Dodaj do ulubionych

niedoceniona destynacja RUGIA

08.05.19, 18:47
Mamy 200 km od granicy prawdziwą perełkę turystyczną, Rugię.
Byłem kilka razy ale jako wodniak, więc.obijałrm się o mariny, porciki, speluny alkoholowe i klimaty marynarskie. Tym razem spędziłem tydzień w głębi lądu, w wynajętym domku.
I szczerze polecam.
Wyspa jest spora, kilka sporych miasteczek, nadmorskie kurorty, gęste lasy (ba! Bór bukowy), skomplikowana linia brzegowa, przepiękne plaże, morenowe wzgórza, rzadka, rozproszona i nie narzucająca się zabudowa. Klimaty raczej skandynawskie.
Wspaniała infrastruktura rowerowa. Mniej nudna niż na Bornholmie, pagórki, podjazdy, szuter, asfalt, kamienne dróżki.
Szlaki piesze dla każdego. Nordicwalking. Eleganckie promenady.
Pusto, cicho, wietrznie.
Raj dla ludzi aktywnych.
Sporo Polaków, lokalsi sympatyczni, ceny różne na każdą kieszeń.
Sporo atrakcji dla całych rodzin (wąskotorówki, parki rozrywki,.aqualandy), mnóstwo ludzi z psami, także na rowerach (psie przyczepki)
Tuz obok Stralsund z wspaniałą starówką (kto wie, że to było drugie miasto Hansy, większe od Gdańska i Szczecina?)
Wszystko świetnie oznakowane,.obszerne parkingi, info po polsku....
Bajka.....





--
YCDSOYA
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
        • trypel Re: niedoceniona destynacja RUGIA 08.05.19, 19:34
          Zostawiam sobie te kierunki na emeryturę. Ale fajnie opisałeś. Kusi. Tyle ze ja lubię upały a na majowce tak dupa zamarzła ze do dzisiaj czuje.
          Jaka kuchnia w knajpach?
          Co dobrego lokalnego?
          Co do picia?

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
          • jeepwdyzlu Re: niedoceniona destynacja RUGIA 08.05.19, 21:26
            Jaka kuchnia w knajpach?
            Co dobrego lokalnego?
            Co do picia?
            ----
            Knajpy różne, sporo drogich steakhousów, włoskich trattori prowadzonych przez Włochów, generalnie nie ma ud z grillowaną karkówką. Wszędzie ryby, głównie śledź, dorsz i flądra ale też coraz popularniejsza belona (pycha). Podają smażoną lub z rusztu zawsze z sosami typu tatarskiego.
            Fenomenalne fiszbuły: matjasy jakie są tylko u nich i w Holandii, bismarck czyli octowy śledź (tu wymyślony)

            Fajna lokalna biała zupa rybna. Klarowna i delikatna. Rewelacyjne desery, raczej ciężkie i śmietanowe.
            Herbata podawana jak w Anglii z mlekiem.
            Pyszne lokalne piwa, lekkie pilsy.
            Sznapsy, na ruskich wódkach.

            Nie było dnia, żebym nie spotkał Polaków. Auta z Warszawy, Gdańska, Krakowa (!) i najwięcej ze Szczecina.
            Tanio nie jest. Kawa 3,5 piwo 5, zupa 8, sałatka 10, obiad 18. Każdy parking płatny i to raczej 2 niż 1 euro za godzinę.
            Ale spotkałem studentów z Poznania na rowerach z namiotami, kupowali coś do jedzenia w edece, przez 4 dni we dwójke wydali 20 eurasów 😀😀😀
            Dużo kamperów, w tym większość pół dziko na odludziu, widać że się to toleruje.
            Na marinach tanio - jak się śpi na swojej łodce to wydaje się może z 10 euro dziennie.
            Więc na kazdą kieszeń jest oferta, nie trzeba latać do wypasionych knajp...


