Dodaj do ulubionych

Zmiana opon a kwestia ubezpiecznia

28.03.19, 08:27
moto.pl/MotoPL/7,88389,24581929,jazda-na-zimowych-oponach-w-sezonie-letnim-konsekwencje-co.html#s=BoxOpCzol7
Jedyne czego nie wiedzialem, ale co mnie w sumie nie zaskoczylo to kwestie podejscia do opon przy likwidacji szkody z AC.
Ubezpieczalnia ma przeciez zarabiac, wiec kazdy pretekst by wyplacic mniej lub wclae jest przez zarzad i akcjonariuszy porzadany.

Przy okazji, jak sie ubezpieczacie w firmie X (dowolne ubezpiecznie) to warto kupic akcje tej firmy.

Jak Wam kiedys odmowia wyplaty ubezpieczenia, to sie mniej oszukani poczujecie :-)


--
Pozdrawiam,
galtom

"Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
Edytor zaawansowany
  • vogon.jeltz 28.03.19, 10:31
    Kolejny argument, żeby jeździć na wielosezonówkach. Żadna ubezpieczalnia nie będzie miała prawa się przyczepić.
  • galtomone 28.03.19, 10:49
    Mysle, ze nie doceniasz ubezpieczalni :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 28.03.19, 10:52
    > Mysle, ze nie doceniasz ubezpieczalni

    Być może. Ale odmowa wypłacenia odszkodowania na podstawie opon niedostosowanych do warunków byłaby trywialna do ujebania w sądzie.
  • galtomone 28.03.19, 11:01
    Na pewno ujma to inaczej, jesli tylko beda mogli.
    Poza tym mozna po prostu wyplacic mniej.

    Prawda jest taka, ze (nie tylko u nas) walka sadowa z takimi molochami jak ubezpieczalnia to droga przez meke i oni o tym wiedza.

    Takze prosciej miec akce na wrazie W i mniej sie wukrzac ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • tbernard 28.03.19, 11:06
    Dobra rada z tymi akcjami. Daje to szansę na przekwalifikowanie się z akcjonariusza na aktuariusza ;)
  • vogon.jeltz 28.03.19, 11:15
    > Prawda jest taka, ze (nie tylko u nas) walka sadowa z takimi molochami
    > jak ubezpieczalnia to droga przez meke i oni o tym wiedza.

    Ale przecież w takiej sytuacji zleca się sprawę jednej z licznych kancelarii odszkodowawczych. Nie miałem nigdy potrzeby skorzystać, ale działają ponoć nadzwyczaj skutecznie, o czym świadczy fakt, że ostatnio ubezpieczalnie rękami pisiorów chciały ich działalność ujebać. Jak to się w ogóle skończyło, bo nie śledziłem - ktoś wie?
  • galtomone 28.03.19, 11:46
    Wszytko zalezy od sprawy i kwoty.
    Zapewne jak jest kancelaria odszkodowawcza to sie ubezpieczalnia bardziej zastanawia.
    Z drugiej strony, jesli odszkodowanie jest tylko zaniżone, to korzystanie z takiej kancelarii by dostać ciut więcej nie zawsze musi sie oplacac.

    Zas jesli korzystasz z Pani?pana prawnika... to dla ubezpeczalni latwiej... sprawy sie ciagna, kosztuja... wystarczy, ze ci takiego prawnika zasypia dokumentami i jesli placisz za godzine pracy, to znow moze sie to okazac droga dysputa.

    Faktem jest, ze duze firmy sa w lepszej pozycji niz Kowalski.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • tbernard 28.03.19, 12:03
    galtomone napisał:

    > Wszytko zalezy od sprawy i kwoty.
    > Zapewne jak jest kancelaria odszkodowawcza to sie ubezpieczalnia bardziej zasta
    > nawia.
    > Z drugiej strony, jesli odszkodowanie jest tylko zaniżone, to korzystanie z tak
    > iej kancelarii by dostać ciut więcej nie zawsze musi sie oplacac.

    Bo to jakiś błąd systemowy. Jeśli jest ciut więcej, to ubezpieczalnia powinna dopłacić to ciut poszkodowanemu i dodatkowo zapłacić za usługi kancelarii.
  • vogon.jeltz 28.03.19, 12:10
    > Jeśli jest ciut więcej, to ubezpieczalnia powinna dopłacić to ciut poszkodowanemu
    > i dodatkowo zapłacić za usługi kancelarii.

