Dodaj do ulubionych

Kierowcy - specjalny gatunek ludzi

10.04.19, 18:03
Czy kierowcy są specjalnym gatunkiem ludzi, żyjącym w ciągłym pośpiechu, liczącym minuty spędzone w samochodzie? Co skłania ich do olewania wszystkich przepisów, zdrowego rozsądku. Dlaczego CODZIENNIE słyszymy o samochodach wyjeżdżających na przejazdy kolejowe przy czerwonym świetle? Dlaczego CODZIENNIE jakiś odcinek autostrady jest zablokowany z powodu zderzenia samochodów? I takich zdarzeń można wymieniać wiele. Już na tym forum ktoś liczył, że gdy skróci podróż o 3 minuty, to prawie zyska drugie życie...
Edytor zaawansowany
  • engine8 10.04.19, 18:26
    Kierowcy sa takimi samymi ludzmi jak inni z ta roznica ze "niekierowcy" - piesi, poruszaj sie obok jezdni a kierowcy na jezdni ale generalnie to jedni i drudzy zachwuja sie tak samo - tzn przepychaj sie jeden przez drugiego, zachodza sobie droge, nie przestrzagaj zasad i przepisow itp... Glowna roznica taa taka ze roznice predkosci sa mniejsze i kolizje maja inne skutki ze wzgledu na predkosc i metal.
  • wislok1 10.04.19, 18:27
    Eee tam...

    Ciekawe, ze opisywane przez ciebie zjawiska na Zachodzie sa bardzo rzadkie..
    No, moze poza korkami z powodu wypadku, bo przy ogromnym ruchu wystarczy drobna stluczka, zeby zablokowac droge....
    Ale prawie nikt nie olewa przepisow

    Po prostu w PL policja ma w d... lamiacych przepisy i prawie nic nie robi

    A ludzie to widza i swiadomie oraz celowo lamia prawo, bo wiedza, ze beda BEZKARNI
  • klemens1 10.04.19, 20:48
    wislok1 napisał:

    > Eee tam...
    >
    > Ciekawe, ze opisywane przez ciebie zjawiska na Zachodzie sa bardzo rzadkie..
    > No, moze poza korkami z powodu wypadku, bo przy ogromnym ruchu wystarczy drobna
    > stluczka, zeby zablokowac droge....
    > Ale prawie nikt nie olewa przepisow

    Po Włoszech sobie pojeździj - nie dość że olewają, to jeszcze totalnie bezmyślnie. U nas jakoś to ryzyko ważą, a tam mają wszystko w dupie. Im bardziej na południe, tym gorzej.

    > Po prostu w PL policja ma w d... lamiacych przepisy i prawie nic nie robi

    A to żadne odkrycie. Nasza policja jest gówno warta. Oni tylko plany mandatowe wyrabiają w lesie na dwupasmówce z ograniczeniem 50. "Piratów" nałapią, statystyki mandatowania poprawią, a ci faktycznie niebezpieczni nie mają się czego obawiać.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • wislok1 10.04.19, 22:54
    Pojezdzilem sobie po Italii i jezdze, mam 2 godziny drogi z domu i jezdza na polnocy bardzo grzecznie...
    Jest wiekszy procent niz w Austrii czy w Niemczech swirow, ale ograniczenia predkosci sa przestrzegane
    ( tylko z powodu radarow )
    A swirowanie sie ogranicza do wyprzedzania na trzeciego, dawania gazu na waskich drogach i trabienia na wszystkich, szczegolnie na pieszych...
  • vogon.jeltz 11.04.19, 10:27
    > Pojezdzilem sobie po Italii i jezdze, mam 2 godziny drogi z domu i jezdza na polnocy bardzo grzecznie...

    Na północy to jeszcze. Pojedź gdzieś na południe od Florencji...
  • wislok1 11.04.19, 16:52
    Wierze, ze tam procent swirow jest wiekszy

    A kolo Neapolu to juz jest ogromny procent swirow
  • galtomone 11.04.19, 08:31
    klemens1 napisał:

    > Po Włoszech sobie pojeździj - nie dość że olewają, to jeszcze totalnie bezmyśl
    > nie.

    Znaczy sa gorsi niz my i nie ma sie co Polakow czepiać? Czy skoro tak tam jezdza, to to nas usprawiedliwia?
    Bo nie bardzo rozumiem jaki to ma zwiazek z lokalnymi baranami?

    > U nas jakoś to ryzyko ważą, a tam mają wszystko w dupie. Im bardziej na po
    > łudnie, tym gorzej.

    Hmmmm... mowisz, ze u nas piraci drogowi sa rozsadniejsi?
    Ile osob rocznnie ginie na drogach we Wloszech i ile w Polsce.... bo moze faktycznie tam jest zle a u nas dobrze....?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 11.04.19, 10:34
    > Ile osob rocznnie ginie na drogach we Wloszech i ile w Polsce.

    U nich te statystyki są trochę inne. Na długich trasach poruszasz się autostradami, które wszędzie są najbezpieczniejszymi drogami - nawet we Włoszech, gdzie lokalsi totalnie nie potrafią nimi jeździć. Typowe drogi krajowe i regionalne, ze względu na ukształtowanie terenu i fizyczne bariery, bardzo często uniemożliwiają brawurową jazdę kończącą się śmiertelnym wypadkiem. Natomiast głupota, bezmyślność, brak umiejętności jazdy objawiają się niezliczoną liczbą stłuczek i kolizji. W niektórych miastach (Neapol sztandarowym przykładem) ciężko jest znaleźć auto bez jakiejś wgniotki czy obcierki. Nieprzypadkowo ubezpieczenia samochodów w Italii są najdroższe w Europie.
  • galtomone 11.04.19, 10:40
    Znaczy ilu ludzi ginie tu i tu?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • vogon.jeltz 11.04.19, 10:48
    > Znaczy ilu ludzi ginie tu i tu?

    We Włoszech o 1/3 mniej na milion mieszkańców niż w Polsce. Ponieważ Włochy są ludniejsze, w liczbach bezwzględnych wygląda to podobnie.
  • galtomone 11.04.19, 10:54
    No to ewidentnie sa mniej rozsadni i bardziej niebezpieczni niz Polacy.
    Miejmy nadzieje, ze naucza sie jezdzic jak my.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • vogon.jeltz 11.04.19, 11:04
    > No to ewidentnie sa mniej rozsadni i bardziej niebezpieczni niz Polacy.

    Na moje oko - są mniej rozsądni i bardziej niebezpieczni niż Polacy. Tzn. jest tutaj dużo więcej zwyczajnych idiotów za kółkiem i osobników, którzy chyba kupili prawo jazdy na bazarze od Ruskich. Do tego należy dodać, że 20% jeździ bez przegladu i/lub ubezpieczenia. W Polsce drogowi debile zdarzają się, powiedzmy, względnie często - tutaj widzisz ich stale. Gdyby dać im polskie warunki drogowe, to by dopiero wykręcili bodycount.
  • galtomone 11.04.19, 11:09
    Dobra..
    TO moze mozesz wygooglac - ilu pieszych na przejsciach i ulicach generalnie gnieniue tu i tu na 1 mln.

    Z tego co piszesz, to tam musi byc duzo wiecej ofiar... Sprawdzmy.

    Ponawiam tez pytanie - czy jedno usprawiedliwia drugie? Tzn. czy fakt, ze sa durni kierowcy w innym kraju zalatwia sprawe u nas... Czym se tylek zawracc, skoro gdzie indziej jest gorzej.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 11.04.19, 11:40
    > TO moze mozesz wygooglac - ilu pieszych na przejsciach i ulicach generalnie gnieniue tu i tu na 1 mln.

    Włochy 2016 - 570 zabitych, 21155 rannych
    www.istat.it/it/archivio/202802

    Polska 2016 - 868 zabitych, 7974 rannych
    www.prawodrogowe.pl/informacje/statystyka/rok-2017-zginelo-873-pieszych

    W Polsce ginie wprawdzie więcej pieszych, ale jasno widać, że we Włoszech wypadków drogowych z ich udziałem jest dużo więcej. Z tym, że jak jeździsz po mieście z max prędkością 30 km/h - typowe w Rzymie i innych dużych włoskich miastach, bo szybciej się nie da ze względu na korki i ogólny chaos - to ryzyko śmierci pieszego jest oczywiście mniejsze. No i nie bez znaczenia jest też fakt, że tu mają nowsze samochody, lepiej zaprojektowane pod względem bezpieczeństwa pieszych. Ale mówię - dać Włochom polskie warunki, to się będą zabijać na skalę w Polsce niewidzianą od 20 lat.
  • galtomone 11.04.19, 12:22
    A jeszcze jakies wniosek z tego wyciagasz? ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • vogon.jeltz 12.04.19, 10:08
    > A jeszcze jakies wniosek z tego wyciagasz?

    Rozmaite. Ale ten podwątek był o tym, czy Włosi są mniej rozsądni i bardziej niebezpieczni niż Polacy. Otóż nadal upieram się, że są, tylko nie mają możliwości, by uskuteczniać to z takim żniwem śmiertelnym, jak w Bolanda, Potato Republic of.
  • galtomone 12.04.19, 10:28
    Ok... tyle, ze gadaliśmy o naszych kierowach... Wiec ci Wlosi albo to jak jezdza ma znaczenie dla tego co dzieje sie u nas?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • wislok1 11.04.19, 17:24
    Ale mówię - dać Włochom polskie warunki, to się będą zabijać na skalę w Polsce niewidzianą od 20 lat.

    Bardzo mozliwe, ale jacy Wlosi, ci na poludnie od Florencji zapewne tak

    Ale jezdzac od Bolonii i Rawenny na polnoc naprawde nic zlego sie nie dzieje
    Trabienie na pieszych i inne auta, gestykulowanie, wyprzedzanie na trzeciego
    w porownaniu do tego co,
    TERAZ jest w Polsce, czyli totalnej wolnoamarykanki, nad ktora policja kompletnie nie panuje,
    to jest MALY pryszcz

    Przede wszystkim we Wloszech sie przestrzega ograniczen predkosci, a to juz powoduje ogromna roznice w ilosci zabitych i rannnych na 1000 mieszkancow miedzy Italia,a Polandia
  • wislok1 11.04.19, 17:27
    Poza tym kierowcy w Italii sa do siebie nastawieni w ogromnej wiekszosci ZYCZLIWIE
    ( nawet jak na drugiego trabi, to taki zwyczaj, folklor ),
    a
    w Polandii jeden drugiego by zaje.al siekiera z nienawisci , tylko siekiery nie ma pod reka
  • wislok1 11.04.19, 17:30
    Chociaz faktycznie, gdyby w Italii tak jak w Polsce policja praktycznie by przestala karac za wykroczenia, to bylaby tam rzez
    A kierowcy by sie znienawidzili
  • vogon.jeltz 12.04.19, 10:09
    > Poza tym kierowcy w Italii sa do siebie nastawieni w ogromnej wiekszosci ZYCZLIWIE
    > ( nawet jak na drugiego trabi, to taki zwyczaj, folklor ),

    Oj nie, wcale nie. Trąbienie okraszone vaffanculo jest na porządku dziennym i wcale nie wynika z życzliwości.
  • wislok1 12.04.19, 16:28
    Moze na poludnie od Florencji, bo na polnocy zdarza sie sporadycznie
    Za to bardzo wiele razy widzialem grzecznosciowe przepuszczanie pieszych, rowerzystow i aut
    W porownaniu doPL to przepasc na korzysc Italii
  • galtomone 12.04.19, 16:43
    Potwierdzam

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • galtomone 12.04.19, 08:35
    Mnie tam na PN Wloch sie jedzdz normalnie. Jakichs spcjalnych debili nie zauwazylem. "Localsi" jezdza szybciej, ale znaja drogi... tak czy siak, przez male miejscowowsci nikt nie zapierniczal jakos niebezpiecznie. U nas lokalny kierowca jedzie szybko miedzy wsiami/miasteczkami i podobnie przez nie.
    Jak to pierwsze moge wybaczyc, tak tego drugiego nie bardzo.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • vogon.jeltz 12.04.19, 10:18
    > Bardzo mozliwe, ale jacy Wlosi, ci na poludnie od Florencji zapewne tak

    Magiczną granicą jest w praktyce pasmo Apeninów oddzielające Emilię-Romanię od Toskanii. Choć Florencja też jest jeszcze w miarę cywilizowana. Na północy faktycznie jest spox. W Trentino-Alto Adige jeździ się praktycznie jak w Austrii czy Niemczech.

