Dodaj do ulubionych

[OT] Dobrowolny ZUS

22.03.19, 12:46
Chodzą plotki, że liberalne skrzydło obozu rządzącego rozważa wprowadzenie dobrowolnego ZUS-u - w opcji ostrożnej tylko dla przedsiębiorców na wzór niemiecki a w odważnej - dla wszystkich.
Rzecz jasna jest to wszystko mało realne ale tak hipotetycznie - płacilibyście ZUS gdyby to było kwestią wyboru?
Edytor zaawansowany
  • qqbek 22.03.19, 13:02
    Nie wiem.
    Z jednej strony to najgorsza z możliwych lokat.
    Z drugiej strony to jednak pewna jałmużna na koniec życia.

    Chyba zdecydowałbym się na płacenie ZUS od minimalnej (jakieś 600 złotych bez chorobowego) i takiej też zdrowotnej (170 złotych), a zaoszczędzone 500 złotych na jakieś prywatne ubezpieczenie emerytalne przeznaczył.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • toreon 22.03.19, 14:45
    No właśnie, zakładam że dobrowolna byłaby tylko część 'społeczna'. Składka zdrowotna nadal byłaby obowiązkowa.
    Przy dobrowolności całości miesięcznej składki samodzielnie można by odłożyć jak w moim przypadku (ok. ćwierć wieku do emerytury) jakieś 0,5-0,6 bańki kapitału. Przy samej społecznej wyjdzie sporo mniej. Należy też założyć, że wszystko to co do tej pory się wpłaciło to już psu w d***. Czyli zasadność rezygnacji z ZUS-u nie jest wcale taka oczywista.
  • qqbek 22.03.19, 14:56
    Ja też mam 40 :)
    Zakładam też, że raczej będę pracował do 68-70 roku życia, niż do 65. Mrzonki emerytalne miłosiernie panującej nam, wolskiej narodowosocjalistycznej partii pracy niemiłosiernie już za kilka lat zweryfikuje demografia.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 22.03.19, 16:32
    Ja tez tak planowalem ze bede pracowal do 70-bo chocby dlatego ze lubilem prace.
    Ale jak zobaczylem ze koledzy i starsi wiekiem padaj jak much w tym wikeu ze stresow i roznych innych rzeczy nie majac ani paru lat aby sie ciszyc nic nie robieniem, wnukami, swoboda robienie co sie chce i kiedy sie chce....to majac 60 z hakiem doszedlem do wniosku...i to tak dosc nagle,.... "Sru z praca"...
    Bede tyral i w pracy padne? No Way!!!.... i to byla nalepsza decyzja jako moglem podjac..
  • misiaczek1281 22.03.19, 18:43
    qqbek napisał:

    > Ja też mam 40 :)
    > Zakładam też, że raczej będę pracował do 68-70 roku życia, niż do 65. Mrzonki e
    > merytalne miłosiernie panującej nam, wolskiej narodowosocjalistycznej partii pr
    > acy niemiłosiernie już za kilka lat zweryfikuje demografia.
    >
    gdy 4 lata temu skracali wiek emerytalny też opozycyjni mówili że nie ma pieniędzy i straszyli demografią...i co? nic....wystarczyło jeszcze na 500+ :) czyli kłamali:)
  • samspade 22.03.19, 18:51
    Przez przypadek pominąłeś podwyżki podatków i wprowadzane nowe podatki? Przez przypadek zapomniałeś o kłamstwie pis czyli zmniejszeniu VAT.
  • bimota 22.03.19, 21:08
    I O ZADLUZENIU...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • misiaczek1281 22.03.19, 22:20
    zadłużenie było jest i będzie...z tym że za peo mówili ludziom że nie ma pieniędzy a dziś pieniądze się znalazły na wszystko....czyli co? da się? da :)
  • qqbek 23.03.19, 00:29
    Dekadę Gierka (1970-1981) przestaliśmy spłacać w drugiej dekadzie XXI wieku... tak dla przypomnienia "da się" z przeszłości.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 23.03.19, 12:02
    qqbek napisał:

    > Dekadę Gierka (1970-1981) przestaliśmy spłacać w drugiej dekadzie XXI wieku...
    > tak dla przypomnienia "da się" z przeszłości.
    >
    ale przynajmniej ludzie za Gierka poczuli odrobinę dobrobytu...patrz gierkówka, pomarańcze i kawa się pojawiły w sklepach a wcześniej na półkach był sam ocet i kiełbasa spod lady dla znajomych królika...to samo dziś....500+ pobudza gospodarkę bo biedny nie będzie składał na lokacie tylko wyda - korzystają sklepy, gospodarka dostaje zastrzyk gotówki i się lepiej kręci - ludzie więcej kupują ,bezrobocia nie ma a nawet brakuje 150 000 pracowników a za peo było bezrobocie 10% i na nic nie było kasy....gdy pytali ministra finansów to powiedział "pieniędzy nie ma i nie będzie" :) czylli co? tak usranie rządzili że nie było albo były tylko nie chcieli dać:)
  • samspade 23.03.19, 16:36
    Ale pierdolisz misiak.
  • vogon.jeltz 25.03.19, 10:11
    > ale przynajmniej ludzie za Gierka poczuli odrobinę dobrobytu

    Szybko się skończyło. Potem mieli 15 lat totalnej kaszany.
  • samspade 23.03.19, 08:46
    misiaczek1281 napisała:

    > a dziś pieniądze się znalazły na wszystko

    Nie na wszystko. Zabrakło na podwyższenie kwoty wolnej od podatku i obniżkę VAT.

    >czyli co? da się? da

    Pewnie że się da. Wprowadzi się kolejne podatki a obecne się podniesie.
  • misiaczek1281 23.03.19, 12:08
    samspade napisał:

    > misiaczek1281 napisała:
    >
    > > a dziś pieniądze się znalazły na wszystko
    >
    > Nie na wszystko. Zabrakło na podwyższenie kwoty wolnej od podatku i obniżkę VAT
    słyszysz sam siebie? z jednej strony narzekasz że to kosztuje i się zadłużamy a z drugiej narzekasz że nie ma na wszystko? widzę tu sprzeczność w poglądach...to jak? ma być na wszystko czy mamy się nie zadłużać bo to kosztuje? nie da się dać wszystkim - to błędne założenie....i tak dali dużo więcej niż poprzednicy...pozza tym biedni dostali 500+ czyli to 6 000 zł rocznie od dziecka a jeśli średnio w rodzinie są dwoje-troje dzieci to 12 000 zł dostają...

    >
    > >czyli co? da się? da
    >
    > Pewnie że się da. Wprowadzi się kolejne podatki a obecne się podniesie.
    baju baj...a podnieśli vat do 23 lub 24%? nie! to PO podniosło vat z 22 do 23%.
  • samspade 23.03.19, 16:24
    misiaczek1281 napisała:

    > słyszysz sam siebie? z jednej strony narzekasz że to kosztuje i się zadłużamy a
    > z drugiej narzekasz że nie ma na wszystko?

    Nie narzekam ale stwierdzam fakty.

    >widzę tu sprzeczność w poglądach...

    W czyich poglądach. Jeśli w moich to jesteś słabym jasmowidzem bądź nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

    > to jak?

    Właśnie. To jak. Głąb czy słaby jasnowidz?

    >ma być na wszystko czy mamy się nie zadłużać bo to kosztuje?

    W życiu tak bywa że nie na wszystko starcza. Zadłużenie dla konsumpcji jest złe.
    W tym przypadku politycy mówili że na wszystko są pieniądze wystarczy nie kraść. Okazało się że pieniędzy nie ma na wszystko. Bądź pokusa kradzieży była silniejsza.

    A ci mieli obniżyć VAT. Nie obniżyli.
    Mieli zwiększyć kwotę wolną od podatku. Nie zwiekszyli.
    Zamiast tego wprowadzili nowe podatki.
    Tak więc osobno niepełnosprytny nie baju ale fakty.

  • misiaczek1281 23.03.19, 18:28
    samspade napisał:

    > W tym przypadku politycy mówili że na wszystko są pieniądze wystarczy nie kraść
    > . Okazało się że pieniędzy nie ma na wszystko. Bądź pokusa kradzieży była silni
    > ejsza.
    nie ma na wszystko bo to niemożliwe! za po też nie było na wszystko....ba...wtedy nie było na nic a dziś przynajmniej na coś jest i to na dużo więcej niż wcześniej!
    > A ci mieli obniżyć VAT. Nie obniżyli.
    ale przy takich wydatkach to jak mieli obniżać vat? to i tak dobrze że go nie podnieśli a powinni bo skądś na to pieniądze trzeba brać...
    > Mieli zwiększyć kwotę wolną od podatku. Nie zwiekszyli.
    za po też nie zwiększyli....za po mieli gejom dać legalizacje ich świńskich zboczeń i nie dali - tacy oni są "liberalni":)
    > Zamiast tego wprowadzili nowe podatki.
    jakie?
    > Tak więc osobno niepełnosprytny nie baju ale fakty.
    prosze bardzo fakty: wprowadzili 500+, obniżyli wiek emerytalny, wprowadzili mały ZUS na 3 lata dla małych firm, trzynastą emeryturę dali....więc niepełnoargumentny fakty a nie bajaj bzdury haha:)
  • samspade 23.03.19, 19:10
    misiaczek1281 napisała:

    > nie ma na wszystko bo to niemożliwe

    Czyli klamali.

    > ale przy takich wydatkach to jak mieli obniżać vat

    Mogli nie kraść.

    > za po też nie zwiększyli
    >za po też nie było na wszystko

    Po nie rządzi. A PiS obiecywał że na wszystko są pieniądze.

    >za po mieli gejom dać legalizacje ich świńskich
    > zboczeń

    Konkretnie jakie zboczenia osób homoseksualnych są nielegalne? I czemu to zboczenie tyczy tylko jednej płci a kobiet nie?

    > > Zamiast tego wprowadzili nowe podatki.
    > jakie?

    Bankowy, w paliwie, od deszczu.
  • qqbek 25.03.19, 13:35
    Z ciekawości dopytałem się mamy, jaką podwyżkę emerytury dostała, wychodzi jej, że mniej niż 1% w tym roku... przy inflacji powyżej 1,5%.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 25.03.19, 16:43
    JA pi.... to my biedacy dostalismy ponad 2%.... i do tego 100% pobranych podatkow zwrocili...
  • qqbek 25.03.19, 19:00
    Oficjalnie podwyżka była 2% z hakiem, ale mama nie bierze najniższej, średniej też nie... no i zdaje się załapała się na jakieś ekstra potrącenie PIT (tak, w Potato Republic of Bolanda płaci się PIT od emerytury).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 25.03.19, 19:05
    qqbek napisał:

    > Z ciekawości dopytałem się mamy, jaką podwyżkę emerytury dostała, wychodzi jej,
    > że mniej niż 1% w tym roku... przy inflacji powyżej 1,5%.
    >

    waloryzacja jest kwotowa 56 zł każdy. Jeśli dostała 1% to znaczy że ma bardzo wysoką emeryturę. Pozdrowienia dla mamusi.
  • misiaczek1281 25.03.19, 19:10
    żadne 2%...ci którzy mają po 1500 zł emerytury dostali 56zł i rok temu też ok. 50 zł......za PO dostali ile? 10 zł x 2 to 20 zzł w 2 lata a za pis 100zł w 2 lata:) więc 5 razy więcej;-):)
  • qqbek 25.03.19, 20:06
    Nie do końca fantasto.
    Zresztą moja mama ma ponad 3 na rękę, bo nie opierdalała się w życiu.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • engine8 25.03.19, 21:23
    Nieprawda...
    Ja dostalem niecale 18 pln co jest ~2.8%
    Zona dostala 70PLN co jest ~ 6.7%
  • bimota 23.03.19, 12:06
    zadłużenie było jest i będzie...z tym że za peo mówili ludziom że nie ma pieniędzy a dziś pieniądze się znalazły na wszystko....czyli co? da się? da :)

    DLATEGO STRAJK POGANIA STRAJK, GDZIE SIE NIE SPOJRZY - ZBORKA SPOLECZNA NA JAKIES LECZENIE...