    Zgadza się, w tę stronę powinny iść zmiany przepisów, jeśli już.
  • tbernard 28.03.19, 12:00
    Ujebać to chyba mieli praktyki, że sami zgarniają kasę, a poszkodowany ochłapy lub wcale.
  • vogon.jeltz 28.03.19, 12:09
    > Ujebać to chyba mieli praktyki, że sami zgarniają kasę, a poszkodowany ochłapy lub wcale.

    Właśnie nie, z tego co czytałem chcieli tak skonstruować przepisy, że działalność kancelarii stałaby sie mocno utrudniona lub wręcz niemożliwa. Przy okazji przeczytałem też, że w sytuacji dużej konkurencji rynkowej fee kancelarii ustabilizowało się na poziomie ok. 20% zasądzonej sumy, więc poszkodowany nie dostaje wcale ochłapów. Ale nie potrafię tego zweryfikować i nie wiem, na ile jest to prawdą.
  • liczbynieklamia 28.03.19, 11:07
    > Ale odmowa wypłacenia odszkodowania na podstawie opon niedostosowanych do warunków byłaby trywialna do ujebania w sądzie
    Aktualnie biznes ubezpieczycieli opiera się w całości na odmowach i wycenach całkowicie trywialnych do ujebania w sądzie.
  • vogon.jeltz 28.03.19, 11:17
    > Aktualnie biznes ubezpieczycieli opiera się w całości na odmowach
    > i wycenach całkowicie trywialnych do ujebania w sądzie.

    Zgoda. Ale żeby wydrzeć należną kasę, podstawa odmowy musi faktycznie być trywialna do ujebania. W omawianym przypadku opony całoroczne spełniają ten warunek, zimówki w lecie - niekoniecznie.
  • kanna13 28.03.19, 19:39
    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia.

    §11 ust. 5
    Pojazd powinien być wyposażony w ogumienie pneumatyczne, o nośności dostosowanej do nacisku koła, oraz dostosowane do maksymalnej prędkości pojazdu; ciśnienie w ogumieniu powinno być zgodne z zaleceniami wytwórni dla danej opony i obciążenia pojazdu.

    §11 ust. 7
    Pojazd nie może być wyposażony, z zastrzeżeniem ust. 5:
    W opony różnej konstrukcji, w tym o różnej rzeźbie bieżnika, na kołach jednej osi, z zastrzeżeniem p. 3;
    W przypadku pojazdu samochodowego dwóch osiach z kołami pojedynczymi:
    a) w opony diagonalne lub diagonalne z opasaniem na kołach tylnej osi, jeżeli na kołach przedniej osi znajdują się opony radialne;

    b) w opony diagonalne na kołach tylnej osi, jeżeli na kołach przedniej osi znajdują się opony diagonalne z opasaniem;

    W opony różnej konstrukcji na osiach składowych;
    W opony, których wskaźniki pokazują graniczne zużycie bieżnika, a w odniesieniu do opon nie zaopatrzonych w takie wskaźniki n o głębokości rzeźby bieżnika mniejszej niż 1,6 mm;
    W opony o widocznych pęknięciach odsłaniających lub naruszających ich osnowę;
    W opony z umieszczonymi trwale, wystającymi na zewnątrz elementami przeciwślizgowymi.
  • vogon.jeltz 29.03.19, 10:41
    Fajnie, że cytujesz rozporządzenie, ale jest ono tutaj kompletnie bez znaczenia.

    W przypadku ubezpieczenia OC ubezpieczalnia nie może odmówić wypłaty ubezpieczenia ani wystąpić z regresem do sprawcy nawet jeśli ten miał cztery różne w dodatku łyse opony na kołach. Katalog wyłączeń od odpowiedzialności zawiera ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych i nie ma tam nic o oponach, ani nawet o stanie technicznym pojazdu. W istocie ubezpieczenie OC dlatego jest obowiązkowe nawet dla samochodów nie będących w użyciu ze względu na stan techniczny, że obejmuje ewentualne szkody wyrządzone przez takie pojazdy.

