Dodaj do ulubionych

Dobra oferta ubezpieczeniowa na rynek PL?

23.04.19, 21:35

next.gazeta.pl/next/7,151003,24692155,straciles-prawo-jazdy-dostaniesz-taksowke-lub-rower-kontrowersyjna.amp
--
Pozdrawiam,
galtom

"When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
Edytor zaawansowany
  • qqbek 23.04.19, 22:15
    Każdy debilizm, który pozwoli niewielkiej firmie ubezpieczeniowej zaistnieć w mediach jest dobry.
    Nic innego nie skutkowałoby taką publicity.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • klemens1 24.04.19, 10:13
    Łatwo rozwalić system
    - biorę teoretycznego kierowcę (takiego, który de facto samochodem nie jeździ, więc zabranie mu prawka na 3 miesiące nie boli)
    - patrzymy ja yanosiku, gdzie się ustawili - zapewne w jakimś durnym miejscu, jak zwykle
    - jedziemy 110 - zabierają mu prawko, ale z ubezpieczenia dają rower
    - sprzedajemy rower, dzielimy się zyskiem

    W innej wersji można samemu poświęcić się na te 3 miesiące dla 1000 PLN. Tym bardziej, że ryzyko kontroli jest praktycznie 0, a jak złapią, to dowalą kolejne 3 miesiące.

    BTW. Dla repów (a to oni muszą być mobilni) takie ubezpieczenie niewiele daje. Rowerem po Polsce nie pojeździ od Świnoujścia do Bieszczad, taksówką też nie.
    Jedyne, dla kogo się to nadaje, to dojazdy podmiejskie do pracy - w sumie to mogłoby działać.

    Ciekawie wygląda też analiza opłacalności.
    3 miesiące w taxi 100 PLN to razem ok 36 tys. rocznie przy polisie 289 PLN.
    Czyli prawdopodobieństwo utraty PJ jest sporo niższe niż 289/36000 = ok. 0,8% w ciągu 3 miesięcy.
    Ciekawe, czy są zniżki w ubezpieczeniu za używanie yanosika albo CB?



    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • hukers 24.04.19, 11:08
    Klemens, jakbym miał komuś wytłumaczyc na czym polega polactwo, to Twój post byłby bardzo pomocny.
  • klemens1 24.04.19, 13:53
    Taki był m.in. właśnie cel mojego posta - wyjaśnić, na czym polega polactwo.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 24.04.19, 14:12
    klemens1 napisał:

    > Łatwo rozwalić system
    > - sprzedajemy rower, dzielimy się zyskiem
    >
    > W innej wersji można samemu poświęcić się na te 3 miesiące dla 1000 PLN.

    Dadzą nowy rower warty 1700 czy 1800 pln?
  • klemens1 24.04.19, 15:22
    samspade napisał:

    > > Łatwo rozwalić system
    > > - sprzedajemy rower, dzielimy się zyskiem
    > >
    > > W innej wersji można samemu poświęcić się na te 3 miesiące dla 1000 PLN.
    >
    > Dadzą nowy rower warty 1700 czy 1800 pln?

    Ani jedno, ani drugie.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 24.04.19, 18:59
    Droższego nie dadzą. Czyli z zarobku 1000 PLN na rowerze nici.
  • klemens1 24.04.19, 19:29
    A jaki zarobek wyliczyłeś swoim niezawodnym sposobem?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 24.04.19, 19:47
    Nie bawię się w szemrane interesy.
  • klemens1 25.04.19, 11:48
    Ja też nie.
    Więc liczyłeś w ogóle, jaki to byłby zarobek?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 25.04.19, 12:05
    klemens1 napisał:

    > Więc liczyłeś w ogóle, jaki to byłby zarobek?