    ZADLUZENIE BYLO MNIEJSZE, A BEDZIE JESZCZE WIEKSZE... DLATEGO POSLKA ISTNIEJE TYLKO TEORETYCZNIE.

    DOBROBYT JAK ZA GIERKA, DLATEGO WSZYSCY STAD SPIEPRZAJA...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • qqbek 23.03.19, 00:26
    misiaczek1281 napisała:

    > gdy 4 lata temu skracali wiek emerytalny też opozycyjni mówili że nie ma pienię
    > dzy i straszyli demografią...i co? nic....wystarczyło jeszcze na 500+ :) czyli
    > kłamali:)

    Kłamali.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 25.03.19, 09:58
    > gdy 4 lata temu skracali wiek emerytalny też opozycyjni
    > mówili że nie ma pieniędzy i straszyli demografią...i co?

    I za niedługo zobaczysz co. Za to powiem ci, czego nie zobaczysz: emerytury.
  • bimota 22.03.19, 13:27
    Czyli zwyczajnie chce zlikwidowac ZUS zanim sam zbankrutuje... Serio w niemczech nie ma ZUS ??

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • toreon 22.03.19, 13:44
    mambiznes.pl/wlasny-biznes/skladki-zus-dobrowolne-jest-taki-pomysl-90484
  • gzesiolek 22.03.19, 13:44
    Problem w tym, że jak dla 10% będzie to możliwość zarobienia samemu na swoją emeryturę... tak dla 90% później i tak trzeba będzie wymyślać jakieś minimum socjalne lub domy spokojnej starości, żeby humanitarnie było...
  • bimota 22.03.19, 13:59
    CHCESZ TO WYMYSLAJ, A NIC NIE TRZEBA BEDZIE... NA RAZIE TRZEBA MYSLEC JAK SIE RATOWAC PRZED WYMYSLAMI RZADU. BO TAKIE POMYSLY, TO TYLKO PRZED WYBORAMI, A POTEM ODWROTNIE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • misiaczek1281 22.03.19, 18:47
    gzesiolek napisał:

    > Problem w tym, że jak dla 10% będzie to możliwość zarobienia samemu na swoją em
    > eryturę... tak dla 90% później i tak trzeba będzie wymyślać jakieś minimum socj
    > alne lub domy spokojnej starości, żeby humanitarnie było...

    Ludzie kompletnie nie rozumieją jak działa system:) nie ma czegoś takiego jak zarabianie na swoją emeryturę....płacąc składki płacisz na emerytury innych a nie odkładasz na swoją ....twoją będą (albo i nie) finansowali inni płacąc składki:)
  • gzesiolek 22.03.19, 21:17
    To jak wygląda realnie to ja wiem, ale całe podejście do dobrowolności opiera się na płaceniu na siebie...
  • misiaczek1281 22.03.19, 22:23
    z tą róznicą że gdy wpłacam na konto i po 30 latach nie doczekam emerytury pieniądze z konta bankowego dostanie rodzina w spadku a z zusu nie dostanie bo przepadną taki magiczny hokus pokus były i nie ma:)
  • qqbek 23.03.19, 00:28
    Słowa prawdziwego geniusza!
    Misiu, jak ty mnie zaimponowałeś!
    Wytłumacz mi teraz jeszcze, dlaczego twoi idole de facto zlikwidowali OFE, których konta emerytalne były dziedziczone?

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 23.03.19, 12:11
    qqbek napisał:

    > Słowa prawdziwego geniusza!
    > Misiu, jak ty mnie zaimponowałeś!
    > Wytłumacz mi teraz jeszcze, dlaczego twoi idole de facto zlikwidowali OFE, któr
    > ych konta emerytalne były dziedziczone?
    >

    jacy moi idole? przecież to za twojego idola Donka T. zwinęli 150 mld zł z OFE:)
    tu masz link poczytaj sobie:)

    www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/skok;na;pieniadze;z;ofe;rzad;zabiera;nam;150;miliardow;zlotych,14,0,1375502.html
  • misiaczek1281 23.03.19, 20:01
    zatkało kakao:)
  • qqbek 23.03.19, 20:09
    misiaczek1281 napisała:

    > zatkało kakao:)

    Nie misiu, po prostu bezdenność twojej głupoty odebrała mi wszelką nadzieję na konstruktywną rozmowę z tobą.

    PO zlikwidowało OFE... może kurwa jeszcze krasnoludki?
    www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1667978,1,pis-likwiduje-ofe-gdzie-trafia-pieniadze-z-funduszu.read

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 23.03.19, 21:59
    PO nie zlikwidowało OFE tylko zapier....dzieliło z niego n150 mld zł :) a co do likwidacji to są dopiero plany...nie wiadomo kiedy i jak(w artykule tego nie podano daty i sposobu)...a bezdenność głupoty? to nie głupota lecz fakty niewygodne dla ciebie:) jedni ukradli 150 miliardów a drudzy chcą likwidować - ale jeszcze nic nie zrobili poza tym dają coś ludziom w zamian a poprzednicy nie dali nic tylko ukradli więc głupota bezdenna jak głębia oceanów a raczej inne poglądy mądre - jest remis 1:1 w zamachu na OFE ....
  • 1realista 22.03.19, 14:06
    To kolejne głupoty wypowiadane przez ekonomistów i polityków. Powinien być wprowadzony podatek emerytalny (stały kwotowo) dla każdego pracującego nieemeryta z którego pieniądze szłyby na emerytury obecnie pobierających. emeryci powinni przestać płacić pit. Dla osób nie posiadających przepracowanych powiedzmy 30 lat emerytura powinna wynosić 1500-2000 na rękę a dla nieposiadających tego stażu gdzieś w przedziale 500-1000zł. Rolnicy i krusowcy wpadają w niższą kwotę. Do tego brak płatności za leki i bezpłatne leczenie. Oczywiście ponieważ emerytury są płatne z budżetu to cała budżetówka, mundurówka, sędziowie i urzędnicy górnicy wrzuceni do tego systemu i tych stawek zależnego tylko i wyłącznie od czasu pracy. Do tego osoby dorabiające trafiają do ogólnego systemu podatkowego ( z wysoką kwotą wolną od podatku). Wprowadzić rozsądny podatek katastralny dla osób fizycznych mających nieruchomości uwzględniający okres zwrotu inwestycji w okresie co najmniej 33 lat ( tak jak dzisiaj są wyznaczane czynsze). wprowadzić zakaz posiadania mieszkań przez osoby prawne. Ubytek podatkowy uzupełnić opodatkowaniem firm i osób bogatych z całkowitą likwidacją oszustw podatkowy ( czyli tzw optymalizacji). Można też dla rodziców wielodzietnych wprowadzić przymus składki w wysokości powiedzmy 100-200 zł miesięcznie przez dzieci dla rodziców. W takim systemie uwzględnimy całość zaszłości historycznych, nie damy umrzeć emerytom, kto się będzie nadawał/chciał to będzie pracował na emeryturze i skończymy bajki o funduszach emerytalnych i o tym że składki emerytalne to twoje pieniądze i jak to niby państwo kradnie twoje pieniądze. Do tego wszyscy pracujący stała kwotowo składka na leczenie. w takim systemie bogaci emeryci stracą, firmy i ludzie bogaci też zapłacą wyższe podatki. I to jest jedyna rozsądna propozycja uwzględniająca cały ten bałagan historyczno- podatkowo- prawo-gospodarczy.
  • 1realista 22.03.19, 14:07
    Dla osób posiadających przepracowane powiedzmy 30 lat emerytura powinna wynosić 1500-2000 na rękę a dla nieposiadających tego stażu gdzieś w przedziale 500-1000zł. -- tak to powinno brzmieć :-)
  • qqbek 22.03.19, 14:15
    POCZET SZTANDAROWY SZTANDAR WPROWADZIĆ!
    Ja, towarzysz sekretarz 1realista uroczyście otwieram XII, jubileuszowy, Zjazd Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej!

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 25.03.19, 10:03
    > wprowadzić zakaz posiadania mieszkań przez osoby prawne

    No tutaj to przegiąłeś. Dlaczego firma czy fundacja nie mogłaby być właścicielem mieszkania? A jeśli by takiego potrzebowała do swojej działalności, to co powinna zrobić? Wynająć? Ale od kogo - od osoby prywatnej? To taka osoba musiałaby prowadzić działalność gospodarczą. Wychodzi na to, że wynajmem mieszkań mogłby się trudnić tylko JDG i spółki cywilne. Lekko bez sensu, nie sądzisz?
  • 1realista 25.03.19, 18:45
    Mieszkanie służy do mieszkania. Jak ktoś chce biuro to kupuje/wynajmuje przestrzeń biurową. Można np kilka dolnych kondygnacji w bloku/kamienicy/apartamentowcu przeznaczyć na biura i odizolowaniem przestrzeni mieszkalnej. Miejsca na wynajęcia powinny być lokowane w budynkach tylko dla takiego przeznaczenia podobnie jak bardziej uciążliwa działalność biurowa. Mieszkanie wynajmujemy komuś prywatnie, płacimy od tego podatki - pit, kataster z amortyzacją powiedzmy 33lata i z okresleniem liczby wynajmujących ( choćby dla śmieci). Dzisiaj firmy nie płacą podatków podbijają ceny i wynajmują zwykłe dwu/trzypokojowe mieszkanie 4-8 imigrantom lub urządzają burdel lub hotel na godziny. A ludzie płącą zamieszkanie 20 lat spłacania i mają gówno za ścianą bez możliwości odpoczynku. Państwo powinno uregulować ten obszar i tyle.
  • vogon.jeltz 26.03.19, 10:48
    > Mieszkanie służy do mieszkania. Jak ktoś chce biuro to kupuje/wynajmuje przestrzeń biurową

    No właśnie - do mieszkania. Czyli jak firma potrzebuje, dajmy na to, zakwaterowania na dłuższy okres dla przyjezdnych pracowników - to co, będzie mogła wynająć od osoby prywatnej prowadzącej działalność gospodarczą, a od innej firmy (spółki prawa handlowego) nie?

    > Państwo powinno uregulować ten obszar i tyle.

    Zgadzam się, że państwo powinno to uregulować odpowiednimi przepisami, uniemożliwiającymi uciążliwe sąsiedztwo. Ale nie w sposób, jaki proponujesz, bo to jest wylewanie dziecka z kąpielą.

  • 1realista 26.03.19, 12:25
    To wynajmuje od osoby prywatnej ale nie odlicza vatu. Ceny mieszkań spadają do rozsądnych wartości. Jak chcą odliczyć vat wynajmują miejsce w hotelu robotniczym albo w domek jednorodzinny albo w przestrzeni komercyjnej w bloku/kamienicy odizolowanej od normalnych mieszkańców.
  • vogon.jeltz 26.03.19, 13:52
    > To wynajmuje od osoby prywatnej ale nie odlicza vatu

    Czemu nie odlicza VAT-u? Indywidualny przedsiębiorca też przecież może wystawić fakturę VAT.