            --
            YCDSOYA
            • trypel Re: niedoceniona destynacja RUGIA 08.05.19, 21:45
              I 6 h z Wrocławia. W sumie i na przedłużony weekend da radę.
              Te śledzie brzmią dobrze.
              Lubie buły ze śledziem :)
              Fajnie ze podrzuciles
              Dzięki


              --
              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
    • wislok1 Re: niedoceniona destynacja RUGIA 08.05.19, 19:22
      Rugia jest bardzo ciekawa, ale podobnie jak cale Niemcy czy Austria rzadko odwiedzane przez turystow z Polski
      ( nie mylic z Polakami, ktorzy tam mieszkaja !!! )
      Nie wynika to z uprzedzen wojennych...
      Bo to samo jest w Italii...
      Tam spotkanie turystow z Polski poza najbardziej TRENDY miejscami, czyli Rzym, Toskania, Wenecja, Cinque Terre) graniczy prawie z cudem
      W Szwajcarii jest to samo, czyli prawie calkowity brak turystow z Polski

      Owszem ktos tam wyjezdza, ale gina w tlumie, to nawet nie 1% wszystkich turystow

      Na pewno wiecej jest np.w Barcelonie, bardzo ostatnio trendy Lizbonie...

      No i ulubione kierunki wakacyjne, czyli Grecja, Turcja, Kanary...

      Tu duzo robia tanie linie lotnicze

      No i NIESAMOWICIE popularna wsrod turystow z Polski jest Chorwacja

      Podsumowujac to Rugia nie ma szans na zdobycie duzej popularnoosci wsrod turystow z Polski, bo ci wybieraja albo all inclusive w hotelach ( kraj ma drugorzedne znaczenie ), albo trendy miasta samolotem ( Rzym, Barcelona ), albo cieple CHORWACKIE morze, gdzie mozna dojechac autem i w miare tanio wypoczac ( czasto z wlasna walowka i z zona caly czas przy garach )

      Przyczna tego jest dosc prozaiczna, czyli zarobki zdecydowanej wiekszosci Polakow
        • nousecomplaining Re: niedoceniona destynacja RUGIA 08.05.19, 19:48
          @jeepwdyzlu
          Dzięki - info o ciekawych (a niekoniecznie „popularnych”) miejscach zawsze cenne. Bornholm cenowo mnie zabił : )
          @wislok1
          Nie bardzo wiem, co twój wpis miał na celu. Wszędzie jest coś ciekawego do zobaczenia, a koszty tego zobaczenia też można dostosować do swoich możliwości. A że w danym miejscu spotykasz więcej rodaków, a w innym mniej, to taki problem jest? I jakie to ma w ogóle znaczenie? Jadę gdzieś, żeby to gdzieś zobaczyć i się tym cieszyć, a czy widzę tam Polaków, Sraków, czy innych Marsjanistów, to nieistotne.
            • bigzaganiacz Re: niedoceniona destynacja RUGIA 08.05.19, 21:28
              Mysle ze ocena nie do konca trafna jak janusz z grazynka chce nad baltyk to ma byc POLSKIE MORZE a nie jakies wydziwianie , tylko w polsce mozesz zjesc porcje ryby za 100 zeta , gdzie wkolo napierdala wsciekla muzyka , fajne stragany ze smieciami z chin , duzo tyskiego , jest fajnie swojsko i przyjemnie ,
                    • jeepwdyzlu Re: niedoceniona destynacja RUGIA 08.05.19, 22:12
                      Sugeruję zabrać rowery. Lub na miejscu pożyczyć.
                      Koniecznie całodniowy spacer po Jasmundzkim Parku Narodowym. Niesamowite klify. Warto zejść na kamienistą plażę. Spacer kładkami w koronach drzew - Naturerbe Zentrum Ruegen (obok Prory - 5 kilometrowy budynek koszmar z czasów Hitlera).
                      Jazda wąkotorówką Szalony Roland - 120 letni parowóz, wagoniki z zewnętrznymi balkonami, wagin restauracyjny(!!!), rowerowy, konduktorka z kasownikiem, para, węgiel - 35 km w 1,5h 😀
                      Binz - kurort bombonierka. Rollsy, miliarderki w futrach murzynki wyprowadzające psy, klimat jak na Rivierze...
                      Cap Arkona gdzie jest koniec Niemiec, klimaty jak w Portugalii. Skały, mirze i wiatr. No i Hiddensee - wyspa bez aut. Niesamowita, jakbyście cofnęli się w czasie.

                      Odświeżające miejsce.
                      Inne.
                      Szczerze polecam.


                      --
                      YCDSOYA
                  • bigzaganiacz Re: niedoceniona destynacja RUGIA 08.05.19, 21:58
                    Poza tym, jak to skalkuluja, to i tak wyjdzie im taniej niz loty samolotem albo


                    Serio?

