Dodaj do ulubionych

Kolejny gracz segmentu D kończy żywot - Mondeo [*]

14.04.19, 19:19
Właśnie obejrzałem ostatni odcinek The Grand Tour, w którym pożegnano Mondeo (przy okazji opowiadając jego legendę wraz z Cortiną i Sierrą) którego Ford oficjalnie wycofuje ze sprzedaży - w USA jeszcze w tym roku, w reszcie świata trochę później.

R.I.P. [*]

PS: Czyj pogrzeb będzie następny? Insignia? Ostatni chyba umrze Passat.
Edytor zaawansowany
  • szymi_mispanda 14.04.19, 19:41
    wszyscy beda jezdzic w tych takich autach co wygladaja jakby hulk nadmuchal dacie?

    z silnikami 0.9 electric my ass hyhy
  • schweppes1 14.04.19, 19:54
    Dokładnie, SUVy nacierają, wygryzają i zabijają po kolei klasyczne modele. Ludzie najwyraźniej nie potrzebują już frajdy z jazdy, bo i tak nie mają jej gdzie zażyć, gnębieni fotoradarami.
  • nazimno 14.04.19, 20:00
    Wkrotce na rynku pozostana tylko odkurzacze o ograniczonej mocy silnika
    i podobne do nich samochody.

    To ciekawe, bo wazniaki rzadowe w Niemczech kilkulitrowych silnikow limuzyn sobie nie zaluja.
    Podobnie jest w Brukseli.

    To jest taka faza historii jak w czasach francuskiej arystokracji tuz przed zburzeniem Bastylii.
    Zra ciastka do ostatniej chwili.


  • ari 14.04.19, 21:29
    Passerati jest wieczne.
    A Insignia jeszcze pożyje. Najpierw zgasną i40/Optima, Talisman, Mazda6 i pewnie niestety nowe 508 (wygląda obłędnie!)
  • schweppes1 14.04.19, 21:39
    Jakoś nie widać za dużo tych nowych Insignii B na drogach, a mijają już 2 lata od premiery. Insignia A, po 2 latach od premiery, była wręcz plagą we flotach. Co drugi kiero/dyro w korpo tym jeździł. Teraz jest w tym segmencie totalna dominacja Passata, przynajmniej w Polsce. Nie spodziewałem się po wprowadzeniu B8, że będzie tego tak dużo. Nawet ostatnio wprowadzili okrojoną wersję Passata City, który po rabatach wchodzi w zakres cenowy Octavii, więc pewnie będzie tych Pasków jeszcze więcej.
  • jeepwdyzlu 14.04.19, 22:56
    W Niemczech średnia klasa ma się nieźle.
    Bmw 3ter, Cklasse, A4...
    U nas te jak kogoś stać to woli 5ter, Eklasę albo A6.

    Więc mamy trochę spaczony obraz.
    Mercedes sprzedaje,nie wiem czy u nas biedawersje Cklasse ze 122 konnym motorem!!!! A4 też było czy jest do kupienia z 1,4 tsi 120 koni.
    I ludzie to kupują.
    Mazd 6 wiele nie ma, ale duże toyoty, w tym camry - jak najbardziej.
    Sporo lexów ale nie tylko suvy jak u nas tylko duże sedany.

    Więc nie, to nie koniec. Raczej ford robi bokami - co nie dziwi - bo oprócz fiesty i focusa wszystko brzydkie, nie ma hybryd, suv,ów.. kasy nie ma.
    A nasz europejski rynek dziwaczny dość - przepisy. Weźcie hondę. Ma świetne auto w tym segmencie - nowy accord. Ale nie u nas. Czemu? Homologacje...


    --
    YCDSOYA
  • schweppes1 14.04.19, 23:01
    Czyli kolejny problem spowodowany przez czerwoną hołotę, jak wszystkie inne.

    Praktycznie wszystkie problemy z jakimi się borykamy wynikają z działalności (tfu!) aparatu państwowego (na pohybel!).
  • vogon.jeltz 15.04.19, 10:13
    > Czyli kolejny problem spowodowany przez czerwoną hołotę, jak wszystkie inne.

    To jest takie dziwne, że żeby sprzedawać coś potencjalnie niebezpiecznego oraz szkodliwego dla środowiska, musisz spełnić określone warunki?
  • qqbek 14.04.19, 23:11
    Ford ma SUV-y.
    Tylko nie za bardzo się sprzedają.
    Najlepszym z Fordów 4x4 jest robiony w Korei Ranger... ale to nie auto dla każdego (miałem przyjemność pojeździć Dieslem 3,2 z długą kabiną i stwierdzam, że na SUV-a do wożenia dupy toto się nie nadaje, choć jeździ fajnie). Kuga to jest dramat (też się przejechałem, jak szukałem auta, bo była 170-konna z Power Shiftem akurat do kupienia od znajomego Mirka-handlarza [najlepsze to to, że jemu naprawdę na chrzcie dali Mirosław i handluje od lat autami😁]).

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 15.04.19, 02:21
    Ford ma suvy duże. Amerykany.
    Mniejszych nie ma.
    Stawiam tezę, że ford sprzeda swoje europejskie biznesy. Jak GM opla.
    Po co Francuzy kupili opla?
    Niby dla.synergii ale zdaje się że to nie do końca prawda.... Dla rynku? Niemcy bedą kupować francuskie autka z logo opla? Wątpię...




    --
    YCDSOYA
  • nazimno 15.04.19, 08:32
    Kto kupi europejski oddzial Forda?
  • jeepwdyzlu 15.04.19, 08:41
    Kto kupi europejski oddzial Forda?
    ---
    A stawiałes na PSA w przypadku Opla?
    Nie wiem kto. Chińczycy?
    Indyjskie (prawie) suzuki?
    Fiat?

    --
    YCDSOYA
  • nazimno 15.04.19, 09:48
    O zamiarach PSA i sklonnosciach GM do pozbycia sie zlokalizowanego nie tylko w Niemczech klopotu slyszalo sie o wiele wczesniej, bo w 2012 roku.

    Portale finansowe analizowaly sytuacje tych dwoch stron dosc dokladnie.

    Juz w 2012 roku GM planowalo zamykanie lokalizacji produkcyjnych Opla w Niemczech.
    Tylko usilne zabiegi niemieckich politykow naciskanych przez zwiazki spowalnialy ten proces.

    Krotka synteza jest tu:

    japan.jdpower.com/de/node/242796
    cyt.

    The deal is expected to close by year-end, depending on regulatory approvals. Both automakers have been alliance partners since 2012.

    Od 2012 nastepowalo wzajemne "obwachiwanie" sie partnerow transakcji
    O fuzji bylo juz definitywnie wiadomo w polowie 2016.

    Zreszta - tylko Francuzi mieli w tym interes. VW mial inne klopoty i nie wykazywal
    zadnego zainteresowania Oplem.
  • ari 15.04.19, 08:05
    schweppes1 napisał:

    > Jakoś nie widać za dużo tych nowych Insignii B na drogach, a mijają już 2 lata
    > od premiery.

    Patrząc po polskich drogach, może i tak. Ale w skali Europy w tym segmencie radzi sobie przyzwoicie (67 tys w 2018, #3 segmentu)
    A co do Passata to ufam w to co piszesz, bo przyznam szczerze że jak mijam Paska to dla mnie za mało czasu, żeby odróżnić czy to B7 czy B8 :)
  • duze_a_male_d_duze_m 15.04.19, 09:16
    A to szkoda, jakiś tam sentyment mam. Miałem dwie szt. MK2, 2.0TDCI i ST220 z 3.0 V6. Wyjątkowo dobrze prowadzące się auto.

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • bimota 15.04.19, 11:01
    POSMIAC SIE MOZNA Z TYCH WASZYCH MUNDROSCI...

    JAK JUZ WSZYSCY KUPIA SUVY, WYMYSLI SIE NOWA MODE, I BYC MOZE NAWET SEGMENT D POWROCI..

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • klemens1 15.04.19, 11:06
    Myślałem, że mondeo jest niezniszczalny.
    Ludność się niestety suvikuje. Przeważnie sami nie wiedzą, dlaczego. Taki trend, a leming lezie, gdzie reszta.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • tbernard 15.04.19, 13:08
    Potencjalni kupcy starzeją się i wygodniej im wchodzić i wychodzić z samochodu SUV. Ja gdy będę następne kupował, to też podwyższone właśnie z tego powodu.
  • samspade 15.04.19, 13:13
    klemens1 napisał:

    > Myślałem, że mondeo jest niezniszczalny.
    > Ludność się niestety suvikuje. Przeważnie sami nie wiedzą, dlaczego.

    Ponieważ łatwiej się wsiada. Wygodniejsza pozycja za kierownicą.
    Łatwiej ładuje się dzieci.
    Wyżej się siedzi przez co więcej widzi.
    W moim przypadku mam większy bagażnik niż w kompakcie.
  • vogon.jeltz 15.04.19, 14:48
    > Wyżej się siedzi przez co więcej widzi.

    Odkąd wszyscy przesiedli się do SUVów to już nieaktualne. Widok z przodu zasłania ci jadący przed tobą inny SUV.

    > W moim przypadku mam większy bagażnik niż w kompakcie.

    Ale jednak zwykle to kombi klasy D ma większy kufer niż porównywalny SUV.
  • samspade 15.04.19, 14:56
    vogon.jeltz napisał:

    Nie wszyscy się przesiedli

    > > W moim przypadku mam większy bagażnik niż w kompakcie.
    >
    > Ale jednak zwykle to kombi klasy D ma większy kufer niż porównywalny SUV.

    Moje 520 litrów w zupełności mi wystarczy. A nie jest to suv klasy D. Oraz Ciągle pozostaje kwestia wsiadania pozycji za kierownica itp. A tego nie mają.
  • bimota 15.04.19, 15:27
    A na rower umiesz wiasc, czy winde ci podstawiaja ? Dla dzieci tez tam jest winda, jak rozumiem...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • samspade 15.04.19, 15:35
    bimota napisał:

    > jak rozumiem...


    Szczerze wątpię.
  • jeepwdyzlu 15.04.19, 15:40
    Co was obchodzi jakie inni kupują auta?
    Wasza kasa?
    Chciałem suva i mam a was chuj to obchodzi.
    Wysoko nisko kupujcie sobie 911 droga wolna.
    Będzie mi tu skodziarz wypisywał że jestem idiotą. Nie, wy jesteście nieuaczniki bez kasy w dodatku zazdrosnicy.
    Lexusy kurwa za mało premium. Zza kierownicy bentleya to piszesz jeden z drugim?



    --
    YCDSOYA
  • klemens1 15.04.19, 16:39
    jeepwdyzlu napisał:

    > Chciałem suva i mam a was chuj to obchodzi.

    Tak coś czułem, że masz SUVa.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 15.04.19, 17:02
    > Tak coś czułem, że masz SUVa.

    I co z tego? Ja też mam SUVa, i to jeszcze z czasów, kiedy nikomu nie przyszłoby do głowy nazwać tego SUVem, ale daję głowę, że zadziwiłby większość tych dzisiejszych Kaszkajów and whatnot. I mimo to uważam, że SUVy zapychają i tak ograniczoną przestrzeń, dlatego jeżdżę nim tylko na weekendowe wycieczki.
  • klemens1 15.04.19, 17:14
    Gdzie nie spojrzysz, tam agent od SUVów. Jest gorzej, niż myślałem.
    Ciekawe, czy trypel ma SUVa. On też wrażliwy na plasticzki - jego profil pasuje do kogoś, kto lubi się nobilitować.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 15.04.19, 17:21
    Mam dwa suvy
    Jeden dla przedłużenie penisa a drugi w celach nobilitujących


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 15.04.19, 17:44
    trypel napisał:

    > Mam dwa suvy
    > Jeden dla przedłużenie penisa a drugi w celach nobilitujących
    >
    >

    A w którym fajniej się trze dupą o plasticzki?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 15.04.19, 18:06
    Dupa? O plasticzki?
    Dziwne upodobania
    Nie chciałbym być w skórze tego co kupi od ciebie superba.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • schweppes1 15.04.19, 22:14
    Bosz. Dajcie już spokój. Są ludzie ze zmysłem estetyki, którzy samochód traktują jak młotek ale również jako "biżuterię" (np. ja, ale z roku na rok coraz mniej), a są ludzie, którzy traktują samochód tylko jak młotek (klemens). Jeden nie zrozumie drugiego i przede wszystkim nie przekona drugiego, bo mają inne upodobania. Jeden drugiego uznaje za prostaka, a tamten tego pierwszego za pedała. Żaden nie ma racji i dyskusje są kompletnie bez sensu.
  • nazimno 15.04.19, 22:20
    .
  • schweppes1 15.04.19, 22:46
    Najgorsze, że to ja, ledwo 30-letni szczyl muszę coś takiego napisać starym prykom, którzy kłócą się jak dzieci w piaskownicy. Ja rozumiem, że część z was ma kompleksy, bo dosięgnęły was jeszcze czasy, w których byliście skazani na motoryzację trzeciego świata, ale po tylu latach chyba już się rany zagoiły? W pracy mam jeszcze gorzej - 40-latkowie, tak średnio od połowy kontraktu na samochód służbowy, dyskutują prawie wyłącznie o tym jaki sobie wybiorą następny, wylewając wiadra pomyj, hejtu i jadu na kogoś, kto nie podziela ich preferencji odnośnie marki/modelu. Dodatkowo narzekają, że budżet nie wystarcza na to co by chcieli. No i na zarobki oczywiście, jakże by inaczej. Narzekają, ale nie odejdą, siedzą latami, narzekają, ale nie odejdą. Gardzę nimi. Okrutnie prymitywne i żałosne zachowanie, a chłopaki niby wykształceni. Totalnie niewolnicza mentalność i jeżeli ja mam taki być za 10 lat, to muszę czym prędzej uciec z etatu i właśnie poczyniłem ku temu pierwsze kroki. Dodatkowo przez takich jak oni tracę trochę szacunek do pokolenia z siódemką w peselu, jak widzę kolegę w moim wieku, który od kilku lat prowadzi z powodzeniem firmę i po prostu wynajmuje sobie to, na co ma ochotę. I nie narzeka, bo wie, że to co go spotyka w życiu jest w 99% efektem jego decyzji.

    I nie tylko tracę szacunek do pokolenia 7xxxxxxxxxx (w 6xxxxxxxxxx widzę jednak więcej pokory), ale w ogóle przestałem już niestety wyznawać zasadę, że komuś należy się jakiś większy szacunek tylko dlatego, że jest starszy. Za dużo się nasłuchałem i naoglądałem, żeby szanować starszą osobą bardziej, niż nastolatka. Nie ma takiej opcji. Na jakiś szczególny szacunek trzeba sobie zasłużyć postawą i czynami, a nie długością życia.
  • bimota 15.04.19, 23:21
    muszę czym prędzej uciec z etatu

    WSZEDZIE DOBRZE, GDZIE NAS NIE MA, JAK TO MOWIA..