    > Przede wszystkim we Wloszech sie przestrzega ograniczen predkosci,

    Znowu - chyba na północy. No chyba, że są radary, to wtedy faktycznie jadą przepisowo. I w miastach nie jeżdżą stówą - ale to dlatego, że po prostu się nie da. Ale poza tym - to wolna amerykanka. Zasadniczo na południu jedynym powszechnie przestrzeganym znakiem jest "parking dla niepełnosprawnych". Ale nie wiem, czy z szacunku dla inwalidów, czy ze strachu przed grożącą grzywną w wysokości 300 euro.
  • wislok1 12.04.19, 16:30
    No tak, potwierdzasz, ze na polnocy jest OK

  • trypel 11.04.19, 10:50
    własnie wypozyczałem auto w Apulii - na stronie wypozyczalni komunikat że w przypadku wypozyczeń w Apulii i Kampanii stawki są specjalne i nawet w przypadku full casco zastrzegają sobie mozliwosc blokady na karcie sporej kwoty
    No i sam wynajem - samochód mini, 2 tyg, samo auto z podstawowym ubezpieczeniem 950, dopłata za full casco 1100 :)


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 11.04.19, 11:06
    Taak, bycie blacharzem-lakiernikiem w Kalabrii złoty interes. A byłby jeszcze lepszy, gdyby nie to, że Włosi wygląd swoich samochodów mają w dupie...
  • klemens1 11.04.19, 16:36
    galtomone napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Po Włoszech sobie pojeździj - nie dość że olewają, to jeszcze totalnie b
    > ezmyśl
    > > nie.
    >
    > Znaczy sa gorsi niz my i nie ma sie co Polakow czepiać? Czy skoro tak tam jezdz
    > a, to to nas usprawiedliwia?
    > Bo nie bardzo rozumiem jaki to ma zwiazek z lokalnymi baranami?

    Taki ma związek, że mowa była o zagranicy, a nie o Polsce.
    A tam wcale nie jest tak różowo pod względem przepisów, jak się wmawia.

    > Ile osob rocznnie ginie na drogach we Wloszech i ile w Polsce.... bo moze fakty
    > cznie tam jest zle a u nas dobrze....?

    Już odpowiedziano niżej - procentowo mniej. Tylko że trzeba jeszcze by policzyć jaki procent tam jeździ skuterkami zamiast 20-letnimi bmw.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 11.04.19, 17:01
    klemens1 napisał:

    > jaki procent tam jeździ skuterkami zamiast 20-letnimi bmw.

    Jakos skuter wydaje mi sie mniej bezpieczny...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • klemens1 11.04.19, 21:54
    galtomone napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > jaki procent tam jeździ skuterkami zamiast 20-letnimi bmw.
    >
    > Jakos skuter wydaje mi sie mniej bezpieczny...

    Jeżeli skuterów jest większość, to już nie jest tak źle.



    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 10.04.19, 19:39
    Jesli chodzi o przejazd to prosta sprawa. Mam 1200 M od domu przejAzd kolejowy.
    Z zegarkiem w ręce od przejechania pociągu do otwarcia zapór mija 3-5 minut.
    Rano te 3-5 minut oznacza ze albo dojadę do celu za 15 albo wrabie sie juz w korek i będę jechał 45.
    Jak młodego odwoziłem do szkoły to widziałem ile osób rano próbuje jeszcze przejechać jak lampki mrugają i... dobrźe ich rozumiałem tyle ze ja miałem szczescie i mi sie nie spieszyło.
    Jak jadę tamtędy rowerem to zjeżdżam z drogi i przenoszę rower przez tory 50 M dalej po ścieżce.

    A reszta tak jak endżin napisał. Tacy sami ludzie. Tylko możliwości i skutki inne


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • kokosowy15 10.04.19, 20:46
    Czy to jest normalne, że człowiek, istota inteligentna, korzysta z możliwości i nie myśli o skutkach? Celowo łamie przepisy, szkodzi innym i sobie bez zastanowienia? Wiem że czekanie jest denerwujące. W pobliżu mojego domu jest kilka przejść, gdzie czeka się na zielone światło 3 minuty. W tym czasie tramwaj podjeżdża, stoi na przystanku i odjeżdża. Czy to znaczy, że piesi powinni przechodzić nie zwracając uwagi na światła?
  • klemens1 10.04.19, 20:49
    To działa tak:
    nieprzestrzeganie przepisów nie oznacza, że będzie niebezpiecznie
    natomiast żeby było niebezpiecznie, trudno jest przepisów nie łamać

    Tego nie pojmiesz i dlatego wydaje ci się, że powiązanie przestrzegania i niebezpieczeństwa działa 1:1

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 11.04.19, 08:33
    klemens1 napisał:

    > To działa tak:
    > nieprzestrzeganie przepisów nie oznacza, że będzie niebezpiecznie

    Zatem jesli dobrze rozumiem to co masz na mysli, przepisy sa w zasadzie niepotrzebne... bo nic nie daja.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • klemens1 11.04.19, 16:36
    galtomone napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > To działa tak:
    > > nieprzestrzeganie przepisów nie oznacza, że będzie niebezpiecznie
    >
    > Zatem jesli dobrze rozumiem to co masz na mysli, przepisy sa w zasadzie niepotr
    > zebne... bo nic nie daja.
    >

    Jeśli dobrze rozumiesz ... A nie rozumiesz dobrze.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 11.04.19, 17:01
    Zatem...? Wyprowdz mnie z bledu co do tego co chciales przekazac.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • klemens1 11.04.19, 21:56
    galtomone napisał:

    > Zatem...? Wyprowdz mnie z bledu co do tego co chciales przekazac.

    To, że przepisy są takie a nie inne nie oznacza, że ogólnie przepisy są niepotrzebne.
    Podobnie rząd możemy mieć do dupy, co nie oznacza, że ogólnie rząd jest niepotrzebny.
    Wystarczająco łopatologicznie?


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 12.04.19, 08:37
    Owszem, tylko jakie w takim razie ma sens to co napisales wczesniej?

    To chyba oczywiste i tyczy sie kazego przepisu...
    Jak sie nie zatrzymasz na STOP, nie ustapisz pierwszeństwa, pojedziesz 2 x szybciej niz wolno przez centrum wsi, itd... z tego automatycznie nie robi sie wypadek - tylko co z tego?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • klemens1 12.04.19, 10:21
    galtomone napisał:

    > Jak sie nie zatrzymasz na STOP, nie ustapisz pierwszeństwa, pojedziesz 2 x szyb
    > ciej niz wolno przez centrum wsi, itd... z tego automatycznie nie robi sie wypa
    > dek - tylko co z tego?

    Ale tu nie chodzi o to, że się uda. Chodzi o to, czy dane zachowanie kierowcy zwiększy prawdopodobieństwo wypadku ponad jakiś próg.
    Nasze przepisy są logicznie zjebane, dodatkowo ograniczenia prędkości i OZ są ustawiane zza biurka. To, że wśród łąk postawią 50, a wszyscy będą to zlewać nie spowoduje, że liczba wypadków wzrośnie.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 12.04.19, 10:31
    klemens1 napisał:

    > Ale tu nie chodzi o to, że się uda. Chodzi o to, czy dane zachowanie kierowcy z
    > większy prawdopodobieństwo wypadku ponad jakiś próg.

    Odpowiedz jest oczywista. Zwiekszy. Pytanie o jaki prog/poziom Ci chodzi?
    Ile ofiar uznasz za akceptowalne...

    > Nasze przepisy są logicznie zjebane, dodatkowo ograniczenia prędkości i OZ są u
    > stawiane zza biurka. To, że wśród łąk postawią 50, a wszyscy będą to zlewać nie
    > spowoduje, że liczba wypadków wzrośnie.

    Wracamy do pytania powyzej... co w takim razie... Lepiej zeby przepisow nie bylo wcale?
    Bo z Twoich nazekan - po czesci slusznych - nie wiele wynika poza stwierdzeniem faktu (oraz duzym uogolnieniem) ze nie wszystko jest OK.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • klemens1 12.04.19, 14:25
    galtomone napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Ale tu nie chodzi o to, że się uda. Chodzi o to, czy dane zachowanie kier
    > owcy z
    > > większy prawdopodobieństwo wypadku ponad jakiś próg.
    >
    > Odpowiedz jest oczywista. Zwiekszy. Pytanie o jaki prog/poziom Ci chodzi?
    > Ile ofiar uznasz za akceptowalne...

    Przede wszystkim należy zbadać, czy wypadek wynikł przy zachowaniu przepisów, czy nie.
    Znam przypadek, gdzie zapierdalający przez zabudowany 120 po pijaku potrącił kogoś śmiertelnie. Efekt? Ograniczenie do 40 ...

    Z drugiej strony - skoro Zientarski pofrunął przy 150 na hopce, to nie znaczy, że 50 było tam uzasadnione Btw. jest do tej pory, hopki nie ma, oto ten zabudowany:
    www.google.pl/maps/@52.1697322,21.0186431,3a,75y,175.24h,84.91t/data=!3m6!1e1!3m4!1sspwJ9PZmQ4C_9-DSGXkhLQ!2e0!7i13312!8i6656
    Od lat nie spotkałem tam NIKOGO, kto by jechał te 50 albo mniej. Policja oczywiście kilkaset metrów dalej z laserem pilnuje bezpieczeństwa (swoich planów mandatowych).

    Liczba ofiar - tu należy zbadać, jaka była RZECZYWISTA przyczyna wypadku. Bo jeżeli ktoś - niczym debil w bmw kilka miesięcy temu - wjechał komuś na autostradzie w dupę i byłaby ofiara, to nie znaczy, że należy ograniczać prędkość na autostradzie.

    Sam widzisz, że to nie jest takie płaskie, jak ci się wydaje.

    > Wracamy do pytania powyzej... co w takim razie... Lepiej zeby przepisow nie byl
    > o wcale?

    Wracamy do odpowiedzi wyżej - lepiej, żeby rządu nie było wcale?

    Z tych wszystkich moich walk z przepisami możesz wyciągnąć wniosek, że jestem totalnym anarchistą i mam wszystko w dupie. A tymczasem chciałbym, żeby w samochodach były czarne skrzynki, które od razu raportują nieprawidłowe zachowanie (nie tylko prędkość).
    Warunek - niech te przepisy i ograniczenia ustanowi ktoś, kto umie to robić. A nie urzędniczyna odpierdalający zza biurka coś, czego nawet się nie chce komentować.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 12.04.19, 15:19
    klemens1 napisał:

    > Przede wszystkim należy zbadać, czy wypadek wynikł przy zachowaniu przepisów, c
    > zy nie.

    Djam moze jakis przyklady. Jedyne co mi do glowy przychodzi to ograniczenia predkosci, ale z tym akurat ludzie na zachodzie sobie radza. Fakt, ze przed zakretem nie ma ograniczenia nie onzacza ze mozna/trzeba jechac tyle ile wynosi dopuszczlany limit.

    I kto ma to badac?

    > Znam przypadek, gdzie zapierdalający przez zabudowany 120 po pijaku potrącił ko
    > goś śmiertelnie. Efekt? Ograniczenie do 40 ...

    No i?
    Moze nastepny jak zauwazy 40, to pojedzie nie 120 tylko 80 i kolejnej baby nie zabije...

    Nie bardzo rozumiem czego czasz dowiesc po za tmy ze z drog korzysta wielu debili i stad tak restrykcyjne przepisy, i dla wielu normalnych absurdalne.

    > Z drugiej strony - skoro Zientarski pofrunął przy 150 na hopce, to nie znaczy,
    > że 50 było tam uzasadnione

    Znaczy nie bylo? Czy chciels napisac, ze "to nie znaczy,
    > że 50 było tam NIE uzasadnione " - bo ta droba roznica mocno sens twojej wypowiedzi zmienia...

    > Od lat nie spotkałem tam NIKOGO, kto by jechał te 50 albo mniej.

    I?