    > albo w domek jednorodzinny

    Czyli że spółka prawa handlowego nie mogłaby być właścicielem mieszkania, ale mogłaby być właścicielem domku? Czy ja czegoś nie rozumiem, czy ty jesteś zwykłym durniem?
  • 1realista 26.03.19, 15:54
    Skoro jesteś głupi jak but to i tak nie zrozumiesz.
  • vogon.jeltz 27.03.19, 09:29
    > Skoro jesteś głupi jak but to i tak nie zrozumiesz.

    Nie, to ty jesteś durniem, bo wyskakujesz z jakąś debilną propozycją i nie potrafisz jej przekonująco uzasadnić. A jak ktoś wytknie jej słabe punkty, to się miotasz jak wesz w klatce.
  • samspade 27.03.19, 10:03
    Wydaje mi się że pisał o wynajęciu domku.
    Oczywiście pojawią się problemy takie co to jest domek. Czy osoba prawna mogła by posiadać budynek gdzie główna funkcją budynku jest powiedzmy pawilon handlowo usługowy a dodatkową mieszkanie jednorodzinne?
    Oraz co w przypadku spółdzielni mieszkaniowych. Czemu spółdzielnia mieszkaniowa nie miała by mieć możliwości "posiadania"mieszkania.
    Pomysł z odliczaniem vat też jest dziwny. Powiedzmy że poszerzę PKD i czemu firma, która będzie wynajmować mieszkanie ode mnie miała by vatu nie odliczyć?
  • vogon.jeltz 27.03.19, 10:36
    > Czy osoba prawna mogła by posiadać budynek gdzie główna funkcją budynku
    > jest powiedzmy pawilon handlowo usługowy a dodatkową mieszkanie jednorodzinne?

    A czy mogłaby posiadać cały budynek, w którym są wyłącznie mieszkania?

    > Oczywiście pojawią się problemy takie co to jest domek.
    > [...]
    > Powiedzmy że poszerzę PKD i czemu firma, która będzie
    > wynajmować mieszkanie ode mnie miała by vatu nie odliczyć?

    To są właśnie te szczegółowe problemy, o których pisałem. Na co on - że nie zrozumiem.
  • samspade 27.03.19, 10:56
    vogon.jeltz napisał:

    > A czy mogłaby posiadać cały budynek, w którym są wyłącznie mieszkania?

    I to jest pytanie. Czy spółdzielnia mieszkaniowa czy deweloper mogła by "posiadać" budynek w którym są mieszkania.
  • 1realista 27.03.19, 11:39
    Osoba fizyczna. Wszelkie formy prowadzenia działalności to osoba prawna. I dla takich firm zakaz kupowania mieszkań. Chcesz wynająć - wynajmujesz biuro w przestrzeni komercyjne, domek (domek to domek anie blok 4,6 rodzinny). Jak chcesz wynająć mieszkanie to nie odliczasz vatu bo osoba prywatna nie jest pośrednikiem vat z możliwością szybkiego usunięcia z lokalu na skutek działalności zakłócającej funkcje mieszkaniowe). Spółdzielnia ma szczególną formą prawną ( i zaszłości), podobnie jak TBS-y. Developer możliwość tylko jednorazowej sprzedaży nowych mieszkań o ile buduje takie mieszkanie ze środków własnych. Wtedy mamy rozdzielone funkcje mieszkalne i usługowe (np burdel też jest usługą) i brak spekulacji mieszkaniami na wynajem - te przerzucone w kierunku hoteli/hosteli. Osoba prywatna ma zyski z wynajmu wrzucane do pitu. Koszt zakupu można amortyzować tak jak pozostałe osoby prywatne i to np jako jednakowa ulga w pit na jedno mieszkanie. Pozostałe do ustalenia przepływów finansowych i priorytetów po całkowitej przebudowie systemu fiskalnego ( jednolity vat, minimum socjalne w górę, wznosząca skala podatków pit, stała składka na emeryturę i leczenie, jednolity cit+ regulowany podatek obrotowy). Efekt - mamy pewne minimum socjalne dla obywateli z dwoma poziomami emerytury państwowej, więcej podatków zapłacą bogatsi, zlikwidowanie unikania opodatkowania przez firmy.
  • vogon.jeltz 27.03.19, 12:07
    > Wszelkie formy prowadzenia działalności to osoba prawna

    Bredzisz. Nawet nie wiesz, co to jest osobowość prawna, a wysuwasz jakieś z dupy postulaty.
  • qqbek 27.03.19, 12:26
    vogon.jeltz napisał:

    > > Wszelkie formy prowadzenia działalności to osoba prawna
    >
    > Bredzisz. Nawet nie wiesz, co to jest osobowość prawna, a wysuwasz jakieś z dup
    > y postulaty.

    Najlepsze jest to, że osobowość prawną mają na przykład Spółdzielnie Mieszkaniowe, co cały wywód naszego komunistycznego ekonoma księżycowego czyni lekko śmiesznym :)



    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • 1realista 27.03.19, 12:29
    Sam bredzisz. Należy przy tej reformie doprowadzić to takiego ujednolicenia. Rolnik sprzedający to co wyprodukował, tłumacz ;-) tłumaczący to wszystko pod postać prawną i obowiązkiem vat. Z obowiązkiem wypłacania pensji - jednosobowa firma wypłaca pensję ( podlegającą pod pit) swojemu właścicielowi i odprowadza całościowo lub częściowo składkę. Jesteś pracownikiem - obowiązkowo zakładasz firmę jeśli dorabiasz i obowiązkowo jaki procent opodatkowania podstawowego ( emerytury i chorobowe) odprowadzasz jako własna firma a jaki procent odprowadza twój pracodawca (u którego jesteś normalnie zatrudniony kiedy nie dorabiasz). Ten system jest inny od tego co teraz mamy ale dzięki ujednoliceniu zasad dla wszystkich jest przejrzyście, dla niektórych taniej dla niektórych drożej ale likwidujemy wszystkie dziury metody optymalizacji podatkowej i unikania opodatkowania. Do tego likwidacja 500+ w zamian za obniżenie podstawy opodatkowania o np 1500zł miesięcznie na każde dziecko. System jednakowy dla wszystkich z rozsądnie rozłożonym opodatkowaniem.
  • qqbek 27.03.19, 13:06
    To już nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 27.03.19, 15:02
    > Rolnik sprzedający to co wyprodukował, tłumacz ;-) tłumaczący
    > to wszystko pod postać prawną i obowiązkiem vat.

    To znaczy, że chcesz wszystkich przedsiębiorców zmusić do zakładania spółek prawa handlowego, bo tylko takie mają osobowość prawną? Taki korwinizm à rebours (bo korwinizm z kolei czyni w wielu miejscach niezwerbalizowane założenie, że każda firma ma swojego właściciela - prywatnego przedsiębiorcę)? Teraz już rozumiem - ciebie zwyczajnie pogięło...

    > Ten system jest inny od tego co teraz mamy

    Nie tylko. Ten system jest zwyczajnie pojebany.
  • 1realista 27.03.19, 17:26
    Nie rozumiesz bo patrzysz z punktu widzenia dzisiejszych możliwości prawnych. Należy stworzyć ze 3-4 formy prawne dla prowadzenia firm w zależności np od ilości udziałowców, relacji miedzy nimi, z 1-2 dla spółdzielni fundacji etc. Chodzi o to oprócz pewnych niuansów wprowadzić identyczne zasady dla wszystkich ( również z odpowiedzialnością za długi). Jesteś pracownikiem, przez 5 miesiecy dorabiasz np kładąc płytki, otwierasz firmę, coś tam wrzucasz w koszty, wypłacasz sobie pensję podlegająca pod pit, obowiązkowe składki ( emerytalna i zdrowotna) dzielisz z obecnym pracodawcą proporcjonalnie, i płacisz podatki jak inne firmy, w miesiącach kiedy nie dorabiasz firma istnieje ale nie ma obrotu, nie zamykasz jej i nie podatkujesz a stały pracodawca wraca do podstawowej wartości składki ( emerytalnej i zdrowotnej).Po 2 miesiącach dodatkowo np ściągasz i naprawisz auta - więc znów to dodatkowe przepuszczasz przez własną firmę, jak przez miesiąc handlujesz własną sałatą i rzodkiewką analogicznie. Progi w pit ustawione rozsądnie spowodują, że będzie opłacało się pracować. Stopa pit ustawiona od 0 do 49% dla wielomilionerów, dzieci podnoszą próg wejścia w dane opodatkowanie, stałe składki od wszystkich normalizują dochody w obszarze zus i zdrowia, narzędzia do pracy wrzucasz w firmę oprócz zbyt wielu i zbyt drogich aut osobowych (do 100tys.) i tego typu kantów podatkowych. No i nie zakładasz kolejnych spółek z nazwami niezłykant01, niezłykant02 etc. Mundurowi emeryturka na normalnych zasadach - wg stażu i po odpowiednim wieku. Zainwestowane oszczędności podlegają pod pit po końcowej transakcji lub pod podatki firmowe na ogólnych zasadach. Wtedy sporo osób będzie mogło powiedzieć że" nie lubi podatków".
  • samspade 27.03.19, 12:26
    1realista napisał:

    > Osoba fizyczna. Wszelkie formy prowadzenia działalności to osoba prawna.

    To była by kolosalna zmiana do sytuacji obecnej.
  • laisar 27.03.19, 21:48
    vogon.jeltz napisał:

    > Czyli jak firma potrzebuje, dajmy na to, zakwaterowania
    > na dłuższy okres dla przyjezdnych pracowników

    ...to płaci im odpowiednią pensję, żeby sobie mieszkanie sami wynajęli?

    Albo płaci za hotel? Większość pewnie by się na tyle ucieszyła z dłuższego kontraktu, że dałaby jakąś zniżkę...


    (Ani nie popieram, ani nie jestem przeciwko zaproponowanemu rozwiązaniu, ale w powyższym przypadku "firma potrzebującej zakwaterowania" formalnie istnieją dostępne rozwiązania).
  • schweppes1 22.03.19, 18:30
    Nigdy nie wpłaciłbym dobrowolnie ani grosza tym zasranym bandytom z ZUS. Na pohybel!
  • engine8 22.03.19, 22:16
    No i podejrzewam ze w wieku 65 czy 70 lat wyszedlbys na ulice domagajac sie emerytury i to "godnej" poniewaz sobie na nia zaslyzyles?
  • misiaczek1281 22.03.19, 22:25
    a nie doczekawszy emerytury to co się stanie z tymi odkładanymi 30 lat pieniędzmi? znikają:) a gdy odkłada się na konto to nie znikają tylko fizycznie tam są nadal dla rodziny:)
  • vogon.jeltz 25.03.19, 10:04
    > a nie doczekawszy emerytury to co się stanie z tymi odkładanymi 30 lat pieniędzmi?

    Na tym polega każdy system ubezpieczeniowy, tępy chamie. Jeśli przez 30 lat płacisz OC za samochód i nie spowodujesz żadnego wypadku, to te pieniądze też są dla ciebie stracone i twoja rodzina też ich nie zobaczy.
  • schweppes1 23.03.19, 23:38
    Nie mierz wszystkich swoją miarą. Tak zrobiłby jedynie statystyczny, bezzębny beneficjent 500+ i wyborca POPiS.
  • loyezoo 24.03.19, 13:35
    Ponieważ ja już np.mam dochód pasywny i zamierzam go tylko zwiększać, to mam w d..pie ZUS i tak jak wspomniał Schweppes, tylko idioci nie ogarną sobie emerytury samemu. Dla nich więc, będzie nadal istniał ZUS.Z grubsza i tak piszą o tych, co mają własną DG. Jak ktoś potrafi dobrze zarządzać firmą, to i na emeryturze da sobie radę.