                    Nad baltykiem jest hotel 4* ze zjezdzalniami pierdolami aqua cos tam , popatrzylem pobyt 1700euro ,
                    Opinie mieszane raczej srednio , za 1700 e w hiszpani kolo barcelony mam 4 gwiazdki opinie dobre o pogodzie nie ma co wspominac , lot 140e w dwie strony od lebka , albo zle kalkuluja albo tego nie rozumiem
                    • wislok1 Re: niedoceniona destynacja RUGIA 08.05.19, 22:29
                      Janusze i Grazyny nie jezdza do hoteli tylko na kwatery prywatne, takie najtansze
                      A zywia sie w fastfoodach lub lokalach typu kuchnia domowa
                      Gdzie jest tanio
                      Potem co prawda przewalaja mnostwo kasy na promenadzie na pier.oly, ale
                      jest tez dyskont, gdzie sie kupi piwo na plaze, gorzalke na wieczor i zagryche....
                      I kazdy dzien trzeba byc na plazy, zbudowac parawany i tam siedziec....
                      Bron Boze jakies rowery, spacery, wycieczki, czy inne bezecenstwa...
                      I ich zdaniem takie wczasy to zaje.ioza, chocby lalo 6 dni na 7 i bylo zimno, hehe

                      Nie dotyczy to tylko PL
                      Pamietam,jak w Schwarzwaldzie wypoczywali w hotelu rzemieslnicy z jednej firmy
                      Caly dzien chlali od rana do wieczora i jedli oraz GRALI w skata
                      Glownie GRALI
                      W d.... mieli gorskie wycieczki, aquapark, itd...
                      Ich zdaniem ich urlop byl zaje.isty...
                        • wislok1 Re: niedoceniona destynacja RUGIA 08.05.19, 23:11
                          Ale porownywales pobyt w Hiszpanii nad morzem do tego w PL, to nie ta sama kategoria....
                          Jest taniej w PL, bo po prostu wiekszosc stawian na taniosc

                          Gdyby porownac pobyt w Zakopanem z pobytem w Alpach, uwzgledniajac ze turysta spi w hotelu, tam sie
                          stoluje, jezdzi na wycieczki, korzysta z kolejek linowych, aquaparku, zwiedza muzea, itd...
                          to Zakopane jest sporo DROZSZE
                          • bigzaganiacz Re: niedoceniona destynacja RUGIA 09.05.19, 00:18
                            Jest taniej w PL, bo po prostu wiekszosc stawian na taniosc


                            No nie jest , w hiszpani jesli juz mowimy o apartamentach spokojnie wyciagniesz cos za 700e -900e na dwa tygodnie na plazy , przeciwwaga do tego jest splesnialy domek z dykty za 200-300 zeta dziennie
        • trypel Re: niedoceniona destynacja RUGIA 09.05.19, 11:13
          A Chorwaci to tacy górale z Zakopanego tylko ciupag nie sprzedają.

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • wislok1 Re: niedoceniona destynacja RUGIA 09.05.19, 18:26
          Nie zgadzam sie, bo oprocz Polakow jest tam mnostwo innych turystow,
          Polacy choc bardzo liczni, sa w zdecydowanej mniejszosci

          Na pewno w sezonie Chorwaci kroja turystow na maxa, co jest czasem wku.wiajace, np. ceny do Plitwic
          Ale wiedza, ze turysci i tak przyjada, wiec moga kroic
          To samo robia Italiano
    • qqbek Re: niedoceniona destynacja RUGIA 08.05.19, 22:36
      Ogólnie rzecz biorąc Niemcy to niedoceniony przez naszych turystów kraj.

      Ale co się dziwić, skoro 1,5 roku temu, jak bawiłem chwilę w Saksonii (wbrew pozorom było gdzie jeździć i co zwiedzać) to jedna z sąsiadek (pani inżynier z firmą) mnie zapytała (tu cytat) "czy nie bałem się emigrantów?". Jako, że była to już druga osoba, która o to zapytała, bardzo wrednie odpowiedziałem, że to Saksonia, a nie Berlin czy Monachium i Polactwa tutaj mało, więc nie ma się kogo bać 😜

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • toreon Re: niedoceniona destynacja RUGIA 09.05.19, 09:00
      Daleko trochę, jakoś z tyłu głowy miałem, że Rugia jest rzut beretem za Świnoujściem.
      Ale warto mieć na uwadze, przynajmniej coś bardziej oryginalnego.

      Zastanawia mnie dokąd na wakacje jeździ przeciętny Niemiec. Czy właśnie w takie miejsca czy może do Polski albo Chorwacji. Bogactwo to wiadomo, że raczej na Lazurowe Wybrzeże/Karaiby/itd.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.