Dodaj do ulubionych

Mało żem się wczoraj nie sfajdał...

09.06.19, 01:21
...o tutaj.

Jechałem jak to "74" ze zdjęcia Google, ale z tym wyjątkiem, że światła nie działały.
Jak zobaczyłem, że 20-letnia Corolla jadąca od prawej (rejestracja LOP) nie zwalnia, to zredukowałem i wcisnąłem w podłogę.
Przejechał za mną, a przed gościem, który mnie wcześniej próbował lewym wyprzedzać.
Blisko było.
Corolka przemknęła pomiędzy nami.

Czy tylko ja jestem przeciwny "prostowaniu" rond i waleniu na nich sygnalizacji?
Przecież ten debil jechał "na pałę" bo mógł, bo tysiąc razy tak przeskakiwał na zielonym i teraz mu nic żółte migające (i A-7) do myślenia nie dało...
--
Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • engine8 Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 09.06.19, 02:03
      No wlasnie, to skrzyzowanie to nie jest takie proste jak drut.... Niby to rondo ktore na rondo nie wyglada i sa swiatla... Zwykle albo rondo albo swiatla... Ja mysle ze tam musza byc swiatla 24/7 i nie wiem dlaczego nie prcowaly. Ale ciekaw jestem dlaczego tego nie zrobiono jak zwykle skrzyzowanie? Przyblizyc te pasy bo ten teren pomiedzu to po co? JEdynie rozciaga cale skrzyzowanie i pogarsza widocznoesc czy dezorientuje... A mozna by uproscic i zbudowac na tym terenie 500+ mieszkan?
      A tu widac ze ktos mial szaablon i go kilka razy w tej okolicy uzyl.... i skomplikowal sprawe
      • szymi_mispanda Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 09.06.19, 06:09
        Jak mam taka sytuacji podbramkowa co sie zdarza bardzo rzadko to moj stres sie objawia tym ze jak sie zatrzymam to mi sie lapy trzesa I nie moge zlapac oddechu a serce mi wali z predkoscia swiatla.

        Ale nie mam tak jak wy odruchu robienia kupy w trakcie. Moze dlatego ze nie jadam sniadania a poranne co mam zrobic robie przed wyjsciem z domu.

        Mysle ze to dobra opcja zeby w razie czego nie zafajdac siedzenia.
    • 1realista Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 09.06.19, 07:30
      Oooo, klasyka. Przy takich poważnych zmianach w przepływie strumienia aut ludzie jeżdżą na pamięć. Takie wyłączenie świateł to dopiero katastrofa. Na OPów trzeba uważać bo nie potrafią na rondach. W sumie nie było aż tak tragicznie jak opisujesz bo numery zapamiętałeś...
      • qqbek Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 09.06.19, 10:45
        No właśnie tablicę (częściowo) odczytałem od przodu, wielkimi oczami, jak się bardzo szybko do mnie zbliżała.
        Najlepsze jest to, że ja docisnąłem, ten drugi musiał hamować, a bałwan ze wsi nie zmienił chyba wcale prędkości (bardzo niemałej - odkąd zlikwidowali na Lenina, tfu Smorawińskiego, radar, to od wiaduktu Poniatowskiego jest teraz tor wyścigowy - jeden "lotnik" zabił się kilka lat temu na latarni tam, owijając się o nią dachem, 5 metrów nad ziemią).