    P/S znajomy mamuśki, właśnie sprzedał niedużą firmę meblową, za drobne 6mln.Myślę, że mu wystarczy do końca życia:))



    --
    Life is too short to drive boring cars
  • vogon.jeltz 25.03.19, 10:10
    > tylko idioci nie ogarną sobie emerytury samemu

    Problemem nie są "idioci", tylko ludzie, którzy do samozatrudnienia (tzw. "działalności gospodarczej") zostali zmuszeni przez tzw. "rynek". Oni nie mają firm, które mogą sprzedać za 6 baniek, często zarabiają bardzo niewiele, bo ich "działalność gospodarcza" jest tylko metodą optymalizacji podatkowej ich pracodawcy, pardon, "partnera biznesowego". Jeśli będzie można dodatkowo nie zapłacić kilku stów podatku ZUS, to go płacić nie będą. I potem będzie problem, bo naprawdę nieliczni ludzie myślą w perspektywie 30-40 lat, a już wśród dwudziestolatków zaczynających pracę - praktycznie nikt. Chcesz mieć tu zamieszki czy armię ludzi grzebiących po śmietnikach?
  • loyezoo 25.03.19, 17:13
    Gadasz bzdury.(bez obrazy) Takie akcje, że jest się samozatrudnionym, przestają mieć miejsce od lat. To już promil firm. Skoro w Biedronce można zarobić 3tys NETTO! na kasie, nikt nie będzie dymał z własną DG, dla kogoś, za marne grosze.
    Co nadal nie zmienia faktu, że jak ktoś umie myśleć perspektywicznie (a powinien każdy) to sobie odłoży.Jak nie, to jak wspomniałem, będzie mógł płacić dobrowolnie na ZUS.

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • tbernard 25.03.19, 21:21
    > Skoro w Biedronce można zarobić 3tys NETTO!

    To pewnie w NETTO podobnie ;)
  • vogon.jeltz 26.03.19, 10:59
    > Gadasz bzdury.(bez obrazy) Takie akcje, że jest
    > się samozatrudnionym, przestają mieć miejsce od lat.

    Jeszcze 4-5 lat temu było to powszechną praktyką. Ile odłożyliby na emeryturę ci ludzie wypchnięci na śmieciowe samozatrudnienie i przez lata tak funkcjonujący? Podpowiem ci: zero. No i jaką masz gwarancję, że w warunkach dekoniunktury to nie wróci?

    > Co nadal nie zmienia faktu, że jak ktoś umie myśleć perspektywicznie
    > (a powinien każdy) to sobie odłoży.

    To co każdy powinien, a to jak jest faktycznie - to są dwie różne sprawy. Realia są takie, że nikt - nawet ty, wbrew temu co się wydaje - nie myślisz 30 lat do przodu. Ani przede wszystkim nie jesteś w stanie przewidzieć, co będzie za te 3 dekady. Albo poruszamy się w rzeczywistości, albo rozpatrujemy po korwinistycznemu przypadek nieoddziałujących na siebie idealnie sferycznych krów poruszających się w doskonałej próżni ruchem jednostajnym prostoliniowym.

    To jest podobnie jak z dobrowolnością OC samochodowego - spora część (większość?) ludzi nie płaciłaby, a potem jako poszkodowany musiałbyś sam dochodzić odszodowań na drodze cywilnej, w wielu przypadkach bezskutecznie. Zrujnowane życie miałbyś i ty jako ofiara wypadku, i sprawca, oskubany do zera. No ale tak byłoby "wolnościowo". Only not - dlatego własnie ludzkość wymyśliła zrzutki zwane "ubezpieczeniami" i w cywilizowanych krajach są one obowiązkowe.
  • loyezoo 26.03.19, 18:17
    Od ponad 2 dekad, robię tak, żeby mieć w du..pie ZUS (w sensie inwestowania czy tam oszczędzania). Nie wiem co musiałoby się stać (bomba jądrowa lub co najmniej inna wojenka) żebym musiał się martwić, o byt na emeryturze. Ryzyko zawsze jest ale ja je rozkładam, na kilka elementów, czyli minimalizuje blisko zera. (np. nie inwestuje się w akcje 1 spółki, choćby była najlepsza, bo i największy bank potrafił upaść)

    Tak czy srak, jeżeli ZUS będzie dobrowolny, nie będę płacił.Amen.:)

    --
    Life is too short to drive boring cars
  • engine8 26.03.19, 19:17
    No wiec ja moglbym spokojnie bys emerytem i wygodnie zyc bez tej panswowej emrytury ale sie okazuje ze ona pokryje ok 2/3 moich finansowych potrzeb emerytalnych... a nie bolalo jak zabierali skaldki bo to bylo "wliczone w koszty" Od przybytku glow nie boli... chocuiaz myslec trzeba jak to zagospodarowac zeby mnie za duzo nie opadatkowali..
  • schweppes1 24.03.19, 19:07
    Obliczono kiedyś, że gdyby za wszystkie składki na ZUS kupić piwo w butelkach, wypić, a następnie sprzedać te butelki, zostałoby więcej, niż emerytury z ZUS.
  • qqbek 24.03.19, 19:28
    Tanie piwo pijasz.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 25.03.19, 10:12
    > Obliczono kiedyś

    Korwinistyczna matematyka
  • tbernard 25.03.19, 21:29
    schweppes1 napisał:

    > Obliczono kiedyś, że gdyby za wszystkie składki na ZUS kupić piwo w butelkach,
    > wypić, a następnie sprzedać te butelki, zostałoby więcej, niż emerytury z ZUS.

    No to kupuj piwo w butelkach. Po wypiciu butelki ulokuj w schowku bankowym i będziesz miał zapewnioną godną emeryturę.
  • bimota 25.03.19, 23:42
    Nie wiem jak piwo, ale za komuny oranzada kosztowala 8.5, a butelka 8. K., musialem 2 butelki w rowie znalezc, by miec na oranzade. :P

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • engine8 26.03.19, 01:12
    To ja stary jestem bo pamietam ze Oranzada kosztowala 1.80 zl a Mandarynka 2.30 zl...
  • carnivore69 26.03.19, 13:29
    Oranżada była też po 7 zł, a kaucja za butelkę 8. Miałem w klasie delikwenta, który pożyczał czasem kasę, kupowali oranżadę „na miejscu”, butelkę oddawał w innym sklepie (odbierając kaucję), po czym kasę (z procentem) zwracał.

    ART-B to może nie było, ale kierunek podobny.

    Pzdr.
  • vogon.jeltz 25.03.19, 09:56
    Moje zdanie jest niezmienne w tej kwestii: podatek emerytalny ZUS (zwany mylnie "składką" - albowiem jest to typowy podatek celowy przeznaczony na wypłatę bieżących emerytur) należy zlikwidować. To opodatkowanie należy zunifikować z jednolitą - tj. obejmującą wszystkie zarobki: z pracy najemnej, działalności gospodarczej, działalności rolniczej, umów cywilnoprawnych - progresywną stawką PIT. Stawki do ustalenia. Na koniec należy wprowadzić emeryturę obywatelską ("zasiłek emerytalny", "dochód gwarantowany" - jak zwał tak zwał) wypłacaną wszystkim po ukończeniu określonego wieku w jednakowej wysokości równej, powiedzmy, płacy minimalnej. Co kto sobie sam odłoży dodatkowo, to jego - na zachętę takie oszczędności mogłyby zmniejszać podstawę opodatkowania tak długo, jak pozostają w funduszu emerytalnym or compatible.

    Takie rozwiązanie ma kilka zalet: drastycznie upraszcza system, pozbawia święte krowy przywilejów, likwiduje absurdalne emerytury typu 12 groszy, każdy wie, ile dostanie i że na emeryturze z głodu nie zdechnie, jest zachęta do oszczędzania na własną rękę. Dodatkowo likwiduje iluzję, że ZUS to jakiś osobny fundusz - zakład już teraz ma ogromną dziurę w budżecie i jest co roku dofinansowywany miliardami z budżetu państwa (czyli z innych podatków), więc dlaczego nie finansować tego z podatków w całości? No i wreszcie - last but not least - zniknęliby w końcu wciąż powszechnie występujący idioci, którzy wciąż wierzą, że w systemie repartycyjnym (którego moja propozycja jest inną implementacją) coś "odkładają".

    Na tradycyjny zarzut "dlaczego mam dostawać tyle co 'nieroby' - to bolszewizm!" odpowiadam: państwo zapewnia (przynajmniej teoretycznie) wszystkim równy dostęp do finansowanych z podatków usług publicznych: oświaty, służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości etc. A przecież podatki płacimy w różnej wysokości. Dlaczego z emeryturami nie miałoby być tak samo?
  • engine8 25.03.19, 16:57
    Moje podobnie jest niezmienne i uwazam ze nic nie powinno byc za darmo.
  • 1realista 25.03.19, 18:55
    Nie masz nic za darmo. Korzystasz z infrastruktury zbudowanej z prl gdzie dekada ówczesnej składki emerytalnej wynosi wartość dzisiejszej jednej emerytury - czyli 20 lat pracy w prl to wypłata dwóch emerytur. To paradoks dlatego system każdy składa na siebie jest nieuczciwy i niewykonalny. Mamy za dużo tego typu zaszłości dlatego taka opinie w pierwszym wpisie który Kubek wyśmiał.
  • vogon.jeltz 26.03.19, 10:39
    > Moje podobnie jest niezmienne i uwazam ze nic nie powinno byc za darmo.