    Przy sprzedaży roweru za X złoty gdzie koszty to jakieś 700 złoty?
    Wielkie mi liczenie
    Zależy od kwoty jaką uda się uzyskać ze sprzedaży roweru. Przyjmując dane podane w artykule że rower jest warty 1000, i przyjmując bardzo optymistyczne założenie że za tyle uda się go sprzedać nie wyjdzie 1000 złoty zarobku.
  • klemens1 25.04.19, 14:19
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Więc liczyłeś w ogóle, jaki to byłby zarobek?
    >
    > Przy sprzedaży roweru za X złoty gdzie koszty to jakieś 700 złoty?

    Powyżej 50 widełki to 400-500 PLN.
    No i czynność można powtarzać 4 razy w roku (poprzedni rower uległ np. zniszczeniu).

    Ew. można dogadać się z taksówkarzem na fake'owe kursy - 100 PLN dziennie minus podatek minus prowizja to i tak jeszcze lepszy zarobek.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 25.04.19, 14:51
    klemens1 napisał:

    > No i czynność można powtarzać 4 razy w roku (poprzedni rower uległ np. zniszcze
    > niu).

    Ale za 4 razem nie dostaniesz roweru. Bo po 3 razie ubezpieczenie nie będzie działać. Zresztą trzeba sprawdzić owu czy zadziała 2 raz.
    I czy rower dostajesz na własność czy jest on użyczany.

    > Ew. można dogadać się z taksówkarzem na fake'owe kursy

    I za te kursy odkupi rower za 1000 pln?
  • klemens1 25.04.19, 15:55
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > No i czynność można powtarzać 4 razy w roku (poprzedni rower uległ np. zn
    > iszcze
    > > niu).
    >
    > Ale za 4 razem nie dostaniesz roweru. Bo po 3 razie ubezpieczenie nie będzie dz
    > iałać. Zresztą trzeba sprawdzić owu czy zadziała 2 raz.
    > I czy rower dostajesz na własność czy jest on użyczany.

    Rower jest na własność - dokładnie to napisali.

    > > Ew. można dogadać się z taksówkarzem na fake'owe kursy
    >
    > I za te kursy odkupi rower za 1000 pln?

    Kursy nie mają nic wspólnego z rowerem.
    Taksiarz udaje, że cię wozi, odprowadza podatek zarabiając np. 70 PLN, dostajesz z tego powiedzmy połowę czyli 35 PLN. Razy 30 dni w miesiącu ... i tak przez 3 miesiące albo i przez cały rok.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 25.04.19, 19:43
    klemens1 napisał:

    > Rower jest na własność - dokładnie to napisali.

    A napisali że dadzą drugi rower? Zresztą nawet gdyby to i tak na tych 2 rowerach może być trudno zarobić 1000 PLN.
    Plus sprawdzić w owu czy po pierwszej przygodzie ubezpieczenie nie wygasa.
  • klemens1 26.04.19, 15:02
    Sam widzisz, że musisz dać dużo założeń, żeby tego tysiąca nie zarobić.
    A w układzie z taksiarzem to już w ogóle żadna sztuka.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 26.04.19, 15:22
    klemens1 napisał:

    > Sam widzisz, że musisz dać dużo założeń, żeby tego tysiąca nie zarobić.

    Trzeba dać bardzo dużo założeń żeby na rowerze zarobić tysiąc złoty. Bardzo dużo.

    A z taksiarzem? Również dużo założeń żeby zarobić tysiąc.
    Ale co kto woli. Ja wybieram uczciwe sposoby zarobków. Jeśli ktoś chce kombinować i tracić prawo jazdy to cóż...
  • klemens1 26.04.19, 17:13
    samspade napisał:

    > > Sam widzisz, że musisz dać dużo założeń, żeby tego tysiąca nie zarobić.
    >
    > Trzeba dać bardzo dużo założeń żeby na rowerze zarobić tysiąc złoty. Bardzo duż
    > o.

    Co 3 miesiące tracić prawko do dużo założeń?

    > A z taksiarzem? Również dużo założeń żeby zarobić tysiąc.

    Tu wystarczy raz stracić prawko i się dogadać.

    > Ale co kto woli. Ja wybieram uczciwe sposoby zarobków. Jeśli ktoś chce kombinow
    > ać i tracić prawo jazdy to cóż...

