Dodaj do ulubionych

OT - Sluchajcie o co chodzi z ta grom o tron???

15.04.19, 08:29
W gazectte sobie w lykend rzucielm okiem I tam pelno artykulow.
Nigdy tego nie ogladalem, wogle TV nie ogladam ale w jakis migawkach jakies kurwa smoki elfy?

Czy ludzie dorosly juz zdurnieli do reszty? Ten film jest familijny dla dzieci czy dla doroslych bo reklamowany kurde jak dla doroslych.

Jesli to ma byc dla doroslych to kolejny dowod na zdebilnienie ogolne ludzkosci.

Ja pierdole.... dla doroslych film o smokach I elfach.
Edytor zaawansowany
  • samspade 15.04.19, 09:04
    szymi_mispanda napisał(a):

    > Nigdy tego nie ogladalem,

    > Ja pierdole.... dla doroslych film o smokach I elfach.

    Nie oglądałeś ale wiesz o czym jest?
  • szymi_mispanda 15.04.19, 09:08
    Nie wiem o czym jest - widzialem trailer I jakies smoki lataly
  • samspade 15.04.19, 09:18
    szymi_mispanda napisał(a):

    > Nie wiem o czym jest

    To na wuj o tym piszesz?
  • galtomone 15.04.19, 11:39
    samspade napisał:

    > szymi_mispanda napisał(a):
    >
    > > Nigdy tego nie ogladalem,
    >
    > > Ja pierdole.... dla doroslych film o smokach I elfach.
    >
    > Nie oglądałeś ale wiesz o czym jest?

    I dlatego mu sie nie podoba ekranizacja.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • qqbek 15.04.19, 09:09
    Szczerze mówiąc - nie wiem.
    Zwisa mi to kalafiorem :)

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • duze_a_male_d_duze_m 15.04.19, 09:12
    To po prostu serial na wysokim, nawet bardzo, poziomie. Łącznie z promocją, więc wszędzie tego pełno. A tematyka? Widocznie jest na to klient. Mi się podoba. Obejrzyj sobie pierwszy odcinek, wyrobisz sobie sam zdanie.

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • nazimno 15.04.19, 09:53
    To typow amerykanski kit wciskany zinfantylizowanym odbiorcom na podobnej zasadzie jak wciska sie
    suplementy diety naiwnym i niewyksztalconym masom.
    Liczy sie wylacznie szybki pieniadz za junk-culture.
  • jeepwdyzlu 15.04.19, 10:16
    Jestem infantylnym odbiorcą kity widać, bo mnie GoT się podoba.
    Polubiłem oglądanie seriali - od czasu ich dostępności całymi sezonami w sieci. To zmieniło sposób oglądania.
    A co do junk culture...
    Mylisz się nazimno.
    Jeśli można zrobić ważki film i zmieścić się w 2h
    to majac do dyspozycji kilkanaście/kilkadziesiąt godzin - można zbudować bardzo skomplikowane i ciekawe narracje. Literackie wręcz.
    Przykład: House of Cards, Mad Men, The Affair, Westworld. I Gra o Tron - bo to prastara historia walki o władzę, na miarę Makbetu - świetna opowieśc o namiętnościach, lojalności i zdradzie.


    --
    YCDSOYA
  • galtomone 15.04.19, 11:42
    Dobrze, że Sienkiewicz i paru innych nie wiedzieli, że zeby bylo dobre i dzielo to musi byc krotkie ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • nazimno 15.04.19, 17:09
    Gdy chodzi o wladze, zdrade, lojalnosc -
    wole historie Cesarstwa Rzymskiego.
    To narracja oparta na faktach,
    bez tych wszystkich idiotyzmow wykreowanych przez efekciarzy z barakow
    Hollywood.
  • tbernard 15.04.19, 10:05
    Film dla dorosłych nie oznacza, że wszyscy dorośli mają przymus obejrzenia go.
  • vogon.jeltz 15.04.19, 10:11
    > Ja pierdole.... dla doroslych film o smokach I elfach.

    To jest serial o polityce i namiętnościach. A przynajmniej był, dopóki trzymał się książek, bo gdy ich zabrakło, to w ostatnich sezonach poszli w smoki i inne komputerowe efekciarstwo, żeby zamaskować (nieudolnie) debilizmy scenariusza.
  • szymi_mispanda 15.04.19, 10:23
    hmmm cos jak Pan Kleks w kosmosie z czasow PRL

    hmmmmm…..……
  • vogon.jeltz 15.04.19, 10:48
    > hmmm cos jak Pan Kleks w kosmosie z czasow PRL

    No mniej więcej. W tym sensie, że po świetnej "Akademii" i nienajgorszych "Podróżach", które opierały się na genialnych książkach Brzechwy, "Pan Kleks w kosmosie" miał scenariusz całkowicie wyssany z koziej pyty przez twórców filmu i był totalną żenadą.

    No ale Kleksy to oczywiście filmy dla dzieci, więc można wybaczyć im wiele niedoskonałości technicznych - wilkołaki maszerujące do muzyki TSA okiem dorosłego wyglądają jak kupa, ale dzieci do dziś chowają się z przerażenia za kanapę.
  • gzesiolek 16.04.19, 20:54
    Hehe do dziś pamiętam, że po powrocie z kina nie mogłem w nocy spać i jeszcze parę razy mi się śniło zwiewanie przed wilkołakami... A TSA kultowe...
  • dyktator_bolandy 15.04.19, 10:26
    nie znam tego serialu, ale akurat fantasy znam i może być i dla dorosłych, i na powaznie, czasami bardzo. To taka alegoria. I smoki też nie przeszkadzają, bo to element tego gatunku.
    Prostaczek zobaczył smoka i od razu- dla dzieci :)
  • vogon.jeltz 15.04.19, 10:51
    > I smoki też nie przeszkadzają, bo to element tego gatunku.