    Ale co "za darmo"? Od początku ludzkości jedni zapewniali "za darmo" bezpieczeństwo, utrzymanie, czy wręcz przeżycie innym - w tym takim, którzy z racji wieku nie byli już do tego samodzielnie zdolni. To się nazywa "społeczeństwo" i jest jedną z rzeczy, która wyróżnia nas ze świata zwierząt.
  • engine8 26.03.19, 17:12
    Bezpieczenstwo darmowe ? Ok okreslj jego granice i porownaj z darmowa wyplata emerytury..
    Co to "bezpieczenswto Ci zapewnia zwlaszcz keidy meioszkasz w biednej dzilenicy? Praktycznie nic a w najlepszym wypadku niewiele - jak sobie sam nie zapewnisz to nie masz.
    No i bezpieczniej zwykle jest tam gdzie sa bogatsze dzielnice a wiec znow placisz za bezpieczenstwo?
  • vogon.jeltz 27.03.19, 09:35
    Mówimy o bezpieczeństwie socjalnym czyli zapewnieniu podstawowych potrzeb bytowych. Bezpieczeństwo rozumiane jako wolność od przemocy to inna brocha - w sąsiednim wątku dyskutuję o tym z galtomem zresztą.
  • engine8 27.03.19, 16:28
    Z bezpieczenstwem socjalnym jest podobnie jak z tym drugim... Przede wszytkim sam musisz o nie zadbac a nie liczyc czy nie czekac na darmowe "to co mi sie nalezy". Przeciez wszyscy wiemy i mamy nadzije ze dozyjemy emerytury i wielmy jak ona moze wygladac i ile kosztuje i co bedzie jesli sie ma albo nie ma zabezpieczenia. I na to aby sie do tego przygotowac mamy zwykle ponad 35 lat...
  • vogon.jeltz 27.03.19, 16:40
    > Z bezpieczenstwem socjalnym jest podobnie jak z tym drugim...
    > Przede wszytkim sam musisz o nie zadbac

    Teoretycznie tak - w praktyce jednak te kraje, w których państwo aktywnie działa w celu zapewnienia jednego i drugiego są dużo fajniejszymi miejscami do życia, niż tam, gdzie jesteś skazany sam na siebie.
  • engine8 27.03.19, 17:23
    Zalezy. Ja preferuja sam podejmowac decyzje mnie dotyczace. I wcale tego nie uwazam za malo fajne miejsce..
    Niestety jesli panswo mi cokolwiek zapewnia to zwykle jest to miernej jakosci oraz kosztuje to wiecej i kasy i "wolnosci" czy swobody chcby dlkatego ze musi sie na tym wykarmic duzo niepotrzebnych geb..
    Mialem szczescie w zyciu bywac w wielu miejscach na Swiecie i nie zamienilbym sie na inne jesli bym nie musial..
  • 1realista 25.03.19, 18:51
    Tak. Dlatego likwidacjo ofe jest dobrym działaniem. Dla każdego pracującego podatek w wysokości 1 tys zł na emerytury, 500zł na fundusz zdrowia, do tego pit z rozsądną kwotą wolną zwiększaną powiedzmy o 1500 zł miesięcznie na każde dziecko ( ze zlikwidowaniem 500+). Firmy 15%cit + do 0,5 % obrotowy a dla niepłacących cit za ostatnie 5 lat obrotowy w wysokości 2% oraz 5%+ obrotowy dla agencji pracy czasowej. Vat w dół w kierunku jednej stawki w przedziale 15-18%. Do tego likwidacja senatu, prezydenta, sejm 1 poseł na 100tys wyborców czyli jakieś 270 osób. I jeszcze kilka równie drastycznych posunięć.
  • misiaczek1281 25.03.19, 19:13
    vogon.jeltz napisał:

    > Na tradycyjny zarzut "dlaczego mam dostawać tyle co 'nieroby' - to bolszewizm!"
    > odpowiadam: państwo zapewnia (przynajmniej teoretycznie) wszystkim równy dostę
    > p do finansowanych z podatków usług publicznych: oświaty, służby zdrowia, wymia
    > ru sprawiedliwości etc. A przecież podatki płacimy w różnej wysokości. Dlaczego
    > z emeryturami nie miałoby być tak samo?

    dobrze prawisz....dlaczego jeden ma 5 000zł a drugi 1400zł emerytury - i jeśli oboje dostaną 56zł waloryzacji to ten bogatszy będzie narzekał że mało a ten biedniejszy skakał z radości że dużo:) powinni zabrać bogatym a dać biednym jak Janosik:)
    zaraz kuba zaprotestuje:) no czekam....
  • qqbek 26.03.19, 09:14
    misiaczek1281 napisała:

    > dobrze prawisz....dlaczego jeden ma 5 000zł a drugi 1400zł emerytury - i jeśli
    > oboje dostaną 56zł waloryzacji to ten bogatszy będzie narzekał że mało a ten bi
    > edniejszy skakał z radości że dużo:) powinni zabrać bogatym a dać biednym jak J
    > anosik:)
    > zaraz kuba zaprotestuje:) no czekam....

    Jesteś PiSior bolszewicki, nic ciebie nie zmieni, to po co mam protestować?
    Taki "przykład z życia" ci dam misiu, bo w dupie byłeś i gówno widziałeś.
    Babcia mojej żony przepracowała ponad 35 lat w biurze lubelskiej FSC, zarabiając przy tym niewiele. Ma trochę ponad 1500 złotych emerytury. Babcia ma troje dzieci (matkę mojej żony i jej dwie ciotki), wszystkie skończyły studia i wyszły na ludzi.
    W tej samej klatce, tego samego bloku na osiedlu przy dawnej lubelskiej FSC, na parterze (lokal kwaterunkowy) mieszka sobie sąsiadka babci. "Wychowała" 5 dzieci, z czego jedno zapiło się na śmierć, dwóch (z krótkimi przerwami na kolejny durny wybryk) siedzi w kryminale, jedna córka z czwórką dzieci (każde z innym) siedzi z matką i baluje, a o jednej słuch zaginął (może ona jedna na ludzi wyszła). Sąsiadkę zbrodniczy system komunistyczny zdołał zmusić do przepracowania coś koło roku, za co pobierała była 48 złotych emerytury (dane od gadatliwego listonosza, więc zweryfikowane). Teraz sąsiadka dostanie 1100 za swoje niezmiernie udane "4+", czyli z dodatkami i pomocą społeczną będzie miała więcej, niż pracująca całe życie babcia mojej żony.

    Teraz czekam misiu na twoją obronę PiS-dzielstwa, które zabiera bogatym (babci mojej żony) i daje biednym (sąsiadce tej babci). Dopiero potem mogę sobie protestować.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 26.03.19, 10:36
    Qqbek, ale w kwestii emerytur zadaniem państwa - tak jak od zarania dziejów było to w każdej ludzkiej społeczności - jest zapewnienie przeżycia i opieki ludziom starym i już niezdolnym do pracy, a nie ocenianie ich wyborów życiowych, ani tego, jak pracowali przez całe życie. Emerytura to ma być "renta starcza", a nie nagroda za dobre sprawowanie. Takie moje zdanie.

    Oczywiście w nowoczesnym społeczeństwie liczącym dziesiątki milionów ludzi pierwotny system przewidziany dla klanu czy plemienia nijak nie zadziała, ale też dlatego trzeba go maksymalnie uprościć - do poziomu dochodu gwarantowanego równego dla wszystkich. Stąd też określony wiek równy dla wszystkich, a nie badanie faktycznej niezdolności do pracy - bo do jakiej pracy etc.? Wiadomo, że ktoś będzie - albo przynajmniej będzie się czuł - poszkodowany, ale zawsze i w każdym systemie ktoś będzie poszkodowany.

    Jak ktoś zarabiał sporo, to sobie mógł odłożyć i będzie miał powyżyej minimum, a jak ktoś się opierdalał, to nie ma nic - ale też nie powinien zdechnąć z głodu. Oczywiście żadnych dodatków i pomocy społecznej - jak wszystkim po równo, to po równo - ale kurwa 48 złotych to jest parodia systemu emerytalnego i państwa jako całości. Więcej kosztuje zapewne obsługa tej "emerytury" w ZUS.
  • qqbek 26.03.19, 11:08
    VETO!

    Doroszewski, hasło "emerytura":
    "wyposażenie dożywotnie przysługujące pracownikowi (a po jego śmierci wdowie) za przepracowanie ustawowej liczby lat",

    takież hasło w słowniku PWN:
    "miesięczne świadczenia pieniężne przysługujące za przepracowanie ustawowej liczby lat i po osiągnięciu określonego wieku"

    "pension" w słowniku Cambridge:
    "an amount of money paid regularly by the government or a private company to a person who does not work any more because they are too old or have become ill"

    Nie ma tak, że nam się należy emerytura za samo osiągnięcie jakiegoś wieku.
    Zgodzę się, że powinno się zapewniać jakieś minimum socjalne.
    Ale jak robisz coś dla społeczeństwa (pracujesz całe życie), to winno się tobie należeć trochę więcej niż komuś, kto przez całe życie nic nie robił i się opierdalał.
    A samo kryterium wydania na świat 4 potomków to (jak ilustruje to aż nadto dobrze powyżej opisany przykład) niekoniecznie najtrafniejsza definicja "zasług" dla społeczeństwa.
    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • 1realista 26.03.19, 12:27
    To może odszczekasz te słowa o sekretarzu i przeanalizujesz moje propozycje?
  • tbernard 26.03.19, 12:35
    vogon.jeltz ma tu rację i nie ma się co spierać o definicję słownikową emerytury. Chodzi mu przecież o ideę świadczeń gwarantowanych będącą negacją podejścia "dobrze nierobowi teraz i niech z głodu zdycha".
    W historyjce którą opisałeś są jeszcze dwa wyjścia. Zagłodzić sąsiadkę, bo sobie zasłużyła. Albo babci coś dołożyć, no bo bardziej dla społeczeństwa zasłużona. No i wtedy dopiero lawina się zacznie i przepychanki w ocenianiu kto bardziej zasłużony. By tego uniknąć propozycja vogon.jeltz'a własnie ma sens. No chyba, że ocenianie uprościmy po korwinowemu: ten bardziej zasłużony, kto zarabiał i odłożył więcej, co poskutkuje szybszym zagłodzeniem sąsiadki i stopniowym tej dobrej babci co mało zarabiała.
  • qqbek 26.03.19, 12:50
    Chyba się nie rozumiemy.
    Nie chodzi o to, żeby zabrać świadczenie socjalne, bo "się nie należy".
    Emerytura, czy też świadczenie dla osoby starszej w kwocie 48 złotych to szczyt bezczelności i pokaz nieudolności państwowego systemu opieki społecznej.
    Chodzi o to, żeby świadczenia wypłacane osobom, którym "się chciało" były istotnie różne w swej wysokości od świadczeń dla tych osób, które "miały wyjebane".
    Tak nie jest, a program "4+" to dodatkowe psucie tego systemu.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 27.03.19, 22:03
    qqbek napisał:

    > Chyba się nie rozumiemy.
    > Nie chodzi o to, żeby zabrać świadczenie socjalne, bo "się nie należy".
    > Emerytura, czy też świadczenie dla osoby starszej w kwocie 48 złotych to szczyt
    > bezczelności i pokaz nieudolności państwowego systemu opieki społecznej.
    > Chodzi o to, żeby świadczenia wypłacane osobom, którym "się chciało" były istot
    > nie różne w swej wysokości od świadczeń dla tych osób, które "miały wyjebane".
    > Tak nie jest, a program "4+" to dodatkowe psucie tego systemu.
    >

    nie ma czegoś takiego jak "emerytura 48zł"....najniższa emerytura to ok. 1000zł.
    + trzynastka którą dostanie w maju każdy emeryt 888 zł na rękę.
    Poza tym abstrahując czy się komuś chciało czy nie to nie powinno być czegoś takiego że jeden ma 5 000 zł emerytury a inny 1000 zł bo to jawna niesprawiedliwość - oboje mają taki sam żołądek nie? a te milicyjne i wojskowe emeryturki po 15 latach pracy ? do niedawna 35 letni policjant był emerytem....dziś zmienili i jest po 25 latach czyli 45 letni emeryt....i te patologie powinni zmienić....emerytury powinny byc mniej więcej równe dla wszystkich w przedziale 1400-2000 zł a nie jakieś 4 czy 5 tysięcy....emerytura to powinno być zapewnienie minimum godnej egzystensji czyli 2 tys.zł max a nie wzbogacanie się....na wzbogacanie człowiek pracował całe życie i coś tak uskładał nie? a nie żeby 5 tysiaków haratać co miesiąc jak bogacz jakiś :)
  • qqbek 27.03.19, 22:51
    misiaczek1281 napisała:

    > nie ma czegoś takiego jak "emerytura 48zł"....najniższa emerytura to ok. 1000zł
    > .
    W dupie byłeś i gówno widziałeś.
    Najniższa emerytura w tym kraju wynosiła niedawno 0,02 zł (DWA GROSZE). Wypłacano ją kobiecie z lubelskiego, która w życiu przepracowała JEDEN DZIEŃ. Jest też nigdy niezamężną matką szóstki dzieci, więc dostanie 4+.

