Dodaj do ulubionych

A teraz moze o plynach hamulcowym i chlodniczym?

12.03.19, 18:04
Jak czesto wymieniacie i dlaczego?
Ja chlodniczego nie wymieniam "regulatnie" - tylko wtedy jak cos pierdnie w ukladzi chlodzenia.. chyba ze na oko widac...
A hamulcowy to przy zwyklej jezdzie co 2 lata a jak jazda bardziej "zaawansowana" czy spirytualna to przed i po bo te plyny odporne na temp ponosc lubia wode...
Mam pompke i sobie go wymienaim w 15 minut.
Edytor zaawansowany
  • trypel 12.03.19, 19:13
    Hamulcowy i chłodniczy zawsze po zakupie kolejnego auta
    Potem zależy
    W motocyklu hamulcowy co dwa lata, a w aucie ponieważ co dwa lata sprzedaje to z reguły nigdy.

    Nauczony doświadczeniem - kiedyś paruletni płyn hamulcowy zagotowalem w motocyklu w czasie ostrej przejażdżki po górach. Cholernie nieprzyjemne i nagle zdarzenie.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 13.03.19, 02:54
    > Cholernie nieprzyjemne i nagle zdarzenie.

    Ze nieprzyjemne to sie zgodze, ale nagle to bylo tylko Twoje zdanie sobie sprawy. Samo zjawisko nastapilo o jedna gore wczesniej jak zes przegrzal hamulce. Gora sie skonczyla, hamulce pusciles i sobie jechales dalej. Gdy tymczasem ciepelko przeniklo przez okladzine i tloczek do cylinderka gdzie podgrzalo plyn az sie wilgoc zagotowala i babelek popchnal plyn do gory. Przy nastepnym hamowaniu nie sciskales niescisliwego plynu tylko ten babelek. Wiem ze Ty to wszystko wiesz, ale mimo wszystko napisalem ten post dla innych czytaczy gdyby nie wiedzieli.
  • trypel 13.03.19, 07:11
    Wszystko sie zgadza poza jednym. Góra sie wcale nie skończyła. To było właśnie przed kolejnym winklem a ja mialem więcej szczęścia niż rozumu bo nie było rowu i wjechałem na łączkę ,
    Od tamtej pory wymieniam

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 13.03.19, 07:38
    Mialem kiedys podobnie jak zwozilem truckiem z gory samochod osobowy ciagniony na tylko tzw. dolly pod przednie kola. Zero hamowania przyczepa. Jebany zaprzeg sie rozpedzal na kretej drodze pomimo jazdy na D1 i pchania w hamulec dwoma nogami. Widac bylo dym i czuc bylo smrod spalenizny i jeszcze chwila i by bylo czuc inny smrod:), ale bogowie geografii wiedzieli million lat temu gdzie zakonczyc gore:) Jak juz zjechalem i wszystko ostyglo to przednie tarcze teleplay przy hamowaniu. Zainteresowany tematem, doczytalem ze pare minut po jakims karkolomnym zjezdzie warto niby bez powodu przyhamowac, tylko po to zeby wiedziec czy sie ma hamulce czy tylko sciska babelek:)
  • engine8 13.03.19, 18:11
    No wlasnie a tarcze sie telepia po przegrzaniu - a czsami nawet nie z jakiego powodu?
  • waga170 13.03.19, 20:31
    Ja mialem zwykle zeliwne tarcze, niby wentylowane, a nie jakies bajeranckie ceramiczne czy weglowe. To zreszta byl jedyny przypadek w mojej "kaljerze" kiedy je tak rozgrzalem. Z tylu byly bebny i nic im sie nie stalo.
  • waga170 12.03.19, 21:44
    Jak wymieniasz plyn hamulcowy przy pomocy pompki?
    Bo ja poluzowuje zaworki odpowietrzajace, zakladam na nie wezyki, podstawiam jakies naczynia, biore butle nowego plynu i go dolewam do zbiorniczka w miare ubywania starego.
  • engine8 12.03.19, 22:29
    Taki proces zajmie ci bardzo dlugo...Ja robie wymiane cisnieniowa.
    Wlewam swiezy plyn do "specjalnego" zbiornika z pomka, do ktorego jest podlaczona rurka i na koncu ma nakretke pasujaca do zbiorniczk plynu w samochodzie. Zakrecam nakretke na zbiorniczek plynu i pompuje do ok 10 psi.... Potem po kolei zakladam rurke na zaworkei na kolach, luzuje i patrze kiedy zaczyna plynac czysty plyn i nie ma babelkow...zakrecam zaworek i ide do nastepnego kola. i tak robie od kola najdalszego do najblizszego do zbiorniczka ... Najdluzej zajmuje przygotowanie bo caly proces "wyciskania starego plyny to juz szybko idzie.
    Mniej wiecej tak.
    www.youtube.com/watch?v=m3SrZvHmEGw