    Ograniczenia predkosci to tylko jeden z przpisow... pogadajmy o calej reszcie.
    Bo ich tez sie czepiasz.

    Mozne np. o ustepowaniu pierwszenstwa, stop czy zakazie whjazdu na przejazd kolejowy przed nadjezdzajacy pociag.
    O pieszych...

    Bo co do predkosci, to generalizowanie nie ma sensu, szczegolnie gy popatrzymy jak ludzie jezdza i szanuja prawo 9nie tylko drogowe) generalnie.

    > Liczba ofiar - tu należy zbadać, jaka była RZECZYWISTA przyczyna wypadku. Bo je
    > żeli ktoś - niczym debil w bmw kilka miesięcy temu - wjechał komuś na autostrad
    > zie w dupę i byłaby ofiara, to nie znaczy, że należy ograniczać prędkość na aut
    > ostradzie.
    >
    > Sam widzisz, że to nie jest takie płaskie, jak ci się wydaje.

    I vice versa. Twoim zdaniem wszystkiemu winne sa zle przepisy.

    >
    > > Wracamy do pytania powyzej... co w takim razie... Lepiej zeby przepisow n
    > ie byl
    > > o wcale?
    >
    > Wracamy do odpowiedzi wyżej - lepiej, żeby rządu nie było wcale?

    Wskaz gdzie rzucilem taka teze

    > Z tych wszystkich moich walk z przepisami możesz wyciągnąć wniosek, że jestem t
    > otalnym anarchistą i mam wszystko w dupie.

    Juz dawno to zrobilem.


    > A tymczasem chciałbym, żeby w samoch
    > odach były czarne skrzynki, które od razu raportują nieprawidłowe zachowanie (n
    > ie tylko prędkość).

    I co trupowi z czarnej skrzynki?

    > Warunek - niech te przepisy i ograniczenia ustanowi ktoś, kto umie to robić.

    Feel free sie zajac tematem. Ale jak ty ekspert od spraw drogowych jestes taki jak od prawnych (patrz wypadek na Slowacji) to jakos cienko to widze.


    Ztem niech ktos - kto??? Najlpeiej siedziec na dupie i ch. robic. Wyzszy stopien mistrzostwa to siedzenie i marudzenie.

    > A
    > nie urzędniczyna odpierdalający zza biurka coś, czego nawet się nie chce koment
    > ować.

    Acha... ale jak bedzie ekspert z ktorym sie nie zgodzisz w ocenie, to z eksperta stanie sie urzedniczyna zza biurka?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • klemens1 12.04.19, 17:50
    galtomone napisał:

    > > Znam przypadek, gdzie zapierdalający przez zabudowany 120 po pijaku potrącił ko
    > > goś śmiertelnie. Efekt? Ograniczenie do 40 ...
    >
    > No i?
    > Moze nastepny jak zauwazy 40, to pojedzie nie 120 tylko 80 i kolejnej baby nie
    > zabije...

    Chyba cię pogięło ostatecznie.
    Takie znakowanie z dupy powoduje, że tych znaków się po prostu nie zauważa. Myślisz, że dlaczego kierowcy przed fotoradarem zwalniają do 50 mimo że mogą jechać 70? To są właśnie efekty durnego oznakowania i debilnego myślenia, które zresztą sam reprezentujesz. Skoro i tak wiadomo, że ograniczenia są do dupy, to po co w ogóle na nie patrzeć?

    > Nie bardzo rozumiem czego czasz dowiesc po za tmy ze z drog korzysta wielu debi
    > li i stad tak restrykcyjne przepisy, i dla wielu normalnych absurdalne.

    Debil i tak to zleje, a normalny zacznie po prostu ignorować.
    Swego czasu w "Uwaga pirat" pokazywali jak złapali gostka jadącego lekko powyżej 100 na 30. Wszyscy tak jechali - po prostu zapomnieli zdjąć znaku. Myślisz że 1 na 10000 tam zwolnił?

    > > Z drugiej strony - skoro Zientarski pofrunął przy 150 na hopce, to nie znaczy,
    > > że 50 było tam uzasadnione
    >
    > Znaczy nie bylo? Czy chciels napisac, ze "to nie znaczy,
    > > że 50 było tam NIE uzasadnione " - bo ta droba roznica mocno sens twojej
    > wypowiedzi zmienia...

    Chciałem napisać to, co napisałem.
    Czyli wg ciebie, jeżeli wylatuje się z drogi przy 150, to ograniczenie do 50 jest słuszne?

    > > Liczba ofiar - tu należy zbadać, jaka była RZECZYWISTA przyczyna wypadku.
    > Bo je
    > > żeli ktoś - niczym debil w bmw kilka miesięcy temu - wjechał komuś na aut
    > ostrad
    > > zie w dupę i byłaby ofiara, to nie znaczy, że należy ograniczać prędkość
    > na aut
    > > ostradzie.
    > >
    > > Sam widzisz, że to nie jest takie płaskie, jak ci się wydaje.
    >
    > I vice versa. Twoim zdaniem wszystkiemu winne sa zle przepisy.

    Nie wszystkiemu - przestań kiedyś pierdolić jak przekupa, która wszystko generalizuje.

    > > > Wracamy do pytania powyzej... co w takim razie... Lepiej zeby przep
    > isow n
    > > ie byl
    > > > o wcale?
    > >
    > > Wracamy do odpowiedzi wyżej - lepiej, żeby rządu nie było wcale?
    >
    > Wskaz gdzie rzucilem taka teze

    To nie jest twoja teza, lecz odpowiedź na twoje pytanie.

    >
    > > Z tych wszystkich moich walk z przepisami możesz wyciągnąć wniosek, że je
    > stem t
    > > otalnym anarchistą i mam wszystko w dupie.
    >
    > Juz dawno to zrobilem.

    Nigdy nie byłeś zbyt bystry, więc zero zaskoczenia.

    >
    > > A tymczasem chciałbym, żeby w samoch
    > > odach były czarne skrzynki, które od razu raportują nieprawidłowe zachowa
    > nie (n
    > > ie tylko prędkość).
    >
    > I co trupowi z czarnej skrzynki?

    A co, od razu po przekroczeniu przepisów są trupy?

    > Ztem niech ktos - kto??? Najlpeiej siedziec na dupie i ch. robic. Wyzszy stopie
    > n mistrzostwa to siedzenie i marudzenie.

    Od tych rzeczy są inni, którym płacą, a nie ja.
    Ty poprawiasz wszystko, co inni spierdolą?
    A jak nie poprawiasz, to nie narzekasz oczywiście?

    > > A
    > > nie urzędniczyna odpierdalający zza biurka coś, czego nawet się nie chce
    > koment
    > > ować.
    >
    > Acha... ale jak bedzie ekspert z ktorym sie nie zgodzisz w ocenie, to z ekspert
    > a stanie sie urzedniczyna zza biurka?

    Nie.
    Trzeba byś naprawdę upośledzonym, żeby upierać się tak jak ty, że to prawdziwi eksperci te ograniczenia ustanawiają. Dziwne, że kontrola NIK nie zostawia na nich suchej nitki, gdy taka następuje.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 12.04.19, 18:36
    klemens1 napisał:

    >. Skoro i tak wiadomo, że ograniczenia są do dupy, to po
    > co w ogóle na nie patrzeć?

    Słuszna linia.
    Po co patrzeć na znaki.

    > Dziwne, że kontrola NIK nie zostawia na n
    > ich suchej nitki, gdy taka następuje.

    Dawno nie było odwołania do raportu NIK. Trochę brakuje pierdolenia panów E z forum obok.
    Wszyscy źli czyhają na biednego nke. A to na wjeździe do Radomia znak oz ustawiony 200 metrów za wcześnie i oznacza to że należy olewać ten znak na terenie całego miasta.
  • klemens1 12.04.19, 20:48
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > >. Skoro i tak wiadomo, że ograniczenia są do dupy, to po
    > > co w ogóle na nie patrzeć?
    >
    > Słuszna linia.
    > Po co patrzeć na znaki.

    Widzę, że ci się galtomonkowość włącza. Wciskasz komuś coś, czego nikt nie pisał.

    > A to na wjeździe do Radomia znak oz ustawi
    > ony 200 metrów za wcześnie i oznacza to że należy olewać ten znak na terenie ca
    > łego miasta.

    Raczej kilka kilometrów za wcześnie.
    I ciekawe kto pisał, że na terenie całego miasta trzeba to olewać. Znowu coś wciskasz.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 14.04.19, 13:11
    Ach ta zła waaaaadza. Terroryzuje nke. A oni są tacy wspaniali. Uprzejmi wyrozumiali, pozbawieni agresji. A waaaaadza ich dręczy. Zmusza do głupiej jazdy. Chamskich zachowań.
    I policja. Stoi tylko tam gdzie zawsze. Gdzie nie zagrożeń ale jest długa prosta. Weźmy ten wjazd do Radomia. Pal licho że znak oz ustawiony jest 200 czy 300 metrów za wcześnie. To ta zła policja stoi i łapie. Mimo że kierowcy nikomu nie zagrażają. Ostatnio stali przy na długiej prostej przy przejściu gdzie był niedawno śmiertelny wypadek.
    Pełno u nas takich kwiatków na drogach. Na szczęście łatwo jest zrzucić winę na waaaaadza. Na to że pierdziszeiwe dolnym na drodze gminnej są źle ustawione znaki. Przez to na S czy A zapierdala się na zderzaku innego samochodu. NIK zresztą to potwierdza. Waaaaadza winna. Nke są the Best.
  • klemens1 14.04.19, 13:36
    Albo galtomek ci konto zhakował, albo ci się pogorszyło na starość.
    Pieprzysz w kółko to samo, mimo że ci napisałem, że ten znak jest kilka KILOMETRÓW za wcześnie. I owszem - tam się ustawiają.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 14.04.19, 13:59
    To że ty coś napisałeś nie oznacza że tak jest. Zresztą to kolejny temat. Oz powinien być tam gdzie jest rzeczywiście zabudowany. O tym decydują takie krynice mondrości jak ty. Pamiętam na forum obok dyskusję o tym wjeździe. Wróć "dyskusję". Jeden z panów E uważał że na ruch pieszych tam nie ma co zwracać uwagi (czy coś w tym stylu). Nic to że dzieci idą do szkoły. Nic to że ludzie idą do pracy. Nic to że na części drogi nie ma chodnika. Nic to że trzeba by dostawić dużo znaków. Że na jednej jezdni było by inne ograniczenie niż na drugiej. Oraz że dużo szybsza jazda nic tam nie da. Ba nawet nie było pomysłu co tam zrobić. Krynice mondrości powiedziały że jest źle i nie są od tego żeby mówić co tam poprawić.
  • klemens1 15.04.19, 10:54
    samspade napisał:

    > To że ty coś napisałeś nie oznacza że tak jest. Zresztą to kolejny temat. Oz po
    > winien być tam gdzie jest rzeczywiście zabudowany. O tym decydują takie krynice
    > mondrości jak ty.

    O tym decyduje rozporządzenie ministra, gdzie jest dosyć precyzyjnie określone, jakie kryteria ma spełniać otoczenie drogi, by ustawiać OZ.

    A ty zwyczajnie jesteś faszystą, do którego nic nie przemawia. Naprawdę wg ciebie całe oznakowanie jest idealne? Tym bardziej, że sami znakolodzy przyznają, że jest raczej przypadkowe.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 15.04.19, 13:02
    klemens1 napisał:

    > A ty zwyczajnie jesteś faszystą, do którego nic nie przemawia.

    Nic. Bardzo dobrze określiłeś postawę jest źle i chuj. Nie jestem od tego żeby mówić jak ma być.
    Rzeczywiście taka postawa i takie argumenty do mnie nie trafiają.
    A czy to faszyzm? Nie po raz pierwszy pokazujesz że masz problemy z definicjami. A konkretnie twoje definicje dość mocno rozjeżdżają się z tymi stosowanymi przez ogól.

    >Naprawdę wg ciebie całe oznakowanie jest idealne?

    Nie wiem skąd tak absurdalny wniosek.

    >Tym bardziej, że sami znakolodzy przyznają, że jest raczej przypadkowe.