    Smoki jak smoki, w GoT akurat to taka broń nuklearna tamtego świata i w tej roli sprawdzają się świetnie. Co mnie natomiast wkurwia to wskrzeszanie zabitych przy pomocy magii. Z drugiej jednak strony, ten motyw występuje również w innej, bardziej "poważnej" baśni dla dorosłych, którą niektórzy traktują wręcz jako "świętą"...
  • qqbek 15.04.19, 11:30
    Atlas grzybów, Koran i wspomniana przez ciebie baśń to trzy książki, które przyczyniły się w historii świata do największej ilości zgonów.
    Infantylnej produkcji HBO bym do tego nie mieszał, nie ta liga.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 15.04.19, 15:27
    > Infantylnej produkcji HBO bym do tego nie mieszał, nie ta liga.

    Zgoda, że nie ta liga. Ale nie nazwałbym jej infantylną. Tzn. teraz już tak, ale pierwsza połowa była znakomita.

    Skłamałem też, że wkurwiają mnie w GoT zmartwychwstańcy. Tzn. też, ale najbardziej do szału doprowadza mnie, że na dalekiej Północy, za murem, w krainie śniegów, mrozów i wiecznej zmarzliny, wszyscy jak jeden łażą bez czapek!
  • galtomone 15.04.19, 16:29
    Genetycznie dostosowani ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • nousecomplaining 15.04.19, 17:40
    > Szczerze mówiąc - nie wiem.
    > Infantylnej produkcji HBO bym do tego nie mieszał, nie ta liga.

    Nieźle. Od razu przypomniał mi się znajomy ksiądz, który na zapytanie o film „Kler” miał odpowiedź typu „Nie wiem, ale to na pewno nie jest dobry film”.

    Gratulacje dla qqbeka
  • gzesiolek 16.04.19, 21:00
    Książeczka Mao, Mein Kampf i Dzieła zebrane Lenina spokojnie mogą startować w tej konkurencji...
  • bimota 15.04.19, 10:54
    A CO TO SA ELFY ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 15.04.19, 11:43
    Googiel Ci sie zepsuł?
    pl.wikipedia.org/wiki/Plik:SKMWA_S3C-2.jpg


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • bywalec.hoteli 15.04.19, 13:57
    Wszystko Szymi jest jak piszesz :)

    --
    wiosenna sygnaturka
  • galtomone 15.04.19, 14:17
    A np. "Trylogia" jednego Henryka? Czy "Quo Vadis" - takie same bzdury?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • vogon.jeltz 15.04.19, 14:34
    > A np. "Trylogia" jednego Henryka? Czy "Quo Vadis" - takie same bzdury?

    Większe. "Quo vadis" to żenada totalna. "Trylogię" może nieźle się czyta, ale to z kolei powieści wysoce szkodliwe pod każdym względem, od wiedzy historycznej począwszy (słynny mit o obronie Częstochowy, o którym zresztą niedawno była mowa), na wyobrażeniach o staropolszczyźnie skończywszy. Saga Martina przynajmniej nie udaje powieści historycznej.
  • galtomone 15.04.19, 15:06
    Nie Ciebie pytam :-) - nie podpowiadaj

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • szymi_mispanda 15.04.19, 15:13
    przynajmniej smoki I elfy nie lataja hyhy

    musze ojcu przy okazji powiedziec ze w dzisiajszych czasach 40 letni mezczyzna ogladaja serial o smokach I elfach I ze to jest wg nich dla doroslych

    ale co oczekiwac po czasach gdzie filmami dla doroslych sa kolejne jakies spidermany czy obroncy galaktyki gdzie glownym bohaterem jest jakis szop pracz animowany hyhy
  • galtomone 15.04.19, 16:31
    Raczej co oczekiwac po czasach, gdzie po pierwsze na glupote nie ma lekarstwa a po drgie ta glupota sie moze publicznie wypowiadac.
    W dawnych czasach pitolibys te swoje mondrosci kumplom i tyle.

    Nikt by nie wiedzial, ze gdzies jest taki Szymiś z małym rozumkiem...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • bimota 15.04.19, 15:24
    A gwiezdne wojny lubisz ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • szymi_mispanda 15.04.19, 15:51
    nie
  • duze_a_male_d_duze_m 15.04.19, 16:18
    A Commando z 1985?

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • szymi_mispanda 15.04.19, 18:14
    no stary, moj ulubiony film. pamietam jak plakaty mialem I koszulke za komuny z Arnoldem z tego filmu.

    A z bardziej ambitnych to w pierwszej piatce The Heat z deNiro I Pacino oraz Chlopcy z Ferajny.

    Ale smoki, elfy, roboty - nie to nie raczej...
  • szymi_mispanda 15.04.19, 18:15
    I jeszcze Game z Douglasem.
  • galtomone 15.04.19, 18:22
    Commando... Istne dzieło sztuki.
    Mojemu 9latkowi też się bardzo podoba.
    Ale nie na tyle by chcieć koszulkę.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • jeepwdyzlu 15.04.19, 18:33
    A Commando z 1985?
    ----
    To ten film gdzie Szwarc zabija 338 ludzi?

