Dodaj do ulubionych

Duster - zaczyna mi się to....... podobać

06.05.19, 00:07
Panowie, mówię jak jest. Przejechałem przez ten dlugi weekend trochę kilometrów i parę albo paręnascie razy mijalem dacie duster. To jest k... a mać ładny samochód. Nie wiem jaki jest w środku nie wiem jak się prowadzi, nie wiem ile kosztuje, ale kupię to "cacko" żonie albo córce. Ok, córce, bo żona mogłaby wystąpić o rozwód.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • qqbek Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 09:00
      Nasz miejscowy weterynarz ma i sobie chwali.
      Ale on do śmierci technicznej jeździł starą Vectrą B wcześniej, więc do ponadprzeciętnie wymagających nikt go nie zaliczy :)

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • ari Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 09:46
      Bo to nie jest zły pojazd... Dość bezpretensjonalny. Nie udaje megacudu techniki i designu, dzięki temu rzadko jest też obiektem testu konstruktorów, większość rozwiązań jest najpierw dostępna w Renault (chyba stąd standardowa 3-letnia gwarancja Dacii).
      Na minus poprzedniej wersji przemawiały: słabe wyciszenie, kiepskie, budżetowe materiały i mało wygodne fotele. Podobno poprawiono to w nowej wersji, ale nie miałem okazji sprawdzić.
    • klemens1 Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 10:20
      hukers napisał:

      > Nie wiem jaki jest w środku nie wiem jak się prowadzi, nie wiem ile kosz
      > tuje

      To się najpierw dowiedz.
      Nie twierdzę, że będzie źle, bo sam nie wiem, ale kupowanie samochodu tylko i wyłącznie na podstawie kształtu blach to już naprawdę pedalstwo. I tu się chyba zgodzą ze mną nawet macacze plasticzków.


      --
      www.sprawdzpodatki.pl
      • trypel Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 10:25
        nie chciałeś nigdy wyjsc z tej szafy?
        kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,20581272,zawziety-homofob-to-czesto-kryptogej-wskazuja-kolejne.html


        --
        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • nazimno Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 10:40
          ... ja p...le, nawet "naukawcy" rozpowszechniaja teorie do walki z homofobami...
          Mozna przypuszczac, ze sami sa milosnikami czesci rowerowych.


          PS
          A tak powazniej - dookola jest coraz wiecej pieknych lasek w jeszcze piekniejszych bluzeczkach,
          a jak sie ociepli to... dopiero bedzie raj.

          Rozejrzyj sie trypel, zeby ci lba przy tym nie ukrecilo.
          A nawet, jesli, to bedziesz miec piekna smierc, bo ladne dziewczyny sa.
          Juz w przyszlym tygodniu ma byc podobno calkiem cieplo.

          • trypel Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 10:50
            nawet nie gadaj. Ostatnie 5 dni na motocyklu mielismy własnie taki cel - oglądanie lasek w Belgradzie w Kiszyniowie i Transylwanii
            z uwagi na pogode skończylismy mocząc dupska w Heviz i w Egerze bo tylko tam nie padało. Niestety tamtejsze laski w basenach miały srednią wieku powyzej 90tki.
            już lepiej było wyobrażać sobie Klemensa w skodzie.

            --
            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • klemens1 Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 13:08
          trypel napisał:

          > nie chciałeś nigdy wyjsc z tej szafy?
          > kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,20581272,zawziety-homofob-to-czesto-kryptogej-wskazuja-kolejne.html
          >

          Nie wiem, jak trzeba być głupim, żeby to co piszę utożsamiać w jakikolwiek sposób z orientacją seksualną.

          --
          www.sprawdzpodatki.pl
          • trypel Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 13:13
            a jak trzeba byc głupim żeby nie znać znaczenia słowa pedał i pedalstwo?
            ujawnij sie
            może czeka na ciebie jakiś przystojniak w octavii

            --
            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
            • galtomone Czego od hipokryty oczekujesz? 06.05.19, 13:52
              trypel napisał:

              > a jak trzeba byc głupim żeby nie znać znaczenia słowa pedał i pedalstwo?
              > ujawnij sie
              > może czeka na ciebie jakiś przystojniak w octavii
              >

              Narzeka na zachowania innych kierowców na drodze a sam jest takim samym szeryfem-burakiem, któremu się wydaje, że ma racje.

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
              • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 06.05.19, 14:16
                galtomone napisał:

                > Narzeka na zachowania innych kierowców na drodze a sam jest takim samym szeryfe
                > m-burakiem, któremu się wydaje, że ma racje.

                Łżesz. Prawdopodobnie tylko dlatego, że jesteś idiotą, a nie skurwysynem. Chociaż jedno drugiego nie wyklucza.

                --
                www.sprawdzpodatki.pl
                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 07.05.19, 09:22
                    galtomone napisał:

                    > Łże? A nie zwalniasz na lewym pasie zamiast dokończyć wyprzedzanie i zjechać?
                    >

                    Zwalniam - bo jak inaczej mam zjechać?
                    Dokończenie wyprzedzania nie wchodzi w grę, bo mrygający najwyraźniej oczekuje innego zachowania.


                    --
                    www.sprawdzpodatki.pl
                    • galtomone Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 07.05.19, 10:26
                      Głupiś. A do tego złośliwy.

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                        • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 07.05.19, 13:27
                          Już wszyscy wiemy ze i twoja logika i twoj kierunek myślenia jest słuszny tylko wg ciebie
                          Owszem jest to szeryfowanie i brak logiki
                          Ale jesteś za tępy żeby to zrozumieć

                          --
                          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                          • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 07.05.19, 15:44
                            trypel napisał:

                            > Owszem jest to szeryfowanie i brak logiki
                            > Ale jesteś za tępy żeby to zrozumieć

                            I kto to mówi?
                            Więc proszę bardzo - może ty wyjaśnisz, po kiego piździelec mryga, skoro wyprzedzam? Mryga po to, bym nadal wyprzedzał - taka jest logika?

                            --
                            www.sprawdzpodatki.pl
                              • galtomone Klemensia logika.... 07.05.19, 16:08
                                Nie wytłumaczysz mu, ze szeryfuje i przerywanie, zwalnanie i wstzymywanie lewego pasa jest wykroczeniem drogowym + jest upierdliwe i niebezpieczne dla wszystkich dookoła.

                                Do tej pory nie dotarło, to już nie dotrze.

                                Wystarczy przeczytac jak to w formie pytań argumentuje:

                                To jest REAKCJA na to, co debil sam zainicjalizował. - i to sprawia, ze jest OK

                                Skoro ktoś dopuszcza się niedopuszczalnego, to otrzymuje stosowny respons, o który sam się prosi. - i "Klemens nie szeryf" pokaze mu kto tu rządzi i ch..a nauczy

                                Czyli antyterrorysta to taki sam terrorysta jak ci, których zwalcza. - pyta Klemens... Widać jasna logike głąba i całkowite niezrozumienie, że nie jest antyterrorystą, choć wydaje mu sie inaczej

                                A ja zauważyłem, że ułatwia - później piździelec już taki wyrywny nie jest. - jeszcze sie sam klepie po brzuszku, ze jest zajebisty

                                Robię to, czego sobie życzą - zjeżdżam na prawo. A że życzą sobie, bym zrobił to inaczej, niż zamierzałem do tej pory, to już pretensje powinni mieć do siebie. - robi to świadomie i z premedytacja, majac w pompie, że na drodze sa tez inni, ze jego manewry sa nieprzewidywalne i niebezpieczne. O kodeksie i zasadach jazdy i wyprzedzania nie wspomne.

                                By zaraz dodać...
                                mowa jest o tym, czy jestem spójny twierdząc, że wg mnie wszelkie trąbienie, mryganie i pokazywanie gestów jest niedopuszczalne. - znaczy jak inni robia gesty, to jest zle, jak robi Klemens to jest OK. Jak Klemens wybiera auto, to jest jedynie sluszny wybor, jak inni maja inne potrzeby to sa pedalami. Logika burackiego myslenia jest stala.

                                Nie wiem tylko czy rżnie głupa czy faktycznie jest taki durny.....?

                                Ale jakie "z premedytacją"? Tak sobie jadę i nagle zwalniam? Piździelec z tyłu mryga - do niego kieruj żale.

                                W TIRa przecież nie zjadę. Więc zjeżdżam ZA TIRa. Zatem czynię to, czego mrygający oczekuje.

                                Ale ma poczucie humoru!

                                Ja nie zachowuję się wobec innych tak, jak oni wobec mnie. - zapomnial tylko, ze na drodz enie jest sam... ale to jakby niezaskakujące

                                Szkoda czasu na dalsze cytowanie.

                                --
                                Pozdrawiam,
                                galtom

                                "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                  • galtomone Re: Klemensia logika.... 07.05.19, 18:43
                                    Po co 100 razy pisać to samo?

                                    --
                                    Pozdrawiam,
                                    galtom

                                    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                    • klemens1 Re: Klemensia logika.... 07.05.19, 21:05
                                      Do tej pory się nie wytłumaczyłeś, że pisałeś o wyprzedzaniu TIRa jako blokowaniu pasa. Wyprzedzaniu z prędkością większą niż TIR.
                                      Do tej pory nie podałeś rozwiązania, o co chodzi piździelcowi. Tzn. podałeś, ale sprzeczne - że mam jechać szybciej, ale jednak mam nie jechać szybciej.

                                      Może napisz coś raz na temat i spójnie.
                                      Teraz będzie "blebleble" - tyle potrafisz.

                                      --
                                      www.sprawdzpodatki.pl
                                      • galtomone Re: Klemensia logika.... 08.05.19, 07:23
                                        klemens1 napisał:

                                        > Do tej pory się nie wytłumaczyłeś, że pisałeś o wyprzedzaniu TIRa jako blokowan
                                        > iu pasa.

                                        Bzdura, ktora kolejny raz udowadnia, ze nie rozumiesz tego co czytasz.
                                        Blokowac pas zaczynasz w momenecie przerwania wyprzedzania. Nie chcesz wyprzedzac, nie wyprzedzaj. A jak wyprzedzasz to nie przerywaj manewru bez powodu.

                                        > Do tej pory nie podałeś rozwiązania, o co chodzi piździelcowi. Tzn. podałeś, al
                                        > e sprzeczne - że mam jechać szybciej, ale jednak mam nie jechać szybciej.

                                        Znow, j.w. - to ze nie rozumiesz co napisałem - W JEGO MNIEMANIU - nie znaczy, ze dokladna odp. nie padla.

                                        > Może napisz coś raz na temat i spójnie.
                                        > Teraz będzie "blebleble" - tyle potrafisz.

                                        Po co, skoro pisalem to juz tyle razy...? Ale masz wyżej jasno i na tacy, nie sądzę by pomoglo.

                                        Ja za to caly czas nie uslyszalem logicznego odpowiedzi na fakt, ze twoje manwery sa upierdliwe i niebzpieczne dla wszystkich, BO NIE JESTES SAM NA DRODZE.

                                        --
                                        Pozdrawiam,
                                        galtom

                                        "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                        • klemens1 Re: Klemensia logika.... 08.05.19, 10:19
                                          galtomone napisał:

                                          > klemens1 napisał:
                                          >
                                          > > Do tej pory się nie wytłumaczyłeś, że pisałeś o wyprzedzaniu TIRa jako bl
                                          > okowan
                                          > > iu pasa.
                                          >
                                          > Bzdura, ktora kolejny raz udowadnia, ze nie rozumiesz tego co czytasz.
                                          > Blokowac pas zaczynasz w momenecie przerwania wyprzedzania.

                                          A wyżej zacytowałeś jakiś artykuł o szeryfie, który nie zwalnia, tylko po prostu jedzie lewym pasem.
                                          Gdzieś też napisałeś, że normalnie wyprzedzając, blokuję - ale muszę znaleźć, gdzie.

                                          > > Do tej pory nie podałeś rozwiązania, o co chodzi piździelcowi. Tzn. podał
                                          > eś, al
                                          > > e sprzeczne - że mam jechać szybciej, ale jednak mam nie jechać szybciej.
                                          >
                                          > Znow, j.w. - to ze nie rozumiesz co napisałem - W JEGO MNIEMANIU - nie znaczy,
                                          > ze dokladna odp. nie padla.

                                          A moim mniemaniu on ma jechać wolniej.

                                          > Ja za to caly czas nie uslyszalem logicznego odpowiedzi na fakt, ze twoje manwe
                                          > ry sa upierdliwe i niebzpieczne dla wszystkich, BO NIE JESTES SAM NA DRODZE.

                                          A co w nich niebezpiecznego? Wyhamowuję dosyć łagodnie, a następnym razem piździelec już nie mryga.

                                          --
                                          www.sprawdzpodatki.pl
                                          • galtomone Re: Klemensia logika.... 08.05.19, 10:32
                                            klemens1 napisał:

                                            > galtomone napisał:
                                            >
                                            > > klemens1 napisał:
                                            > >
                                            > > > Do tej pory się nie wytłumaczyłeś, że pisałeś o wyprzedzaniu TIRa j
                                            > ako bl
                                            > > okowan
                                            > > > iu pasa.
                                            > >
                                            > > Bzdura, ktora kolejny raz udowadnia, ze nie rozumiesz tego co czytasz.
                                            > > Blokowac pas zaczynasz w momenecie przerwania wyprzedzania.
                                            >
                                            > A wyżej zacytowałeś jakiś artykuł o szeryfie, który nie zwalnia, tylko po prost
                                            > u jedzie lewym pasem.
                                            > Gdzieś też napisałeś, że normalnie wyprzedzając, blokuję - ale muszę znaleźć, g
                                            > dzie.