    Podaj jakieś dane linki bo jeżdżę trochę po drogach i o ile widuję różne dziwne oznakowania, przeważnie związane z remontami bądź na drogach gminnych czy powiatowych to raczej D6 są przed przejściami, D1, A7 przed skrzyżowaniami, C12 przed rondami. Oczywiście biorąc pod uwagę twoje pokrętne rozumowanie napiszesz że są one przypadkowo ustawione dobrze.
  • klemens1 15.04.19, 16:28
    Ty naprawdę żyjesz w matrixie. Jeszcze mnie pytasz, kto stwierdził, że znaki są źle ustawiane ...
    Masz kilka przykładów, nawet sądy nie kierują się tu ściśle zapisami, tak durne jest oznakowanie. Nawet przykład z Radomiem jest (rozporządzenie dot. OZ).

    W większości skontrolowanych dróg organizację ruchu zatwierdzano na podstawie niekompletnych projektów. Nie zawierały one planów orientacyjnych i sytuacyjnych lub sporządzono je w niewłaściwej skali. Stwierdzono także przypadki przedkładania do zatwierdzenia projektów, do których nie zostały dołączone wszystkie wymagane opinie (przede wszystkim policji).

    Główną przyczyną tych nieprawidłowości było słabe przygotowanie merytoryczne pracowników odpowiedzialnych za projekty organizacji ruchu. W obecnym stanie prawnym praktycznie każdy może sporządzić taki projekt, bo przepisy nie określają kwalifikacji projektanta.


    samorzad.infor.pl/sektor/zadania/bezpieczenstwo/681474,2,Oznakowanie-drog-negatywnie-ocenia-Najwyzsza-Izba-Kontroli.html

    ====

    Ubiegłoroczny raport NIK pokazał już, jak wielki bałagan panuje w oznakowaniu samorządowych tras. Kontrolerzy wskazali, że prawie wszyscy zarządcy dróg dopuszczają się rażących zaniedbań w oznakowaniu dróg (91 proc. z kontrolowanych). Wiele znaków ustawionych zostało niezgodnie nawet z zatwierdzoną organizacją ruchu.
    (...)
    Kierowca został przyłapany przez policjantów na drodze biegnącej wśród rolniczych upraw – choć formalnie oznaczonej jako przebiegająca przez obszar zabudowany. Jechał 75 km/h zamias 50 km/h. Nie zgodził się z karą zaproponowaną przez mundurowych i mandatu nie przyjął.

    Krakowski sąd okręgowy w 2012 r. uznał, że kierowcy nie należy się za to wykroczenie grzywna, a tylko upomnienie. Przy okazji zganił policjantów

    (...)
    Rozporządzenie wskazuje też wyraźnie: jako obszar zabudowany nie powinny być oznakowane miejsca, w których zabudowa mieszkalna jest oddalona od drogi i nie jest z nią bezpośrednio związana, strefy przedmieść, w których zabudowa ma charakter handlowo-usługowy (hurtownie, warsztaty, duże sklepy), jeśli nie wiąże się z nią intensywny ruch pieszych w pobliżu drogi lub też ruch pieszych wynika jedynie z lokalizacji przystanku autobusowego, skrzyżowania dróg lub tez ma charakter sezonowy.



    www.brd24.pl/spoleczenstwo/stracisz-prawo-jazdy-wsrod-pol-lak-polsce-czesto-zle-wyznacza-sie-obszar-zabudowany/


    No i moje ulubione - wywiad ze znakologiem:

    moto.pl/MotoPL/1,111276,5216920.html



    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 15.04.19, 18:59
    klemens1 napisał:

    > Ty naprawdę żyjesz w matrixie.

    Biorąc pod uwagę twoje postrzeganie rzeczywistości oraz wyraźne braki w rozumieniu czytanego tekstu/wybiórcze traktowanie teksty taka opinia nic nie znaczy. A dokładnie rzecz biorąc to zwykła bzdura.
    Choć trzeba wziąć pod uwagę że dla ciebie znaki to tylko ograniczenia prędkości/oz. Dla panów E też.
    Oraz z niewiadomych przyczyn próbujesz narzucić narrację że uważam że wszystko jest ok. Ignorujesz co piszę.
    Pamiętam jak zdawałem pytania jedemy z panów E odnośnie tego raportu urzędasów. Nie potrafił odpowiedzieć. Ty pewnie też tak bezrefleksyjnie czytałeś ten raport. Bo teza ok. Pytania burzyły by jakże piękna wizję że wszystko jest źle. A że wizja nieprawdziwa?
  • klemens1 16.04.19, 10:22
    Chciałeś cytaty - dostałeś. Nawet się do nich nie odniosłeś.
    Dla ciebie nadal znak OZ jest ustawiany po konsultacjach i pomiarach przez fachowca.
    Mimo że nawet sądy wiedzą, że to jedno wielkie gówno.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 16.04.19, 10:55
    klemens1 napisał:

    > Dla ciebie nadal znak OZ jest ustawiany po konsultacjach i pomiarach przez fach
    > owca.

    Mylisz się. Bądź co bardziej prawdopodobne kłamiesz.
    Celowo kłamiesz.
    Jak określasz takie postępowanie? Zdaje się że skurwysyńskie.
  • klemens1 16.04.19, 11:50
    Więc jesteś sprzeczny sam ze sobą, bo napisałeś:

    Ach ta zła waaaaadza. Terroryzuje nke. A oni są tacy wspaniali. Uprzejmi wyrozumiali, pozbawieni agresji. A waaaaadza ich dręczy. Zmusza do głupiej jazdy.

    (...)
    >Tym bardziej, że sami znakolodzy przyznają, że jest raczej przypadkowe.

    Podaj jakieś dane linki bo jeżdżę trochę po drogach ...


    Czyli wg ciebie władza dobrze ustawia znaki, tylko kierowcy kurwy.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 16.04.19, 12:02
    klemens1 napisał:

    > Czyli wg ciebie władza dobrze ustawia znaki, tylko kierowcy kurwy.

    Kłamiesz.
    Nie według mnie lecz według ciebie. A wytwór twojej fantazji mnie nie interesuje.
  • klemens1 16.04.19, 15:38
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Czyli wg ciebie władza dobrze ustawia znaki, tylko kierowcy kurwy.
    >
    > Kłamiesz.
    > Nie według mnie lecz według ciebie. A wytwór twojej fantazji mnie nie interesuj
    > e.

    Najpierw pytałeś o cytaty, gdzie niby znakolodzy się nie znają.
    Dostałeś cytaty.
    Później uciekasz od swojego durnego stwierdzenia, że kierowcy przesadzają z narzekaniem na bezsensowne znaki.
    To też ci zacytowałem.
    W bezsilności na koniec mamy pustą deklarację z twojej strony.

    Ja wszystko uzasadniam, przytaczam cytaty. Ty tylko zaklinasz rzeczywistość.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 16.04.19, 17:26
    klemens1 napisał:

    > W bezsilności na koniec mamy pustą deklarację z twojej strony.

    Rzeczywiście bezsilność jest jedną z reakcji na twoje kłamstwa.

    > Ja wszystko uzasadniam, przytaczam cytaty. Ty tylko zaklinasz rzeczywistość.

    Zaklinam rzeczywistość.
    Pisząc że nie widzę znaków A7 ustawionych poza skrzyżowaniami? Niech ci będzie.
    Zaklinam rzeczywistość pisząc że nie widzę znaków D6 ustawionych bez związku z przejściem? Niech ci będzie
    Zaklinam rzeczywistość. Tak Klemens to bezsilność. Wywołana wymianą zdań z osobą patrzącą na świat zero jedynkowo.
    Zaraz napiszesz że uważam że na drogach wszystko jest ok. Mimo że pisałem że tak nie jest. Mimo że pisałem do różnych zarządców dróg o poprawienie oznakowania(z różnym skutkiem). Ale i tak według ciebie uważam że jest ok. Czy do wjazdu do Radomia napisałem co powinno się tam zmienić. Ale ty i tak wyczytasz że uważam że jest dobrze i nie wymaga poprawy.
    Bezsilność. Tak Klemens to bezsilność.
    Ale jest na to rada.
  • klemens1 16.04.19, 19:00
    samspade napisał:

    > Zaklinam rzeczywistość.
    > Pisząc że nie widzę znaków A7 ustawionych poza skrzyżowaniami? Niech ci będzie.
    >
    > Zaklinam rzeczywistość pisząc że nie widzę znaków D6 ustawionych bez związku z
    > przejściem? Niech ci będzie

    Pisząc inne rzeczy.
    Podałem ci cytaty i linki, które chciałeś. I co odpowiedziałeś? Waaaadza, biedni kierowcy.
    W ogóle się do tych cytatów i linków nie odniosłeś, mimo że sam się domagałeś.
    Ideologia silniejsza od faktów.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • bimota 12.04.19, 15:19
    Ile ofiar uznasz za akceptowalne...

    A TY ILE ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 12.04.19, 16:43
    0

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • bimota 12.04.19, 18:01
    CZYLI WSZEDZIE OGRANICZENIE DO 10 ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 13.04.19, 09:59
    Jednoz drugiem ma nie wielki zwiazek, a poza tym GŁĄBIE, nigdzie nie napsiałem, że to powinien byc jedyny brany pod uwage argument.
    Co nie oznacza automatycznie, że liczba ofiar jest bez znaczenia.

    Udowodniłes po raz kolejny, ze rozmowa z toba to strata czasu.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • bimota 13.04.19, 11:10
    DODAJ JESZCZE Z 10 RAZY "GLABIE" TO JESZCZE DODA WZNIOSLOSCI TWEJ ORACJI...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 14.04.19, 11:34
    GŁĄBIE, GŁĄBIE, GŁĄBIE, GŁĄBIE, GŁĄBIE, GŁĄBIE, GŁĄBIE, GŁĄBIE, GŁĄBIE, GŁĄBIE

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • trypel 10.04.19, 20:57
    No pacz. W UK tak robią. Przechodzą. Na czerwonym. Bez mandatu.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • kokosowy15 10.04.19, 21:13
    To wiem. Ale nie między samochodami, w godzinach szczytu. Poza tym, w PL kierowca rozjedzie pieszego, bo będzie niewinny, a w UK nie rozjedzie, bo będzie wspolwinny.
  • trypel 10.04.19, 21:44
    W godzinach szczytu nie? Włażą prosto pod koła i zachowują sie jak święte krowy. W każdym razie w Londynie.
    Ja tez nie widziałem żeby pieszy albo auto wjeżdżało pod pociąg w godzinach szczytu. Ale jak nic nie jedzie. Stać kolejne 5 min. Bez sensu. Moze warto zrobić tak żeby zapory podnosiły sie od razu po przejechaniu

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • kokosowy15 10.04.19, 22:08
    I kierowcy nie rozjezdzaja tych "wtargujacych"? Nie spieszy się im? To po co mają samochody? Przecież piesi maja dużo czasu, a kierowcy mało!
  • trypel 11.04.19, 06:54
    To Twoja opinia a nie moja.
    Ja uważam ze i tu i tu są ludzie i spieszy im się tak samo


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 11.04.19, 10:37
    > I kierowcy nie rozjezdzaja tych "wtargujacych"? Nie spieszy się im?

    W Londynie? Przecież tam i tak wszyscy jeżdża 20 mph, bo szybciej się nie da.
  • galtomone 11.04.19, 10:40
    vogon.jeltz napisał:

    > W Londynie? Przecież tam i tak wszyscy jeżdża 20 mph, bo szybciej się nie da.

    Z kolegi to widze niepoprawny optymista :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • vogon.jeltz 11.04.19, 10:44
    > Z kolegi to widze niepoprawny optymista

    Być może średnia przelotowa jeszcze spadła. Dawno w Londku nie byłem ;-)
  • galtomone 11.04.19, 10:56
    "According to new figures this week, London traffic is moving far more slowly than it once was. Back in 2012, the average speed on London's roads was 19.33 miles per hour, dropping to 8.98 in the streets of Central London.25 mar 2016"

    5 September 2017
    "Average in London is now just 5mph with speeds in eight other major cities also falling"

    Mowilem, ze jestes optymista ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • nazimno 10.04.19, 23:36
    5 minut ma decydowac o czyims losie?
    Bez sensu.
  • trypel 11.04.19, 07:57
    a powiedz czym (nie mówie o przepisach tylko o rzeczywistosci) rozni sie przejscie przez przejazd niestrzeżony od przejscia przez strzezony z zamknietymi zaporami?
    i tu i tu MUSISZ uważać bo może coś nadjechać, ale nie musi.
    Czy widzialeś żeby na niestrzezonym ktos stał 5 min i sie rozglądał?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 11.04.19, 08:24
    Niech zrobia wszystkie niestrzezone.
    Po ch... szlabany, skoro i tak sa olewane.
    Wystarczy sygn. swietlna.
    I niech postawia duzy baner najblizszego
    zakladu pogrzebowego.