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 16.04.19, 09:10
    > co ma ochotę. I nie narzeka, bo wie, że to co go spotyka w życiu jest w 99% efektem jego decyzji.

    Było już wielu takich, co tak twierdzili, gdy akurat na dobrą falę się załapali, a gdy z fali spadli i zaczęło się rypać, to nieco im się te procenty pozmieniały.
  • trypel 16.04.19, 08:08
    99% dyskusji tu nie ma sensu
    A ta przynajmniej sprawia mi radość :)



    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 16.04.19, 10:23
    trypel napisał:

    > Dupa? O plasticzki?
    > Dziwne upodobania
    > Nie chciałbym być w skórze tego co kupi od ciebie superba.

    Ja się nie podniecam plasticzkami, więc też nie trę o nie dupą. Fundamentalna logika.
    Odpowiedz na pytanie.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 16.04.19, 10:59
    Nie wiem bo nie trę.
    Plastikami zachwycam się dotykając je palcami.
    Patrząc na nie.
    Zreszta niestety w VW są niewiele lepsze niż w szkodzie a w dodżu gorsze
    Ale dodż ma inne zalety
    Wygląd
    Tylny napęd
    Łatwość zerwania przyczepności
    Świetny automat

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 16.04.19, 11:59
    trypel napisał:

    > Nie wiem bo nie trę.
    > Plastikami zachwycam się dotykając je palcami.

    Zachwycasz się?
    Jak to wygląda?
    Wsiadasz do samochodu i przed ruszeniem przeciągasz po nich dłonią, delektując się ich wspaniałą jakością i powtarzając sobie kolejny raz "warto było wypierdolić 70 tys. więcej ..."?

    > Ale dodż ma inne zalety
    > Wygląd
    > Tylny napęd
    > Łatwość zerwania przyczepności

    Czyli stoisz przed dodżem i z bananem na facjacie obchodzisz go w kółko, zachwycając się wyglądem i robiąc kolejne selfie z dodżem w tle na instagrama?

    Co do zrywania przyczepności - po prostu kup badziewiaste opony, najlepiej używane. Będzie ten sam efekt. No i w zimie na letnich obowiązkowo.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 16.04.19, 12:03
    Prawie wszystko się zgadza poza instagramem. Nie ma mnie w mediach społecznościowych
    I poza oponami. Opony mam świetne. Wielosezonowe. I dalej dobrze mi się zrywa przyczepność wtedy kiedy zechce.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 16.04.19, 15:31
    trypel napisał:

    > Prawie wszystko się zgadza poza instagramem. Nie ma mnie w mediach społeczności
    > owych
    > I poza oponami. Opony mam świetne. Wielosezonowe. I dalej dobrze mi się zrywa p
    > rzyczepność wtedy kiedy zechce.
    >

    Czyli z tym tarciem dupą prawie zgadłem.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 16.04.19, 15:41
    No jednak wcale nie zgadles


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 16.04.19, 16:15
    trypel napisał:

    > No jednak wcale nie zgadles

    Sam się przyznałeś, że plasticzki macasz.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 16.04.19, 16:26
    Ale nie mam z tym żadnych analnych skojarzeń. To już twoja inwencja i twoje ukryte pragnienia.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 16.04.19, 19:14
    trypel napisał:

    > Ale nie mam z tym żadnych analnych skojarzeń. To już twoja inwencja i twoje ukr
    > yte pragnienia.

    Skoro masz skojarzenia macania, to do analnych już niedaleko. Bądź mniej pedalski w swoim mniemaniu i użyj dupy do macania plasticzków - jak poczujesz, że finiszujesz, to szybko pobiegnij do drugiego SUVa i tam zakończ. Żeby nie poczuł się samotny ...

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • jeepwdyzlu 16.04.19, 19:30
    Bądź mniej pedalski w swoim mniemaniu i użyj dupy do macania plasticzków - jak poczujesz, że finiszujesz, to szybko pobiegnij do drugiego SUVa i tam zakończ. Żeby nie poczuł się samotny ...
    ----
    To niemożliwe żeby dorosły człowiek pisał takie gówna.
    Jakaś gimbaza włamała się na konto klemensa.


    --
    YCDSOYA
  • vogon.jeltz 17.04.19, 09:27
    > To niemożliwe żeby dorosły człowiek pisał takie gówna.

    Możliwe. Skoda to stan umysłu. Właściwie dealer Skody powinien wywiesić foto klemensa na tablicy "tych klientów nie obsługujemy", bo klimek robi marce tak chujowy piar, że po przeczytaniu tego forum niejednemu przejdzie ochota na zakup Skody (już pomijając, że ta marka nie oferuje normalnych silników i normalnych skrzyń biegów, tylko jakieś chujowe wynalazki).
  • klemens1 17.04.19, 13:55
    vogon.jeltz napisał:

    > Możliwe. Skoda to stan umysłu. Właściwie dealer Skody powinien wywiesić foto kl
    > emensa na tablicy "tych klientów nie obsługujemy", bo klimek robi marce tak chu
    > jowy piar, że po przeczytaniu tego forum niejednemu przejdzie ochota na zakup S
    > kody

    Z tego by wynikało, że mój stan umysłu nijak nie pasuje do skodziarza.
    I co teraz będzie z waszą ideologią?

    > już pomijając, że ta marka nie oferuje normalnych silników i normalnych s
    > krzyń biegów, tylko jakieś chujowe wynalazki

    Manualne skrzynie są w porządku.
    Silnik 190 KM diesla też (znajomy ma wersję 150 KM i również sobie chwali).
    TSi to bardzo dobre silniki, tylko szkoda że nie ma pośredniego pomiędzy 150 a 272 KM.
    Ale wg ciebie są chujowe - masz coś na poparcie tej tezy?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 17.04.19, 16:04
    > Z tego by wynikało, że mój stan umysłu nijak nie pasuje do skodziarza.

    Ależ pasuje idealnie. Skodziarz to taki samochodowy odpowiednik pisiora.

    > Manualne skrzynie są w porządku.

    Są manualne. Skoda nie ma automatycznych skrzyń, a to, co automaty udaje, cieszy się opinią zawodnych i nietrwałych. Oraz wkurzających - patrz sąsiedni wątek. Inni producenci mają znacznie lepsze, niepedalskie skrzynie.

    > Silnik 190 KM diesla też

    Jest dieslem. Pomijając już zmierzch diesli, w silnikach z zapłonem samoczynnym najlepiej koncernowi Volkswagena wychodzi oszukiwanie. Tylko pedały kupują coś od oszustów.

    > TSi to bardzo dobre silniki

    Biorąc pod uwagę ich dotychczasowy record, gdzie połowa modeli okazała się tak czy inaczej zjebana, oraz fakt, że dają one niewielkie korzyści za cenę dużo większej komplikacji w stosunku do tradycyjnych silników, mam przeświadczenie, że należy je omijać szerokim łukiem. W najlepszym razie - traktować z dużą rezerwą. No chyba, że ktoś jest pedałem.

    > Ale wg ciebie są chujowe - masz coś na poparcie tej tezy?

    Oczywiście. Własne przekonanie. Ktoś, kto kupuje dzisiaj diesla (jakiegokolwiek) albo benzynowy silnik podwyższonego ryzyka TSI od VAG jest frajerem i pedałem.
  • klemens1 17.04.19, 17:32
    vogon.jeltz napisał:

    > > Z tego by wynikało, że mój stan umysłu nijak nie pasuje do skodziarza.
    >
    > Ależ pasuje idealnie. Skodziarz to taki samochodowy odpowiednik pisiora.

    Więc po co piszesz wcześniej coś, z czego wynika co innego?
    Przeczytaj sam siebie i pojmij, co masz na myśli.

    > > Silnik 190 KM diesla też
    >
    > Jest dieslem. Pomijając już zmierzch diesli, w silnikach z zapłonem samoczynnym
    > najlepiej koncernowi Volkswagena wychodzi oszukiwanie. Tylko pedały kupują coś
    > od oszustów.

    Oszukiwanie VAGa polegało na normach emisji spalin, które de facto przeciętny użytkownik ma w dupie (normy, nie spaliny). Dzięki temu diesle miały lepsze osiągi. To raz, dwa - inne koncerny też oszukiwały. Trzy - masz dowód, że obecne silniki (a o nich mowa) mają zafałszowane normy emisji?
    Najpierw się przygotuj z tematu, a później wyskakuj z pedalstwem.

    > > TSi to bardzo dobre silniki
    >
    > Biorąc pod uwagę ich dotychczasowy record, gdzie połowa modeli okazała się tak
    > czy inaczej zjebana, oraz fakt, że dają one niewielkie korzyści za cenę dużo wi
    > ększej komplikacji

    Zjebane były najstarsze 1.4 tsi 122 KM (później poprawione). Kolejna generacja na pasku rozrządu nie sprawia problemów.
    I jeszcze stare 1.8 tsi brały olej. Mój jak na złość nie bierze (a niedawno stuknęło 100 tys. przebiegu).
    Tyle zostało z tej twojej "połowy", która była aktualna gdzieś do 2011 roku.

    Co do komplikacji, to ja jej nie odczuwam, a z tym silnikiem jeździ się zajebiście i daje on dużo więcej niż ryczące wolnossaki, gdzie hałas jest a efektu jakoś mniej.
    Taki 2.0 tsi 272 KM powoduje, że obok musi stawać np. bmw 3.0 turbo, żeby mu dorównać.


    > > Ale wg ciebie są chujowe - masz coś na poparcie tej tezy?
    >
    > Oczywiście. Własne przekonanie. Ktoś, kto kupuje dzisiaj diesla (jakiegokolwiek
    > ) albo benzynowy silnik podwyższonego ryzyka TSI od VAG jest frajerem i pedałem
    > .

    Trzeba być nieźle spedalonym, żeby się opierać na danych sprzed wielu lat. Co niniejszym z wielkim zapałem czynisz.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 18.04.19, 10:47
    > Więc po co piszesz wcześniej coś, z czego wynika co innego?

    W sensie?

    > Oszukiwanie VAGa polegało na normach emisji spalin, które
    > de facto przeciętny użytkownik ma w dupie (normy, nie spaliny).

    Janusz w Potato Republic of Bolanda - być może. W cywilizowanych krajach nie ma w dupie, bo to, jakie auto spełnia normy emisji spalin, rzutuje np. na płacony podatek drogowy czy możliwość wjazdu do określonych stref. Interesuje go także jakość powietrza w bezpośrednim otoczeniu.

    Ponadto, ja jako niebędący klientem VAGa nie mam tego w dupie, ponieważ oszukańczy koncern wypuścił serię trujących samochodów, mając gdzieś, że szkodzi to mi - byle tylko sprzedać więcej. No więc kupowanie od kogoś takiego to pedalstwo, tym bardziej, że do tego dochodzą powszechnie znane wpadki jakościowe.

    > Trzy - masz dowód, że obecne silniki (a o nich mowa) mają zafałszowane normy emisji?

    Po pierwsze - nie mówię tylko o najnowszych silnikach VAG. Po drugie - chuj wie, co w tych nowych z czasem wyjdzie. Osławiony 1.4 TSI był kiedyś International Engine of the Year, potem okazało się, że jest totalną spierdoliną. Po trzecie - jakie masz gwarancje, że w imię zysku koncern nie ciula cię na czymś innym? To jest firma znana z oszustw i wpadek - wiara, że tym razem będziesz miał akurat szczęście jest mocno pedalska.

    > Zjebane były najstarsze 1.4 tsi 122 KM (później poprawione).
    > Kolejna generacja na pasku rozrządu nie sprawia problemów.
    > I jeszcze stare 1.8 tsi brały olej

    Tak, tak. TSI to są totalnie bezproblemowe silniki, wystarczy tylko: unikać konkretnych roczników, pojemności, modeli itd. Ot, takie tam granie w piłkę na polu minowym. Jak ktoś jest pedałem, to może go to kręci - ja zagram gdzie indziej.

    > Co do komplikacji, to ja jej nie odczuwam

    I obyś nie odczuł. Czterocyfrowe rachunki za naprawę silnika naprawdę nie są niczym przyjemnym. Znaczy, jak ktoś jest gejem, to może mu to zwisa, ale typowego pedała jednak zaboli.

    > Taki 2.0 tsi 272 KM powoduje, że obok musi stawać np. bmw 3.0 turbo, żeby mu dorównać.

    Brandzlowanie się supermocami silnika to dopiero pedalstwo totalne. Mam wrażenie, że liczba koni powoduje wydłużenie fiuta właściciela samochodu o takąż długość w centymetrach. Oczywiście tylko w jego pedalskiej wyobraźni. Do normalnej sprawnej jazdy, zgodnej z zasadami ruchu drogowego, 270 koni nie jest absolutnie nikomu potrzebne. A na tory wyścigowe istnieją znacznie ciekawsze auta niż "liftbacki z otwieraną samą klapą".

    > Trzeba być nieźle spedalonym, żeby się opierać na danych sprzed wielu lat.

    Trzeba być nieźle spedalonym, żeby brać coś od firmy, która praktycznie w każdej generacji wypuszczanych samochodów coś koncertowo spierdoliła, jak nie silniki, to skrzynie (o manualnych nie mówię, bo to taka technologia, że ciężko coś spierdolić), a mimo to cieszy się kompletnie absuradalną opinią producenta niezawodnych samochodów.
  • jeepwdyzlu 18.04.19, 11:30
    chuj wie, co w tych nowych z czasem wyjdzie. Osławiony 1.4 TSI był kiedyś International Engine of the Year, potem okazało się, że jest totalną spierdoliną.

    Tak, tak. TSI to są totalnie bezproblemowe silniki, wystarczy tylko: unikać konkretnych roczników, pojemności, modeli itd. Ot, takie tam granie w piłkę na polu minowym. Jak ktoś jest pedałem, to może go to kręci - ja zagram gdzie indziej.

    Trzeba być nieźle spedalonym, żeby brać coś od firmy, która praktycznie w każdej generacji wypuszczanych samochodów coś koncertowo spierdoliła, jak nie silniki, to skrzynie (o manualnych nie mówię, bo to taka technologia, że ciężko coś spierdolić), a mimo to cieszy się kompletnie absuradalną opinią producenta niezawodnych samochodów.
    ------
    No właśnie.
    Dwoma rękami się podpisuję.
    Właśnie dlatego nie kupiłem tiguana ani q3 - choć miałem ochotę - tylko banalnego japończyka z ecvt :-)

    --
    YCDSOYA
  • samspade 17.04.19, 14:10
    vogon.jeltz napisał:

    > Możliwe. Skoda to stan umysłu. Właściwie dealer Skody powinien wywiesić foto kl
    > emensa na tablicy "tych klientów nie obsługujemy", bo klimek robi marce tak chu
    > jowy piar, że po przeczytaniu tego forum niejednemu przejdzie ochota na zakup S
    > kody (już pomijając, że ta marka nie oferuje normalnych silników i normalnych s
    > krzyń biegów, tylko jakieś chujowe wynalazki).