    > + trzynastka którą dostanie w maju każdy emeryt 888 zł na rękę.
    Nic tylko iść się upić.
    Za wózek inwalidzki 5 lat temu dopłacało się 50 złotych, dzisiaj dopłaca się 900.
    Skądś te "888 na rękę" się bierze.

    > Poza tym abstrahując czy się komuś chciało czy nie to nie powinno być czegoś ta
    > kiego że jeden ma 5 000 zł emerytury a inny 1000 zł bo to jawna niesprawiedliwo
    > ść - oboje mają taki sam żołądek nie?
    Czysto komunistyczny argument.
    Jak ktoś odprowadził więcej składek na emeryturę, to powinien dostać wyższą emeryturę.
    Jak ma być równa emerytura, to i składki winny być równe (ten, który zarabia więcej i tak płaci wtedy więcej podatków).

    > a te milicyjne i wojskowe emeryturki po 1
    > 5 latach pracy ? do niedawna 35 letni policjant był emerytem....dziś zmienili i
    > jest po 25 latach czyli 45 letni emeryt....i te patologie powinni zmienić....
    Już ja widzę 60-latka z prewencji goniącego za byczkiem-kibolem.

    > merytury powinny byc mniej więcej równe dla wszystkich w przedziale 1400-2000 z
    > ł a nie jakieś 4 czy 5 tysięcy....
    Dlaczego?

    > emerytura to powinno być zapewnienie minimum
    > godnej egzystensji czyli 2 tys.zł max a nie wzbogacanie się....
    2 tysiące to godna egzystencja?

    > złowiek pracował całe życie i coś tak uskładał nie? a nie żeby 5 tysiaków harat
    > ać co miesiąc jak bogacz jakiś :)
    Mój dziadek miał 9.
    Przepracował 60 lat.



    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 28.03.19, 10:19
    > Jak ktoś odprowadził więcej składek na emeryturę, to powinien dostać wyższą emeryturę.

    Nie. Wyjatkowo zgadzam się z misiaczkiem. Podatek emerytalny to danina publiczna. Generalną zasadą w przypadku takich danin jest to, że niezależnie od wysokości odprowadzonych kwot, każdy korzysta w takim samym stopniu.

    > Jak ma być równa emerytura, to i składki winny być równe
    > (ten, który zarabia więcej i tak płaci wtedy więcej podatków).

    Doprawdy nie wierzę, że i ty nabierasz się na fałszywe rozróżnienie między "składką" a podatkiem.
  • vogon.jeltz 28.03.19, 10:17
    > nie ma czegoś takiego jak "emerytura 48zł"....najniższa emerytura to ok. 1000zł.

    Bredzisz jak zwykle, chamie. Tu masz jeszcze niższą:
    wyborcza.biz/biznes/7,147880,24511572,emerytura.html

  • bimota 26.03.19, 13:07
    No chyba, że ocenianie uprościmy po korwinowemu: ten bardziej zasłużony, kto zarabiał i odłożył więcej, co poskutkuje szybszym zagłodzeniem sąsiadki i stopniowym tej dobrej babci co mało zarabiała.

    NIE KLAM. W KTORYM MIEJSCU KORWIN ZABRANIAL CI POMAGAC BABCI ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • engine8 26.03.19, 17:26
    Astralia ma chyba cos podobnego... Min emerytura dla kazdego. Jak ktos nazbieral sobie wiecej to ma wieksza
    A jak nazbietral sobie duzo wiecej to juz musi zyc za swoje i emrytury nie dostanie "bo kulak ma" - to co mialo byc niby jego i dla niego idzi na tych co sobie nic nie uzbierali i nie zarobili....Takie mocna socjalistyczne - a nawet krok w strone komunizmu...
  • vogon.jeltz 27.03.19, 09:52
    > Astralia ma chyba cos podobnego... Min emerytura dla kazdego.

    No i Australia nie jest chyba najgorszym miejscem do życia, co? Przeciwnie, plasuje się w czołówce najlepszych krajów w większości rankingów.
  • engine8 27.03.19, 16:30
    No nie wiem dl akogo... Dla mnie to jak pisalem na pograniczy komuny.... Zeby mi odebrac moja emeryture dlatego ze ciezko pracowalem i zarobilem sobie prywatnie extra a dac to komus kto nic nie robil cale zycie tylko dlatego ze ja mam a on nie?

  • vogon.jeltz 27.03.19, 16:38
    Właśnie cała idea polega na tym, żeby nie zabierać ci nic, co sobie zarobiłeś i odłożyłeś prywatnie, a zasiłek socjalny zastępujący emeryturę płacić z podatków, które każdy płaci i tak.
  • vogon.jeltz 26.03.19, 14:03
    > Doroszewski, hasło "emerytura"

    Mylisz skutek z przyczyną. Definicja słownikowa jest taka, bo tak emeryturę zdefiniował wcześniej ustawodawca.

    > Nie ma tak, że nam się należy emerytura za samo osiągnięcie jakiegoś wieku.

    Nie ma - a powinno być.

    > Ale jak robisz coś dla społeczeństwa (pracujesz całe życie), to winno
    > się tobie należeć trochę więcej niż komuś, kto przez całe życie nic nie
    > robił i się opierdalał.

    Ja to właśnie neguję, a to dlatego, że traktuję emeryturę jako swoistą usługę publiczną. Czy komuś, kto "robił coś dla społeczeństwa" powinna należeć się lepsza służba zdrowia, niż komuś, kto się "opierdalał"? Lepsza edukacja dla dzieci tego pierwszego? Preferencyjne traktowanie przez wymiar sprawiedliwości (nie w kwestii samych wyroków, ale np. szybszej ścieżki postępowania)? Straż pożarna ma przyjeżdżać do "lesera" w drugiej kolejności, a policja - odsyłać na koniec kolejki przy próbie zgłoszenia przestępstwa? Nie? To dlaczego tej samej zasady nie zastosować do emerytury?
  • qqbek 26.03.19, 14:43
    vogon.jeltz napisał:

    > Mylisz skutek z przyczyną. Definicja słownikowa jest taka, bo tak emeryturę zde
    > finiował wcześniej ustawodawca.

    Łebski jesteś gość, ale tutaj to ty jesteś mentalnie misiaczek.
    Sprawdź sobie etymologię polskiego "emerytura". Polecam na przykład łacińskie "emeritum".
    To jest kurwa świadczenie za zasługi.
    Jak dupczysz kurwę, to nie dostaje ona pensji!
    Jak leżysz na dupie, to nie należy się tobie emerytura (bo brak jest tego za co się należy, czyli "merit").
    Nie bądźmy mentalnymi Pewex-ami, nie mieszajmy pojęć.
    Tak jak pensją nie są pieniądze od klienta za danie dupy, czy 500+ od państwa za skuteczne danie dupy, tak emerytura Z DEFINICJI nie może istnieć bez przeszłych ZASŁUG!

    > Nie ma - a powinno być.

    Nie, do kurwy nędzy raz jeszcze nie.
    Świadczenie socjalne? Tak!
    Ale nie kurwa emerytura! Do jasnej, ciasnej kuciapki, emerytura to z definicji coś, na co sobie zapracowałeś!!!

    > Ja to właśnie neguję, a to dlatego, że traktuję emeryturę jako swoistą usługę p
    > ubliczną.
    NIE, NIE i JESZCZE RAZ NIE - z wyżej wymienionego powodu.

    > Czy komuś, kto "robił coś dla społeczeństwa" powinna należeć się leps
    > za służba zdrowia, niż komuś, kto się "opierdalał"?
    Służba zdrowia to służba zdrowia, ta powinna być powszechnie dostępna.

    > Lepsza edukacja dla dzieci
    > tego pierwszego? Preferencyjne traktowanie przez wymiar sprawiedliwości (nie w
    > kwestii samych wyroków, ale np. szybszej ścieżki postępowania)? Straż pożarna m
    > a przyjeżdżać do "lesera" w drugiej kolejności, a policja - odsyłać na koniec k
    > olejki przy próbie zgłoszenia przestępstwa? Nie? To dlaczego tej samej zasady n
    > ie zastosować do emerytury?

    Dlatego kurwa, że emerytura to jest EMERYTURA!
    Nie róbmy pieprznika z pojęć.
    Nie róbmy zapracowanych pieniędzy z czegoś co państwo wypłaca jako transfery socjalne.
    To nigdy nie było, nie jest i choćbyś się zesrał jak misiaczek na widok nowego Polo nie będzie nigdy EMERYTURA!
    Brak tu "merit".

    Czego nie rozumiesz?
    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 26.03.19, 15:00
    Po pierwsze, nie denerwuj się tak.

    Po drugie - you can call it Susan if it makes you happy. Czepiłeś się semantyki, a to nie o to chodzi. Okej, w porządku, nazwijmy to "świadczeniem socjalnym" (sam użyłem alternatywnych pojęć "zasiłek" i "dochód gwarantowany", jakbyś nie zauważył). W takim razie uważam - wyjątkowo po korwinistycznemu - że należy zlikwidować emerytury i pozostawić oszczędzanie na nie w gestii samych zainteresowanych, natomiast wszystkim - wyjątkowo nie po korwinistycznemu - należy powyżej okreslonego wieku wypłacać zasiłek socjalny w jednakowej wysokości, finansowany z podatków itede, itepe - niczego to nie zmienia w mojej propozycji. Tak, niezasłużenie zyska na tym pare sąsiadek twojej babci (choć średnia długość życia żulii jest raczej niewysoka i długo się tym zasiłkiem nie nacieszą, o ile w ogóle dożyją), ale korzyści płynące z wprowadzenia takiego systemu będa dużo większe.
  • qqbek 26.03.19, 17:24
    vogon.jeltz napisał:

    > Po pierwsze, nie denerwuj się tak.

    Już meliskę sobie zaparzyłem ;)

    > Po drugie - you can call it Susan if it makes you happy.
    Ale rzecz w tym, że to jest Susan!
    Nazywanie transferów socjalnych "emeryturą" to nazywanie "kurwy" "dziewicą". Transfer socjalny pasuje tak do słowa "emerytura", jak pięść do nosa (mniej-więcej).

    > Czepiłeś się semantyki
    > , a to nie o to chodzi. Okej, w porządku, nazwijmy to "świadczeniem socjalnym"
    > (sam użyłem alternatywnych pojęć "zasiłek" i "dochód gwarantowany", jakbyś nie
    > zauważył).
    Lepiej.

    > W takim razie uważam - wyjątkowo po korwinistycznemu - że należy zli
    > kwidować emerytury i pozostawić oszczędzanie na nie w gestii samych zainteresow
    > anych, natomiast wszystkim - wyjątkowo nie po korwinistycznemu - należy powyżej
    > okreslonego wieku wypłacać zasiłek socjalny w jednakowej wysokości, finansowan
    > y z podatków itede, itepe - niczego to nie zmienia w mojej propozycji.
    Uważam, że doprowadzi to dalszego uciekania z podatkami i kombinatorstwa.
    Emerytura musi być, jako element motywujący do pracy i odprowadzania składek.
    Nawet w dość liberalnej pod tym względem Wielkiej Brytanii masz podstawową minimalną emeryturę państwową (w równej kwocie dla wszystkich), warunkiem do uzyskania której jest przepracowanie odpowiedniej ilości lat.