                                            Bzdura. Poza tym odnies sie do zarzutu z paru linijek powyzej.

                                            > > > Do tej pory nie podałeś rozwiązania, o co chodzi piździelcowi. Tzn.
                                            > podał
                                            > > eś, al
                                            > > > e sprzeczne - że mam jechać szybciej, ale jednak mam nie jechać szy
                                            > bciej.
                                            > >
                                            > > Znow, j.w. - to ze nie rozumiesz co napisałem - W JEGO MNIEMANIU - nie zn
                                            > aczy,
                                            > > ze dokladna odp. nie padla.
                                            >
                                            > A moim mniemaniu on ma jechać wolniej.

                                            Wiec lamiesz przpisy tak samo jak on.

                                            To co w waszych glowach sie rodzi nie ma zwiazku z przpisami, nawet jesli obu wam sie wydaje, ze macie racje.
                                            Stad - ile razy to powtarzalem - dokladnie potwierdziles, ze jestes TAKIM SAMYM BURAKIEM. On mruga, ty zwalniasz. Obaj przepisy i bezpieczenstwo macie w dupie.

                                            > > Ja za to caly czas nie uslyszalem logicznego odpowiedzi na fakt, ze twoje
                                            > manwe
                                            > > ry sa upierdliwe i niebzpieczne dla wszystkich, BO NIE JESTES SAM NA DROD
                                            > ZE.
                                            >
                                            > A co w nich niebezpiecznego? Wyhamowuję dosyć łagodnie, a następnym razem piźdz
                                            > ielec już nie mryga.

                                            Jestes sam na drodze? To jest cos czego inni kierowcy sie spodziewaja.
                                            Serio jestes TAK TOTALNYM KRETYNEM?

                                            Ale nawet zakladajac, ze to bezpieczne co robisz, to lamiesz przepisy, blokujesz pas, i utrudniasz jazde innym.

                                            Sam na drodze nie jesteś... no chyba,m ze robisz to w sytuacji, gdy jestes tylko ty i pizdzielec???? To by sporo zmienilo...

                                            --
                                            Pozdrawiam,
                                            galtom

                                            "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                            • klemens1 Re: Klemensia logika.... 08.05.19, 11:14
                                              galtomone napisał:

                                              > > > > Do tej pory się nie wytłumaczyłeś, że pisałeś o wyprzedzaniu
                                              > TIRa j
                                              > > ako bl
                                              > > > okowan
                                              > > > > iu pasa.
                                              > > >
                                              > > > Bzdura, ktora kolejny raz udowadnia, ze nie rozumiesz tego co czyta
                                              > sz.
                                              > > > Blokowac pas zaczynasz w momenecie przerwania wyprzedzania.
                                              > >
                                              > > A wyżej zacytowałeś jakiś artykuł o szeryfie, który nie zwalnia, tylko po
                                              > prost
                                              > > u jedzie lewym pasem.
                                              > > Gdzieś też napisałeś, że normalnie wyprzedzając, blokuję - ale muszę znal
                                              > eźć, g
                                              > > dzie.
                                              >
                                              > Bzdura. Poza tym odnies sie do zarzutu z paru linijek powyzej.

                                              Żadna bzdura, analfabeto - przytoczyłeś jakiś artykuł o NIEZWALNIAJĄCYM gostku, pewnie w moim kontekście. Więc wg ciebie, gdy nie zwalniam, też blokuję.
                                              A co do zarzutu - ile tych linijek wyżej ma być? Wkleić tego po ludzku nie potrafisz, tylko teraz znowu będziesz pierdolił przez kilka dni o tajemniczym zarzucie?

                                              > Stad - ile razy to powtarzalem - dokladnie potwierdziles, ze jestes TAKIM SAMYM
                                              > BURAKIEM. On mruga, ty zwalniasz. Obaj przepisy i bezpieczenstwo macie w dupie

                                              Różnica jest taka, analfabeto, że ja reaguję na jego chamstwo, a nie sam to chamstwo inicjuję.
                                              To jest coś, czego takie umysłowe pokraki jak ty nigdy nie zrozumieją.
                                              Jak ktoś da ci w mordę, to nie oddasz, bo będziesz taki sam jak on, prawda?
                                              Mimo że nikogo nie zaczepiasz.

                                              > > A co w nich niebezpiecznego? Wyhamowuję dosyć łagodnie, a następnym razem
                                              > piźdz
                                              > > ielec już nie mryga.
                                              >
                                              > Jestes sam na drodze? To jest cos czego inni kierowcy sie spodziewaja.
                                              > Serio jestes TAK TOTALNYM KRETYNEM?

                                              Ty to jesteś jednak zjebany - mało razy się zdarza, że TIR np. wyjedzie na lewy pas i wszyscy hamują? Jakoś inni potrafią na to zareagować i to przewidzieć i nic się nie dzieje.
                                              A dzięki mnie przynajmniej piździelec już nie powtarza swojego zachowania.

                                              > Sam na drodze nie jesteś... no chyba,m ze robisz to w sytuacji, gdy jestes tylk
                                              > o ty i pizdzielec???? To by sporo zmienilo...

                                              Zazwyczaj tak jest. Pomijając fakt, że szybszych ode mnie jest niewielu, a jak nawet są, to zachowują się kulturalnie. Piździelce są wyjątkami.


                                              --
                                              www.sprawdzpodatki.pl
                                              • galtomone Re: Klemensia logika.... 08.05.19, 12:54
                                                klemens1 napisał:

                                                > Żadna bzdura, analfabeto - przytoczyłeś jakiś artykuł o NIEZWALNIAJĄCYM gostku,
                                                > pewnie w moim kontekście. Więc wg ciebie, gdy nie zwalniam, też blokuję.

                                                W momencie kiedy zaczynasz to robic - GŁĄBIE! Widze, za trudny przyklad bez wyjasnienia ci dalem.

                                                > A co do zarzutu - ile tych linijek wyżej ma być? Wkleić tego po ludzku nie potr
                                                > afisz, tylko teraz znowu będziesz pierdolił przez kilka dni o tajemniczym zarzu
                                                > cie?

                                                Czyli jednak sam juz nie wiesz o czym gadasz...

                                                > > Stad - ile razy to powtarzalem - dokladnie potwierdziles, ze jestes TAKIM
                                                > SAMYM
                                                > > BURAKIEM. On mruga, ty zwalniasz. Obaj przepisy i bezpieczenstwo macie w
                                                > dupie
                                                >
                                                > Różnica jest taka, analfabeto, że ja reaguję na jego chamstwo, a nie sam to cha
                                                > mstwo inicjuję.

                                                Tyle, ze to tlumaczenie nie ma zadnego znaczenia dla faktu lamania przpisow. To nie to samo co rodzaca w aucie baba - za lamanie przpisow wtakiej dramatycznej sytuacji nie dostalbys mandatu.
                                                Zas twoj powod do lamania przepisow i stwarzania zagrozenia i UTRUDNIANIA JAZDY INNYM!!!! jest bzdurny i niewystarczajacy.

                                                Nie umiesz sobie poradzic z emocjalmi za kolkiem, to siedz w domu.

                                                > To jest coś, czego takie umysłowe pokraki jak ty nigdy nie zrozumieją.

                                                Jak bardzo sympatyzuje z twoja frustracja na czyjas glupote tak zachowania nieusprawiedliwiam i jest dla mnie niedopuszczalne. Ergo... pokraka umyslowa jestes ty, skroro mroganie na dlugimi moze cie do takich reakcji sprowokowac. Nie powinienies jezdzic.
                                                Co bedzie jak taki pacan cos gorszego ci zrobi???? Starch sie bac.

                                                > Jak ktoś da ci w mordę, to nie oddasz, bo będziesz taki sam jak on, prawda?

                                                Nikt dotad mi nie dal, wiec nie wiem i zalezy od sytucaji. Na pewno - zgodnie z twoja logika - n ie stane na srodku drogi, zeby sie z kims bic.

                                                > Mimo że nikogo nie zaczepiasz.

                                                > > > A co w nich niebezpiecznego? Wyhamowuję dosyć łagodnie, a następnym
                                                > razem
                                                > > piźdz
                                                > > > ielec już nie mryga.
                                                > >
                                                > > Jestes sam na drodze? To jest cos czego inni kierowcy sie spodziewaja.
                                                > > Serio jestes TAK TOTALNYM KRETYNEM?
                                                >
                                                > Ty to jesteś jednak zjebany - mało razy się zdarza, że TIR np. wyjedzie na lewy
                                                > pas i wszyscy hamują? Jakoś inni potrafią na to zareagować i to przewidzieć i
                                                > nic się nie dzieje.

                                                Acha, czyli znow... jak ktos inny lamie przpisy to jest usprawiedliwieniem.
                                                Ps TIRa widac z daleka, ze zjezdza. Ciebie, ze nagle zwalniasz bez powodu na lewym nie.

                                                NIE JESTES SAM NA SWOJEJ DRODZE - chyba, ze takie numery odpierdlasza tylko jak masz za soba pizdzielca i nikogo wokolo????

                                                > A dzięki mnie przynajmniej piździelec już nie powtarza swojego zachowania.

                                                Tak nauczycielu, jestes zajebisty!!!! Medal chcesz?

                                                Mam nadzieje, ze doigrasz sie w koncu mandatu za swoje specyficzne i wybiorze traktowanie przepisów. I mam nadzieje, ze bedzie bolesny.

                                                > > Sam na drodze nie jesteś... no chyba,m ze robisz to w sytuacji, gdy jeste
                                                > s tylk
                                                > > o ty i pizdzielec???? To by sporo zmienilo...
                                                >
                                                > Zazwyczaj tak jest. Pomijając fakt, że szybszych ode mnie jest niewielu, a jak
                                                > nawet są, to zachowują się kulturalnie. Piździelce są wyjątkami.

                                                Acha, czyli nikomu nie przeszkadzasz, tylko pizdzielcowi, ktory chce cie minac lewym pasem i innych wokolo nie ma??? Dobrze zrozumialem????

                                                --
                                                Pozdrawiam,
                                                galtom

                                                "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                                • klemens1 Re: Klemensia logika.... 08.05.19, 15:51
                                                  galtomone napisał:

                                                  > > Żadna bzdura, analfabeto - przytoczyłeś jakiś artykuł o NIEZWALNIAJĄCYM gostku,
                                                  > > pewnie w moim kontekście. Więc wg ciebie, gdy nie zwalniam, też blokuję.
                                                  >
                                                  > W momencie kiedy zaczynasz to robic - GŁĄBIE! Widze, za trudny przyklad bez wyj
                                                  > asnienia ci dalem.

                                                  Funkcjonalny analfabeto, ja wiem, co teraz pierniczysz, ale wcześniej pierniczyłeś co innego. Uzasadnienie masz wyżej, które oczywiście zignorowałeś.

                                                  > > A co do zarzutu - ile tych linijek wyżej ma być? Wkleić tego po ludzku ni
                                                  > e potr
                                                  > > afisz, tylko teraz znowu będziesz pierdolił przez kilka dni o tajemniczym
                                                  > zarzu
                                                  > > cie?
                                                  >
                                                  > Czyli jednak sam juz nie wiesz o czym gadasz...

                                                  Co za debil ... piszę mu, żeby po prostu wkleił i oczywiście sam nie wie, co ma wkleić.
                                                  Przecież mowa o twoim pierdzieleniu - nie wiem, o który fragment ci chodzi.
                                                  Zamiast napisać to będzie teraz pierdolił w kółko to samo.

                                                  > > Różnica jest taka, analfabeto, że ja reaguję na jego chamstwo, a nie sam
                                                  > to cha
                                                  > > mstwo inicjuję.
                                                  >
                                                  > Tyle, ze to tlumaczenie nie ma zadnego znaczenia dla faktu lamania przpisow.

                                                  Jak kogoś zamorduję nożem, bo tamten mnie nożem zaatakował, to chyba jest to jednak co innego niż gdybym przypadkowego przechodnia zaciukał?

                                                  > Acha, czyli znow... jak ktos inny lamie przpisy to jest usprawiedliwieniem.
                                                  > Ps TIRa widac z daleka, ze zjezdza. Ciebie, ze nagle zwalniasz bez powodu na le
                                                  > wym nie.
                                                  > NIE JESTES SAM NA SWOJEJ DRODZE - chyba, ze takie numery odpierdlasza tylko jak
                                                  > masz za soba pizdzielca i nikogo wokolo????

                                                  Najczęściej zwalniam, bo coś z prawego się jeszcze wciska. I patrz - żadnego armagedonu nie było.
                                                  A może mam nie zwalniać, jak ktoś się przede mnie wciska, bo nie jestem sam na drodze?

                                                  > > A dzięki mnie przynajmniej piździelec już nie powtarza swojego zachowania.
                                                  >
                                                  > Tak nauczycielu, jestes zajebisty!!!! Medal chcesz?

                                                  I znowu - niczym zjebana przekupa - na argument nie odpowiadasz, tylko nieudolnie próbujesz być ironiczny.
                                                  Mój sposób DZIAŁA.

                                                  > Acha, czyli nikomu nie przeszkadzasz, tylko pizdzielcowi, ktory chce cie minac
                                                  > lewym pasem i innych wokolo nie ma??? Dobrze zrozumialem????

                                                  Zazwyczaj tak jest, bo mało kto jedzie jeszcze tak szybko jak piździelec.

                                                  --
                                                  www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: Klemensia logika.... 09.05.19, 07:30
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Funkcjonalny analfabeto, ja wiem, co teraz pierniczysz, ale wcześniej pierniczy
                                                    > łeś co innego. Uzasadnienie masz wyżej, które oczywiście zignorowałeś.