    Ale to chyba nie temat o tym, co kto woli, lecz o tym, jakie są dziury w systemie.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 26.04.19, 18:39
    klemens1 napisał:

    > Co 3 miesiące tracić prawko do dużo założeń?

    Dokładnie rzecz biorąc to dwa razy w roku.
    I nie jest to jedyne założenie.
    Dochodzi kwestia czy po pierwszym razie i rowerze nie wygasa ubezpieczenie.
    Czy otrzymasz drugi rower.
    Czy znajdziesz chętnego, który odkupi go za minimum 1000 złoty.
    Uziemnienie na trzy miesiące.

    > > A z taksiarzem? Również dużo założeń żeby zarobić tysiąc.
    >
    > Tu wystarczy raz stracić prawko i się dogadać.

    Też nie do końca.
    Bo na trzy miesiące pozostaje komunikacja publiczna. Więc jest to pewnego rodzaju utrudnienie. Oczywiście dla kogoś żadne utrudnienie bo i tak jeździ zbiorkomem ale dla innego duże utrudnienie praktycznie uniemożliwiające dotychczasową pracę zarobkową.
  • klemens1 28.04.19, 13:02
    samspade napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Co 3 miesiące tracić prawko do dużo założeń?
    >
    > Dokładnie rzecz biorąc to dwa razy w roku.
    > I nie jest to jedyne założenie.
    > Dochodzi kwestia czy po pierwszym razie i rowerze nie wygasa ubezpieczenie.
    > Czy otrzymasz drugi rower.
    > Czy znajdziesz chętnego, który odkupi go za minimum 1000 złoty.
    > Uziemnienie na trzy miesiące.

    Może ktoś znajomy potrzebuje roweru - tak czy owak, dostajesz go.
    A żeby tego tysiąca nie mieć raz w roku, to właśnie ty potrzebujesz wielu założeń.
    Żeby tysiąc mieć, nie wszystkie muszą być spełnione.

    > > Tu wystarczy raz stracić prawko i się dogadać.
    >
    > Też nie do końca.
    > Bo na trzy miesiące pozostaje komunikacja publiczna.

    A to niby dlaczego? Prawdopodobieństwo kontroli jest praktycznie zerowe, a ryzykiem jest przedłużenie bana do 6 miesięcy.
    Zresztą ja korzystam z komunikacji nagminnie i jest OK.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 28.04.19, 13:52
    klemens1 napisał:

    > Może ktoś znajomy potrzebuje roweru - tak czy owak, dostajesz go.

    Raz tak.

    > A żeby tego tysiąca nie mieć raz w roku, to właśnie ty potrzebujesz wielu założ
    > eń.
    > Żeby tysiąc mieć, nie wszystkie muszą być spełnione.

    Żeby tysiąc mieć spełnione musi być co najmniej pięć. Oczywiście można powiedzieć że 5 to nie jest wiele.

  • klemens1 29.04.19, 08:38
    samspade napisał:

    > Żeby tysiąc mieć spełnione musi być co najmniej pięć. Oczywiście można powiedz
    > ieć że 5 to nie jest wiele.

    1. Znajomy taksiarz
    2. ?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 29.04.19, 10:54
    Ktoś coś kiedyś pisał o manipulowaniu i jakie to jest zachowanie. O zmienianiu sensów wpisów i takie tam.
    Pisałem o rowerach. Więc być może taksówkarz odkupi od ciebie rower warty tysiąc za tą bądź większą kwotę.
    A przy zarobku na taksówkach również napisałem jakie są założenia co do zarobku.
    Jeśli ktoś nie musi jeździć samochodem przez 3 miesiące to cóż.
    W moim przypadku oznaczało by to praktycznie uniemożliwienie pracy zarobkowej. Ale jak kto chce.
  • klemens1 29.04.19, 11:43
    samspade napisał:

    > Ktoś coś kiedyś pisał o manipulowaniu i jakie to jest zachowanie. O zmienianiu
    > sensów wpisów i takie tam.