  • trypel 11.04.19, 08:27
    a moze zamiast sie niepotrzebnie podniecać lepiej zadbać o to żeby te strzeżone działały tak jak trzeba?
    bo każdy normalny człowiek jak widzi że po przejezdzie pociągu nic sie nie dzieje przez 5 min to coś jest nie halo.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 11.04.19, 08:54
    Te 3-5 min sa zdaje sie nie bez powodu zalozone jako bezpieczny bufor, zebys mial czas na to by wydostac sie z auta, uciec i chocby zlamac szlaban, wtedy idzie automatycznie sygnal do pociagu, ze cos jest nie tak na przejezdzie i sklad zwalnia.
    Na to pociag tez musi miec czas (miejsce) bo troche wazy.

    Nie przypominam sobie by na zachodzie czas oczekiwania byl inny jakos wyraznie. Jesli juz to raczej wynia z tego gdzie taki przejazd jest i jakie (z jaka predkoscia) pociagi po nich jezdza.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • samspade 11.04.19, 08:58
    Galtom po przejeździe pociągu. To oczywista patologia ucząca ludzi że opłaca się przejeżdżać przy opuszczających się rogatkach.
  • galtomone 11.04.19, 09:13
    Po przejezdzie to sie zgodze.
    Ale nie zawsze tak jest przeciez.
    W okolicy,w miesie... otwieraja sie praktycznie od razu.
    W miejscowosci pod Nowym Saczem gdzie droga sie mija z torami kilka razy tez.

    Fakt, wyzej nie doczytalem.
    Tyle, ze jaki to ma zwiazek z probowaniem przejachnia/przejscia przez zamkniety przejazd przed przejazdem pociagu?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • trypel 11.04.19, 09:30
    chodzi o przejazd w miescie.
    i stały poranny ruch gdzie pewnie 99% kierowców co rano pokonuje razem trase do centrum.
    Jak widzą że zapory sie opuszczają to wiedzą że są w dupie na prawie 10 min (zamiast na 3)
    a potem zamiast zdążyć przez korkiem ładują sie w niego
    (u mnie jest tak że jak startujesz o 6.45 to prawie do centrum dojezdzasz w 15-20 min, a jak startujesz o 7.00 to juz jedziesz min 45 min)
    zeby było jasne ja sie nie pcham bo na szczęscie pracuje z domu we wrocławiu ale jestem w stanie zrozumiec ich nerwy w takiej sytuacji

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 11.04.19, 09:47
    No wiec nie ma reguly.
    U mnie w miesicie jak czasem gdzies trafie na zamkniety przejazd to zapory podnosza sie zaraz po przejechaniu pociagu.

    Po drugie, skoro sam tu napisales "rozklad jazdy" to juz dokladnie wiesz (i pewnie spra rzesza innch tez) kiedy pociag jedzie i jak wyjechac byc nie stac w korku.

    Po trzecie (choc pewnie to nie wiele da - ale to jedyna droga) to pisanie do np. radnych by sprawa sie zajeli i wyjasnili. W koncu licza na glosy wyborocow...

    Jesli zas pod zamykajace zapory pchaja sie ci co wiedza, ze inaczej straca duzo czasu, to tym bardziej nie jest to dla mnie zadne usprawiedliwienie. Skoro wiesz, ze stracisz czas, znaczy wiesz jak dziala system.. Wyjedz 2 min wczesniej.
    Ci co nie wiedza albo sie nie pchaja albo pchaja sie na zamykajacy sie przejazd z powodu wrodzonej glupoty i ten czas tracony po przejedzie nie ma tu juz zdanego znaczenia.... Nic sie bowiem z czyjas glupota nie da zrobic.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • trypel 11.04.19, 09:53
    towarowe nie jezdza wg rozkładu

    ja po prostu widzę że obie strony mają sporo za uszami a nie tylko jedna - źli kierowcy.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 11.04.19, 10:42
    Obie strony? A kto jest druga?
    Jak doprecyzujesz to pojdziemy ich zbic! ;-) Na pewno sie naucza, jak ci wredni rowerzysci, ktorym warto smrodzic specjalnie z rury w ryj.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • vogon.jeltz 11.04.19, 10:43
    > u mnie jest tak że jak startujesz o 6.45 to prawie do centrum dojezdzasz w 15-20 min,
    > a jak startujesz o 7.00 to juz jedziesz min 45 min

    Pokupowali "apartamenta" na wygwizdowie, a teraz narażają życie...
  • trypel 11.04.19, 10:53
    przejedz sie kiedys na Wilkszyn, tam powstają na wsi osiedla. Ale przynajmniej m kw kosztuje 5000 a nie 10000

    jak kupowalismy dom to tu był taki spokoj, i w 3 lata nagle centrum handlowe na Królewieckiej budują a osiedli tyle że sie człowiek gubi

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • trypel 11.04.19, 09:00
    jeszcze raz.
    zamyka sie przejazd
    masz 2-3 minuty do momentu przyjazdu pociagu
    pociag przejezdza
    czekasz
    1-2-3 minuty, myslisz haaaa pewnie przyjedzie nastepny
    czekasz kolejne 2
    szlaban sie otwiera
    czyli bufor na co? zeby zdazyc sie wymalowac siedzac w aucie?

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 11.04.19, 09:16
    Tu masz racje, ze nie ma to sensu. Ale, nie wiem jak dzialaja takie systemy.
    W katowicach (jest troche linii kolejowych w miescie - szyny dochodza do zakladow, itp) tak nie jest.

    Byc moze zle ustawiona rogatka albo taka specyfika systemu sterujacego - czas przed musi byc taki sam jak czas po, bo tak to ktos np. 30 lat temu zaprojektowal.
    Nie wiem, nie znam sie.

    W kazdym razie czas po, nie usprawiedliwia zachowan ludzie w czasie przed.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • trypel 11.04.19, 09:32
    moze źle ustawiona
    w każdym razie jak sie raz zepsuła to ruch był zdecydowanie bardziej płynny :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • bimota 11.04.19, 17:14
    Te 3-5 min sa zdaje sie nie bez powodu zalozone jako bezpieczny bufor

    JA P... TO RAZ BUFOR POTRZEBNY, A RAZ NIE ? JAKI PROBLEM WYLAMAC BARIERKI ? JAKI PROBLEM ZROBIC POLBARIERKI ?

    I TAKI WLASNIE SKUTEK TYCH BUFOROW...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • wislok1 11.04.19, 17:50
    W Bawarii niedaleko miejsca, gdzie mieszakam,jest przejazd strzezony ze szlabanami, ale te spadaja tylko na polowe jezdni

    Szlaban jest zamkniety od strony wjazdu, ale jak ktos znajdzie sie na jego srodku po zamknieciu, moze go opuscic bezpiecznie

    Jak znajdzie sie na srodku przejazdu ZARAZ po zamknieciu

    W ten sposob nie ma raczej takiej opcji, ze jakis pojazd samochodowy pociag rozje.ie w drobny mak i zabije ludzi

    Oczywiscie dziala to uwzgledniajac, ze ludzie maja instynkt samozachowawczy

    W Polandii podobny pomysl by spowodowal setki zabitych, bo znajac zycie ludzie by swiadomie i celowo wjezdzali na przejazd kolejowy z i innego pasa ruchu, liczac na to, ze przeciez pociag jeszcze hohohohohohohohohohohoho.................. daleko
  • oixio 12.04.19, 10:23
    Porównaj czasy zamykania rogatek w Niemczech i w Polsce a wszystko stanie się jasne !
  • galtomone 12.04.19, 10:38
    Srednie czy jakichs konkretnych?
    Bo ja problem, ze sie czeka po przejechaniu pociagu dlugo zauwazam moze ze dwa razy w roku... Ale moze ja po innych przejazdach... nie Polskich jezdze.... hmmm...

    Poza tym, nawet zakladajac, ze u nas wszystko jest do dupy, co ma piernik do wiatraka.

    Jak Kowalski kradnie w sklepie to Nowak tez moze i to go usprawiedliwia?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • wislok1 12.04.19, 16:33
    Tu akurat sie zdziwisz, bo zamykaja jak w Polsce, kilka MINUT przed przejazdem pociagu
    Chyba to wynika z przepisow miedzynarodowych
  • tbernard 11.04.19, 08:29
    Problem jest z tymi, którzy łamią przepisy bezrefleksyjnie bez upewnienia się, że nic nie nadjeżdża. Albo gdy zapory już się zamykają a cielę dalej jedzie i nie może zjechać, bo boi się konsekwencji finansowych za wyłamanie zapory.
  • galtomone 11.04.19, 08:51
    Roznica jest taka, ze na strzezonym pociag jedzie czesciej i szybciej, to raz.
    Ruch samochodowy jest zwykle wiekszy (wiec statystycznie latwiej o blad kierowcy) i zamyka sie go nie na stale tylko przed nadjechaniem pociagu.
    Co wiecej, przejazdy niestrzezone nie stoja dlatego, ze sa ok i bezpieczne, tylko dlatego, ze te drugie sa drogie i nie na wszystko byla i jest kasa.

    Zdaje sie, ze pod wzgledem takich niestrzezonych przejazdow tez jestesmy dosc zacofani na tle Europy i na zachodzie raczej sie takich nie spotyka....

    Szczegolnie w miejsach gdzie pociagu nie widac - pamietasz tragedie z przed kilku lat? Przejazd na zakrecie, ludzie prosili o nawet nie o zapory ale o syg. świetlną.... PKP (czy kto tam za to odpowiada) nie mialo kasy i odpowiadalo pisemnie, ze przejazd jest bezpieczny.

    Dopiero rzeczywistosc udowodnila, ze papier sie mylil....

    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/dzieci-zginely-na-przejezdzie-zarzuty-dla-matki,560010.html

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • galtomone 11.04.19, 08:35
    kokosowy15 napisał(a):

    > To wiem. Ale nie między samochodami, w godzinach szczytu. Poza tym, w PL kierow
    > ca rozjedzie pieszego, bo będzie niewinny, a w UK nie rozjedzie, bo będzie wspo
    > lwinny.

    Nie bedzie, jesli pieszy zlamie przpisy i wladuje sie na czerownym (dla pieszego) pod auto.
    Co wiecej, bedzie odpowiedzialny za wszystkie skutki wypadku w tym finansowe.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • galtomone 11.04.19, 08:34
    Ale nie jest to zalecane, wrecz przeciwnie.
    Co wiecej, nie jest to tez nagminne, wrecz przeciwnie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • vogon.jeltz 11.04.19, 10:35
    > Czy to jest normalne, że człowiek, istota inteligentna,
    > korzysta z możliwości i nie myśli o skutkach?

    Tak, to normalne. Gdyby człowiek był istotą racjonalną, analizował i przewidywał skutki - nie tylko dla siebie, ale i dla innych - to może nawet i korwinizm miałby szanse zadziałać...
  • galtomone 10.04.19, 21:40
    To nie są kierowcy, którzy lubią jeździć. Ja tam raczej jeżdżę wolno, żeby w aucie spędzić więcej czasu - bo to fajne - niż mniej.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • jestklawo 11.04.19, 07:38
    ... czyli mieszanka pieszego, sebixa w bmw i motocyklisty.