    Jeśli zaś chodzi o nieobowiązkowe AC, to tutaj ubezpieczyciel nie jest zobligowany ustawą czy rozporządzeniem ministra i może dowolnie kształtować warunki ubezpieczenia. Może np. zastrzec sobie w umowie jako warunek wypłaty odszkodowania pełną sprawność techniczną samochodu, a także opony zgodne z homologacją pojazdu czy też dostosowane do pory roku i warunków pogodowych. Ty oczywiście nie masz obowiązku zawarcia takiej polisy.
  • kanna13 29.03.19, 13:12
    Przy AC pełna zgoda bo jest to ubezpieczenia dobrowolne i jeśli takie literalnie zapisy są w warunkach AC i te warunki zaakceptujemy przy podpisywaniu umowy to obowiązują. Co prawda nie widziałem takich zapisów ale może jakaś FU je stosuje. Idąc tym tropem to jak jest deszcz to trzeba zmienić na opony tzw. deszczowe
    Ale nawet jeśli takie zapisy byłyby w umowie AC to niespełnienie tych wymaganych warunków musiały mieć raczej bezpośredni wpływ na powód zdarzenia objętego ubezpieczeniem AC.
  • kanna13 29.03.19, 13:29
    A i jeszcze AC i tzw. "rażące niedbalstwo" ze strony ubezpieczonego mnie się przypomniało.
    Chodzi o tę definicję bazująca na KC 827 p. 1, że jeśli ubezpieczony dopuścił się rażącego niedbalstwa to FU może po udowodnieniu tego odstąpić od wypłaty całości lub części odszkodowania.
    W orzecznictwie definiuje się to mniej więcej tak, że osoba dopuszczająca się "rażącego niedbalstwa" postępuje w sposób oczywiście sprzeczny z zasadami bezpieczeństwa powszechnie znanymi i rozumianymi nawet przez osoby o niskim poziomie intelektualnym.
    Biorąc pod uwagę dużą świadomość społeczną, że opony zimowe poprawiają bezpieczeństwo na drodze to ich brak przy warunkach zimowych może być rażącym niedbalstwem.
    Natomiast czy tak samo da się to zastosować w odniesieniu do zimówek latem? Tutaj bym polemizował. Dlatego też w tym przypadku bo temat wątku dotyczy zimówek w lecie sprawa nie jest już taka oczywista.
  • carnivore69 28.03.19, 11:32
    > Przy okazji, jak sie ubezpieczacie w firmie X (dowolne ubezpiecznie) to warto k
    > upic akcje tej firmy.

    Hehe, o ile firma nie splajtuje. Wtedy możesz dostać po kieszeni podwójnie. (Zakładając, że to państwo nie jest ubezpieczycielem ostatniej instancji.)

    Ponadto w/w logika sprawdzałaby się tylko jeśli robiłbyś im istotny % obrotu (co byłoby bardziej prawdopodobne przy korzystaniu z usług małego towarszystwa; niemniej wtedy - patrz wyżej).

    Pzdr.
  • galtomone 28.03.19, 11:48
    A czy ja pisalem "kup malo akcji"? ;-)
    Najlepiej miec wiekszosc (albo chociaż duzo), wtedy sadze, ze i ocena tego czy lepiej wyplacac czy nie wyplacac sie mocno zmieni.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • carnivore69 28.03.19, 13:23
    No, ale tylko jak kupisz wszystkie, to wyjdzie Ci 1 na 1 (o to po zignorowaniu podatku itp). Ale wtedy - po co się ubezpieczać?

    Pzdr.
  • galtomone 28.03.19, 13:30
    Wychodzi, ze kazdy powinien miec wlasna ubezpieczalnie - Bimota sie ucieszy oraz inni korwinowcy

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • carnivore69 28.03.19, 16:23
    Wręcz przeciwnie. Chyba, że rzeczywiście jesteś policją, czy inną organizacją z dużą flotą. Wtedy takie AC rzeczywiście nie ma sensu, bo sam sobie jesteś najlepszym (i najtańszym) ubezpieczycielem.

    Pzdr.
  • engine8 28.03.19, 17:11
    No i czego jeszcze nie mozna? Powaznie.
    A wolno np wymienic zarowki na LED?
    Albo wycieraczki i te na szybach i te na podlodze na jakies inne i tanie - bo pierwsze moga zle wycierac a drugie moga byc np sliskie i to moze zagrazac bezpieczenstwu?
    A szyby przyciemniac mozna?
    A klocki czy tarcze hamulcowe na "jakies takies" tanie bez wybitego znaczka ?
  • vogon.jeltz 28.03.19, 17:22
    > A wolno np wymienic zarowki na LED?

    Nie. Reflektory są homologowane z określonym typem żarówek.

    > Albo wycieraczki i te na szybach [...] bo pierwsze moga zle wycierac

    Wycieraczki mają być sprawne - PoRD art. 66 ust. 2. Jeśli będziesz miał takie, które źle wycierają, może zostać zatrzymany dowód rejestracyjny.

    > A szyby przyciemniac mozna?

    Bez ograniczeń, poza przednią i przednimi bocznymi. Te muszą spełniać kryteria przepuszczalności światła określone w przepisach.

    > A klocki czy tarcze hamulcowe na "jakies takies" tanie bez wybitego znaczka ?

    Możesz se wymienić na jakie chcesz, byle na przeglądzie wyszło, że odpowiednio hamują.
  • engine8 28.03.19, 17:47
    A jak na przegladzie sprawdzaja czy hamowanie jest "odpowiednie"?