    > Tak, nie
    > zasłużenie zyska na tym pare sąsiadek twojej babci (choć średnia długość życia
    > żulii jest raczej niewysoka i długo się tym zasiłkiem nie nacieszą, o ile w ogó
    > le dożyją), ale korzyści płynące z wprowadzenia takiego systemu będa dużo więks
    > ze.
    Śmiem wątpić.
    Zgodzę się co do tego, że system jest niedoskonały, ale można by wprowadzić na przykład lata składkowe za opiekę nad dzieckiem (do 2 roku życia w wypadku dziecka zdrowego, bez ograniczeń w wypadku opieki nad wymagającej jej dzieckiem niepełnosprawnym), a nie dawać kasę za wyplucie z siebie 4 bachorów. Poprawiłoby to sytuację pracujących matek.
    Można też ograniczyć pułap wypłaty do 2,5 średniej krajowej emerytury.
    Nikt nie odprowadza więcej składek (niż od 2,5 średniej krajowej pensji), a jednak są osoby, które otrzymują w obecnym systemie wyższe emerytury (mój dziadek miał ponad 9 na rękę w 2010, gdy zabierał się już powoli z tego świata, bo popracował do 79 czy 80. roku życia).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 27.03.19, 09:51
    > Uważam, że doprowadzi to dalszego uciekania z podatkami i kombinatorstwa.

    Ale jak chcesz kombinować z podatkami (mówimy o dochodowym) w sytuacji, gdy w każdej konfiguracji płacisz według takich samych stawek, a ryczałtowy podatek ZUS nie istnieje? Jedyne co, to możesz przejść na samozatrudnienie, żeby wliczać różne zakupy w koszty uzyskania przychodu i zmniejszać podstawę opodatkowania, ale w przypadku twoim, czy powszechnie stosujących tę formę zatrudnienia programistów, te koszty też są jednak mocno ograniczone.

    > Emerytura musi być, jako element motywujący do pracy i odprowadzania składek.

    Rzecz w tym, że w moim rozwiązaniu nie ma żadnych "składek". Jest jednolity "superpodatek" dochodowy dla wszystkich.

    > Nawet w dość liberalnej pod tym względem Wielkiej Brytanii masz podstawową
    > minimalną emeryturę państwową (w równej kwocie dla wszystkich), warunkiem
    > do uzyskania której jest przepracowanie odpowiedniej ilości lat.

    Ok, nie jestem ortodoksyjny, mogę się zgodzić, że warunkiem uzyskania tej podstawowej emerytury (czy też zasiłku socjalnego) w równej kwocie byłoby przepracowanie jakiejś liczby lat (ale raczej 5 niż 50), żeby zmotywować ludzi do aktywności zawodowej.

    > Śmiem wątpić.

    A ja nie. Podstawowe zalety już wymieniłem. Mogę jeszcze dodać, że wpłynęłoby to na ucywilizowanie rynku "śmieciówek", bo nie dawałyby one żadnych oszczędności na podatku ZUS, więc pracodawcy chętniej oferowaliby zwykłe umowy o pracę. Oczywiście, umowy cywilnoprawne i samozatrudnienie wciąż miałyby zalety określane przez Mordasiewiczów i Lewiatany jako "elastyczność" - czyli że można nie płacić chorobowego i wykopać pracownika bez wypowiedzenia, ale to miecz obosieczny, bo pracownik, przepraszam, kontrahent, też się może wypiąć w każdej chwili, a jego lojalność jest zerowa.

    > Zgodzę się co do tego, że system jest niedoskonały, ale można by
    > wprowadzić na przykład lata składkowe za opiekę nad dzieckiem

    No ale to już jest właśnie niepotrzebne komplikowanie systemu. Będziesz sprawdzał w każdym przypadku, czy matka właściwie opiekowała się nad dziećmi i czy wyszły one na ludzi? I czemu matka? A co z ojcami? O, i to jest kolejna zaleta mojego prostego systemu - likwiduje dyskryminację/uprzywilejowanie jednej z płci.

    > Można też ograniczyć pułap wypłaty do 2,5 średniej krajowej emerytury.

    Ale po co w ogóle? Niech o emeryturę powyżej gwarantowanego zasiłku każdy zadba sobie sam. Państwo niech stworzy jedynie framework zachęcający do oszczędzania: zwolnienie z podatku pieniędzy w funduszach emerytalnych, zachęty do tworzenia funduszy branżowych czy co tam - opracowaniem tego powinni się zająć eksperci na podstawie rozwiązań funkcjonujących gdzie indziej.
  • misiaczek1281 27.03.19, 20:48
    qqbek napisał:
    > Zgodzę się, że powinno się zapewniać jakieś minimum socjalne.
    > Ale jak robisz coś dla społeczeństwa (pracujesz całe życie), to winno się tobie
    > należeć trochę więcej niż komuś, kto przez całe życie nic nie robił i się opie
    > rdalał.
    > A samo kryterium wydania na świat 4 potomków to (jak ilustruje to aż nadto dobr
    > ze powyżej opisany przykład) niekoniecznie najtrafniejsza definicja "zasług" dl
    > a społeczeństwa.

    za pracę należy się emerytura tu zgoda....ale wydanie na świat potomków to też ogromna zasługa dla społeczeństwa choćby z tego względu że system emerytalny opiera się na zastępowalności pokoleń...jeśli nie będzie dzieci to za 20 lat nie będzie miał kto pracować i płacić składki na ówczesnych emerytów i system się zawali... system opiera się na tym że obecnie pracujący płacą składki i z tych składek wypłacane są emerytury...więc dzietność jest niezbędna dla funckjonowania systemu w dalszej perspektywie czyż nie?
  • qqbek 27.03.19, 22:43
    misiaczek1281 napisała:

    > za pracę należy się emerytura tu zgoda....ale wydanie na świat potomków to też
    > ogromna zasługa dla społeczeństwa choćby z tego względu że system emerytalny op
    > iera się na zastępowalności pokoleń...
    Jak na pięcioro dzieci sąsiadki babki mojej żony jedno zapiło się na śmierć, dwoje siedzi w kryminale, a czwarta siedzi z czterema bachorami w domu na zasiłkach, to o kant dupy tę zastępowalność pokoleń potłuc. Jedna jedyna (o ile żyje), o której słuch zaginął, pracuje na mamusię, dwóch żyjących braci i siostrę.

    > jeśli nie będzie dzieci to za 20 lat nie
    > będzie miał kto pracować i płacić składki na ówczesnych emerytów i system się z
    > awali...
    To ile masz misiu dzieci?
    Bo pouczasz ojca dwojga.

    > więc dzietność jest niezbędna dla funckjonowani
    > a systemu w dalszej perspektywie czyż nie?
    Dzietność? - tak.
    Dziecioróbstwo? - nie!


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 28.03.19, 10:24
    > Jak na pięcioro dzieci sąsiadki babki mojej żony jedno zapiło się na śmierć

    Ty, ale nie sięgajmy po ekstremalne przypadki. Takie zawsze będą, ale przecież nie należy kroić systemu emerytalnego pod nie. Trudno, zdarza się - ale przecież nie jest to regułą.

    > To ile masz misiu dzieci?

    O, to to!

    > Dzietność? - tak.
    > Dziecioróbstwo? - nie!

    Problem w tym, że obecnie dzietność mamy na poziomie coś koło 1,4. Co oznacza, że populacja będzie się starzeć i wymierać. Gdzieś czytałem, że przy takim współczynniku jeszcze nigdy i nigdzie nie udało się odwrócić trendu - więc nawet dziecioróbstwo nie pomoże. Trzeba będzie naturalizować tych wszystkich Ukraińców i Wietnamczyków...
  • qqbek 28.03.19, 12:08
    vogon.jeltz napisał:

    > Ty, ale nie sięgajmy po ekstremalne przypadki. Takie zawsze będą, ale przecież
    > nie należy kroić systemu emerytalnego pod nie. Trudno, zdarza się - ale przecie
    > ż nie jest to regułą.

    Skoro futrzasty pierdoli ex cathedra z użyciem kwantyfikatorów ogólnych i generalizacji, to chyba mam prawo posłużyć się egzemplifikacją stojącą w rażącym kontraście z jego urojeniami?

    > Problem w tym, że obecnie dzietność mamy na poziomie coś koło 1,4. Co oznacza,
    > że populacja będzie się starzeć i wymierać. Gdzieś czytałem, że przy takim wspó
    > łczynniku jeszcze nigdy i nigdzie nie udało się odwrócić trendu - więc nawet dz
    > iecioróbstwo nie pomoże. Trzeba będzie naturalizować tych wszystkich Ukraińców
    > i Wietnamczyków...
    Demografowie biją na alarm od 1990 roku, wskazując główne przyczyny tego stanu rzeczy:
    1. brak stabilizacji finansowej,
    2. fatalną sytuację mieszkaniową,
    3. zmianę modelu rodziny.

    Kolejne rządy RP nie robiły prawie nic by poprawić sytuację młodych na rynku pracy (teraz dopiero zaczyna być "fajnie", ale jeszcze cała masa osób zapierdala na śmieciówkach, albo przedłużanych w nieskończoność "czasówkach").
    Obecny rząd zrobił za to bardzo dużo, żeby udupić całkiem udany program "Mieszkanie dla Młodych".

    Bez żłobków, przedszkoli i szkół, bez tanich kredytów mieszkaniowych i szerszego dobrania się do dup "Januszom byznesu" nie będzie tutaj więcej dzieci, bo nikt ich nie zechce mieć.

    Obecny rząd, pod szyldem prorodzinności i 500+ jest rządem który najbardziej w ostatnich dekadach pogrzebał szanse na wzrost urodzeń. Jak? Zgnoił MdM, zgnoił oświatę, zgnoił służbę zdrowia... i "udało mu się to" w zaledwie 3,5 roku.
    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • bimota 26.03.19, 13:09
    U... DOWIADUJEMY SIE, ZE DZIEJE ZACZYNAJA SIE OD BISMARKA... :) A W SZKOLACH KLAMIA, ZE LUDZKOSC MA MILIONY LAT... I NADAL LUDZISKA CHCA PANSTWOWYCH SZKOL...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • bimota 26.03.19, 10:16
    WEZ MOZE ZACZNIJ COS OGLADAC ALBO CZYTAC SPOZA GLOWNEGO SCIEKU, BO NAPRAWDE TAKIE BZDETY JUZ KLEPIESZ, ZE ZAL SLUCHAC... CHYBA ZE JAJA SE ROBISZ, NO ALE TO SMIESZNE TEZ NIE JEST.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 27.03.19, 11:08
    Obilo mi sie o uszy, ze sa plany zmian podatkowych dla osob prowadzcych DG.
    Coby wiecej placilo 32% a nie 19%.

    Wyglada to na chytry plan... Tu was zwolnimy i zaoszczędzicie 5, a tam Wam podniesiemy i doplacicie 15.
    Oczywiscie wszystko w imie sprawiedliwosci spolecznie a nie deficytu.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • samspade 27.03.19, 11:26
    To dopiero po wyborach.
    Jak wygrają wiedza że to w końcu jebnie. Więc będą szukać. I znajdą u milionerów, którzy nie chcą płacić podatków. Którzy wręcz wrednie unikają płacenia i stosują optymalizacje.
  • vogon.jeltz 27.03.19, 11:30
    > Oczywiscie wszystko w imie sprawiedliwosci spolecznie a nie deficytu.