                                                    Caly cxzas mowie to samo i o to samo mam pretensje. To, ze dopiero teraz zrozumiales to juz twoj problem.
                                                    Uzasadnienia nie zignorowlalem. Tego co robisz sie nie da uzasadnic.
                                                    Nie ma tlumaczenia, ktore by to wytlumaczylo tak, bo powiedziec - OK, masz racje. NIE MASZ.

                                                    > Jak kogoś zamorduję nożem, bo tamten mnie nożem zaatakował, to chyba jest to je
                                                    > dnak co innego niż gdybym przypadkowego przechodnia zaciukał?

                                                    Ty jednak nienormalny jestes. Dla ciebie mruganie dlugimi na lewnym = atak nozem i obrona zycia???

                                                    > Najczęściej zwalniam, bo coś z prawego się jeszcze wciska. I patrz - żadnego ar
                                                    > magedonu nie było.

                                                    Argument idioty. Jezdzij 200 po miescie. Pewnie nie od razu kogos zabijesz.

                                                    > A może mam nie zwalniać, jak ktoś się przede mnie wciska, bo nie jestem sam na
                                                    > drodze?

                                                    To sie zdecyduj o jakiej sytuacji mowimy. Bo teraz dodajesz coraz wiecej rzeczy na wlasna obrone.
                                                    Nagle sie okazuje, ze zwalniasz nie z powodu mrugania i dojebania temu z tylu, tylko pojawil sie ktos przed toba.

                                                    Klamca jestes i tyle.

                                                    > I znowu - niczym zjebana przekupa - na argument nie odpowiadasz, tylko nieudoln
                                                    > ie próbujesz być ironiczny.
                                                    > Mój sposób DZIAŁA.

                                                    Gowno działa! Na twoj argument nie ma odpowiedzi, bo jest z dupy. Cala droge i pidzielca obserwujesz caly czas? Moze do domu za nim jedziesz dla pewnosci, ze zadzialalo?

                                                    > > Acha, czyli nikomu nie przeszkadzasz, tylko pizdzielcowi, ktory chce cie
                                                    > minac
                                                    > > lewym pasem i innych wokolo nie ma??? Dobrze zrozumialem????
                                                    >
                                                    > Zazwyczaj tak jest, bo mało kto jedzie jeszcze tak szybko jak piździelec.

                                                    To co zazwyczaj robisz na lewym pasie - JEŁOPIE? Jak innych nie ma to masz zasrany obowiązek jechać prawym a nie blokowac lewy.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                                  • klemens1 Re: Klemensia logika.... 09.05.19, 09:58
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > Funkcjonalny analfabeto, ja wiem, co teraz pierniczysz, ale wcześniej pierniczy
                                                    > > łeś co innego. Uzasadnienie masz wyżej, które oczywiście zignorowałeś.
                                                    >
                                                    > Caly cxzas mowie to samo i o to samo mam pretensje.

                                                    Przytoczyłeś przykład gostka, który NIE hamował. Że niby to taki ja.

                                                    > > Jak kogoś zamorduję nożem, bo tamten mnie nożem zaatakował, to chyba jest
                                                    > to je
                                                    > > dnak co innego niż gdybym przypadkowego przechodnia zaciukał?
                                                    >
                                                    > Ty jednak nienormalny jestes. Dla ciebie mruganie dlugimi na lewnym = atak noze
                                                    > m i obrona zycia???

                                                    Przedszkolak już by pojął, a ty nadal się plączesz, łamago umysłowa.
                                                    Przyrównuję dane działanie jako REAKCJĘ na działanie kogoś innego, a nie na inicjowaną przeze mnie.

                                                    > > Najczęściej zwalniam, bo coś z prawego się jeszcze wciska. I patrz - żadnego ar
                                                    > > magedonu nie było.
                                                    >
                                                    > Argument idioty. Jezdzij 200 po miescie. Pewnie nie od razu kogos zabijesz.

                                                    Tylko że na autostradach/ekspresówkach takie hamowanie to NORMA. Co chwila ktoś się wciska i trzeba hamować - samo zwolnienie gazu nie wystarczy. Tyle chociaż jesteś w stanie zrozumieć?

                                                    > Nagle sie okazuje, ze zwalniasz nie z powodu mrugania i dojebania temu z tylu,
                                                    > tylko pojawil sie ktos przed toba.

                                                    Jaki ty jesteś tępy ...
                                                    Mówię o sytuacji, gdzie to ja hamuję z powodu tego z tyłu.
                                                    Ale sytuacji, gdzie w ogóle hamuję jest 1000 razy więcej. I wtedy naprawdę muszę hamować. Więc jak się przydarzy 1 więcej, to chyba nie jest to jakimś ogromnym niebezpieczeństwem.
                                                    Pojąłeś coś?

                                                    > Cala droge i pidzielca obserwujesz caly czas?

                                                    Dosyć długo, bo zaraz następni go "blokują" i widzę, jak się zachowuje.

                                                    > > Zazwyczaj tak jest, bo mało kto jedzie jeszcze tak szybko jak piździelec.
                                                    >
                                                    > To co zazwyczaj robisz na lewym pasie - JEŁOPIE? Jak innych nie ma to masz zasr
                                                    > any obowiązek jechać prawym a nie blokowac lewy.

                                                    Wyprzedzam TIRa albo inny pojazd, funkcjonalny analfabeto. Ile razy mam ci o tym pisać?
                                                    A może nie wpadłeś na to, że moje hamowanie dla tych na prawym jest obojętne?

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: Klemensia logika.... 09.05.19, 14:46
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > > Funkcjonalny analfabeto, ja wiem, co teraz pierniczysz, ale wcześni
                                                    > ej pierniczy
                                                    > > > łeś co innego. Uzasadnienie masz wyżej, które oczywiście zignorował
                                                    > eś.
                                                    > >
                                                    > > Caly cxzas mowie to samo i o to samo mam pretensje.
                                                    >
                                                    > Przytoczyłeś przykład gostka, który NIE hamował. Że niby to taki ja.

                                                    Tak, taki jak ty. To, ze nie robicie tego samego, nie sprawie, ze konkluzja jest inna. Obaj jestescie dupki.

                                                    > > > Jak kogoś zamorduję nożem, bo tamten mnie nożem zaatakował, to chyb
                                                    > a jest
                                                    > > to je
                                                    > > > dnak co innego niż gdybym przypadkowego przechodnia zaciukał?
                                                    > >
                                                    > > Ty jednak nienormalny jestes. Dla ciebie mruganie dlugimi na lewnym = ata
                                                    > k noze
                                                    > > m i obrona zycia???
                                                    >
                                                    > Przedszkolak już by pojął, a ty nadal się plączesz, łamago umysłowa.
                                                    > Przyrównuję dane działanie jako REAKCJĘ na działanie kogoś innego, a nie na ini
                                                    > cjowaną przeze mnie.

                                                    Ale to glupie porownianioe, bo nie dzialasz na lewym w stanie wyzszej koniecznosci broniac swojego zycia. Dalej po prostu idiotyczna anaglogie.

                                                    Zabiajac kogos w we wlasnej obron w zyciu bym ci zlego slowa nie powiedzial.

                                                    > > > Najczęściej zwalniam, bo coś z prawego się jeszcze wciska. I patrz
                                                    > - żadnego ar
                                                    > > > magedonu nie było.
                                                    > >
                                                    > > Argument idioty. Jezdzij 200 po miescie. Pewnie nie od razu kogos zabijes
                                                    > z.
                                                    >
                                                    > Tylko że na autostradach/ekspresówkach takie hamowanie to NORMA. Co chwila ktoś
                                                    > się wciska i trzeba hamować - samo zwolnienie gazu nie wystarczy. Tyle chociaż
                                                    > jesteś w stanie zrozumieć?

                                                    Owszem, tym bardziej dokladnie kolejnej niebzpiecznej sytuacji bez powodu (bo jechac do przodu bez hamowania mozesz, gdy miga ci pizdzielec z tylu) jest IDIOTYCZNE.

                                                    > > Nagle sie okazuje, ze zwalniasz nie z powodu mrugania i dojebania temu z
                                                    > tylu,
                                                    > > tylko pojawil sie ktos przed toba.
                                                    >
                                                    > Jaki ty jesteś tępy ...
                                                    > Mówię o sytuacji, gdzie to ja hamuję z powodu tego z tyłu.

                                                    No to w tej sytuacji, jestes fiutem, ktory hamuje bez powodu.

                                                    > Ale sytuacji, gdzie w ogóle hamuję jest 1000 razy więcej. I wtedy naprawdę musz
                                                    > ę hamować. Więc jak się przydarzy 1 więcej, to chyba nie jest to jakimś ogromny
                                                    > m niebezpieczeństwem.

                                                    Dopuki sie nic nie stanie. Ergo... jedzij 200 po miescie i poki nic sie nie stanie, bedzie wszysko OK.

                                                    > Pojąłeś coś?

                                                    Owszem, ze jestes kretynem.

                                                    > > Cala droge i pidzielca obserwujesz caly czas?
                                                    >
                                                    > Dosyć długo, bo zaraz następni go "blokują" i widzę, jak się zachowuje.

                                                    Znaczy jednak Twoje nauczanie NIE DZIALA - a przed chwila twierdziales odwrotnie.
                                                    Sam juz sobie przeczysz.

                                                    > > > Zazwyczaj tak jest, bo mało kto jedzie jeszcze tak szybko jak piźdz
                                                    > ielec.
                                                    > >
                                                    > > To co zazwyczaj robisz na lewym pasie - JEŁOPIE? Jak innych nie ma to mas
                                                    > z zasr
                                                    > > any obowiązek jechać prawym a nie blokowac lewy.
                                                    >
                                                    > Wyprzedzam TIRa albo inny pojazd, funkcjonalny analfabeto. Ile razy mam ci o ty
                                                    > m pisać?

                                                    Skoro wyprzedzasz TIRA to skad materializuje sie ktos kto ci wiedza pod maske... z Pod TIRA???
                                                    A skoro zwalaniasz w trakcie wyprzedziania to jedziesz wolniej nz TIR i tamujesz caly ruch za soba.

                                                    Gratulacje.

                                                    > A może nie wpadłeś na to, że moje hamowanie dla tych na prawym jest obojętne?

                                                    Nie zawsze jest i TIR na prawym, ktorego miajasz to raczej nie jedyne auto na drodze.

                                                    Dotarlo?
                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                                  • klemens1 Re: Klemensia logika.... 09.05.19, 17:08
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Tak, taki jak ty. To, ze nie robicie tego samego, nie sprawie, ze konkluzja jes
                                                    > t inna. Obaj jestescie dupki.

                                                    I tak właśnie się rozpoznaje debila - że nie odróżnia zachowania niesprowokowanego od sprowokowanego.

                                                    > > Przedszkolak już by pojął, a ty nadal się plączesz, łamago umysłowa.
                                                    > > Przyrównuję dane działanie jako REAKCJĘ na działanie kogoś innego, a nie
                                                    > na ini
                                                    > > cjowaną przeze mnie.
                                                    >
                                                    > Ale to glupie porownianioe, bo nie dzialasz na lewym w stanie wyzszej konieczno
                                                    > sci broniac swojego zycia. Dalej po prostu idiotyczna anaglogie.

                                                    Bo tu nie chodzi o życie, łamago umysłowa, tylko o fakt, czy robię to losowo - jak sam twierdzisz, czy w wyniku na coś.

                                                    > Owszem, tym bardziej dokladnie kolejnej niebzpiecznej sytuacji bez powodu

                                                    Jak sytuacja, która jest NORMĄ i zdarza się na odcinku W-wa - Łódź co 2 minuty albo częściej, może być niebezpieczna?

                                                    > > > Nagle sie okazuje, ze zwalniasz nie z powodu mrugania i dojebania t
                                                    > emu z
                                                    > > tylu,
                                                    > > > tylko pojawil sie ktos przed toba.
                                                    > >
                                                    > > Jaki ty jesteś tępy ...
                                                    > > Mówię o sytuacji, gdzie to ja hamuję z powodu tego z tyłu.
                                                    >
                                                    > No to w tej sytuacji, jestes fiutem, ktory hamuje bez powodu.

                                                    Jesteś tępy, bo dopiero teraz, po 20-stym powtórzeniu, jaka jest sytuacja, załapałeś o co chodzi. I oczywiście od razu zmieniasz temat na ten wałkowany obok.

                                                    > > Pojąłeś coś?
                                                    >
                                                    > Owszem, ze jestes kretynem.

                                                    Typowa reakcja obronna idioty, który nie ma argumentów i stara się odpyskować.

                                                    > > Dosyć długo, bo zaraz następni go "blokują" i widzę, jak się zachowuje.
                                                    >
                                                    > Znaczy jednak Twoje nauczanie NIE DZIALA - a przed chwila twierdziales odwrotni
                                                    > e.
                                                    > Sam juz sobie przeczysz.

                                                    Ja nie działa, funkcjonalny analfabeto? Działa - nie podjeżdża i nie mryga.
                                                    Znowu pierdolisz coś po swojemu zamiast nauczyć się czytać.

                                                    > > > To co zazwyczaj robisz na lewym pasie - JEŁOPIE? Jak innych nie ma
                                                    > to mas
                                                    > > z zasr
                                                    > > > any obowiązek jechać prawym a nie blokowac lewy.
                                                    > >
                                                    > > Wyprzedzam TIRa albo inny pojazd, funkcjonalny analfabeto. Ile razy mam c
                                                    > i o ty
                                                    > > m pisać?
                                                    >
                                                    > Skoro wyprzedzasz TIRA to skad materializuje sie ktos kto ci wiedza pod maske..
                                                    > . z Pod TIRA???