    Ja pierdzile, to ja w swoim polowe (nie reflektory to te sa xenony ale reszta dupreli jak boczne i tylne) wymienilem na LED - swieca jasniej
    No i np hamulce sprawdzaja tylko na przegladzie a pomiedzy to juz moga sie rozleciec ? a wycieraczki to policjant moze sprawdzic i zabrac dowod bo oceni wg wlasnego widzimisie czy dobrze wycieraja?
    Nie ma niczego takiego jak "fix it"? tzn cos jest niezgodne ale raczej zamiast zabierac dowod masz np 2 tygodnie na poprawienie?
  • galtomone 29.03.19, 07:07
    engine8 napisał(a):

    > A jak na przegladzie sprawdzaja czy hamowanie jest "odpowiednie"?

    Na rolkach.

    > No i np hamulce sprawdzaja tylko na przegladzie a pomiedzy to juz moga sie rozl
    > eciec ?

    No jak stare auto, to teoretycznie moga. Ale raczej kazdy kierowcach chce miec czym hamowac...

    a wycieraczki to policjant moze sprawdzic i zabrac dowod bo oceni wg
    > wlasnego widzimisie czy dobrze wycieraja?

    Nie, czy dzialaja - ruszaja sie a nie jak zbieraja wode.

    > Nie ma niczego takiego jak "fix it"? tzn cos jest niezgodne ale raczej zamiast
    > zabierac dowod masz np 2 tygodnie na poprawienie?

    Jest. + mozna puscic auto z niewielkimi odstepstwami od normy.
    Mnie sie np. nikt nie czepia za brak spryskiwacza reflektora mimo posiadania ksenonow.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • engine8 29.03.19, 16:38
    No nie chodzilo mi o mozliwosc puszczenia z niewielkimi odstepstwami ale np brakuje ci tablic rej z przodu albo masz peknieta szybe tak ze mozna jechac czy rozbite jedno swiatlo stopu z tylu...ale moze sie rozleciec... wiec pozwalaj ci pojechac do domu i masz to zreperowac w ciagu powiedzmy tygodnia czy dwoch i zglosic sie na policje aby potwierdzic i wtedy (kiedys nie dostwales wogole mandatu)...ale ostatnio dostajesz jedynie symboliczny aby pokryc koszty - $10 ?? Jak nie zrobisz tego to dostajesz wysoki mandat.

    A jak masz xenony to musisz miec spryskiwacze? ja w jednym mam a w drugim nie...i to jest opcja ..
  • tiges_wiz 29.03.19, 17:03
    Ksenony powinny mieć urządzenie czyszczące klosz i w europie instalacje fabryczne mają. Jak u mnie. Ale jak ktoś przerabiał to nie ma

    --
    Sygnaturka wykonała niedozwoloną operację! Zresetuj komputer i skontaktuj się z administratorem.
  • engine8 29.03.19, 17:10
    W Stanach nie ma takiego wymagania... i nowe nie maja. Moje BMW nie ma myjek chociaz ma xenony. Widocznie europejskie wymaganie...
  • galtomone 29.03.19, 17:35
    Bzdura

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • vogon.jeltz 29.03.19, 10:46
    > A jak na przegladzie sprawdzaja czy hamowanie jest "odpowiednie"?

    Mają odpowiednie urządzenia na stacjach diagnostycznych. Nigdy nie widziałeś?!

    > Ja pierdzile, to ja w swoim polowe (nie reflektory to te sa xenony
    > ale reszta dupreli jak boczne i tylne) wymienilem na LED - swieca jasniej

    W zasadzie nikt się tego nie czepi - szczególnie gdy nie chodzi o główne reflektory, tylko jakieś popierdółki - ale teoretycznie może to być podstawą do zatrzymania dowodu.

    > a wycieraczki to policjant moze sprawdzic i zabrac dowod
    > bo oceni wg wlasnego widzimisie czy dobrze wycieraja?

    Technicznie rzecz biorąc - tak. Tak samo gdy stwierdzi dowolne inne uchybienia zagrażające bezpieczeństwu ruchu. Oczywiście szansa takiego zdarzenia jest zaniedbywalnie mała. Z drugiej strony - kto przy zdrowych zmysłach jeździ z wycieraczkami, które nie zapewniają widoczności w deszczu?

    > Nie ma niczego takiego jak "fix it"? tzn cos jest niezgodne ale raczej
    > zamiast zabierac dowod masz np 2 tygodnie na poprawienie?