    Do niedawna byly na rynku plyny w dwoch kolorach - niebeiskim i zlotym i tyo bylo super.. Ale pare lat temu wycofali z rynku niebieski wiec troche trudniej ocenic kiedy juz jest w 100% czysty...
  • waga170 12.03.19, 22:49
    W dupach sie poprzewracalo. A kolejnosc kol najblizsze/najdalsze jest zupelnie nieistotna.
  • engine8 12.03.19, 23:29
    Ja wiesz to 3/4 plynu idzie do dwoch najdluzszych pprzewodow a ostani to bierze moze 10% ...
    Chyba sluszna zasada jest ze najlepiej wypchac za pierwszym razem jak najwiecej starego i raczej nowym "zanieczyszczac "s tary niz odwrotnie?
    Bo jak zrobisz odwrotnie i zauwazysz ze w najblizszym juz masz czysty - to reszta ciagle brudna i nic nie blokuje aby ten brudny wypychany z reszty systemu nie zanieczyszczal po czesci tego krotkiego polaczenia i moze sie okazac ze po calej wymianie ten nakrotszy oidcinek jest praktycznie do wymiany...
    Wymieniajac najdluzszy - po czesci wciskasz czysty plyn do reszty odgalezien a wiec chyba te droga lepsza?
  • waga170 13.03.19, 00:46
    > Chyba sluszna zasada jest ze najlepiej…
    Chyba, trafne slowo.
    Pomysl o "mojej" metodzie kiedy poluzowane sa wszystkie 4 zaworki naraz. Najlepiej sprawdzac tylko jedno, najdalsze kolo, bo jak stamtad leci czysty plyn to z pewnoscia z innych kol juz wczesniej zaczal leciec czysty. Czy wazna bylaby teraz kolejnosc zakrecania zaworkow? NIE. Bo plyn sobie ot tak sam z siebie nie chodzi z jednego przewodu do innego przewodu. Po pierwsze musialby sie o wlasnych silach wspiac az do pompy, po drugie stworzylby za soba proznie w cylinderku, po trzecie musialby splynac w dol do przewodu pelnego plynu i po czwarte jeszcze w pompie przejsc na druga strone tloczka (z jednego obwodu do drugiego). Te same 4 punkty dotycza Twojej metody, z tym ze jeszcze ten plyn zeby wyjsc z ktoregos przewodu musialby pokonac 10 psi ktore napompowales a ja nie.
    Nastepnym razem jak bede doil krowe to zaczne od cycka najdalszego od ogona:)
  • engine8 13.03.19, 01:44
    No nie wiem jak tam z ta Twoja metoda spuszczania plynu ze wszytkich kol na raz... Pomijam juz ze ta metoda to chyba najwieksza strat plynu...ale Ja niestety w obu autach musze zdjac kolo aby to dobrze zrobic wiec albo potrzebny podnosnik garazowy albo podniesienie calego auta i oparcie na czyms co jest bardzo skomplikowane...
    To takby probowac kuc konia na wszytkie kopyta razem? A kowal nie wiesza konia tylko robi to po kolei?
    Wychodze z zalozenia ze najlepiej wybrac jakas tam metode i najlepiej zeby nie byla zla... z zalozenia.
    Zakladajc ze masz pewnosc iz bedziesz mial wystarczjaco plynu na cal wymiane i cigle cisnienie w zbiorniczku to praktycznie nie ma znaczenia ale shit happens.... i jak musisz to cinienie wylaczyc to plyn ma tendencje wracac z ryrek do zbiorniczka i lepiej zeby tego brudnego jak najmnije tam wracalo... No i jak masz w glowie rutyne to zawsze robisz tak samo i mala szanse na pomykle i zastanwianie sie czy ja to kolo juz robilem? No i ja jak mam wybor to zwyklem brac sie za rzeczy duze, ciezkie, dlugi itp najpierw
    A ja sie zgadzam ze nie ma grzechy jak zaczniesz doic krowe od jakichkolwiek cyckow ale podejrzewam ze ty mistowy wiec ja bym jednak zaczal od tych blizszych ogona a to dlatego za zakladam iz je przed dojeniem myjesz wiec masz wieksza szanse ze krowa tylne musknie brudnym ogonem kiedy ty ja szarpiesz ze te przednie a wiec lepiej zaczac od tych narazonych jako ze ze to wieksza szansa na czystosc cyckow.. i wtedy masz ten problem ponownego mycia z glowy.
  • waga170 13.03.19, 02:12