                                                    Ile razy trzeba ci pisać, upośledzony palancie, że wjeżdżanie przed maskę to INNA sytuacja, żeby ci uświadomić, że hamowanie na lewym pasie jest nagminne?
                                                    Przecież piszę ci o tym chyba piąty raz.

                                                    > > A może nie wpadłeś na to, że moje hamowanie dla tych na prawym jest obojętne?
                                                    >
                                                    > Nie zawsze jest i TIR na prawym, ktorego miajasz to raczej nie jedyne auto na d
                                                    > rodze.
                                                    >
                                                    > Dotarlo?

                                                    Na to ci już odpowiadałem. I nadal do ciebie nie dotarło.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: Klemensia logika.... 10.05.19, 07:19
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > Tak, taki jak ty. To, ze nie robicie tego samego, nie sprawie, ze konkluz
                                                    > ja jes
                                                    > > t inna. Obaj jestescie dupki.
                                                    >
                                                    > I tak właśnie się rozpoznaje debila - że nie odróżnia zachowania niesprowokowan
                                                    > ego od sprowokowanego.

                                                    Dwa bledy.
                                                    Po pierwsze rozpoznaje roznice.
                                                    Po drugie, w rzeczonej sytuacji nie ma to znaczenia.

                                                    > > > Przedszkolak już by pojął, a ty nadal się plączesz, łamago umysłowa
                                                    > .
                                                    > > > Przyrównuję dane działanie jako REAKCJĘ na działanie kogoś innego,
                                                    > a nie
                                                    > > na ini
                                                    > > > cjowaną przeze mnie.

                                                    Tyle, ze to zla reakcja i to czy ktos ci mruga czy nie nie ma znaczenia.
                                                    Rownie dobrze moglbys pisac, ze go za to zabiles... I przeciez cie sprowokowal, wiec wszystko jest OK.

                                                    > Bo tu nie chodzi o życie, łamago umysłowa, tylko o fakt, czy robię to losowo -
                                                    > jak sam twierdzisz, czy w wyniku na coś.

                                                    Nie twierdze ze robisz losowo, twierdze ze robisz glupio i zle. A czy chodzi o zycie nie wiesz, bo tak do konca dlaczgo ten ktos sie spieszy nie wiesz.
                                                    Dodatkowo spowalaniajac caly ruch i prowokujac - bo to robisz ty - niebezpieczna sytuacje na drodz ebez potrzeby, narazasz zycie innych.

                                                    > > Owszem, tym bardziej dokladnie kolejnej niebzpiecznej sytuacji bez powodu
                                                    >
                                                    > Jak sytuacja, która jest NORMĄ i zdarza się na odcinku W-wa - Łódź co 2 minuty
                                                    > albo częściej, może być niebezpieczna?

                                                    Zapewne jest wiele takich sytuacji, a ty dodajesz kolejna, bez potrzeby. Tylko w imie wslanego EGO i prawa, ktore sobie przyznales.
                                                    Tak, ludzie robia rozne glupoty na drodze. Ty jak widac tez sie do nich zaliczasz, choc pewnie wydawlo Ci sie, ze nie i ze jestes bezpiecznym kierowca.

                                                    > > > > Nagle sie okazuje, ze zwalniasz nie z powodu mrugania i dojeb
                                                    > ania t
                                                    > > emu z
                                                    > > > tylu,
                                                    > > > > tylko pojawil sie ktos przed toba.
                                                    > > >
                                                    > > > Jaki ty jesteś tępy ...
                                                    > > > Mówię o sytuacji, gdzie to ja hamuję z powodu tego z tyłu.
                                                    > >
                                                    > > No to w tej sytuacji, jestes fiutem, ktory hamuje bez powodu.
                                                    >
                                                    > Jesteś tępy, bo dopiero teraz, po 20-stym powtórzeniu, jaka jest sytuacja, zała
                                                    > pałeś o co chodzi.

                                                    Od poczatku pisalem o takiej, to ty w pewnym momecie wyskoczyles z tym, ze ktos ci przed maske wjezdza i dlatego hamujesz.

                                                    W tej sytuacji, nie byloby dyskusji. Jest, bo hamujesz z powodu kogos z tylu.

                                                    A to co sie dzieje za toba, w tej sytuacji, powodem do hamowania nie jest.

                                                    > > > Pojąłeś coś?
                                                    > >
                                                    > > Owszem, ze jestes kretynem.
                                                    >
                                                    > Typowa reakcja obronna idioty, który nie ma argumentów i stara się odpyskować.

                                                    Bo ilez razy mozna walkowac to samo. Jak masz pusty pas przed soba i hamujesz z powodu mrugania za soba, to jestes debilem.

                                                    > > > Dosyć długo, bo zaraz następni go "blokują" i widzę, jak się zachow
                                                    > uje.
                                                    > >
                                                    > > Znaczy jednak Twoje nauczanie NIE DZIALA - a przed chwila twierdziales od
                                                    > wrotni
                                                    > > e.
                                                    > > Sam juz sobie przeczysz.
                                                    >
                                                    > Ja nie działa, funkcjonalny analfabeto? Działa - nie podjeżdża i nie mryga.

                                                    Skad wiesz ze nie mryga... dalej go blokujesz? A moze masz sokoli wzrok i widzisz 5 km przed siebie?

                                                    > Znowu pierdolisz coś po swojemu zamiast nauczyć się czytać.

                                                    Naucz sie jedzic zgodnie z przepisami i nie prowokuj niebezpiecznych sytuacji bez potrzeby.

                                                    > > > > To co zazwyczaj robisz na lewym pasie - JEŁOPIE? Jak innych n
                                                    > ie ma
                                                    > > to mas
                                                    > > > z zasr
                                                    > > > > any obowiązek jechać prawym a nie blokowac lewy.
                                                    > > >
                                                    > > > Wyprzedzam TIRa albo inny pojazd, funkcjonalny analfabeto. Ile razy
                                                    > mam c
                                                    > > i o ty
                                                    > > > m pisać?
                                                    > >
                                                    > > Skoro wyprzedzasz TIRA to skad materializuje sie ktos kto ci wiedza pod m
                                                    > aske..
                                                    > > . z Pod TIRA???
                                                    >
                                                    > Ile razy trzeba ci pisać, upośledzony palancie, że wjeżdżanie przed maskę to IN
                                                    > NA sytuacja, żeby ci uświadomić, że hamowanie na lewym pasie jest nagminne?
                                                    Owszem jest. Ale zpowodowane przeszkoda na lewym asie.
                                                    Jak ktos ci mruga z tylu to jaka przeszkda pojawia sie przed toba?

                                                    > > > A może nie wpadłeś na to, że moje hamowanie dla tych na prawym jest
                                                    > obojętne?
                                                    > >
                                                    > > Nie zawsze jest i TIR na prawym, ktorego miajasz to raczej nie jedyne aut
                                                    > o na d
                                                    > > rodze.
                                                    > >
                                                    > > Dotarlo?
                                                    >
                                                    > Na to ci już odpowiadałem. I nadal do ciebie nie dotarło.

                                                    Dotarlo, ze pierdolisz bzdury. Szczegolnie na drodze o ktorej pisales wyzej ruch jest tak wielki, ze twoje zwolnienie ponizej 90 km/h powoduje ze wstrzymujesz wiecej aut niz pizdzielca.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                                  • klemens1 Re: Klemensia logika.... 10.05.19, 09:40
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Dwa bledy.
                                                    > Po pierwsze rozpoznaje roznice.
                                                    > Po drugie, w rzeczonej sytuacji nie ma to znaczenia.

                                                    Czyli nie ma znaczenia, czy hamuję losowo, czy dlatego, że piździelec nakurwia długimi?

                                                    > > > > Jaki ty jesteś tępy ...
                                                    > > > > Mówię o sytuacji, gdzie to ja hamuję z powodu tego z tyłu.
                                                    > > >
                                                    > > > No to w tej sytuacji, jestes fiutem, ktory hamuje bez powodu.
                                                    > >
                                                    > > Jesteś tępy, bo dopiero teraz, po 20-stym powtórzeniu, jaka jest sytuacja, zała
                                                    > > pałeś o co chodzi.
                                                    >
                                                    > Od poczatku pisalem o takiej, to ty w pewnym momecie wyskoczyles z tym, ze ktos
                                                    > ci przed maske wjezdza i dlatego hamujesz.

                                                    Ale to opis INNEJ sytuacji, to już wiele razy zaznaczałem.
                                                    A ty, funkcjonalny analfabeto, dopiero to zajarzyłeś. Albo i jeszcze nie ...

                                                    > > > Znaczy jednak Twoje nauczanie NIE DZIALA - a przed chwila twierdzia
                                                    > les od
                                                    > > wrotni
                                                    > > > e.
                                                    > > > Sam juz sobie przeczysz.
                                                    > >
                                                    > > Ja nie działa, funkcjonalny analfabeto? Działa - nie podjeżdża i nie mryg
                                                    > a.
                                                    >
                                                    > Skad wiesz ze nie mryga... dalej go blokujesz? A moze masz sokoli wzrok i widzi
                                                    > sz 5 km przed siebie?

                                                    Znowu tłumaczyć debilowi aż pojmie, o jakiej sytuacji mowa ..
                                                    Przecież nie oddala się w kilka sekund na wiele kilometrów.
                                                    Rzecz dzieje się w nocy, co też wiele razy pisałem, więc doskonale widać, czy używa długich - a zazwyczaj w zasięgu wzroku ktoś wolniejszy jeszcze mu się trafi.

                                                    > > Znowu pierdolisz coś po swojemu zamiast nauczyć się czytać.
                                                    >
                                                    > Naucz sie jedzic zgodnie z przepisami i nie prowokuj niebezpiecznych sytuacji b
                                                    > ez potrzeby.

                                                    Ale teraz mowa jest o tym, że pierdolisz coś po swojemu zamiast nauczyć się czytać.
                                                    Jak nie wiesz, co odpowiedzieć, to zawsze zmieniasz temat.





                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: Klemensia logika.... 10.05.19, 11:01
                                                    Odechcialo mi sie po pierwszym twoim zdaniu w odpowiedzi.
                                                    Jesli jestes tak durny, ze nadal nie rozumiesz, to nie ma to dalej sensu.

                                                    Ja raczej mysle, ze dokladnie wiesz, ze robisz zle, tylko masz to gdzies.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                                                  • galtomone Re: Klemensia logika.... 10.05.19, 12:25
                                                    To ty caly czas sie wijesz jak piskorz w oczywistej sprawie. Przyznales zreszta sam, ze zdajesz sobie sprawe z tego, ze lamiesz przpisy hamujac bez powodu.

                                                    O czym tu dalej dyskutowac?

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                              • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 07.05.19, 17:05
                                samspade napisał:

                                > klemens1 napisał:
                                >
                                > > Więc proszę bardzo - może ty wyjaśnisz, po kiego piździelec mryga, skoro
                                > wyprze
                                > > dzam?
                                >
                                > Bo robisz to zbyt wolno?

                                Przekraczając dozwoloną prędkość zbyt wolno wyprzedzam ... różnica prędkości mojej i TIRa - 40 km/h.
                                Próbuj dalej.


                                --
                                www.sprawdzpodatki.pl
                                • samspade Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 07.05.19, 20:07
                                  klemens1 napisał:

                                  > > Bo robisz to zbyt wolno?
                                  >
                                  > Przekraczając dozwoloną prędkość zbyt wolno wyprzedzam ... różnica prędkości mo
                                  > jej i TIRa - 40 km/h.
                                  > Próbuj dalej.

                                  Ale czemu mam próbować dalej. Dla mrugającego możesz jechać zbyt wolno i mruga światłami żeby pogonić. Prędkość jaką jedziesz nie musi mieć znaczenia.
                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 07.05.19, 21:07
                                    samspade napisał:

                                    > klemens1 napisał:
                                    >
                                    > > > Bo robisz to zbyt wolno?
                                    > >
                                    > > Przekraczając dozwoloną prędkość zbyt wolno wyprzedzam ... różnica prędko
                                    > ści mo
                                    > > jej i TIRa - 40 km/h.
                                    > > Próbuj dalej.
                                    >
                                    > Ale czemu mam próbować dalej. Dla mrugającego możesz jechać zbyt wolno i mruga
                                    > światłami żeby pogonić. Prędkość jaką jedziesz nie musi mieć znaczenia.

                                    I po co mnie o tym informuje? Na co liczy?

                                    --
                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                    • galtomone Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 07:29
                                      klemens1 napisał:

                                      > I po co mnie o tym informuje? Na co liczy?

                                      A co to ma wogole za znaczenie?
                                      Nie rozmawiamy o pizdzielcu tylko o twoim szeryfowaniu.

                                      --
                                      Pozdrawiam,
                                      galtom

                                      "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                    • samspade Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 08:42
                                      klemens1 napisał:

                                      > I po co mnie o tym informuje? Na co liczy?

                                      Może nie informuje. Może na nic nie liczy. Może to tylko wyrażenie złości. Może to odreagowanie że zajechałeś mu drogę, że zmusiłeś go do hamowania?
                                      • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 10:23
                                        samspade napisał:

                                        > klemens1 napisał:
                                        >
                                        > > I po co mnie o tym informuje? Na co liczy?
                                        >
                                        > Może nie informuje. Może na nic nie liczy. Może to tylko wyrażenie złości. Może
                                        > to odreagowanie że zajechałeś mu drogę, że zmusiłeś go do hamowania?