    Pomijam wrzutkę o stanie umysłu, w każdym razie wątpię czy ktokolwiek zrezygnuje z zakupu czytając wypociny tego osobnika. I mówi to osoba, którą klemens określił skodofobem czy jakoś tak. Według niego cierpię na jakąś niechęć do co do tej marki.
  • trypel 16.04.19, 22:09
    Tak to działa prawdopodobnie tylko u skodziarzy
    Normalni ludzie jednak nie maja takich skojarzeń
    Ale brnij dalej

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 17.04.19, 13:47
    trypel napisał:

    > Tak to działa prawdopodobnie tylko u skodziarzy
    > Normalni ludzie jednak nie maja takich skojarzeń
    > Ale brnij dalej
    >

    Czyżbyś nie poczuł się wystarczająco rozbawiony?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 18.04.19, 07:40
    Twoimi analnym skojarzeniami?
    Nieco zniesmaczony ale czego można sie spodziewać od takiego osobnika.
    Pies sąsiadów tez liże sie po jajkach przy ludziach. A potem szczeka na wszystkich za płotem pokazując swoją wyższość :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 18.04.19, 11:22
    trypel napisał:

    > Twoimi analnym skojarzeniami?
    > Nieco zniesmaczony ale czego można sie spodziewać od takiego osobnika.
    > Pies sąsiadów tez liże sie po jajkach przy ludziach. A potem szczeka na wszystk
    > ich za płotem pokazując swoją wyższość :)

    A to sorry, nie zgadłem z tym pocieraniem się dupą.
    Czyli zanim przejedziesz majestatycznie swoim SUVem, demonstrując swoją wyższość, liżesz się po jajach, głaszcząc plasticzki.
    Dużo żeber musiałeś sobie wyciąć?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 18.04.19, 11:27
    > Czyli zanim przejedziesz majestatycznie swoim SUVem, demonstrując
    > swoją wyższość, liżesz się po jajach, głaszcząc plasticzki.

    Po czym się drapiesz, liżesz czy tam smyrasz, zanim objedziesz swoim pińcetkonnym sedanem-a-nie-bo-lifbackiem pedała w SUVie, demonstrując mu swoją wyższość?
  • klemens1 18.04.19, 18:14
    vogon.jeltz napisał:

    > > Czyli zanim przejedziesz majestatycznie swoim SUVem, demonstrując
    > > swoją wyższość, liżesz się po jajach, głaszcząc plasticzki.
    >
    > Po czym się drapiesz, liżesz czy tam smyrasz, zanim objedziesz swoim pińcetkonn
    > ym sedanem-a-nie-bo-lifbackiem pedała w SUVie, demonstrując mu swoją wyższość?

    Nie mam jak się drapać i lizać - brakuje mi plasticzków.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 19.04.19, 09:52
    > Nie mam jak się drapać i lizać - brakuje mi plasticzków.

    Do lizania się po jajach plasticzki nie są potrzebne. Więc?
  • klemens1 19.04.19, 12:29
    vogon.jeltz napisał:

    > > Nie mam jak się drapać i lizać - brakuje mi plasticzków.
    >
    > Do lizania się po jajach plasticzki nie są potrzebne. Więc?

    Potrzebne - chodzi o ten nastrój wyjątkowości i zajebistości.



    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 19.04.19, 12:36
    > Potrzebne - chodzi o ten nastrój wyjątkowości i zajebistości.

    Niepotrzebne. Można se wsadzić fujarę w turbo i rozkoszować sie momentem.

  • klemens1 19.04.19, 15:10
    vogon.jeltz napisał:

    > > Potrzebne - chodzi o ten nastrój wyjątkowości i zajebistości.
    >
    > Niepotrzebne. Można se wsadzić fujarę w turbo i rozkoszować sie momentem.

    Ale wtedy trudno się po jajach lizać.



    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 19.04.19, 15:16
    > Ale wtedy trudno się po jajach lizać.

    Wtedy jedyne, co ci pozostaje, to lizanie się po jajach.
  • klemens1 19.04.19, 17:37
    vogon.jeltz napisał:

    > > Ale wtedy trudno się po jajach lizać.
    >
    > Wtedy jedyne, co ci pozostaje, to lizanie się po jajach.

    Dlatego nie wkładam pały tam, gdzie sugerujesz, że warto.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • trypel 18.04.19, 11:50
    klemens1 napisał:


    > A to sorry, nie zgadłem z tym pocieraniem się dupą.

    nie wierze, jednak popełniasz błędy i nawet przeprosić umiesz.
    grzeczny klemens.



    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 18.04.19, 18:15
    trypel napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    >
    > > A to sorry, nie zgadłem z tym pocieraniem się dupą.
    >
    > nie wierze, jednak popełniasz błędy i nawet przeprosić umiesz.
    > grzeczny klemens.

    Piekło zamarzło :)

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 17.04.19, 09:25
    > Skoro masz skojarzenia macania, to do analnych już niedaleko.

    Z twoją seksualnością jest najprawdopodobniej coś nie tak. Wskazuje na to również nieustanne ubliżanie wszystkim niepodzielającym twojej wizji świata od pedałów. Sugerowałbym wizytę u specjalisty.
  • vogon.jeltz 16.04.19, 15:36
    > powtarzając sobie kolejny raz "warto było wypierdolić 70 tys. więcej ..."?

    A czy gość, który urządził sobie designerską łazienkę, każdorazowo po wejściu do niej przeciąga dłonią po kranach i kafelkach, powtarzając sobie "warto było wypierdolić XX tys. więcej"? Już nie mówiąc o tym, że kupując samochód z wyższej półki za XX tys. więcej dostajesz za tę cenę nie tylko lepsze "pedalskie" plasticzki.
  • trypel 16.04.19, 15:44
    Zaraz usłyszysz ze Klemens sra do wiadra w kuchni bo wszystko ponad jest dla pedalow


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • vogon.jeltz 16.04.19, 15:49
    > Zaraz usłyszysz ze Klemens sra do wiadra w kuchni bo wszystko ponad jest dla pedalow

    Wiadro byłoby odpowiednikiem Lodgy. On sobie w przedpokoju postawił toi-toia, bo najlepiej spełnia jego oczekiwania co do przestrzeni. No i, rzecz jasna, jest wykonany z wybitnie niepedalskiego plastiku.
  • bigzaganiacz 16.04.19, 15:58
    kę, każdorazowo po wejściu do niej przeciąga dłonią po kranach i kafelk

    ja bym przeciagal , ale nie dlonia
  • vogon.jeltz 16.04.19, 16:01
    > ja bym przeciagal , ale nie dlonia

    Dupą?
  • bigzaganiacz 16.04.19, 16:08
    pudlo
  • klemens1 16.04.19, 16:17
    vogon.jeltz napisał:

    > > powtarzając sobie kolejny raz "warto było wypierdolić 70 tys. więcej ..."
    > ?
    >
    > A czy gość, który urządził sobie designerską łazienkę, każdorazowo po wejściu d
    > o niej przeciąga dłonią po kranach i kafelkach, powtarzając sobie "warto było w
    > ypierdolić XX tys. więcej"?

    Zapytaj go.
    Dla mnie łazienka jest po to, żeby się wygodnie umyć, tudzież wygodnie wysrać.

    Patrząc na dalsze wypowiedzi, wg was synonimem wygodnego srania jest wiadro.
    Byle było chromowane - bo to prestiż jest.

    > Już nie mówiąc o tym, że kupując samochód z wyższej
    > półki za XX tys. więcej dostajesz za tę cenę nie tylko lepsze "pedalskie" plas
    > ticzki.

    Lepsze spasowanie. Którego jeszcze nikt nie pomierzył.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 16.04.19, 16:28
    > Zapytaj go.

    Przyjmijmy roboczą hipotezę, że odpowie: tak. No i co, też pedał?

    > Dla mnie łazienka jest po to, żeby się wygodnie umyć, tudzież wygodnie wysrać.

    A kto kupuje do niej designerskie klamoty, ten pedał, czy tak?

    > Lepsze spasowanie. Którego jeszcze nikt nie pomierzył.

    Lepsze wyposażenie. Osiągi. Dodatkowe usługi. Gwarancje. Komfort i ciszę - jak najbardziej mierzalną. I, last but not least, prestiż i pozycję społeczną. Tak, to też jest ważne dla niektórych, za to też się płaci i nie każdy, kto to robi, jest pedałem.
  • klemens1 16.04.19, 19:05
    vogon.jeltz napisał:

    > > Zapytaj go.
    >
    > Przyjmijmy roboczą hipotezę, że odpowie: tak. No i co, też pedał?
    >
    > > Dla mnie łazienka jest po to, żeby się wygodnie umyć, tudzież wygodnie wy
    > srać.
    >
    > A kto kupuje do niej designerskie klamoty, ten pedał, czy tak?

    Zależy, do czego to się przydaje.
    Ale generalnie tak - inaczej wygięty plastik w lampie kosztujący 5000 PLN - to pedalstwo.


    > > Lepsze spasowanie. Którego jeszcze nikt nie pomierzył.
    >
    > Lepsze wyposażenie. Osiągi. Dodatkowe usługi. Gwarancje. Komfort i ciszę

    Wyposażenie jest dostępne wszędzie.
    Osiągi lepsze przy tym samym silniku?
    Jakie niby dodatkowe usługi czy gwarancje? Kia ma 7 lat gwarancji.
    Komfort - jechałem superbem i a4 - w superbie komfort lepszy, głośność ta sama.

    > I, last but not least, prestiż i pozycję społeczną. Tak,
    > to też jest ważne dla niektórych, za to też się płaci i nie każdy, kto to robi
    > , jest pedałem.

    Czyli "kupiłem sobie premium, to jestem fajny".
    Pedalstwo i wieśniactwo.
    Nie dotyczy tych, dla których dopłacenie do premium to tyle, co piardnięcie w mąkę.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 17.04.19, 09:23
    > Zależy, do czego to się przydaje.

    Do lepszego samopoczucia. Każdy, kto chce czuć się dobrze w swoim otoczeniu to pedał?

    > Wyposażenie jest dostępne wszędzie.

    Jak sobie dokupisz. Żeby to zrobić, musisz wyłożyć właśnie te dodatkowe XX tysięcy.

    > Osiągi lepsze przy tym samym silniku?

    Sugerujesz, że w pokrewnym Audi A4 (że o A6 nie wspomnę) masz te same silniki, co w Superbie? 1.5 TSI na przykład?

    > Jakie niby dodatkowe usługi czy gwarancje?

    Rozmaite assistance'y, darmowe przeglądy, także w trybie door-to-door. Różnie to bywa u różnych marek, nie mówię, że każdy to daje, ale jak dopłacasz twoje 70k, to na jakieś bonusy na pewno możesz liczyć.

    > Czyli "kupiłem sobie premium, to jestem fajny".

    Tego to nie wiem na 100%, bo ilu klientów, tyle motywacji. Co natomiast wiem na pewno, to że ty nie kupiłeś sobie premium i że bez wątpienia jesteś niefajny.

    > Nie dotyczy tych, dla których dopłacenie do premium to tyle, co piardnięcie w mąkę.

    Tak, tak. Wtedy awansuje z pedała na geja. Jak w tym starym dowcipie.
  • klemens1 17.04.19, 13:45
    vogon.jeltz napisał:

    > > Zależy, do czego to się przydaje.
    >
    > Do lepszego samopoczucia. Każdy, kto chce czuć się dobrze w swoim otoczeniu to
    > pedał?

    Każdy, kto daje się zmanipulować prymitywnym marketingiem, że jak kupi sobie produkt X (który de facto nie daje nic więcej niż konkurencja albo niewiele więcej, a kosztuje dużo więcej), to się lepiej poczuje.
    Normalnie taki delikwent by się lepiej nie poczuł kupując dany produkt, ale ponieważ mu wmówiono, że to prestyż i zajebistość sama w sobie, to temu ulega i w konsekwencji dostaje orgazmu mentalnego kupując to coś. A w rzeczywistości jest zwykłym frajerem, który daje sterować swoimi emocjami.

    Jak więc widzisz po tej nieco rozwiniętej wypowiedzi, nie chodzi tu o samo wydanie kasy na lepsze samopoczucie (sam to robię), ale na pozwalaniu na takie manipulowanie sobą, że potrzeby są kreowane na takie a nie inne.

    > > Wyposażenie jest dostępne wszędzie.
    >
    > Jak sobie dokupisz. Żeby to zrobić, musisz wyłożyć właśnie te dodatkowe XX tysi
    > ęcy.

    Cena tak samo wyposażonego superba i audi a4 raczej nie będzie równa.

    > > Osiągi lepsze przy tym samym silniku?
    >
    > Sugerujesz, że w pokrewnym Audi A4 (że o A6 nie wspomnę) masz te same silniki,
    > co w Superbie? 1.5 TSI na przykład?

    Z konfiguratora na stronie audi wynika, że mamy tam diesla 150 KM (superb ma 150 i 190), oraz benzyniaka 190 KM (superb - 150 i 272 KM).
    Jak widać, superb oferuje dwa mocniejsze silniki i jeden słabszy oraz jeden taki sam.
    Rozwiń swoją wypowiedź o osiągach, żebym dobrze zrozumiał, o co ci chodzi. Proponuję trzymać się kurczowo tego "1.5 TSI na przykład".

    > > Jakie niby dodatkowe usługi czy gwarancje?
    >
    > Rozmaite assistance'y, darmowe przeglądy, także w trybie door-to-door. Różnie t
    > o bywa u różnych marek, nie mówię, że każdy to daje, ale jak dopłacasz twoje 70
    > k, to na jakieś bonusy na pewno możesz liczyć.

    Ale to jest jakoś zarezerwowane dla marek premium?

    > > Nie dotyczy tych, dla których dopłacenie do premium to tyle, co piardnięc
    > ie w mąkę.
    >
    > Tak, tak. Wtedy awansuje z pedała na geja. Jak w tym starym dowcipie.

    Ty powiedziałeś.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 16.04.19, 11:08
    > Ja się nie podniecam plasticzkami, więc też nie trę o nie dupą.

    Ach, ty sądzisz, że jak ktoś przepłaca za plasticzki, to po to, by o nie trzeć dupą? Ja wiem, że Konstal 105 kosztował pewnie parę milionów, ale to jednak nie jest klasa premium.
  • klemens1 15.04.19, 16:38
    samspade napisał:

    > Ponieważ łatwiej się wsiada. Wygodniejsza pozycja za kierownicą.
    > Łatwiej ładuje się dzieci.
    > Wyżej się siedzi przez co więcej widzi.

    Jakoś z tym wsiadaniem i wygodną pozycją nie mam problemu.
    Jedyne, co w SUVie mi pasuje, to większa odporność na krawężniki i progi zwalniające.

    > W moim przypadku mam większy bagażnik niż w kompakcie.

    To akurat zależy od konkretnego porównania modeli.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 15.04.19, 17:47
    klemens1 napisał:

    > Jakoś z tym wsiadaniem i wygodną pozycją nie mam problemu.

    Nie mówiłem że ja mam problem.

    > > W moim przypadku mam większy bagażnik niż w kompakcie.
    >
    > To akurat zależy od konkretnego porównania modeli.

