Dodaj do ulubionych

Fatalny serwis: Carserwis, Warszawa, Łopuszanska

11.04.19, 09:05
Witam.
Pierwszy raz spotkałem się z aż tak złą obsługą serwisu i to autoryzowanego. Carserwis Sp. z o.o., Warszawa, Łopuszańska 22, bo o ten salon chodzi, czwarty dzień prowadzi naprawę gwarancyjną auta Jeep Grand Cherokee. Cztery dni temu, przy dużej prędkości, nagle coś walnęło i auto zgasło. Dotoczyłem się na pobocze (jakaś mini zatoczka) i wezwałem pomoc drogową. Auto ma napęd 4x4, a koła po zatrzymaniu się zablokowały. Nie dało się przełączyć skrzyni na neutral ani nie działał przycisk „N”. Ostatecznie człowiek z holownika wciągnął auto na rolkach. Auto zostało odholowane do Carserwis na Łopuszańską. W serwisie są 3 stanowiska: KIA, Lancia i Jeep. Biurka są oddalone od siebie może metr i nie ma żadnych przegród rozdzielających je. W salonie byli tylko pojedynczy Klienci. Za biurkiem KIA był serwisant, który kogoś obsługiwał. Za biurkiem Lancia też ktoś był, ale nikogo nie obsługiwał. Za biurkiem Jeep nikogo nie było. Podszedłem do biurka Jeep i czekałem aż ktoś się pojawi (oczywiście wcześniej dzwoniłem informując że zhołdujemy auto). Po minimum 10 min zapytałem Pana z Lancia czy może poprosić kolegę bo na zewnątrz stoi auto na lawecie i trochę blokuje dojazd. Odpowiedź: „Kolegów już dawno nie ma” i tyle. No to pytam to co mam z tym autem zrobić. Pan na to, że prosi aby zgłosić się do biurka obok do kolegi z KIA. Zważcie, ze mogłem tak stać i godzinę i panowie obok mieli to w poważaniu, a jak już się zorientowali to i tka wskazano mi jedyną zajętą osobę. No ale nic czekam. W końcu serwisant z KIA się zwolnił zatem tłumacze mu, ze mam auto na holowniku i trzeba je gdzieś zostawić. Na co serwisant: „Wstawi Pan je tam za budynkiem gdzieś”. Myślę sobie serio? Sam mam zarządzać ich placem? No ale nic tłumaczę Panu, ze auto waży blisko 2,5 tony ma zablokowane koła i będą mieli problem aby je przestawić na podnośnik, więc może znajdzie jakieś optymalne dla nich miejsce. Okazało się, że ta uprzejmość chyba była zbędna bo odpowiedź była taka sama „Niech pan ustawi za budynkiem”. To już była przesada, więc jasno zakomunikowałem, ze nie będę ingerował w to gdzie ma auto być zdjęte. Obrażony Pan z KIA poszedł i wskazał holującemu miejsce. Potem wypisał złe zlecenie, które musiał zmienić, ale to już tylko jako ciekawostka piszę jakie posiadał kompetencje. Najlepsze zaczęło się dalej. Ponieważ następnego dnia nikt nie zadzwonił, koło 17tej zadzwoniłem sam dowiedzieć się co z autem. Dowiedziałem się, ze najpierw panowie muszą naładować akumulator. Zapytałem czy objawy nie sugerują by niezależnie wziąć inny akumulator i sprawdzić silnik. Dostałem informację, że taka jest procedura i najpierw będą 8 godzin ładować akumulator. No nic dzwonię następnego dnia rano (minęło przecież 8 godzin). Dostaję informację, że nic nie wiadomo bo to robiła inna zmiana i dopiero po południu ktoś sprawdzi. No nic dzwonię po południu. Pan stwierdził, ze akumulator jest zepsuty bo się nie naładował i trzeba wymienić. Mówię trudno proszę wymieniać (oczywiście nie obejmuje tego gwarancja), niemniej pytam ale co z autem? Odpowiedz serwisu rozbrajająca „Będziemy wiedzieć jak przyjdzie nowy akumulator i go podłączymy” dopiero wtedy podejmiemy dalsze czynności. Dziś mamy czwarty dzień i nadal nic nie wiadomo, bo serwis przerosła kwestia akumulatora. Sami oceńcie czy chcecie w tym warsztacie zostawić jakiekolwiek auto. Ja na pewno więcej tego nie zrobię.
Edytor zaawansowany
  • trypel 11.04.19, 09:10
    mysle że to byłoby lepsze miejsce na ten post
    pl-pl.facebook.com/JeepPL/
    jesli dbają chociaż troche o PR to sie odezwą szybko

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 11.04.19, 10:26
    Kompletnie nie rozumiem, jak można używać Facebooka jako platformy komunikacji z firmą. Przecież prowadzący profil na Facebooku ma możliwość skasowania każdego wpisu, który jest negatywny lub zwyczajnie mu się nie podoba.
  • trypel 11.04.19, 10:32
    ale tylko głupi administrator tak robi
    uwierz że to działa
    bardzo szybko jesli firmie zależy na PRze
    jeep akurat ostatnio dość agresywnie inwestuje w reklame wiec mysle że zaraz ktos sie odezwie do serwisu

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 11.04.19, 10:57
    > ale tylko głupi administrator tak robi
    > uwierz że to działa