                                        Więc ja go informuję, że nie życzę sobie "nicnieinformowania" ani "wyrażeń złości".
                                        I nikogo do hamowania nie zmuszam - jeżeli wjeżdżam na lewy pas, to na tyle wcześnie, że nikt nie musi deptać po heblach.

                                        Z drugiej strony patrząc - mnie często wyjeżdża ktoś z prawego tak, że muszę hamować i jakoś nie "wyrażam złości". Po prostu wiem, że jest większy ruch, w danym czasie i miejscu jest dużo aut, każdy chce jechać ze swoją prędkością a pasy są tylko dwa. Wbrew pozorom ci szybsi na lewym też przeszkadzają - bo ten na prawym musi hamować przed TIRem.
                                        A jeżeli ktoś tego nie rozumie i w dodatku pozwala sobie na zwykłe chamstwo, to karma wraca.

                                        --
                                        www.sprawdzpodatki.pl
                                        • samspade Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 13:02
                                          Ale nie ma znaczenia co sobie życzysz bądź nie.
                                          Chodzi o twoje reakcje. Może nawet nie o samą reakcję. Ale jej tłumaczenie.
                                          Bo to że coś w nerwach zrobimy to kij. Ale zachowywać się głupio, chamsko z pełnym wyrachowaniem i uważać że wszystko jest ok? To nie jest ok.
                                          • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 13:17
                                            samspade napisał:

                                            > Ale nie ma znaczenia co sobie życzysz bądź nie.
                                            > Chodzi o twoje reakcje. Może nawet nie o samą reakcję. Ale jej tłumaczenie.

                                            Czyli piździelec ma prawo w nocy napierdalać długimi, a ja muszę to znosić?
                                            Skoro on może, to ja też ... Nie zachowuj się jak chuj, to nie będziesz traktowany jak chuj. Coś ci się nie podoba w tym tłumaczeniu?

                                            --
                                            www.sprawdzpodatki.pl
                                            • samspade Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 13:39
                                              klemens1 napisał:

                                              > Czyli piździelec ma prawo w nocy napierdalać długimi,

                                              Nie ma prawa. W dzień w nocy podczas zmierzchu świtu. Na wsi w mieście wśród pól itd.
                                              Po prostu nie ma prawa.

                                              > Nie zachowuj się jak chuj, to nie będziesz traktowany jak chuj.

                                              Gdybym był złośliwy to dopisał bym że przez chuja.

                                              >Coś ci się nie podoba w tym tłumaczeniu?

                                              Z dopiskiem złośliwego jak najbardziej. W sumie tylko bez dopisku też.
                                              Tylko czy to powód żeby być chujem takim jak ten debil?
                                              • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 14:13
                                                samspade napisał:

                                                > Tylko czy to powód żeby być chujem takim jak ten debil?

                                                Odróżnij inicjowanie chujowego zachowania od reakcji na to zachowanie.
                                                Żeby być TAKIM SAMYM chujem, trzeba by zacząć się DOpierdalać do innych, a nie dawać do zrozumienia, żeby się ODpierdolił.


                                                --
                                                www.sprawdzpodatki.pl
                                                • samspade Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 14:24
                                                  klemens1 napisał:


                                                  > Żeby być TAKIM SAMYM chujem, trzeba by zacząć się DOpierdalać do innych

                                                  Na przykład pouczać rowerzystę a potem traktować go płynem do spryskiwaczy. Czym ten rowerzysta się dopierdolił? Napluł na samochód? Może mrugał lampką? W jaki sposób naruszył twoją strefę komfortu? W jaki sposób zachowywał się jak chuj przed twoimi pouczeniami?
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 15:39
                                                    samspade napisał:

                                                    > Czym ten rowerzysta się dopierdolił? Napluł na samochód? Może mrugał lampką? W jak
                                                    > i sposób naruszył twoją strefę komfortu? W jaki sposób zachowywał się jak chuj
                                                    > przed twoimi pouczeniami?

                                                    Blokował ruch - mimo upomnień. Obok miał DDR.
                                                    Naprawdę sam nie potrafisz sobie odpowiedzieć na najprostsze pytania?

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 09.05.19, 17:16
                                                    samspade napisał:

                                                    > Co masz na myśli pisząc o kilku odcinkach po kilkaset metrów?

                                                    Nie wiem, jak to prościej wytłumaczyć.

                                                    > Nie mogłeś go wyprzedzić. Aż tak wąska jezdnia była?

                                                    Domyśl się.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • samspade Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 09.05.19, 18:53
                                                    Gdy piszesz o odcinkach po kilkaset metrów, ktoś mógłby to odczytać że sytuacja była między skrzyżowaniami. Być może ze światłami. I ten wredny rowerzysta doganiał samochody co światła. W końcu go zaatakowales. Taki masz charakter.
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 09.05.19, 21:47
                                                    samspade napisał:

                                                    > Gdy piszesz o odcinkach po kilkaset metrów, ktoś mógłby to odczytać że sytuacja
                                                    > była między skrzyżowaniami. Być może ze światłami. I ten wredny rowerzysta do
                                                    > ganiał samochody co światła. W końcu go zaatakowales. Taki masz charakter.

                                                    Jak by ten ktoś miał trochę pomyślunku, to by się domyślił, że trudno było rowerzystę wyprzedzić, więc nic dziwnego, że na światłach doganiał. I sytuacja się powtarzała - znowu pedalarz blokował.


                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • samspade Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 10.05.19, 05:51
                                                    Jak już napisałem taki masz charakter. I chwalisz się tym że zachiwaleś się jak chuj i zaatakowałeś rowerzystę.
                                                    Chociaż będziesz mówił że zostałeś sprowokowany. Jego obecnością. I tym że w rzeczywistości jechał tak szybko jak samochody.
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 10.05.19, 13:28
                                                    samspade napisał:

                                                    > Jak już napisałem taki masz charakter. I chwalisz się tym że zachiwaleś się jak
                                                    > chuj i zaatakowałeś rowerzystę.

                                                    Gdzie się chwalę? Coś ci się przywidziało albo fantazjujesz.

                                                    > Chociaż będziesz mówił że zostałeś sprowokowany. Jego obecnością. I tym że w rz
                                                    > eczywistości jechał tak szybko jak samochody.

                                                    Może zamiast pierdzielić, co będę mówił, przeczytaj, co napisałem.
                                                    Wkurza mnie to, że mnie blokował, mimo że obok była DDR - przez to też zatrzymywałem się na każdych światłach. To, jak szybko jedzie, mam głęboko i serdecznie w dupie.
                                                    Tym bardziej, że sam często jeżdżę szybciej od samochodów, gdy jest duży ruch.

                                                    Jeżeli ciebie by coś takiego wkurzało, to się tym zajmij, ale nie sceduj takich zjebanych cech na innych.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • samspade Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 10.05.19, 13:36
                                                    Nie wyrażałeś skruchy z powodu twojej agresji na rowerzystę. Nie przypominam sobie żebyś napisał że głupio zrobiłem i żałuję tego co zrobiłem.
                                                    Zachowałeś się jak chuj i tyle. Zaatakowałeś innego człowieka.
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 10.05.19, 13:41
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie wyrażałeś skruchy z powodu twojej agresji na rowerzystę.

                                                    A od kiedy to skrucha i chwalenie się wyczerpują wszystkie scenariusze oceny danej kwestii we własnym wykonaniu?

                                                    > Nie przypominam so
                                                    > bie żebyś napisał że głupio zrobiłem i żałuję tego co zrobiłem.
                                                    > Zachowałeś się jak chuj i tyle. Zaatakowałeś innego człowieka.

                                                    Owszem - zachowałem się jak chuj. Wobec innego chuja, który nie dość, że złośliwie blokował innych, to jeszcze zlał to, gdy mu się zwróciło uwagę (kulturalnie). Skoro chuj nie rozumie normalnie, to włącza się tryb dla chujów.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • samspade Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 10.05.19, 14:06
                                                    Jechał środkiem pasa że złośliwie blokował? To po wyprzedzaniu przed następnymi światłami stajesz przy samym krawężniku.
                                                    Zresztą tyle postów napisałeś i nie pada stwierdzenie że zrobiłeś źle, że nie powinieneś tak robić itp.
                                                    Jesteś jaki jesteś.
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 10.05.19, 15:24
                                                    samspade napisał:

                                                    > Jechał środkiem pasa że złośliwie blokował? To po wyprzedzaniu przed następnymi
                                                    > światłami stajesz przy samym krawężniku.

                                                    A to rower niejadący środkiem pasa da się zawsze bez problemu wyprzedzić?
                                                    Ty w ogóle jeździsz czasami samochodem?
                                                    Stawanie przy krawężniku nic nie daje - pedalarz omija z drugiej strony.

                                                    > Zresztą tyle postów napisałeś i nie pada stwierdzenie że zrobiłeś źle, że nie p
                                                    > owinieneś tak robić itp.
                                                    > Jesteś jaki jesteś.

                                                    Żeś odkrył Amerykę - przecież WPROST napisałem, że jestem chujem wobec innych chujów. Ale to oni muszą pierwsi wejść w ten tryb.
                                                    I nie - nie uważam, że robię źle, odpłacając pięknym za nadobne.

                                                    Weź jeszcze pod uwagę, że ten tryb włącza mi się tylko wtedy, gdy naprawdę coś mi przeszkadza, a piździelec wyraźnie robi coś złośliwie. Jeżeli rowerzysta by jechał przy pustawej drodze i mógłbym go łatwo wyprzedzić, to nie interesuje mnie nauczanie go, że obok jest DDR.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone O czym to dalej z głąbem dyskutować? 10.05.19, 07:23
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Jak by ten ktoś miał trochę pomyślunku, to by się domyślił, że trudno było rowe
                                                    > rzystę wyprzedzić, więc nic dziwnego, że na światłach doganiał. I sytuacja się
                                                    > powtarzała - znowu pedalarz blokował.

                                                    Ty juz sam nie widzisz jakie logiczne bzdury piszesz zeby wlasna wredote i zlosiwosc usprawiedliwic. Tylko nie wiem po co.

                                                    Napisal bys raz jasno. Ze jestes chu...em, masz to w dupie i zakonczylibysmy te jalowa dyskusje.

                                                    Dobrze wiesz o co nam chodzi, sam przyznales, ze wiesz, ze lamiesz przepisy (ale to jest OK, bo przeciez zolstales sprowokowany przez pizdzielca albo rower...) o czym tu dalej dyskutowac?

                                                    Jedstes dupkiem ktory nie radzi sobie z emocjami, i dupkiem pewnie pozostaniesz.



                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                                  • klemens1 Re: O czym to dalej z głąbem dyskutować? 10.05.19, 13:30
                                                    galtomone napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jak by ten ktoś miał trochę pomyślunku, to by się domyślił, że trudno był
                                                    > o rowe
                                                    > > rzystę wyprzedzić, więc nic dziwnego, że na światłach doganiał. I sytuacj
                                                    > a się
                                                    > > powtarzała - znowu pedalarz blokował.
                                                    >
                                                    > Ty juz sam nie widzisz jakie logiczne bzdury piszesz zeby wlasna wredote i zlos
                                                    > iwosc usprawiedliwic.

                                                    Logiczne bzdury? Więc wskaż sprzeczność.

                                                    > Napisal bys raz jasno. Ze jestes chu...em, masz to w dupie i zakonczylibysmy te
                                                    > jalowa dyskusje.

                                                    Ale już pisałem, że jestem chujem - dla tych, którzy zachowują się wobec mnie jak chuje.

                                                    > Dobrze wiesz o co nam chodzi, sam przyznales, ze wiesz, ze lamiesz przepisy (al
                                                    > e to jest OK, bo przeciez zolstales sprowokowany przez pizdzielca albo rower...
                                                    > ) o czym tu dalej dyskutowac?
                                                    >
                                                    > Jedstes dupkiem ktory nie radzi sobie z emocjami, i dupkiem pewnie pozostaniesz
                                                    > .

                                                    Ale to nie ma nic wspólnego z emocjami. Robię to z rozmysłem i premedytacją.
                                                    Znowu próbujesz coś zgadywać na mój temat i znowu gówno wiesz.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: O czym to dalej z głąbem dyskutować? 10.05.19, 14:12
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > klemens1 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Jak by ten ktoś miał trochę pomyślunku, to by się domyślił, że trud
                                                    > no był
                                                    > > o rowe
                                                    > > > rzystę wyprzedzić, więc nic dziwnego, że na światłach doganiał. I s
                                                    > ytuacj
                                                    > > a się
                                                    > > > powtarzała - znowu pedalarz blokował.
                                                    > >
                                                    > > Ty juz sam nie widzisz jakie logiczne bzdury piszesz zeby wlasna wredote
                                                    > i zlos
                                                    > > iwosc usprawiedliwic.
                                                    >
                                                    > Logiczne bzdury? Więc wskaż sprzeczność.


                                                    trud
                                                    > no był
                                                    > > o rowe
                                                    > > > rzystę wyprzedzić, więc nic dziwnego, że na światłach doganiał

                                                    Czesto DOGANIAJA CIE NIEWYPRZEDZONE POJAZDY?
                                                    A skoro wyprzedziles to nie jecz. Mozna grzecznie zwrocic uwage jesli to taki problem.

                                                    > Ale już pisałem, że jestem chujem - dla tych, którzy zachowują się wobec mnie j
                                                    > ak chuje.

                                                    Raczej generalnie. Bycie chujem to nie jest chwilowy stan.