    --
    YCDSOYA
  • szymi_mispanda 15.04.19, 18:49
    I te cytaty:

    Pamietasz jak mowilem ze zabije cie na koncu?
    Klamalem.

    hyhy
  • bimota 15.04.19, 17:35
    A Wjescie Smoka ? :P

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • szymi_mispanda 15.04.19, 18:30
    klasyk - uwielbiam!
  • bimota 15.04.19, 23:27
    ZLY PRZYKAD DALEM. FULLY REALLY... :p

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 16.04.19, 10:04
    No to zdecyduj się, lubisz filmy o smokach, czy nie? ;)
  • dyktator_bolandy 15.04.19, 16:36
    Ja czekam na kolejnego Hellboya. To jest znakomite, z humorem, mruganie do widza. Ale trzeba rozumiec to mruganie.
    Tępak nie rozumie i mysli, ze to głupie i dziecinne :)
  • galtomone 16.04.19, 07:31
    To ja wole Deadpool'a - ale Hellboy'e też sie fajnie ogladalo

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • gzesiolek 16.04.19, 21:11
    Deadpool to nie mruganie do widza tylko walenie to w łeb i zbijanie się z całej współczesnej sagi o superbohaterach... A nowy Hellboy to niestety popluczyny. Stare były do oglądnięcia. Nowy wg mnie NIE. A co do opinii Szymiego... mam w D... czy uważają mnie za dorosłego czy nie... Oglądam co chce, kiedy chce. GoT zacząłem oglądać tylko dlatego że znałem dwa pierwsze tomy książki Martina. Zresztą dla mnie były lepiej napisane niż Tolkien, który czasem niczym Sienkiewicz uciekał w zbyt szczegółowe opisy... A moja wyobraźnia woli więcej niedomówień i wartkiej akcji, dialogów i ciągu myśli/decyzji bohaterów
  • galtomone 17.04.19, 07:19
    Nowego nie widzialem wiec sie niw wypowiem.
    Deadpool fajny ale ja lubie Raynoldas i taki "humor" oraz jego prezenacje.
    Juz mi sie w Blade Trinity podobal bohater ktorego gral.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • kotek_miaumiau 18.04.19, 14:58
    No nie ...
    Porównywać GoT do Tolkiena ? Paranoja.
    Nikt nikogo nie złapał za rękę, ale autor od razu przewidywał przerobienie książek na scenariusz filmowy.
    Coś na wzór Harry'ego Pottera. Zresztą - książka Martina do dzisiaj czeka na dokończenie ;)
    P.S.
    Hobbita przeczytałem w 1968 roku, kiedy nikomu się nie śniła żadna adaptacja filmowa.
  • vogon.jeltz 18.04.19, 15:11
    > Porównywać GoT do Tolkiena ? Paranoja.

    Fakt, pod względem fabuły i logiki stworzonego świata Tolkien jest w porównaniu do Martina cienki jak sik pająka.
  • galtomone 18.04.19, 15:39
    W mlodosci stanowczo wolalem Roberta E. Howarda niz Tolkiena. Powiem wiecej, Wladcy Pierscieni nie udalo mi sie nigdy przeczytac mimo wielu prob.

    A tak calkiem poza nawiasem to od fantasy i Martina duzo bardziej pasuje mi klimat i swiat stworzony przez Davida Webera w cyklu Honor Harrington

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • kotek_miaumiau 18.04.19, 17:17
    haha,
    Hobbita wydano w 1937 roku - napisał go przy biurku prosty profesorek literatury ...
    Nad scenariuszem GoT pracował sztab ludzi a budżet mieli ograniczony wyłącznie fantazją !
    Doceńmy prekursora gatunku.
  • qqbek 18.04.19, 17:34
    kotek_miaumiau napisał(a):

    > haha,
    > Hobbita wydano w 1937 roku - napisał go przy biurku prosty profesorek litera
    > tury ...
    > Nad scenariuszem GoT pracował sztab ludzi a budżet mieli ograniczony wyłączni
    > e fantazją !
    > Doceńmy prekursora gatunku.

    Wszystkie obliczenia dla lądownika Apollo 11 wykonał komputer z pamięcią RAM pojemności 2048 słów (4 kilobajty).
    Dziś do nakurwiania w gierki online i wysyłania zdjęć z przyklejoną psią mordą przez Snapchat-a potrzeba nam smartfona z 4 GB RAM.

    Nie zawsze to co stare jest gorsze.
    Nie zawsze to co nowe jest wykorzystywane lepiej.
    Tolkien miał przepastne biblioteki i olbrzymią wiedzę. Poza Śródziemiem i trylogią o nim stworzył, zupełnie dla zabawy i zapewne po części z powodu swojego skrajnego perfekcjonizmu, cały system języków Śródziemia.

    Ciekawy jestem, czy ten "cały sztab" piszący scenariusze do bajeczki pt. GoT zna łącznie ponad 30 języków obcych, czyli tyle ile znał sam Tolkien? Szczerze w to wątpię :)
    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • bwv1080 18.04.19, 18:26
    qqbek napisał:
    > Wszystkie obliczenia dla lądownika Apollo 11 wykonał komputer z pamięcią RAM po
    > jemności 2048 słów (4 kilobajty).

    Bo to były obliczenia do ogarnięcia przez dobrze wytrenowany mózg ludzki wsparty o suwak logarytmiczny. Prosta trygonometria sferyczna plus rachunek różniczkowy i całkowy na poziomie inżynierskim, czyli bez wodotrysków. Piec lat później kieszonkowy kalkulator programowalny (HP-65) miał już takie możliwości, ze został wysłany w kosmos jako zapas na wypadek problemów z Apollo Guidance Computer.

    > Dziś do nakurwiania w gierki online i wysyłania zdjęć z przyklejoną psią mordą
    > przez Snapchat-a potrzeba nam smartfona z 4 GB RAM.

    Takiej gierki 3d online w HD w roku 1969 nie pociągnąłby nawet największy wtedy dostępny main frame. Banalność użycia nie zawsze koreluje z wymaganiami technicznymi.