    Pytanie jest, czy można zarobić 1000 na tym ubezpieczeniu. Sposoby są 2:
    rowery
    taksówki

    Pierwsze jakieś tam założenia ma.
    Teraz mowa o drugim.

    > Jeśli ktoś nie musi jeździć samochodem przez 3 miesiące to cóż.

    Może spokojnie nadal jeździć, ryzyko praktycznie zerowe.

    Tak czy owak, ten tysiąc w porozumieniu z taryfiarzem da się zarobić w miesiąc.
    W trzy miesiące - trzy tysiące.
    Dla dłuższych przedziałów czasowych też się ładnie rymuje.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 29.04.19, 12:04
    klemens1 napisał:

    > Może spokojnie nadal jeździć, ryzyko praktycznie zerowe.

    Jest to łamanie prawa. Mogące skutkować dużymi konsekwencjami.

    > Tak czy owak, ten tysiąc w porozumieniu z taryfiarzem da się zarobić w miesiąc.

    Jeśli z taksiarzem dobrze się dogadasz i tamten za sam podatek wystawi fakturę oraz przy założeniu że to tzw. ubezpieczenie nie będzie wymagać szerszego udokumentowania przebiegu może tak.

    Dla dłuższych przedziałów czasowych może i się ładnie rymuje ale zastrzeżenia pozostają takie same. Maksymalnie pół roku i ile będzie to możliwe. Oraz praca zdalna bądź zbiorkom.
  • klemens1 29.04.19, 13:54
    samspade napisał:

    > > Może spokojnie nadal jeździć, ryzyko praktycznie zerowe.
    >
    > Jest to łamanie prawa. Mogące skutkować dużymi konsekwencjami.

    Wiadomo, jakimi. To przyjęcia.

    > Jeśli z taksiarzem dobrze się dogadasz i tamten za sam podatek wystawi fakturę
    > oraz przy założeniu że to tzw. ubezpieczenie nie będzie wymagać szerszego udoku
    > mentowania przebiegu może tak.

    Udokumentować można.

    > Dla dłuższych przedziałów czasowych może i się ładnie rymuje ale zastrzeżenia p
    > ozostają takie same. Maksymalnie pół roku i ile będzie to możliwe. Oraz praca z
    > dalna bądź zbiorkom.

    Czyli 6000 max. a 3000 na pewno (przy jednokrotnym wybryku).
    No i zbiorkom albo nadal jazda autem - jak pisałem, ryzyko jest śmiesznie małe.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 29.04.19, 14:05
    klemens1 napisał:

    > > Jest to łamanie prawa. Mogące skutkować dużymi konsekwencjami.
    >
    > Wiadomo, jakimi. To przyjęcia.

    Wbrew pozorom może cię to słono kosztować. Rzeczywiście wydłużenie do 6 miesięcy zakazu i mandat za jazdę bez uprawnień możesz wliczyć w kalkulację.
    Ale weźmy pod uwagę zwykłą stłuczkę. Być może regres wliczasz w kalkulacje. I że te koszty są do przyjęcia.
    I wszystko to dla zarobku rzędu 900 złoty miesięczne. Rzeczywiście okazja stulecia.
  • klemens1 29.04.19, 14:54
    samspade napisał:

    > Ale weźmy pod uwagę zwykłą stłuczkę. Być może regres wliczasz w kalkulacje. I ż
    > e te koszty są do przyjęcia.
    > I wszystko to dla zarobku rzędu 900 złoty miesięczne. Rzeczywiście okazja stule
    > cia.