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • engine8 Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 09.06.19, 18:49
          Widzisz, u nas takie skrzyzowania gdzie wszyscy wiedza ze sa niebezpieczne, sa najbezpieczniejsze bo wszysycy o tym wiedza i uwazja... Pisalem ze niedaleko mnie jest skrzyzowanie - bardzo ruchliwe poniewaz sa centra handlow i kilka szkol, i tam notorycznie i systemtycznie ludzie nie tylko nie zwalniaja na zoltych ale zawsze 2 czy 3 przejedzie na czerwoym(jeden za drugim) .... Policja wie ale tsm nie siedza i mandatow niepisza a mowia ze tam od lat wypadkow nie ma bo jak ludzi maja zielone to licza do 3 zanim rusza i jest bezpiecznie...Tak i u Was - wiecie ze niebezpiecznie - jedz 25km/h albo wolniej... poswiec sekunde - zminejsz sobie ryzyko.
    • waga160 Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 09.06.19, 08:56
      www.google.com/maps/@52.4321518,20.6969252,3a,75y,357.7h,77.07t/data=!3m6!1e1!3m4!1snU8WEyDecsqO_yOvwCdntA!2e0!7i13312!8i6656
      Oznakowanie dokladnie takie samo jak tam w Lublinie, a "ronda" kompletnie inne. Moim zdaniem Corollka nie jechala na pale tylko myslala ze dojedzie do okraglego kolka i tam przepusci tych co juz sa na kolku, jak to robila tysiace razy dopoki nie przyjechala do Lublina. Pewnie gdzies komus opowiada teraz ze ostatnio w Lublinie jakichs dwoch gosci chcialo ja najechac ale jeden poszedl przodem a drugi tylem i jej nie walneli. Ale o malo co sie nie sfajdala...
    • tbernard Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 09.06.19, 10:47
      Niby są znaki, ale jak jest sygnalizacja, to większość kierowców nie zwraca na nie uwagi i jest problem, gdy sygnalizacja nie działa. Do tego rondo które można przejechać całkiem na wprost to nieprzemyślana organizacja ruchu. Z założenia przecież ma rondo uspokajać i mają one sens wtedy, gdy wjeżdżający musi zrobić korektę kierunku aby na wyspę nie wjechać. No a co to za uspokajanie, gdy stwarza ono sytuacje, gdy czasem ktoś o mało się nie sfajda.
      • qqbek Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 09.06.19, 11:00
        Właśnie to miałem na myśli. Kiedyś (ćwierć wieku temu, jak prawo jazdy robiłem) były tam zwykłe ronda. Potem na prawie każdym nastawiali sygnalizacji. Jak pojedziesz kawałek dalej po mapie wzdłuż Lenina (tj. do końca Andersa, bo tak się teraz Lenina nazywa, to przy skrzyżowaniu że Lwowską zobaczysz ocalałe rondo starego typu - komu one wcześniej przeszkadzały?)

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • qqbek Ciekawe, czy oni się sfajdali... 09.06.19, 18:45
      ...to samo miejsce, mniej niż 20 godzin później.
      Refleks kierującej w prawie gorszy.

      A - przejrzałem rejestrator, Corollę widać tylko przez sekundę (potem jest za bardzo na prawo od kadru), ale za to widać jeszcze jedną niebezpieczną sytuację, dosłownie sekundy wcześniej. Jak mi się uda, to wrzucę na YT potem.
      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • waga160 Re: Ciekawe, czy oni się sfajdali... 09.06.19, 19:13
        "Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, kierująca hyundaiem jadąc al. Smorawińskiego w kierunku al. Andersa, na skrzyżowaniu z al. Kompozytorów Polskich nie ustąpiła pierwszeństwa kierującej toyotą. Doszło do zderzenia obu pojazdów."

        Owe "rondo" to ciekawe miejsce z tym pierwszenstwem. Dojezdzajac do ronda traci sie pierwszenstwo, po to zeby go w magiczny sposob zaraz odzyskac i je miec zjezdzajac z ronda. I wez tu wpusc dwie baby.
        Z jednego skrzyzowania zrobili 4 wiec czterokrotnie zwiekszyli szanse na kolizje. I jeszcze nazwali rondo. Dobrze ze nie slimak albo petla.
    • grzek Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 09.06.19, 19:39
      Takich rond-skrzyżowań w Lublinie jest węcej i nie tylko Lublinie. Wydaje mi się, że problemem nie są "proste ronda" tylko brak umiejętności jazdy w mieście, gdy swiatła nie działają. Spróbuj kiedyś wyjechać w nocy po 23, gdzie praktycznie na wszystkich skrzyżowaniach miga żółte, wtedy zobaczysz co sie dzieje.
      • qqbek Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 10.06.19, 16:06
        Rondo "pod Makro", chyba moje "ulubione" 😂.
        Ale najwięcej wyjazdów pod prąd widziałem gdzie indziej - na "rondzie" Kuklińskiego i to przy działającej sygnalizacji.

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • grzek Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 10.06.19, 21:07
            Chyba ten upał na głowę pada. Strach gdzieś jechać. Trzeba omijać ronda. Poniżej można dostać strzał w plecy, stojąc przed rondem.

            www.lublin112.pl/staranowala-stojace-przed-rondem-pojazdy-kolejne-w-dniu-dzisiejszym-zdarzenie-na-tym-rondzie-zdjecia/
    • qqbek Re: Mało żem się wczoraj nie sfajdał... 11.06.19, 21:21
      O chuju złoty!
      To już prawdziwa epidemia :
      www.lublin112.pl/kilka-minut-po-wylaczeniu-sygnalizacji-swietlnej-na-skrzyzowaniu-doszlo-do-wypadku-zdjecia/

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.