    > Nie zawsze to co stare jest gorsze.

    Owszem, stare komputery są gorsze. Im starsze, tym gorsze.

    > Ciekawy jestem, czy ten "cały sztab" piszący scenariusze do bajeczki pt. GoT

    Czytałeś książki, oglądałeś przynajmniej jedna serie?
    Czy chcesz się tylko dowartościować bez znajomości tematu?
  • qqbek 18.04.19, 18:48
    Oglądałem przypadkiem odcinek z przedostatniej serii... może "nie czuję bluesa", ale dla mnie to kicz i dorabianie do tego jakiejkolwiek ideologii jest żałosne.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • bwv1080 18.04.19, 20:27
    qqbek napisał:
    > Oglądałem przypadkiem odcinek z przedostatniej serii... może "nie czuję bluesa"
    > , ale dla mnie to kicz i dorabianie do tego jakiejkolwiek ideologii jest żałosn
    > e.

    Otwarłem przypadkowo jakąś książkę gdzieś pod koniec. Jakiś stary facet bez nogi jest przywiązany do nurzającego się wieloryba. Bajeczka, kicz i żałosne ideologie.
  • qqbek 18.04.19, 22:55
    bwv1080 napisała:

    > Otwarłem przypadkowo jakąś książkę gdzieś pod koniec. Jakiś stary facet bez
    > nogi jest przywiązany do nurzającego się wieloryba. Bajeczka, kicz i żałosne id
    > eologie.

    Czytanie Tolkiena zacząłem od "Dwóch Wież", czyli drugiej części "trylogii wewnątrz trylogii, stanowiącej jej zwieńczenie". Tak po prostu trafiło się w bibliotece. Nie czułem się jakoś pokrzywdzony i mimo wszystko miałem ochotę przeczytać wszystko co "wcześniejsze". Gdyby GoT był tak genialny, jak tego chcecie, to miałbym ochotę obejrzeć go po obejrzeniu jednego odcinka. Tak miałem przykładowo z "Breaking Bad", gdzie też obejrzałem wpierw 1 odcinek z połowy drugiego sezonu, zanim "nadrobiłem zaległości". Niestety tu nie uważam bym coś tracił. Przykro mi.


    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 18.04.19, 23:40
    . Tak miałem przykładowo z "Breaking Bad", gdzie też obejrzałem wpierw 1 odcinek z połowy drugiego sezonu, zanim "nadrobiłem zaległości". Niestety tu nie uważam bym coś tracił. Przykro mi.
    ----
    Porównujesz salceson z ostrygami.
    BB to wyrafinowany serial dla wybrednych, GoT to superprodukcja o budżecie każdego odcinka większym niż sezon BB.
    BB jest ciekawa dla odbiorcy zauważajacego smaczki, zabawy konwencją, mającego szczególne poczucie humoru, GoT jest popkulturową opowiastką która ma być atrakcyjna dla 2 miliardów ludzi w 193 krajach.
    I HBO dało radę. Stworzyło bardzo atrakcyjny, zwłaszcza wizualnie serial, który juz wszedł do historii kina i tv.
    A BB? Niszowa produkcja dla dziwaków jak my 😀

    --
    YCDSOYA
  • qqbek 19.04.19, 00:06
    Wiesz co jest najlepsze?
    Nie zamierzam kwestionować tego, że to rozrywka na dobrym poziomie.
    Ale dorabianie do tego ideologii, czy porównywanie z Tolkienem jest po prostu żałosne.
    Wolę BB... i nie muszę do tego dorabiać ideologii... to po prostu rozrywka, nie religia.
    Scena z (obejrzanego później) odcinka 1, w którym Walter wychodzi z kampera (po wszystkim co w nim zaszło) w samych slipach bije wiele z momentów kinowych. Może to nie Trainspotting i śmierć dziecka, czy "Czas Apokalipsy" i rozmowa Brando z Sheenem, ale ma swój ładunek emocjonalny.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • jeepwdyzlu 19.04.19, 08:32
    Ale dorabianie do tego ideologii, czy porównywanie z Tolkienem jest po prostu żałosne.
    ---
    Porównywanie GoT z Tolkienrm - sfilmowanym - jak najbardziej ma.sens. i GoT wychodzi z porównania z podniesioną przyłbicą.
    Ale tak - to żadne arcydzieła. A BB i BcS - absolutnie tak. Lepsze od Trainspotting 😁

    --
    YCDSOYA
  • kotek_miaumiau 19.04.19, 12:56
    Hobbit nakręcony przez Holywood ( MGM ) dla masowego kina - jest u nas lekturą szkolną.
    Wyrafinowany GoT leci w dość drogiej kablówce - lekturą nigdy nie będzie.
    Wyczuwasz różnicę ? Kaszanka i Kawior. Co innego książka. Hobbit jest arcydziełem, Martin zaś
    dopiero zabiera się za " napisanie " brakujących tomów, by filmowe obrazy ubrać w piękne słowa.
    Odwróćmy sytuację. Najpierw film - potem książka. Z Tolkienem tylko zyskujesz,
    przy Martinie wiele tracisz. Czy to naprawdę aż taka dobra literatura ? Wątpię ...
    Znajdę odrobinkę wolnego czasu, spróbuję przeczytać to i owo.
  • bwv1080 19.04.19, 13:36
    kotek_miaumiau napisał(a):

    > Hobbit nakręcony przez Holywood ( MGM ) dla masowego kina - jest u nas lekturą
    > szkolną.