    Najbardziej lubię, kiedy Pan Rowerzysta nawet nie próbuje zjechać choć trochę na prawo, żeby umożliwic innym płynny przejazd. Bezwzględnie przestrzegam wtedy przepisu o zostawieniu 1 metra od Jaśniepana. Cierpliwie czekam na wolne z naprzeciwka i, nie spiesząc się, mocno deptam pedał gazu.
    Chmura śmierdzących, toksycznych spalin w jego płucach to chyba to na co liczył, wybierając ten zdrowy środek lokomocji
  • nieznajacy_sie 11.04.19, 08:11
    No tak rowerzysta powinien się teleportować bo jaśnie pan jedzie.
    Czego Ci ubędzie jak wyprzedzisz rowerzystę normalnie a nie na milimetry?
    Przecież jakby przytulił się rowerzysta do krawężnika, albo jeszcze lepiej "wyparował' to mógłbyś sobie spokojnie dalej zap...
  • trypel 11.04.19, 08:19
    przeciez napisał że czeka aż bedzie miał 1 m miejsca. Nie wyprzedza na mm.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • kokosowy15 11.04.19, 08:22
    No co ty! W opinii kierowców samochody nie wydzielają toksycznych, smierdzacych spalin, pachną fiolkami i są najbardziej ekologiczni ze wszystkich środków transportu. To rowerzyści śmierdza, zabijają pieszych na przejściach, blokują drogi i tworzą smog.
  • trypel 11.04.19, 08:29
    co do smrodu to akurat prawda
    jakbyś nieraz pracował z gosciem co przyjezdza na rowerze a w biurze nie ma prysznica to byś to wiedział

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 11.04.19, 08:45
    trypel napisał:

    > co do smrodu to akurat prawda
    > jakbyś nieraz pracował z gosciem co przyjezdza na rowerze a w biurze nie ma pry
    > sznica to byś to wiedział


    No patrz... a jak kiedys w rozmowe z Jurkiem byl to jeden z moich argumentow, dlaczego do pracy na rowerze nie jede - bo sie poce - to nie chcial uwierzyc....
    Bo przeciez w Holandii jezdza w marynarkach.... :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • trypel 11.04.19, 08:49
    moze to kwesti ilosci km
    jak ktos ma 3 albo 5 to przyjezdza i pachnie fiołkami
    ale jak ma 20 i wiecej to już wali tak że na openspejsie oczy szczypią

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 11.04.19, 08:58
    Kobitki podobno reaguja na feromony
    takich rowerowych wojownikow.
  • samspade 11.04.19, 12:07
    galtomone napisał:

    > No patrz... a jak kiedys w rozmowe z Jurkiem byl to jeden z moich argumentow, d
    > laczego do pracy na rowerze nie jede - bo sie poce - to nie chcial uwierzyc....
    > Bo przeciez w Holandii jezdza w marynarkach.... :-)

    Gdybyś jeździł na rowerze i miał choćby średnią kondycję nie było by problemu. Bo ile masz kilometrów do pracy? Więcej niż 10?
    Oczywiście możesz mieć problem i pocisz się zawsze.
  • galtomone 11.04.19, 12:23
    A moge nie lubic wolno pedlaowac? Skoro mam juz rower (nie miejski) wytargac z piwnicy, to nie po to, by spacerowac ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • samspade 11.04.19, 12:29
    Więc nie narzekaj że pocisz się jak świnia. Nie umiesz jechać normalnie spoko, po chuj dorabiać do tego ideologię.
    Poruszyłeś również inny temat. W warunkach miejskich łatwiej mieć samochód niż rower. Szkoda że kosztem jednego czy dwóch miejsc parkingowych nie można wykonać czegoś w rodzaju parkingu dla rowerów.
  • galtomone 11.04.19, 13:05
    Wskaz gdzie napisalem "jak swinia" a jak nie znajdziesz to moze nie dodawaja upiekszaczy od siebie...?
    A ideologii nie dorabiam, to samo jak widzisz napisal wyzej trypel... znaczy nie est to mj prywatny argument i wymysl.

    > Poruszyłeś również inny temat. W warunkach miejskich łatwiej mieć samochód niż rower.

    Where?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • samspade 11.04.19, 13:10
    galtomone napisał:

    > Wskaz gdzie napisalem "jak swinia" a jak nie znajdziesz to moze nie dodawaja up
    > iekszaczy od siebie...?

    Nie przychylam się do prośby.

    > A ideologii nie dorabiam, to samo jak widzisz napisal wyzej trypel... znaczy ni
    > e est to mj prywatny argument i wymysl.

    Ale problem leży w jadącym na rowerze a nie samej jeździe na rowerze. Rzeczywiście jeśli ktoś nie potrafi jechać normalnie tylko dla niego każda jazda to lasek arenberg bądź każdy podjazd to Mur to cóż ...

    > > Poruszyłeś również inny temat. W warunkach miejskich łatwiej mieć samochó
    > d niż rower.
    >
    > Where?

    A w bloku.
  • galtomone 11.04.19, 13:43
    samspade napisał:

    > Nie przychylam się do prośby.

    Pozostanie Ci zapamietane.

    > > > Poruszyłeś również inny temat. W warunkach miejskich łatwiej mieć s
    > amochó
    > > d niż rower.
    > >
    > > Where?
    >
    > A w bloku.

    A OK... moze nie do konca, bo ci co nie maja garazu jak ja, w mojej okolicy maja trudny zywot z parkowaniem...




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • kokosowy15 11.04.19, 08:46
    Trochę rozsądku powinno wymagać się od każdego. Gdy nie mogę się "odsmrodzic", nie korzystam z roweru. Gdy jest czerwone światło na przejeździe, nie jadę. Gdy nie mogę zjechać że skrzyżowania, nie wiezdzam. Gdy mam pierwszeństwo a widzę wariata, nie wchodzę.
  • vogon.jeltz 11.04.19, 10:39
    > jakbyś nieraz pracował z gosciem co przyjezdza na rowerze
    > a w biurze nie ma prysznica to byś to wiedział

    To może być kwestia samego gościa, a nie tego, że przyjeżdża na rowerze. Znałem takich, którzy śmierdzieli - dla mnie, być może dla innych ich zapach był neutralny - choć przyjeżdżali do pracy autem.
  • bimota 11.04.19, 13:18
    A CI Z AUTA TO ZAWSZE, ALE TO ZAWSZE PIEKNIE PACHNA...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 11.04.19, 13:43
    bimota napisał:

    > A CI Z AUTA TO ZAWSZE, ALE TO ZAWSZE PIEKNIE PACHNA...
    >

    Choinka robi swoje


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • trypel 11.04.19, 13:44
    mimo wszystko czesciej walą mniej

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 11.04.19, 13:46
    Do ryja? :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • bimota 11.04.19, 17:18
    MIMO WSZYSTKO NIE SADZE

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 11.04.19, 08:43
    jestklawo napisała:

    > Najbardziej lubię, kiedy Pan Rowerzysta nawet nie próbuje zjechać choć trochę n
    > a prawo, [...] mocno deptam pedał gazu.
    > Chmura śmierdzących, toksycznych spalin w jego płucach to chyba to na co liczył
    > , wybierając ten zdrowy środek lokomocji

    Jakiez to Polskie... przeciez nie mozna odpuscic, nnalezy pokazac, ze jest sie takim samym sku...synem.
    I tak sobie (nie tylko na drodze) Polacy bracmi od wiekow.

    Wlasnie takie podejscie do zycia - ze ktos cos tobie robi specjalnie na zlosc, wiec ty mu tez - sprawialo, ze mieszkajac poza PL unikalem wspolbraci jak ognia.

    To jest kolejny przejaw egoizmu w mysleniu i dzialaniu.
    Ciekawe tylko, ze malo kto pomysli o tym, ze byc moze przypisywanie innym podlosci w dzialaniu wnika z tego, ze sami podswiadomie tez tak dzialaja.

    Tak z ciekawosci.... jakbys minal takiego rowerzyste bez specjalnego buchania mu w twarz spalinami... czego by ci ubylo poza dumą Polaka?

    Jezdzac tymi samymi drgogami autem i rowerem widze, ze zmienia sie mocno perspektywa tego jak sie patrzy na droge, po czym jedzie i co na niej widzi.
    Rzeczy (drobne wyboje, studzienki, itd), na ktore nie speclajnie zwracam uwage w aucie, sa dla roweru czesto jednak wyzwaniem.

    Ale prosciej zalozyc, ze skoro rowerzysta nie przykleja sie do kraweznika, to na pewno specjalnie robi na zlosc kierowcy i to konkretnie temu tuz za nim.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • trypel 11.04.19, 08:53
    taki rower to ma wiele wyzwań - nieraz nawet trasa rowerowa jest wyzwaniem. I lepiej jest takiemu jechać miedzy autami niz obok (patrz Legnicka we Wrocławiu).
    Ja tam wole założyć że i wsród rowerzystów i pieszych i kierowców jest dokładnie taki sam odsetek swirow. I wszystkim spieszy sie tak samo.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 11.04.19, 08:58
    Ale takie zalozenie jest OK... na drodze lepiej ludziom nie ufac.
    Ale z niego nie wynika zalozenie, ze wszyscy robia ci swiadomie i specjalnie na zlosc co usprawiedliwa chec odwetu.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • vogon.jeltz 11.04.19, 10:41
    > I lepiej jest takiemu jechać miedzy autami niz obok (patrz Legnicka we Wrocławiu).

    Eee? Przecież na Legnickiej od dawna są pasy rowerowe - jak nie na jezdni, to wydzielone z chodnika, albo wręcz całkiem osobne, jak na Popowicach.
  • trypel 11.04.19, 10:54
    no i srednio 2 x w tygodniu spotykam goscia który MUSI jechac miedzy autami bo scieżki są dla cieniasów

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 11.04.19, 11:10
    > no i srednio 2 x w tygodniu spotykam goscia który MUSI jechac miedzy autami bo scieżki są dla cieniasów

    Sam mieszkałem w okolicach Legnickiej (na Szczepinie) przez długie lata, jeździłem tamtędy rowerem i oczywiście samochodem, ale takich osobników nie spotykałem. Może coś się zmieniło od zwężenia Legnickiej i wydzielenia pasów rowerowych na jezdni?
  • trypel 11.04.19, 11:17
    z mojego punktu widzenia jak jadę sie przejechac do Rynku i z powrotem to od stadionu jest już super. Nawet od Lesnicy ten wydzielony pas tez sie sprawdza ale idiotów nigdzie nie brakuje

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • tbernard 11.04.19, 11:54
    trypel napisał:

    > no i srednio 2 x w tygodniu spotykam goscia który MUSI jechac miedzy autami bo
    > scieżki są dla cieniasów

    Są różne rowery. Jeśli gość jedzie na kolarzówce z przerzutkami i potrafi jeździć szybko jak kolarz, to chyba sensownie, że jedzie między samochodami a nie razem ze składakami bez przerzutek po ścieżce.
  • trypel 11.04.19, 12:00
    jesli nie rozmawiamy tutaj o przepisach tylko o sensownosci to faktycznie jak jest duzy korek to mi na motocyklu wygodniej byłoby scieżką rowerową zapieprzać. Sensowniej.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • jestklawo 11.04.19, 11:35
    > jakbys minal takiego rowerzyste bez specjalnego buchania mu w twarz spalinami... czego by ci ubylo poza dumą Polaka?

    nie chodzi o moją dumę czy próbę retorsji. Próbuję w ten sposób "nauczyć" Jasniepanów, że droga nie jest tylko dla nich. Tą drobną opresją, bez słownej agresji, próbuję skłonić (zaprosić) Pana/Panią Rowerzystę do współpracy w przyszłości. Choć wiem, że najczęściej to próżna nadzieja. Rowerzysta myślący na drodze to oksymoron
  • samspade 11.04.19, 12:03
    jestklawo napisała:

    > Rowerzysta myślący na drodze to oksymoron

    Mimo wszystko zjawisko spotykane dość często. Szczególnie w porównaniu do twoich sensownych wpisów na forum.
  • jestklawo 11.04.19, 12:24
    > do twoich sensownych wpisów na forum.

    alez nie trzeba, nie zawstydzaj mnie <rumieni się>
  • samspade 11.04.19, 12:26
    Z rozumieniem czytanego tekstu też słabo.
    Ale pamiętajmy też że wielokrotnie kłamałeś na tym forum. I na tych kłamstwach byłeś złapany.
    Oczywiście mogą być i są chamy które zachowują się jak ty piszesz, że gdy rowerzysta nie zjedzie z drogi robią na złość truchłem którym jeżdżą.
  • galtomone 11.04.19, 12:26
    jestklawo napisała:

    > > jakbys minal takiego rowerzyste bez specjalnego buchania mu w twarz spali
    > nami... czego by ci ubylo poza dumą Polaka?
    >
    > nie chodzi o moją dumę czy próbę retorsji. Próbuję w ten sposób "nauczyć"

    To tak samo jak ci co blokuja konczacy sie pas, czy zajezdzaja lewopasmowacom pod maske.
    Stawiam dolary przeciwko orzechom, ze zaden z edukowanych w ten sposob sie nie wyedukowal, ze to budzilo to zupelnie niepotrzebna agresje na drodze.