    Owszem.
    Ryzyko zwykłej stłuczki łatwo policzyć ze składek OC/AC. Nie płacisz przecież 900 PLN miesięcznie.
    A ostatecznie - jak ktoś ma opory (bo statystycznie się kalkuluje, ale jak trafi, to gorzej) - zbiorkom, a żona lub ktoś inny za kółko gdy jakiś wyjazd w trasę np. Za 3000 netto niezły interes.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 27.04.19, 08:01
    A strata prawka jest darmowa?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • samspade 28.04.19, 13:53
    galtomone napisał:

    > A strata prawka jest darmowa?

    za darmo raczej go nie tracisz.
  • bimota 24.04.19, 15:40
    3 miesiące w taxi 100 PLN to razem ok 36 tys. rocznie przy polisie 289 PLN.

    to 3 mis. czy rocznie ? Skad te 36000 ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 24.04.19, 19:43
    Dobrze pisze, bo dla chcącego nic trudnego. Po 3 miesiącach znowu "zapoluje" na radar i kolejne świadczenie. W roku jest 365 dni, to jak 5 dni sobie odejmiemy dla uproszczenia jako czas organizacyjny, to wychodzi właśnie tyle. Podejrzewam, że pismactwo mocno uprościło coś w opisie i w rzeczywistości jest tam tyle drobnych druczków na takie okazje, że doktorat z prawa mógłby nie wystarczyć, aby to dobrze przeanalizować.
  • bimota 24.04.19, 20:15
    TO WYCHODZI 100 NA DZIEN, A NIE 3 MIESIACE. WIEC GDZIE DOBRZE PISZE ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 24.04.19, 23:15
    Ale świadczenie na 100 zł dziennie na taksówkę masz tylko podczas braku prawka (zakładamy, że innej niezdolności do prowadzenie nie ma), a prawko chyba na 3 miesiące zabierają.
  • galtomone 24.04.19, 16:22
    Rower za 1k?
    I za to tracic prawko?
    Moj skladak z mocno uzywanych czesci byl 2 razy drozszy.
    Ten rower, co oni na 1000 zl wyceniaja to pewnie w supermarketach sie za +/- 500 kupuje, wiec jak do sprzedasz za 300, to bedzie dobrze.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • bimota 24.04.19, 17:19
    HA HA... A MOJ Z LEKKO UZYWANYCH BYL ZA DARMO :)

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 24.04.19, 17:53
    Good for U

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • klemens1 24.04.19, 17:20
    galtomone napisał:

    > Rower za 1k?
    > I za to tracic prawko?
    > Moj skladak z mocno uzywanych czesci byl 2 razy drozszy.

    A to ciekawe, bo niedawno kupiłem gianta za 1800 i jeździ się nim bardzo dobrze.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • carnivore69 24.04.19, 17:42
    Galtom o złotówkach pisze...

    ;-)

    Pzdr.
  • galtomone 24.04.19, 17:55
    1800 to jakby prawie 2 razy tyle co 1000... poza tym "rower o wartości 1000" a rower, ktory kosztuje 1000 to zupełnie dwie inne sprawy.
    Mam nadzieje, że rozumiesz różnicę...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • klemens1 24.04.19, 19:28
    Ale tak jakby za 2 tysiące ledwo da się składaka z używanych części zrobić ...
    BTW. Za 1000 też swego czasu kupiłem rower, jakkolwiek jakiś świetny nie jest, ale daje radę.
    I nie - nie widzę różnicy pomiędzy "rower o wartości" a "rower kosztujący".

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 24.04.19, 19:52
    klemens1 napisał:

    > Ale tak jakby za 2 tysiące ledwo da się składaka z używanych części zrobić ...

    Znow zaczynasz pieer..olić wlasne wymysly? Wczesnie. To "ledwo da sie" to jakis twoj wymysl - ja nic takiego nie napisalem - i nie wiem co ma oznaczac. Skladaka se mozesz zrobic za 1 zl i za 10000 zl, i wiecej pewnie tez.

    Natomiast faktem jest, ze dobry rower kosztuje sporo wiecej niz 1000 zl

    > BTW. Za 1000 też swego czasu kupiłem rower, jakkolwiek jakiś świetny nie jest,
    > ale daje radę.

    Super, i co z tego?

    > I nie - nie widzę różnicy pomiędzy "rower o wartości" a "rower kosztujący".

    To mnie nie dziwi. Wiec, zeby ci wyjasnic jak chlopu w rowie...

    Moj rower kosztowal 2k ale ma wartosc 7k. A momentami nawt 70k!