    Hobbit- książka załapał się na listę lektur min. dlatego, ze spełnia podstawowe wymagania dla lektury szkolnej - rozmiary (to fizycznie dość cienka książka) i grupa docelowa, szeroko pojęta młodzież. No i miał 60 lat więcej, żeby zdążyć na listę (Hobbit został wydany w 1937 roku, Pieśń o lodzie i ogniu zaczęła się ukazywać od 1996 roku).

    Hobbit-film z książką ma wspólne co najwyżej nazwiska bohaterów i ogólny zarys fabuły. Nie bardzo rozumiem, co chciałeś Hollywoodem w tym kontekście powiedzieć.

    > Wyrafinowany GoT leci w dość drogiej kablówce -

    GoT-seria - aktualne serie lecą w kablowce. A starsze serie lecą w free TV. No i co z tego? Jaki związek z byciem lub niebyciem na liście lektur? I czemu żaden?

    > lekturą nigdy nie będzie

    GoT-książki lekturami nie będą z wielu powodów. Po pierwsze na lekturę nie nadaje się saga o objętości wielu tysięcy stron druku. Po drugie książki są PG18, zawierają sceny dosłownie opisanego seksu i przemocy (czasem w kombinacji).

    Dlatego GoT-książki lekturami _szkolnymi_ nie będą. A nie dlatego, ze im jakości literackiej brakuje. Nie ma związku przyczynowo-skutkowego miedzy niebyciem lektura szkolna, a jakością książki.

    > Wyczuwasz różnicę ? Kaszanka i Kawior.

    Co jest kaszanka? Co jest kawiorem? Czemu prawisz bzdety?

    > Co innego książka. Hobbit jest arcydzi
    > ełem, Martin zaś dopiero zabiera się za " napisanie " brakujących tomów,

    Pomieszanie z poplątaniem. Z siedmiu planowanych tomów A Song of Ice and Fire pierwsze pięc ukazało się, zanim pierwsza seria weszła na ekran.
  • gzesiolek 19.04.19, 13:39
    >>Z siedmiu planowanych tomów A Song of Ice and Fire pierwsze pięc ukazało się, zanim pierwsza seria weszła na ekran.

    Piąty tom chyba już powstawał równolegle do prac ze scenariuszem...
  • gzesiolek 19.04.19, 13:37
    Ale właśnie przy Martinie nie tracisz...
    Nikt tu nie umniejsza Tolkienowi. Zawsze zaczytywałem się nim. Z racji wieku nieco później niż Ty, ale przed 1989 miałem przeczytane praktycznie wszystko Tolkiena dostępne w Polsce, mimo nastoletniego wieku.
    Martina dorwałem z polecenia około 2005 roku... i połknąłem najpierw Gre o tron, rok później dorwałem Nawałnice mieczy (3 tom)... a dopiero w 2008 Starcie królów (2 tom)...
    Kolejne już dorwałem na fali rosnącej popularności serialu (Uczta dla wron i Taniec ze smokami) i szczerze mówiąc względem pierwszych trzech nieco się zawiodłem... Ale i tak warto przeczytać...

    Serial jest ok, ale książki są wg mnie znacznie lepsze...
  • nousecomplaining 19.04.19, 16:23
    IMHO Martin jako pisarz trzyma równy (dobry) poziom przez wszystkie (dotychczasowe) tomy. Gość potrafi świetnie pisać, ale powieść niestety sporo traci w tłumaczeniu. Przeczytałem wszystko „w jednym rzucie” w oryginale, a potem po kilku latach wziąłem z ciekawości od córki jeden z tomów po polsku, no i niestety - tłumacz Barańczakiem się nie okazał...
    Drugie niestety to to, że GRRM nie skończył ostatnich dwóch planowanych tomów przed rozpoczęciem pracy przy serialu. Mam duże obawy co do tego, czy w ogóle dopisze resztę, a jeśli tak, to czy będzie pójdzie na łatwiznę i nie przysposobi jedynie scenariusza... BTW, kto czytał, to wie, że serial baaardzo rozjeżdża się z książkową fabułą, nawet w pierwszych seriach. Jakby nie było, filmowa wersja jest kierowana do znacznie szerszego grona odbiorców niż czytelnicy literatury. Sam długo się zabierałem do oglądnięcia serialu - w końcu namówił mnie kolega, z którego zdaniem się liczę. Wiadomo, że można się czepiać (znowu - mnie najbardziej drażniły odstępstwa od literackiego pierwowzoru, często niemające uzasadnienia), ale faktem jest, że ekranizacji tego typu literatury zrealizowanej z taki rozmachem jeszcze nie było. Kreacje i dobór wielu (choć nie wszystkich) aktorów to majstersztyk (znowu, kto czytał, potrafi docenić). Jeśli podejść do wersji filmowej jak do obrazu, który ma dostarczyć dobrej rozrywki, to nie widzę wielu minusów.
    A wracając do książki, to jak już napisałem, Martin potrafi pisać. Nie wiem, czy ma sens porównywanie go do Tolkiena, bo dla wielu to niemal święty prekursor gatunku. Każdy autor nieszczęśnik, który napisze coś dobrego z „fantazy”, jest skazany na krytykę typu - no, niby dobre, ale Tolkien to z niego nie będzie. Ale przecież nie ma być. Tolkien był, pisał, umarł. Mam nadzieję, że Martin jednak skończy swoją sagę, bo młodzieniaszkiem nie jest.
    A jeśli chodzi o krytykę/krytykanctwo, to niezależnie od wykształcenia i erudycji danego „znawcy” nie ma nic bardziej żenującego, niż obrzucanie błotem książki, której się nie przeczytało. Jakoś w tym wątku wyszło, że dla wielu żenujące to wcale nie jest, no ale cóż, takie czasy chyba...
  • bwv1080 19.04.19, 09:53
    qqbek napisał:
    > Nie zamierzam kwestionować tego, że to rozrywka na dobrym poziomie.