                                                    > Ale to nie ma nic wspólnego z emocjami. Robię to z rozmysłem i premedytacją.
                                                    > Znowu próbujesz coś zgadywać na mój temat i znowu gówno wiesz.

                                                    To tym gorzej, bo juz wogole cie pograza.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                                  • klemens1 Re: O czym to dalej z głąbem dyskutować? 10.05.19, 15:26
                                                    galtomone napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > galtomone napisał:
                                                    > >
                                                    > > > klemens1 napisał:
                                                    > > >
                                                    > > > > Jak by ten ktoś miał trochę pomyślunku, to by się domyślił, ż
                                                    > e trud
                                                    > > no był
                                                    > > > o rowe
                                                    > > > > rzystę wyprzedzić, więc nic dziwnego, że na światłach dogania
                                                    > ł. I s
                                                    > > ytuacj
                                                    > > > a się
                                                    > > > > powtarzała - znowu pedalarz blokował.
                                                    > > >
                                                    > > > Ty juz sam nie widzisz jakie logiczne bzdury piszesz zeby wlasna wr
                                                    > edote
                                                    > > i zlos
                                                    > > > iwosc usprawiedliwic.
                                                    > >
                                                    > > Logiczne bzdury? Więc wskaż sprzeczność.
                                                    >
                                                    >
                                                    > trud
                                                    > > no był
                                                    > > > o rowe
                                                    > > > > rzystę wyprzedzić, więc nic dziwnego, że na światłach dogania
                                                    > ł
                                                    >
                                                    > Czesto DOGANIAJA CIE NIEWYPRZEDZONE POJAZDY?

                                                    Czyli teraz funkcjonalny analfabeta nieodróżnia "trudno było wyprzedzić" od "nie dało się wyprzedzić".
                                                    Patrz, a inni pojęli w lot.

                                                    > A skoro wyprzedziles to nie jecz. Mozna grzecznie zwrocic uwage jesli to taki p
                                                    > roblem.

                                                    Wyprzedziłem, a on znowu mnie ominął i blokował.
                                                    Uwagę grzecznie zwracałem.

                                                    > > Ale już pisałem, że jestem chujem - dla tych, którzy zachowują się wobec
                                                    > mnie j
                                                    > > ak chuje.
                                                    >
                                                    > Raczej generalnie. Bycie chujem to nie jest chwilowy stan.

                                                    Może w twoim przypadku. Nie oceniaj innych według siebie.

                                                    > > Ale to nie ma nic wspólnego z emocjami. Robię to z rozmysłem i premedytac
                                                    > ją.
                                                    > > Znowu próbujesz coś zgadywać na mój temat i znowu gówno wiesz.
                                                    >
                                                    > To tym gorzej, bo juz wogole cie pograza.

                                                    W oczach barana, któremu można nakopać do dupy a ten będzie jeszcze dziękował (no chyba że się wkurzy) to może i tak.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: O czym to dalej z głąbem dyskutować? 10.05.19, 15:36
                                                    Ech... sam sobie zaprzeczasz, ale juz mi sie nie chce.

                                                    Dla ciebie i tak biale bedzie biale... albo czarne, albo sraczkowate w zaleznosci od potrzeb a nie faktycznego koloru

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                                • galtomone Ale ty sie dopierdalasz do innych! 08.05.19, 14:42
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > Żeby być TAKIM SAMYM chujem, trzeba by zacząć się DOpierdalać do innych, a nie
                                                  > dawać do zrozumienia, żeby się ODpierdolił.

                                                  Bo obok was, dwoch kretynow sa inni na drodze, ktorzy tobie tez nic zlego nie zrobili.
                                                  Wiec jestes takim samym CHUJEM, a kto wie czy nie gorszym, bo dzialsz swiadomie i z premedytacja a nie tylko z glupoty.

                                                  Nie wiem co tu jeszcze mozna dodac. Fakty mowia za siebie, to jak je tlumaczysz i to, ze nie rozumiesz, ze jestes w bledzie.

                                                  Jestes ciulatym i niebezpiecznym kierowca, choc oczywisci w zyciu tego nie przyznasz.

                                                  --
                                                  Pozdrawiam,
                                                  galtom

                                                  "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                                  • klemens1 Re: Ale ty sie dopierdalasz do innych! 08.05.19, 15:41
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Wiec jestes takim samym CHUJEM, a kto wie czy nie gorszym, bo dzialsz swiadomie
                                                    > i z premedytacja a nie tylko z glupoty.

                                                    Czyli równie dobrze mógłbym tak sobie zahamować bez powodu i byłbym takim samym chujem, zgadza się?
                                                    Nie bierzesz w ogóle pod uwagę przyczynowości.

                                                    No i efekt końcowy, który ignorujesz - piździelec jednak wnioski wyciąga.
                                                    Czyli moje postępowanie daje pozytywne efekty.
                                                    Ale czy to cię obchodzi - i tak będziesz pierdolił w kółko swoje.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: Ale ty sie dopierdalasz do innych! 09.05.19, 07:33
                                                    Ty hamujesz bez powodu - durny szeryfie.
                                                    Nikt ci nie dal do tego prawa. Droga nie jest twoja.
                                                    I jestes upierdliwym fiutem dla innych kierowcow.

                                                    Choc jak sam napisales - zazwyczaj jest was tylko dowch - i wtedy sobie zloslwie jedxziesz lewym pasem i czekasz jak sadze az kogos wkurwisz.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                                  • klemens1 Re: Ale ty sie dopierdalasz do innych! 09.05.19, 10:01
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Ty hamujesz bez powodu - durny szeryfie.

                                                    Mam powód - nakurwianie długimi tego z tyłu.
                                                    Dziwnym trafem, przed innymi nie hamuję.
                                                    Więc powód jest. A ty jesteś tak zjebany, że i tak będziesz powtarzał "nie ma powodu", jak bym hamował losowo.

                                                    > Choc jak sam napisales - zazwyczaj jest was tylko dowch - i wtedy sobie zloslwi
                                                    > e jedxziesz lewym pasem i czekasz jak sadze az kogos wkurwisz.
                                                    >

                                                    Czyli wyprzedzając wolniejszy pojazd złośliwie jadę lewym i czekam aż kogoś wkurwię.
                                                    Wyprzedzanie innych to złośliwa jazda lewym.
                                                    Musisz sobie jakoś naginać to, co napisałem, bo inaczej byś się zesrał.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: Ale ty sie dopierdalasz do innych! 10.05.19, 07:27
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > Ty hamujesz bez powodu - durny szeryfie.
                                                    >
                                                    > Mam powód - nakurwianie długimi tego z tyłu.

                                                    To nie jest powod do hamowania.

                                                    > Dziwnym trafem, przed innymi nie hamuję.

                                                    Bo jestes dupkiem. Przed tym tez nie musisz, ale chcesz.

                                                    > Więc powód jest.

                                                    Nie nie ma, jedyny powod do hamowania - tak na codzien - to jak muszisz zwolnic, zeby w kogos nie wjechac.

                                                    > A ty jesteś tak zjebany, że i tak będziesz powtarzał "nie ma p
                                                    > owodu", jak bym hamował losowo.

                                                    Bron boze, nie dzialsz losowo tylko z premedytacja. Wrecz pwnie jeszcze w chorej glowie ci sie roi, ze ci wjedzie w kufer i wtedy dopiero mu pokazesz.

                                                    > > Choc jak sam napisales - zazwyczaj jest was tylko dowch - i wtedy sobie z
                                                    > loslwi
                                                    > > e jedxziesz lewym pasem i czekasz jak sadze az kogos wkurwisz.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Czyli wyprzedzając wolniejszy pojazd złośliwie jadę lewym i czekam aż kogoś wku
                                                    > rwię.

                                                    Wyprzedzajac nie. Ale pytalem ci czy robisz tak jest jest pusto i jestes tylko ty i pizdzielec, co potwierdziles. Ergo, jedziesz lewym pasem niczego nie wyprzedzajac.
                                                    To oczywiscie tylko jedna z opcji - byc moze nie prawdziwa, ale dales sie podprowadzic.

                                                    Kiedy hamujesz tylko z powodu dlugich za toba, zachowujesz sie jak debil. Kropka.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                                  • klemens1 Re: Ale ty sie dopierdalasz do innych! 10.05.19, 13:25
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > Ty hamujesz bez powodu - durny szeryfie.
                                                    > >
                                                    > > Mam powód - nakurwianie długimi tego z tyłu.
                                                    >
                                                    > To nie jest powod do hamowania.

                                                    To jest coś, co powoduje moje hamowanie. Jest zatem powodem.
                                                    Myli ci się z usprawiedliwieniem, analfabeto. I o tym usprawiedliwieniu możesz dyskutować, a nie o powodzie.

                                                    > > Dziwnym trafem, przed innymi nie hamuję.
                                                    >
                                                    > Bo jestes dupkiem.

                                                    Czyli żeby nie być dupkiem, powinienem hamować przed każdym.

                                                    > Wrecz pwnie jeszcze w chore
                                                    > j glowie ci sie roi, ze ci wjedzie w kufer i wtedy dopiero mu pokazesz.

                                                    Nie oceniaj innych po sobie.

                                                    > > Czyli wyprzedzając wolniejszy pojazd złośliwie jadę lewym i czekam aż kogoś wkurwię.
                                                    >
                                                    > Wyprzedzajac nie. Ale pytalem ci czy robisz tak jest jest pusto i jestes tylko
                                                    > ty i pizdzielec, co potwierdziles.

                                                    Tylko ja i piździelec na lewym pasie - przecież cały czas piszę o wyprzedzaniu.
                                                    Sam się podprowadziłeś i zrobiłeś z siebie durnia - ja nawet się nie starałem.

                                                    > Kiedy hamujesz tylko z powodu dlugich za toba, zachowujesz sie jak debil. Kropka.

                                                    Żebyś ty jeszcze się tyle razy nie kompromitował swoją głupotą i nierozumieniem tekstu (często swojego własnego), to można by się przejąć twoją opinią.
                                                    Utwierdzasz mnie zatem w tym, że robię dobrze.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: Ale ty sie dopierdalasz do innych! 09.05.19, 14:48
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Czyli równie dobrze mógłbym tak sobie zahamować bez powodu i byłbym takim samym
                                                    > chujem, zgadza się?

                                                    Ty hamujesz BEZ POWODU!

                                                    > Nie bierzesz w ogóle pod uwagę przyczynowości.
                                                    Bo jej tu nie ma. Mruganie z tylu ni jak nie wymusza hamowania.

                                                    > No i efekt końcowy, który ignorujesz - piździelec jednak wnioski wyciąga.
                                                    > Czyli moje postępowanie daje pozytywne efekty.

                                                    Wyzej dales rade napisac, ze go inni blokuja.
                                                    Zdecyduj sie!

                                                    > Ale czy to cię obchodzi - i tak będziesz pierdolił w kółko swoje.

                                                    To ty swoje w kolko pierdolisz bez sensu.

                                                    Twoje usprawiedliwienie dla lamania przpisow jest bzdurne i tyle.
                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                                  • klemens1 Re: Ale ty sie dopierdalasz do innych! 09.05.19, 17:28
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Ty hamujesz BEZ POWODU!

                                                    Tak sobie jadę i myślę "a zahamuję sobie". Tak to wygląda?

                                                    > > No i efekt końcowy, który ignorujesz - piździelec jednak wnioski wyciąga.
                                                    > > Czyli moje postępowanie daje pozytywne efekty.
                                                    >
                                                    > Wyzej dales rade napisac, ze go inni blokuja.
                                                    > Zdecyduj sie!

                                                    No blokują, a on nie podjeżdża i nie mryga.
                                                    Kurwa, jak bym ci miał korepetycje z czegokolwiek dawać, to bym chyba brał miliony, tak ciężko przyswajasz tekst.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: Ale ty sie dopierdalasz do innych! 10.05.19, 07:29
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > Ty hamujesz BEZ POWODU!
                                                    >
                                                    > Tak sobie jadę i myślę "a zahamuję sobie". Tak to wygląda?

                                                    Nie... korzystasz z pretekstu.
                                                    Hamowac nie muszisz ale chcesz komus dopierdolic i udowodic jaki jestes madry i i wazny i a on glupi.

                                                    > No blokują, a on nie podjeżdża i nie mryga.

                                                    Juz zawsze i nigdy? Przez cala droge? Na codzien?

                                                    > Kurwa, jak bym ci miał korepetycje z czegokolwiek dawać, to bym chyba brał mili
                                                    > ony, tak ciężko przyswajasz tekst.

                                                    Zacznij od siebie... ja z ciebie leje i z tego jak sie co chwile w kozi rog zapedzasz.
                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                                  • klemens1 Re: Ale ty sie dopierdalasz do innych! 10.05.19, 09:43
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > Ty hamujesz BEZ POWODU!
                                                    > >
                                                    > > Tak sobie jadę i myślę "a zahamuję sobie". Tak to wygląda?
                                                    >
                                                    > Nie... korzystasz z pretekstu.

                                                    Czyli powód jakiś jednak jest ...

                                                    > Hamowac nie muszisz ale chcesz komus dopierdolic i udowodic jaki jestes madry i
                                                    > i wazny i a on glupi.

                                                    Nie, wieśniaku, ja nikomu nic nie muszę udowadniać. Może ty masz taką potrzebę, ale nie każdy jest tak zjebany jak ty.
                                                    Po prostu nie lubię, gdy ktoś mi w nocy napierdala długimi - a nie ma prawa tego robić. Więc jakoś mu tę informację przekazuję.

