskomfortu (acz - w porównaniu z kompaktem w rodzaju Focusa - jest odczuwalnie głośniej), ze spalaniem poniżej 5 litrów.

          Świetny silnik do małych aut eksploatowanych w mieście, względnie do spokojnego turlania się do drogach podmiejskich. Do robienia dużych przebiegów na trasach szybkiego ruchu się zupełnie nie nadaje.

          A eksploatacyjnie jak dotąd bezproblemowy. Oleju nie bierze, nic niepokojącego się nie dzieje. Oby tak dalej.
    • bolo2002 Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 09.03.19, 07:51
      Skody sie po prostu nie kupuje, bo to "jednorazówka" ! Silniczek do 150 tys km i wyrzucasz! samochód z tektury , siedzenia dla dzieci a nie dla dorosłych! Raz wsiadłem i od razu wysiadłem- nie wiedziałem, co zrobic z lewą ręką! zapomnij. kup sobie znacznie lepszego: albo Kia albo Hyundaia i masz 5 lub 7 lat gwarancji i jest taniej i silniki pewne! np hyundai i20 czy i 30.
      kia Stonic lub Hyundai Kona- rewelka! za 65000 z dobrym 120 km silnikiem .pozdrawiam-lechutek
      • dodekanezowiec Re: Czy ktoś kupuje Fabię za 66 tys??!!! 11.03.19, 12:02
        Wracając do meritum, kto kupi. Ano czasem Niemcy bo tu auta tańsze. Czyli te 66 to 15 tys.euro i to jeszcze płacą netto a VAT (nizszy) u siebie. A u Niemca nierzadko nie ma takich "kompleksów" jak u Polaka ze cos jest skoda czy dacia. Poza tym to nawet nie chodzi o ten "import prywatny ". Po prostu coś jest w Niemczech czy ogolnie Europie Zachodniej normalnie oferowane i do polskiego salonu dali "kalke oferty" nie patrząc na polskie realia, upodobania, zgorszenia. Tak jak nie patrzył na to producent żarówek Osram, nie patrzyła włoska firma Cipa, nie patrzy Hyundai i nie ma znaczenia że oferuje w Polsce umarlaka. "Nikt sie panem az do tego stopnia nie interesuje". Tylko Polakom sie wydaje wiecznie ze sa pepkiem swiata i narodem wybranym. Tylko jak juz do czegos przyjdzie - Czesi kupuja czesto hyundaie bo sa robione u nich. U nas malo kto z tefo powodu kupowal astre, forda ka czy fiata 500. A co do nazw w innych jezykach - i PO ma w poopie, że "dupa" to po rumuńsku "po".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się