    No to już jest pewien postęp od "bajeczki" i "kiczu" :-)

    > Ale dorabianie do tego ideologii,

    Przykro mi, ale skaczesz po ekstremach i stawiasz sam tezy, żeby je później wyśmiewać.

    > czy porównywanie z Tolkienem jest po prostu żałosne.

    Nie jest żałosne, lecz wręcz przeciwnie, całkiem na miejscu. A z tego porównania wychodzi, ze Tolkien to historie dla młodych odbiorców. A Martin to literatura dla dorosłych.

    > Wolę BB... i nie muszę do tego dorabiać ideologii...

    To nie dorabiaj.

    > Scena z (obejrzanego później) odcinka 1, w którym Walter wychodzi z kampera (po
    > wszystkim co w nim zaszło) w samych slipach bije wiele z momentów kinowych.

    Takich scen w GoT jest na pęczki. Trzeba im tylko dać szanse. I oglądać od początku i w skupieniu. Sensem takiej serii jest budowanie pewnego przebiegu napiec i budowa dość (jak na serial TV) kompleksowego i zróżnicowanego świata. Wyrywając z kontekstu jeden odcinek przedostatniej serii *) widzisz tylko powierzchnie stawu. I w ogóle nie wiesz, czego nie wiesz.

    ___
    *) Przy czym przedostatnia seria to w zasadzie tylko gra końcowa na prawie pustej szachownicy, z nielicznymi jeszcze żyjącymi ciężkimi figurami. Nie widzisz ani genialnego otwarcia, ani epickiej gry środkowej.
    Po drugie finałowe serie scenariuszem odstaja nieco jakościowo od serii 1-5 (czy nawet i 6).
  • jestklawo 19.04.19, 10:34
    :))) czyli jest super, są smoki, są rycerze i zajebista fabuła.
    Zupełnie jak w Shreku. Tylko że w Shreku nie ma cycków
  • gzesiolek 19.04.19, 11:41
    Powiem Ci, że pierdzielisz. Nie czytałeś książki, nie masz pojęcia o czym mowa, a zgrywasz znawce...
    Bo z Tolkienem (LotR) porównałem książkę Martina... naprawdę istniała przed serialem... czytałem Grę o tron Martina (I tom) jakieś 10-15lat temu...
    Nie wiem czy przy pisaniu planował, że będzie z tego scenariusz takiego serialu, ale książkę przeczytałem zanim serial obejrzałem... I książkę uważałem i nadal uważam za czołówkę tego typu literatury...
    A serial dopóty wspierał się książką był znacznie lepszy niż gdy ją wyprzedził... Zwłaszcza, że nawet książki wg mnie tracą z tomu na tom...
  • vogon.jeltz 19.04.19, 10:36
    > Oglądałem przypadkiem odcinek z przedostatniej serii...

    Fatalnie wybrałeś. Ostatnie dwa sezony to żenujący fanfik showrunnerów, a nie historia GRRM. Zobacz coś z czterech pierwszych.
  • nazimno 18.04.19, 22:58
    cytuje:


    Bo to były obliczenia do ogarnięcia przez dobrze wytrenowany mózg ludzki wsparty o suwak logarytmiczny.

    Zupelne brednie, crannmer.
    Zupelne.

    Pomijam juz dokladnosc suwaka, ktora nie ma nic wspolnego z formatem
    liczb zmiennoprzecinkowych uzytych w AGC, potrzebnych do obliczen trajektorii
    w warunkach grawitacji ksiezycowej, resztkowej ziemskiej i glownej slonecznej.
    Wszystko mialo znaczenie.

  • jestklawo 19.04.19, 09:30
    la(cran)mer wypocił:

    > obliczenia do ogarnięcia przez dobrze wytrenowany mózg ludzki wsparty o suwak logarytmiczny. Prosta >trygonometria sferyczna plus rachunek różniczkowy i całkowy na poziomie inżynierskim...

    nie ma sie czego wstydzić. Kopiując treści z niemieckich źródeł internetowych, warto je podać. A nie pokazywać, że bez google byłoby się jak niemowlę. Proszę:
    researchgate.net/profile/T_Doehler/.../data/.../Tagungsband-NWK18.pdf

    nie ma za co

    > Takiej gierki 3d online w HD w roku 1969 nie pociągnąłby nawet największy wtedy dostępny main frame

    :))) to naprawdę niezwykle oryginalny i błyskotliwy komentarz, dobrze że nas gościu z błędu wyprowadził


  • kotek_miaumiau 18.04.19, 19:33
    Jak wspomniałem, Hobbita i Wadcę Pierścieni strasznie dawno przeczytałem. Wydanie z Czytelnika.
    Hobbita - przez sentyment ponownie przed rokiem. Nie mam za to najmniejszego zamiaru oglądać filmów.
    Kwastia smaku ? Nie chcę sobie popsuć wrażeń i wyobrażeń. Dla jaj przeczytałem też całego Pottera ;) Filmów nie obejrzę - powody jak wyżej.
  • gzesiolek 19.04.19, 11:49
    Hobbita nie oglądaj... Choć film jest b. luźno oparty na książce... Więc jakby zmienić tytuł i imiona, to mógłbyś stwierdzić, że ktoś napisał swoją historię zżynając nieco od Tolkiena...
    A LotR to w wielu miejscach film scenograficznie jest bardzo dokładny... Ba oglądając film widziałem dokładnie te same obrazy co sam w wyobraźni czytając dokładne opisy Tolkiena... Wtedy dopiero dotarło do mnie jak dokładny w nich był Tolkien... wcześniej tylko przy kolejnych czytaniach (a pewnie z 8-10 cała trylogie przeczytałem) niektóre opisy pomijałem, bo już widziałem sytuacyjnie świat o którym czytałem...
  • nazimno 18.04.19, 22:34
    www.ibiblio.org/apollo/
  • vogon.jeltz 19.04.19, 10:34
    > Ciekawy jestem, czy ten "cały sztab" piszący scenariusze do bajeczki pt. GoT
    > zna łącznie ponad 30 języków obcych, czyli tyle ile znał sam Tolkien? Szczerze w to wątpię :)