    Ale akurat to byłoby sprawiedliwe społecznie. Przedsiębiorcy nie dość, że mają możliwość odliczania kosztów uzyskania przychodu (co jest oczywiście logiczne), to jeszcze płacą podatki według preferencyjnej stawki. Niby dlaczego?
  • galtomone 27.03.19, 13:52
    Jakos mam wrazenie, ze przypadkiem zalapia sie wszyscy ci bajecznie bogaci przedsiebiorcy, co z DG maja na reke od 5-6k w gore...
    Ciezko mi jakos uzywac slowa "przedsiebiorca" wobec tysiecy osob, ktore prowadza jednoosobowe dzialalnosci, nie maja odliczen i grzecznei placa wszystko co trzeba nie wiele/nic nie dostajac w zamian.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 27.03.19, 15:05
    > Jakos mam wrazenie, ze przypadkiem zalapia sie wszyscy ci bajecznie
    > bogaci przedsiebiorcy, co z DG maja na reke od 5-6k w gore.

    Toteż ja się zgadzam, że progi podatkowe powinny być ustawione zupełnie inaczej.

    > Ciezko mi jakos uzywac slowa "przedsiebiorca" wobec tysiecy osob,
    > ktore prowadza jednoosobowe dzialalnosci, nie maja odliczen i grzecznei
    > placa wszystko co trzeba nie wiele/nic nie dostajac w zamian.

    Bardzo wiele z tych osób to zwyczajni etatowi pracownicy, którzy wybrali samozatrudnienie w celu optymalizacji podatkowej, a pracują, przepraszam, są kontrahentami, jednego podmiotu. Generalnie należałoby skończyć z tą fikcją - działalność gospodarcza została wymyślona po coś innego.
  • galtomone 27.03.19, 15:35
    To jakby potwierdza sprawe: next.gazeta.pl/next/7,151003,24588794,podatek-liniowy-nie-dla-wszystkich-ministerstwo-finansow-wylapac.html#s=BoxOpImg2

    Ci co "zamienili" etat na DG - chcieli/musieli/roznie bywa - i raczej nie naleza do krezusow i elity finansowej tego kraju (to raczej wlasnie średniacy, który i tak juz placa za wszystko i nie robia optymalizacji podatkowej) beda musieli sie dolozyc wiecej, bo deficyt rosnie.

    Ktos programy spoleczne musi przeciez rzadowi sfinansowac...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • samspade 27.03.19, 15:40
    Ci którzy płaca 19% liniowy to raczej z gatunku tych bogatszych zarabiających więcej niż 10 tys miesięcznie.
  • vogon.jeltz 27.03.19, 16:01
    > Ci którzy płaca 19% liniowy to raczej z gatunku tych
    > bogatszych zarabiających więcej niż 10 tys miesięcznie.

    No nie wiem. Pracowałem również na samozatrudnieniu kilka lat temu i pamiętam, że już od ok. 7k brutto opłacało się przejść na liniowy PIT - a zarabiałem więcej. Ostatecznie wybrałem PIT wg normalnej skali, bo rozliczając się wspólnie z małżonką skali wpadałem z powrotem w 18%, a do tego mogłem skorzystać z ulg. Jak mówię było to parę lat temu i moje zarobki, wówczas dosyć wysokie, nie są dzisiaj niczym nazdwyczajnym - a drugi próg wciąż pozostaje taki sam.
  • qqbek 27.03.19, 16:30
    Ja mam ponad 10 brutto (przed odliczeniami) i nadal opłaca mi się skala.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • samspade 27.03.19, 18:40
    Przy 7 tys. brutto opłacało się wybrać liniowy? I wpadałeś z powrotem w 18%? Chyba ktoś ci źle mówił.
  • vogon.jeltz 27.03.19, 19:10
    Przy 7k brutto opłacało się wybrać liniowy (można sprawdzić, wciąż się opłaca, jeśli te 7k to jest "duże brutto"), ale ja wybrałem skalę, bo rozliczajac się z żoną płaciłem 18% i miałem ulgę na dziecko i cośtam jeszcze.
  • samspade 28.03.19, 09:01
    Raczej opłaca się liniowy przy 7 netto. W kazdym razie w przypadku rozliczania z żoną o ile ona nie zarabia dużo czy dzieci próg opłacalności przesunie się w strone nastu netto
  • vogon.jeltz 28.03.19, 10:27
    > Raczej opłaca się liniowy przy 7 netto.

    A czekaj, zwracam honor. Prawdopodobnie popierdoliły mi się dwa systemy walutowe: opłacalność przejścia na samozatrudnienie vs. opłacalność przejścia na liniowy. Faktycznie to pierwsze mogło być opłacalne już przy 6-7k brutto, a to drugie znacznie wyżej.
  • galtomone 27.03.19, 16:34
    A to nie wszyscy na DG tyle płacą?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • samspade 27.03.19, 18:46
    Liniowy wybierają tylko najbogatsi. Nie ma wtedy rozliczania z małżonką/kiem. Odliczeń na dzieci. Itp
  • qqbek 27.03.19, 19:58
    samspade napisał:

    > Liniowy wybierają tylko najbogatsi. Nie ma wtedy rozliczania z małżonką/kiem. O
    > dliczeń na dzieci. Itp

    Otóż to.
    Dlatego przy 10 brutto nadal opłaca się skala.
    Przynajmniej jak się jest żonatym (a żona zarabia niewiele - coś koło 40k rocznie) i ma się dzieci.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • misiaczek1281 27.03.19, 20:52
    qqbek napisał:

    > samspade napisał:
    >
    > > Liniowy wybierają tylko najbogatsi. Nie ma wtedy rozliczania z małżonką/k
    > iem. O
    > > dliczeń na dzieci. Itp
    >
    > Otóż to.
    > Dlatego przy 10 brutto nadal opłaca się skala.
    > Przynajmniej jak się jest żonatym (a żona zarabia niewiele - coś koło 40k roczn
    > ie) i ma się dzieci.
    >

    skala jest najbardziej sprawiedliwa....bogaty płaci 40% a biedny mniej...podatek liniowy to niespełniona obietnica wyborcza PO:) legalizacja związków homo też była ich obietnicą....tacy to oni są "lyberalni" :)
  • qqbek 27.03.19, 21:11
    misiaczek1281 napisała:

    > skala jest najbardziej sprawiedliwa....bogaty płaci 40% a biedny mniej...podate
    > k liniowy to niespełniona obietnica wyborcza PO:) legalizacja związków homo też
    > była ich obietnicą....tacy to oni są "lyberalni" :)

    Futrzasty ignorancie, 40% ostatni raz było w 2008 roku.
    Od 2009 jest tylko 18 i 32%.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • 1realista 27.03.19, 22:27
    Od 2009 jest tylko 18 i 32%.
    Zapomniałeś o daninie solidarnościowej...
  • vogon.jeltz 28.03.19, 10:29
    > Zapomniałeś o daninie solidarnościowej...

    Trzeci próg podatkowy (w śmiesznej zresztą wysokości) zwany dla niepoznaki po pisiemu "daniną solidarnościową" obowiązuje od miliona dochodu wzwyż.
  • vogon.jeltz 27.03.19, 15:52
    > To jakby potwierdza sprawe

    No ale to ma sens. Ja wiem, że duża część takich osób nie zarabia wiele (sprawdzić czy nie programista), ale to nie są przedsiębiorcy, tylko normalni etatowcy, którzy zamienili etat na samozatrudnienie z powodu optymalizacji podatkowej. Bardziej przydałoby się jednak zabrać się do sprawy od drugiej strony tj. tam, gdzie zmuszanie osób do samozatrudnienia zamiast etatu jest faktycznym sposobem optymalizacji kosztów pracodawcy. Choć podobno w sytuacji niedoboru pracowników zdarza się to coraz rzadziej.

    Zasada jest taka, że ktoś, kto wykonuje normalną etatową pracę powinien być zatrudniony na umowę o pracę. Zauważ te podwójne standardy: jak wielkie oburzenie budziło zatrudnianie na śmieciówkach do niskopłatnych prac, gdy faktycznie były spełnione wszelkie warunki umowy o pracę, natomiast mało kto oburzał się, gdy pracownik, który powinien być zatrudniony na etacie, sam przechodził na samozatrudnienie w celu płacenia mniejszych podatków.

    Wszystko jeszcze zależy jak będzie skonstruowany "test przedsiębiorcy", ale sytuacja z jedną fakturą wystawianą dla tego samego podmiotu jest banalna do obejścia. Wystarczy, że pracodawca ma dwie spółki albo holding. Mnie samemu zdarzyło się kiedyś dawno temo pracować w ten sposób, że dostawałem mininalną na umowę o pracę z jednej spółki, w której formalnie byłem zatrudniony, i dużo więcej z comiesięcznej umowy zlecenia z drugą spółką z tej samej grupy kapitałowej. Co stoi na przeszkodzie, żeby zamiast tego były to dwie faktury?

    Zauważ ponadto na koniec, że w przypadku proponowanego przeze mnie wyżej rozwiązania (wiem, to utopijne) problem znika niemal całkowicie.
  • galtomone 27.03.19, 16:36
    A czasem nie mieli wyboru.
    Ja bym tak latwo nie decydowal - wszyscy tacy, albo tacy.

    A fakt jest faktem, ze deficyt rosnie i wiecej kasy trzeba zabrac.
    Najprosciej zabiera sie tym co jeszcze troche jej maja i nie maja jak z nia uciec.
    Czyli szarakom/sredniakom.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 27.03.19, 16:45
    > A fakt jest faktem, ze deficyt rosnie i wiecej kasy trzeba zabrac.

    Pełna zgoda. Zamiast zracjonalizować system podatkowy, pisiory próbują skubać kogo się da. Zresztą i tak niczego sensownego nie wymyśliliby, durne ciule. Nawet jeśli czasem ma to pozory sensownego działania - jak w tym przypadku - to w rzeczywistości jest to tylko zwykły randomowy skok na kasę.
  • gzesiolek 07.04.19, 12:25
    Zapominasz o jednym, poza optymalizacją podatkową (zwykle w 90% opierającą się na preferencyjnym ZUSie przez 2 lata i możliwości zmniejszenia daniny na ZUS do stanu minimalnego, bo tych kosztów w jednoosobowej DG jednak zbyt dużo nie zrobisz) kontrakt B2B daje możliwości wspomnianemu programiście na bycie klasycznym freelancerem i realizacje kontraktów dla 2-3 podmiotów na raz i rozliczanie efektów pracy a nie odbijanie się w biurze... bez kombinowania z umowami na część etatu, umowami o dzieło itp.
    W IT to b.częsta sytuacja... nawet jak są zakazy konkurencji to zwykle są czasowe na okres jakiegoś kontraktu/projektu... Odnoszenie takiej pracy do pracy etatowej która w tej sytuacji jest jakimś muzealnym podejściem jest raczej chore...
    A właśnie w tego typu branżach będzie czesanie bo tutaj jest najwięcej do wykoszenia...
    Osobiście mimo, że sam nie jestem stricte programistą, a bardziej PM, ale coś czuje, że na południu kraju nastąpi wielka migracja DG w branży za południową granice... Już znam taką 1 osobę, która działalność przeniosła do Czech... pełne odliczenie VAT od auta i sprzętu i kosztów z nimi związanych... zero problemów z urzędnikami/ZUSem i chorymi pomysłami rządzących...
    Niech sobie urzędasy pracują od 8 do 16 na etacie... a tym którzy pracują od wyjazdu do wyjazdu, albo po 21 jak uśpię córki, niech się po prostu odstosunkują...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.