    Eee tam strata plynu. Tani jak barszcz, A wymiana plynu po jednej jezdzie to nie strata? Ta cala higroskopijnosc to tez niezla lipa. Kazdy plyn nasyci sie "woda" po paru miesiacach, to co, mamy wymieniac co pol roku? Nastepna lipa to odpowietrzanie hamulcow. Obrzed sprzed Warszawy Garbus, niepotrzebny odkad ktos madry umiescil pompe hamulcowa (wlasciwie zbiorniczek) w najwyzszym a nie najnizszym punkcie ukladu. To z epoki tego odpowietrzania panuje jeszcze ten zabobon o jakiejs kolejnosci. Tylko ze amatorom uczacym sie na pamiec a nie "na zrozumienie" juz sie popierdolilo i druga szkola uwaza ze trzeba zaczynac od najblizszego. Masz racje ze warto miec metode i ja punkt po punkcie wykonywac, wtedy mozna cos robic popijajac piwko. Jezeli chodzi o "czy ja te kolo juz robilem" to ja mam swoja metode ale nie bede jej tu wyjawial bo wyjde na idiote. Tak samo z metoda jak robic rotacje kol. Wazne ze dla mnie dziala.
  • waga170 13.03.19, 02:21
    Aaa, zapomnialem ze u Was kanal w garazu to pogwalcenie prawa. A u nas nie. Trzyma sie tam kapuste, ogorki, kartofle i marchew, a jak trzeba to sie wymienia plyn hamulcowy bez zdejmowania kol i bez unoszenia samochodu:)
  • waga170 13.03.19, 08:41
    > To takby probowac kuc konia na wszytkie kopyta razem? A kowal nie wiesza konia
    > tylko robi to po kolei?
    Jak bylem mlody to jeden z wujkow objasnil mi co to za "contraption" w stajni u jakiegos tam innego z mojego z drzewa genealogicznego. Toto przywiazywalo konia za wszystkie cztery kopyta i brzuch i jak juz byl unieruchomiony to byl uniesiony/podwieszony, tak tak.
    Tylko ze kon to byl ogier a moj pradziad go nie kul tylko go "czyscil na zywca", you know what it means:)
    Aha, dzisiaj sie u nas siedzi trzy miesiace za ucinanie glow karpiom, bo to nie humanitarne, haha.
  • engine8 13.03.19, 18:06
    Ja pamietam jak przychodzil gosc byki "kastrowac".... Mial takie dlugie cegi i bez ciacia dusil tego byczka tam skad jajca wyrastaja.. Ten sie slanial i jecxal z bolu.....a ten trzymal tak z minute chyba a potem mu to puchlo jak bania.. No i wydobrzal. Bo jak kastrowl nowo urodzone prosiaczki to najpierw im dal tak ze 100g wodki a potem skalpelem wycinal jadra.. To jakos bardzij humanitrnie wygladalo ba ja to sobie wyobrazalem tego byka jak mu tak sciskali...
  • waga170 13.03.19, 20:39
    www.premier1supplies.com/p/o-rings-container-with-o-rings
  • samspade 13.03.19, 08:48
    Czasem zdarza się ze ludzie przesadzą z płynami chłodzącymi i tracą hamulce.
  • waga170 13.03.19, 09:03
    Gosciu, masz u mnie piataka! Bystra obserwacja, o kurde ze ja na to nie wpadlem, a myslalem ze to ja goruje tutaj sprytem, wyrobieniem znakomitem, orientacja doskonala i dowcipem jakich malo! (Jan Brzechwa).
  • liczbynieklamia 13.03.19, 10:03
    Warto wymieniać płyn chłodniczy ze względu na dobro uszczelek, w szczególności uszczelek pod głowicami, zwłaszcza przy aluminiowych blokach i głowicach.
  • waga170 13.03.19, 10:35
    > Warto wymieniać płyn chłodniczy ze względu na dobro uszczelek, w szczególności
    > uszczelek pod głowicami, zwłaszcza przy aluminiowych blokach i głowicach.
    Polemizowal bym. Ale niech ktos inny Cie wyprowadzi z bledu. Bo mnie to tylko stac na pytanie czy jak Ci imadlem scisna jaja na placek to wazne jest czy to bylo imadlo aluminiowe czy zelazne.
  • trypel 13.03.19, 10:42
    aluminium jest miekkie. Jak masz jaja ze stali to lepiej sciskac aluminiowym imadłem

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • waga170 13.03.19, 11:02
    >Jak masz jaja ze stali
    Jaklbys zgadl. Bo juz nie raz w zyciu probowali mnie podejsc, a czasami probowaly mnie podejsc rozne takie co myslaly ze mam jaja z aluminium. Aczkolwiek byla kiedys jedna spod stadionu dziesieciolecia co kurwa do dzis zaluje ze wtedy nie mialem jaj chociaz chwilowo troche miekszych:)
  • vogon.jeltz 13.03.19, 10:46
    W obecnie posiadanych samchodach płyn chłodniczy wymieniałem: w dwóch przy okazji montażu LPG, co i tak wymaga spuszczenia płynu z układu, w trzecim - jak strzelił wąż od chłodnicy i sporo płynu uciekło, czwarty mam za krótko, więc się w to jeszcze nie bawiłem. Płyn hamulcowy to najlepiej przy wymianie klocków i tarcz.
  • engine8 13.03.19, 18:10
    Byle tego nie robic cisnieniowo wtedy jak sie zdejmie i klocki i tarcze..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.