    Więc porównuję.
  • klemens1 16.04.19, 10:30
    samspade napisał:

    > > Jakoś z tym wsiadaniem i wygodną pozycją nie mam problemu.
    >
    > Nie mówiłem że ja mam problem.

    Jeżeli doceniasz wygodę wsiadania do SUVa, to znaczy że już problem masz. Ja w samej wygodzie wsiadania nie widzę różnicy.

    > > > W moim przypadku mam większy bagażnik niż w kompakcie.
    > >
    > > To akurat zależy od konkretnego porównania modeli.
    >
    > Więc porównuję.

    Więc jak porównasz z czym innym, to się okaże, że masz mniejszy bagażnik. I tyle są warte twoje porównania typu "suv vs reszta świata w kategorii pojemność bagażnika".
    Zresztą - mam porównanie do bagażnika Q7. Słabo audi wypada. A xc60 jeszcze gorzej.
    Co prawda pojemności podają jakieś kosmiczne, ale w praktyce te bagażniki są małe - widocznie metodologia mierzenia tej pojemności jest "do sufitu".

    Jeszcze jedna wada SUVa się nasuwa (cóż za niesamowity rym) - ładowanie rowerów na dach.
    Sezon się zaczyna na dobre, a ja lubię pojeździć gdzieś kilkadziesiąt km dalej. Już teraz trochę trudno ładuje się rower, gdy uchwyt jest pośrodku dachu.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 16.04.19, 10:50
    klemens1 napisał:

    > Jeżeli doceniasz wygodę wsiadania do SUVa, to znaczy że już problem masz.

    Zdanie to jest nieprawdziwe. Z kilku powodów.

    > I tyle są warte twoje porównania typu "suv vs reszta świata w kategorii pojemność ba
    > gażnika".

    To nie jest moje porównanie.
    Twój wpis jest kolejnym potwierdzeniem że stosujesz praktykę którą nazywasz skurwysyńskim zachowaniem.
  • klemens1 16.04.19, 12:00
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Jeżeli doceniasz wygodę wsiadania do SUVa, to znaczy że już problem masz.
    >
    >
    > Zdanie to jest nieprawdziwe. Z kilku powodów.
    >
    > > I tyle są warte twoje porównania typu "suv vs reszta świata w kategorii p
    > ojemność ba
    > > gażnika".
    >
    > To nie jest moje porównanie.
    > Twój wpis jest kolejnym potwierdzeniem że stosujesz praktykę którą nazywasz sku
    > rwysyńskim zachowaniem.

    Jak już tak bardzo chcesz mi to udowodnić, to zrealizuj to do końca i dokładnie opisz, co takiego wciskam, że napisałeś, a czego nie napisałeś. Bo same deklaracje to sobie wiesz gdzie możesz.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 16.04.19, 12:05
    klemens1 napisał:

    > > > I tyle są warte twoje porównania typu "suv vs reszta świata w kateg
    > orii p
    > > ojemność ba
    > > > gażnika".
    > >
    > > To nie jest moje porównanie.
    > > Twój wpis jest kolejnym potwierdzeniem że stosujesz praktykę którą nazywa
    > sz sku
    > > rwysyńskim zachowaniem.
    >
    > Jak już tak bardzo chcesz mi to udowodnić, to zrealizuj to do końca i dokładnie
    > opisz, co takiego wciskam, że napisałeś, a czego nie napisałeś. Bo same deklar
    > acje to sobie wiesz gdzie możesz.

    W tym wątku napisałem jasno.
    Nie wykonuje porównań typu suv kontra reszta świata a mimo to piszesz że tak robię.
    Piszesz że mam problem z wsiadaniem do obecnego samochodu.
    W wątku obok kłamiesz że twierdzę że na drogach wszystko jest ok i nie ma źle ustawionych znaków.
    Wcześniej wciskałeś coś o skodofobii, o moim rzekomym cieszeniu się że ktoś dostaje mandaty.
    Skurwysyńskie zachowania i tyle.
  • bimota 16.04.19, 13:52
    NAJWYRAZNIEJ SAM NIE WIESZ CO PISZESZ...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • klemens1 16.04.19, 15:34
    samspade napisał:

    > Nie wykonuje porównań typu suv kontra reszta świata a mimo to piszesz że tak ro
    > bię.

    Ano wykonujesz - i napisałem konkretnie, co porównujesz.

    > Piszesz że mam problem z wsiadaniem do obecnego samochodu.

    Jeżeli wygodniej ci się wsiada do SUVa ...

    > W wątku obok kłamiesz że twierdzę że na drogach wszystko jest ok i nie ma źle u
    > stawionych znaków.

    Podałem cytat, który świadczyło o tym, że tak twierdzisz.
    Chyba że sam nie masz pojęcia, co piszesz.

    > Wcześniej wciskałeś coś o skodofobii, o moim rzekomym cieszeniu się że ktoś dos
    > taje mandaty.

    To już konkretnie musiałbyś przypomnieć.

    > Skurwysyńskie zachowania i tyle.

    Niczego nie wciskam. A tobie się już zdarzyło mój cytat zmanipulować.
    I jeszcze pokazywałeś, że przecież nie manipulowałeś - tylko że na INNYM cytacie.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 16.04.19, 17:13
    klemens1 napisał:

    > > Nie wykonuje porównań typu suv kontra reszta świata a mimo to piszesz że
    > tak ro
    > > bię.
    >
    > Ano wykonujesz - i napisałem konkretnie, co porównujesz.

    Porównuję konkretny model do konkretnego modelu.
    Być może dla ciebie jest to tożsame z porównanie ogólnym. Ale to twój problem.

    > > Piszesz że mam problem z wsiadaniem do obecnego samochodu.
    >
    > Jeżeli wygodniej ci się wsiada do SUVa ...

    Nie oznacza to że teraz wsiada mi się niewygodnie. Oznacza to że do suva wsiada się wygodniej.

    > > W wątku obok kłamiesz że twierdzę że na drogach wszystko jest ok i nie ma
    > źle u
    > > stawionych znaków.
    >
    > Podałem cytat, który świadczyło o tym, że tak twierdzisz.

    To tylko twoja zła wola. A właściwie skurwysyńskie zachowanie.

    > Chyba że sam nie masz pojęcia, co piszesz.

    Nie. To bez wątpienia oznacza że masz problemy z rozumieniem czytanego tekstu. Utożsamiasz jednostkę z ogółem. Nie rozróżniasz stopniowania.

    > > Skurwysyńskie zachowania i tyle.
    >
    > Niczego nie wciskam.

    Tylko piszesz nieprawdę bądź przypisuje innym wymyślone przez ciebie poglądy.

    >A tobie się już zdarzyło mój cytat zmanipulować.

    Cytując całą twoją wypowiedź.
    Ale jest jeszcze jedna rzecz, to ty twierdzisz że takie zachowanie jest skurwysyńskie nie ja.
  • klemens1 16.04.19, 19:08
    samspade napisał:

    > >A tobie się już zdarzyło mój cytat zmanipulować.
    >
    > Cytując całą twoją wypowiedź.
    > Ale jest jeszcze jedna rzecz, to ty twierdzisz że takie zachowanie jest skurwys
    > yńskie nie ja.

    Wypowiedź była taka:
    Wciskanie komuś czegoś, czego ten ktoś nie powiedział, jest zwykłym skurwysyństwem.
    Usprawiedliwieniem jest jeszcze niezrozumienie tego, co się czyta, ale jawne fałszowanie wypowiedzi już nie.


    Twój cytat był taki:
    Wciskanie komuś czegoś, czego ten ktoś nie powiedział, jest zwykłym skurwysyństwem.

    Jawnie sfałszowałeś wypowiedź.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 17.04.19, 09:18
    I gdzie to sfałszowanie wypowiedzi? Przecież nie zmieniłem choćby jednej literki.
    Masz duży problem.
    Od manipulacji dochodzisz do jawnego sfałszowania wypowiedzi.
    A manipulacja polega na zacytowaniu zdania, a nie całej wypowiedzi.
    Tak więc w tej dyskusji zarówno manipulowałeś jak i jawnie fałszowałeś moje wypowiedzi.
    Pewnym usprawiedliwieniem jest niezrozumienie tego co przeczytałeś.
    Cóż Klemens. Według twoich klasyfikacji postępujesz skurwysyńsko.
  • klemens1 17.04.19, 13:27
    samspade napisał:

    > I gdzie to sfałszowanie wypowiedzi? Przecież nie zmieniłem choćby jednej literk
    > i.

    Ty naprawdę jesteś głupszy niż udajesz.
    Kolejne zdanie modyfikowało znaczenie pierwszego zdania.

    > Od manipulacji dochodzisz do jawnego sfałszowania wypowiedzi.
    > A manipulacja polega na zacytowaniu zdania, a nie całej wypowiedzi.

    Tylko że twoja dalsza/wcześniejsza wypowiedź nie ma wpływu na przekaz zacytowanego zdania.
    Sam byś na to nigdy nie wpadł, prawda?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 17.04.19, 13:35
    klemens1 napisał:

    Ale skurwysyństwo pozostaje skurwysyństwem. Tyle że trochę usprawiedliwionym. Wielkiej różnicy nie ma.
    Tak więc klemens powiedz czy twoje skurwysyńskie postępowanie jest trochę usprawiedliwione niezrozumieniem czytanego tekstu czy jawnie celowo z pełną świadomością fałszujesz czyjeś wypowiedzi?
    Jesteś skurwysynem czy tylko głąbem, który postępuje jak skurwysyn?
  • klemens1 17.04.19, 13:48
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > Ale skurwysyństwo pozostaje skurwysyństwem. Tyle że trochę usprawiedliwionym. W
    > ielkiej różnicy nie ma.
    > Tak więc klemens powiedz czy twoje skurwysyńskie postępowanie jest trochę uspra
    > wiedliwione niezrozumieniem czytanego tekstu czy jawnie celowo z pełną świadomo
    > ścią fałszujesz czyjeś wypowiedzi?
    > Jesteś skurwysynem czy tylko głąbem, który postępuje jak skurwysyn?

    Jest trzecia możliwość - sam nie rozumiesz, co piszesz, a później masz pretensje do innych, że jesteś nierozumiany.
    Nawet bimota ci to wytknął, chociaż on jakimś autorytetem nie jest.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 17.04.19, 13:51
    klemens1 napisał:

    > Jest trzecia możliwość - sam nie rozumiesz, co piszesz, a później masz pretensj
    > e do innych, że jesteś nierozumiany.

    Nie mam pretensji. Wytykam ci tylko twoje manipulacje czy też jawne fałszowanie wypowiedzi.
    Więc jak klemens jesteś skurwysynem czy głąbem który postępuje jak skurwysyn?
    Nie unikaj odpowiedzi.
  • klemens1 17.04.19, 15:07
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Jest trzecia możliwość - sam nie rozumiesz, co piszesz, a później masz pr
    > etensj
    > > e do innych, że jesteś nierozumiany.
    >
    > Nie mam pretensji. Wytykam ci tylko twoje manipulacje czy też jawne fałszowanie
    > wypowiedzi.
    > Więc jak klemens jesteś skurwysynem czy głąbem który postępuje jak skurwysyn?
    > Nie unikaj odpowiedzi.

    Czy ty rozumiesz, co czytasz?
    Jeżeli piszesz coś, czego sam nie rozumiesz, to nie moja wina, że opieram się na twoim ułomnym przekazywaniu informacji.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 17.04.19, 17:38
    klemens1 napisał:


    > Czy ty rozumiesz, co czytasz?

    Biorąc pod uwagę że czytam twoje wypowiedzi to...
    Ale widzę że masz problemy. Weźmy ostatnie przykłady.
    Napisałem że wygodniej się wsiada. Ty z niewiadomych powodów odczytałeś to jako stwierdzenie że wsiada mi się do obecnego samochodu niewygodnie. Masz wyraźny problem z łatwa w sumie zasadą stopniowania. Wiesz coś w rodzaju dobry lepszy najlepszy. Wygodny wygodniejszy....
    Pisałem o jednostkach. O porównaniu konkretnego modelu do drugiego równie konkretnego. A ty...
    Tak więc czemu brniesz? Czemu nie odpowiesz.
    Jeszcze chwila i będziesz popierał się opinią miesiaczka.
  • klemens1 18.04.19, 11:27
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    >
    > > Czy ty rozumiesz, co czytasz?
    >
    > Biorąc pod uwagę że czytam twoje wypowiedzi to...
    > Ale widzę że masz problemy. Weźmy ostatnie przykłady.
    > Napisałem że wygodniej się wsiada. Ty z niewiadomych powodów odczytałeś to jako
    > stwierdzenie że wsiada mi się do obecnego samochodu niewygodnie.

    Jeżeli zwracasz uwagę na to, czy takie wsiadanie w ogóle jest wygodniejsze, to znaczy że jakąś niewygodę przy innym wsiadaniu czujesz. O czym zresztą pisałem, a czego nie pojąłeś. I sam pisałem, że wsiada ci się WYGODNIEJ, a nie wygodnie. Naucz się czytać.

    > Pisałem o jednostkach. O porównaniu konkretnego modelu do drugiego równie konkr
    > etnego. A ty...

    A ja napisałem, że takie porównanie nie ma sensu, bo inny model nie-SUVowaty może mieć większy bagażnik od twojego. A tak się dziwnie składa, że na świecie jest więcej modeli alternatywnych niż ten, do którego porównywałeś. Wybór SUVa ma więc sens wtedy, gdy porównasz go do więcej niż jednego innego modelu.
    Ty porównałeś do jednego i wybór sobie uzasadniłeś.

    > Tak więc czemu brniesz? Czemu nie odpowiesz.

    Odpowiedziałem ci, tylko że twoja psychika tę odpowiedź wypiera - tak bardzo chciałbyś ugryźć.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 18.04.19, 11:36
    klemens1 napisał:

    > Jeżeli zwracasz uwagę na to, czy takie wsiadanie w ogóle jest wygodniejsze, to
    > znaczy że jakąś niewygodę przy innym wsiadaniu czujesz.

    Bzdura. Ale już napisałem że masz problem ze stopniowaniem.
    Zresztą nawet gdybym odczuwał jakąś niewygodę to co?
    Dużo łatwiej "ładuje" mi się dzieci do środka.

    > > Pisałem o jednostkach. O porównaniu konkretnego modelu do drugiego równie
    > konkr
    > > etnego. A ty...
    >
    > A ja napisałem,

    A ty napisałeś:
    "I tyle są warte twoje porównania typu "suv vs reszta świata w kategorii pojemność bagażnika" Jawnie sfałszowałeś moją wypowiedź


    > > Tak więc czemu brniesz? Czemu nie odpowiesz.
    >
    > Odpowiedziałem ci,

    Przypomnij nam zatem czy jesteś skurwysynem czy głąbem.
  • klemens1 18.04.19, 18:02
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Jeżeli zwracasz uwagę na to, czy takie wsiadanie w ogóle jest wygodniejsz
    > e, to
    > > znaczy że jakąś niewygodę przy innym wsiadaniu czujesz.
    >
    > Bzdura. Ale już napisałem że masz problem ze stopniowaniem.