    Można. Policjant postępuje w takich przypadkach wg własnego uznania, natomiast na przeglądzie musisz niestety od jakiegoś czasu zapłacić drugi raz za powtórne badanie.
  • engine8 29.03.19, 16:49
    "Mają odpowiednie urządzenia na stacjach diagnostycznych. Nigdy nie widziałeś?!"

    Nidgy w zyciu... U nas nie ma takich stacji diagnostycznych. U nas jedyne okresowe sprawdzenie to spaliny - i tu jedynie wlaczaja sie do komputera ..
    U nas hamulce sie sprawdza jedynie w jednym - znanym mi, przypadku kiedy przywracasz do zycia auto skasowane w wypadki i wtedypotrzebne sa dokuemnty ze masz sprawne swaitle i hamulce .. Swiatla to sprawdzja/ustawiaja ale pomietam ze hamulce to mi sprawdzal tak ze mechanik sie przejechal obok warsztatu i nacisnal ostro hamulce.... zachamowal i nie zarzucilo to jest OK..
    A jak mnie zlapl za brak tablic z przodu to wypisal "fix- it" mandat - i nasz chyba 2 tygdnie aby poprawic i zglosic sie na kotrykolwiek komisariat policji zeby co podpisali ze zrobione.... Policjanty ani zza biurka nie wyszedl... Usmiechnal sie i zapytal "oczywiscie masz tablece a przodu"? Pownie ze mam.... podpisal i tyle.... Teraz sobie rzycza $10... Jak tego nei zrobisz w tym czasie to doastajesz wiekszy mandat z sadu... Ale jak co policjant nic nie wypisze to nic nie ma....
    Kiedys mnie zatrzymal ze mam za ciemne szyby z przodu... Mowie ze taki kupilem od dilera... Wiec on na to ze ot nielegalne i zebym poszedl do tego dilera i mu kazal to sciagnac bo nastpenym razem ktos mi mize mandat wypisac...
    A za drobne takie jak brak tablic to zatrzymac im nie wolno...zwykle wypisuja fix-it jak zatrzymaj z innego powodu... E tam....no ale jak chca to zawsze powod znajda.
  • tiges_wiz 29.03.19, 17:23
    www.techcar.com.pl/wp-content/uploads/2011/09/skp_dsc_2003.jpg
    Mierzy się też stan amortyzatorów, zbieżność, luzy zawieszenia. Raz do roku.


    --
    Chodzenie po bagnach wciąga!
  • engine8 29.03.19, 18:14
    Ja przez 35 lat mialem wiecej niz 10 aut i w zadnym niczego takiego z przymusu nie robilem... amortyzatory, zbieznosc, sprawdzenie luzow robie jak sam czuje ze potrzebuje.. ale zeby co roku?
    Kurde w swoim X5 wymineilem opony 2 czy 3 razy od ostatniego sprawdzania zbieznosci i oprocz wywazenie kol nic wiecej jako ze nic zlego nie widze ani nie czuje wiec po co cokolwiek robic.?
    Ostatnio zauwazylem zuzyte gumowe tuleje na zawieszeniu wiec wymienilem - bo chcialem..
    Nie robi tego nikt w calym Stanie (wielkosci Polski) i Swiat sie kreci.....
    Kurde to moze i powinni fizyczna sprawnosc kierowcow sprawdzac, ustawienie fotela, lusterek (sprawdzic, dopasowac do kieorwcy i przyspawac) bo to na pewno ma wiekszy wplyw na bezpieczenstwo niz inne duprele..
    Niektore Stany maj kontrole i jak porownano to nie swoerdzono ze to cokolwiek pomaga - z wyjatkiem buzdetu jakichs tam instytucji a wiec to nic innego jak dodatkowy podatek...
  • tbernard 29.03.19, 18:41
    To by wyjaśniało, dlaczego Twoi rodacy nie potrafią normalnie utrzymać się na drodze swoimi pojazdami i masowo w rowach lądują.
  • engine8 29.03.19, 21:32
    No u nas jakos w rowach nie laduja wiec moze u was sa jakies specyficzne warunki? Moze drogi waskie i rowy blisko? Moze im ktos z naprzeciwka wyjezdza i unikaja zderzenia a ze nienauczeni ile marginesu maja zostawic takiemu to moze i w rowie laduja...?
    Na pewnie nie dlatego ze inspektor im nie sprawdzil sygnalu 11 misiecy temu..
  • tiges_wiz 29.03.19, 23:32
    Śmieszkuj sobie, ale Niemcy są bardziej restrykcyjni niż Polacy. Tam pewnie połowa aut z USA nie przeszłaby przeglądu.

    --
    1... 2... 3... próba sygnaturki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.