Dodaj do ulubionych

Śkodziarze...

10.05.19, 19:08
Za: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24770661,czestochowa-samochod-przejechal-na-czerwonym-swietle-potracony.html#a=359&c=159&t=5&g=b&s=BoxNewsMT





--
Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
      • qqbek Re: Śkodziarze... 10.05.19, 19:21
        samspade napisał:

        > Kiedyś już pisałem że to najgorzej jeżdżący kierowcy. Najbardziej agresywni.

        Słowo kierowcy Śkody, Amen ;)


        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • galtomone Re: Śkodziarze... 10.05.19, 19:57
        Tacy, co nikomu nie przepuszcza i nie odpuszczą. Za to świetnie im idzie uczenie i egzekwowanie. Znaczek Skody do tego uprawnia chyba.

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
      • engine8 Re: Śkodziarze... 10.05.19, 20:39
        No nie rob przykrosci kierowcom BMW - od dawna to miano mieli praktycznie na wlasnosc...jesli nie byli najgorzej jezdzacymi to na pewno najbardzieje agresywnymi a ty naraz ich odsuwasz i zastepujesz jkimis tam z niskiej polki skodziarzmi to ja to uwazam za ponizanie i obraze.... i oficjalnie protestuje!.
      • qqbek Re: Śkodziarze... 11.05.19, 16:04
        marekggg napisał:

        > Jezus maria boze
        Bo to, jak to Muniek śpiewał "miasto świętej wieży" jest 😜


        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • bywalec.hoteli Re: Śkodziarze... 14.05.19, 09:47
      Nie wiem czy można generalizować, ale wczoraj na drodze faktycznie spotkałem debila w Skodzie, który jechał niebezpiecznie i chamsko dla innych. Myślę, że raczej młodzi w służbowych furach a że to często skoda...

      --
      "Snejkowa nie wynajmuje. Snejkowa jest stara ropucha" snakelilith
      • vogon.jeltz Re: Śkodziarze... 14.05.19, 11:54
        > Myślę, że raczej młodzi w służbowych furach a że to często skoda...

        Jest jeszcze inna podgrupa: "kapelusznicy", najczęściej starsi faceci, którzy jeżdżą niewiele (niedzielni kierowcy). Kupili Skodę, najczęściej Fabiedę, za oszczędności życia, bo to "niemiecka solidność w dobrej cenie", ale za cholerę nie wiedzą, jak zachowywać się na drodze, by nie utrudniać życia innym uczestnikom ruchu.

        Drugą taką kategorią są toyociarze (do których ostatnio sam się zaliczam, hehe). Podobny mindset, podobny motyw zakupu: "niezawodny japoński wóz" i podobnie upierdliwy styl jazdy. Najczęściej młode babki w Yarisach, spokrewnieni z fabiedakami goście w Corollach i mamuśki w RAVkach.
        • bywalec.hoteli Re: Śkodziarze... 14.05.19, 13:25
          Oni przynajmniej nie są szkodliwi czy niebezpieczni. Po prostu wolniejsi. Pamiętaj, że też będziesz kiedyś stary.

          --
          "Jakiej biedzie synuś? Podczas komuny dostawaliśmy paczki z Rajchu, nie wiedziałeś? Na biedę na Opolszczyźnie nikt więc nie narzekał, Pewex w Opolu był zawszy pełny kupujących" snakelilith
          • vogon.jeltz Re: Śkodziarze... 14.05.19, 13:36
            > Oni przynajmniej nie są szkodliwi czy niebezpieczni. Po prostu wolniejsi.

            Nie w tym rzecz, że są wolniejsi - wolniejszego można wyprzedzić. Chodzi o to, że w wielu przypadkach są kompletnie nieprzewidywalni i sami też nie potrafią przewidzieć efektów swoich zachowań.

            > Pamiętaj, że też będziesz kiedyś stary.

            A co to ma do rzeczy? Przecież napisałem, że ten problem nie ogranicza się do osób starszych.
            • qqbek Re: Śkodziarze... 14.05.19, 14:08
              vogon.jeltz napisał:

              > Nie w tym rzecz, że są wolniejsi - wolniejszego można wyprzedzić. Chodzi o to,
              > że w wielu przypadkach są kompletnie nieprzewidywalni i sami też nie potrafią p
              > rzewidzieć efektów swoich zachowań.

              O to to!
              Choć czy nieprzewidywalni?
              Jedna z rzeczy, z których byłem dumny jako "przewidywacz":
              Miejsce i czas akcji:
              Wyjazd z MOP na autostradzie A1, sierpień ubiegłego roku.

