Dodaj do ulubionych

Pytanie o bezpieczniki mam

15.06.19, 06:48
Nawymienialem sie bezpiecznikow sporo, ale czegos nie rozumiem. No dobra, cos sie w obwodzie stalo, zwarlo, prad podskoczyl i zeby nie spalic samochodu, bezpiecznik sie stopil.
No to go wymienilem na taki sam i wszystko gra. I moje pytanie: Nie robiac nic innego niz wymiana bezpiecznika, dlaczego ten nowy sie tez nie stopil natychmiast?
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
      • waga160 Re: Pytanie o bezpieczniki mam 15.06.19, 08:06
        > Od czego ten bezpiecznik?

        Padlo prawe swiatlo mijania. Wedlug schematu, na tym samym bezpieczniku sa jeszcze oba przednie przeciwmgielne. Przedtem tych przeciwmgielnych nie uzywalem, dopiero proba ich wlaczenia potwierdzila ze to nie zarowka swiatla mijania tylko bezpiecznik, bo przeciwmgielnych tez nie ma. Wlozylem nowy bezpiecznik, nie mocniejszy, i wszystko gra. Dlaczego on sie nie stopil? Przeciez nie usunelem przyczyny spalenia poprzedniego.

            • engine8 Re: Pytanie o bezpieczniki mam 15.06.19, 18:13
              Jak wiesz to styki przekaźników się wypalaja a robi to dlatego ze styki niezabezpieczone "iskrza" - kiedy przerywasz uklad elektryczny - uklad tego nie lubi i probuje przeskakiwac przez przerwe a wiec w tym momencie jest "spike" pradu. Zwiazne jest to z tym ze w kazdym ukladzi jest jakas indukcyjnisc i ona powoduje to ze nie lubi zmian.
              Czasami - a moze nawet najczesciej nawet zauwazamy ze wylaczylismy swiatlo i bylo cacy a potem wlaczamy i NADA... Zarowka sie spalila kiedy wylaczalismy prad i ten impuls byl tym co ja dobil
              Podobnie w zarowce - w momencie kiedy sie wlokno przepala jest krotki impuls i to moze byc przyczyna spalenia bezpiecznika.. a ze wlokono sie nie razlacz w sposob kontorolwany tylko przepala sie "roznie to tylko w specyficznych warunkach sie to moze stac.. Bezpeiczniki maja tolerancje i moze byl w dolenej granicy a moze sie "zmeczyl" :)
              • waga160 Re: Pytanie o bezpieczniki mam 15.06.19, 18:32
                No niby tak, iskra itd, ale: Z moich obserwacji, zarowka, przynajmniej ta klasyczna domowa, spalala wlokno przy zapalaniu a nie przy gaszeniu i to nie wywalalo bezpiecznika. A w opisanym przypadku samochodowym, zarowka sie nie przepalila tylko bezpiecznik sie przepalil i po jego wymianie bylo OK. To juz ta przetarta wiazka jest chyba bardziej prawdopodobna?
                • engine8 Re: Pytanie o bezpieczniki mam 15.06.19, 20:53
                  Nie wiesz co sie stalo... Bezpiecznik mogl byc na min skali pradu, mogl byc przegrzany i "zmeczony". Bezpiecznik mogl sie przepalic ze zupelnie innego powodu ktory trudno ocenic nie widzc wszytkiego co zabezpiecza. Mogly zaiskrzyc na stykach wylacznika, Nie wiemy ile w ukadzie jest zapasu pomiedzy pradem pobieranym i bezpieczniikiem..Z czasem rzeczy sie "zuzywaja", kontakty koroduja czy sie utleniaja tam moze buc zrodlo problemu.. Zakladasz nowy bezpiecznik i tym czyscisz styki, moze miec wiekszy prad albo nie zdarzyla sie kombinacje innych rzeczy... Mnie tes sie zdarzeja akie rzeczy ze bezpiecznik padnie, wymienie i nigdy wiecej nie wywala...