    Na potrzeby GoT stworzono od zera co najmniej dwa fikcyjne języki: valyriański i dothraki, o bardzo unikalnych cechach np. cztery klasy rzeczowników (rodzaje gramatyczne) niemające odpowiednika w żadnym istniejącym ziemskim języku. Co prawda w filmie języki te używane w dość ograniczonym zakresie, ale mają swój pełny zestaw spójnych reguł gramatycznych i bogate słownictwo - można się tego nauczyć jak ktoś chce i są na świecie ludzie posługujący sie płynnie np. valyriańskim. I tak, stworzył je w zasadzie jeden facet, David Peterson.

    Przy tym Tolkien, którego języki elfickie nigdy nie były kompletne i w zasadzie nie nadawały się do konwersacji - to cienki bolek.
  • qqbek 20.04.19, 00:30
    Chyba sobie jaja robisz.
    Tolkien stworzył kilka rodzin języków, wzajemnie ze sobą powiązanych.
    A że traktował pisanie jak zabawę, to niestety ich tajemnice zabrał ze sobą do grobu.

    A język Duala (realnie istniejący ziemski język) ma SIEDEM klas rzeczowników. No kurwa, nie umywa się do czteroklasowego z GoT nijak 😁

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • qqbek 20.04.19, 00:33
    Zapomniałbym - język Ful (albo jak kto woli Fula) - ma 26 klas rzeczowników 🤣

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • nazimno 20.04.19, 09:06
    Polski rzeczownik znany powszechnie
    poza granicami to "k..a".
    I to jest klasa sama w sobie.
  • vogon.jeltz 23.04.19, 11:41
    > Zapomniałbym - język Ful

    Ale Leżajski? A co powiesz o języku Chuj? ;-)
  • vogon.jeltz 22.04.19, 15:31
    > A język Duala (realnie istniejący ziemski język) ma SIEDEM klas
    > rzeczowników. No kurwa, nie umywa się do czteroklasowego z GoT nijak

    Wiem, że różne murzyńskie języki z południa Afrtyki mają po 15 klas rzeczowników. Nie chodzi mi o liczbę klas, tylko o ich rodzaj i przyporządkowanie poszczególnych rzeczowników do konkretnych klas.
  • bwv1080 22.04.19, 16:06
    vogon.jeltz napisał:
    > Nie chodzi mi o liczbę klas, tylko o ich rodzaj i przyporządkowanie poszczeg
    > ólnych rzeczowników do konkretnych klas.

    A w aktualnym kontekście to też jest konflikt zastępczy. O jakości literatury nie decyduje liczba klas rzeczowników w wynalezionym na potrzeby książki języku.
  • vogon.jeltz 23.04.19, 11:42
    > O jakości literatury nie decyduje liczba klas rzeczowników
    > w wynalezionym na potrzeby książki języku.

    Jasne że nie. Ale to qqbek zaczął, wyskakując z poliglotyzmem Tolkiena jako argumentem przeciwko GoT ;-)
  • vogon.jeltz 19.04.19, 10:45
    > Hobbita wydano w 1937 roku - napisał go przy biurku prosty profesorek literatury ...
    > Nad scenariuszem GoT pracował sztab ludzi a budżet mieli ograniczony wyłącznie fantazją !

    Scenariusz GoT, czy raczej oryginalną historię, na której jest oparty, wymyślił jeden starzejący się gruby pisarzyna. I dopóki tej historii się trzymano, wszystko było genialne. Jak zabrał się za to "sztab", to wszystko koncertowo zjebał.
  • bywalec.hoteli 15.04.19, 17:39
    Szymi, chodzi o to, ze oni się biją o tron, tj. o miejsce na kibelku. Zwycięzca bedzie miał tron kibel tylko dla siebie i bedzie mógł na nim robić fajne rzeczy, a reszta - ci co przeżyją, to po krzakach.

    --
    wiosenna sygnaturka
  • bywalec.hoteli 15.04.19, 21:42
    Ja w domu czasami mam bitwę o ten tron z rodzina :)

    --
    wiosenna sygnaturka
  • waga170 16.04.19, 10:16
    Dawno temu na koloniach nad morzem ktorys z grupy kolonistow, do konca kolonii niezidentyfikowany, wchodzil do lazienki ale usiasc na tronie widocznie sie bal, bo zawsze sral na podloge obok tronu. A tu prosze, caly serial o walce o tron.
  • bwv1080 15.04.19, 17:56
    szymi_mispanda napisał(a):
    > Ja pierdole.... dla doroslych film o smokach I elfach.

