Dodaj do ulubionych

Pieniadze na Porsche wywalone w bloto

12.06.19, 17:32
katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,24891436,porsche-pedzilo-przez-rybnik-kierowca-jechal-z-predkosci-152.html#s=BoxLoKaImg4
152 km/h... i to ma być wynik?
Moj Escort w latach 90tych jezdzil szybciej.
--
Pozdrawiam,
galtom

"If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
      • galtomone Re: Pieniadze na Porsche wywalone w bloto 12.06.19, 18:41
        No..a Escort miał 5 biegów...

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
    • wislok1 Re: Pieniadze na Porsche wywalone w bloto 12.06.19, 21:01
      W tekscie nie ma nic o blocie !!!

      W mojej bawarskiej okolicy policja zlapala na radar Lamborghini
      Ktos jechal podobnie jak Porsche z Rybnika w obszarze zabudowanym...
      Dozwolone 50, grzal okolo150....

      Policja bawarska juz sie ucieszyla z tego, ze mu wpier... mandat i zabiora prawo jazdy, a tu zonk....

      Tablica rejestracyjna auta nie miala zadnego zwiazku z prawda, byla sfalszowana...

      Policja wyczula, ze to jakis facet z Monachium, sprawdzili zaraz Lamborghini tam zarejestrowane i go po 1 dniu nakryli...
      Fotka twarzy zrobiona przez radar byla bardzo dokladna

      Teraz gosciu ma nie tylko zabrane prawo jazdy, grzywne do zaplacenia, ale jeszcze sprawe w sadzie za poslugiwanie siefalszywymi tablicami rejestracyjnymi

    • waga160 Re: Pieniadze na Porsche wywalone w bloto 13.06.19, 04:57
      > Moj Escort w latach 90tych jezdzil szybciej.

      A moj Garbus w latach 60-tych jeszcze szybciej. Bo zaraz po ruszeniu wskazowka predkosciomierza szla do oporu. I niech mi tu ktos podskoczy z jakims Porsche czy Srolsche, gdzie maksymalna predkosc jest osiagana po ilus tam sekundach. Ja mialem 140 po sekundzie.
      Wiem ze w to nie wierzycie, ale poczekam troche z wyjasnieniem zeby Was powkurwiac.
      • engine8 Re: Pieniadze na Porsche wywalone w bloto 13.06.19, 06:31
        hehhehe kiedyś z kolesiem rozebraliśmy taki.. jak byliśmy smarkacze.. Bardzo prosty..

        Te liczniki pracowały tak tam były dwa niezależnie - bez mechanicznego połączenia - obracające się "systemy"
        Jeden to linka podłączona do przedniego kola i jak się kolo kręciło to linka obracała taki magnesik który był naprzeciw aluminiowego dysku....i sprzęgał sie z nim nie mechanicznie ale magnetycznie
        I jak się ten magnesik obracał to i "napędzał" kolka razem z nim. Kolko było na osobnej ale jednej ośce ze wskazówka i do tej oski byla przeczepiona taka sprężynka jak w zegarku która wygląda (tak wymyslelismy) ze byla tak zaprojektowana ze "kontrolowała" obroty dysku vs magnesu ze to pokazywało prawdziwa prędkość i ona tez wracała wskazówkę na parking czyli do "0" jak się kolo przestało kręcić...
        No i teraz mozna tylko zgadywac ale na pewno cos z ta sprężynka - Jakby sie urala to wsklazowk nie wraclaby do zera a wiec może sie rociagnela i byla na tyle "slaba" ze licznik si e"rozklaibrowal a wiec male obroty walily wskazowke ma max?
        • waga160 Re: Pieniadze na Porsche wywalone w bloto 13.06.19, 10:15
          Nie moge Cie zacytowac bo forum po dobrej zmianie pozwala z mojej strony jako editor zaawansowany zacytowac tylko pierwszy wpis, zalozyciela czyli prezesa?
          Otoz linka predkosciomierza szla z piasty lewego przedniego kola i obracala tymze obejrzanym przez Ciebie magnesem wewnatrz licznika. Tylko ze jak sie wepchalo za duzo smaru do piasty przy wymianie lozyska, to linka nadmiar smaru pompowala do gory az do bebechow licznika. Jak ten magnes i beben mialy szczeline zapchana smarem, to max predkosc byla osiagana (wskazywana) po dwoch obrotach kola i tak na liczniku zostawala:)
          Teraz tak sobie mysle, caly ten Garbus i jego genialnie proste i niezawodne, no powiedzmy jezeli zawodne to elementarnie proste do naprawy, jezeli w ogole naprawa byla konieczna, rozwiazania pochodzily od tego samego faceta, Ferdynanda Porsche, ktory jednak pozniej czolgi tak przeengineerowal ze byly zajebiscie skomplikowane i zawodne, to czy on akurat nie zmienil swojego podejscia do tematu SPECJALNIE?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.