Dodaj do ulubionych

koło odpadło 30km po wymianie w serwisie

13.05.19, 18:29
Witam wczoraj w nocy na zakręcie odpadło koło.... świeżo po grillu odwożę znajomych 10km/h na zakręcie bum koło jedzie obok mnie, okazało się, że jedna śruba ma ukręcony gwint, wszystko niecałe 30km od wymiany, wymiana na letnie odbyła się w serwisie gdzie przy wymianie opon na zimowe ukręcili czwartą, jeździłem na trzech "aż załatwią" nie załatwili do wymiany na letnie teraz naprawy na ponad 1000zł a winą obarczają mnie bo na 3 jeździłem. Czyja to wina i czy mam jakieś prawa?

Z góry dziękuję za dobre chęci i pomoc, pozdrawiam Mateusz
Edytor zaawansowany
  • galtomone 13.05.19, 20:04
    Masz prawo milczec - jak mogles jezdzic na trzech? Ciesz sie, ze nikogo nie zabiles.
    Jakby ci do polowy w warsztacie hamukce naprawili i pozowloli jezdzic tez bys jezdzil?

    Sam sobie jestes winien. Ciesz sie, ze sie tylko na tym skonczylo.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • bimota 13.05.19, 21:04
    NAPISZ TAK, BY SIE DALO ZROZUMIEC...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • qqbek 13.05.19, 22:30
    Marna prowokacja.
    Takich debilnych serwisów już nie ma, nawet u mnie, na ścianie wschodniej.

    1000 złotych to i tak mało.
    Wczoraj jeden łepek u mnie na wsi E30 325i (po swapie na M54) rozwalił na latarni, bo mu koło odpadło. Wąska lampa, szprychowe felgi BBS tak po 4-5 sztuka, grama rdzy na nadwoziu. Jemu nic, ale w plecy to jest ze 40 kawałków najbidniej.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • yasiaq 13.05.19, 23:26
    Kto by się przejmował przepierdzianym szrotem. W USA stoją sobie na pustyni setki tysięcy prawie nowych szajswagenów i i nikt nie płacze..robi się..protokół zniszczenia i po bólu..
  • qqbek 14.05.19, 07:43
    Zjedz Snickersa, albo zwal sobie konia Jasiu - głodny nie jesteś sobą. Ja piszę o pięknym youngtimerze, a ty (na forum motoryzacyjnym, a nie dotyczącym szydełkowania) o "złomie".
    Ciekawe czym ty Jasiu jeździsz?
    MZA? Rowerek trójkołowy?

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • bywalec.hoteli 13.05.19, 23:32
    A co z piątą śrubą?

    --
    "Snejkowa nie wynajmuje. Snejkowa jest stara ropucha" snakelilith
  • engine8 14.05.19, 00:29
    Nie kazdy ma 5...

    Zreszta kazdemu sie zdarza.. Dziwne ze kiertiwca nie zauwazyl wczesniej ze cos nie tak?
    Nie dokrecili srub .... Ja sam sobie kiedys tak zrobilem ale szybko uslyszalem ze cos nie tak.... bo czulo sie jakby kolo bylo kwadratowe.... Sruby byly luzne i pewnie nedlugo tez kolo by odpadlo ...
    Mnie kiedys w serwisie oponiarskim kola przednie z tylnymi zamienili... - a tylne duzo szersze :)
  • qqbek 14.05.19, 07:40
    A tam dużo szersze, raptem 3 centymetry (255 przód, 285 tył). Pracownika mojego wuja (ma zakład oponiarski) też raz zatrzymałem chwilę przed przykreceniem 285 z przodu. Inna sprawa, że potem co roku już bardzo się z tym pilnował 😜

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • 4slash 14.05.19, 09:22
    Mi w zimowych w Audi przed zimą tak dokręcili śruby antykradzieżowe, że gumiarz teraz nie mógł odkręcić (ten zam co przykręcał). Musiałem pojechać do ASO gdzie poradzili z tym sobie w 0,5 h a biorąc pod uwagę koszt 1 rbh = 470 zł w AUDI zbiedniałem o 235 zł + 80 zł za 4 zwykła śruby. Spodziewałem się takich kosztów i jestem zadowolony z obsługi bo felgi nie uszkodzone i auto umyte ;)
  • qqbek 14.05.19, 10:14
    Chyba czas oponiarza zmienić.
    Ktoś, kto wali "na chama" pneumatykiem w końcu zrobi ci większe "kuku" niż tylko za mocno wkręcona śruba :(
    Ja sumiennie dokręcam zawsze po przejechaniu 50-100 kilometrów i chyba trzy razy (na ładne kilkanaście lat) zdarzyło się, że rzeczywiście jakaś śruba była poluzowana. Ale lepiej tak, niż w drugą stronę przegiąć.

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • vogon.jeltz 14.05.19, 11:13
    > chyba trzy razy (na ładne kilkanaście lat) zdarzyło się, że rzeczywiście jakaś śruba była poluzowana.

    Ja miałem kiedyś tak, że robiłem coś w zawieszeniu i do tej roboty musiały być zdjęte wszystkie koła. Mechanik powiedział mi, że ze wszystkich czterech tylko jedno było dobrze dokręcone (ani za słabo, ani za mocno), a pozostałe za luźno. Dowcip polega na tym, że niedługo przedtem wymieniałem opony, a przy tym jednym kole robiłem potem jeszcze coś z czujnikiem ABS-u i dokręcałem je sam. I to dokręcałem "z ręki", bo nie miałem wtedy jeszcze klucza dynamometrycznego. Tak że tak...
  • qqbek 14.05.19, 11:21
    No albo się ma ten dryg, albo nie 😁
    Ja mam oponiarza w rodzinie i tam jest zawsze dobrze dokręcone (poluzować odrobinę ma się po prostu prawo śruba po przejechaniu pierwszych 50-100 kilometrów). Ale jak kupiłem X5 to się mało rozwiercaniem nie skończyło tak ktoś "delikutaśnie" dokręcił poprzedniemu właścicielowi (i to nie jedną, a kilka śrub). Całe szczęście skończyło się na wymianie śrub.

    Sam też nie mam klucza dynamometrycznego (tzn. mam, ale nie mam siedemnastki do niego) i korzystam ze zwykłego "na wyczucie".

    --
    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
  • galtomone 15.05.19, 07:38
    vogon.jeltz napisał:

    > I to d
    > okręcałem "z ręki", bo nie miałem wtedy jeszcze klucza dynamometrycznego. Tak ż
    > e tak...
    getyarn.io/yarn-clip/75fc3068-7feb-4b5b-ab0e-41fa3714d0c3#BygeyoHXY3V.copy

    BTW: bardzo lubie ten fim :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • samspade 14.05.19, 10:10
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Świadomie jeździłeś z kołem przykręconym na 3 śruby i pytasz się czyja to wina?
  • liczbynieklamia 14.05.19, 17:34
    1. Abstrahując od twojej "pomysłowości", to na ich miejscu pokryłbym wszystkie koszty, bo oni są profesjonalistami, a klient nie. On nie musi wiedzieć na ilu śrubach można jeździć, a na ilu nie.
    2. Trochę mnie to dziwi, bo znając serwisy bardziej prawdopodobne wydaje mi się dokręcenie śruby tak mocne, że przejdzie na wylot przez felgę, tarczę i piastę niż dokręcenie zbyt słabe.
  • qcleszek1 15.05.19, 11:53
    Głąbie inaczej cię nazwać nie potrafię . Powinni zabrać ci prawko na zawsze . Dwie śruby urwane , ale trzy dobre jak z skeczu o traktorze .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.