              Przede mną Octavia z 80-letnim (na oko) dziadkiem za kółkiem. Jak przy skręcie zobaczyłem, za kim jadę, to zwolniłem do przepisowych 10 km/h i pozwoliłem dziadkowi dziarsko wyjechać z MOP-u. Wyprzedził mnie wkurzony "szybkowściekły" i siadł dziadkowi na zderzaku.
              Jak wyjeżdżałem na autostradę, to szybkowściekły właśnie wysiadał z samochodu po tym, jak na końcu pasa rozbiegowego zapakował się dziadkowi do bagażnika 😆 Rzecz jasna dziadek, jak to dziadek, snuł się po rozbiegowym jak smród po gaciach, a jak ten się skończył, dał po heblach 😁

              > A co to ma do rzeczy? Przecież napisałem, że ten problem nie ogranicza się do o
              > sób starszych.

              Też racja.
              Jak w pierwszą stronę jechałem wtedy to w Wiskitkach na A2 kobieta Chevroletem Lacetti wpakowała się z rozbiegowego wprost pod autokar. Nie wiem, jakim cudem rannych nie było, bo cały tył koreańskiego cudu techniki, prawie po fotele kierowcy i pasażera, dosłownie przestał istnieć.


              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • bywalec.hoteli Re: Śkodziarze... 14.05.19, 15:02
                Szybkowściekły wjechał w tył innego pojazdu na pasie do włączania się do autostrady?
                No to debil sam winny.

                A gdzieżeś jechał, że z lubelskiego królestwa aż w Wiskitkach na autostradę wjechałeś? :)

                --
                "Jakiej biedzie synuś? Podczas komuny dostawaliśmy paczki z Rajchu, nie wiedziałeś? Na biedę na Opolszczyźnie nikt więc nie narzekał, Pewex w Opolu był zawszy pełny kupujących" snakelilith
                • qqbek Re: Śkodziarze... 14.05.19, 15:12
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > A gdzieżeś jechał, że z lubelskiego królestwa aż w Wiskitkach na autostradę wje
                  > chałeś? :)

                  A gdzie chłop w Golfie TDI jedzie z rodziną w drugiej połowie lipca?

                  Nad Bałtyk!
                  Na cuchnącego starym tłuszczem dorsza ("świeżo z połowu" - chociaż każdy normalny człowiek wie, że akurat w lecie jest okres ochronny i po prostu miejscowy chce cie wyrąbać z dudków jak góral cepra w Zakopcu), na zatłoczoną plażę z sinicami "w gratisie", po pogodę w kratkę! Ahoj przygodo!

                  Nie chciało mi się przez Warszawę gonić i w miarę bezstresowo pojechałem sobie tak, jak sugerował wujek Google - przez Puławy, za Wisłą na Kozienice, potem Białobrzegi, Grójec, Żyrardów i do A2.
                  W drugą stronę dojechałem na południe aż do Radomia (zjechałem z A2 na 50 do Grójca, ale zamiast jeździć po wiochach - tj. zjechać z S7 w Białobrzegach - pojechałem nią do zjazdu na starą "7" w Radomiu) i też było fajnie.

                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • bywalec.hoteli Re: Śkodziarze... 14.05.19, 15:22
                    Jechałem tą trasą masę razy :) Wolę przez Radom niż Kozienice.
                    I pojechałeś A1 do Karwii albo Władka lub na Hel? Bez sensu. Tam Warszawka i wsch Polska. Tłok. Lepsze zachodnie wybrzeże.

                    --
                    wiosenna sygnaturka
                  • toreon Re: Śkodziarze... 14.05.19, 16:03
                    Co ten Bałtyk ma takiego w sobie, że jak człowiek nie wyskoczy tam choć na krotko to wakacje jakieś niepełne....
                    Bez smażonej ryby (z mrożonki), bez zakupu czegoś tandetnego na straganie, bez kąpieli w wodzie co ma jakieś 18 stopni, bez piasku w dupie, bez targania parawanu pod pachą nie ma prawdziwego wypoczynku!
                    • bywalec.hoteli Re: Śkodziarze... 14.05.19, 17:22
                      Tez tak kiedyś myślałem !
                      I po zwiedzeniu cieplejszych mórz stwierdzam, ze polski Bałtyk ma dużo zalet mimo wymienionych przez kolegów wad:
                      - najładniejsze plaże wśród piaszczystych
                      - blisko - z Poznania mam 3-4 godziny do ulubionej miejscówki
                      - mimo wszystko taniej niż Włochy, Grecja, Hiszpania, Chorwacja, nie wiem jak aktualnie z Czarnogórą
                      - rybacko-portowy klimat, który lubię
                      - łatwy dojazd z małymi dziećmi
                      - a dupy ładne i mało ubrane chodzą jak wszędzie
                      - lepsza zieleń niż na spalonym słońcem południu - jak masz dzieci to wiesz o co chodzi

                      Szkoda, ze praktycznie nie mamy wysp.

                      --
                      wiosenna sygnaturka
      • samspade Re: Śkodziarze... 14.05.19, 12:42
        bywalec.hoteli napisał:

        > Nie wiem czy można generalizować,

        Można i należy.

        > ale wczoraj na drodze faktycznie spotkałem debila w Skodzie, który jechał niebezpiecznie i chamsko dla innych.

        Jeżdżę regularnie po S i rzadki kiedy zdarzy się dzień bez debila z kurą na masce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.