    Być może. Z mediów społecznościowych najlepiej opanowałem swego czasu ich API ;-) a tak to nie znam się w ogóle i pewne rzeczy czy zjawiska z nimi związane są dla mnie totalną zagadką.
  • trypel 11.04.19, 10:59
    ja tez prywatnie nie korzystam poza linkedin ale służbowo muszę
    kanały SM to w firmie B2C najlepsza w tej chwili droga komunikacji (najlepsza równiez dla klienta bo zakładajaca prawdziwą czyli dwustronną komunikację)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • galtomone 15.04.19, 21:08
    Dodatkowo jak wrzucisz to też publicznie na swoją ścianę, ze zrzutem ekranu ich, po skasowaniu + oznaczyć ich i napiszesz donoarubredakcji Moto to się robi gownoburza

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • jeepwdyzlu 11.04.19, 10:41
    Za biurkiem KIA był serwisant, który kogoś obsługiwał. Za biurkiem Lancia też ktoś był, ale nikogo nie obsługiwał. Za biurkiem Jeep nikogo nie było. Podszedłem do biurka Jeep i czekałem aż ktoś się pojawi
    ---
    Handlujesz biurkami?

    --
    YCDSOYA
  • trypel 11.04.19, 10:59
    :D

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 1realista 11.04.19, 12:02
    Czekałeś 10 minut i narzekasz na obsługę? Mogłeś czekać nawet 8 godzin jak była kolejka wiec nie narzekaj. Jak masz problem z obsługą to zgłoś to do kierownika serwisu lub właściciela firmy. Może wartości i procedury są w firmie takie jak poznałeś więc to będą dobre preteksty do rozmowy.
  • cerberustm 15.04.19, 17:47
    Widzę, że nie przeczytałeś z uwagą. Czekałem przy pustym biurku (czyli nie było kolejki) a obok był gość, który wiedział, że nie mam po co czekać, ale mi tego nie powiedział (u niego też nikogo nie było w kolejce). Nie sądzę, by mu korona z głowy spadła gdyby powiedział: "Kolegi już dziś nie będzie" prawda? Czy zgłaszać do kierownika? Zrobiłem to przy poprzedniej wizycie, gdzie napompowali mi wszystkie cztery koła o pół atmosfery za mało. Nie o jakieś tam 0,1 tylko o pół atmosfery. Przy tej samej wizycie, mieli naprawić przycisk (niestety elektroniczny) zamkniętego obiegu powietrza. Co zrobili? zresetowali komputer. Do dziś czujnik nie działa. Wtedy składałem reklamacje. Teraz piszę na forach bo to jest miejsce gdzie powinno się takie przypadki pokazywać. Dodam, że dziś zabrałem auto do innego warsztatu. Okazało się, ze urwali hak holowniczy. Nie uważasz, że coś jest nie tak?
  • 1realista 16.04.19, 08:01
    Po co jechałeś do serwisu z którym wcześniej miałeś kłopoty? A podejście ludzie do pracy i klientów wynika z filozofii firmy.
  • cerberustm 17.04.19, 05:54
    No i to jest kwintesencja problemu. Skasowali w ciągu kilku miesięcy dwa inne serwisy Jeep (takie prawdziwe). Auto już przewiozłem do innego serwisu, ale mam tam ze 40 km :(
  • yasiaq 11.04.19, 18:26
    Widzisz Jeep to jest taka marka dla twardzieli takich ostrych gości którzy wiedzą czego chcą a nie płaczą ,że biurko było złe czy panienka się skrzywiła w okienku. Jeśli zależy Ci na fantastycznej obsłudze to polecam BMW. Po przybyciu do salonu z awarią w świeżo zakupionym boliderze otrzymasz specjalną bardzo sympatyczną asystentkę , której uroda będzie nietuzinkowa a do tego podkreślona przez fantastyczne ciuchy i buty oraz idealny makijaż. Samo to sprawia ,że wręcz będziesz wypatrywał awarii żeby tylko spojrzeć na taką osobistą hostessę a kontakt z nią wywoła dreszcz emocji. Niestety rachunek przy kasie nie będzie najniższy, jakość samochodu odstawać będzie daleko od chińskiej klasy premium czyli gely volvo ale w gely volvo nie ma z kolei takich hostess a na jakości obsługi zależy Ci przecież najbardziej nieprawdaż? czyli coś za coś..
  • cerberustm 15.04.19, 17:55
    Jeep dla twardzieli? E... chyba dawno nie widziałeś Jeep-a:) Teraz to już kolejne naszpikowane elektroniką auto z błyszczącym lakierem i wygodami. No niestety muszę chyba pożegnać się z sentymentem z tą marką. Co do reszty cóż j.w. pisałem odebrałem dziś auto do innego serwisu. Okazało się, że w tym serwisie urwali hak holowniczy. No pewnie to ci "twardziele" tak się zaparli :) Co do hostess jakoś wystarczy mi na początek, że zwykły gość przez cztery dni poradzi sobie z akumulatorem...
  • ari 11.04.19, 22:16
    Jest już nawet zapis wideo tego zajścia na YT
    www.youtube.com/watch?v=pN096C4l4Tw
  • cerberustm 15.04.19, 18:13
    O to to... PRL w całej okazałości :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.