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • bimota 24.04.19, 20:11
    SAME BZDURY I KLAMSTWA... TYPOWE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 24.04.19, 20:19
    Znaczy moj rower nie kosztowal 2k?
    Nie jest dla mnie wart 7?
    I to ja pisalem, ze "ledwo sie da skaldaka zrobic"?

    Dalej mi sie pytac nie chce.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • bimota 24.04.19, 20:23
    NIE WIEM ILE KOSZTOWAL, RESZTA TO KLAMSTWA. TAK, TY PISALES...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 24.04.19, 20:28
    Znaczy jednak nie wszystko klamstwa i bzdury.

    I zacytuj gdzie pisalem, ze ledwo...

    I klamstwem jest ze jest dla mnie wart 7?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • carnivore69 24.04.19, 20:50
    W potocznym języku (i bez doprecyzowania) wartość oznacza wartość rynkową (czyli cenę jaką za rower możesz uzyskać), a nie tę subiektywną (osobistą).

    Gdyby było prawdą to co piszesz, na Twoim miejscu kupiłbym 10000 rowerów takich jak Twój, natychmiast je sprzedał i do końca życia popijał koktajl ma Karaibach.

    Pzdr.
  • tbernard 24.04.19, 23:23
    Chcesz powiedzieć, że gdy ktoś zechce kupić od galtoma składak, który kosztował go 2 tys, to galtom nie ma prawa powiedzieć, że dla niego on jest wart 7 tys i za mniej go nie sprzeda? A jak ktoś kupi biżuterię z brylantami i dyskretnie w siodełku rowerowym ukryje, to jaką wartość ma wtedy ten rower?
  • bimota 24.04.19, 23:35
    ANI NIE WIERZE W TO, ZE BY GO NIE SPRZEDA ZA 7 KAFLI, A TYMBARDZIEJ KUPIL. I RACJE MA POPRZEDNIK "WART" OZNACZA WARTOSC RYNKOWA, NA CO SAM GALUS WCZESNIEJ ZWROCIL UWAGE. CHOCIAZ NIE WIEM CZY KTOS WIE O CO MU W DANYM MOMENCIE CHODZI (LACZNIE Z NIM SAMYM)...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 25.04.19, 07:48
    Aktualnie jest bezcenny

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • carnivore69 25.04.19, 10:41
    Jak najbardziej ma prawo. Jednakże (rynkowa) wartość roweru pozostanie równa (pomijając zużycie itp) 2 tys., niezależnie od tego ile tysięcy jest on wart dla Galtoma.

    Pzdr.
  • bimota 24.04.19, 23:38
    "Moj skladak z mocno uzywanych czesci byl 2 razy drozszy"

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • galtomone 25.04.19, 07:50
    bimota napisał:

    > "Moj skladak z mocno uzywanych czesci byl 2 razy drozszy"
    >

    No... mocno uzywane nie znaczy, ze "lewdo da sie poskladac".



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • klemens1 25.04.19, 11:51
    galtomone napisał:

    > > Ale tak jakby za 2 tysiące ledwo da się składaka z używanych części zrobić ...
    >
    > Znow zaczynasz pieer..olić wlasne wymysly? Wczesnie. To "ledwo da sie" to jakis
    > twoj wymysl - ja nic takiego nie napisalem - i nie wiem co ma oznaczac.

    Więc inaczej - po kiego w ogóle pisałeś, że masz składaka za 2 tys. z mocno używanych części?
    Sprawdźmy, czy w ogóle masz pojęcie, co sam piszesz. Bo jeżeli nie masz, a ja próbuję zgadnąć, co miałeś na myśli (a nic nie miałeś na myśli), to faktycznie efekt może być słaby.

    > > BTW. Za 1000 też swego czasu kupiłem rower, jakkolwiek jakiś świetny nie jest,
    > > ale daje radę.
    >
    > Super, i co z tego?

    j.w. - zależy, czy rozumiesz, po co napisałeś o swoim składaku.