                                                    > > No blokują, a on nie podjeżdża i nie mryga.
                                                    >
                                                    > Juz zawsze i nigdy? Przez cala droge? Na codzien?

                                                    Nie wiem, na ile to wystarcza, ale na jakiś czas na pewno. Gdyby potulne barany twojego pokroju też go wyhamowywały, to niedługo mielibyśmy pełną kulturę na drodze.

                                                    > > Kurwa, jak bym ci miał korepetycje z czegokolwiek dawać, to bym chyba bra
                                                    > ł mili
                                                    > > ony, tak ciężko przyswajasz tekst.
                                                    >
                                                    > Zacznij od siebie... ja z ciebie leje i z tego jak sie co chwile w kozi rog zap
                                                    > edzasz.

                                                    Coś odpyskować musisz - ja ci na konkretnych przykładach wskazuję, gdzie się wypierdalasz.


                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Jednak nie rozumesz znaczenia slow 10.05.19, 11:03
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > > > Ty hamujesz BEZ POWODU!
                                                    > > >
                                                    > > > Tak sobie jadę i myślę "a zahamuję sobie". Tak to wygląda?
                                                    > >
                                                    > > Nie... korzystasz z pretekstu.
                                                    >
                                                    > Czyli powód jakiś jednak jest ...

                                                    Nie nie ma. Masz pretekst a nie powod.
                                                    Wlasnie na braku zrozumienia - celowym lub przez wrodzona glupote u ciebie - masz problem w dyskusji.

                                                    Powodem bylo by cos przed toba a nie za toba.

                                                    Ja mowie pass - juz mi sie znudzilo
                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                                  • klemens1 Re: Jednak nie rozumesz znaczenia slow 10.05.19, 11:31
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > > > Ty hamujesz BEZ POWODU!
                                                    > > > >
                                                    > > > > Tak sobie jadę i myślę "a zahamuję sobie". Tak to wygląda?
                                                    > > >
                                                    > > > Nie... korzystasz z pretekstu.
                                                    > >
                                                    > > Czyli powód jakiś jednak jest ...
                                                    >
                                                    > Nie nie ma. Masz pretekst a nie powod.

                                                    Każdy pretekst jest powodem, ale nie każdy powód jest pretekstem.
                                                    Pretekst POWODUJE coś.
                                                    Tobie chodzi o usprawiedliwienie zachowania, którego wg ciebie nie ma.
                                                    Czyli jest POWÓD mojego zachowania, ale wg ciebie nie usprawiedliwia on tego zachowania.
                                                    Nawet sam ci pomogłem zrozumieć znaczenie niektórych słów, analfabeto.


                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: Jednak nie rozumesz znaczenia slow 10.05.19, 12:43
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > > > > > Ty hamujesz BEZ POWODU!
                                                    > > > > >
                                                    > > > > > Tak sobie jadę i myślę "a zahamuję sobie". Tak to wyglą
                                                    > da?
                                                    > > > >
                                                    > > > > Nie... korzystasz z pretekstu.
                                                    > > >
                                                    > > > Czyli powód jakiś jednak jest ...
                                                    > >
                                                    > > Nie nie ma. Masz pretekst a nie powod.
                                                    >
                                                    > Każdy pretekst jest powodem, ale nie każdy powód jest pretekstem.
                                                    > Pretekst POWODUJE coś.

                                                    Bzdura. Pretekst to pretekst. Mnie i wielu innych mruganie jakos do hamowania nie zmusza, wiec nie jest to powod.

                                                    > Tobie chodzi o usprawiedliwienie zachowania, którego wg ciebie nie ma.

                                                    Nie, to ty sie usilujesz usprawiedliwic/wytłumaczyć.
                                                    Pleana zgoda co do tego, ze usprawiedliwienia dla takiego zachowania nie ma. I to nie tylko moja opinia. Ale tez fakt, majacy pokrycie w przepisach PORD.

                                                    > Czyli jest POWÓD mojego zachowania, ale wg ciebie nie usprawiedliwia on tego za
                                                    > chowania.

                                                    Nie, nie ma. Jest pretekst, ktory wykorzystujasz jako powod.
                                                    Nie czyni to jednak z niego powodu, bo do takiego zachowania nie zmusza. To twoj wybor.
                                                    > Nawet sam ci pomogłem zrozumieć znaczenie niektórych słów, analfabeto.
                                                    >
                                                    >




                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                                  • klemens1 Re: Jednak nie rozumesz znaczenia slow 10.05.19, 13:19
                                                    Analfabeto, jeżeli pretekst coś POWODUJE, to jest POWODEM.
                                                    Ty piszesz o usprawiedliwieniu tego pretekstu, tylko że nie znasz znaczenia słów i myślisz, że brak usprawiedliwienia to brak powodu.
                                                    I nie ma tu znaczenia, czy dla ciebie coś powodem jest, czy nie - bo powód to po prostu inaczej przyczyna - a to nie jest takie samo dla innych.



                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: Jednak nie rozumesz znaczenia slow 10.05.19, 14:13
                                                    Pretekst tego nie powoduje.
                                                    To jest pwod wydumany w twojej glowie, bo mnie do hamowania nie zmusza, wiec nie jest powodem.
                                                    Powodem do hamowania jest mur przed toba - to nie jest pretekst.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                                  • klemens1 Re: Jednak nie rozumesz znaczenia slow 10.05.19, 15:29
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Pretekst tego nie powoduje.
                                                    > To jest pwod wydumany w twojej glowie

                                                    Niezależnie od tego, skąd się ten POWÓD wziął, jest nadal POWODEM.

                                                    > bo mnie do hamowania nie zmusza, wiec nie jest powodem.

                                                    Jak ktoś cię napierdala batem a ty to lubisz, to nie znaczy że inni to lubią.


                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • galtomone Re: Jednak nie rozumesz znaczenia slow 10.05.19, 15:37
                                                    A czesto cie bija? Moze stad ta frustracja i nienzqwisc do swiata?
                                                    Zglos to gdzies.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                                  • klemens1 Re: Jednak nie rozumesz znaczenia slow 10.05.19, 18:33
                                                    galtomone napisał:

                                                    > A czesto cie bija?

                                                    Znowu - niczym funkcjonalny analfabeta - nie widzisz analogii, tylko myślisz, że faktycznie piszę o napierdalaniu batem. Tak samo jak się wyłożyłeś na zabijaniu - myślałeś, że jak mi mryga, to mnie zabija.

                                                    > Moze stad ta frustracja i nienzqwisc do swiata?

                                                    Piździelce i złośliwe chuje to nie cały świat.
                                                    Chyba że w twoim świecie.
                                                    Zgłoś to gdzieś.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • hukers Re: Jednak nie rozumesz znaczenia slow 11.05.19, 00:23
                                                    Nie chce mi się czytać całego wątku, ale było tam coś o miganiu długimi na autostradzie, jeżeli dobrze pamiętam i o szeryfowaniu. Muszę się przyznać, że ja też trochę szeryfuję. Otóż jeżeli jadę na autostradzie najszybszym pasem i ktoś z tyłu mi błyska długimi a ja nie ma możliwości jechania szybciej, bo przede mną jedzie jakiś melepeta, to wtedy zjeżdzam na wolniejszy pas, puszczam migającego i przy najbliższej okazji kiedy mu ktoś nie zjeżdza również migam długimi. Nie zdarza się to często, może z dwa razy w roku żeby mi ktoś błyskał, ale taką opracowałem strategię szeryfowania i jej się trzymam.
                                                  • klemens1 Re: Jednak nie rozumesz znaczenia slow 13.05.19, 12:44
                                                    hukers napisał:

                                                    > Otóż jeżeli jadę na autostradzie najszybszym pasem i ktoś z tyłu mi błyska długimi a ja nie ma możliwości jechania szybciej, bo przede mną jedzie jakiś melepeta, to wtedy zjeżdzam na wolniejszy pas, puszczam migające
                                                    > go i przy najbliższej okazji kiedy mu ktoś nie zjeżdza również migam długimi.

                                                    Postępowanie, które opisałeś, jest jak najbardziej fair - w końcu robisz mu DOKŁADNIE to i z tych samych powodów, co on tobie. A zjechał przynajmniej?

                                                    BTW. Ostatnio widziałem na YT sytuację, gdzie gostek wyhamowywał nagrywającego na zwykłej drodze 1x1 dlatego, że ten mu blisko podjechał. Nagrywający oczywiście się wkurzał i włączał długie - ten bardziej wyhamowywał itd.
                                                    Co ciekawe, opinie oglądających ewidentnie wskazywały na winę nagrywającego. Galtomek byłby osamotniony w swoich poglądach.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • hukers Re: Jednak nie rozumesz znaczenia slow 13.05.19, 14:16
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > hukers napisał:
                                                    >
                                                    > > Otóż jeżeli jadę na autostradzie najszybszym pasem i ktoś z tyłu mi błysk
                                                    > a długimi a ja nie ma możliwości jechania szybciej, bo przede mną jedzie jakiś
                                                    > melepeta, to wtedy zjeżdzam na wolniejszy pas, puszczam migające
                                                    > > go i przy najbliższej okazji kiedy mu ktoś nie zjeżdza również migam dług
                                                    > imi.
                                                    >
                                                    > Postępowanie, które opisałeś, jest jak najbardziej fair - w końcu robisz mu DOK
                                                    > ŁADNIE to i z tych samych powodów, co on tobie. A zjechał przynajmniej?

                                                    Nie zjechał.
                                                    To miganie myślę, wynika z tego, że ja jeżdżę szybo, ale jeżeli się do kogoś zbliżam to trzymam dość dużo odstęp i ktoś jadący za mną uznaje, że nie dość wyraźnie naciskam tego przede mną tzn. nie siedzę mu na dupie z metrowym odstępem.


                                                  • klemens1 Re: Jednak nie rozumesz znaczenia slow 13.05.19, 15:44
                                                    hukers napisał:

                                                    > Nie zjechał.
                                                    > To miganie myślę, wynika z tego, że ja jeżdżę szybo, ale jeżeli się do kogoś zb
                                                    > liżam to trzymam dość dużo odstęp i ktoś jadący za mną uznaje, że nie dość wyra
                                                    > źnie naciskam tego przede mną tzn. nie siedzę mu na dupie z metrowym odstępem.

                                                    Zawsze może wyprzedzić z prawej. Sam zresztą tak robię - nie zawracam dupy innym kierowcom swoją obecnością. A jak ktoś jest nieporadną cipą, co tylko gaz umie gnieść, to niech przynajmniej cierpi "w milczeniu", zamiast afiszować wszystkim swoje frustracje.

                                                    BTW. Filmik świeży trochę w temacie:
                                                    www.youtube.com/attribution_link?a=GTYomNBeq7wz4vKm&u=/watch%3Fv%3D9J2XuCGN_6w
                                                    Pedałek chyba trochę zdziwiony był, że popierdala ponad 200, a tu mu ktoś wolniej na lewym jedzie.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                            • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 07.05.19, 17:09
                              Jesteś za głupi żeby zrozumieć
                              Po co tracić czas na tłumaczenie tępakowi jak można z niego podrzeć lacha w tym samym czasie

                              --
                              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                              • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 07.05.19, 21:07
                                trypel napisał:

                                > Jesteś za głupi żeby zrozumieć
                                > Po co tracić czas na tłumaczenie tępakowi jak można z niego podrzeć lacha w tym
                                > samym czasie
                                >

                                Ty akurat jesteś jednym z głupszych tutaj. Pozycjonuję cię niewiele wyżej niż galtomka.


                                --
                                www.sprawdzpodatki.pl
                                • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 08:06
                                  idiota ocenia innych jako głupich. Pomyśl jak to wyglada z zewnatrz. Ups zmuszanie cię do myślenia to sadyzm z mojej strony. Sorry :)


                                  --
                                  Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                    • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 11:17
                                      A co? Zszedłem do twojego poziomu i używam twojego języka
                                      Tez ci nie pasuje?
                                      To może zacznij bardziej merytorycznie się wypowiadać

                                      --
                                      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                        • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 14:24
                                          Mogę się do ciebie próbować zniżyć tylko poziomem rynsztokowej słownictwa. Mózgu sobie przecież nie wytnę.
                                          I wciąż i nieustannie bawi mnie twoje zapluwanie się. Szeryfie. W skodzie.

                                          --
                                          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                          • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 15:35
                                            trypel napisał:

                                            > Mogę się do ciebie próbować zniżyć tylko poziomem rynsztokowej słownictwa. Mózg
                                            > u sobie przecież nie wytnę.
                                            > I wciąż i nieustannie bawi mnie twoje zapluwanie się. Szeryfie. W skodzie.
                                            >

                                            Przecież ci wykazałem czarno na białym, czego nie pojąłeś.
                                            I śmiesznie brzmi twój zarzut o zapluwaniu się, podczas gdy zaraz później piszesz o skodzie - cóż za merytoryczny argument.


                                            --
                                            www.sprawdzpodatki.pl
                                            • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 16:11
                                              Prawda tez ci przeszkadza?
                                              Jesteś szeryfem w skodzie i to fakt. Nie ma co wymyślać ze nie


                                              --
                                              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                              • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 16:27
                                                trypel napisał:

                                                > Prawda tez ci przeszkadza?
                                                > Jesteś szeryfem w skodzie i to fakt. Nie ma co wymyślać ze nie

                                                Nie jestem szeryfem, lecz reaguję adekwatnie do chamstwa mrygającego.
                                                A to, że podkreślasz, iż jeżdżę skodą, świadczy właśnie o tym, że sam się zapluwasz. Co ciekawe, uzewnętrzniasz tym swoje kompleksy, bo uznajesz, że jazda skodą jest czymś wręcz wstydliwym.
                                                Gdybym jeździł np. mitsubishi, to dopisałbyś ten fakt?