    Przecież użyłem stopniowania.

    > Zresztą nawet gdybym odczuwał jakąś niewygodę to co?
    > Dużo łatwiej "ładuje" mi się dzieci do środka.

    A ja napisałem na samym początku, że nie widzę różnicy w wygodzie.
    To się przypierdoliłeś nie wiadomo o co.

    > > > Pisałem o jednostkach. O porównaniu konkretnego modelu do drugiego
    > równie
    > > konkr
    > > > etnego. A ty...
    > >
    > > A ja napisałem,
    >
    > A ty napisałeś:
    > "I tyle są warte twoje porównania typu "suv vs reszta świata w kategorii poj
    > emność bagażnika
    " Jawnie sfałszowałeś moją wypowiedź

    Napisałeś, dlaczego wybrałeś SUVa zamiast innych nie-SUVów. Więc jednak reszta świata.
    A że porównałeś do jednego, to już nie moja sprawa.

    > > > Tak więc czemu brniesz? Czemu nie odpowiesz.
    > >
    > > Odpowiedziałem ci,
    >
    > Przypomnij nam zatem czy jesteś skurwysynem czy głąbem.

    Już ci pisałem kilka razy - jesteś funkcjonalnym analfabetą nierozumiejącym, co sam piszesz.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 18.04.19, 18:30
    klemens1 napisał:

    > Przecież użyłem stopniowania.

    I dla ciebie stopień niżej od wygodniej jest niewygodnie.
    Rzeczywiście nie masz problemów ze stopniowaniem

    > Napisałeś, dlaczego wybrałeś SUVa zamiast innych nie-SUVów. Więc jednak reszta
    > świata.

    Analfabeta.
    Porównałem bagażniki dwóch konkretnych modeli.
    Nie napisałem ze pojemność bagażnika była decydująca, czy specjalnie istotna. To ty się dowaliłeś, wróć skłamałeś i zacząłeś pisać coś o reszcie świata. Gdyby pojemność była decydująca kupił bym jakieś kombi.
    Z drugiej strony w sumie kupiłem kombi.

    > jesteś funkcjonalnym analfabetą nierozumiejącym, co
    > sam piszesz.

    Ciągle nie wiem czy jesteś debilem czy skurwysynem.
    Skłaniam się do opcji że jesteś debilnym skurwysynem. W dodatku hipokrytą.

  • klemens1 18.04.19, 19:53
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Przecież użyłem stopniowania.
    >
    > I dla ciebie stopień niżej od wygodniej jest niewygodnie.
    > Rzeczywiście nie masz problemów ze stopniowaniem

    Napisałem o niewygodzie jedynie tyle:
    Jeżeli zwracasz uwagę na to, czy takie wsiadanie w ogóle jest wygodniejsze, to znaczy że jakąś niewygodę przy innym wsiadaniu czujesz.
    To nie znaczy, że jest niewygodnie, analfabeto.

    > > Napisałeś, dlaczego wybrałeś SUVa zamiast innych nie-SUVów. Więc jednak r
    > eszta
    > > świata.
    >
    > Analfabeta.
    > Porównałem bagażniki dwóch konkretnych modeli.

    Nigdzie nie pisałem, że porównałeś bagażniki większej liczby modeli.
    Pisałem, że wybrałeś SUVa, zamiast wszystkich innych nie-SUVów.
    Dotrze to w końcu kiedyś do ciebie?

    > > jesteś funkcjonalnym analfabetą nierozumiejącym, co
    > > sam piszesz.
    >
    > Ciągle nie wiem czy jesteś debilem czy skurwysynem.
    > Skłaniam się do opcji że jesteś debilnym skurwysynem. W dodatku hipokrytą.

    Sobie deklaruj. Wyżej masz elegancko wykazane, że plączesz się o własne nogi. I tym plątaniem się chciałbyś udowadniać mój debilizm tudzież skurwysyństwo. Nawet śmieszne.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 18.04.19, 20:43
    klemens1 napisał:

    > > Porównałem bagażniki dwóch konkretnych modeli.

    > Nigdzie nie pisałem, że porównałeś bagażniki większej liczby modeli.

    "I tyle są warte twoje porównania typu "suv vs reszta świata w kategorii pojemność bagażnika"

    W sumie wszystko mi jedno czy jesteś skurwysynem czy głupim skurwysynem.
    Szkoda na ciebie czasu. Ty przeklamujesz nawet to co ty piszesz.
    EOT
  • klemens1 19.04.19, 12:28
    samspade napisał:

    > > > Porównałem bagażniki dwóch konkretnych modeli.
    >
    > > Nigdzie nie pisałem, że porównałeś bagażniki większej liczby modeli.
    >
    > "I tyle są warte twoje porównania typu "suv vs reszta świata w kategorii pojemn
    > ość bagażnika"

    Pisałem o twoim kryterium, że kupiłeś SUVa ze względu na bagażnik, którego w domniemaniu inne nie-SUVy nie miały. A że to kryterium wydało ci się spełnione po porównaniu jednego modelu, to już nie moja wina.

    > W sumie wszystko mi jedno czy jesteś skurwysynem czy głupim skurwysynem.
    > Szkoda na ciebie czasu. Ty przeklamujesz nawet to co ty piszesz.

    Coś sobie wmówić musisz, jeżeli sam się plączesz o własne nogi.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 17.04.19, 15:45
    > Jest trzecia możliwość - sam nie rozumiesz, co piszesz, a później
    > masz pretensje do innych, że jesteś nierozumiany.

    Jesteś w tej materii ekspertem, prawda? Doświadczasz tego na co dzień.
  • klemens1 17.04.19, 17:34
    vogon.jeltz napisał:

    > > Jest trzecia możliwość - sam nie rozumiesz, co piszesz, a później
    > > masz pretensje do innych, że jesteś nierozumiany.
    >
    > Jesteś w tej materii ekspertem, prawda? Doświadczasz tego na co dzień.

    W pracy zawodowej jakoś nie.
    Ale tu pracują ludzie, którzy nie są funkcjonalnymi analfabetami.

    I taka rada na przyszłość - jak już próbujesz komuś dogryźć, to dobrze jednak jest mieć JAKIEŚ argumenty. Bo teraz tylko się silisz.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 17.04.19, 17:55
    klemens1 napisał:

    > Ale tu pracują ludzie, którzy nie są funkcjonalnymi analfabetami.

    I pisze to osoba dla której jednostka = ogół, oraz nie widzi różnicy między wygodnie a wygodniej.

    > I taka rada na przyszłość - jak już próbujesz komuś dogryźć, to dobrze jednak j
    > est mieć JAKIEŚ argumenty. Bo teraz tylko się silisz.

    Czemu sam nie stosujesz się do tych rad. Zamiast tego posuwasz się do klamst czy jawnych fałszerstw.
  • klemens1 18.04.19, 11:28
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Ale tu pracują ludzie, którzy nie są funkcjonalnymi analfabetami.
    >
    > I pisze to osoba dla której jednostka = ogół, oraz nie widzi różnicy między wyg
    > odnie a wygodniej.

    Tak sobie wmówiłeś, żeby mieć co odpisać. Obszerniejsze wyjaśnienie jest wyżej.

    > > I taka rada na przyszłość - jak już próbujesz komuś dogryźć, to dobrze je
    > dnak j
    > > est mieć JAKIEŚ argumenty. Bo teraz tylko się silisz.
    >
    > Czemu sam nie stosujesz się do tych rad. Zamiast tego posuwasz się do klamst cz
    > y jawnych fałszerstw.

    Jak nie rozumiesz sam siebie, to możesz odnieść takie wrażenie.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 18.04.19, 11:39
    klemens1 napisał:

    >Obszerniejsze wyjaśnienie jest wyżej.

    Wyżej umieściłem twój cytat. Czarno na białym widać że sfałszowałeś wypowiedź
  • tbernard 15.04.19, 18:19
    > Jakoś z tym wsiadaniem i wygodną pozycją nie mam problemu.

    Na zawał ani na raka też nie umarłeś. Właściwie to na nic nie umarłeś jeszcze, więc czy to oznacza, że ludzie nie umierają? Nie wiem jakiego jesteś wzrostu i w jakim wieku, ale to, że teraz nie masz z tym problemu, to za ileś lat może się nieco zmienić.
  • bimota 15.04.19, 23:23
    SAMI NA EMERYTURCE DZIDZIASZKI SOBIE SPRAWIL ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 16.04.19, 09:22
    A sadzałeś kiedyś małe dziecko do fotelika w samochodzie?
  • bimota 16.04.19, 10:36
    TO LATWIEJSZE CZY TRUDNIEJSZE OD WSIADANIA ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • klemens1 16.04.19, 10:31
    tbernard napisał:

    > > Jakoś z tym wsiadaniem i wygodną pozycją nie mam problemu.
    >
    > Na zawał ani na raka też nie umarłeś. Właściwie to na nic nie umarłeś jeszcze,
    > więc czy to oznacza, że ludzie nie umierają? Nie wiem jakiego jesteś wzrostu i
    > w jakim wieku, ale to, że teraz nie masz z tym problemu, to za ileś lat może si
    > ę nieco zmienić.

    Oczywiście. Tylko że ja widzę w SUVach młodszych od siebie. Poza tym jakoś nie zauważyłem, by ludzie w moim wieku mieli problem we wsiadaniu do normalnego samochodu.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • schweppes1 15.04.19, 13:50
    Segment D to jest od wprowadzenia minivanów, a potem minisuvów, równia pochyła i nieodwracalna umieralnia. Tylko ostatni rok:

    carsalesbase.com/european-sales-2018-midsized-car-segment/

    2018/2017:
    Passat -16%
    Superb -8%
    Insignia -7%
    Mondeo -12%
    Mazda 6 -10%
    Talisman -38%
    Avensis -32%
    Optima -11%
    Pug 508 -41%
    i40 -40%

    Segment total -17%

    I niestety "-" to nie myślniki. To minusy.
  • bimota 15.04.19, 23:24
    GENERALNIE TO C JEST TERAZ WIELKOSCI D...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • jeepwdyzlu 15.04.19, 23:57
    GENERALNIE TO C JEST TERAZ WIELKOSCI D...
    ----
    To prawda.
    Brawo bimota.
    Jakbys jeszcze poszukał capsa...


    --
    YCDSOYA
  • schweppes1 16.04.19, 00:01
    A jak teraz Ceed, i30, Focus czy Corolla mają z tyłu wielowahacze, to już naprawdę nie ma różnicy między nimi a D sprzed dekady.
  • klemens1 16.04.19, 10:32
    schweppes1 napisał:

    > A jak teraz Ceed, i30, Focus czy Corolla mają z tyłu wielowahacze, to już napra
    > wdę nie ma różnicy między nimi a D sprzed dekady.

    Jest różnica. Współczesne kompakty są większe ...


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • tiges_wiz 16.04.19, 10:56
    Duże sedany umierają od 30 lat i nie dziwne, że jak powiększyli klasę średnią, to też zaczęły umierać. Sierra czy pierwsze Mondeo miało 4.5 metra. Ale wyżej było Scorpio, które się nie sprzedawało. Scorpio przestali produkować, powiększyli Mondeo i zdziwieni, ze też sprzedaje się coraz gorzej, a w jego miejsce wszedł Focus.

    --
    Sygnaturka wykonała niedozwoloną operację! Zresetuj komputer i skontaktuj się z administratorem.
  • jeepwdyzlu 16.04.19, 11:06
    Duże sedany umierają od 30 lat i nie dziwne, że jak powiększyli klasę średnią, to też zaczęły umierać. Sierra czy pierwsze Mondeo miało 4.5 metra. Ale wyżej było Scorpio, które się nie sprzedawało. Scorpio przestali produkować, powiększyli Mondeo i zdziwieni, ze też sprzedaje się coraz gorzej, a w jego miejsce wszedł Focus.
    ----
    W Polsce działa inny system.
    Jak masz wydać ponad 100 tys
    To liczy się prestiż.
    A passat czy mondeo zapewni go mniej niż tiguan, crv czy nawet tucson.

    Moda.

    --
    YCDSOYA
  • klemens1 16.04.19, 12:02
    jeepwdyzlu napisał:

    > To liczy się prestiż.
    > A passat czy mondeo zapewni go mniej niż tiguan, crv czy nawet tucson.
    >
    > Moda.

    Zgadza się - dokładnie o tym pisałem wcześniej wspominając o lemingach, którzy nie wiedzą, do czego SUV im się przyda. Dla nich największą zaletą SUVa jest to, że to SUV.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • jeepwdyzlu 16.04.19, 15:27

    Zgadza się - dokładnie o tym pisałem wcześniej wspominając o lemingach, którzy nie wiedzą, do czego SUV im się przyda. Dla nich największą zaletą SUVa jest to, że to SUV.
    ----
    Nie. Ty pogardliwie piszesz o LEMINGACH.

    Ja piszę o modzie. Jest różnica.
    Ja zauważam zjawisko i proces. Ty durnych ludzi...

    --
    YCDSOYA
  • klemens1 16.04.19, 15:36
    jeepwdyzlu napisał:

    > Nie. Ty pogardliwie piszesz o LEMINGACH.
    >
    > Ja piszę o modzie. Jest różnica.
    > Ja zauważam zjawisko i proces. Ty durnych ludzi...

    Ktoś, kto podąża za modą bez analizy konsekwencji (np. coś w SUVie mu się nie spodoba), jest durny.
    A większość nabywców myślisz że kupuje SUVa dla prześwitu czy 4x4 (wiele SUVów jest zresztą w wersji 2x4), czy też wygodniejszego wsiadania?
    Po prostu lezą za modą bezkrytycznie.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • jeepwdyzlu 16.04.19, 15:40
    Chuja wiesz czy krytycznie czy bezkrytycznie.
    Wszyscy kurwa durni są. Plasticzki biora, suvy kupują. Tylko kurwa klemens mądry w skodzie sedan.



    --
    YCDSOYA
  • klemens1 16.04.19, 16:25
    jeepwdyzlu napisał:

    > Chuja wiesz czy krytycznie czy bezkrytycznie.

    Ano wiem, bo słucham i czytam, jakie są kryteria zakupu. "Bo modne", "bo somsiad ma", "bo to prestyż", "jak kupiem, to bendem fajniejszy". No i "takim wielkim bendem zapirzał, niech mię fszyscy podziwiajom" (to ostatnie jest zresztą typowe dla Arabów).

    > Wszyscy kurwa durni są. Plasticzki biora, suvy kupują. Tylko kurwa klemens mądr
    > y w skodzie sedan.

    Ty to jednak tępy jesteś i rozumiesz piąte przez dziesiąte.
    Pisałem, że większość nie ma pojęcia, dlaczego kupuje SUVy. Część kupuje świadomie, bo w niektórych zastosowaniach cechy SUVów są przydatne.
    A ty pojąłeś, że "wszyscy durni są" - następny galtomek-analfabeta.