    > > I nie - nie widzę różnicy pomiędzy "rower o wartości" a "rower kosztujący
    > ".
    >
    > To mnie nie dziwi. Wiec, zeby ci wyjasnic jak chlopu w rowie...
    >
    > Moj rower kosztowal 2k ale ma wartosc 7k. A momentami nawt 70k!

    Żeś wytłumaczył ...
    To, że wg ciebie są to różne liczby, to ja wiem. Pytam o naturę tej różnicy.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 25.04.19, 16:02
    klemens1 napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > > Ale tak jakby za 2 tysiące ledwo da się składaka z używanych części
    > zrobić ...
    > >
    > > Znow zaczynasz pieer..olić wlasne wymysly? Wczesnie. To "ledwo da sie" to
    > jakis
    > > twoj wymysl - ja nic takiego nie napisalem - i nie wiem co ma oznaczac.
    >
    > Więc inaczej - po kiego w ogóle pisałeś, że masz składaka za 2 tys. z mocno uży
    > wanych części?

    Z tej prostej przyczyny, ze to nadal swietny rower - dobrze jezdzacy. To ze ramam ma 19 lat, czy pozostale czesci nie wiele mniej nie robi innej roznicy niz wizualna.
    A skoro tak, to nowy rower za 1k (co zreszta potwierdzaja obserwacje i sklepow rowerowych i supermarketow) bedzie chłamem.
    Ergo, ppodniecanie sie, ze to swietny interes i pitolenie, ze warto sie poswiecic dla tysiaca zlotych jest smieszne.

    > > > BTW. Za 1000 też swego czasu kupiłem rower, jakkolwiek jakiś świetn
    > y nie jest,
    > > > ale daje radę.
    > >
    > > Super, i co z tego?
    >
    > j.w. - zależy, czy rozumiesz, po co napisałeś o swoim składaku.

    Moj jest swietny. Ma dobre zawieszenie z przodu i tylu, porzadne przerzutki i niska wage.
    Jedyny brak to regulowana sztyca, ale w przy moim jezdzeniu to juz bylaby fanaberia.

    > > > I nie - nie widzę różnicy pomiędzy "rower o wartości" a "rower kosz
    > tujący
    > > ".
    > >
    > > To mnie nie dziwi. Wiec, zeby ci wyjasnic jak chlopu w rowie...
    > >
    > > Moj rower kosztowal 2k ale ma wartosc 7k. A momentami nawt 70k!
    >
    > Żeś wytłumaczył ...

    Ciesze sie, nie ma za co.

    > To, że wg ciebie są to różne liczby, to ja wiem. Pytam o naturę tej różnicy.

    Natura wynika z subiektywnego odczycia wartosci. To co ww reklama prezentuje jako rower rower o wartosci 1k to tez ich subiektywna opinia.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • klemens1 26.04.19, 15:05
    galtomone napisał:

    > Ergo, ppodniecanie sie, ze to swietny interes i pitolenie, ze warto sie poswiec
    > ic dla tysiaca zlotych jest smieszne.

    Ale co do tego ma twój składak?
    Poświęcanie się dla 1000 PLN jest niezależne od tego, za ile sobie złożyłeś rower.

    > Natura wynika z subiektywnego odczycia wartosci. To co ww reklama prezentuje ja
    > ko rower rower o wartosci 1k to tez ich subiektywna opinia.

    Najwidoczniej tyle kosztuje w sklepie, czyli ktoś za tyle to kupuje.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 27.04.19, 08:02
    Bo zakladasz, ze poswiecisz sie na 3 miesiace tracac prawko, otrzymasz rower, a ten rower zamienisz na 1000 zl.
    Good luck.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • klemens1 28.04.19, 12:59
    Założenia są omawiane wyżej z samspade.
    Nadal nie wiadomo, po co pisałeś o swoim składaku.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • galtomone 29.04.19, 10:39
    By wspomnieć o tym, że "rower o wartości 1000 zl", to nie jest coś na co warto sobie "ostrzyć zęby" i pitolić o tym jaki mozna zrobic interes.