                  • waga160 Re: Pytanie o bezpieczniki mam 15.06.19, 21:06
                    No wlasnie, bezpiecznik padnie, wymienie i wiecej nie wywala. Ale mnie nie "tez" to sie zdarza, tylko tak bylo zawsze, i stad moje zaciekawienie tematem.
                    Az mam chec wszystkie bezpieczniki zdrutowac czy jak to sie nazywa, zalutowac na stale grubym drutem. Bo jak na razie to z tych bezpiecznikow wiecej klopotu niz pozytku:)
                    • engine8 Re: Pytanie o bezpieczniki mam 16.06.19, 01:28
                      No ja bym je jednak tolerowal.. bo mnie sie zdarzylo ze cos tam grzebalem i cos tam zwarlem i polecial bezpiecznik za $1 nie komputer za $2k....
                      Zdarzaja sie rozne rzeczy - jedna rzecz padnie - np regulator napiecia i wywali bezpieczniki albo sfajczy auto.... czy tez gryzon ci cos przezre i sie pozwiera...
                      No i jaka roznica pozwierac wszytkie czy wymieniac jeden za drugim ?
                      Ja moglbym na palcach policzyc ile bepiecznikow w autach w ciagu calego zycia znienilem mniej niz gwozdz w oponach zlapalem.. a tych bylo mniej niz 10 i na pewno ponad polowa tego to moja wina...
                      A u nas to sie bezpieczniki "watowalo"
                      • waga160 Re: Pytanie o bezpieczniki mam 16.06.19, 03:51
                        No ja z tym permanentnym zalutowywaniem drutem lo tak pol serio.

                        > A u nas to sie bezpieczniki "watowalo"

                        Malo kto pamieta prawdziwe "korki". Faktycznie po przepaleniu drucika wewnatrz porcelanki, "naprawialo" sie drutem puszczonym na zewnatrz i ten drut byl o wiele grubszy.
                        Nie dosc ze zaoszczedzilo sie na kupnie nowego "korka", to potem on juz nigdy nie "wysiadl".
                        • engine8 Re: Pytanie o bezpieczniki mam 16.06.19, 04:33
                          waga160 napisał:

                          > No ja z tym permanentnym zalutowywaniem drutem lo tak pol serio.
                          >
                          > > A u nas to sie bezpieczniki "watowalo"
                          >
                          > Malo kto pamieta prawdziwe "korki". Faktycznie po przepaleniu drucika wewnatrz
                          > porcelanki, "naprawialo" sie drutem puszczonym na zewnatrz i ten drut byl o wie
                          > le grubszy.
                          > Nie dosc ze zaoszczedzilo sie na kupnie nowego "korka", to potem on juz nigdy n
                          > ie "wysiadl".

                          No nie, Zdejmowalo sie metalowe kapturki i wysypywalo piasek.... puszcxalo sie drut w srodku,,,tak ze konce wystawaly
                          I teraz wiekszasc wyrzucala piasek i zakladala kapturki tak ze przyciskaly drucik.. ale ja to zakladalem jeden, kapturek, wsypywalem piasek i dopiero drugi - w koncu robota pro... a drut rzeczywiscie zakladao sie troche grubszy albo kilka cienszych bo komu sie chcialo je "watowac" jeszcze raz.
                          A z jakiegos powodu wypierdzielalo je co troche... Zwlaszcza jak matka wlaczyla prodiz, a siostra suszarke do wlosow i zelazko a ja lutownice....to tak z 5 tys watow a korek byl 20A...
                          • waga160 Re: Pytanie o bezpieczniki mam 16.06.19, 07:16
                            Dobre korki wysiadaly zazwyczaj w pol godziny po rozpoczeciu meczu.
                            Pamietam kiedys przyjechal do nas cykliniarz z maszyna i piewsza rzecza ktora zrobil to bylo wkrecenie swoich korkow. Czarne, z przyciskiem, w razie czego tylko sie go naciskalo. Wtedy je widzialem po raz pierwszy. Ale i tak ta piekielna maszyna wysadzila owe korki. Ktos poszedl w ciemnosciach do szafki, te korki wcisnal, swiatlo sie zapalilo a piekielna maszyna ruszyla wzdluz pokoju bez pilota i wyjebala w tapczan. Do dzis sie z tego smieje:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.