    Powtórzę - wszystkim jest potrzebny ten prześwit, 4x4 (o ile jest), wygodniejsze wsiadanie?
    Pytanie retoryczne.
    A lemingów trzepie się aż furczy - SUV jest dużo droższy od odpowiednika w danej klasie, oferując głównie właśnie to, że jest SUVem.

    A moja skoda to litfback z możliwością otwarcia samej klapy, a nie sedan.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 16.04.19, 16:32
    > Ano wiem, bo słucham i czytam, jakie są kryteria zakupu. "Bo modne",
    > "bo somsiad ma", "bo to prestyż", "jak kupiem, to bendem fajniejszy".

    A co jest złego w tych kryteriach? Dlaczego niby te są niewłaściwe, a słuszne tylko twoje?

    > Powtórzę - wszystkim jest potrzebny ten prześwit, 4x4 (o ile jest), wygodniejsze wsiadanie?

    Nie, ale niektórym jest na przykład potrzebna identyfikacja z określoną grupą społeczną, która objawia sie m.in. stanem posiadania. To jest złe kryterium zakupu, bo?

    > A moja skoda to litfback z możliwością otwarcia samej klapy, a nie sedan.

    Wow, kupiłeś dwa w jednym. Łosz and goł. Ale jesteś Vidal Sasun, zią!
  • bimota 16.04.19, 16:47
    To, ze dajecie sie manipulowac jak dzieci i baby.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • klemens1 16.04.19, 19:11
    vogon.jeltz napisał:

    > > Ano wiem, bo słucham i czytam, jakie są kryteria zakupu. "Bo modne",
    > > "bo somsiad ma", "bo to prestyż", "jak kupiem, to bendem fajniejszy".
    >
    > A co jest złego w tych kryteriach? Dlaczego niby te są niewłaściwe, a słuszne t
    > ylko twoje?

    Na razie jest mowa o tym, że lemingi kupują krytycznie czy bezkrytycznie.
    Okazuje się, że bezkrytycznie. Czyli są frajerami, z których doi się kasę, wmawiając im, co muszą kupić, by się lepiej poczuć.

    > > Powtórzę - wszystkim jest potrzebny ten prześwit, 4x4 (o ile jest), wygod
    > niejsze wsiadanie?
    >
    > Nie, ale niektórym jest na przykład potrzebna identyfikacja z określoną grupą s
    > połeczną, która objawia sie m.in. stanem posiadania. To jest złe kryterium zaku
    > pu, bo?

    Bo świadczy o kompleksie ubogiego krewnego, który za wszelką cenę chce się nobilitować.
    W przypadku SUVów nie bardzo zresztą wiadomo, na czym ta nobilitacja miałaby polegać.

    > > A moja skoda to litfback z możliwością otwarcia samej klapy, a nie sedan.
    >
    > Wow, kupiłeś dwa w jednym. Łosz and goł. Ale jesteś Vidal Sasun, zią!

    Ale co wow? Facet pierdoli głupoty, to go koryguję. Nie piszę tego po to, żeby się pochwalić.
    Nie oceniaj wszystkich po sobie.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 17.04.19, 09:07
    > Na razie jest mowa o tym, że lemingi kupują krytycznie czy bezkrytycznie.
    > Okazuje się, że...

    ... nie masz o tym ni chuja pojęcia. Kupują dlatego, że w zakresie ich potrzeb dany samochód je spełnia. Nawet jeśli jest to tylko potrzeba podbudowania własnego ego.

    > Bo świadczy o kompleksie ubogiego krewnego, który za wszelką cenę chce się nobilitować.

    Bredzisz. Jest dokładnie odwrotnie - nie są "ubogimi krewnymi", tylko właśnie przynależą do określonej klasy społecznej, co manifestuje się m.in. posiadaniem określonej klasy samochodu.

    > Ale co wow? Facet pierdoli głupoty, to go koryguję.

    Ale przecież nie pierdoli głupot, przynajmniej nie takie jak ty. Po pierwsze, równie uprawnione jest stwierdzenie, że jest to sedan z możliwością otwarcia tylnej szyby. Z wyglądu jest przecież Superb typowym sedanem. Po drugie, w kontekście dyskusji nie miało tak naprawdę kompletnie żadnego znaczenia, czy Suberb jest sedanem, czy liftbackiem. Więc twoja "korekta" była zupełnie z dupy.
  • samspade 17.04.19, 09:39
    vogon.jeltz napisał:

    > > Na razie jest mowa o tym, że lemingi kupują krytycznie czy bezkrytycznie.
    > > Okazuje się, że...
    >
    > ... nie masz o tym ni chuja pojęcia.

    Vogon klemens to trol jest.
    Napisałem mu powody dla których ludzie kupują tzw. suvy. Ale dla niego napisanie ze wygodniejsze wsiadanie jest równoznaczne z tym że ktoś ma problemy z wsiadaniem czy wsiadanie jest niewygodne.
    Dla niego porównanie jednostkowych modeli to porównanie ogólne syvy vs reszta świata.
    Olał inne powody dla których ludzie kupują.
    Zresztą choćby kupowali tylko dlatego że im się podoba. To jakim frajerem trzeba być żeby rzucać się tak jak on to robi że są pedałami, frajerami itp.
    trudno uwierzyć żeby był aż tak głupi. Dlatego to uważam ze to troll.
    Z drugiej strony regularnie postępuje w sposób, który sam określa jako skurwysyński.
    Więc może jest debilem.
  • trypel 17.04.19, 10:27
    Pomyśl inaczej - Ty możesz się z tego śmiać albo olać, a ktoś musi z nim na codzień żyć.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 17.04.19, 13:34
    vogon.jeltz napisał:

    > > Na razie jest mowa o tym, że lemingi kupują krytycznie czy bezkrytycznie.
    > > Okazuje się, że...
    >
    > ... nie masz o tym ni chuja pojęcia. Kupują dlatego, że w zakresie ich potrzeb
    > dany samochód je spełnia. Nawet jeśli jest to tylko potrzeba podbudowania własn
    > ego ego.

    Bo im ktoś powiedział, że będą ważniejsi, jak kupią SUVa. Który niewiele więcej oferuje (o ile ktoś to w ogóle ocenia jako "więcej") za dużo wyższą cenę.

    > Bredzisz. Jest dokładnie odwrotnie - nie są "ubogimi krewnymi", tylko właśnie p
    > rzynależą do określonej klasy społecznej, co manifestuje się m.in. posiadaniem
    > określonej klasy samochodu.

    A jakaż to klasa społeczna rozbija się SUVami?
    Co ci daje SUV, czego ci nie daje nie-SUV tej samej klasy? OK - niektórym wygodniej się wsiada. Inni mają dużo progów zwalniających. Ale większość kupuje i sama nie wie, dlaczego.

    > > Ale co wow? Facet pierdoli głupoty, to go koryguję.
    >
    > Ale przecież nie pierdoli głupot, przynajmniej nie takie jak ty.

    Niemniej jednak pierdoli i to nie wiadomo, po co. Próbuje się odgryźć, więc pisze o tym sedanie, jak by to miało jakieś znaczenie (bo gdyby było kombi, to panie ...). I nawet tego nie potrafi, bo superb II sedanem nie jest. W nowym w ogóle zrezygnowano z opcji otwierania samej klapy - moim zdaniem słusznie.

    > Z wyglądu jest przecież Superb typowym sedanem.

    To sobie zobacz np. lagunę, safrane albo superba III. Takie same typowe sedany z wyglądu.

    Poza tym komentowałem twoje z dupy "wow", gdzie zintepretowałeś moją wypowiedź jako chwalenie się. Co też ciekawie o tobie świadczy - pewnie doskonale rozumiesz tych, co się chwalą, że jeżdżą SUVem.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • vogon.jeltz 18.04.19, 11:25
    > Bo im ktoś powiedział, że będą ważniejsi, jak kupią SUVa.

    Jakoś nie sądzę, by ktoś im powiedział, że będą ważniejsi. Ile widziałeś kampanii marketingowych opartych na haśle "kup SUVa - bedziesz ważniejszy"? Dorabiasz sobie jakieś pedalskie teoryjki, nieistniejące w rzeczywistości.

    Z drugiej strony - tobie też "ktoś coś powiedział". Bo inaczej skąd być wiedział, że potrzebujesz chuj wie ile koni i momentu od najniższych obrotów, żeby sprawnie się poruszać samochodem? Taki argument trafia zresztą do wielu pedałów, którzy w ten sposób mogą kompensować niedostatki swoich umiejętności jako kierowcy (z cyklu: "100 kucy, jak tym wyprzedzać, LOL"). Samo myślenie, że jest się takim, och-ach, całkowicie niezależnym i racjonalnym w swoich osądach i wyborach to też jest oznaka totalnego spierdolenia umysłowego.

    > A jakaż to klasa społeczna rozbija się SUVami?

    Klasa średnia i wyższa średnia, oczywiście. Ci, których na to stać. Ponieważ SUVy są popularne wśród osób o określonych zarobkach i statusie, zakup takiego pojazdu podkreśla przynależność właściciela do tej grupy osób. Czy tego chcesz, czy nie, klasa średnia ma bowiem to do siebie, że stale musi aspirować i podkreślać swój status, podczas gdy klasa wyższa na ogół może mieć wyjebane.

    > Co ci daje SUV, czego ci nie daje nie-SUV tej samej klasy?

    Zapytaj się klientów, którzy kupują SUVy. Odpowiedzi będą na pewno przeróżne. Mój koleżka na ten przykład ostatnio odkupił trzyletniego Kaszkaja od swojego szefa. A że jest chłopak niewysoki, to na pewno mu się lepiej takim samochodem jeździ. Szef jego natomiast kupił X-traila, bo potrzebował czegoś więszego.

    > Próbuje się odgryźć, więc pisze o tym sedanie, jak by to miało jakieś znaczenie

    Nie, to ty pierdolisz o liftbacku, jakby to miało jakieś znaczenie. "Skoda sedan" to był nie tyle dokładny opis twojego pojazdu, ile figura retoryczna oznaczająca tyle co "auto z niższej półki, pospolite i niczym się niewyróżniające". No ale to trzeba trochę niepedalskiej inteligencji, żeby takie rzeczy rozumieć.

    > To sobie zobacz np. lagunę, safrane albo superba III. Takie same typowe sedany z wyglądu.

    No i se porównałem:
    en.wikipedia.org/wiki/File:%C5%A0koda_Superb_II_2013_(back).JPG
    en.wikipedia.org/wiki/File:Renault_Laguna_III_Phase_I_rear.JPG
    en.wikipedia.org/wiki/File:Safrane_ar.jpg

    Są w ogóle niepodobne, szczególnie Laguna. Superb ma dużo dłuższą i wyraźniej zarysowaną dupę, nie ma natomiast charakterystycznej dla liftbacków tylnej wycieraczki. Jakbyś zapytał losowo wybranych ludzi, którzy odróżniają typy nadwozi samochodowych, ale nie wiedzą, czym jest Superb, to idę o zakład, że większość zidentyfikowałaby go jako sedana.

    > Poza tym komentowałem twoje z dupy "wow",
    > gdzie zintepretowałeś moją wypowiedź jako chwalenie się.

    Zamiast myśleć, że udało ci się odczytać i zrozumieć moją wypowiedź, poproś kogoś, kto naprawdę potrafi to robić. Powie ci, że tylko darłem łacha z ciebie i twojego odczapistego, analnoretentywnego wrzutu "niesedantylkolifback".

    > pewnie doskonale rozumiesz tych, co się chwalą, że jeżdżą SUVem

    Tak szczerze to nie znoszę SUVów. Uważam je za samochody udziwnione, drogie i niepraktyczne, a wśród ich właścicieli dostrzegam nadreprezentację buractwa, któremu "się należy" (np. lebensraum na parkingach). Ale to nie znaczy, że nie potrafię zrozumieć ich motywacji i z góry wszystkich jak leci klasyfikuję jako pedałów lecących na plasticzki.

    Pisałem, że sam mam SUVa, ale tak naprawdę nie jest on SUVem - był sprzedawany jako van i ma typowe dla vana rozwiązania, chociaż zdolnościami jazdy po bezdrożach bije zapewne większość nowoczesnych suvików na głowę.
  • klemens1 18.04.19, 11:51
    > > Bo im ktoś powiedział, że będą ważniejsi, jak kupią SUVa.
    >
    > Jakoś nie sądzę, by ktoś im powiedział, że będą ważniejsi. Ile widziałeś kampan
    > ii marketingowych opartych na haśle "kup SUVa - bedziesz ważniejszy"? Dorabiasz
    > sobie jakieś pedalskie teoryjki, nieistniejące w rzeczywistości.

    Pewnie że nie napiszą "naciągamy wieśniaków, którzy chcą się nobilitować".
    Ale popatrz na reklamy, czym przyciągają - kup to, a będziesz ( fajniejszy | bardziej na czasie | kto by teraz klasę D kupował ).
    No i to sztuczne powiększanie zewnętrzne - co widać wspaniale na przykładzie choćby GLA. W środku ciasnota, ale na zewnątrz nadmuchany. Jak kulturysta, który się powietrzem napompował. Jaki jest tego cel?

    > Z drugiej strony - tobie też "ktoś coś powiedział". Bo inaczej skąd być wiedzia
    > ł, że potrzebujesz chuj wie ile koni i momentu od najniższych obrotów, żeby spr
    > awnie się poruszać samochodem?

    To są jakby podstawowe prawa fizyki.
    Ty nic nie potrafisz sam sprawdzić albo wydedukować? Opierasz się na opinii większości, która de facto jest ograniczona (vide kredyty we frankach chociażby)?

    > Samo myślenie, że jest się takim, och-ach, całkowicie niezależnym i racjonalnym w swoich osądach i wyborach
    > to też jest oznaka totalnego spierdolenia umysłowego.

    A to ciekawe, bo często wybieram inaczej niż ogół i zawsze na tym lepiej wychodzę.
    Dla ciebie jest to spierdolenie umysłowe.

    > zakup takiego pojazdu podkreśla przynależność właściciela do tej grupy osób.

    Bez sensu - klasa D jest czasami droższa.
    Generalnie ceny SUVów i nie-SUVów się przeplatają, więc argument przynależności do klasy odpada tylko przy kryterium SUV / nie-SUV.
    Tyle tylko, że w danej klasie wielkości SUVy są droższe, ale znowuż nie-SUV wyższej klasy przebije tego cenowo.

    > klasa średnia ma bowiem to do siebie, że stale musi aspirować i podkreś
    > lać swój status

    A po kiego?
    Piszesz chyba o ledwo wyrwanych od pługa, którzy zaczęli w korpo zarabiać i leasing mogą wziąć, żeby sobie ego połechtać.

    > > Próbuje się odgryźć, więc pisze o tym sedanie, jak by to miało jakieś zna
    > czenie
    >
    > Nie, to ty pierdolisz o liftbacku, jakby to miało jakieś znaczenie.