    Wydawalo mi sie to oczywiste


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • klemens1 29.04.19, 11:45
    galtomone napisał:

    > By wspomnieć o tym, że "rower o wartości 1000 zl", to nie jest coś na co warto
    > sobie "ostrzyć zęby" i pitolić o tym jaki mozna zrobic interes.
    >
    > Wydawalo mi sie to oczywiste

    I gdybyś nie wspomniał o swoim składaku za 2000 PLN, to wtedy nie miałbyś argumentów za tym, że nie warto pitolić o tym, jaki to interes można na tym zrobić?

    Ten składak był tu koronnym argumentem? Nie założenia, że rower uda się sprzedać za tyle, że dochodzi mandat itp., lecz właśnie twój składak za 2000?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • samspade 24.04.19, 19:37
    Weź Galtom pod uwagę że Klemens nie pisał o wartości roweru. Żeby zarobić 1000 na sprzedaży rower musiał by być dużo droższy.
    Do kosztów operacji trzeba dodać mandat i ubezpieczenie. Oraz przyjąć że znajdzie się chętny na kupno roweru od osoby fizycznej gdy za taką samą cenę kupi rower w sklepie.
  • galtomone 24.04.19, 19:55
    samspade napisał:

    > Weź Galtom pod uwagę że Klemens nie pisał o wartości roweru. Żeby zarobić 1000
    > na sprzedaży rower musiał by być dużo droższy.
    > Do kosztów operacji trzeba dodać mandat i ubezpieczenie. Oraz przyjąć że znajdz
    > ie się chętny na kupno roweru od osoby fizycznej gdy za taką samą cenę kupi row
    > er w sklepie.

    On sam nie wie o czym pisze. W ofercie stoi informacja jak WÓŁ - rower o wartosci 1000 zl. Tak sobie to wycenili z dupy - ich prawo.
    Klemens zas juz wymyslisl, ze "W innej wersji można samemu poświęcić się na te 3 miesiące dla 1000 PLN." wiec zaklada, ze to jednak wartosc faktyczna tego roweru.

    A realnie to kwota w okolicy 300 zl za taki rower.... ale zle mu nie zycze - niech wezmie 500! Nawet +.


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • samspade 25.04.19, 08:32
    Nie wiem ile jest w ofercie. O rowerze wartości 1000 zł przeczytałem w artykule. Na ich stronie nie ma jasnej informacji. Być może w umowie jest informacja.
    Tak czy siak zarobek rzędu 1000 pln między bajki włożyć. Chyba że nie wlicza się kosztów uzyskania.
  • tbernard 24.04.19, 15:20
    Trochę dziwne, zalatuje mi to chęcią ściągnięcia kasy. Gdy zbyt wiele będzie świadczeń do zrealizowania, to zamkną biznes. Aby to się mogło spinać, to by składka musiała być bardzo nieatrakcyjna biorąc pod uwagę fakt, że tylko idioci ze skłonnościami do głupich zachowań na drodze mogli by być tym zainteresowani.

    Ciekawa za to mogła by być odwrotna propozycja. Składka OC obowiązkowa śmiesznie niska dla tych, którzy zgodzą się na montaż GPS monitorującej prędkość i miejsce (no i rzecz jasna zgoda na korektę składki w górę za przekroczenie prędkości, oraz stosowny mandat karny plus punkty). Oczywiście przymusu nie ma, jak ktoś czuje, że za bardzo ucierpi na tym jego prywatność, to niech płaci jak do tej pory, a nawet nieco więcej.
  • klemens1 24.04.19, 15:27
    tbernard napisał:

    > Ciekawa za to mogła by być odwrotna propozycja. Składka OC obowiązkowa śmieszni
    > e niska dla tych, którzy zgodzą się na montaż GPS monitorującej prędkość i miej
    > sce

    A to NaviExpert nie oferuje już czegoś takiego? Chyba razem z link4.
    Tyle, że mandatu się nie płaci po przekroczeniu.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • karlospl211 24.04.19, 16:41
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • galtomone 24.04.19, 16:50
    Wypad z tym spamem

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.