    Gdybys nie zauwazyl, nie jestes edukatorem i egzekutorem zasad ruchu drogowego.
    Co wiecej, nie wiesz (tylko sobie zakladasz) dlaczego ten rower tak a nie inaczej jedzie.
    I nie zakladasz, ze ktos sie boi blizej kraweznika bo sie wywali, ze moze widzi nierownosci, ktorych ty nie czujesz... ale zakladasz, ze robie ci na zlosc i za to nalezy mu sie edukacja.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • klemens1 12.04.19, 10:28
    galtomone napisał:

    > To tak samo jak ci co blokuja konczacy sie pas, czy zajezdzaja lewopasmowacom p
    > od maske.
    > Stawiam dolary przeciwko orzechom, ze zaden z edukowanych w ten sposob sie nie
    > wyedukowal, ze to budzilo to zupelnie niepotrzebna agresje na drodze.

    Po pierwsze - edukacja ma polegać na tym, żeby z kończącego się pasa nie korzystać?

    Po drugie - jednak przynosi ona efekty. Jak mi debil mryga z tyłu, a ja akurat wyprzedzam, to przerywam wyprzedzanie, zwalniam poniżej prędkości TIRa i zjeżdżam na prawy. W większości przypadków mistrz prostej pod następnego już tak nie podjeżdża.

    Raz rowerzystę udało mi się nauczyć, że należy korzystać z ddr. Zatrzymał się na światłach, uchyliłem szybę i powiedziałem, że ścieżka rowerowa jest obok. Odpowiedział "wiem". Spotkaliśmy się na następnych światłach (on oczywiście jechał nadal po jezdni), więc świadomie miał w dupie innych. Przemyłem mu trochę okulary płynem do spryskiwaczy, bo być może jednak tej ddr nie zauważył. Zjechał na bok tak czy owak.

    > Gdybys nie zauwazyl, nie jestes edukatorem i egzekutorem zasad ruchu drogowego.

    Ale on nie przekracza swoich uprawnień. Po prostu ma prawo przyspieszyć.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 12.04.19, 10:36
    klemens1 napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > To tak samo jak ci co blokuja konczacy sie pas, czy zajezdzaja lewopasmow
    > acom p
    > > od maske.
    > > Stawiam dolary przeciwko orzechom, ze zaden z edukowanych w ten sposob si
    > e nie
    > > wyedukowal, ze to budzilo to zupelnie niepotrzebna agresje na drodze.
    >
    > Po pierwsze - edukacja ma polegać na tym, żeby z kończącego się pasa nie korzys
    > tać?

    Pytanie skieruj do edukatorow - ale skoro blokuja, zeby wszyscy stali na jednym pasie w korku, to nalezy przypuszczac, ze tak.

    > Po drugie - jednak przynosi ona efekty. Jak mi debil mryga z tyłu, a ja akurat
    > wyprzedzam, to przerywam wyprzedzanie, zwalniam poniżej prędkości TIRa i zjeżdż
    > am na prawy.

    Ojej, jaki ty sprytny jestes. Bron boze Twoje zachowanie nie powoduje wzrostu niebezpieczenstwa calej sytuacji.
    W przeciwienstwie do mozliwosci, w ktorej go ignorujesz, konczysz manewer i zjezdzasz na prawy.
    Na pewno zwolnienie takiemu komus przed maska i wydluzenie calej sytuacji pomaga.

    > W większości przypadków mistrz prostej pod następnego już tak nie
    > podjeżdża.

    Ach... zapomnialem, ze siedzisz obok niego w aucie, edukujesz i wiesz co sie dzieje na kolejnych km.

    Sorry. Jakos o tym nie pomyslalem.

    > Raz rowerzystę udało mi się nauczyć, że należy korzystać z ddr. Zatrzymał się n
    > a światłach, uchyliłem szybę i powiedziałem, że ścieżka rowerowa jest obok. Odp
    > owiedział "wiem". Spotkaliśmy się na następnych światłach (on oczywiście jechał
    > nadal po jezdni), więc świadomie miał w dupie innych. Przemyłem mu trochę okul
    > ary płynem do spryskiwaczy, bo być może jednak tej ddr nie zauważył. Zjechał na
    > bok tak czy owak.

    Mam nadzieje, ze duma cie rozpiera!

    > > Gdybys nie zauwazyl, nie jestes edukatorem i egzekutorem zasad ruchu drog
    > owego.
    >
    > Ale on nie przekracza swoich uprawnień. Po prostu ma prawo przyspieszyć.

    Nie rob z kolegi idioty, ktory dziala przypadkiem i nieswiadowmie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • klemens1 12.04.19, 14:30
    galtomone napisał:

    > Ojej, jaki ty sprytny jestes. Bron boze Twoje zachowanie nie powoduje wzrostu n
    > iebezpieczenstwa calej sytuacji.
    > W przeciwienstwie do mozliwosci, w ktorej go ignorujesz, konczysz manewer i zje
    > zdzasz na prawy.

    Ale przecież sam się o to prosi. Zjechałbym (należę do tych, co z prawego często korzystają, a nawet często nim wyprzedzają), ale skoro on chce JUŻ ...

    > > W większości przypadków mistrz prostej pod następnego już tak nie
    > > podjeżdża.
    >
    > Ach... zapomnialem, ze siedzisz obok niego w aucie, edukujesz i wiesz co sie dz
    > ieje na kolejnych km.

    Nie próbuj udawać mądrzejszego, niż jesteś. Przez jakiś czas oddala się na tyle powoli, że widać, jak się zachowuje.

    > Sorry. Jakos o tym nie pomyslalem.

    Ty naprawdę wierzysz w to, że przewidujesz wszystkie scenariusze. Ile razy byś nie dał dupy, to i tak się nie nauczysz.

    > > Raz rowerzystę udało mi się nauczyć, że należy korzystać z ddr. Zatrzymał
    > się n
    > > a światłach, uchyliłem szybę i powiedziałem, że ścieżka rowerowa jest obo
    > k. Odp
    > > owiedział "wiem". Spotkaliśmy się na następnych światłach (on oczywiście
    > jechał
    > > nadal po jezdni), więc świadomie miał w dupie innych. Przemyłem mu troch
    > ę okul
    > > ary płynem do spryskiwaczy, bo być może jednak tej ddr nie zauważył. Zjec
    > hał na
    > > bok tak czy owak.
    >
    > Mam nadzieje, ze duma cie rozpiera!

    Tak. Dzięki mnie prawdopodobnie nie będzie już się narażał.


    > > Ale on nie przekracza swoich uprawnień. Po prostu ma prawo przyspieszyć.
    >
    > Nie rob z kolegi idioty, ktory dziala przypadkiem i nieswiadowmie.

    Nie piszę, że działa nieświadomie, tylko że zrobił coś, co miał prawo zrobić.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 12.04.19, 15:19
    Doszedelm do "sam sie o to prosi" - ide rzucac grochem o sciane, to daje wiekszy efekt.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • klemens1 12.04.19, 20:50
    galtomone napisał:

    > Doszedelm do "sam sie o to prosi" - ide rzucac grochem o sciane, to daje wieksz
    > y efekt.
    >

    To i tak daleko doszedłeś - jak na ciebie.
    A debil, owszem - sam się o to prosi.
    Normalnie bym dokończył wyprzedzanie i zjechał, ale on sygnalizuje, że chce czegoś innego. Na pas zieleni i w TIRa nie wjadę. Pozostaje ostatnia możliwość - wedle życzenia.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 13.04.19, 10:00
    Nie rob z siebie głupszego, niz jestes. Chyba, że sam wierzysz w to tłumaczenie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • tbernard 13.04.19, 10:51
    No a co Ty robisz, gdy będąc w trakcie wyprzedzania podjedzie głupek i mruga? Nawet gdy będziesz kontynuował, to już spowodowałeś, że mu piana z pyska wylatuje, bo jesteś dla niego lewopasmowowcem blokującym ruch. Dla wściekłego masz jechać razem z tirami ich tempem na prawym pasie.
  • bimota 13.04.19, 11:12
    "NAUCZANIE" ROWERZYSTOW TEZ POPIERASZ ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 13.04.19, 12:01
    A jakie tu było opisane nauczanie? Gość poczekał aż może wyprzedzić w bezpiecznej odległości.
    Przecież to bardzo dobra i nieszkodliwa nauka. Może oprócz spalin, ale auta już tak maja, że podczas zwiększania prędkości więcej emitują. Tu jest wybór jeden z 2:
    1. Wyprzedzanie z marszu bez zwiększonej liczby spalin ale bez zachowania bezpiecznego i przepisowego odstępu.
    2. Zmniejszyć prędkość i poczekać aż da się to zrobić z odstępem przepisowym i bezpiecznym, ale z koniecznością ponownego przyśpieszania pojazdu.

    Rowerzysta wybrał to drugie. Bo wie, ze jak do krawężnika się zbliży, to zachęci kierowcę do wyprzedzania z odstępem nieco mniejszym niż przepisowy, a tymczasem nierówności przy krawędzi jezdni mogą zmusić rowerzystę mimowolnie do oddalenia się od tej krawędzi.
  • bimota 13.04.19, 14:50
    KOLES TWIERDZIL, ZE DOKUCZYL ROWERZYSCIE, WIEC MOZE MU WYJATKOWO KOPCI...

    A DRUGI SIE "CHWALIL" PRYSKANIEM PLYNEM...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 13.04.19, 19:14
    Cokolwiek ktoś twierdził, to nie miał innej możliwości jak zakopcić bardziej, niż gdyby z marszu rowerzystę wyprzedzał. Tak już samochody spalinowe działają.
    A drugi przemył sobie szyby. To, że przy okazji przemył rowerzyście oczy, które do tej pory nie widziały drogi dla rowerów obok, to pozytywny skutek uboczny. W końcu dostrzegł.
  • kokosowy15 13.04.19, 19:30
    Popatrz, jaki dobry człowiek. A mógł zabić. Jak Lenin...
  • bimota 14.04.19, 10:43
    BANDA PSYCHOLI...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 14.04.19, 11:36
    Kontyynuuję manewr wyprzedzania nie wprowadzajac dodatkowego zamieszania na drodze.
    Sa poza mna i durniem z tylu jeszcze inni uczestnicy ruchu. Takie zachowanie, gredzie na lewym zwalniasz zeby przerwac wyprzedzanie jest niespodziewane i stwarza niepotrzebne zagrozenie i dla wszystkich.

    Tego z tylu i tak niczego nie uczy a przeszkadza wszystkim.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • samspade 14.04.19, 13:48
    galtomone napisał:

    > Kontyynuuję manewr wyprzedzania nie wprowadzajac dodatkowego zamieszania na dro
    > dze.
    > Sa poza mna i durniem z tylu jeszcze inni uczestnicy ruchu.

    Mrugający jest debilem. To on jest winny całej sytuacji. Dla debila zaognieniem może być wszystko. Kontynuowanie jazdy, zwolnienie. O ile się nie teleportujesz może być wybuch agresji.
    Zresztą zobacz ten wątek. Są wpisy o smrodzeniu spalinami rowerzyście bo miał celność jechać rowerem. Była "nauka" rowerzysty spriskiwaczem. Niestety Galto. Chamy są wśród nas. Nie ma recepty na takich. Cham i tak myśli że postąpił słusznie.
  • bimota 14.04.19, 15:37
    MOZE I JEST, ALE GDYBY AGRESJA NA DRODZE OGRANICZALA TYLKO DO SWIECENIA, TO NIE WIDZE TEMATU.. WAM CHYBA NAPRAWDE W ZYCIU BRAKUJE PROBLEMOW...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • klemens1 15.04.19, 10:58
    samspade napisał:

    > Była "nauka" rowerzysty spriskiwaczem.