    Ma takie znaczenie, że jak już chce dopierdolić tym sedanem (chociaż pewnie sam bidulek nie wie, jak to miałoby działać), to najpierw powinien odrobić lekcje i się zorientować, czy to faktycznie sedan.

    > auto z niższej półki, pospolite i niczym się niewyróżniające
    > ale to trzeba trochę niepedalskiej inteligencji, żeby takie rzeczy rozumieć.

    Trzeba raczej mieć zjebaną mentalność, żeby w ogóle używać argumentu "a ty masz auto z niższej półki". I podkreślać to jeszcze "sedanowatością".
    Ano mam i się cieszę, że nie potrzebuję swoich kompleksów leczyć SUVami (przy czym podkreślam, że w pewnych warunkach SUV jest uzasadniony).

    > Jakbyś zapytał losowo wybranych ludzi, którzy odróżniają typy nadwozi s
    > amochodowych, ale nie wiedzą, czym jest Superb, to idę o zakład, że większość z
    > identyfikowałaby go jako sedana.

    To samo mówili o moim safrane.

    > > Poza tym komentowałem twoje z dupy "wow",
    > > gdzie zintepretowałeś moją wypowiedź jako chwalenie się.
    >
    > Zamiast myśleć, że udało ci się odczytać i zrozumieć moją wypowiedź, poproś kog
    > oś, kto naprawdę potrafi to robić. Powie ci, że tylko darłem łacha z ciebie i t
    > wojego odczapistego, analnoretentywnego wrzutu "niesedantylkolifback".

    Bo nie pojąłeś, że napisałem to po to, żeby zjeep nauczył się odrabiać lekcje, zanim się odezwie.

    > Tak szczerze to nie znoszę SUVów. Uważam je za samochody udziwnione, drogie i n
    > iepraktyczne, a wśród ich właścicieli dostrzegam nadreprezentację buractwa, któ
    > remu "się należy" (np. lebensraum na parkingach). Ale to nie znaczy, że nie pot
    > rafię zrozumieć ich motywacji i z góry wszystkich jak leci klasyfikuję jako ped
    > ałów lecących na plasticzki.

    SUVy są tak pedalskie same w sobie (zresztą twoje odczucia wyżej podzielam), że plasticzków nie musimy do tego mieszać.

    > Pisałem, że sam mam SUVa, ale tak naprawdę nie jest on SUVem - był sprzedawany
    > jako van i ma typowe dla vana rozwiązania, chociaż zdolnościami jazdy po bezdro
    > żach bije zapewne większość nowoczesnych suvików na głowę.

    No proszę ...
    Ale fakt, suviki mają sprawiać wrażenie "mięśniaków" terenowych, ale w prawdziwym terenie są mięczakami.
    No sam przyznaj - czy to nie pedalskie?
  • jeepwdyzlu 18.04.19, 12:21
    No i to sztuczne powiększanie zewnętrzne - co widać wspaniale na przykładzie choćby GLA. W środku ciasnota, ale na zewnątrz nadmuchany. Jak kulturysta, który się powietrzem napompował. Jaki jest tego cel?
    ----
    Nie wiem.
    Zapytaj w skodzie

    --
    YCDSOYA
  • klemens1 18.04.19, 17:57
    jeepwdyzlu napisał:

    > No i to sztuczne powiększanie zewnętrzne - co widać wspaniale na przykładzie ch
    > oćby GLA. W środku ciasnota, ale na zewnątrz nadmuchany. Jak kulturysta, który
    > się powietrzem napompował. Jaki jest tego cel?
    > ----
    > Nie wiem.
    > Zapytaj w skodzie

    Czyli wg ciebie mam zapytać w skodzie, która nie produkuje sztucznie napompowanych modeli, dlaczego inny producent to robi?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • jeepwdyzlu 18.04.19, 12:27
    Ale fakt, suviki mają sprawiać wrażenie "mięśniaków" terenowych
    ----
    Tak było 10 może 15 lat temu.
    Dziś suvy nie udają terenówek.
    Klemens....
    Martwię się o Ciebie.
    Strasznr emocje z Ciebie wyłażą. Jakaś złość
    Zazdrość.
    Niechęć do ludzi. Brak życzliwości.
    I coś co Cię przekreśla na tym forum - kompletny brak poczucia humoru.
    Masz problem chłopie.
    Moja rada: odpocznij od internetu. Pokedź w góry, nad morze, może weekend w Berlinie czy Wiedniu. Albo we Wrocławiu.
    Słoneczko jest. Pyszne żarcie. Dziewczynki. Nawet takie z fiutkami jeśli lubisz...
    Wódeczka.

    Może poczujesz się lepiej....
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • vogon.jeltz 18.04.19, 15:06
    > Ale popatrz na reklamy, czym przyciągają - kup to, a będziesz ( fajniejszy | bardziej na czasie

    Zdradzę ci straszny sekret: WSZYSTKIE reklamy mają przekaz "kup to, a będziesz fajniejszy". Ale to z pewnością dzieło pedalstwa, w końcu pedałów w branży reklamowej jest nadreprezentacja.

    > To są jakby podstawowe prawa fizyki.

    To nie są "podstawowe prawa fizyki", tylko pedalska racjonalizacja twoich wyborów. Do sprawnej jazdy potrzebujesz tego wszystkiego znacznie mniej. Ale ty chcesz, żeby była "sprawniejsza", bo albo nie umiesz jeździć, albo dałeś sobie wmówić, że jak będziesz miał 7 sekund do setki, to będziesz fajniejszy.

    > No i to sztuczne powiększanie zewnętrzne [...] Jaki jest tego cel?

    A jako był cel artystów rokokowych, którzy wszystko ozdabiali misterną ornamentyką? Chcieli osiągnąć określony efekt wizualny, którego oczekiwał też odbiorca.

    > Ty nic nie potrafisz sam sprawdzić albo wydedukować? Opierasz się na
    > opinii większości, która de facto jest ograniczona (vide kredyty we frankach chociażby)?

    Potrafię i nigdy nie miałem kredytu we frankach. Natomiast w odróżnieniu od ciebie nie wrzucam wszystkich, którzy dochodzą do odmiennych wniosków niż ja, do wora z napisem "frajerzy i pedały".

    > A to ciekawe, bo często wybieram inaczej niż ogół i zawsze na tym lepiej wychodzę.

    To wciąż nie znaczy, że jesteś niezależny i racjonalny w osądach, tylko że akurat ufasz innym źródłom. Co więcej, ja też wybieram najczęściej inaczej niż ogół i z reguły nieźle na tym wychodzę. Na przykład: kupuję smartfon niszowej chińskiej marki, o którym wiem, że ma doskonałe parametry i wsparcie społeczności, sam instaluję na nim system i mam sprzęt znacznie lepszy niż dwukrotnie droższy "markowy". Ale doskonale zdaję sobie sprawę, że to nie jest rozwiązanie dla większości ludzi i nikomu tego nie polecam. ani też nie twierdzę, że mój wybór jest jedynym najlepszym, bo wiem, że dla kogoś innego taki zakup byłby tylko źródłem frustracji.

    > Dla ciebie jest to spierdolenie umysłowe.

    Upieranie się, że moje rozwiązanie, do którego doszedłem "sam" - bo ja przecież jestem taki mundry - byłoby w jakiś sposób lepsze dla wszystkich, w dodatku bez zbadania ich potrzeb, oczekiwań i możliwości, to dokładnie nic innego jak spierdolenie umysłowe.

    > Bez sensu - klasa D jest czasami droższa.

    Może uzgodnij z tym kolesiem, co pisał, że bez sensu jest kupowanie droższego SUVa, bo tańszy sedan (a może liftback?) daje więcej za mniej. Klemens mu było, czy jakoś tak...

    > Tyle tylko, że w danej klasie wielkości SUVy są droższe,
    > ale znowuż nie-SUV wyższej klasy przebije tego cenowo.

    No więc porównań dokonujemy oczywiście w obrębie jednej klasy wielkościowej. I co w związku z tym?

    > A po kiego?

    Ja nie wnikam "po kiego", tylko stwierdzam fakt. Tak po prostu jest i diluj z tym. Są obserwacje, badania i teorie socjologiczne na ten temat.

    > Piszesz chyba o ledwo wyrwanych od pługa, którzy zaczęli w korpo
    > zarabiać i leasing mogą wziąć, żeby sobie ego połechtać.

    Znowu z chamstwem przebijającym misiaczka wylewasz z siebie pogardę wobec ludzi, których z jakichś względów uważasz za gorszych od siebie. Niech będzie, że są to kolesie w pierwszym pokoleniu wyrwani ze wsi i robiący karierę korpoludków. I co z tego? Czy jest coś niewłaściwego, "pedalskiego", w tym, że ktoś taki ma aspiracje i chęć życia na wyższym poziomie, natomiast niekoniecznie ma wiedzę czy kapitał kulturowy pozwalający mu na dokonanie takiego zajebistego wyboru jak ty, więc woli bezpiecznie podążać za stadem i kupować to, co inni?

    > Ma takie znaczenie, że jak już chce dopierdolić tym sedanem

    Twoja organiczona inteligencja skodziarza wciaż nie pozwala ci zrozumieć, że jeep nie chciał ci dopierdolić sedanem, bo sensem jego wypowiedzi nie było to, że twój Superb jest sedanem, tylko że jest samochodem całkowicie banalnym, zachowawczym i niczym się niewyróżniającym. Zresztą najczęsciej kupowanym w swojej klasie w Polsce, czyli można powiedzieć, że i ty podążasz za stadem, jedynie trochę mniejszym.

    > Trzeba raczej mieć zjebaną mentalność, żeby w ogóle używać argumentu "a ty masz auto z niższej półki".

    Trzeba mieć zjebaną mentalność, żeby wszystkich, którzy nie podzielają twojego "zajebistego" wyboru i wolą kupować to, co modne, obrzucać stekiem obelg.

    > Ano mam i się cieszę, że nie potrzebuję swoich kompleksów leczyć SUVami

    Za to leczysz koniami mechanicznymi i parametrami. Jedno warte drugiego.

    > To samo mówili o moim safrane.

    I też się wtedy zaperzałeś jak wściekły indor "to nie sedan, to heczbek, gupi pedrylu, pacz, kurwa, tu ma podnoszoną szybę i wycieraczkę z tyłu, frajerze"?

    > SUVy są tak pedalskie same w sobie

    Natomiast auta VAG są dla ciot, które lubią, jak ich producent samochodów rucha w dupę.

    > Ale fakt, suviki mają sprawiać wrażenie "mięśniaków" terenowych, ale w prawdziwym terenie są mięczakami.

    Nie mają, bo takie coś by się nie sprzedawało w takich ilościach, jak się sprzedaje. Jeśli chodzi o zdolności jezdne to od dawna marketing podkreśla raczej zalety SUVów w pokonywaniu typowych przeszkód drogowych: krawężników, progów, źle zaprojektowanych podjazdów.

    > No sam przyznaj - czy to nie pedalskie?

    Nie. Powiem ci, co jest ultrapedalskie - to, co ty tutaj uskuteczniasz na forum: pogarda dla innych ludzi i przekonanie o własnej nieomylności, zbudowane na mocno chujowych podstawach.
  • klemens1 18.04.19, 17:54
    > > Ale popatrz na reklamy, czym przyciągają - kup to, a będziesz ( fajniejsz
    > y | bardziej na czasie
    >
    > Zdradzę ci straszny sekret: WSZYSTKIE reklamy mają przekaz "kup to, a będziesz
    > fajniejszy". Ale to z pewnością dzieło pedalstwa, w końcu pedałów w branży rekl
    > amowej jest nadreprezentacja.

    Nie tyle pedalstwa, co ludzi, którzy pedalstwo "targetu" wykorzystują.
    Kreują potrzeby, by lemingi kupowały i doznawały przy tym uczucia wyjątkowości.
    To właśnie tą podatnością na sterowanie gardzę, a nie tym, że ktoś dokonuje innych wyborów, niż ja.

    > To nie są "podstawowe prawa fizyki", tylko pedalska racjonalizacja twoich wybor
    > ów.

    Piszesz w najrozsądniej z wszystkich na tym forum, ale nie potrafisz trzymać się tematu. O pedalstwie wyboru (a raczej o tym, że nie o wybór jako taki chodzi), jest wyżej.
    Teraz mowa jest o tym, że podobno ktoś mi wmówił, że potrzebuję mocy i momentu, by sprawnie się poruszał. Ja twierdzę, że sam to odkryłem, a na pewno sam to zweryfikowałem zamiast na ślepo przyjmować czyjąś tezę.
    Co do "sprawności poruszania się" - moment u dołu daje ten komfort, że nie trzeba cisnąć i słuchać wycia silnika, by w miarę sprawnie się przemieszczać.
    Moc możesz oczywiście zastąpić np. planowaniem wyprzedzania, ale i wtedy natrafisz na takie warunki, że pomimo tego planowania moc się przyda.

    > > No i to sztuczne powiększanie zewnętrzne [...] Jaki jest tego cel?
    >
    > A jako był cel artystów rokokowych, którzy wszystko ozdabiali misterną ornament
    > yką? Chcieli osiągnąć określony efekt wizualny, którego oczekiwał też odbiorca.

    Tylko że to jak kulturysta, z którego po dotknięciu słomką uchodzi powietrze.
    Albo bliższa analogia - tuning tzw. optyczny bez tuningu silnika, zawieszenia i hamulców.
    Efekt wizualny niby jest, ale jeżeli za tym nie idzie efekt praktyczny, to jest to niestety wieśniackie (czy też pedalskie, jak kto woli).

    Wkładasz pod koszulę poduszki, żeby było widać, że jesteś napakowany? Jak byś ocenił kogoś, kto tak robi?

    > > Bez sensu - klasa D jest czasami droższa.
    >
    > Może uzgodnij z tym kolesiem, co pisał, że bez sensu jest kupowanie droższego S
    > UVa, bo tańszy sedan (a może liftback?) daje więcej za mniej. Klemens mu było,
    > czy jakoś tak...

    Doczytuj do końca, zanim odpowiesz. Bo to śmiesznie wygląda, jak coś krytykujesz, a zaraz dalej jest wyjaśnienie.

    > > Tyle tylko, że w danej klasie wielkości SUVy są droższe,
    > > ale znowuż nie-SUV wyższej klasy przebije tego cenowo.
    >
    > No więc porównań dokonujemy oczywiście w obrębie jednej klasy wielkościowej. I
    > co w związku z tym?

    To, że kryterium pokazywania się, na ile mnie stać, nie ma sensu przy rozpatrywaniu SUVa. Bo nie-SUVy ogarniają cały przedział cenowy i w dowolnej cenie z rozdzielczością do 10 tys. PLN (im drożej, tym rozdzielczość mniejsza oczywiście) kupisz nie-SUVa.
    Więc i tak wydasz tyle, ile chcesz bez SUVów i pokażesz, jaki jesteś zajebiście majętny.

    > Ja nie wnikam "po kiego", tylko stwierdzam fakt. Tak po prostu jest i diluj z t
    > ym. Są obserwacje, badania i teorie socjologiczne na ten temat.