                                                --
                                                www.sprawdzpodatki.pl
                                                • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 16:44
                                                  Jeślibyś jak ostatni debil co chwila podkreślał ze jeździsz najlepszym autem i każdy kto woli inne auta od mitsubishi jest pedałem to owszem. I to z duża przyjemnością.
                                                  Zawsze tak reaguje na idiotów. Jeśli to alergia na głupotę to przy tobie grozi wstrząs anafilaktyczny

                                                  --
                                                  Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 17:03
                                                    trypel napisał:

                                                    > Jeślibyś jak ostatni debil co chwila podkreślał ze jeździsz najlepszym autem i
                                                    > każdy kto woli inne auta od mitsubishi jest pedałem to owszem. I to z duża przy
                                                    > jemnością.

                                                    I przeczytałbym, że napisałeś, iż jeżdżę mitsubishi i zrobiłoby mi się głupio?
                                                    Przecież widać, że masz kompleks niższości i myślisz, że inni też go mają. Dlatego mi wytykasz skodę, bo myślisz, że przez to poczuję się nie tak nobilitowany jak ktoś twojego pokroju. Co miałoby mnie w twoim mniemaniu przywołać do porządku. Coś w stylu "jeździsz skodą, więc siedź cicho".

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 18:29
                                                    Nie mierz innych swoją miara. Nie każdy ma zapędy do bycia szeryfem idiota. Ja się po prostu dobrze bawię jak widzę jak się miotasz nie mając nic do powiedzenia. Moja okrężnica ma wyższe IQ niż ty :)

                                                    --
                                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 18:39
                                                    trypel napisał:

                                                    > Nie mierz innych swoją miara.

                                                    Ale to właśnie ty mierzysz innych swoją miarą. Ja bym nigdy nie napisał nikomu, czym jeździ, co miałoby w moim zamyśle spowodować jego konsternację.
                                                    Ty myślałeś, że to zadziała, czyli masz mentalność wieśniaka nobilitującego się znaczkiem.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 08.05.19, 19:28
                                                    Mierzysz innych swoją miara i jestes zbyt tępy żeby zobaczyć w którym miejscu
                                                    I to jest najbardziej zabawne



                                                    --
                                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 09.05.19, 10:04
                                                    trypel napisał:

                                                    > Mierzysz innych swoją miara

                                                    Piszę teraz o tym:
                                                    I wciąż i nieustannie bawi mnie twoje zapluwanie się. Szeryfie. W skodzie.

                                                    To jest twoja wypowiedź, więc - tak na logikę - raczej nie mam jak mierzyć innych swoją miarą, jeżeli to ty się wypowiadasz.
                                                    Wyjaśniłem ci wyżej, na czym polega zdemaskowanie twojej wieśniackiej mentalności, a ty nawet się nie bronisz. Jedynie bezsilnie mantrujesz w kółko to samo, co nie ma związku z tym, co napisałem.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 09.05.19, 10:25
                                                    Mało mnie obchodzi do czego ty się odnosisz
                                                    Ja pisze o czym innym czego z wrodzonej tępoty nie widzisz
                                                    Ale tłumaczenie ci tego to tak jak tłumaczenie czegoś odkurzaczowi

                                                    --
                                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 09.05.19, 12:07
                                                    trypel napisał:

                                                    > Mało mnie obchodzi do czego ty się odnosisz
                                                    > Ja pisze o czym innym czego z wrodzonej tępoty nie widzisz
                                                    > Ale tłumaczenie ci tego to tak jak tłumaczenie czegoś odkurzaczowi
                                                    >

                                                    Ale ja wiem, że ty piszesz o czym innym - nawet to podkreślam. I dyskusja na tamten temat toczy się równolegle w wielu miejscach, ty już swoje zdanie wyraziłeś i go nawet nie uzasadniłeś (standard).

                                                    Teraz natomiast zacząłem pisać o zdemaskowaniu twojej wieśniackiej mentalności, który to temat ignorujesz i nawet nie próbujesz się bronić.

                                                    Mamy zresztą kolejny element twojej tępoty czarno na białym - ja ci zarzucam, że piszesz o czym innym, a ty się szczycisz, że nie widzę tego, że piszesz o czym innym.

                                                    W odruchu obronnym powtórz swoją mantrę, bo przecież na temat nic nie napiszesz.

                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 09.05.19, 12:17
                                                    Zaślinileś sie już cały i dalej nie wiesz o co chodzi :D
                                                    Weź moze zrób jakiś kurs
                                                    Podstawówkę wieczorowo czy co, moze zaczniesz rozumieć normalny język pisany



                                                    --
                                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 09.05.19, 17:31
                                                    Wyjaśniłem ci w wersji dla opornych, o co mi chodzi.
                                                    A ty tylko mantrujesz - w ogóle nie odnosisz się do tego, co napisałem, co nawet przewidziałem w poprzednim poście, bo takie tępaki jak ty nie są w stanie odpowiedzieć na konkrety.

                                                    Masz jeszcze raz w punktach - o to mi chodzi:

                                                    1. Zacząłem pisać o zdemaskowaniu twojej wieśniackiej mentalności, który to temat ignorujesz i nawet nie próbujesz się bronić. Chodzi o twoje podkreślanie, że jeżdżę skodą. Do tej pory nie napisałeś, co chciałeś tym podkreślaniem uzyskać - chociaż i tak wiadomo.

                                                    2. Zarzucam ci, że piszesz o czym innym, a ty mi tłumaczysz, że piszesz o czym innym.
                                                    Czyli jesteś klasycznym funkcjonalnym analfabetą.

                                                    Rzuć jeszcze jakiegoś suchara, żeby coś odpyskować, bo merytorycznie leżysz i kwiczysz, miernoto.


                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                                  • hukers Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 09.05.19, 19:32
                                                    klemens1 napisał:

                                                    >
                                                    > Masz jeszcze raz w punktach - o to mi chodzi:
                                                    >
                                                    > 1. Zacząłem pisać o zdemaskowaniu twojej wieśniackiej mentalności, który to tem
                                                    > at ignorujesz i nawet nie próbujesz się bronić. Chodzi o twoje podkreślanie, że
                                                    > jeżdżę skodą. Do tej pory nie napisałeś, co chciałeś tym podkreślaniem uzyskać
                                                    > - chociaż i tak wiadomo.
                                                    >
                                                    > 2. Zarzucam ci, że piszesz o czym innym, a ty mi tłumaczysz, że piszesz o czym
                                                    > innym.
                                                    > Czyli jesteś klasycznym funkcjonalnym analfabetą.
                                                    >
                                                    > Rzuć jeszcze jakiegoś suchara, żeby coś odpyskować, bo merytorycznie leżysz i k
                                                    > wiczysz, miernoto.
                                                    >
                                                    > Nie moja broszka, ale Tobie Klemens się chyba trochę nudzi, co? Takie elaboraty tu serwujesz...
                                                  • klemens1 Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 09.05.19, 21:49
                                                    hukers napisał:

                                                    > > Masz jeszcze raz w punktach - o to mi chodzi:
                                                    > >
                                                    > > 1. Zacząłem pisać o zdemaskowaniu twojej wieśniackiej mentalności, który
                                                    > to tem
                                                    > > at ignorujesz i nawet nie próbujesz się bronić. Chodzi o twoje podkreślan
                                                    > ie, że
                                                    > > jeżdżę skodą. Do tej pory nie napisałeś, co chciałeś tym podkreślaniem u
                                                    > zyskać
                                                    > > - chociaż i tak wiadomo.
                                                    > >
                                                    > > 2. Zarzucam ci, że piszesz o czym innym, a ty mi tłumaczysz, że piszesz o
                                                    > czym
                                                    > > innym.
                                                    > > Czyli jesteś klasycznym funkcjonalnym analfabetą.
                                                    > >
                                                    > > Rzuć jeszcze jakiegoś suchara, żeby coś odpyskować, bo merytorycznie leży
                                                    > sz i k
                                                    > > wiczysz, miernoto.
                                                    > >
                                                    > > Nie moja broszka, ale Tobie Klemens się chyba trochę nudzi, co? Takie el
                                                    > aboraty tu serwujesz...

                                                    Raczej powoduje mną ciekawość, jak bardzo ktoś jest się w stanie zaplątać, byle tylko móc odpyskować.
                                                    BTW. Dodałeś znaki cytatu przed swoją wypowiedzią.


                                                    --
                                                    www.sprawdzpodatki.pl
              • trypel Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 06.05.19, 14:17
                niczego nie oczekuje
                bawi mnie własnie to jego przekonanie o posiadaniu racji w każdej sprawie. I odrzucanie poprzez dziwne procesy mózgowe wszystkich argumentów które nie są zgodne z jego racją.
                A już najlepsze jest że jak nie ma żadnych argumentów to uzywa takich o braku rozumienia słowa pisanego u innych co w jego mniemaniu jest nad-argumentem :)
                uwielbiam czytać jego posty


                --
                Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                • galtomone Re: Czego od hipokryty oczekujesz? 06.05.19, 15:53
                  trypel napisał:

                  > uwielbiam czytać jego posty

                  Z gustami (w tym dotyczacymi literatury) sie nie dyskutuje ;-)
                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
            • klemens1 Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 14:15
              trypel napisał:

              > a jak trzeba byc głupim żeby nie znać znaczenia słowa pedał i pedalstwo?

              Wystarczy być tak głupim, jak ty.
              Pedalstwo nie oznacza gejostwa - tak samo pedał nie musi być gejem.

              > ujawnij sie
              > może czeka na ciebie jakiś przystojniak w octavii

              Sezon na suchary uważam za otwarty.

              --
              www.sprawdzpodatki.pl
                • klemens1 Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 15:22
                  trypel napisał:

                  > sjp.pwn.pl/sjp/;2499019
                  > a co oznacza w słowniku klemensowskim?
                  >

                  Pedał to nie tylko pogardliwe określenie homoseksualisty, ale również wyzwisko wykorzystywane do obrażania mężczyzny.

                  natemat.pl/52935,ty-pedale-jako-uniwersalne-wyzwisko-poniza-i-obraza-czy-proby-odczarowania-pedala-odniosa-skutek

                  Pomijając definicje, to naprawdę nie wykazałeś się bystrością sądząc, że mowa o preferencjach seksualnych.

                  --
                  www.sprawdzpodatki.pl
                  • trypel Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 15:34
                    jaki jestes przewidywalny :)
                    "A już najlepsze jest że jak nie ma żadnych argumentów to uzywa takich o braku rozumienia słowa pisanego u innych co w jego mniemaniu jest nad-argumentem :)
                    uwielbiam czytać jego posty"

                    to jak, zrobisz coming out?
                    dla mnie człowiek tak zafiksowany na punkcie pedalstwa musi miec duzy problem z własną seksualnoscią. Pamietaj że to nie choroba. Jestes normalny i nikt jak sie przyznasz nie odwróci sie od ciebie bardziej niż w tej chwili.


                    --
                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                    • galtomone No... nie wiem... 06.05.19, 15:59
                      trypel napisał:

                      > Jestes normalny

                      To pierwsza odwazna teza. Szczegolnie biorac pod uwage, co robi na drodze... Normalni ludzie sie tak nie zachowuja.

                      > i nikt jak s
                      > ie przyznasz nie odwróci sie od ciebie bardziej niż w tej chwili.

                      Znasz jego znajomych i rodzine? Skads przeciez jego postawy i poglady pochodza. Wiec roznie moze byc...

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                      • trypel Re: No... nie wiem... 06.05.19, 16:01
                        ale ja mowie o jego skłonnosciach homoskeksualnych. Nie można klemensa stygmatyzować bo sie zamknie w skodzie.

                        --
                        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                        • galtomone Re: No... nie wiem... 06.05.19, 16:22
                          Stygmatyzować za homoseksualizm, jasne że nie.
                          Ale czy zamknięcie w Skodzie byłoby stratą dla społeczeństwa.... Hmmmmm...

                          --
                          Pozdrawiam,
                          galtom

                          "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                          • trypel Re: No... nie wiem... 06.05.19, 16:27
                            miało być "zamknie w sobie" :D
                            chyba podswiadomosc zadziałała


                            --
                            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                            • galtomone Re: No... nie wiem... 06.05.19, 18:53
                              LOL! W tym akurat wypadku wyjdzie prawie na to samo :-)

                              --
                              Pozdrawiam,
                              galtom

                              "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                    • klemens1 Re: Duster - zaczyna mi się to....... podobać 06.05.19, 16:03
                      trypel napisał:

                      > jaki jestes przewidywalny :)
                      > "A już najlepsze jest że jak nie ma żadnych argumentów to uzywa takich o braku
                      > rozumienia słowa pisanego u innych co w jego mniemaniu jest nad-argumentem :)
                      > uwielbiam czytać jego posty"

                      Nic nie poradzę, że jesteście tak ograniczenie, że "pedał" wam się z jednym kojarzy.
                      Faktem jest, że to słowo ma szerszy kontekst i choćbyś się zesrał, to tego nie zmienisz.

                      > to jak, zrobisz coming out?
                      > dla mnie człowiek tak zafiksowany na punkcie pedalstwa musi miec duzy problem z
                      > własną seksualnoscią. Pamietaj że to nie choroba. Jestes normalny i nikt jak s
                      > ie przyznasz nie odwróci sie od ciebie bardziej niż w tej chwili.

                      Ano tak, przecież sezon na suchary już został otwarty ...

                      --
                      www.sprawdzpodatki.pl