    Skoro normalne i kulturalne argumenty nie pomogły ... Chama trzeba traktować po chamsku.
    Wbrew waszym teoretycznym urojeniom - to działa.
    A wynika to z prostego faktu, że takim cham jest zazwyczaj tchórzem i wykorzystuje słabość innych. Jak dostanie po dupie, to robi się grzeczniejszy.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • bimota 15.04.19, 11:06
    DOBRZE WIEDZIEC,. BEDE TERAZ ROZWALAL LUSTERKA, TO KIEROWCY BEDA GRZECZNI...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 15.04.19, 12:28
    Ale poza nimi są inni. Takie zachowanie na drodze chama niczego nie uczy a przeszkadza też innym

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • samspade 15.04.19, 12:55
    Może tak się zdarzyć. Może też zdarzyć się że przeszkadzać będzie spowolnienie przez mrugającego, u którego uruchomi się smykałka do nauczania.
  • galtomone 15.04.19, 14:22
    Robienie czegoś, czego wiekszośc sie obok ciebie nie spodziewa, po to, zeby dokuczyc jednemu kierowcy jest glupie.
    Zwalanianie i przerywanie wyprzedzania wprowdza niepotrzebny chaos. A to tylko drobiazg.

    Ze 2 lata temu wracalem z Bielska.
    Obwodnica, czyli droga S.

    Wlaczam sie do ruchu i juz widze ze zaczyna sie wlasnie dym... jedny na lewym druga, drugie hamuje... mineli mnie.
    Jeden drugiemu zaczal zajezadzac, hamowac- bo oczywiscie kazdy byl madrzejszy i mial racje.

    Burdel na drodze, auta hamuja za nimi bo nie wiadomo co sie dzieje, mnie sie pas konczy i tez nie wiem co zrobic... czy zaraz jeden w drgiego w imie nauczania i pokazania kto rzadzi nie wjedzie...A wszystko to przy oko 100 km/h.

    Wiec nie ma ludzkiej sily - takie przerywanie manewru bez potrzeby, specjalnie na zlosc "zeby chama nauczyc" - to taki sam road rage jak poganianie i mruganie.
    I nie wplywa tylko na chama ale na wszystkich w okolicy.

    Szczyt glupoty i tyle.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • klemens1 13.04.19, 12:11
    galtomone napisał:

    > Nie rob z siebie głupszego, niz jestes. Chyba, że sam wierzysz w to tłumaczenie
    > .

    Nie, nie wierzę w nie.
    Po prostu sobie nie życzę, żeby jakiś kutafon mi świecił długimi.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 14.04.19, 11:37
    Kup sobie zatem droge

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • klemens1 14.04.19, 13:37
    Zanim coś napiszesz, skonsultuj to z kimś przypadkowym, bo pierdolisz coraz gorsze głupoty. Byle tylko coś odpisać.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 15.04.19, 14:25
    Liczylem, ze moze sie zatnawoisz nad wlasnym zachowaniem ale jak widze nie ma szans, bo przeciez nie bedzie ci jakis cham mrugal... a jak zamruga to ty go nauczysz miejsca w szeregu.
    Oczywiscie mruganie to road rage a ty jestes swiety.

    Nie ma o czym dalej dyskutowac, bo i tak nie zrozumiesz. A ja swoich odpowiedzi nie bede sprowadzac do zjezdzania ci pod maske by udpowidnic ci, ze jeste glupi.

    Trudno. Jedz dalej. Pamietaj tylko, ze jak trafisz na durniejszego od siebie z wiekszym mniemaniem o wlasnej zajebistosci to ci ta twoja Skode rozwali, choc wcale nie bedzie chcial.
    obyscie tylko dwaj durnie, innym krzywdy nie zrobili.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • klemens1 15.04.19, 16:34
    galtomone napisał:

    > Liczylem, ze moze sie zatnawoisz nad wlasnym zachowaniem ale jak widze nie ma s
    > zans, bo przeciez nie bedzie ci jakis cham mrugal... a jak zamruga to ty go nau
    > czysz miejsca w szeregu.
    > Oczywiscie mruganie to road rage a ty jestes swiety.

    Reaguję na jego mruganie. Bo co niby mam robić? Chce reakcji - ma ją: hamuję i zjeżdżam na prawo.
    Moja dotychczasowa jazda widocznie mu nie odpowiadała, więc zmieniamy scenariusz.
    Jak by każdy go wyhamowywał, to by zmienił się w ciągu pół godziny max.
    Ale toleruj dalej idiotów, mając za idiotów tych, którzy im pokazują, co źle robią.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 16.04.19, 07:37
    klemens1 napisał:

    > Reaguję na jego mruganie. Bo co niby mam robić? Chce reakcji - ma ją: hamuję i
    > zjeżdżam na prawo.

    Nic, kazdy madry czlowiek nic by nie zrobil. Ty sie dajesz sprowokowac. A twoje tlumaczenie nie zmieniaja faktu, ze jestes dokladnie takim samym cymbalem na drodze.
    Nie dociera bowiem do ciebie kilka pozostalych faktow, o ktoych juz wspomnialem.
    Ergo, dalsza dyskusja nie ma sensu.

    > Ale toleruj dalej idiotów, mając za idiotów tych, którzy im pokazują, co źle ro
    > bią.

    Idiota to idiota, nie wazne czy jest z przodu czy z tylu, wazne co robi.
    Twoje zachowanie jest idiotyczne i zadne tlumaczenie i teorie w tym zakresie tego nie zmienia.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • bimota 16.04.19, 10:54
    JESZCZE BY TEGO BRAKOWALO, ZEBY ARGUMENTY DO WAS TRAFIALY... :)

    A JAKIS SENS W KLIMKOWANIU JEST... CALY CZAS MNIE TYLKO NURTUJE GDZIE WY JEZDZICIE, BO JA JAKOS NIE TRAFIAM NA TYCH ZLOSLIWYCH ROWERZYSTOW CZY MRUGACZY... ZEBY AZ SPECJALNIE SPRYSKIWACZE USTAWIAC BY NA BOKI WALILY...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • klemens1 16.04.19, 11:54
    galtomone napisał:

    > > Reaguję na jego mruganie. Bo co niby mam robić? Chce reakcji - ma ją: hamuję i
    > > zjeżdżam na prawo.
    >
    > Nic, kazdy madry czlowiek nic by nie zrobil.

    I wtedy taki debil będzie wszystkich oślepiał, bo taki ma kaprys.
    Jak ktoś ŚWIADOMIE cię przepycha, mimo że nie ma miejsca, to grzecznie ustępujesz?

    > jestes dokladnie takim samym cymbalem na drodze.

    A ci, co zabijają terrorystów, to tacy sami terroryści.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 16.04.19, 15:33
    klemens1 napisał:

    > A ci, co zabijają terrorystów, to tacy sami terroryści.

    Musze sie jednak wycofac z moich wczesniejszych slow. Nie jestes cymbalem na drodze, jestes po prostu cymbalem.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • klemens1 16.04.19, 15:40
    galtomone napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > A ci, co zabijają terrorystów, to tacy sami terroryści.
    >
    > Musze sie jednak wycofac z moich wczesniejszych slow. Nie jestes cymbalem na dr
    > odze, jestes po prostu cymbalem.

    Kolejny z bezsilnymi deklaracjami i bez grama merytoryki.
    To już etap "blebleble". Zawsze go osiągasz.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 11.04.19, 12:28
    jestklawo napisała:

    > Choć wiem, że najczęściej to próżna nadzieja. Rowerzysta myślący na drodze t
    > o oksymoron

    Wiesz, ze takaie dzialanie nic pozytywnego nie da... ale sobie nie odmowisz.
    I z gory zakladasz, ze ktos obok ciebie to debil/albo zlosliwiec...

    Nic dodadac, nic ujac...

    Poa faktem, ze jest jak jest bo wiekszosc z nas mysli (takze o tobie) dokladnie tak samo.
    A z debilami na drodze sie nie wspolpracuje tylko edukuje i tepi.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • samspade 11.04.19, 12:37
    galtomone napisał:

    > I z gory zakladasz, ze ktos obok ciebie to debil/albo zlosliwiec...

    Sądzi po sobie.
    Należy brać pod uwagę że klawo różne bzdury pisał delikatnie mówiąc nie do końca zbieżne z prawdą. Ale jest na drogach wielu chamów, którzy tak się zachowują. Jeśli nie zjedziesz na pobocze będzie gnój robił na złość.
  • galtomone 11.04.19, 13:06
    Chamy sa nie tylko na drogach, ale skoro wychowanie w domu i edukacja w szkle nie pomogly, to takie gesty na drodze czy zwracanie uwagi wywolaja jedynie dalsza agresje... albo beda sobie odbijac na innych.

    Patrz nizej o strzelajacych pasazerach.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • samspade 11.04.19, 13:12
    Tutaj mówimy o chamie za kierownicą. Być może taka postawa bierze się z domu?
  • galtomone 11.04.19, 13:45
    Nie wiem... patrząc na powszechność Polskiego egoizmu i egocentryzmu to mam wrażenie, że z powietrza...

    Dowartościowujemy się jakaś fajna akcja jak WOSP raz w roku i wszystko gra.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • galtomone 11.04.19, 08:27

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24638387,37-latek-zwrocil-uwage-piratom-drogowym-trafil-do-szpitala.html#s=BoxOpCzol7


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • klemens1 11.04.19, 16:39
    Pyta, "czy masz jakiś problem" i strzela. Zwykły pedał.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • tbernard 13.04.19, 19:19
    Nie każdy zboczeniec to pedał.
  • bimota 11.04.19, 13:35
    BO RZADZA TAKIE CWOKI JAK TY...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • gzesiolek 11.04.19, 21:51
    Będąc kierowcą, pieszym, pasażerem zbiorkomu i czasem rowerzystą stwierdzam jednak, że to nie kierowcy jako grupa jest specjalnym gatunkiem... to ten "specjalny gatunek rodaka" często jest po prostu kierowcą... Bo Ci sami idioci bez wyobraźni z samochodu, na motocyklu czy na rowerze nadal są idiotami bez wyobraźni... będąc pieszym także... Myślenie tylko o sobie, patrzenie tylko na czubek swojego nosa, brak wyobraźni, brak empatii, brak zdolności przewidywania, brak zdolności wnioskowania przyczynowo-skutkowego, brawura, podejmowanie złych decyzji lub brak zdolności podejmowania jakichkolwiek decyzji, brak spostrzegawczości i obserwacji otoczenia, nie rejestrowanie znaków itd. itp.
    Można by długo wymieniać, ale nie jest to niestety domena tylko kierowców...
  • kokosowy15 11.04.19, 22:06
    Masz rację. Tylko to, co napisałeś w wykonaniu kierowców jest najbardziej groźne i szkodliwe dla innych.
  • galtomone 12.04.19, 08:41
    To w wykonaniu wszystkich jest tak samo grozne i szkodliwe, tylko skutki sa czasem mniej spektakularne i/lub odsuniete w czasie.
    Jako spoleczenstwo placimy cene za takie podejscie jeden do drugiego codziennie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • bimota 12.04.19, 15:29
    TAK SMO SZKODLIWE, TYLKO SKUTKI INNE.. MOZESZ ROZWINAC SWA GLEBOKA MYSL ?

    ROZJECHANIE AUTEM NA SMIERC JEST TAK SAMO SZKODLIWE CO POTRACENIE ROWEREM ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 12.04.19, 16:44
    Nie, bo w tlumaczenie ci oczywistosci jest bezcelowe

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
  • gzesiolek 14.04.19, 14:01
    Niestety nie zawsze. Ale podstawowy problem rodaków to nie robienie tylko tych głupot i olewanie innych. Podstawowy problem to patrzenie tylko na błędy innych i agresja. A logicznie rzecz ujmując jakby każdy ale to każdy się skupił na sobie, żeby nie robić głupot i nie szkodzić innym to automatycznie minimalizujemy ilość głupot na drodze do 0...
  • bimota 14.04.19, 15:40
    JAKOS NIE WYDAJE MI SIE, BY SKUPIENIE ELIMINOWALO CALKIEM GLUPOTY...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 12.04.19, 08:39
    Nie zgapiaj ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.