    Zastanawia mnie, co kieruje danym człowiekiem, jeżeli chce pokazać innym, że na więcej go stać.
    Ja jestem klasą średnią - moi znajomi też (i to taką nienajgorszą), ale nikt się jakoś nie pokazuje na siłę. OK - facet kupił Mustanga. Tylko że kup za tę cenę 450 KM u konkurencji.
    Po prostu nie widzę tej konieczności, o której piszesz, że klasa średnia ma się "pokazywać".
    No chyba że leczy kompleksy ubóstwa, co z kolei pokazuje co innego. Znane jest chyba powiedzenie "zastaw się a postaw się".

    > > Ma takie znaczenie, że jak już chce dopierdolić tym sedanem
    >
    > Twoja organiczona inteligencja skodziarza wciaż nie pozwala ci zrozumieć, że je
    > ep nie chciał ci dopierdolić sedanem

    Jeszcze się nie zorientowałeś, że tłumaczysz oczywistości zrozumiałe od początku?
    Jeżeli już chciał koniecznie się zachować jak wieśniak (którym nota bene jest), to wystarczyło poprzestać na skodzie. Kogo obchodzi, czy to sedan, czy kombi, czy liftback? Dodał tego sedana, bo stwierdził, że bardziej mi dogryzie?

    A superb wcale taki banalny nie jest. Ma dużo miejsca w środku, jest wygodny i ma bardzo dobre osiągi.

    > > Trzeba raczej mieć zjebaną mentalność, żeby w ogóle używać argumentu "a t
    > y masz auto z niższej półki".
    >
    > Trzeba mieć zjebaną mentalność, żeby wszystkich, którzy nie podzielają twojego
    > "zajebistego" wyboru i wolą kupować to, co modne, obrzucać stekiem obelg.

    A tak nie odwaracając kota ogonem - odpowiedz na pytanie wyżej.
    Może jeszcze mój telefon skrytykuje? Samsung J6.

    > > Ano mam i się cieszę, że nie potrzebuję swoich kompleksów leczyć SUVami
    >
    > Za to leczysz koniami mechanicznymi i parametrami. Jedno warte drugiego.

    Ja nie leczę kompleksów - ja lubię KM i parametry.
    A SUVowicze lubią SUVy, bo im tak marketing wmówił (za wyjątkiem jakiegoś procenta, który korzysta świadomie z właściwości SUVów).

    > > No sam przyznaj - czy to nie pedalskie?
    >
    > Nie. Powiem ci, co jest ultrapedalskie - to, co ty tutaj uskuteczniasz na forum
    > : pogarda dla innych ludzi i przekonanie o własnej nieomylności, zbudowane na m
    > ocno chujowych podstawach.

    Na początku ci wyjaśniłem, co to za podstawy i o co mi chodzi. Ciekawe, czy to załapiesz (pewnie tak) i czy przyjmiesz do wiadomości - tu może być problem wyparcia, bo musiałbyś zrewidować większość swoich wpisów na mój temat.
    I owszem - gardzę lemingami. I nie chodzi tu o omylność, lecz o to, jak łatwo pozwalają sterować swoimi emocjami. Bo przez takich ludzi mamy taki a nie inny rząd, łatwo ich manipulować do celów politycznych i dzięki takim tępym masom były np. wojny. Gdyby ludzie świadomie podchodzili do pewnych spraw, to świat byłby dużo lepszy.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 18.04.19, 18:23
    vogon.jeltz napisał:

    > Zdradzę ci straszny sekret: WSZYSTKIE reklamy mają przekaz "kup to, a będziesz
    > fajniejszy". Ale to z pewnością dzieło pedalstwa, w końcu pedałów w branży rekl

    Skoda też ma reklamy. Jakieś simply clever. Że skody są dla tych rozsądnych i takie tam

    > > SUVy są tak pedalskie same w sobie
    >
    > Natomiast auta VAG są dla ciot, które lubią, jak ich producent samochodów rucha
    > w dupę.

    A co z tymi którzy mają SUVy VAG?
    Wskaźnik pedalstwa ciotowatego rozpierdala skalę.

  • vogon.jeltz 19.04.19, 09:56
    > Skoda też ma reklamy. Jakieś simply clever. Że skody są dla tych rozsądnych i takie tam

    Czyli że jesteś fajniejszy, bo bardziej "clever" od tych, którzy kupują samochody innych marek.

    > A co z tymi którzy mają SUVy VAG?
    > Wskaźnik pedalstwa ciotowatego rozpierdala skalę.

    Muj borze, i jak ty się z tym czujesz, sam? Szukasz już terapeuty, czy mam ci kogoś polecić? ;-)
  • samspade 19.04.19, 12:41
    vogon.jeltz napisał:

    > Czyli że jesteś fajniejszy, bo bardziej "clever" od tych, którzy kupują samocho
    > dy innych marek.

    Coś w ten deseń. Jesteś fajniejszy bo nie przeplacasz. Jesteś pragmatyczny

    > > A co z tymi którzy mają SUVy VAG?
    > > Wskaźnik pedalstwa ciotowatego rozpierdala skalę.
    >
    > Muj borze, i jak ty się z tym czujesz, sam? Szukasz już terapeuty, czy mam ci k
    > ogoś polecić? ;-)

    Jakoś żyję z tą świadomością. Za terapię wystarcza mi przeczytać klemensa. Może i jestem pedalska frajerska ciota ale nie jestem aż tak zjebany jak on.
  • schweppes1 19.04.19, 14:30
    Zaraz się okaże, że klemens1 sam wyjdzie na pedałka, tak jak Hitler okazał się w 1/4 żydem. Na razie jedyne na czym "zaoszczędził" kupując Superba, to gorsze plastiki oraz gorsze zawieszenie i prowadzenie. Czy tak trochę pedałkowato.
  • vogon.jeltz 19.04.19, 15:00
    > tak jak Hitler okazał się w 1/4 żydem

    Nie okazał się. Jeden z dziadków Adolfa pozostaje do dziś nieznany, natomiast nie ma żadnych dowodów, że wśród przodków Hitlera w dwóch pokoleniach był Żyd.
  • klemens1 19.04.19, 15:13
    schweppes1 napisał:

    > w 1/4 żydem. Na razie jedyne na czym "zaoszczędził" kupując Superba, to gorsze
    > plastiki oraz gorsze zawieszenie i prowadzenie. Czy tak trochę pedałkowato.

    Właśnie dopłacanie do plastików jest pedalskie, a nie oszczędzanie na nich.
    A w zawieszeniu nie wiem, w czym masz problem - jest bardzo dobre.
    Do prowadzenia też nie mam uwag - jakoś auto skręca, gdy obracam kierownicą.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • schweppes1 19.04.19, 15:26
    Dacia też by skręcała...
  • trypel 19.04.19, 17:23
    I to sporo taniej. A miejsca w środku więcej.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • klemens1 19.04.19, 17:39
    schweppes1 napisał:

    > Dacia też by skręcała...

    Nie wiem ile trzeba razy pisać, by przebić się przez wasz funkcjonalny analfabetyzm, że kryterium wyboru były m.in. osiągi. Których dacia nie ma.
    Ale gdyby miała, to owszem - kupiłbym dacię.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • klemens1 19.04.19, 15:14
    samspade napisał:

    > Jakoś żyję z tą świadomością. Za terapię wystarcza mi przeczytać klemensa. Może
    > i jestem pedalska frajerska ciota ale nie jestem aż tak zjebany jak on.

    Jesteś wyjątkowo zjebany - sam nie rozumiesz, co piszesz i później się przypierdalasz.
    A później się pocieszasz "ale aż tak zjebany nie jestem, prawda?".

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 19.04.19, 15:36
    klemens1 napisał:

    W sumie nieważne co wybełkotał.
    Jawnie falszuje głupi skurwysynek.
    Ale wiesz co hipokryto.
    Ulżyj sobie i wyładuj tutaj frustrację zamiast lać rodzinę. O ile ktoś jest w stanie wytrzymać z takim osobnikiem.
    Pisz ile wlezie i tak tego nie przeczytam.
  • klemens1 19.04.19, 17:40
    I kto tu się frustruje?
    Ja ci czarno na białym wykazałem, gdzie dałeś dupy.
    Ty próbowałeś wykazać mi coś podobnego, ale ci nie wyszło, bo albo nie rozumiesz, co czytasz, albo nie rozumiesz, co piszesz.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • bigzaganiacz 16.04.19, 11:36
    ie dziwne, że jak powiększyli klasę średnią, to też zaczęły umierać. Sierra czy pierwsze Mondeo miało 4.5 metra. Ale wyżej było Scorpio, które się nie sprzed


    ogladales ostatniego zlomnika ?
  • tiges_wiz 16.04.19, 11:54
    Miałem Sierrę 1.6 cvh, dwie 2.0 DOHC, nubirę 2.0 (poprawiałem , czy Mondeo MK3, więc ja to obserwuję na żywo.

    20:01, 28 mar 2016 różn. hist. -2‎ m Daewoo Nubira ‎ Nubira ma wymiary Vectry, Passata czy Mondeo z tamtych lat. Klasa C to Lanos.

    To jest moja edycja hasła z wiki, bo ktoś uznał nubirę za auto kompaktowe, bo teraz są większe, więc jak coś, to złomnik zgapiał ode mnie ;) A tak na prawdę, to nie trzeba być mega filozofem, żeby to zobaczyć.

    --
    Sygnaturka wykonała niedozwoloną operację! Zresetuj komputer i skontaktuj się z administratorem.
  • vogon.jeltz 16.04.19, 11:54
    > Sierra czy pierwsze Mondeo miało 4.5 metra. Scorpio przestali produkować, powiększyli Mondeo
    > i zdziwieni, ze też sprzedaje się coraz gorzej, a w jego miejsce wszedł Focus.

    Ha, Złomnik miał o tym ostatnio odcinek:
    www.youtube.com/watch?v=zTkmj7RuIpY&feature=youtu.be&t=1021
  • schweppes1 16.04.19, 22:20
    Jakbyś miał sprawny mózg, to byś wiedział, że na forum auto-moto, gdzie przeważają miłośnicy motoryzacji, twój pragmatyzm w dziedzinie motoryzacji jest co najwyżej wyśmiewany. Pisałem ci już, że jesteś na forum, gdzie ludzie traktują samochód nie tylko jak narzędzie, ale również jako swego rodzaju "dzieło sztuki" i "biżuterię", więc z łaski swojej wypierdalaj stąd, skoro nie masz nic do powiedzenia w temacie wymierania segmentu D, tylko znowu wyzywasz od pedałów każdego, kto nie chce mieć w środku dykty i widzi w samochodzie coś więcej niż młotek. Załóż sobie oddzielny wątek i tam brandzluj się swoim tandetnym, przepłaconym Superbem. WYPIERDALAJ, JEBANY PROSTAKU.
  • jeepwdyzlu 16.04.19, 22:36
    Jakbyś miał sprawny mózg, to byś wiedział, że na forum auto-moto, gdzie przeważają miłośnicy motoryzacji, twój pragmatyzm w dziedzinie motoryzacji jest co najwyżej wyśmiewany. Pisałem ci już, że jesteś na forum, gdzie ludzie traktują samochód nie tylko jak narzędzie, ale również jako swego rodzaju "dzieło sztuki" i "biżuterię", więc z łaski swojej wypierdalaj stąd, skoro nie masz nic do powiedzenia w temacie wymierania segmentu D, tylko znowu wyzywasz od pedałów każdego, kto nie chce mieć w środku dykty i widzi w samochodzie coś więcej niż młotek. Załóż sobie oddzielny wątek i tam brandzluj się swoim tandetnym, przepłaconym Superbem. WYPIERDALAJ, JEBANY PROSTAKU.
    -----
    Szweps kocham Cię

    --
    YCDSOYA
  • klemens1 17.04.19, 15:13
    Wszystko fajnie, tylko że nie bierzesz pod uwagę pewnych okoliczności, a twoja prymitywna wypowiedź jest dokładnie taka, jak twój styl jazdy o subtelności małpy.

    Po pierwsze, "dzieło sztuki" to dla prawdziwego miłośnika motoryzacji to, jak auto jeździ. Dla ciebie i innych pedałków jest to jakość plastików ...
    Po drugie, napisałem wyżej merytorycznie, dlaczego D umiera. Bo ludzie chcą SUVy, z czego większość nie wie nawet, dlaczego.
    Po trzecie, ja tu nigdzie się swoim superbem nie przechwalam i nie piszę o jego zaletach. Chyba że ktoś wprost zapyta.

    Zatem jebnij się czasami w ten pusty repowski łeb, zanim się zdobędziesz na dłuższą wypowiedź, która cię przerasta.
    Ale widzę, że komuś nawet się ta wypowiedź spodobała. Ano tak - zero zaskoczenia, komu.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • schweppes1 17.04.19, 20:36
    klemens1 napisał:

    > Po pierwsze, "dzieło sztuki" to dla prawdziwego miłośnika motoryzacji to, jak a
    > uto jeździ. Dla ciebie i innych pedałków jest to jakość plastików ...

    No właśnie nie, tępy pajacu. "Dzieło sztuki" oraz "biżuteria" dla miłośnika motoryzacji to również wygląd - zarówno na zewnątrz i w środku.
  • klemens1 19.04.19, 12:30
    schweppes1 napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Po pierwsze, "dzieło sztuki" to dla prawdziwego miłośnika motoryzacji to,
    > jak a
    > > uto jeździ. Dla ciebie i innych pedałków jest to jakość plastików ...
    >
    > No właśnie nie, tępy pajacu. "Dzieło sztuki" oraz "biżuteria" dla miłośnika mot
    > oryzacji to również wygląd - zarówno na zewnątrz i w środku.

    Jeżeli "również", to jeszcze pół biedy. Ale pedałki kupują za wyższą cenę TYLKO plasticzki.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • schweppes1 19.04.19, 14:25
    Ktoś, kto chce, żeby po kilku latach mu fura w środku nie skrzypiała jest pedałkiem? Ciekawa definicja.
  • klemens1 19.04.19, 15:11
    schweppes1 napisał:

    > Ktoś, kto chce, żeby po kilku latach mu fura w środku nie skrzypiała jest pedał
    > kiem? Ciekawa definicja.

    Jeżeli płaci za to prawie 2x tyle, to tak.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • bimota 20.04.19, 09:46
    A KTORE FURY SKRZYPIA ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 20.04.19, 09:56
    Moja skrzypi, gdy włączę RMF Classic i akurat 4 pory roku lecą.
  • ari 20.04.19, 11:05
    Najciekawiej będzie chyba w UK, gdzie Ford jest najpopularniejszą marką. O ile we Francji czy Niemczech dotychczasowi nabywcy Mondziaka przerzucą się zapewne na rodzime produkty, to w Wlk Brytanii będzie ciekawa walka, pewnie głównie między VAG a Vauxhall/Opel.
    Myślę, że w obu koncernach się cieszą, bo w kolejnym roku ta decyzja Forda pozwoli im sprzedać dodatkowo ok. 10-15 tys sztuk w segm D.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.