    Jasne. Pierścień Nibelungów tez dla dzieci, bo tam nie tylko smok, ale i krasnoludy.
    To fascynujące, im bardziej nieskomplikowany światopogląd, tym większe przeświadczenie o swej nieomylności.
  • szymi_mispanda 15.04.19, 18:31
    Jaki pierscien Kranmer? To o tych elfach co ida wrzucic pierscien nie wiadomo gdzie I taka wieza z okiem ich wypatruje?
  • bwv1080 15.04.19, 18:45
    szymi_mispanda napisał(a):
    > Jaki pierscien

    bfy.tw/NEeW
  • bwv1080 15.04.19, 18:47
    bwv1080 napisała:

    > szymi_mispanda napisał(a):
    > > Jaki pierscien
    >
    > bfy.tw/NEeW

    A dokładnie ten:
    pl.wikipedia.org/wiki/Pier%C5%9Bcie%C5%84_Nibelunga
  • szymi_mispanda 15.04.19, 18:50
    zwracam honor
  • nousecomplaining 15.04.19, 18:47
    Nie kurwa, nie ten. To z literatury niemieckiej (Pieśń o Nibelungach), durny ignorancie.
  • nazimno 15.04.19, 19:08
    Niejakiemu Adolfowi H. bardzo podobala sie tworczosc Wagnera,
    wiec widocznie światopogląd Adolfa i jego przeświadczenie o swej nieomylności
    mialo bardziej "skomplikowany" charakter.

    No coz - historia lubi kontrasty, a nawet paradoksy.


  • bwv1080 15.04.19, 20:20
    nazimno napisał:
    > Niejakiemu Adolfowi H. bardzo podobala sie tworczosc Wagnera,

    Zgodnie z prawem Godwina temu panu już dziękujemy za udział w tej dyskusji. Dalszy udział jest bezcelowy.
  • nazimno 15.04.19, 21:38
    Sarkazm oceniany przez pryzmat zle rozumianego zartu Godwina, o ktorym on sam
    mowil jako o kpinie, to zalosny zabieg ponurego smutaska crannmerka.

    A to, ze Adolf H. fascynowal sie Wagnerem i mistyka jest nagim faktem.
    I po to uzylem slowa PARADOKS.

    Niestety, crannmerek poszedl na latwizne jak zwykla internetowa ciota.
  • bwv1080 15.04.19, 21:51
    nazimno napisał:
    > A to, ze Adolf H. fascynowal sie Wagnerem i mistyka jest nagim faktem.

    „Unfortunately, it does not go without saying that in our examination we must avoid the fallacy that in the last decades has frequently been used as a substitute for the reductio ad absurdum: the reductio ad Hitlerum. A view is not refuted by the fact that it happens to have been shared by Hitler.“

    „Unglücklicherweise ist es notwendig, darauf hinzuweisen, dass man in unserer Untersuchung den Fehlschluss vermeiden muss, der in den letzten Jahrzehnten häufig gezogen worden ist, als ein Ersatz für die reductio ad absurdum: Die reductio ad Hitlerum. Eine Ansicht wird nicht widerlegt durch die Tatsache, dass sie zufällig von Hitler geteilt worden ist.“

    – Leo Strauss: Natural Right and History, 1953

    de.wikipedia.org/wiki/Reductio_ad_Hitlerum
    Uczestnik używający chwytu reductio ad Hitlerum automatycznie usuwa się z grona poważnych dyskutantów. Życzę miłego wieczoru.
  • nazimno 15.04.19, 21:58
    PS
    Przytoczyles dogmat, pewnik czy znow "tryskasz humorem"?
  • jestklawo 18.04.19, 09:16
    nazimno napisał:

    > jak zwykla internetowa ciota

    nie "jak", tylko "bo jest" ;)
  • nazimno 15.04.19, 21:44

    www.thestranger.com/slog/2018/06/19/27874178/godwins-law-suspended-by-godwin
  • jestklawo 18.04.19, 09:10
    la(cran)mer napisał:

    > im bardziej nieskomplikowany światopogląd, tym większe przeświadczenie o swej nieomylności.

    :))) ja prdl, la(cran)mer złożył samokrytykę. Jest bardzo ciekawa i udana, szacun

  • engine8 15.04.19, 18:53
    pojecia nie ma.. Bedac w Polsce dowoedzilaem sie ze jest taki serial - ponoc amerykanski? Ale wiecjenie pytalem wiec zaliczylem to to grupy bajek Disneya z ktorych wyroslem dawno..
  • szymi_mispanda 15.04.19, 19:04
    dokladnie :)
  • toreon 15.04.19, 21:26
    Heh dzięki
    Bo ja też nie mam bladego pojęcia o czym to jest i czemu tym sie wszyscy tak podniecają ale glupio bylo się przyznać
    Na kilometr jednak czuć jakimś gownem dla współczesnego macho
  • nazimno 15.04.19, 21:41
    Ta produkcja to zwykla kaszana, ktorej marketing tworzy legende nadzwyczajnosci.
  • kotek_miaumiau 16.04.19, 13:11
    Szymek, zobacz początkowe cztery sezony ! Trzy książki z cyklu, napisane zanim autor przerobił je na scenariusz.
    A już szczególnie tom pierwszy. Czyli Gra o Trony. Czytać naprawdę nie musisz. To nie jest J.R.R Tolkien ...
    Jak Cię wciągnie - obejrzysz wszystko ? Jak się znudzisz - przerwiesz w połowie pierwszego odcinka.
    Zaimponujesz Kolesiom !

    ;)
  • galtomone 18.04.19, 15:43
    Myslicie, ze jest na co czekać?

    antyweb.pl/wiedzmin-netflix-serial-data-premiery/

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • duze_a_male_d_duze_m 18.04.19, 17:45
    Oczywiscie, trzymam kciuki, dobrze sie czytało.

    --
    .
    -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
  • jureek 20.04.19, 09:54
    Z seriali to ja tylko "M jak miłość" i radiowe słuchowisko "W Jezioranach". Amerykańskich filmów, a tym bardziej seriali nie lubię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.